<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Wielcy Polacy: Franciszek Rychnowski (1850 &#8211; 1929), jego elektroid i eteroid (= orgon = chi/phi/psi = ist).	</title>
	<atom:link href="https://bialczynski.pl/2015/04/21/wielcdy-polacy-franciszek-rychnowski/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://bialczynski.pl/2015/04/21/wielcdy-polacy-franciszek-rychnowski/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=wielcdy-polacy-franciszek-rychnowski</link>
	<description>oficjalna strona Czesława Białczyńskiego</description>
	<lastBuildDate>Sun, 22 Mar 2020 18:57:21 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.7.4</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: eteroid WIKARSKIEGO 21 wieku		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2015/04/21/wielcdy-polacy-franciszek-rychnowski/#comment-59532</link>

		<dc:creator><![CDATA[eteroid WIKARSKIEGO 21 wieku]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 22 Mar 2020 18:57:21 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=48383#comment-59532</guid>

					<description><![CDATA[mamy kontynuatora wynalazku który działa !!!!!!!!!!!!! 
http://ionsystem.pl/produkt/generator-plazmy-eteroid-jonow-ujemnych-i-wodoru-wikarskiego/]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>mamy kontynuatora wynalazku który działa !!!!!!!!!!!!!<br />
<a href="http://ionsystem.pl/produkt/generator-plazmy-eteroid-jonow-ujemnych-i-wodoru-wikarskiego/" rel="nofollow ugc">http://ionsystem.pl/produkt/generator-plazmy-eteroid-jonow-ujemnych-i-wodoru-wikarskiego/</a></p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: justysia		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2015/04/21/wielcdy-polacy-franciszek-rychnowski/#comment-59531</link>

		<dc:creator><![CDATA[justysia]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 22 Mar 2020 18:53:26 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=48383#comment-59531</guid>

					<description><![CDATA[Polski wynalazca ma już ten eteroid czytajcie tu http://ionsystem.pl/produkt/generator-plazmy-eteroid-jonow-ujemnych-i-wodoru-wikarskiego/]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Polski wynalazca ma już ten eteroid czytajcie tu <a href="http://ionsystem.pl/produkt/generator-plazmy-eteroid-jonow-ujemnych-i-wodoru-wikarskiego/" rel="nofollow ugc">http://ionsystem.pl/produkt/generator-plazmy-eteroid-jonow-ujemnych-i-wodoru-wikarskiego/</a></p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Zbyś		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2015/04/21/wielcdy-polacy-franciszek-rychnowski/#comment-55447</link>

		<dc:creator><![CDATA[Zbyś]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 16 Sep 2019 09:14:16 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=48383#comment-55447</guid>

					<description><![CDATA[Jednak rzeczywiście ten geniusz Polak Franciszek Rychnowski dał podstawy wiedzy panu geniuszowi Nikola Tesla, który studiował na wielu uczelniach Europy, a potem z wiedzą jako naukowiec z tytułem doktora pojechał do USA i dał nam 20. oraz 21. wiek.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jednak rzeczywiście ten geniusz Polak Franciszek Rychnowski dał podstawy wiedzy panu geniuszowi Nikola Tesla, który studiował na wielu uczelniach Europy, a potem z wiedzą jako naukowiec z tytułem doktora pojechał do USA i dał nam 20. oraz 21. wiek.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: JakaJestPrawda?		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2015/04/21/wielcdy-polacy-franciszek-rychnowski/#comment-55425</link>

		<dc:creator><![CDATA[JakaJestPrawda?]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 14 Sep 2019 19:29:24 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=48383#comment-55425</guid>

					<description><![CDATA[Witam, Bardzo ciekawy artykuł.
Niestety powyższe linki już nie działają.

Proponuję używać strony (wielkie archiwum): https://web.archive.org do odnajdywania już nie istniejących stron.

Tutaj książki Rychnowskiego jeszcze do ściągnięcia z archiwum:
https://web.archive.org/web/20180115024012/http://www.mrhopen.republika.pl/kserorychnowski.html]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Witam, Bardzo ciekawy artykuł.<br />
Niestety powyższe linki już nie działają.</p>
<p>Proponuję używać strony (wielkie archiwum): <a href="https://web.archive.org" rel="nofollow ugc">https://web.archive.org</a> do odnajdywania już nie istniejących stron.</p>
<p>Tutaj książki Rychnowskiego jeszcze do ściągnięcia z archiwum:<br />
<a href="https://web.archive.org/web/20180115024012/http://www.mrhopen.republika.pl/kserorychnowski.html" rel="nofollow ugc">https://web.archive.org/web/20180115024012/http://www.mrhopen.republika.pl/kserorychnowski.html</a></p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: dr Waldemar gajewski		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2015/04/21/wielcdy-polacy-franciszek-rychnowski/#comment-20388</link>

		<dc:creator><![CDATA[dr Waldemar gajewski]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 05 Feb 2016 22:00:08 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=48383#comment-20388</guid>

