<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Wspaniała Rzeczpospolita (Kamil Dudkowski): Hej Kolęda, Kolęda! (z Archiwum 2014: Biblia)	</title>
	<atom:link href="https://bialczynski.pl/2016/12/24/wspaniala-rzeczpospolita-hej-koleda-koleda-z-archiwum-2014-biblia/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://bialczynski.pl/2016/12/24/wspaniala-rzeczpospolita-hej-koleda-koleda-z-archiwum-2014-biblia/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=wspaniala-rzeczpospolita-hej-koleda-koleda-z-archiwum-2014-biblia</link>
	<description>oficjalna strona Czesława Białczyńskiego</description>
	<lastBuildDate>Tue, 03 Oct 2017 14:30:35 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.7.4</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: Białczyński		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2016/12/24/wspaniala-rzeczpospolita-hej-koleda-koleda-z-archiwum-2014-biblia/#comment-31627</link>

		<dc:creator><![CDATA[Białczyński]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 28 Dec 2016 20:02:31 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=63780#comment-31627</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2016/12/24/wspaniala-rzeczpospolita-hej-koleda-koleda-z-archiwum-2014-biblia/#comment-31615&quot;&gt;sławomir&lt;/a&gt;.

Ja także.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2016/12/24/wspaniala-rzeczpospolita-hej-koleda-koleda-z-archiwum-2014-biblia/#comment-31615">sławomir</a>.</p>
<p>Ja także.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: leliwa		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2016/12/24/wspaniala-rzeczpospolita-hej-koleda-koleda-z-archiwum-2014-biblia/#comment-31622</link>

		<dc:creator><![CDATA[leliwa]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 28 Dec 2016 18:47:54 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=63780#comment-31622</guid>

					<description><![CDATA[https://youtu.be/TMjISHDL1_4]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="https://youtu.be/TMjISHDL1_4" rel="nofollow ugc">https://youtu.be/TMjISHDL1_4</a></p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: sławomir		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2016/12/24/wspaniala-rzeczpospolita-hej-koleda-koleda-z-archiwum-2014-biblia/#comment-31615</link>

		<dc:creator><![CDATA[sławomir]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 28 Dec 2016 08:07:13 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=63780#comment-31615</guid>

					<description><![CDATA[Osobiście za najciekawszy motyw kolędy uznaję symboliczną walkę z bykiem, w której pasterz okłada turonia słomianym batem, aż ten pada na na ziemię; potem następuje cucenie turonia, symbolizujące odrodzenie przyrody. Mamy tu oczywiście do czynienia z echem mitraistycznego taurobolium, chociaż tradycja jest bez wątpienia starsza, aniżeli kult Mitry. Mało kto wie, że walki byków były w Polsce niewiele mniej popularne, jak w Hiszpanii, co poświadcza kilka przekazów, już z czasów jagiellońskich.  Jeszcze w XVIII w. walczono z bykami na Marwilu i w szczwalni na rogu Brackiej i Chmielnej. Tradycje hiszpańskiej korridy sięgają czasów baskijskich, ale ta zbieżność nie dziwi, gdyż ostatnio ukazały się dwie prace dowodzące indoeuropejskości języka baskijskiego, nawiązującego leksykalnie do języków celtyckich i słowiańskich. (Wato zwrócić np. uwagę, że &quot;niebo&quot; to po baskijsku &quot;zeruan&quot;, zaś krowa - &quot;behi&quot;, czyli w zasadzie nasz &quot;buhaj&quot;.) Tak więc my walczyliśmy z naszymi &quot;turami, turoniami&quot;, podczas gdy mieszkańcy Półwyspu Iberyjskiego - ze swoimi torros.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Osobiście za najciekawszy motyw kolędy uznaję symboliczną walkę z bykiem, w której pasterz okłada turonia słomianym batem, aż ten pada na na ziemię; potem następuje cucenie turonia, symbolizujące odrodzenie przyrody. Mamy tu oczywiście do czynienia z echem mitraistycznego taurobolium, chociaż tradycja jest bez wątpienia starsza, aniżeli kult Mitry. Mało kto wie, że walki byków były w Polsce niewiele mniej popularne, jak w Hiszpanii, co poświadcza kilka przekazów, już z czasów jagiellońskich.  Jeszcze w XVIII w. walczono z bykami na Marwilu i w szczwalni na rogu Brackiej i Chmielnej. Tradycje hiszpańskiej korridy sięgają czasów baskijskich, ale ta zbieżność nie dziwi, gdyż ostatnio ukazały się dwie prace dowodzące indoeuropejskości języka baskijskiego, nawiązującego leksykalnie do języków celtyckich i słowiańskich. (Wato zwrócić np. uwagę, że &#8222;niebo&#8221; to po baskijsku &#8222;zeruan&#8221;, zaś krowa &#8211; &#8222;behi&#8221;, czyli w zasadzie nasz &#8222;buhaj&#8221;.) Tak więc my walczyliśmy z naszymi &#8222;turami, turoniami&#8221;, podczas gdy mieszkańcy Półwyspu Iberyjskiego &#8211; ze swoimi torros.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Białczyński		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2016/12/24/wspaniala-rzeczpospolita-hej-koleda-koleda-z-archiwum-2014-biblia/#comment-31601</link>

		<dc:creator><![CDATA[Białczyński]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 26 Dec 2016 17:05:24 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=63780#comment-31601</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2016/12/24/wspaniala-rzeczpospolita-hej-koleda-koleda-z-archiwum-2014-biblia/#comment-31599&quot;&gt;Białczyński&lt;/a&gt;.

