<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Sławomir Ambroziak &#8211; Germański kniaź na lechickim tronie	</title>
	<atom:link href="https://bialczynski.pl/2017/09/07/slawomir-ambroziak-germanski-kniaz-na-lechickim-tronie/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://bialczynski.pl/2017/09/07/slawomir-ambroziak-germanski-kniaz-na-lechickim-tronie/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=slawomir-ambroziak-germanski-kniaz-na-lechickim-tronie</link>
	<description>oficjalna strona Czesława Białczyńskiego</description>
	<lastBuildDate>Mon, 11 Sep 2017 17:47:13 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.7.4</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: Jarek		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2017/09/07/slawomir-ambroziak-germanski-kniaz-na-lechickim-tronie/#comment-39486</link>

		<dc:creator><![CDATA[Jarek]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 11 Sep 2017 17:47:13 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=74560#comment-39486</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2017/09/07/slawomir-ambroziak-germanski-kniaz-na-lechickim-tronie/#comment-39439&quot;&gt;Białczyński&lt;/a&gt;.

Oczywiście zgadzam się, że taki wywód jest konieczny, z tym , że od pewnego momentu można &quot;odpłynąć&quot;  ;). 
Na marginesie , jako laikowi wątpliwe wydaje mi się , by ksiądz (i pochodne słowo księżyc) miał pochodzić od niemieckiego konig, albowiem w języku niemieckim Księżyc opisuje rzeczownik der Mond.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2017/09/07/slawomir-ambroziak-germanski-kniaz-na-lechickim-tronie/#comment-39439">Białczyński</a>.</p>
<p>Oczywiście zgadzam się, że taki wywód jest konieczny, z tym , że od pewnego momentu można &#8222;odpłynąć&#8221;  ;).<br />
Na marginesie , jako laikowi wątpliwe wydaje mi się , by ksiądz (i pochodne słowo księżyc) miał pochodzić od niemieckiego konig, albowiem w języku niemieckim Księżyc opisuje rzeczownik der Mond.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: sławomir		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2017/09/07/slawomir-ambroziak-germanski-kniaz-na-lechickim-tronie/#comment-39444</link>

		<dc:creator><![CDATA[sławomir]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 09 Sep 2017 18:59:53 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=74560#comment-39444</guid>

					<description><![CDATA[Panie Czesławie, wielkie dzięki za te miłe i budujące słowa! Księgę Tura i Księgę Ruty oczywiście mam; obie leżą u mnie na najwyższej półce. Księga Tura, jako wydana pierwsza, była jedną z tych pozycji, które narodziły we mnie potrzebę zgłębiania pradziejów słowiańszczyzny. 

Laxim, widzę, że myślimy podobnie... W artykule wyraziłem pogląd, że pierwotnie nazwa władcy mogła być w rzeczywistości nazwą władczyni jako matki rodu, albowiem od wyrazu &quot;kien&quot; - jako &quot;pień rodu&quot; - pochodzą niemal wszystkie, podane przeze mnie w tekście, indoeuropejskie wyrazy określające kobietę.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Panie Czesławie, wielkie dzięki za te miłe i budujące słowa! Księgę Tura i Księgę Ruty oczywiście mam; obie leżą u mnie na najwyższej półce. Księga Tura, jako wydana pierwsza, była jedną z tych pozycji, które narodziły we mnie potrzebę zgłębiania pradziejów słowiańszczyzny. </p>
<p>Laxim, widzę, że myślimy podobnie&#8230; W artykule wyraziłem pogląd, że pierwotnie nazwa władcy mogła być w rzeczywistości nazwą władczyni jako matki rodu, albowiem od wyrazu &#8222;kien&#8221; &#8211; jako &#8222;pień rodu&#8221; &#8211; pochodzą niemal wszystkie, podane przeze mnie w tekście, indoeuropejskie wyrazy określające kobietę.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Białczyński		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2017/09/07/slawomir-ambroziak-germanski-kniaz-na-lechickim-tronie/#comment-39440</link>

		<dc:creator><![CDATA[Białczyński]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 09 Sep 2017 17:44:51 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=74560#comment-39440</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2017/09/07/slawomir-ambroziak-germanski-kniaz-na-lechickim-tronie/#comment-39432&quot;&gt;Przecław&lt;/a&gt;.

