<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Fragment Ashtavakra Gity w tłumaczeniu Jakuba Filipka (nadesłał Mezamir Snowid)	</title>
	<atom:link href="https://bialczynski.pl/2014/07/04/fragment-ashtavakra-gity-w-tlumaczeniu-jakuba-filipka-nadeslal-mezamir-snowid/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://bialczynski.pl/2014/07/04/fragment-ashtavakra-gity-w-tlumaczeniu-jakuba-filipka-nadeslal-mezamir-snowid/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=fragment-ashtavakra-gity-w-tlumaczeniu-jakuba-filipka-nadeslal-mezamir-snowid</link>
	<description>oficjalna strona Czesława Białczyńskiego</description>
	<lastBuildDate>Thu, 16 Nov 2017 16:24:37 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.7.4</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: Mezamir		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2014/07/04/fragment-ashtavakra-gity-w-tlumaczeniu-jakuba-filipka-nadeslal-mezamir-snowid/#comment-17770</link>

		<dc:creator><![CDATA[Mezamir]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 15 Jul 2014 10:51:22 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=41394#comment-17770</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2014/07/04/fragment-ashtavakra-gity-w-tlumaczeniu-jakuba-filipka-nadeslal-mezamir-snowid/#comment-17768&quot;&gt;Mezamir&lt;/a&gt;.

http://dailybuzzlive.com/human-meat-found-mcdonalds-meat-factory/]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2014/07/04/fragment-ashtavakra-gity-w-tlumaczeniu-jakuba-filipka-nadeslal-mezamir-snowid/#comment-17768">Mezamir</a>.</p>
<p><a href="http://dailybuzzlive.com/human-meat-found-mcdonalds-meat-factory/" rel="nofollow ugc">http://dailybuzzlive.com/human-meat-found-mcdonalds-meat-factory/</a></p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Rechot Aku		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2014/07/04/fragment-ashtavakra-gity-w-tlumaczeniu-jakuba-filipka-nadeslal-mezamir-snowid/#comment-17769</link>

		<dc:creator><![CDATA[Rechot Aku]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 09 Jul 2014 16:30:51 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=41394#comment-17769</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2014/07/04/fragment-ashtavakra-gity-w-tlumaczeniu-jakuba-filipka-nadeslal-mezamir-snowid/#comment-17767&quot;&gt;Mezamir&lt;/a&gt;.

Semele - Zemele - Ziemia, za Jaan Puhvel &quot;Comparative Mythology&quot;...

P.S.
Chodzi tu o Naszą Słowiańską Ziemię, a nie jakąś tam... Ziemia jest źródłosłowem słowiańskim i to zostało zapożyczone do innych kultur... Ciekawe kiedy...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2014/07/04/fragment-ashtavakra-gity-w-tlumaczeniu-jakuba-filipka-nadeslal-mezamir-snowid/#comment-17767">Mezamir</a>.</p>
<p>Semele &#8211; Zemele &#8211; Ziemia, za Jaan Puhvel &#8222;Comparative Mythology&#8221;&#8230;</p>
<p>P.S.<br />
Chodzi tu o Naszą Słowiańską Ziemię, a nie jakąś tam&#8230; Ziemia jest źródłosłowem słowiańskim i to zostało zapożyczone do innych kultur&#8230; Ciekawe kiedy&#8230;</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Mezamir		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2014/07/04/fragment-ashtavakra-gity-w-tlumaczeniu-jakuba-filipka-nadeslal-mezamir-snowid/#comment-17768</link>

		<dc:creator><![CDATA[Mezamir]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 09 Jul 2014 10:13:10 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=41394#comment-17768</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2014/07/04/fragment-ashtavakra-gity-w-tlumaczeniu-jakuba-filipka-nadeslal-mezamir-snowid/#comment-17755&quot;&gt;luna13&lt;/a&gt;.

http://www.youtube.com/watch?v=Mzr_4H68FsY


&quot;Zatem: jedźcie do Tajlandii, zobaczcie Tiger Temple. Przekonajcie się sami co wyprawiają z tygrysami mnisi.
I przyłączcie się do bojkotu takich turystycznych atrakcji.&quot;

Jeśli autor tych słów nie jest wegetarianinem,to jego walka o prawa dla zwierząt jest co najmniej dziwna.
Tylko na pokaz.
Wyjść z domu i protestować np przeciwko ubojowi rytualnemu a w brzuchu trawić schabowego?
Rozmawiać o biednych zwierzętach przy niedzielnym rosole?
Hm...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2014/07/04/fragment-ashtavakra-gity-w-tlumaczeniu-jakuba-filipka-nadeslal-mezamir-snowid/#comment-17755">luna13</a>.</p>
<p><a href="http://www.youtube.com/watch?v=Mzr_4H68FsY" rel="nofollow ugc">http://www.youtube.com/watch?v=Mzr_4H68FsY</a></p>
<p>&#8222;Zatem: jedźcie do Tajlandii, zobaczcie Tiger Temple. Przekonajcie się sami co wyprawiają z tygrysami mnisi.<br />
I przyłączcie się do bojkotu takich turystycznych atrakcji.&#8221;</p>
<p>Jeśli autor tych słów nie jest wegetarianinem,to jego walka o prawa dla zwierząt jest co najmniej dziwna.<br />
Tylko na pokaz.<br />
Wyjść z domu i protestować np przeciwko ubojowi rytualnemu a w brzuchu trawić schabowego?<br />
Rozmawiać o biednych zwierzętach przy niedzielnym rosole?<br />
Hm&#8230;</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Mezamir		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2014/07/04/fragment-ashtavakra-gity-w-tlumaczeniu-jakuba-filipka-nadeslal-mezamir-snowid/#comment-17767</link>

		<dc:creator><![CDATA[Mezamir]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 08 Jul 2014 20:47:54 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=41394#comment-17767</guid>

					<description><![CDATA[rękami słupy potężnej budowli.
Mojżesz wykreowany jest na wzór syryjskiego Mizesa, a biblijne prawa opracowane są w znacznym stopniu na baziekodeksu Hammurabiego. Biblijny Mesjasz pochodzi od egipskiego zbawiciela Mahdiego, a niektóre wersety biblijne są słowo w słowo ściągnięte z pism egipskich. Pomiędzy Jezusem a egipskim Horusem Gerald Massey naliczył 137 podobieństw, oraz setki podobieństw pomiędzy Chrystusem a Kriszną.
Według Wulgaty, tetragram YHWH ma oznaczać „Ego sum qui sum”, czyli „Jestem który jestem”, i dla wygody wymawiamy to słowo „Jahwe”. Ale wszystkie świątynie egipskie miały na ścianach wypisane słowa „Nuk Pu Nuk” – „Jestem który jestem”. Hindusi mieli swoje „Tat Twam Asi” „Jestem który”, a Persowie „Ahmi Yat Ahmi”.
Imię „Adam” nie jest pochodzenia hebrajskiego. O Adamie mówią pisma chaldejskie, znacznie starsze od hebrajskich. Znane było ono również Babilończykom. Na babilońskich tablicach glinianych George Smith znalazł opowieść o stworzeniu świata niczym nie różniącą się w treści od wersji biblijnej. Według niej, pierwszemu człowiekowi na imię było Adamu. Zaś według hinduskich „Proroctw” Ramutsariara — księgi starszej od Biblii o dwa tysiące lat, pierwszemu mężczyźnie na imię było Adama, a pierwszej kobiecie — Heva. Opowieść ta jest również niemal dosłowną kopią hebrajskiej wersji stworzenia.
Wielu ludzi uważa Mojżesza za postać równie autentyczną jak Cezara czy Aleksandra. Jeśli więc naprawdę istniał, to dlaczego historia nie ma o nim nic do powiedzenia. Nie ma o nim najmniejszej wzmianki w jakichkolwiek źródłach, z wyjątkiem żydowskich. Imię „Mojżesz” jest pochodzenia egipskiego i pochodzi od egipskich słów „mo” czyli „woda”, i „uses”, uratowany, wzięty z wody. Arabia, Syria i Fenicja również miały swoich Mojżeszów, a raczej Mizesów, bo tak wymawiano to imię w tych krajach. Pewien hymn do Bachusa mówi, że ów Mizes został uratowany, znaleziono go pływającego na wodzie w drewnianej „kołysce”. Egipski Ozyrys został również włożony do kufra lub trumny i puszczony na wodę, zdany na łaskę lub niełaskę fal.
Nawet słowo „Sabat” nie pochodzi z języka hebrajskiego, lecz z babilońskiego „Sabattu”, czyli dzień odpocznienia, które Babilończycy obchodzilijako swoje święto znacznie wcześniej niż Żydzi. Trudno jednak dociec dlaczego Żydzi zapożyczyli właśnie to babilońskie święto Sabattu. „Pomysł obchodzenia dnia siódmego jako dnia odpoczynku od pracy narodził się w Babilonii. Co do tego nie ma wątpliwości” pisze profesor Langdon. I nie ma wątpliwości co do tego,że niemal wszystkie swoje metafizyczne pojęcia Żydzi zapożyczyli od innych, starszych kultur. W Biblii czytamy że „zbawienie jest z Żydów” (według słów Jezusa), ale okazuje się że sam judaizm nie jest „z Żydów”.
Wielu niedouczonych chrześcijan wierzy w to, że tylko ich Zbawiciel poniósł męczeńską śmierć na krzyżu, nie mając pojęcia o tym, że co najmniej szesnastu innych zmarło w taki właśnie sposób.
Oto lista:
Jezus — Nazaret
Kryszna — India
Sakia — India
Iva — Nepal
Indra — Tybet
Mitra — Persja (bardzo popularny w czasach początków chrześcijaństwa był głównym konkurentem „naszego” Zbawiciela, miał się urodzić 25 grudnia! — przyp.)
Tammuz — Babilonia
Criti — Chaldea
Attis — Frygia
Baili — Orissa
Thules — Egipt
Orontes — Egipt
Zbawiciel z Witoba — Telingonese
Odin — Skandynawia
Hesus — zbawiciel Druidów celtyckich (ukrzyżowany jako baranek, który miał zgładzić grzechy świata — przyp.)
Quetzalcoatl(Quexalcote) — Meksyk (ukrzyżowany w 587 r. przed Chr., został przybity razem z dwoma innymi złoczyńcami do krzyża, zmartwychwstały drugiego dnia — przyp.)
Zatem krzyż nie jest symbolem chrześcijańskiego pochodzenia. Jest on znakiem uniwersalnym. Można go spotkać często na ścianach starożytnych budowli — pogańskich świątyń, na dawnych tablicach i dziełach sztuki.
Paweł mówi „Jezus Chrystus wczoraj i dziś, tenże sam i na wieki”, a autor Apokalipsy św.. Jana „Jam (Jezus) jest alfą i omegą, początek i koniec”. Zaś Vishnu mówi „Jam jest początkiem, środkiem i końcem wszystkich rzeczy istniejących”, a egipski Horus — „Jam jest dniem wczorajszym, dzisiejszym i jutrzejszym”.
Wystarczy przeczytać choćby historię Herkulesa, Mitry i Bachusa aby zrozumieć pogańsko-mistyczne źródło całej tej opowieści o Jezusie. Herkules również narodził się z dziewicy której na imię było Alcmene. Ojcem jego był bóg Zeus, a jego koleje życia są prawie takie same jak Jezusa.
E.E. Gold napisał o perskim bogu Mitrze: „Wstępuje do komór śmierci po to, aby powstać w pełnej chwale światłości i mocy dla wiecznego zbawienia człowieka”. O Bachusie zwanym przez Eurypidesa „Bachusem, synem Bożym” profesor Wilder pisze: „dla swoich naśladowców był personifikacją świata natury i świata sprawiedliwości, z uzdrowieniem na swoich skrzydłach. Narodzony z ziemskiej niewiasty, wyprowadził ją z krainy śmierci i przeniósł do królestwa niebieskiego aby była godna wszelkiej chwały”.
Opowieść o wskrzeszeniu Łazarza to jedno z największych oszustw biblijnych. Jej pochodzenia znów należy szukać w Egipcie. Jezus, Zbawiciel z Judei, poszedł do Betanii wzbudzić z martwych swojego przyjaciela Łazarza, podobnie jak egipski Zbawiciel Horus poszedł do Bethanu wskrzesić swojego ojca. Następnie, imiona Maria, Marta i Łazarz również pochodzą z Egiptu. We wspomnianej opowieści egipskiej występują imiona kobiet Meri i Merti, które maja brata El-Azar-usa. Widzimy wiec w jaki sposób egipski El-Azar-us stal się żydowskim Łazarzem. Słowo Bethanu oznacza „dom Boga”, w tym przypadku chodziło o egipskiego boga Anu. Widzimy znów skąd wzięło się w języku
żydowskim słowo „Beth” i cala ta biblijna opowieść.
Natomiast ewangeliczna opowieść o wskrzeszeniu córki Jaira pochodzi z Indii. W Hari-Purana czytamy o tym jak Kryszna (Chrishna) wzbudził z martwych młodą dziewczynę. Według tego hinduskiego mitu była to Kalavatti, córka Angashuna. Po jej śmierci żałobnicy zebrali się aby ją opłakiwać. W przekładzie Jacolliota brzmi ona następująco:
„…nagle wielki szum rozległ się w całym pałacu i słychać było słowa tysiąckrotnie powtarzane „Pacya pitarum; pacya gurum!” — „Ojcze, Mistrzu!”. Wtedy Kryszna podszedł, uśmiechnął się i oparł na ramieniu Arjuna. — Mistrzu — zawołał Angashuna rzucając mu się do stop i zalewając je łzami. — Spójrz na moją biedną córkę — po czym wskazał na ciało Kalavatti złożone na macie… Dlaczego płaczesz — zapytał Kryszna łagodnie. — Czy nie widzisz ze śpi? Zobacz że się rusza. Kalavatti ! Powstań i chodź!
Gdy tylko Kryszna wypowiedział te słowa, oddech, ciepło, ruch i życie zaczęły wstępować powoli w to młode ciało. Młoda istota, posłuszna rozkazowi owego półboga, wstała na własne nogi i podeszła do swoich bliskich i znajomych. Lecz tłum zdumiał się i zawołał: „To jest bóg, bo śmierć nie jest dla niego czymś więcej niż snem”.
Według meksykańskiej religii, wysłannik z nieba obwieścił dziewicy Sochequetzal, że pocznie w sposób niepokalany i urodzi Quetzalcoatla. I podobnie jak Gabriel ogłosił Maryi przyjście na świat Jezusa, tak Bodhisat zapowiedział Mai, matce Buddy, narodzenie jej syna. Oba imiona — Mai i Maryja, pochodzą od wspólnego rdzenia oznaczającego „woda”. Żona Mojżesza również miała na imię Miriam. I rzeczywiście, imię Maryja pojawia się w wielu postaciach w rożnych kulturach i zawsze jest nim nazwana matka zbawców świata. Oto przykłady:
Matka — Syn-zbawca
Maria — Jezus
Maia — Budda
Maia — Hermes
Maya — Agnis
Myrrha — Adonis
Maya Maria — Sommona Cadom (syjamski zbawca)
Mariama — Kryszna
Wszystkie te Maryje oznaczają jedno — Planetę-Matkę, a katolicka Matka Boska nie stanowi tu żadnego wyjątku.
Widzimy więc, że ta opowieść o zwiastowaniu przez anioła narodzin dziecka nie jest bynajmniej wyłącznie chrześcijańskiego pochodzenia. Wszystkie pogańskie ziemie-matki były zabierane do nieba przez swoich boskich synów, aby objąć tam władzę jako „Matka Boża”, „Królowa Nieba”, itd. Alcmene, matka Herkulesa wstąpiła w obłoki i stała się Królową Nieba. Podobnie Semele została zabrana do nieba przez swojego syna Bachusa zwanego „Synem Bożym”, aby panować jako Królowa Wszechświata przed którą „cale piekło drży”. Pallas Atena nazywana była „jedyną Matką Bożą” oraz „Królową Nieba”. Żydzi w Egipcie też oddawali cześć Królowej Nieba jakieś 600 lat przed narodzeniem się biblijnej Maryi, matki Jezusa. W Babilonii, z kolei, była Isztar-Królowa Nieba, a modlitwa do niej brzmiała następująco:
„Królowo Nieba i Ziemi, która przyjmujesz modlitwy, wysłuchujesz próśb i błagań, miłosierna bogini kochająca sprawiedliwość; Spójrz na mnie, o Pani, i zwróć się do mnie, tak aby serce sługi twego zostało pokrzepione”.
Czy bardzo rożni się ta modlitwa od katolickich litanii do Najświętszej Marii Panny ? (Zatem uwaga Polacy — zwłaszcza pielgrzymi na Jasną Górę — „Królowej Anielskiej śpiewajmy”! — dop. tłum.)
Jakim wiec cudem Biblia może być objawieniem danym Żydom przez Boga? Masy wiernych nigdy nie czytają tych innych źródeł, a księża i pastorzy którzy je znają, milczą na ten temat. Zresztą niewiele tych źródeł zachowało się, bo poniszczyli je fanatyczni bibliści. Starożytni Żydzi mieli jednak dostęp do wielu z nich, o czym niewielu z nas pamięta. W roku 125 n.e. Św. Ireneusz powiedział, ze za jego czasów istniała ogromna ilość ewangelii. Zachowały się i dotarły do nas tylko te, które kapłani chcieli wykorzystać do własnych celów; resztę poniszczyli. Aby pojąć istotę sprawy, czytelnik musi wiedzieć, że całe kapłańskie zrzeszenia konspiracyjne starannie redagowały i dobierały teksty biblijne przez dłuższy czas. Według ich teorii Chrystus był stworzycielem świata, uznającym biblijna teorię stworzenia za prawdziwą. Ale Bóg nie jest nawet źródłem miłości, lecz tylko źródłem życia; miłość nie jest bowiem darem, lecz owocem z wielkim trudem i mozołem osiągniętym w wyniku powolnego procesu ewolucyjnego życia, do tego owocem dość świeżym.