Ten rodzaj rzykania jaki mógł być związany z kolędowaniem pogańskim to słowiańska mantra- mudra: Mantra (Mądra [Mąd-d-ra]) = Mudra (Modra [Mąd-d-RA]) = Mandala (Mąddała, Jąt-Ra). Słowiańska mantra nazywana jest ogma, albo agma (od ognia i mieć/móc/moc/mać-macierz/imać - dające żar, nadające moc/energię/życie. Ogma to inaczej mogta - mogtowija - magija, magia. Ogma/mogta/modła/agma składa się (nie tylko ale także) z czarownych mantrowych sylab związanych z bóstwem: np. ~RAGA GARA CHRON~, albo TRADO ISTRA WESE JARGA ŁADODEJA. 

Każde z tych słów jest świętą runą głagołem- dźwiękiem mowy-rzykania i magicznym znakiem. 
Np Ładodeja to dziełanie/dawanie/nadawanie dźwiękiem i znakiem Ładu, a jednocześnie odwołanie się do bogów Ładu - Uładzenia Świata, Uk-Ładu - tworzenie odpowiednich myślokształtów. 

Ogma powtarza tę mudrę tak jak czynią to mnisi w Tybecie.  Om mani padme hum - to mantra/mudra działająca wewnętrznie wibracjami na osobę, która powtarza mantrę. Poszczególne dźwięki sylab mają wnikać w istotę człowieka i przekształcać sześć uczuć, przeszkadzających w drodze do oświecenia. Takie samo jest działanie słowiańskich mudr i ogmat/agmat.
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2016/12/24/wspaniala-rzeczpospolita-hej-koleda-koleda-z-archiwum-2014-biblia/#comment-31599">Białczyński</a>.</p>
<p>Ten rodzaj rzykania jaki mógł być związany z kolędowaniem pogańskim to słowiańska mantra- mudra: Mantra (Mądra [Mąd-d-ra]) = Mudra (Modra [Mąd-d-RA]) = Mandala (Mąddała, Jąt-Ra). Słowiańska mantra nazywana jest ogma, albo agma (od ognia i mieć/móc/moc/mać-macierz/imać &#8211; dające żar, nadające moc/energię/życie. Ogma to inaczej mogta &#8211; mogtowija &#8211; magija, magia. Ogma/mogta/modła/agma składa się (nie tylko ale także) z czarownych mantrowych sylab związanych z bóstwem: np. ~RAGA GARA CHRON~, albo TRADO ISTRA WESE JARGA ŁADODEJA. </p>
<p>Każde z tych słów jest świętą runą głagołem- dźwiękiem mowy-rzykania i magicznym znakiem.<br />
Np Ładodeja to dziełanie/dawanie/nadawanie dźwiękiem i znakiem Ładu, a jednocześnie odwołanie się do bogów Ładu &#8211; Uładzenia Świata, Uk-Ładu &#8211; tworzenie odpowiednich myślokształtów. </p>
<p>Ogma powtarza tę mudrę tak jak czynią to mnisi w Tybecie.  Om mani padme hum &#8211; to mantra/mudra działająca wewnętrznie wibracjami na osobę, która powtarza mantrę. Poszczególne dźwięki sylab mają wnikać w istotę człowieka i przekształcać sześć uczuć, przeszkadzających w drodze do oświecenia. Takie samo jest działanie słowiańskich mudr i ogmat/agmat.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Białczyński		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2016/12/24/wspaniala-rzeczpospolita-hej-koleda-koleda-z-archiwum-2014-biblia/#comment-31599</link>

		<dc:creator><![CDATA[Białczyński]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 26 Dec 2016 15:05:52 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=63780#comment-31599</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2016/12/24/wspaniala-rzeczpospolita-hej-koleda-koleda-z-archiwum-2014-biblia/#comment-31596&quot;&gt;sławomir&lt;/a&gt;.

Niewykluczone, że tak jest, ale słowa wielkiej wagi mają swoje drugie i trzecie dno etymologiczne, znaczenie nie tyle logiczne w sensie następstwa i wywodu jednego słowa z drugiego, lecz znaczenie brzmieniowe, dźwiękowe, można rzec wręcz fraktalne - naprawdę głębokie, wynikające z doboru fonemów do określenia podobnego zjawiska czy zdarzenia obserwowanego. Stąd wiele jest takich sytuacji, że jedno słowo ma kilka poprawnych etymologii, albo różne etymologie w różnych językach mimo niemal identycznego brzmienia samego słowa. 