Wyraził się pan jasno i podzielam to zdanie. Bruckner narobił mnóstwo szkód, ale jego słownik etymologiczny jest źródłem sporej wiedzy, którą należy odsiać od pewnej zasady głównej Brucknera - że wszystko co ważniejsze przejęli Słowianie od Niemców. Gdy sie to uwzględni reszta wywodów jest tradfiona w 10-tkę, oczywiście na poziomie wiedzy z roku około 1900.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2017/09/07/slawomir-ambroziak-germanski-kniaz-na-lechickim-tronie/#comment-39432">Przecław</a>.</p>
<p>Wyraził się pan jasno i podzielam to zdanie. Bruckner narobił mnóstwo szkód, ale jego słownik etymologiczny jest źródłem sporej wiedzy, którą należy odsiać od pewnej zasady głównej Brucknera &#8211; że wszystko co ważniejsze przejęli Słowianie od Niemców. Gdy sie to uwzględni reszta wywodów jest tradfiona w 10-tkę, oczywiście na poziomie wiedzy z roku około 1900.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Białczyński		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2017/09/07/slawomir-ambroziak-germanski-kniaz-na-lechickim-tronie/#comment-39439</link>

		<dc:creator><![CDATA[Białczyński]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 09 Sep 2017 17:41:32 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=74560#comment-39439</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2017/09/07/slawomir-ambroziak-germanski-kniaz-na-lechickim-tronie/#comment-39387&quot;&gt;Jarek&lt;/a&gt;.

Nie można było inaczej, trzeba to było zrobić do podszewki we wszystkich możliwych kierunkach i z każdej strony uzasadnić, dać dowód na tezy cząstkowe i tezę końcową. Bardzo cenne jest osadzenie tej ewolucji w czasie na postawie językowych poszlak - które w rezultacie prowadzi nas pomiędzy paleolit i neolit - i to jest miejsce, z którego tryska źródło języka słowiano-indo-scytyjskiego, gdzieś pomiędzy 30.000 lat p.n.e. i prasłowiańskiego (scyto-staroeuropejskiego = prasłowiańskiego; R1a+I2) 10.000 p.n.e..]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2017/09/07/slawomir-ambroziak-germanski-kniaz-na-lechickim-tronie/#comment-39387">Jarek</a>.</p>
<p>Nie można było inaczej, trzeba to było zrobić do podszewki we wszystkich możliwych kierunkach i z każdej strony uzasadnić, dać dowód na tezy cząstkowe i tezę końcową. Bardzo cenne jest osadzenie tej ewolucji w czasie na postawie językowych poszlak &#8211; które w rezultacie prowadzi nas pomiędzy paleolit i neolit &#8211; i to jest miejsce, z którego tryska źródło języka słowiano-indo-scytyjskiego, gdzieś pomiędzy 30.000 lat p.n.e. i prasłowiańskiego (scyto-staroeuropejskiego = prasłowiańskiego; R1a+I2) 10.000 p.n.e..</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Przecław		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2017/09/07/slawomir-ambroziak-germanski-kniaz-na-lechickim-tronie/#comment-39432</link>

		<dc:creator><![CDATA[Przecław]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 09 Sep 2017 06:38:06 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=74560#comment-39432</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2017/09/07/slawomir-ambroziak-germanski-kniaz-na-lechickim-tronie/#comment-39379&quot;&gt;Białczyński&lt;/a&gt;.

Nie wiem czy wyraziłem się dość jasno, Bogusławski toczył boje przede wszystkim z Brucknerem, w szczególności widać to w jego broszurze &quot;Historia słowiańska przed sądem w Berlinie&quot;. wydanej w roku 1889. 
   https://pl.wikipedia.org/wiki/Edward_Romuald_Bogus%C5%82awski.
Warto wspomnieć, że Edward Bogusławski stosował własny system pisowni polszczyzny, oparty w dużym stopniu o alfabet Husa i wcielał go w życie w swoich publikacjach.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2017/09/07/slawomir-ambroziak-germanski-kniaz-na-lechickim-tronie/#comment-39379">Białczyński</a>.</p>
<p>Nie wiem czy wyraziłem się dość jasno, Bogusławski toczył boje przede wszystkim z Brucknerem, w szczególności widać to w jego broszurze &#8222;Historia słowiańska przed sądem w Berlinie&#8221;. wydanej w roku 1889.<br />
   <a href="https://pl.wikipedia.org/wiki/Edward_Romuald_Bogus%C5%82awski" rel="nofollow ugc">https://pl.wikipedia.org/wiki/Edward_Romuald_Bogus%C5%82awski</a>.<br />
Warto wspomnieć, że Edward Bogusławski stosował własny system pisowni polszczyzny, oparty w dużym stopniu o alfabet Husa i wcielał go w życie w swoich publikacjach.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Białczyński		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2017/09/07/slawomir-ambroziak-germanski-kniaz-na-lechickim-tronie/#comment-39405</link>

