<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: W szantażowaniu Polski „kontrolą” Komisji Europejskiej chodzi o setki miliardów złotych i kształt UE	</title>
	<atom:link href="https://bialczynski.pl/2016/01/14/w-szantazowaniu-polski-kontrola-komisji-europejskiej-chodzi-o-setki-miliardow-zlotych-i-ksztalt-ue/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://bialczynski.pl/2016/01/14/w-szantazowaniu-polski-kontrola-komisji-europejskiej-chodzi-o-setki-miliardow-zlotych-i-ksztalt-ue/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=w-szantazowaniu-polski-kontrola-komisji-europejskiej-chodzi-o-setki-miliardow-zlotych-i-ksztalt-ue</link>
	<description>oficjalna strona Czesława Białczyńskiego</description>
	<lastBuildDate>Sat, 20 Jan 2018 19:02:03 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.7.4</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: bialczynski		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2016/01/14/w-szantazowaniu-polski-kontrola-komisji-europejskiej-chodzi-o-setki-miliardow-zlotych-i-ksztalt-ue/#comment-23023</link>

		<dc:creator><![CDATA[bialczynski]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 27 Jan 2016 06:21:19 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=55928#comment-23023</guid>

					<description><![CDATA[https://www.youtube.com/watch?v=HSSK-9uSckg]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="https://www.youtube.com/watch?v=HSSK-9uSckg" rel="nofollow ugc">https://www.youtube.com/watch?v=HSSK-9uSckg</a></p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: bialczynski		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2016/01/14/w-szantazowaniu-polski-kontrola-komisji-europejskiej-chodzi-o-setki-miliardow-zlotych-i-ksztalt-ue/#comment-23022</link>

		<dc:creator><![CDATA[bialczynski]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 27 Jan 2016 06:20:35 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=55928#comment-23022</guid>

					<description><![CDATA[https://www.youtube.com/watch?v=8K-W-Uga6io&#038;feature=youtu.be]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="https://www.youtube.com/watch?v=8K-W-Uga6io&#038;feature=youtu.be" rel="nofollow ugc">https://www.youtube.com/watch?v=8K-W-Uga6io&#038;feature=youtu.be</a></p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: bialczynski		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2016/01/14/w-szantazowaniu-polski-kontrola-komisji-europejskiej-chodzi-o-setki-miliardow-zlotych-i-ksztalt-ue/#comment-23021</link>

		<dc:creator><![CDATA[bialczynski]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 27 Jan 2016 06:18:36 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=55928#comment-23021</guid>

					<description><![CDATA[Partia Petru poskarży się Brukseli na podatek od hipermarketów? Kuriozalna wypowiedź

Zdaniem Nowoczesnej, podatek nałożony na sklepy wielkopowierzchniowe może się nie spodobać Brukseli. – Wyższa stawka obejmuje głównie sieci zagraniczne (...) może oznaczać, że będą dyskryminowane podmioty zagraniczne i może to stanowić naruszenie prawa unijnego i może budzić wątpliwości Komisji Europejskiej – stwierdziła w materiale &quot;Wiadomości&quot; TVP przedstawicielka partii Ryszarda Petru, Kamila Gasiuk-Pihowicz. 

Jak wynika z założeń rządowego projektu o podatku od hipermarketów, duże sklepy będą płacić trzy stawki podatku od obrotów. Prawo i Sprawiedliwość w kampanii wyborczej zapowiadało wprowadzenie takiej opłaty, dziś w swoim komunikacie Ministerstwo Finansów podało szczegóły.

Podstawowa stawka będzie wynosić 0,7 proc., nowa opłata ma mieć charakter progresywny. Najniższym podatkiem objęte zostaną duże sklepy, których przychód nie przekracza 300 mln zł. Powyżej tej kwoty hipermarket zapłaci daninę w wysokości 1,3 proc. Najwyższy podatek obejmie zarobki z soboty, niedzieli i świąt. i wyniesie 1,9 proc. Opłata od hipermarketów będzie zawierać kwotę wolną, wynoszącą 18 mln zł rocznego obrotu.

Opłata na sklepy wielkopowierzchniowe budzi obawy partii Ryszarda Petru. Posłowie Nowoczesnej przekonują, że po wprowadzeniu podatku markety albo pokryją koszty przenosząc je na dostawców, albo na klientów. Jako argument przeciwko daninie na zagraniczne sieci, partia Petru przedstawia również sprzeciw Brukseli.

    Widzimy tutaj uderzenie, ze względu na progresywną stawkę podatkową, której wyższa stawka obejmuje głównie sieci zagraniczne z wyjątkiem jednej polskiej sieci, widzimy tutaj podstawę, która może oznaczać, że będą dyskryminowane podmioty zagraniczne i może to stanowić naruszenie prawa unijnego i może budzić wątpliwości Komisji Europejskiej 

– stwierdziła dziś w Sejmie rzeczniczka Nowoczesnej, Kamila Gasiuk-Pihowicz.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Partia Petru poskarży się Brukseli na podatek od hipermarketów? Kuriozalna wypowiedź</p>
<p>Zdaniem Nowoczesnej, podatek nałożony na sklepy wielkopowierzchniowe może się nie spodobać Brukseli. – Wyższa stawka obejmuje głównie sieci zagraniczne (&#8230;) może oznaczać, że będą dyskryminowane podmioty zagraniczne i może to stanowić naruszenie prawa unijnego i może budzić wątpliwości Komisji Europejskiej – stwierdziła w materiale &#8222;Wiadomości&#8221; TVP przedstawicielka partii Ryszarda Petru, Kamila Gasiuk-Pihowicz. </p>
<p>Jak wynika z założeń rządowego projektu o podatku od hipermarketów, duże sklepy będą płacić trzy stawki podatku od obrotów. Prawo i Sprawiedliwość w kampanii wyborczej zapowiadało wprowadzenie takiej opłaty, dziś w swoim komunikacie Ministerstwo Finansów podało szczegóły.</p>
<p>Podstawowa stawka będzie wynosić 0,7 proc., nowa opłata ma mieć charakter progresywny. Najniższym podatkiem objęte zostaną duże sklepy, których przychód nie przekracza 300 mln zł. Powyżej tej kwoty hipermarket zapłaci daninę w wysokości 1,3 proc. Najwyższy podatek obejmie zarobki z soboty, niedzieli i świąt. i wyniesie 1,9 proc. Opłata od hipermarketów będzie zawierać kwotę wolną, wynoszącą 18 mln zł rocznego obrotu.</p>
<p>Opłata na sklepy wielkopowierzchniowe budzi obawy partii Ryszarda Petru. Posłowie Nowoczesnej przekonują, że po wprowadzeniu podatku markety albo pokryją koszty przenosząc je na dostawców, albo na klientów. Jako argument przeciwko daninie na zagraniczne sieci, partia Petru przedstawia również sprzeciw Brukseli.</p>
<p>    Widzimy tutaj uderzenie, ze względu na progresywną stawkę podatkową, której wyższa stawka obejmuje głównie sieci zagraniczne z wyjątkiem jednej polskiej sieci, widzimy tutaj podstawę, która może oznaczać, że będą dyskryminowane podmioty zagraniczne i może to stanowić naruszenie prawa unijnego i może budzić wątpliwości Komisji Europejskiej </p>
<p>– stwierdziła dziś w Sejmie rzeczniczka Nowoczesnej, Kamila Gasiuk-Pihowicz.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Mezamir		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2016/01/14/w-szantazowaniu-polski-kontrola-komisji-europejskiej-chodzi-o-setki-miliardow-zlotych-i-ksztalt-ue/#comment-23020</link>

