<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Biznesalert: Gromadzki &#8211; Druga dekarbonizacja Polski. Kto gra walką ze smogiem?	</title>
	<atom:link href="https://bialczynski.pl/2018/01/20/biznesalert-gromadzki-druga-dekarbonizacja-polski-kto-gra-walka-ze-smogiem/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://bialczynski.pl/2018/01/20/biznesalert-gromadzki-druga-dekarbonizacja-polski-kto-gra-walka-ze-smogiem/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=biznesalert-gromadzki-druga-dekarbonizacja-polski-kto-gra-walka-ze-smogiem</link>
	<description>oficjalna strona Czesława Białczyńskiego</description>
	<lastBuildDate>Tue, 23 Jan 2018 22:06:51 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.7.4</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: Wernyhora		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2018/01/20/biznesalert-gromadzki-druga-dekarbonizacja-polski-kto-gra-walka-ze-smogiem/#comment-43553</link>

		<dc:creator><![CDATA[Wernyhora]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 23 Jan 2018 22:06:51 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=80902#comment-43553</guid>

					<description><![CDATA[A i owszem samochodów było kilkakrotnie mniej, tyle tylko że kopciły znacznie więcej niż obecne. Stare diesle, dwusuwy , parowozy,Dzisiaj silniki tak nie dymią, część pracuje na gaz. A im więcej dwutlenku węgla tym rośliny rosną lepiej w konsekwencji wytwarzając więcej tlenu.Chcecie mieć czyste powietrze w mieście , sadźcie drzewa w mieście, zamieniajcie skwery na lasy, bo dlaczego nie możemy mieszkać wśród drzew?]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>A i owszem samochodów było kilkakrotnie mniej, tyle tylko że kopciły znacznie więcej niż obecne. Stare diesle, dwusuwy , parowozy,Dzisiaj silniki tak nie dymią, część pracuje na gaz. A im więcej dwutlenku węgla tym rośliny rosną lepiej w konsekwencji wytwarzając więcej tlenu.Chcecie mieć czyste powietrze w mieście , sadźcie drzewa w mieście, zamieniajcie skwery na lasy, bo dlaczego nie możemy mieszkać wśród drzew?</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: marcinwoj		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2018/01/20/biznesalert-gromadzki-druga-dekarbonizacja-polski-kto-gra-walka-ze-smogiem/#comment-43552</link>

		<dc:creator><![CDATA[marcinwoj]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 23 Jan 2018 20:06:29 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=80902#comment-43552</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2018/01/20/biznesalert-gromadzki-druga-dekarbonizacja-polski-kto-gra-walka-ze-smogiem/#comment-43545&quot;&gt;Wernyhora&lt;/a&gt;.

