<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Racjonalista.pl: Mariusz Agnosiewicz &#8211; Luty, Lutycy i nasze wilcze korzenie	</title>
	<atom:link href="https://bialczynski.pl/2018/03/14/racjonalista-pl-mariusz-agnosiewicz-luty-lutycy-i-nasze-wilcze-korzenie/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://bialczynski.pl/2018/03/14/racjonalista-pl-mariusz-agnosiewicz-luty-lutycy-i-nasze-wilcze-korzenie/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=racjonalista-pl-mariusz-agnosiewicz-luty-lutycy-i-nasze-wilcze-korzenie</link>
	<description>oficjalna strona Czesława Białczyńskiego</description>
	<lastBuildDate>Sat, 17 Mar 2018 05:52:24 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.7.4</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: Białczyński		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2018/03/14/racjonalista-pl-mariusz-agnosiewicz-luty-lutycy-i-nasze-wilcze-korzenie/#comment-44930</link>

		<dc:creator><![CDATA[Białczyński]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 17 Mar 2018 05:52:24 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=83247#comment-44930</guid>

					<description><![CDATA[Pani J

Jest pani naprawdę blisko celu. Musi pani tylko jeszcze zrozumieć jedną małą rzecz i uczynić jeden dodatkowy zabieg, a Wszystko Znajdzie Się Na Właściwym Miejscu. 

Mała rzecz:

Proszę przyjąć po pierwsze to co pisze w swojej książce Boris Uspieński: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/126681/kult-sw-mikolaja-na-rusi

http://www.imionaslowianskie.pl/kult-sw-mikolaja-na-rusi/
Powinna pani naprawdę wnikliwie przeczytać tę książkę, bo ona odkrywa kim był Mikoła-Nikoła-Nikula, był bóstwem kapryśnym które daje podarki ale i obija rózgami - to Mąd-Mikuła, jedno z bóstw Przeznaczenia. 
Książka ta wyraźnie wskazuje też na dualizm postaci Welesa i wskazuje że Wołos był osobnym bóstwem - płodności, opiekunem stad, bóstwem rozpustnym, siejącym, Panem Mnożności zwierzyny, włochatym  itp. Zatem był Wołos i Weles jako dwa różne bóstwa, chociaż początkowo Weles chciał być wszystkim. O tym piszę w Księdze Tura, jak Weles tę swoją część płodnościową i mnożną utracił.  
To jest pierwsza rzecz.
  
Druga sprawa - dodatkowy zabieg: 

Proszę założyć, że Koło Bogów jakie przedstawiłem ma prawidłowy układ i następstwo bóstw i ich panowania w różnych porach roku i miesiącach.
Teraz proszę założyć że absolutnie prawidłowy jest Cykl Odradzania się Światła Świata w postaci Bożej Krówki i jej rośnięcia do postaci Wielkiej Białej Krowy, czyli cykl Dzikich Łowów (Górowania Słońca - Zima = 21 grudzień i Lato = 21 czerwca) i Boskich Niebiańskich Bitew (Równonoce = Wiosna 21 marzec, Jesień = 21 wrzesień).

Kiedy pani nałoży cykl odradzania się Światła na Koło Bogów to zrozumie pani dlaczego Letnia Łada/Leto Wilcza, jest jednocześnie czczona w związku z Zimowym Górowaniem Ciemności, jako ta rozświetlająca Ciemność Bogini Luta - Wilcza Opiekunka w mrozie i umorzeniu świata przez Morów. 

Bogowie i boginie są przywoływane i czczone dwukrotnie w czasie roku, raz jako Królujące w Danej Porze , a raz jako Wspierające Siły Światła Świata w czasie Ciemności, podczas Dzikich Łowów na Światło i zmagań tych dwóch sił jin-yang.

https://archiwum.allegro.pl/oferta/borys-a-uspienski-kult-sw-mikolaja-na-rusi-i5814178206.html]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Pani J</p>
<p>Jest pani naprawdę blisko celu. Musi pani tylko jeszcze zrozumieć jedną małą rzecz i uczynić jeden dodatkowy zabieg, a Wszystko Znajdzie Się Na Właściwym Miejscu. </p>
<p>Mała rzecz:</p>
<p>Proszę przyjąć po pierwsze to co pisze w swojej książce Boris Uspieński: <a href="http://lubimyczytac.pl/ksiazka/126681/kult-sw-mikolaja-na-rusi" rel="nofollow ugc">http://lubimyczytac.pl/ksiazka/126681/kult-sw-mikolaja-na-rusi</a></p>
<p><a href="http://www.imionaslowianskie.pl/kult-sw-mikolaja-na-rusi/" rel="nofollow ugc">http://www.imionaslowianskie.pl/kult-sw-mikolaja-na-rusi/</a><br />
Powinna pani naprawdę wnikliwie przeczytać tę książkę, bo ona odkrywa kim był Mikoła-Nikoła-Nikula, był bóstwem kapryśnym które daje podarki ale i obija rózgami &#8211; to Mąd-Mikuła, jedno z bóstw Przeznaczenia.<br />
Książka ta wyraźnie wskazuje też na dualizm postaci Welesa i wskazuje że Wołos był osobnym bóstwem &#8211; płodności, opiekunem stad, bóstwem rozpustnym, siejącym, Panem Mnożności zwierzyny, włochatym  itp. Zatem był Wołos i Weles jako dwa różne bóstwa, chociaż początkowo Weles chciał być wszystkim. O tym piszę w Księdze Tura, jak Weles tę swoją część płodnościową i mnożną utracił.<br />
To jest pierwsza rzecz.</p>
<p>Druga sprawa &#8211; dodatkowy zabieg: </p>
<p>Proszę założyć, że Koło Bogów jakie przedstawiłem ma prawidłowy układ i następstwo bóstw i ich panowania w różnych porach roku i miesiącach.<br />
Teraz proszę założyć że absolutnie prawidłowy jest Cykl Odradzania się Światła Świata w postaci Bożej Krówki i jej rośnięcia do postaci Wielkiej Białej Krowy, czyli cykl Dzikich Łowów (Górowania Słońca &#8211; Zima = 21 grudzień i Lato = 21 czerwca) i Boskich Niebiańskich Bitew (Równonoce = Wiosna 21 marzec, Jesień = 21 wrzesień).</p>
<p>Kiedy pani nałoży cykl odradzania się Światła na Koło Bogów to zrozumie pani dlaczego Letnia Łada/Leto Wilcza, jest jednocześnie czczona w związku z Zimowym Górowaniem Ciemności, jako ta rozświetlająca Ciemność Bogini Luta &#8211; Wilcza Opiekunka w mrozie i umorzeniu świata przez Morów. </p>
<p>Bogowie i boginie są przywoływane i czczone dwukrotnie w czasie roku, raz jako Królujące w Danej Porze , a raz jako Wspierające Siły Światła Świata w czasie Ciemności, podczas Dzikich Łowów na Światło i zmagań tych dwóch sił jin-yang.</p>
<p><a href="https://archiwum.allegro.pl/oferta/borys-a-uspienski-kult-sw-mikolaja-na-rusi-i5814178206.html" rel="nofollow ugc">https://archiwum.allegro.pl/oferta/borys-a-uspienski-kult-sw-mikolaja-na-rusi-i5814178206.html</a></p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: J		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2018/03/14/racjonalista-pl-mariusz-agnosiewicz-luty-lutycy-i-nasze-wilcze-korzenie/#comment-44925</link>