					<description><![CDATA[Szanowny Autorze, który wprowadziłeś te materiały do internetu: brakuje tu mojego nazwiska pod materiałami, na które się powołujesz - na badania życia inż. Rychnowskiego poświęciłem wiele lat i wyjazdów do Lwowa w latach 90-tych ub. wieku. I na marginesie: Rychnowski nie miał stopnia naukowego doktora, ja tu jest podane, miał natomiast honorowy tytuł członka Francuskiej Akademii Nauk  i złoty i srebrny medal za swoje wynalazki. W razie pytań i w celu uniknięcia dezinformacji proszę zwracać się do mnie, jako osoby nieco lepiej zorientowanej od innych.
dr Waldemar Gajewski
e-mail: etermachina@wp.pl]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Szanowny Autorze, który wprowadziłeś te materiały do internetu: brakuje tu mojego nazwiska pod materiałami, na które się powołujesz &#8211; na badania życia inż. Rychnowskiego poświęciłem wiele lat i wyjazdów do Lwowa w latach 90-tych ub. wieku. I na marginesie: Rychnowski nie miał stopnia naukowego doktora, ja tu jest podane, miał natomiast honorowy tytuł członka Francuskiej Akademii Nauk  i złoty i srebrny medal za swoje wynalazki. W razie pytań i w celu uniknięcia dezinformacji proszę zwracać się do mnie, jako osoby nieco lepiej zorientowanej od innych.<br />
dr Waldemar Gajewski<br />
e-mail: <a href="mailto:etermachina@wp.pl">etermachina@wp.pl</a></p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: ORLICKI		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2015/04/21/wielcdy-polacy-franciszek-rychnowski/#comment-20387</link>

		<dc:creator><![CDATA[ORLICKI]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 27 Apr 2015 17:33:33 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=48383#comment-20387</guid>

					<description><![CDATA[O energetyczno-matematyczno-geometrycznej naturze świata na poziomie subatomowym, czyli waśnie energetycznym, mówią liczby pierwsze, wg. hipotezy Riemanna o której w poniższym filmie.

https://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&#038;v=usE0TwqPDME

Niestety, w filmie nie ma mowy o spirali Stanisława Ulama. Cyt: &quot; W matematyce spirala Ulama lub spirala liczb pierwszych to graficzna metoda pokazywania pewnych niewyjaśnionych do dziś różnic w rozkładzie liczb pierwszych, zaproponowana przez polskiego matematyka Stanisława Ulama w 1963 roku. Natomiast już w 1964 Martin Gardner opisał spiralę Ulama w czasopiśmie Scientific American.
Na kwadratowej tablicy zaczynając od 1 w środku spiralnie wypisuje się kolejne liczby naturalne. Na niektórych przekątnych liczby pierwsze częściej grupują się niż na innych. Fakt ten nie został do tej pory wyjaśniony. Zjawisko występuje także, jeśli rozpoczyna się od innych wartości niż 1.&quot;]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>O energetyczno-matematyczno-geometrycznej naturze świata na poziomie subatomowym, czyli waśnie energetycznym, mówią liczby pierwsze, wg. hipotezy Riemanna o której w poniższym filmie.</p>
<p><a href="https://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&#038;v=usE0TwqPDME" rel="nofollow ugc">https://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&#038;v=usE0TwqPDME</a></p>
<p>Niestety, w filmie nie ma mowy o spirali Stanisława Ulama. Cyt: &#8221; W matematyce spirala Ulama lub spirala liczb pierwszych to graficzna metoda pokazywania pewnych niewyjaśnionych do dziś różnic w rozkładzie liczb pierwszych, zaproponowana przez polskiego matematyka Stanisława Ulama w 1963 roku. Natomiast już w 1964 Martin Gardner opisał spiralę Ulama w czasopiśmie Scientific American.<br />
Na kwadratowej tablicy zaczynając od 1 w środku spiralnie wypisuje się kolejne liczby naturalne. Na niektórych przekątnych liczby pierwsze częściej grupują się niż na innych. Fakt ten nie został do tej pory wyjaśniony. Zjawisko występuje także, jeśli rozpoczyna się od innych wartości niż 1.&#8221;</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: ORLICKI		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2015/04/21/wielcdy-polacy-franciszek-rychnowski/#comment-20386</link>

		<dc:creator><![CDATA[ORLICKI]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 27 Apr 2015 12:04:08 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=48383#comment-20386</guid>