http://www.racjonalista.pl/kk.php/t,193

Stary Testament zawiera “Historię Przyszłości” przepisaną z Bhavisya Puran

W rozdziałach 3-5 Pratisarga Parva Bhavisya Purany, Srila Suta Gosvami opowiada o wydarzeniach, które częściowo zostały przepisane do StaregoTestamentu. Te wydarzenia rozpoczynają się około 13 200 lat temu, czyli około 8 200 lat przed rozpoczęciem Kali yugi. W tym czasie Król Ksemaka władał Indiami. Podczas podróży wśród terenów leśnych został zabity przez mlecców, niecywilizowanych zjadaczy mięsa.
Jego syn, Książę Pradyota objął tron i zapytał braminów o przeznaczenie swego ojca osiągnięte po śmierci. Poinformowali nowego króla, że Ksemaka był na Yamaloce (planecie Yamarajy, półboga, który sądzi grzeszne dusze po ich śmierci). Ksemaka nie udał się do nieba, gdyż zginął z rąk grzesznych mlecców. Król Pradyota zapytał jak jego ojciec mógłby zostać uwolniony z tych warunków. Bramini powiedzieli mu by przygotował mleccayagya, wielką ofiarę w której, niecywilizowani zjadacze mięsa z całego świata mogliby zostać pochłonięci przez ogień ofiarny. Uważając tą ofiarę jako błogosławieństwo dla jego ojca i dla całego świata, który mógłby w ten sposób zostać uwolniony od obecności tak wielu grzesznych ludzi, Pradyota uczynił konieczne przygotowania. Gigantyczny ogniowy ołtarz został zbudowany, że miał wiele mil kwadratowych. By wypełnić go drewnem, musiały zostać ścięte całe lasy. Ogień musiał być niebotycznym pożarem. Jak wiele ghee było w niego ofiarowanych przez braminów? Intonując Vedyjskie mantry, przenieśli dźwiękiem mlecców z całego świata i upuścili ich w płomienie. W ten sposób wielce grzeszni ludzie byli wyzwoleni od narodzin i śmierci.
Wersy 7 i 8 Bhavisya Purana Pratisarga Parva z rozdziału 4
haarahuunaanbarbaraashcaiva gurundaamsca shakankhasaanan
yaavanaanpallavaamshcaiva romajaa nkharasambhavaan
dviipasthitaankaamarushca chinaansaagaramadhyagaan
praahuyabhasmataatkurvanvedamantraprabhavatah
Mlecca są niecywilizowanymi ludźmi, którzy nie podążają za pismami Vedyjskimi. Tworzą oni różne plemiona, znane jako Hara (wojownicy prawdopodobnie z Arabii, gdyż Harowie byli wielbicielami Hara lub Pana Sivy, i Arabia w tych dniach była miejscem kultu Sivy), Huna (Hunowie), Barbara (barbarzyńcy), Gurunda, Shaka, Khasa (ludzie z górzystych krajów Indii), Yavana (Jończycy I Grecy), Pallava (Persowie), Romajaa (Etruskowie, starożytni ludzie Włoch) i Kharasambhava (“ci, którzy narodzili się od osłów”) wraz z tymi, którzy żyli w różnych miejscach Chin i Assam i wysp pośród oceanów. Wszyscy oni zostali zabici i obróceni w popiół przez Vedyjską mantrę. Osoba Kali stała sie najbardziej nieszczęśliwa z wymarcia mlecców całego świata. Jako półbóg odpowiedzialny za kłótnie i grzeszne czynności, pozostał bez zajęcia, gdyż w tych dniach tylko mlecca byli pod jego kontrolą. Wraz z wdowami mlecców, którzy zostali zabici w ofierze, Kali wykonał pokuty i wyrzeczenia przez długi czas. W końcu Najwyższy Pan Hari, który jest zadowolony przez służbę oddania, osobiście pojawił się przed Kali i przemówił do niego jako yugottamy, najlepszego z yug.
Mówiąc to, Pan wskazał, że wkrótce rozpocznie się jego własna yuga (epoka) Kali. W tej epoce, Kali będzie rządził nie tylko plemiennymi ludźmi, lecz całym światem. “Przyjmę wiele form podczas twych rządów”, Pan oświadczył.
Powiedział, że Prajapati Kardama Muni spłodził mężczyznę o imieniu Adama i kobietę o imieniu Havyavati, którzy razem mieli być rodzicami nowej rasy mlecców. Słysząc to, Kali stał się bardzo szczęśliwy. Po tym Aryanie stali sie słabi, gdy mleccowie znów urośli w siłę. Havyavati (Ewa) była zwiedziona przez Kali w formie węża, by nakarmiła swego męża owocem ramyaphala. W ten sposób Kali przejął kontrolę nad światem.
Adama (Biblijny Adam) był samo kontrolującym się mędrcem, który nieustannie medytował o swej duszy. Żył wraz z Havyavati (Ewą) w Pradan (Edenie), danym przez Boga lesie o powierzchni 4 kros (?). Adama I Havyavati byli poinstruowani przez Pana by nigdy nie jeść ramyaphala, rodzaju owocu, który stymuluje zmysły uczuciami przyjemności. Lecz Kali przyjął formę węża i namówił tych dwoje do zjedzenia owocu. Ten czyn był przyczyną ich upadku z platformy wyrzeczenia. Przyjęli to za ścieżkę życia ze wszystkimi tzw. potrzebami. Pragnąc nosić piękne stroje, przystroili się liśćmi udumbuh. We właściwym czasie poczęli synów, którzy jeden po drugim byli przodkami mlecców.
Bhavisya Purana wymienia kilku potomków Adama. To jest godne uwagi podobieństwo pomiędzy wymienionymi w Biblii imionami potomków Adama.
Swet — Seth.
Anuh — Enoch/Enosh
Kinash — Kenan
Mahallal — Mahallalel, also known as Managara.
Varada — Jered/Riyad

Hanuk — Enoch
Matocchil — Methuselah
Lomak — Lamech
Nyuha – Noe, który stał się drugim ojcem dla całej ludzkości jak zostało powiedziane w Biblii. Trzema synami Noego byli Seem (Shem), Sham (Ham) I Bhav (Japeth/Japith). Według Bhavisia Purany, Noe był wielbicielem Pana Visnu. Medytowal on mantrę “soham”, która oznacza “Jestem tej samej jakości jak Najwyższa Duchowa Istota”.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>rękami słupy potężnej budowli.<br />
Mojżesz wykreowany jest na wzór syryjskiego Mizesa, a biblijne prawa opracowane są w znacznym stopniu na baziekodeksu Hammurabiego. Biblijny Mesjasz pochodzi od egipskiego zbawiciela Mahdiego, a niektóre wersety biblijne są słowo w słowo ściągnięte z pism egipskich. Pomiędzy Jezusem a egipskim Horusem Gerald Massey naliczył 137 podobieństw, oraz setki podobieństw pomiędzy Chrystusem a Kriszną.<br />
Według Wulgaty, tetragram YHWH ma oznaczać „Ego sum qui sum”, czyli „Jestem który jestem”, i dla wygody wymawiamy to słowo „Jahwe”. Ale wszystkie świątynie egipskie miały na ścianach wypisane słowa „Nuk Pu Nuk” – „Jestem który jestem”. Hindusi mieli swoje „Tat Twam Asi” „Jestem który”, a Persowie „Ahmi Yat Ahmi”.<br />
Imię „Adam” nie jest pochodzenia hebrajskiego. O Adamie mówią pisma chaldejskie, znacznie starsze od hebrajskich. Znane było ono również Babilończykom. Na babilońskich tablicach glinianych George Smith znalazł opowieść o stworzeniu świata niczym nie różniącą się w treści od wersji biblijnej. Według niej, pierwszemu człowiekowi na imię było Adamu. Zaś według hinduskich „Proroctw” Ramutsariara — księgi starszej od Biblii o dwa tysiące lat, pierwszemu mężczyźnie na imię było Adama, a pierwszej kobiecie — Heva. Opowieść ta jest również niemal dosłowną kopią hebrajskiej wersji stworzenia.<br />
Wielu ludzi uważa Mojżesza za postać równie autentyczną jak Cezara czy Aleksandra. Jeśli więc naprawdę istniał, to dlaczego historia nie ma o nim nic do powiedzenia. Nie ma o nim najmniejszej wzmianki w jakichkolwiek źródłach, z wyjątkiem żydowskich. Imię „Mojżesz” jest pochodzenia egipskiego i pochodzi od egipskich słów „mo” czyli „woda”, i „uses”, uratowany, wzięty z wody. Arabia, Syria i Fenicja również miały swoich Mojżeszów, a raczej Mizesów, bo tak wymawiano to imię w tych krajach. Pewien hymn do Bachusa mówi, że ów Mizes został uratowany, znaleziono go pływającego na wodzie w drewnianej „kołysce”. Egipski Ozyrys został również włożony do kufra lub trumny i puszczony na wodę, zdany na łaskę lub niełaskę fal.<br />
Nawet słowo „Sabat” nie pochodzi z języka hebrajskiego, lecz z babilońskiego „Sabattu”, czyli dzień odpocznienia, które Babilończycy obchodzilijako swoje święto znacznie wcześniej niż Żydzi. Trudno jednak dociec dlaczego Żydzi zapożyczyli właśnie to babilońskie święto Sabattu. „Pomysł obchodzenia dnia siódmego jako dnia odpoczynku od pracy narodził się w Babilonii. Co do tego nie ma wątpliwości” pisze profesor Langdon. I nie ma wątpliwości co do tego,że niemal wszystkie swoje metafizyczne pojęcia Żydzi zapożyczyli od innych, starszych kultur. W Biblii czytamy że „zbawienie jest z Żydów” (według słów Jezusa), ale okazuje się że sam judaizm nie jest „z Żydów”.<br />
Wielu niedouczonych chrześcijan wierzy w to, że tylko ich Zbawiciel poniósł męczeńską śmierć na krzyżu, nie mając pojęcia o tym, że co najmniej szesnastu innych zmarło w taki właśnie sposób.<br />
Oto lista:<br />
Jezus — Nazaret<br />
Kryszna — India<br />
Sakia — India<br />
Iva — Nepal<br />
Indra — Tybet<br />
Mitra — Persja (bardzo popularny w czasach początków chrześcijaństwa był głównym konkurentem „naszego” Zbawiciela, miał się urodzić 25 grudnia! — przyp.)<br />
Tammuz — Babilonia<br />
Criti — Chaldea<br />
Attis — Frygia<br />
Baili — Orissa<br />
Thules — Egipt<br />
Orontes — Egipt<br />
Zbawiciel z Witoba — Telingonese<br />
Odin — Skandynawia<br />
Hesus — zbawiciel Druidów celtyckich (ukrzyżowany jako baranek, który miał zgładzić grzechy świata — przyp.)<br />
Quetzalcoatl(Quexalcote) — Meksyk (ukrzyżowany w 587 r. przed Chr., został przybity razem z dwoma innymi złoczyńcami do krzyża, zmartwychwstały drugiego dnia — przyp.)<br />
Zatem krzyż nie jest symbolem chrześcijańskiego pochodzenia. Jest on znakiem uniwersalnym. Można go spotkać często na ścianach starożytnych budowli — pogańskich świątyń, na dawnych tablicach i dziełach sztuki.<br />
Paweł mówi „Jezus Chrystus wczoraj i dziś, tenże sam i na wieki”, a autor Apokalipsy św.. Jana „Jam (Jezus) jest alfą i omegą, początek i koniec”. Zaś Vishnu mówi „Jam jest początkiem, środkiem i końcem wszystkich rzeczy istniejących”, a egipski Horus — „Jam jest dniem wczorajszym, dzisiejszym i jutrzejszym”.<br />
Wystarczy przeczytać choćby historię Herkulesa, Mitry i Bachusa aby zrozumieć pogańsko-mistyczne źródło całej tej opowieści o Jezusie. Herkules również narodził się z dziewicy której na imię było Alcmene. Ojcem jego był bóg Zeus, a jego koleje życia są prawie takie same jak Jezusa.<br />
E.E. Gold napisał o perskim bogu Mitrze: „Wstępuje do komór śmierci po to, aby powstać w pełnej chwale światłości i mocy dla wiecznego zbawienia człowieka”. O Bachusie zwanym przez Eurypidesa „Bachusem, synem Bożym” profesor Wilder pisze: „dla swoich naśladowców był personifikacją świata natury i świata sprawiedliwości, z uzdrowieniem na swoich skrzydłach. Narodzony z ziemskiej niewiasty, wyprowadził ją z krainy śmierci i przeniósł do królestwa niebieskiego aby była godna wszelkiej chwały”.<br />
Opowieść o wskrzeszeniu Łazarza to jedno z największych oszustw biblijnych. Jej pochodzenia znów należy szukać w Egipcie. Jezus, Zbawiciel z Judei, poszedł do Betanii wzbudzić z martwych swojego przyjaciela Łazarza, podobnie jak egipski Zbawiciel Horus poszedł do Bethanu wskrzesić swojego ojca. Następnie, imiona Maria, Marta i Łazarz również pochodzą z Egiptu. We wspomnianej opowieści egipskiej występują imiona kobiet Meri i Merti, które maja brata El-Azar-usa. Widzimy wiec w jaki sposób egipski El-Azar-us stal się żydowskim Łazarzem. Słowo Bethanu oznacza „dom Boga”, w tym przypadku chodziło o egipskiego boga Anu. Widzimy znów skąd wzięło się w języku<br />
żydowskim słowo „Beth” i cala ta biblijna opowieść.<br />
Natomiast ewangeliczna opowieść o wskrzeszeniu córki Jaira pochodzi z Indii. W Hari-Purana czytamy o tym jak Kryszna (Chrishna) wzbudził z martwych młodą dziewczynę. Według tego hinduskiego mitu była to Kalavatti, córka Angashuna. Po jej śmierci żałobnicy zebrali się aby ją opłakiwać. W przekładzie Jacolliota brzmi ona następująco:<br />
„…nagle wielki szum rozległ się w całym pałacu i słychać było słowa tysiąckrotnie powtarzane „Pacya pitarum; pacya gurum!” — „Ojcze, Mistrzu!”. Wtedy Kryszna podszedł, uśmiechnął się i oparł na ramieniu Arjuna. — Mistrzu — zawołał Angashuna rzucając mu się do stop i zalewając je łzami. — Spójrz na moją biedną córkę — po czym wskazał na ciało Kalavatti złożone na macie… Dlaczego płaczesz — zapytał Kryszna łagodnie. — Czy nie widzisz ze śpi? Zobacz że się rusza. Kalavatti ! Powstań i chodź!<br />
Gdy tylko Kryszna wypowiedział te słowa, oddech, ciepło, ruch i życie zaczęły wstępować powoli w to młode ciało. Młoda istota, posłuszna rozkazowi owego półboga, wstała na własne nogi i podeszła do swoich bliskich i znajomych. Lecz tłum zdumiał się i zawołał: „To jest bóg, bo śmierć nie jest dla niego czymś więcej niż snem”.<br />
Według meksykańskiej religii, wysłannik z nieba obwieścił dziewicy Sochequetzal, że pocznie w sposób niepokalany i urodzi Quetzalcoatla. I podobnie jak Gabriel ogłosił Maryi przyjście na świat Jezusa, tak Bodhisat zapowiedział Mai, matce Buddy, narodzenie jej syna. Oba imiona — Mai i Maryja, pochodzą od wspólnego rdzenia oznaczającego „woda”. Żona Mojżesza również miała na imię Miriam. I rzeczywiście, imię Maryja pojawia się w wielu postaciach w rożnych kulturach i zawsze jest nim nazwana matka zbawców świata. Oto przykłady:<br />
Matka — Syn-zbawca<br />
Maria — Jezus<br />
Maia — Budda<br />
Maia — Hermes<br />
Maya — Agnis<br />
Myrrha — Adonis<br />
Maya Maria — Sommona Cadom (syjamski zbawca)<br />
Mariama — Kryszna<br />
Wszystkie te Maryje oznaczają jedno — Planetę-Matkę, a katolicka Matka Boska nie stanowi tu żadnego wyjątku.<br />
Widzimy więc, że ta opowieść o zwiastowaniu przez anioła narodzin dziecka nie jest bynajmniej wyłącznie chrześcijańskiego pochodzenia. Wszystkie pogańskie ziemie-matki były zabierane do nieba przez swoich boskich synów, aby objąć tam władzę jako „Matka Boża”, „Królowa Nieba”, itd. Alcmene, matka Herkulesa wstąpiła w obłoki i stała się Królową Nieba. Podobnie Semele została zabrana do nieba przez swojego syna Bachusa zwanego „Synem Bożym”, aby panować jako Królowa Wszechświata przed którą „cale piekło drży”. Pallas Atena nazywana była „jedyną Matką Bożą” oraz „Królową Nieba”. Żydzi w Egipcie też oddawali cześć Królowej Nieba jakieś 600 lat przed narodzeniem się biblijnej Maryi, matki Jezusa. W Babilonii, z kolei, była Isztar-Królowa Nieba, a modlitwa do niej brzmiała następująco:<br />
„Królowo Nieba i Ziemi, która przyjmujesz modlitwy, wysłuchujesz próśb i błagań, miłosierna bogini kochająca sprawiedliwość; Spójrz na mnie, o Pani, i zwróć się do mnie, tak aby serce sługi twego zostało pokrzepione”.<br />
Czy bardzo rożni się ta modlitwa od katolickich litanii do Najświętszej Marii Panny ? (Zatem uwaga Polacy — zwłaszcza pielgrzymi na Jasną Górę — „Królowej Anielskiej śpiewajmy”! — dop. tłum.)<br />
Jakim wiec cudem Biblia może być objawieniem danym Żydom przez Boga? Masy wiernych nigdy nie czytają tych innych źródeł, a księża i pastorzy którzy je znają, milczą na ten temat. Zresztą niewiele tych źródeł zachowało się, bo poniszczyli je fanatyczni bibliści. Starożytni Żydzi mieli jednak dostęp do wielu z nich, o czym niewielu z nas pamięta. W roku 125 n.e. Św. Ireneusz powiedział, ze za jego czasów istniała ogromna ilość ewangelii. Zachowały się i dotarły do nas tylko te, które kapłani chcieli wykorzystać do własnych celów; resztę poniszczyli. Aby pojąć istotę sprawy, czytelnik musi wiedzieć, że całe kapłańskie zrzeszenia konspiracyjne starannie redagowały i dobierały teksty biblijne przez dłuższy czas. Według ich teorii Chrystus był stworzycielem świata, uznającym biblijna teorię stworzenia za prawdziwą. Ale Bóg nie jest nawet źródłem miłości, lecz tylko źródłem życia; miłość nie jest bowiem darem, lecz owocem z wielkim trudem i mozołem osiągniętym w wyniku powolnego procesu ewolucyjnego życia, do tego owocem dość świeżym.</p>
<p><a href="http://www.racjonalista.pl/kk.php/t,193" rel="nofollow ugc">http://www.racjonalista.pl/kk.php/t,193</a></p>
<p>Stary Testament zawiera “Historię Przyszłości” przepisaną z Bhavisya Puran</p>
<p>W rozdziałach 3-5 Pratisarga Parva Bhavisya Purany, Srila Suta Gosvami opowiada o wydarzeniach, które częściowo zostały przepisane do StaregoTestamentu. Te wydarzenia rozpoczynają się około 13 200 lat temu, czyli około 8 200 lat przed rozpoczęciem Kali yugi. W tym czasie Król Ksemaka władał Indiami. Podczas podróży wśród terenów leśnych został zabity przez mlecców, niecywilizowanych zjadaczy mięsa.<br />
Jego syn, Książę Pradyota objął tron i zapytał braminów o przeznaczenie swego ojca osiągnięte po śmierci. Poinformowali nowego króla, że Ksemaka był na Yamaloce (planecie Yamarajy, półboga, który sądzi grzeszne dusze po ich śmierci). Ksemaka nie udał się do nieba, gdyż zginął z rąk grzesznych mlecców. Król Pradyota zapytał jak jego ojciec mógłby zostać uwolniony z tych warunków. Bramini powiedzieli mu by przygotował mleccayagya, wielką ofiarę w której, niecywilizowani zjadacze mięsa z całego świata mogliby zostać pochłonięci przez ogień ofiarny. Uważając tą ofiarę jako błogosławieństwo dla jego ojca i dla całego świata, który mógłby w ten sposób zostać uwolniony od obecności tak wielu grzesznych ludzi, Pradyota uczynił konieczne przygotowania. Gigantyczny ogniowy ołtarz został zbudowany, że miał wiele mil kwadratowych. By wypełnić go drewnem, musiały zostać ścięte całe lasy. Ogień musiał być niebotycznym pożarem. Jak wiele ghee było w niego ofiarowanych przez braminów? Intonując Vedyjskie mantry, przenieśli dźwiękiem mlecców z całego świata i upuścili ich w płomienie. W ten sposób wielce grzeszni ludzie byli wyzwoleni od narodzin i śmierci.<br />
Wersy 7 i 8 Bhavisya Purana Pratisarga Parva z rozdziału 4<br />
haarahuunaanbarbaraashcaiva gurundaamsca shakankhasaanan<br />
yaavanaanpallavaamshcaiva romajaa nkharasambhavaan<br />
dviipasthitaankaamarushca chinaansaagaramadhyagaan<br />
praahuyabhasmataatkurvanvedamantraprabhavatah<br />
Mlecca są niecywilizowanymi ludźmi, którzy nie podążają za pismami Vedyjskimi. Tworzą oni różne plemiona, znane jako Hara (wojownicy prawdopodobnie z Arabii, gdyż Harowie byli wielbicielami Hara lub Pana Sivy, i Arabia w tych dniach była miejscem kultu Sivy), Huna (Hunowie), Barbara (barbarzyńcy), Gurunda, Shaka, Khasa (ludzie z górzystych krajów Indii), Yavana (Jończycy I Grecy), Pallava (Persowie), Romajaa (Etruskowie, starożytni ludzie Włoch) i Kharasambhava (“ci, którzy narodzili się od osłów”) wraz z tymi, którzy żyli w różnych miejscach Chin i Assam i wysp pośród oceanów. Wszyscy oni zostali zabici i obróceni w popiół przez Vedyjską mantrę. Osoba Kali stała sie najbardziej nieszczęśliwa z wymarcia mlecców całego świata. Jako półbóg odpowiedzialny za kłótnie i grzeszne czynności, pozostał bez zajęcia, gdyż w tych dniach tylko mlecca byli pod jego kontrolą. Wraz z wdowami mlecców, którzy zostali zabici w ofierze, Kali wykonał pokuty i wyrzeczenia przez długi czas. W końcu Najwyższy Pan Hari, który jest zadowolony przez służbę oddania, osobiście pojawił się przed Kali i przemówił do niego jako yugottamy, najlepszego z yug.<br />
Mówiąc to, Pan wskazał, że wkrótce rozpocznie się jego własna yuga (epoka) Kali. W tej epoce, Kali będzie rządził nie tylko plemiennymi ludźmi, lecz całym światem. “Przyjmę wiele form podczas twych rządów”, Pan oświadczył.<br />
Powiedział, że Prajapati Kardama Muni spłodził mężczyznę o imieniu Adama i kobietę o imieniu Havyavati, którzy razem mieli być rodzicami nowej rasy mlecców. Słysząc to, Kali stał się bardzo szczęśliwy. Po tym Aryanie stali sie słabi, gdy mleccowie znów urośli w siłę. Havyavati (Ewa) była zwiedziona przez Kali w formie węża, by nakarmiła swego męża owocem ramyaphala. W ten sposób Kali przejął kontrolę nad światem.<br />
Adama (Biblijny Adam) był samo kontrolującym się mędrcem, który nieustannie medytował o swej duszy. Żył wraz z Havyavati (Ewą) w Pradan (Edenie), danym przez Boga lesie o powierzchni 4 kros (?). Adama I Havyavati byli poinstruowani przez Pana by nigdy nie jeść ramyaphala, rodzaju owocu, który stymuluje zmysły uczuciami przyjemności. Lecz Kali przyjął formę węża i namówił tych dwoje do zjedzenia owocu. Ten czyn był przyczyną ich upadku z platformy wyrzeczenia. Przyjęli to za ścieżkę życia ze wszystkimi tzw. potrzebami. Pragnąc nosić piękne stroje, przystroili się liśćmi udumbuh. We właściwym czasie poczęli synów, którzy jeden po drugim byli przodkami mlecców.<br />
Bhavisya Purana wymienia kilku potomków Adama. To jest godne uwagi podobieństwo pomiędzy wymienionymi w Biblii imionami potomków Adama.<br />
Swet — Seth.<br />
Anuh — Enoch/Enosh<br />
Kinash — Kenan<br />
Mahallal — Mahallalel, also known as Managara.<br />
Varada — Jered/Riyad</p>
<p>Hanuk — Enoch<br />
Matocchil — Methuselah<br />
Lomak — Lamech<br />
Nyuha – Noe, który stał się drugim ojcem dla całej ludzkości jak zostało powiedziane w Biblii. Trzema synami Noego byli Seem (Shem), Sham (Ham) I Bhav (Japeth/Japith). Według Bhavisia Purany, Noe był wielbicielem Pana Visnu. Medytowal on mantrę “soham”, która oznacza “Jestem tej samej jakości jak Najwyższa Duchowa Istota”.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Rechot Aku		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2014/07/04/fragment-ashtavakra-gity-w-tlumaczeniu-jakuba-filipka-nadeslal-mezamir-snowid/#comment-17766</link>