		<dc:creator><![CDATA[J]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 16 Mar 2018 21:49:08 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=83247#comment-44925</guid>

					<description><![CDATA[ciąg dalszy poprzedniego.
Co ma również swoje powiązania z kulturą antyczną w postaci Diany, Artemidy i jej wilków, planety Wenus zwanej u nas Jutrzenką i zwanej także Pasterką (tak, dokładnie stąd ta nazwa jedynej w roku specjalnej mszy o północy oraz mówienie zwierząt ludzkim głosem na wigilię), początek Kolędy, Kolady, Lady, Łady, Gwiazdki (Wenus) towarzyszącej Księżyca. Gwiazdki przynoszącej dary na swoje święto zwane Gwiazdką i będącej równocześnie towarzyszką Ciała niebieskiego, Księżyca będącego we władaniu boga przysiąg, opiekuna dusz i zwierząt Welesa, Wełesa, Wołosa, między innymi również władającego wilkami. Od imienia tego właśnie naszego dawnego bóstwa śmiem twierdzić, że pochodzi właśnie lutowe święto zakochanych zwane nomen omen wale-ntynkami. Z tym samym rdzeniem ‘wal-wel’, co w słowie wilk, czy Weles, pan świata podziemnego Weli, a także urodzaju, a zatem i płodności zawoalowanej w postaci niewinnych walentynek i rozmytego w czasie i przestrzeni, a zatem tradycyjnie chrześcijańsko niespójnego świętego Walentego.
Muszę przyznać, że mam pewien problem z zimą. Ale jeszcze za mało wiem i kojarzę, co stawia przede mną pewne językowe wyzwanie, któremu w całej swej ignorancji zapewne śmiało w przyszłości nieodległej podołam. Natomiast z innymi skojarzeniami nie mam problemu. Na początku grudnia musiało być jakieś nasze dawne święto związane z Welesem, opiekunem zwierząt oraz krainy dusz, leżącej za morzem. Bezspornym echem tego święta jest inkulturowany w katolicyzm i prawosławie święty Mikołaj opiekun zwierząt, dzieci, ich nauczycieli a także i marynarzy. Mikołaj (Mikoło, Kołędaj, Kolado, Koliado, Liado, Łado) chrześcijański odpowiednik Welesa, który także jak on przynosi swoim podopiecznym swe szczodre dary na początku grudnia. Prawda, że to takie niechrześcijańskie, żeby to bóstwo obdarzało nas darami, a nie my, którzy Powinniśmy składać mu ofiary? Kolejne skojarzenie to święta Łucja niosąca światło. Łucja, Lucja, luta, luty. No i mamy elipsę.
Mamy także cztery pory roku słonecznego, a ich nazwy po rozłożeniu na ciąg skojarzeń łączą się językowo z gwiazdami, księżycem, bóstwem księżycowym oraz jego kultem starszym od słonecznego. 
Podsumowując: ze swadą ignoranta, któremu udało się dorwać do okruchów wiedzy pracowicie zebranej przez innych i który je sobie ze śmiertelną powagą naiwnie powiązał w uproszczony, dowolny i chyba tylko dla niego nieprzypadkowy sposób, udało się niniejszym przeprowadzić w pełni dyletancki i „naukawy” „dowód” na obecność naszych prasłowiańskich przodków nieomal w całej Europie oraz pokojarzyć językowo ze sobą bóstwa nasze prastare, co już zapewne Szanowny Pan Gospodarz był uprzejmy zrobić za mnie wcześniej, a ja pozwoliłam sobie na wywarzanie dawno otwartych drzwi. 
Ale też i mam nikłą co prawda, lecz jednak nadzieję, że kryje się w tym jakieś maciupeńkie choćby ziarenko czegoś zbliżonego tylko do prawdy, nie mniej czekam na pierwszy rzut kamieniem, o ile nie cały ich grad. bo przyznaję, że nie przeczytałam komentarzy moich przedmwoców i być może wpadliśmy na ten sam pomysł.
J]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>ciąg dalszy poprzedniego.<br />
Co ma również swoje powiązania z kulturą antyczną w postaci Diany, Artemidy i jej wilków, planety Wenus zwanej u nas Jutrzenką i zwanej także Pasterką (tak, dokładnie stąd ta nazwa jedynej w roku specjalnej mszy o północy oraz mówienie zwierząt ludzkim głosem na wigilię), początek Kolędy, Kolady, Lady, Łady, Gwiazdki (Wenus) towarzyszącej Księżyca. Gwiazdki przynoszącej dary na swoje święto zwane Gwiazdką i będącej równocześnie towarzyszką Ciała niebieskiego, Księżyca będącego we władaniu boga przysiąg, opiekuna dusz i zwierząt Welesa, Wełesa, Wołosa, między innymi również władającego wilkami. Od imienia tego właśnie naszego dawnego bóstwa śmiem twierdzić, że pochodzi właśnie lutowe święto zakochanych zwane nomen omen wale-ntynkami. Z tym samym rdzeniem ‘wal-wel’, co w słowie wilk, czy Weles, pan świata podziemnego Weli, a także urodzaju, a zatem i płodności zawoalowanej w postaci niewinnych walentynek i rozmytego w czasie i przestrzeni, a zatem tradycyjnie chrześcijańsko niespójnego świętego Walentego.<br />
Muszę przyznać, że mam pewien problem z zimą. Ale jeszcze za mało wiem i kojarzę, co stawia przede mną pewne językowe wyzwanie, któremu w całej swej ignorancji zapewne śmiało w przyszłości nieodległej podołam. Natomiast z innymi skojarzeniami nie mam problemu. Na początku grudnia musiało być jakieś nasze dawne święto związane z Welesem, opiekunem zwierząt oraz krainy dusz, leżącej za morzem. Bezspornym echem tego święta jest inkulturowany w katolicyzm i prawosławie święty Mikołaj opiekun zwierząt, dzieci, ich nauczycieli a także i marynarzy. Mikołaj (Mikoło, Kołędaj, Kolado, Koliado, Liado, Łado) chrześcijański odpowiednik Welesa, który także jak on przynosi swoim podopiecznym swe szczodre dary na początku grudnia. Prawda, że to takie niechrześcijańskie, żeby to bóstwo obdarzało nas darami, a nie my, którzy Powinniśmy składać mu ofiary? Kolejne skojarzenie to święta Łucja niosąca światło. Łucja, Lucja, luta, luty. No i mamy elipsę.<br />
Mamy także cztery pory roku słonecznego, a ich nazwy po rozłożeniu na ciąg skojarzeń łączą się językowo z gwiazdami, księżycem, bóstwem księżycowym oraz jego kultem starszym od słonecznego.<br />
Podsumowując: ze swadą ignoranta, któremu udało się dorwać do okruchów wiedzy pracowicie zebranej przez innych i który je sobie ze śmiertelną powagą naiwnie powiązał w uproszczony, dowolny i chyba tylko dla niego nieprzypadkowy sposób, udało się niniejszym przeprowadzić w pełni dyletancki i „naukawy” „dowód” na obecność naszych prasłowiańskich przodków nieomal w całej Europie oraz pokojarzyć językowo ze sobą bóstwa nasze prastare, co już zapewne Szanowny Pan Gospodarz był uprzejmy zrobić za mnie wcześniej, a ja pozwoliłam sobie na wywarzanie dawno otwartych drzwi.<br />
Ale też i mam nikłą co prawda, lecz jednak nadzieję, że kryje się w tym jakieś maciupeńkie choćby ziarenko czegoś zbliżonego tylko do prawdy, nie mniej czekam na pierwszy rzut kamieniem, o ile nie cały ich grad. bo przyznaję, że nie przeczytałam komentarzy moich przedmwoców i być może wpadliśmy na ten sam pomysł.<br />
J</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: J		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2018/03/14/racjonalista-pl-mariusz-agnosiewicz-luty-lutycy-i-nasze-wilcze-korzenie/#comment-44924</link>

		<dc:creator><![CDATA[J]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 16 Mar 2018 21:46:12 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=83247#comment-44924</guid>

