<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Wielcy Polacy &#8211; Jacek Rafał Karpiński, ps. Mały Jacek (pseudonim powstańczy), (1927 &#8211; 2010)	</title>
	<atom:link href="https://bialczynski.pl/2015/05/21/wiwlcy-polacy-jacek-rafal-karpinski-ps-maly-jacek-pseudonim-powstanczy-1927-2010/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://bialczynski.pl/2015/05/21/wiwlcy-polacy-jacek-rafal-karpinski-ps-maly-jacek-pseudonim-powstanczy-1927-2010/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=wiwlcy-polacy-jacek-rafal-karpinski-ps-maly-jacek-pseudonim-powstanczy-1927-2010</link>
	<description>oficjalna strona Czesława Białczyńskiego</description>
	<lastBuildDate>Wed, 29 Nov 2017 18:36:08 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.7.4</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: Bez chwili zwątpienia		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2015/05/21/wiwlcy-polacy-jacek-rafal-karpinski-ps-maly-jacek-pseudonim-powstanczy-1927-2010/#comment-20604</link>

		<dc:creator><![CDATA[Bez chwili zwątpienia]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 27 May 2015 13:14:13 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=45513#comment-20604</guid>

					<description><![CDATA[Juliusz Prawdzic said

2015-05-27 (środa) @ 10:59:23
KOMPUTER W KAŻDYM DOMU

W mojej książce „Incydentu nie było”, Gdańsk 2001 o OSKALPOWANIU STALINA przez mego stryja, Czesława Stefana Prawdzica-Tella, zamieszczam dokument NKWD: 45 PRZYKAZAŃ NISZCZENIA POLSKI; http://www.wandaluzja.com/?p=p_327&#038;sName=testament-stalina//. 23. punkt tego Dokumentu mówi o Ruchu Wynalazczym: „Należy zwrócić szczególną uwagę na ruch racjonalistów i wynalazców, rozwijać go i popierać, ale wszystkie odkrycia dokładnie rejestrować i zapisem przekazywać do centrali. Dopuszczać do realizacji tylko te wynalazki, które przydatne są w przemyśle wydobywczym, wstępnej obróbce i określone w specjalnej instrukcji. Nie mogą być realizowane te odkrycia, które mogłyby doprowadzić do wzrostu produkcji kosztem ograniczenia wydobycia surowców lub zaniechania zaleconych działań. W wypadku głośnych odkryć spowodować ich sprzedanie za granicę. Nie dopuszczać do publikacji zawierających wartości opisów wynalazczych.”
Najlepszym przykładem tego jest kariera Jacka Karpińskiego, który PRZERAZIŁ Związek Sowiecki hasłem KOMPUTER W KAŻDYM DOMU, gdyż miast komputera Amerykańskiego wożonego na CIĘŻARÓWCE skonstruował komputer WALIZKOWY: Piotr Lipiński, SPALONE WYNALAZKI – Związek radziecki przez dziesięciolecia narzucał rozwiązania, które hamowały rozwój polskiej nauki i techniki. I najczęściej robił to polskimi rękami; Newsweek HISTORIA, 6/2015, s. 44-49.

WIELKI SKOK
Symbolem klęski polskiej wynalazczości stał się komputer K-202 stworzony przez Jacka Karpińskiego na początku lat 70. ubiegłego wieku. Według ówczesnych obliczeń K-202 wykonywał milion operacji na sekundę.
To była jedna z lepszych maszyn na świecie – podkreśla Elżbieta Jezierska, współkonstruktorka K-202. – Na dokład­kę nie była to kalka zagranicznych rozwią­zań, bo takie jeszcze nie istniały. K-202 nie był kopią ani licencją, ale oryginalnym tworem polskich konstruktorów.
K-202 osiągnął sukces za granicą. Pierwszy raz konstrukcję pokazano na wystawie urządzeń komputerowych w Lon­dynie w 1970 r. Polska maszyna była na wystawie jedynym konkurentem kom­putera PDP 11, produkowanego przez fir­mę DEC. Do polskiego stoiska ustawiały się kolejki zwiedzających. Rok później K-202 znowu pokazano na londyńskiej Olympii. Majowy numer „Electronics Weekly” opisał wówczas tylko dwa kom­putery z tej ekspozycji: maszynę Karpiń­skiego i Data General Nova 1220.
Początkowo władze sprzyjały kon­strukcji Karpińskiego. Ale nagle wspar­cie zmieniło się w wyraźną niechęć. Po targach w Poznaniu jeden z dziennikarzy „Perspektyw” usłyszał z ust wrocław­skiego fachowca: K-202 JEST DLA NAS ZA NOWOCZESNY!
Kiedy porównywaliśmy komputery zagranicznych firm, urządzenia rosyjskie, polskie Odry, to wszystko były maszyny, które wypełniały duże pokoje – wspomi­na Zbysław Szwaj, jeden ze współpra­cowników Karpińskiego. – Konstrukcja z projektu Karpińskiego była zbliżona wielkością do obecnych kompute­rów, tylko oczywiście o słabszych parametrach. To był wielki skok techniczny, który przekraczał możliwości pojmowania na­szych decydentów.
Komputery Karpiń­skiego miałyby większą szansę na produkcję, gdyby konstruktor należał do par­tii – przyznawał po latach Józef Tejchma, były wicepremier PRL-owskiego rządu i członek Biura Politycznego PZPR.

