<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Bogatynia: Orędzie do Polaków	</title>
	<atom:link href="https://bialczynski.pl/2018/02/20/bogatynia-oredzie-do-polakow/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://bialczynski.pl/2018/02/20/bogatynia-oredzie-do-polakow/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=bogatynia-oredzie-do-polakow</link>
	<description>oficjalna strona Czesława Białczyńskiego</description>
	<lastBuildDate>Tue, 27 Feb 2018 10:21:16 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.7.4</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: Bogatynia		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2018/02/20/bogatynia-oredzie-do-polakow/#comment-44405</link>

		<dc:creator><![CDATA[Bogatynia]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 27 Feb 2018 10:21:16 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=82410#comment-44405</guid>

					<description><![CDATA[Zachęcam do posłuchania na Youtube &quot;Ukryte przesłania w filmach - Prasy Trivedi i Grzegorz Skwarek wywiad 2018. Ciekawe są też inne rozmowy tych Panów. Nawiązują do Ved.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zachęcam do posłuchania na Youtube &#8222;Ukryte przesłania w filmach &#8211; Prasy Trivedi i Grzegorz Skwarek wywiad 2018. Ciekawe są też inne rozmowy tych Panów. Nawiązują do Ved.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Bogatynia		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2018/02/20/bogatynia-oredzie-do-polakow/#comment-44387</link>

		<dc:creator><![CDATA[Bogatynia]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 26 Feb 2018 11:54:10 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=82410#comment-44387</guid>

					<description><![CDATA[Kochani piszę do was o moich doświadczeniach i przeżyciach. Było ich tak wiele ostatnio że to przekracza moją pojeciowosć. Sama musiałam szukać i doksztalcać się żeby zrozumieć. Muszę mieć czas na przetrawienie. Czasami piszę czy mówię o tym natychmiast bo jest to jak oświecenie i bardzo ważne. Odkrywam Świat na nowo zdejmując poszczególne warstwy. Mój mózg już paruje. Muszę mieć czas na ochłonięcie. Cieszę się że piszecie.  Dużo czasu kosztuje mnie wypowiadanie się tutaj i robię to bardzo chętnie. Napiszę jeszcze. Teraz mam ważne zadania do wykonania i pogrzeb w rodzinie. Zagładajcie tutaj. Pisałam że planety są świadome. Słońce np. czuje i rozumie ale nie widzi i nie słyszy. Może dlatego zeszło we mnie i przeniknęło żeby mnie poznać. Tak może korzystać z naszej świadomości. Tak to rozumiem. Inne planety mogą mieć podświadomość i nad świadomość.  Tyle. A Bóg Ojciec może się manifestować na różne sposoby. Wiem że jest świadomością która przenika wszystko. Jest duchem nie można go dotknąć złapać. Tak samo Bóg Matka. Dusze- Duchy będące na wyższym poziomie świadomości też mogą się objawiać chociaż robią to rzadko. Bóg ma też swoich posłańców. Świat ducha jest niewymierny. Doświadczyć a potem to przełożyć na ludzki język nie jest takie proste. Ponieważ nasze umysły są ograniczone przez programy i filtry pojęciowości. To co piszę są to moje doświadczenia inne od innych. Myślę że jeżeli będziecie Boga pragnąć to się wam objawi tak abyście go pojęli. Pozdrawiam wszystkich serdecznie.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Kochani piszę do was o moich doświadczeniach i przeżyciach. Było ich tak wiele ostatnio że to przekracza moją pojeciowosć. Sama musiałam szukać i doksztalcać się żeby zrozumieć. Muszę mieć czas na przetrawienie. Czasami piszę czy mówię o tym natychmiast bo jest to jak oświecenie i bardzo ważne. Odkrywam Świat na nowo zdejmując poszczególne warstwy. Mój mózg już paruje. Muszę mieć czas na ochłonięcie. Cieszę się że piszecie.  Dużo czasu kosztuje mnie wypowiadanie się tutaj i robię to bardzo chętnie. Napiszę jeszcze. Teraz mam ważne zadania do wykonania i pogrzeb w rodzinie. Zagładajcie tutaj. Pisałam że planety są świadome. Słońce np. czuje i rozumie ale nie widzi i nie słyszy. Może dlatego zeszło we mnie i przeniknęło żeby mnie poznać. Tak może korzystać z naszej świadomości. Tak to rozumiem. Inne planety mogą mieć podświadomość i nad świadomość.  Tyle. A Bóg Ojciec może się manifestować na różne sposoby. Wiem że jest świadomością która przenika wszystko. Jest duchem nie można go dotknąć złapać. Tak samo Bóg Matka. Dusze- Duchy będące na wyższym poziomie świadomości też mogą się objawiać chociaż robią to rzadko. Bóg ma też swoich posłańców. Świat ducha jest niewymierny. Doświadczyć a potem to przełożyć na ludzki język nie jest takie proste. Ponieważ nasze umysły są ograniczone przez programy i filtry pojęciowości. To co piszę są to moje doświadczenia inne od innych. Myślę że jeżeli będziecie Boga pragnąć to się wam objawi tak abyście go pojęli. Pozdrawiam wszystkich serdecznie.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: ARIA		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2018/02/20/bogatynia-oredzie-do-polakow/#comment-44386</link>

		<dc:creator><![CDATA[ARIA]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 26 Feb 2018 10:34:12 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=82410#comment-44386</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2018/02/20/bogatynia-oredzie-do-polakow/#comment-44377&quot;&gt;Biały Wilk&lt;/a&gt;.