		<dc:creator><![CDATA[Białczyński]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 08 Sep 2017 08:01:14 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=74560#comment-39405</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2017/09/07/slawomir-ambroziak-germanski-kniaz-na-lechickim-tronie/#comment-39391&quot;&gt;sławomir&lt;/a&gt;.

Witam panie Sławomirze. 

To ja panu bardzo dziękuję za ten wspaniały i rzeczywiście dogłębny i wielokierunkowy wywód etymologiczny. Nie ma pan pojęcia jak wiele strun z mojej Mitologii Słowian (zwłaszcza podstawowej pierwszej części Księgi Tura) ta pana praca porusza. Ludzie, którzy niejako zawodowo pracują ze słowem i obracają na prawo i lewo nieustannie słowa języka polskiego czują intuicyjnie że ksiądz i książę a także księga to nie żadne germańskie pożyczki. 

Pracując nad Mitologią Słowian między 1993 a 1997, kiedy złożyłem książkę do druku w znakomitym krakowskim Wydawnictwie Baran &amp; Suszczyński przeszedłem dokładnie tę drogę (może nie aż tak szczegółowo) jaką pan w swojej pracy opisał. Musiałem efekt tej mojej pracy streścić w krótkich notkach będących odsyłaczami od treści mitu do wyjaśnień etymologicznych i pokazać źródła moich sądów przez kolejne odnośniki do źródła naukowego - najczęściej Słownika Etymologicznego Franciszka Sławskiego (SES) oraz Brucknera (SEB). Jest tego w mojej mitologii całe tony i dotyczy to mnóstwa odtworzonych pojęć i mian bóstw, funkcji sakralnych, miejscowości, przedmiotów użytkowych itp. 

To fascynujące dokąd w sensie wniosków ogólno-historycznych i na temat związków antropologiczno-kulturowych może człowieka zaprowadzić etymologia i lingwistyka.

Nie mogłem sobie pozwolić i nadal nie mogę z racji innego kierunku mojej pracy (mitologia a nie etymologia i lingwistyka) na podobne głębokie analizy etymologiczne. Wiele razy ubolewałem, że takie prace zawodowych lingwistów nie pojawiają się wciąż, choć od publikacji Księgi Tura w styczniu 2000 roku mijały kolejne lata, a moja książka była znana w krakowskim środowisku naukowym (polonistycznym, historycznym, religioznawczym, lingwistycznym). Nie przypuszczałem, że opór &quot;materii&quot; w kręgach akademickich jest aż tak mocny.

Przytoczę tutaj tylko dwa z przypisów do Tai Trzeciej - przypis 8 i 9 str 64-65 (wydanie III wyd. SS rok 2014) aby pokazać jak rozległe są konsekwencje dobrej analizy etymologicznej i wyciągnięcie wniosków na innych polach nielingwistycznych (np religioznawczym):