SYSTEM JEST JEDEN
Czarne chmury nad K-202 zawisły wkrótce po przejęciu władzy przez ekipę Edwarda Gierka. Prawdopodobnie za sprawą radzieckiego systemu RIAD.
W 1970 r. Związek Radziecki postanowił uszczęśliwić cały Układ Warszawski własnym systemem komputerowym – opowiadał Jacek Karpiński. – Był to po prostu zerżnięty amerykański IBM 360, który miał bogate oprogramowanie,
wówczas już mocno przestarzały.
RIAD odpowiadał jednak komunistycznej ideologii. Zgodnie z wytycznymi Rady Wzajemnej Pomocy Gospodarczej Węgry miały budować RIAD 10, NRD – RIAD 20, Polacy – RIAD 30 a największe RIAD 50 powstawać oczywiście w Związku Radzieckim. Karpiński wyliczył, że RIAD oparty na IBM 360 miał 7 lat opóźnienia w stosunku do Zachodu. IBM 360 dysponował wciąż jedną zaletą: bardzo dobrym oprogramowaniem do zastosowań gospodarczych i biurowych.
– Ale już na RLAD te programy nie chodziły – mówił Karpiński – bo Związek Radziecki przepisał wszystkie programy na cyrylicę.
Skoro zgodnie z radzieckimi wytycznymi Polsce przypadła rola producenta średniej wielkości komputera systemu RIAD, to inne konstrukcje powinny zostać porzucone. Rozwój systemu RIAD oznaczał więc zablokowanie produkcji maszyny Karpińskiego, ale też konkurujących z nim polskich komputerów Odra.
Jacek Karpiński, budując K-202, niechcący stworzył nie tylko komputer, lecz także cały system. Inżynier opowiadał: – Kiedy użyłem, zgodnie z możliwościami urządzenia, nazwy „system” K-202, a nie „komputer”, mój ówczesny zwierzchnik, dyrektor Jerzy Huk, żachnął się: „Jaki tam system! Jedyny system, który nas obowiązuje, to jednolity system RWPG – RIAD!”.
– Pan tutaj nie może robić systemu! – krzyczał dyrektor Huk do Karpińskiego.
– Ale tak wyszło, choć nie chciałem – tłumaczył konstruktor.
– To trzeba przyciąć możliwości maszyny – radził Huk.
– Już się nie da – jęknął wynalazca.

MILION OPERACJI BEZ KLIMATYZACJI
Jesienią 1972 r. na zaproszenie Zjednoczenia Mera do Polski przyjechali radzieccy komputerowcy. Delegacji przewodzili konstruktor RIAD, Nikołaj Łarionow i dyrektor Zjednoczenia Przemysłu Radiowego ZSRS J.T. Siomikow.
Jacek Karpiński przy Łarionowie wylał na swój komputer herbatę, potem zrzucił go ze stołu, a maszyna wciąż działała. To wydawało się niemożliwe.
– Tajemnicą wytrzymałości były styki, wszystkie złocone – wyjaśniał Karpiński. – Jak Łarionow zobaczył, co potrafi K-202, powiedział: „Nie, to po prostu nie­możliwe. Niemożliwe, żeby to było takie małe i takie szybkie. Milion operacji na sekundę. Bez klimatyzacji. Odporne na wstrząsy. Na wodę, na wilgoć, na wszyst­ko. To jest zupełnie niemożliwe!”.
– Nie zechciałby pan przerobić tego na RIAD, na jednolity system? – zapytał Ła­rionow. – Żeby oprogramowanie było wspólne.
– Mogę, tyle że kosztem szybkości – od­powiedział Karpiński. – Zrobię emulator. Będzie dwa razy wolniejszy, ale ruszy jako RIAD.
Nic jednak nie wyszło z prób wprzę­gnięcia komputera K-202 do systemu RIAD. Być może w tym właśnie mo­mencie Rosjanie zrazili się do maszyny Karpińskiego.
Stefan Bratkowski, wówczas dzien­nikarz „Życia i Nowoczesności”, który przez wiele lat wspierał Jacka Karpiń­skiego, uważa, że jednym z pretekstów do późniejszego tępienia K-202 była wła­śnie niechęć towarzyszy radzieckich. Choć w Związku Radzieckim było wielu zdolnych matematyków światowej sławy, to jednak brakowało im programistów tej miary co pracownicy IBM. A K-202 wprowadzał tylko niechętnie widziane zamieszanie przy RWPG-owskim po­dziale pracy. Polacy wychylili się z kon­strukcją, która nie pasowała do ówcze­snych pomysłów gospodarczych, narzu­canych przez Związek Sowiecki. W re­zultacie pretekst o niezgodności z jed­nolitym systemem RIAD wykorzystano przeciwko Karpińskiemu.
Zwolniono go z pracy, zakazano za­trudnienia przy budowie komputerów.
W proteście konstruktor wycofał się z projektowania komputerów i zajął się hodowlą świń.

