<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Wielki sukces Rosji Putina AD 2016!	</title>
	<atom:link href="https://bialczynski.pl/2016/05/19/wielki-sukces-rosji-putina-ad-2016/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://bialczynski.pl/2016/05/19/wielki-sukces-rosji-putina-ad-2016/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=wielki-sukces-rosji-putina-ad-2016</link>
	<description>oficjalna strona Czesława Białczyńskiego</description>
	<lastBuildDate>Tue, 03 Apr 2018 15:24:10 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.7.4</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: Juruś		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2016/05/19/wielki-sukces-rosji-putina-ad-2016/#comment-31965</link>

		<dc:creator><![CDATA[Juruś]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 06 Jan 2017 01:41:07 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=58618#comment-31965</guid>

					<description><![CDATA[Przykład wypowiedzi putinowskiego trolla z Pana bloga: 
Nie dzielcie tak skóry na niedźwiedziu, bo takie żydki Chodorkowskie tylko ajwaj wołają.
Macie może pomysł jak rozłupać Niemcy i ten ich wielki korporacyjny przemysł coraz bardziej kroczący na wschód z tym ich starym planem budowy MittelEuropy?
Ruskie są już tak słabe, że nawet nie mają na tyle wojska, żeby przypilnować azjatyckich granic.
Ciągły bełkot o Putinie, a prawdziwe zagrożenie dla nas jak zwykle z Niemiec i bankierskiego przemysłu.&quot;]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Przykład wypowiedzi putinowskiego trolla z Pana bloga:<br />
Nie dzielcie tak skóry na niedźwiedziu, bo takie żydki Chodorkowskie tylko ajwaj wołają.<br />
Macie może pomysł jak rozłupać Niemcy i ten ich wielki korporacyjny przemysł coraz bardziej kroczący na wschód z tym ich starym planem budowy MittelEuropy?<br />
Ruskie są już tak słabe, że nawet nie mają na tyle wojska, żeby przypilnować azjatyckich granic.<br />
Ciągły bełkot o Putinie, a prawdziwe zagrożenie dla nas jak zwykle z Niemiec i bankierskiego przemysłu.&#8221;</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Juruś		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2016/05/19/wielki-sukces-rosji-putina-ad-2016/#comment-31964</link>

		<dc:creator><![CDATA[Juruś]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 06 Jan 2017 01:32:12 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=58618#comment-31964</guid>

					<description><![CDATA[Dobrze, że Pan przejrzał na oczy, odnośnie putinowskiej Rosji. Jeszcze parę lat temu nie było to u Pana tak oczywiste. Proszę tylko mniej tych wrzutek o &quot;banksterach&quot; - to jest kolejny straszak putinowskiej propagandy.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dobrze, że Pan przejrzał na oczy, odnośnie putinowskiej Rosji. Jeszcze parę lat temu nie było to u Pana tak oczywiste. Proszę tylko mniej tych wrzutek o &#8222;banksterach&#8221; &#8211; to jest kolejny straszak putinowskiej propagandy.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Białczyński		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2016/05/19/wielki-sukces-rosji-putina-ad-2016/#comment-27664</link>

		<dc:creator><![CDATA[Białczyński]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 02 Aug 2016 08:00:45 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=58618#comment-27664</guid>

					<description><![CDATA[Coraz więcej biedy w Rosji

Dodano: 02.08.2016 [07:49]
Coraz więcej biedy w Rosji - niezalezna.pl	

Rosjanie biednieją w coraz szybszym tempie. Co piątej rodzinie nie wystarcza pieniędzy nawet na jedzenie – wynika z raportu Narodowego Uniwersytetu Badawczego opisanego przez „Moskiewskiego Komsomolca”. Do podobnych wniosków doszedł kilka miesięcy temu Bank Światowy. – Tempo szerzenia się biedy w Rosji jest największe od lat – napisał w swoim raporcie.

Według „Moskiewskiego Komsomolca” w badaniu przeprowadzonym przez Narodowy Uniwersytet Badawczy 41 proc. Rosjan zadeklarowało wysoki stopień ubóstwa. Co drugi badany twierdzi, że jego zarobki nie wystarczają na nowe ubrania, a co piąty, że brakuje mu na jedzenie. Gazeta wyliczyła, że bieda w mniejszym lub większym stopniu dotyka aż 56 mln Rosjan. Prawdopodobnie połowa z tej liczby to osoby, które znalazły się poniżej granicy ubóstwa.

Rok temu wicepremier Olga Gołodiec, odpowiadająca w rządzie za problemy socjalne, niespodziewanie ogłosiła, że liczba osób oficjalnie uznanych za ubogie wzrosła do blisko 23 mln. Chyba nie spodobało się to najważniejszym osobom w państwie, bo po kilku miesiącach rząd obniżył minimum socjalne. Dzięki tej sztuczce w styczniu 2016 r. Rosstat, czyli Federalna Służba Statystyki Państwowej, mógł ogłosić, że Rosjan żyjących poniżej granicy ubóstwa jest znacznie mniej, bo tylko 19,2 mln.

Dziś oficjalna granica ubóstwa w Rosji to miesięczny dochód poniżej 9,5 tys. rubli (530 zł) na osobę. Składają się na nią ceny dóbr i usług stanowiących niezbędne do przeżycia minimum. Wśród nich są obowiązkowe opłaty komunalne, podatki, lekarstwa, wydatki na odzież oraz na niezbędne produkty spożywcze. Ponieważ na te ostatnie, czyli jedzenie, przeznaczona jest blisko połowa minimalnego dochodu, oznacza to, że można na nie wydać nie więcej niż 8 zł dziennie. 

Więcej w dzisiejszej &quot;Gazecie Polskiej Codziennie&quot;.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Coraz więcej biedy w Rosji</p>
<p>Dodano: 02.08.2016 [07:49]<br />
Coraz więcej biedy w Rosji &#8211; niezalezna.pl	</p>
<p>Rosjanie biednieją w coraz szybszym tempie. Co piątej rodzinie nie wystarcza pieniędzy nawet na jedzenie – wynika z raportu Narodowego Uniwersytetu Badawczego opisanego przez „Moskiewskiego Komsomolca”. Do podobnych wniosków doszedł kilka miesięcy temu Bank Światowy. – Tempo szerzenia się biedy w Rosji jest największe od lat – napisał w swoim raporcie.</p>
<p>Według „Moskiewskiego Komsomolca” w badaniu przeprowadzonym przez Narodowy Uniwersytet Badawczy 41 proc. Rosjan zadeklarowało wysoki stopień ubóstwa. Co drugi badany twierdzi, że jego zarobki nie wystarczają na nowe ubrania, a co piąty, że brakuje mu na jedzenie. Gazeta wyliczyła, że bieda w mniejszym lub większym stopniu dotyka aż 56 mln Rosjan. Prawdopodobnie połowa z tej liczby to osoby, które znalazły się poniżej granicy ubóstwa.</p>
<p>Rok temu wicepremier Olga Gołodiec, odpowiadająca w rządzie za problemy socjalne, niespodziewanie ogłosiła, że liczba osób oficjalnie uznanych za ubogie wzrosła do blisko 23 mln. Chyba nie spodobało się to najważniejszym osobom w państwie, bo po kilku miesiącach rząd obniżył minimum socjalne. Dzięki tej sztuczce w styczniu 2016 r. Rosstat, czyli Federalna Służba Statystyki Państwowej, mógł ogłosić, że Rosjan żyjących poniżej granicy ubóstwa jest znacznie mniej, bo tylko 19,2 mln.</p>
<p>Dziś oficjalna granica ubóstwa w Rosji to miesięczny dochód poniżej 9,5 tys. rubli (530 zł) na osobę. Składają się na nią ceny dóbr i usług stanowiących niezbędne do przeżycia minimum. Wśród nich są obowiązkowe opłaty komunalne, podatki, lekarstwa, wydatki na odzież oraz na niezbędne produkty spożywcze. Ponieważ na te ostatnie, czyli jedzenie, przeznaczona jest blisko połowa minimalnego dochodu, oznacza to, że można na nie wydać nie więcej niż 8 zł dziennie. </p>
<p>Więcej w dzisiejszej &#8222;Gazecie Polskiej Codziennie&#8221;.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: brader74		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2016/05/19/wielki-sukces-rosji-putina-ad-2016/#comment-27631</link>

		<dc:creator><![CDATA[brader74]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 01 Aug 2016 14:04:54 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=58618#comment-27631</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2016/05/19/wielki-sukces-rosji-putina-ad-2016/#comment-27605&quot;&gt;Białczyński&lt;/a&gt;.

No cóż......już w doktrynie Brzezińskiego było, aby wywołać wojnę z Rosją, POLSKIMI rękoma i na POLSKIEJ  ziemi.....Kukliński nas przed tym chciał ustrzec. Mówią, że Brzeziński to podobno Polak....powinno chyba być &quot;polak&quot;, ale farbowany. Najgorsze jest to, że Rosjan -okupantów pozbyliśmy się w 92r? chyba. a teraz zapraszamy kolejnych......którzy bez naszej kontroli mogą wywołać konflikt.
Najlepiej było to widać na ostatnich ćwiczeniach &quot;Anakonda&quot;. Wszyscy w kamizelkach z odbiornikami laserowymi z nadajnikami na bronii......a Amerykanie....zdobywają most w....kamuflażu na twarzach, bez systemów symulacyjnych......ciekaw jestem, co mieli w magazynkach, bo zdaje się, że chyba nie ślepą amunicję. Najlepsze, że nawet w prasie branżowej zauważoną tą &quot;dziwną&quot; różnicę w wyposażeniu. Można zadać pytanie, jakie dostali rozkazy, gdy opuszczali koszary......]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2016/05/19/wielki-sukces-rosji-putina-ad-2016/#comment-27605">Białczyński</a>.</p>
<p>No cóż&#8230;&#8230;już w doktrynie Brzezińskiego było, aby wywołać wojnę z Rosją, POLSKIMI rękoma i na POLSKIEJ  ziemi&#8230;..Kukliński nas przed tym chciał ustrzec. Mówią, że Brzeziński to podobno Polak&#8230;.powinno chyba być &#8222;polak&#8221;, ale farbowany. Najgorsze jest to, że Rosjan -okupantów pozbyliśmy się w 92r? chyba. a teraz zapraszamy kolejnych&#8230;&#8230;którzy bez naszej kontroli mogą wywołać konflikt.<br />
Najlepiej było to widać na ostatnich ćwiczeniach &#8222;Anakonda&#8221;. Wszyscy w kamizelkach z odbiornikami laserowymi z nadajnikami na bronii&#8230;&#8230;a Amerykanie&#8230;.zdobywają most w&#8230;.kamuflażu na twarzach, bez systemów symulacyjnych&#8230;&#8230;ciekaw jestem, co mieli w magazynkach, bo zdaje się, że chyba nie ślepą amunicję. Najlepsze, że nawet w prasie branżowej zauważoną tą &#8222;dziwną&#8221; różnicę w wyposażeniu. Można zadać pytanie, jakie dostali rozkazy, gdy opuszczali koszary&#8230;&#8230;</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Białczyński		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2016/05/19/wielki-sukces-rosji-putina-ad-2016/#comment-27605</link>

		<dc:creator><![CDATA[Białczyński]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 31 Jul 2016 07:48:22 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=58618#comment-27605</guid>

					<description><![CDATA[Gen. Richard Shirreff: raport Atlantic Council to nie propaganda
Kamil Turecki Redaktor Onet Wiadomości


- To nie propaganda. To trzeźwa analiza potencjalnego zagrożenia stwarzanego przez rewanżystowską Rosję - mówi w rozmowie z Onetem gen. Richard Shirreff, współautor raportu Atlantic Council, którego treść wzbudziła wiele kontrowersji. Czytamy w nim, że NATO musi się przygotować na rosyjską inwazję a Kreml może zaatakować m.in. Polskę &quot;z dnia na dzień&quot;.