Zgadzam się Biały Wilku z Tobą, My jako Dzieci, trzymamy mityczny klucz, krzyż Bogów ( tak szeroko opisywane we wszystkich mitologiach i kulturach) My wiemy jak nim operować, gdyż Nam dano jedną z trzecich Serca Bogów, jedną z trzecichOmąd Bogów i jedną trzecią Siły Sprawczej Bogów. Ja uważam, że każdy z własnego poziomu percepcji ocenia Vidzenie - słynne zwierciadła Kozyriewa. Tak piąty element Stworzenia - to kanały Świadomości - wszystkie religie je zamykają - stąd Greccy gdyby nie fakt, że sprzedawali ów Viede, mogli by mówić że są potomkami Magtów. Gnostykami. 
Tak nie jest - gdyż to Nasi Przodkowie stali na straży Viedy i Wiary - i zanieśli je nie po to by narzucać, ale żeby uwolnić innych od Tworów. 
Stąd zapis kobalny - ( widoczny w różańcach u katolików, czy wisiory u buddystów czy wedystów) - to tak nawiasem - bo Szanowny Mezamir ma większą wiedzę ode mnie w tym zakresie, być może warta powtórzenia.
Wczoraj miałem kolejny przekaz - według niego - to Ludy Północy stworzyli obowiązujący pośród chrześcijaństwa obraz krzyża - MIECZA. Według przekazu Przodków - Nasi Przodkowie, odgradzali się Wielkim Murem od ludów które nocą zmieniały się istoty mroczne, na prośbę ludów które przezyły na południu kataklizm, a musiały się zmagać ów ( zmodyfikowanymi istotami, mieszkającymi w ciemnych dźunglach i jaskiniach,) nastąpiła Wielka Wyprawa z Bogami Swiatłości - spotkano się na Wiecznej Górze Przymierza i Pokoju- dawnej Górze Bogów u podnóża Himalajów - oddano cześć Ojcom zatopionej krainy, przyjęto łaski i zobowiązanie obrony gatunku ludzkiego.
Krzyż Bogów to miecz ( każdy zna różne wersje tej historii) - a Walkę należało prowadzić w sposób przebiegły ( Biesy), gdyż istoty te bały sie światła Słońca - pierwszym elementem było wygłodzenie bestii - stąd pod obstawą potężnych ilości WOJów, eskortowano ludzi z wiosek i z całych grodów,  zamknięto w Mieście i światyni światła w Himalajach wysoko w górach, sami zaś wojowie przygotowywali się na nadejście wygłodniałych krwiozerczych bestii, przygotowany włócznie z najtwardszych gatunków drzew, namaczano w wodzie i hartowano w ogniu, namaczano strzały do łuków oleistą substancją, a i samą broń dawną bogów Trójząb postanowiono wykorzystać wbrew zakazowi. Tarcze polerowano na wysoki połysk.
Gdy zblizyła się próba, tysiace drużyn zeszło do doliny uzbrojeni, za dnia rozlano krew bydła i owiec, w rynny wyżłobione, aby zapach unosił się podczas górowania Słońca, i czym prędzej z cieniem zwabić wygłodniałe bestie, Reszta drużyn z tarczami po przeciwnej stronie zachodowi, umiejscowiła się na Szczytach chowając się przed nosem i okiem bestii.
Walka rozgorzała zaraz gdy ostatnie promienie Słońca opuściły dolinę - hordy bestii rzuciły się w amoku na krew i Dzielnych Wojów, Walka była zacięta, nowa broń Wojów przebijała grube skóry besti a drzewiec w ich ciele powodował ciągły upust strawionej krwi ich ofiar, wielu wojów ginęło, gdy bestie rzuciły się resztkami swych sciagnietych zapachem śmierci pobratymców, z najwyższego szczytu oświeconego zachodem Słońca, Wład Światła tarczą swoją skierował Swiatło na dolinę, to samo inni uczynili wykorzystując, Trójząb bogów pod wpływem silnych kwasów tryskajacych z ciał bestii uaktywnił się i pod wpływem promieni słońca i ruchu kół na rydwanie zaczął razić dolinę Piorunami, siejąc strach nie tylko pośród Bestii ale i pośród Wojów. Gdy Bitwa się zakończyła, a pośród tysięcy dopalający się strzał w szcżątkach bestii, pokiereszowanych ciał Wojów, połamanych drzewców i jeków rannych - pole wygladało jak dywan czerni skóry bestii, ich żółci wypływajacyh spod skór grubych i czerwieni krwi bohaterów.
Wtedy ukazali się Bogowie, nie byli zadowoleni z tego, ze bez wiedzy użyto ich Viedzy, i broni, wszystkie artefakty zabrali, tylko dali Viede - że ciała poranionych WOJów, należy rozciągnać na drewnianych drzewcach w kształcie Krzyża, wbić w ziemie, na szczytach Gór, aby Słońce mogło wypalić toczące sie w ich organiźmie toksyny, zmieniająca ich krew, w zalezności od staniu pogryzienia, i czasu toczenia się jadu we krwi, okres ten miał trwać do 3 dni- mocno przywiązani do drzewa konopnymi linami, aby nie doszło do przemiany. W ciała które nie wyleczyły się należało przebić drzewcem, prawą stronę i środek ich klatki, gdyż jad rozwijał się w wątrobie, słońce wypalało resztki na wiór ale i wtedy nie można było sciągać i chować, należało spalić to co pozostało. 
Ale i na górze nastąpiła zdrada, i jeden z bogów postanowił pomscic dzieło swego nasienia i przysłał ptaki, - reszta znana z mitologii. Od tego momentu mozna liczyć Wojnę o Taje. Korona to ów Swiatło z Szczytów, Krzyż jako miecz, a resztę ów zły bóg pozmieniał by dzielnych Wojów z Północy oskarżyć o plugastwo, i najgorsze rzeczy - w tym ofiarowanie ludzi czy zwierząt. 
Kto myśli te widzi, że tam gdzie Ludzie zyli według prawa Samego Stwórcy - bogowie mogli chadzac pośród ludzi, i prawa działały takie same dla wszystkich, lecz tam gdzie dopominano się swej chwały, tracili w oczach Stwórcy, i byli wygnani - ludzie nie musieli składac żadnych ofiar z krwi i z ciała, gdyż Oyciec cieszył sie, że ludzie wykonują wszystko tak jak On to wymyślił i wdrożył poprzez swe DeVy. 
To ów źli bogowie zadali ofiar ze zwierząt i z ludzi na południu, stąd te miejsce nazwano piekłem Weli.
Po tych wydarzeniach - miał nastąpić wielki dyskurs pomiędzy bogami, zaszczepiony przez samego stwórcę ów tworów, to Wojna między Bogami zniszczyła Ład cofając Ludzi do czasów epoki kamienia łupanego - powiedziano- że wtedy Bogowie Zgrzeszyli, Prowokator schował się głęboko w Ziemi, sami Szlachetni bogowie musieli skalać się krwią niewinnych, bo złamali PRawo Oyca, - Od tamtego czasu zmienił się czas, zmienił się Ład - i zaczęto czcić wszystkich bogów- tak postanowiono na Szczycie Świata. 
Tylko Szczere Serca, miłość i niezłomność w ducha Naszych Przodków, odnawianych w pętli Karmy - oddania im Czci i Pamięci, zbuduje most - by zhańbieni Synowie Nieba mogli powrócić na Ziemie i wspólnie z ludźmi po wsze czasy wielbić Oyca Niebieskiego i Rodzinę, i powróci prawdziwi Czas i Przestrzeń - gdyż tak została zawarta umowa.
Bogi przekonają się co do ludzi - bo w nas tkwi Istota samego Stwórcy, jego całkowite poświecenie życiu, albo potęzna siła unicestwienia. Od nas zalezy czy chcemy się cieszyć czy stać się tworami - niewolnikami obcego oprogramowania.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2018/02/20/bogatynia-oredzie-do-polakow/#comment-44377">Biały Wilk</a>.</p>
<p>Zgadzam się Biały Wilku z Tobą, My jako Dzieci, trzymamy mityczny klucz, krzyż Bogów ( tak szeroko opisywane we wszystkich mitologiach i kulturach) My wiemy jak nim operować, gdyż Nam dano jedną z trzecich Serca Bogów, jedną z trzecichOmąd Bogów i jedną trzecią Siły Sprawczej Bogów. Ja uważam, że każdy z własnego poziomu percepcji ocenia Vidzenie &#8211; słynne zwierciadła Kozyriewa. Tak piąty element Stworzenia &#8211; to kanały Świadomości &#8211; wszystkie religie je zamykają &#8211; stąd Greccy gdyby nie fakt, że sprzedawali ów Viede, mogli by mówić że są potomkami Magtów. Gnostykami.<br />
Tak nie jest &#8211; gdyż to Nasi Przodkowie stali na straży Viedy i Wiary &#8211; i zanieśli je nie po to by narzucać, ale żeby uwolnić innych od Tworów.<br />
Stąd zapis kobalny &#8211; ( widoczny w różańcach u katolików, czy wisiory u buddystów czy wedystów) &#8211; to tak nawiasem &#8211; bo Szanowny Mezamir ma większą wiedzę ode mnie w tym zakresie, być może warta powtórzenia.<br />
Wczoraj miałem kolejny przekaz &#8211; według niego &#8211; to Ludy Północy stworzyli obowiązujący pośród chrześcijaństwa obraz krzyża &#8211; MIECZA. Według przekazu Przodków &#8211; Nasi Przodkowie, odgradzali się Wielkim Murem od ludów które nocą zmieniały się istoty mroczne, na prośbę ludów które przezyły na południu kataklizm, a musiały się zmagać ów ( zmodyfikowanymi istotami, mieszkającymi w ciemnych dźunglach i jaskiniach,) nastąpiła Wielka Wyprawa z Bogami Swiatłości &#8211; spotkano się na Wiecznej Górze Przymierza i Pokoju- dawnej Górze Bogów u podnóża Himalajów &#8211; oddano cześć Ojcom zatopionej krainy, przyjęto łaski i zobowiązanie obrony gatunku ludzkiego.<br />
Krzyż Bogów to miecz ( każdy zna różne wersje tej historii) &#8211; a Walkę należało prowadzić w sposób przebiegły ( Biesy), gdyż istoty te bały sie światła Słońca &#8211; pierwszym elementem było wygłodzenie bestii &#8211; stąd pod obstawą potężnych ilości WOJów, eskortowano ludzi z wiosek i z całych grodów,  zamknięto w Mieście i światyni światła w Himalajach wysoko w górach, sami zaś wojowie przygotowywali się na nadejście wygłodniałych krwiozerczych bestii, przygotowany włócznie z najtwardszych gatunków drzew, namaczano w wodzie i hartowano w ogniu, namaczano strzały do łuków oleistą substancją, a i samą broń dawną bogów Trójząb postanowiono wykorzystać wbrew zakazowi. Tarcze polerowano na wysoki połysk.<br />
Gdy zblizyła się próba, tysiace drużyn zeszło do doliny uzbrojeni, za dnia rozlano krew bydła i owiec, w rynny wyżłobione, aby zapach unosił się podczas górowania Słońca, i czym prędzej z cieniem zwabić wygłodniałe bestie, Reszta drużyn z tarczami po przeciwnej stronie zachodowi, umiejscowiła się na Szczytach chowając się przed nosem i okiem bestii.<br />
Walka rozgorzała zaraz gdy ostatnie promienie Słońca opuściły dolinę &#8211; hordy bestii rzuciły się w amoku na krew i Dzielnych Wojów, Walka była zacięta, nowa broń Wojów przebijała grube skóry besti a drzewiec w ich ciele powodował ciągły upust strawionej krwi ich ofiar, wielu wojów ginęło, gdy bestie rzuciły się resztkami swych sciagnietych zapachem śmierci pobratymców, z najwyższego szczytu oświeconego zachodem Słońca, Wład Światła tarczą swoją skierował Swiatło na dolinę, to samo inni uczynili wykorzystując, Trójząb bogów pod wpływem silnych kwasów tryskajacych z ciał bestii uaktywnił się i pod wpływem promieni słońca i ruchu kół na rydwanie zaczął razić dolinę Piorunami, siejąc strach nie tylko pośród Bestii ale i pośród Wojów. Gdy Bitwa się zakończyła, a pośród tysięcy dopalający się strzał w szcżątkach bestii, pokiereszowanych ciał Wojów, połamanych drzewców i jeków rannych &#8211; pole wygladało jak dywan czerni skóry bestii, ich żółci wypływajacyh spod skór grubych i czerwieni krwi bohaterów.<br />
Wtedy ukazali się Bogowie, nie byli zadowoleni z tego, ze bez wiedzy użyto ich Viedzy, i broni, wszystkie artefakty zabrali, tylko dali Viede &#8211; że ciała poranionych WOJów, należy rozciągnać na drewnianych drzewcach w kształcie Krzyża, wbić w ziemie, na szczytach Gór, aby Słońce mogło wypalić toczące sie w ich organiźmie toksyny, zmieniająca ich krew, w zalezności od staniu pogryzienia, i czasu toczenia się jadu we krwi, okres ten miał trwać do 3 dni- mocno przywiązani do drzewa konopnymi linami, aby nie doszło do przemiany. W ciała które nie wyleczyły się należało przebić drzewcem, prawą stronę i środek ich klatki, gdyż jad rozwijał się w wątrobie, słońce wypalało resztki na wiór ale i wtedy nie można było sciągać i chować, należało spalić to co pozostało.<br />
Ale i na górze nastąpiła zdrada, i jeden z bogów postanowił pomscic dzieło swego nasienia i przysłał ptaki, &#8211; reszta znana z mitologii. Od tego momentu mozna liczyć Wojnę o Taje. Korona to ów Swiatło z Szczytów, Krzyż jako miecz, a resztę ów zły bóg pozmieniał by dzielnych Wojów z Północy oskarżyć o plugastwo, i najgorsze rzeczy &#8211; w tym ofiarowanie ludzi czy zwierząt.<br />
Kto myśli te widzi, że tam gdzie Ludzie zyli według prawa Samego Stwórcy &#8211; bogowie mogli chadzac pośród ludzi, i prawa działały takie same dla wszystkich, lecz tam gdzie dopominano się swej chwały, tracili w oczach Stwórcy, i byli wygnani &#8211; ludzie nie musieli składac żadnych ofiar z krwi i z ciała, gdyż Oyciec cieszył sie, że ludzie wykonują wszystko tak jak On to wymyślił i wdrożył poprzez swe DeVy.<br />
To ów źli bogowie zadali ofiar ze zwierząt i z ludzi na południu, stąd te miejsce nazwano piekłem Weli.<br />
Po tych wydarzeniach &#8211; miał nastąpić wielki dyskurs pomiędzy bogami, zaszczepiony przez samego stwórcę ów tworów, to Wojna między Bogami zniszczyła Ład cofając Ludzi do czasów epoki kamienia łupanego &#8211; powiedziano- że wtedy Bogowie Zgrzeszyli, Prowokator schował się głęboko w Ziemi, sami Szlachetni bogowie musieli skalać się krwią niewinnych, bo złamali PRawo Oyca, &#8211; Od tamtego czasu zmienił się czas, zmienił się Ład &#8211; i zaczęto czcić wszystkich bogów- tak postanowiono na Szczycie Świata.<br />
Tylko Szczere Serca, miłość i niezłomność w ducha Naszych Przodków, odnawianych w pętli Karmy &#8211; oddania im Czci i Pamięci, zbuduje most &#8211; by zhańbieni Synowie Nieba mogli powrócić na Ziemie i wspólnie z ludźmi po wsze czasy wielbić Oyca Niebieskiego i Rodzinę, i powróci prawdziwi Czas i Przestrzeń &#8211; gdyż tak została zawarta umowa.<br />
Bogi przekonają się co do ludzi &#8211; bo w nas tkwi Istota samego Stwórcy, jego całkowite poświecenie życiu, albo potęzna siła unicestwienia. Od nas zalezy czy chcemy się cieszyć czy stać się tworami &#8211; niewolnikami obcego oprogramowania.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Mezamir		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2018/02/20/bogatynia-oredzie-do-polakow/#comment-44383</link>