Bydło zwane było gowędo i do dzisiaj w sanskrycie krowa - go, pasterz krów - gopala, gowinda. Słowo gawęda, gawędzić i kolęda, kolędzić/ kolędować - mogą wywodzić się od ryczeć jak krowa lub przemawiać do krów - bez wątpienia wiążą sie z pasterstwem i bydłem. Według Brucknera jeszcze w XVII wieku kolędować to znaczyło zgodnie z pogańskim zwyczajem przodków chodzić od domu do domu z życzeniami i zaklęciami na powodzenie i przysporzenie dobytku, na dobrobyt w nowym roku, życzeniami powodzenia w oborze i polu - wiązało się to z dniem nowego roku a nie z Bożym Narodzeniem. Zatem kolędowanie to było &quot;mówienie&quot; (zapewne śpiewne - zaśpiewy - jak góralskie godki-gądby), być może mówiono mową świętą tzw. rzykaniem, czyli zaklęciami sylabicznymi, słowami złożonymi wręcz z mistycznych zestawów zawołań. 

Gędźba-gądba (hudba - dziś zachowane w czeskim jako muzyka) to pieśń, muzyka, śpiew, recytacja, tan i śpiew ku bogom. U Serbów słowo to brzmi &quot;koledo&quot; i znaczy przyśpiew pieśni. Kolędować miało wręcz znaczenie obmawiać - czy nie od zamawiać, czyli czarować? 

A zatem rodowód może być jeszcze inny - od czarowania, magii, w każdym razie na pewno ma związek z obrzędami pogańskimi kultywowanymi na wsiach nie tylko polskich, ale całej słowiańszczyzny.  

Kolędować miało też znaczenie &quot;plątać się&quot; czyli mówić mową splątaną - czy nie od Kołbić - kolebać - wróżyć w transie szamańskim i Kołować - od koło, kręcić się w koło w świętym tanie? To może być drugie  znaczenie nie pasterskie ale szamańskie. A więc mamy i taką etymologię jak Koło-dar, związaną z kalendarzem tym bardziej że to był 1 dzień nowego roku a nie inny - Ku lędzie,  lęda - skiba gleby twarda, zmrożona - zimowa?. Otwarcie Nowego Koła Godu (Bogów-Godów), Koło Dar Godów. 

A według Brucknera dawniej kolędę nazywano wręcz &quot;Nowe Latko&quot;. I to już jest bezpośrednie nawiązanie do bogini/boga godu-kiru Zimy do Kolady - postaci, figury, kukły obnoszonej i palonej z nadejściem wiosny a będącej królującym bóstwem Zimy.

Mówiono &quot;kolędę kijową biorą&quot; co znaczyło że dostają baty. A obijanie rózgami zimowe, wiosenne związane z przesileniami górowaniami słońca - to obrzęd magiczny  dający zdrowie i powodzenie. Rózga i oczywiście tu już mamy związek Kolady z kolić - kłuć, niby znów od koło a jednak znaczenie kolec. I to jest potwierdzone na Słowenii jako postać mitologiczna słowiańska Kolada, wywodzone od kłuć, kolić, dźgać zarzynać - rżnąć świnie na ucztę świąteczną. 

