<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Bald TV: Ciemne strony Wikipedii; 2. Kłamstwa Wikipedii o pseudonaukowych teoriach Jerzego Zięby i o nim samym!	</title>
	<atom:link href="https://bialczynski.pl/2018/04/05/bald-tv-ciemne-strony-wikipedii/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://bialczynski.pl/2018/04/05/bald-tv-ciemne-strony-wikipedii/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=bald-tv-ciemne-strony-wikipedii</link>
	<description>oficjalna strona Czesława Białczyńskiego</description>
	<lastBuildDate>Mon, 16 Apr 2018 16:09:38 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.7.4</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: Mezamir		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2018/04/05/bald-tv-ciemne-strony-wikipedii/#comment-45819</link>

		<dc:creator><![CDATA[Mezamir]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 16 Apr 2018 16:09:38 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=83911#comment-45819</guid>

					<description><![CDATA[https://www.youtube.com/watch?v=Y9FRww43ZZw

Nie bardzo rozumiem o co tutaj chodzi,kumaryna i witamina K są ze sobą sprzeczne,tak?]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="https://www.youtube.com/watch?v=Y9FRww43ZZw" rel="nofollow ugc">https://www.youtube.com/watch?v=Y9FRww43ZZw</a></p>
<p>Nie bardzo rozumiem o co tutaj chodzi,kumaryna i witamina K są ze sobą sprzeczne,tak?</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: J		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2018/04/05/bald-tv-ciemne-strony-wikipedii/#comment-45593</link>

		<dc:creator><![CDATA[J]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 06 Apr 2018 21:06:07 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=83911#comment-45593</guid>

					<description><![CDATA[Całkiem okazuje się nieświadomie przez całe życie stosuję &quot;dietę Białczyńskiego&quot; z drobnym odstępstwem , a mianowicie nie piję soków, bo nie lubię, a twardą lubelska kranówę z kostką lodu, odstaną jedynie aby wyparował chlor. Woda tzw. mineralna z butelek stojących tygodniami z wodą jest wręcz trująca, bo wchłania wszystkie chemikalia z plastiku i dla mnie jest niesmaczna, a nie jadam rzeczy, które mi nie smakują, bo z reguły szkodzą.
Kilka lat temu miałam rozbijane popularne tu na Lubelszczyźnie kamienie szczawianowe, na które solidnie wcześniej zapracowałam niewiele pijąc płynów. Od kilku zaś lat zażywam regularnie 3-4 ooo mg witaminy C dziennie oraz rano skrzyp i nie mam od tej pory żadnych kamieni. W moim przypadku więc teza, że to po zażywaniu większych dawek wit.C &quot;rosną&quot; kamienie jest nieprawdziwa, tym bardziej, że mam ku temu jakże boleśnie potwierdzone  skłonności.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Całkiem okazuje się nieświadomie przez całe życie stosuję &#8222;dietę Białczyńskiego&#8221; z drobnym odstępstwem , a mianowicie nie piję soków, bo nie lubię, a twardą lubelska kranówę z kostką lodu, odstaną jedynie aby wyparował chlor. Woda tzw. mineralna z butelek stojących tygodniami z wodą jest wręcz trująca, bo wchłania wszystkie chemikalia z plastiku i dla mnie jest niesmaczna, a nie jadam rzeczy, które mi nie smakują, bo z reguły szkodzą.<br />
Kilka lat temu miałam rozbijane popularne tu na Lubelszczyźnie kamienie szczawianowe, na które solidnie wcześniej zapracowałam niewiele pijąc płynów. Od kilku zaś lat zażywam regularnie 3-4 ooo mg witaminy C dziennie oraz rano skrzyp i nie mam od tej pory żadnych kamieni. W moim przypadku więc teza, że to po zażywaniu większych dawek wit.C &#8222;rosną&#8221; kamienie jest nieprawdziwa, tym bardziej, że mam ku temu jakże boleśnie potwierdzone  skłonności.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Mezamir		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2018/04/05/bald-tv-ciemne-strony-wikipedii/#comment-45591</link>

		<dc:creator><![CDATA[Mezamir]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 06 Apr 2018 18:57:15 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=83911#comment-45591</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2018/04/05/bald-tv-ciemne-strony-wikipedii/#comment-45590&quot;&gt;Grzegorz&lt;/a&gt;.