					<description><![CDATA[Energetyczna natura świata, determinuje jego jedność poprzez jeden, wspólny element na jakim został zbudowany - czyli energetycznych cząstkach wszelkiej materii na poziomie atomowym i przestrzeni tą materią wypełnionej, jej ruchem, kierunkiem i siłą. Wszystko będąc energią (życiem &#062; żiti/żiw/żiwo/ziwo &#062; si-wo ; jasne/światło-to), nie przenika się jednak bezładnie co by doprowadziło do niewiadomego kształtu i bezładnej masy energetycznej (może taką są &#039;czarne dziury&#039;?), tylko oddziałuje na siebie wzajemnie zgodnie z prawami przekształcania stanów skupienia energetycznego (zwanego potocznie stanami materialnymi), gdzie niezbędne są odpowiednie siły energii aby takiego przeistoczenia dokonać. Ciało ludzkie też podlega tym siłom, życie ludzkie je traci gdy w nim zegar energetyczny decyduje o przekształceniu (starość) lub nacisk sił zewnętrznych w zdarzeniu chorobowym (jako procesie o podłożu energetycznym, nadmiarze energii komórkowej (nowotwór) lub niedostatku (nie gojąca się rana lub nie odrastający organ) bądż wtrąceniu obcego ciała energetycznego (uraz) ), lecz nie przepada bo pochodzi z energii i całego jej procesu przemiany, więc tylko sie przemienia w inny materialny stan (proch ziemi, ogień, wodę). Energetyczna natura myśli ludzkiej jako siła tożsama z tą która tworzy ciało a więc podobnie pochodząca spoza ciała, w odróżnieniu od intelektu który jest procesem wąskiej a więc ścisłej analizy wiedzy zapisanej energetycznie w umyśle czy inteligencji która polega na umiejętności pełnej współpracy wszelkich obszarów mózgu dając efekt wrażliwości emocjonalnej jak i intelektualnej analizy, (korzysta z obu półkul dając najszersze umiejętności umysłowe), podlega tym samym prawom przemiany energii i przekształca się w inny stan myśli czyli świadomości zapisanej w cząstkach energetycznych ją przekazujących (świadomość cząstek energetycznych zdaje się potwierdzać zjawisko wpływu obserwacji na ich przemieszczanie). Jeśli świat jest zbudowany z tak szerokiej natury energetycznej, z jednakowego rodzaju cząstek energetycznych (atomów, ich protonów, neutronów, itd), odgrodzonych od siebie tylko miliardami ich podrodzajów -  odmian stanów skupienia (energią wewnętrzną) i warunkami zewnętrznymi, to znaczy, że wszystko na siebie bezustannie oddziaływa na pewno energetycznym polem zewnętrznym  a w pewnych okolicznościach i zawartą informacją energetyczną z jego wnętrza. (jak kamień który naciskiem swoich atomów w ruchu wpływa na punkt atomów ziemi w miejscu na którym leży a zmiesza się z nią/nimi swymi atomami dopiero pod wpływem energii wody i powietrza, gdy zwietrzeje i rozsypie w proch). Myśl ludzka musi oddziaływać podobnie, swoją warstwą zewnętrzną (informacją, przekazem energetycznym odczytywanym świadomie za pomocą języka/znaków werbalnych lub niewerbalnych) jak i ładunkiem wewnętrznym który jest nam nieznany a zapewne istnieje (na co może też wskazywać; intuicja, telepatia). Chcę przez to powiedzieć, że każda prawdziwa informacja, może posiadać swój zapis o stanie jej pochodzenia (tutaj jest możliwa tylko formuła rzeczywistości - czyli prawdy) i mieszać się z inną masą energetycznej świadomości na nieznanym poziomie zespolenia atomowego, czyli poza dostrzegalnym przekazem informacji rozpoznawalnej. Tak, jak miesza się swymi atomami z atomami ziemi, ten kamień w momencie rozpadu, który wcześniej tylko coś opowiadał językiem swej twardości i wagi - czyli zewnętrznym oddziaływaniem energetycznym swoich atomów. A więc wszystko co pochodzi z prawdy i nazywane jest tak zwanym &quot;dobrem&quot;, jako dom tejże prawdy, czynnik ją odkrywający i do niej zmierzający, zwiera się i spiera z fałszywą informacją ją zakłócającą na poziomie przekazu informacyjnego, wcześniej czy póżniej pokonując kłamstwo jako obce pierwotnemu ładunkowi energetycznemu, jego wewnętrznej budowie. Wszystko zmierza do Prawdy i ci, którzy z nią walczą systemowo, zniewalają ludzi, okłamują tworząc systemy zwalczania prawdy dla jakichś swoich interesów (NWO, talmudyzm, religie dla władzy nie kształcenia ducha ku Prawdzie), są skazane na przegraną. Kłamstwo, to tylko zbudowana dla zafałszowania Prawdy, zewnętrzna informacja energetyczna płynąca z obróbki Prawdy dokonanej przez żródło energetyczne. Prawda, to informacja zewnętrzna dokonana z  obróbki informacji zewnętrznej ale i wydobywana intuicyjnie całością ludzkiej inteligencji z ładunku informacji pierwotnej - Prawdy, na jakiej i dla której świat został zbudowany. Stąd, &#039;Prawda&#039; pochodzi od starosłowiańskiego terminu  &#039;pra-wida&#039; czyli &#039;przed-widzenie&#039; a ściślej &#039;p-ra-wida&#039; ; &#039;przy/przed-mocy-widzeniem/poznaniem&#039; (&#039;początęk&#039; - a więc właśnie &#039;prawda&#039;), a jeszcze dokładniej; &#039;p-ra-wi-da&#039; czyli &#039;przy - mocy - widzenie - daje&#039;. Niesamowita jest ta bliskość języków słowiańskich,  z postrzeganiem świata na poziomie kosmicznym (swastyka &#060; swasti &#060; bogini Siwa &#060; si-wa-as-ti ; &#039;jasnośc-ta-wysoko-tam&#039; ; czyli &#039;galaktyki w ruchu na co wskazują złamane ramiona swastyki&#039; a więc nie chodzi o jedno słońce le ich wiele układów!), czy subatomowym (jak opisane znaczenie terminów &#039;życie&#039;, &#039;prawda&#039;) szczególnie; łużycko - serbskiego, staropolskiego, morawskiego czyli staroczeskiego i starosłowackiego, staroruskiego ale i hrwackiego czy staro bułgarskiego i macedońskiego (to prawie jedna mowa, języki &#039;laskie&#039;, rozbita Madziarskim panowaniem, co przeczy sztucznemu podziałowi Słowian, na; Słowian zachodnich i wschodnich, jakich należy datować dopiero od podziału chrześcijańskiego na Konstantynopolskich - prawosławnych i Rzymskich - katolickich). Wiele wskazuje na to, że ludzie pochodzą z gwiazd.  