8 &quot;Kółdź-Kłódź – kłoda, kół, kloc, pień, rdzeń. Od słowa kłódź wywodzi się cały ciąg pokrewnych słów o istotnym znaczeniu, co wskazuje na jego pierwotną wagę. Jest ono źródłem takich słów, jak: kien – pień, stąd knieja – leśny ostęp, miejsce niedostępne, łowisko pełne zwierzyny i wszelkiego dostatku, kniaź – pień, kłoda, kloc (może to być jedno ze źródeł słowa kniądz [kniaź] na oznaczenie władcy, ostoi, osoby wiążącej, podstawy porządku plemienia), knivy – zdrewniały, knień – gałąź, pień (u Polaków przetrwało w słowie konar), kłót, kłodź – pień,skąd kloc – pień, pniak (obcięty pień), połabskie kluc – pałeczki do bębnienia (czynność rytualna), kij, polskie klucz – otwierający zamyk, czyli kłodę, kołoda – kłoda (kołatka, kłódka, kładka, klatka, łódka), kłoda – zamknięcie, więzienie, dyby, kłódź – łódź (dłubana w pniu), kłyn-kłon-klon – określenie gatunku drzewa (klon-jawor). Poza znaczeniami dosłownymi, rzeczowymi, wywodzi się z tego rdzenia cały szereg pojęć wyższych, nawiązujących do kłódzi, np. kluć się, wykluwać, wykłuwać, kłwać – wydobywać się z zamknięcia, rodzić, dziobać, uderzać, śląskie kludzić (chludzić) – prowadzić, wieść, sprowadzać, porządkować, czyścić, ale i wynosić się, iść precz, czeskie kliditi – zbierać plony, sprzątać, uprawiać rolę, pleść, kljuda – spokój, połabskie klaud – myśl, polskie kład – skarb, skarb ukryty, pokład – podstawa, położenie, spód, zakładzina – ofiara składana pod fundamenty przy stawianiu zrębów budowli, kładziwo – obrzędowe pieczywo ku czci Welesa i zmarłych dziadów (w formie drabin, kładek i mostów), zakładać – rozpoczynać. Także rosyjskie kłast’ – wznosić ofiarę, wnosić wkład, klud (w dialekcie kostromskim) – piękność, porządek, czeskie klad – wartość, pozytywna strona czegoś, kłasti – kuć, uderzać, kładziwo – młot obrzędowy do zabijania ofiar, prasłowiańskie kyj – młot, litewskie kujis – młot kowalski (kowale – prastara gromada wtajemniczonych w obróbkę żelaza czarowników i znachorów).
Również litewskie kamenas – pień, łodyga, rdzeń (w jakiś sposób nawiązujące także do: kamień) – jest prapokrewne z prasłowiańskim kom – skąd w rosyjskim kom – bryła, gruda, czy głuda – gruda. Także polskie do cna-kna (do knu) – zupełnie, do końca, całkowicie czy litewskie ku nas – ciało, łączone bywa znaczeniowo z knykien – pień [a].
Jest to tylko część z długiej listy znaczeń związanych z pojęciem Kłody. Po drugiej stronie tej listy mamy równie długi ciąg konotacji negatywnych, na przykład kłóć, kłótnia, zagłada, skłon – upadek, skon – koniec, konanie itd.
Ważny jest także związek bajeczny i językowy pojęcia Kłody z postacią stworza, boguna Kłobuka oraz z kolei związek kłobuków z kołbieniem – wróżbą [b].
a Przez A. Brücknera.
b Patrz SES t. II, str. 150, 230–246, 256–260.

9 Kniesiący Księżyc – mżący, świecący światłem chłodnym, srebrzystym, słabym, bladym, klśniący, lkśniący, kniosący (kniosać – nieść ku czemuś) – niosący, przynoszący światło, sączący i mieszający je (z ciemnością). Podobnie jak: lśniący, łśniący, łskniący, łsknący, łsnący, łyszczący, łyskający, błyszczący [a]. Różnica między tymi pojęciami polega na ujęciu, z typowym wyczuleniem dla ludzi współistniejących z przyrodą, trzech rodzajów energii widzialnej w postaci światła. Kśniący-lkśniący- łkśniący – połyskujący, słabo świecący, mżący światłem zimnym, łyszczący-błyszczący – gorejący, świecący światłem jasnym, mocnym i gorącym, łyskający-błyskający-krzeszący – rozświecający się jasno i mocno, lecz na krótko [b].
Warto też pamiętać o takich znaczeniach związanych z Księżycem, jak ksiądz – pan, władca, ksiądz – kapłan księżyca, tenądz-wytędz – bohater (heros o półboskim pochodzeniu), księżyc – miesiąc, knysić – bełtać, miesić (np. ciasto, ale i wody), knysać – kołysać, falować, wzburzać, poruszać (co związane z przypływami), knysać – wzruszać, knieć, cknić – tęskny, tęsknić, wywoływać ckliwość, rozrzewnienie (melancholię), tęsknotę.
Miano to stanowi także drugi równoprawny człon imion rodu bogów księżycowych: Chors-Książ (Ksiądz), Chorsina-Księża, Chorsiniec-Księżyc (Ksiemżyc – mżący, mały, młody kniądz) [c]. Cały ród owych bogów mieni się Ksnami.
Obrzędowe pieczywo wypiekane na cześć Chorsów nazywało się knysz. Miało ono kształt dużego pieroga o trzech rogach, nadziewanego mięsem i tłuszczem zwierząt ofiarnych.
a SES t. V, str. 262–266.
b SES t. II. str. 292.
c Patrz także przypis 8 do tej tai.&quot;