		<dc:creator><![CDATA[Mezamir]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 26 Jan 2016 18:24:58 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=55928#comment-23020</guid>

					<description><![CDATA[http://polskie-echo.com/francja-powinna-wyslac-wojsko-do-calais-video-ze-szturmu-na-statek/]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://polskie-echo.com/francja-powinna-wyslac-wojsko-do-calais-video-ze-szturmu-na-statek/" rel="nofollow ugc">http://polskie-echo.com/francja-powinna-wyslac-wojsko-do-calais-video-ze-szturmu-na-statek/</a></p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Mezamir		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2016/01/14/w-szantazowaniu-polski-kontrola-komisji-europejskiej-chodzi-o-setki-miliardow-zlotych-i-ksztalt-ue/#comment-23019</link>

		<dc:creator><![CDATA[Mezamir]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 26 Jan 2016 16:56:33 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=55928#comment-23019</guid>

					<description><![CDATA[http://m.niezalezna.pl/75412-pan-chce-zniszczyc-nowy-polski-rzad-po-tym-liscie-verhofstadt-niech-lepiej-zamilknie]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://m.niezalezna.pl/75412-pan-chce-zniszczyc-nowy-polski-rzad-po-tym-liscie-verhofstadt-niech-lepiej-zamilknie" rel="nofollow ugc">http://m.niezalezna.pl/75412-pan-chce-zniszczyc-nowy-polski-rzad-po-tym-liscie-verhofstadt-niech-lepiej-zamilknie</a></p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: bialczynski		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2016/01/14/w-szantazowaniu-polski-kontrola-komisji-europejskiej-chodzi-o-setki-miliardow-zlotych-i-ksztalt-ue/#comment-23018</link>

		<dc:creator><![CDATA[bialczynski]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 22 Jan 2016 19:12:44 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=55928#comment-23018</guid>

					<description><![CDATA[TNS Polska: 38 proc. chcących głosować popiera PiS, 16 proc. PO

38 proc. badanych, którzy zadeklarowali chęć udziału w wyborach parlamentarnych, chce głosować na PiS, 16 proc. na PO, 15 proc. na Nowoczesną, a 11 proc. na formację Kukiz&#039;15 - wynika z sondażu TNS Polska. Do Sejmu, według badania, nie weszłoby PSL, które ma obecnie swoich posłów.


W badaniu zrealizowanym w połowie stycznia swój głos na PSL chciało oddać 3 proc. ankietowanych (próg wyborczy dla partii politycznych to 5 proc.). Swoich przedstawicieli do parlamentu nie wprowadziłyby też partie KORWiN i Razem, na które chce głosować odpowiednio 3 proc. i 2 proc. respondentów. Na koalicję Zjednoczona Lewica gotowych było oddać swój głos 2 proc. ankietowanych (próg wyborczy dla koalicji wyborczych wynosi 8 proc.).]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>TNS Polska: 38 proc. chcących głosować popiera PiS, 16 proc. PO</p>
<p>38 proc. badanych, którzy zadeklarowali chęć udziału w wyborach parlamentarnych, chce głosować na PiS, 16 proc. na PO, 15 proc. na Nowoczesną, a 11 proc. na formację Kukiz&#8217;15 &#8211; wynika z sondażu TNS Polska. Do Sejmu, według badania, nie weszłoby PSL, które ma obecnie swoich posłów.</p>
<p>W badaniu zrealizowanym w połowie stycznia swój głos na PSL chciało oddać 3 proc. ankietowanych (próg wyborczy dla partii politycznych to 5 proc.). Swoich przedstawicieli do parlamentu nie wprowadziłyby też partie KORWiN i Razem, na które chce głosować odpowiednio 3 proc. i 2 proc. respondentów. Na koalicję Zjednoczona Lewica gotowych było oddać swój głos 2 proc. ankietowanych (próg wyborczy dla koalicji wyborczych wynosi 8 proc.).</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: bialczynski		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2016/01/14/w-szantazowaniu-polski-kontrola-komisji-europejskiej-chodzi-o-setki-miliardow-zlotych-i-ksztalt-ue/#comment-23017</link>

		<dc:creator><![CDATA[bialczynski]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 22 Jan 2016 15:38:05 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=55928#comment-23017</guid>