Iż przybyli na Ziemię, jako osiedleńcy. Nie zastanawialiście się nigdy Państwo, nad ślepym popieraniem przez świat nauki dawnych twierdzeń, że to słońce wymusiło skład pigmentu w ludzkiej skórze? W związku z czym, nauka oficjalna twierdzi, że biali są dlatego biali (jak wszyscy Słowianie) , bo ich organizmy funkcjonują w obszarze małej dawki czynnika energetycznego jakim jest promieniowanie słoneczne UV.  Gdyż ludzie ciemni (murzyni, Afryka), posiadają ciemną cerę dla ochrony przed promieniowaniem UV. Tylko, że cera jasna odbija widzialne promieniowanie słoneczne a ciemna, je absorbuje. Wobec czego, ciemni afrykańczycy pocą się bardziej od białych, mieszkając nawet w Polsce. Czy przypadkiem nie jest tak, że przybyliśmy gdzieś z Antarktydy (Atlantyda? Skąd te wazy Parskie z konturami Antarktydy otoczonymi delfinami i duszami - istotami długowłosymi jakie widzimy na starożytnych naczyniach z Polski, gdzie włosy oznaczały u Słowian właśnie życie, dusze ), lądu niegdyś ciepłego (są na to dowody w szczątkach skamielin), czy to poprzez Afrykę lub obok, (Polinezja - Australia), z bieguna południowego który był kiedyś północnym, powtórnie na północny tylko nowy kontynent pod jego oblodzone podnóże, w nasz rodzimy, magnetyczny biegun który jedynie uległ precesji?  Gdyż tak nam kazała natura i wiedza.  A jasność cery posiadamy dlatego, że na biegunach i w jego pobliżu, pole magnetyczne (energetyczne) Ziemi jest najsłabsze i wpływ części zakresu promieniowania magnetycznego Słońca jest najsilniejszy? Przenika ono tutaj najłatwiej (stąd zorze polarne), przed czym pozwala nam się bronić jasna cera, odbijając nadmiar tego promieniowania. Tak możemy myśleć, gdy kierujemy się spojrzeniem na świat jako całość energetycznych oddziaływań a nie tylko tego co widzimy (światło). Największe oddziaływanie Słońca poprzez promienie UV na obszarze równika, wcale nie oznacza, że tutaj jest ono najsilniejsze! Znacznie silniejsze jest na biegunach, pozbawionych ochrony polem magnetycznym Ziemi. Najsilniejsza ochrona tym polem, jest właśnie na równiku!  Żyjąc blisko bieguna północnego, powinniśmy być ciemnoskórzy, aby akum
ulować ciepło i było nam cieplej. A jest przecież odwrotnie. . . Podobno to promieniowanie słoneczne wyzwala melaninę w ludzkiej skórze, czynnik ja zabarwiający na ciemną. Czy przypadkiem nie jest to zwyczajny efekt opiekacza? Przypalania. Gdy chodzi szczególnie o białych. Bo dlaczego dzieci murzyńskie rodzą się ciemne, nie białe?! Promieniowanie opala tylko skórę z zewnątrz ludzi jasnych. Nie ich płody. Dlaczego w Nasca, w pobliżu równika, żyły starożytne plemiona białych Indian? Mogę się mylić, lecz wiem jedno. Powinniśmy nauczyć się myśleć na przekór autorytetom, aby niekoniecznie stworzyć coś nowego, lecz być pewnym tego w co wierzymy, wobec śmiałych kontr argumentów. To wszystko o energetycznej naturze wszechrzeczy. Ja wiedzę ją wszędzie!]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Energetyczna natura świata, determinuje jego jedność poprzez jeden, wspólny element na jakim został zbudowany &#8211; czyli energetycznych cząstkach wszelkiej materii na poziomie atomowym i przestrzeni tą materią wypełnionej, jej ruchem, kierunkiem i siłą. Wszystko będąc energią (życiem &gt; żiti/żiw/żiwo/ziwo &gt; si-wo ; jasne/światło-to), nie przenika się jednak bezładnie co by doprowadziło do niewiadomego kształtu i bezładnej masy energetycznej (może taką są 'czarne dziury&#8217;?), tylko oddziałuje na siebie wzajemnie zgodnie z prawami przekształcania stanów skupienia energetycznego (zwanego potocznie stanami materialnymi), gdzie niezbędne są odpowiednie siły energii aby takiego przeistoczenia dokonać. Ciało ludzkie też podlega tym siłom, życie ludzkie je traci gdy w nim zegar energetyczny decyduje o przekształceniu (starość) lub nacisk sił zewnętrznych w zdarzeniu chorobowym (jako procesie o podłożu energetycznym, nadmiarze energii komórkowej (nowotwór) lub niedostatku (nie gojąca się rana lub nie odrastający organ) bądż wtrąceniu obcego ciała energetycznego (uraz) ), lecz nie przepada bo pochodzi z energii i całego jej procesu przemiany, więc tylko sie przemienia w inny materialny stan (proch ziemi, ogień, wodę). Energetyczna natura myśli ludzkiej jako siła tożsama z tą która tworzy ciało a więc podobnie pochodząca spoza ciała, w odróżnieniu od intelektu który jest procesem wąskiej a więc ścisłej analizy wiedzy zapisanej energetycznie w umyśle czy inteligencji która polega na umiejętności pełnej współpracy wszelkich obszarów mózgu dając efekt wrażliwości emocjonalnej jak i intelektualnej analizy, (korzysta z obu półkul dając najszersze umiejętności umysłowe), podlega tym samym prawom przemiany energii i przekształca się w inny stan myśli czyli świadomości zapisanej w cząstkach energetycznych ją przekazujących (świadomość cząstek energetycznych zdaje się potwierdzać zjawisko wpływu obserwacji na ich przemieszczanie). Jeśli świat jest zbudowany z tak szerokiej natury energetycznej, z jednakowego rodzaju cząstek energetycznych (atomów, ich protonów, neutronów, itd), odgrodzonych od siebie tylko miliardami ich podrodzajów &#8211;  odmian stanów skupienia (energią wewnętrzną) i warunkami zewnętrznymi, to znaczy, że wszystko na siebie bezustannie oddziaływa na pewno energetycznym polem zewnętrznym  a w pewnych okolicznościach i zawartą informacją energetyczną z jego wnętrza. (jak kamień który naciskiem swoich atomów w ruchu wpływa na punkt atomów ziemi w miejscu na którym leży a zmiesza się z nią/nimi swymi atomami dopiero pod wpływem energii wody i powietrza, gdy zwietrzeje i rozsypie w proch). Myśl ludzka musi oddziaływać podobnie, swoją warstwą zewnętrzną (informacją, przekazem energetycznym odczytywanym świadomie za pomocą języka/znaków werbalnych lub niewerbalnych) jak i ładunkiem wewnętrznym który jest nam nieznany a zapewne istnieje (na co może też wskazywać; intuicja, telepatia). Chcę przez to powiedzieć, że każda prawdziwa informacja, może posiadać