		<dc:creator><![CDATA[Rechot Aku]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 07 Jul 2014 12:26:53 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=41394#comment-17766</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2014/07/04/fragment-ashtavakra-gity-w-tlumaczeniu-jakuba-filipka-nadeslal-mezamir-snowid/#comment-17749&quot;&gt;Rechot Aku&lt;/a&gt;.

Człowieku wątki ci się pomyliły!!! Oprzytomnij to jest artykuł o VEDACH a nie o Putnie!!!

(...)
Obecnie watykańczycy wzięli w Polsce na widły jogę, która stała się im solą w oku.Mają rację. Każda część Wiedy zawiera w sobie całą wiedę. Wolnomyśliciele, filozofowie, inni „naukowcy” utrwalali ją od dwóch tysięcy lat poprzez używanie owej wybranej części, a tym samym także rozpowszechniali ją. To oni często bezwiednie przenosili przez wieki ową całość Wiedy, ale często płacili też najwyższą cenę za swoją działalność, padając jak np. Giordano Bruno i setki innych, ofiarą Inkwizycji Rozumu. Jak bardzo próżny był trud judeo-chrześcijan i ich inkwizycyjnych instytucji niewolących umysły, trud unicestwienia dziedzictwa Wiary Przyrodzoney Słowian i innych ludów Ziemi, świadczy najlepiej fakt, że największych jej krzewicieli kościół watykański miał często w swoich szeregach jako mnichów, biskupów, zakonników, a nawet świętych swojej religii. Wielu z nich kościół watykański wypowiadał wewnętrzne wojny – jak na przykład Templariuszom, czy Braciom Czeskim i Polskim, i tępił ich jako heretyków w długoletnich wojnach w okresie kontrreformacji.
(...)

Polecam to zobaczyć wszystkim, także wyznawcom i piewcom pustynnej tradycji, oszalałym niszczycielom Słowiańszczyzny...

Is There an Edge to the Universe? - Documentary
http://www.youtube.com/watch?v=1lIm-dcJwK8

P.S.
Handlującym piaskiem powtarzam jeszcze raz: Nie kupuję tego co sprzedajecie, wasza oferta jest dla mnie bezwartościowa. BO NA PUSTYNI DRZEWA NIE ROSNĄ!]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2014/07/04/fragment-ashtavakra-gity-w-tlumaczeniu-jakuba-filipka-nadeslal-mezamir-snowid/#comment-17749">Rechot Aku</a>.</p>
<p>Człowieku wątki ci się pomyliły!!! Oprzytomnij to jest artykuł o VEDACH a nie o Putnie!!!</p>
<p>(&#8230;)<br />
Obecnie watykańczycy wzięli w Polsce na widły jogę, która stała się im solą w oku.Mają rację. Każda część Wiedy zawiera w sobie całą wiedę. Wolnomyśliciele, filozofowie, inni „naukowcy” utrwalali ją od dwóch tysięcy lat poprzez używanie owej wybranej części, a tym samym także rozpowszechniali ją. To oni często bezwiednie przenosili przez wieki ową całość Wiedy, ale często płacili też najwyższą cenę za swoją działalność, padając jak np. Giordano Bruno i setki innych, ofiarą Inkwizycji Rozumu. Jak bardzo próżny był trud judeo-chrześcijan i ich inkwizycyjnych instytucji niewolących umysły, trud unicestwienia dziedzictwa Wiary Przyrodzoney Słowian i innych ludów Ziemi, świadczy najlepiej fakt, że największych jej krzewicieli kościół watykański miał często w swoich szeregach jako mnichów, biskupów, zakonników, a nawet świętych swojej religii. Wielu z nich kościół watykański wypowiadał wewnętrzne wojny – jak na przykład Templariuszom, czy Braciom Czeskim i Polskim, i tępił ich jako heretyków w długoletnich wojnach w okresie kontrreformacji.<br />
(&#8230;)</p>
<p>Polecam to zobaczyć wszystkim, także wyznawcom i piewcom pustynnej tradycji, oszalałym niszczycielom Słowiańszczyzny&#8230;</p>
<p>Is There an Edge to the Universe? &#8211; Documentary<br />
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=1lIm-dcJwK8" rel="nofollow ugc">http://www.youtube.com/watch?v=1lIm-dcJwK8</a></p>
<p>P.S.<br />
Handlującym piaskiem powtarzam jeszcze raz: Nie kupuję tego co sprzedajecie, wasza oferta jest dla mnie bezwartościowa. BO NA PUSTYNI DRZEWA NIE ROSNĄ!</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Mezamir		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2014/07/04/fragment-ashtavakra-gity-w-tlumaczeniu-jakuba-filipka-nadeslal-mezamir-snowid/#comment-17765</link>

		<dc:creator><![CDATA[Mezamir]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 07 Jul 2014 09:58:13 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=41394#comment-17765</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2014/07/04/fragment-ashtavakra-gity-w-tlumaczeniu-jakuba-filipka-nadeslal-mezamir-snowid/#comment-17749&quot;&gt;Rechot Aku&lt;/a&gt;.

Chrzest  którego nigdy nie było

http://www.bogowiepolscy.net/chrzest-polski.html]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2014/07/04/fragment-ashtavakra-gity-w-tlumaczeniu-jakuba-filipka-nadeslal-mezamir-snowid/#comment-17749">Rechot Aku</a>.</p>
<p>Chrzest  którego nigdy nie było</p>
<p><a href="http://www.bogowiepolscy.net/chrzest-polski.html" rel="nofollow ugc">http://www.bogowiepolscy.net/chrzest-polski.html</a></p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Mezamir		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2014/07/04/fragment-ashtavakra-gity-w-tlumaczeniu-jakuba-filipka-nadeslal-mezamir-snowid/#comment-17764</link>

		<dc:creator><![CDATA[Mezamir]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 07 Jul 2014 09:56:07 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=41394#comment-17764</guid>

					<description><![CDATA[DIALEKTY I GWARY POLSKIE

Polskie gwary ludowe to skarbnica wiedzy o przeszłości, nośnik kultury, tradycji i obyczajów. Celem przewodnika jest uchronienie ich od zapomnienia, ukazanie tkwiącego w nich piękna i bogactwa. Jest on zaadresowany do wszystkich zainteresowanych językiem, kulturą i historią swojego regionu.

Przewodnik multimedialny „Gwary polskie” to dzieło Instytutu Języka Polskiego i prof. Haliny Karaś z Uniwersytetu Warszawskiego. „Gwary polskie” – przewodnik multimedialny to obszerne i unikatowe dzieło, ilustrowane materiałem zdjęciowym, filmowym i dźwiękowym.

“Gwara to język rodzinny, język żywy (…). Ktokolwiek nie badał starannie gwar swego języka, zna go tylko do połowy”

ŚLUBY POLSKIE TRADYCJE, ZWYCZAJE, PRZEPISY
Autor: Hanna Szymanderska
Wydawnictwo: Świat Książki, 2008
Jakie dni i miesiące są najlepsze na zawarcie małżeństwa? Co symbolizuje biel sukni ślubnej? Co zapewni stałość i wierność? Jaka jest recepta na udane małżeństwo? Na te i inne pytania nurtujące każdą przyszłą parę młodą autorka odpowiada, odwołując się do uświęconych tradycją rytuałów i obyczajów. Ta niezwykła książka zawiera anegdoty, pomysły na zabawę z gośćmi, a także przykłady jadłospisów weselnych i przepisy m. in. na zupę z lubczyku, placek zaręczynowy, piankę Afrodyty, gorący napój (głównie dla młodego męża) i koktajl na ognistą noc, aby w Waszym małżeństwie panowała wieczna miłość, wierność i… namiętność.
Dzięki książce “Śluby polskie tradycje, zwyczaje, przepisy” poznajemy tradycje i współczesność jednej z najpiękniejszych uroczystości w naszym życiu. Jak ślubowano sobie na przestrzeni setek lat – od czasów najdawniejszych, aż po dzień dzisiejszy. Znajdziemy tu opisy zwyczajów, obrzędów, a także symbolikę ziół,kwiatów,owoców i wiele innych związanych z zaręczynami, ślubem i weselem. Dowiemy się, jak najlepiej zaplanować ślub, co jest nieodzowne w stroju ślubnym,jakie obowiązki pełni drużba W książce nie zabrakło także przepisów na tradycyjne dania i ciasta weselne, zarówno te staropolskie, jak i całkiem współczesne. A wszystko to okraszone wierszami, przyśpiewkami weselnymi, przysłowiami i sentencjami

POLSKIE TRADYCJE I OBYCZAJE. RODZINNE
Autor: Barbara Ogrodowska
Wydawnictwo: Muza, 2007
Kontynuacja publikacji “Polskie obrzędy i zwyczaje. Doroczne” wydanej w serii “Ocalić od zapomnienia” – autorka, wybitny etnograf, z ogromną pasją i wiedzą zdobytą m.in. dzięki wieloletnim badaniom, przedstawia barwny, ciekawy i mądry świat polskich obyczajów ? podania, legendy, przysłowia i anegdoty towarzyszące opisanym tradycjom są bogato ilustrowane rycinami, fotografiami archiwalnymi, starymi pocztówkami i reprodukcjami.
Książka prezentuje tradycyjne zwyczaje i obrzędy rodzinne, towarzyskie, sąsiedzkie i gospodarskie, które towarzyszyły ludziom od najdawniejszych czasów. Regulowały życie rodzinne i społeczne: wprowadzały w nie ład i harmonię. Obyczaje były odbiciem przyjętych zasad, norm a nawet pewnych sankcji prawnych wynikających z niepisanego prawa zwyczajowego. Atrakcyjna forma publikacji sprawia, że z przyjemnością odkrywa się polską tradycję i historię.