					<description><![CDATA[http://igor.chomyn.salon24.pl/692822,kto-sie-boi-polski

Kto się boi Polski

A zatem stało się. Prawo i Sprawiedliwość wygrało wybory. Znów, tak jak w 2005 roku, skończyła się demokracja i zaczęła dyktatura. A nawet bardziej, bo tym razem z większością parlamentarną. Znowu wszyscy odczuwają duszną atmosferę podsłuchów (podsłuchy były co prawda masowo stosowane jeszcze przez rząd poprzedni, ale atmosferę wszyscy odczuwają dopiero teraz). Jarosław Kaczyński, który wcześniej, ogarnięty smoleńskim szaleństwem, prowadził nas do wojny z Rosją, teraz stał się poplecznikiem Władimira Putina. Cała Europa pochyliła się z troską nad nieszczęsną Polską, w szczególności zaś Niemcy. Dobrze, że tym razem nie pomagają im w tym ich tradycyjni partnerzy znad Newy i Wołgi...
    Polską wersją osławionej ustawy o pełnomocnictwach, która daje Oberprezesowi PiS władzę absolutną, okazały się nowelizacje ustaw o Trybunale Konstytucyjnym i mediach publicznych (ta druga jest niby tymczasowa, ale wspomniana ustawa Reichstagu z 1933 roku też miała obowiązywać tylko 4 lata...) Co jest w nich tak niezwykłego? 
    Ano właśnie w tym sęk, że w zasadzie nic. PiS robi generalnie to samo, co wszystkie poprzednie rządy, czyli podporządkowuje sobie Trybunał Konstytucyjny i media publiczne. No może robi to trochę mniej finezyjnie (bardziej siermiężnie - i tym samym mniej obłudnie). Nie podoba się? Mnie nie, ale co poradzić. Taki mamy klimat. Znaczy się, takie mamy prawo. PiS nie miał właściwie żadnego wyboru. Gdyby nie zareagował na zmiany w Trybunale Konstytucyjnym, wprowadzone przez poprzednią ekipę w czerwcu ubiegłego roku, również nomen omen przez ten sam Trybunał uznane za niezgodne z konstytucją (gdzie pan wtedy był, panie Verhofstadt?), to zwyczajnie nie posiadłby zdolności skutecznego rządzenia. I potem byłoby to co zawsze: chcieliśmy tak bardzo, ale ci i tamci przeszkadzali... Wydaje się, że Jarosław Kaczyński rozumie, że jeśli chce czegokolwiek dokonać, a nie po prostu &quot;sprawować urząd&quot;, to ma na to teraz ostatnią szansę. I dlatego działa zdecydowanie. 
    A opozycja? Dla niej demokracja skończyła się właściwie po wyborach prezydenckich w maju 2015. Zaraz po nich, w czerwcu, w sposób, jak już wspomniano, niekonstytucyjny wybrano pięciu nowych sędziów TK i wprowadzono poprawki do ustawy, między innymi rozdział pt. „Postępowanie w sprawie stwierdzenia przeszkody w sprawowaniu urzędu przez prezydenta RP”. Znamienne, prawda? Wydaje się, że PO liczyła na to, że PiS-owi, którego wygrana stawała się coraz bardziej oczywista, nie uda się zdobyć większości parlamentarnej. I w taki czy inny sposób uda się ich wykończyć. Precedens przecież już był.
    Tradycyjna polska instytucja, zwana potocznie TKM, została przewartościowana z &quot;Teraz, kur..., my!&quot; na &quot;Tylko, kur..., my!&quot;. Tyle że się, kur..., nie udało.
    A jak się nie udało, to trzeba było poprosić o pomoc zagranicę. To wszakże również znakomita polska tradycja i to dużo starsza.
    I tutaj sprawa wygląda już dużo poważniej.
                                                Międzymorskie domino
    Jeden z członków debaty nt. sytuacji w Polsce, która odbyła się 19 stycznia w Parlamencie Europejskim, powiedział, że boi się efektu domina. Miał zapewne na myśli to, że inne państwa, w ślad za Polską, zaczną po kolei zagrażać swoim własnym demokracjom. Wydaje się, że nasi zachodni partnerzy faktycznie mogą się obawiać takiego efektu. Nie chodzi jednak o żadną demokrację. Chodzi - jak zwykle - o interesy.
    Europa Środkowo-Wschodnia od przeszło trzystu lat nie posiada własnej podmiotowości politycznej i jest areną zmagań ościennych mocarstw. Dziś nie ma już Austro-Węgier, zaś Turcja nie jest tak silna jak dawniej i zajęta sytuacją za swoimi południowymi granicami, w związku z tym nasz region znajduje się obecnie w strefie wpływu już tylko Niemiec i Rosji, z pomniejszym wkładem niespecjalnie zainteresowanych tą częścią świata Amerykanów. Czy możliwym jest, aby państwa położone miedzy Bałtykiem, Adriatykiem i Morzem Czarnym wyzwoliły się z tej zależności? 
    Sytuacja międzynarodowa wydaje się wbrew pozorom dość dobra. Rosja po roku 1991 znacząco osłabła i straciła sporą część swojej strefy wpływów. Później trochę okrzepła, ale daleko jej do dawnej potęgi. Po Rewolucji Majdanu odpłynęła od niej najbardziej dla niej newralgiczna Ukraina, którą teraz może Kreml jedynie destabilizować. Aneksja Krymu i wojna w Donbasie wbiły ponadto klin pomiędzy Moskwę a państwa zachodnie, z Berlinem na czele (ku ich rozpaczy, zwłaszcza tego ostatniego - ciekawe, ile kieliszków wychylono w Pentagonie za &quot;Rosyjską Wiosnę&quot;?) i Putin zmuszony był zaangażować się w wojnę syryjską, by zmusić Zachód do dogadania się z nim. Wyjątkowo niskie ceny ropy i kurs rubla raczej mu w tym nie pomogą. 
    Sytuacja naszych zachodnich sąsiadów też nie jest ciekawa. Unia Europejska co i rusz wstrząsana jest nowymi kryzysami: kryzys zadłużenia w strefie Euro (po spektakularnym przykładzie Grecji być może przyjdzie kolej na Włochy i Hiszpanię?), ewentualność wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii, problem z imigrantami, który zagraża samej strefie Schengen, a teraz jeszcze dochodzi kwestia tradycyjnie niesfornej Polski. Za niedługo być może &quot;kryzys polski&quot; zostanie przyćmiony przez jakiś kolejny, niewykluczone, że znowu z udziałem syryjskich absztyfikantów nadreńskich dam.
    Polska do tej pory była słabym i nieliczącym się na arenie międzynarodowej państwem, Eldoradem dla zachodnich korporacji i banków (o ile zakład, że ustawa o podatku bankowym frasuje naszych partnerów o wiele bardziej niż stan wolności słowa w Polsce?) i dostarczycielem taniej siły roboczej na Zachód. Płynęła w tak zwanym &quot;głównym nurcie&quot; wytyczanym przez liczących się graczy. Cała ta histeria, którą obecnie obserwujemy, dowodzi, że Polska postanowiła się zerwać ze smyczy. A przynajmniej ją poluzować.
    Nie bez kozery Kaczyński odbył niedawno kilkugodzinną rozmowę z Wiktorem Orbanem. Sedno polityki węgierskiego premiera polega na zachowaniu jak największej niezależności od struktur zachodnich, równocześnie w tych strukturach pozostając. Można to osiągać różnymi sposobami (na przykład niemiłymi dla nas konszachtami z Rosją, jak robił to lider Fideszu). Jednym z nich jest budowanie na różnych płaszczyznach sojuszów z innymi krajami regionu. Na obecnym etapie nie chodzi tu wprost o budowę zmitologizowanego Międzymorza (w sensie jakiejś konfederacji, która marzyła się Marszałkowi), ale raczej ekonomicznej integracji i współpracy politycznej w kluczowych kwestiach (np. energetycznej), co pozwoliłoby naszym krajom wyrwać się z obecnego marazmu i gospodarczo rozwijać. Z czasem poprawa nastąpiłaby w innych sferach, w prawie, administracji, militariach, powstałyby nowe elity, dla których to niezależność, a nie unijne synekury, byłaby wartością nadrzędną...
