<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: &#8222;Tomirysa i Czaropanowie &#8211; Świątynia Dziewięciu Kręgów&#8221; &#8211; już w sprzedaży!	</title>
	<atom:link href="https://bialczynski.pl/2016/11/16/tomirysa-i-czaropanowie-swiatynia-dziewieciu-kregow-juz-w-sprzedazy/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://bialczynski.pl/2016/11/16/tomirysa-i-czaropanowie-swiatynia-dziewieciu-kregow-juz-w-sprzedazy/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=tomirysa-i-czaropanowie-swiatynia-dziewieciu-kregow-juz-w-sprzedazy</link>
	<description>oficjalna strona Czesława Białczyńskiego</description>
	<lastBuildDate>Mon, 30 Apr 2018 15:48:50 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.7.4</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: Białczyński		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2016/11/16/tomirysa-i-czaropanowie-swiatynia-dziewieciu-kregow-juz-w-sprzedazy/#comment-34038</link>

		<dc:creator><![CDATA[Białczyński]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 25 Feb 2017 06:47:04 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=64091#comment-34038</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2016/11/16/tomirysa-i-czaropanowie-swiatynia-dziewieciu-kregow-juz-w-sprzedazy/#comment-34028&quot;&gt;Michał&lt;/a&gt;.

Tak , zacząłem pisać, ale nie mogę mówić o wszystkim publicznie. Fabuła to zawsze porządek, a więc scenariusz nienaruszalny, konstrukcja na którą nanizują się wizje zgodne z zaplanowanymi sekwencjami zdarzeń. To wszystko odbywa się na wszystkich planach, od samej Góry do samego Dołu. Czasami palce piszą same nie wiedząc co piszą.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2016/11/16/tomirysa-i-czaropanowie-swiatynia-dziewieciu-kregow-juz-w-sprzedazy/#comment-34028">Michał</a>.</p>
<p>Tak , zacząłem pisać, ale nie mogę mówić o wszystkim publicznie. Fabuła to zawsze porządek, a więc scenariusz nienaruszalny, konstrukcja na którą nanizują się wizje zgodne z zaplanowanymi sekwencjami zdarzeń. To wszystko odbywa się na wszystkich planach, od samej Góry do samego Dołu. Czasami palce piszą same nie wiedząc co piszą.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Michał		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2016/11/16/tomirysa-i-czaropanowie-swiatynia-dziewieciu-kregow-juz-w-sprzedazy/#comment-34028</link>

		<dc:creator><![CDATA[Michał]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 24 Feb 2017 21:23:51 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=64091#comment-34028</guid>

					<description><![CDATA[Faktycznie, interesujące.

Ja również nie sledze jej blogu, kiedyś tam trafiłem przed jedną z wypraw na Ślężę, gdy szukałem w Internecie wszystkiego o Górze.

Tak sobie myślę, dodaje jeden do 2ch... Ja czuje się bardzo mocno związany z Tą Górą, pewnie tak jak Pan z Wawelem. Plus ta (wilcza) Armia Upiorów i mój wilczy charakter, tatuaże (których mam kilka - zgadnijcie co przedstawiają ;-) )... Niechybnie musiała tam rezydować w przeszłości jakaś wilcza, upiorowa wataha.
Kto wie, może Ludmiła spotka na swej drodze jakiegoś Białego Wilka w stopniu pułkownika ;) tylko trzeba się dogadać z Sapkowskim, odnośnie praw do nazwy hehe :) 

Skończyłem czytać powieść kilka dni temu, a nadal siedzi mi w głowie. 

Swoją drogą, zaczął już Pan pisać II tom? I jak w ogóle wygląda proces twórczy? Pan wymyśla fabułę &quot;z głowy&quot;, czy raczej jest to natchniona forma pisania (jak było wspomniane) w transie?]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Faktycznie, interesujące.</p>
<p>Ja również nie sledze jej blogu, kiedyś tam trafiłem przed jedną z wypraw na Ślężę, gdy szukałem w Internecie wszystkiego o Górze.</p>
<p>Tak sobie myślę, dodaje jeden do 2ch&#8230; Ja czuje się bardzo mocno związany z Tą Górą, pewnie tak jak Pan z Wawelem. Plus ta (wilcza) Armia Upiorów i mój wilczy charakter, tatuaże (których mam kilka &#8211; zgadnijcie co przedstawiają 😉 )&#8230; Niechybnie musiała tam rezydować w przeszłości jakaś wilcza, upiorowa wataha.<br />
Kto wie, może Ludmiła spotka na swej drodze jakiegoś Białego Wilka w stopniu pułkownika 😉 tylko trzeba się dogadać z Sapkowskim, odnośnie praw do nazwy hehe 🙂 </p>
<p>Skończyłem czytać powieść kilka dni temu, a nadal siedzi mi w głowie. </p>
<p>Swoją drogą, zaczął już Pan pisać II tom? I jak w ogóle wygląda proces twórczy? Pan wymyśla fabułę &#8222;z głowy&#8221;, czy raczej jest to natchniona forma pisania (jak było wspomniane) w transie?</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Białczyński		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2016/11/16/tomirysa-i-czaropanowie-swiatynia-dziewieciu-kregow-juz-w-sprzedazy/#comment-34024</link>

		<dc:creator><![CDATA[Białczyński]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 24 Feb 2017 20:10:55 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=64091#comment-34024</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2016/11/16/tomirysa-i-czaropanowie-swiatynia-dziewieciu-kregow-juz-w-sprzedazy/#comment-34016&quot;&gt;Michał&lt;/a&gt;.

Tak. Spotkałem się z Livią Ether, wcześniej pisaliśmy do siebie, nawet zapraszała mnie do siebie, kiedy mieszkała jeszcze w Polsce. Zobaczyliśmy się po raz pierwszy jednak na Tąpadłach. Bardzo ją lubię - jest wspaniała, chociaż u siebie odcięła się od moich &quot;niektórych&quot; poglądów, czy też poglądów osób które tutaj piszą. Uważam że uległa uprzedzeniom, tutaj nikt nie pisze nieprawdy - jeżeli prawda jest jaka jest, to trudno - nie owijamy w bawełnę i nie kochamy np. zdrajców Polski, dlatego że są ludźmi a wszystkich ludzi powinno się kochać, nie kochamy też takich katolików którzy chcą podpalać jeszcze nie postawione kąciny - jak we Wrocławiu, albo takich jak ksiądz Staszak który usuwa Świętowita ze Ślęży i zawłaszcza górę - trudno. Ja wiem że miłość ludzi ponad wszystko, ale życie jest bardziej skomplikowane. Trudno. Niemniej uważam że robi bardzo dobrą robotę, chociaż dawno nie byłem &quot;u niej&quot; i nie wiem jak jej się wiedzie obecnie. 

Dowiem się co da się zrobić w kwestii zdjęć w dyskusji, albo formatowania tekstu. 

