<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Czapa Świętowita czy pruski kamień milowy w Kamionnej? (materiał nadesłał Artur Paczesny)	</title>
	<atom:link href="https://bialczynski.pl/2016/10/03/czapa-swietowita-czy-pruski-kamien-milowy/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://bialczynski.pl/2016/10/03/czapa-swietowita-czy-pruski-kamien-milowy/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czapa-swietowita-czy-pruski-kamien-milowy</link>
	<description>oficjalna strona Czesława Białczyńskiego</description>
	<lastBuildDate>Wed, 26 Jan 2022 07:17:51 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.7.4</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: Białczyński		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2016/10/03/czapa-swietowita-czy-pruski-kamien-milowy/#comment-74430</link>

		<dc:creator><![CDATA[Białczyński]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 26 Jan 2022 07:17:51 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=60860#comment-74430</guid>

					<description><![CDATA[Jednak to coś zupełnie innego, z wyraźną podstawą, jako całość, i ze skośnym szlifem na górze.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jednak to coś zupełnie innego, z wyraźną podstawą, jako całość, i ze skośnym szlifem na górze.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: rysiaty		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2016/10/03/czapa-swietowita-czy-pruski-kamien-milowy/#comment-74396</link>

		<dc:creator><![CDATA[rysiaty]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 24 Jan 2022 07:25:43 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=60860#comment-74396</guid>

					<description><![CDATA[tu podobny jest:
https://swojegonieznacie.pl/slup-polmilowy-w-skorogoszczy/]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>tu podobny jest:<br />
<a href="https://swojegonieznacie.pl/slup-polmilowy-w-skorogoszczy/" rel="nofollow ugc">https://swojegonieznacie.pl/slup-polmilowy-w-skorogoszczy/</a></p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Białczyński		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2016/10/03/czapa-swietowita-czy-pruski-kamien-milowy/#comment-29490</link>

		<dc:creator><![CDATA[Białczyński]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 02 Nov 2016 11:57:02 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=60860#comment-29490</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2016/10/03/czapa-swietowita-czy-pruski-kamien-milowy/#comment-29489&quot;&gt;RAL 6010&lt;/a&gt;.

Oczywiście że uogólniam rzymską, grecką, perską, egipską i niemieckie/pruskie narracje - gdzieniegdzie coś z prawdy kapnęło, zwłaszcza gdy była to totalna klęska jak w Lesie Teutonburskim.

&quot;Spekulować można do woli, ale po mojemu brak dowodu jako dowód to non sequitur.&quot; - dlatego ja przyjmuję narrację, autora artykułu.

 A co do tablicy przy kościele upieram się, że jest szkodliwa społecznie pod każdym względem - może być wynikiem &quot;uproszczeń&quot; , niezawinionym wypadkiem przy pracy władz gminy, niedouczenia osoby sporządzającej ten opis, ale fakt pozostaje faktem - jest to opis kłamliwy, nieobiektywny.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2016/10/03/czapa-swietowita-czy-pruski-kamien-milowy/#comment-29489">RAL 6010</a>.</p>
<p>Oczywiście że uogólniam rzymską, grecką, perską, egipską i niemieckie/pruskie narracje &#8211; gdzieniegdzie coś z prawdy kapnęło, zwłaszcza gdy była to totalna klęska jak w Lesie Teutonburskim.</p>
<p>&#8222;Spekulować można do woli, ale po mojemu brak dowodu jako dowód to non sequitur.&#8221; &#8211; dlatego ja przyjmuję narrację, autora artykułu.</p>
<p> A co do tablicy przy kościele upieram się, że jest szkodliwa społecznie pod każdym względem &#8211; może być wynikiem &#8222;uproszczeń&#8221; , niezawinionym wypadkiem przy pracy władz gminy, niedouczenia osoby sporządzającej ten opis, ale fakt pozostaje faktem &#8211; jest to opis kłamliwy, nieobiektywny.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: RAL 6010		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2016/10/03/czapa-swietowita-czy-pruski-kamien-milowy/#comment-29489</link>

		<dc:creator><![CDATA[RAL 6010]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 02 Nov 2016 11:46:08 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=60860#comment-29489</guid>

					<description><![CDATA[Nie sądzę iżbym podchwytywał jakąkolwiek narrację. Po prostu stosuję brzytwę Ockhama: nie należy mnożyć bytów ponad konieczność. W mojej ocenie hipoteza kamienia milowego wymaga mniej przypuszczeń.
Z jednej strony wiem że kamienie milowe dokładnie odpowiadające wyglądem opisanej w dokumentach strukturze istniały w XIX wieku.
Dwa dodatkowe z podestem:
https://farm3.staticflickr.com/2938/13425883645_6585195017_b.jpg
https://farm4.staticflickr.com/3738/13426135185_bf97187292_b.jpg
A uszkodzony grawerunek można rozsądnie wytłumaczyć na kilka sposobów. 
Wspominałem erozję. I dodam, nie wiemy z jakiego kamienia był dolny element, możliwe iż wykonany był z czegoś bardziej wrażliwego niż górny, bo tak taniej, albo bo to jest pod ręką. 
Możliwe jest również uszkodzenie umyślne lub przypadkowe poprzez człowieka. Od znudzonych robotników podczas robót drogowych po kogoś kto chciał utrudnić orientacje na tej drodze, lub nie zgadzał się z napisem. Ale to wszystko jest spekulacją.

Z drugiej strony jest hipoteza która opisuje coś co o ile wiem nie zostało napotkane w tej skali (Światowid ze Zbrucza ma nieco ponad 250 cm, z czego &quot;czapka&quot; to może 25)
Dodatkowo nic nie wskazuje by interesujący nas obiekt miał cokolwiek wspólnego ze wspomnianym Światowidem poza wizualnym podobieństwem do najmniej zdefiniowanego elementu - dzwonowatej czapki, i to nie idealnym podobieństwem, brak tu obręczy na dole. Jak już wspominałem, natura opisanego w dokumentach napisu/grawerunku oraz powód jego nieczytelności są nieznane. Spekulować można do woli, ale po mojemu brak dowodu jako dowód to non sequitur.