    Widzieliśmy nieraz, jak często były atakowane za taką politykę Węgry. A Polska jest od Węgier trzy razy większa. Gdyby i jej udało się jakkolwiek wydobyć z półkolonialnej zapaści, promieniowałoby to na inne kraje regionu, które skądinąd półgębkiem wydają się to potwierdzać. Jeśli wierzyć autorowi tego artykułu http://www.bialykruk.pl/wydarzenie/prezydent-chorwacji-chcialabym-aby-polska-byla-liderem-europa-murem-za-polska/56990dfc4d3f7b9018633151 , prezydent Chorwacji powiedziała o tym wprost.
    Do tego projektu chętnie podłączyłyby się państwa skandynawskie, którym dominacja niemiecko-rosyjska też się nie uśmiecha. Warto zauważyć, że Szwecja też była swego czasu regionalnym mocarstwem (co Polacy boleśnie odczuli na własnej skórze), ale po upadku Rzeczypospolitej i tym samym wzmocnieniu się Niemiec i Rosji, Szwedzi swoją mocarstwową pozycję utracili i nigdy jej już nie odzyskali. Nie bez kozery Partnerstwo Wschodnie to projekt właśnie polsko-szwedzki.
    Można też liczyć na pomoc innych światowych graczy, którym akurat się to opłaca. Niekoniecznie muszą to być Amerykanie, ci bowiem realnej pomocy udzielają z reguły wtedy, kiedy jest to w ich żywotnym interesie. Pomimo iż Stratfor coś tam niedawno wspominał o Międzymorzu, to jednak nie wydaje się, aby Europa Środkowo-Wschodnia była dla USA porównywalnie ważna, jak Japonia, Zachodnie Niemcy czy Izrael. A za dozbrajanie polegające na skupie rupieci z ichnich składów złomu lepiej podziękować.
    Od kilku lat zainteresowanie naszym regionem przejawiają natomiast Chiny, co związane jest z ich wielkim projektem - Nowym Jedwabnym Szlakiem, w którym Polska, ze względu na geografię, ma zajmować kluczową pozycję. Prezydent Duda odbył w listopadzie wizytę w Kraju Środka, co zaowocowało między innymi kontraktem między bankiem BGK a największym chińskim bankiem ICBC. Zaprosił też do Polski prezydenta Xi Jinpinga.
                                    Znać swoje miejsce w szeregu
    To wszystko nie może się oczywiście podobać tym, którzy czerpali polityczne i ekonomiczne profity z uległości Rzeczypospolitej. Dlatego starają się jej pokazać jej miejsce w szeregu. I dlatego rzucają w jej kierunku oskarżeniami. O to, co akurat jest pod ręką.
    Kiedy Ukraińcy postanowili wyrwać się z objęć Moskwy, natychmiast z bratniego narodu zostali przemianowani na faszystów, którzy wysyłają na Donbas ekspedycje karne, by te krzyżowały tam niemowlęta na oczach matek. Polska jest w Unii Europejskiej i nie musi walczyć o swoją pozycję zbrojnie, więc i oskarżenia są bardziej wyważone: zagrożenie dla demokracji, praworządności, wolności mediów, etc. Jedynie przewodniczący PE Martin Szulz pozwolił sobie na słowa o &quot;znamionach zamachu stanu&quot; (co za kraj nam się trafił, że legalnie wybrana władza musi dokonywać zamachu stanu!). Ale schemat jest ten sam. Dopóki wasal jest posłuszny, może liczyć na pochwały od seniora. Ale kiedy postanowi przestać być wasalem, senior stara się pokazać mu jego miejsce w szeregu. 
    Pytanie, kto lepiej ocenił siły obu stron.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://igor.chomyn.salon24.pl/692822,kto-sie-boi-polski" rel="nofollow ugc">http://igor.chomyn.salon24.pl/692822,kto-sie-boi-polski</a></p>
<p>Kto się boi Polski</p>
<p>A zatem stało się. Prawo i Sprawiedliwość wygrało wybory. Znów, tak jak w 2005 roku, skończyła się demokracja i zaczęła dyktatura. A nawet bardziej, bo tym razem z większością parlamentarną. Znowu wszyscy odczuwają duszną atmosferę podsłuchów (podsłuchy były co prawda masowo stosowane jeszcze przez rząd poprzedni, ale atmosferę wszyscy odczuwają dopiero teraz). Jarosław Kaczyński, który wcześniej, ogarnięty smoleńskim szaleństwem, prowadził nas do wojny z Rosją, teraz stał się poplecznikiem Władimira Putina. Cała Europa pochyliła się z troską nad nieszczęsną Polską, w szczególności zaś Niemcy. Dobrze, że tym razem nie pomagają im w tym ich tradycyjni partnerzy znad Newy i Wołgi&#8230;<br />
    Polską wersją osławionej ustawy o pełnomocnictwach, która daje Oberprezesowi PiS władzę absolutną, okazały się nowelizacje ustaw o Trybunale Konstytucyjnym i mediach publicznych (ta druga jest niby tymczasowa, ale wspomniana ustawa Reichstagu z 1933 roku też miała obowiązywać tylko 4 lata&#8230;) Co jest w nich tak niezwykłego?<br />
    Ano właśnie w tym sęk, że w zasadzie nic. PiS robi generalnie to samo, co wszystkie poprzednie rządy, czyli podporządkowuje sobie Trybunał Konstytucyjny i media publiczne. No może robi to trochę mniej finezyjnie (bardziej siermiężnie &#8211; i tym samym mniej obłudnie). Nie podoba się? Mnie nie, ale co poradzić. Taki mamy klimat. Znaczy się, takie mamy prawo. PiS nie miał właściwie żadnego wyboru. Gdyby nie zareagował na zmiany w Trybunale Konstytucyjnym, wprowadzone przez poprzednią ekipę w czerwcu ubiegłego roku, również nomen omen przez ten sam Trybunał uznane za niezgodne z konstytucją (gdzie pan wtedy był, panie Verhofstadt?), to zwyczajnie nie posiadłby zdolności skutecznego rządzenia. I potem byłoby to co zawsze: chcieliśmy tak bardzo, ale ci i tamci przeszkadzali&#8230; Wydaje się, że Jarosław Kaczyński rozumie, że jeśli chce czegokolwiek dokonać, a nie po prostu &#8222;sprawować urząd&#8221;, to ma na to teraz ostatnią szansę. I dlatego działa zdecydowanie.<br />
    A opozycja? Dla niej demokracja skończyła się właściwie po wyborach prezydenckich w maju 2015. Zaraz po nich, w czerwcu, w sposób, jak już wspomniano, niekonstytucyjny wybrano pięciu nowych sędziów TK i wprowadzono poprawki do ustawy, między innymi rozdział pt. „Postępowanie w sprawie stwierdzenia przeszkody w sprawowaniu urzędu przez prezydenta RP”. Znamienne, prawda? Wydaje się, że PO liczyła na to, że PiS-owi, którego wygrana stawała się coraz bardziej oczywista, nie uda się zdobyć większości parlamentarnej. I w taki czy inny sposób uda się ich wykończyć. Precedens przecież już był.<br />
    Tradycyjna polska instytucja, zwana potocznie TKM, została przewartościowana z &#8222;Teraz, kur&#8230;, my!&#8221; na &#8222;Tylko, kur&#8230;, my!&#8221;. Tyle że się, kur&#8230;, nie udało.<br />
    A jak się nie udało, to trzeba było poprosić o pomoc zagranicę. To wszakże również znakomita polska tradycja i to dużo starsza.<br />
    I tutaj sprawa wygląda już dużo poważniej.<br />
                                                Międzymorskie domino<br />
    Jeden z członków debaty nt. sytuacji w Polsce, która odbyła się 19 stycznia w Parlamencie Europejskim, powiedział, że boi się efektu domina. Miał zapewne na myśli to, że inne państwa, w ślad za Polską, zaczną po kolei zagrażać swoim własnym demokracjom. Wydaje się, że nasi zachodni partnerzy faktycznie mogą się obawiać takiego efektu. Nie chodzi jednak o żadną demokrację. Chodzi &#8211; jak zwykle &#8211; o interesy.<br />