					<description><![CDATA[Taki luźny ciąg skojarzeń, jaki mi się nasunął był w trakcie czytania i broń boże (wyrażenie kolokwialne) nie chodzi mi tu o polemizowanie, czy jątrzenie, o ile to kogoś dotknie, ale tylko chcę się z kimś mądrzejszym od siebie podzielić, co odkryłam. Skojarzenie dotyczy naszych słowiańskich czterech podstawowych pór roku i wszystkiego innego, co się w mej głowie z tym wiąże. A niestety jestem kobietą i daleko mi do Waszej, Panowie spójności i logiki w trzymaniu się wątku, czego Wam szczerze zazdroszczę.
To wszystko, co przedstawię łączy się w sposób wielowymiarowy z kulturą helleńską oraz łacińską, a te układy wzajemnych zależności zdają się w tym świetle być zgoła odmienne od tego, co się  zwykło przyjmować zgodnie z kanonem dotychczasowej wiedzy. Ale mogę się też i bardzo mylić. No to próbuję:
 Wiosna -wiesna.  
wiosna to w-jesna, jesna, jasna; 
wiosna to zwiosna, zwiostna, zwiestna, izwiestna; wieści,(izwiesti- ros.)
wieści, zwiastuny, zwiestne, zwiezdne, gwiezdne, gwiezdne  czyli  jasne 
W tym momencie koło skojarzeń się zamyka, choć można by dodawać kolejne &#039;szprychy&#039;:
 gwiezdne wieści to gwizd z gwiazd, które ponoć mają swoje własne częstotliwości nadawania, czyli jasność zależną od długości fali i być może dźwięki, których w próżni wszak nie słychać, ale to było dawniej izwiestno, czyli wiadomo naszym przodkom i te częstotliwości mogły służyć do przekazywania wieści (a tu już chyba zahaczam o SF).
O jesieni.
jesień, jesion, jasion, jasny, Jas (bóstwo dawne i prawie zapomniane), Jaś - obecnie pozostałość w nazwie, imieniu ludowym, związanym z bóstwem piorunowym, czyli gromowym, powiązanym także z Księżycem, bo z wodą i opadami podległymi temu.
Jas, jasny to księżyc jaśniejący na niebie wśród gwiazd,
Księżyc to władca i opiekun wilków (wyjących do księżyca), księżyc, to miesiąc oraz opiekunka i władczyni wilków, a także kobiet, których fizjologia funkcjonuje według jego faz. Mogłabym jeszcze długo wyjaśniać ten skrót myślowy, ale odbiegnę od tematu, którego zdaje się i tak słabo się trzymam.
Lato
Lato to Lada, Łada, nasza słowiańska bogini, potężna i zapewne władcza i sroga.
Lato to lieto, leto, luto, czyli srogo, co nawiązuje do nazwy miesiąca –luty, wilczy miesiąc, miesiąc wilczych zalotów, czyli święto zakochanych wilków i jak się okazuje nie tylko. 
Luty to Lutykowie, Lutycy, Lucice, Łużyce to słowiańskie plemiona, mające za swój znak wilka.  Potężna bogini Łada, Leto, pani wilków jak nic została uwieczniona w naszych słowiańskich nazwach.
Luty to wluty, włudy, włady, władyka, władający i mający władzę, ale i władczyni władająca, Ładająca, dająca Ład czyli Łada,
Luty to wluty, wlty, wlt,wlk, wilk, wilki, wielki, potężny.
Luty to wluty, wlty, wlt, wld, włd, wład, władca, wladca, wlatca, latca, latco, lato, ledo, lada, Łada, leda .
Bogini Leto Według mitów greckich to wilcza bogini pochodząca z Europy Północnej. A także Latona, od której bierze początek Rzym, Lacjum i Latynowie oraz łacina, ich język. „Wilcza bogini Leto, wykarmieni przez wilczycę bliźniacy latyńscy, Lutykowie zwani Wilkami — odsyłają nas do wilczej genezy nazwy luty”, jak pisze w swym artykule Szanowny Pan Autor. Co więcej taka niespotykana ciągłość kulturowa zdaje się również być potwierdzana nawet współcześnie przez katolicyzm. W procesie inkulturacji nasze przedchrześcijańskie lutowe święto bogini Łady, matkującej im opiekunki wilków, zostało przez Kościół zawłaszczone, jako tak zwana Gromniczna. Po dziś dzień w ikonografii ta właśnie odmiana matki boskiej jest uporczywie przedstawiana nie dosyć, że z gromnicą w ręku, ale i w otoczeniu wilków właśnie, nad którymi ma pełną władzę, jako ich opiekunka i matka wszelkich żywych stworzeń. „Gromniczna Pani z wilkami — módl się za nami&quot;. 