Stąd wniosek że pierwsza hipoteza jest prawdopodobniejsza. 

Nie wiem jakie kroniki pan czytał, ale np Tytus Liwiusz o ile pamiętam nie omieszkał wspomnieć o skopaniu wojsk republiki przez niejakiego Hannibala. Tak wiec nie, Rzym nie odnosił samych druzgocących zwycięstw, dixit rzymianin.
A i owszem ludzie lubią naciągać fakty na swoją korzyść, ale jeśli wszędzie maniakalnie doszukujemy się propagandy, prędzej czy później zaczniemy dostrzegać ją nawet tam gdzie jej nie ma.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nie sądzę iżbym podchwytywał jakąkolwiek narrację. Po prostu stosuję brzytwę Ockhama: nie należy mnożyć bytów ponad konieczność. W mojej ocenie hipoteza kamienia milowego wymaga mniej przypuszczeń.<br />
Z jednej strony wiem że kamienie milowe dokładnie odpowiadające wyglądem opisanej w dokumentach strukturze istniały w XIX wieku.<br />
Dwa dodatkowe z podestem:<br />
<a href="https://farm3.staticflickr.com/2938/13425883645_6585195017_b.jpg" rel="nofollow ugc">https://farm3.staticflickr.com/2938/13425883645_6585195017_b.jpg</a><br />
<a href="https://farm4.staticflickr.com/3738/13426135185_bf97187292_b.jpg" rel="nofollow ugc">https://farm4.staticflickr.com/3738/13426135185_bf97187292_b.jpg</a><br />
A uszkodzony grawerunek można rozsądnie wytłumaczyć na kilka sposobów.<br />
Wspominałem erozję. I dodam, nie wiemy z jakiego kamienia był dolny element, możliwe iż wykonany był z czegoś bardziej wrażliwego niż górny, bo tak taniej, albo bo to jest pod ręką.<br />
Możliwe jest również uszkodzenie umyślne lub przypadkowe poprzez człowieka. Od znudzonych robotników podczas robót drogowych po kogoś kto chciał utrudnić orientacje na tej drodze, lub nie zgadzał się z napisem. Ale to wszystko jest spekulacją.</p>
<p>Z drugiej strony jest hipoteza która opisuje coś co o ile wiem nie zostało napotkane w tej skali (Światowid ze Zbrucza ma nieco ponad 250 cm, z czego &#8222;czapka&#8221; to może 25)<br />
Dodatkowo nic nie wskazuje by interesujący nas obiekt miał cokolwiek wspólnego ze wspomnianym Światowidem poza wizualnym podobieństwem do najmniej zdefiniowanego elementu &#8211; dzwonowatej czapki, i to nie idealnym podobieństwem, brak tu obręczy na dole. Jak już wspominałem, natura opisanego w dokumentach napisu/grawerunku oraz powód jego nieczytelności są nieznane. Spekulować można do woli, ale po mojemu brak dowodu jako dowód to non sequitur.</p>
<p>Stąd wniosek że pierwsza hipoteza jest prawdopodobniejsza. </p>
<p>Nie wiem jakie kroniki pan czytał, ale np Tytus Liwiusz o ile pamiętam nie omieszkał wspomnieć o skopaniu wojsk republiki przez niejakiego Hannibala. Tak wiec nie, Rzym nie odnosił samych druzgocących zwycięstw, dixit rzymianin.<br />
A i owszem ludzie lubią naciągać fakty na swoją korzyść, ale jeśli wszędzie maniakalnie doszukujemy się propagandy, prędzej czy później zaczniemy dostrzegać ją nawet tam gdzie jej nie ma.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Białczyński		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2016/10/03/czapa-swietowita-czy-pruski-kamien-milowy/#comment-29485</link>

		<dc:creator><![CDATA[Białczyński]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 02 Nov 2016 06:51:33 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=60860#comment-29485</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2016/10/03/czapa-swietowita-czy-pruski-kamien-milowy/#comment-29482&quot;&gt;RAL 6010&lt;/a&gt;.

Co do miejsca odkopania  figury, trzymam się artykułu, a tam napisano, że figura znajdowała się w Kamiennej, a dopiero po rozbiciu zrobiono z &quot;głowy&quot; figury kamień milowy i ustawiono go przy drodze Berlin Poznań (co widzimy na zdjęciu), która wtedy powstawała w formie jakiejś bitej, kamiennej, jako tzw gościniec, a nie forma błotnistej, polnej drogi, jaką była dotychczas w XIX wieku.

Użyto więc w XIX wieku (180 lat temu) czegoś co było zabytkiem i z czym wiązały się od dawna opowieści ludowe, co było pokryte znakami/rytami. Odwoływano się w tych opowieściach do czasów Królów Polskich czyli X-XVIII wieku, a w najlepszym razie do czasów Napoleońskich - 1812.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2016/10/03/czapa-swietowita-czy-pruski-kamien-milowy/#comment-29482">RAL 6010</a>.</p>
<p>Co do miejsca odkopania  figury, trzymam się artykułu, a tam napisano, że figura znajdowała się w Kamiennej, a dopiero po rozbiciu zrobiono z &#8222;głowy&#8221; figury kamień milowy i ustawiono go przy drodze Berlin Poznań (co widzimy na zdjęciu), która wtedy powstawała w formie jakiejś bitej, kamiennej, jako tzw gościniec, a nie forma błotnistej, polnej drogi, jaką była dotychczas w XIX wieku.</p>
<p>Użyto więc w XIX wieku (180 lat temu) czegoś co było zabytkiem i z czym wiązały się od dawna opowieści ludowe, co było pokryte znakami/rytami. Odwoływano się w tych opowieściach do czasów Królów Polskich czyli X-XVIII wieku, a w najlepszym razie do czasów Napoleońskich &#8211; 1812.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Białczyński		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2016/10/03/czapa-swietowita-czy-pruski-kamien-milowy/#comment-29484</link>

		<dc:creator><![CDATA[Białczyński]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 02 Nov 2016 06:20:04 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=60860#comment-29484</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2016/10/03/czapa-swietowita-czy-pruski-kamien-milowy/#comment-29482&quot;&gt;RAL 6010&lt;/a&gt;.