POLSKIE OBRZĘDY I ZWYCZAJE. DOROCZNE.
Autor: Barbara Ogrodowska
Wydawnictwo: Muza , Marzec 2007
Książka prezentuje tradycyjne święta i polskie obrzędy doroczne ułożone chronologicznie w czterech głównych rozdziałach odpowiadających porom roku: zima, wiosna, lato, jesień. Autorka pokazuje zarówno wielkie bogactwo i różnorodność, jak i trwałość oraz ciągłość polskich tradycji, które warto pielęgnować izgodnie z przesłaniem całej serii ocalić od zapomnienia. W poszczególnych rozdziałach znajdują się także towarzyszące obrzędom wierzenia, podania, wróżby, przysłowia, tradycyjne polskie potrawy, fragmenty kolęd lub innych pieśni obrzędowych. Są tu m.in. reprodukcje XIX-wiecznych sztychów, obrazów oraz starych pocztówek fotografie przedstawiające dawne i współczesne obrzędy doroczne np. jedlińskie kusaki, procesje z palmami, widowiska pasyjne, dywany kwiatowe w Spycimierzu.

POLSKIE STROJE LUDOWE

Autor: Elżbieta Piskorz-Branekova
Wydawnictwo: Muza

TOM I
Zgodnie z kryterium historyczno-geograficznym w książce wydzielono 7 podstawowych grup, a w ich obrębie 25 regionów.Opisanych jest i zilustrowanych 25 strojów kiedyś powszechnie noszonych przez mieszkańców wsi i małych miast. W każdym regionie oprócz historii stroju zostały omówione jego cechy charakterystyczne, podstawowe surowce, krój, zdobienia. Ukazane zostanły także różnice wynikające ze zmieniającej się mody i te będące świadectwem stanu cywilnego. Podano również informacje, gdzie i kiedy takie stroje można jeszcze zobaczyć, poza ekspozycjami w muzeach etnograficznych. Niektóre można jeszcze kupić. Każdy strój zilustrowany został przynajmniej jedną fotografią oraz rysunkami lub fotografiami najbardziej typowych, reprezentatywnych elementów stroju, np. haftów. Publikację uzupełnia mapa Polski, na której zostały zaznaczone regiony, gdzie występują opisane ubiory.

TOM II
Kontynuacja książek Polskie stroje ludowe i Polskie hafty i koronki z serii “Ocalić od zapomnienia” – opis 35 kolejnych strojów niegdyś noszonych przez mieszkańców wsi i miasteczek – bogaty i unikatowy materiał ilustracyjny Oprócz historii ubioru Autorka omawia jego charakterystyczne cechy, podstawowe surowce, z których był wykonany, krój i zdobienia, podaje też informacje, gdzie można obejrzeć prezentowane stroje. Atutem książki jest bogaty materiał ilustracyjny przygotowany dzięki współpracy z wieloma muzeami etnograficznym.

TOM III
Ostatnia część wyjątkowej trzytomowej publikacji Polskie stroje ludowe. Opis 17 strojów ludowych kiedyś powszechnie noszonych przez mieszkańców wsi. Ccechy charakterystyczne, podstawowe surowce, krój i zdobienia oraz historia każdego reprezentowanego stroju.

Wycinanka Polska
Autor: Antoni Śledziewski
Wydawnictwo: Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza, 2008
Polska wycinanka ludowa liczy sobie już ponad 150 lat i jest sztuką wyłącznie polską. W innych krajach nie osiągnęła tej skali rozwoju i nie wytworzyła tak bogatej gamy form, kolorów i motywów zdobniczych jak w Polsce.

Tam była one zjawiskiem przejściowym, takim jakim stały się w innych okolicach naszego kraju poza Mazowszem i jego pograniczem. W albumie są wycinanki zupełnie już archiwalne, bo wykonane na początku XX wieku i nieco później oraz takie, które pochodzą z końca 2005 roku i z pierwszych miesięcy roku 2006. Album zawiera tylko część wycinanek z obszernej kolekcji autora, która obejmuje około 1500 eksponatów pochodzących ze wszystkich ośrodków regionalnych. Kolorowe reprodukcje i opisy obejmują Region – Powiśla otwocko-garwoliński, kołbielski, Kurpie – Puszcza Biała, Kurpie – Puszcza Zielona, sannicki, łowicki, rawski, opoczyński, piotrkowski i brzeski, sieradzki. To wspaniały prezent oraz kopalnia wiedzy o polskiej sztuce ludowej.

Publikacja dokumentuje współczesny stan wycinankarstwa ludowego, jak też przedstawia w pewnym skrócie proces jego powstawania i rozwoju z podkreśleniem ciągłości podstawowych form i motywów zdobniczych od początku narodzin aż do współczesności.

Budownictwo ludowe w Polsce
Autor: Tomasz Czerwiński
Wydawnictwo: Muza , Wrzesień 2008
Kolejna publikacja z serii “Ocalić od zapomnienia” prezentuje tradycyjne formy budownictwa ludowego. W ciągu ostatnich dziesięcioleci z krajobrazu Polski zaczęły gwałtownie znikać drewniane budynki wiejskie kryte strzechą. Do chwili obecnej budownictwo ludowe przetrwało jedynie w formie szczątkowej, a jego zasoby kurczą się z każdym rokiem. Zniknęły prawie zupełnie wiatraki, młyny, kuźnie i karczmy, które kiedyś stanowiły nieodłączny element zabudowy wiejskiej. Książka ukazuje właśnie te odchodzące z krajobrazu polskiej wsi obiekty architektury ludowej. Zawarty w niej bogaty materiał ilustracyjny prezentuje w większości zasoby budownictwa ludowego, które możemy podziwiać w muzeach etnograficznych na wolnym powietrzu.

Ginące zawody w Polsce
Autor: Zbigniew Skuza
Wydawnictwo: Muza , 2008
Kolejna książka z serii “Ocalić od zapomnienia” zapoznaje nas z życiem codziennym wsi, budową domu, funkcjonowaniem gospodarstwa, przygotowaniem pożywienia, odzienia i w końcu pewnym dostatkiem. Aby to życie mogło funkcjonować wykształciło się na wsi określone rzemiosło. Autor, kustosz Muzeum Wsi Radomskiej w Radomiu z ogromnym znawstwem opisuje zapomniane już nieco takie zawody jak: cieśla, dekarz, stolarz, bednarz, kołodziej, garncarz, kowal, rymarz, plecionkarz, sitarz, tkacz oraz krawiec i szewc.
Poznajemy podstawowe niegdyś umiejętności jak wyrób naczyń drążonych w drewnie, domowy wypiek chleba, przetwórstwo zboża, czy pszczelarstwo.
Książka, jak wszystkie pozostałe publikacje w tej serii jest bardzo bogato ilustrowana. Zawiera 500 barwnych ilustracji oraz rycin i zdjęć archiwalnych z różnych muzeów.

Polska sztuka ludowa
Autor: Alicja Mironiuk-Nikolska
Wydawnictwo: Muza , Wrzesień 2010
Książka prezentuje twórczość artystyczną wsi i stanowi pewne uzupełnienie zagadnień omówionych w innych publikacjach z serii “Ocalić od zapomnienia”. Przedmiotem zainteresowania autorki jest sztuka przedstawiająca, pełniąca funkcję kultową, oraz sztuka zdobnicza.

SZLAK TRADYCYJNEGO RZEMIOSŁA MAŁOPOLSKI – Pani Bernadetta Michalik potrafi w jedną noc wydziergać koronkową suknię. Państwo Totoś z Sidziny mają w swojej pasiece przeszklone ule, dzięki którym można obserwować, zwykle niedostępne, życie pszczół. Pani Weronika Targosz wykonuje z bibułki tulipany, kaczeńce, goździki, a nawet gałązki jabłoni. Koronkarstwo, pszczelarstwo, bibułkarstwo, a także garncarstwo, zabawkarstwo, tkactwo czy wyrób pieczywa tradycyjnego – to tylko niektóre z 24 dawnych zawodów, które można poznać dzięki Szlakowi Tradycyjnego Rzemiosła. Obejmuje on nie tylko muzea, skanseny czy izby regionalne, ale przede wszystkim pracownie i prywatne domy twórców.

Szlak Tradycyjnego Rzemiosła Małopolski został podzielony na 6 tras regionalnych: Krakowską, Tarnowską, Suską, Limanowską, Sądecką i Gorlicką. Podczas wędrówek Szlakiem można obecnie odwiedzić 76 miejscowości i poznać 130 twórców. Podróż Szlakiem to doskonały sposób na połączenie aktywnego wypoczynku z odkrywaniem malowniczych zakątków regionu, z poznawaniem niezwykłych, pełnych pasji artystów i rzemieślników oraz nauką dawnych technik rękodzielniczych. Szlak Tradycyjnego Rzemiosła to powrót do czasów, gdy przedmioty codziennego użytku powstawały dzięki pracy ludzkich rąk, często w domach lub przydomowych warsztatach. Taka podróż w czasie może być szczególnie fascynująca dla dzieci i młodzieży, przyzwyczajonych do tego, że miód i mąkę przynosi się z supermarketu, a gotowe stoły i krzesła kupuje w sklepie meblowym.

Szlak daje możliwość uczestniczenia w warsztatach i prezentacjach, podczas których zobaczymy artystów i rzemieślników przy pracy, wysłuchamy opowieści o ich zawodzie, przyjrzymy się procesowi wypiekania chleba czy produkcji miodu oraz samodzielnie wykonamy drewnianą zabawkę, garnek czy różę z bibuły. Szlak ma za zadanie ułatwiać osobisty kontakt z twórcami w miejscu, gdzie żyją i pracują, a tym samym umożliwić szersze poznanie naszej kultury i tradycji w aktywny i ciekawy sposób.

KulturaLudowa.pl jest pierwszym i jedynym ogólnopolskim portalem internetowym, w całości poświęconym tradycyjnej kulturze ludowej, a także jej przemianom i zjawiskom we współczesnym świecie.
KulturaLudowa.pl jest pierwszym i jedynym ogólnopolskim portalem internetowym, w całości poświęconym tradycyjnej kulturze ludowej, a także jej przemianom i zjawiskom we współczesnym świecie.

Strona tworzona i redagowana jest przez Biuro Zarządu Głównego Stowarzyszenia Twórców Ludowych w Lublinie.

Na łamach serwisu znaleźć można m.in. aktualności, informacje o wystawach, festiwalach, konkursach, warsztatach, relacje z imprez, nowości wydawnicze, oraz recenzje, bazę teleadresową (skanseny, muzea etnograficzne, izby regionalne), jedyną w Polsce ogólnopolską bazę danych o zespołach i kapelach ludowych, sylwetki twórców ludowych.

Oprócz części informacyjnej ważnym elementem jest dział poświęcony teoretycznym zagadnieniom kultury ludowej: obszerne teksty m.in o sztuce, muzyce ludowej, o dawnych obrzędach i zwyczajach, mniejszościach narodowych.

Do współpracy zostali zaproszeni najwybitniejsi etnografowie i badacze kultury tradycyjnej w Polsce.

“KURPIE – MOJA MAŁA OJCZYZNA” ~ Małgorzata Jagielska »

Wszystko u Kurpiach w dokumencie PDF…

1. Spis treści
2. Wstęp
3. Położenie puszczy kurpiowskiej
4. Pochodzenie i historia ludności kurpiowskiej
5. Mowa i słowniczek gwary kurpiowskiej
6. Wieś, zagroda i chata kurpiowska
7. Kurpiowskie stroje ludowe
8. Zwyczaje i obrzędy
9. Kurpiowska muzyka ludowa i tańce regionalne
10. Potrawy kuchni kurpiowskiej
11. Zajęcia ludności kurpiowskiej – sztuka ludowa
12. Gadki kurpiowskie
13. Atrakcje turystyczne
14. Bibliografia


STOWARZYSZENIE TWÓRCÓW LUDOWYCH – powstało z inicjatywy samych twórców w 1968 roku w Lublinie. Celem Stowarzyszenia jest twórcze kultywowanie tradycji kultury ludowej we wszystkich dziedzinach i rodzajach plastyki, folkloru i literatury ludowej, popularyzacja najwartościowszych przejawów artystycznej twórczości ludowej, roztaczanie opieki nad twórcami ludowymi.

STREFA FOLKU – W Strefie Folku przekonacie się, że muzyka ludowa to nie tylko disco polo, święta katolickie mają pogańskie korzenie a wieś to niewyczerpane źródło kultury. Chcecie poznać świat sprzed tysiąca lat? Dowiedzieć się skąd biorą się duchy, demony, wiedźmy, rusałki, choinka, akordeon, lira korbowa, indiański totem i wyszywane ręczniki?

Na portalu znajdziecie ciekawe artykuły na temat ludowych zwyczajów, słowiańskich i pogańskich korzeni polskiej tradycji oraz sposobów, w jakich folk jest obecny w popkulturze. Poza tym dzielimy się z Wami najnowszymi informacjami o wydarzeniach folkowych: nadchodzących koncertach i festiwalach oraz nowych płytach, książkach i filmach.

MUZYKA ODNALEZIONA – Muzyka i fotografie do książek z płytami pochodzą z archiwum tradycyjnej muzyki wiejskiej Andrzeja Bieńkowskiego. Archiwum powstaje od 1980 roku, dotyczy głównie Polski centralnej (Radomskie, Opoczyńskie, Rawskie) i Lubelszczyzny, od 2003 roku Ukrainy (Polesie, Wołyń, ukraińskie Roztocze), od 2010 Białorusi.

Nagrania robione są w domach muzykantów, to klimat naturalnego muzykowania.

Zbiory zawierają zarówno rekonstrukcje najstarszych typów kapel wiejskich: skrzypce z basami, bębenkiem, jak i nowszych składów: z harmonią, akordeonem, z saksofonem czy trąbką, dżezem.
Nagrania na Ukrainie, Białorusi to głównie śpiewy.