ciąg dalszy w drugim komentarzu.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Taki luźny ciąg skojarzeń, jaki mi się nasunął był w trakcie czytania i broń boże (wyrażenie kolokwialne) nie chodzi mi tu o polemizowanie, czy jątrzenie, o ile to kogoś dotknie, ale tylko chcę się z kimś mądrzejszym od siebie podzielić, co odkryłam. Skojarzenie dotyczy naszych słowiańskich czterech podstawowych pór roku i wszystkiego innego, co się w mej głowie z tym wiąże. A niestety jestem kobietą i daleko mi do Waszej, Panowie spójności i logiki w trzymaniu się wątku, czego Wam szczerze zazdroszczę.<br />
To wszystko, co przedstawię łączy się w sposób wielowymiarowy z kulturą helleńską oraz łacińską, a te układy wzajemnych zależności zdają się w tym świetle być zgoła odmienne od tego, co się  zwykło przyjmować zgodnie z kanonem dotychczasowej wiedzy. Ale mogę się też i bardzo mylić. No to próbuję:<br />
 Wiosna -wiesna.<br />
wiosna to w-jesna, jesna, jasna;<br />
wiosna to zwiosna, zwiostna, zwiestna, izwiestna; wieści,(izwiesti- ros.)<br />
wieści, zwiastuny, zwiestne, zwiezdne, gwiezdne, gwiezdne  czyli  jasne<br />
W tym momencie koło skojarzeń się zamyka, choć można by dodawać kolejne 'szprychy&#8217;:<br />
 gwiezdne wieści to gwizd z gwiazd, które ponoć mają swoje własne częstotliwości nadawania, czyli jasność zależną od długości fali i być może dźwięki, których w próżni wszak nie słychać, ale to było dawniej izwiestno, czyli wiadomo naszym przodkom i te częstotliwości mogły służyć do przekazywania wieści (a tu już chyba zahaczam o SF).<br />
O jesieni.<br />
jesień, jesion, jasion, jasny, Jas (bóstwo dawne i prawie zapomniane), Jaś &#8211; obecnie pozostałość w nazwie, imieniu ludowym, związanym z bóstwem piorunowym, czyli gromowym, powiązanym także z Księżycem, bo z wodą i opadami podległymi temu.<br />
Jas, jasny to księżyc jaśniejący na niebie wśród gwiazd,<br />
Księżyc to władca i opiekun wilków (wyjących do księżyca), księżyc, to miesiąc oraz opiekunka i władczyni wilków, a także kobiet, których fizjologia funkcjonuje według jego faz. Mogłabym jeszcze długo wyjaśniać ten skrót myślowy, ale odbiegnę od tematu, którego zdaje się i tak słabo się trzymam.<br />
Lato<br />
Lato to Lada, Łada, nasza słowiańska bogini, potężna i zapewne władcza i sroga.<br />
Lato to lieto, leto, luto, czyli srogo, co nawiązuje do nazwy miesiąca –luty, wilczy miesiąc, miesiąc wilczych zalotów, czyli święto zakochanych wilków i jak się okazuje nie tylko.<br />
Luty to Lutykowie, Lutycy, Lucice, Łużyce to słowiańskie plemiona, mające za swój znak wilka.  Potężna bogini Łada, Leto, pani wilków jak nic została uwieczniona w naszych słowiańskich nazwach.<br />
Luty to wluty, włudy, włady, władyka, władający i mający władzę, ale i władczyni władająca, Ładająca, dająca Ład czyli Łada,<br />
Luty to wluty, wlty, wlt,wlk, wilk, wilki, wielki, potężny.<br />
Luty to wluty, wlty, wlt, wld, włd, wład, władca, wladca, wlatca, latca, latco, lato, ledo, lada, Łada, leda .<br />
Bogini Leto Według mitów greckich to wilcza bogini pochodząca z Europy Północnej. A także Latona, od której bierze początek Rzym, Lacjum i Latynowie oraz łacina, ich język. „Wilcza bogini Leto, wykarmieni przez wilczycę bliźniacy latyńscy, Lutykowie zwani Wilkami — odsyłają nas do wilczej genezy nazwy luty”, jak pisze w swym artykule Szanowny Pan Autor. Co więcej taka niespotykana ciągłość kulturowa zdaje się również być potwierdzana nawet współcześnie przez katolicyzm. W procesie inkulturacji nasze przedchrześcijańskie lutowe święto bogini Łady, matkującej im opiekunki wilków, zostało przez Kościół zawłaszczone, jako tak zwana Gromniczna. Po dziś dzień w ikonografii ta właśnie odmiana matki boskiej jest uporczywie przedstawiana nie dosyć, że z gromnicą w ręku, ale i w otoczeniu wilków właśnie, nad którymi ma pełną władzę, jako ich opiekunka i matka wszelkich żywych stworzeń. „Gromniczna Pani z wilkami — módl się za nami&#8221;.<br />
ciąg dalszy w drugim komentarzu.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Kul Oba		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2018/03/14/racjonalista-pl-mariusz-agnosiewicz-luty-lutycy-i-nasze-wilcze-korzenie/#comment-44910</link>