Pierścień zaczyna się wcześniej, a oczywiście OśRODkami są Ślęża, Wieżyca i Radunia. Ale pojawia się też pewna nowa koncepcja i nowe, niesamowite dosyć odkrycie, o którym niebawem napiszę.  To bardzo dziwna sprawa trochę jak z Nogą Byka -Plejadami i Orionem i Syriuszem w Krakowie. Zresztą Krakowski Orion też wygląda inaczej niż się wydawało np panu Leszkowi Mateli- pracuję nad tą Nogą Byka - jest dziwniej i bardziej niesamowicie niżby mogło komuś przyjść do głowy - Pas Oriona to na pewno nie Krak - Wawel - Esterka. Esterka to Hiady - Aldebaran - Głowa Byka... Wawel wiadomo Atlas w Plejadach - Krak to Pleione w Plejadach.... No, więcej na razie nie powiem.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2016/11/16/tomirysa-i-czaropanowie-swiatynia-dziewieciu-kregow-juz-w-sprzedazy/#comment-34016">Michał</a>.</p>
<p>Tak. Spotkałem się z Livią Ether, wcześniej pisaliśmy do siebie, nawet zapraszała mnie do siebie, kiedy mieszkała jeszcze w Polsce. Zobaczyliśmy się po raz pierwszy jednak na Tąpadłach. Bardzo ją lubię &#8211; jest wspaniała, chociaż u siebie odcięła się od moich &#8222;niektórych&#8221; poglądów, czy też poglądów osób które tutaj piszą. Uważam że uległa uprzedzeniom, tutaj nikt nie pisze nieprawdy &#8211; jeżeli prawda jest jaka jest, to trudno &#8211; nie owijamy w bawełnę i nie kochamy np. zdrajców Polski, dlatego że są ludźmi a wszystkich ludzi powinno się kochać, nie kochamy też takich katolików którzy chcą podpalać jeszcze nie postawione kąciny &#8211; jak we Wrocławiu, albo takich jak ksiądz Staszak który usuwa Świętowita ze Ślęży i zawłaszcza górę &#8211; trudno. Ja wiem że miłość ludzi ponad wszystko, ale życie jest bardziej skomplikowane. Trudno. Niemniej uważam że robi bardzo dobrą robotę, chociaż dawno nie byłem &#8222;u niej&#8221; i nie wiem jak jej się wiedzie obecnie. </p>
<p>Dowiem się co da się zrobić w kwestii zdjęć w dyskusji, albo formatowania tekstu. </p>
<p>Pierścień zaczyna się wcześniej, a oczywiście OśRODkami są Ślęża, Wieżyca i Radunia. Ale pojawia się też pewna nowa koncepcja i nowe, niesamowite dosyć odkrycie, o którym niebawem napiszę.  To bardzo dziwna sprawa trochę jak z Nogą Byka -Plejadami i Orionem i Syriuszem w Krakowie. Zresztą Krakowski Orion też wygląda inaczej niż się wydawało np panu Leszkowi Mateli- pracuję nad tą Nogą Byka &#8211; jest dziwniej i bardziej niesamowicie niżby mogło komuś przyjść do głowy &#8211; Pas Oriona to na pewno nie Krak &#8211; Wawel &#8211; Esterka. Esterka to Hiady &#8211; Aldebaran &#8211; Głowa Byka&#8230; Wawel wiadomo Atlas w Plejadach &#8211; Krak to Pleione w Plejadach&#8230;. No, więcej na razie nie powiem.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Michał		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2016/11/16/tomirysa-i-czaropanowie-swiatynia-dziewieciu-kregow-juz-w-sprzedazy/#comment-34016</link>

		<dc:creator><![CDATA[Michał]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 24 Feb 2017 18:48:56 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=64091#comment-34016</guid>

					<description><![CDATA[Interesujące; a na 2 tom skoro będzie traktował o Ślęży już ostrzę sobie pazurki! Choć pewnie ukaże się w okolicach 2019 roku... Ludmiła choć wredna s..a, to jednak bardzo interesująca postać!
Pamiętam jak kiedyś przeglądałem blog Livii Ether (która wspomina tam o spotkaniu z Panem) i jej dziecko - czyta dziecięca dusza - mówi, że pod Ślęża znajdują się 3 piramidy...

W ogóle jak się wjeżdża do Sobótki, to wjeżdża się w pierścień, nie wiem czy któryś z czytelników to zauważył - tak jakby Sobótka była Centrum, a dookoła znajdowały się... no właśnie co ;-)

Jako, że jestem ojcem chrzestnym &quot;dobrej zmiany&quot; w postaci pomysłu na spis najnowszych komentarzy zamieszczonych na stronię, może podpowiem iż dobrze byłoby, aby zaistniała możliwość dodawania zdjęć; niech system formatuje je wedle średniego rozmiaru (załóżmy takie 1200 x 800), aby nie zaśmiecać serwera - tu mógłbym np wkleić zdjęcia świętej góry Dziadoszan (genialne miejsce o silnej czystej męskiej energii, choć często towarzyszy mi tam uczucie niepokoju... a ostatnio grasują tam watahy wilków!), mógłbym wrzucić zdjęcie ogromnego jaru, gdzie mieścił się obwar Dziadoszan (zaraz obok stoi olbrzymi czarny głaz ofiarny), albo np okoliczne pagórki, które mogą być częścią wałów żmijowych - ot tak sobie naglę wyrastają w lesie

kiedyś gdzieś przeczytałem, że Lutycy to plemię wilków - to jakaś rodzina Nurów?]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Interesujące; a na 2 tom skoro będzie traktował o Ślęży już ostrzę sobie pazurki! Choć pewnie ukaże się w okolicach 2019 roku&#8230; Ludmiła choć wredna s..a, to jednak bardzo interesująca postać!<br />
Pamiętam jak kiedyś przeglądałem blog Livii Ether (która wspomina tam o spotkaniu z Panem) i jej dziecko &#8211; czyta dziecięca dusza &#8211; mówi, że pod Ślęża znajdują się 3 piramidy&#8230;</p>
<p>W ogóle jak się wjeżdża do Sobótki, to wjeżdża się w pierścień, nie wiem czy któryś z czytelników to zauważył &#8211; tak jakby Sobótka była Centrum, a dookoła znajdowały się&#8230; no właśnie co 😉</p>
<p>Jako, że jestem ojcem chrzestnym &#8222;dobrej zmiany&#8221; w postaci pomysłu na spis najnowszych komentarzy zamieszczonych na stronię, może podpowiem iż dobrze byłoby, aby zaistniała możliwość dodawania zdjęć; niech system formatuje je wedle średniego rozmiaru (załóżmy takie 1200 x 800), aby nie zaśmiecać serwera &#8211; tu mógłbym np wkleić zdjęcia świętej góry Dziadoszan (genialne miejsce o silnej czystej męskiej energii, choć często towarzyszy mi tam uczucie niepokoju&#8230; a ostatnio grasują tam watahy wilków!), mógłbym wrzucić zdjęcie ogromnego jaru, gdzie mieścił się obwar Dziadoszan (zaraz obok stoi olbrzymi czarny głaz ofiarny), albo np okoliczne pagórki, które mogą być częścią wałów żmijowych &#8211; ot tak sobie naglę wyrastają w lesie</p>
<p>kiedyś gdzieś przeczytałem, że Lutycy to plemię wilków &#8211; to jakaś rodzina Nurów?</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Białczyński		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2016/11/16/tomirysa-i-czaropanowie-swiatynia-dziewieciu-kregow-juz-w-sprzedazy/#comment-34012</link>