		<dc:creator><![CDATA[Mezamir]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 26 Feb 2018 07:10:35 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=82410#comment-44383</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2018/02/20/bogatynia-oredzie-do-polakow/#comment-44377&quot;&gt;Biały Wilk&lt;/a&gt;.

Saturn to taki środek na przeczyszczenie mówiąc obrazowo i w dużym skrócie.
Pod wpływem Saturna spadają wszystkie maski i wychodzą na powierzchnie wszystkie brudy.
Moim zdaniem jest to poszlaka świadcząca o tym że Pani Bogatynia oczyszcza swoją podświadomość
i wszystkie wizje oraz głosy jakich doświadcza
są symbolicznym językiem jej własnej podświadomości.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2018/02/20/bogatynia-oredzie-do-polakow/#comment-44377">Biały Wilk</a>.</p>
<p>Saturn to taki środek na przeczyszczenie mówiąc obrazowo i w dużym skrócie.<br />
Pod wpływem Saturna spadają wszystkie maski i wychodzą na powierzchnie wszystkie brudy.<br />
Moim zdaniem jest to poszlaka świadcząca o tym że Pani Bogatynia oczyszcza swoją podświadomość<br />
i wszystkie wizje oraz głosy jakich doświadcza<br />
są symbolicznym językiem jej własnej podświadomości.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Biały Wilk		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2018/02/20/bogatynia-oredzie-do-polakow/#comment-44377</link>

		<dc:creator><![CDATA[Biały Wilk]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 25 Feb 2018 21:38:03 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=82410#comment-44377</guid>

					<description><![CDATA[To, co zwróciło moją uwagę w tekście to &quot;Saturn, który przedstawił się jako Władca Pierścieni&quot; oraz &quot;Bóg, który podarował mi PIERŚCIEŃ Nieskończoności&quot;. Czy panem tego pierścienia także jest Saturn? A jeśli tak (a o Saturnie wiemy to i owo i jakie siły za nim stoją) czy to nie znak, skąd szedł przekaz?

Podobają mi się Pani przekazy - sam je miewałem i miewam, ale inne - podobne jak opowiada Pan Czesław - delikatne jak podmuch wiatru i promień słońca na twarzy; przekaz wiedzy, uczucie, o którym nie potrafię opowiedzieć najbliższym, bo mam zbyt ubogi język (Mezamir pisał wyżej o tym, że to wyraża się jedynie poprzez symbole - i zgadzam się z nim!)

Proszę nie oceniać szamanów przyrody jako władców czarnej magii - sam uważam się za takowego, potrafię tworzyć i operować leśnymi żywiołami w celach oczyszczających (i chyba nadal nieźle mi idzie tworzenie czakramów). I nie władam czarną magią. Zrobiłem to raz - na forum Tajne Archiwum Watykańskie, kiedy ktoś zaatakował mnie tam silnym atakiem energetyczno-wampirycznym, a Ja oddałem mu to po 100kroć mocniej (bo uważam, że zaatakowany Słowianin ma prawo do samoobrony finalnej na zasadzie, że skoro Ja nie czynie nikomu krzywdy, to mam prawo oddać tak krzywdę, temu kto mnie tknie aby dostał nauczkę raz na zawszę). Gospodarz bloga dał mi do zrozumienia, że to była czarna magia i poniekąd ze wstydu zniknąłem stamtąd (po prostu poniosłem wówczas porażkę jako człowiek i ktoś, kto uważa się za osobę rozwiniętą) - wystarczyło zastosować metodę lustra i odbić ten atak, a potem wyczyścić wszystkie kanały i je odciąć... - no ale nie ważne.