		<dc:creator><![CDATA[Kul Oba]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 16 Mar 2018 16:21:30 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=83247#comment-44910</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2018/03/14/racjonalista-pl-mariusz-agnosiewicz-luty-lutycy-i-nasze-wilcze-korzenie/#comment-44901&quot;&gt;mk&lt;/a&gt;.

To znaczy ja tez uwazam, ze slowo Polus jest obce  Zostalo zapozyczone z laciny , co jest oczywiste. Chodzi o to , ze narod ktory powstal z polaczenia dwoch najwiekszych ludow scytyjskich czyli Wandalow i Gotow zwanych rowniez Gepidami i Getami wprost chcial nawiazac do pradawnej nazwy  swoich przodkow , ktora po grecku brzmiala - Hiperborejczycy. Narod ten nie zamieszkuje tylko dorzecza Wisly , ale rowniez jest kreslony na mapach w Kijowie. Jesli chodzi o &quot;palic i polano&quot; to ja sie zgadzam tylko dodam , ze na polu niebieskim (niebie) pali sie odwieczny ogien czyli Slonce ( w dzien) a w  nocy pala sie gwiazdy .  Co do obrzedu pochowku  cial to ja jestem ostrozny w stwiedzeniu , ze ci to sie spalali a ci grzebali itd . Mogly byc one rozne. Tym bardziej , ze w Polsce sa setki jak nie tysiace kurhanow , ktorych nikt nie bada ;-( . Co z kopcem Wandy mial byc badany i co ?  W starozytnosci istnial kult zywiolow (Naturowierstwo) . Wladcy od swych lennikow zadali ofiar z tych zywiolow. Na przyklad perski wladca chcial od Scytow ofiary z ziemi i wody na co otrzymal niejasna odpowiedz ( moje pytanie: Scytowie mowili po iransku? Przeciez mogli mu wprost powiedziec , zeby wypier@alal a nie bawic sie w jakies strzaly , zaby itd), ktora zrozumial jako ofiara z ziemi, wody i powietrza.  Nasza Wanda np. ofiarowala swe cialo zywiolowi wody . Ciekawe czy opis Hipeborejczykow u Grekow ma cos wspolnego z Wanda : &quot; ...w Hiperboreii ludzie sa szczesliwi, zyja dlugo a jak im sie zycie znudzi to skacza na koniach do morza ...&quot; W Indiach ciala sie pali a prochy ofiaruje swietej rzece.  Wandali opisuje sie miedzy innymi tak &quot;... jedni sie spalaja a inni grzebia&quot;. Dlatego ja ( to jest moja teoria ) uwazam , ze w starozytnosci ciala mogly byc oddawane roznym  sila natury(Naturowierstwo) np posiadacze ziemscy , wladcy i krolowie oddawali swe ciala matce ziemi.  Jeszcze inni sie palili a prochy chowali w urnach inni , ktorzy zyli np. nad morzem i utrzymywali sie z naturalnych bogactw morza,mogli sie palic a prochy oddawac morzu itd.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2018/03/14/racjonalista-pl-mariusz-agnosiewicz-luty-lutycy-i-nasze-wilcze-korzenie/#comment-44901">mk</a>.</p>
<p>To znaczy ja tez uwazam, ze slowo Polus jest obce  Zostalo zapozyczone z laciny , co jest oczywiste. Chodzi o to , ze narod ktory powstal z polaczenia dwoch najwiekszych ludow scytyjskich czyli Wandalow i Gotow zwanych rowniez Gepidami i Getami wprost chcial nawiazac do pradawnej nazwy  swoich przodkow , ktora po grecku brzmiala &#8211; Hiperborejczycy. Narod ten nie zamieszkuje tylko dorzecza Wisly , ale rowniez jest kreslony na mapach w Kijowie. Jesli chodzi o &#8222;palic i polano&#8221; to ja sie zgadzam tylko dodam , ze na polu niebieskim (niebie) pali sie odwieczny ogien czyli Slonce ( w dzien) a w  nocy pala sie gwiazdy .  Co do obrzedu pochowku  cial to ja jestem ostrozny w stwiedzeniu , ze ci to sie spalali a ci grzebali itd . Mogly byc one rozne. Tym bardziej , ze w Polsce sa setki jak nie tysiace kurhanow , ktorych nikt nie bada ;-( . Co z kopcem Wandy mial byc badany i co ?  W starozytnosci istnial kult zywiolow (Naturowierstwo) . Wladcy od swych lennikow zadali ofiar z tych zywiolow. Na przyklad perski wladca chcial od Scytow ofiary z ziemi i wody na co otrzymal niejasna odpowiedz ( moje pytanie: Scytowie mowili po iransku? Przeciez mogli mu wprost powiedziec , zeby wypier@alal a nie bawic sie w jakies strzaly , zaby itd), ktora zrozumial jako ofiara z ziemi, wody i powietrza.  