<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Księgi Narodu Polskiego Adama Mickiewicza	</title>
	<atom:link href="https://bialczynski.pl/2017/10/08/ksiegi-narodu-polskiego-adama-mickiewicza/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://bialczynski.pl/2017/10/08/ksiegi-narodu-polskiego-adama-mickiewicza/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=ksiegi-narodu-polskiego-adama-mickiewicza</link>
	<description>oficjalna strona Czesława Białczyńskiego</description>
	<lastBuildDate>Wed, 11 Oct 2017 15:28:08 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.7.4</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: Białczyński		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2017/10/08/ksiegi-narodu-polskiego-adama-mickiewicza/#comment-40306</link>

		<dc:creator><![CDATA[Białczyński]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 11 Oct 2017 15:28:08 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=75338#comment-40306</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2017/10/08/ksiegi-narodu-polskiego-adama-mickiewicza/#comment-40305&quot;&gt;Białczyński&lt;/a&gt;.

I jeszcze dla dopełnienia obrazu:
&quot; Przepisy, które wówczas regulowały kwestię, kiedy wynik referendum ma skutki prawne, jedn w tzw. &quot;małej konstytucji&quot; z 1992 r., drugi w &quot;ustawie o referendum&quot; z 1995 r., mówiły zgodnie, że jeśli frekwencja przekracza 50%, to &quot;wynik referendum jest wiążący&quot;, nic nie stanowiąc na wypadek mniejszej frekwencji. PKW widocznie nie miała odwagi napisać w swoim obwieszczeniu, że wynik referendum konstytucyjnego jest wiążący – pozostawiła to karkołomne zadanie Sądowi Najwyższemu, który wywiązał się zeń z iście kazuistyczną ekwilibrystyką, przekonując uczenie, a zawile – i z powołaniem się na przemilczenie PKW! – że chociaż dwa plus dwa równa się cztery, to jednak tym razem dwa plus dwa nie równa się cztery – dokładniej mówiąc: (co prawda) 32,40 to mniej niż 50, ale 42,86 to (tym razem, jak się okazuje) niejako więcej niż 50. Jest to przykład na to, jak &quot;Na czarne – »białe« mówić nada&quot; – ale już nie z poziomu głupawej propagandy, lecz (niestety!) w jak najbardziej oficjalnej wypowiedzi – przecież i obwieszczenia Państwowej Komisji Wyborczej, i uchwały Sądu Najwyższego są publikowane w &quot;Dzienniku Ustaw RP&quot;! (Nr 22/1996, poz. 101 oraz Nr 79/1997, poz. 490). Uchwała SN, nie mogąc uzasadnić z góry upatrzonej tezy z powołaniem się na przepisy prawne, sięgnęła do poglądów wypowiadanych w &quot;toku debaty sejmowej&quot;: że szansa przyjęcia nowej Konstytucji to &quot;dobro większe&quot;, że &quot;przyjęcie określonego quorum udziału w referendum&quot; (czyli właśnie przepisy &quot;małej konstytucji&quot; i ustawy o referendum, mówiące o 50% frekwencji!) to nałożenie obowiązku na wyborcę, a ten przecież ma &quot;wolny wybór&quot;, wreszcie – że uznanie Konstytucji za nieprzyjętą z powodu zbyt niskiej frekwencji &quot;nie przyniosłoby ustrojodawcy jednoznacznych informacji&quot;. Biedna, niedoinformowana (w razie czego) Władza Ustrojodawcza w Rzeczypospolitej Polskiej! Sędziowie wynaleźli różnicę między referendum konstytucyjnym a zwykłym – nie chcąc tego dostrzec, że OBYDWA podlegają i tak takiej samej regule uzależniającej bycie wiążącym od frekwencji referendalnej! Wywód jest bardzo długi i zawiły; w miarę, jak się go czyta, przychodzi na myśl proces Jezusa z Nazaretu: nieważne, jaka jest prawda, ważne, by &quot;dowieść&quot; to, co ma być ogłoszone. I już!