swój zapis o stanie jej pochodzenia (tutaj jest możliwa tylko formuła rzeczywistości &#8211; czyli prawdy) i mieszać się z inną masą energetycznej świadomości na nieznanym poziomie zespolenia atomowego, czyli poza dostrzegalnym przekazem informacji rozpoznawalnej. Tak, jak miesza się swymi atomami z atomami ziemi, ten kamień w momencie rozpadu, który wcześniej tylko coś opowiadał językiem swej twardości i wagi &#8211; czyli zewnętrznym oddziaływaniem energetycznym swoich atomów. A więc wszystko co pochodzi z prawdy i nazywane jest tak zwanym &#8222;dobrem&#8221;, jako dom tejże prawdy, czynnik ją odkrywający i do niej zmierzający, zwiera się i spiera z fałszywą informacją ją zakłócającą na poziomie przekazu informacyjnego, wcześniej czy póżniej pokonując kłamstwo jako obce pierwotnemu ładunkowi energetycznemu, jego wewnętrznej budowie. Wszystko zmierza do Prawdy i ci, którzy z nią walczą systemowo, zniewalają ludzi, okłamują tworząc systemy zwalczania prawdy dla jakichś swoich interesów (NWO, talmudyzm, religie dla władzy nie kształcenia ducha ku Prawdzie), są skazane na przegraną. Kłamstwo, to tylko zbudowana dla zafałszowania Prawdy, zewnętrzna informacja energetyczna płynąca z obróbki Prawdy dokonanej przez żródło energetyczne. Prawda, to informacja zewnętrzna dokonana z  obróbki informacji zewnętrznej ale i wydobywana intuicyjnie całością ludzkiej inteligencji z ładunku informacji pierwotnej &#8211; Prawdy, na jakiej i dla której świat został zbudowany. Stąd, 'Prawda&#8217; pochodzi od starosłowiańskiego terminu  'pra-wida&#8217; czyli 'przed-widzenie&#8217; a ściślej 'p-ra-wida&#8217; ; 'przy/przed-mocy-widzeniem/poznaniem&#8217; (&#8217;początęk&#8217; &#8211; a więc właśnie 'prawda&#8217;), a jeszcze dokładniej; 'p-ra-wi-da&#8217; czyli 'przy &#8211; mocy &#8211; widzenie &#8211; daje&#8217;. Niesamowita jest ta bliskość języków słowiańskich,  z postrzeganiem świata na poziomie kosmicznym (swastyka &lt; swasti &lt; bogini Siwa &lt; si-wa-as-ti ; &#039;jasnośc-ta-wysoko-tam&#039; ; czyli &#039;galaktyki w ruchu na co wskazują złamane ramiona swastyki&#039; a więc nie chodzi o jedno słońce le ich wiele układów!), czy subatomowym (jak opisane znaczenie terminów &#039;życie&#039;, &#039;prawda&#039;) szczególnie; łużycko &#8211; serbskiego, staropolskiego, morawskiego czyli staroczeskiego i starosłowackiego, staroruskiego ale i hrwackiego czy staro bułgarskiego i macedońskiego (to prawie jedna mowa, języki &#039;laskie&#039;, rozbita Madziarskim panowaniem, co przeczy sztucznemu podziałowi Słowian, na; Słowian zachodnich i wschodnich, jakich należy datować dopiero od podziału chrześcijańskiego na Konstantynopolskich &#8211; prawosławnych i Rzymskich &#8211; katolickich). Wiele wskazuje na to, że ludzie pochodzą z gwiazd.  Iż przybyli na Ziemię, jako osiedleńcy. Nie zastanawialiście się nigdy Państwo, nad ślepym popieraniem przez świat nauki dawnych twierdzeń, że to słońce wymusiło skład pigmentu w ludzkiej skórze? W związku z czym, nauka oficjalna twierdzi, że biali są dlatego biali (jak wszyscy Słowianie) , bo ich organizmy funkcjonują w obszarze małej dawki czynnika energetycznego jakim jest promieniowanie słoneczne UV.  Gdyż ludzie ciemni (murzyni, Afryka), posiadają ciemną cerę dla ochrony przed promieniowaniem UV. Tylko, że cera jasna odbija widzialne promieniowanie słoneczne a ciemna, je absorbuje. Wobec czego, ciemni afrykańczycy pocą się bardziej od białych, mieszkając nawet w Polsce. Czy przypadkiem nie jest tak, że przybyliśmy gdzieś z Antarktydy (Atlantyda? Skąd te wazy Parskie z konturami Antarktydy otoczonymi delfinami i duszami &#8211; istotami długowłosymi jakie widzimy na starożytnych naczyniach z Polski, gdzie włosy oznaczały u Słowian właśnie życie, dusze ), lądu niegdyś ciepłego (są na to dowody w szczątkach skamielin), czy to poprzez Afrykę lub obok, (Polinezja &#8211; Australia), z bieguna południowego który był kiedyś północnym, powtórnie na północny tylko nowy kontynent pod jego oblodzone podnóże, w nasz rodzimy, magnetyczny biegun który jedynie uległ precesji?  Gdyż tak nam kazała natura i wiedza.  A jasność cery posiadamy dlatego, że na biegunach i w jego pobliżu, pole magnetyczne (energetyczne) Ziemi jest najsłabsze i wpływ części zakresu promieniowania magnetycznego Słońca jest najsilniejszy? Przenika ono tutaj najłatwiej (stąd zorze polarne), przed czym pozwala nam się bronić jasna cera, odbijając nadmiar tego promieniowania. Tak możemy myśleć, gdy kierujemy się spojrzeniem na świat jako całość energetycznych oddziaływań a nie tylko tego co widzimy (światło). Największe oddziaływanie Słońca poprzez promienie UV na obszarze równika, wcale nie oznacza, że tutaj jest ono najsilniejsze! Znacznie silniejsze jest na biegunach, pozbawionych ochrony polem magnetycznym Ziemi. Najsilniejsza ochrona tym polem, jest właśnie na równiku!  Żyjąc blisko bieguna północnego, powinniśmy być ciemnoskórzy, aby akum<br />
ulować ciepło i było nam cieplej. A jest przecież odwrotnie. . . Podobno to promieniowanie słoneczne wyzwala melaninę w ludzkiej skórze, czynnik ja zabarwiający na ciemną. Czy przypadkiem nie jest to zwyczajny efekt opiekacza? Przypalania. Gdy chodzi szczególnie o białych. Bo dlaczego dzieci murzyńskie rodzą się ciemne, nie białe?! Promieniowanie opala tylko skórę z zewnątrz ludzi jasnych. Nie ich płody. Dlaczego w Nasca, w pobliżu równika, żyły starożytne plemiona białych Indian? Mogę się mylić, lecz wiem jedno. Powinniśmy nauczyć się myśleć na przekór autorytetom, aby niekoniecznie stworzyć coś nowego, lecz być pewnym tego w co wierzymy, wobec śmiałych kontr argumentów. To wszystko o energetycznej naturze wszechrzeczy. Ja wiedzę ją wszędzie!</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Mezamir		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2015/04/21/wielcdy-polacy-franciszek-rychnowski/#comment-20385</link>