Rozmawiałem ostatnio z panią fotograf i wspomniała o lekarzu starej daty
który znając swoich pacjentów,ich możliwości finansowe
zaczął im przepisywać te same leki tzn równie skuteczne
ale tańsze odpowiedniki.

Teraz stoi przed sądem i sprawa jest w toku ponieważ główny zarzut brzmi:
dlaczego pan nie wypisywał leków drogich.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2018/04/05/bald-tv-ciemne-strony-wikipedii/#comment-45590">Grzegorz</a>.</p>
<p>Rozmawiałem ostatnio z panią fotograf i wspomniała o lekarzu starej daty<br />
który znając swoich pacjentów,ich możliwości finansowe<br />
zaczął im przepisywać te same leki tzn równie skuteczne<br />
ale tańsze odpowiedniki.</p>
<p>Teraz stoi przed sądem i sprawa jest w toku ponieważ główny zarzut brzmi:<br />
dlaczego pan nie wypisywał leków drogich.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Grzegorz		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2018/04/05/bald-tv-ciemne-strony-wikipedii/#comment-45590</link>

		<dc:creator><![CDATA[Grzegorz]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 06 Apr 2018 18:44:25 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=83911#comment-45590</guid>

					<description><![CDATA[Błąd medyczny czyli za mało kasy dla koncernów. Lekarz to robot..]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Błąd medyczny czyli za mało kasy dla koncernów. Lekarz to robot..</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Mezamir		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2018/04/05/bald-tv-ciemne-strony-wikipedii/#comment-45584</link>

		<dc:creator><![CDATA[Mezamir]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 06 Apr 2018 16:03:34 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=83911#comment-45584</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2018/04/05/bald-tv-ciemne-strony-wikipedii/#comment-45577&quot;&gt;Białczyński&lt;/a&gt;.

Czyli jeśli witamina K to koniecznie z witaminą C?
K oczyszcza krew i zagęszcza a C rozrzedza?
W tym roku mamy taki plan aby sobie kupić kozę.
Kozie mleko jest bardzo podobne do ludzkiego i w przeciwieństwie do krowiego
jest zdrowe(krowie też można pić ale zsiadłe).

Oprócz tego zdecydowałem się na zabieg elektropunktury 
połączony z odpowiednią ziołoterapią i dietą.
O efektach będę mógł napisać więcej za dwa może trzy miesiące a teraz mogę się podzielić informacjami na temat pani(podobno sędziwej już babci).

Pewne małżeństwo starało się o dziecko i wydali fortunę na leczenie.
Gdy wreszcie dziecko urodziło się,badania wykazały że ma raka.
Lekarz,profesor nauk medycznych powiedział wtedy rodzicom aby zabrali dziecko z kliniki
ponieważ zostało mu trzy miesiące życia i nie ma sensu aby leżało na oddziale.

Ojciec zaczął pić z premedytacją aby się wykończyć,matka wylądowała u psychologa
i prosiła o pomoc ,nie chciała stracić dziecka i męża.
Wtedy pani psycholog skierowała ich do pewnej staruszki a ona po trzech miesiącach
wyleczyła dziecko z raka!! Rak wyleczony w TRZY MIESIĄCE.

Następnie rodzice odwiedzili profesora nauk medycznych a on pierwsze co zrobił
to zapytał w jakiej AMERYKAŃSKIEJ klinice byli skoro dziecko jest zdrowe.

Tzn że w USA rak jest uleczalny a u nas śmiertelny?Ciekawe.
Po drugie,całe leczenie odbywało się tylko za pomocą diety,ziółek 
i kilku zabiegów elektro akupunktury.
Jest to tzw medycyna chińska,ja już mam dość trucia się lekami z apteki
i życia na smyczy farmaceutów,regularnego płacenia za &quot;chemiczny spokój&quot;.
Więcej objawów ubocznych niż pożądanych i to się nazywa leczenie.