Celem Stanów Zjednoczonych powinna być poprawa zdolności obronnych NATO i wysłanie większej ilości broni do Europy Środkowo-Wschodniej w celu powstrzymania Moskwy – przekonuje amerykański think tank Atlantic Council w 25-stronnicowym dokumencie pt. &quot;Zbroić się, aby odstraszyć. Jak Polska i NATO powinny kontrować odradzającą się Rosję&quot;.

Jego autorem jest m.in. gen. Sir Richard Schirreff. W latach 2011-2014 Brytyjczyk był Naczelnym Dowódcą Sojuszniczych Sil Europy (SHAPE). W 2016 roku Shirreff opublikował książkę zatytułowaną &quot;2017: Wojna z Rosją&quot;. Zgodnie z opisanym w niej scenariuszem Rosja może łatwo zaatakować kraje bałtyckie, a wojna między Rosją a NATO jest możliwa.

Atlantic Council: NATO musi się przygotować na rosyjską inwazję

Zobacz więcej

Kamil Turecki: Treść raportu Atlantic Council okazała się w Polsce bardzo kontrowersyjna. Mogliśmy przeczytać komentarze, że jego autorzy są finansowani przez Amerykanów bądź Zachód za promowanie, pozwolę sobie zacytować, &quot;zachodniej propagandy, która doprowadzi do wojny&quot;. Próbując omówić raport, nawet ja zostałem o to oskarżony.

Gen. Sir Richard Shirreff: Nic bardziej mylnego. Ani ja, ani współautor dokumentu nie otrzymaliśmy ani grosza zapłaty od żadnej organizacji, by stworzyć taki raport. To nie jest propaganda. To ostrożna, poważna i trzeźwa analiza potencjalnego zagrożenia stwarzanego przez rewanżystowską Rosję.

Prawdę mówiąc, nawet ja byłem trochę zaskoczony, że tak popularny ośrodek badawczy, jakim jest Atlantic Council, opublikował tego typu raport. Raport, którego retoryka nie pozostawia złudzeń – to Rosja ponosi winę za niebezpieczną sytuację na świecie. Czy naprawdę pan uważa, że Putin może zmienić zdanie &quot;z dnia na dzień&quot;?

Rosyjska inwazja na Gruzję w 2008 roku i inwazja Władimira Putina na Krym i Ukrainę pokazały, że rosyjski prezydent jest bezwzględnym oportunistą zdolnym do podejmowania szybkich decyzji, jeśli tylko wierzy, że leży to w jego interesie i Rosji. Wykazał również pogardę dla prawa międzynarodowego.

Czasami jednak mówi się, że to NATO ponosi winę za podsycanie napięć w świecie i prowokowanie Rosji, ponieważ Sojusz jest coraz bliżej i bliżej rosyjskiej strefy wpływów. Tego rodzaju głos można usłyszeć w europejskich społeczeństwach. Słusznie?

NATO jest sojuszem obronnym, którego celem jest nic innego jak ochrona przestrzeni powietrznej, terytorium i morskich linii komunikacyjnych państw członkowskich. Jest to absolutnie słuszne, że miłujące wolność i demokratyczne kraje takie jak Polska, Estonia, Łotwa i Litwa spełniły kryteria członkostwa i zostały dopuszczone do NATO. Pana stwierdzenie o &quot;rosyjskiej strefy wpływów&quot; to niezwykły komentarz sugerujący cesarskie prawo Rosji do zwierzchnictwa nad terytorium pozostającym w jej bezpośrednim sąsiedztwie. Lepiej lub gorzej, ale przed 2014 rokiem NATO wytrwale budowało strategiczne partnerstwo z Rosją - na podstawie tego, że wiele zagrożeń dla bezpieczeństwa Rosji okazało się być zagrożeniami również dla Sojuszu. Rosyjska inwazja na Krym i na Ukrainę oraz pogarda Putina dla prawa międzynarodowego pokazuje, że Rosja jest de facto strategicznym przeciwnikiem.

Pana adwersarze twierdzą, to tego typu raporty nie powinny być dostępne dla opinii publicznej, ale winny być tworzone jedynie dla decydentów tylko dlatego, że w przeciwnym razie sprawiają, że ludzie zaczynają się bać - zwłaszcza w niespokojnym świecie, w którym przyszło nam żyć.

Owszem, żyjemy w niebezpiecznym świecie i nie powinniśmy tych niebezpieczeństw ukrywać. Znacznie lepiej podkreślać zagrożenia niż zachowywać się jak struś chowający głowę w piasek. Demokracja polega na zapewnieniu, że obywatele, z którymi władza koegzystuje, rozumieją problemy i mogą dokonywać wyważonych sądów.

Nie obawia się Pan, że tego rodzaju oficjalne dokumenty nie pomogą osiągnąć głównego celu, jakim jest pokój w regionie? Co było powodem jego utworzenia oprócz wyznaczenia wytycznych dla Polski odnośnie systemów obrony w przypadku ataku Rosji? Niektórzy naprawdę uważają, że takie raporty są tworzone celowo na potrzeby przemysłu wojskowego. Pan jako przedstawiciel kręgów militarnych automatycznie jest &quot;podejrzany&quot; o tego rodzaju działania…

Celem niniejszego raportu jest, aby zapobiec wojnie, która może łatwo spowodować masową zagładę ludzi i miast, a Rosja w każdym aspekcie planowania wojskowego wdraża myślenie nuklearne. Sposobem na zapobieganie wszelkim formom błędnych ocen działań Rosji jest utrzymanie pokoju drogą, którą NATO wyznaczyło podczas zimnej wojny. Chodzi o efektywne i wiarygodne odstraszanie.

Mówił pan, że prezydent Rosji Władimir Putin &quot;w każdej chwili&quot; jest gotowy do rozpoczęcia trzeciej wojny światowej, dając rozkaz do ataku na Polskę. Jaki jest cel tego typu stwierdzeń? Pan zdaje sobie sprawę, że to nikomu nie pomoże…

Nie zgadzam się. Rosyjskie siły zbrojne regularnie biorą udział w ćwiczeniach, w których zawarte są scenariusze podboju i okupacji państw bałtyckich. Dowodzi to niezbicie gotowości do podjęcia agresywnych działań. Podkreślanie niebezpieczeństw stwarzanych przez Putina utwierdza w przekonaniu, że doktryna odstraszania jest wprowadzana, aby zapobiec potencjalnej katastrofie w wyniku błędnej oceny sytuacji.

Ale nie tak dawno przyznał pan, że wraz z innymi wojskowymi zgodził się Pan co do tego, iż mimo że celem inwazji Rosji na Gruzję w 2008 roku było dążenie do umocnienia wpływów Moskwy w dawnej radzieckiej strefie wpływów, NATO powinno dążyć do rozwijania strategicznego partnerstwa z Kremlem. Co się stało, że zmienił Pan całkowicie swój punkt widzenia?

Inwazja Rosji na Krym i wschodnią Ukrainę.

Jest pan autorem książki pod tytułem &quot;2017: Wojna z Rosją&quot;. Scenariusze tam opisane nie są optymistyczne. Jakiś czas temu powiedział pan, że &quot;namalował bardzo ponury obraz&quot;. Czego konkretnie się pan obawia?

Napisałem tę książkę, aby zadziałała jako pobudka dla NATO i Zachodu oraz aby upewnić się, że scenariusz, który opisuję pozostaje jedynie na kartach powieści. Jak już powiedziałem wcześniej, słowa i czyny Putina - w szczególności seria agresywnych tak zwanych &quot;ćwiczeń&quot; pokazują, że myślenie Rosji jest agresywne. Celem tej książki jest to, aby upewnić się, że doktryna odstraszania jest realizowana po to, by Rosja nie zachowała się agresywnie wobec NATO.

Nie tylko Rosja spędza NATO sen z powiek. Jak Sojusz powinien potraktować Turcję, jako członka NATO, po nieudanej próbie puczu wojskowego? Erdogan chce teraz przywrócić dobre stosunki z Rosją.

Próba wojskowego zamachu stanu i kolejne czystki dokonywane przez Erdogana są zarówno tragedią jak i katastrofą. Turcja pozostaje cennym członkiem NATO i Sojusz powinien dawać rady i zapewnić wsparcie, aby mieć pewność, że tureckie siły zbrojne pozostają jak najbardziej efektywne w demokratycznej Turcji.

A co jeśli Donald Trump zostanie prezydentem? Co z NATO? Eksperci twierdzą, że jeśli wygra wybory, szybko zda sobie sprawę, jak niewiele może zrobić jako głowa państwa, więc nie należy się martwić o jego ostatnie wypowiedzi. Z drugiej strony Mike Flynn, jego doradca, powiedział ostatnio w wywiadzie dla &quot;Der Spiegel&quot;, że słowa Trumpa są błędnie interpretowane, ale NATO jako sojusz polityczny potrzebuje gruntownej rewizji. Stwiedził, że sojusze takie jak NATO muszą się nadal rozwijać - i musi być wyjaśnione, kto za to wszystko płaci.