		<dc:creator><![CDATA[Białczyński]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 24 Feb 2017 17:47:16 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=64091#comment-34012</guid>

					<description><![CDATA[Armia Kurhanów i Armia Upiorów to ta sama armia. O Dziadoszanach i jest i nie ma, ale tak dosłownie to będzie w II tomie, bo Dziadoszanie to nie byle kto, lecz Ślęchowie Didunowie (Did - Dziad), którzy podbili Kartaginę nim się światu śniło o Wandalach. Piszę o nich i ich królowej założycielce  Biersy-Kartaginy w Księdze Ruty w dwóch miejscach - w Taji 19:


Taja Dziewiętnasta – Ostatnie Dni Starej Koliby str 112-113


&quot;Według Romajów, Dodoł przez cały okres niewoli przemyśliwał, jakby się tutaj z wyspy wyzwolić i wrócić do ziemi Brzeganów w północnej Wędji, gdzie żyli oni w sąsiedztwie Koszebów i Koszewian-Kociewian. Mogtowijowie Cakonów ze Skryty prawią, że przebywał na wyspie z synem Ichorusem (65). Wymyślił, że skoro się nie uda inaczej ujść z podziemi i z wyspy, to przefruną razem nad krawędziami ostrych skał i nad morzem na jedną z najbliższych wysepek.
Napominał przy tym syna – ostatniego potomka Bieryga, jedyną nadzieję na przetrwanie rodu, dalszy byt gromady bierygów i odtworzenie plemienia Brzeganów – Aby trzymał się nisko, bo pióra w skrzydłach spojone są pszczelim woskiem i w słońcu mogą się rozkleić.
Nie usłuchał go syn i spadł z wysoka, roztrzaskując się o skały wyspy Nietakiej. Choć serce ojca w tej chwili raz na zawsze pękło, doleciał Dodoł i wylądował szczęśliwie na Ziemi Nietakiej, a potem uciekł aż do Szczytii i tu go ochroniono. Lecz tym sposobem ród Bierygów i gromada bierygów w Lądzie wymarły. Przy życiu pozostali wtedy tylko Bierygowie-Biersowie z Czarnego Lądu, pochodzący od Didunów i Bobrzan, których należy wywodzić z Biersy-Bierezy (Kartaginy), a też od Mazonki Dydony-Dziadany. Podobno Bierezowie kagana Rezora-Reznika tak bardzo już byli wtedy zmieszani z Romajami, że przestali rozumieć mowę słowiańską i nie uważano ich za rodowitych Bobrzan-Bierezanów (Brzeganów).&quot;

A więc Bobrzanie i Dziadoszanie to jedna rodzina z Bierygami-Brzeżanami/Brzeginami.

str 114:
&quot;Kiedy prawie wszyscy członkowie plemienia zostali wymordowani przez wojowników plemienia Kajkejów, zazdrosnych o ich ukryte skarby, kilku Brzeganów uchowało się przy życiu na wyspie Skrycie, a niewielka grupa nazywana Brzeżanami-Bobrzanami żyła nad rzeką Wiadą-Odrą (od której poszło plemię Berzanów-Bobrzanów w Dardawii i Tynii oraz plemię w Biersie na Czarnym Lądzie, wyrosłe z krwi Dziadany-Dydony). Była też jeszcze grupa w Górach Kamiennych, nazywana Ryjnami.&quot;

Taja 22 str 336 - 338:

&quot; Obwar Biersę-Bierezę, nad samym brzegiem morza, na wzgórzu, które nazwała Brzegiem, wzniosła jeszcze przed Wojną o Troję Mazonka Dziadana-Dydona. Dziadana-Dydona była władczynią plemienia Didunów-Dziadunów. Dziadunowie mieszkali początkowo pośród Lęgów w Ślęgii, nad rzeką Bóbr, razem z Bobrzanami-Bierezanami (Brzeganami-Bierygami), którzy także byli plemieniem lęgijskim. Część z nich została w Ślęgii i byli znani później jako Dziadoszanie i Bobrzanie. Plemię Didunów z północnego brzegu Dunaju składało się, oprócz wyżej wymienionych, także z Mazonek Naddnieprzańskich, które doszły do nich po drodze i Lęgijczyków, wiedzionych przez Mazonkę Pawię. Osiedli oni w porządku, w jakim uprzednio siedzieli nad Odrą-Wiadą i nad Bobrem, razem z Bobrzanami-Bierezanami, pośród Tyreńczyków (Dachów-Chatów). Zajęli całą
okolicę Tyrsu nad Danastrem.
Tyreńczycy, czyli Dachowie-Kącianie, budynowscy Roszanie i Odrysowie przyjęli ich wpierw przychylnie. Jednak, na skutek waśni o starszeństwo i ważność, przyszło między starymi Tyreńczykami a Didunami i Bobrzanami do sporów i bijatyk. Didunowie z Bobrzanami i Roszanami musieli opuścić Ziemie Tyrsów, kiedy Kącianie i Odrysowie ukrzyżowali ojca Dziadany-Dydony i przejęli całkowicie władzę od ujścia Danastru po Widły Dunaju. Z Dydoną, morzem na wyspę Małmazję, uszła większość Didunów, którzy mieli mazońskie korzenie. 
Bobrzanie-Bierezanie i Roszanie poszli wtedy Lądem na południe. Bobrzanie zatrzymali się między Warem a Tynią w Górach Rodów. Tych Bobrów właśnie pokonał później Dardan w ich południowej ziemicy, kiedy przybył do Widłuży z Dachji. Roszanie zaś poszli aż do Łuczanii i tam osiedli, choć nie przyjęto ich zbyt przychylnie pomiędzy Lęgijczykami.
W czasie, gdy Dydona uchodziła z Tyrsu, między Sistanami i Małmazyjczykami panował jeszcze pokój i kagan Małmazji Odrosiej udzielił jej schronienia. Kiedy jednak Kącini Naddunajscy, Tynijczycy i Dardanowie zaczęli grozić Odrosiejowi wojną, a Odrysowie z Dawii zażądali, aby podporządkował się swemu staremu rodowi, musiała Dziedzina-Dydona i stamtąd odpłynąć. Kapłani Odonków z Tynii, którzy są odłamem Odraków i Draków, powiadają, że przed Wojną o Troję-Widłużę Bobrzanie-Bierezanie (Brzeganie) i Dziadunowie (Didunowie) wędrowali znad Wiady-Odry razem z Odrakami-Odrysami i Odrakami-Odonkami. Kiedy zaś przybyli na miejsce do Tyrsu, pobili się z tymi drugimi o władzę nad Tyrsem-Bierłą. Bierezanie uważali się za prawych potomków Bierły i spadkobierców obwaru Tyrs-Bierło. Bierezanie-Bobrzanie i Didunowie
przegrali decydującą bitwę i Dziadana-Dydona musiała z Tyrsu uchodzić. Didunowie opuścili
Tyrs drogą morską i dotarli do Wyspy Małmazja, a Bierezanie poszli lądem i osiedli w Górach
Roda.