Zobaczymy jak to wszystko będzie przebiegało,pierwszy miesiąc jest najgorszy
dlatego że wtedy organizm się oczyszcza i można się czuć bardzo źle/tragicznie
ale myślę że warto spróbować i mieć wiedzę zamiast zastanawiać się nad prawdziwością tego co ktoś gdzieś wypisuje w internecie na ten temat a zwykle są to opinie naukowe
czyli że zabobon albo okultyzm i &quot;zagrożenie duchowe&quot; moje ulubione haha
Zagrożenie duchowe,tak,nie daj boże ktoś zostanie uleczony bez krzyża,klęczenia i zdrowasiek
a wtedy może się okazać że porzuci jedyną słuszną wiarę i przestanie sypać na tackę.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2018/04/05/bald-tv-ciemne-strony-wikipedii/#comment-45577">Białczyński</a>.</p>
<p>Czyli jeśli witamina K to koniecznie z witaminą C?<br />
K oczyszcza krew i zagęszcza a C rozrzedza?<br />
W tym roku mamy taki plan aby sobie kupić kozę.<br />
Kozie mleko jest bardzo podobne do ludzkiego i w przeciwieństwie do krowiego<br />
jest zdrowe(krowie też można pić ale zsiadłe).</p>
<p>Oprócz tego zdecydowałem się na zabieg elektropunktury<br />
połączony z odpowiednią ziołoterapią i dietą.<br />
O efektach będę mógł napisać więcej za dwa może trzy miesiące a teraz mogę się podzielić informacjami na temat pani(podobno sędziwej już babci).</p>
<p>Pewne małżeństwo starało się o dziecko i wydali fortunę na leczenie.<br />
Gdy wreszcie dziecko urodziło się,badania wykazały że ma raka.<br />
Lekarz,profesor nauk medycznych powiedział wtedy rodzicom aby zabrali dziecko z kliniki<br />
ponieważ zostało mu trzy miesiące życia i nie ma sensu aby leżało na oddziale.</p>
<p>Ojciec zaczął pić z premedytacją aby się wykończyć,matka wylądowała u psychologa<br />
i prosiła o pomoc ,nie chciała stracić dziecka i męża.<br />
Wtedy pani psycholog skierowała ich do pewnej staruszki a ona po trzech miesiącach<br />
wyleczyła dziecko z raka!! Rak wyleczony w TRZY MIESIĄCE.</p>
<p>Następnie rodzice odwiedzili profesora nauk medycznych a on pierwsze co zrobił<br />
to zapytał w jakiej AMERYKAŃSKIEJ klinice byli skoro dziecko jest zdrowe.</p>
<p>Tzn że w USA rak jest uleczalny a u nas śmiertelny?Ciekawe.<br />
Po drugie,całe leczenie odbywało się tylko za pomocą diety,ziółek<br />
i kilku zabiegów elektro akupunktury.<br />
Jest to tzw medycyna chińska,ja już mam dość trucia się lekami z apteki<br />
i życia na smyczy farmaceutów,regularnego płacenia za &#8222;chemiczny spokój&#8221;.<br />
Więcej objawów ubocznych niż pożądanych i to się nazywa leczenie.</p>
<p>Zobaczymy jak to wszystko będzie przebiegało,pierwszy miesiąc jest najgorszy<br />
dlatego że wtedy organizm się oczyszcza i można się czuć bardzo źle/tragicznie<br />
ale myślę że warto spróbować i mieć wiedzę zamiast zastanawiać się nad prawdziwością tego co ktoś gdzieś wypisuje w internecie na ten temat a zwykle są to opinie naukowe<br />
czyli że zabobon albo okultyzm i &#8222;zagrożenie duchowe&#8221; moje ulubione haha<br />
Zagrożenie duchowe,tak,nie daj boże ktoś zostanie uleczony bez krzyża,klęczenia i zdrowasiek<br />
a wtedy może się okazać że porzuci jedyną słuszną wiarę i przestanie sypać na tackę.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Białczyński		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2018/04/05/bald-tv-ciemne-strony-wikipedii/#comment-45578</link>

		<dc:creator><![CDATA[Białczyński]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 06 Apr 2018 14:12:12 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=83911#comment-45578</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2018/04/05/bald-tv-ciemne-strony-wikipedii/#comment-45564&quot;&gt;NaZdrowie&lt;/a&gt;.

