<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Wakacyjnie: Tajemnice Marsa	</title>
	<atom:link href="https://bialczynski.pl/2016/08/20/wakacyjnie-tajemnice-marsa/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://bialczynski.pl/2016/08/20/wakacyjnie-tajemnice-marsa/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=wakacyjnie-tajemnice-marsa</link>
	<description>oficjalna strona Czesława Białczyńskiego</description>
	<lastBuildDate>Sat, 03 Feb 2018 06:19:03 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.7.4</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: Białczyński		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2016/08/20/wakacyjnie-tajemnice-marsa/#comment-28237</link>

		<dc:creator><![CDATA[Białczyński]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 31 Aug 2016 19:26:06 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=57619#comment-28237</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2016/08/20/wakacyjnie-tajemnice-marsa/#comment-28218&quot;&gt;dzezik&lt;/a&gt;.

Cały tok tego rozumowania podzielam i uznaję za poprawny z jednym wyjątkiem. Ateizm i materializm to faza przejściowa, która jest nieracjonalna. Bóg lub Energia lub Siła (jak go zwał tak zwał) nadająca Wszechświatowi Prawa Przyrodzone, a będąca Zasadą Jego Działania (Programem Macierzystym) RzeczyIstności jest bezwzględnym egzekutorem tychże praw. Skoro istnieją takie prawa przyrodzone, naturalne, i istnieje ich egzekucja to znaczy że mamy do czynienia z Siłą Wyższą. Możemy ogarniać ją swoim umysłem i świadomością, starać się ją przeniknąć i zgłębić, ale przecież nie bardzo do końca wiemy nawet w jaki sposób uruchomić energię nie szkodzącą Środowisku, a co dopiero Jak Działa Wszechświat? Ateizm jest butny, zakłada że rozum ogarnia RzeczyIstność. Obecnie Materializm i Ateizm królują w tzw. Świątyni Nauki, ale to jest już przeżytek.  Widzimy to obserwując dogmaty NAUKI, która staje się na naszych oczach materialistyczną religią przeszłości.

Nie mam nikomu za złe że uważa się za ateistę, sam kiedyś uważałem się za ateistę i materialistę i wierzyłem święcie w filozofię podręcznikową. Zgadzam się natomiast że Wiara Przyrodzona Słowiańska w formie obecnej , współczesnej, tej którą ja prezentuję i którą prezentuje tzw. Świątynia Światła Świata nie jest religią lecz filozofią (wijo-zowią) naturalną/przyrodzoną/przyrody, która składa się z systemu dobrych rad dla dorosłych i systemu obrazowania w najdoskonalszym holistycznym kodzie jaki wymyślił człowiek - w języku MITU i POEZJI, jednocześnie w języku przebogatym w znaczenia i niuanse - czyli w języku polskim.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2016/08/20/wakacyjnie-tajemnice-marsa/#comment-28218">dzezik</a>.</p>
<p>Cały tok tego rozumowania podzielam i uznaję za poprawny z jednym wyjątkiem. Ateizm i materializm to faza przejściowa, która jest nieracjonalna. Bóg lub Energia lub Siła (jak go zwał tak zwał) nadająca Wszechświatowi Prawa Przyrodzone, a będąca Zasadą Jego Działania (Programem Macierzystym) RzeczyIstności jest bezwzględnym egzekutorem tychże praw. Skoro istnieją takie prawa przyrodzone, naturalne, i istnieje ich egzekucja to znaczy że mamy do czynienia z Siłą Wyższą. Możemy ogarniać ją swoim umysłem i świadomością, starać się ją przeniknąć i zgłębić, ale przecież nie bardzo do końca wiemy nawet w jaki sposób uruchomić energię nie szkodzącą Środowisku, a co dopiero Jak Działa Wszechświat? Ateizm jest butny, zakłada że rozum ogarnia RzeczyIstność. Obecnie Materializm i Ateizm królują w tzw. Świątyni Nauki, ale to jest już przeżytek.  Widzimy to obserwując dogmaty NAUKI, która staje się na naszych oczach materialistyczną religią przeszłości.</p>
<p>Nie mam nikomu za złe że uważa się za ateistę, sam kiedyś uważałem się za ateistę i materialistę i wierzyłem święcie w filozofię podręcznikową. Zgadzam się natomiast że Wiara Przyrodzona Słowiańska w formie obecnej , współczesnej, tej którą ja prezentuję i którą prezentuje tzw. Świątynia Światła Świata nie jest religią lecz filozofią (wijo-zowią) naturalną/przyrodzoną/przyrody, która składa się z systemu dobrych rad dla dorosłych i systemu obrazowania w najdoskonalszym holistycznym kodzie jaki wymyślił człowiek &#8211; w języku MITU i POEZJI, jednocześnie w języku przebogatym w znaczenia i niuanse &#8211; czyli w języku polskim.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: dzezik		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2016/08/20/wakacyjnie-tajemnice-marsa/#comment-28218</link>

		<dc:creator><![CDATA[dzezik]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 31 Aug 2016 01:06:29 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=57619#comment-28218</guid>