...

Dziadana, po ucieczce z Wyspy Małmazja, zatrzymała się ze swoimi Didunami dopiero przy skalistym brzegu Czarnego Lądu, naprzeciw Szczytii, gdzie spotkała ponownie Brzeganów-Bierezanów. Jak się okazało, mieszkali tam już Czarni Numidowie, których król nazywał się Jarbas. Od Jarbasa dostała Dydona zgodę na zajęcie dla siebie i swoich ludzi takiej ilości ziemi, jaką uda jej się nakryć byczą skórą. Jarbas myślał, że tak nieuprzejmą odpowiedzią pozbył się przybyszów ze swojego kraju, ale Dziadana okazała się o wiele bardziej przebiegła, niż sądził. Pociąwszy w cieniutkie paseczki ową byczą skórę objęła tyle ziemi na górze, dobrze bronionej ze wszech stron przez stromizny i morze, że mogła zbudować na niej obwar.
Obwar na wzgórzu został potem przez Didunów otoczony kamiennymi wałami i stał się wkrótce zalążkiem tweru, a później całego państwa. Obwar nazywał się Bieresa-Biersa, od słów biere sę, czyli „biorę sobie” tę ziemię na wzgórzu (a więc obejmuję swoim panowaniem) i nazywam ją – Biersa. Żercy Didunów powiadają zaś, że nazwa ta nawiązywała do imienia Bierły i była w zamierzeniu Dydony-Dziadany, pamiątką jego podbojów na Czarnym Lądzie.
Mogtowijowie Bierezanów rzykają, że wyjaśnienie nazwy Bierezy jest dziecinnie proste, bowiem pochodzi ona od ich imienia i wywodzi się rzeczywiście, tak jak całe ich plemię i wszystkie plemiona Bierygów – te północne znad Wiady i te południowomazyjskie znad Widjuszu, i także to z Gór Rodów (wodzone przez kagana Rezora-Reznika), ze spuścizny Bierły. Są tacy, co prawią, że nazwa ta pochodzi od białych brzóz, co na brzegu rosły. Nazywano ją też ponoć Bieryga, jako że na brzegu (bierieg) została założona.
Później, kiedy ta ziemia i kraina utraciły swe mazońsko-skołockie korzenie, nazywano ją Kartagina
lub Kartahyna, czyli Ginąca Karta Dziedzictwa Sistanów, albo Przepowiedziana Zagłada (karta – przepowiednia, gina, hyna – zniknięcie, zaginięcie), albo Gród Ginącej Czci Karty-Chorsiny.
Burtnicy istyjscy powiadają, że od samego początku góra i obwar były nazywane Biersa, a ziemia naokoło ku czci Horsiny-Hordagi, Bogini Księżyca (Ślącej Światło Księżycowe) – Hardagon, czyli Światło Księżyca albo inaczej Ogień Księżycowy. Nazwy te nadali Brzeganie w sposób zwyczajny, tak jak to mieli u siebie w domu, wśród Biersów-Bierygów nad Odrą i Tają, gdzie w Trójwidlu rzeki Taji-Dyji posadowili (w niepamiętnych czasach) swój pierwotny obwar rodzinny – Hardagon.
Dodają oni, że nawet jeśli nazwa pochodziła od Ginącej Karty, czyli „upadającej czci Bogini Księżyca”, to nie na zawsze ta „Karta” zaginęła, ponieważ w roku 1239 NK Królestwo Sis zagościło tutaj ponownie na ponad 100 lat, pod postacią plemienia Wandalów i ich władców.
A przepowiednie podają, że Królestwo Sis wróci tu kiedyś na wieki wieków.
Powiadają Istowie, że Ginąca Karta nazwano tę ziemię, kiedy zaprzestano oddawać tu cześć istyjskiej bogini Karcie-Hardzice, co było równoznaczne ze ściągnięciem na cały ten kraj słusznego gniewu Bogów, bo bez pomocy Świętego Boskiego Tynu Krainy Księżyca i samej bogini Karty-Chorsiny, która wskazała płynącym drogę do płaskiego brzegu, nigdy by tutaj Didunowie i Bierezanie nie wylądowali szczęśliwie. &quot;]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Armia Kurhanów i Armia Upiorów to ta sama armia. O Dziadoszanach i jest i nie ma, ale tak dosłownie to będzie w II tomie, bo Dziadoszanie to nie byle kto, lecz Ślęchowie Didunowie (Did &#8211; Dziad), którzy podbili Kartaginę nim się światu śniło o Wandalach. Piszę o nich i ich królowej założycielce  Biersy-Kartaginy w Księdze Ruty w dwóch miejscach &#8211; w Taji 19:</p>
<p>Taja Dziewiętnasta – Ostatnie Dni Starej Koliby str 112-113</p>
<p>&#8222;Według Romajów, Dodoł przez cały okres niewoli przemyśliwał, jakby się tutaj z wyspy wyzwolić i wrócić do ziemi Brzeganów w północnej Wędji, gdzie żyli oni w sąsiedztwie Koszebów i Koszewian-Kociewian. Mogtowijowie Cakonów ze Skryty prawią, że przebywał na wyspie z synem Ichorusem (65). Wymyślił, że skoro się nie uda inaczej ujść z podziemi i z wyspy, to przefruną razem nad krawędziami ostrych skał i nad morzem na jedną z najbliższych wysepek.<br />
Napominał przy tym syna – ostatniego potomka Bieryga, jedyną nadzieję na przetrwanie rodu, dalszy byt gromady bierygów i odtworzenie plemienia Brzeganów – Aby trzymał się nisko, bo pióra w skrzydłach spojone są pszczelim woskiem i w słońcu mogą się rozkleić.<br />
Nie usłuchał go syn i spadł z wysoka, roztrzaskując się o skały wyspy Nietakiej. Choć serce ojca w tej chwili raz na zawsze pękło, doleciał Dodoł i wylądował szczęśliwie na Ziemi Nietakiej, a potem uciekł aż do Szczytii i tu go ochroniono. Lecz tym sposobem ród Bierygów i gromada bierygów w Lądzie wymarły. Przy życiu pozostali wtedy tylko Bierygowie-Biersowie z Czarnego Lądu, pochodzący od Didunów i Bobrzan, których należy wywodzić z Biersy-Bierezy (Kartaginy), a też od Mazonki Dydony-Dziadany. Podobno Bierezowie kagana Rezora-Reznika tak bardzo już byli wtedy zmieszani z Romajami, że przestali rozumieć mowę słowiańską i nie uważano ich za rodowitych Bobrzan-Bierezanów (Brzeganów).&#8221;</p>
<p>A więc Bobrzanie i Dziadoszanie to jedna rodzina z Bierygami-Brzeżanami/Brzeginami.</p>
<p>str 114:<br />
&#8222;Kiedy prawie wszyscy członkowie plemienia zostali wymordowani przez wojowników plemienia Kajkejów, zazdrosnych o ich ukryte skarby, kilku Brzeganów uchowało się przy życiu na wyspie Skrycie, a niewielka grupa nazywana Brzeżanami-Bobrzanami żyła nad rzeką Wiadą-Odrą (od której poszło plemię Berzanów-Bobrzanów w Dardawii i Tynii oraz plemię w Biersie na Czarnym Lądzie, wyrosłe z krwi Dziadany-Dydony). Była też jeszcze grupa w Górach Kamiennych, nazywana Ryjnami.&#8221;</p>
<p>Taja 22 str 336 &#8211; 338:</p>