Nasza Wanda np. ofiarowala swe cialo zywiolowi wody . Ciekawe czy opis Hipeborejczykow u Grekow ma cos wspolnego z Wanda : &#8221; &#8230;w Hiperboreii ludzie sa szczesliwi, zyja dlugo a jak im sie zycie znudzi to skacza na koniach do morza &#8230;&#8221; W Indiach ciala sie pali a prochy ofiaruje swietej rzece.  Wandali opisuje sie miedzy innymi tak &#8222;&#8230; jedni sie spalaja a inni grzebia&#8221;. Dlatego ja ( to jest moja teoria ) uwazam , ze w starozytnosci ciala mogly byc oddawane roznym  sila natury(Naturowierstwo) np posiadacze ziemscy , wladcy i krolowie oddawali swe ciala matce ziemi.  Jeszcze inni sie palili a prochy chowali w urnach inni , ktorzy zyli np. nad morzem i utrzymywali sie z naturalnych bogactw morza,mogli sie palic a prochy oddawac morzu itd.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: MAG61		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2018/03/14/racjonalista-pl-mariusz-agnosiewicz-luty-lutycy-i-nasze-wilcze-korzenie/#comment-44904</link>

		<dc:creator><![CDATA[MAG61]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 16 Mar 2018 14:16:31 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=83247#comment-44904</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2018/03/14/racjonalista-pl-mariusz-agnosiewicz-luty-lutycy-i-nasze-wilcze-korzenie/#comment-44901&quot;&gt;mk&lt;/a&gt;.

WODNIK-MAG.Popielidzi też się w tym mieszczą-nie do obalenia/opalenia\?POZDRAWIAM!]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2018/03/14/racjonalista-pl-mariusz-agnosiewicz-luty-lutycy-i-nasze-wilcze-korzenie/#comment-44901">mk</a>.</p>
<p>WODNIK-MAG.Popielidzi też się w tym mieszczą-nie do obalenia/opalenia\?POZDRAWIAM!</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: mk		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2018/03/14/racjonalista-pl-mariusz-agnosiewicz-luty-lutycy-i-nasze-wilcze-korzenie/#comment-44901</link>

		<dc:creator><![CDATA[mk]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 16 Mar 2018 10:07:35 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=83247#comment-44901</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2018/03/14/racjonalista-pl-mariusz-agnosiewicz-luty-lutycy-i-nasze-wilcze-korzenie/#comment-44886&quot;&gt;DC&lt;/a&gt;.

Jest jeszcze głębsza warstwa znaczeniowa/etymologiczna - le/la to jeden z najstarszych rdzeni dotyczących ognia i płomienia - PALić,POLAno itd.. Polana/pole to jest coś co zazwyczaj powstaje po wyPALeniu lasu, przynajmniej na naszych obszarach, a zatem w tym najgłębszym znaczeniu POLska to miejsce (bo SKO to nie tylko przymiotniki ale także określenie miejsca jak PALENI-SKO) wypalone/spalone, bo to robiliśmy zanim zaczęliśmy budować OPOLA, ale żeby zbudować te opola to też trzeba było miejsce wyPALić. A zatem POL-ACY to ludzie popiołów/ognia. Myślę że to jest najgłębsze nasze własne znaczenie, bo znaczenie takie jak biegun może być już obce (słowo powracające w tej samej postaci, ale innym znaczeniu) i wtórne. No i oczywiście dochodzi do tego nasz tradycyjny pochówek.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2018/03/14/racjonalista-pl-mariusz-agnosiewicz-luty-lutycy-i-nasze-wilcze-korzenie/#comment-44886">DC</a>.</p>
<p>Jest jeszcze głębsza warstwa znaczeniowa/etymologiczna &#8211; le/la to jeden z najstarszych rdzeni dotyczących ognia i płomienia &#8211; PALić,POLAno itd.. Polana/pole to jest coś co zazwyczaj powstaje po wyPALeniu lasu, przynajmniej na naszych obszarach, a zatem w tym najgłębszym znaczeniu POLska to miejsce (bo SKO to nie tylko przymiotniki ale także określenie miejsca jak PALENI-SKO) wypalone/spalone, bo to robiliśmy zanim zaczęliśmy budować OPOLA, ale żeby zbudować te opola to też trzeba było miejsce wyPALić. A zatem POL-ACY to ludzie popiołów/ognia. Myślę że to jest najgłębsze nasze własne znaczenie, bo znaczenie takie jak biegun może być już obce (słowo powracające w tej samej postaci, ale innym znaczeniu) i wtórne. No i oczywiście dochodzi do tego nasz tradycyjny pochówek.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: DC		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2018/03/14/racjonalista-pl-mariusz-agnosiewicz-luty-lutycy-i-nasze-wilcze-korzenie/#comment-44887</link>