Od 1949 roku obrona Europa uzależniona jest od absolutnej pewności, że Ameryka zawsze przyjdzie z pomocą sojusznikowi w przypadku ataku. Ostatnie komentarze Trumpa w &quot;The New York Times&quot; wywołały wątpliwości, czy będzie reagować z taką pewnością. To jest złe dla doktryny odstraszania, złe dla NATO i złe dla pokoju.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Gen. Richard Shirreff: raport Atlantic Council to nie propaganda<br />
Kamil Turecki Redaktor Onet Wiadomości</p>
<p>&#8211; To nie propaganda. To trzeźwa analiza potencjalnego zagrożenia stwarzanego przez rewanżystowską Rosję &#8211; mówi w rozmowie z Onetem gen. Richard Shirreff, współautor raportu Atlantic Council, którego treść wzbudziła wiele kontrowersji. Czytamy w nim, że NATO musi się przygotować na rosyjską inwazję a Kreml może zaatakować m.in. Polskę &#8222;z dnia na dzień&#8221;.</p>
<p>Celem Stanów Zjednoczonych powinna być poprawa zdolności obronnych NATO i wysłanie większej ilości broni do Europy Środkowo-Wschodniej w celu powstrzymania Moskwy – przekonuje amerykański think tank Atlantic Council w 25-stronnicowym dokumencie pt. &#8222;Zbroić się, aby odstraszyć. Jak Polska i NATO powinny kontrować odradzającą się Rosję&#8221;.</p>
<p>Jego autorem jest m.in. gen. Sir Richard Schirreff. W latach 2011-2014 Brytyjczyk był Naczelnym Dowódcą Sojuszniczych Sil Europy (SHAPE). W 2016 roku Shirreff opublikował książkę zatytułowaną &#8222;2017: Wojna z Rosją&#8221;. Zgodnie z opisanym w niej scenariuszem Rosja może łatwo zaatakować kraje bałtyckie, a wojna między Rosją a NATO jest możliwa.</p>
<p>Atlantic Council: NATO musi się przygotować na rosyjską inwazję</p>
<p>Zobacz więcej</p>
<p>Kamil Turecki: Treść raportu Atlantic Council okazała się w Polsce bardzo kontrowersyjna. Mogliśmy przeczytać komentarze, że jego autorzy są finansowani przez Amerykanów bądź Zachód za promowanie, pozwolę sobie zacytować, &#8222;zachodniej propagandy, która doprowadzi do wojny&#8221;. Próbując omówić raport, nawet ja zostałem o to oskarżony.</p>
<p>Gen. Sir Richard Shirreff: Nic bardziej mylnego. Ani ja, ani współautor dokumentu nie otrzymaliśmy ani grosza zapłaty od żadnej organizacji, by stworzyć taki raport. To nie jest propaganda. To ostrożna, poważna i trzeźwa analiza potencjalnego zagrożenia stwarzanego przez rewanżystowską Rosję.</p>
<p>Prawdę mówiąc, nawet ja byłem trochę zaskoczony, że tak popularny ośrodek badawczy, jakim jest Atlantic Council, opublikował tego typu raport. Raport, którego retoryka nie pozostawia złudzeń – to Rosja ponosi winę za niebezpieczną sytuację na świecie. Czy naprawdę pan uważa, że Putin może zmienić zdanie &#8222;z dnia na dzień&#8221;?</p>
<p>Rosyjska inwazja na Gruzję w 2008 roku i inwazja Władimira Putina na Krym i Ukrainę pokazały, że rosyjski prezydent jest bezwzględnym oportunistą zdolnym do podejmowania szybkich decyzji, jeśli tylko wierzy, że leży to w jego interesie i Rosji. Wykazał również pogardę dla prawa międzynarodowego.</p>
<p>Czasami jednak mówi się, że to NATO ponosi winę za podsycanie napięć w świecie i prowokowanie Rosji, ponieważ Sojusz jest coraz bliżej i bliżej rosyjskiej strefy wpływów. Tego rodzaju głos można usłyszeć w europejskich społeczeństwach. Słusznie?</p>
<p>NATO jest sojuszem obronnym, którego celem jest nic innego jak ochrona przestrzeni powietrznej, terytorium i morskich linii komunikacyjnych państw członkowskich. Jest to absolutnie słuszne, że miłujące wolność i demokratyczne kraje takie jak Polska, Estonia, Łotwa i Litwa spełniły kryteria członkostwa i zostały dopuszczone do NATO. Pana stwierdzenie o &#8222;rosyjskiej strefy wpływów&#8221; to niezwykły komentarz sugerujący cesarskie prawo Rosji do zwierzchnictwa nad terytorium pozostającym w jej bezpośrednim sąsiedztwie. Lepiej lub gorzej, ale przed 2014 rokiem NATO wytrwale budowało strategiczne partnerstwo z Rosją &#8211; na podstawie tego, że wiele zagrożeń dla bezpieczeństwa Rosji okazało się być zagrożeniami również dla Sojuszu. Rosyjska inwazja na Krym i na Ukrainę oraz pogarda Putina dla prawa międzynarodowego pokazuje, że Rosja jest de facto strategicznym przeciwnikiem.</p>
<p>Pana adwersarze twierdzą, to tego typu raporty nie powinny być dostępne dla opinii publicznej, ale winny być tworzone jedynie dla decydentów tylko dlatego, że w przeciwnym razie sprawiają, że ludzie zaczynają się bać &#8211; zwłaszcza w niespokojnym świecie, w którym przyszło nam żyć.</p>
<p>Owszem, żyjemy w niebezpiecznym świecie i nie powinniśmy tych niebezpieczeństw ukrywać. Znacznie lepiej podkreślać zagrożenia niż zachowywać się jak struś chowający głowę w piasek. Demokracja polega na zapewnieniu, że obywatele, z którymi władza koegzystuje, rozumieją problemy i mogą dokonywać wyważonych sądów.</p>
<p>Nie obawia się Pan, że tego rodzaju oficjalne dokumenty nie pomogą osiągnąć głównego celu, jakim jest pokój w regionie? Co było powodem jego utworzenia oprócz wyznaczenia wytycznych dla Polski odnośnie systemów obrony w przypadku ataku Rosji? Niektórzy naprawdę uważają, że takie raporty są tworzone celowo na potrzeby przemysłu wojskowego. Pan jako przedstawiciel kręgów militarnych automatycznie jest &#8222;podejrzany&#8221; o tego rodzaju działania…</p>
<p>Celem niniejszego raportu jest, aby zapobiec wojnie, która może łatwo spowodować masową zagładę ludzi i miast, a Rosja w każdym aspekcie planowania wojskowego wdraża myślenie nuklearne. Sposobem na zapobieganie wszelkim formom błędnych ocen działań Rosji jest utrzymanie pokoju drogą, którą NATO wyznaczyło podczas zimnej wojny. Chodzi o efektywne i wiarygodne odstraszanie.</p>
<p>Mówił pan, że prezydent Rosji Władimir Putin &#8222;w każdej chwili&#8221; jest gotowy do rozpoczęcia trzeciej wojny światowej, dając rozkaz do ataku na Polskę. Jaki jest cel tego typu stwierdzeń? Pan zdaje sobie sprawę, że to nikomu nie pomoże…</p>
<p>Nie zgadzam się. Rosyjskie siły zbrojne regularnie biorą udział w ćwiczeniach, w których zawarte są scenariusze podboju i okupacji państw bałtyckich. Dowodzi to niezbicie gotowości do podjęcia agresywnych działań. Podkreślanie niebezpieczeństw stwarzanych przez Putina utwierdza w przekonaniu, że doktryna odstraszania jest wprowadzana, aby zapobiec potencjalnej katastrofie w wyniku błędnej oceny sytuacji.</p>
<p>Ale nie tak dawno przyznał pan, że wraz z innymi wojskowymi zgodził się Pan co do tego, iż mimo że celem inwazji Rosji na Gruzję w 2008 roku było dążenie do umocnienia wpływów Moskwy w dawnej radzieckiej strefie wpływów, NATO powinno dążyć do rozwijania strategicznego partnerstwa z Kremlem. Co się stało, że zmienił Pan całkowicie swój punkt widzenia?</p>
<p>Inwazja Rosji na Krym i wschodnią Ukrainę.</p>
<p>Jest pan autorem książki pod tytułem &#8222;2017: Wojna z Rosją&#8221;. Scenariusze tam opisane nie są optymistyczne. Jakiś czas temu powiedział pan, że &#8222;namalował bardzo ponury obraz&#8221;. Czego konkretnie się pan obawia?</p>
<p>Napisałem tę książkę, aby zadziałała jako pobudka dla NATO i Zachodu oraz aby upewnić się, że scenariusz, który opisuję pozostaje jedynie na kartach powieści. Jak już powiedziałem wcześniej, słowa i czyny Putina &#8211; w szczególności seria agresywnych tak zwanych &#8222;ćwiczeń&#8221; pokazują, że myślenie Rosji jest agresywne. Celem tej książki jest to, aby upewnić się, że doktryna odstraszania jest realizowana po to, by Rosja nie zachowała się agresywnie wobec NATO.</p>
<p>Nie tylko Rosja spędza NATO sen z powiek. Jak Sojusz powinien potraktować Turcję, jako członka NATO, po nieudanej próbie puczu wojskowego? Erdogan chce teraz przywrócić dobre stosunki z Rosją.</p>
<p>Próba wojskowego zamachu stanu i kolejne czystki dokonywane przez Erdogana są zarówno tragedią jak i katastrofą. Turcja pozostaje cennym członkiem NATO i Sojusz powinien dawać rady i zapewnić wsparcie, aby mieć pewność, że tureckie siły zbrojne pozostają jak najbardziej efektywne w demokratycznej Turcji.</p>
<p>A co jeśli Donald Trump zostanie prezydentem? Co z NATO? Eksperci twierdzą, że jeśli wygra wybory, szybko zda sobie sprawę, jak niewiele może zrobić jako głowa państwa, więc nie należy się martwić o jego ostatnie wypowiedzi. Z drugiej strony Mike Flynn, jego doradca, powiedział ostatnio w wywiadzie dla &#8222;Der Spiegel&#8221;, że słowa Trumpa są błędnie interpretowane, ale NATO jako sojusz polityczny potrzebuje gruntownej rewizji. Stwiedził, że sojusze takie jak NATO muszą się nadal rozwijać &#8211; i musi być wyjaśnione, kto za to wszystko płaci.</p>
<p>Od 1949 roku obrona Europa uzależniona jest od absolutnej pewności, że Ameryka zawsze przyjdzie z pomocą sojusznikowi w przypadku ataku. Ostatnie komentarze Trumpa w &#8222;The New York Times&#8221; wywołały wątpliwości, czy będzie reagować z taką pewnością. To jest złe dla doktryny odstraszania, złe dla NATO i złe dla pokoju.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Białczyński		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2016/05/19/wielki-sukces-rosji-putina-ad-2016/#comment-27587</link>

		<dc:creator><![CDATA[Białczyński]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 30 Jul 2016 07:24:44 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=58618#comment-27587</guid>

					<description><![CDATA[&lt;strong&gt;Polak, syn polskiego emigranta w Peru - prezydentem!&lt;/strong&gt;

Dodano: 29.07.2016 [21:18]
Syn emigranta z Polski już prezydentem - niezalezna.pl	

Peruwiański polityk, syn emigranta z Polski, 77-letni Pedro Pablo Kuczynski, który na początku czerwca, wygrał drugą turę wyborów, został dziś zaprzysiężony na prezydenta Peru.

Kuczynski wygrał ze swoją przeciwniczką Keiko Fujimori w drugiej turze wyborów prezydenckich stosunkiem głosów 50,12 proc. do 49,88 proc.

Kuczyński jest synem lekarza Maxa Hansa Kuczynskiego, polsko-niemieckiego emigranta pochodzenia żydowskiego z Wielkopolski. Jego matka pochodziła z artystycznej szwajcarsko-francuskiej rodziny Godard. Pedro Pablo Kuczynski jest kuzynem reżysera Jean-Luca Godarda.