    Europa Środkowo-Wschodnia od przeszło trzystu lat nie posiada własnej podmiotowości politycznej i jest areną zmagań ościennych mocarstw. Dziś nie ma już Austro-Węgier, zaś Turcja nie jest tak silna jak dawniej i zajęta sytuacją za swoimi południowymi granicami, w związku z tym nasz region znajduje się obecnie w strefie wpływu już tylko Niemiec i Rosji, z pomniejszym wkładem niespecjalnie zainteresowanych tą częścią świata Amerykanów. Czy możliwym jest, aby państwa położone miedzy Bałtykiem, Adriatykiem i Morzem Czarnym wyzwoliły się z tej zależności?<br />
    Sytuacja międzynarodowa wydaje się wbrew pozorom dość dobra. Rosja po roku 1991 znacząco osłabła i straciła sporą część swojej strefy wpływów. Później trochę okrzepła, ale daleko jej do dawnej potęgi. Po Rewolucji Majdanu odpłynęła od niej najbardziej dla niej newralgiczna Ukraina, którą teraz może Kreml jedynie destabilizować. Aneksja Krymu i wojna w Donbasie wbiły ponadto klin pomiędzy Moskwę a państwa zachodnie, z Berlinem na czele (ku ich rozpaczy, zwłaszcza tego ostatniego &#8211; ciekawe, ile kieliszków wychylono w Pentagonie za &#8222;Rosyjską Wiosnę&#8221;?) i Putin zmuszony był zaangażować się w wojnę syryjską, by zmusić Zachód do dogadania się z nim. Wyjątkowo niskie ceny ropy i kurs rubla raczej mu w tym nie pomogą.<br />
    Sytuacja naszych zachodnich sąsiadów też nie jest ciekawa. Unia Europejska co i rusz wstrząsana jest nowymi kryzysami: kryzys zadłużenia w strefie Euro (po spektakularnym przykładzie Grecji być może przyjdzie kolej na Włochy i Hiszpanię?), ewentualność wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii, problem z imigrantami, który zagraża samej strefie Schengen, a teraz jeszcze dochodzi kwestia tradycyjnie niesfornej Polski. Za niedługo być może &#8222;kryzys polski&#8221; zostanie przyćmiony przez jakiś kolejny, niewykluczone, że znowu z udziałem syryjskich absztyfikantów nadreńskich dam.<br />
    Polska do tej pory była słabym i nieliczącym się na arenie międzynarodowej państwem, Eldoradem dla zachodnich korporacji i banków (o ile zakład, że ustawa o podatku bankowym frasuje naszych partnerów o wiele bardziej niż stan wolności słowa w Polsce?) i dostarczycielem taniej siły roboczej na Zachód. Płynęła w tak zwanym &#8222;głównym nurcie&#8221; wytyczanym przez liczących się graczy. Cała ta histeria, którą obecnie obserwujemy, dowodzi, że Polska postanowiła się zerwać ze smyczy. A przynajmniej ją poluzować.<br />
    Nie bez kozery Kaczyński odbył niedawno kilkugodzinną rozmowę z Wiktorem Orbanem. Sedno polityki węgierskiego premiera polega na zachowaniu jak największej niezależności od struktur zachodnich, równocześnie w tych strukturach pozostając. Można to osiągać różnymi sposobami (na przykład niemiłymi dla nas konszachtami z Rosją, jak robił to lider Fideszu). Jednym z nich jest budowanie na różnych płaszczyznach sojuszów z innymi krajami regionu. Na obecnym etapie nie chodzi tu wprost o budowę zmitologizowanego Międzymorza (w sensie jakiejś konfederacji, która marzyła się Marszałkowi), ale raczej ekonomicznej integracji i współpracy politycznej w kluczowych kwestiach (np. energetycznej), co pozwoliłoby naszym krajom wyrwać się z obecnego marazmu i gospodarczo rozwijać. Z czasem poprawa nastąpiłaby w innych sferach, w prawie, administracji, militariach, powstałyby nowe elity, dla których to niezależność, a nie unijne synekury, byłaby wartością nadrzędną&#8230;<br />
    Widzieliśmy nieraz, jak często były atakowane za taką politykę Węgry. A Polska jest od Węgier trzy razy większa. Gdyby i jej udało się jakkolwiek wydobyć z półkolonialnej zapaści, promieniowałoby to na inne kraje regionu, które skądinąd półgębkiem wydają się to potwierdzać. Jeśli wierzyć autorowi tego artykułu <a href="http://www.bialykruk.pl/wydarzenie/prezydent-chorwacji-chcialabym-aby-polska-byla-liderem-europa-murem-za-polska/56990dfc4d3f7b9018633151" rel="nofollow ugc">http://www.bialykruk.pl/wydarzenie/prezydent-chorwacji-chcialabym-aby-polska-byla-liderem-europa-murem-za-polska/56990dfc4d3f7b9018633151</a> , prezydent Chorwacji powiedziała o tym wprost.<br />
    Do tego projektu chętnie podłączyłyby się państwa skandynawskie, którym dominacja niemiecko-rosyjska też się nie uśmiecha. Warto zauważyć, że Szwecja też była swego czasu regionalnym mocarstwem (co Polacy boleśnie odczuli na własnej skórze), ale po upadku Rzeczypospolitej i tym samym wzmocnieniu się Niemiec i Rosji, Szwedzi swoją mocarstwową pozycję utracili i nigdy jej już nie odzyskali. Nie bez kozery Partnerstwo Wschodnie to projekt właśnie polsko-szwedzki.<br />
    Można też liczyć na pomoc innych światowych graczy, którym akurat się to opłaca. Niekoniecznie muszą to być Amerykanie, ci bowiem realnej pomocy udzielają z reguły wtedy, kiedy jest to w ich żywotnym interesie. Pomimo iż Stratfor coś tam niedawno wspominał o Międzymorzu, to jednak nie wydaje się, aby Europa Środkowo-Wschodnia była dla USA porównywalnie ważna, jak Japonia, Zachodnie Niemcy czy Izrael. A za dozbrajanie polegające na skupie rupieci z ichnich składów złomu lepiej podziękować.<br />
    Od kilku lat zainteresowanie naszym regionem przejawiają natomiast Chiny, co związane jest z ich wielkim projektem &#8211; Nowym Jedwabnym Szlakiem, w którym Polska, ze względu na geografię, ma zajmować kluczową pozycję. Prezydent Duda odbył w listopadzie wizytę w Kraju Środka, co zaowocowało między innymi kontraktem między bankiem BGK a największym chińskim bankiem ICBC. Zaprosił też do Polski prezydenta Xi Jinpinga.<br />
                                    Znać swoje miejsce w szeregu<br />
    To wszystko nie może się oczywiście podobać tym, którzy czerpali polityczne i ekonomiczne profity z uległości Rzeczypospolitej. Dlatego starają się jej pokazać jej miejsce w szeregu. I dlatego rzucają w jej kierunku oskarżeniami. O to, co akurat jest pod ręką.<br />
    Kiedy Ukraińcy postanowili wyrwać się z objęć Moskwy, natychmiast z bratniego narodu zostali przemianowani na faszystów, którzy wysyłają na Donbas ekspedycje karne, by te krzyżowały tam niemowlęta na oczach matek. Polska jest w Unii Europejskiej i nie musi walczyć o swoją pozycję zbrojnie, więc i oskarżenia są bardziej wyważone: zagrożenie dla demokracji, praworządności, wolności mediów, etc. Jedynie przewodniczący PE Martin Szulz pozwolił sobie na słowa o &#8222;znamionach zamachu stanu&#8221; (co za kraj nam się trafił, że legalnie wybrana władza musi dokonywać zamachu stanu!). Ale schemat jest ten sam. Dopóki wasal jest posłuszny, może liczyć na pochwały od seniora. Ale kiedy postanowi przestać być wasalem, senior stara się pokazać mu jego miejsce w szeregu.<br />
    Pytanie, kto lepiej ocenił siły obu stron.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: bialczynski		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2016/01/14/w-szantazowaniu-polski-kontrola-komisji-europejskiej-chodzi-o-setki-miliardow-zlotych-i-ksztalt-ue/#comment-23016</link>