O czosnku i świeżych jarzynach surowych, albo kiszonych (buraki, ale także kapusta kiszona nie do przecenienia) oczywiście nie piszę, bo to jest u mnie i powinien być u każdego zawsze składnik śniadania, kolacji i obiadu. 

Soki - oczywiście - jak pisze pani Anna - brzozowy, z pokrzywy, z buraka czerwonego surowy i barszczyk czerwony z kiszonego buraka i inne - teraz można je też kupić w zdrowej żywności - zawsze lepiej pić soki dla nawodnienia organizmu niż cokolwiek innego - byle nie dosładzane sztucznie.

Nie jest tak żebym nie jadł w ogóle mięsa i wędlin, ale zawsze w towarzystwie sporej ilości surowych jarzyn - marchewki, sałaty, mizerii, pomidorów, selera i innych sałatek - od wiosny także z mlecza/mniszka, pokrzywy i innych ziółek - najczęściej z sosem vinaigrette i czosnkiem.  Od wiosny do późnej jesieni mięso jadam średnio 1 raz w tygodniu. W zimie częściej. Ale zdarzają się też wyskoki- duże odstępstwa od tej normy z powodów rodzinno-towarzyskich obiadków. 

Obowiązkowo dla zdrowych stawów jem codziennie rano salceson lub galaretę (10-15 dkg) oraz pasztetową ok. 10 dkg, a także jem dużo serów. Do tego pomidory, sałata lub cykoria, kiszona kapusta lub kiszony ogórek. I tylko jedna kromka chleba. Z masłem, którego nie żałuję - no i 3 żółtka a czasami całe 3 jajka na miękko. No i kefir, którym popijam witaminy.  Masło musi być, bo część witamin potrzebuje tłuszczu żeby się rozpuścić.

Chleb własny ciemny, lub ze sprawdzonej piekarni zaprzyjaźnionej - bardzo dobry, według receptury z PRL.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2018/04/05/bald-tv-ciemne-strony-wikipedii/#comment-45564">NaZdrowie</a>.</p>
<p>O czosnku i świeżych jarzynach surowych, albo kiszonych (buraki, ale także kapusta kiszona nie do przecenienia) oczywiście nie piszę, bo to jest u mnie i powinien być u każdego zawsze składnik śniadania, kolacji i obiadu. </p>
<p>Soki &#8211; oczywiście &#8211; jak pisze pani Anna &#8211; brzozowy, z pokrzywy, z buraka czerwonego surowy i barszczyk czerwony z kiszonego buraka i inne &#8211; teraz można je też kupić w zdrowej żywności &#8211; zawsze lepiej pić soki dla nawodnienia organizmu niż cokolwiek innego &#8211; byle nie dosładzane sztucznie.</p>
<p>Nie jest tak żebym nie jadł w ogóle mięsa i wędlin, ale zawsze w towarzystwie sporej ilości surowych jarzyn &#8211; marchewki, sałaty, mizerii, pomidorów, selera i innych sałatek &#8211; od wiosny także z mlecza/mniszka, pokrzywy i innych ziółek &#8211; najczęściej z sosem vinaigrette i czosnkiem.  Od wiosny do późnej jesieni mięso jadam średnio 1 raz w tygodniu. W zimie częściej. Ale zdarzają się też wyskoki- duże odstępstwa od tej normy z powodów rodzinno-towarzyskich obiadków. </p>
<p>Obowiązkowo dla zdrowych stawów jem codziennie rano salceson lub galaretę (10-15 dkg) oraz pasztetową ok. 10 dkg, a także jem dużo serów. Do tego pomidory, sałata lub cykoria, kiszona kapusta lub kiszony ogórek. I tylko jedna kromka chleba. Z masłem, którego nie żałuję &#8211; no i 3 żółtka a czasami całe 3 jajka na miękko. No i kefir, którym popijam witaminy.  Masło musi być, bo część witamin potrzebuje tłuszczu żeby się rozpuścić.</p>
<p>Chleb własny ciemny, lub ze sprawdzonej piekarni zaprzyjaźnionej &#8211; bardzo dobry, według receptury z PRL.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Białczyński		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2018/04/05/bald-tv-ciemne-strony-wikipedii/#comment-45577</link>

		<dc:creator><![CDATA[Białczyński]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 06 Apr 2018 13:55:55 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=83911#comment-45577</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2018/04/05/bald-tv-ciemne-strony-wikipedii/#comment-45569&quot;&gt;Mezamir&lt;/a&gt;.