Jestem pełen podziwu i uważam tę pracę za w pełni profesjonalny wywód etymologiczno-historyczny. Zwłaszcza ta historyczność, czyli wnioski płynące ze związków i ewolucji tych pojęć języka polskiego w powiązaniu z innymi językami indoeuropejskimi (słowiano-indo-aryjskimi) została w pańskiej pracy pokazana  i udokumentowana bardzo klarownie, przenosząc de facto nareszcie dyskurs o języku polskim we właściwe historycznie miejsce to jest gdzieś co najmniej do paleolitu i neolitu, do chwili przejścia zbieraczy traw w stan rolniczy uprawiaczy zbóż z traw pochodzących.

Środowisko naukowe powinno moim zdaniem zauważyć tę pracę i nie lekceważyć jej, lecz ewentualnie dalej tematy te drążyć, pogłębiać i wyciągać wnioski nie tylko na polu lingwistyki i etymologii.

Język w ogóle, a polski szczególnie i inne słowiańskie w powiązaniu z innymi dyscyplinami nauki (archeologia, antropologia, historia, genetyka) to potężne narzędzie do rozpoznania przeszłości Słowian.

Jeszcze raz dziękuję panu za tę pracę, bo to nie jest jakiś tam artykuł, lecz praca naukowa.

Serdecznie pana pozdrawiam    

]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2017/09/07/slawomir-ambroziak-germanski-kniaz-na-lechickim-tronie/#comment-39391">sławomir</a>.</p>
<p>Witam panie Sławomirze. </p>
<p>To ja panu bardzo dziękuję za ten wspaniały i rzeczywiście dogłębny i wielokierunkowy wywód etymologiczny. Nie ma pan pojęcia jak wiele strun z mojej Mitologii Słowian (zwłaszcza podstawowej pierwszej części Księgi Tura) ta pana praca porusza. Ludzie, którzy niejako zawodowo pracują ze słowem i obracają na prawo i lewo nieustannie słowa języka polskiego czują intuicyjnie że ksiądz i książę a także księga to nie żadne germańskie pożyczki. </p>
<p>Pracując nad Mitologią Słowian między 1993 a 1997, kiedy złożyłem książkę do druku w znakomitym krakowskim Wydawnictwie Baran &#038; Suszczyński przeszedłem dokładnie tę drogę (może nie aż tak szczegółowo) jaką pan w swojej pracy opisał. Musiałem efekt tej mojej pracy streścić w krótkich notkach będących odsyłaczami od treści mitu do wyjaśnień etymologicznych i pokazać źródła moich sądów przez kolejne odnośniki do źródła naukowego &#8211; najczęściej Słownika Etymologicznego Franciszka Sławskiego (SES) oraz Brucknera (SEB). Jest tego w mojej mitologii całe tony i dotyczy to mnóstwa odtworzonych pojęć i mian bóstw, funkcji sakralnych, miejscowości, przedmiotów użytkowych itp. </p>
<p>To fascynujące dokąd w sensie wniosków ogólno-historycznych i na temat związków antropologiczno-kulturowych może człowieka zaprowadzić etymologia i lingwistyka.</p>
<p>Nie mogłem sobie pozwolić i nadal nie mogę z racji innego kierunku mojej pracy (mitologia a nie etymologia i lingwistyka) na podobne głębokie analizy etymologiczne. Wiele razy ubolewałem, że takie prace zawodowych lingwistów nie pojawiają się wciąż, choć od publikacji Księgi Tura w styczniu 2000 roku mijały kolejne lata, a moja książka była znana w krakowskim środowisku naukowym (polonistycznym, historycznym, religioznawczym, lingwistycznym). Nie przypuszczałem, że opór &#8222;materii&#8221; w kręgach akademickich jest aż tak mocny.</p>