		<dc:creator><![CDATA[Mezamir]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 26 Apr 2015 08:14:39 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=48383#comment-20385</guid>

					<description><![CDATA[&quot;Nauka ma w sobie coś fascynującego. Wykorzystując minimalny zasób faktów,
otrzymujemy w zamian hurtową ilość domniemań.&quot;

Mark Twain]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>&#8222;Nauka ma w sobie coś fascynującego. Wykorzystując minimalny zasób faktów,<br />
otrzymujemy w zamian hurtową ilość domniemań.&#8221;</p>
<p>Mark Twain</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: ORLICKI		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2015/04/21/wielcdy-polacy-franciszek-rychnowski/#comment-20384</link>

		<dc:creator><![CDATA[ORLICKI]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 22 Apr 2015 20:27:52 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=48383#comment-20384</guid>

					<description><![CDATA[Zauważyłem ciekawą rzecz z Pana opisu wynalazku Rychnowskiego. Proszę sobie jego działania dopasować do schematu budowy piramidy egipskiej (nie wiem czy każdej, lecz chyba wszystkie posiadają podobną konstrukcję wewnętrzną). Wygląda on tak, jakby spełniała ona jakieś funkcje elektromagnetyczne o których pisze Rychnowski. Mamy tam korytarze ostro pochylone i nagłe, niezrozumiale poszerzone (jakby pod wielkie lustro), zbiornik podziemny sięgający wody gdzie następowało być może pozyskiwanie dodatkowej energii z rozbicia jej atomów lub elektrolizy. Mamy wreszcie specyficzny kształt mający zdolności magnetyczne gdy piramida ustawiona jest w odpowiednim układzie do biegunów ziemi (słynne ostrzenie żyletki w pobliżu pola piramidy). Wreszcie, na jej wierzchołku była dawniej kopułka metalowa mająca jakieś inne funkcje niż tylko ozdoba. Czyżby piramidy były urządzeniami do pobierania z ziemi oraz eteru jakiejś energii i jej magazynowania oraz wzmacniania i wysyłania - jak tego może chciał Tesla? Jedna do drugiej, by władcy z rodu przybyszów posiadali darmowy &quot;prąd&quot;? Jakiegoś rodzaju emiterami energii przekształconej w bezpieczną? Kolejne piramidy, mogły już być tylko odzwierciedleniem układów gwiazd na niebie, dla uczczenia tych, od których przyszła ta władza i technologia. A Rychnowski być może odkrył na nowo podobny sposób jej wyzwalania, skupiania i emisji.

No i trochę Rychnowski nawiązuje do tych Egipcjan. Nie wiem co to była za energia, jaką mogli przekazywać pomiędzy piramidami. Zapewne nie do oglądania telewizji czy celów dla jakich my wykorzystujemy prąd, lecz dla jakiejś funkcji życiowej. Cytat:



&quot;Siła i materja, są to dwa wręcz przeciwne ekstremowe pojęcia, których istota tworzy ten cały zmysłowo uchwytny świat, a które zasadniczo osobne tak siła jak też i materja, nie podlegają ujęciu zmysłowemu, bowiem takowe uzasadnia się wyłącznie na wzajemnej współczynności siły i materji przy równoczesnem zapotrzebowaniu czasu i przestrzeni. Już starożytni kapłani egipscy rozpoznawali odnośne prawo przyrody i ustalili tą przyrodniczą prawdę w istocie Bożej „Amuna&quot;, zaznaczając, że takowa jest złożona z czterech zasadniczych dynamików o nazwie : Net, Nef, Sebak, Sechet, t. j. siła, materja, czas i przestrzeń!
 Są to pierwiastki, których wzajemna współczynność ujawnia się jedynie zmysłowo jako fakt fizykalny o dokonanej pracy; natomiast wszystkie odmienne zajścia w przyrodzie, nie reagują na nasze narządy zmysłowe, takowa akcja może się odbywać bez wszelkiego spostrzeżenia w najbliższem otoczeniu człowieka, może jednakowoż wywołać objawy przestrachu lub grozy — wogóle objawy, niczem niewytłumaczonych zaburzeń psychicznych.
 Obecna ścisła nauka określa siłę jako przyczynę ruchu i klasyfikuje takową jako siłę mechaniczną, elektryczną, magnetyczną, świetlną, kaloryczną i chemiczną, zaś siłę życiową uważa za nieistniejącą!    ...&quot; Koniec cytatu.

Bardzo szczegółowo opisuje Rychnowski funkcje siły i materii. Ja mam swoje własne, krótkie pojęcie dla tych ODMIAN energii. I tak:
- siła, to ruch energii (jej prędkość + masa + kierunek) w czasie i przestrzeni,
- materia, to stan skupienia energii (jej forma widzialna i niewidzialna) o określonym ruchu wewnętrznym (atomowym) i zewnętrznym lub spoczynku, w określonych warunkach zewnętrznych, tj.: czasie i określonej przestrzeni (inną formę przybiera ta sama energia w odmiennych warunkach zewnętrznych)
- czas, to mierzona siła energii (jej ruchu) o określonej energetycznej materii własnej (stanie skupienia) w energetycznym otoczeniu własnym lun innych energii (przestrzeni)
- przestrzeń, to określone skupisko energii jednego rodzaju lub wielorodzajowej oddziaływujące na siebie energetycznie; siłą, materią, czasem.

Zauważenie tej energetycznej istoty wszechrzeczy, pozwala traktować życie i tak zwany świat nieożywiony oraz wszelkie towarzyszące mu zjawiska, jako wielki energetyczny a więc wiecznie żywy, (na poziomie atomowym) kocioł, gdzie nie ma śmierci energii tylko bezustanne, wzajemne jej przekształcanie i oddziaływanie wywołujące zmienne stany materialne i zjawiska fizyczne. Wyjście z tego punktu widzenia, praktycznie tożsame ze spostrzeżeniami Rychnowskiego czy Tesli, pozwoliłoby zapewne, jak w.w. naukowcom o wybitnych umysłach, wyzwolenie się z dogmatów praw przypisanych wyłącznie ziemskiemu i najbliższemu otoczeniu ziemi, budować prawa i urządzenia na jakie mogliby szybciej wpaść niż kierując się prawami pozbawionymi energetycznej spoistości i przemienności wszechświata.

WSZYSTKO JEST ENERGIĄ, STĄD WSZYSTKO JEST JEDYNIE ODMIANAMI I CZĄSTKAMI JEDNEJ ENERGETYCZNEJ CAŁOŚCI - O ŚWIADOMEJ ISTOCIE, GDYŻ MYŚL - ŚWIADOMOŚĆ JEST RÓWNIEŻ ODMIANĄ ENERGII A JAKO TAKA, PRZEKSZTAŁCA SIĘ I WYCHODZI Z INNEJ ENERGII MAJĄC POCZĄTEK POZA ZNANĄ NAM FORMĄ.

NIC WIĘC NIE GINIE TYLKO PRZEMIENIA SIĘ W ENERGIĘ W OKRESLONEJ; SILE, MATERII, CZASIE, PRZESTRZENI.