Sam Pedro Pablo Kuczynski jest politykiem liberalno-konserwatywnym. Pracował w Międzynarodowym Funduszu Walutowym i Banku Światowym. Jest autorem kilku książek o gospodarce Ameryki Łacińskiej. W 1980-1982 był ministrem energetyki, w latach 2001-2005 (z przerwami) – ministrem gospodarki, w latach 2005–2006 - premierem Peru.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Polak, syn polskiego emigranta w Peru &#8211; prezydentem!</strong></p>
<p>Dodano: 29.07.2016 [21:18]<br />
Syn emigranta z Polski już prezydentem &#8211; niezalezna.pl	</p>
<p>Peruwiański polityk, syn emigranta z Polski, 77-letni Pedro Pablo Kuczynski, który na początku czerwca, wygrał drugą turę wyborów, został dziś zaprzysiężony na prezydenta Peru.</p>
<p>Kuczynski wygrał ze swoją przeciwniczką Keiko Fujimori w drugiej turze wyborów prezydenckich stosunkiem głosów 50,12 proc. do 49,88 proc.</p>
<p>Kuczyński jest synem lekarza Maxa Hansa Kuczynskiego, polsko-niemieckiego emigranta pochodzenia żydowskiego z Wielkopolski. Jego matka pochodziła z artystycznej szwajcarsko-francuskiej rodziny Godard. Pedro Pablo Kuczynski jest kuzynem reżysera Jean-Luca Godarda.</p>
<p>Sam Pedro Pablo Kuczynski jest politykiem liberalno-konserwatywnym. Pracował w Międzynarodowym Funduszu Walutowym i Banku Światowym. Jest autorem kilku książek o gospodarce Ameryki Łacińskiej. W 1980-1982 był ministrem energetyki, w latach 2001-2005 (z przerwami) – ministrem gospodarki, w latach 2005–2006 &#8211; premierem Peru.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Białczyński		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2016/05/19/wielki-sukces-rosji-putina-ad-2016/#comment-27585</link>

		<dc:creator><![CDATA[Białczyński]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 30 Jul 2016 05:26:44 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=58618#comment-27585</guid>

					<description><![CDATA[&lt;strong&gt;Kolejny Wielki Sukces Putina - jeden z Agentów Rosji - niejaki Robert C - który twierdzi że mieszka w Łodzi, jakby kremlowskie trolle i Moskiewska Agentura mieszkały tylko na Kremlu, a nie również w Polsce, nazwał mnie jak to oni mają w zwyczaju &quot;Rusofobem&quot;, ponieważ reprezentuję Polskich Patriotów, Polską Inteligencję, Wolną Polskę, Ruch Wolnych Ludzi i Ruch Słowiański w Polsce, a także Polską Rację Stanu - o której oni, Moskiewska Kacapia, myśleli, że jej już pomiędzy żywymi nie ma - myśleli że udało im się Polska Inteligencję i Polską Rację Stanu wymordować przez 200 lat kolonializmu, a zwłaszcza przez 50 lat Czerwonego Terroru w PRL.  

Wszystkim podobnym typkom Moskiewskiej Agentury Wpływu i Pożytecznym Idiotom na ich usługach muszę oświadczyć, że aby wybić Polską Inteligencję musielibyście wymordować wszystkich Polaków, na całym świecie. 

Nigdy  nie pokonacie Polski, bo polska tradycja żyje w każdym polskim dziecku i w każdym polskim starcu. 

Szepnij więc Robercie C, któremu ktoś wyprał mózg i pozbawił ten mózg, świadomości Polskiego Patriotyzmu, Polskiej Tradycji Wolności Sz-Lacheckiej, Polskiej Pamięci Wielkości Narodu, Polskiej Racji Stanu, żeby twój mocodawca szalony Car z Kremla a.d. 2016 rzucił się na Polskę całą swoją armią, a otrzymacie wreszcie wtedy od Polaków ostatecznego kopa w d...! I przestaniecie na wieki wieków AMEN istnieć jako Rosja i Moskwa! 

Zrozum to dobrze popleczniku Kacapów z Kremla - Wy jesteście zdrajcami całej Słowiańszczyzny i spotka was los na jaki zasługują zdrajcy! &lt;/strong&gt;  

Ambasador USA w Polsce: &quot;Wojskowe zaangażowanie USA w Polsce nie tylko będzie trwać, ale zostanie zwiększone w znaczący sposób&quot;

opublikowano: wczoraj, 29 07 2016 g. 17:02 · aktualizacja: wczoraj, g. 17:24

http://wpolityce.pl/swiat/302694-ambasador-usa-w-polsce-wojskowe-zaangazowanie-usa-w-polsce-nie-tylko-bedzie-trwac-ale-zostanie-zwiekszone-w-znaczacy-sposob

    Wojskowe zaangażowanie USA w Polsce nie tylko będzie trwać, ale zostanie zwiększone w znaczący sposób. Za kilka miesięcy nasze zaangażowanie w Polsce zwiększy się ponad 10-krotnie, a w waszym kraju znajdzie się kilka tysięcy amerykańskich żołnierzy. Częścią naszego wkładu we wzmacnianie zdolności obronnych sojuszników będzie licząca 4–5 tysięcy żołnierzy brygada pancerna, którą skierujemy do Europy Wschodniej

— powiedział w rozmowie z portalem onet.pl Paul W. Jones, ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce.

Jones stwierdził, że szczyt NATO, który odbył się w Warszawie był ważnym wydarzeniem dla państw członkowskich. Podkreślił, że był to najważniejszy szczyt od czasu zakończenia zimnej wojny.

    Świadczy o tym waga decyzji, które podjęliśmy w odniesieniu do bezpieczeństwa flanki wschodniej, cyberbezpieczeństwa, budowy stabilności na południu czy udzielenia pomocy w zakresie kryzysu imigracyjnego. Od zakończenia szczytu, co prawda, minęły dopiero trzy tygodnie, ale już teraz można powiedzieć, że było to historyczne wydarzenie i prawdziwy punkt zwrotny dla NATO

— mówił ambasador.

Dodał także, że wojskowe zaangażowanie USA w Polsce nie tylko będzie trwać, ale zostanie zwiększone w znaczący sposób. Zdaniem Jonesa w niedługim czasie zaangażowanie Stanów Zjednoczonych w Polsce zwiększy się ponad 10-krotnie. Przypomniał, że w Polsce znajdzie się kilka tysięcy amerykańskich żołnierzy.

    Częścią naszego wkładu we wzmacnianie zdolności obronnych sojuszników będzie licząca 4–5 tysięcy żołnierzy brygada pancerna, którą skierujemy do Europy Wschodniej.W Polsce znajdować się będzie kwatera, której podlegać będą batalion manewrowy i batalion wsparcia, a prawdopodobnie także inne nasze formacje. Grupa batalionowa, która będzie liczyć około tysiąca naszych żołnierzy, przywiezie ze sobą nowoczesny sprzęt wojskowy. Oznacza to, że połowa sił, które rozmieścimy na flance wschodniej, będzie stacjonować właśnie w Polsce. Dzięki takim krokom będziemy mogli współdziałać z polskimi żołnierzami z instalacji wojskowych znajdujących się na polskim terytorium.

Ambasador podkreślił również, że kwestia wzmacniania flanki wschodniej jest otwarta.

    NATO i Stany Zjednoczone będą systematycznie dokonywać oceny zagrożenia, a więc będzie to także ocena kroków, które w takiej sytuacji zostaną podjęte. Mam co do tego 100-procentową pewność

— mówił Paul W. Jones.

Jones został również zapytany o stosunek Stanów Zjednoczonych do trwającego w Polsce sporu o Trybunał Konstytucyjny. Podkreślił, że Ameryka nie będzie się mieszać w wewnętrzne sprawy naszego kraju.

    Rozwiązanie tego sporu zależy tylko od Polaków. Jesteśmy przyjacielem i sojusznikiem Polski i właśnie dlatego zależy nam na zdrowym stanie demokracji w waszym kraju, podobnie jak w innych państwach członkowskich NATO. Demokracja jest podstawą wartości, które legły u podstaw budowy Sojuszu Północnoatlantyckiego w 1949 roku.

odał również, że „część sporu dotycząca dopuszczenia sędziów do orzekania powinna zostać rozwiązana poprzez porozumienie polityczne”. Podkreślił, że według prezydenta Obamy, „by tak się stało, potrzebny jest większy wysiłek. Nie mam wątpliwości, że dyskusja na ten temat będzie trwać.”

Na pytanie o zbliżające się w USA wybory prezydenckie i ich wpływ na NATO Paul W. Jones odparł, że są w 100 proc. przywiązani do zobowiązań wobec NATO.

    Kampania wyborcza w danym kraju jest zawsze skierowana do jego obywateli i czasami nie bierze się pod uwagę wpływu pewnych deklaracji na zagranicę. Jako przedstawiciel Stanów Zjednoczonych chcę zapewnić, że jesteśmy w 100 procentach przywiązani do naszych zobowiązań w ramach NATO i zobowiązania te wypełnimy. Takie stanowisko w USA wspierają obie największe partie polityczne, ponieważ Sojusz jest podstawą naszego zaangażowania w sprawy o charakterze światowym

— powiedział.

    Musimy dać jasno do zrozumienia, że każda próba rozbicia Sojuszu spotka się z naszą zdecydowaną odpowiedzią, ponieważ to on jest podstawą bezpieczeństwa całej transatlantyckiej wspólnoty. Oczywiście, toczą się rozmaite polityczne dyskusje, a Brytyjczycy w referendum zagłosowali za opuszczeniem Unii Europejskiej, ale tylko tętniące życiem NATO będzie nam dodawać większej pewności siebie

— podkreślił Ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce Paul W. Jones.