Słowo &quot;wymysłów&quot; znów nie świadczy o pańskiej chęci wyjaśnienia czegokolwiek tylko o chęci udowodnienia swojej tezy. 
Ja widzę ze swojej praktyki, a myślę, że mógłby to także potwierdzić Jarosław Ornicz, który można powiedzieć specjalizuje się w odczytach zatartych znaków na rytych kamieniach, jak na przykład w opisywanej u nas historii odkrycia słowiańskich rytów na Skale Czarownic, czy na Górze Trzy Kopce - i to rytów będących nie z XVIII wieku ale być może z XVIII wieku p.n.e., że ryty te, mimo iż zatarte dały się odczytać. 
Tym samym pańska teza o tym, że nie dały się odczytać, bo były zbyt zatarte, broni się słabo. Nagrobki przeważnie daje się odczytać, zależy od kamienia, ale ten kamień to nie jest przecież piaskowiec. Gdyby napisy pochodziły z XIX wieku jak pan sugeruje nie byłoby na pewno kłopotu z ich odczytaniem i opisaniem. 
Ponieważ odkrywcy ich nie odczytali, można założyć to co założył autor artykułu w lokalnym czasopiśmie, że były to znaki niezrozumiałe dla odkrywców - ani niemieckie, ani francuskie, ani rosyjskie, ani w alfabecie łacińskim, ani w cyrylicy. 

Logicznie rozumując mogły to zatem być napisy runiczne polskie lub głagolicowe, lub jeszcze inne starsze znaki/symbole - takie jak choćby z Bronocic, czy z Kultury Pucharów Lejkowatych sprzed 5500 lat.
Podkreślam &quot;mogły być&quot;. 

Mamy zatem dwie hipotezy, które obie bronią się i nie ma powodu wybierać starej oklepanej narracji pruskiej, czy hitlerowskiej o tym, że Polacy spadli z nieba w 966 roku nad Wisłę, albo najwcześniej  w VI wieku przyszli z Hunami Atylli, który w dodatku według tejże narracji był Mongołem lub Turkiem zapijającym się napojem zwanym &quot;med&quot; i zajadającym się pokarmem zwanym &quot;strawa&quot;. Jeszcze za mojego dzieciństwa Podgórzanie z Lanckorony mówili do swoich kobiet w czasie żęcia w żniwa: &quot;Przerwa, oddychniem. A dejże ta matka jakiej strawy?&quot;. I dostawali zupę z kobiałki.

Cytowano tego Atyllę przez wieki, oraz nazwy jakich używano na jego dworze: &quot;strawa&quot; na posiłek, na miód pitny - &quot;med&quot; - i wszyscy &quot;naukowcy niemieccy&quot; i powtarzacze &quot;naukowi&quot; germańscy uważali go za Turka, a wszystkich Hunów z nim za Turków albo Mongołów. Jakby nie istniały tysiące litewskich nazwisk z dwoma łł - choćby Jagiełło, co Niemcy i Anglicy piszą Yagello - ani j, ani i, ani łł - nie ma w ich kreolskim zapisie języka indoeuropejskiego jakim jest polski i bałtycki. Nikomu nie przyszło do głowy zastosować proces odwrotny w odczytaniu tego imienia i greko-germańskie uproszczenia zastąpić pełną słowiańską i bałtyjską mową: Hytiłła, Hatiłła, Chatiłła, Otiłło - jak np Dowgiełło; lub co najmniej ugro-fińską. 

Tak samo pan postępuje w swoim rozumowaniu. Podchwytuje pan antypolską narrację &quot;Negatywną&quot; dotyczącą artefaktu, za współczesnym trendem unifikacji europejskiej, w duchu docenienia wkładu Niemców w kulturę Polaków, odrzucając alternatywę &quot;pozytywną&quot; starożytną nawet, a nie XIX-sto wieczną, na której odrzucenie nie ma pan w ręku dostatecznych dowodów. 

Ma pan tylko a priori założenie antysłowiańskie za narracją niemieckiej propagandy historycznej antypolskiej. Równie dobrze może pan mówić o &quot;polskich obozach koncentracyjnych&quot; za tą ich narracją propagandy historycznej. Taka sama ona była w X-XVI wieku, jak jest teraz w XXI, a w XX wieku za hitlerowców też była identyczna, i taka sama była w XIX wieku za Bismarcka. A wcześniej proszę pana nie istniała żadna nauka historii - tylko apologetia kronikarska Cesarstwa Niemiecko-Rzymskiego, czyli kroniki i opisy historycznych wydarzeń, dworskie, pisane pod władcę, które trzeba &quot;prostować&quot;, żeby odcedzić prawdę od kłamstw. 

Już Rzymianie i Grecy, a za nimi Bizantyńczycy, pisali takie kroniki, z których wynika, że odnosili same druzgocące zwycięstwa, jedno za drugim, jedno wspanialsze od drugiego, a ostatnie zdanie tych kronik brzmi: &quot;Tak to upadł Rzym raz na zawsze&quot;, &quot;Tak to Grecja stała się kolonią&quot;, &quot;I tak Słowianie, po przegranych wszystkich bitwach, zajęli całe Bałkany i nawet Azję Mniejszą, Peloponez i Kretę&quot;, itp. 