<p>&#8221; Obwar Biersę-Bierezę, nad samym brzegiem morza, na wzgórzu, które nazwała Brzegiem, wzniosła jeszcze przed Wojną o Troję Mazonka Dziadana-Dydona. Dziadana-Dydona była władczynią plemienia Didunów-Dziadunów. Dziadunowie mieszkali początkowo pośród Lęgów w Ślęgii, nad rzeką Bóbr, razem z Bobrzanami-Bierezanami (Brzeganami-Bierygami), którzy także byli plemieniem lęgijskim. Część z nich została w Ślęgii i byli znani później jako Dziadoszanie i Bobrzanie. Plemię Didunów z północnego brzegu Dunaju składało się, oprócz wyżej wymienionych, także z Mazonek Naddnieprzańskich, które doszły do nich po drodze i Lęgijczyków, wiedzionych przez Mazonkę Pawię. Osiedli oni w porządku, w jakim uprzednio siedzieli nad Odrą-Wiadą i nad Bobrem, razem z Bobrzanami-Bierezanami, pośród Tyreńczyków (Dachów-Chatów). Zajęli całą<br />
okolicę Tyrsu nad Danastrem.<br />
Tyreńczycy, czyli Dachowie-Kącianie, budynowscy Roszanie i Odrysowie przyjęli ich wpierw przychylnie. Jednak, na skutek waśni o starszeństwo i ważność, przyszło między starymi Tyreńczykami a Didunami i Bobrzanami do sporów i bijatyk. Didunowie z Bobrzanami i Roszanami musieli opuścić Ziemie Tyrsów, kiedy Kącianie i Odrysowie ukrzyżowali ojca Dziadany-Dydony i przejęli całkowicie władzę od ujścia Danastru po Widły Dunaju. Z Dydoną, morzem na wyspę Małmazję, uszła większość Didunów, którzy mieli mazońskie korzenie.<br />
Bobrzanie-Bierezanie i Roszanie poszli wtedy Lądem na południe. Bobrzanie zatrzymali się między Warem a Tynią w Górach Rodów. Tych Bobrów właśnie pokonał później Dardan w ich południowej ziemicy, kiedy przybył do Widłuży z Dachji. Roszanie zaś poszli aż do Łuczanii i tam osiedli, choć nie przyjęto ich zbyt przychylnie pomiędzy Lęgijczykami.<br />
W czasie, gdy Dydona uchodziła z Tyrsu, między Sistanami i Małmazyjczykami panował jeszcze pokój i kagan Małmazji Odrosiej udzielił jej schronienia. Kiedy jednak Kącini Naddunajscy, Tynijczycy i Dardanowie zaczęli grozić Odrosiejowi wojną, a Odrysowie z Dawii zażądali, aby podporządkował się swemu staremu rodowi, musiała Dziedzina-Dydona i stamtąd odpłynąć. Kapłani Odonków z Tynii, którzy są odłamem Odraków i Draków, powiadają, że przed Wojną o Troję-Widłużę Bobrzanie-Bierezanie (Brzeganie) i Dziadunowie (Didunowie) wędrowali znad Wiady-Odry razem z Odrakami-Odrysami i Odrakami-Odonkami. Kiedy zaś przybyli na miejsce do Tyrsu, pobili się z tymi drugimi o władzę nad Tyrsem-Bierłą. Bierezanie uważali się za prawych potomków Bierły i spadkobierców obwaru Tyrs-Bierło. Bierezanie-Bobrzanie i Didunowie<br />
przegrali decydującą bitwę i Dziadana-Dydona musiała z Tyrsu uchodzić. Didunowie opuścili<br />
Tyrs drogą morską i dotarli do Wyspy Małmazja, a Bierezanie poszli lądem i osiedli w Górach<br />
Roda.</p>
<p>&#8230;</p>
<p>Dziadana, po ucieczce z Wyspy Małmazja, zatrzymała się ze swoimi Didunami dopiero przy skalistym brzegu Czarnego Lądu, naprzeciw Szczytii, gdzie spotkała ponownie Brzeganów-Bierezanów. Jak się okazało, mieszkali tam już Czarni Numidowie, których król nazywał się Jarbas. Od Jarbasa dostała Dydona zgodę na zajęcie dla siebie i swoich ludzi takiej ilości ziemi, jaką uda jej się nakryć byczą skórą. Jarbas myślał, że tak nieuprzejmą odpowiedzią pozbył się przybyszów ze swojego kraju, ale Dziadana okazała się o wiele bardziej przebiegła, niż sądził. Pociąwszy w cieniutkie paseczki ową byczą skórę objęła tyle ziemi na górze, dobrze bronionej ze wszech stron przez stromizny i morze, że mogła zbudować na niej obwar.<br />
Obwar na wzgórzu został potem przez Didunów otoczony kamiennymi wałami i stał się wkrótce zalążkiem tweru, a później całego państwa. Obwar nazywał się Bieresa-Biersa, od słów biere sę, czyli „biorę sobie” tę ziemię na wzgórzu (a więc obejmuję swoim panowaniem) i nazywam ją – Biersa. Żercy Didunów powiadają zaś, że nazwa ta nawiązywała do imienia Bierły i była w zamierzeniu Dydony-Dziadany, pamiątką jego podbojów na Czarnym Lądzie.<br />
Mogtowijowie Bierezanów rzykają, że wyjaśnienie nazwy Bierezy jest dziecinnie proste, bowiem pochodzi ona od ich imienia i wywodzi się rzeczywiście, tak jak całe ich plemię i wszystkie plemiona Bierygów – te północne znad Wiady i te południowomazyjskie znad Widjuszu, i także to z Gór Rodów (wodzone przez kagana Rezora-Reznika), ze spuścizny Bierły. Są tacy, co prawią, że nazwa ta pochodzi od białych brzóz, co na brzegu rosły. Nazywano ją też ponoć Bieryga, jako że na brzegu (bierieg) została założona.<br />
Później, kiedy ta ziemia i kraina utraciły swe mazońsko-skołockie korzenie, nazywano ją Kartagina<br />
lub Kartahyna, czyli Ginąca Karta Dziedzictwa Sistanów, albo Przepowiedziana Zagłada (karta – przepowiednia, gina, hyna – zniknięcie, zaginięcie), albo Gród Ginącej Czci Karty-Chorsiny.<br />
Burtnicy istyjscy powiadają, że od samego początku góra i obwar były nazywane Biersa, a ziemia naokoło ku czci Horsiny-Hordagi, Bogini Księżyca (Ślącej Światło Księżycowe) – Hardagon, czyli Światło Księżyca albo inaczej Ogień Księżycowy. Nazwy te nadali Brzeganie w sposób zwyczajny, tak jak to mieli u siebie w domu, wśród Biersów-Bierygów nad Odrą i Tają, gdzie w Trójwidlu rzeki Taji-Dyji posadowili (w niepamiętnych czasach) swój pierwotny obwar rodzinny – Hardagon.<br />
Dodają oni, że nawet jeśli nazwa pochodziła od Ginącej Karty, czyli „upadającej czci Bogini Księżyca”, to nie na zawsze ta „Karta” zaginęła, ponieważ w roku 1239 NK Królestwo Sis zagościło tutaj ponownie na ponad 100 lat, pod postacią plemienia Wandalów i ich władców.<br />
A przepowiednie podają, że Królestwo Sis wróci tu kiedyś na wieki wieków.<br />
Powiadają Istowie, że Ginąca Karta nazwano tę ziemię, kiedy zaprzestano oddawać tu cześć istyjskiej bogini Karcie-Hardzice, co było równoznaczne ze ściągnięciem na cały ten kraj słusznego gniewu Bogów, bo bez pomocy Świętego Boskiego Tynu Krainy Księżyca i samej bogini Karty-Chorsiny, która wskazała płynącym drogę do płaskiego brzegu, nigdy by tutaj Didunowie i Bierezanie nie wylądowali szczęśliwie. &#8222;</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Białczyński		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2016/11/16/tomirysa-i-czaropanowie-swiatynia-dziewieciu-kregow-juz-w-sprzedazy/#comment-34007</link>