Kolego
Strasznie kategoryczny jesteś z tymi &quot;bzdurami&quot;. Znasz się na wszystkim? Chyba nie bardzo.
Wyjaśnię ci bo zawsze dobrze dzielić się wiedzą. Będziesz mniej zadufany w sobie a to zawsze lepiej dla wszystkich.
&quot;Opowiadanie ,że przyczyną smogu maja być odpady spalane w gospodarstwa domowych nie może być prawdą,ponieważ od czasu komuny ilość pieców kaflowych w miastach wyraźnie się zmniejszyła&quot;
No i w sumie prawda tyle ze nie cała.
Za komuny produkowałeś pod zlewem w wiadrze 150-200 kg odpadów rocznie. Na mieszkańca. Dziś w Warszawie to realnie uwzględniając szarą strefę 600 -750 kg. Średnio 450 - 500 kg rocznie w Polsce. Ale to i tak nic.
Od 1988 do 2016 roku udział tworzyw sztucznych w odpadach wzrósł o 1000%.  Za 2017 jeszcze nie mam wyników ale od kilku lat jest podobnie. 
Jak nie łapiesz to idź do sklepu i kup cokolwiek co nie jest w opakowaniu z tworzywa albo z laminatu papier/tworzywo/lakier itp. Chyba banany tylko.
Idź do kiosku i poszukaj gazety która wygląda jak Trybuna Ludu. Chyba tylko Nasz Dziennik ci zostanie.
Spalanie w piecach domowych odpadów jest faktem. Gdyby ich było tyle co za komuny to podusilibyśmy się w miastach.
Od zmiany systemu i wprowadzenia podatku płaconego do gminy ilość odpadów zmalała o 2 mln ton rocznie. Cud!
Ciekawe dlaczego? Zapytaj kogoś kto mieszka na wsi jak często odbierają odpady i czy nie mają problemu z pojemnością kontenerów i worków na selektywną. Podstawowa przyczyna palenia w piecach domowych to brak regularnego odbioru. Raz w miesiącu nie jest rzadkością w wielu rejonach. No i bieda albo &quot;oszczędność&quot;.
Teraz poczytaj w jakiej temperaturze mineralizują się dioksyny, furany, benzopiren. Jakie cząstki powstają przy niepełnym spalaniu substancji organiczne. Nie materii. Substancji tj produktów chemii organicznej.  A powiem ci ze jak spalasz drewno w 400-500 st C to też powstają. Min. to 900 st i 4-5 sekund. Nieosiągalne poza piecem cementowym.
Nie musisz spalać butelek plastikowych. Papier gazetowy, pudełka &quot;papierowe&quot; itp te dziś i te za komuny to inna bajka jeśli chodzi o emisję.
Paczka fajek Popularne w 1988 roku to był papier. Dziś każda paczka to laminat, lakier i folia PS albo PE. 
Odpadami się zajmuję od 20 lat w tym współspalaniem od 10 więc jakby co to pytaj śmiało.
Ale z wałkami z ukraińskim węglem masz rację. To główny powód.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2018/01/20/biznesalert-gromadzki-druga-dekarbonizacja-polski-kto-gra-walka-ze-smogiem/#comment-43545">Wernyhora</a>.</p>
<p>Kolego<br />
Strasznie kategoryczny jesteś z tymi &#8222;bzdurami&#8221;. Znasz się na wszystkim? Chyba nie bardzo.<br />
Wyjaśnię ci bo zawsze dobrze dzielić się wiedzą. Będziesz mniej zadufany w sobie a to zawsze lepiej dla wszystkich.<br />
&#8222;Opowiadanie ,że przyczyną smogu maja być odpady spalane w gospodarstwa domowych nie może być prawdą,ponieważ od czasu komuny ilość pieców kaflowych w miastach wyraźnie się zmniejszyła&#8221;<br />
No i w sumie prawda tyle ze nie cała.<br />
Za komuny produkowałeś pod zlewem w wiadrze 150-200 kg odpadów rocznie. Na mieszkańca. Dziś w Warszawie to realnie uwzględniając szarą strefę 600 -750 kg. Średnio 450 &#8211; 500 kg rocznie w Polsce. Ale to i tak nic.<br />
Od 1988 do 2016 roku udział tworzyw sztucznych w odpadach wzrósł o 1000%.  Za 2017 jeszcze nie mam wyników ale od kilku lat jest podobnie.<br />
Jak nie łapiesz to idź do sklepu i kup cokolwiek co nie jest w opakowaniu z tworzywa albo z laminatu papier/tworzywo/lakier itp. Chyba banany tylko.<br />
Idź do kiosku i poszukaj gazety która wygląda jak Trybuna Ludu. Chyba tylko Nasz Dziennik ci zostanie.<br />
Spalanie w piecach domowych odpadów jest faktem. Gdyby ich było tyle co za komuny to podusilibyśmy się w miastach.<br />
Od zmiany systemu i wprowadzenia podatku płaconego do gminy ilość odpadów zmalała o 2 mln ton rocznie. Cud!<br />
Ciekawe dlaczego? Zapytaj kogoś kto mieszka na wsi jak często odbierają odpady i czy nie mają problemu z pojemnością kontenerów i worków na selektywną. Podstawowa przyczyna palenia w piecach domowych to brak regularnego odbioru. Raz w miesiącu nie jest rzadkością w wielu rejonach. No i bieda albo &#8222;oszczędność&#8221;.<br />
Teraz poczytaj w jakiej temperaturze mineralizują się dioksyny, furany, benzopiren. Jakie cząstki powstają przy niepełnym spalaniu substancji organiczne. Nie materii. Substancji tj produktów chemii organicznej.  A powiem ci ze jak spalasz drewno w 400-500 st C to też powstają. Min. to 900 st i 4-5 sekund. Nieosiągalne poza piecem cementowym.<br />
Nie musisz spalać butelek plastikowych. Papier gazetowy, pudełka &#8222;papierowe&#8221; itp te dziś i te za komuny to inna bajka jeśli chodzi o emisję.<br />
Paczka fajek Popularne w 1988 roku to był papier. Dziś każda paczka to laminat, lakier i folia PS albo PE.<br />
Odpadami się zajmuję od 20 lat w tym współspalaniem od 10 więc jakby co to pytaj śmiało.<br />
Ale z wałkami z ukraińskim węglem masz rację. To główny powód.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Krzych		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2018/01/20/biznesalert-gromadzki-druga-dekarbonizacja-polski-kto-gra-walka-ze-smogiem/#comment-43550</link>