Pan może i w dobrej wierze, działa jednak na szkodę polskiej narracji historycznej, na której jako Polakowi powinno panu zależeć. 

Czyta pan mimowolnie, lub rozmyślnie, historię przez pryzmat kolonialistów z Niemiec, którzy uprawiali, uprawiają i będą uprawiać zawsze propagandę historyczną własną, a nie polską. To szkodzi nam wszystkim - POLAKOM. Na dodatek poddaje się pan emocjom zamiast działać na chłodno.

Chłodnym Okiem: hipoteza z artykułu broni się, bo nie ma dowodu, że było inaczej niż pisze autor - dowód zdruzgotano, rozkruszono, ale może jego fragmenty jeszcze wyjdą z tej drogi kiedyś, przy okazji kolejnej przebudowy, bo może ocalał jakiś fragment z zachowanym znakiem.

Tę samą narrację propagandową niestety stosują naukowcy badający np. odkopaną, jedyną jak na razie twierdzę - obwar: kamienne mury, brama, baszta, i inne budowle, w Maszkowicach pod Sączem, sprzed 3.800-3.200 lat. Krzyczą to kultura mykkeńska postawiła, przybysze - ale w środku tego obwaru znaleźli budowle typowe dla lokalnej kultury z tego czasu, a kultura mykeńska jest pochodną wspólnego ojca z naszą lokalną kulturą np. trzciniecką. Proszę poczytać genetykę księdza Pietrzaka z Tropia i zrozumie pan co się naprawdę dzieje i jaka jest prawdziwa narracja historyczna - bez propagandy.

Zwykle przy tak emocjonalnych wypowiedziach czytelników, jak ta pańska, nie silę się na argumentację dogłębną jak tym razem. Robię to, bo rzeczywiście znalazł pan artefakt, który popiera pana tezę. 

Mamy zatem dwie tezy, jak mi się zdaje równoprawne, i stąd znak zapytania postawiony w tytule nadal jest zasadny. 
A interpretować fakty wolę na polską korzyść bo wiem, że Niemcy nie mają z tym problemu i skrupułów żeby wszystko zinterpretować na swoją korzyść nawet wbrew faktom, jak to czynią z &quot;koncentracyjnymi, polskimi obozami śmierci&quot;. Nie mam zamiaru być bardziej papieski niż był niemiecki papież, ani nadstawiać im drugiego policzka.