<p>Przytoczę tutaj tylko dwa z przypisów do Tai Trzeciej &#8211; przypis 8 i 9 str 64-65 (wydanie III wyd. SS rok 2014) aby pokazać jak rozległe są konsekwencje dobrej analizy etymologicznej i wyciągnięcie wniosków na innych polach nielingwistycznych (np religioznawczym):</p>
<p>8 &#8222;Kółdź-Kłódź – kłoda, kół, kloc, pień, rdzeń. Od słowa kłódź wywodzi się cały ciąg pokrewnych słów o istotnym znaczeniu, co wskazuje na jego pierwotną wagę. Jest ono źródłem takich słów, jak: kien – pień, stąd knieja – leśny ostęp, miejsce niedostępne, łowisko pełne zwierzyny i wszelkiego dostatku, kniaź – pień, kłoda, kloc (może to być jedno ze źródeł słowa kniądz [kniaź] na oznaczenie władcy, ostoi, osoby wiążącej, podstawy porządku plemienia), knivy – zdrewniały, knień – gałąź, pień (u Polaków przetrwało w słowie konar), kłót, kłodź – pień,skąd kloc – pień, pniak (obcięty pień), połabskie kluc – pałeczki do bębnienia (czynność rytualna), kij, polskie klucz – otwierający zamyk, czyli kłodę, kołoda – kłoda (kołatka, kłódka, kładka, klatka, łódka), kłoda – zamknięcie, więzienie, dyby, kłódź – łódź (dłubana w pniu), kłyn-kłon-klon – określenie gatunku drzewa (klon-jawor). Poza znaczeniami dosłownymi, rzeczowymi, wywodzi się z tego rdzenia cały szereg pojęć wyższych, nawiązujących do kłódzi, np. kluć się, wykluwać, wykłuwać, kłwać – wydobywać się z zamknięcia, rodzić, dziobać, uderzać, śląskie kludzić (chludzić) – prowadzić, wieść, sprowadzać, porządkować, czyścić, ale i wynosić się, iść precz, czeskie kliditi – zbierać plony, sprzątać, uprawiać rolę, pleść, kljuda – spokój, połabskie klaud – myśl, polskie kład – skarb, skarb ukryty, pokład – podstawa, położenie, spód, zakładzina – ofiara składana pod fundamenty przy stawianiu zrębów budowli, kładziwo – obrzędowe pieczywo ku czci Welesa i zmarłych dziadów (w formie drabin, kładek i mostów), zakładać – rozpoczynać. Także rosyjskie kłast’ – wznosić ofiarę, wnosić wkład, klud (w dialekcie kostromskim) – piękność, porządek, czeskie klad – wartość, pozytywna strona czegoś, kłasti – kuć, uderzać, kładziwo – młot obrzędowy do zabijania ofiar, prasłowiańskie kyj – młot, litewskie kujis – młot kowalski (kowale – prastara gromada wtajemniczonych w obróbkę żelaza czarowników i znachorów).<br />
Również litewskie kamenas – pień, łodyga, rdzeń (w jakiś sposób nawiązujące także do: kamień) – jest prapokrewne z prasłowiańskim kom – skąd w rosyjskim kom – bryła, gruda, czy głuda – gruda. Także polskie do cna-kna (do knu) – zupełnie, do końca, całkowicie czy litewskie ku nas – ciało, łączone bywa znaczeniowo z knykien – pień [a].<br />
Jest to tylko część z długiej listy znaczeń związanych z pojęciem Kłody. Po drugiej stronie tej listy mamy równie długi ciąg konotacji negatywnych, na przykład kłóć, kłótnia, zagłada, skłon – upadek, skon – koniec, konanie itd.<br />
Ważny jest także związek bajeczny i językowy pojęcia Kłody z postacią stworza, boguna Kłobuka oraz z kolei związek kłobuków z kołbieniem – wróżbą [b].<br />