		<dc:creator><![CDATA[Krzych]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 23 Jan 2018 19:36:37 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=80902#comment-43550</guid>

					<description><![CDATA[Tak, Wernyhora ale my tu z Marcinwoj mówimy już o nowej bajce i o czasach dzisiejszych, za owej komuny ilość samochodów w miastach i ich zatłoczenie było szczątkowe w porównaniu z dzisiejszym. Przecież nie mówimy tylko o smogu zimowym. Swoją drogą masz rację o jakości węgla ukraińskiego. Owszem znaczną część energetyki na ten moment trzeba pokryć węglem w porządnych elektrowniach i to naszym węglem dla zwyczajnej niezależności. Bo tak naprawdę kiepskiej jakości węgiel i jego niewłaściwe spalanie będzie generować zanieczyszczenia, tlenki siarki, tlenki węgla (czad) czy azotu, Z dwutlenkiem węgla nie ma już takiego problemu, bo przecież nie jest szkodliwy dla środowiska (a trąbi się coś odwrotnego), jak wiadomo w procesie fotosyntezy CO2 i promieniowanie Swarożyca to pożywienie roślin w okresie ich wegetacji:)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Tak, Wernyhora ale my tu z Marcinwoj mówimy już o nowej bajce i o czasach dzisiejszych, za owej komuny ilość samochodów w miastach i ich zatłoczenie było szczątkowe w porównaniu z dzisiejszym. Przecież nie mówimy tylko o smogu zimowym. Swoją drogą masz rację o jakości węgla ukraińskiego. Owszem znaczną część energetyki na ten moment trzeba pokryć węglem w porządnych elektrowniach i to naszym węglem dla zwyczajnej niezależności. Bo tak naprawdę kiepskiej jakości węgiel i jego niewłaściwe spalanie będzie generować zanieczyszczenia, tlenki siarki, tlenki węgla (czad) czy azotu, Z dwutlenkiem węgla nie ma już takiego problemu, bo przecież nie jest szkodliwy dla środowiska (a trąbi się coś odwrotnego), jak wiadomo w procesie fotosyntezy CO2 i promieniowanie Swarożyca to pożywienie roślin w okresie ich wegetacji:)</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Wernyhora		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2018/01/20/biznesalert-gromadzki-druga-dekarbonizacja-polski-kto-gra-walka-ze-smogiem/#comment-43545</link>

		<dc:creator><![CDATA[Wernyhora]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 23 Jan 2018 18:11:33 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=80902#comment-43545</guid>

					<description><![CDATA[Opowiadanie ,że przyczyną smogu maja być odpady spalane w gospodarstwa domowych nie może być prawdą,ponieważ od czasu komuny ilość pieców kaflowych w miastach wyraźnie się zmniejszyła. Na skutek różnych akcji dopłacania za rozbiórkę, wstawiania grzałek elektrycznych,przebudowy na kominki itp.Nowych pieców nawet nie ma kto postawić. A smogu za komuny nie było.Więc to bzdury. Jedyną przyczyną jest różnica w cenie pomiędzy polskim ,a ukraińskim węglem. W internecie możecie zakupić węgiel w Kijowie za 350 zł/tona. do tego koszty transportu, kolej lub tir . Na kolei się nie znam, ale tir to jakieś 1800zł/24tony. Czyli kupujecie z dowozem na miejsce tonę węgla za 425zł. Sprzedajecie z pocałowaniem ręki za 625zł. Na 24 tonach zarabiacie 4800 zł. Lub sprzedajecie drożej dając łapówki. Kapito?]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Opowiadanie ,że przyczyną smogu maja być odpady spalane w gospodarstwa domowych nie może być prawdą,ponieważ od czasu komuny ilość pieców kaflowych w miastach wyraźnie się zmniejszyła. Na skutek różnych akcji dopłacania za rozbiórkę, wstawiania grzałek elektrycznych,przebudowy na kominki itp.Nowych pieców nawet nie ma kto postawić. A smogu za komuny nie było.Więc to bzdury. Jedyną przyczyną jest różnica w cenie pomiędzy polskim ,a ukraińskim węglem. W internecie możecie zakupić węgiel w Kijowie za 350 zł/tona. do tego koszty transportu, kolej lub tir . Na kolei się nie znam, ale tir to jakieś 1800zł/24tony. Czyli kupujecie z dowozem na miejsce tonę węgla za 425zł. Sprzedajecie z pocałowaniem ręki za 625zł. Na 24 tonach zarabiacie 4800 zł. Lub sprzedajecie drożej dając łapówki. Kapito?</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: marcinwoj		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2018/01/20/biznesalert-gromadzki-druga-dekarbonizacja-polski-kto-gra-walka-ze-smogiem/#comment-43532</link>