		<dc:creator><![CDATA[DC]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 15 Mar 2018 19:17:53 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=83247#comment-44887</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2018/03/14/racjonalista-pl-mariusz-agnosiewicz-luty-lutycy-i-nasze-wilcze-korzenie/#comment-44886&quot;&gt;DC&lt;/a&gt;.

Analogicznie do innych nazw tak i w przypadku Polski &quot;Pol&quot; zapewne oznacza mieszkańca, choć może być to skrócony wyraz.

Czech - Czesko
Słowak - Slovensko (zapewne od Slowianin)
Chorwat - Hrvatska
Rus - Rossija]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2018/03/14/racjonalista-pl-mariusz-agnosiewicz-luty-lutycy-i-nasze-wilcze-korzenie/#comment-44886">DC</a>.</p>
<p>Analogicznie do innych nazw tak i w przypadku Polski &#8222;Pol&#8221; zapewne oznacza mieszkańca, choć może być to skrócony wyraz.</p>
<p>Czech &#8211; Czesko<br />
Słowak &#8211; Slovensko (zapewne od Slowianin)<br />
Chorwat &#8211; Hrvatska<br />
Rus &#8211; Rossija</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: DC		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2018/03/14/racjonalista-pl-mariusz-agnosiewicz-luty-lutycy-i-nasze-wilcze-korzenie/#comment-44886</link>

		<dc:creator><![CDATA[DC]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 15 Mar 2018 19:14:34 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=83247#comment-44886</guid>

					<description><![CDATA[Heh, dziwnym trafem w tym samym czasie moje myśli krążyły wokół tego samego pytania: skąd się wzięła nazwa Polska?
Podam tu ciekawe zestawienie (nazwy krajów w ich rodzimych językach)
po polsku - rodzima nazwa
Czechia Czechy - Czesko
Słowacja - Slovensko
Chorwacja - Hrvatska
Serbia - Srbsko
Ale też:
Słowenia - Slovenija
Rosja - Rassija
Serbia - Srbija

Moim zdaniem nazwy słowiańskich krajów to PRZYMIOTNIKI. Tak więc końcówka &quot;ija&quot;, &quot;ska&quot; nie mogą być częścią nazwy. W takim razie z nazwy Polski trzeba odjąć końcówkę i zostaje Pol. I teraz pytanie - co oznacza Pol? Czy jest to wyraz rodzimy czy określenie zewnętrzne? A może to i to?

Wg mnie Pol jest pokrewne do wyrazu O-pole (jednostka administracyjna u Słowian), zaś wyrazu pole ma to samo źródło co grecki wyraz pole-is i znaczyło mniej-więcej to samo.
Interpretacja nazwy mogła się zmieniać z czasem i tak powstały inne, jak Polus, Polo.. 
Wyraz Polanin zaś oprócz powyższych interpretacji traktuje także jako synonim wyrazu bohater. W Katalonii do dziś mówi się &quot;strzela jak Polak (czyli jak bohater)&quot;, na wschodzie kiedyś też Polanami nazywano bohaterów. Warto także zwrócić uwagę na wyraz polana/polanka.

Oczywiście mogę się mylić, ale fajnie jakby powstało takie zbiorowe opracowanie wszystkich godnych wiary pomysłów :-)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Heh, dziwnym trafem w tym samym czasie moje myśli krążyły wokół tego samego pytania: skąd się wzięła nazwa Polska?<br />
Podam tu ciekawe zestawienie (nazwy krajów w ich rodzimych językach)<br />
po polsku &#8211; rodzima nazwa<br />
Czechia Czechy &#8211; Czesko<br />
Słowacja &#8211; Slovensko<br />
Chorwacja &#8211; Hrvatska<br />
Serbia &#8211; Srbsko<br />
Ale też:<br />
Słowenia &#8211; Slovenija<br />
Rosja &#8211; Rassija<br />
Serbia &#8211; Srbija</p>
<p>Moim zdaniem nazwy słowiańskich krajów to PRZYMIOTNIKI. Tak więc końcówka &#8222;ija&#8221;, &#8222;ska&#8221; nie mogą być częścią nazwy. W takim razie z nazwy Polski trzeba odjąć końcówkę i zostaje Pol. I teraz pytanie &#8211; co oznacza Pol? Czy jest to wyraz rodzimy czy określenie zewnętrzne? A może to i to?</p>
<p>Wg mnie Pol jest pokrewne do wyrazu O-pole (jednostka administracyjna u Słowian), zaś wyrazu pole ma to samo źródło co grecki wyraz pole-is i znaczyło mniej-więcej to samo.<br />
Interpretacja nazwy mogła się zmieniać z czasem i tak powstały inne, jak Polus, Polo..<br />
Wyraz Polanin zaś oprócz powyższych interpretacji traktuje także jako synonim wyrazu bohater. W Katalonii do dziś mówi się &#8222;strzela jak Polak (czyli jak bohater)&#8221;, na wschodzie kiedyś też Polanami nazywano bohaterów. Warto także zwrócić uwagę na wyraz polana/polanka.</p>
<p>Oczywiście mogę się mylić, ale fajnie jakby powstało takie zbiorowe opracowanie wszystkich godnych wiary pomysłów 🙂</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Kul Oba		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2018/03/14/racjonalista-pl-mariusz-agnosiewicz-luty-lutycy-i-nasze-wilcze-korzenie/#comment-44882</link>