&lt;strong&gt;Tablica przy kościele kłamie jak z nut, a to niedobrze dla kościoła pod którego okiem się kłamie. Myślę, że pan to rozumie.&lt;/strong&gt;]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2016/10/03/czapa-swietowita-czy-pruski-kamien-milowy/#comment-29482">RAL 6010</a>.</p>
<p>Słowo &#8222;wymysłów&#8221; znów nie świadczy o pańskiej chęci wyjaśnienia czegokolwiek tylko o chęci udowodnienia swojej tezy.<br />
Ja widzę ze swojej praktyki, a myślę, że mógłby to także potwierdzić Jarosław Ornicz, który można powiedzieć specjalizuje się w odczytach zatartych znaków na rytych kamieniach, jak na przykład w opisywanej u nas historii odkrycia słowiańskich rytów na Skale Czarownic, czy na Górze Trzy Kopce &#8211; i to rytów będących nie z XVIII wieku ale być może z XVIII wieku p.n.e., że ryty te, mimo iż zatarte dały się odczytać.<br />
Tym samym pańska teza o tym, że nie dały się odczytać, bo były zbyt zatarte, broni się słabo. Nagrobki przeważnie daje się odczytać, zależy od kamienia, ale ten kamień to nie jest przecież piaskowiec. Gdyby napisy pochodziły z XIX wieku jak pan sugeruje nie byłoby na pewno kłopotu z ich odczytaniem i opisaniem.<br />
Ponieważ odkrywcy ich nie odczytali, można założyć to co założył autor artykułu w lokalnym czasopiśmie, że były to znaki niezrozumiałe dla odkrywców &#8211; ani niemieckie, ani francuskie, ani rosyjskie, ani w alfabecie łacińskim, ani w cyrylicy. </p>
<p>Logicznie rozumując mogły to zatem być napisy runiczne polskie lub głagolicowe, lub jeszcze inne starsze znaki/symbole &#8211; takie jak choćby z Bronocic, czy z Kultury Pucharów Lejkowatych sprzed 5500 lat.<br />
Podkreślam &#8222;mogły być&#8221;. </p>
<p>Mamy zatem dwie hipotezy, które obie bronią się i nie ma powodu wybierać starej oklepanej narracji pruskiej, czy hitlerowskiej o tym, że Polacy spadli z nieba w 966 roku nad Wisłę, albo najwcześniej  w VI wieku przyszli z Hunami Atylli, który w dodatku według tejże narracji był Mongołem lub Turkiem zapijającym się napojem zwanym &#8222;med&#8221; i zajadającym się pokarmem zwanym &#8222;strawa&#8221;. Jeszcze za mojego dzieciństwa Podgórzanie z Lanckorony mówili do swoich kobiet w czasie żęcia w żniwa: &#8222;Przerwa, oddychniem. A dejże ta matka jakiej strawy?&#8221;. I dostawali zupę z kobiałki.</p>
<p>Cytowano tego Atyllę przez wieki, oraz nazwy jakich używano na jego dworze: &#8222;strawa&#8221; na posiłek, na miód pitny &#8211; &#8222;med&#8221; &#8211; i wszyscy &#8222;naukowcy niemieccy&#8221; i powtarzacze &#8222;naukowi&#8221; germańscy uważali go za Turka, a wszystkich Hunów z nim za Turków albo Mongołów. Jakby nie istniały tysiące litewskich nazwisk z dwoma łł &#8211; choćby Jagiełło, co Niemcy i Anglicy piszą Yagello &#8211; ani j, ani i, ani łł &#8211; nie ma w ich kreolskim zapisie języka indoeuropejskiego jakim jest polski i bałtycki. Nikomu nie przyszło do głowy zastosować proces odwrotny w odczytaniu tego imienia i greko-germańskie uproszczenia zastąpić pełną słowiańską i bałtyjską mową: Hytiłła, Hatiłła, Chatiłła, Otiłło &#8211; jak np Dowgiełło; lub co najmniej ugro-fińską. </p>
<p>Tak samo pan postępuje w swoim rozumowaniu. Podchwytuje pan antypolską narrację &#8222;Negatywną&#8221; dotyczącą artefaktu, za współczesnym trendem unifikacji europejskiej, w duchu docenienia wkładu Niemców w kulturę Polaków, odrzucając alternatywę &#8222;pozytywną&#8221; starożytną nawet, a nie XIX-sto wieczną, na której odrzucenie nie ma pan w ręku dostatecznych dowodów. </p>
<p>Ma pan tylko a priori założenie antysłowiańskie za narracją niemieckiej propagandy historycznej antypolskiej. Równie dobrze może pan mówić o &#8222;polskich obozach koncentracyjnych&#8221; za tą ich narracją propagandy historycznej. Taka sama ona była w X-XVI wieku, jak jest teraz w XXI, a w XX wieku za hitlerowców też była identyczna, i taka sama była w XIX wieku za Bismarcka. A wcześniej proszę pana nie istniała żadna nauka historii &#8211; tylko apologetia kronikarska Cesarstwa Niemiecko-Rzymskiego, czyli kroniki i opisy historycznych wydarzeń, dworskie, pisane pod władcę, które trzeba &#8222;prostować&#8221;, żeby odcedzić prawdę od kłamstw. </p>
<p>Już Rzymianie i Grecy, a za nimi Bizantyńczycy, pisali takie kroniki, z których wynika, że odnosili same druzgocące zwycięstwa, jedno za drugim, jedno wspanialsze od drugiego, a ostatnie zdanie tych kronik brzmi: &#8222;Tak to upadł Rzym raz na zawsze&#8221;, &#8222;Tak to Grecja stała się kolonią&#8221;, &#8222;I tak Słowianie, po przegranych wszystkich bitwach, zajęli całe Bałkany i nawet Azję Mniejszą, Peloponez i Kretę&#8221;, itp. </p>
<p>Pan może i w dobrej wierze, działa jednak na szkodę polskiej narracji historycznej, na której jako Polakowi powinno panu zależeć. </p>
<p>Czyta pan mimowolnie, lub rozmyślnie, historię przez pryzmat kolonialistów z Niemiec, którzy uprawiali, uprawiają i będą uprawiać zawsze propagandę historyczną własną, a nie polską. To szkodzi nam wszystkim &#8211; POLAKOM. Na dodatek poddaje się pan emocjom zamiast działać na chłodno.</p>
<p>Chłodnym Okiem: hipoteza z artykułu broni się, bo nie ma dowodu, że było inaczej niż pisze autor &#8211; dowód zdruzgotano, rozkruszono, ale może jego fragmenty jeszcze wyjdą z tej drogi kiedyś, przy okazji kolejnej przebudowy, bo może ocalał jakiś fragment z zachowanym znakiem.</p>
<p>Tę samą narrację propagandową niestety stosują naukowcy badający np. odkopaną, jedyną jak na razie twierdzę &#8211; obwar: kamienne mury, brama, baszta, i inne budowle, w Maszkowicach pod Sączem, sprzed 3.800-3.200 lat. Krzyczą to kultura mykkeńska postawiła, przybysze &#8211; ale w środku tego obwaru znaleźli budowle typowe dla lokalnej kultury z tego czasu, a kultura mykeńska jest pochodną wspólnego ojca z naszą lokalną kulturą np. trzciniecką. Proszę poczytać genetykę księdza Pietrzaka z Tropia i zrozumie pan co się naprawdę dzieje i jaka jest prawdziwa narracja historyczna &#8211; bez propagandy.</p>
<p>Zwykle przy tak emocjonalnych wypowiedziach czytelników, jak ta pańska, nie silę się na argumentację dogłębną jak tym razem. Robię to, bo rzeczywiście znalazł pan artefakt, który popiera pana tezę. </p>
<p>Mamy zatem dwie tezy, jak mi się zdaje równoprawne, i stąd znak zapytania postawiony w tytule nadal jest zasadny.<br />
A interpretować fakty wolę na polską korzyść bo wiem, że Niemcy nie mają z tym problemu i skrupułów żeby wszystko zinterpretować na swoją korzyść nawet wbrew faktom, jak to czynią z &#8222;koncentracyjnymi, polskimi obozami śmierci&#8221;. Nie mam zamiaru być bardziej papieski niż był niemiecki papież, ani nadstawiać im drugiego policzka.</p>
<p><strong>Tablica przy kościele kłamie jak z nut, a to niedobrze dla kościoła pod którego okiem się kłamie. Myślę, że pan to rozumie.</strong></p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: RAL 6010		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2016/10/03/czapa-swietowita-czy-pruski-kamien-milowy/#comment-29482</link>

		<dc:creator><![CDATA[RAL 6010]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 01 Nov 2016 20:25:36 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=60860#comment-29482</guid>

					<description><![CDATA[Albo były te znaki i ryty zwyczajnie nieczytelne. I nie można było rozróżnić czy są po niemiecku, francusku czy marsjańsku. Osobiście widziałem przedwojenny opuszczony cmentarz gdzie na nagrobkach można rozróżnić że owszem, coś tam było kiedyś wyryte, i nic ponad to. Erozja bywa okrutna.
I czemu od razu doszukiwać spisku? Sporo kamieni z piramid rozebrano, nie dlatego że ktoś
chciał zniszczyć wszelkie ślady dawnych Egipcjan, po prostu były wygodnym źródłem obrobionego kamienia dla budującej się nieopodal Gizy. Recykling podestu kamienia milowego nie jest niczym dziwnym.