					<description><![CDATA[kilka słów/przemyslen ode mnie: Jak napisał Laxim wiara i religia to nie to samo. Wiara jest indywidualna i możnaby powiedzieć intymna, dotyczy człowieka, religia to element społęczny, socjologiczny i kulturowy. Wiara w boga jest atawizmem. W naturalnych warunkach 7 letnie dzieci przechodza przemianę - rodzi się umysł racjonalny i wszelkie wierzenie w rzeczy nadprzyrodzone znikają, jest to objaw konwergencji, to co przechodzimy jako dzieci w ciągu kilku lat przechodził nasz gatunek i nasi protoplaści przez tysiące lat rowoju mózgu homosapiens i wcześniejszych form. oznacza to że wiara w rzeczy nadprzyrodzone na jakimś etapie rozwoju naszego gatunku miała bardzo duże znaczenie, ale już od wielu tysięcy lat niema. dlaczego więc nadal dorośli ludzie wierzą w boga albo tak utrzymują (ja usłyszałem o bogu w I klasie podstawówki na religii więc dla mnie było juz za późno, choć bardzo chciałem to nigdy nie uwierzyłem w boga). Tu pojawia się wpływ religii jako instytucji. Indoktrynacja to podstawowe narzędzie. Najłatwiej złamać umysły dzieci, dlatego kościoły tak bardzo zabiegają o nauczanie religii.
No ale o tym moge pisać godzianmi. Ważniejsze jest co ma zrobić oświecony człowiek, który &quot;jest zmuszony&quot;  żyć w otoczeniu ciemnoty religijnej. Walka nie ma sensu, wyśmiewanie religii też nie. Trzeba zaakceptować sytuację i pracą u podstaw powoli drążyć. Ludzi ślepych przez religię nie da sie tak poprostu uleczyć, przekonać, trzeba z nimi normalnie funkcjonować, zdecydowana większość jest ślepa tylko w tym jednym obszarze. Fanatyków trzeba unikać. Era Wodnika nadejdzie.
A co to ma wspólnego z naszą &quot;wiarą&quot; przyrodzoną oraz z życiem pozaziemskim?
Wierzenia Słowian trudno nazwać religią w takim sensie jak katolicyzm czy islam. Są one pozbawione absurdalnych tez i dogmatów, to raczej zbiór dobrych rad jak żyć, wynikają one z natury i harmonii i przedewszystkim są uiwersalne i zarazem lokalne. kościół Katolicki ma tylko jedno uniwersalne przykazanie miłości a wszystkie inne zasady sa już sztuczne, wtórne, a nie które wogóle nie sa uniwersalne i zupłenie nie dotyczą naszego obszaru kulturowego i geograficznego.
Co staram sie powiedzieć. NAsi przodkowie słowianie stworzyli skomplikowanay system &quot;wierzeń&quot;, ale są one jawne, dla małych dzieci są one prawdziwe, dla dorosłych świadomych są one przypowieścią i dobrą radą. W religiach absurdalnych jak Katolicyzm utrzymuje się dorosłych celowo na poziomie świadomości 7 letnich dzieci. Takie religie są sprzeczne z naturą ogólnie i znaturalnym rozwojem człowieka.
W tym sensie religia słowiańska jest filozofią jak buddyzm. Co to oznacza?, oznacza to, że to jest religia postracjonalna a nie preracjonalna. Oznacza to że wprowadzeie katolicyzmu cofnęło nas o dwie epoki? bo religie postracjonalne (oświecone) nie pojawiają się zaraz po preracjonalnych (religie dogmatyczne), pomiędzy nimi istnieje etap racjonalny, który własnie nadchodzi, niestety ma on kolor hedonistycznego lewicującego ateizmu, niestety wedle naukowców nie da się przejśc płynnie od religii prymitywnych jak katolicyzm czy islam do religii oświeconych. Ja sam staram się nie nzywac siebie ateistą, choć formalnie nim jestem. Ateistom odmawia się duchowości. A w moim mniemaniu człowiek oświecony (czyli nie życjący w ciemnoci religii prerracjonalnej takiej jak katolicyzm) ma dużo bogatsze życie duchowe. Natura idzie do przodu, więc skoro dawno temu powstała u naszych przodków wiara w siłę wyższą (w boga) i była ważnym krokiem w rozwoju naszego mózgu/umysłu a następnie ta wiara zniknęła, to znaczy że pojawiło się coś bardziej zaawansowanego na jej miejsce, to jest samoświadomość. Ludzie pierwotni wierzący w boga interpretowali swój wewnętrzny głos mówiący im co mają robić jako coś zewnętrznego - i to było źródło wiary, dalszy rozwój to uświadomienie sobie, że ten głos pochodzi od nas samych, uświadomienie sobie tego to powstaie samoświadomości która już nie potrzebuje wiary we wszechmogącego boga.
Obce cywilizacje czy wogóle życie na innych planetach może rzeczywiście zburzyć domek z kart religii preracjonalnych ale dla ludzi oświeconych to będzie ogromny bodziec do rozwoju i może szybszego przeskoku społeczeństw na wyższe poziomy świadomości.
Nie jest możliwe aby w milairdach gwiazd w miliardach galaktyk była tylko jedna Ziemia na której tylko teraz istnije cywilizacja. Jest to tak mało prawdopodobne że trzeba to odrzucić. Niestety tak samo nieprawdopodobne jest spotkanie dwu cywilizacji. Cywilizacji było/jest/będzie wiele milionów na różnych planetach ale szansa, że dwie z nich się skontaktują jest jeszcze mniejsza niż to że istnieje i istniała tylko jedna cywilizacja. Te dwie pozornie sprzeczne tezy są prawdziwe, wystarczy chwilę zastanowić się nad liczbami: miliardy miliardów dwiazd oddalone od siebie o tysiące i miliony i miliardy lat świetlnych i wszechświat istnejący miliardy lat. 
Zostawmy jednak furtkę: jesli choć jedna cywilizacja przekroczyła ograniczenia czasu i przestrzeni: istnieje dłużej niż tysiące lat, istnieje miliony i milardy lat i opuściła swoją planetę to otwiera się pole dla spekulacji, ale ja już w nie nie wchodzę.