WŁASNYMI RĘKOMA
Niemal za każdym razem tępienie przez Związek Radziecki polskich wynalazków odbywało się polskimi rękoma. Sowie­ci, konsultując projekt, nieraz sugerowa­li, że jest kiepski. Ale najczęściej do takiego przekonania dochodziła powołana w Pol­sce komisja. Dlatego dziś bardzo trudno rozstrzygnąć, jak bardzo na losach róż­nych wynalazków ważyła ingerencja Mo­skwy. Przy każdym zarzuconym projekcie można znaleźć mnóstwo rodzimych doku­mentów uzasadniających, że konstrukcja jest nieudana.
Kiedy Sowieci zablokowali budowę ra­kiet Diament, z którymi do Związku Sowieckiego pojechał ojciec profesora Mo­rawskiego, powoływano się na decyzję Władysława Gomułki. Miał on już wcze­śniej zwrócić się do Moskwy o licencję na rakietę przeciwpancerną.
Blokując prace przy samolocie Grot, odwoływano się do nieopłacalności projektu. Rezygnując z samochodu Mikrus, użyto podobnego argumentu. Zatrzy­mując budowę komputera Karpińskiego, twierdzono, że konstrukcja pożera dewi­zy, a nie przynosi zysków.
Ale ostatni przykład dobrze pokazu­je fikcyjność ówczesnej argumentacji, bo posłużono się nią, kiedy komputer jeszcze nie wszedł do seryjnej produkcji. Dziś wy­daje się oczywiste, że na żadnym wynalaz­ku nie zarabia się na etapie projektowa­nia. Wówczas jednak argument o dewi­zach działał jak magiczne zaklęcie – wła­dzom PRL zawsze ich brakowało.
Decyzje zapadały gdzieś za kulisami. – Gierek nie wierzył, że możemy być do­brzy na polu informatyki – opowiada prof. Wojciech Morawski. – Podporządkował się więc radzieckiej technologii RIAD, blokując polskie Odry i przy okazji gnojąc Jacka Karpińskiego.
Okazało się, że najbardziej gorliwymi sprzymierzeńcami Sowietów w niszczeniu polskiej myśli technologicznej okazali się przywódcy PRL.■
*****
Artykuł jest faktycznie PIERDOLENIEM W BAMBUS, gdyż Diabelski Młyn w ELWRO zaczął się nie w roku 1970 a 1965, a dotyczył RĘCZNEGO STEROWANIA EKRANEM OPERATYWNYM, co obecnie nazywa się Myszą komputerową. Ta sprawa PRZERAZIŁA Związek Sowiecki – bo KAK TO MOŻET BYT, KAMPIUTER U KAŻDOWO???]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Juliusz Prawdzic said</p>
<p>2015-05-27 (środa) @ 10:59:23<br />
KOMPUTER W KAŻDYM DOMU</p>
<p>W mojej książce „Incydentu nie było”, Gdańsk 2001 o OSKALPOWANIU STALINA przez mego stryja, Czesława Stefana Prawdzica-Tella, zamieszczam dokument NKWD: 45 PRZYKAZAŃ NISZCZENIA POLSKI; <a href="http://www.wandaluzja.com/?p=p_327&#038;sName=testament-stalina//" rel="nofollow ugc">http://www.wandaluzja.com/?p=p_327&#038;sName=testament-stalina//</a>. 23. punkt tego Dokumentu mówi o Ruchu Wynalazczym: „Należy zwrócić szczególną uwagę na ruch racjonalistów i wynalazców, rozwijać go i popierać, ale wszystkie odkrycia dokładnie rejestrować i zapisem przekazywać do centrali. Dopuszczać do realizacji tylko te wynalazki, które przydatne są w przemyśle wydobywczym, wstępnej obróbce i określone w specjalnej instrukcji. Nie mogą być realizowane te odkrycia, które mogłyby doprowadzić do wzrostu produkcji kosztem ograniczenia wydobycia surowców lub zaniechania zaleconych działań. W wypadku głośnych odkryć spowodować ich sprzedanie za granicę. Nie dopuszczać do publikacji zawierających wartości opisów wynalazczych.”<br />
Najlepszym przykładem tego jest kariera Jacka Karpińskiego, który PRZERAZIŁ Związek Sowiecki hasłem KOMPUTER W KAŻDYM DOMU, gdyż miast komputera Amerykańskiego wożonego na CIĘŻARÓWCE skonstruował komputer WALIZKOWY: Piotr Lipiński, SPALONE WYNALAZKI – Związek radziecki przez dziesięciolecia narzucał rozwiązania, które hamowały rozwój polskiej nauki i techniki. I najczęściej robił to polskimi rękami; Newsweek HISTORIA, 6/2015, s. 44-49.</p>
<p>WIELKI SKOK<br />
Symbolem klęski polskiej wynalazczości stał się komputer K-202 stworzony przez Jacka Karpińskiego na początku lat 70. ubiegłego wieku. Według ówczesnych obliczeń K-202 wykonywał milion operacji na sekundę.<br />
To była jedna z lepszych maszyn na świecie – podkreśla Elżbieta Jezierska, współkonstruktorka K-202. – Na dokład­kę nie była to kalka zagranicznych rozwią­zań, bo takie jeszcze nie istniały. K-202 nie był kopią ani licencją, ale oryginalnym tworem polskich konstruktorów.<br />
K-202 osiągnął sukces za granicą. Pierwszy raz konstrukcję pokazano na wystawie urządzeń komputerowych w Lon­dynie w 1970 r. Polska maszyna była na wystawie jedynym konkurentem kom­putera PDP 11, produkowanego przez fir­mę DEC. Do polskiego stoiska ustawiały się kolejki zwiedzających. Rok później K-202 znowu pokazano na londyńskiej Olympii. Majowy numer „Electronics Weekly” opisał wówczas tylko dwa kom­putery z tej ekspozycji: maszynę Karpiń­skiego i Data General Nova 1220.<br />
Początkowo władze sprzyjały kon­strukcji Karpińskiego. Ale nagle wspar­cie zmieniło się w wyraźną niechęć. Po targach w Poznaniu jeden z dziennikarzy „Perspektyw” usłyszał z ust wrocław­skiego fachowca: K-202 JEST DLA NAS ZA NOWOCZESNY!<br />
Kiedy porównywaliśmy komputery zagranicznych firm, urządzenia rosyjskie, polskie Odry, to wszystko były maszyny, które wypełniały duże pokoje – wspomi­na Zbysław Szwaj, jeden ze współpra­cowników Karpińskiego. – Konstrukcja z projektu Karpińskiego była zbliżona wielkością do obecnych kompute­rów, tylko oczywiście o słabszych parametrach. To był wielki skok techniczny, który przekraczał możliwości pojmowania na­szych decydentów.<br />
Komputery Karpiń­skiego miałyby większą szansę na produkcję, gdyby konstruktor należał do par­tii – przyznawał po latach Józef Tejchma, były wicepremier PRL-owskiego rządu i członek Biura Politycznego PZPR.</p>
<p>SYSTEM JEST JEDEN<br />
Czarne chmury nad K-202 zawisły wkrótce po przejęciu władzy przez ekipę Edwarda Gierka. Prawdopodobnie za sprawą radzieckiego systemu RIAD.<br />
W 1970 r. Związek Radziecki postanowił uszczęśliwić cały Układ Warszawski własnym systemem komputerowym – opowiadał Jacek Karpiński. – Był to po prostu zerżnięty amerykański IBM 360, który miał bogate oprogramowanie,<br />