wkt/onet.pl]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Kolejny Wielki Sukces Putina &#8211; jeden z Agentów Rosji &#8211; niejaki Robert C &#8211; który twierdzi że mieszka w Łodzi, jakby kremlowskie trolle i Moskiewska Agentura mieszkały tylko na Kremlu, a nie również w Polsce, nazwał mnie jak to oni mają w zwyczaju &#8222;Rusofobem&#8221;, ponieważ reprezentuję Polskich Patriotów, Polską Inteligencję, Wolną Polskę, Ruch Wolnych Ludzi i Ruch Słowiański w Polsce, a także Polską Rację Stanu &#8211; o której oni, Moskiewska Kacapia, myśleli, że jej już pomiędzy żywymi nie ma &#8211; myśleli że udało im się Polska Inteligencję i Polską Rację Stanu wymordować przez 200 lat kolonializmu, a zwłaszcza przez 50 lat Czerwonego Terroru w PRL.  </p>
<p>Wszystkim podobnym typkom Moskiewskiej Agentury Wpływu i Pożytecznym Idiotom na ich usługach muszę oświadczyć, że aby wybić Polską Inteligencję musielibyście wymordować wszystkich Polaków, na całym świecie. </p>
<p>Nigdy  nie pokonacie Polski, bo polska tradycja żyje w każdym polskim dziecku i w każdym polskim starcu. </p>
<p>Szepnij więc Robercie C, któremu ktoś wyprał mózg i pozbawił ten mózg, świadomości Polskiego Patriotyzmu, Polskiej Tradycji Wolności Sz-Lacheckiej, Polskiej Pamięci Wielkości Narodu, Polskiej Racji Stanu, żeby twój mocodawca szalony Car z Kremla a.d. 2016 rzucił się na Polskę całą swoją armią, a otrzymacie wreszcie wtedy od Polaków ostatecznego kopa w d&#8230;! I przestaniecie na wieki wieków AMEN istnieć jako Rosja i Moskwa! </p>
<p>Zrozum to dobrze popleczniku Kacapów z Kremla &#8211; Wy jesteście zdrajcami całej Słowiańszczyzny i spotka was los na jaki zasługują zdrajcy! </strong>  </p>
<p>Ambasador USA w Polsce: &#8222;Wojskowe zaangażowanie USA w Polsce nie tylko będzie trwać, ale zostanie zwiększone w znaczący sposób&#8221;</p>
<p>opublikowano: wczoraj, 29 07 2016 g. 17:02 · aktualizacja: wczoraj, g. 17:24</p>
<p><a href="http://wpolityce.pl/swiat/302694-ambasador-usa-w-polsce-wojskowe-zaangazowanie-usa-w-polsce-nie-tylko-bedzie-trwac-ale-zostanie-zwiekszone-w-znaczacy-sposob" rel="nofollow ugc">http://wpolityce.pl/swiat/302694-ambasador-usa-w-polsce-wojskowe-zaangazowanie-usa-w-polsce-nie-tylko-bedzie-trwac-ale-zostanie-zwiekszone-w-znaczacy-sposob</a></p>
<p>    Wojskowe zaangażowanie USA w Polsce nie tylko będzie trwać, ale zostanie zwiększone w znaczący sposób. Za kilka miesięcy nasze zaangażowanie w Polsce zwiększy się ponad 10-krotnie, a w waszym kraju znajdzie się kilka tysięcy amerykańskich żołnierzy. Częścią naszego wkładu we wzmacnianie zdolności obronnych sojuszników będzie licząca 4–5 tysięcy żołnierzy brygada pancerna, którą skierujemy do Europy Wschodniej</p>
<p>— powiedział w rozmowie z portalem onet.pl Paul W. Jones, ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce.</p>
<p>Jones stwierdził, że szczyt NATO, który odbył się w Warszawie był ważnym wydarzeniem dla państw członkowskich. Podkreślił, że był to najważniejszy szczyt od czasu zakończenia zimnej wojny.</p>
<p>    Świadczy o tym waga decyzji, które podjęliśmy w odniesieniu do bezpieczeństwa flanki wschodniej, cyberbezpieczeństwa, budowy stabilności na południu czy udzielenia pomocy w zakresie kryzysu imigracyjnego. Od zakończenia szczytu, co prawda, minęły dopiero trzy tygodnie, ale już teraz można powiedzieć, że było to historyczne wydarzenie i prawdziwy punkt zwrotny dla NATO</p>
<p>— mówił ambasador.</p>
<p>Dodał także, że wojskowe zaangażowanie USA w Polsce nie tylko będzie trwać, ale zostanie zwiększone w znaczący sposób. Zdaniem Jonesa w niedługim czasie zaangażowanie Stanów Zjednoczonych w Polsce zwiększy się ponad 10-krotnie. Przypomniał, że w Polsce znajdzie się kilka tysięcy amerykańskich żołnierzy.</p>
<p>    Częścią naszego wkładu we wzmacnianie zdolności obronnych sojuszników będzie licząca 4–5 tysięcy żołnierzy brygada pancerna, którą skierujemy do Europy Wschodniej.W Polsce znajdować się będzie kwatera, której podlegać będą batalion manewrowy i batalion wsparcia, a prawdopodobnie także inne nasze formacje. Grupa batalionowa, która będzie liczyć około tysiąca naszych żołnierzy, przywiezie ze sobą nowoczesny sprzęt wojskowy. Oznacza to, że połowa sił, które rozmieścimy na flance wschodniej, będzie stacjonować właśnie w Polsce. Dzięki takim krokom będziemy mogli współdziałać z polskimi żołnierzami z instalacji wojskowych znajdujących się na polskim terytorium.</p>
<p>Ambasador podkreślił również, że kwestia wzmacniania flanki wschodniej jest otwarta.</p>
<p>    NATO i Stany Zjednoczone będą systematycznie dokonywać oceny zagrożenia, a więc będzie to także ocena kroków, które w takiej sytuacji zostaną podjęte. Mam co do tego 100-procentową pewność</p>
<p>— mówił Paul W. Jones.</p>
<p>Jones został również zapytany o stosunek Stanów Zjednoczonych do trwającego w Polsce sporu o Trybunał Konstytucyjny. Podkreślił, że Ameryka nie będzie się mieszać w wewnętrzne sprawy naszego kraju.</p>
<p>    Rozwiązanie tego sporu zależy tylko od Polaków. Jesteśmy przyjacielem i sojusznikiem Polski i właśnie dlatego zależy nam na zdrowym stanie demokracji w waszym kraju, podobnie jak w innych państwach członkowskich NATO. Demokracja jest podstawą wartości, które legły u podstaw budowy Sojuszu Północnoatlantyckiego w 1949 roku.</p>
<p>odał również, że „część sporu dotycząca dopuszczenia sędziów do orzekania powinna zostać rozwiązana poprzez porozumienie polityczne”. Podkreślił, że według prezydenta Obamy, „by tak się stało, potrzebny jest większy wysiłek. Nie mam wątpliwości, że dyskusja na ten temat będzie trwać.”</p>
<p>Na pytanie o zbliżające się w USA wybory prezydenckie i ich wpływ na NATO Paul W. Jones odparł, że są w 100 proc. przywiązani do zobowiązań wobec NATO.</p>
<p>    Kampania wyborcza w danym kraju jest zawsze skierowana do jego obywateli i czasami nie bierze się pod uwagę wpływu pewnych deklaracji na zagranicę. Jako przedstawiciel Stanów Zjednoczonych chcę zapewnić, że jesteśmy w 100 procentach przywiązani do naszych zobowiązań w ramach NATO i zobowiązania te wypełnimy. Takie stanowisko w USA wspierają obie największe partie polityczne, ponieważ Sojusz jest podstawą naszego zaangażowania w sprawy o charakterze światowym</p>
<p>— powiedział.</p>
<p>    Musimy dać jasno do zrozumienia, że każda próba rozbicia Sojuszu spotka się z naszą zdecydowaną odpowiedzią, ponieważ to on jest podstawą bezpieczeństwa całej transatlantyckiej wspólnoty. Oczywiście, toczą się rozmaite polityczne dyskusje, a Brytyjczycy w referendum zagłosowali za opuszczeniem Unii Europejskiej, ale tylko tętniące życiem NATO będzie nam dodawać większej pewności siebie</p>
<p>— podkreślił Ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce Paul W. Jones.</p>
<p>wkt/onet.pl</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Białczyński		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2016/05/19/wielki-sukces-rosji-putina-ad-2016/#comment-27571</link>

		<dc:creator><![CDATA[Białczyński]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 29 Jul 2016 05:58:04 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=58618#comment-27571</guid>

					<description><![CDATA[ROSJA I CHINY ZAPLANOWAŁY WIELKIE MANEWRY NA MORZU POŁUDNIOWOCHIŃSKIM NA WRZESIEŃ 2016 ROKU.


http://wyborcza.pl/1,75399,18034435,Ameryka_chce_zatrzymac_Chiny.html

https://wiernipolsce1.wordpress.com/2016/05/30/geopolityczne-szachy-usa/

Skoncentrowani na naszych własnych problemach, ograniczonych w szerszej perspektywie najczęściej do obszaru europejskiego, nie zdajemy sobie sprawy z ciężaru i skali wzrastającego konfliktu w akwenie Pacyfiku.

Poniżej ważny artykuł na wspomniany temat autorstwa Andrew Korybko, opublikowany w majowym the Duran.
http://theduran.com/is-india-now-a-us-ally/

„Niedawno mieliśmy świat podzielony na dwa obozy między dwoma supermocarstwami, teraz możemy mieć podzielony na trzy między trzema. Stany Zjednoczone wyraźnie obawiają się jednak sytuacji, w której staną de facto same naprzeciwko działających ręka w rękę Chin i Rosji. Potrzeba więc przeciwwagi dla Państwa Środka. Tajwan i Japonia są przydatne, zwłaszcza że dzięki nim można utrudnić chińskiej marynarce swobodny dostęp do Pacyfiku, ale do tej roli, na której zależy Amerykanom są za słabe. Istnieje wszakże jeszcze jeden, wprost wymarzony kandydat: Indie.”

Zapraszam do lektury.

1abezmetki
Czy Indie to obecnie sojusznik USA

autor: Andrew Korybko

tłumaczenie:  1abezmetki

 

Indie sprzymierzają z USA przeciwko Chinom i Rosji.

Ostatnie zachowania Indii wzbudzają wątpliwości co do autentyczności ich zaangażowania w wielobiegunowość i rodzą pytania czy Indie zdradziły tę ideę na rzecz amerykańskiego systemu jednobiegunowego.
Przyjęło się powszechnie i zasadnie uważać Indie za filar nowego porządku świata wielobiegunowego. Ten kraj grał kluczową rolę w BRICS i uczestniczył w większości rozgrywających się globalnych procesów transformacyjnych.

Historycznie jako jeden z krajów założcielskich Ruchu Krajów Niezaangażowanych, Indie cieszyły się szacunkiem za mądry pragamatyzm i zdolność do angażowania się w równorzędne układy partnerskie.

Obecnie Indie sprawiają wrażenie gotowości porzucenia ich geopolitycznych tradycji. Wydaje się Indie startują nową trajektorię polityki zagraniczne,j otwarcie przechodząc na stronę USA w nowej zimnej wojnie przeciwko Chinom.

Premier Modi wykonał w ubiegłym miesięcu szereg posunięć, które wskazują, że strategiczne kalkulacje Indii radykalnie zmieniły się od czasu wizyty amerykańskiego Sekretarza Obrony Ashton Carter na sub-Kontynencie Indyjskim w ubiegłym miesięcu.

W tym artykule przedyskutuję elementy indyjskiego anty-chińskiego sworznia, z wyakcentowaniem “Logistic Service Agreement” i konsekwencji afery Azhar-Isa.

W następnym artykule będę rozważał długofalowe konsekwencje prawdopodobieństwa kontynuacji tej nowej polityki i jak nieuniknienie doprowadzi to do intensyfikacji chińsko-indyjskiej zimnej wojny obejmującej ASEAN, Himalaje i obszary Centralnej Azji. Wejrzę również w stawki globalne i jak Indie poprzez zwrot w kierunku USA mogą – chcąco lub nie – zniweczyć dotychczasowe sukcesy wyłaniającego się wielobiegunowego porządku świata.

Indyjski zwornik anty-chiński

Zaledwie w czasie jednego miesiąca, Indie wprowadziły świat w zdumienie przez radykalny zwrot anty-chiński, wskazujący przez wyraźne odciski palców, na waszyngtońską kontrolę wydarzeń w tle.

The “Logistic Service Agreement”

Amerykański sekretarz obrony, Ashton Carter złożył w Kwietniu b.r. wizytę w Indiach.

I chociaż wizyta ta była prezentowana przez większość mediów jako wizyta rutynowa, to komentarze Ashtona Cartera na temat wynurzającego się amerykańsko-indyjskiego partnerstwa strategicznego, które w jego przewidywaniu „zdefiniuje 21 wiek”, wywołały wiele uwagi.