		<dc:creator><![CDATA[Białczyński]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 24 Feb 2017 16:48:30 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=64091#comment-34007</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2016/11/16/tomirysa-i-czaropanowie-swiatynia-dziewieciu-kregow-juz-w-sprzedazy/#comment-33943&quot;&gt;Michał&lt;/a&gt;.

Wcielają się w Wilki  na planie astralnym, ale i fizycznym; w sensie transu, wniknięcia w wilczą duszę i wilczego ducha walki, wilczego charakteru, wilczego hartu i wilczej nie znającej granic odwagi - to samo czynili Berserkowie. Przy odpowiednim napięciu Ethery, załóżmy że to bywa widzialne fizycznie, stąd opowieści o Neurach - Nurach zamieniających się w wilki mogą być relacjami prawdziwymi a nie zmyślonymi.

Ś9K to wizja - zapisana tak jak przyszła - nie wiem która jest przyszłość a która przeszłość - możliwe że to Wieża Babel lub Ślęża. Ślęża oczywiście będzie bo Ludmiła będzie bohaterką drugiego tomu i sprawa jej potomstwa będzie się toczyć, to Lechici w końcu więc wątek ich przyszłości jest bardzo ważny.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2016/11/16/tomirysa-i-czaropanowie-swiatynia-dziewieciu-kregow-juz-w-sprzedazy/#comment-33943">Michał</a>.</p>
<p>Wcielają się w Wilki  na planie astralnym, ale i fizycznym; w sensie transu, wniknięcia w wilczą duszę i wilczego ducha walki, wilczego charakteru, wilczego hartu i wilczej nie znającej granic odwagi &#8211; to samo czynili Berserkowie. Przy odpowiednim napięciu Ethery, załóżmy że to bywa widzialne fizycznie, stąd opowieści o Neurach &#8211; Nurach zamieniających się w wilki mogą być relacjami prawdziwymi a nie zmyślonymi.</p>
<p>Ś9K to wizja &#8211; zapisana tak jak przyszła &#8211; nie wiem która jest przyszłość a która przeszłość &#8211; możliwe że to Wieża Babel lub Ślęża. Ślęża oczywiście będzie bo Ludmiła będzie bohaterką drugiego tomu i sprawa jej potomstwa będzie się toczyć, to Lechici w końcu więc wątek ich przyszłości jest bardzo ważny.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Michał		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2016/11/16/tomirysa-i-czaropanowie-swiatynia-dziewieciu-kregow-juz-w-sprzedazy/#comment-33943</link>

		<dc:creator><![CDATA[Michał]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 23 Feb 2017 08:35:03 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=64091#comment-33943</guid>

					<description><![CDATA[Mam jeszcze 2 pytania, o których wczoraj zapomniałem - Armia upiorów i ich transformacja w Wilki... no to mnie zaskoczyło i zaintrygowało chyba najbardziej z tej powieści (z racji mojego wcielenia w Białego Wilka). Czytałem Księgę Popiołów i tam było o Armii Kurhanów, ale ciekawi mnie Pana pogląd na sprawę i wyobrażenie - oni fizycznie przybierali postać wilków czy na planie astralnym?  (interesującym jest fakt, że sam jeszcze w tym wcieleniu walczyłem ognistym mieczem ze złymi duchami na planie duchowym... ale to stare dzieje i nie chce już do nich wracać)

2 pytanie to wizja Tomirysy w Ś9K dotycząca tej katastrofy Wieży - skąd Pan czerpał info? Z wyobraźni czy z Wizji? To była przeszłość czy przyszłość? Nie wiem czemu ale jakoś w tym czasie cały czas myślałem o Ślęży.

Swoją drogą, bardzo chętnie poczytałbym o Ślęży w kolejnym tomie powieści - po prostu jako współczesny mieszkaniec Lęgi, mam do niej słabość. 
Czy w powieści była choćby dalsza lub bliższa wzmianka o plemieniu Dziadoszan? Większość bohaterów była bardziej ze wschodu (poza Ludmiłą - swoją drogą 3 najlepsza postać w książce, po Synszaraskunie i Trojgłązychu - hehehehe, to lekko niepokojące, że 3 negatywne postacie podobają mi się najbardziej)

na koniec mam dla Was wróżbę...