Pozdrawiam ludzi wolnych, oświeconych, świadomych i szukających prawdy. Pamiętajcie najważniejsza prawda jest w was samych największą tajemnica jesteście wy sami, to jak funkcjonuje wasze ciało w tym wasz umysł. największym wrogiem wolności jest lęk a jego głównym żródłem są kościoły i media.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>kilka słów/przemyslen ode mnie: Jak napisał Laxim wiara i religia to nie to samo. Wiara jest indywidualna i możnaby powiedzieć intymna, dotyczy człowieka, religia to element społęczny, socjologiczny i kulturowy. Wiara w boga jest atawizmem. W naturalnych warunkach 7 letnie dzieci przechodza przemianę &#8211; rodzi się umysł racjonalny i wszelkie wierzenie w rzeczy nadprzyrodzone znikają, jest to objaw konwergencji, to co przechodzimy jako dzieci w ciągu kilku lat przechodził nasz gatunek i nasi protoplaści przez tysiące lat rowoju mózgu homosapiens i wcześniejszych form. oznacza to że wiara w rzeczy nadprzyrodzone na jakimś etapie rozwoju naszego gatunku miała bardzo duże znaczenie, ale już od wielu tysięcy lat niema. dlaczego więc nadal dorośli ludzie wierzą w boga albo tak utrzymują (ja usłyszałem o bogu w I klasie podstawówki na religii więc dla mnie było juz za późno, choć bardzo chciałem to nigdy nie uwierzyłem w boga). Tu pojawia się wpływ religii jako instytucji. Indoktrynacja to podstawowe narzędzie. Najłatwiej złamać umysły dzieci, dlatego kościoły tak bardzo zabiegają o nauczanie religii.<br />
No ale o tym moge pisać godzianmi. Ważniejsze jest co ma zrobić oświecony człowiek, który &#8222;jest zmuszony&#8221;  żyć w otoczeniu ciemnoty religijnej. Walka nie ma sensu, wyśmiewanie religii też nie. Trzeba zaakceptować sytuację i pracą u podstaw powoli drążyć. Ludzi ślepych przez religię nie da sie tak poprostu uleczyć, przekonać, trzeba z nimi normalnie funkcjonować, zdecydowana większość jest ślepa tylko w tym jednym obszarze. Fanatyków trzeba unikać. Era Wodnika nadejdzie.<br />
A co to ma wspólnego z naszą &#8222;wiarą&#8221; przyrodzoną oraz z życiem pozaziemskim?<br />
Wierzenia Słowian trudno nazwać religią w takim sensie jak katolicyzm czy islam. Są one pozbawione absurdalnych tez i dogmatów, to raczej zbiór dobrych rad jak żyć, wynikają one z natury i harmonii i przedewszystkim są uiwersalne i zarazem lokalne. kościół Katolicki ma tylko jedno uniwersalne przykazanie miłości a wszystkie inne zasady sa już sztuczne, wtórne, a nie które wogóle nie sa uniwersalne i zupłenie nie dotyczą naszego obszaru kulturowego i geograficznego.<br />
Co staram sie powiedzieć. NAsi przodkowie słowianie stworzyli skomplikowanay system &#8222;wierzeń&#8221;, ale są one jawne, dla małych dzieci są one prawdziwe, dla dorosłych świadomych są one przypowieścią i dobrą radą. W religiach absurdalnych jak Katolicyzm utrzymuje się dorosłych celowo na poziomie świadomości 7 letnich dzieci. Takie religie są sprzeczne z naturą ogólnie i znaturalnym rozwojem człowieka.<br />
W tym sensie religia słowiańska jest filozofią jak buddyzm. Co to oznacza?, oznacza to, że to jest religia postracjonalna a nie preracjonalna. Oznacza to że wprowadzeie katolicyzmu cofnęło nas o dwie epoki? bo religie postracjonalne (oświecone) nie pojawiają się zaraz po preracjonalnych (religie dogmatyczne), pomiędzy nimi istnieje etap racjonalny, który własnie nadchodzi, niestety ma on kolor hedonistycznego lewicującego ateizmu, niestety wedle naukowców nie da się przejśc płynnie od religii prymitywnych jak katolicyzm czy islam do religii oświeconych. Ja sam staram się nie nzywac siebie ateistą, choć formalnie nim jestem. Ateistom odmawia się duchowości. A w moim mniemaniu człowiek oświecony (czyli nie życjący w ciemnoci religii prerracjonalnej takiej jak katolicyzm) ma dużo bogatsze życie duchowe. Natura idzie do przodu, więc skoro dawno temu powstała u naszych przodków wiara w siłę wyższą (w boga) i była ważnym krokiem w rozwoju naszego mózgu/umysłu a następnie ta wiara zniknęła, to znaczy że pojawiło się coś bardziej zaawansowanego na jej miejsce, to jest samoświadomość. Ludzie pierwotni wierzący w boga interpretowali swój wewnętrzny głos mówiący im co mają robić jako coś zewnętrznego &#8211; i to było źródło wiary, dalszy rozwój to uświadomienie sobie, że ten głos pochodzi od nas samych, uświadomienie sobie tego to powstaie samoświadomości która już nie potrzebuje wiary we wszechmogącego boga.<br />
Obce cywilizacje czy wogóle życie na innych planetach może rzeczywiście zburzyć domek z kart religii preracjonalnych ale dla ludzi oświeconych to będzie ogromny bodziec do rozwoju i może szybszego przeskoku społeczeństw na wyższe poziomy świadomości.<br />
Nie jest możliwe aby w milairdach gwiazd w miliardach galaktyk była tylko jedna Ziemia na której tylko teraz istnije cywilizacja. Jest to tak mało prawdopodobne że trzeba to odrzucić. Niestety tak samo nieprawdopodobne jest spotkanie dwu cywilizacji. Cywilizacji było/jest/będzie wiele milionów na różnych planetach ale szansa, że dwie z nich się skontaktują jest jeszcze mniejsza niż to że istnieje i istniała tylko jedna cywilizacja. Te dwie pozornie sprzeczne tezy są prawdziwe, wystarczy chwilę zastanowić się nad liczbami: miliardy miliardów dwiazd oddalone od siebie o tysiące i miliony i miliardy lat świetlnych i wszechświat istnejący miliardy lat.<br />
Zostawmy jednak furtkę: jesli choć jedna cywilizacja przekroczyła ograniczenia czasu i przestrzeni: istnieje dłużej niż tysiące lat, istnieje miliony i milardy lat i opuściła swoją planetę to otwiera się pole dla spekulacji, ale ja już w nie nie wchodzę.<br />
Pozdrawiam ludzi wolnych, oświeconych, świadomych i szukających prawdy. Pamiętajcie najważniejsza prawda jest w was samych największą tajemnica jesteście wy sami, to jak funkcjonuje wasze ciało w tym wasz umysł. największym wrogiem wolności jest lęk a jego głównym żródłem są kościoły i media.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Adam Smoliński		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2016/08/20/wakacyjnie-tajemnice-marsa/#comment-28123</link>