Przede wszystkim podstawa to właściwe nawodnienie organizmu, a więc woda o odpowiednim PH do picia i odrobinka soli mineralnej, na szklankę wody. Efekty obserwowałem na paznokciach, na których porobiły mi się bruzdy pionowe i pionowe pęknięcia w wyniku używania odwadniacza.  Paznokcie wygładzały się z bruzd i przestały pękać - nie pod wpływem natłuszczania czy malowania  substancjami z apteki (co daje efekt chwilowy, albo w ogóle), ale pod wpływem picia wody ze szczyptką soli.  Właściwe nawodnienie doprowadzi krew automatycznie do odpowiedniej gęstości.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2018/04/05/bald-tv-ciemne-strony-wikipedii/#comment-45569">Mezamir</a>.</p>
<p>Przede wszystkim podstawa to właściwe nawodnienie organizmu, a więc woda o odpowiednim PH do picia i odrobinka soli mineralnej, na szklankę wody. Efekty obserwowałem na paznokciach, na których porobiły mi się bruzdy pionowe i pionowe pęknięcia w wyniku używania odwadniacza.  Paznokcie wygładzały się z bruzd i przestały pękać &#8211; nie pod wpływem natłuszczania czy malowania  substancjami z apteki (co daje efekt chwilowy, albo w ogóle), ale pod wpływem picia wody ze szczyptką soli.  Właściwe nawodnienie doprowadzi krew automatycznie do odpowiedniej gęstości.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Anna		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2018/04/05/bald-tv-ciemne-strony-wikipedii/#comment-45574</link>

		<dc:creator><![CDATA[Anna]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 06 Apr 2018 12:38:29 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=83911#comment-45574</guid>

					<description><![CDATA[Dziękuję za rady. Dodam, że podobno warto stosować sok z karczocha (wspiera wątrobę). Zaczęła się wiosna i już można pozyskiwać sok z brzozy. Doskonale wpływa na organizm (przetestowałam na sobie i polecam).]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dziękuję za rady. Dodam, że podobno warto stosować sok z karczocha (wspiera wątrobę). Zaczęła się wiosna i już można pozyskiwać sok z brzozy. Doskonale wpływa na organizm (przetestowałam na sobie i polecam).</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: jucenty		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2018/04/05/bald-tv-ciemne-strony-wikipedii/#comment-45572</link>

		<dc:creator><![CDATA[jucenty]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 06 Apr 2018 11:11:20 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=83911#comment-45572</guid>