wówczas już mocno przestarzały.<br />
RIAD odpowiadał jednak komunistycznej ideologii. Zgodnie z wytycznymi Rady Wzajemnej Pomocy Gospodarczej Węgry miały budować RIAD 10, NRD – RIAD 20, Polacy – RIAD 30 a największe RIAD 50 powstawać oczywiście w Związku Radzieckim. Karpiński wyliczył, że RIAD oparty na IBM 360 miał 7 lat opóźnienia w stosunku do Zachodu. IBM 360 dysponował wciąż jedną zaletą: bardzo dobrym oprogramowaniem do zastosowań gospodarczych i biurowych.<br />
– Ale już na RLAD te programy nie chodziły – mówił Karpiński – bo Związek Radziecki przepisał wszystkie programy na cyrylicę.<br />
Skoro zgodnie z radzieckimi wytycznymi Polsce przypadła rola producenta średniej wielkości komputera systemu RIAD, to inne konstrukcje powinny zostać porzucone. Rozwój systemu RIAD oznaczał więc zablokowanie produkcji maszyny Karpińskiego, ale też konkurujących z nim polskich komputerów Odra.<br />
Jacek Karpiński, budując K-202, niechcący stworzył nie tylko komputer, lecz także cały system. Inżynier opowiadał: – Kiedy użyłem, zgodnie z możliwościami urządzenia, nazwy „system” K-202, a nie „komputer”, mój ówczesny zwierzchnik, dyrektor Jerzy Huk, żachnął się: „Jaki tam system! Jedyny system, który nas obowiązuje, to jednolity system RWPG – RIAD!”.<br />
– Pan tutaj nie może robić systemu! – krzyczał dyrektor Huk do Karpińskiego.<br />
– Ale tak wyszło, choć nie chciałem – tłumaczył konstruktor.<br />
– To trzeba przyciąć możliwości maszyny – radził Huk.<br />
– Już się nie da – jęknął wynalazca.</p>
<p>MILION OPERACJI BEZ KLIMATYZACJI<br />
Jesienią 1972 r. na zaproszenie Zjednoczenia Mera do Polski przyjechali radzieccy komputerowcy. Delegacji przewodzili konstruktor RIAD, Nikołaj Łarionow i dyrektor Zjednoczenia Przemysłu Radiowego ZSRS J.T. Siomikow.<br />
Jacek Karpiński przy Łarionowie wylał na swój komputer herbatę, potem zrzucił go ze stołu, a maszyna wciąż działała. To wydawało się niemożliwe.<br />
– Tajemnicą wytrzymałości były styki, wszystkie złocone – wyjaśniał Karpiński. – Jak Łarionow zobaczył, co potrafi K-202, powiedział: „Nie, to po prostu nie­możliwe. Niemożliwe, żeby to było takie małe i takie szybkie. Milion operacji na sekundę. Bez klimatyzacji. Odporne na wstrząsy. Na wodę, na wilgoć, na wszyst­ko. To jest zupełnie niemożliwe!”.<br />
– Nie zechciałby pan przerobić tego na RIAD, na jednolity system? – zapytał Ła­rionow. – Żeby oprogramowanie było wspólne.<br />
– Mogę, tyle że kosztem szybkości – od­powiedział Karpiński. – Zrobię emulator. Będzie dwa razy wolniejszy, ale ruszy jako RIAD.<br />
Nic jednak nie wyszło z prób wprzę­gnięcia komputera K-202 do systemu RIAD. Być może w tym właśnie mo­mencie Rosjanie zrazili się do maszyny Karpińskiego.<br />
Stefan Bratkowski, wówczas dzien­nikarz „Życia i Nowoczesności”, który przez wiele lat wspierał Jacka Karpiń­skiego, uważa, że jednym z pretekstów do późniejszego tępienia K-202 była wła­śnie niechęć towarzyszy radzieckich. Choć w Związku Radzieckim było wielu zdolnych matematyków światowej sławy, to jednak brakowało im programistów tej miary co pracownicy IBM. A K-202 wprowadzał tylko niechętnie widziane zamieszanie przy RWPG-owskim po­dziale pracy. Polacy wychylili się z kon­strukcją, która nie pasowała do ówcze­snych pomysłów gospodarczych, narzu­canych przez Związek Sowiecki. W re­zultacie pretekst o niezgodności z jed­nolitym systemem RIAD wykorzystano przeciwko Karpińskiemu.<br />
Zwolniono go z pracy, zakazano za­trudnienia przy budowie komputerów.<br />
W proteście konstruktor wycofał się z projektowania komputerów i zajął się hodowlą świń.</p>
<p>WŁASNYMI RĘKOMA<br />
Niemal za każdym razem tępienie przez Związek Radziecki polskich wynalazków odbywało się polskimi rękoma. Sowie­ci, konsultując projekt, nieraz sugerowa­li, że jest kiepski. Ale najczęściej do takiego przekonania dochodziła powołana w Pol­sce komisja. Dlatego dziś bardzo trudno rozstrzygnąć, jak bardzo na losach róż­nych wynalazków ważyła ingerencja Mo­skwy. Przy każdym zarzuconym projekcie można znaleźć mnóstwo rodzimych doku­mentów uzasadniających, że konstrukcja jest nieudana.<br />
Kiedy Sowieci zablokowali budowę ra­kiet Diament, z którymi do Związku Sowieckiego pojechał ojciec profesora Mo­rawskiego, powoływano się na decyzję Władysława Gomułki. Miał on już wcze­śniej zwrócić się do Moskwy o licencję na rakietę przeciwpancerną.<br />
Blokując prace przy samolocie Grot, odwoływano się do nieopłacalności projektu. Rezygnując z samochodu Mikrus, użyto podobnego argumentu. Zatrzy­mując budowę komputera Karpińskiego, twierdzono, że konstrukcja pożera dewi­zy, a nie przynosi zysków.<br />
Ale ostatni przykład dobrze pokazu­je fikcyjność ówczesnej argumentacji, bo posłużono się nią, kiedy komputer jeszcze nie wszedł do seryjnej produkcji. Dziś wy­daje się oczywiste, że na żadnym wynalaz­ku nie zarabia się na etapie projektowa­nia. Wówczas jednak argument o dewi­zach działał jak magiczne zaklęcie – wła­dzom PRL zawsze ich brakowało.<br />
Decyzje zapadały gdzieś za kulisami. – Gierek nie wierzył, że możemy być do­brzy na polu informatyki – opowiada prof. Wojciech Morawski. – Podporządkował się więc radzieckiej technologii RIAD, blokując polskie Odry i przy okazji gnojąc Jacka Karpińskiego.<br />
Okazało się, że najbardziej gorliwymi sprzymierzeńcami Sowietów w niszczeniu polskiej myśli technologicznej okazali się przywódcy PRL.■<br />
*****<br />
Artykuł jest faktycznie PIERDOLENIEM W BAMBUS, gdyż Diabelski Młyn w ELWRO zaczął się nie w roku 1970 a 1965, a dotyczył RĘCZNEGO STEROWANIA EKRANEM OPERATYWNYM, co obecnie nazywa się Myszą komputerową. Ta sprawa PRZERAZIŁA Związek Sowiecki – bo KAK TO MOŻET BYT, KAMPIUTER U KAŻDOWO???</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: bialczynski		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2015/05/21/wiwlcy-polacy-jacek-rafal-karpinski-ps-maly-jacek-pseudonim-powstanczy-1927-2010/#comment-20603</link>