		<dc:creator><![CDATA[Adam Smoliński]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 23 Aug 2016 11:50:41 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=57619#comment-28123</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2016/08/20/wakacyjnie-tajemnice-marsa/#comment-28111&quot;&gt;Maciej H.&lt;/a&gt;.

Przede wszystkim zlikwidować instytucjonalne pasożytnicze religie, które niewolą ducha i ciało nieświadomych wyznawców, a przede wszystkim ich kieszenie.
Z innymi problemami ludzie sami sobie poradzą, bez podstępnych i chciwych pośredników boga/bogów.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2016/08/20/wakacyjnie-tajemnice-marsa/#comment-28111">Maciej H.</a>.</p>
<p>Przede wszystkim zlikwidować instytucjonalne pasożytnicze religie, które niewolą ducha i ciało nieświadomych wyznawców, a przede wszystkim ich kieszenie.<br />
Z innymi problemami ludzie sami sobie poradzą, bez podstępnych i chciwych pośredników boga/bogów.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Laxim		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2016/08/20/wakacyjnie-tajemnice-marsa/#comment-28117</link>

		<dc:creator><![CDATA[Laxim]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 23 Aug 2016 07:28:17 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=57619#comment-28117</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2016/08/20/wakacyjnie-tajemnice-marsa/#comment-28111&quot;&gt;Maciej H.&lt;/a&gt;.