Znalezione tutaj
http://kokokomowikurka.tumblr.com/]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>DIALEKTY I GWARY POLSKIE</p>
<p>Polskie gwary ludowe to skarbnica wiedzy o przeszłości, nośnik kultury, tradycji i obyczajów. Celem przewodnika jest uchronienie ich od zapomnienia, ukazanie tkwiącego w nich piękna i bogactwa. Jest on zaadresowany do wszystkich zainteresowanych językiem, kulturą i historią swojego regionu.</p>
<p>Przewodnik multimedialny „Gwary polskie” to dzieło Instytutu Języka Polskiego i prof. Haliny Karaś z Uniwersytetu Warszawskiego. „Gwary polskie” – przewodnik multimedialny to obszerne i unikatowe dzieło, ilustrowane materiałem zdjęciowym, filmowym i dźwiękowym.</p>
<p>“Gwara to język rodzinny, język żywy (…). Ktokolwiek nie badał starannie gwar swego języka, zna go tylko do połowy”</p>
<p>ŚLUBY POLSKIE TRADYCJE, ZWYCZAJE, PRZEPISY<br />
Autor: Hanna Szymanderska<br />
Wydawnictwo: Świat Książki, 2008<br />
Jakie dni i miesiące są najlepsze na zawarcie małżeństwa? Co symbolizuje biel sukni ślubnej? Co zapewni stałość i wierność? Jaka jest recepta na udane małżeństwo? Na te i inne pytania nurtujące każdą przyszłą parę młodą autorka odpowiada, odwołując się do uświęconych tradycją rytuałów i obyczajów. Ta niezwykła książka zawiera anegdoty, pomysły na zabawę z gośćmi, a także przykłady jadłospisów weselnych i przepisy m. in. na zupę z lubczyku, placek zaręczynowy, piankę Afrodyty, gorący napój (głównie dla młodego męża) i koktajl na ognistą noc, aby w Waszym małżeństwie panowała wieczna miłość, wierność i… namiętność.<br />
Dzięki książce “Śluby polskie tradycje, zwyczaje, przepisy” poznajemy tradycje i współczesność jednej z najpiękniejszych uroczystości w naszym życiu. Jak ślubowano sobie na przestrzeni setek lat – od czasów najdawniejszych, aż po dzień dzisiejszy. Znajdziemy tu opisy zwyczajów, obrzędów, a także symbolikę ziół,kwiatów,owoców i wiele innych związanych z zaręczynami, ślubem i weselem. Dowiemy się, jak najlepiej zaplanować ślub, co jest nieodzowne w stroju ślubnym,jakie obowiązki pełni drużba W książce nie zabrakło także przepisów na tradycyjne dania i ciasta weselne, zarówno te staropolskie, jak i całkiem współczesne. A wszystko to okraszone wierszami, przyśpiewkami weselnymi, przysłowiami i sentencjami</p>
<p>POLSKIE TRADYCJE I OBYCZAJE. RODZINNE<br />
Autor: Barbara Ogrodowska<br />
Wydawnictwo: Muza, 2007<br />
Kontynuacja publikacji “Polskie obrzędy i zwyczaje. Doroczne” wydanej w serii “Ocalić od zapomnienia” – autorka, wybitny etnograf, z ogromną pasją i wiedzą zdobytą m.in. dzięki wieloletnim badaniom, przedstawia barwny, ciekawy i mądry świat polskich obyczajów ? podania, legendy, przysłowia i anegdoty towarzyszące opisanym tradycjom są bogato ilustrowane rycinami, fotografiami archiwalnymi, starymi pocztówkami i reprodukcjami.<br />
Książka prezentuje tradycyjne zwyczaje i obrzędy rodzinne, towarzyskie, sąsiedzkie i gospodarskie, które towarzyszyły ludziom od najdawniejszych czasów. Regulowały życie rodzinne i społeczne: wprowadzały w nie ład i harmonię. Obyczaje były odbiciem przyjętych zasad, norm a nawet pewnych sankcji prawnych wynikających z niepisanego prawa zwyczajowego. Atrakcyjna forma publikacji sprawia, że z przyjemnością odkrywa się polską tradycję i historię.</p>
<p>POLSKIE OBRZĘDY I ZWYCZAJE. DOROCZNE.<br />
Autor: Barbara Ogrodowska<br />
Wydawnictwo: Muza , Marzec 2007<br />
Książka prezentuje tradycyjne święta i polskie obrzędy doroczne ułożone chronologicznie w czterech głównych rozdziałach odpowiadających porom roku: zima, wiosna, lato, jesień. Autorka pokazuje zarówno wielkie bogactwo i różnorodność, jak i trwałość oraz ciągłość polskich tradycji, które warto pielęgnować izgodnie z przesłaniem całej serii ocalić od zapomnienia. W poszczególnych rozdziałach znajdują się także towarzyszące obrzędom wierzenia, podania, wróżby, przysłowia, tradycyjne polskie potrawy, fragmenty kolęd lub innych pieśni obrzędowych. Są tu m.in. reprodukcje XIX-wiecznych sztychów, obrazów oraz starych pocztówek fotografie przedstawiające dawne i współczesne obrzędy doroczne np. jedlińskie kusaki, procesje z palmami, widowiska pasyjne, dywany kwiatowe w Spycimierzu.</p>
<p>POLSKIE STROJE LUDOWE</p>
<p>Autor: Elżbieta Piskorz-Branekova<br />
Wydawnictwo: Muza</p>
<p>TOM I<br />
Zgodnie z kryterium historyczno-geograficznym w książce wydzielono 7 podstawowych grup, a w ich obrębie 25 regionów.Opisanych jest i zilustrowanych 25 strojów kiedyś powszechnie noszonych przez mieszkańców wsi i małych miast. W każdym regionie oprócz historii stroju zostały omówione jego cechy charakterystyczne, podstawowe surowce, krój, zdobienia. Ukazane zostanły także różnice wynikające ze zmieniającej się mody i te będące świadectwem stanu cywilnego. Podano również informacje, gdzie i kiedy takie stroje można jeszcze zobaczyć, poza ekspozycjami w muzeach etnograficznych. Niektóre można jeszcze kupić. Każdy strój zilustrowany został przynajmniej jedną fotografią oraz rysunkami lub fotografiami najbardziej typowych, reprezentatywnych elementów stroju, np. haftów. Publikację uzupełnia mapa Polski, na której zostały zaznaczone regiony, gdzie występują opisane ubiory.</p>
<p>TOM II<br />
Kontynuacja książek Polskie stroje ludowe i Polskie hafty i koronki z serii “Ocalić od zapomnienia” – opis 35 kolejnych strojów niegdyś noszonych przez mieszkańców wsi i miasteczek – bogaty i unikatowy materiał ilustracyjny Oprócz historii ubioru Autorka omawia jego charakterystyczne cechy, podstawowe surowce, z których był wykonany, krój i zdobienia, podaje też informacje, gdzie można obejrzeć prezentowane stroje. Atutem książki jest bogaty materiał ilustracyjny przygotowany dzięki współpracy z wieloma muzeami etnograficznym.</p>
<p>TOM III<br />
Ostatnia część wyjątkowej trzytomowej publikacji Polskie stroje ludowe. Opis 17 strojów ludowych kiedyś powszechnie noszonych przez mieszkańców wsi. Ccechy charakterystyczne, podstawowe surowce, krój i zdobienia oraz historia każdego reprezentowanego stroju.</p>
<p>Wycinanka Polska<br />
Autor: Antoni Śledziewski<br />
Wydawnictwo: Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza, 2008<br />
Polska wycinanka ludowa liczy sobie już ponad 150 lat i jest sztuką wyłącznie polską. W innych krajach nie osiągnęła tej skali rozwoju i nie wytworzyła tak bogatej gamy form, kolorów i motywów zdobniczych jak w Polsce.</p>
<p>Tam była one zjawiskiem przejściowym, takim jakim stały się w innych okolicach naszego kraju poza Mazowszem i jego pograniczem. W albumie są wycinanki zupełnie już archiwalne, bo wykonane na początku XX wieku i nieco później oraz takie, które pochodzą z końca 2005 roku i z pierwszych miesięcy roku 2006. Album zawiera tylko część wycinanek z obszernej kolekcji autora, która obejmuje około 1500 eksponatów pochodzących ze wszystkich ośrodków regionalnych. Kolorowe reprodukcje i opisy obejmują Region – Powiśla otwocko-garwoliński, kołbielski, Kurpie – Puszcza Biała, Kurpie – Puszcza Zielona, sannicki, łowicki, rawski, opoczyński, piotrkowski i brzeski, sieradzki. To wspaniały prezent oraz kopalnia wiedzy o polskiej sztuce ludowej.</p>
<p>Publikacja dokumentuje współczesny stan wycinankarstwa ludowego, jak też przedstawia w pewnym skrócie proces jego powstawania i rozwoju z podkreśleniem ciągłości podstawowych form i motywów zdobniczych od początku narodzin aż do współczesności.</p>
<p>Budownictwo ludowe w Polsce<br />
Autor: Tomasz Czerwiński<br />
Wydawnictwo: Muza , Wrzesień 2008<br />
Kolejna publikacja z serii “Ocalić od zapomnienia” prezentuje tradycyjne formy budownictwa ludowego. W ciągu ostatnich dziesięcioleci z krajobrazu Polski zaczęły gwałtownie znikać drewniane budynki wiejskie kryte strzechą. Do chwili obecnej budownictwo ludowe przetrwało jedynie w formie szczątkowej, a jego zasoby kurczą się z każdym rokiem. Zniknęły prawie zupełnie wiatraki, młyny, kuźnie i karczmy, które kiedyś stanowiły nieodłączny element zabudowy wiejskiej. Książka ukazuje właśnie te odchodzące z krajobrazu polskiej wsi obiekty architektury ludowej. Zawarty w niej bogaty materiał ilustracyjny prezentuje w większości zasoby budownictwa ludowego, które możemy podziwiać w muzeach etnograficznych na wolnym powietrzu.</p>
<p>Ginące zawody w Polsce<br />
Autor: Zbigniew Skuza<br />
Wydawnictwo: Muza , 2008<br />
Kolejna książka z serii “Ocalić od zapomnienia” zapoznaje nas z życiem codziennym wsi, budową domu, funkcjonowaniem gospodarstwa, przygotowaniem pożywienia, odzienia i w końcu pewnym dostatkiem. Aby to życie mogło funkcjonować wykształciło się na wsi określone rzemiosło. Autor, kustosz Muzeum Wsi Radomskiej w Radomiu z ogromnym znawstwem opisuje zapomniane już nieco takie zawody jak: cieśla, dekarz, stolarz, bednarz, kołodziej, garncarz, kowal, rymarz, plecionkarz, sitarz, tkacz oraz krawiec i szewc.<br />
Poznajemy podstawowe niegdyś umiejętności jak wyrób naczyń drążonych w drewnie, domowy wypiek chleba, przetwórstwo zboża, czy pszczelarstwo.<br />
Książka, jak wszystkie pozostałe publikacje w tej serii jest bardzo bogato ilustrowana. Zawiera 500 barwnych ilustracji oraz rycin i zdjęć archiwalnych z różnych muzeów.</p>
<p>Polska sztuka ludowa<br />
Autor: Alicja Mironiuk-Nikolska<br />
Wydawnictwo: Muza , Wrzesień 2010<br />
Książka prezentuje twórczość artystyczną wsi i stanowi pewne uzupełnienie zagadnień omówionych w innych publikacjach z serii “Ocalić od zapomnienia”. Przedmiotem zainteresowania autorki jest sztuka przedstawiająca, pełniąca funkcję kultową, oraz sztuka zdobnicza.</p>
<p>SZLAK TRADYCYJNEGO RZEMIOSŁA MAŁOPOLSKI – Pani Bernadetta Michalik potrafi w jedną noc wydziergać koronkową suknię. Państwo Totoś z Sidziny mają w swojej pasiece przeszklone ule, dzięki którym można obserwować, zwykle niedostępne, życie pszczół. Pani Weronika Targosz wykonuje z bibułki tulipany, kaczeńce, goździki, a nawet gałązki jabłoni. Koronkarstwo, pszczelarstwo, bibułkarstwo, a także garncarstwo, zabawkarstwo, tkactwo czy wyrób pieczywa tradycyjnego – to tylko niektóre z 24 dawnych zawodów, które można poznać dzięki Szlakowi Tradycyjnego Rzemiosła. Obejmuje on nie tylko muzea, skanseny czy izby regionalne, ale przede wszystkim pracownie i prywatne domy twórców.</p>
<p>Szlak Tradycyjnego Rzemiosła Małopolski został podzielony na 6 tras regionalnych: Krakowską, Tarnowską, Suską, Limanowską, Sądecką i Gorlicką. Podczas wędrówek Szlakiem można obecnie odwiedzić 76 miejscowości i poznać 130 twórców. Podróż Szlakiem to doskonały sposób na połączenie aktywnego wypoczynku z odkrywaniem malowniczych zakątków regionu, z poznawaniem niezwykłych, pełnych pasji artystów i rzemieślników oraz nauką dawnych technik rękodzielniczych. Szlak Tradycyjnego Rzemiosła to powrót do czasów, gdy przedmioty codziennego użytku powstawały dzięki pracy ludzkich rąk, często w domach lub przydomowych warsztatach. Taka podróż w czasie może być szczególnie fascynująca dla dzieci i młodzieży, przyzwyczajonych do tego, że miód i mąkę przynosi się z supermarketu, a gotowe stoły i krzesła kupuje w sklepie meblowym.</p>
<p>Szlak daje możliwość uczestniczenia w warsztatach i prezentacjach, podczas których zobaczymy artystów i rzemieślników przy pracy, wysłuchamy opowieści o ich zawodzie, przyjrzymy się procesowi wypiekania chleba czy produkcji miodu oraz samodzielnie wykonamy drewnianą zabawkę, garnek czy różę z bibuły. Szlak ma za zadanie ułatwiać osobisty kontakt z twórcami w miejscu, gdzie żyją i pracują, a tym samym umożliwić szersze poznanie naszej kultury i tradycji w aktywny i ciekawy sposób.</p>
<p>KulturaLudowa.pl jest pierwszym i jedynym ogólnopolskim portalem internetowym, w całości poświęconym tradycyjnej kulturze ludowej, a także jej przemianom i zjawiskom we współczesnym świecie.<br />
KulturaLudowa.pl jest pierwszym i jedynym ogólnopolskim portalem internetowym, w całości poświęconym tradycyjnej kulturze ludowej, a także jej przemianom i zjawiskom we współczesnym świecie.</p>
<p>Strona tworzona i redagowana jest przez Biuro Zarządu Głównego Stowarzyszenia Twórców Ludowych w Lublinie.</p>
<p>Na łamach serwisu znaleźć można m.in. aktualności, informacje o wystawach, festiwalach, konkursach, warsztatach, relacje z imprez, nowości wydawnicze, oraz recenzje, bazę teleadresową (skanseny, muzea etnograficzne, izby regionalne), jedyną w Polsce ogólnopolską bazę danych o zespołach i kapelach ludowych, sylwetki twórców ludowych.</p>
<p>Oprócz części informacyjnej ważnym elementem jest dział poświęcony teoretycznym zagadnieniom kultury ludowej: obszerne teksty m.in o sztuce, muzyce ludowej, o dawnych obrzędach i zwyczajach, mniejszościach narodowych.</p>
<p>Do współpracy zostali zaproszeni najwybitniejsi etnografowie i badacze kultury tradycyjnej w Polsce.</p>
<p>“KURPIE – MOJA MAŁA OJCZYZNA” ~ Małgorzata Jagielska »</p>
<p>Wszystko u Kurpiach w dokumencie PDF…</p>
<p>1. Spis treści<br />
2. Wstęp<br />
3. Położenie puszczy kurpiowskiej<br />
4. Pochodzenie i historia ludności kurpiowskiej<br />
5. Mowa i słowniczek gwary kurpiowskiej<br />
6. Wieś, zagroda i chata kurpiowska<br />
7. Kurpiowskie stroje ludowe<br />
8. Zwyczaje i obrzędy<br />
9. Kurpiowska muzyka ludowa i tańce regionalne<br />
10. Potrawy kuchni kurpiowskiej<br />
11. Zajęcia ludności kurpiowskiej – sztuka ludowa<br />
12. Gadki kurpiowskie<br />
13. Atrakcje turystyczne<br />
14. Bibliografia</p>
<p>STOWARZYSZENIE TWÓRCÓW LUDOWYCH – powstało z inicjatywy samych twórców w 1968 roku w Lublinie. Celem Stowarzyszenia jest twórcze kultywowanie tradycji kultury ludowej we wszystkich dziedzinach i rodzajach plastyki, folkloru i literatury ludowej, popularyzacja najwartościowszych przejawów artystycznej twórczości ludowej, roztaczanie opieki nad twórcami ludowymi.</p>
<p>STREFA FOLKU – W Strefie Folku przekonacie się, że muzyka ludowa to nie tylko disco polo, święta katolickie mają pogańskie korzenie a wieś to niewyczerpane źródło kultury. Chcecie poznać świat sprzed tysiąca lat? Dowiedzieć się skąd biorą się duchy, demony, wiedźmy, rusałki, choinka, akordeon, lira korbowa, indiański totem i wyszywane ręczniki?</p>
<p>Na portalu znajdziecie ciekawe artykuły na temat ludowych zwyczajów, słowiańskich i pogańskich korzeni polskiej tradycji oraz sposobów, w jakich folk jest obecny w popkulturze. Poza tym dzielimy się z Wami najnowszymi informacjami o wydarzeniach folkowych: nadchodzących koncertach i festiwalach oraz nowych płytach, książkach i filmach.</p>
<p>MUZYKA ODNALEZIONA – Muzyka i fotografie do książek z płytami pochodzą z archiwum tradycyjnej muzyki wiejskiej Andrzeja Bieńkowskiego. Archiwum powstaje od 1980 roku, dotyczy głównie Polski centralnej (Radomskie, Opoczyńskie, Rawskie) i Lubelszczyzny, od 2003 roku Ukrainy (Polesie, Wołyń, ukraińskie Roztocze), od 2010 Białorusi.</p>
<p>Nagrania robione są w domach muzykantów, to klimat naturalnego muzykowania.</p>
<p>Zbiory zawierają zarówno rekonstrukcje najstarszych typów kapel wiejskich: skrzypce z basami, bębenkiem, jak i nowszych składów: z harmonią, akordeonem, z saksofonem czy trąbką, dżezem.<br />
Nagrania na Ukrainie, Białorusi to głównie śpiewy.</p>
<p>Znalezione tutaj<br />
<a href="http://kokokomowikurka.tumblr.com/" rel="nofollow ugc">http://kokokomowikurka.tumblr.com/</a></p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Mezamir		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2014/07/04/fragment-ashtavakra-gity-w-tlumaczeniu-jakuba-filipka-nadeslal-mezamir-snowid/#comment-17763</link>

		<dc:creator><![CDATA[Mezamir]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 07 Jul 2014 09:54:23 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=41394#comment-17763</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2014/07/04/fragment-ashtavakra-gity-w-tlumaczeniu-jakuba-filipka-nadeslal-mezamir-snowid/#comment-17749&quot;&gt;Rechot Aku&lt;/a&gt;.