Na Ukrainie i Białorusi inna nazwa tego samego Kostroma/Ostroma, co u innych związano z postacią Ostary, Easter, Ester, Isztar. Kto zna język rosyjski może o tym poczytać (Kolada, Kostroma, Kostrub, Kostrubonko) w monumentalnym dwutomowym opracowaniu &quot;Mify Narodow Mira&quot; pod redakcją słynnego rosyjskiego etnografa Rybakowa. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2016/12/24/wspaniala-rzeczpospolita-hej-koleda-koleda-z-archiwum-2014-biblia/#comment-31596">sławomir</a>.</p>
<p>Niewykluczone, że tak jest, ale słowa wielkiej wagi mają swoje drugie i trzecie dno etymologiczne, znaczenie nie tyle logiczne w sensie następstwa i wywodu jednego słowa z drugiego, lecz znaczenie brzmieniowe, dźwiękowe, można rzec wręcz fraktalne &#8211; naprawdę głębokie, wynikające z doboru fonemów do określenia podobnego zjawiska czy zdarzenia obserwowanego. Stąd wiele jest takich sytuacji, że jedno słowo ma kilka poprawnych etymologii, albo różne etymologie w różnych językach mimo niemal identycznego brzmienia samego słowa. </p>
<p>Bydło zwane było gowędo i do dzisiaj w sanskrycie krowa &#8211; go, pasterz krów &#8211; gopala, gowinda. Słowo gawęda, gawędzić i kolęda, kolędzić/ kolędować &#8211; mogą wywodzić się od ryczeć jak krowa lub przemawiać do krów &#8211; bez wątpienia wiążą sie z pasterstwem i bydłem. Według Brucknera jeszcze w XVII wieku kolędować to znaczyło zgodnie z pogańskim zwyczajem przodków chodzić od domu do domu z życzeniami i zaklęciami na powodzenie i przysporzenie dobytku, na dobrobyt w nowym roku, życzeniami powodzenia w oborze i polu &#8211; wiązało się to z dniem nowego roku a nie z Bożym Narodzeniem. Zatem kolędowanie to było &#8222;mówienie&#8221; (zapewne śpiewne &#8211; zaśpiewy &#8211; jak góralskie godki-gądby), być może mówiono mową świętą tzw. rzykaniem, czyli zaklęciami sylabicznymi, słowami złożonymi wręcz z mistycznych zestawów zawołań. </p>
<p>Gędźba-gądba (hudba &#8211; dziś zachowane w czeskim jako muzyka) to pieśń, muzyka, śpiew, recytacja, tan i śpiew ku bogom. U Serbów słowo to brzmi &#8222;koledo&#8221; i znaczy przyśpiew pieśni. Kolędować miało wręcz znaczenie obmawiać &#8211; czy nie od zamawiać, czyli czarować? </p>
<p>A zatem rodowód może być jeszcze inny &#8211; od czarowania, magii, w każdym razie na pewno ma związek z obrzędami pogańskimi kultywowanymi na wsiach nie tylko polskich, ale całej słowiańszczyzny.  </p>
<p>Kolędować miało też znaczenie &#8222;plątać się&#8221; czyli mówić mową splątaną &#8211; czy nie od Kołbić &#8211; kolebać &#8211; wróżyć w transie szamańskim i Kołować &#8211; od koło, kręcić się w koło w świętym tanie? To może być drugie  znaczenie nie pasterskie ale szamańskie. A więc mamy i taką etymologię jak Koło-dar, związaną z kalendarzem tym bardziej że to był 1 dzień nowego roku a nie inny &#8211; Ku lędzie,  lęda &#8211; skiba gleby twarda, zmrożona &#8211; zimowa?. Otwarcie Nowego Koła Godu (Bogów-Godów), Koło Dar Godów. </p>
<p>A według Brucknera dawniej kolędę nazywano wręcz &#8222;Nowe Latko&#8221;. I to już jest bezpośrednie nawiązanie do bogini/boga godu-kiru Zimy do Kolady &#8211; postaci, figury, kukły obnoszonej i palonej z nadejściem wiosny a będącej królującym bóstwem Zimy.</p>
<p>Mówiono &#8222;kolędę kijową biorą&#8221; co znaczyło że dostają baty. A obijanie rózgami zimowe, wiosenne związane z przesileniami górowaniami słońca &#8211; to obrzęd magiczny  dający zdrowie i powodzenie. Rózga i oczywiście tu już mamy związek Kolady z kolić &#8211; kłuć, niby znów od koło a jednak znaczenie kolec. I to jest potwierdzone na Słowenii jako postać mitologiczna słowiańska Kolada, wywodzone od kłuć, kolić, dźgać zarzynać &#8211; rżnąć świnie na ucztę świąteczną. </p>
<p>Na Ukrainie i Białorusi inna nazwa tego samego Kostroma/Ostroma, co u innych związano z postacią Ostary, Easter, Ester, Isztar. Kto zna język rosyjski może o tym poczytać (Kolada, Kostroma, Kostrub, Kostrubonko) w monumentalnym dwutomowym opracowaniu &#8222;Mify Narodow Mira&#8221; pod redakcją słynnego rosyjskiego etnografa Rybakowa. </p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Laxim		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2016/12/24/wspaniala-rzeczpospolita-hej-koleda-koleda-z-archiwum-2014-biblia/#comment-31597</link>

		<dc:creator><![CDATA[Laxim]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 26 Dec 2016 08:25:14 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=63780#comment-31597</guid>

					<description><![CDATA[to tak jak z Nocą Kupały, kupa palona, tak tutaj w kolę dać, i odnosi sie do ruchu, wtórnie może to być obraz nieba gwieździstego]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>to tak jak z Nocą Kupały, kupa palona, tak tutaj w kolę dać, i odnosi sie do ruchu, wtórnie może to być obraz nieba gwieździstego</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: sławomir		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2016/12/24/wspaniala-rzeczpospolita-hej-koleda-koleda-z-archiwum-2014-biblia/#comment-31596</link>

		<dc:creator><![CDATA[sławomir]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 26 Dec 2016 07:56:20 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=63780#comment-31596</guid>