      Dlaczego? Jest pomiędzy tymi referendami zasadnicza różnica: wynik pierwszego (w sprawie uwłaszczenia) był niepomyślny dla komunistów, wynik drugiego (w sprawie konstytucji) był dla komunistów pomyślny. Ściśle mówiąc, 18 lutego 1996 r. odbyły się dwa referenda o zbliżonej tematyce – to drugie, zarządzone przez Sejm, a nie przez Prezydenta, i zawierające aż 4 pytania, wypadło bardzo podobnie – równie niepomyślnie dla komunistów – m.in. odrzucając większością 72,52% głosów projekt rozszerzenia (na inne przedsiębiorstwa) prywatyzacji, dokonywanej poprzez Narodowe Fundusze Inwestycyjne, czyli odrzucając politykę ministrów: Janusza Lewandowskiego i Wiesława Kaczmarka, jak teraz już od kilku lat powszechnie i naocznie widać, kompletnie zbankrutowaną... (&lt;strong&gt;Za trzecim razem, w 2003 roku wynikiem pomyślnym dla komunistów – i dla całej skupionej wokół nich koalicji &quot;pro-konstytucyjnej&quot; i &quot;anty-uwłaszczeniowej&quot; – była akcesja Polski do UE, ale to już osobna historia...&lt;/strong&gt;)
&quot;
http://lootos-neverlandd.blogspot.com/2011/02/dot-legalnosci-konstytucji-polski.html]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2017/10/08/ksiegi-narodu-polskiego-adama-mickiewicza/#comment-40305">Białczyński</a>.</p>
<p>I jeszcze dla dopełnienia obrazu:<br />
&#8221; Przepisy, które wówczas regulowały kwestię, kiedy wynik referendum ma skutki prawne, jedn w tzw. &#8222;małej konstytucji&#8221; z 1992 r., drugi w &#8222;ustawie o referendum&#8221; z 1995 r., mówiły zgodnie, że jeśli frekwencja przekracza 50%, to &#8222;wynik referendum jest wiążący&#8221;, nic nie stanowiąc na wypadek mniejszej frekwencji. PKW widocznie nie miała odwagi napisać w swoim obwieszczeniu, że wynik referendum konstytucyjnego jest wiążący – pozostawiła to karkołomne zadanie Sądowi Najwyższemu, który wywiązał się zeń z iście kazuistyczną ekwilibrystyką, przekonując uczenie, a zawile – i z powołaniem się na przemilczenie PKW! – że chociaż dwa plus dwa równa się cztery, to jednak tym razem dwa plus dwa nie równa się cztery – dokładniej mówiąc: (co prawda) 32,40 to mniej niż 50, ale 42,86 to (tym razem, jak się okazuje) niejako więcej niż 50. Jest to przykład na to, jak &#8222;Na czarne – »białe« mówić nada&#8221; – ale już nie z poziomu głupawej propagandy, lecz (niestety!) w jak najbardziej oficjalnej wypowiedzi – przecież i obwieszczenia Państwowej Komisji Wyborczej, i uchwały Sądu Najwyższego są publikowane w &#8222;Dzienniku Ustaw RP&#8221;! (Nr 22/1996, poz. 101 oraz Nr 79/1997, poz. 490). Uchwała SN, nie mogąc uzasadnić z góry upatrzonej tezy z powołaniem się na przepisy prawne, sięgnęła do poglądów wypowiadanych w &#8222;toku debaty sejmowej&#8221;: że szansa przyjęcia nowej Konstytucji to &#8222;dobro większe&#8221;, że &#8222;przyjęcie określonego quorum udziału w referendum&#8221; (czyli właśnie przepisy &#8222;małej konstytucji&#8221; i ustawy o referendum, mówiące o 50% frekwencji!) to nałożenie obowiązku na wyborcę, a ten przecież ma &#8222;wolny wybór&#8221;, wreszcie – że uznanie Konstytucji za nieprzyjętą z powodu zbyt niskiej frekwencji &#8222;nie przyniosłoby ustrojodawcy jednoznacznych informacji&#8221;. Biedna, niedoinformowana (w razie czego) Władza Ustrojodawcza w Rzeczypospolitej Polskiej! Sędziowie wynaleźli różnicę między referendum konstytucyjnym a zwykłym – nie chcąc tego dostrzec, że OBYDWA podlegają i tak takiej samej regule uzależniającej bycie wiążącym od frekwencji referendalnej! Wywód jest bardzo długi i zawiły; w miarę, jak się go czyta, przychodzi na myśl proces Jezusa z Nazaretu: nieważne, jaka jest prawda, ważne, by &#8222;dowieść&#8221; to, co ma być ogłoszone. I już!</p>
<p>      Dlaczego? Jest pomiędzy tymi referendami zasadnicza różnica: wynik pierwszego (w sprawie uwłaszczenia) był niepomyślny dla komunistów, wynik drugiego (w sprawie konstytucji) był dla komunistów pomyślny. Ściśle mówiąc, 18 lutego 1996 r. odbyły się dwa referenda o zbliżonej tematyce – to drugie, zarządzone przez Sejm, a nie przez Prezydenta, i zawierające aż 4 pytania, wypadło bardzo podobnie – równie niepomyślnie dla komunistów – m.in. odrzucając większością 72,52% głosów projekt rozszerzenia (na inne przedsiębiorstwa) prywatyzacji, dokonywanej poprzez Narodowe Fundusze Inwestycyjne, czyli odrzucając politykę ministrów: Janusza Lewandowskiego i Wiesława Kaczmarka, jak teraz już od kilku lat powszechnie i naocznie widać, kompletnie zbankrutowaną&#8230; (<strong>Za trzecim razem, w 2003 roku wynikiem pomyślnym dla komunistów – i dla całej skupionej wokół nich koalicji &#8222;pro-konstytucyjnej&#8221; i &#8222;anty-uwłaszczeniowej&#8221; – była akcesja Polski do UE, ale to już osobna historia&#8230;</strong>)<br />
&#8221;<br />
<a href="http://lootos-neverlandd.blogspot.com/2011/02/dot-legalnosci-konstytucji-polski.html" rel="nofollow ugc">http://lootos-neverlandd.blogspot.com/2011/02/dot-legalnosci-konstytucji-polski.html</a></p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Białczyński		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2017/10/08/ksiegi-narodu-polskiego-adama-mickiewicza/#comment-40305</link>