.ad fontes:  A religia zapewne łyknie to bez mrugnięcia przysłowiowym okiem – wytrychy takie jak „zwierzęta pozaziemskie”, „trudno stwierdzić jednoznacznie świadomość i/lub inteligencję” załatają wielką czarną dziurę niespójności równie skutecznie jak wobec innych problemów logicznych. Z innej jednak strony, religie zapewne są społeczeństwom potrzebne.
Szanowny Panie Macieju, wielkie zapewne te słowa, jednakże skażone doktryną, złą logiką gdyż owa suma logiczna daje wynik - ludzie bez religia przeżyją, religie bez ludzi nie. Inacząc na oslep jako zwierzeta, stoworzone homo sapiens zawsze dążyło do tego by tworzyć grupy, wspólny morfem - to jest spadek dziedziczny, nabyty a nie narzucony. 
Jednakże, jak piszesz - zawsze znajdzie się jakaś gadzina, która kosztem innych będzie dążyła do bycia nad innymi, i żyła na koszt innych - to jest owa religia ( nawet korporacyjny materializm). Pasożytnictwo to wynik błednego sprzężenia zwrotnego - w skali kosmosu to mikrosekundy ale algortym naprawczy został już wysłany - i wynik jest znany!
Co do empatii - zgoda, co do altruizmu - niestety zostało zmienione znaczenia i dla wielu z nas ma inne znaczenie - bardziej wymowne - nie bądźcie łosiem - więc się nie zgodzę. Jednostka jest ważną składową molekułą społęczną, albo coś ją przyciąga albo coś ją odpycha - to jest naturalny proces a próba zabawy w &quot;łączenia się&quot; jest zgoła zdana na upadek. 
Religia nie ma nic wspólnego z wiarą - prosze to zapamietać - to polityka, a politycy nigdy prawdy nie powiedzą, powiedzą że kochają swoją ojczyznę - ale nie powiedzą jaką - i proszę się zastanowić czemu tak jest. 
Są dwa rozwiązania tej zagadki socjotechniki - wszystkie mają źródła w doktrynie. Bat i marchewka - jak apartheid.
Prosze i przedstawiłem Panu drugą stronę medalu - lecz wymiarów fizycznych mamy trzy.
Nie ma segregacji rasowej i poniżania, ale nie ma też łączenia na siłe kultur i narzucania innym. Różnorodność jest ważna, ale musi mieć jeden wspólny ośrodek, wspólny zbiór, -to co reprezentuje teraz łunia to mrzonki i ułuda. Duke to ładnie opisuje.
Każda kultura jest przypisana dziedzicznie to ziem, a każda forma tworzenia multi kulti to nic innego jak inna twarz apartheidu - zrozumienie tej sprzeczeności to podstawa prowadzenia nie polityki, a wizji Wolnych Narodów. Pomagać owszem, ale trzymać na dystans świat który nie należy kulturowo do Nas. 
Tutaj Panie Macieju, to tylko forma, treść i obraz do stworzenia Nowego Podejścia do Oyczyzny, to forma plewienia  ziem zarośnietych obcą religią, i rekultywowania jej jak i ugorów. Spojrzenia szerzej, i w nadmiarze - oddanie części tego co powoduje nadurodzaj PrzyRodzie, gdyż ona i tylko ona, jako warunek konieczny i wystarczający jest wstanie wyregulować swoje funkcje życiowe. Jesteśmy cześcią Jej, jako dzieci z jej łona, a religie to owe pasożyty - Przyroda je zwalcza i je zwalczy. Proszę spojrzeć co się działo podczas wizyty jezuity i masona w Polsce na SDM. Mysli Pan, że to przypadek...... to nawet nie złosliwość, tylko praw(e)da zadziałała, Slowiański gen się budzi, otwiera drzwi, i ludzie wychodzą na szerokie horyzontu - to co się dzieje w Polsce, i nie tylko Panie Macieju - to jak pękanie milionów jajek i wypływ narybku do urodzajnych wód. Wodnik - wyłowi te najwartościowsze, a reszte zostawi  - ma 2400 lat na to!!!!
Cześć i Sława Przodkom]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2016/08/20/wakacyjnie-tajemnice-marsa/#comment-28111">Maciej H.</a>.</p>
<p>.ad fontes:  A religia zapewne łyknie to bez mrugnięcia przysłowiowym okiem – wytrychy takie jak „zwierzęta pozaziemskie”, „trudno stwierdzić jednoznacznie świadomość i/lub inteligencję” załatają wielką czarną dziurę niespójności równie skutecznie jak wobec innych problemów logicznych. Z innej jednak strony, religie zapewne są społeczeństwom potrzebne.<br />
Szanowny Panie Macieju, wielkie zapewne te słowa, jednakże skażone doktryną, złą logiką gdyż owa suma logiczna daje wynik &#8211; ludzie bez religia przeżyją, religie bez ludzi nie. Inacząc na oslep jako zwierzeta, stoworzone homo sapiens zawsze dążyło do tego by tworzyć grupy, wspólny morfem &#8211; to jest spadek dziedziczny, nabyty a nie narzucony.<br />
Jednakże, jak piszesz &#8211; zawsze znajdzie się jakaś gadzina, która kosztem innych będzie dążyła do bycia nad innymi, i żyła na koszt innych &#8211; to jest owa religia ( nawet korporacyjny materializm). Pasożytnictwo to wynik błednego sprzężenia zwrotnego &#8211; w skali kosmosu to mikrosekundy ale algortym naprawczy został już wysłany &#8211; i wynik jest znany!<br />
Co do empatii &#8211; zgoda, co do altruizmu &#8211; niestety zostało zmienione znaczenia i dla wielu z nas ma inne znaczenie &#8211; bardziej wymowne &#8211; nie bądźcie łosiem &#8211; więc się nie zgodzę. Jednostka jest ważną składową molekułą społęczną, albo coś ją przyciąga albo coś ją odpycha &#8211; to jest naturalny proces a próba zabawy w &#8222;łączenia się&#8221; jest zgoła zdana na upadek.<br />
Religia nie ma nic wspólnego z wiarą &#8211; prosze to zapamietać &#8211; to polityka, a politycy nigdy prawdy nie powiedzą, powiedzą że kochają swoją ojczyznę &#8211; ale nie powiedzą jaką &#8211; i proszę się zastanowić czemu tak jest.<br />
Są dwa rozwiązania tej zagadki socjotechniki &#8211; wszystkie mają źródła w doktrynie. Bat i marchewka &#8211; jak apartheid.<br />
Prosze i przedstawiłem Panu drugą stronę medalu &#8211; lecz wymiarów fizycznych mamy trzy.<br />
Nie ma segregacji rasowej i poniżania, ale nie ma też łączenia na siłe kultur i narzucania innym. Różnorodność jest ważna, ale musi mieć jeden wspólny ośrodek, wspólny zbiór, -to co reprezentuje teraz łunia to mrzonki i ułuda. Duke to ładnie opisuje.<br />
Każda kultura jest przypisana dziedzicznie to ziem, a każda forma tworzenia multi kulti to nic innego jak inna twarz apartheidu &#8211; zrozumienie tej sprzeczeności to podstawa prowadzenia nie polityki, a wizji Wolnych Narodów. Pomagać owszem, ale trzymać na dystans świat który nie należy kulturowo do Nas.<br />
Tutaj Panie Macieju, to tylko forma, treść i obraz do stworzenia Nowego Podejścia do Oyczyzny, to forma plewienia  ziem zarośnietych obcą religią, i rekultywowania jej jak i ugorów. Spojrzenia szerzej, i w nadmiarze &#8211; oddanie części tego co powoduje nadurodzaj PrzyRodzie, gdyż ona i tylko ona, jako warunek konieczny i wystarczający jest wstanie wyregulować swoje funkcje życiowe. Jesteśmy cześcią Jej, jako dzieci z jej łona, a religie to owe pasożyty &#8211; Przyroda je zwalcza i je zwalczy. Proszę spojrzeć co się działo podczas wizyty jezuity i masona w Polsce na SDM. Mysli Pan, że to przypadek&#8230;&#8230; to nawet nie złosliwość, tylko praw(e)da zadziałała, Slowiański gen się budzi, otwiera drzwi, i ludzie wychodzą na szerokie horyzontu &#8211; to co się dzieje w Polsce, i nie tylko Panie Macieju &#8211; to jak pękanie milionów jajek i wypływ narybku do urodzajnych wód. Wodnik &#8211; wyłowi te najwartościowsze, a reszte zostawi  &#8211; ma 2400 lat na to!!!!<br />
Cześć i Sława Przodkom</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Maciej H.		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2016/08/20/wakacyjnie-tajemnice-marsa/#comment-28111</link>