					<description><![CDATA[Z całym szacunkiem i podziwem dla dokonań Kamila Dudkowskiego, ale z wieloma Jego etymologiami się nie zgadzam. Tak jest np. w przypadku słowa &quot;kolęda&quot;. Osobiście wywodziłbym to słowo od wyrazu &quot;golędo&quot; - &quot;pastwisko&quot;. (Dyskutowałem kiedyś na ten temat szeroko u Skribhy.) W tej sytuacji - &quot;kolęda&quot; byłaby synonimem &quot;pasterki&quot;.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Z całym szacunkiem i podziwem dla dokonań Kamila Dudkowskiego, ale z wieloma Jego etymologiami się nie zgadzam. Tak jest np. w przypadku słowa &#8222;kolęda&#8221;. Osobiście wywodziłbym to słowo od wyrazu &#8222;golędo&#8221; &#8211; &#8222;pastwisko&#8221;. (Dyskutowałem kiedyś na ten temat szeroko u Skribhy.) W tej sytuacji &#8211; &#8222;kolęda&#8221; byłaby synonimem &#8222;pasterki&#8221;.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: hw		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2016/12/24/wspaniala-rzeczpospolita-hej-koleda-koleda-z-archiwum-2014-biblia/#comment-31583</link>

		<dc:creator><![CDATA[hw]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 25 Dec 2016 19:12:02 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=63780#comment-31583</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2016/12/24/wspaniala-rzeczpospolita-hej-koleda-koleda-z-archiwum-2014-biblia/#comment-31559&quot;&gt;Białczyński&lt;/a&gt;.

a na dodatek niedopuszczanie do viedzy spowodowalo wsrod ludu utrwalanie sie starych opowiesci ,&quot;legend&quot; ,starej VIEDY i ta w skravkach  przetrvala i puszcza pedy, czysta zemsta na nieprawym i zvyciestvo PRAWDY ODWIECZNEJ SLOVIANSKIEJ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2016/12/24/wspaniala-rzeczpospolita-hej-koleda-koleda-z-archiwum-2014-biblia/#comment-31559">Białczyński</a>.</p>
<p>a na dodatek niedopuszczanie do viedzy spowodowalo wsrod ludu utrwalanie sie starych opowiesci ,&#8221;legend&#8221; ,starej VIEDY i ta w skravkach  przetrvala i puszcza pedy, czysta zemsta na nieprawym i zvyciestvo PRAWDY ODWIECZNEJ SLOVIANSKIEJ</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Laxim		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2016/12/24/wspaniala-rzeczpospolita-hej-koleda-koleda-z-archiwum-2014-biblia/#comment-31579</link>

		<dc:creator><![CDATA[Laxim]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 25 Dec 2016 16:27:57 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=63780#comment-31579</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2016/12/24/wspaniala-rzeczpospolita-hej-koleda-koleda-z-archiwum-2014-biblia/#comment-31555&quot;&gt;Adam Smoliński&lt;/a&gt;.

Zostawmy Panie Adamie coś na później, dajmy Rodakom czas do przeanalizowania tego co jest Prawitą.
Ciekawostka kolejna - ponoć owych czasach gdy miał się narodzić, miał być spis  - czy takowy zostal zachowany, czemu historyjka o Herodzie, i dzieciątku, które mu zagrażało, nie ma źródła historycznego tylko podania?!!!! Czyżby &quot;napiszmy coś że ktoś&quot; taki miał się narodzić, ale potem, szybciutko go &quot;eksodujmy&quot; aby stowrzyć iluzje faktu historycznego i braku dokumentów historycznych?!!!!!!!!!!]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2016/12/24/wspaniala-rzeczpospolita-hej-koleda-koleda-z-archiwum-2014-biblia/#comment-31555">Adam Smoliński</a>.</p>
<p>Zostawmy Panie Adamie coś na później, dajmy Rodakom czas do przeanalizowania tego co jest Prawitą.<br />
Ciekawostka kolejna &#8211; ponoć owych czasach gdy miał się narodzić, miał być spis  &#8211; czy takowy zostal zachowany, czemu historyjka o Herodzie, i dzieciątku, które mu zagrażało, nie ma źródła historycznego tylko podania?!!!! Czyżby &#8222;napiszmy coś że ktoś&#8221; taki miał się narodzić, ale potem, szybciutko go &#8222;eksodujmy&#8221; aby stowrzyć iluzje faktu historycznego i braku dokumentów historycznych?!!!!!!!!!!</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: ORLICKI		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2016/12/24/wspaniala-rzeczpospolita-hej-koleda-koleda-z-archiwum-2014-biblia/#comment-31575</link>

		<dc:creator><![CDATA[ORLICKI]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 25 Dec 2016 13:26:50 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=63780#comment-31575</guid>