&quot;Oglądałem kilka dni temu ciekawy program w którym między innymi mówiono o współcześnie dzialającej w Anglii organizacji, której korzenie siegają średniowiecza a która dziś nazywa się British Israel World Federacion. Organizacja ta która skupia min najważniejszych politykow byłego imperium Brytyjskiego, premierów ministrów i innych wplywowych osób kultywujac wiarę w to, że Anglię zamieszkują potomkowie 10 zaginionych plemion Izraela zaś linia królewska anglii wywodzi się w prostej lini od króla salomona. Nie jest tu istotnie czy faktycznie anglicy to izraelici, natomiast istotne jest to, że ci ludzie tworzacy światową politykę faktycznie w to wierzą co pozwala na zupelnie inne spojrzenie na światową politykę w świetle którego wiele rzeczy staje się jasnych.
Rzeczywistym problemem nie jest jednak to co lezy u podstaw swiatowej polityki ani dokąd ona prowadzi. Problemem jest to czy mozna się temu w jakikolwiek sposób przeciwstawić i czy istnieje choćby teoretyczna szansa powstrzymania tego szaleństwa prowadzącego nieuchronnie nie tylko do zaglady ludzkości, ale do zniszczenia naszej planety.
Niestety nie widzę takiej możliwości i wygląda, że jest już za późno by powstrzymać nieuchronną zagładę, która jest już kwestią niedługiego czasu. Problemem jest to, że dokonywane przez stulecia pranie mózgów osiągnęło doskonała formę wraz z pojawieniem się telewizji i ludzie nie są już zdolni wyjść poza narzuconą im chorą wizję świata. Są całkowicie zniewoleni mentalnie i nic innego poza tym nie ma już znaczenia. Tego w rzaden sposób nie można już zmienić. Gdyby nawet w tym momencie wszystkie środki masowego przekazu kontrolujące umysły ludzi znalazły się w rękach kogoś, kto potrafiłby i chciał to zmienić te zmiany napotkaly by ogromny opór w zamnipulowanych umyslach zwyklych ludzi i potrzeba by kilku pokoleń trudnej walki aby to zmienić. Jednak ludzkość nie ma już tyle czasu poza tym taka sytuacja jest w obecnych realiach niemożliwa. Niemożliwe są też żadne zmiany w obrebie systemu bo jest on tak soknstruowany, że dzialając w obrębie niego cokolwiek by się nie robiło system wygrywa.
Nie są również możliwe zmiany poza ramami systemu gdyż nawet gdyby mogły powstać tego typu grupy ich sila oddzialywania byla by zbyt mała i system z latwością by je zniszczył co mialo miejsce w przeszlości i przed czym system już się zabezpieczył intensyfikując metody zniewolenia. W tej chwili sytem niszczy to co jest poza nim przez bezustanne wojny i tzw “demokratyzację” krajów bliskiego wschodu. Jedynym zagrożeniem dla systemu są jeszcze takie kraje jak Chiny czy Rosja, ktore stawiają póki co skuteczny opór tzw. “demokratyzacji” reprezentując odmienną mentalność, ktora póki co uniemożliwia całkowite podporządkowanie i właczenie ich w system. Jednakrze nawet ludność tych krajów uległa już znacznemu skarzeniu a przed pelnym podporządkowaniem ich systemowi chronią ich tylko systemy władzy w tych krajach. To jednak absolutnie niczego nie zmienia bo nawet gdyby w bliskiej przyszłości Chiny całkowicie zdominowały świat (co zresztą jest tylko kwestią niedlugiego czasu) wykorzystując mechanizmy systemu przeciwko niemu a po przejęciu nad nim kontroli nadały by światu inny kierunek rozwoju niewiele to zmieni bo świat zaszedł już zbyt daleko w swoim szaleństwie i nie jest już w stanie na czas zawrócić zwłaszcza, że tego czasu jest już bardzo mało.
W tej chwili jak podają ofizjalne dane 80% amerykańskich kobiet w wieku rozpłodowym jest zatrutych w stopniu zagrażającym zdrowiu płodu, płodność mężczyzn we Francji zamlała o 1/3 i postępuje to w zastraszającym tempie w wyniku zatrucia środowiska. Wiadomo, że dotyka to nawet Rosji, gdzie zatrucie, żywności i środowiska jest nieporownywalnie mniejsze niż w krajach zachodu. Afryka od dziesięcioleci jest skladowiskiem toksyn z calego zachodniego świata a jej ludność jest eksterminowana. Nie dysponuję danymi jak sytuacja spadku płodności wygląda w krajach azji jednak ponieważ zmiany mają charakter globalny więc zapewne nie wyglada to lepiej. Nikt nic nie robi aby próbować powstrzymac ten proces o ile to wogóle możliwe. Wręcz przeciwnie sieje się propagandę o przeludnieniu i konieczności depopulacji podejmując wiele dzialań w tym kierunku mimo iż nawet najbardziej optymistyczni uczeni twierdzą, że maksimum za 500lat gatunek ludzki musi całkowicie wymrzeć z powodu utracenia zdolności rozrodczych. Wszystko jednak wskazuje na to, że przy zachowaniu obecnego trędu ludzkość utraci zdolność rozrodczą najdalej za 100 lat. Moim zdaniem nawet 100lat jest bezsensownym hura optymizmem nie liczącym się z faktami poniewż zatruwanie naszych organizmów postępuje geometrycznie dlatego pozostało nam góra kilkadziesiąt lat. Już w latach 70 przedstawiono raport oparty na ówczesnych prognozach rozwoju przemysłu mówiący, że wyginięcie życia biologicznego na ziemi dokona się do roku 2150 jednak rozwój przemysłu i dewastacja środowiska następuje nieporownywalnie szybciej niż zakladano w związku z czym jest wysoce prawdopodobne, że już nasze dzieci mogą być ostatnimi świadkami umierania naszej planety.
W tej chwili nie jest już istotne co legło u korzeni tego co się dzieje być może nawet masz 100% racji – tyle, że to już nic nie zmienia bo na powstrzymanie procesów autodestrukcji nawet gdyby był na to jakiś pomysł jest już zbyt późno. Nawet gdyby ludzkość już teraz zaczęła budować schrony i umieszczać w nich najzdrowszych, najmniej zatrutych ludzi w warunkach wolnych od toksyn i zgromadziła tam odpowiednią ich ilość by gatunek mógł przetrwać na niewiele by się to zdało poza przedłużeniem agoni ludzkości i uczynieniem jej bardziej bolesną. Nawet zniszczenie w tym momencie calego przemysłu na nic by się nie zdało bo odpady są wszędzie i przez tysiąclecia będą poglebialy skażenie docierając wszędzie powodując nieuniknioną degradację.&quot;

Dobrogost]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2014/07/04/fragment-ashtavakra-gity-w-tlumaczeniu-jakuba-filipka-nadeslal-mezamir-snowid/#comment-17749">Rechot Aku</a>.</p>
<p>&#8222;Oglądałem kilka dni temu ciekawy program w którym między innymi mówiono o współcześnie dzialającej w Anglii organizacji, której korzenie siegają średniowiecza a która dziś nazywa się British Israel World Federacion. Organizacja ta która skupia min najważniejszych politykow byłego imperium Brytyjskiego, premierów ministrów i innych wplywowych osób kultywujac wiarę w to, że Anglię zamieszkują potomkowie 10 zaginionych plemion Izraela zaś linia królewska anglii wywodzi się w prostej lini od króla salomona. Nie jest tu istotnie czy faktycznie anglicy to izraelici, natomiast istotne jest to, że ci ludzie tworzacy światową politykę faktycznie w to wierzą co pozwala na zupelnie inne spojrzenie na światową politykę w świetle którego wiele rzeczy staje się jasnych.<br />
Rzeczywistym problemem nie jest jednak to co lezy u podstaw swiatowej polityki ani dokąd ona prowadzi. Problemem jest to czy mozna się temu w jakikolwiek sposób przeciwstawić i czy istnieje choćby teoretyczna szansa powstrzymania tego szaleństwa prowadzącego nieuchronnie nie tylko do zaglady ludzkości, ale do zniszczenia naszej planety.<br />
Niestety nie widzę takiej możliwości i wygląda, że jest już za późno by powstrzymać nieuchronną zagładę, która jest już kwestią niedługiego czasu. Problemem jest to, że dokonywane przez stulecia pranie mózgów osiągnęło doskonała formę wraz z pojawieniem się telewizji i ludzie nie są już zdolni wyjść poza narzuconą im chorą wizję świata. Są całkowicie zniewoleni mentalnie i nic innego poza tym nie ma już znaczenia. Tego w rzaden sposób nie można już zmienić. Gdyby nawet w tym momencie wszystkie środki masowego przekazu kontrolujące umysły ludzi znalazły się w rękach kogoś, kto potrafiłby i chciał to zmienić te zmiany napotkaly by ogromny opór w zamnipulowanych umyslach zwyklych ludzi i potrzeba by kilku pokoleń trudnej walki aby to zmienić. Jednak ludzkość nie ma już tyle czasu poza tym taka sytuacja jest w obecnych realiach niemożliwa. Niemożliwe są też żadne zmiany w obrebie systemu bo jest on tak soknstruowany, że dzialając w obrębie niego cokolwiek by się nie robiło system wygrywa.<br />
Nie są również możliwe zmiany poza ramami systemu gdyż nawet gdyby mogły powstać tego typu grupy ich sila oddzialywania byla by zbyt mała i system z latwością by je zniszczył co mialo miejsce w przeszlości i przed czym system już się zabezpieczył intensyfikując metody zniewolenia. W tej chwili sytem niszczy to co jest poza nim przez bezustanne wojny i tzw “demokratyzację” krajów bliskiego wschodu. Jedynym zagrożeniem dla systemu są jeszcze takie kraje jak Chiny czy Rosja, ktore stawiają póki co skuteczny opór tzw. “demokratyzacji” reprezentując odmienną mentalność, ktora póki co uniemożliwia całkowite podporządkowanie i właczenie ich w system. Jednakrze nawet ludność tych krajów uległa już znacznemu skarzeniu a przed pelnym podporządkowaniem ich systemowi chronią ich tylko systemy władzy w tych krajach. To jednak absolutnie niczego nie zmienia bo nawet gdyby w bliskiej przyszłości Chiny całkowicie zdominowały świat (co zresztą jest tylko kwestią niedlugiego czasu) wykorzystując mechanizmy systemu przeciwko niemu a po przejęciu nad nim kontroli nadały by światu inny kierunek rozwoju niewiele to zmieni bo świat zaszedł już zbyt daleko w swoim szaleństwie i nie jest już w stanie na czas zawrócić zwłaszcza, że tego czasu jest już bardzo mało.<br />
W tej chwili jak podają ofizjalne dane 80% amerykańskich kobiet w wieku rozpłodowym jest zatrutych w stopniu zagrażającym zdrowiu płodu, płodność mężczyzn we Francji zamlała o 1/3 i postępuje to w zastraszającym tempie w wyniku zatrucia środowiska. Wiadomo, że dotyka to nawet Rosji, gdzie zatrucie, żywności i środowiska jest nieporownywalnie mniejsze niż w krajach zachodu. Afryka od dziesięcioleci jest skladowiskiem toksyn z calego zachodniego świata a jej ludność jest eksterminowana. Nie dysponuję danymi jak sytuacja spadku płodności wygląda w krajach azji jednak ponieważ zmiany mają charakter globalny więc zapewne nie wyglada to lepiej. Nikt nic nie robi aby próbować powstrzymac ten proces o ile to wogóle możliwe. Wręcz przeciwnie sieje się propagandę o przeludnieniu i konieczności depopulacji podejmując wiele dzialań w tym kierunku mimo iż nawet najbardziej optymistyczni uczeni twierdzą, że maksimum za 500lat gatunek ludzki musi całkowicie wymrzeć z powodu utracenia zdolności rozrodczych. Wszystko jednak wskazuje na to, że przy zachowaniu obecnego trędu ludzkość utraci zdolność rozrodczą najdalej za 100 lat. Moim zdaniem nawet 100lat jest bezsensownym hura optymizmem nie liczącym się z faktami poniewż zatruwanie naszych organizmów postępuje geometrycznie dlatego pozostało nam góra kilkadziesiąt lat. Już w latach 70 przedstawiono raport oparty na ówczesnych prognozach rozwoju przemysłu mówiący, że wyginięcie życia biologicznego na ziemi dokona się do roku 2150 jednak rozwój przemysłu i dewastacja środowiska następuje nieporownywalnie szybciej niż zakladano w związku z czym jest wysoce prawdopodobne, że już nasze dzieci mogą być ostatnimi świadkami umierania naszej planety.<br />
W tej chwili nie jest już istotne co legło u korzeni tego co się dzieje być może nawet masz 100% racji – tyle, że to już nic nie zmienia bo na powstrzymanie procesów autodestrukcji nawet gdyby był na to jakiś pomysł jest już zbyt późno. Nawet gdyby ludzkość już teraz zaczęła budować schrony i umieszczać w nich najzdrowszych, najmniej zatrutych ludzi w warunkach wolnych od toksyn i zgromadziła tam odpowiednią ich ilość by gatunek mógł przetrwać na niewiele by się to zdało poza przedłużeniem agoni ludzkości i uczynieniem jej bardziej bolesną. Nawet zniszczenie w tym momencie calego przemysłu na nic by się nie zdało bo odpady są wszędzie i przez tysiąclecia będą poglebialy skażenie docierając wszędzie powodując nieuniknioną degradację.&#8221;</p>
<p>Dobrogost</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Mezamir		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2014/07/04/fragment-ashtavakra-gity-w-tlumaczeniu-jakuba-filipka-nadeslal-mezamir-snowid/#comment-17762</link>

		<dc:creator><![CDATA[Mezamir]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 07 Jul 2014 09:52:50 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=41394#comment-17762</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2014/07/04/fragment-ashtavakra-gity-w-tlumaczeniu-jakuba-filipka-nadeslal-mezamir-snowid/#comment-17749&quot;&gt;Rechot Aku&lt;/a&gt;.

Jeśli chodzi o odrodzenie dawnej duchowości Słowian
w Rosji działa niejaki Lewaszow który stworzył ruch anastazjowców
na polecenie Rockefellera.


&quot;p.s.2 Jest jeszcze druga przyczyna wpisywania takich &quot; alarmistycznych &quot; wieści . rzecz znana z naszej strefy . Pewna bardzo duża oficjalna organizacja religijna obawia sie o swoje wpływy . W końcowych fragmentach jednego z filmów Siergieja Striżaka jest &quot; czarna lista &quot; jakoby sekt . Lista ta publikowana jest przez ludzi związanych z cerkwią - na liscie są kompletne nieporozumienia . Jako sektę podaje się tam na przykład wspaniałą szkołę Szczetinina&quot;

http://rodzimawiara.org.pl/forum-rodzimej-wiary/15-filozofia-rodzimowiercza/947-trehlebov.html?start=6

Wiadomo że Lewaszow nie jest sam,ma swoich zwolenników,przeciwników również
dlatego wróg nie śpi i tworzy kolejne autorytety,dajac zielone światło tylko swoim ludziom
do pisania i głoszenia tego co należy,dzięki czemu władza nie straci władzy i wpływów.



&quot;Przypomnijmy sobie, jak tego typu rzeczy fałszowali Niemcy tworząc kult rzekomych Arjo-Germanów i kradnąc symbole słowiańsko-Arjowe, jak ‚swastykę’. To dlatego, póżniej, po zajęciu Polski, górali podhalańskich ochrzcili mianem germanców. &quot;

Sytuacja analogiczna do tej z krzyżem i chrystianizacją.
Przejąc cudze symbole,dorobić do nich ideologię a następnie wmawiać światu
że ci lub tamci antycypowali chrześcijaństwo.

Lub odnajdywać cudze święte miejsca i twierdzić że były chrześcijańskie
(&quot;no bo tam są krzyże a krzyże to NASZ symbol&quot;-od kiedy?)
a potem domagać się wydania ich w ręce Watykanu i tworzyć wrażenie że najmłodsza religia na świecie
jest bardzo stara.

Kiedyś w internecie można było przeczytać taki tekst(już nie można,nie istnieje,dobrze że zrobiłem kopię)


&quot;Kradzież kradzionego

Zbliżają się święta, więc niektóre katolickie media odezwały się z wrzaskiem że współczesny świat &quot;kradnie im święta&quot;. Straszne rzeczy się dzieją, bezbożny Mikołaj nie będący już biskupem roznosi coca-colę, a choinki stoją nawet w Pekinie (nie dość że bezbożnicy, to jeszcze komuniści). Felietoniści z kościelnych czasopism są zrozpaczeni, bo członkowie światowego antychrześcijańskiego spisku, różne mniej lub bardziej realne Grinche, zawinęli pod pazuchę i wynoszą sobie na własny użytek święta Bożego Narodzenia. Jakoś nikt się nie zająknął, że obchodzone przez katolików grudniowe święta same w sobie są… kradzione. Są zlepkiem różnych prastarych tradycji, zawłaszczonych w ciągu wieków przez religię z Galilei.

Przez pierwsze trzy wieki istnienia chrześcijaństwa nie znano w ogóle takich świąt jak &quot;Boże Narodzenie&quot;. Pierwsi chrześcijanie obchodzili jedynie Wielkanoc na pamiątkę śmierci Jezusa, świętowanie jego narodzin nikogo nie interesowało. Zmieniło się to dopiero, gdy nowa wiara zaczęła aspirować do bycia tą jedną jedyną w Imperium Romanum. Wytworzony został więc konkurencyjny festiwal, przypadający 25 grudnia, czyli dokładnie wtedy gdy w Rzymie obchodzono dzień urodzin boga-słońca Mitry oraz Saturnalia. Wielkie pogańskie święto związane z narodzinami nowego słońca w dniu przesilenia zimowego, obecne we wszystkich chyba kulturach, musiało uzyskać swój naprędce sklecony chrześcijański odpowiednik. Również chrześcijanom musiał się w dniu zimowego przesilenia rodzić młody bóg. Warto zwrócić tu uwagę, że Jezus nie jest jedynym bogiem, którego narodziny zwiastują nadzwyczajne zjawiska jak gwiazdy na niebie, jedynym któremu składają pokłon królowie/wieśniacy/bydło, jedynym który rodzi się z dziewicy, jedynym nawet który przychodzi na świat w szopie. Wedle różnych wariantów opowieści w podobny sposób na świat przychodziły takie bóstwa jak Mitra, Dionizos, Horus a także wielcy ludzie jak Budda czy Konfucjusz. Wedle wielu folklorystycznych przekazów narodzinom Buddy także towarzyszyły cudowne proroctwa, znaki na niebie etc. Tak więc i my poganie używajmy terminu &quot;Boże Narodzenie&quot; – wszak to narodziny młodego słońca!

Przychodzący do dzieci z prezentami święty Mikołaj istotnie był biskupem Mitry, ale powiązanie go z grudniowymi świętami i rozdawnictwem fantów to element bardzo późny i wywodzący się z folklorystyki ludowej wskutek nałożenia jego postaci na wcześniejsze wyobrażenia pogańskie. Wbrew różnym głupotom które można tu i ówdzie wyczytać, postać starego dziadka z długą brodą, w czapce i z workiem na plecach to nie marketingowy pomysł coca-coli, lecz nikt inny jak bóg Odyn. Popularny we wschodniej części Słowiańszczyzny Dziadek Mróz to wbrew ludowym polskim wyobrażeniom wcale nie szwagier Bieruta i Stalina, lecz bóg Weles, rozdawca wszelkich bogactw. Prawosławny kult św. Mikołaja jest zresztą w istocie pogański, zapożyczył z kultu Welesa tak dużo, że niewiele chrześcijaństwa już w tym zostało (polecam wydaną w latach 80. książkę Borysa Uspienskiego Kult świętego Mikołaja na Rusi).