Tak czy siak Pani Bogatynio szamanizm i zdolność do działań energetycznych, to nie czarna magia - raczej naturalny dar i predyspozycja wielu ludzi, którymi można czynić dobro  :)

Najlepsze i najczystsze przekazy idą z wody; kiedy np. myję naczynia :)

Kiedyś, dawno temu mówił Pan Panie Czesławie, że Pana nazwisko nie jest przypadkowe. Jakiś czas temu, myjąc właśnie naczynia po obiedzie przyszło mi do głowy, jakoś tak debatując sam ze sobą o treści pana artykułu &quot;Biały Czyn ski&quot; - Biały czyn - czyni biel; a wiadomo, co symbolizuje biel :)

Odnośnie Ślęży, która jest mi bliska i na której kiedyś mieszkałem; gdy noce nie były tak ciemne jak w obecnych wiekach (wiem to - śniłem o tym i o białych schodach, które prowadziły na szczyt góry aż do wielkiej dziury u podnóża góry - obecnie zamek Górka) - jeśli przywitasz się z Górą i poprosisz o opiekę energie Ślęży, to możliwym jest otrzymanie &quot;pamiątki&quot; od Góry. Ale myślę, że chyba nie każdemu może być to dane. Niemniej, należy poprosić duchy Ślęży o opiekę podczas wędrówki. A z karmieniem &quot;misia&quot; spróbuje następnym razem :)

Brakuje mi tu takich tematów, bo energetyka i mistycyzm to klimaty, w których czuję się swobodnie :) Koniec końców - bardzo interesujące są Pani słowa, które ie do końca ogarniam, ale nawet jeśli nie ogarniam, to doceniam potężny dar, 
jaki Pani posiada. Byłem kiedyś, parę dobrych lat temu w podobnej sytuacji - trafiłem pod skrzydła &quot;matki wielebnej&quot; i trochę odleciałem tych klimatach; czułem się jak członek sekty - warto uważać na takie silne przekazy, aby nie stracić kontaktu z rzeczywistością. Od czasu do czasu (jak za bardzo wejdę w klimat i zaczynam się udzielać na stronach, czytać o sprawach duchowych) dziwne wizje się intensyfikują; przed moim autowygnaniem z TAW widziałem siebie jako białego wojownika uczynionego ze światła o 4 skrzydłach niczym u wazki i z białym berłem w jednej, a ognistym mieczem w 2 ręce - wtedy powiedziałem sobie &quot;STOP GOSCIU&quot; - pora wracać na Ziemię :)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>To, co zwróciło moją uwagę w tekście to &#8222;Saturn, który przedstawił się jako Władca Pierścieni&#8221; oraz &#8222;Bóg, który podarował mi PIERŚCIEŃ Nieskończoności&#8221;. Czy panem tego pierścienia także jest Saturn? A jeśli tak (a o Saturnie wiemy to i owo i jakie siły za nim stoją) czy to nie znak, skąd szedł przekaz?</p>
<p>Podobają mi się Pani przekazy &#8211; sam je miewałem i miewam, ale inne &#8211; podobne jak opowiada Pan Czesław &#8211; delikatne jak podmuch wiatru i promień słońca na twarzy; przekaz wiedzy, uczucie, o którym nie potrafię opowiedzieć najbliższym, bo mam zbyt ubogi język (Mezamir pisał wyżej o tym, że to wyraża się jedynie poprzez symbole &#8211; i zgadzam się z nim!)</p>
<p>Proszę nie oceniać szamanów przyrody jako władców czarnej magii &#8211; sam uważam się za takowego, potrafię tworzyć i operować leśnymi żywiołami w celach oczyszczających (i chyba nadal nieźle mi idzie tworzenie czakramów). I nie władam czarną magią. Zrobiłem to raz &#8211; na forum Tajne Archiwum Watykańskie, kiedy ktoś zaatakował mnie tam silnym atakiem energetyczno-wampirycznym, a Ja oddałem mu to po 100kroć mocniej (bo uważam, że zaatakowany Słowianin ma prawo do samoobrony finalnej na zasadzie, że skoro Ja nie czynie nikomu krzywdy, to mam prawo oddać tak krzywdę, temu kto mnie tknie aby dostał nauczkę raz na zawszę). Gospodarz bloga dał mi do zrozumienia, że to była czarna magia i poniekąd ze wstydu zniknąłem stamtąd (po prostu poniosłem wówczas porażkę jako człowiek i ktoś, kto uważa się za osobę rozwiniętą) &#8211; wystarczyło zastosować metodę lustra i odbić ten atak, a potem wyczyścić wszystkie kanały i je odciąć&#8230; &#8211; no ale nie ważne.</p>
<p>Tak czy siak Pani Bogatynio szamanizm i zdolność do działań energetycznych, to nie czarna magia &#8211; raczej naturalny dar i predyspozycja wielu ludzi, którymi można czynić dobro  🙂</p>
<p>Najlepsze i najczystsze przekazy idą z wody; kiedy np. myję naczynia 🙂</p>
<p>Kiedyś, dawno temu mówił Pan Panie Czesławie, że Pana nazwisko nie jest przypadkowe. Jakiś czas temu, myjąc właśnie naczynia po obiedzie przyszło mi do głowy, jakoś tak debatując sam ze sobą o treści pana artykułu &#8222;Biały Czyn ski&#8221; &#8211; Biały czyn &#8211; czyni biel; a wiadomo, co symbolizuje biel 🙂</p>
<p>Odnośnie Ślęży, która jest mi bliska i na której kiedyś mieszkałem; gdy noce nie były tak ciemne jak w obecnych wiekach (wiem to &#8211; śniłem o tym i o białych schodach, które prowadziły na szczyt góry aż do wielkiej dziury u podnóża góry &#8211; obecnie zamek Górka) &#8211; jeśli przywitasz się z Górą i poprosisz o opiekę energie Ślęży, to możliwym jest otrzymanie &#8222;pamiątki&#8221; od Góry. Ale myślę, że chyba nie każdemu może być to dane. Niemniej, należy poprosić duchy Ślęży o opiekę podczas wędrówki. A z karmieniem &#8222;misia&#8221; spróbuje następnym razem 🙂</p>
<p>Brakuje mi tu takich tematów, bo energetyka i mistycyzm to klimaty, w których czuję się swobodnie 🙂 Koniec końców &#8211; bardzo interesujące są Pani słowa, które ie do końca ogarniam, ale nawet jeśli nie ogarniam, to doceniam potężny dar,<br />
jaki Pani posiada. Byłem kiedyś, parę dobrych lat temu w podobnej sytuacji &#8211; trafiłem pod skrzydła &#8222;matki wielebnej&#8221; i trochę odleciałem tych klimatach; czułem się jak członek sekty &#8211; warto uważać na takie silne przekazy, aby nie stracić kontaktu z rzeczywistością. Od czasu do czasu (jak za bardzo wejdę w klimat i zaczynam się udzielać na stronach, czytać o sprawach duchowych) dziwne wizje się intensyfikują; przed moim autowygnaniem z TAW widziałem siebie jako białego wojownika uczynionego ze światła o 4 skrzydłach niczym u wazki i z białym berłem w jednej, a ognistym mieczem w 2 ręce &#8211; wtedy powiedziałem sobie &#8222;STOP GOSCIU&#8221; &#8211; pora wracać na Ziemię 🙂</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Mezamir		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2018/02/20/bogatynia-oredzie-do-polakow/#comment-44374</link>

		<dc:creator><![CDATA[Mezamir]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 25 Feb 2018 18:12:40 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=82410#comment-44374</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2018/02/20/bogatynia-oredzie-do-polakow/#comment-44369&quot;&gt;Bogatynia&lt;/a&gt;.