Dziś w nocy nad ranem, czyli wtedy kiedy miewam prorocze sny... śniłem o tej stronie. Słowiańskość i Duch Słowa odżyła jak jeszcze nigdy w naszych czasach. Ludzie nawrócili się na prawdę i między innymi ta strona przeżywał istne oblężenie nowych użytkowników. Aż sam Gospodarz zainterweniował i poprosił, aby tu nie &quot;CHAOSOWANO&quot; (to były Pana słowa i bardzo istotne, aż je zapamiętałem pomimo mętności całego przekazu) i wspomniał też Pan coś o nie używaniu pogrubienia tekstu (czyżby miano tu wkrótce wprowadzić narzędzie do edytowania komentarzy? kursywa, pogrubienie itp?)
Później zacząłem kupować słowiańską koszulę o typowym dla niej kroju i o ile dobrze pamiętam robiłem to tu na tej stronie; więc albo Pan wstawił link do czyjejś pracowni albo założył Pan panel do zakupu tychże strojów (przypominam, że to był czas kiedy odrodziła się Lechia - to uczucie jakie mi wtedy towarzyszyło pamiętam jeszcze teraz... duma!)
Dziwne akurat było to, że pomimo kroju (typowa słowiańska koszula) miała ona kolor szary, wpadający w taki szarobłękit a w prawym dolnym rogu (od pachy w dół) była tęcza... - jak to się ma do Słowiańskich biało czerwonych 
barw.. to ja nie wiem

Aha, to będzie za 2/3 lata :) Reszt nie dopowiem, bo dotyczyło moich prywatnych spraw - ot taka ciekawostka :)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Mam jeszcze 2 pytania, o których wczoraj zapomniałem &#8211; Armia upiorów i ich transformacja w Wilki&#8230; no to mnie zaskoczyło i zaintrygowało chyba najbardziej z tej powieści (z racji mojego wcielenia w Białego Wilka). Czytałem Księgę Popiołów i tam było o Armii Kurhanów, ale ciekawi mnie Pana pogląd na sprawę i wyobrażenie &#8211; oni fizycznie przybierali postać wilków czy na planie astralnym?  (interesującym jest fakt, że sam jeszcze w tym wcieleniu walczyłem ognistym mieczem ze złymi duchami na planie duchowym&#8230; ale to stare dzieje i nie chce już do nich wracać)</p>
<p>2 pytanie to wizja Tomirysy w Ś9K dotycząca tej katastrofy Wieży &#8211; skąd Pan czerpał info? Z wyobraźni czy z Wizji? To była przeszłość czy przyszłość? Nie wiem czemu ale jakoś w tym czasie cały czas myślałem o Ślęży.</p>
<p>Swoją drogą, bardzo chętnie poczytałbym o Ślęży w kolejnym tomie powieści &#8211; po prostu jako współczesny mieszkaniec Lęgi, mam do niej słabość.<br />
Czy w powieści była choćby dalsza lub bliższa wzmianka o plemieniu Dziadoszan? Większość bohaterów była bardziej ze wschodu (poza Ludmiłą &#8211; swoją drogą 3 najlepsza postać w książce, po Synszaraskunie i Trojgłązychu &#8211; hehehehe, to lekko niepokojące, że 3 negatywne postacie podobają mi się najbardziej)</p>
<p>na koniec mam dla Was wróżbę&#8230;</p>
<p>Dziś w nocy nad ranem, czyli wtedy kiedy miewam prorocze sny&#8230; śniłem o tej stronie. Słowiańskość i Duch Słowa odżyła jak jeszcze nigdy w naszych czasach. Ludzie nawrócili się na prawdę i między innymi ta strona przeżywał istne oblężenie nowych użytkowników. Aż sam Gospodarz zainterweniował i poprosił, aby tu nie &#8222;CHAOSOWANO&#8221; (to były Pana słowa i bardzo istotne, aż je zapamiętałem pomimo mętności całego przekazu) i wspomniał też Pan coś o nie używaniu pogrubienia tekstu (czyżby miano tu wkrótce wprowadzić narzędzie do edytowania komentarzy? kursywa, pogrubienie itp?)<br />
Później zacząłem kupować słowiańską koszulę o typowym dla niej kroju i o ile dobrze pamiętam robiłem to tu na tej stronie; więc albo Pan wstawił link do czyjejś pracowni albo założył Pan panel do zakupu tychże strojów (przypominam, że to był czas kiedy odrodziła się Lechia &#8211; to uczucie jakie mi wtedy towarzyszyło pamiętam jeszcze teraz&#8230; duma!)<br />
Dziwne akurat było to, że pomimo kroju (typowa słowiańska koszula) miała ona kolor szary, wpadający w taki szarobłękit a w prawym dolnym rogu (od pachy w dół) była tęcza&#8230; &#8211; jak to się ma do Słowiańskich biało czerwonych<br />
barw.. to ja nie wiem</p>
<p>Aha, to będzie za 2/3 lata 🙂 Reszt nie dopowiem, bo dotyczyło moich prywatnych spraw &#8211; ot taka ciekawostka 🙂</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Michał		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2016/11/16/tomirysa-i-czaropanowie-swiatynia-dziewieciu-kregow-juz-w-sprzedazy/#comment-33931</link>

		<dc:creator><![CDATA[Michał]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 22 Feb 2017 21:56:34 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=64091#comment-33931</guid>

					<description><![CDATA[Witam, dokończyłem powieść - dziś z powodu marnej aury właściwie przeczytałem jej połowę... cóż mogę rzec? Końcówka jest WOW, WOW po 3kroć WOW! 

Chyba nikt jeszcze czegoś takiego nie napisał; chodzi mi tu o bitwę na tylu poziomach rzeczywistości. Niesamowite, ciężkie do ogarnięcia ale niezwykłe. 

Najfajniejsza postać ? Synszarazkun - bo jest niejednoznaczny i budzi moją sympatię, pomimo tego, że jest &quot;zły&quot;. Chętnie bym poczytał o jego dalszych losach.

Szczerze? Każdy kto tu Pana czyta, powinien przeczytać ów powieść.