Fundamentem tej retoryki jest tzw.“Logistic Support Agreement” (LSA) negocjonowany obecnie przez USA i Indie.
To w zasadzie mieszanka “Host Mission Support Agreements” jakie NATO zawarło z Finlandią i Szwecją i tymczasowej umowy jaką NATO ostatnio uzgodniło z Serbią.

Reuters cytuje amerykańskich funkcjonariuszy wojskowych mówiąc, że LSA „umożliwi obu armiom umawiającym się stron, wzajemne użytkowanie terytorium lądowego, przestrzeni powietrznej i baz morskich dla zaopatrzenia, remontów i innych celów.”

W praktyce oznacza to, że USA w istocie nabyło prawo do użycia w pełnym spectrum, sił rotacyjnych gdziekolwiek na terenie Indii – w wybranych, wcześniej zaplanowanych koordynatach – w celu „powstrzymania Chin”.

Chociaż umowa dotychczas nie jest podpisana, to jest osiągnięciem Ashtona Cartera, że obie strony „w zasadzie” zgodziły się sfinalizować negocjacje w sprawie LSA w bliskiej przyszłości. Uważa się, że jedynie wysokość rekompensat finansowych i inne szczegóły techniczne pozostają do uzgodnienia, zanim umowa wejdzie w życie, przypuszczalnie jeszcze w tym roku.

Współpraca w zakresie lotniskowców

Równolegle z LSA, USA obwieściło, że pomoże New Delhi w budowie pierwszego indyjskiego lotniskowca.
Ashton Carter odkrył w w czasie swej wizyty, że USA podzieli się swoją najbardziej zaawansowaną technologią z indyjskimi partnerami, i w ten sposób, istotnie pogłębi przymierze amerykańsko-indyjskie.

Jest jawnym sekretem, że Marynarka Indii będzie użyta do „powstrzymania” Chin w regionie Oceanu Indyjskiego. Z tego powodu bezprecedensowy poziom morskiej militarnej współpracy pomiędzy dwoma stronami należy widzieć przez pryzmat wspólnego założenia „powstrzymywania” Chin.

Jeśli symbolizm posiada jakiekolwiek znaczenie, to jest także nie bez znaczenia, że Minister Obrony Indii zaprosił Cartera na pokład pierwszego indyjskiego lotniskowca, the INS Vikramaditya.

Demonstruje to nie tylko gorliwość Indii w ukazania światu aktualnie wysokiej próby relacji z USA ale także znamiennie wskazuje, że wykorzystuje się pierwotnie rosyjskiego pochodzenia okręt, do obwieszczenia światu, że Indie dywersyfikują ich militarno-techniczne realacje w kierunku Zachodu na koszt ich tradycyjnie rosyjskiego partnera.

Powyższe uzasadniają suche fakty. Jakkolwiek Rosja wciąż dostarcza większości uzbrojenia, to USA ostatnio zaczyna wypierać Rosję, stając się jej największym dostarczycielem, co wskazuje, że Rosja stopniowo traci dotychczasową strategiczną pozycję na rynku indyjskim. Zaproszenie Ashton Cartera do wstąpienia na pokład zbudowanego przez Rosję lotniskowca wciera sól w rany rosyjskiego przemysłu zbrojeniowego.

Afera Azhar-Isa

W przeszłości rozważałem to zdarzenie w szczegółach w artykule dla mającego siedzibę w Moskwie Katehon think tank.
Zwięźle, Indie przedłużyły wizę dla Dolkun Isa, jednej z najbardziej ciemnych „politycznych” postaci, dostarczających politycznego przykrycia dla terrorystycznego ugrupowania Uighur. Chiny oskarżyły już wcześniej to indywiduum o wspieranie terroryzmu a Interpol bacznie obserwuje jego działania. Tym niemniej rząd Indii zaprosił go do udziału w licznym zgromadzeniu separatystów anty-chińskich, i grup działających na rzecz zmiany systemu, w ramach mającej siedzibę w USA – “Initiatives For China/Citizen Power For China”, powszechnie uznanej za ekspozyturę CIA.

Wszystkie pozostałe anty-chińskie grupy, jakie miały uczestniczyć w konferencji- a zorientowane na działalność wywrotową w Tybecie, Xinjiangu, Mongolii Wewnętrznej, oraz grupy „pro-demokratyczne” – są umocowane w USA i wykazują podobnie wrogi stosunek wobec władz chińskich. Prowadzi to do nieuniknionej konkluzji, iż Indie z premedytacją współpracują z USA goszcząc amerykańskich agentów w Dharamsala, lokacji prowokacyjnie bliskiej chińskiej granicy.

Indyjskie media uzasadniają w artykułach ciężkich od nacjonalistycznej retoryki, iż wizę dla Dolkun Isa przedłużono, ponieważ Chiny w przeszłości zablokowały w ONZ propozycję Indii, ażeby umieścić wspieranego przez Pakistan terrorystę Masud’a Azhar’a na liście terrorystów sporządzonej przez Narody Zjednoczone.

W moim wcześniejszym materiale opublikowanym w Katehon’ie, wskazałem, że Indie- bardziej aniżeli jakikolwiek inny kraj – zdają sobie sprawę, że Chiny nie mogą angażować się w bilateralną dysputę pomiędzy Pakistanem i Indiami a już z pewnością, występować przeciwko Indiom w tego rodzaju konflikcie. Wyjaśniłem, że New Delhi podniosły tę kwestię jedynie po to by uzasadnić ich własną decyzję aby gościć zgromadzenie anty-chińskich separatystów i grupy terrorystyczne w Dharamsala. I chociaż w końcu Indie unieważniły wizę dla Dolkun Isa, to jednak New Delhi pozwalając na na kolejne konferencje, wydaje się uprawiać klasyczną grę (dyplomatyczną) wabienia przynętami.

Mające oparcie w USA „Inicjatywy dla Chin/Władza Obywatelska dla Chin” grupa – parasol, faworyzowana przez Indie, jest również wyraźnie anty-rosyjska. Organizowała ona w przeszłości konferencję na rzecz ustawy, poza legalnym ustawodawstwem, zwanej “Global Magnitsky Bill”. Ta „ustawa” jest nawet wyróżniana, jako jako trzeci z kolei najważniejszy projekt poza tzw. “Tiananmen Massacre Memory of World Registrar” i “Finding 2 Tank Men” wyprzedzając “Hong Kong Occupy Central movement”.

Pełniąc rolę gospodarza wobec wymienionych organizacji anty-chińskich, rząd premiera Indii Modi’ego, gościł również organizację anty-rosyjską, co wygląda na subtelny afront wobec Moskwy a otwarcie nieprzyjazny gest wobec Pekinu.

Wkrótce po wizycie Ashton Carter’a wybuchła Afera Azhar-Isa. Jest rzeczą niemal pewną, że Ashton Carter dyskutował tę sprawę podczas wizyty z indyjskimi gospodarzami, prawdopodobnie w intencji przyszłego „sytuacyjnego uzasadnienia” dla LSA i dla obecności amerykańskich sił powietrznych, morskich i lądowych w pobliżu chińskich granic w sąsiedztwie Tybetu i Yunnan.

Wrogość wobec Nowego Jedwabnego Szlaku

Indie z dezaprobatą przyjęły chińską informację w ub.roku o zamiarze budowy $46 mld Chińsko-Pakistańskiego Korytarza Ekonomicznego (CPEC) biegnącego przez administrowany przez Pakistan, – Kaszmir.

Indyjskie media i środowiska akademickie wyraziły również w związku z powyższym umiarkowane niezadowolenie w ubiegłym roku. New Delhi jednakowoż, po wizycie Ashton Cartera, głosem pułkownika SD Goswami – rzecznika indyjskiego Północnego Dowództwa z siedzibą w Udhampur, podniosło temperaturę antagonizmu; oświadczył on mianowicie, że „rząd wyraził wobec Chin swoje zaniepokojenie, i zwrócił się o zaprzestanie takich działań”.

Ta kwestionująca Jedwabny Szlak retoryka nie byłaby możliwa, bez zachęty zza sceny przez USA, które wyraźnie ją wspierają jako element kampanii na rzecz globalnej wojny hybrydowej, w intencji sabotażu chińskiej strategii Jedwabnego Szlaku. Chiny nie wstrzymają realizacji tego projektu w rezultacie indyjskich skarg, bez względu na to jak energicznie je wspiera USA. Indie to wiedzą.

Z tego powodu, jest rzeczą prawdopodobną, że eskalacja retoryki związanej z projektem została zaainicjowana, jako część wcześniej zaplanowanej kampanii informacyjnej dla uzasadnienia anty-chińskiego, Amerykańsko-Indyjskiego Strategicznego Partnerstwa w rezultacie twierdzenia, że Indie „nie mają wyboru”, ponieważ „Chiny po prostu nie będą słuchać”.

 

Amerykańsko-Indyjskie Przymierze na Morzu

Ważnym komponentem kompleksowego Amerykańsko-Indyjskiego Strategicznego Partnerstwa jest zaawansowana współpraca militarna na morzu obu krajów, która, podobnie jak każdy pozostały element ich nowego przymierza – jest zorientowana na „powstrzymywanie Chin”.