					<description><![CDATA[Witam,
Wierzę w witaminę C. Pozwoliła ona wydłużyć życie mojej mamie gdy nastąpił zmasowany atak nowotworów (równocześnie dwa - drugi uaktywnił się po amputacji piersi z nowotworem, co &quot;najzacnieszy&quot; z lekarzy na gdańskiej onkologii zignorował, twierdząc, że to kręcz...). Nie udało mi się uratować mojej mamy - chemia i naświetlanie doprowadziły do sepsy, z której wyszła już zupełnie inną osobą, ale żyła jeszcze dwa miesiące.
Witaminę C podawałem mamie w formie płynu, przygotowywanego w myjce ultradźwiękowej - z wody, kwasu askorbinowego oraz lecytyny, która miała pod wpływem ultradźwięków stworzyć lecytynową otoczkę, aby nie niszczyć żołądka (tak sposób znalazłem w necie). Dawki były końskie, a nie powstały żadne kamienie i nie było żadnych problemów żołądkowych.
Żyjemy w świecie iluzji. Dobrze, że mamy jeszcze internet. Choć i tam czyhają na nas liczne manipulacje.
Do metod pana Zięby dołożyłbym jeszcze jeden bardzo ważny warunek - wiara w to co się robi i wiara w uzdrowienie. Organizm trzeba nastawić na walkę i powtarzać jak mantrę &quot;będę zdrowy&quot;, &quot;chcę być zdrowy&quot;. Pozwolę sobie dać przykład - moja prawie 80-letnia ciotka (siostra mojej mamy) - pokonała właśnie 3 wznowę nowotworu pęcherza - po wszystkim wycięli go (za jej zgodą, aby nie doprowadzać do wznów). Cioteczka przez ten cały czas powtarzała sobie że będzie dobrze, że wyzdrowieje - i udało się.
Ostatni przykład - ostatnie stadium Alzheimera u mojej babci. Rozwinął się nowotwór narządów rodnych. Lekarze orzekli, że nie ma możliwości leczenia (bo jest bezcelowe). Ale postanowiliśmy z mamą dawać jej codziennie rano i wieczorem po dwa jaja na miękko - nowotwór cofnął się (zniknął?) po ok trzech miesiącach. Babcię zawsze miło i ciepło wspominam - miała jakiś dar. Gdy jako dziecko bolał mnie brzuch czy głowa, wystarczyło, że przyłożyła dłoń i tak trzymała - przechodziło całkiem szybko. Kiedyś wprawiła w osłupienie lekarzy - miała trzynaście guzów w żołądku (RTG) gdy umęczona trafiła do szpitala. Po dwóch dniach ponowny RTG nie wykazał żadnego...a leczenie jeszcze nie rozpoczęto (lata 80-te).
Przepraszam, za tak długi osobisty wywód - ale chciałbym, tym którzy jeszcze wątpią pokazać, że organizm ludzki jest wciąż niezbadany i warto dążyć do porozumienia również z samym sobą. 
Pozdrawiam serdecznie.
PS - też muszę rzucić tabletki na nadciśnienie, które łykam od 15 lat, z przerwą 3 letnią (na trzy lata wróciłem do sportu - ciśnienie samo się unormowało, teraz znów siedzę na tyłku i stukam w klawisze laptopa).]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Witam,<br />
Wierzę w witaminę C. Pozwoliła ona wydłużyć życie mojej mamie gdy nastąpił zmasowany atak nowotworów (równocześnie dwa &#8211; drugi uaktywnił się po amputacji piersi z nowotworem, co &#8222;najzacnieszy&#8221; z lekarzy na gdańskiej onkologii zignorował, twierdząc, że to kręcz&#8230;). Nie udało mi się uratować mojej mamy &#8211; chemia i naświetlanie doprowadziły do sepsy, z której wyszła już zupełnie inną osobą, ale żyła jeszcze dwa miesiące.<br />
Witaminę C podawałem mamie w formie płynu, przygotowywanego w myjce ultradźwiękowej &#8211; z wody, kwasu askorbinowego oraz lecytyny, która miała pod wpływem ultradźwięków stworzyć lecytynową otoczkę, aby nie niszczyć żołądka (tak sposób znalazłem w necie). Dawki były końskie, a nie powstały żadne kamienie i nie było żadnych problemów żołądkowych.<br />
Żyjemy w świecie iluzji. Dobrze, że mamy jeszcze internet. Choć i tam czyhają na nas liczne manipulacje.<br />
Do metod pana Zięby dołożyłbym jeszcze jeden bardzo ważny warunek &#8211; wiara w to co się robi i wiara w uzdrowienie. Organizm trzeba nastawić na walkę i powtarzać jak mantrę &#8222;będę zdrowy&#8221;, &#8222;chcę być zdrowy&#8221;. Pozwolę sobie dać przykład &#8211; moja prawie 80-letnia ciotka (siostra mojej mamy) &#8211; pokonała właśnie 3 wznowę nowotworu pęcherza &#8211; po wszystkim wycięli go (za jej zgodą, aby nie doprowadzać do wznów). Cioteczka przez ten cały czas powtarzała sobie że będzie dobrze, że wyzdrowieje &#8211; i udało się.<br />
Ostatni przykład &#8211; ostatnie stadium Alzheimera u mojej babci. Rozwinął się nowotwór narządów rodnych. Lekarze orzekli, że nie ma możliwości leczenia (bo jest bezcelowe). Ale postanowiliśmy z mamą dawać jej codziennie rano i wieczorem po dwa jaja na miękko &#8211; nowotwór cofnął się (zniknął?) po ok trzech miesiącach. Babcię zawsze miło i ciepło wspominam &#8211; miała jakiś dar. Gdy jako dziecko bolał mnie brzuch czy głowa, wystarczyło, że przyłożyła dłoń i tak trzymała &#8211; przechodziło całkiem szybko. Kiedyś wprawiła w osłupienie lekarzy &#8211; miała trzynaście guzów w żołądku (RTG) gdy umęczona trafiła do szpitala. Po dwóch dniach ponowny RTG nie wykazał żadnego&#8230;a leczenie jeszcze nie rozpoczęto (lata 80-te).<br />
Przepraszam, za tak długi osobisty wywód &#8211; ale chciałbym, tym którzy jeszcze wątpią pokazać, że organizm ludzki jest wciąż niezbadany i warto dążyć do porozumienia również z samym sobą.<br />
Pozdrawiam serdecznie.<br />
PS &#8211; też muszę rzucić tabletki na nadciśnienie, które łykam od 15 lat, z przerwą 3 letnią (na trzy lata wróciłem do sportu &#8211; ciśnienie samo się unormowało, teraz znów siedzę na tyłku i stukam w klawisze laptopa).</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Mezamir		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2018/04/05/bald-tv-ciemne-strony-wikipedii/#comment-45571</link>

