<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Roja-Ruń, czyli Ruja-Lato w podkrakowskich Świątyniach Światła Świata (6)	</title>
	<atom:link href="https://bialczynski.pl/2018/08/10/roja-run-czyli-ruja-lato-w-podkrakowskich-swiatyniach-swiatla-swiata-6/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://bialczynski.pl/2018/08/10/roja-run-czyli-ruja-lato-w-podkrakowskich-swiatyniach-swiatla-swiata-6/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=roja-run-czyli-ruja-lato-w-podkrakowskich-swiatyniach-swiatla-swiata-6</link>
	<description>oficjalna strona Czesława Białczyńskiego</description>
	<lastBuildDate>Sat, 11 Aug 2018 10:01:12 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.7.4</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: Jarek		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2018/08/10/roja-run-czyli-ruja-lato-w-podkrakowskich-swiatyniach-swiatla-swiata-6/#comment-48410</link>

		<dc:creator><![CDATA[Jarek]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 11 Aug 2018 10:01:12 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=87123#comment-48410</guid>

					<description><![CDATA[Tyniec tylko w tygodniu ! bo od piątku do niedzieli są tam dzikie tłumy, przez co tamtejsze źródło mocy wyraźnie słabnie z powodu nadmiernego jej &quot;poboru&quot;. 
Takie są moje spostrzeżenia , bo akurat w tym roku byłem tam kilka razy i to w różnych dniach tygodnia. 
Na wiosnę zaliczyłem Wiślaną Trasę Rowerową na odcinku Oświęcim-Kraków-Oświęcim. W tym roku w planach mam jeszcze spływ spod zamku w Oświęcimiu pod zamek na Wawelu , ale póki co aura nie sprzyjała realizacji tego przedsięwzięcia.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Tyniec tylko w tygodniu ! bo od piątku do niedzieli są tam dzikie tłumy, przez co tamtejsze źródło mocy wyraźnie słabnie z powodu nadmiernego jej &#8222;poboru&#8221;.<br />
Takie są moje spostrzeżenia , bo akurat w tym roku byłem tam kilka razy i to w różnych dniach tygodnia.<br />
Na wiosnę zaliczyłem Wiślaną Trasę Rowerową na odcinku Oświęcim-Kraków-Oświęcim. W tym roku w planach mam jeszcze spływ spod zamku w Oświęcimiu pod zamek na Wawelu , ale póki co aura nie sprzyjała realizacji tego przedsięwzięcia.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: ORLICKI		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2018/08/10/roja-run-czyli-ruja-lato-w-podkrakowskich-swiatyniach-swiatla-swiata-6/#comment-48392</link>

		<dc:creator><![CDATA[ORLICKI]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 10 Aug 2018 13:00:04 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=87123#comment-48392</guid>

					<description><![CDATA[Mieszka Pan, Panie Czesławie, w jednym z najpiękniejszych i najbardziej tajemniczych miejsc w Polahii, Tyńcu? Lub obok? 
Zawsze, gdy tamtędy przejeżdżam autostradą, na Bukowinę lub Zakopane, patrzę na Tyniec po prawej, z dziwnym , głębokim odczuciem. Jakby w tym miejscu była ukryta jakaś wielka tajemnica, jakbym stąd pochodził i czuł ją gdzieś w sercu i głowie. 
No cóż, mój pradziad Jędrzejewski był chyba pierwszym notowanym zarządcą nieruchomości na Wawelu, tzw. klucznikiem. Musiał znać jego podziemne i wszelkie zakamarki, może jakieś dokumenty i  tajemnice. 
Coś mnie tam zawsze wzywa, by wpaść do tego klasztoru. No mnichem to raczej nie byłem w poprzednim wcieleniu :)
A niedawno, z powodu korku na autostradzie w drodze powrotnej do Warszawy, zboczyliśmy przed Tyńcem i po jego stronie, jakimiś skrótami, pagórkami, zawijasami, w gęstej zabudowie przy drodze, jechaliśmy w zachwyceniu. My, ludzie z równin, nizin.
Ile te domy stawiane w tamtych okolicach, musiały odkrywać lochów i loszków, jaskiń krasowych w wapieniu, piwniczek, dawnych studzien, zakopanych skarbczyków i artefaktów, o jakich pewnie nikt nie wspominał... 
Przecież to koliba osadnictwa na Polahii, po przejściu bramy Morawskiej. Pierwsi Lechici, Łużyczano - Vinczanie, zapewne podążali od zachodu, za topniejącym językiem lądolodu. Ale ci kolejni, już Scyto - Sarmaci, przez Karpaty.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Mieszka Pan, Panie Czesławie, w jednym z najpiękniejszych i najbardziej tajemniczych miejsc w Polahii, Tyńcu? Lub obok?<br />
Zawsze, gdy tamtędy przejeżdżam autostradą, na Bukowinę lub Zakopane, patrzę na Tyniec po prawej, z dziwnym , głębokim odczuciem. Jakby w tym miejscu była ukryta jakaś wielka tajemnica, jakbym stąd pochodził i czuł ją gdzieś w sercu i głowie.<br />
No cóż, mój pradziad Jędrzejewski był chyba pierwszym notowanym zarządcą nieruchomości na Wawelu, tzw. klucznikiem. Musiał znać jego podziemne i wszelkie zakamarki, może jakieś dokumenty i  tajemnice.<br />
Coś mnie tam zawsze wzywa, by wpaść do tego klasztoru. No mnichem to raczej nie byłem w poprzednim wcieleniu 🙂<br />
A niedawno, z powodu korku na autostradzie w drodze powrotnej do Warszawy, zboczyliśmy przed Tyńcem i po jego stronie, jakimiś skrótami, pagórkami, zawijasami, w gęstej zabudowie przy drodze, jechaliśmy w zachwyceniu. My, ludzie z równin, nizin.<br />
Ile te domy stawiane w tamtych okolicach, musiały odkrywać lochów i loszków, jaskiń krasowych w wapieniu, piwniczek, dawnych studzien, zakopanych skarbczyków i artefaktów, o jakich pewnie nikt nie wspominał&#8230;<br />
Przecież to koliba osadnictwa na Polahii, po przejściu bramy Morawskiej. Pierwsi Lechici, Łużyczano &#8211; Vinczanie, zapewne podążali od zachodu, za topniejącym językiem lądolodu. Ale ci kolejni, już Scyto &#8211; Sarmaci, przez Karpaty.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