					<description><![CDATA[Rodzina ludzka jaka stworzyła w Europie haplogrupę R1a (tzw. presłowiańksą), była na jej obszarze już kilka tysięcy lat zanim do Europy dotarli ich krewni, rodzina haplogrupy R1b. Nic więc dziwnego, że kultura społeczna stworzona w oparciu o ród R1a, jako starsza europejsko, nadała to wielu terminom języków kultury istniejącej w oparciu o R1b. Jednak, dotyczy to wyrazów bardziej złożonych, przede wszystkim wierzeń i obyczajów opartych na warunkach naturalnych panujących w Europie, na osiągnięciach bytowych, rolniczych, społecznych, wojskowych; R1a.  Jednak, obie haplogrupy pochodzą ze wspólnego pnia azjatyckiego, haplogrupy R. Wtedy, posiadały wspólny język. Jego podstawowe części mowy, te najkrótsze jej elementy jak słowotwórcze morfemy i fonemy, były wspólne i z pewnością zostały zachowane, wchodząc w skład języków nacji R1a oraz R1b. Stąd wynika wielkie podobieństwo wyrazów nacji słowiańskich i celtyckich oraz germańskich. Są tam pradawne terminy ze wspólnego dziedzictwa od haplogrupy R, jak też przejmowane przez R1b od R1b. Mniej, tych przejmowanych przez R1a od R1b, poza nowożytnymi, narzucanymi religią oraz kulturą medialną i polityczną, techniczną. Wynika to z prostego powodu. Ród oparty na haplogrupie R1b, przeszedł w dużej części przez obszar Afryki, nabywając wiele rdzeni od kultur semickich. Natomiast wchodząc do Europy, spychał od zachodu, osiadłe tam licznie rody haplogrup staroeuropejskich; I1/I2. Mieszał się z nimi oraz przejmował ich akcent i terminy językowe. W ten sposób zbudowane zostały języki zachodnioeuropejskie, z małymi domieszkami wpływów presłowiańskich. Były obce w brzmieniu i rozumieniu intuicyjnym terminów jakimi się posługiwali przybysze z grupy R1b. Nie adoptowano więc jej terminów do mowy Presłowian, chętnie. Szczególnie, że długie tysiąclecia istniała bariera w postaci klimatyczno - społecznej granicy na Renie i Alpach, pomiędzy Preceltami a Presłowianami. Kulka tysięcy lat przed nową erą, zaistniało w istocie państwo celtyckie które zwano niekiedy sarmackim, stawiające nawet wały i słupy graniczne, grody kresowe, nadając własne nazwy górom i rzekom. Widać ten zasięg na mapach starożytnych kartografów. Takim przykładem wzorcowym jest rzeka Łaba a po niemiecku odmieniona w Elba. Ta rzeka, oznaczając płynącą po równinie &#039;la&#039; z wymowy serbskiej &quot;ła&#039; i zaimkiem serbskim &#039;ba&#039; czyli &#039;wa&#039;, znaczyła nie tylko &#039;ta równinna/nizinna&#039;. Bo nie całkiem taka była. Górne Łużyce i Rudawy, gdzie znajduje się jej znaczna część dorzecza, to szybki prąd rzeki. Wiele wskazuje więc na to, że rzeka ta, zawierała jeszcze jakiś morfem, wyrzucony z mowy słowiańskiej jak i kronikarzy rzymskich. Podobnie, wskazuje na to morfem odceltycko-słowiańsko-azjatycki &#039;el&#039;. To jest zaimek wskazujący, nieosobowy, oznaczający &#039;to/miejsce&#039; jak w naszym słowie &#039;cel&#039; (ci/si - el ; jasne - to/miejsce, stąd centr/centrum). Budowa nowo germańska nazwy tej rzeki jako Elba (po rzymsku Elbis) jest więc bezsensowna, jako &#039;to - ta&#039;. To wskazuje międzyinnymi na dawna nazwę &#039;Ła(h)wa&#039;. Ta cicha głoska &#039;h&#039; oznaczająca &#039;życie/ducha&#039; a zapisywana jako miękka w łacinie przez &#039;ch&#039;, miała prawo być słabo słyszalna. Wypadła z naszego języka w słowie &#039;Polahy&#039; i zastąpiona została twardszą &#039;k&#039;. Wypadła i z nazwy tamtej rzeki, oznaczanej dawniej celowo jako &#039;Lahba&#039;, przez zachodnich Słowian, dla podkreślenia jej roli granicznej. Bo Połabianie, w tym Serbowie, też byli Lechitami mówiącymi językiem zachodnio lechickim. Tworzyli oni wspólnotę kultury łużyckiej i nachodzącą na nich wspólnotę kultury Lendziel, z lechitami środkowoeuropejskimi. Ich nazwy graniczne, tak jak rzeka Lech w Alpach, były wynikiem tej wspólnoty lecz również zaistnienia jeszcze przed nową erą, nowej nazwy wielkoplemiennej po nazwie Sarmaci, jako Lechina. Wynikało to z dominacji cenrum lechickiego znajdującego się nad Dunajem, przejmującego na siebie wysiłek zjednoczeniowy i wojenny, wobec wdzierania się tamże za