		<dc:creator><![CDATA[Białczyński]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 11 Oct 2017 15:17:27 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=75338#comment-40305</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2017/10/08/ksiegi-narodu-polskiego-adama-mickiewicza/#comment-40304&quot;&gt;ORLICKI&lt;/a&gt;.

http://lootos-neverlandd.blogspot.com/2011/02/dot-legalnosci-konstytucji-polski.html

PKT 2 na temat nieważności tego referendum, które rzekomo zatwierdziło konstytucję z 1997.

Tak naprawdę na serio to: albo obowiązuje Konstytucja z 1935 roku, albo wcześniejsza z nowelą z 1926.

cytuję: &quot; Wbrew temu, co niektórzy już niejednokrotnie twierdzili, nie ma sprzeczności między normami ustalającymi, pod jakimi warunkami wynik referendum jest wiążący. Nadrzędna (bo konstytucyjna) norma mówi, że: &quot;Jeżeli w referendum wzięła udział więcej niż połowa uprawnionych do głosowania, wynik referendum jest wiążący.&quot; (art. 19 ust. 3 tzw. &quot;małej konstytucji&quot;, Dz. U. Nr 84/1992, poz. 426). Norma niższej rangi (bo zawarta w ustawie zwykłej) powiada, że &quot;Wynik referendum jest wiążący, jeżeli wzięła w nim udział więcej niż połowa prawnionych do głosowania&quot; (art. 9 ust. 1 ustawy o referendum, Dz. U. Nr 99/1995, poz. 487). Ma to także zastosowanie do referendum konstytucyjnego por.: art. 11 oraz art. 14 ust. 1 i 5 tej ustawy. Więcej, również inny akt prawny – nieco wcześniejszy od &quot;małej konstytucji&quot; i od ustawy o referendum – kieruje ku tej samej zasadzie: &quot;Tryb przeprowadzenia referendum konstytucyjnego określa ustawa.&quot; (por.: art. 10, ust. 3 ustawy konstytucyjnej o trybie przygotowania i uchwalenia Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, Dz. U. Nr 67/1992 poz. 336 i Nr 61/1994, poz. 251). Czy więc miałoby chodzić o (trzecią) &quot;małą konstytytucję&quot;, czy oustawę o referendum, to i tak w momencie odbywania się referendum konstytucyjnego w 1997 r. jego wiążący charakter zależał od przekroczenia progu 50% frekwencji, w myśl zdania warunkowego (implikacji), o którym była mowa powyżej. Sąd Najwyższy nie miał więc racji, odwołując się do art. 11 ust. 1 tejże &quot;ustawy o trybie&quot; (mówiącego, że &quot;Przyjęcie w referendum Konstytucji następuje wówczas, gdy opowiedziała się za nią większość biorących udział w głosowaniu.&quot;) w oderwaniu od warunku dotyczącego frekwencji referendalnej. Tzw. (trzecia) &quot;mała konstytucja&quot; sama explicite zawiera ową implikacyjną regułę i niezależnie od tego już w nastepnym ustępie tego samego artykułu odsyła do ustawy szczegółowej: &quot;Zasady i tryb przeprowadzenia referendum określa ustawa.&quot; (art. 19, ust. 4), czyli od ustawy szczegółowej. Tak więc nie tylko nie ma żadnej &quot;sprzeczności&quot; (której przed referendum dopatrywali się niektórzy politycy, np. przew. Krzaklewski), ale BAŁAMUTNĄ jest sugestia Sądu Najwyższego na temat &quot;specyficznego charakteru ratyfikacyjnego referendum konstytucyjnego&quot;, i to z powołaniem się dalej właśnie na ową &quot;ustawę o trybie&quot;. Podsumowując: we wszystkich odnośnych aktach prawnych zależność ważności referendum od frekwencji jest TAKA SAMA: normą jest IMPLIKACJA (= zdanie podrzędnie złożone warunkowe), której POPRZEDNIKIEM (= zdaniem podrzędnym) jest: &quot;więcej niż połowa uprawnionych do głosowania uczestniczyła w referendum&quot;, a NASTĘPNIKIEM (= zdaniem nadrzędnym) jest: &quot;wynik referendum jest wiążący&quot;. Czyli:
&quot;JEŚLI

więcej niż połowa uprawnionych do tego poszła głosować,
TO
wynik głosowania prawnie skutkuje&quot;.&quot;