		<dc:creator><![CDATA[bialczynski]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 22 Jan 2016 15:35:12 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=55928#comment-23016</guid>

					<description><![CDATA[Polak z rating agencji przeciw Polsce

W piątek 15 stycznia 2016 jedna z trzech agencji ratingowych Standard &#038; Poor’s obniżyła ocenę naszego kraju. Wpłynie to negatywnie na sytuację gospodarcza Polski, przyczyniając się do osłabienia złotego i wzrostu drożyzny. Ogromna część obserwatorów (nawet tak niechętny rządowi PiS-u Donald Tusk, czy związany niegdyś z UD b. minister finansów Jerzy Osiatyński) ocenia, że decyzja agencji ratingowej była nieuzasadniona. Oparta została wyłącznie na względach politycznych – zastrzeżeniach agencji do działań PiS-u w sprawie Trybunału Konstytucyjnego i ustawy prasowej. Decyzja przeczy wysokiej ocenie polskiej wiarygodności finansowej przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy i Bank Światowy. Nie poparły jej również dwie pozostałe główne agencje ratingowe: Fitach i Moody’s. Przypomnijmy, że agencja ratingowa Standard&#038; Poor’s „wsławiła się” kilku fatalnymi i szkodliwymi decyzjami w swych ocenach. W 2008 r. dała bardzo wysoką ocenę bankowi Lehman Brothers, zaledwie na tydzień przed kryzysem wywołanym załamaniem tego banku. Błędne okazały się jej prognozy na temat sytuacji gospodarczej Irlandii w 2009 r., czy Francji w 20113 r. Za błędne, wręcz szkodliwe prognozy agencja musi zapłacić Stanom Zjednoczonym 1,4 mld dolarów (6 mld złotych).