		<dc:creator><![CDATA[Mezamir]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 06 Apr 2018 10:27:41 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=83911#comment-45571</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2018/04/05/bald-tv-ciemne-strony-wikipedii/#comment-45552&quot;&gt;Białczyński&lt;/a&gt;.

Czerwone wino...tutaj z piciem każdego dnia jest problem ponieważ chodzi o indeks glikemiczny.
Nie pamiętam dokładnie i nie jestem w stanie powtórzyć dosłownie ale miej więcej chodzi o to
że pijąc lampkę wina dzisiaj,przez kolejne trzy dni poziom cukru utrzymuje się 
i w związku z tym wysiłek fizyczny i ćwiczenia nie dają takiego samego efektu
jeśli chodzi o spalanie tłuszczu lub przyrost tkanki mięśniowej.

A więc pijąc wino każdego dnia jesteśmy tak jakby przyblokowani na efektywne spalanie tłuszczu.
Chodzi ogólnie o cukry,lepiej mieć cukier nieco zaniżony.

https://www.youtube.com/watch?v=8WpaVxsZI1I

https://www.youtube.com/watch?v=lwCRjwDs1Ek]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2018/04/05/bald-tv-ciemne-strony-wikipedii/#comment-45552">Białczyński</a>.</p>
<p>Czerwone wino&#8230;tutaj z piciem każdego dnia jest problem ponieważ chodzi o indeks glikemiczny.<br />
Nie pamiętam dokładnie i nie jestem w stanie powtórzyć dosłownie ale miej więcej chodzi o to<br />
że pijąc lampkę wina dzisiaj,przez kolejne trzy dni poziom cukru utrzymuje się<br />
i w związku z tym wysiłek fizyczny i ćwiczenia nie dają takiego samego efektu<br />
jeśli chodzi o spalanie tłuszczu lub przyrost tkanki mięśniowej.</p>
<p>A więc pijąc wino każdego dnia jesteśmy tak jakby przyblokowani na efektywne spalanie tłuszczu.<br />
Chodzi ogólnie o cukry,lepiej mieć cukier nieco zaniżony.</p>
<p><a href="https://www.youtube.com/watch?v=8WpaVxsZI1I" rel="nofollow ugc">https://www.youtube.com/watch?v=8WpaVxsZI1I</a></p>
<p><a href="https://www.youtube.com/watch?v=lwCRjwDs1Ek" rel="nofollow ugc">https://www.youtube.com/watch?v=lwCRjwDs1Ek</a></p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