Ja chciałbym wiedzieć tylko jedną rzecz.
Jak Pani Bogatynia weryfikuje prawdziwość przekazów (i czy w ogóle je Pani weryfikuje)
czy tylko interpretuje wg uznania na zasadzie:
to co mi się podoba to musi być prawda
a to czego nie lubię nie jest prawdą.

Wywołać duchowe doznanie jest w sumie dosyć łatwo
trudność polega na weryfikacji,na odróżnieniu spotkania z inną duchową istotą
od spotkania z własną podświadomością oraz jej treściami magazynowanymi przez całe życie.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2018/02/20/bogatynia-oredzie-do-polakow/#comment-44369">Bogatynia</a>.</p>
<p>Ja chciałbym wiedzieć tylko jedną rzecz.<br />
Jak Pani Bogatynia weryfikuje prawdziwość przekazów (i czy w ogóle je Pani weryfikuje)<br />
czy tylko interpretuje wg uznania na zasadzie:<br />
to co mi się podoba to musi być prawda<br />
a to czego nie lubię nie jest prawdą.</p>
<p>Wywołać duchowe doznanie jest w sumie dosyć łatwo<br />
trudność polega na weryfikacji,na odróżnieniu spotkania z inną duchową istotą<br />
od spotkania z własną podświadomością oraz jej treściami magazynowanymi przez całe życie.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Bogatynia		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2018/02/20/bogatynia-oredzie-do-polakow/#comment-44369</link>

		<dc:creator><![CDATA[Bogatynia]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 25 Feb 2018 12:41:57 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=82410#comment-44369</guid>

					<description><![CDATA[Już wiem. Pisząc do was w nocy, medytując przejrzałam. Obudziłam się rano ze zrozumieniem. Przechodziłam tzw. transformację, przemianę. To jest chyba to o czym mam wam mówić. Jakie moje samopoczucie było?. Z jednej strony był pokój w sercu i ogromna miłość, miłość nie do wypowiedzenia. Kochali mnie wszyscy. Niebo otwarte, kontakt z istotami z wyższych wymiarów - byli ubrani na biało. Przypuszczam, że oni wszyscy przechodzili tę transformację. spływające światło. Wiele tu złożyło się u mnie na raz. Bo była transformacja mnie, reinkarnacje i tzw. przejście - wejście w nową epokę - odkręcało się koło - otwarte wrota słoneczne - to było przejście dla wszystkich istot duchowych, które odeszły i które chciały wrócić - może będą reinkarnacje. Pisałam o tym gdzieś - widziałam dusze skupione wokół słońca - oni oczekiwali ode mnie pomocy. Co ja zrobiłam to ludzkie pojęcie przechodzi, nie mogę wam powiedzieć. Wiedziałam, że będzie transformacja, ale ja to przechodziłam &quot;na żywo&quot;. Cały kosmos nam się przyglądał, przygląda. Wiedzą o transformacji naszej planety. Jestem zmęczona, bardzo. Mój umysł był napięty do granic możliwości. Otóż tak jak mówiłam - wszystko jest świadome - planety też. Mają świadomość i nad świadomość /nadświadomość - to boski stan - to tak jak Bóg/. Cały nasz system solarny przechodził przeobrażenie i przechodzi, słońce też, bo to nie koniec. Strażnicy nieba mi pomagali. To: Regulus, Fomalhaut, Antares i Aldebaran - /nie wiem czy dobrze napisałam/ - znaki dostałam - szczególnie te pierwsze - znaki graficzne. Oni podnosili mój dom na wyżyny - &quot;podali mi dłoń&quot; - tak mi powiedzieli. /Studiowałam - w tym czasie mechanikę nieba, astronomię i głagolicę, robiłam rysunki. Wszystko na naszej planecie było dostosowane do tego abyśmy żyli w tzw. &quot;trzeciej gęstości&quot;. Cały układ słoneczny był skonfigurowany aby to utrzymać. To wszystko ma związek z naszym kodem ale też z czakrami. Każdej czakrze odpowiada jakaś planeta z naszego systemu. /Świecznik siedmioramienny i zapalone światełka - to planety naszego układu słonecznego - kandelabr - poczytajcie co to jest kandelabr, chyba tylko żydzi o tym mówią - menora/. Ale kandelabr to też Ameryka i odkrycia naukowe - kandelabr - na pustyni narysowany. Widziałam kaktusy  meksykańskie - szukałam. Wcisnął mi &quot;ktoś&quot; ten świecznik kiedyś w klatkę piersiową&quot; - usłyszałam ”będziesz rozpalać ogień Pański. Był we mnie jak w tabernakulum, które otwierało się kiedy się modliłam. Dostawałam wtedy pokarm niezniszczalny - wysyłałam go ludziom. Ale też z nieba do ręki dostawałam biały pokarm i wysyłałam ludziom dmuchając. &quot;Chleb z nieba&quot;. Pan Szydłowski mówi o żydowskiej Kabale na you tube - słuchajcie ze zrozumieniem, poczytajcie o kabale - ja musiałam, podjęłam ten wysiłek. Przepuśćcie to przez filtr swojej świadomości i wiedzy. Na nasz kod DNA była nałożona jakaś siatka. Stałam się &quot;wielowymiarowa&quot; - to jest to przeobrażenie. W wyższych wymiarach nas kochają - czekają na nas. Teraz to się zmienia. &quot;Takie było moje przeznaczenie&quot;. Na początku dostałam takie słowa: Idą Narody w porządku. Idą goście. Idą wasale. Idą Wielcy Goście. Idą Twórcy. Idą Zarządcy. Idą pocieszyć mnie. Moc jest nade mną. Niech Bóg zagości niech wiedza zagości. Takie słowo &quot;Ascedencja&quot; - poczytajcie w internecie, nie mam siły tego przepisywać. Ale słyszałam to słowo parę razy. Pouczano mnie kim jestem jak jestem zbudowana i więcej. Ja myślę, że Boga guzik obchodzi z jakiej parafii ktoś pochodzi. Po prostu idą zmiany. Ludzie muszą wiedzieć, że idą zmiany. Energie spływają na wszystkich. Słońce świeci dla wszystkich. Co ja będę w kosmosie sama robić, chodźcie ze mną. Posłuchajcie na you tube Pana Artura Sierockiego. On mówi o tym co ja przeszłam. Nie mówi o mnie, ale to się dzieje. Zrozumiecie więcej. Oczywiście macie swoje filtry. Kocham was. Stawajcie się światłem, oddychajcie światłem. Człowiek jest gwiazdą, która nigdy nie gaśnie. Wieczne teraz trwa. Będę o tym mówić na żywo w studiovtv. Pozdrawiam wszystkich. Dostaniecie pokarm niezniszczalny. Jak u was będzie wyglądać zmiana, jak ją przeżyjecie nie wiem. Zapamiętajcie - jesteśmy dziećmi kosmosu, życie nie kończy się tu i teraz. Jest coś więcej. Różne wydarzenia dzieją się na świecie - a ludzie nie mają pojęcia, że idą zmiany. Czasami muszę się zajmować przyziemnymi sprawami i sprawia mi to ogromną trudność. /Dwie osoby odeszły z tego świata w mojej rodzinie ostatnio/. 