Najbardziej szokujący jest jednak fakt, że o negatywnej decyzji tak szkodzącej Polsce zadecydowały dwie osoby ze wspomnianej agencji: Amerykanin John Berisford i szef oddziału agencji Standard&#038; Poor’s w Polsce finansista Marcin Pietrzykowski. Ten ostatni jegomość lubi brylować na polskich salonach (m.in. podczas pokazów Akademii Jazdy Karoliny Wajdy. (Jak wiadomo Wajdowie należą do najbardziej zajadłych wrogów PiS-u.) Można więc się domyśleć, że to z któregoś warszawskich salonów pochodzą negatywne polityczne uwarunkowania tak wrogiej Polsce decyzji M. Pietrzykowskiego. Jest to skrajne szkodnictwo godzące w interesy Polski. Uważam, że osobnik winny tak krzywdzącej decyzji wobec nas powinien być powszechnie bojkotowany. Być może przydałoby się zorganizowanie publicznej manifestacji koło domu M. Pietrzykowskiego- niech jego sąsiedzi poznają, kto koło nich mieszka. Zdumiewający jest fakt, że informacje o roli Pietrzykowskiego podał tylko jeden dziennik „Fakt” (z 18 stycznia 2016 r.) w tekście: „Polak i Amerykanin. Oni zaszkodzili Polsce”. Nie rozumiem, dlaczego informację o zachowaniu Pietrzykowskiego pominęły wszystkie inne dzisiejsze dzienniki.

Autor: Jerzy Robert Nowak]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Polak z rating agencji przeciw Polsce</p>
<p>W piątek 15 stycznia 2016 jedna z trzech agencji ratingowych Standard &amp; Poor’s obniżyła ocenę naszego kraju. Wpłynie to negatywnie na sytuację gospodarcza Polski, przyczyniając się do osłabienia złotego i wzrostu drożyzny. Ogromna część obserwatorów (nawet tak niechętny rządowi PiS-u Donald Tusk, czy związany niegdyś z UD b. minister finansów Jerzy Osiatyński) ocenia, że decyzja agencji ratingowej była nieuzasadniona. Oparta została wyłącznie na względach politycznych – zastrzeżeniach agencji do działań PiS-u w sprawie Trybunału Konstytucyjnego i ustawy prasowej. Decyzja przeczy wysokiej ocenie polskiej wiarygodności finansowej przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy i Bank Światowy. Nie poparły jej również dwie pozostałe główne agencje ratingowe: Fitach i Moody’s. Przypomnijmy, że agencja ratingowa Standard&amp; Poor’s „wsławiła się” kilku fatalnymi i szkodliwymi decyzjami w swych ocenach. W 2008 r. dała bardzo wysoką ocenę bankowi Lehman Brothers, zaledwie na tydzień przed kryzysem wywołanym załamaniem tego banku. Błędne okazały się jej prognozy na temat sytuacji gospodarczej Irlandii w 2009 r., czy Francji w 20113 r. Za błędne, wręcz szkodliwe prognozy agencja musi zapłacić Stanom Zjednoczonym 1,4 mld dolarów (6 mld złotych).</p>
<p>Najbardziej szokujący jest jednak fakt, że o negatywnej decyzji tak szkodzącej Polsce zadecydowały dwie osoby ze wspomnianej agencji: Amerykanin John Berisford i szef oddziału agencji Standard&amp; Poor’s w Polsce finansista Marcin Pietrzykowski. Ten ostatni jegomość lubi brylować na polskich salonach (m.in. podczas pokazów Akademii Jazdy Karoliny Wajdy. (Jak wiadomo Wajdowie należą do najbardziej zajadłych wrogów PiS-u.) Można więc się domyśleć, że to z któregoś warszawskich salonów pochodzą negatywne polityczne uwarunkowania tak wrogiej Polsce decyzji M. Pietrzykowskiego. Jest to skrajne szkodnictwo godzące w interesy Polski. Uważam, że osobnik winny tak krzywdzącej decyzji wobec nas powinien być powszechnie bojkotowany. Być może przydałoby się zorganizowanie publicznej manifestacji koło domu M. Pietrzykowskiego- niech jego sąsiedzi poznają, kto koło nich mieszka. Zdumiewający jest fakt, że informacje o roli Pietrzykowskiego podał tylko jeden dziennik „Fakt” (z 18 stycznia 2016 r.) w tekście: „Polak i Amerykanin. Oni zaszkodzili Polsce”. Nie rozumiem, dlaczego informację o zachowaniu Pietrzykowskiego pominęły wszystkie inne dzisiejsze dzienniki.</p>
<p>Autor: Jerzy Robert Nowak</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: bialczynski		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2016/01/14/w-szantazowaniu-polski-kontrola-komisji-europejskiej-chodzi-o-setki-miliardow-zlotych-i-ksztalt-ue/#comment-23015</link>

		<dc:creator><![CDATA[bialczynski]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 20 Jan 2016 13:03:24 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=55928#comment-23015</guid>

					<description><![CDATA[Sukces Błaszczaka: Grupa Wyszehradzka przeciw kwotom przyjmowania uchodźców!
3.8K
Dodano: 19.01.2016 [22:27]
Sukces Błaszczaka: Grupa Wyszehradzka przeciw kwotom przyjmowania uchodźców! - niezalezna.pl	
foto: Joachim Seidler, photog_at; creativecommons.org/licenses/by/2.0/deed.en
Jest duży sukces ministra spraw wewnętrznych Mariusza Błaszczaka. Z jego inicjatywy szefowie resortów spraw wewnętrznych państw Grupy Wyszehradzkiej przyjęli w Czechach memorandum wyrażające sprzeciw wobec obowiązkowych kwot przyjmowania uchodźców. 

To informacja ważna zarówno ze względu na bezpieczeństwo Polaków, jak i na konsolidację Grupy Wyszehradzkiej.

O tym, że punkt dotyczący sprzeciwu wobec obowiązkowych kwot ws. uchodźców włączono do memorandum z inicjatywy ministra Błaszczaka, poinformował szef czeskiego MSW Milan Chovanec.