&lt;strong&gt;TO NAPRAWDĘ NIE SĄ ŻARTY - POLSKA JEST PAŃSTWEM BEZPRAWIA.&lt;/strong&gt;

Bardzo dziwny kraj gdzie Sąd Najwyższy reguluje sobie jak chce sprawę ważności Referendum Konstytucyjnego.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2017/10/08/ksiegi-narodu-polskiego-adama-mickiewicza/#comment-40304">ORLICKI</a>.</p>
<p><a href="http://lootos-neverlandd.blogspot.com/2011/02/dot-legalnosci-konstytucji-polski.html" rel="nofollow ugc">http://lootos-neverlandd.blogspot.com/2011/02/dot-legalnosci-konstytucji-polski.html</a></p>
<p>PKT 2 na temat nieważności tego referendum, które rzekomo zatwierdziło konstytucję z 1997.</p>
<p>Tak naprawdę na serio to: albo obowiązuje Konstytucja z 1935 roku, albo wcześniejsza z nowelą z 1926.</p>
<p>cytuję: &#8221; Wbrew temu, co niektórzy już niejednokrotnie twierdzili, nie ma sprzeczności między normami ustalającymi, pod jakimi warunkami wynik referendum jest wiążący. Nadrzędna (bo konstytucyjna) norma mówi, że: &#8222;Jeżeli w referendum wzięła udział więcej niż połowa uprawnionych do głosowania, wynik referendum jest wiążący.&#8221; (art. 19 ust. 3 tzw. &#8222;małej konstytucji&#8221;, Dz. U. Nr 84/1992, poz. 426). Norma niższej rangi (bo zawarta w ustawie zwykłej) powiada, że &#8222;Wynik referendum jest wiążący, jeżeli wzięła w nim udział więcej niż połowa prawnionych do głosowania&#8221; (art. 9 ust. 1 ustawy o referendum, Dz. U. Nr 99/1995, poz. 487). Ma to także zastosowanie do referendum konstytucyjnego por.: art. 11 oraz art. 14 ust. 1 i 5 tej ustawy. Więcej, również inny akt prawny – nieco wcześniejszy od &#8222;małej konstytucji&#8221; i od ustawy o referendum – kieruje ku tej samej zasadzie: &#8222;Tryb przeprowadzenia referendum konstytucyjnego określa ustawa.&#8221; (por.: art. 10, ust. 3 ustawy konstytucyjnej o trybie przygotowania i uchwalenia Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, Dz. U. Nr 67/1992 poz. 336 i Nr 61/1994, poz. 251). Czy więc miałoby chodzić o (trzecią) &#8222;małą konstytytucję&#8221;, czy oustawę o referendum, to i tak w momencie odbywania się referendum konstytucyjnego w 1997 r. jego wiążący charakter zależał od przekroczenia progu 50% frekwencji, w myśl zdania warunkowego (implikacji), o którym była mowa powyżej. Sąd Najwyższy nie miał więc racji, odwołując się do art. 11 ust. 1 tejże &#8222;ustawy o trybie&#8221; (mówiącego, że &#8222;Przyjęcie w referendum Konstytucji następuje wówczas, gdy opowiedziała się za nią większość biorących udział w głosowaniu.&#8221;) w oderwaniu od warunku dotyczącego frekwencji referendalnej. Tzw. (trzecia) &#8222;mała konstytucja&#8221; sama explicite zawiera ową implikacyjną regułę i niezależnie od tego już w nastepnym ustępie tego samego artykułu odsyła do ustawy szczegółowej: &#8222;Zasady i tryb przeprowadzenia referendum określa ustawa.&#8221; (art. 19, ust. 4), czyli od ustawy szczegółowej. Tak więc nie tylko nie ma żadnej &#8222;sprzeczności&#8221; (której przed referendum dopatrywali się niektórzy politycy, np. przew. Krzaklewski), ale BAŁAMUTNĄ jest sugestia Sądu Najwyższego na temat &#8222;specyficznego charakteru ratyfikacyjnego referendum konstytucyjnego&#8221;, i to z powołaniem się dalej właśnie na ową &#8222;ustawę o trybie&#8221;. Podsumowując: we wszystkich odnośnych aktach prawnych zależność ważności referendum od frekwencji jest TAKA SAMA: normą jest IMPLIKACJA (= zdanie podrzędnie złożone warunkowe), której POPRZEDNIKIEM (= zdaniem podrzędnym) jest: &#8222;więcej niż połowa uprawnionych do głosowania uczestniczyła w referendum&#8221;, a NASTĘPNIKIEM (= zdaniem nadrzędnym) jest: &#8222;wynik referendum jest wiążący&#8221;. Czyli:<br />
&#8222;JEŚLI</p>
<p>więcej niż połowa uprawnionych do tego poszła głosować,<br />
TO<br />
wynik głosowania prawnie skutkuje&#8221;.&#8221;</p>
<p><strong>TO NAPRAWDĘ NIE SĄ ŻARTY &#8211; POLSKA JEST PAŃSTWEM BEZPRAWIA.</strong></p>
<p>Bardzo dziwny kraj gdzie Sąd Najwyższy reguluje sobie jak chce sprawę ważności Referendum Konstytucyjnego.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: ORLICKI		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2017/10/08/ksiegi-narodu-polskiego-adama-mickiewicza/#comment-40304</link>