a Przez A. Brücknera.<br />
b Patrz SES t. II, str. 150, 230–246, 256–260.</p>
<p>9 Kniesiący Księżyc – mżący, świecący światłem chłodnym, srebrzystym, słabym, bladym, klśniący, lkśniący, kniosący (kniosać – nieść ku czemuś) – niosący, przynoszący światło, sączący i mieszający je (z ciemnością). Podobnie jak: lśniący, łśniący, łskniący, łsknący, łsnący, łyszczący, łyskający, błyszczący [a]. Różnica między tymi pojęciami polega na ujęciu, z typowym wyczuleniem dla ludzi współistniejących z przyrodą, trzech rodzajów energii widzialnej w postaci światła. Kśniący-lkśniący- łkśniący – połyskujący, słabo świecący, mżący światłem zimnym, łyszczący-błyszczący – gorejący, świecący światłem jasnym, mocnym i gorącym, łyskający-błyskający-krzeszący – rozświecający się jasno i mocno, lecz na krótko [b].<br />
Warto też pamiętać o takich znaczeniach związanych z Księżycem, jak ksiądz – pan, władca, ksiądz – kapłan księżyca, tenądz-wytędz – bohater (heros o półboskim pochodzeniu), księżyc – miesiąc, knysić – bełtać, miesić (np. ciasto, ale i wody), knysać – kołysać, falować, wzburzać, poruszać (co związane z przypływami), knysać – wzruszać, knieć, cknić – tęskny, tęsknić, wywoływać ckliwość, rozrzewnienie (melancholię), tęsknotę.<br />
Miano to stanowi także drugi równoprawny człon imion rodu bogów księżycowych: Chors-Książ (Ksiądz), Chorsina-Księża, Chorsiniec-Księżyc (Ksiemżyc – mżący, mały, młody kniądz) [c]. Cały ród owych bogów mieni się Ksnami.<br />
Obrzędowe pieczywo wypiekane na cześć Chorsów nazywało się knysz. Miało ono kształt dużego pieroga o trzech rogach, nadziewanego mięsem i tłuszczem zwierząt ofiarnych.<br />
a SES t. V, str. 262–266.<br />
b SES t. II. str. 292.<br />
c Patrz także przypis 8 do tej tai.&#8221;</p>
<p>Jestem pełen podziwu i uważam tę pracę za w pełni profesjonalny wywód etymologiczno-historyczny. Zwłaszcza ta historyczność, czyli wnioski płynące ze związków i ewolucji tych pojęć języka polskiego w powiązaniu z innymi językami indoeuropejskimi (słowiano-indo-aryjskimi) została w pańskiej pracy pokazana  i udokumentowana bardzo klarownie, przenosząc de facto nareszcie dyskurs o języku polskim we właściwe historycznie miejsce to jest gdzieś co najmniej do paleolitu i neolitu, do chwili przejścia zbieraczy traw w stan rolniczy uprawiaczy zbóż z traw pochodzących.</p>
<p>Środowisko naukowe powinno moim zdaniem zauważyć tę pracę i nie lekceważyć jej, lecz ewentualnie dalej tematy te drążyć, pogłębiać i wyciągać wnioski nie tylko na polu lingwistyki i etymologii.</p>
<p>Język w ogóle, a polski szczególnie i inne słowiańskie w powiązaniu z innymi dyscyplinami nauki (archeologia, antropologia, historia, genetyka) to potężne narzędzie do rozpoznania przeszłości Słowian.</p>
<p>Jeszcze raz dziękuję panu za tę pracę, bo to nie jest jakiś tam artykuł, lecz praca naukowa.</p>
<p>Serdecznie pana pozdrawiam    </p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: sławomir		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2017/09/07/slawomir-ambroziak-germanski-kniaz-na-lechickim-tronie/#comment-39391</link>