Najważniejszy fragment tekstu przyjętego przez przedstawiciel Polski, Węgier, Czech i Słowacji brzmi: 


    Ministrowie spraw wewnętrznych potwierdzili, że wszelkie dalsze środki - w tym ewentualna zmiana Konwencji Dublińskiej - omawiać można dopiero wtedy, gdy Unia Europejska odzyska kontrolę nad jej zewnętrznymi granicami, zmniejszy napływ nielegalnych imigrantów i ocenia dokładnie swoje dotychczasowe działania. W tym kontekście ministrowie zgodzili się na odrzucenie propozycji, które doprowadzą do mechanizmu automatycznego przenoszenia migrantów przybywających do UE. 


Państwa Grupy Wyszehradzkiej zaznaczyły w swoim stanowisku, że najważniejszym zadaniem ws. imigrantów powinno być uszczelnienie granic. Jak czytamy w tekście memorandum - &quot;ministrowie wyrazili zainteresowanie dla realizacji wspólnych europejskich środków, których skutkiem będzie zmniejszenie presji migracyjnej na kraje europejskie, a także na UE jako całość&quot;.

W spotkaniu ministrów spraw wewnętrznych Grupy Wyszehradzkiej uczestniczyli jako goście honorowi przedstawiciele władz Słowenii, Serbii i Macedonii.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Sukces Błaszczaka: Grupa Wyszehradzka przeciw kwotom przyjmowania uchodźców!<br />
3.8K<br />
Dodano: 19.01.2016 [22:27]<br />
Sukces Błaszczaka: Grupa Wyszehradzka przeciw kwotom przyjmowania uchodźców! &#8211; niezalezna.pl<br />
foto: Joachim Seidler, photog_at; creativecommons.org/licenses/by/2.0/deed.en<br />
Jest duży sukces ministra spraw wewnętrznych Mariusza Błaszczaka. Z jego inicjatywy szefowie resortów spraw wewnętrznych państw Grupy Wyszehradzkiej przyjęli w Czechach memorandum wyrażające sprzeciw wobec obowiązkowych kwot przyjmowania uchodźców. </p>
<p>To informacja ważna zarówno ze względu na bezpieczeństwo Polaków, jak i na konsolidację Grupy Wyszehradzkiej.</p>
<p>O tym, że punkt dotyczący sprzeciwu wobec obowiązkowych kwot ws. uchodźców włączono do memorandum z inicjatywy ministra Błaszczaka, poinformował szef czeskiego MSW Milan Chovanec.</p>
<p>Najważniejszy fragment tekstu przyjętego przez przedstawiciel Polski, Węgier, Czech i Słowacji brzmi: </p>
<p>    Ministrowie spraw wewnętrznych potwierdzili, że wszelkie dalsze środki &#8211; w tym ewentualna zmiana Konwencji Dublińskiej &#8211; omawiać można dopiero wtedy, gdy Unia Europejska odzyska kontrolę nad jej zewnętrznymi granicami, zmniejszy napływ nielegalnych imigrantów i ocenia dokładnie swoje dotychczasowe działania. W tym kontekście ministrowie zgodzili się na odrzucenie propozycji, które doprowadzą do mechanizmu automatycznego przenoszenia migrantów przybywających do UE. </p>
<p>Państwa Grupy Wyszehradzkiej zaznaczyły w swoim stanowisku, że najważniejszym zadaniem ws. imigrantów powinno być uszczelnienie granic. Jak czytamy w tekście memorandum &#8211; &#8222;ministrowie wyrazili zainteresowanie dla realizacji wspólnych europejskich środków, których skutkiem będzie zmniejszenie presji migracyjnej na kraje europejskie, a także na UE jako całość&#8221;.</p>
<p>W spotkaniu ministrów spraw wewnętrznych Grupy Wyszehradzkiej uczestniczyli jako goście honorowi przedstawiciele władz Słowenii, Serbii i Macedonii.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Aqua		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2016/01/14/w-szantazowaniu-polski-kontrola-komisji-europejskiej-chodzi-o-setki-miliardow-zlotych-i-ksztalt-ue/#comment-23014</link>

		<dc:creator><![CDATA[Aqua]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 19 Jan 2016 19:25:49 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=55928#comment-23014</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2016/01/14/w-szantazowaniu-polski-kontrola-komisji-europejskiej-chodzi-o-setki-miliardow-zlotych-i-ksztalt-ue/#comment-23011&quot;&gt;bialczynski&lt;/a&gt;.

PO i Nowoczesna próbują przeprowadzić zamach stanu. Przygotowali się do tego manipulacjami przy TK, przepisami o odwołaniu prezydenta, o bratniej pomocy. A nasz rząd zamiast przeprowadzić przeciwko ich obecnemu szczuciu na Polskę ostry kontr protest, to tłumaczy się w Strasburgu przed ludźmi, którym nie w smak odzyskanie suwerenności przez Polskę, którzy wygadują nienawistne bzdury. Nigdy wcześniej, jak jest to niedawno nie było widać, jak bardzo byliśmy kolonią Niemiec. I widać dokładnie, kto dla nich pracował. Tusk to już w ogóle bez komentarza, dla niego najważniejsze to dowalać w PIS. I on się cieszy, jak dowalane jest Polsce, bo dla niego to ciąg dalszy prywatnej wojenki z PIS. Wszędzie, gdzie by był, będzie chciał szkodzić Polsce.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2016/01/14/w-szantazowaniu-polski-kontrola-komisji-europejskiej-chodzi-o-setki-miliardow-zlotych-i-ksztalt-ue/#comment-23011">bialczynski</a>.</p>
<p>PO i Nowoczesna próbują przeprowadzić zamach stanu. Przygotowali się do tego manipulacjami przy TK, przepisami o odwołaniu prezydenta, o bratniej pomocy. A nasz rząd zamiast przeprowadzić przeciwko ich obecnemu szczuciu na Polskę ostry kontr protest, to tłumaczy się w Strasburgu przed ludźmi, którym nie w smak odzyskanie suwerenności przez Polskę, którzy wygadują nienawistne bzdury. Nigdy wcześniej, jak jest to niedawno nie było widać, jak bardzo byliśmy kolonią Niemiec. I widać dokładnie, kto dla nich pracował. Tusk to już w ogóle bez komentarza, dla niego najważniejsze to dowalać w PIS. I on się cieszy, jak dowalane jest Polsce, bo dla niego to ciąg dalszy prywatnej wojenki z PIS. Wszędzie, gdzie by był, będzie chciał szkodzić Polsce.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