		<dc:creator><![CDATA[Kul Oba]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 15 Mar 2018 15:27:36 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=83247#comment-44882</guid>

					<description><![CDATA[Dokladnie , ten napis wyjasnia wszystko &quot;Regnum  Sclavorum Gothorum Sive Polanorrum&quot; czyli &quot; Wladca Slawian ( Wandali) i Gotow czyli Polusow (dzieci nieba polnocnego) &quot; poniewaz lacinskie &quot;Sive&quot; to &quot;czyli&quot; a nie &quot;i&quot; . We wszystkich wspolczesnych jezykach &quot; germanskich&quot;( ;-D) nazwa naszego narodu oznacza biegun polnocny np. ang. Poles - bieguny, nor . Polene\ - bieguny , niem. Pole - bieguny oraz romanskich francuskie Pologne oznacza Polska a biegun to &quot; le pole&quot; .Francuzi maja nawet taka piosenke :  &quot;Les Lanciers Polonais&quot; gdzie spiewaja , ze Polacy przybyli ze Skandynawii , oczywiscie to bzdura ale to pokazuja jak nazwa naszego narodu jest kojarzona z niebem polnocy https://youtu.be/AZ-twXkwF9k.   Hiszpanski: Polska to Polonia a biegun to Polo itd. Dlatego nazwa Polska nie zostala nam narzucona i nie oznacza &quot;Po Lachy&quot; ale oznacza &quot; niebo polnocne&quot;, Hiperboree czyli doslownie nazwe Scytii , ze wszystkich dostepnych zrodel nawet Biblia nazywa Scytie : &quot;... kraina ludow polnocy &quot; Zrozumienie tego prostego faktu przesuwa istnienie naszego narodu o setki jak nie tysiace lat wstecz.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dokladnie , ten napis wyjasnia wszystko &#8222;Regnum  Sclavorum Gothorum Sive Polanorrum&#8221; czyli &#8221; Wladca Slawian ( Wandali) i Gotow czyli Polusow (dzieci nieba polnocnego) &#8221; poniewaz lacinskie &#8222;Sive&#8221; to &#8222;czyli&#8221; a nie &#8222;i&#8221; . We wszystkich wspolczesnych jezykach &#8221; germanskich&#8221;( ;-D) nazwa naszego narodu oznacza biegun polnocny np. ang. Poles &#8211; bieguny, nor . Polene\ &#8211; bieguny , niem. Pole &#8211; bieguny oraz romanskich francuskie Pologne oznacza Polska a biegun to &#8221; le pole&#8221; .Francuzi maja nawet taka piosenke :  &#8222;Les Lanciers Polonais&#8221; gdzie spiewaja , ze Polacy przybyli ze Skandynawii , oczywiscie to bzdura ale to pokazuja jak nazwa naszego narodu jest kojarzona z niebem polnocy <a href="https://youtu.be/AZ-twXkwF9k" rel="nofollow ugc">https://youtu.be/AZ-twXkwF9k</a>.   Hiszpanski: Polska to Polonia a biegun to Polo itd. Dlatego nazwa Polska nie zostala nam narzucona i nie oznacza &#8222;Po Lachy&#8221; ale oznacza &#8221; niebo polnocne&#8221;, Hiperboree czyli doslownie nazwe Scytii , ze wszystkich dostepnych zrodel nawet Biblia nazywa Scytie : &#8222;&#8230; kraina ludow polnocy &#8221; Zrozumienie tego prostego faktu przesuwa istnienie naszego narodu o setki jak nie tysiace lat wstecz.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: ORLICKI		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2018/03/14/racjonalista-pl-mariusz-agnosiewicz-luty-lutycy-i-nasze-wilcze-korzenie/#comment-44869</link>

		<dc:creator><![CDATA[ORLICKI]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 15 Mar 2018 01:33:24 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=83247#comment-44869</guid>

					<description><![CDATA[Do przemyśleń;

Lada, ład, lato, od; la - da/to ; równe/jednolite - daje/to

Luty &#060; lód/lut (ścięte mrozem, połączone)

Lutycy, (brzmi niemal jak lunatycy) od Lun-tycy (księżyc? łuń nocna?) 

Lubi  lupus (w łacinie &quot;wilk&quot; &#060; wijk/wyjący). Czyżby od lubienia przez nas wilków? A może od lu(b)-pust ? Lubiący pustkę, pusztę, czyli przestrzeń?]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Do przemyśleń;</p>
<p>Lada, ład, lato, od; la &#8211; da/to ; równe/jednolite &#8211; daje/to</p>
<p>Luty &lt; lód/lut (ścięte mrozem, połączone)</p>
<p>Lutycy, (brzmi niemal jak lunatycy) od Lun-tycy (księżyc? łuń nocna?) </p>
<p>Lubi  lupus (w łacinie &#8222;wilk&#8221; &lt; wijk/wyjący). Czyżby od lubienia przez nas wilków? A może od lu(b)-pust ? Lubiący pustkę, pusztę, czyli przestrzeń?</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