Co z tego?
A to że ten kamień milowy wygląda podejrzanie jak kamień milowy. Artykuł pokazuje całą serię kamieni innej konstrukcji, ignorując całkowicie te o konstrukcji podobnej. To jest zwykła manipulacja informacji by kleiły się do przedstawionej tezy.
Ale skoro już domaga się pan dzwonowatego kamienia milowego z sześciennym podestem to służę:
https://farm4.staticflickr.com/3795/11353578884_3e85102554_b.jpg
Napisy na podeście opisane w dokumentach równie dobrze mogły być datą wykonania, tudzież podpisem majstra który wykuł ten kamień (są to rozpowszechnione praktyki)  

Znak zapytania bardzo fajny. A skoro pytanie zostało postawione to pozwalam sobie napisać odpowiedź, co w tym dziwnego?

I jak to był kamieniem milowym w miejscu gdzie nie było żadnej ważnej drogi?
A droga Berlin-Poznań?
Dokumenty nie są z 1835, tylko z wczesnego XX wieku (data na pierwszej stronie). Mowa jest o przeniesieniu podczas budowy szosy, co równie dobrze może znaczyć przeniesienie podczas późniejszej przebudowy istniejącej od 1835 drogi.

I raczej nie tyle kościół sobie przywłaszcza co wioska ustawia swoje dwie &quot;atrakcje&quot; turystyczne przy sobie.

Jako Polakowi niewiele zależy mi na wymyślaniu teorii spiskowych.
A jako sceptykowi, wręcz zależy mi na lustracji tychże wymysłów.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Albo były te znaki i ryty zwyczajnie nieczytelne. I nie można było rozróżnić czy są po niemiecku, francusku czy marsjańsku. Osobiście widziałem przedwojenny opuszczony cmentarz gdzie na nagrobkach można rozróżnić że owszem, coś tam było kiedyś wyryte, i nic ponad to. Erozja bywa okrutna.<br />
I czemu od razu doszukiwać spisku? Sporo kamieni z piramid rozebrano, nie dlatego że ktoś<br />
chciał zniszczyć wszelkie ślady dawnych Egipcjan, po prostu były wygodnym źródłem obrobionego kamienia dla budującej się nieopodal Gizy. Recykling podestu kamienia milowego nie jest niczym dziwnym.</p>
<p>Co z tego?<br />
A to że ten kamień milowy wygląda podejrzanie jak kamień milowy. Artykuł pokazuje całą serię kamieni innej konstrukcji, ignorując całkowicie te o konstrukcji podobnej. To jest zwykła manipulacja informacji by kleiły się do przedstawionej tezy.<br />
Ale skoro już domaga się pan dzwonowatego kamienia milowego z sześciennym podestem to służę:<br />
<a href="https://farm4.staticflickr.com/3795/11353578884_3e85102554_b.jpg" rel="nofollow ugc">https://farm4.staticflickr.com/3795/11353578884_3e85102554_b.jpg</a><br />
Napisy na podeście opisane w dokumentach równie dobrze mogły być datą wykonania, tudzież podpisem majstra który wykuł ten kamień (są to rozpowszechnione praktyki)  </p>
<p>Znak zapytania bardzo fajny. A skoro pytanie zostało postawione to pozwalam sobie napisać odpowiedź, co w tym dziwnego?</p>
<p>I jak to był kamieniem milowym w miejscu gdzie nie było żadnej ważnej drogi?<br />
A droga Berlin-Poznań?<br />
Dokumenty nie są z 1835, tylko z wczesnego XX wieku (data na pierwszej stronie). Mowa jest o przeniesieniu podczas budowy szosy, co równie dobrze może znaczyć przeniesienie podczas późniejszej przebudowy istniejącej od 1835 drogi.</p>
<p>I raczej nie tyle kościół sobie przywłaszcza co wioska ustawia swoje dwie &#8222;atrakcje&#8221; turystyczne przy sobie.</p>
<p>Jako Polakowi niewiele zależy mi na wymyślaniu teorii spiskowych.<br />
A jako sceptykowi, wręcz zależy mi na lustracji tychże wymysłów.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Białczyński		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2016/10/03/czapa-swietowita-czy-pruski-kamien-milowy/#comment-29479</link>

		<dc:creator><![CDATA[Białczyński]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 01 Nov 2016 18:00:26 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=60860#comment-29479</guid>

					<description><![CDATA[To co napisano na żółtej tablicy obok kościoła jest po prostu KŁAMSTWEM.

To wygląda jak pretekst/prowokacja do przywrócenia pamięci niemczyzny-ojczyzny w Wielkopolsce, albo jest to złośliwość, albo głupota władz kościelnych i lokalnych.

Napis na tablicy powinien brzmieć: &quot;Obiekt znaleziony przy budowie drogi w Kamionnej składał się z dwóch części - sześciennej podstawy i nakrycia w kształcie &quot;czapy&quot;/&quot;dzwonu&quot;. Obiekt uzyskał obecny kształt w wyniku pruskiej dewastacji w latach 1826-1835, a po dewastacji sześciennej podstawy pokrytej znakami Prusacy użyli &quot;czapy&quot; jako kamienia milowego&quot;. 