		<dc:creator><![CDATA[ORLICKI]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 11 Oct 2017 14:11:27 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=75338#comment-40304</guid>

					<description><![CDATA[Wtedy chyba nie było tego progu. Potem go wymyślono, aby zablokować referenda i zmiany konstytucji. Dopiero ta konstytucja je wprowadziła.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wtedy chyba nie było tego progu. Potem go wymyślono, aby zablokować referenda i zmiany konstytucji. Dopiero ta konstytucja je wprowadziła.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Przecław		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2017/10/08/ksiegi-narodu-polskiego-adama-mickiewicza/#comment-40274</link>

		<dc:creator><![CDATA[Przecław]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 10 Oct 2017 07:35:14 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=75338#comment-40274</guid>

					<description><![CDATA[https://pl.wikipedia.org/wiki/Pomnik_Adama_Mickiewicza_w_Krakowie - obejrzyjcie sobie jak 17.8.1940 pomnik Mickiewicza był strącany z cokołu. Przez kogo ? ano przez &quot;hitlerowców&quot; nieustalonej /przez wikipedię i Wszystkich Światłych/ narodowości. A dlaczegóż to ? Czyżby Adam Mickiewicz źle wyrażał się o &quot;hitlerowcach&quot;, że należało niszczyć mu pomnik ? No nie, &quot;hitlerowców&quot; przecież jeszcze za jego czasów na świecie nie było. A może jednak mają rację ci, którzy o zgrozo,  twierdzą że to Niemcy napadli Polskę w r.1939 /myśl niepoprawna politycznie, całkowicie niezgodna z wykładnią Muzeum Historii Europy w Brukseli/ ?  Też chyba nie, bo Mickiewicz wiele pisał o złych Moskalach, a prawie nic o Niemcach.
Więc co ... ?]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="https://pl.wikipedia.org/wiki/Pomnik_Adama_Mickiewicza_w_Krakowie" rel="nofollow ugc">https://pl.wikipedia.org/wiki/Pomnik_Adama_Mickiewicza_w_Krakowie</a> &#8211; obejrzyjcie sobie jak 17.8.1940 pomnik Mickiewicza był strącany z cokołu. Przez kogo ? ano przez &#8222;hitlerowców&#8221; nieustalonej /przez wikipedię i Wszystkich Światłych/ narodowości. A dlaczegóż to ? Czyżby Adam Mickiewicz źle wyrażał się o &#8222;hitlerowcach&#8221;, że należało niszczyć mu pomnik ? No nie, &#8222;hitlerowców&#8221; przecież jeszcze za jego czasów na świecie nie było. A może jednak mają rację ci, którzy o zgrozo,  twierdzą że to Niemcy napadli Polskę w r.1939 /myśl niepoprawna politycznie, całkowicie niezgodna z wykładnią Muzeum Historii Europy w Brukseli/ ?  Też chyba nie, bo Mickiewicz wiele pisał o złych Moskalach, a prawie nic o Niemcach.<br />
Więc co &#8230; ?</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Laxim		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2017/10/08/ksiegi-narodu-polskiego-adama-mickiewicza/#comment-40266</link>

		<dc:creator><![CDATA[Laxim]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 10 Oct 2017 06:26:53 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=75338#comment-40266</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2017/10/08/ksiegi-narodu-polskiego-adama-mickiewicza/#comment-40262&quot;&gt;ORLICKI&lt;/a&gt;.