Świąteczne drzewko zapożyczył natomiast Kościół od Germanów i jest to nic innego jak symboliczne przedstawienie axis mundi, jesionu Yggdrasila. Nasi słowiańscy przodkowie z kolei aż do połowy XIX wieku (kiedy to i u nas upowszechniło się bożonarodzeniowe drzewko) przynosili do chałupy i przystrajali w grudniu ostatni zżęty na polu snop zboża. Miał on być swego rodzaju wróżbą dobrych plonów w przyszłym roku. Tradycja ta przetrwała w pewnym sensie w postaci wkładania pod obrus sianka – jest ono właśnie symbolem nadziei na obfitość w nadchodzącym roku, a nie żadnej szopy w Palestynie. Podobnież kładzione na stole dodatkowe nakrycie nie jest przeznaczone dla żadnego &quot;zbłąkanego wędrowca&quot;, było ono stawiane dla duchów zmarłych przodków, zwłaszcza tych którzy w danym roku odeszli. Pieśni zwane kolędami, zanim przejęło je chrześcijaństwo, były radosnymi utworami na cześć gospodarzy wieczerzy i nadchodzącego nowego roku, ich treść zawierała życzenia szczęścia oraz pomyślności. Podobnież jak i sam zwyczaj (dziś już niestety właściwie martwy) zwany kolędowaniem, w czasie którego są niezwykle czytelne symbole pogańskie, np. obnoszenie tura/kozła.

Czy można ukraść coś co już jest kradzione?&quot;

To też jest ciekawe
poganie-wroclaw.blogspot.com/2010/12/sw-mikoaj-wilki-poganscy-bogowie-i.html


Czy wiesz, że…

* Dekorowanie domostwa gałązkami jemioły podczas świąt chrześcijańskiego Bożego Narodzenia ma związek z tradycjami “pogańskimi” – w starożytnej Brytanii wierzono w magiczną moc tej rośliny i używano jej do ochrony przed złymi mocami. W średniowieczu kościół zakazywał używania jemioły do dekoracji świątecznych.

* Do wody, w której kąpano dziecko, Słowianie zwykli wrzucać węgielek. Miało to na celu odstraszenie złych mocy.

* Dzisiejszą kontynuacją słowiańskiego kultu ognia jest katolickie święto Matki Boskiej Gromnicznej (2 lutego), kiedy to w kościołach świeci się woskowe świece, a każdy stara się nie dopuścić do tego, żeby niesiona przez niego z kościoła do domu świeca nie zgasła. Panuje przekonanie, że chronią one przed uderzeniem pioruna, pożarem i innymi nieszczęściami.

* Gdybyśmy chcieli zebrać słowa, które w języku polskim mają własny prasłowiański rodowód, to okazałoby się, że z około 30 tys. wyrazów, pozostałoby tylko około tysiąca.

* Handel i wymiana towarów od zawsze odgrywały znaczną rolę w kulturze Słowian. Świadczyć o tym może wyraz “targ” wspólny dla całej słowiańskiej grupy etnicznej i należący do jej prajęzyka.

* Istnieje przesąd, że drewna z drzewa w które uderzył piorun (Perun) nie można używać do budowy czegokolwiek; nadaje się ono jednak do wyrobu instrumentów muzycznych.

* Krzyż dziesiątki stuleci temu był świętym znakiem solarnym, symbolem słońca, ognia, a także płodności, o czym jednoznacznie świadczą ustalenia historyków, potwierdzone odkryciami archeologów.

* Kwiat paproci, którego poszukiwano w noc Kupały, zwano niegdyś “Perunowym kwiatem”

* Malowanie jajek na Wielkanoc wywodzi się z tradycji pogańskich i związane jest z rytuałami odprawianymi podczas wiosennego zrównania dnia z nocą, podczas którego obchodzono tzw. Jare Święto. Kościół aż do XII wieku zabraniał malowania jajek, traktując ten zwyczaj jako pogański.

* Na ziemiach polskich znajdują się dziesiątki miejscowości, których nazwy pochodzą od imion bóstw i demonów ze słowiańskiego panteonu. Przykłady podane są tutaj.


* Ołtarze w większości chrześcijańskich kościołów usytuowane są na wschodnich stronach budynków – wywodzi się to z kultu słońca. Dawni Słowianie zwykli kłaniać się wschodzącemu słońcu i oddawać mu cześć.

 slowianie.republika.pl/ciekawostki.htm



* Sowa – wyraz ten jest prasłowem, jednego znaczenia u wszystkich Słowian, i znaczy tyle co zowa, czyli ptak zowiący, przyzywający – co z kolei dobrze oddaje polskie słowo “pójdźka”.

* Swastyka – krzyż gamma – była pierwotnie znakiem ognia i słońca (czczonych między innymi przez plemiona słowiańskie).


* Zawiązywanie czerwonej wstążeczki na szczebelku łóżeczka niemowlęcia “na szczęście” to nic innego, jak tylko próba uchronienia malucha przed porwaniem przez dziwożonę, zwaną inaczej mamuną.

W tradycji Bon,te same istoty noszą nazwę Mamo,imię i charakter dokładnie ten sam.


Księgi święte Izraela są księgami świętymi katolików/neojudaistów.
Koncepcję Trójcy Świętej zawdzięcza katolicyzm aleksandryjskiej szkole neo-platoników żydowskich, z których najwybitniejszym był Philo Judaeus z I w pne.
Teozofii starożytnych od wieków znane były termin i pojęcie Słowa jako współistoty Boga, zdolnej do wcielania się w człowieka.
Słowem w tym znaczeniu był Toth egipski, również Mitra perski.
W słynnej Trójcy Platona, Pierwsza Przyczyna, następnie Rozum czyli Logos, oraz Duch Wszechświata – te trzy najwyższe bóstwa, w tajemniczy sposób połączone były w jedno.
Dziełem aleksandryjskich filozofów z Philo na czele było powiązanie greckiej myśli teozoficznej z podaniami i proroctwami hebrajskimi i w ten sposób przygotowanie gruntu pod jewangelię św. Jana,
objawiającą światu, że żydowski Jezus z Nazaretu to właśnie wcielenie owego platońskiego Logos.
Poza wątpliwym Łukaszem, wszyscy ewangeliści byli Żydami, centra akcji misyjnej w pierwszych wiekach chrześcijaństwa stanowiły synagogi. Pierwszych 15-stu biskupów Jerozolimy było obrzezanymi Żydami.
Trzech pierwszych papieży, wielu Ojców Kościoła i świętych – do tej samej zaliczyć trzeba narodowości.


Apoloniusz z Tiany, Apollonios z Tyany (ur. 15 w Tianie w Kapadocji, zm. 100 w Efezie) – neopitagorejski filozof, założyciel szkoły pitagorejskiej w Efezie.
Uważany był za pośrednika między bogami i ludźmi, cudotwórcę, czarownika i proroka. Wiele podróżował (m.in. Azja Mniejsza, Syria, Grecja, Rzym i Indie), gdzie zdobył rozległą wiedzę o religiach i filozofii wschodniej. Doktrynę braminów próbował pogodzić z nauką Pitagorasa. Uznaje się go za religijnego wyznawcę neopitagoreizmu i teozoficznego gnostyka. Był autorem biografii Pitagorasa oraz księgi zatytułowanej &quot;O ofiarach&quot; (zachował się fragment). Jego działalność wśród społeczeństwa przyczyniła się do jego sławy jako cudotwórcy. Miał on nauczać, uzdrawiać chorych i reformować kulty. Jego zadziwiające czyny zyskały mu sławę człowieka obdarzonego boskością. On sam podawał się za Syna Bożego.


Jako odkupiciel ofiarował się Prometeusz i został ukrzyżowany na skale.
Jego śmierci towarzyszyło trzęsienie ziemi, skały się otwierały, umarli wstawali z grobów.
Prometeusz był czczony jako zbawca ludzkości, a sztuki pasyjne, przedstawiające jego śmierć, pogrzeb, zmartwychwstanie i wniebowstąpienie były grane w Grecji na pięć wieków przed Chr.

Dziś w świetle nauki religii porównawczej nie jest już wcale tajemnicą, że przed Chrystusem było co najmniej kilkunastu mesjaszów, z których każdy odkupywał ludzkość przez ofiarę z własnego życia. Legendy osnute dookoła postaci tych mesjaszów wykazują uderzające podobieństwo do kultu Chrystusa.
Apollo, Dionizos, perski Mitra – przedstawiany w postaci baranka,
frygijski Attis, syryjski Adonis, którego znak: rybę, przejęli pierwsi chrześcijanie,
egipski Ozyrys – krzyż był jego znakiem ?, wszyscy oni rodzili się z dziewicy, w dniu około 25-go grudnia,
w stajence lub w grocie, wszyscy ponieśli śmierć męczeńską za ludzkość.
Nosili miana: Dawca Światłości, Uzdrowiciel, Mesjasz, Odkupiciel.
Padali ofiarą mocy ciemności, zstępowali do piekieł, zmartwychwstali, wstępowali do nieba. Ustanawiali Kościoły i świętychobcowanie, chrzcili uczniów – Mitra miał ich 12 – i byli czczeni pod postacią eucharystii.
Kryszna, którego przyjście na świat zwiastowała gwiazda, czynił cuda, wskrzeszał zmarłych,
uzdrawiał trędowatych, głuchych i ślepych, był orędownikiem biednych i uciśnionych,
zmartwychwstał i wstąpił do nieba, skąd przyjdzie sądzić żywych i umarłych.

Na sześć wieków przed Chrystusem, Maja, matka Buddy, poczęła w sposób nadprzyrodzony,
niezawodna gwiazda oznajmiła narodzenie – byli czterej mędrcy – monarchowie,
była ucieczka dziecięcia przed buddyjskim Herodem, były i: dysputa z doktorami, kuszenie przez &quot;diabła&quot;, post 49-cio dniowy, cudowne rozmnożenie chleba, chodzenie po wodzie; był wreszcie i – buddyjski Judasz – Dewadatta, i ziemia się trzęsła w chwili śmierci Buddy, itd.
Związek pomiędzy starożytnymi kulturami Wschodu i staro-judaizmem z jednej strony, a tymiż i młodo-judaizmem z drugiej strony jest głęboki, organiczny i nie da się pomniejszyć ani pominąć.