		<dc:creator><![CDATA[marcinwoj]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 23 Jan 2018 16:42:10 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=80902#comment-43532</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2018/01/20/biznesalert-gromadzki-druga-dekarbonizacja-polski-kto-gra-walka-ze-smogiem/#comment-43529&quot;&gt;Wernyhora&lt;/a&gt;.

Ja bym dodał d tej trafnej oceny jeszcze powszechne palenie odpadów w piecach domowych. Skala jest ogromna. Właściwie można założyć że jest to zjawisko powszechne. 
Odpady tworzyw i laminowanego papieru spalane w 500- 600 st.C razem z takim węglem to klasyczna dymarka smogowa.

Do twojej diagnozy patologi rynku węgla i wcześniej stali dodał bym masowy import soli drogowej z Ukrainy, biomasy roślinnej zawierającej odpady komunalne.
I mamy smog. Bez spisków. Wyłącznie jako efekt wielkiego wałka.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2018/01/20/biznesalert-gromadzki-druga-dekarbonizacja-polski-kto-gra-walka-ze-smogiem/#comment-43529">Wernyhora</a>.</p>
<p>Ja bym dodał d tej trafnej oceny jeszcze powszechne palenie odpadów w piecach domowych. Skala jest ogromna. Właściwie można założyć że jest to zjawisko powszechne.<br />
Odpady tworzyw i laminowanego papieru spalane w 500- 600 st.C razem z takim węglem to klasyczna dymarka smogowa.</p>
<p>Do twojej diagnozy patologi rynku węgla i wcześniej stali dodał bym masowy import soli drogowej z Ukrainy, biomasy roślinnej zawierającej odpady komunalne.<br />
I mamy smog. Bez spisków. Wyłącznie jako efekt wielkiego wałka.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Wernyhora		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2018/01/20/biznesalert-gromadzki-druga-dekarbonizacja-polski-kto-gra-walka-ze-smogiem/#comment-43529</link>

		<dc:creator><![CDATA[Wernyhora]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 23 Jan 2018 15:09:03 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=80902#comment-43529</guid>

					<description><![CDATA[Wszystko to bzdury.
Proszę skojarzyć następujące fakty.
1.W Polsce zostało zlikwidowanych setki , a może i tysiące , zakładów pracy produkujących ubocznie potężne ilości spalin.
Istniały w PRL , smogu nie było, nie mówimy o Śląsku,
2. Ostatnio Polskie kopalnie osiągnęły dochód.
3. Do Polski jest sprowadzany w olbrzymich ilościach węgiel z Ukrainy i z republik tzw. zbuntowanych.
4. Cena węgla polskiego około 800 zł/tona , cena ukraińskiego  około 300 zł/tona.
5. Ukraiński węgiel jest podłego gatunku i zasiarczony.
6.W Polsce pojawił się smog.

Wnioski narzucają się same , możliwości:
1. Polskie kopalnie kupują i sprzedają ukraiński węgiel jako własny,
2.Pośrednicy sprzedają węgiel ukraiński jako polski , faktury polskie kupują w kopalniach, kopalnie sprzedają  węgiel swój bez vat i bez faktury  odbiorcom prywatnym.
3.Elektrociepłownie spalają węgiel ukraiński , bezwiednie lub dyrektorzy otrzymują łapówki od pośredników .Otrzymują też polskie faktury uprzednio kupione przez pośredników w kopalniach.
4.Składy węglowe handlują ukraińskim węglem , choć faktury mają polskie lecz tylko na minimalną wartość towaru, więc muszą sprzedawać bez rachunku i vatu.