		<dc:creator><![CDATA[Maciej H.]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 22 Aug 2016 21:26:11 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=57619#comment-28111</guid>

					<description><![CDATA[@Adam Smoliński: Wielkie słowa. Obawiam się, że odkrycie życia poza Ziemią nie wywoła żadnego globalnego szoku - większość ludzi będzie miała to w poważaniu. Jest w końcu tyle ważniejszych kwestii. A religia zapewne łyknie to bez mrugnięcia przysłowiowym okiem - wytrychy takie jak &quot;zwierzęta pozaziemskie&quot;, &quot;trudno stwierdzić jednoznacznie świadomość i/lub inteligencję&quot; załatają wielką czarną dziurę niespójności równie skutecznie jak wobec innych problemów logicznych. Z innej jednak strony, religie zapewne są społeczeństwom potrzebne (nawet uwzględniajac koszt &quot;hamowania postępu&quot; i wojen religinych) - inaczej społeczeństwa by się ich dawno pozbyły. Prawdopodobnie globalnie przynoszą ogromne oszczędności energetyczne (dzięki ukrócaniu dumania nad wieloma problemami) i zdrowotne (efekt placebo wynikajacy z wiary, że ktoś nam pomoże, który działa nawet jeśli rolę szamana-znachora przejęła niezrozumiała, niewidzialna ręka tego w którego pomocną dłoń ktoś akurat wierzy: Stwórcy, Natury czy Nauki). 

Zamiast czepiac się wielkich słów i odległych miejsc lepiej zatroszczyć się na poważnie o inne gatunki żyjące na Ziemi, zrozumieć ich potrzeby i zadbać o ich (a przy okazji nasze) środowsko. Może bardziej systematycznie wspomóc ich rozwój by się potem czegoś nowego od nich nauczyć? A może zająć się rozwojem etyki grup społecznych - obecnie im większa grupa tym bardziej bezwładna, mniej inteligentna oraz bardziej egoistyczna i bezwzględna. Jednostki bywają i inteligentne i altruistyczne, rodziny niekiedy też są ok, ale kilkutysięczne korporacje często reprezentują co najwyżej poziom kilkuletnich dzieci, które jeśli np. dorwą się do czekolady to niekontrolowane napchają się ile wlezie, upaprzą wszystko dookoła i potem jeszcze udają, że nikt nie nabrudził, a jeśli już - to nie one. Odpowiednio wieksze grupy - narody, czy wreszcie cała ludzkość zachowują się w wielu aspektach jak bakterie czy wirusy. I chyba nie jedynymi powodami tego są rozmycie odpowiedzialności i problemy z komunikacją. Zdaje się, że choćby częściowe rozwiązanie tych problemów pchęło by nas w rozwoju co najmniej mocno. A na razie jest jak jest, i pewnie dobrze, że taka czy inna religia hamuje to i owo - bo zapewne hamuje to co mogło by nam się mocno odbić czkawką, nawet jeśli to często także technologia. Może więc najpierw popracować nad pokorą, cierpliwością i empatią by potem móc się spokojnie cieszyć z reaktorów termojądrowych, krzemowych braci w rozumie czy napędów podświetlnych. Trzeba zachować równowagę, by się nie potykać. 