pomocą wsparcia rzymskiego, celtyckich sojuszników z Galii. Okres tej wielkiej Lechii, zaowocował więc pewnie wielkim wpływem kulturowym na plemiona celtyckie, ktore w pewnym momencie zostały skutecznie wyparte tak z Alp jak i niziny panońskiej, przez zjednoczone plemiona Wedyjskie czyli Presłowiańskie. Keltowie (wcześniej Rasenowie) oraz Rzymianie i nowi Germanie, przyswoili sobie nowe terminy odsłowiańskie w bardziej rozbudowanym brzmieniu, jak np, &#039;milowati/milować&#039; w &#039;my-love&#039;. Ludy nordyckie wywodzące się głownie od staroeuropejczyków, cechuje bardzo &quot;twarda&quot; mowa, pozbawiona słowiańskiej płynności. Została ona naniesiona na mowę celtycką w słowiańskiej Germani i wymieszana z mową podbijanych tutaj Słowian. Dała w ten sposób nieco płynniejszy język staroniemiecki i anglosaski - angielski. Z Rasenii podbitej przez Celtów z północy i Rzymian znacznie zetruszczonych, wypłynęła do Gali nowa mowa, znacznie płynniejsza od niemieckiej, języki romańskie. To wskazuje na wielką płynność wymowy rdzeni słowotwórczych a nawet morfemów, zawartych w mowie presłowiańskiej grupy R1a. Większą nieco od preceltyckiej R1b a znacznie większą od staroeuropejskiej I1/I2.  Tak więc, Presłowianie ktorzy również mieszali się haplogrupami staroeuropejskimi, nawet znacznie wcześniej od Preceltów,  najprawdopodobniej nie adoptowali języka staroeuropejskiego tylko dysponowali już własną mową, jeszcze z czasów kultury Vincza, zanoszoną następnie do Lacjum raseńskiego jak i na bliski wschód. Co innego ich kultura i wiedza. Te na pewno czerpały z dorobku staroeuropejczyków, gdyż procesem naturalnym i nie do zahamowania, jest ułatwianie sobie warunków bytowania w trudnym, mroźnym klimacie Europy, przez ludy przybyłe z pustynnych, cieplejszych stron Azji. Tak więc, fal adaptacji językowej na pewno było w Europie wiele i nie był to proces jednostajny. Wiele też mamy w mowie z zachodem wspólnego, już od naszych wspólnych przodków. Stąd podobieństwa. Nie wszystko wynika z wielkiej Lechii czy Polahii.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Rodzina ludzka jaka stworzyła w Europie haplogrupę R1a (tzw. presłowiańksą), była na jej obszarze już kilka tysięcy lat zanim do Europy dotarli ich krewni, rodzina haplogrupy R1b. Nic więc dziwnego, że kultura społeczna stworzona w oparciu o ród R1a, jako starsza europejsko, nadała to wielu terminom języków kultury istniejącej w oparciu o R1b. Jednak, dotyczy to wyrazów bardziej złożonych, przede wszystkim wierzeń i obyczajów opartych na warunkach naturalnych panujących w Europie, na osiągnięciach bytowych, rolniczych, społecznych, wojskowych; R1a.  Jednak, obie haplogrupy pochodzą ze wspólnego pnia azjatyckiego, haplogrupy R. Wtedy, posiadały wspólny język. Jego podstawowe części mowy, te najkrótsze jej elementy jak słowotwórcze morfemy i fonemy, były wspólne i z pewnością zostały zachowane, wchodząc w skład języków nacji R1a oraz R1b. Stąd wynika wielkie podobieństwo wyrazów nacji słowiańskich i celtyckich oraz germańskich. Są tam pradawne terminy ze wspólnego dziedzictwa od haplogrupy R, jak też przejmowane przez R1b od R1b. Mniej, tych przejmowanych przez R1a od R1b, poza nowożytnymi, narzucanymi religią oraz kulturą medialną i polityczną, techniczną. Wynika to z prostego powodu. Ród oparty na haplogrupie R1b, przeszedł w dużej części przez obszar Afryki, nabywając wiele rdzeni od kultur semickich. Natomiast wchodząc do Europy, spychał od zachodu, osiadłe tam licznie rody haplogrup staroeuropejskich; I1/I2. Mieszał się z nimi oraz przejmował ich akcent i terminy językowe. W ten sposób zbudowane zostały języki zachodnioeuropejskie, z małymi domieszkami wpływów presłowiańskich. Były obce w brzmieniu i rozumieniu intuicyjnym terminów jakimi się posługiwali przybysze z grupy R1b. Nie adoptowano więc jej terminów do mowy Presłowian, chętnie. Szczególnie, że długie tysiąclecia istniała bariera w postaci klimatyczno &#8211; społecznej granicy na Renie i Alpach, pomiędzy Preceltami a Presłowianami. Kulka tysięcy lat przed nową erą, zaistniało w istocie państwo celtyckie które zwano niekiedy