I mamy smog , a  cała reszta to bzdury i sen pijanego idioty o przyczynach smogu.
Interes jest tak wielki ,że wszyscy milczą, to jest tylko powtórka sposobu zarabiania uprzednio spraktykowana na handlu stalą.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wszystko to bzdury.<br />
Proszę skojarzyć następujące fakty.<br />
1.W Polsce zostało zlikwidowanych setki , a może i tysiące , zakładów pracy produkujących ubocznie potężne ilości spalin.<br />
Istniały w PRL , smogu nie było, nie mówimy o Śląsku,<br />
2. Ostatnio Polskie kopalnie osiągnęły dochód.<br />
3. Do Polski jest sprowadzany w olbrzymich ilościach węgiel z Ukrainy i z republik tzw. zbuntowanych.<br />
4. Cena węgla polskiego około 800 zł/tona , cena ukraińskiego  około 300 zł/tona.<br />
5. Ukraiński węgiel jest podłego gatunku i zasiarczony.<br />
6.W Polsce pojawił się smog.</p>
<p>Wnioski narzucają się same , możliwości:<br />
1. Polskie kopalnie kupują i sprzedają ukraiński węgiel jako własny,<br />
2.Pośrednicy sprzedają węgiel ukraiński jako polski , faktury polskie kupują w kopalniach, kopalnie sprzedają  węgiel swój bez vat i bez faktury  odbiorcom prywatnym.<br />
3.Elektrociepłownie spalają węgiel ukraiński , bezwiednie lub dyrektorzy otrzymują łapówki od pośredników .Otrzymują też polskie faktury uprzednio kupione przez pośredników w kopalniach.<br />
4.Składy węglowe handlują ukraińskim węglem , choć faktury mają polskie lecz tylko na minimalną wartość towaru, więc muszą sprzedawać bez rachunku i vatu.</p>
<p>I mamy smog , a  cała reszta to bzdury i sen pijanego idioty o przyczynach smogu.<br />
Interes jest tak wielki ,że wszyscy milczą, to jest tylko powtórka sposobu zarabiania uprzednio spraktykowana na handlu stalą.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Robert1		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2018/01/20/biznesalert-gromadzki-druga-dekarbonizacja-polski-kto-gra-walka-ze-smogiem/#comment-43510</link>

		<dc:creator><![CDATA[Robert1]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 22 Jan 2018 20:28:56 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=80902#comment-43510</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2018/01/20/biznesalert-gromadzki-druga-dekarbonizacja-polski-kto-gra-walka-ze-smogiem/#comment-43398&quot;&gt;Inti Amaru&lt;/a&gt;.

Wystarczy instalacja gazowa. 87% syfu mniej w powietrzu. A sam dwutlenek powietrza nie jest szkodliwy.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2018/01/20/biznesalert-gromadzki-druga-dekarbonizacja-polski-kto-gra-walka-ze-smogiem/#comment-43398">Inti Amaru</a>.</p>
<p>Wystarczy instalacja gazowa. 87% syfu mniej w powietrzu. A sam dwutlenek powietrza nie jest szkodliwy.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: marcinwoj		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2018/01/20/biznesalert-gromadzki-druga-dekarbonizacja-polski-kto-gra-walka-ze-smogiem/#comment-43503</link>

		<dc:creator><![CDATA[marcinwoj]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 22 Jan 2018 18:58:44 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=80902#comment-43503</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2018/01/20/biznesalert-gromadzki-druga-dekarbonizacja-polski-kto-gra-walka-ze-smogiem/#comment-43495&quot;&gt;Krzych&lt;/a&gt;.