		<dc:creator><![CDATA[bialczynski]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 22 May 2015 14:11:21 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=45513#comment-20603</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2015/05/21/wiwlcy-polacy-jacek-rafal-karpinski-ps-maly-jacek-pseudonim-powstanczy-1927-2010/#comment-20599&quot;&gt;Juliusz Prawdzic&lt;/a&gt;.

Dzięki panie Juliuszu za zabranie osobiście głosu w sprawie. Pozdrowienia serdeczne.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2015/05/21/wiwlcy-polacy-jacek-rafal-karpinski-ps-maly-jacek-pseudonim-powstanczy-1927-2010/#comment-20599">Juliusz Prawdzic</a>.</p>
<p>Dzięki panie Juliuszu za zabranie osobiście głosu w sprawie. Pozdrowienia serdeczne.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: bialczynski		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2015/05/21/wiwlcy-polacy-jacek-rafal-karpinski-ps-maly-jacek-pseudonim-powstanczy-1927-2010/#comment-20602</link>

		<dc:creator><![CDATA[bialczynski]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 22 May 2015 14:03:16 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=45513#comment-20602</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2015/05/21/wiwlcy-polacy-jacek-rafal-karpinski-ps-maly-jacek-pseudonim-powstanczy-1927-2010/#comment-20600&quot;&gt;Stanislav&lt;/a&gt;.

Nie wiem czy to cała prawda, ale 90% na pewno. Pozdrawiam przy okazji Wandaluzję i pana Juliusza Prawdzica.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2015/05/21/wiwlcy-polacy-jacek-rafal-karpinski-ps-maly-jacek-pseudonim-powstanczy-1927-2010/#comment-20600">Stanislav</a>.</p>
<p>Nie wiem czy to cała prawda, ale 90% na pewno. Pozdrawiam przy okazji Wandaluzję i pana Juliusza Prawdzica.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Robert		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2015/05/21/wiwlcy-polacy-jacek-rafal-karpinski-ps-maly-jacek-pseudonim-powstanczy-1927-2010/#comment-20601</link>

		<dc:creator><![CDATA[Robert]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 22 May 2015 09:58:01 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=45513#comment-20601</guid>

					<description><![CDATA[Gonitwa myśli u p.Wandaluzji  nic dobrego nie wróży.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Gonitwa myśli u p.Wandaluzji  nic dobrego nie wróży.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Stanislav		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2015/05/21/wiwlcy-polacy-jacek-rafal-karpinski-ps-maly-jacek-pseudonim-powstanczy-1927-2010/#comment-20600</link>

		<dc:creator><![CDATA[Stanislav]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 22 May 2015 08:27:13 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=45513#comment-20600</guid>

					<description><![CDATA[Pan Wandaluzja skomentował ten artykuł.Pracował on w ELWRO więc jest zorientowany w temacie:

 &quot;Jacek Karpiński nie był Polskim Billem Gatesem, bo Steve Jobs i Bill Gates to SZCZURY Jacka Karpińskiego. Z Jackiem Karpińskim zetknąłem się poprzez inż. Michała Woźnicę, kierownika działu Mechaniki Precyzyjnej w ELWRO, z którym kolegowałem się. Potem inż. MW widywałem na zdjęciach jako Geniusza Billa Gatesa a jego brata Stefana Woźniaka jako Geniusza Steve Jobsa. Ponieważ Steve Woźniak oskarżył Jobsa o próbę Zamordowania go to Ogłosił, że Zasługa Steve Jobsa polegała na POLUTOWANIU Podzespołów przywiezionego mu komputera, którym zrobił Komputerową REWOLUCJĘ AMERYKAŃSKĄ. Woźnice byli Żydami węgierskimi z Oświęcimia a Jacek Karpiński przyjeżdżał do Wrocławia, gdyż tu mieszkał jego syn u którego umarł.
Otóż na stole w gabinecie MW widziałem niejednokrotnie Maszynę Liczącą z Ręcznym Sterownikiem, który kilkadziesiąt lat później okazał się MYSZĄ komputerową. Gdy pytano Steve Jobsa, SKĄD WZIĄŁ MYSZ? to odpowiedział, że znalazł ją w archiwum jako BEZPAŃSKĄ??? co wskazuje na gospodarczy wywiad USA.
Inż. MW walczył o Zastąpienie maszyn ODRA maszynami ze STEROWNIKIEM wykazując Logicznie, że żołnierzowi na polu walki łatwiej posługiwać się Walizką niż Ciężarówką, bo komputer MW był KILKASET razy mniejszy od ODRY, w której to sprawie przyjeżdżali do ELWRO Breżniew z Kosyginem i Marszałek Malinowski.
Raz na Radzie Zarządu ELWRO inż. MW rugnął Dyrektorów, proponując im Wyjazd na RIWIERĘ i płacenie im za to – żeby Nie Przeszkadzali. Ci odpłacili mu sprowadzając Jacka Karpińskiego, który zrobił AWANTURĘ za plagiatowanie go, a MW, będąc człowiekiem władczym i nawet brutalnym, położył uszy po sobie.
Los inż. MW był przesądzony, ale Jego Komputer KUPIŁ Teodor Żiwkow, co Zamurowało Wszystkich. Ponieważ miał 168 synów i ileś Kurew Bułgarskich to musiał ich wyposażyć, więc Kurwy wywiozły komputer MW do Indii, gdzie synkowie studiowali Jogę, i tak zaczęły się APPLE i MICROSOFT. Teodor Żiwkow jeździł do USA na paszporcie SYRYJSKIM jako komisarz BOEINGA-Prawdziców, gdyż Syria była protektoratem ZSRS, toteż wszystkie tajne służby syryjskie była agendami NKWD.&quot;]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Pan Wandaluzja skomentował ten artykuł.Pracował on w ELWRO więc jest zorientowany w temacie:</p>
<p> &#8222;Jacek Karpiński nie był Polskim Billem Gatesem, bo Steve Jobs i Bill Gates to SZCZURY Jacka Karpińskiego. Z Jackiem Karpińskim zetknąłem się poprzez inż. Michała Woźnicę, kierownika działu Mechaniki Precyzyjnej w ELWRO, z którym kolegowałem się. Potem inż. MW widywałem na zdjęciach jako Geniusza Billa Gatesa a jego brata Stefana Woźniaka jako Geniusza Steve Jobsa. Ponieważ Steve Woźniak oskarżył Jobsa o próbę Zamordowania go to Ogłosił, że Zasługa Steve Jobsa polegała na POLUTOWANIU Podzespołów przywiezionego mu komputera, którym zrobił Komputerową REWOLUCJĘ AMERYKAŃSKĄ. Woźnice byli Żydami węgierskimi z Oświęcimia a Jacek Karpiński przyjeżdżał do Wrocławia, gdyż tu mieszkał jego syn u którego umarł.<br />
Otóż na stole w gabinecie MW widziałem niejednokrotnie Maszynę Liczącą z Ręcznym Sterownikiem, który kilkadziesiąt lat później okazał się MYSZĄ komputerową. Gdy pytano Steve Jobsa, SKĄD WZIĄŁ MYSZ? to odpowiedział, że znalazł ją w archiwum jako BEZPAŃSKĄ??? co wskazuje na gospodarczy wywiad USA.<br />
Inż. MW walczył o Zastąpienie maszyn ODRA maszynami ze STEROWNIKIEM wykazując Logicznie, że żołnierzowi na polu walki łatwiej posługiwać się Walizką niż Ciężarówką, bo komputer MW był KILKASET razy mniejszy od ODRY, w której to sprawie przyjeżdżali do ELWRO Breżniew z Kosyginem i Marszałek Malinowski.<br />
Raz na Radzie Zarządu ELWRO inż. MW rugnął Dyrektorów, proponując im Wyjazd na RIWIERĘ i płacenie im za to – żeby Nie Przeszkadzali. Ci odpłacili mu sprowadzając Jacka Karpińskiego, który zrobił AWANTURĘ za plagiatowanie go, a MW, będąc człowiekiem władczym i nawet brutalnym, położył uszy po sobie.<br />
Los inż. MW był przesądzony, ale Jego Komputer KUPIŁ Teodor Żiwkow, co Zamurowało Wszystkich. Ponieważ miał 168 synów i ileś Kurew Bułgarskich to musiał ich wyposażyć, więc Kurwy wywiozły komputer MW do Indii, gdzie synkowie studiowali Jogę, i tak zaczęły się APPLE i MICROSOFT. Teodor Żiwkow jeździł do USA na paszporcie SYRYJSKIM jako komisarz BOEINGA-Prawdziców, gdyż Syria była protektoratem ZSRS, toteż wszystkie tajne służby syryjskie była agendami NKWD.&#8221;</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Juliusz Prawdzic		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2015/05/21/wiwlcy-polacy-jacek-rafal-karpinski-ps-maly-jacek-pseudonim-powstanczy-1927-2010/#comment-20599</link>

		<dc:creator><![CDATA[Juliusz Prawdzic]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 22 May 2015 07:56:18 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=45513#comment-20599</guid>

					<description><![CDATA[https://marucha.wordpress.com/2015/05/21/wolne-tematy-43-2015/

Ad. 19:
24: Boy said - 2015-05-21 (czwartek) @ 20:36:18
Czesław Białczyński przypomina postać Jacka Karpińskiego. Pan Wandaluzja chyba pracował z nim w jednej firmie i widział u niego na biurku projekt komputera osobistego na długo przed założeniem Apple.
https://bialczynski.wordpress.com/2015/05/21/wiwlcy-polacy-jacek-rafal-karpinski-ps-maly-jacek-pseudonim-powstanczy-1927-2010/
*****
Jacek Karpiński nie był Polskim Billem Gatesem, bo Steve Jobs i Bill Gates to SZCZURY Jacka Karpińskiego. Z Jackiem Karpińskim zetknąłem się poprzez inż. Michała Woźnicę, kierownika działu Mechaniki Precyzyjnej w ELWRO, z którym kolegowałem się. Potem inż. MW widywałem na zdjęciach jako Geniusza Billa Gatesa a jego brata Stefana Woźniaka jako Geniusza Steve Jobsa. Ponieważ Steve Woźniak oskarżył Jobsa o próbę Zamordowania go to Ogłosił, że Zasługa Steve Jobsa polegała na POLUTOWANIU Podzespołów przywiezionego mu komputera, którym zrobił Komputerową REWOLUCJĘ AMERYKAŃSKĄ. Woźnice byli Żydami węgierskimi z Oświęcimia a Jacek Karpiński przyjeżdżał do Wrocławia, gdyż tu mieszkał jego syn u którego umarł.
Otóż na stole w gabinecie MW widziałem niejednokrotnie Maszynę Liczącą z Ręcznym Sterownikiem, który kilkadziesiąt lat później okazał się MYSZĄ komputerową. Gdy pytano Steve Jobsa, SKĄD WZIĄŁ MYSZ? to odpowiedział, że znalazł ją w archiwum jako BEZPAŃSKĄ??? co wskazuje na gospodarczy wywiad USA.
Inż. MW walczył o Zastąpienie maszyn ODRA maszynami ze STEROWNIKIEM wykazując Logicznie, że żołnierzowi na polu walki łatwiej posługiwać się Walizką niż Ciężarówką, bo komputer MW był KILKASET razy mniejszy od ODRY, w której to sprawie przyjeżdżali do ELWRO Breżniew z Kosyginem i Marszałek Malinowski.
Raz na Radzie Zarządu ELWRO inż. MW rugnął Dyrektorów, proponując im Wyjazd na RIWIERĘ i płacenie im za to – żeby Nie Przeszkadzali. Ci odpłacili mu sprowadzając Jacka Karpińskiego, który zrobił AWANTURĘ za plagiatowanie go, a MW, będąc człowiekiem władczym i nawet brutalnym, położył uszy po sobie.
Los inż. MW był przesądzony, ale Jego Komputer KUPIŁ Teodor Żiwkow, co Zamurowało Wszystkich. Ponieważ miał 168 synów i ileś Kurew Bułgarskich to musiał ich wyposażyć, więc Kurwy wywiozły komputer MW do Indii, gdzie synkowie studiowali Jogę, i tak zaczęły się APPLE i MICROSOFT. Teodor Żiwkow jeździł do USA na paszporcie SYRYJSKIM jako komisarz BOEINGA-Prawdziców, gdyż Syria była protektoratem ZSRS, toteż wszystkie tajne służby syryjskie była agendami NKWD.