tak, tak, tak - jaką Naród ma pewność, że ów Konstytucja nie była spisana przez obcą agenturę - skoro w 2017r sędzia TK związany z tą opcją po transformacji zlecał na zewnątrz opracowania i opinie. Co to w ogóle jest?!!! Gdzie autorytety - czemu nie można zrobić to po SUEMu - sędzia ma być sumieniem i rozumem Narodu więc powinien się pierw wykazać dla Narodu - że jako obywatel światły, inteligentny acz i bystry, czasami nader uparty - stworzył prawo, które chroni Obywatela. Czemu nie ma rankingu prac sędziów ocenianych przez obywateli, jakiś spektakularnych zwycięstw które przynoszą Narodowi Dumę, jakieś precedensy, które np. demaskują szajkę krętaczy politycznych?!
Jestem za tym aby zlikwidować TK a wprowadzić Sędziego Narodu, ale nim będzie opłacany z Naszych Danin to musi się wykazać czymś wielkim. Koniec kropka. To ma być Swój człowiek a nie bufon i matacz lubi człowiek obcej religii i państwa.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2017/10/08/ksiegi-narodu-polskiego-adama-mickiewicza/#comment-40262">ORLICKI</a>.</p>
<p>tak, tak, tak &#8211; jaką Naród ma pewność, że ów Konstytucja nie była spisana przez obcą agenturę &#8211; skoro w 2017r sędzia TK związany z tą opcją po transformacji zlecał na zewnątrz opracowania i opinie. Co to w ogóle jest?!!! Gdzie autorytety &#8211; czemu nie można zrobić to po SUEMu &#8211; sędzia ma być sumieniem i rozumem Narodu więc powinien się pierw wykazać dla Narodu &#8211; że jako obywatel światły, inteligentny acz i bystry, czasami nader uparty &#8211; stworzył prawo, które chroni Obywatela. Czemu nie ma rankingu prac sędziów ocenianych przez obywateli, jakiś spektakularnych zwycięstw które przynoszą Narodowi Dumę, jakieś precedensy, które np. demaskują szajkę krętaczy politycznych?!<br />
Jestem za tym aby zlikwidować TK a wprowadzić Sędziego Narodu, ale nim będzie opłacany z Naszych Danin to musi się wykazać czymś wielkim. Koniec kropka. To ma być Swój człowiek a nie bufon i matacz lubi człowiek obcej religii i państwa.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Białczyński		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2017/10/08/ksiegi-narodu-polskiego-adama-mickiewicza/#comment-40265</link>

		<dc:creator><![CDATA[Białczyński]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 10 Oct 2017 04:20:58 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=75338#comment-40265</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2017/10/08/ksiegi-narodu-polskiego-adama-mickiewicza/#comment-40262&quot;&gt;ORLICKI&lt;/a&gt;.

Referendum było, tylko że nie przekroczono progu który narzucił Ustawodawca. Więc to jest według pana ważne? 

Więc po co zmieniać konstytucję. Niech każdy sobie sam zmieni dla siebie konstytucję. A może powinniśmy respektować wyniki Referendum Komorowskiego i tych 8% ludzi, którzy wtedy zagłosowali?  

W ten sposób możemy w ogóle sobie darować jakiekolwiek prawo. 

]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2017/10/08/ksiegi-narodu-polskiego-adama-mickiewicza/#comment-40262">ORLICKI</a>.</p>
<p>Referendum było, tylko że nie przekroczono progu który narzucił Ustawodawca. Więc to jest według pana ważne? </p>
<p>Więc po co zmieniać konstytucję. Niech każdy sobie sam zmieni dla siebie konstytucję. A może powinniśmy respektować wyniki Referendum Komorowskiego i tych 8% ludzi, którzy wtedy zagłosowali?  </p>
<p>W ten sposób możemy w ogóle sobie darować jakiekolwiek prawo. </p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: ORLICKI		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2017/10/08/ksiegi-narodu-polskiego-adama-mickiewicza/#comment-40262</link>

		<dc:creator><![CDATA[ORLICKI]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 09 Oct 2017 20:20:45 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=75338#comment-40262</guid>

					<description><![CDATA[A ja pamiętam, że było referendum konstytucyjne. Przeszła zwykłą większością głosujących i prawidłowo. W żadnym referendum nie powinno być progów zaporowych, tylko zwykła większość! (uchwalona 2 kwietnia 1997 roku przez Zgromadzenie Narodowe, zatwierdzony w ogólnonarodowym referendum 25 maja 1997 roku, ). Inna sprawa, że opracowała ją UW i inni spece z Okrągłego Stołu, postkomuna. Co oznacza, że dawno powinna być zmieniona!]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>A ja pamiętam, że było referendum konstytucyjne. Przeszła zwykłą większością głosujących i prawidłowo. W żadnym referendum nie powinno być progów zaporowych, tylko zwykła większość! (uchwalona 2 kwietnia 1997 roku przez Zgromadzenie Narodowe, zatwierdzony w ogólnonarodowym referendum 25 maja 1997 roku, ). Inna sprawa, że opracowała ją UW i inni spece z Okrągłego Stołu, postkomuna. Co oznacza, że dawno powinna być zmieniona!</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Białczyński		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2017/10/08/ksiegi-narodu-polskiego-adama-mickiewicza/#comment-40255</link>

		<dc:creator><![CDATA[Białczyński]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 09 Oct 2017 17:58:06 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=75338#comment-40255</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2017/10/08/ksiegi-narodu-polskiego-adama-mickiewicza/#comment-40251&quot;&gt;ORLICKI&lt;/a&gt;.