&lt;strong&gt;tłumaczenie: 1abezmetki
przedruki, mile widziane. Wyjątek Neon24.pl
Bojkotuj Neon24.pl!&lt;/strong&gt;]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>ROSJA I CHINY ZAPLANOWAŁY WIELKIE MANEWRY NA MORZU POŁUDNIOWOCHIŃSKIM NA WRZESIEŃ 2016 ROKU.</p>
<p><a href="http://wyborcza.pl/1,75399,18034435,Ameryka_chce_zatrzymac_Chiny.html" rel="nofollow ugc">http://wyborcza.pl/1,75399,18034435,Ameryka_chce_zatrzymac_Chiny.html</a></p>
<p><a href="https://wiernipolsce1.wordpress.com/2016/05/30/geopolityczne-szachy-usa/" rel="nofollow ugc">https://wiernipolsce1.wordpress.com/2016/05/30/geopolityczne-szachy-usa/</a></p>
<p>Skoncentrowani na naszych własnych problemach, ograniczonych w szerszej perspektywie najczęściej do obszaru europejskiego, nie zdajemy sobie sprawy z ciężaru i skali wzrastającego konfliktu w akwenie Pacyfiku.</p>
<p>Poniżej ważny artykuł na wspomniany temat autorstwa Andrew Korybko, opublikowany w majowym the Duran.<br />
<a href="http://theduran.com/is-india-now-a-us-ally/" rel="nofollow ugc">http://theduran.com/is-india-now-a-us-ally/</a></p>
<p>„Niedawno mieliśmy świat podzielony na dwa obozy między dwoma supermocarstwami, teraz możemy mieć podzielony na trzy między trzema. Stany Zjednoczone wyraźnie obawiają się jednak sytuacji, w której staną de facto same naprzeciwko działających ręka w rękę Chin i Rosji. Potrzeba więc przeciwwagi dla Państwa Środka. Tajwan i Japonia są przydatne, zwłaszcza że dzięki nim można utrudnić chińskiej marynarce swobodny dostęp do Pacyfiku, ale do tej roli, na której zależy Amerykanom są za słabe. Istnieje wszakże jeszcze jeden, wprost wymarzony kandydat: Indie.”</p>
<p>Zapraszam do lektury.</p>
<p>1abezmetki<br />
Czy Indie to obecnie sojusznik USA</p>
<p>autor: Andrew Korybko</p>
<p>tłumaczenie:  1abezmetki</p>
<p>Indie sprzymierzają z USA przeciwko Chinom i Rosji.</p>
<p>Ostatnie zachowania Indii wzbudzają wątpliwości co do autentyczności ich zaangażowania w wielobiegunowość i rodzą pytania czy Indie zdradziły tę ideę na rzecz amerykańskiego systemu jednobiegunowego.<br />
Przyjęło się powszechnie i zasadnie uważać Indie za filar nowego porządku świata wielobiegunowego. Ten kraj grał kluczową rolę w BRICS i uczestniczył w większości rozgrywających się globalnych procesów transformacyjnych.</p>
<p>Historycznie jako jeden z krajów założcielskich Ruchu Krajów Niezaangażowanych, Indie cieszyły się szacunkiem za mądry pragamatyzm i zdolność do angażowania się w równorzędne układy partnerskie.</p>
<p>Obecnie Indie sprawiają wrażenie gotowości porzucenia ich geopolitycznych tradycji. Wydaje się Indie startują nową trajektorię polityki zagraniczne,j otwarcie przechodząc na stronę USA w nowej zimnej wojnie przeciwko Chinom.</p>
<p>Premier Modi wykonał w ubiegłym miesięcu szereg posunięć, które wskazują, że strategiczne kalkulacje Indii radykalnie zmieniły się od czasu wizyty amerykańskiego Sekretarza Obrony Ashton Carter na sub-Kontynencie Indyjskim w ubiegłym miesięcu.</p>
<p>W tym artykule przedyskutuję elementy indyjskiego anty-chińskiego sworznia, z wyakcentowaniem “Logistic Service Agreement” i konsekwencji afery Azhar-Isa.</p>
<p>W następnym artykule będę rozważał długofalowe konsekwencje prawdopodobieństwa kontynuacji tej nowej polityki i jak nieuniknienie doprowadzi to do intensyfikacji chińsko-indyjskiej zimnej wojny obejmującej ASEAN, Himalaje i obszary Centralnej Azji. Wejrzę również w stawki globalne i jak Indie poprzez zwrot w kierunku USA mogą – chcąco lub nie – zniweczyć dotychczasowe sukcesy wyłaniającego się wielobiegunowego porządku świata.</p>
<p>Indyjski zwornik anty-chiński</p>
<p>Zaledwie w czasie jednego miesiąca, Indie wprowadziły świat w zdumienie przez radykalny zwrot anty-chiński, wskazujący przez wyraźne odciski palców, na waszyngtońską kontrolę wydarzeń w tle.</p>
<p>The “Logistic Service Agreement”</p>
<p>Amerykański sekretarz obrony, Ashton Carter złożył w Kwietniu b.r. wizytę w Indiach.</p>
<p>I chociaż wizyta ta była prezentowana przez większość mediów jako wizyta rutynowa, to komentarze Ashtona Cartera na temat wynurzającego się amerykańsko-indyjskiego partnerstwa strategicznego, które w jego przewidywaniu „zdefiniuje 21 wiek”, wywołały wiele uwagi.</p>
<p>Fundamentem tej retoryki jest tzw.“Logistic Support Agreement” (LSA) negocjonowany obecnie przez USA i Indie.<br />
To w zasadzie mieszanka “Host Mission Support Agreements” jakie NATO zawarło z Finlandią i Szwecją i tymczasowej umowy jaką NATO ostatnio uzgodniło z Serbią.</p>
<p>Reuters cytuje amerykańskich funkcjonariuszy wojskowych mówiąc, że LSA „umożliwi obu armiom umawiającym się stron, wzajemne użytkowanie terytorium lądowego, przestrzeni powietrznej i baz morskich dla zaopatrzenia, remontów i innych celów.”</p>
<p>W praktyce oznacza to, że USA w istocie nabyło prawo do użycia w pełnym spectrum, sił rotacyjnych gdziekolwiek na terenie Indii – w wybranych, wcześniej zaplanowanych koordynatach – w celu „powstrzymania Chin”.</p>
<p>Chociaż umowa dotychczas nie jest podpisana, to jest osiągnięciem Ashtona Cartera, że obie strony „w zasadzie” zgodziły się sfinalizować negocjacje w sprawie LSA w bliskiej przyszłości. Uważa się, że jedynie wysokość rekompensat finansowych i inne szczegóły techniczne pozostają do uzgodnienia, zanim umowa wejdzie w życie, przypuszczalnie jeszcze w tym roku.</p>
<p>Współpraca w zakresie lotniskowców</p>
<p>Równolegle z LSA, USA obwieściło, że pomoże New Delhi w budowie pierwszego indyjskiego lotniskowca.<br />
Ashton Carter odkrył w w czasie swej wizyty, że USA podzieli się swoją najbardziej zaawansowaną technologią z indyjskimi partnerami, i w ten sposób, istotnie pogłębi przymierze amerykańsko-indyjskie.</p>
<p>Jest jawnym sekretem, że Marynarka Indii będzie użyta do „powstrzymania” Chin w regionie Oceanu Indyjskiego. Z tego powodu bezprecedensowy poziom morskiej militarnej współpracy pomiędzy dwoma stronami należy widzieć przez pryzmat wspólnego założenia „powstrzymywania” Chin.</p>
<p>Jeśli symbolizm posiada jakiekolwiek znaczenie, to jest także nie bez znaczenia, że Minister Obrony Indii zaprosił Cartera na pokład pierwszego indyjskiego lotniskowca, the INS Vikramaditya.</p>
<p>Demonstruje to nie tylko gorliwość Indii w ukazania światu aktualnie wysokiej próby relacji z USA ale także znamiennie wskazuje, że wykorzystuje się pierwotnie rosyjskiego pochodzenia okręt, do obwieszczenia światu, że Indie dywersyfikują ich militarno-techniczne realacje w kierunku Zachodu na koszt ich tradycyjnie rosyjskiego partnera.</p>
<p>Powyższe uzasadniają suche fakty. Jakkolwiek Rosja wciąż dostarcza większości uzbrojenia, to USA ostatnio zaczyna wypierać Rosję, stając się jej największym dostarczycielem, co wskazuje, że Rosja stopniowo traci dotychczasową strategiczną pozycję na rynku indyjskim. Zaproszenie Ashton Cartera do wstąpienia na pokład zbudowanego przez Rosję lotniskowca wciera sól w rany rosyjskiego przemysłu zbrojeniowego.</p>
<p>Afera Azhar-Isa</p>
<p>W przeszłości rozważałem to zdarzenie w szczegółach w artykule dla mającego siedzibę w Moskwie Katehon think tank.<br />
Zwięźle, Indie przedłużyły wizę dla Dolkun Isa, jednej z najbardziej ciemnych „politycznych” postaci, dostarczających politycznego przykrycia dla terrorystycznego ugrupowania Uighur. Chiny oskarżyły już wcześniej to indywiduum o wspieranie terroryzmu a Interpol bacznie obserwuje jego działania. Tym niemniej rząd Indii zaprosił go do udziału w licznym zgromadzeniu separatystów anty-chińskich, i grup działających na rzecz zmiany systemu, w ramach mającej siedzibę w USA – “Initiatives For China/Citizen Power For China”, powszechnie uznanej za ekspozyturę CIA.</p>
<p>Wszystkie pozostałe anty-chińskie grupy, jakie miały uczestniczyć w konferencji- a zorientowane na działalność wywrotową w Tybecie, Xinjiangu, Mongolii Wewnętrznej, oraz grupy „pro-demokratyczne” – są umocowane w USA i wykazują podobnie wrogi stosunek wobec władz chińskich. Prowadzi to do nieuniknionej konkluzji, iż Indie z premedytacją współpracują z USA goszcząc amerykańskich agentów w Dharamsala, lokacji prowokacyjnie bliskiej chińskiej granicy.</p>
<p>Indyjskie media uzasadniają w artykułach ciężkich od nacjonalistycznej retoryki, iż wizę dla Dolkun Isa przedłużono, ponieważ Chiny w przeszłości zablokowały w ONZ propozycję Indii, ażeby umieścić wspieranego przez Pakistan terrorystę Masud’a Azhar’a na liście terrorystów sporządzonej przez Narody Zjednoczone.</p>
<p>W moim wcześniejszym materiale opublikowanym w Katehon’ie, wskazałem, że Indie- bardziej aniżeli jakikolwiek inny kraj – zdają sobie sprawę, że Chiny nie mogą angażować się w bilateralną dysputę pomiędzy Pakistanem i Indiami a już z pewnością, występować przeciwko Indiom w tego rodzaju konflikcie. Wyjaśniłem, że New Delhi podniosły tę kwestię jedynie po to by uzasadnić ich własną decyzję aby gościć zgromadzenie anty-chińskich separatystów i grupy terrorystyczne w Dharamsala. I chociaż w końcu Indie unieważniły wizę dla Dolkun Isa, to jednak New Delhi pozwalając na na kolejne konferencje, wydaje się uprawiać klasyczną grę (dyplomatyczną) wabienia przynętami.</p>
<p>Mające oparcie w USA „Inicjatywy dla Chin/Władza Obywatelska dla Chin” grupa – parasol, faworyzowana przez Indie, jest również wyraźnie anty-rosyjska. Organizowała ona w przeszłości konferencję na rzecz ustawy, poza legalnym ustawodawstwem, zwanej “Global Magnitsky Bill”. Ta „ustawa” jest nawet wyróżniana, jako jako trzeci z kolei najważniejszy projekt poza tzw. “Tiananmen Massacre Memory of World Registrar” i “Finding 2 Tank Men” wyprzedzając “Hong Kong Occupy Central movement”.</p>
<p>Pełniąc rolę gospodarza wobec wymienionych organizacji anty-chińskich, rząd premiera Indii Modi’ego, gościł również organizację anty-rosyjską, co wygląda na subtelny afront wobec Moskwy a otwarcie nieprzyjazny gest wobec Pekinu.</p>
<p>Wkrótce po wizycie Ashton Carter’a wybuchła Afera Azhar-Isa. Jest rzeczą niemal pewną, że Ashton Carter dyskutował tę sprawę podczas wizyty z indyjskimi gospodarzami, prawdopodobnie w intencji przyszłego „sytuacyjnego uzasadnienia” dla LSA i dla obecności amerykańskich sił powietrznych, morskich i lądowych w pobliżu chińskich granic w sąsiedztwie Tybetu i Yunnan.</p>
<p>Wrogość wobec Nowego Jedwabnego Szlaku</p>
<p>Indie z dezaprobatą przyjęły chińską informację w ub.roku o zamiarze budowy $46 mld Chińsko-Pakistańskiego Korytarza Ekonomicznego (CPEC) biegnącego przez administrowany przez Pakistan, – Kaszmir.</p>
<p>Indyjskie media i środowiska akademickie wyraziły również w związku z powyższym umiarkowane niezadowolenie w ubiegłym roku. New Delhi jednakowoż, po wizycie Ashton Cartera, głosem pułkownika SD Goswami – rzecznika indyjskiego Północnego Dowództwa z siedzibą w Udhampur, podniosło temperaturę antagonizmu; oświadczył on mianowicie, że „rząd wyraził wobec Chin swoje zaniepokojenie, i zwrócił się o zaprzestanie takich działań”.</p>
<p>Ta kwestionująca Jedwabny Szlak retoryka nie byłaby możliwa, bez zachęty zza sceny przez USA, które wyraźnie ją wspierają jako element kampanii na rzecz globalnej wojny hybrydowej, w intencji sabotażu chińskiej strategii Jedwabnego Szlaku. Chiny nie wstrzymają realizacji tego projektu w rezultacie indyjskich skarg, bez względu na to jak energicznie je wspiera USA. Indie to wiedzą.</p>
<p>Z tego powodu, jest rzeczą prawdopodobną, że eskalacja retoryki związanej z projektem została zaainicjowana, jako część wcześniej zaplanowanej kampanii informacyjnej dla uzasadnienia anty-chińskiego, Amerykańsko-Indyjskiego Strategicznego Partnerstwa w rezultacie twierdzenia, że Indie „nie mają wyboru”, ponieważ „Chiny po prostu nie będą słuchać”.</p>
<p>Amerykańsko-Indyjskie Przymierze na Morzu</p>
<p>Ważnym komponentem kompleksowego Amerykańsko-Indyjskiego Strategicznego Partnerstwa jest zaawansowana współpraca militarna na morzu obu krajów, która, podobnie jak każdy pozostały element ich nowego przymierza – jest zorientowana na „powstrzymywanie Chin”.</p>
<p><strong>tłumaczenie: 1abezmetki<br />
przedruki, mile widziane. Wyjątek Neon24.pl<br />
Bojkotuj Neon24.pl!</strong></p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Białczyński		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2016/05/19/wielki-sukces-rosji-putina-ad-2016/#comment-27542</link>