Podobna sprawa była z moim AEROBUSEM, przeciw któremu Amerykanie wystawili 40 Zajobów za pieniądze podatnika. Ponieważ 40 Zajobów nie wystarczyło to Angela Merkel kazała Tuskowi sprzedać ŚWIDNIK i MIELEC oraz sprowadzić do Łodzi EUROCOPTERA-Zajoba, o czym pisze pięknie Nick:
26. NICK - 2015-05-21 (czwartek) @ 21:34:57
„P. Juliuszu.
Ani Świdnik (najlepszy) ani Mielec ani Rzeszów, który, ‚naukowo’ był najlepiej rozwinięty. Świdnik miał najlepszy OBR. TERAZ ma kadrę ponad sześciuset doskonałych inżynierów. Gdyby Polska wolną była? to Za rok bylibyśmy światową potęgą śmigłowcową. Za dwa lata szybowcową i w temacie chłodni ciągnikowych. A za trzy? Motocykli.
Tylko i aż – samostanowienia brak.”
Sprzedanie ŚWIDNIKA i MIELCA było więc aktem walki z mym AEROBUSEM córki szwagierki Hitlera i jego Zamrożonej spermy. Ja dostałem to pocztą okólną Konwentu Narodowego Polskiego, więc gdyby to była kalumnia moskiewska to rząd RFN nadałby sprawie bieg prawny a zmilczeniem uwiarygodnił.

https://youtu.be/xw_OEU2U4W8]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="https://marucha.wordpress.com/2015/05/21/wolne-tematy-43-2015/" rel="nofollow ugc">https://marucha.wordpress.com/2015/05/21/wolne-tematy-43-2015/</a></p>
<p>Ad. 19:<br />
24: Boy said &#8211; 2015-05-21 (czwartek) @ 20:36:18<br />
Czesław Białczyński przypomina postać Jacka Karpińskiego. Pan Wandaluzja chyba pracował z nim w jednej firmie i widział u niego na biurku projekt komputera osobistego na długo przed założeniem Apple.<br />
<a href="https://bialczynski.wordpress.com/2015/05/21/wiwlcy-polacy-jacek-rafal-karpinski-ps-maly-jacek-pseudonim-powstanczy-1927-2010/" rel="nofollow ugc">https://bialczynski.wordpress.com/2015/05/21/wiwlcy-polacy-jacek-rafal-karpinski-ps-maly-jacek-pseudonim-powstanczy-1927-2010/</a><br />
*****<br />
Jacek Karpiński nie był Polskim Billem Gatesem, bo Steve Jobs i Bill Gates to SZCZURY Jacka Karpińskiego. Z Jackiem Karpińskim zetknąłem się poprzez inż. Michała Woźnicę, kierownika działu Mechaniki Precyzyjnej w ELWRO, z którym kolegowałem się. Potem inż. MW widywałem na zdjęciach jako Geniusza Billa Gatesa a jego brata Stefana Woźniaka jako Geniusza Steve Jobsa. Ponieważ Steve Woźniak oskarżył Jobsa o próbę Zamordowania go to Ogłosił, że Zasługa Steve Jobsa polegała na POLUTOWANIU Podzespołów przywiezionego mu komputera, którym zrobił Komputerową REWOLUCJĘ AMERYKAŃSKĄ. Woźnice byli Żydami węgierskimi z Oświęcimia a Jacek Karpiński przyjeżdżał do Wrocławia, gdyż tu mieszkał jego syn u którego umarł.<br />
Otóż na stole w gabinecie MW widziałem niejednokrotnie Maszynę Liczącą z Ręcznym Sterownikiem, który kilkadziesiąt lat później okazał się MYSZĄ komputerową. Gdy pytano Steve Jobsa, SKĄD WZIĄŁ MYSZ? to odpowiedział, że znalazł ją w archiwum jako BEZPAŃSKĄ??? co wskazuje na gospodarczy wywiad USA.<br />
Inż. MW walczył o Zastąpienie maszyn ODRA maszynami ze STEROWNIKIEM wykazując Logicznie, że żołnierzowi na polu walki łatwiej posługiwać się Walizką niż Ciężarówką, bo komputer MW był KILKASET razy mniejszy od ODRY, w której to sprawie przyjeżdżali do ELWRO Breżniew z Kosyginem i Marszałek Malinowski.<br />
Raz na Radzie Zarządu ELWRO inż. MW rugnął Dyrektorów, proponując im Wyjazd na RIWIERĘ i płacenie im za to – żeby Nie Przeszkadzali. Ci odpłacili mu sprowadzając Jacka Karpińskiego, który zrobił AWANTURĘ za plagiatowanie go, a MW, będąc człowiekiem władczym i nawet brutalnym, położył uszy po sobie.<br />
Los inż. MW był przesądzony, ale Jego Komputer KUPIŁ Teodor Żiwkow, co Zamurowało Wszystkich. Ponieważ miał 168 synów i ileś Kurew Bułgarskich to musiał ich wyposażyć, więc Kurwy wywiozły komputer MW do Indii, gdzie synkowie studiowali Jogę, i tak zaczęły się APPLE i MICROSOFT. Teodor Żiwkow jeździł do USA na paszporcie SYRYJSKIM jako komisarz BOEINGA-Prawdziców, gdyż Syria była protektoratem ZSRS, toteż wszystkie tajne służby syryjskie była agendami NKWD.</p>
<p>Podobna sprawa była z moim AEROBUSEM, przeciw któremu Amerykanie wystawili 40 Zajobów za pieniądze podatnika. Ponieważ 40 Zajobów nie wystarczyło to Angela Merkel kazała Tuskowi sprzedać ŚWIDNIK i MIELEC oraz sprowadzić do Łodzi EUROCOPTERA-Zajoba, o czym pisze pięknie Nick:<br />
26. NICK &#8211; 2015-05-21 (czwartek) @ 21:34:57<br />
„P. Juliuszu.<br />
Ani Świdnik (najlepszy) ani Mielec ani Rzeszów, który, ‚naukowo’ był najlepiej rozwinięty. Świdnik miał najlepszy OBR. TERAZ ma kadrę ponad sześciuset doskonałych inżynierów. Gdyby Polska wolną była? to Za rok bylibyśmy światową potęgą śmigłowcową. Za dwa lata szybowcową i w temacie chłodni ciągnikowych. A za trzy? Motocykli.<br />
Tylko i aż – samostanowienia brak.”<br />
Sprzedanie ŚWIDNIKA i MIELCA było więc aktem walki z mym AEROBUSEM córki szwagierki Hitlera i jego Zamrożonej spermy. Ja dostałem to pocztą okólną Konwentu Narodowego Polskiego, więc gdyby to była kalumnia moskiewska to rząd RFN nadałby sprawie bieg prawny a zmilczeniem uwiarygodnił.</p>
<p><a href="https://youtu.be/xw_OEU2U4W8" rel="nofollow ugc">https://youtu.be/xw_OEU2U4W8</a></p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: bialczynski		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2015/05/21/wiwlcy-polacy-jacek-rafal-karpinski-ps-maly-jacek-pseudonim-powstanczy-1927-2010/#comment-20598</link>