Informacja na tablicy jest kompletnie inna.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>To co napisano na żółtej tablicy obok kościoła jest po prostu KŁAMSTWEM.</p>
<p>To wygląda jak pretekst/prowokacja do przywrócenia pamięci niemczyzny-ojczyzny w Wielkopolsce, albo jest to złośliwość, albo głupota władz kościelnych i lokalnych.</p>
<p>Napis na tablicy powinien brzmieć: &#8222;Obiekt znaleziony przy budowie drogi w Kamionnej składał się z dwóch części &#8211; sześciennej podstawy i nakrycia w kształcie &#8222;czapy&#8221;/&#8221;dzwonu&#8221;. Obiekt uzyskał obecny kształt w wyniku pruskiej dewastacji w latach 1826-1835, a po dewastacji sześciennej podstawy pokrytej znakami Prusacy użyli &#8222;czapy&#8221; jako kamienia milowego&#8221;. </p>
<p>Informacja na tablicy jest kompletnie inna.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Białczyński		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2016/10/03/czapa-swietowita-czy-pruski-kamien-milowy/#comment-29478</link>

		<dc:creator><![CDATA[Białczyński]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 01 Nov 2016 17:49:12 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=60860#comment-29478</guid>

					<description><![CDATA[Przy budowie driogi wykopano spod ziemi figurę złożoną z dwóch części sześcianu i zwieńczenia w kształcie dzwonu czy czapy. W dokumentacji napisano że pokryty był sześcian znakami i rytami - gdyby to były niemieckie napisy i znaki znane w chwili wydobywania to by to napisano. Widać ryty i znaki były niezrozumiałe. Natychmiast postanowiono rozwalić tę część ze znakami i rytami. Po co? Bo świadczyły o polskości, słowiańskości, pogańskości?

I co z tego że są podobne &quot;dzwony&quot; - a stoją na podobnych sześciennych postumentach opisanych znakami i rytami? Znak zapytania w tytule dotarł? Dokumenty o tym, że istniała druga część tego obiektu dotarły? To gdzie jest powiedziane że to była płyta fundamentowa? A może nie była, może to była jednak sześcienna podstawa a nie płyta? Bo kto by płytę fundamentową pokrywał znakami i rytami? 

Więc skąd to &quot;święte&quot; niemiecko-katolickie, krzyżackie oburzenie?  Nadal pozostaje pytanie co upamiętniał ten &quot;obiekt&quot;. Był kamieniem milowym w miejscu gdzie nie było żadnej ważnej drogi? Kamieniem zakopanym pod ziemią z którego dopiero wtedy, w 1835 roku zrobiono kamień milowy?

No i oczywiście pytanie po co to Kościół sobie przywłaszcza niemiecki &quot;kamień milowy&quot;? Mało to ich w Niemczech, jakaś atrakcja naprawdę dla kościoła?

Emocje jakie towarzyszą użytemu przez pana słowu &quot;te bzdury&quot; są co najmniej nieusprawiedliwione. Jako Polakowi powinno panu zależeć na ustaleniu prawdy w kwestii czym był ten kamień. Chyba ze nie jest pan Polakiem - Wtedy rozumiem ten zacietrzewiony ton oraz liczne &quot;niemieckie linki&quot;. Myśmy szukali takich dwuczęściowych kamieni milowych tylko na ziemiach polskich pod Pruskim Zaborem. 

Nadal czekamy że pokaże nam pan dzwon na czworościennym postumencie jako manień milowy, choćby i z terenu rdzennych Niemiec.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Przy budowie driogi wykopano spod ziemi figurę złożoną z dwóch części sześcianu i zwieńczenia w kształcie dzwonu czy czapy. W dokumentacji napisano że pokryty był sześcian znakami i rytami &#8211; gdyby to były niemieckie napisy i znaki znane w chwili wydobywania to by to napisano. Widać ryty i znaki były niezrozumiałe. Natychmiast postanowiono rozwalić tę część ze znakami i rytami. Po co? Bo świadczyły o polskości, słowiańskości, pogańskości?</p>
<p>I co z tego że są podobne &#8222;dzwony&#8221; &#8211; a stoją na podobnych sześciennych postumentach opisanych znakami i rytami? Znak zapytania w tytule dotarł? Dokumenty o tym, że istniała druga część tego obiektu dotarły? To gdzie jest powiedziane że to była płyta fundamentowa? A może nie była, może to była jednak sześcienna podstawa a nie płyta? Bo kto by płytę fundamentową pokrywał znakami i rytami? </p>
<p>Więc skąd to &#8222;święte&#8221; niemiecko-katolickie, krzyżackie oburzenie?  Nadal pozostaje pytanie co upamiętniał ten &#8222;obiekt&#8221;. Był kamieniem milowym w miejscu gdzie nie było żadnej ważnej drogi? Kamieniem zakopanym pod ziemią z którego dopiero wtedy, w 1835 roku zrobiono kamień milowy?</p>
<p>No i oczywiście pytanie po co to Kościół sobie przywłaszcza niemiecki &#8222;kamień milowy&#8221;? Mało to ich w Niemczech, jakaś atrakcja naprawdę dla kościoła?</p>
<p>Emocje jakie towarzyszą użytemu przez pana słowu &#8222;te bzdury&#8221; są co najmniej nieusprawiedliwione. Jako Polakowi powinno panu zależeć na ustaleniu prawdy w kwestii czym był ten kamień. Chyba ze nie jest pan Polakiem &#8211; Wtedy rozumiem ten zacietrzewiony ton oraz liczne &#8222;niemieckie linki&#8221;. Myśmy szukali takich dwuczęściowych kamieni milowych tylko na ziemiach polskich pod Pruskim Zaborem. </p>
<p>Nadal czekamy że pokaże nam pan dzwon na czworościennym postumencie jako manień milowy, choćby i z terenu rdzennych Niemiec.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: RAL 6010		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2016/10/03/czapa-swietowita-czy-pruski-kamien-milowy/#comment-29477</link>

		<dc:creator><![CDATA[RAL 6010]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 01 Nov 2016 17:36:13 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=60860#comment-29477</guid>