A Panu Białczyńskiemu przy okazji serdecznie dziękuję za wiele jego utworów pisanych i innych wytworów. Szczególnie za &quot;Zakaz wjazdu&quot;. Pozdrawiam.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>@Adam Smoliński: Wielkie słowa. Obawiam się, że odkrycie życia poza Ziemią nie wywoła żadnego globalnego szoku &#8211; większość ludzi będzie miała to w poważaniu. Jest w końcu tyle ważniejszych kwestii. A religia zapewne łyknie to bez mrugnięcia przysłowiowym okiem &#8211; wytrychy takie jak &#8222;zwierzęta pozaziemskie&#8221;, &#8222;trudno stwierdzić jednoznacznie świadomość i/lub inteligencję&#8221; załatają wielką czarną dziurę niespójności równie skutecznie jak wobec innych problemów logicznych. Z innej jednak strony, religie zapewne są społeczeństwom potrzebne (nawet uwzględniajac koszt &#8222;hamowania postępu&#8221; i wojen religinych) &#8211; inaczej społeczeństwa by się ich dawno pozbyły. Prawdopodobnie globalnie przynoszą ogromne oszczędności energetyczne (dzięki ukrócaniu dumania nad wieloma problemami) i zdrowotne (efekt placebo wynikajacy z wiary, że ktoś nam pomoże, który działa nawet jeśli rolę szamana-znachora przejęła niezrozumiała, niewidzialna ręka tego w którego pomocną dłoń ktoś akurat wierzy: Stwórcy, Natury czy Nauki). </p>
<p>Zamiast czepiac się wielkich słów i odległych miejsc lepiej zatroszczyć się na poważnie o inne gatunki żyjące na Ziemi, zrozumieć ich potrzeby i zadbać o ich (a przy okazji nasze) środowsko. Może bardziej systematycznie wspomóc ich rozwój by się potem czegoś nowego od nich nauczyć? A może zająć się rozwojem etyki grup społecznych &#8211; obecnie im większa grupa tym bardziej bezwładna, mniej inteligentna oraz bardziej egoistyczna i bezwzględna. Jednostki bywają i inteligentne i altruistyczne, rodziny niekiedy też są ok, ale kilkutysięczne korporacje często reprezentują co najwyżej poziom kilkuletnich dzieci, które jeśli np. dorwą się do czekolady to niekontrolowane napchają się ile wlezie, upaprzą wszystko dookoła i potem jeszcze udają, że nikt nie nabrudził, a jeśli już &#8211; to nie one. Odpowiednio wieksze grupy &#8211; narody, czy wreszcie cała ludzkość zachowują się w wielu aspektach jak bakterie czy wirusy. I chyba nie jedynymi powodami tego są rozmycie odpowiedzialności i problemy z komunikacją. Zdaje się, że choćby częściowe rozwiązanie tych problemów pchęło by nas w rozwoju co najmniej mocno. A na razie jest jak jest, i pewnie dobrze, że taka czy inna religia hamuje to i owo &#8211; bo zapewne hamuje to co mogło by nam się mocno odbić czkawką, nawet jeśli to często także technologia. Może więc najpierw popracować nad pokorą, cierpliwością i empatią by potem móc się spokojnie cieszyć z reaktorów termojądrowych, krzemowych braci w rozumie czy napędów podświetlnych. Trzeba zachować równowagę, by się nie potykać. </p>
<p>A Panu Białczyńskiemu przy okazji serdecznie dziękuję za wiele jego utworów pisanych i innych wytworów. Szczególnie za &#8222;Zakaz wjazdu&#8221;. Pozdrawiam.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: hwsievers		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2016/08/20/wakacyjnie-tajemnice-marsa/#comment-28073</link>

		<dc:creator><![CDATA[hwsievers]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 20 Aug 2016 14:43:57 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=57619#comment-28073</guid>