		<dc:creator><![CDATA[Białczyński]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 28 Jul 2016 09:28:24 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=58618#comment-27542</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2016/05/19/wielki-sukces-rosji-putina-ad-2016/#comment-27535&quot;&gt;Robert C&lt;/a&gt;.

Panie Robercie C rozumiem, że agenturze Rosji trudno zapamiętać moje imię i nazwisko, ale mam nadzieję, że również  i pan zrozumie dlaczego nie publikuję pana komentarza, a tylko pańskie sprostowanie mojego imienia, które nie brzmi Witold. 

Czuję się zaszczycony, że Rosyjski Wywiad Wojskowy skierował do mnie poważny analityczny materiał, chociaż jest on manipulancki, jak to w propagandzie, a więc mija się z prawdą i choćby dlatego nie może być tu publikowany w trakcie trwania wojny. 

Od 2008 roku trwa wojna wypowiedziana bez oficjalnego jej wypowiedzenia przez ROSJĘ PUTINA Sojuszowi, w którym znajduje się Polska. W 2010 i 2014 roku mieliśmy bezprecedensowe ze strony Rosji akty terroru i zbrodni - zamach na Polskę i na Ukrainę, a od 2016 roku mamy już wojnę pełną gębą, sterowaną z Rosji DŁUGIMI RĘKAMI poprzez Syrię i Sudan do Europy zachodniej i centralnej, a także do Turcji. 

Bardzo poważam Rosjan i szanuję ich tradycję i kulturę, czemu daję wyraz w dziesiątkach publikacji na tym blogu - każdy sobie może poczytać te publikacje i literatury, i malarstwa, i idei, i poglądów Rosji i Rosjan. 

Rozumiem też dobrze dlaczego Rosyjska Agentura próbuje mnie uciszyć od 1991 roku, kiedy opublikowałem &quot;Polskiego łącznika&quot;, rozumiem że nie jest WAM na rękę, iż nie możecie sterować Ruchem Słowiańskim w Polsce po myśli Kremla, a tym bardziej Ruchem Wolnych Ludzi w Polsce i Ruchem Wolnej Polski, tak jak to było zakładane w ramach długofalowych planów wojny propagandowej i innej, całkiem fizycznej, przygotowywanej przez ekipę Dugina i innych Euroazjatyków z Kremla. 

Rozumiem, że z punktu widzenia aktualnego wodza - pana PUTINA - moja działalność jest dla obecnych władz Rosji wysoce szkodliwa. Jednak nie rozumiem waszej krótkowzroczności, ponieważ docelowo moja działalność zmierza wszak do uczynienia ze Słowiańszczyzny Ośrodka który skutecznie przeciwstawi się Hegemonowi Świata i całej Światowej Banksterce. 

Bardzo chętnie zmieniłbym zdanie na temat obecnych działań Rosji, które zmierzają do skłócenia krajów słowiańskich takich jak Polska, Słowacja, Czechy, Ukraina, Białoruś, Serbia, Bułgaria i ich sojuszniczych, braterskich państw Bałtów, Rumunii, Węgier czy Turcji. Jednakże wszelkie działania przeciw Słowianom, przeciw budowie silnych gospodarek państw słowiańskich i wolności ich obywateli, przeciw pokojowi wewnętrznemu Słowiańszczyzny sterowane przez obecne władze Kremla, w imieniu których skierował pan do mnie swoją analityczną wypowiedź, uniemożliwiają zmianę zdania.

Odpowiadam panu bardzo poważnie bo poważnie traktuję pana mail. Oświadczam panu, że istnieje droga do pojednania i wspólnoty Słowian i państw Słowiańskich i tę drogę MY w Ruchu Wolnej Polski i Ruchu Wolnych Ludzi ZNAMY - ale to nie jest tzw. Wspólnota Niepodległych Państw sterowana z Kremla i dociskana rosyjskimi czołgami i rakietami. 

Oczekujemy by Kreml i Wielka Rosja sprostały swojej, jak na razie tylko domniemanej, wielkości. Czekamy  by Rosja pokazała nam Prawdziwą Wielkość - chociażby proponując Unię na równych prawach - bez dyktatu Moskwy. To byłaby propozycja godna rozważenia, bowiem Siła Fizyczna Rosji musi zostać uzupełniona o Siłę Duchową płynącą ze starożytnej tradycji Sarmackiej WOLNEJ Polski.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2016/05/19/wielki-sukces-rosji-putina-ad-2016/#comment-27535">Robert C</a>.</p>
<p>Panie Robercie C rozumiem, że agenturze Rosji trudno zapamiętać moje imię i nazwisko, ale mam nadzieję, że również  i pan zrozumie dlaczego nie publikuję pana komentarza, a tylko pańskie sprostowanie mojego imienia, które nie brzmi Witold. </p>
<p>Czuję się zaszczycony, że Rosyjski Wywiad Wojskowy skierował do mnie poważny analityczny materiał, chociaż jest on manipulancki, jak to w propagandzie, a więc mija się z prawdą i choćby dlatego nie może być tu publikowany w trakcie trwania wojny. </p>
<p>Od 2008 roku trwa wojna wypowiedziana bez oficjalnego jej wypowiedzenia przez ROSJĘ PUTINA Sojuszowi, w którym znajduje się Polska. W 2010 i 2014 roku mieliśmy bezprecedensowe ze strony Rosji akty terroru i zbrodni &#8211; zamach na Polskę i na Ukrainę, a od 2016 roku mamy już wojnę pełną gębą, sterowaną z Rosji DŁUGIMI RĘKAMI poprzez Syrię i Sudan do Europy zachodniej i centralnej, a także do Turcji. </p>
<p>Bardzo poważam Rosjan i szanuję ich tradycję i kulturę, czemu daję wyraz w dziesiątkach publikacji na tym blogu &#8211; każdy sobie może poczytać te publikacje i literatury, i malarstwa, i idei, i poglądów Rosji i Rosjan. </p>
<p>Rozumiem też dobrze dlaczego Rosyjska Agentura próbuje mnie uciszyć od 1991 roku, kiedy opublikowałem &#8222;Polskiego łącznika&#8221;, rozumiem że nie jest WAM na rękę, iż nie możecie sterować Ruchem Słowiańskim w Polsce po myśli Kremla, a tym bardziej Ruchem Wolnych Ludzi w Polsce i Ruchem Wolnej Polski, tak jak to było zakładane w ramach długofalowych planów wojny propagandowej i innej, całkiem fizycznej, przygotowywanej przez ekipę Dugina i innych Euroazjatyków z Kremla. </p>
<p>Rozumiem, że z punktu widzenia aktualnego wodza &#8211; pana PUTINA &#8211; moja działalność jest dla obecnych władz Rosji wysoce szkodliwa. Jednak nie rozumiem waszej krótkowzroczności, ponieważ docelowo moja działalność zmierza wszak do uczynienia ze Słowiańszczyzny Ośrodka który skutecznie przeciwstawi się Hegemonowi Świata i całej Światowej Banksterce. </p>
<p>Bardzo chętnie zmieniłbym zdanie na temat obecnych działań Rosji, które zmierzają do skłócenia krajów słowiańskich takich jak Polska, Słowacja, Czechy, Ukraina, Białoruś, Serbia, Bułgaria i ich sojuszniczych, braterskich państw Bałtów, Rumunii, Węgier czy Turcji. Jednakże wszelkie działania przeciw Słowianom, przeciw budowie silnych gospodarek państw słowiańskich i wolności ich obywateli, przeciw pokojowi wewnętrznemu Słowiańszczyzny sterowane przez obecne władze Kremla, w imieniu których skierował pan do mnie swoją analityczną wypowiedź, uniemożliwiają zmianę zdania.</p>
<p>Odpowiadam panu bardzo poważnie bo poważnie traktuję pana mail. Oświadczam panu, że istnieje droga do pojednania i wspólnoty Słowian i państw Słowiańskich i tę drogę MY w Ruchu Wolnej Polski i Ruchu Wolnych Ludzi ZNAMY &#8211; ale to nie jest tzw. Wspólnota Niepodległych Państw sterowana z Kremla i dociskana rosyjskimi czołgami i rakietami. </p>
<p>Oczekujemy by Kreml i Wielka Rosja sprostały swojej, jak na razie tylko domniemanej, wielkości. Czekamy  by Rosja pokazała nam Prawdziwą Wielkość &#8211; chociażby proponując Unię na równych prawach &#8211; bez dyktatu Moskwy. To byłaby propozycja godna rozważenia, bowiem Siła Fizyczna Rosji musi zostać uzupełniona o Siłę Duchową płynącą ze starożytnej tradycji Sarmackiej WOLNEJ Polski.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Robert C		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2016/05/19/wielki-sukces-rosji-putina-ad-2016/#comment-27535</link>

		<dc:creator><![CDATA[Robert C]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 27 Jul 2016 22:46:34 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=58618#comment-27535</guid>

					<description><![CDATA[Przepraszam Panie Czesławie, oczywiście :)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Przepraszam Panie Czesławie, oczywiście 🙂</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