I mam tu wezwanie do wszystkich internetowych telewizjerów, u których się Pan udziela i którzy przeprowadzają z Panem wywiady - miło by było obejrzeć jakiś odcinek w którym zagłębia się pan w wyjaśnienia niektórych treści powieści. Jest to niezwykłe dzieło, ociekające namacalną mistyką - nie jest to książka, nie jest to Księga, które wychodzą spod Pana palców. To jakaś brama i skarbnica oklutystyki - wyższy poziom postrzegania rzeczy.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Witam, dokończyłem powieść &#8211; dziś z powodu marnej aury właściwie przeczytałem jej połowę&#8230; cóż mogę rzec? Końcówka jest WOW, WOW po 3kroć WOW! </p>
<p>Chyba nikt jeszcze czegoś takiego nie napisał; chodzi mi tu o bitwę na tylu poziomach rzeczywistości. Niesamowite, ciężkie do ogarnięcia ale niezwykłe. </p>
<p>Najfajniejsza postać ? Synszarazkun &#8211; bo jest niejednoznaczny i budzi moją sympatię, pomimo tego, że jest &#8222;zły&#8221;. Chętnie bym poczytał o jego dalszych losach.</p>
<p>Szczerze? Każdy kto tu Pana czyta, powinien przeczytać ów powieść.</p>
<p>I mam tu wezwanie do wszystkich internetowych telewizjerów, u których się Pan udziela i którzy przeprowadzają z Panem wywiady &#8211; miło by było obejrzeć jakiś odcinek w którym zagłębia się pan w wyjaśnienia niektórych treści powieści. Jest to niezwykłe dzieło, ociekające namacalną mistyką &#8211; nie jest to książka, nie jest to Księga, które wychodzą spod Pana palców. To jakaś brama i skarbnica oklutystyki &#8211; wyższy poziom postrzegania rzeczy.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Białczyński		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2016/11/16/tomirysa-i-czaropanowie-swiatynia-dziewieciu-kregow-juz-w-sprzedazy/#comment-33846</link>

		<dc:creator><![CDATA[Białczyński]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 20 Feb 2017 20:24:41 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=64091#comment-33846</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2016/11/16/tomirysa-i-czaropanowie-swiatynia-dziewieciu-kregow-juz-w-sprzedazy/#comment-33833&quot;&gt;Michał, dawniej Biały Wilk&lt;/a&gt;.

Oczywiście że jest taki bohater w dalszej części.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2016/11/16/tomirysa-i-czaropanowie-swiatynia-dziewieciu-kregow-juz-w-sprzedazy/#comment-33833">Michał, dawniej Biały Wilk</a>.</p>
<p>Oczywiście że jest taki bohater w dalszej części.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Białczyński		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2016/11/16/tomirysa-i-czaropanowie-swiatynia-dziewieciu-kregow-juz-w-sprzedazy/#comment-33842</link>

		<dc:creator><![CDATA[Białczyński]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 20 Feb 2017 20:05:14 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=64091#comment-33842</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2016/11/16/tomirysa-i-czaropanowie-swiatynia-dziewieciu-kregow-juz-w-sprzedazy/#comment-33833&quot;&gt;Michał, dawniej Biały Wilk&lt;/a&gt;.

Po pierwsze jesteśmy Wolnymi Ludźmi, czyli że tak powiem po prostu LUDŹMI. Jako ludzie czynimy w sposób odpowiedzialny to co nam MIŁO także i bliźnim, aby im też było miło, a więc jeśli nikomu nie szkodzimy - to co to kogo obchodzi co nam sprawia przyjemność i jakie mamy przyjemności?

Ponieważ to początek książki nie będę zdradzał co jest dalej. Ale myślę, że można znaleźć tam także męskie wątki - też nic nikomu do tego - dotąd dokąd nie zaczynają się oddziaływania na innych ludzi, które wcale nie zmierzają do tego żeby im było MIŁO. Jest tam taka sytuacja która pokazuje zło jakie może się zrodzić z folgowania  sobie nie liczącego się z innymi ludźmi i ich prawem do bycia szczęśliwym i szczęśliwego życia. Zgodnie z Prawem Przyrodzonym młodość jest po to by podejmować różne próby, czasami człowiek zbłądzi, np. wyda mu się, że może równolegle uprawiać i mieć w pełni dwie miłości i wszystko jest OK. Ale życie uczy i człek się uczy i wyciąga wnioski na przyszłość. Czyli np. dowiaduje się szybko że dwóch miłości równolegle nie da się bez szkody dla kogoś uprawiać i mieć. Eksperymentowanie jest częścią życia Wolnego Człowieka, co innego jednak kiedy zaczyna to być Przeciw Prawu Przyrodzonemu - np. takie związki nie prowadzą do założenia rodziny ani prawdziwego gospodarstwa, bo rodzina to dzieci a dzieci maja ojca i matkę, a nie dwóch tatusiów czy pięć mamuś. 

Miłość, wierność, oddanie, przyjaźń, braterstwo i siostrzaństwo, więzy rodowe i rodzinne to skomplikowane a zarazem proste sprawy. Proste, jeżeli mamy w sobie zasadę Prawa Przyrodzonego, która mówi, że nie wolno nam krzywdzić swoim postępowaniem innych ludzi/istot żywych/ bytów duchowych.  

Tak to wyglądało kiedyś i tak wygląda moim zdaniem obecnie, tak wygląda zawsze: Nie czyń innemu co tobie niemiło.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2016/11/16/tomirysa-i-czaropanowie-swiatynia-dziewieciu-kregow-juz-w-sprzedazy/#comment-33833">Michał, dawniej Biały Wilk</a>.</p>
<p>Po pierwsze jesteśmy Wolnymi Ludźmi, czyli że tak powiem po prostu LUDŹMI. Jako ludzie czynimy w sposób odpowiedzialny to co nam MIŁO także i bliźnim, aby im też było miło, a więc jeśli nikomu nie szkodzimy &#8211; to co to kogo obchodzi co nam sprawia przyjemność i jakie mamy przyjemności?</p>
<p>Ponieważ to początek książki nie będę zdradzał co jest dalej. Ale myślę, że można znaleźć tam także męskie wątki &#8211; też nic nikomu do tego &#8211; dotąd dokąd nie zaczynają się oddziaływania na innych ludzi, które wcale nie zmierzają do tego żeby im było MIŁO. Jest tam taka sytuacja która pokazuje zło jakie może się zrodzić z folgowania  sobie nie liczącego się z innymi ludźmi i ich prawem do bycia szczęśliwym i szczęśliwego życia. Zgodnie z Prawem Przyrodzonym młodość jest po to by podejmować różne próby, czasami człowiek zbłądzi, np. wyda mu się, że może równolegle uprawiać i mieć w pełni dwie miłości i wszystko jest OK. Ale życie uczy i człek się uczy i wyciąga wnioski na przyszłość. Czyli np. dowiaduje się szybko że dwóch miłości równolegle nie da się bez szkody dla kogoś uprawiać i mieć. Eksperymentowanie jest częścią życia Wolnego Człowieka, co innego jednak kiedy zaczyna to być Przeciw Prawu Przyrodzonemu &#8211; np. takie związki nie prowadzą do założenia rodziny ani prawdziwego gospodarstwa, bo rodzina to dzieci a dzieci maja ojca i matkę, a nie dwóch tatusiów czy pięć mamuś. </p>
<p>Miłość, wierność, oddanie, przyjaźń, braterstwo i siostrzaństwo, więzy rodowe i rodzinne to skomplikowane a zarazem proste sprawy. Proste, jeżeli mamy w sobie zasadę Prawa Przyrodzonego, która mówi, że nie wolno nam krzywdzić swoim postępowaniem innych ludzi/istot żywych/ bytów duchowych.  </p>
<p>Tak to wyglądało kiedyś i tak wygląda moim zdaniem obecnie, tak wygląda zawsze: Nie czyń innemu co tobie niemiło.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