Rafał Kopko - ORLICKI]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zauważyłem ciekawą rzecz z Pana opisu wynalazku Rychnowskiego. Proszę sobie jego działania dopasować do schematu budowy piramidy egipskiej (nie wiem czy każdej, lecz chyba wszystkie posiadają podobną konstrukcję wewnętrzną). Wygląda on tak, jakby spełniała ona jakieś funkcje elektromagnetyczne o których pisze Rychnowski. Mamy tam korytarze ostro pochylone i nagłe, niezrozumiale poszerzone (jakby pod wielkie lustro), zbiornik podziemny sięgający wody gdzie następowało być może pozyskiwanie dodatkowej energii z rozbicia jej atomów lub elektrolizy. Mamy wreszcie specyficzny kształt mający zdolności magnetyczne gdy piramida ustawiona jest w odpowiednim układzie do biegunów ziemi (słynne ostrzenie żyletki w pobliżu pola piramidy). Wreszcie, na jej wierzchołku była dawniej kopułka metalowa mająca jakieś inne funkcje niż tylko ozdoba. Czyżby piramidy były urządzeniami do pobierania z ziemi oraz eteru jakiejś energii i jej magazynowania oraz wzmacniania i wysyłania &#8211; jak tego może chciał Tesla? Jedna do drugiej, by władcy z rodu przybyszów posiadali darmowy &#8222;prąd&#8221;? Jakiegoś rodzaju emiterami energii przekształconej w bezpieczną? Kolejne piramidy, mogły już być tylko odzwierciedleniem układów gwiazd na niebie, dla uczczenia tych, od których przyszła ta władza i technologia. A Rychnowski być może odkrył na nowo podobny sposób jej wyzwalania, skupiania i emisji.</p>
<p>No i trochę Rychnowski nawiązuje do tych Egipcjan. Nie wiem co to była za energia, jaką mogli przekazywać pomiędzy piramidami. Zapewne nie do oglądania telewizji czy celów dla jakich my wykorzystujemy prąd, lecz dla jakiejś funkcji życiowej. Cytat:</p>
<p>&#8222;Siła i materja, są to dwa wręcz przeciwne ekstremowe pojęcia, których istota tworzy ten cały zmysłowo uchwytny świat, a które zasadniczo osobne tak siła jak też i materja, nie podlegają ujęciu zmysłowemu, bowiem takowe uzasadnia się wyłącznie na wzajemnej współczynności siły i materji przy równoczesnem zapotrzebowaniu czasu i przestrzeni. Już starożytni kapłani egipscy rozpoznawali odnośne prawo przyrody i ustalili tą przyrodniczą prawdę w istocie Bożej „Amuna&#8221;, zaznaczając, że takowa jest złożona z czterech zasadniczych dynamików o nazwie : Net, Nef, Sebak, Sechet, t. j. siła, materja, czas i przestrzeń!<br />
 Są to pierwiastki, których wzajemna współczynność ujawnia się jedynie zmysłowo jako fakt fizykalny o dokonanej pracy; natomiast wszystkie odmienne zajścia w przyrodzie, nie reagują na nasze narządy zmysłowe, takowa akcja może się odbywać bez wszelkiego spostrzeżenia w najbliższem otoczeniu człowieka, może jednakowoż wywołać objawy przestrachu lub grozy — wogóle objawy, niczem niewytłumaczonych zaburzeń psychicznych.<br />
 Obecna ścisła nauka określa siłę jako przyczynę ruchu i klasyfikuje takową jako siłę mechaniczną, elektryczną, magnetyczną, świetlną, kaloryczną i chemiczną, zaś siłę życiową uważa za nieistniejącą!    &#8230;&#8221; Koniec cytatu.</p>
<p>Bardzo szczegółowo opisuje Rychnowski funkcje siły i materii. Ja mam swoje własne, krótkie pojęcie dla tych ODMIAN energii. I tak:<br />
&#8211; siła, to ruch energii (jej prędkość + masa + kierunek) w czasie i przestrzeni,<br />
&#8211; materia, to stan skupienia energii (jej forma widzialna i niewidzialna) o określonym ruchu wewnętrznym (atomowym) i zewnętrznym lub spoczynku, w określonych warunkach zewnętrznych, tj.: czasie i określonej przestrzeni (inną formę przybiera ta sama energia w odmiennych warunkach zewnętrznych)<br />
&#8211; czas, to mierzona siła energii (jej ruchu) o określonej energetycznej materii własnej (stanie skupienia) w energetycznym otoczeniu własnym lun innych energii (przestrzeni)<br />
&#8211; przestrzeń, to określone skupisko energii jednego rodzaju lub wielorodzajowej oddziaływujące na siebie energetycznie; siłą, materią, czasem.</p>
<p>Zauważenie tej energetycznej istoty wszechrzeczy, pozwala traktować życie i tak zwany świat nieożywiony oraz wszelkie towarzyszące mu zjawiska, jako wielki energetyczny a więc wiecznie żywy, (na poziomie atomowym) kocioł, gdzie nie ma śmierci energii tylko bezustanne, wzajemne jej przekształcanie i oddziaływanie wywołujące zmienne stany materialne i zjawiska fizyczne. Wyjście z tego punktu widzenia, praktycznie tożsame ze spostrzeżeniami Rychnowskiego czy Tesli, pozwoliłoby zapewne, jak w.w. naukowcom o wybitnych umysłach, wyzwolenie się z dogmatów praw przypisanych wyłącznie ziemskiemu i najbliższemu otoczeniu ziemi, budować prawa i urządzenia na jakie mogliby szybciej wpaść niż kierując się prawami pozbawionymi energetycznej spoistości i przemienności wszechświata.</p>
<p>WSZYSTKO JEST ENERGIĄ, STĄD WSZYSTKO JEST JEDYNIE ODMIANAMI I CZĄSTKAMI JEDNEJ ENERGETYCZNEJ CAŁOŚCI &#8211; O ŚWIADOMEJ ISTOCIE, GDYŻ MYŚL &#8211; ŚWIADOMOŚĆ JEST RÓWNIEŻ ODMIANĄ ENERGII A JAKO TAKA, PRZEKSZTAŁCA SIĘ I WYCHODZI Z INNEJ ENERGII MAJĄC POCZĄTEK POZA ZNANĄ NAM FORMĄ.</p>
<p>NIC WIĘC NIE GINIE TYLKO PRZEMIENIA SIĘ W ENERGIĘ W OKRESLONEJ; SILE, MATERII, CZASIE, PRZESTRZENI.</p>
<p>Rafał Kopko &#8211; ORLICKI</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Polacy bogatsi od Norwegów i Szwedów?! – biliony euro leżą w polskiej ziemi. &#124; Frugo1962		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2015/04/21/wielcdy-polacy-franciszek-rychnowski/#comment-20383</link>

		<dc:creator><![CDATA[Polacy bogatsi od Norwegów i Szwedów?! – biliony euro leżą w polskiej ziemi. &#124; Frugo1962]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 22 Apr 2015 10:22:51 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=48383#comment-20383</guid>

					<description><![CDATA[[&#8230;] 1646), albo o antypolskich kłamstwach Wikipedii i „Skądże to zbłaźnienie” R. Sztybera! Wielcy Polacy: Franciszek Rychnowski (1850 – 1929), jego elektroid i eteroid (= orgon = chi/phi/ps&#8230; [&#8230;]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>[&#8230;] 1646), albo o antypolskich kłamstwach Wikipedii i „Skądże to zbłaźnienie” R. Sztybera! Wielcy Polacy: Franciszek Rychnowski (1850 – 1929), jego elektroid i eteroid (= orgon = chi/phi/ps&#8230; [&#8230;]</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