I wszystko byłoby wspaniale, gdyby nie fakt że Naród nie uchwalił Konstytucji 97! 

Stąd lansowany przez Kukiz 15 pomysł równościowego wyboru który i tak jest tylko rozwiązaniem zastępczym i tymczasowym dla Powszechnego Wyboru Sędziów ma sens, znaczenie, wartość i jest rozsądny.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2017/10/08/ksiegi-narodu-polskiego-adama-mickiewicza/#comment-40251">ORLICKI</a>.</p>
<p>I wszystko byłoby wspaniale, gdyby nie fakt że Naród nie uchwalił Konstytucji 97! </p>
<p>Stąd lansowany przez Kukiz 15 pomysł równościowego wyboru który i tak jest tylko rozwiązaniem zastępczym i tymczasowym dla Powszechnego Wyboru Sędziów ma sens, znaczenie, wartość i jest rozsądny.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: ORLICKI		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2017/10/08/ksiegi-narodu-polskiego-adama-mickiewicza/#comment-40251</link>

		<dc:creator><![CDATA[ORLICKI]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 09 Oct 2017 13:33:55 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=75338#comment-40251</guid>

					<description><![CDATA[Niezwykle bajeczne, daleko fantastyczne, są niektóre stwierdzenia Mickiewicza. Jak to, że Wizimierz pochodzi od od Widzimorz, z tej niby racji, iż Lachowie ujrzeli morze Bałtyk i takie miano swemu księciu wówczas nadali. Podczas gdy najpewniej, miano to pochodzi od przedrostka &#039;wi&#039; (widzieć, wiedzieć - to też widzenie acz umysłem), gdzie zachowane zostało w tym znaczeniu niemal w całości, tak, jak Mickiewicz akurat trafnie wskazuje. Jako &#039;wi(d)zi&#039;. Inaczej, chodziłoby prędzej o &#039;zim&#039; lub &#039;sim&#039; czyli &#039;ziemia&#039; lub &#039;zima&#039;. Czyli &#039;widzący ziemię&#039; lub &#039;witający zimę&#039; , być może w dniu narodzin. W mianie Wisimir/Wizimierz mamy jednak wyraźnie termin ;widzi, zgodny z sensem drugiego rdzenia &#039;mierz&#039; czyli &#039;miara&#039;, podobnie jak do &#039;mir&#039; ; &#039;prawo, pokój, miara&#039; (jak w słowie Władymir ; rządzący prawem / władca najwyższy ).  Przyrostek &#039;rz&#039; jest starolechicki a tym samym starosłowiański. Znaczenie tego imienia to więc zapewne &#039;widzi-mier-rz&#039; ; &#039;WIDZĄCY MIARĘ&#039;. OPANOWANY. Nie ma tutaj żadnego morza zwanego dawniej &#039;mar/mare&#039; (ma - siłę/moce/Re) lub okiełanos/okołonos. Tak sobie jednak ukuł Mickiewicz, aby mu pasowało do wypadu niby nie słowiańskich Lachów nad Bałtyk. Zanim jednak byli oni gdzieś niesłowiańscy, to Bałtyk nazywano wcześniej Mare Sarmackim a na Kaukazie skąd mają pochodzić ci Lachowie niesłowiańscy, żyli Scytowie - plemiona poarjowe wspólne gentotypowo i kulturowo z obszarem Kujaw, Wołynia, Rusi Południowej. Presłowianie R1a.  Mickiewicz wiele poszukuje, bada, wpada na ciekawe odkrycia, lecz wszystko układa jak w Panu Tadeuszu do swojej wcześniej postawionej opowiastki, z góry założonej teorii. Stąd zmienia znaczenia mian i pochodzenia ludów, nieco nam mydląc w umysłach.  A jego pochwała wojen krzyżowych, niezwykle okrutnych wobec ludności cywilnej, to już zupełnie jakieś katolickie przegięcie, mesjanizm krzyżowy.  
Polecam wers 53, w którym Mickiewicz słusznie neguje tzw. bożka równowagi politycznej. 