 
.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Już wiem. Pisząc do was w nocy, medytując przejrzałam. Obudziłam się rano ze zrozumieniem. Przechodziłam tzw. transformację, przemianę. To jest chyba to o czym mam wam mówić. Jakie moje samopoczucie było?. Z jednej strony był pokój w sercu i ogromna miłość, miłość nie do wypowiedzenia. Kochali mnie wszyscy. Niebo otwarte, kontakt z istotami z wyższych wymiarów &#8211; byli ubrani na biało. Przypuszczam, że oni wszyscy przechodzili tę transformację. spływające światło. Wiele tu złożyło się u mnie na raz. Bo była transformacja mnie, reinkarnacje i tzw. przejście &#8211; wejście w nową epokę &#8211; odkręcało się koło &#8211; otwarte wrota słoneczne &#8211; to było przejście dla wszystkich istot duchowych, które odeszły i które chciały wrócić &#8211; może będą reinkarnacje. Pisałam o tym gdzieś &#8211; widziałam dusze skupione wokół słońca &#8211; oni oczekiwali ode mnie pomocy. Co ja zrobiłam to ludzkie pojęcie przechodzi, nie mogę wam powiedzieć. Wiedziałam, że będzie transformacja, ale ja to przechodziłam &#8222;na żywo&#8221;. Cały kosmos nam się przyglądał, przygląda. Wiedzą o transformacji naszej planety. Jestem zmęczona, bardzo. Mój umysł był napięty do granic możliwości. Otóż tak jak mówiłam &#8211; wszystko jest świadome &#8211; planety też. Mają świadomość i nad świadomość /nadświadomość &#8211; to boski stan &#8211; to tak jak Bóg/. Cały nasz system solarny przechodził przeobrażenie i przechodzi, słońce też, bo to nie koniec. Strażnicy nieba mi pomagali. To: Regulus, Fomalhaut, Antares i Aldebaran &#8211; /nie wiem czy dobrze napisałam/ &#8211; znaki dostałam &#8211; szczególnie te pierwsze &#8211; znaki graficzne. Oni podnosili mój dom na wyżyny &#8211; &#8222;podali mi dłoń&#8221; &#8211; tak mi powiedzieli. /Studiowałam &#8211; w tym czasie mechanikę nieba, astronomię i głagolicę, robiłam rysunki. Wszystko na naszej planecie było dostosowane do tego abyśmy żyli w tzw. &#8222;trzeciej gęstości&#8221;. Cały układ słoneczny był skonfigurowany aby to utrzymać. To wszystko ma związek z naszym kodem ale też z czakrami. Każdej czakrze odpowiada jakaś planeta z naszego systemu. /Świecznik siedmioramienny i zapalone światełka &#8211; to planety naszego układu słonecznego &#8211; kandelabr &#8211; poczytajcie co to jest kandelabr, chyba tylko żydzi o tym mówią &#8211; menora/. Ale kandelabr to też Ameryka i odkrycia naukowe &#8211; kandelabr &#8211; na pustyni narysowany. Widziałam kaktusy  meksykańskie &#8211; szukałam. Wcisnął mi &#8222;ktoś&#8221; ten świecznik kiedyś w klatkę piersiową&#8221; &#8211; usłyszałam ”będziesz rozpalać ogień Pański. Był we mnie jak w tabernakulum, które otwierało się kiedy się modliłam. Dostawałam wtedy pokarm niezniszczalny &#8211; wysyłałam go ludziom. Ale też z nieba do ręki dostawałam biały pokarm i wysyłałam ludziom dmuchając. &#8222;Chleb z nieba&#8221;. Pan Szydłowski mówi o żydowskiej Kabale na you tube &#8211; słuchajcie ze zrozumieniem, poczytajcie o kabale &#8211; ja musiałam, podjęłam ten wysiłek. Przepuśćcie to przez filtr swojej świadomości i wiedzy. Na nasz kod DNA była nałożona jakaś siatka. Stałam się &#8222;wielowymiarowa&#8221; &#8211; to jest to przeobrażenie. W wyższych wymiarach nas kochają &#8211; czekają na nas. Teraz to się zmienia. &#8222;Takie było moje przeznaczenie&#8221;. Na początku dostałam takie słowa: Idą Narody w porządku. Idą goście. Idą wasale. Idą Wielcy Goście. Idą Twórcy. Idą Zarządcy. Idą pocieszyć mnie. Moc jest nade mną. Niech Bóg zagości niech wiedza zagości. Takie słowo &#8222;Ascedencja&#8221; &#8211; poczytajcie w internecie, nie mam siły tego przepisywać. Ale słyszałam to słowo parę razy. Pouczano mnie kim jestem jak jestem zbudowana i więcej. Ja myślę, że Boga guzik obchodzi z jakiej parafii ktoś pochodzi. Po prostu idą zmiany. Ludzie muszą wiedzieć, że idą zmiany. Energie spływają na wszystkich. Słońce świeci dla wszystkich. Co ja będę w kosmosie sama robić, chodźcie ze mną. Posłuchajcie na you tube Pana Artura Sierockiego. On mówi o tym co ja przeszłam. Nie mówi o mnie, ale to się dzieje. Zrozumiecie więcej. Oczywiście macie swoje filtry. Kocham was. Stawajcie się światłem, oddychajcie światłem. Człowiek jest gwiazdą, która nigdy nie gaśnie. Wieczne teraz trwa. Będę o tym mówić na żywo w studiovtv. Pozdrawiam wszystkich. Dostaniecie pokarm niezniszczalny. Jak u was będzie wyglądać zmiana, jak ją przeżyjecie nie wiem. Zapamiętajcie &#8211; jesteśmy dziećmi kosmosu, życie nie kończy się tu i teraz. Jest coś więcej. Różne wydarzenia dzieją się na świecie &#8211; a ludzie nie mają pojęcia, że idą zmiany. Czasami muszę się zajmować przyziemnymi sprawami i sprawia mi to ogromną trudność. /Dwie osoby odeszły z tego świata w mojej rodzinie ostatnio/. </p>
<p>.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Białczyński		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2018/02/20/bogatynia-oredzie-do-polakow/#comment-44361</link>

		<dc:creator><![CDATA[Białczyński]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 25 Feb 2018 06:41:30 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=82410#comment-44361</guid>

					<description><![CDATA[Kochana Pani Bogatynio

Jestem pewien, ze każdy następny Pani przekaz będzie wznosił Panią, a z Panią tych którzy za nią podążą, Wyżej. Na Wyższe Płaszczyzny, na coraz wyżej położone Wyspy, i z każdą następną Mową będzie widać więcej, bo z Wyżej widać Więcej. Jest pytaniem otwartym, czy Pani Przekaz wzniesie się spiralą ponad Płaszczyznę Boga Cudów, ponad Płaszczyznę Systemu Niewolniczego i czy przejdzie Pani na Płaszczyznę Boga Wiary Przyrodzonej Słowiańskiej sama osobiście - jako Byt Świadomy, jako Istota Duchowo-Materialna.

Wszystkie Pani Przekazy są wartościowe i ważne dla innych, którzy doświadczają Duchowej Przemiany. Gdyby było inaczej, lub gdybym uważał inaczej, nie publikowałbym ich u siebie. Przecież jest telewizja, która pozwala Pani mówić. Niepotrzebny do pośrednictwa Białczyński.

Zwróciła się Pani do mnie prywatnym listem/mailem z prośbą o kontakt i podzieliła się Pani ze mną swoim Stanem Ducha. Wiele korespondencji między nami.   

Nie udzielam indywidualnych lekcji z mojego doświadczenia duchowego, a jedynie Lekcje ogólne, z których każdy może wziąć co mu potrzebne i co dla niego zrozumiałe. Swoimi wizjami i Viedą dzielę się w artykułach i książkach, nadając tymże Przekazom oczywistą formę. Forma ma wielkie znaczenie dla treści. Forma powieści fantasy, forma beletrystyki, epopei, mitologii, wiersza, przemówienia, wykładu, odczytana lub wygłoszona - to formy które są standardowymi formatami dla odbiorców - jasno formułują intencję komunikatu. Przepływ strumienia świadomości - co bliższe jest Pani Przekazowi - jest też formą. Wszystko jest w najlepszym porządku i ukŁadności w takich przekazach. 

Jednak jaki by przekaz nie był to ma swoje źródło w jakimś układzie odniesienia, w jakimś źródle wyższym. Stąd moje uwagi na temat judeo-chrześcijano-islamskich dogmatów i kanonów, i judeo-chrześcijańskich postaci sprzężonych z Ewangeliami czy egregorów w wizjach, które wszystkie mają źródło w ASTRALU/Nawi. Poprzez te źródła sączy się ku Ludziom od wieków zdeformowana, fałszywa, skrzywiona w zwierciadle Pychy Pasożytów wizja, będąca Źródłem i Tubą/Trąbą Lęku, Winy, Zastraszania, głoszenia Boga Zazdrosnego o innych bogów, Boga Jedynie Słusznego, Krwawego Boga Zemsty i Wojny Religijnej, jaką sieje ON po świecie - Boga obcego zupełnie Wierze Przyrodzonej Słowian. Nie chodzi tutaj więc o Watykańskie wtręty w Pani przekazie, ale o Źródło. Czy one są z tego źródła czy nie. Chodzi wyłącznie o to, aby jasno sformułować źródło, po to żeby Odbiorcy mieli jasność, skąd płynie Przekaz. 