No to zgłaszam się do Nagrody im. Królowej Wędy pierwszej nagrody Międzymorza.:)
A poważnie to pomysł jak pomysł dość prosty i oczywisty. Bez szerszego kontekstu oczywiście nie do przeprowadzenia. A szerszy kontekst nawiązując do treści artykułu jest taki, że przy okazji można zacząć budować niezależność gospodarczą i samorządność z prawdziwego zdarzenia. 
Stacje wymiany muszą być kontrolowane przez społeczeństwo. Zarządzanie przez spółki z akcjonariatem powszechnym dla każdego właściciela samochodu. Uniknie się tym samym spekulacji ceną wymiany tak jak ma to miejsce dziś z ropą. Czyli jak stację będą nasze i prąd nasz to będą nas mogli cmoknąć w pompkę. Nas czyli obywateli. Ceny wytworzenia energii na poziomie kraju to inna bajka i tym ma się zajmować mityczne Państwo. A model finansowy?  Koszty plus rezerwa na wartość odtworzeniową infrastruktury plus innowację. Energię dostarczają monopole państwowe ale samorządy mogą budować stację i zasilać je z własnych źródeł odnawialnych. Np. częściowo. Istniała by zatem konkurencja wymuszająca rozwój źródeł odnawialnych (motywowana ceną wymiany). Wyobrażam sobie taką stację w polu i pół hektara baterii słonecznych. Albo hydroelektrownie w Sudetach. Na przykład.
Założenia programu do napisania w pół roku przez bystrych studentów. Do tego nowe technologie jak np. system automatycznej płatności,  wymiana akumulatorów bez wysiadania itp. Mamy zdolnych młodych inżynierów zrobili takie cuda że hej:)
O korzyściach środowiskowych nie pisze bo w porównaniu ze spalaniem paliw w silnikach samochodów i całym przemyśle wydobywczym i przetwórczym właściwie nie ma wad.
Tylko ktoś jeszcze musi takie samochody chcieć produkować i tym samym dobić kapitalizm oparty na ropie. I to całościowo bo przecież nie zrobimy systemu tylko u nas. A to już inna bajka.

Pozdrawiam]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2018/01/20/biznesalert-gromadzki-druga-dekarbonizacja-polski-kto-gra-walka-ze-smogiem/#comment-43495">Krzych</a>.</p>
<p>No to zgłaszam się do Nagrody im. Królowej Wędy pierwszej nagrody Międzymorza.:)<br />
A poważnie to pomysł jak pomysł dość prosty i oczywisty. Bez szerszego kontekstu oczywiście nie do przeprowadzenia. A szerszy kontekst nawiązując do treści artykułu jest taki, że przy okazji można zacząć budować niezależność gospodarczą i samorządność z prawdziwego zdarzenia.<br />
Stacje wymiany muszą być kontrolowane przez społeczeństwo. Zarządzanie przez spółki z akcjonariatem powszechnym dla każdego właściciela samochodu. Uniknie się tym samym spekulacji ceną wymiany tak jak ma to miejsce dziś z ropą. Czyli jak stację będą nasze i prąd nasz to będą nas mogli cmoknąć w pompkę. Nas czyli obywateli. Ceny wytworzenia energii na poziomie kraju to inna bajka i tym ma się zajmować mityczne Państwo. A model finansowy?  Koszty plus rezerwa na wartość odtworzeniową infrastruktury plus innowację. Energię dostarczają monopole państwowe ale samorządy mogą budować stację i zasilać je z własnych źródeł odnawialnych. Np. częściowo. Istniała by zatem konkurencja wymuszająca rozwój źródeł odnawialnych (motywowana ceną wymiany). Wyobrażam sobie taką stację w polu i pół hektara baterii słonecznych. Albo hydroelektrownie w Sudetach. Na przykład.<br />
Założenia programu do napisania w pół roku przez bystrych studentów. Do tego nowe technologie jak np. system automatycznej płatności,  wymiana akumulatorów bez wysiadania itp. Mamy zdolnych młodych inżynierów zrobili takie cuda że hej:)<br />
O korzyściach środowiskowych nie pisze bo w porównaniu ze spalaniem paliw w silnikach samochodów i całym przemyśle wydobywczym i przetwórczym właściwie nie ma wad.<br />
Tylko ktoś jeszcze musi takie samochody chcieć produkować i tym samym dobić kapitalizm oparty na ropie. I to całościowo bo przecież nie zrobimy systemu tylko u nas. A to już inna bajka.</p>
<p>Pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Krzych		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2018/01/20/biznesalert-gromadzki-druga-dekarbonizacja-polski-kto-gra-walka-ze-smogiem/#comment-43495</link>