		<dc:creator><![CDATA[bialczynski]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 21 May 2015 19:35:09 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=45513#comment-20598</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2015/05/21/wiwlcy-polacy-jacek-rafal-karpinski-ps-maly-jacek-pseudonim-powstanczy-1927-2010/#comment-20597&quot;&gt;Swiatlo&lt;/a&gt;.

Rzucam z pamięci więc może będą poprawki ale byłoby tak, biorąc rzecz mitologicznie a nie archeologicznie (od najdawniejszej faktycznie istniejącej wspólnoty nadrzędnej w którą ożna włączyć naszych przodków): 1. Hiperboreja (Borzania, Borania), 2. Wielka Tartaria (Tartar), 3. Morja (Morowia - równoległa do Tartarii na zachodzie), 4. Harat (Wielka Haria, Bharat), 5. Wielka Scytia, 6. Wielka Serbomazowia (Sarmacja i Mazonia/Amazonia), 7. rozpad: Wenedia, Lęgia, Nurusja (Harat i Budynowia), Serbomazonia, Istia, Dawania, Burowia, Skołotia, 7. Lechia, Goljadź/Gocja/Gątja-Getia, Wielka Chrobacja/Biała Chorwacja, Wandalia, 8.Huno-Awaria,Wielka Morawia, Bołotonia/Uhoria 9. Polechia/Polska (Połabie + Wielka Polska), Polania Kijowska, Wiślania+Morawia, Pomorawia (Pomoria/Pomorze).

To tak na szybko. Może ktoś ma uwagi?]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2015/05/21/wiwlcy-polacy-jacek-rafal-karpinski-ps-maly-jacek-pseudonim-powstanczy-1927-2010/#comment-20597">Swiatlo</a>.</p>
<p>Rzucam z pamięci więc może będą poprawki ale byłoby tak, biorąc rzecz mitologicznie a nie archeologicznie (od najdawniejszej faktycznie istniejącej wspólnoty nadrzędnej w którą ożna włączyć naszych przodków): 1. Hiperboreja (Borzania, Borania), 2. Wielka Tartaria (Tartar), 3. Morja (Morowia &#8211; równoległa do Tartarii na zachodzie), 4. Harat (Wielka Haria, Bharat), 5. Wielka Scytia, 6. Wielka Serbomazowia (Sarmacja i Mazonia/Amazonia), 7. rozpad: Wenedia, Lęgia, Nurusja (Harat i Budynowia), Serbomazonia, Istia, Dawania, Burowia, Skołotia, 7. Lechia, Goljadź/Gocja/Gątja-Getia, Wielka Chrobacja/Biała Chorwacja, Wandalia, 8.Huno-Awaria,Wielka Morawia, Bołotonia/Uhoria 9. Polechia/Polska (Połabie + Wielka Polska), Polania Kijowska, Wiślania+Morawia, Pomorawia (Pomoria/Pomorze).</p>
<p>To tak na szybko. Może ktoś ma uwagi?</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Swiatlo		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2015/05/21/wiwlcy-polacy-jacek-rafal-karpinski-ps-maly-jacek-pseudonim-powstanczy-1927-2010/#comment-20597</link>

		<dc:creator><![CDATA[Swiatlo]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 21 May 2015 12:07:38 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=45513#comment-20597</guid>

					<description><![CDATA[Witam :)
Może mi pan podać w kolejności chronologicznej wszystkie nazwy Polski ?]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Witam 🙂<br />
Może mi pan podać w kolejności chronologicznej wszystkie nazwy Polski ?</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