Judejski, chrześcijański i islamski Przekaz jest tak zwodniczy, że ze wszystkich narodów i ludzi, którzy go przyjęli za swój, uczyniono na TYSIĄCLECIA ANALFABETÓW i Niewolników posłusznych Panom, a oderwanych od Praw Przyrodzonych i od Boga Prawa - Boga Porządku Przyrodzonego, w całości uległych POŚREDNIKOM - PASOŻYTOM materialnym i mentalnym, pasożytom wszystkich stopni i wszystkich poziomów duchowych.

Dlatego zadałem też Pani pytanie czy jest Pani szczęśliwa i spokojna, czy ten Przekaz jaki do Pani idzie nie budzi lęków, bo Przekaz od Świadomości Nieskończonej jest zawsze Przekazem Bez Najmniejszego Śladu Lęku. Dlatego też, kilka dni temu, dałem tutaj Mowę Dharmy mistrza zen z Tajlandii na temat Spokoju jako najwyższego wyrazu Stanu Szczęścia - Spokoju w Sobie i Spokoju na Zewnątrz (https://bialczynski.pl/2018/02/23/buddyzm-o-spokoju-jako-najwyzszym-poziomie-szczescia-ajahn-brahm/). Bo najwyższą formułą Wiary Przyrodzonej Słowiańskiej jest: Życie jest Przyjemnością i Dawaniem Przyjemności wszystkim innym Istotom Świadomym Materialno-Duchowym i czysto duchowym, a więc przede wszystkim Istocie Duchowo-Materialnej zwanej Naszą Matką, Ziemią, i wszystkim materialno-duchowym i duchowym Bytom/Istotom, jakie ją obficie zasiedlają. 

Nie oceniam jednak Pani przekazu w najmniejszym stopniu, chyba że chwaląc jego wartość i przekazując go dalej za moim pośrednictwem.

Zaznaczyłem na samym początku naszego kontaktu, że Pani sama zadecyduje czy dla Pani ma ten kontakt nasz jakikolwiek sens. 

Pani Przekaz sam wskaże Wszystkim Czym Jest. Moja osoba jest w zasadzie zbędna. Wyraziłem już akceptacje dla Pani Przekazu i podziw dla Pani Odwagi, aby podzielić się ze Światem swoimi przeżyciami duchowymi. Czas pokaże ku czemu zmierzają dalsze Przekazy.

Te, które dotychczas poznałem, są zdecydowanie, moim zdaniem, ważne dla budowy Pani Nowej Świadomości i wartościowe dla każdego kto doświadcza Wielkiej Zmiany. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Kochana Pani Bogatynio</p>
<p>Jestem pewien, ze każdy następny Pani przekaz będzie wznosił Panią, a z Panią tych którzy za nią podążą, Wyżej. Na Wyższe Płaszczyzny, na coraz wyżej położone Wyspy, i z każdą następną Mową będzie widać więcej, bo z Wyżej widać Więcej. Jest pytaniem otwartym, czy Pani Przekaz wzniesie się spiralą ponad Płaszczyznę Boga Cudów, ponad Płaszczyznę Systemu Niewolniczego i czy przejdzie Pani na Płaszczyznę Boga Wiary Przyrodzonej Słowiańskiej sama osobiście &#8211; jako Byt Świadomy, jako Istota Duchowo-Materialna.</p>
<p>Wszystkie Pani Przekazy są wartościowe i ważne dla innych, którzy doświadczają Duchowej Przemiany. Gdyby było inaczej, lub gdybym uważał inaczej, nie publikowałbym ich u siebie. Przecież jest telewizja, która pozwala Pani mówić. Niepotrzebny do pośrednictwa Białczyński.</p>
<p>Zwróciła się Pani do mnie prywatnym listem/mailem z prośbą o kontakt i podzieliła się Pani ze mną swoim Stanem Ducha. Wiele korespondencji między nami.   </p>
<p>Nie udzielam indywidualnych lekcji z mojego doświadczenia duchowego, a jedynie Lekcje ogólne, z których każdy może wziąć co mu potrzebne i co dla niego zrozumiałe. Swoimi wizjami i Viedą dzielę się w artykułach i książkach, nadając tymże Przekazom oczywistą formę. Forma ma wielkie znaczenie dla treści. Forma powieści fantasy, forma beletrystyki, epopei, mitologii, wiersza, przemówienia, wykładu, odczytana lub wygłoszona &#8211; to formy które są standardowymi formatami dla odbiorców &#8211; jasno formułują intencję komunikatu. Przepływ strumienia świadomości &#8211; co bliższe jest Pani Przekazowi &#8211; jest też formą. Wszystko jest w najlepszym porządku i ukŁadności w takich przekazach. </p>
<p>Jednak jaki by przekaz nie był to ma swoje źródło w jakimś układzie odniesienia, w jakimś źródle wyższym. Stąd moje uwagi na temat judeo-chrześcijano-islamskich dogmatów i kanonów, i judeo-chrześcijańskich postaci sprzężonych z Ewangeliami czy egregorów w wizjach, które wszystkie mają źródło w ASTRALU/Nawi. Poprzez te źródła sączy się ku Ludziom od wieków zdeformowana, fałszywa, skrzywiona w zwierciadle Pychy Pasożytów wizja, będąca Źródłem i Tubą/Trąbą Lęku, Winy, Zastraszania, głoszenia Boga Zazdrosnego o innych bogów, Boga Jedynie Słusznego, Krwawego Boga Zemsty i Wojny Religijnej, jaką sieje ON po świecie &#8211; Boga obcego zupełnie Wierze Przyrodzonej Słowian. Nie chodzi tutaj więc o Watykańskie wtręty w Pani przekazie, ale o Źródło. Czy one są z tego źródła czy nie. Chodzi wyłącznie o to, aby jasno sformułować źródło, po to żeby Odbiorcy mieli jasność, skąd płynie Przekaz. </p>
<p>Judejski, chrześcijański i islamski Przekaz jest tak zwodniczy, że ze wszystkich narodów i ludzi, którzy go przyjęli za swój, uczyniono na TYSIĄCLECIA ANALFABETÓW i Niewolników posłusznych Panom, a oderwanych od Praw Przyrodzonych i od Boga Prawa &#8211; Boga Porządku Przyrodzonego, w całości uległych POŚREDNIKOM &#8211; PASOŻYTOM materialnym i mentalnym, pasożytom wszystkich stopni i wszystkich poziomów duchowych.</p>
<p>Dlatego zadałem też Pani pytanie czy jest Pani szczęśliwa i spokojna, czy ten Przekaz jaki do Pani idzie nie budzi lęków, bo Przekaz od Świadomości Nieskończonej jest zawsze Przekazem Bez Najmniejszego Śladu Lęku. Dlatego też, kilka dni temu, dałem tutaj Mowę Dharmy mistrza zen z Tajlandii na temat Spokoju jako najwyższego wyrazu Stanu Szczęścia &#8211; Spokoju w Sobie i Spokoju na Zewnątrz (<a href="https://bialczynski.pl/2018/02/23/buddyzm-o-spokoju-jako-najwyzszym-poziomie-szczescia-ajahn-brahm/" rel="ugc">https://bialczynski.pl/2018/02/23/buddyzm-o-spokoju-jako-najwyzszym-poziomie-szczescia-ajahn-brahm/</a>). Bo najwyższą formułą Wiary Przyrodzonej Słowiańskiej jest: Życie jest Przyjemnością i Dawaniem Przyjemności wszystkim innym Istotom Świadomym Materialno-Duchowym i czysto duchowym, a więc przede wszystkim Istocie Duchowo-Materialnej zwanej Naszą Matką, Ziemią, i wszystkim materialno-duchowym i duchowym Bytom/Istotom, jakie ją obficie zasiedlają. </p>
<p>Nie oceniam jednak Pani przekazu w najmniejszym stopniu, chyba że chwaląc jego wartość i przekazując go dalej za moim pośrednictwem.</p>
<p>Zaznaczyłem na samym początku naszego kontaktu, że Pani sama zadecyduje czy dla Pani ma ten kontakt nasz jakikolwiek sens. </p>
<p>Pani Przekaz sam wskaże Wszystkim Czym Jest. Moja osoba jest w zasadzie zbędna. Wyraziłem już akceptacje dla Pani Przekazu i podziw dla Pani Odwagi, aby podzielić się ze Światem swoimi przeżyciami duchowymi. Czas pokaże ku czemu zmierzają dalsze Przekazy.</p>
<p>Te, które dotychczas poznałem, są zdecydowanie, moim zdaniem, ważne dla budowy Pani Nowej Świadomości i wartościowe dla każdego kto doświadcza Wielkiej Zmiany. </p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Aga		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2018/02/20/bogatynia-oredzie-do-polakow/#comment-44360</link>