		<dc:creator><![CDATA[Krzych]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 22 Jan 2018 17:20:56 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=80902#comment-43495</guid>

					<description><![CDATA[Marcinwoj pomysł pakietów akumulatorów i ich wymiany na stacjach jak najbardziej w porządku, powiem nawet, że rewelacyjny, rzeczywiście to załatwia wiele problemów.  Nie na darmo mówimy tu o akumulatorach żelazowo-niklowych, jako najbardziej przyjaznych dla środowiska a jednocześnie bardzo żywotnych, tylko należy zwiększyć ich obciążalność (zmniejszyć rezystancję wewnętrzną)  dlatego że w trakcie przyspieszania auta pobór prądu jest naprawdę duży, z klasycznymi akumulatorami Ni-Fe, będzie problem, nie będziemy przecież rozpędzać  się do &quot;setki&quot; minutami.  Jeżeli chodzi o zasięg to pierwszym kryterium jest masa, lekkie samochody nie będą potrzebowały takich dużych ilości pakietów aku. Tu jest z czym powalczyć i są do tego materiały. Tylko się za to wziąć...
Pozdrawiam]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Marcinwoj pomysł pakietów akumulatorów i ich wymiany na stacjach jak najbardziej w porządku, powiem nawet, że rewelacyjny, rzeczywiście to załatwia wiele problemów.  Nie na darmo mówimy tu o akumulatorach żelazowo-niklowych, jako najbardziej przyjaznych dla środowiska a jednocześnie bardzo żywotnych, tylko należy zwiększyć ich obciążalność (zmniejszyć rezystancję wewnętrzną)  dlatego że w trakcie przyspieszania auta pobór prądu jest naprawdę duży, z klasycznymi akumulatorami Ni-Fe, będzie problem, nie będziemy przecież rozpędzać  się do &#8222;setki&#8221; minutami.  Jeżeli chodzi o zasięg to pierwszym kryterium jest masa, lekkie samochody nie będą potrzebowały takich dużych ilości pakietów aku. Tu jest z czym powalczyć i są do tego materiały. Tylko się za to wziąć&#8230;<br />
Pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: marcinwoj		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2018/01/20/biznesalert-gromadzki-druga-dekarbonizacja-polski-kto-gra-walka-ze-smogiem/#comment-43489</link>

		<dc:creator><![CDATA[marcinwoj]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 22 Jan 2018 11:10:42 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=80902#comment-43489</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2018/01/20/biznesalert-gromadzki-druga-dekarbonizacja-polski-kto-gra-walka-ze-smogiem/#comment-43452&quot;&gt;Krzych&lt;/a&gt;.