		<dc:creator><![CDATA[sławomir]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 07 Sep 2017 18:50:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=74560#comment-39391</guid>

					<description><![CDATA[Dziękuję Panu Czesławowi za publikację tego tekstu na swojej stronie!

Dziękuję też Koledze JWK za wyłapanie błędu ortograficznego. Usprawiedliwiając się, powiem, że tekst jest długi, korektor tekstu nie podkreślił tego wyrazu, gdyż uznał go za czasownik, a autor, dokonując autokorekty, nieraz swych błędów nie widzi.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dziękuję Panu Czesławowi za publikację tego tekstu na swojej stronie!</p>
<p>Dziękuję też Koledze JWK za wyłapanie błędu ortograficznego. Usprawiedliwiając się, powiem, że tekst jest długi, korektor tekstu nie podkreślił tego wyrazu, gdyż uznał go za czasownik, a autor, dokonując autokorekty, nieraz swych błędów nie widzi.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Jarek		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2017/09/07/slawomir-ambroziak-germanski-kniaz-na-lechickim-tronie/#comment-39387</link>

		<dc:creator><![CDATA[Jarek]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 07 Sep 2017 18:20:55 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=74560#comment-39387</guid>

					<description><![CDATA[Bardzo ciekawe. 
P.S.
zalecałbym jednak może wypicie &quot;małej czarnej&quot; przed przystąpieniem do lektury, gdyż w połowie tekstu &quot;powieki nabiegły mi jakby ołowiem&quot; ;-)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Bardzo ciekawe.<br />
P.S.<br />
zalecałbym jednak może wypicie &#8222;małej czarnej&#8221; przed przystąpieniem do lektury, gdyż w połowie tekstu &#8222;powieki nabiegły mi jakby ołowiem&#8221; 😉</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Białczyński		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2017/09/07/slawomir-ambroziak-germanski-kniaz-na-lechickim-tronie/#comment-39379</link>

		<dc:creator><![CDATA[Białczyński]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 07 Sep 2017 15:26:04 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=74560#comment-39379</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2017/09/07/slawomir-ambroziak-germanski-kniaz-na-lechickim-tronie/#comment-39372&quot;&gt;Przecław&lt;/a&gt;.

Zdecydowanie zgadzam się z tą opinią. Najlepszy słownik etymologiczny jaki wyszedł w Polsce to Franciszka Sławskiego wydany w Krakowie w 1961, częściowo w zeszytach. Ma odnośniki do wielu języków słowiańskich.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2017/09/07/slawomir-ambroziak-germanski-kniaz-na-lechickim-tronie/#comment-39372">Przecław</a>.</p>
<p>Zdecydowanie zgadzam się z tą opinią. Najlepszy słownik etymologiczny jaki wyszedł w Polsce to Franciszka Sławskiego wydany w Krakowie w 1961, częściowo w zeszytach. Ma odnośniki do wielu języków słowiańskich.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Przecław		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2017/09/07/slawomir-ambroziak-germanski-kniaz-na-lechickim-tronie/#comment-39372</link>

		<dc:creator><![CDATA[Przecław]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 07 Sep 2017 12:41:21 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=74560#comment-39372</guid>

					<description><![CDATA[Zalecana duża ostożność przy korzystaniu ze słownika Brucknera, jak również innych jego prac. Bruckner już w r. 1881, majac 25 lat, został profesorem Uniwersytetu Berlińskiego i z tą uczelnią związany był do końca. W tej sytuacji dziwne by było aby nie był uzależniony w sposób bezpośredni od władz Prus i Niemiec, które prowadziły antypolską politykę historyczną, polegającą na wymazywaniu i zacieraniu wszelkich śladów polskości na zrabowanych Polsce ziemiach, to równolegle z Brucknerem triumfy święcił osławiony Gustaf Kossinna, Mazur-renegat, słowianożerca, który zmieniił własne nazwisko po to any udawać „Niemca”.
Zasłużony badacz starożytności słowiańskich, bezkompromisowy zwolennik autochtonizmu Edward Bogusławski toczył z nim boje poczynając już od początku lat 1880’ch.
Bezkrytycym Polaków wobec Brucknera jest wynikiem naszej pokornej kolonialnej mentalości odziedziczonej po okresie zaborów.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Aleksander_Br%C3%BCckner]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zalecana duża ostożność przy korzystaniu ze słownika Brucknera, jak również innych jego prac. Bruckner już w r. 1881, majac 25 lat, został profesorem Uniwersytetu Berlińskiego i z tą uczelnią związany był do końca. W tej sytuacji dziwne by było aby nie był uzależniony w sposób bezpośredni od władz Prus i Niemiec, które prowadziły antypolską politykę historyczną, polegającą na wymazywaniu i zacieraniu wszelkich śladów polskości na zrabowanych Polsce ziemiach, to równolegle z Brucknerem triumfy święcił osławiony Gustaf Kossinna, Mazur-renegat, słowianożerca, który zmieniił własne nazwisko po to any udawać „Niemca”.<br />
Zasłużony badacz starożytności słowiańskich, bezkompromisowy zwolennik autochtonizmu Edward Bogusławski toczył z nim boje poczynając już od początku lat 1880’ch.<br />
Bezkrytycym Polaków wobec Brucknera jest wynikiem naszej pokornej kolonialnej mentalości odziedziczonej po okresie zaborów.<br />
<a href="https://pl.wikipedia.org/wiki/Aleksander_Br%C3%BCckner" rel="nofollow ugc">https://pl.wikipedia.org/wiki/Aleksander_Br%C3%BCckner</a></p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