					<description><![CDATA[Czy ktoś w ogóle sprawdza cokolwiek zanim odda do publikacji te bzdury?
5 minut wyszukiwania w google (i nie wklejam nawet wszystkiego co znalazłem):
http://www.forschungsgruppe-meilensteine.de/pmst/pmst_bilder/thueringen/M1581.htm
http://www.forschungsgruppe-meilensteine.de/pmst/pmst_bilder/thueringen/M1579.htm
http://www.forschungsgruppe-meilensteine.de/pmst/pmst_bilder/thueringen/M0484.htm
http://www.forschungsgruppe-meilensteine.de/pmst/pmst_bilder/thueringen/M0489.htm
http://www.limburg-bernd.de/Dueren/DenkJue/Nr.%2050.htm
https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Halbmeilensteine_Elstertrebnitz.JPG
http://www.volksstimme.de/nachrichten/lokal/genthin/918521_Postmeilensteine-sind-Zeitzeugen-der-Verkehrsgeschichte.html
https://www.halle-im-bild.de/fotos/infrastruktur/halbmeilenstein-moritzburg
https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/0/02/Preu%C3%9Fischer_Halbmeilenstein_Thei%C3%9Fen.JPG
http://eichsfeld.tlz.de/web/lokal/leben/detail/-/specific/Struther-Firma-restaurierte-Meilensteine-an-der-B-247-5561554

Nie ma kamieni milowych w kształcie dzwonu? NIE MA? 
Co następne? Egipcjanie i Majowie to jedna kultura bo budowali struktury o z podobnym kształcie?
Czy może od razu że piramidy wybudowały ufoludki i że &quot;jet fuel can&#039;t melt steel beams&quot; a Kaczkę ustrzelił Władek dubeltówką?
A zanim mi ktoś wyjedzie z tajemniczym drugim kamieniem, słyszeli wy kiedyś fundamentach? 
Równie dobrze może być mowa o czworobocznej kamiennej płycie służącej do rozłożenia masy konstrukcji by nie utonęła w błocie po pierwszej ulewie.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Czy ktoś w ogóle sprawdza cokolwiek zanim odda do publikacji te bzdury?<br />
5 minut wyszukiwania w google (i nie wklejam nawet wszystkiego co znalazłem):<br />
<a href="http://www.forschungsgruppe-meilensteine.de/pmst/pmst_bilder/thueringen/M1581.htm" rel="nofollow ugc">http://www.forschungsgruppe-meilensteine.de/pmst/pmst_bilder/thueringen/M1581.htm</a><br />
<a href="http://www.forschungsgruppe-meilensteine.de/pmst/pmst_bilder/thueringen/M1579.htm" rel="nofollow ugc">http://www.forschungsgruppe-meilensteine.de/pmst/pmst_bilder/thueringen/M1579.htm</a><br />
<a href="http://www.forschungsgruppe-meilensteine.de/pmst/pmst_bilder/thueringen/M0484.htm" rel="nofollow ugc">http://www.forschungsgruppe-meilensteine.de/pmst/pmst_bilder/thueringen/M0484.htm</a><br />
<a href="http://www.forschungsgruppe-meilensteine.de/pmst/pmst_bilder/thueringen/M0489.htm" rel="nofollow ugc">http://www.forschungsgruppe-meilensteine.de/pmst/pmst_bilder/thueringen/M0489.htm</a><br />
<a href="http://www.limburg-bernd.de/Dueren/DenkJue/Nr.%2050.htm" rel="nofollow ugc">http://www.limburg-bernd.de/Dueren/DenkJue/Nr.%2050.htm</a><br />
<a href="https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Halbmeilensteine_Elstertrebnitz.JPG" rel="nofollow ugc">https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Halbmeilensteine_Elstertrebnitz.JPG</a><br />
<a href="http://www.volksstimme.de/nachrichten/lokal/genthin/918521_Postmeilensteine-sind-Zeitzeugen-der-Verkehrsgeschichte.html" rel="nofollow ugc">http://www.volksstimme.de/nachrichten/lokal/genthin/918521_Postmeilensteine-sind-Zeitzeugen-der-Verkehrsgeschichte.html</a><br />
<a href="https://www.halle-im-bild.de/fotos/infrastruktur/halbmeilenstein-moritzburg" rel="nofollow ugc">https://www.halle-im-bild.de/fotos/infrastruktur/halbmeilenstein-moritzburg</a><br />
<a href="https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/0/02/Preu%C3%9Fischer_Halbmeilenstein_Thei%C3%9Fen.JPG" rel="nofollow ugc">https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/0/02/Preu%C3%9Fischer_Halbmeilenstein_Thei%C3%9Fen.JPG</a><br />
<a href="http://eichsfeld.tlz.de/web/lokal/leben/detail/-/specific/Struther-Firma-restaurierte-Meilensteine-an-der-B-247-5561554" rel="nofollow ugc">http://eichsfeld.tlz.de/web/lokal/leben/detail/-/specific/Struther-Firma-restaurierte-Meilensteine-an-der-B-247-5561554</a></p>
<p>Nie ma kamieni milowych w kształcie dzwonu? NIE MA?<br />
Co następne? Egipcjanie i Majowie to jedna kultura bo budowali struktury o z podobnym kształcie?<br />
Czy może od razu że piramidy wybudowały ufoludki i że &#8222;jet fuel can&#8217;t melt steel beams&#8221; a Kaczkę ustrzelił Władek dubeltówką?<br />
A zanim mi ktoś wyjedzie z tajemniczym drugim kamieniem, słyszeli wy kiedyś fundamentach?<br />
Równie dobrze może być mowa o czworobocznej kamiennej płycie służącej do rozłożenia masy konstrukcji by nie utonęła w błocie po pierwszej ulewie.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