Moim zdaniem czas ładowania baterii, jej pojemność a co za tym idzie zasięg samochodów elektrycznych to podchodzenie do tematu od za przeproszeniem dupy strony  - w taki sposób żeby za szybko nie wyczerpać &quot;potencjału&quot; ropy. I nie mam na myśli jej wartości energetycznych.
Celem nie jest pojemność akumulatorów ale zasięg samochodu i użyteczność i komfort podróżowania. Zasięg 300 -400 km odpowiada standardowej instalacji gazowej montowanej w samochodach osobowych. Większości ludzi to wystarcza do codziennej eksploatacji samochodów w miastach.  Kluczem jest szybkość przywrócenia gotowości do jazdy. A to można osiągnąć zmieniając podejście do  budowy takiego samochodu i rozwój infrastruktury. 
Akumulatory mogą się ładować i 12 godzin. Wystarczy je szybko wymieniać w samochodach na trasie w specjalnie przygotowanych stacjach. 
Wystarczy zastosować tanie i łatwe w przetworzeniu akumulatory żelazowo  - niklowe jako moduły do szybkiej wymiany wbudowane w konstrukcję smomochodu. Technicznie nie ma z tym problemu. Wymaga to oczywiście unifikacji tych akumulatorów i budowy samochodów elektrycznych. 
Baterie do sprzętu elektronicznego są zunifikowane. Jak się wyczerpią można kupić je wszędzie. Producenci np. latarek się dostosowali i na całym świecie można kupić  taki sam rodzaj do dowolnego sprzętu. Co stoi na przeszkodzi żeby samochód zasilany był zestawem akumulatorów które można w 3 min wymienić na &quot;stacji akumulatorowej&quot;. Płacisz za wymianę i jedziesz dalej. Nawet obsługi do tego nie potrzeba. Akumulator może być wypożyczony. Rozwiąże to problem z recyklingiem, ich trwałością, awaryjnością itp. Kierowca nie będąc ich właścicielem ma gdzieś jaka będzie jego żywotność i koszty wymiany. To tylko kwestia budowy zdrowego i rozsądnego systemu.
Ameryki nie odkryłem przecież. Zamiast kombinować i wydawać kupę kasy na nowe ogniwa o większej pojemności wystarczy się dogadać i szukać najprostszych rozwiązań. 5 lat i mamy sieć stacji wymiany. LPG w ciągu 10 lat rozwinęło się tak, że w każdej wsi dziś jest stacja. Uproszczając to zawór zasilający jest taki sam w każdym samochodzie. Kwestia skali. 
Jeśli do tego dodamy lekkie ogniwa mogące pokrywać karoserię jako system wspomagający to zasięg 500 km jest na pstryknięcie tanim kosztem. 
No ale wtedy banksterka nie miała by o co toczyć wojen. I dlatego jeszcze 20 lat będzie bicie piany i wyważanie otwartych drzwi.
Pozdrawiam]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2018/01/20/biznesalert-gromadzki-druga-dekarbonizacja-polski-kto-gra-walka-ze-smogiem/#comment-43452">Krzych</a>.</p>
<p>Moim zdaniem czas ładowania baterii, jej pojemność a co za tym idzie zasięg samochodów elektrycznych to podchodzenie do tematu od za przeproszeniem dupy strony  &#8211; w taki sposób żeby za szybko nie wyczerpać &#8222;potencjału&#8221; ropy. I nie mam na myśli jej wartości energetycznych.<br />
Celem nie jest pojemność akumulatorów ale zasięg samochodu i użyteczność i komfort podróżowania. Zasięg 300 -400 km odpowiada standardowej instalacji gazowej montowanej w samochodach osobowych. Większości ludzi to wystarcza do codziennej eksploatacji samochodów w miastach.  Kluczem jest szybkość przywrócenia gotowości do jazdy. A to można osiągnąć zmieniając podejście do  budowy takiego samochodu i rozwój infrastruktury.<br />
Akumulatory mogą się ładować i 12 godzin. Wystarczy je szybko wymieniać w samochodach na trasie w specjalnie przygotowanych stacjach.<br />
Wystarczy zastosować tanie i łatwe w przetworzeniu akumulatory żelazowo  &#8211; niklowe jako moduły do szybkiej wymiany wbudowane w konstrukcję smomochodu. Technicznie nie ma z tym problemu. Wymaga to oczywiście unifikacji tych akumulatorów i budowy samochodów elektrycznych.<br />
Baterie do sprzętu elektronicznego są zunifikowane. Jak się wyczerpią można kupić je wszędzie. Producenci np. latarek się dostosowali i na całym świecie można kupić  taki sam rodzaj do dowolnego sprzętu. Co stoi na przeszkodzi żeby samochód zasilany był zestawem akumulatorów które można w 3 min wymienić na &#8222;stacji akumulatorowej&#8221;. Płacisz za wymianę i jedziesz dalej. Nawet obsługi do tego nie potrzeba. Akumulator może być wypożyczony. Rozwiąże to problem z recyklingiem, ich trwałością, awaryjnością itp. Kierowca nie będąc ich właścicielem ma gdzieś jaka będzie jego żywotność i koszty wymiany. To tylko kwestia budowy zdrowego i rozsądnego systemu.<br />
Ameryki nie odkryłem przecież. Zamiast kombinować i wydawać kupę kasy na nowe ogniwa o większej pojemności wystarczy się dogadać i szukać najprostszych rozwiązań. 5 lat i mamy sieć stacji wymiany. LPG w ciągu 10 lat rozwinęło się tak, że w każdej wsi dziś jest stacja. Uproszczając to zawór zasilający jest taki sam w każdym samochodzie. Kwestia skali.<br />
Jeśli do tego dodamy lekkie ogniwa mogące pokrywać karoserię jako system wspomagający to zasięg 500 km jest na pstryknięcie tanim kosztem.<br />
No ale wtedy banksterka nie miała by o co toczyć wojen. I dlatego jeszcze 20 lat będzie bicie piany i wyważanie otwartych drzwi.<br />
Pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