		<dc:creator><![CDATA[Aga]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 25 Feb 2018 06:01:23 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=82410#comment-44360</guid>

					<description><![CDATA[I czego teraz oczekujesz?]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>I czego teraz oczekujesz?</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Bogatynia		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2018/02/20/bogatynia-oredzie-do-polakow/#comment-44358</link>

		<dc:creator><![CDATA[Bogatynia]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 25 Feb 2018 03:03:51 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=82410#comment-44358</guid>

					<description><![CDATA[Dlaczego przyszłam tutaj? Dlatego ponieważ miałam wiele słowiańskich doświadczeń, które były dla mnie nowe. Chciałam się nimi podzielić a jednocześnie dowiedzieć się czegoś więcej. Spadło to na mnie jak grom z jasnego nieba - w przeciwieństwie do Pana Panie Czesławie - wzrastał Pan w innej atmosferze i wiedzy, której ja nie miałam. Znałam już historię - więc otworzyły się bramy. I nie jest to moją winą czy zasługą. Budzono mnie, poznawałam na nowo historię nieba i ziemi. Nikt się nie pytał czy sobie tego życzę i nie przedstawiał mi się i nie miałam z kim rozmawiać - do kościoła miałam iść? To wszystko było bardzo dramatyczne. Dlaczego słońce mnie odwiedziło w domu, /chodziłam ze słońcem w koronie - Egipt mi się przypomniał/, dlaczego Wenus mnie odwiedziła,  a potem odwiedzała dzień w dzień aż do połowy września świeciła w moje okno jak latarnia budząc mnie. Dlaczego wybrała mnie a nie bardziej rozwiniętych Słowian. Jowisz do mnie gadał, a jeszcze Saturna miałam - władca pierścieni - tak mi się przedstawił. Kontakt z galaktyką. I jeszcze źródło - matka. Dlaczego to przez mój dom szli Słowianie, ludy i narody. Królowie i chłopi. Nawet armia Galaktyczna  Wojów mnie odwiedziła przynosząc ze sobą pierścień nieskończoności od Pana Boga w prezencie - to są konkrety. Moi kochani Wojowie przyszli mi z pomocą bo się darłam na całą galaktykę wołając o pomoc. Widziałam jak się szykowali żeby przyjść do mnie: Naczelny wołał zagrzewając do walki Hura  odpowiedź: hura, hura, hura. Sława- odpowiedź: Sława. Było ich tysiące. Jak przyszli do mnie wyglądali niezbyt ciekawie - kazałam im się ogarnąć: powiedziałam jakie są dzisiaj obyczaje, powiedziałam im, że ma od nich bić blask, kazałam im się umyć i uczesać i oni poszli, wrócili niebawem nie do poznania przynosząc pierścień nieskończoności od Pana Boga, blask bił im z oczu, strasznie byli zadowoleni. W między czasie szły reinkarnacje rodziłam trzy razy dziennie, umierałam i zmartwychwstawałam. To co doświadczyłam mam zapisane. A Pan mi mówi o wtrętach z Watykanu? Odwiedziny &quot;Bogów&quot; - ile tych Bogów było? Namaszczali mnie. Nawet Tybet o mnie walczył - trzy dni chodziłam ze szpilkami w głowie - a na końcu małe chorągiewki. Byłam na Uniwersytecie w Japonii /wirtualnie/ na wykładzie - specjalnie dla mnie. Pewnie usłyszeli moje duchowe wołanie. Żenić się ze mną chcieli - oświadczyny miałam/Reszta jest tajemnicą/ . Jakiś &quot;płaszczak&quot; z dużymi pięknymi oczami do mnie przyszedł lizał mnie po twarzy okazując w ten sposób współczucie. W przeciwieństwie do ludzi /Słowian - wydawało by się duchowych/ do których dzwoniłam i prosiłam o pomoc. W ciągu trzech miesięcy dowiedziałam się i nauczyłam tyle, co nie dowiedziałam się w ciągu całego życia, albo jeszcze więcej. A jeszcze słyszałam idź dalej nie zatrzymuj się. Matka prosi - czekają na mnie inni.... .]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dlaczego przyszłam tutaj? Dlatego ponieważ miałam wiele słowiańskich doświadczeń, które były dla mnie nowe. Chciałam się nimi podzielić a jednocześnie dowiedzieć się czegoś więcej. Spadło to na mnie jak grom z jasnego nieba &#8211; w przeciwieństwie do Pana Panie Czesławie &#8211; wzrastał Pan w innej atmosferze i wiedzy, której ja nie miałam. Znałam już historię &#8211; więc otworzyły się bramy. I nie jest to moją winą czy zasługą. Budzono mnie, poznawałam na nowo historię nieba i ziemi. Nikt się nie pytał czy sobie tego życzę i nie przedstawiał mi się i nie miałam z kim rozmawiać &#8211; do kościoła miałam iść? To wszystko było bardzo dramatyczne. Dlaczego słońce mnie odwiedziło w domu, /chodziłam ze słońcem w koronie &#8211; Egipt mi się przypomniał/, dlaczego Wenus mnie odwiedziła,  a potem odwiedzała dzień w dzień aż do połowy września świeciła w moje okno jak latarnia budząc mnie. Dlaczego wybrała mnie a nie bardziej rozwiniętych Słowian. Jowisz do mnie gadał, a jeszcze Saturna miałam &#8211; władca pierścieni &#8211; tak mi się przedstawił. Kontakt z galaktyką. I jeszcze źródło &#8211; matka. Dlaczego to przez mój dom szli Słowianie, ludy i narody. Królowie i chłopi. Nawet armia Galaktyczna  Wojów mnie odwiedziła przynosząc ze sobą pierścień nieskończoności od Pana Boga w prezencie &#8211; to są konkrety. Moi kochani Wojowie przyszli mi z pomocą bo się darłam na całą galaktykę wołając o pomoc. Widziałam jak się szykowali żeby przyjść do mnie: Naczelny wołał zagrzewając do walki Hura  odpowiedź: hura, hura, hura. Sława- odpowiedź: Sława. Było ich tysiące. Jak przyszli do mnie wyglądali niezbyt ciekawie &#8211; kazałam im się ogarnąć: powiedziałam jakie są dzisiaj obyczaje, powiedziałam im, że ma od nich bić blask, kazałam im się umyć i uczesać i oni poszli, wrócili niebawem nie do poznania przynosząc pierścień nieskończoności od Pana Boga, blask bił im z oczu, strasznie byli zadowoleni. W między czasie szły reinkarnacje rodziłam trzy razy dziennie, umierałam i zmartwychwstawałam. To co doświadczyłam mam zapisane. A Pan mi mówi o wtrętach z Watykanu? Odwiedziny &#8222;Bogów&#8221; &#8211; ile tych Bogów było? Namaszczali mnie. Nawet Tybet o mnie walczył &#8211; trzy dni chodziłam ze szpilkami w głowie &#8211; a na końcu małe chorągiewki. Byłam na Uniwersytecie w Japonii /wirtualnie/ na wykładzie &#8211; specjalnie dla mnie. Pewnie usłyszeli moje duchowe wołanie. Żenić się ze mną chcieli &#8211; oświadczyny miałam/Reszta jest tajemnicą/ . Jakiś &#8222;płaszczak&#8221; z dużymi pięknymi oczami do mnie przyszedł lizał mnie po twarzy okazując w ten sposób współczucie. W przeciwieństwie do ludzi /Słowian &#8211; wydawało by się duchowych/ do których dzwoniłam i prosiłam o pomoc. W ciągu trzech miesięcy dowiedziałam się i nauczyłam tyle, co nie dowiedziałam się w ciągu całego życia, albo jeszcze więcej. A jeszcze słyszałam idź dalej nie zatrzymuj się. Matka prosi &#8211; czekają na mnie inni&#8230;. .</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