Demokracja, to nie układy pomiędzy posłami, tylko wola ZWYKŁEJ WIĘKSZOŚCI Narodu! Wolą większości głosujących Polaków, było to, aby rządziła PiS. Partia ,której nie popieram w wielu sprawach jakie niesie na swoich sztandarach. Jest więc niedemokratyczny i nieodpowiedzialny pomysł Kukiz&#039;15, prezentowany bezustannie przez posła Tyszkę, aby niektóre ustawy (jak o sądach i KRS), uchwalała większość kwalifikowana zamiast zwyczajnej. Jest to naruszenie zapisów konstytucji i sprowadza wyborców jacy ją uchwalili, do roli nic nie znaczącej. W demokracji, również tej referendalnej jaką głosił Kukiz, rządzi zwyczajna większość! To może uchwalmy od razu rządy absolutnej mniejszości, Liberum veto? Każde sprowadzenie głosowań do innej formuły niż zwykła większość, czyni z Sejmu targ politycznych, międzypartyjnych układów, gdzie decyduje mniejszość - bo to ona staje się języczkiem u wagi! To kompletnie niesprawiedliwe! Nie demokratyczne.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Niezwykle bajeczne, daleko fantastyczne, są niektóre stwierdzenia Mickiewicza. Jak to, że Wizimierz pochodzi od od Widzimorz, z tej niby racji, iż Lachowie ujrzeli morze Bałtyk i takie miano swemu księciu wówczas nadali. Podczas gdy najpewniej, miano to pochodzi od przedrostka 'wi&#8217; (widzieć, wiedzieć &#8211; to też widzenie acz umysłem), gdzie zachowane zostało w tym znaczeniu niemal w całości, tak, jak Mickiewicz akurat trafnie wskazuje. Jako 'wi(d)zi&#8217;. Inaczej, chodziłoby prędzej o 'zim&#8217; lub 'sim&#8217; czyli 'ziemia&#8217; lub 'zima&#8217;. Czyli 'widzący ziemię&#8217; lub 'witający zimę&#8217; , być może w dniu narodzin. W mianie Wisimir/Wizimierz mamy jednak wyraźnie termin ;widzi, zgodny z sensem drugiego rdzenia 'mierz&#8217; czyli 'miara&#8217;, podobnie jak do 'mir&#8217; ; 'prawo, pokój, miara&#8217; (jak w słowie Władymir ; rządzący prawem / władca najwyższy ).  Przyrostek 'rz&#8217; jest starolechicki a tym samym starosłowiański. Znaczenie tego imienia to więc zapewne 'widzi-mier-rz&#8217; ; 'WIDZĄCY MIARĘ&#8217;. OPANOWANY. Nie ma tutaj żadnego morza zwanego dawniej 'mar/mare&#8217; (ma &#8211; siłę/moce/Re) lub okiełanos/okołonos. Tak sobie jednak ukuł Mickiewicz, aby mu pasowało do wypadu niby nie słowiańskich Lachów nad Bałtyk. Zanim jednak byli oni gdzieś niesłowiańscy, to Bałtyk nazywano wcześniej Mare Sarmackim a na Kaukazie skąd mają pochodzić ci Lachowie niesłowiańscy, żyli Scytowie &#8211; plemiona poarjowe wspólne gentotypowo i kulturowo z obszarem Kujaw, Wołynia, Rusi Południowej. Presłowianie R1a.  Mickiewicz wiele poszukuje, bada, wpada na ciekawe odkrycia, lecz wszystko układa jak w Panu Tadeuszu do swojej wcześniej postawionej opowiastki, z góry założonej teorii. Stąd zmienia znaczenia mian i pochodzenia ludów, nieco nam mydląc w umysłach.  A jego pochwała wojen krzyżowych, niezwykle okrutnych wobec ludności cywilnej, to już zupełnie jakieś katolickie przegięcie, mesjanizm krzyżowy.<br />
Polecam wers 53, w którym Mickiewicz słusznie neguje tzw. bożka równowagi politycznej.<br />
Demokracja, to nie układy pomiędzy posłami, tylko wola ZWYKŁEJ WIĘKSZOŚCI Narodu! Wolą większości głosujących Polaków, było to, aby rządziła PiS. Partia ,której nie popieram w wielu sprawach jakie niesie na swoich sztandarach. Jest więc niedemokratyczny i nieodpowiedzialny pomysł Kukiz&#8217;15, prezentowany bezustannie przez posła Tyszkę, aby niektóre ustawy (jak o sądach i KRS), uchwalała większość kwalifikowana zamiast zwyczajnej. Jest to naruszenie zapisów konstytucji i sprowadza wyborców jacy ją uchwalili, do roli nic nie znaczącej. W demokracji, również tej referendalnej jaką głosił Kukiz, rządzi zwyczajna większość! To może uchwalmy od razu rządy absolutnej mniejszości, Liberum veto? Każde sprowadzenie głosowań do innej formuły niż zwykła większość, czyni z Sejmu targ politycznych, międzypartyjnych układów, gdzie decyduje mniejszość &#8211; bo to ona staje się języczkiem u wagi! To kompletnie niesprawiedliwe! Nie demokratyczne.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