Dlatego własnie chrystianizacja świata przebiegła tak sprawnie
ludzie nie dostali niczego nowego,wyjątkowego i niesamowitego,czego wcześniej nie znali
kościół założył odpowiednią maskę.
Sprzedał ludziom ich własność którą i tak już mieli,za darmo.
Dlaczego ludzie postanowili płacić?
Nie chcieli i spłonęli na stosach jako &quot;sataniści&quot;,reszta,pozbawiona inteligencji spalonej na stosach
dała się zindoktrynować.
Nie było nikogo kto by im przekazał wiedzę,poza kościołem który wiedzę przekazywał
ale odpowiednio wykoślawioną.
Efekt jest taki że &quot;wierni&quot; krzyczą &quot;poganie&quot;,w kierunku tych którzy robią to samo co wierni
tyle że bardziej świadomie i bez okłamywania samych siebie,bez ignorancji
Wiedza to jest właśnie TO co wywołuje w ciemnocie skrajną nienawiść.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2014/07/04/fragment-ashtavakra-gity-w-tlumaczeniu-jakuba-filipka-nadeslal-mezamir-snowid/#comment-17749">Rechot Aku</a>.</p>
<p>Jeśli chodzi o odrodzenie dawnej duchowości Słowian<br />
w Rosji działa niejaki Lewaszow który stworzył ruch anastazjowców<br />
na polecenie Rockefellera.</p>
<p>&#8222;p.s.2 Jest jeszcze druga przyczyna wpisywania takich &#8221; alarmistycznych &#8221; wieści . rzecz znana z naszej strefy . Pewna bardzo duża oficjalna organizacja religijna obawia sie o swoje wpływy . W końcowych fragmentach jednego z filmów Siergieja Striżaka jest &#8221; czarna lista &#8221; jakoby sekt . Lista ta publikowana jest przez ludzi związanych z cerkwią &#8211; na liscie są kompletne nieporozumienia . Jako sektę podaje się tam na przykład wspaniałą szkołę Szczetinina&#8221;</p>
<p><a href="http://rodzimawiara.org.pl/forum-rodzimej-wiary/15-filozofia-rodzimowiercza/947-trehlebov.html?start=6" rel="nofollow ugc">http://rodzimawiara.org.pl/forum-rodzimej-wiary/15-filozofia-rodzimowiercza/947-trehlebov.html?start=6</a></p>
<p>Wiadomo że Lewaszow nie jest sam,ma swoich zwolenników,przeciwników również<br />
dlatego wróg nie śpi i tworzy kolejne autorytety,dajac zielone światło tylko swoim ludziom<br />
do pisania i głoszenia tego co należy,dzięki czemu władza nie straci władzy i wpływów.</p>
<p>&#8222;Przypomnijmy sobie, jak tego typu rzeczy fałszowali Niemcy tworząc kult rzekomych Arjo-Germanów i kradnąc symbole słowiańsko-Arjowe, jak ‚swastykę’. To dlatego, póżniej, po zajęciu Polski, górali podhalańskich ochrzcili mianem germanców. &#8221;</p>
<p>Sytuacja analogiczna do tej z krzyżem i chrystianizacją.<br />
Przejąc cudze symbole,dorobić do nich ideologię a następnie wmawiać światu<br />
że ci lub tamci antycypowali chrześcijaństwo.</p>
<p>Lub odnajdywać cudze święte miejsca i twierdzić że były chrześcijańskie<br />
(&#8222;no bo tam są krzyże a krzyże to NASZ symbol&#8221;-od kiedy?)<br />
a potem domagać się wydania ich w ręce Watykanu i tworzyć wrażenie że najmłodsza religia na świecie<br />
jest bardzo stara.</p>
<p>Kiedyś w internecie można było przeczytać taki tekst(już nie można,nie istnieje,dobrze że zrobiłem kopię)</p>
<p>&#8222;Kradzież kradzionego</p>
<p>Zbliżają się święta, więc niektóre katolickie media odezwały się z wrzaskiem że współczesny świat &#8222;kradnie im święta&#8221;. Straszne rzeczy się dzieją, bezbożny Mikołaj nie będący już biskupem roznosi coca-colę, a choinki stoją nawet w Pekinie (nie dość że bezbożnicy, to jeszcze komuniści). Felietoniści z kościelnych czasopism są zrozpaczeni, bo członkowie światowego antychrześcijańskiego spisku, różne mniej lub bardziej realne Grinche, zawinęli pod pazuchę i wynoszą sobie na własny użytek święta Bożego Narodzenia. Jakoś nikt się nie zająknął, że obchodzone przez katolików grudniowe święta same w sobie są… kradzione. Są zlepkiem różnych prastarych tradycji, zawłaszczonych w ciągu wieków przez religię z Galilei.</p>
<p>Przez pierwsze trzy wieki istnienia chrześcijaństwa nie znano w ogóle takich świąt jak &#8222;Boże Narodzenie&#8221;. Pierwsi chrześcijanie obchodzili jedynie Wielkanoc na pamiątkę śmierci Jezusa, świętowanie jego narodzin nikogo nie interesowało. Zmieniło się to dopiero, gdy nowa wiara zaczęła aspirować do bycia tą jedną jedyną w Imperium Romanum. Wytworzony został więc konkurencyjny festiwal, przypadający 25 grudnia, czyli dokładnie wtedy gdy w Rzymie obchodzono dzień urodzin boga-słońca Mitry oraz Saturnalia. Wielkie pogańskie święto związane z narodzinami nowego słońca w dniu przesilenia zimowego, obecne we wszystkich chyba kulturach, musiało uzyskać swój naprędce sklecony chrześcijański odpowiednik. Również chrześcijanom musiał się w dniu zimowego przesilenia rodzić młody bóg. Warto zwrócić tu uwagę, że Jezus nie jest jedynym bogiem, którego narodziny zwiastują nadzwyczajne zjawiska jak gwiazdy na niebie, jedynym któremu składają pokłon królowie/wieśniacy/bydło, jedynym który rodzi się z dziewicy, jedynym nawet który przychodzi na świat w szopie. Wedle różnych wariantów opowieści w podobny sposób na świat przychodziły takie bóstwa jak Mitra, Dionizos, Horus a także wielcy ludzie jak Budda czy Konfucjusz. Wedle wielu folklorystycznych przekazów narodzinom Buddy także towarzyszyły cudowne proroctwa, znaki na niebie etc. Tak więc i my poganie używajmy terminu &#8222;Boże Narodzenie&#8221; – wszak to narodziny młodego słońca!</p>
<p>Przychodzący do dzieci z prezentami święty Mikołaj istotnie był biskupem Mitry, ale powiązanie go z grudniowymi świętami i rozdawnictwem fantów to element bardzo późny i wywodzący się z folklorystyki ludowej wskutek nałożenia jego postaci na wcześniejsze wyobrażenia pogańskie. Wbrew różnym głupotom które można tu i ówdzie wyczytać, postać starego dziadka z długą brodą, w czapce i z workiem na plecach to nie marketingowy pomysł coca-coli, lecz nikt inny jak bóg Odyn. Popularny we wschodniej części Słowiańszczyzny Dziadek Mróz to wbrew ludowym polskim wyobrażeniom wcale nie szwagier Bieruta i Stalina, lecz bóg Weles, rozdawca wszelkich bogactw. Prawosławny kult św. Mikołaja jest zresztą w istocie pogański, zapożyczył z kultu Welesa tak dużo, że niewiele chrześcijaństwa już w tym zostało (polecam wydaną w latach 80. książkę Borysa Uspienskiego Kult świętego Mikołaja na Rusi).</p>
<p>Świąteczne drzewko zapożyczył natomiast Kościół od Germanów i jest to nic innego jak symboliczne przedstawienie axis mundi, jesionu Yggdrasila. Nasi słowiańscy przodkowie z kolei aż do połowy XIX wieku (kiedy to i u nas upowszechniło się bożonarodzeniowe drzewko) przynosili do chałupy i przystrajali w grudniu ostatni zżęty na polu snop zboża. Miał on być swego rodzaju wróżbą dobrych plonów w przyszłym roku. Tradycja ta przetrwała w pewnym sensie w postaci wkładania pod obrus sianka – jest ono właśnie symbolem nadziei na obfitość w nadchodzącym roku, a nie żadnej szopy w Palestynie. Podobnież kładzione na stole dodatkowe nakrycie nie jest przeznaczone dla żadnego &#8222;zbłąkanego wędrowca&#8221;, było ono stawiane dla duchów zmarłych przodków, zwłaszcza tych którzy w danym roku odeszli. Pieśni zwane kolędami, zanim przejęło je chrześcijaństwo, były radosnymi utworami na cześć gospodarzy wieczerzy i nadchodzącego nowego roku, ich treść zawierała życzenia szczęścia oraz pomyślności. Podobnież jak i sam zwyczaj (dziś już niestety właściwie martwy) zwany kolędowaniem, w czasie którego są niezwykle czytelne symbole pogańskie, np. obnoszenie tura/kozła.</p>
<p>Czy można ukraść coś co już jest kradzione?&#8221;</p>
<p>To też jest ciekawe<br />
poganie-wroclaw.blogspot.com/2010/12/sw-mikoaj-wilki-poganscy-bogowie-i.html</p>
<p>Czy wiesz, że…</p>
<p>* Dekorowanie domostwa gałązkami jemioły podczas świąt chrześcijańskiego Bożego Narodzenia ma związek z tradycjami “pogańskimi” – w starożytnej Brytanii wierzono w magiczną moc tej rośliny i używano jej do ochrony przed złymi mocami. W średniowieczu kościół zakazywał używania jemioły do dekoracji świątecznych.</p>
<p>* Do wody, w której kąpano dziecko, Słowianie zwykli wrzucać węgielek. Miało to na celu odstraszenie złych mocy.</p>
<p>* Dzisiejszą kontynuacją słowiańskiego kultu ognia jest katolickie święto Matki Boskiej Gromnicznej (2 lutego), kiedy to w kościołach świeci się woskowe świece, a każdy stara się nie dopuścić do tego, żeby niesiona przez niego z kościoła do domu świeca nie zgasła. Panuje przekonanie, że chronią one przed uderzeniem pioruna, pożarem i innymi nieszczęściami.</p>
<p>* Gdybyśmy chcieli zebrać słowa, które w języku polskim mają własny prasłowiański rodowód, to okazałoby się, że z około 30 tys. wyrazów, pozostałoby tylko około tysiąca.</p>
<p>* Handel i wymiana towarów od zawsze odgrywały znaczną rolę w kulturze Słowian. Świadczyć o tym może wyraz “targ” wspólny dla całej słowiańskiej grupy etnicznej i należący do jej prajęzyka.</p>
<p>* Istnieje przesąd, że drewna z drzewa w które uderzył piorun (Perun) nie można używać do budowy czegokolwiek; nadaje się ono jednak do wyrobu instrumentów muzycznych.</p>
<p>* Krzyż dziesiątki stuleci temu był świętym znakiem solarnym, symbolem słońca, ognia, a także płodności, o czym jednoznacznie świadczą ustalenia historyków, potwierdzone odkryciami archeologów.</p>
<p>* Kwiat paproci, którego poszukiwano w noc Kupały, zwano niegdyś “Perunowym kwiatem”</p>
<p>* Malowanie jajek na Wielkanoc wywodzi się z tradycji pogańskich i związane jest z rytuałami odprawianymi podczas wiosennego zrównania dnia z nocą, podczas którego obchodzono tzw. Jare Święto. Kościół aż do XII wieku zabraniał malowania jajek, traktując ten zwyczaj jako pogański.</p>
<p>* Na ziemiach polskich znajdują się dziesiątki miejscowości, których nazwy pochodzą od imion bóstw i demonów ze słowiańskiego panteonu. Przykłady podane są tutaj.</p>
<p>* Ołtarze w większości chrześcijańskich kościołów usytuowane są na wschodnich stronach budynków – wywodzi się to z kultu słońca. Dawni Słowianie zwykli kłaniać się wschodzącemu słońcu i oddawać mu cześć.</p>
<p> slowianie.republika.pl/ciekawostki.htm</p>
<p>* Sowa – wyraz ten jest prasłowem, jednego znaczenia u wszystkich Słowian, i znaczy tyle co zowa, czyli ptak zowiący, przyzywający – co z kolei dobrze oddaje polskie słowo “pójdźka”.</p>
<p>* Swastyka – krzyż gamma – była pierwotnie znakiem ognia i słońca (czczonych między innymi przez plemiona słowiańskie).</p>
<p>* Zawiązywanie czerwonej wstążeczki na szczebelku łóżeczka niemowlęcia “na szczęście” to nic innego, jak tylko próba uchronienia malucha przed porwaniem przez dziwożonę, zwaną inaczej mamuną.</p>
<p>W tradycji Bon,te same istoty noszą nazwę Mamo,imię i charakter dokładnie ten sam.</p>
<p>Księgi święte Izraela są księgami świętymi katolików/neojudaistów.<br />
Koncepcję Trójcy Świętej zawdzięcza katolicyzm aleksandryjskiej szkole neo-platoników żydowskich, z których najwybitniejszym był Philo Judaeus z I w pne.<br />
Teozofii starożytnych od wieków znane były termin i pojęcie Słowa jako współistoty Boga, zdolnej do wcielania się w człowieka.<br />
Słowem w tym znaczeniu był Toth egipski, również Mitra perski.<br />
W słynnej Trójcy Platona, Pierwsza Przyczyna, następnie Rozum czyli Logos, oraz Duch Wszechświata – te trzy najwyższe bóstwa, w tajemniczy sposób połączone były w jedno.<br />
Dziełem aleksandryjskich filozofów z Philo na czele było powiązanie greckiej myśli teozoficznej z podaniami i proroctwami hebrajskimi i w ten sposób przygotowanie gruntu pod jewangelię św. Jana,<br />
objawiającą światu, że żydowski Jezus z Nazaretu to właśnie wcielenie owego platońskiego Logos.<br />
Poza wątpliwym Łukaszem, wszyscy ewangeliści byli Żydami, centra akcji misyjnej w pierwszych wiekach chrześcijaństwa stanowiły synagogi. Pierwszych 15-stu biskupów Jerozolimy było obrzezanymi Żydami.<br />
Trzech pierwszych papieży, wielu Ojców Kościoła i świętych – do tej samej zaliczyć trzeba narodowości.</p>
<p>Apoloniusz z Tiany, Apollonios z Tyany (ur. 15 w Tianie w Kapadocji, zm. 100 w Efezie) – neopitagorejski filozof, założyciel szkoły pitagorejskiej w Efezie.<br />
Uważany był za pośrednika między bogami i ludźmi, cudotwórcę, czarownika i proroka. Wiele podróżował (m.in. Azja Mniejsza, Syria, Grecja, Rzym i Indie), gdzie zdobył rozległą wiedzę o religiach i filozofii wschodniej. Doktrynę braminów próbował pogodzić z nauką Pitagorasa. Uznaje się go za religijnego wyznawcę neopitagoreizmu i teozoficznego gnostyka. Był autorem biografii Pitagorasa oraz księgi zatytułowanej &#8222;O ofiarach&#8221; (zachował się fragment). Jego działalność wśród społeczeństwa przyczyniła się do jego sławy jako cudotwórcy. Miał on nauczać, uzdrawiać chorych i reformować kulty. Jego zadziwiające czyny zyskały mu sławę człowieka obdarzonego boskością. On sam podawał się za Syna Bożego.</p>
<p>Jako odkupiciel ofiarował się Prometeusz i został ukrzyżowany na skale.<br />
Jego śmierci towarzyszyło trzęsienie ziemi, skały się otwierały, umarli wstawali z grobów.<br />
Prometeusz był czczony jako zbawca ludzkości, a sztuki pasyjne, przedstawiające jego śmierć, pogrzeb, zmartwychwstanie i wniebowstąpienie były grane w Grecji na pięć wieków przed Chr.</p>
<p>Dziś w świetle nauki religii porównawczej nie jest już wcale tajemnicą, że przed Chrystusem było co najmniej kilkunastu mesjaszów, z których każdy odkupywał ludzkość przez ofiarę z własnego życia. Legendy osnute dookoła postaci tych mesjaszów wykazują uderzające podobieństwo do kultu Chrystusa.<br />
Apollo, Dionizos, perski Mitra – przedstawiany w postaci baranka,<br />
frygijski Attis, syryjski Adonis, którego znak: rybę, przejęli pierwsi chrześcijanie,<br />
egipski Ozyrys – krzyż był jego znakiem ?, wszyscy oni rodzili się z dziewicy, w dniu około 25-go grudnia,<br />
w stajence lub w grocie, wszyscy ponieśli śmierć męczeńską za ludzkość.<br />
Nosili miana: Dawca Światłości, Uzdrowiciel, Mesjasz, Odkupiciel.<br />
Padali ofiarą mocy ciemności, zstępowali do piekieł, zmartwychwstali, wstępowali do nieba. Ustanawiali Kościoły i świętychobcowanie, chrzcili uczniów – Mitra miał ich 12 – i byli czczeni pod postacią eucharystii.<br />
Kryszna, którego przyjście na świat zwiastowała gwiazda, czynił cuda, wskrzeszał zmarłych,<br />
uzdrawiał trędowatych, głuchych i ślepych, był orędownikiem biednych i uciśnionych,<br />
zmartwychwstał i wstąpił do nieba, skąd przyjdzie sądzić żywych i umarłych.</p>
<p>Na sześć wieków przed Chrystusem, Maja, matka Buddy, poczęła w sposób nadprzyrodzony,<br />
niezawodna gwiazda oznajmiła narodzenie – byli czterej mędrcy – monarchowie,<br />
była ucieczka dziecięcia przed buddyjskim Herodem, były i: dysputa z doktorami, kuszenie przez &#8222;diabła&#8221;, post 49-cio dniowy, cudowne rozmnożenie chleba, chodzenie po wodzie; był wreszcie i – buddyjski Judasz – Dewadatta, i ziemia się trzęsła w chwili śmierci Buddy, itd.<br />
Związek pomiędzy starożytnymi kulturami Wschodu i staro-judaizmem z jednej strony, a tymiż i młodo-judaizmem z drugiej strony jest głęboki, organiczny i nie da się pomniejszyć ani pominąć.</p>
<p>Dlatego własnie chrystianizacja świata przebiegła tak sprawnie<br />
ludzie nie dostali niczego nowego,wyjątkowego i niesamowitego,czego wcześniej nie znali<br />
kościół założył odpowiednią maskę.<br />
Sprzedał ludziom ich własność którą i tak już mieli,za darmo.<br />
Dlaczego ludzie postanowili płacić?<br />
Nie chcieli i spłonęli na stosach jako &#8222;sataniści&#8221;,reszta,pozbawiona inteligencji spalonej na stosach<br />
dała się zindoktrynować.<br />
Nie było nikogo kto by im przekazał wiedzę,poza kościołem który wiedzę przekazywał<br />
ale odpowiednio wykoślawioną.<br />
Efekt jest taki że &#8222;wierni&#8221; krzyczą &#8222;poganie&#8221;,w kierunku tych którzy robią to samo co wierni<br />
tyle że bardziej świadomie i bez okłamywania samych siebie,bez ignorancji<br />
Wiedza to jest właśnie TO co wywołuje w ciemnocie skrajną nienawiść.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: ORLICKI		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2014/07/04/fragment-ashtavakra-gity-w-tlumaczeniu-jakuba-filipka-nadeslal-mezamir-snowid/#comment-17761</link>

		<dc:creator><![CDATA[ORLICKI]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 07 Jul 2014 08:48:51 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=41394#comment-17761</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2014/07/04/fragment-ashtavakra-gity-w-tlumaczeniu-jakuba-filipka-nadeslal-mezamir-snowid/#comment-17749&quot;&gt;Rechot Aku&lt;/a&gt;.

To żadna przesada! Rosja Putinowska, to Rosja która za pieniądze państwowe wykorzystuje odrodzenie słowiańskie dla propagandy Rosyjskiej, fałszowania historii, sensu Wed i kultury oraz pochodzenia Słowian. Przypomnijmy sobie, jak tego typu rzeczy fałszowali Niemcy tworząc kult rzekomych Arjo-Germanów i kradnąc symbole słowiańsko-Arjowe, jak &#039;swastykę&#039;. To dlatego, póżniej, po zajęciu Polski, górali podhalańskich ochrzcili mianem germanców. Wszelkie tego typu działania propagandowo - rządowe w wydaniu władz dyktatorskich, służą określonej strategii politycznej. Strategii podboju bratnich narodów. Wystarczyłoby, aby do przekazów filmowych nie wtryniano ewidentnych kłamstw, mających  uczynić z Rosjan pierwszy naród słowiański czy z Etrusków Rosjan. Bo wszyscy byliśmy jedną, słowiańską rodziną, ale na pewno nie Rosjanami!  Wtedy, Putin i jego Rosja, dbając o Prawdę, byliby nadzieją i podporą słowiańskiego odrodzenia. Niestety, zawsze jakiś cwaniak wykorzysta to co się w kulturze dzieje, nauce i polityce, aby kogoś oszukać i zniewolić. Żdżbła w oku Rosji i Putina mam prawo się doszukiwać, bo to znany polityk, osoba publiczna mająca wpływ na losy świata. I nie jest to żadne żdżbło, jak widać po tym co zrobił z Krymem i prowokuje na wschodzie Ukrainy. O jaka więc belke u mnie może chodzić? CZY JA ZABRAŁEM KOMUŚ ZIEMIĘ? Grzechów mam bez liku i wad jak każdy człowiek, ale nie tego typu. Do łózka Putinowi nie zaglądam, nie to mnie obchodzi. Mój komentarz filmu jest jak najbardziej na miejscu, bo jak zaznaczył na początku C.Białczyński, filmy powstały na zlecenie władz Rassiji i są nasiąknięte propagandą. A ja zwracam uwagę na konkrety, by ludzie myśleli, oglądając te filmy, myśląc samodzielnie i wychwytując z nich to co prawdziwe i cenne.   Jeśli aparat państwowy Rosji uruchamia duże środki dla tego rodzaju propagandy, to szykuje dla Słowian coś, co nie będzie dla nich miłe!]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2014/07/04/fragment-ashtavakra-gity-w-tlumaczeniu-jakuba-filipka-nadeslal-mezamir-snowid/#comment-17749">Rechot Aku</a>.</p>
<p>To żadna przesada! Rosja Putinowska, to Rosja która za pieniądze państwowe wykorzystuje odrodzenie słowiańskie dla propagandy Rosyjskiej, fałszowania historii, sensu Wed i kultury oraz pochodzenia Słowian. Przypomnijmy sobie, jak tego typu rzeczy fałszowali Niemcy tworząc kult rzekomych Arjo-Germanów i kradnąc symbole słowiańsko-Arjowe, jak 'swastykę&#8217;. To dlatego, póżniej, po zajęciu Polski, górali podhalańskich ochrzcili mianem germanców. Wszelkie tego typu działania propagandowo &#8211; rządowe w wydaniu władz dyktatorskich, służą określonej strategii politycznej. Strategii podboju bratnich narodów. Wystarczyłoby, aby do przekazów filmowych nie wtryniano ewidentnych kłamstw, mających  uczynić z Rosjan pierwszy naród słowiański czy z Etrusków Rosjan. Bo wszyscy byliśmy jedną, słowiańską rodziną, ale na pewno nie Rosjanami!  Wtedy, Putin i jego Rosja, dbając o Prawdę, byliby nadzieją i podporą słowiańskiego odrodzenia. Niestety, zawsze jakiś cwaniak wykorzysta to co się w kulturze dzieje, nauce i polityce, aby kogoś oszukać i zniewolić. Żdżbła w oku Rosji i Putina mam prawo się doszukiwać, bo to znany polityk, osoba publiczna mająca wpływ na losy świata. I nie jest to żadne żdżbło, jak widać po tym co zrobił z Krymem i prowokuje na wschodzie Ukrainy. O jaka więc belke u mnie może chodzić? CZY JA ZABRAŁEM KOMUŚ ZIEMIĘ? Grzechów mam bez liku i wad jak każdy człowiek, ale nie tego typu. Do łózka Putinowi nie zaglądam, nie to mnie obchodzi. Mój komentarz filmu jest jak najbardziej na miejscu, bo jak zaznaczył na początku C.Białczyński, filmy powstały na zlecenie władz Rassiji i są nasiąknięte propagandą. A ja zwracam uwagę na konkrety, by ludzie myśleli, oglądając te filmy, myśląc samodzielnie i wychwytując z nich to co prawdziwe i cenne.   Jeśli aparat państwowy Rosji uruchamia duże środki dla tego rodzaju propagandy, to szykuje dla Słowian coś, co nie będzie dla nich miłe!</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