					<description><![CDATA[niemieckie obozy koncentracyjne  sa &quot; Polskie &quot;,poniewaz zbudowano je na Polskiej Ziemi? . ale dziedictwo POLSKIE na Ziemiach Rzeczpospolitej to jest ukrainskie,niemieckie...!? ...!!!! Wystarczajaco klarowne stwierdzenie  wypowidzi wladz-ministerstwa dziedzictwa NARODOWEGO wskazuja na to kto jest in charge!&quot; nad mniej wartosciowym&quot; Narodem Polskim.Do Pracy Rodacy,mamy moc do zrobienia aby odkrecic Nasza Zeczywistosc i Historie Przeszla ,Terazniejsza maszerujac zwartym szykiem w Przyszlosc,bo przyszlosc jest TERAZ,juz slowa ktore pisze sa przeszloscia.!jak wazne jest TERAZ-PRZYSZLOSC i PRZESZLOSC TO JEDYNA TRWALA PODSTAWA,a moment TERAZ to najwazniejszy moment w historii,on bowiem buduje przyszlosc.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>niemieckie obozy koncentracyjne  sa &#8221; Polskie &#8222;,poniewaz zbudowano je na Polskiej Ziemi? . ale dziedictwo POLSKIE na Ziemiach Rzeczpospolitej to jest ukrainskie,niemieckie&#8230;!? &#8230;!!!! Wystarczajaco klarowne stwierdzenie  wypowidzi wladz-ministerstwa dziedzictwa NARODOWEGO wskazuja na to kto jest in charge!&#8221; nad mniej wartosciowym&#8221; Narodem Polskim.Do Pracy Rodacy,mamy moc do zrobienia aby odkrecic Nasza Zeczywistosc i Historie Przeszla ,Terazniejsza maszerujac zwartym szykiem w Przyszlosc,bo przyszlosc jest TERAZ,juz slowa ktore pisze sa przeszloscia.!jak wazne jest TERAZ-PRZYSZLOSC i PRZESZLOSC TO JEDYNA TRWALA PODSTAWA,a moment TERAZ to najwazniejszy moment w historii,on bowiem buduje przyszlosc.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: hwsievers		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2016/08/20/wakacyjnie-tajemnice-marsa/#comment-28072</link>

		<dc:creator><![CDATA[hwsievers]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 20 Aug 2016 14:26:23 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=57619#comment-28072</guid>

					<description><![CDATA[Obowiazkowo w szkolach lub indywidualnie,uczyc sie i dzieci jezykow sasiadow-niemieckiego,ukrainskiegi,litewskiego lotewskiego,rosyjskiego.Tak jak Holandia od szkoly podstawowej ucza sie angielskiego,francuskiego,niemieckiego.Wowczas komunikacja bedzie otwarta i pokazemy ze mamy zwiazki historyczne i szanujemy ich tradycje.Kosztuje niewiele a efekty wielkie.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Obowiazkowo w szkolach lub indywidualnie,uczyc sie i dzieci jezykow sasiadow-niemieckiego,ukrainskiegi,litewskiego lotewskiego,rosyjskiego.Tak jak Holandia od szkoly podstawowej ucza sie angielskiego,francuskiego,niemieckiego.Wowczas komunikacja bedzie otwarta i pokazemy ze mamy zwiazki historyczne i szanujemy ich tradycje.Kosztuje niewiele a efekty wielkie.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Adam Smoliński		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2016/08/20/wakacyjnie-tajemnice-marsa/#comment-28068</link>

		<dc:creator><![CDATA[Adam Smoliński]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 20 Aug 2016 12:43:09 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=57619#comment-28068</guid>

					<description><![CDATA[Problemem nie jest sam Mars, ani sposób jak tam dolecieć. Podstawowy problem jest ukryty gdzieś indziej. To, co z tego wyniknie.
Jeżeli okaże się, że lądując na Marsie, naukowcy odkryją niezaprzeczalne dowody na istnienie życia w kosmosie, po za Ziemią, to będzie to szok dla ludzkości, a zwłaszcza szok religijny. Wszystkie wielkie religie świata upadną, bo opierają się na centralizmie Ziemi, jako osi zainteresowania boga.
Upadnie mit, że człowiek jest szczytem twórczości boga.
Nie NASA jest hamulcowym postępu, lecz wielkie religie świata, którym nie odpowiada rozwój intelektualny ludzkości.
Człowiek o wysokiej świadomości natychmiast zauważa, że kasta kapłańska w wierze jest pasożytniczą, zaś sama religia jest instytucją służącą do pasożytniczego wyzysku nieświadomych wiernych.
To wielkie religie świata były i są zawsze hamulcowymi rozwoju ludzkości. Widać to w całych dziejach świata.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Problemem nie jest sam Mars, ani sposób jak tam dolecieć. Podstawowy problem jest ukryty gdzieś indziej. To, co z tego wyniknie.<br />
Jeżeli okaże się, że lądując na Marsie, naukowcy odkryją niezaprzeczalne dowody na istnienie życia w kosmosie, po za Ziemią, to będzie to szok dla ludzkości, a zwłaszcza szok religijny. Wszystkie wielkie religie świata upadną, bo opierają się na centralizmie Ziemi, jako osi zainteresowania boga.<br />
Upadnie mit, że człowiek jest szczytem twórczości boga.<br />
Nie NASA jest hamulcowym postępu, lecz wielkie religie świata, którym nie odpowiada rozwój intelektualny ludzkości.<br />
Człowiek o wysokiej świadomości natychmiast zauważa, że kasta kapłańska w wierze jest pasożytniczą, zaś sama religia jest instytucją służącą do pasożytniczego wyzysku nieświadomych wiernych.<br />
To wielkie religie świata były i są zawsze hamulcowymi rozwoju ludzkości. Widać to w całych dziejach świata.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