sarmackim, stawiające nawet wały i słupy graniczne, grody kresowe, nadając własne nazwy górom i rzekom. Widać ten zasięg na mapach starożytnych kartografów. Takim przykładem wzorcowym jest rzeka Łaba a po niemiecku odmieniona w Elba. Ta rzeka, oznaczając płynącą po równinie 'la&#8217; z wymowy serbskiej &#8222;ła&#8217; i zaimkiem serbskim 'ba&#8217; czyli 'wa&#8217;, znaczyła nie tylko 'ta równinna/nizinna&#8217;. Bo nie całkiem taka była. Górne Łużyce i Rudawy, gdzie znajduje się jej znaczna część dorzecza, to szybki prąd rzeki. Wiele wskazuje więc na to, że rzeka ta, zawierała jeszcze jakiś morfem, wyrzucony z mowy słowiańskiej jak i kronikarzy rzymskich. Podobnie, wskazuje na to morfem odceltycko-słowiańsko-azjatycki 'el&#8217;. To jest zaimek wskazujący, nieosobowy, oznaczający 'to/miejsce&#8217; jak w naszym słowie 'cel&#8217; (ci/si &#8211; el ; jasne &#8211; to/miejsce, stąd centr/centrum). Budowa nowo germańska nazwy tej rzeki jako Elba (po rzymsku Elbis) jest więc bezsensowna, jako 'to &#8211; ta&#8217;. To wskazuje międzyinnymi na dawna nazwę 'Ła(h)wa&#8217;. Ta cicha głoska 'h&#8217; oznaczająca 'życie/ducha&#8217; a zapisywana jako miękka w łacinie przez 'ch&#8217;, miała prawo być słabo słyszalna. Wypadła z naszego języka w słowie 'Polahy&#8217; i zastąpiona została twardszą 'k&#8217;. Wypadła i z nazwy tamtej rzeki, oznaczanej dawniej celowo jako 'Lahba&#8217;, przez zachodnich Słowian, dla podkreślenia jej roli granicznej. Bo Połabianie, w tym Serbowie, też byli Lechitami mówiącymi językiem zachodnio lechickim. Tworzyli oni wspólnotę kultury łużyckiej i nachodzącą na nich wspólnotę kultury Lendziel, z lechitami środkowoeuropejskimi. Ich nazwy graniczne, tak jak rzeka Lech w Alpach, były wynikiem tej wspólnoty lecz również zaistnienia jeszcze przed nową erą, nowej nazwy wielkoplemiennej po nazwie Sarmaci, jako Lechina. Wynikało to z dominacji cenrum lechickiego znajdującego się nad Dunajem, przejmującego na siebie wysiłek zjednoczeniowy i wojenny, wobec wdzierania się tamże za pomocą wsparcia rzymskiego, celtyckich sojuszników z Galii. Okres tej wielkiej Lechii, zaowocował więc pewnie wielkim wpływem kulturowym na plemiona celtyckie, ktore w pewnym momencie zostały skutecznie wyparte tak z Alp jak i niziny panońskiej, przez zjednoczone plemiona Wedyjskie czyli Presłowiańskie. Keltowie (wcześniej Rasenowie) oraz Rzymianie i nowi Germanie, przyswoili sobie nowe terminy odsłowiańskie w bardziej rozbudowanym brzmieniu, jak np, 'milowati/milować&#8217; w 'my-love&#8217;. Ludy nordyckie wywodzące się głownie od staroeuropejczyków, cechuje bardzo &#8222;twarda&#8221; mowa, pozbawiona słowiańskiej płynności. Została ona naniesiona na mowę celtycką w słowiańskiej Germani i wymieszana z mową podbijanych tutaj Słowian. Dała w ten sposób nieco płynniejszy język staroniemiecki i anglosaski &#8211; angielski. Z Rasenii podbitej przez Celtów z północy i Rzymian znacznie zetruszczonych, wypłynęła do Gali nowa mowa, znacznie płynniejsza od niemieckiej, języki romańskie. To wskazuje na wielką płynność wymowy rdzeni słowotwórczych a nawet morfemów, zawartych w mowie presłowiańskiej grupy R1a. Większą nieco od preceltyckiej R1b a znacznie większą od staroeuropejskiej I1/I2.  Tak więc, Presłowianie ktorzy również mieszali się haplogrupami staroeuropejskimi, nawet znacznie wcześniej od Preceltów,  najprawdopodobniej nie adoptowali języka staroeuropejskiego tylko dysponowali już własną mową, jeszcze z czasów kultury Vincza, zanoszoną następnie do Lacjum raseńskiego jak i na bliski wschód. Co innego ich kultura i wiedza. Te na pewno czerpały z dorobku staroeuropejczyków, gdyż procesem naturalnym i nie do zahamowania, jest ułatwianie sobie warunków bytowania w trudnym, mroźnym klimacie Europy, przez ludy przybyłe z pustynnych, cieplejszych stron Azji. Tak więc, fal adaptacji językowej na pewno było w Europie wiele i nie był to proces jednostajny. Wiele też mamy w mowie z zachodem wspólnego, już od naszych wspólnych przodków. Stąd podobieństwa. Nie wszystko wynika z wielkiej Lechii czy Polahii.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
