<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Vrota Bogo Slovena &#8211; Veddana	</title>
	<atom:link href="https://bialczynski.pl/2014/04/24/39513/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://bialczynski.pl/2014/04/24/39513/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=39513</link>
	<description>oficjalna strona Czesława Białczyńskiego</description>
	<lastBuildDate>Fri, 10 Nov 2017 19:04:19 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.7.4</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: Krzysztof Grzesik		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2014/04/24/39513/#comment-16396</link>

		<dc:creator><![CDATA[Krzysztof Grzesik]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 15 May 2014 13:14:16 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=39513#comment-16396</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2014/04/24/39513/#comment-16395&quot;&gt;Zprowokowany&lt;/a&gt;.

Faktycznie dalsza dyskusja nie ma sensu. Ja rozumiem, że masz swoją wizję &quot;oficjalnego językoznawstwa&quot;, ale chyba nie mam dość sił, chęci i cierpliwości, aby z nią walczyć. Sam osobiście wolę patrzeć na to, co faktycznie twierdzą różni lingwiści, a nie przypisywać im swoich wyobrażeń. Do dyskusji na jakimś forum odsyłałem Cię po to, abyś zrozumiał, dlaczego uznawane są takie, a nie inne teorie. Z polskich forów wiem, że Conlanger:
http://jezykotw.webd.pl/f/
mimo swej nazwy ma również dział poświęcony językom naturalnym. Kojarzę, że kiedyś istniało Forum Językoznawców (gdzie, jak pamiętam, kiedyś dośc ostro krytykowano pracę W. Kossakowskiego), ale obecnie chyba już nie działa, bo nie umiem go znaleźć. Nie wiem, czy istnieja jakieś inne, bo nigdy nie czułem potrzeby aby się na jakimkolwiek zarejstrować.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2014/04/24/39513/#comment-16395">Zprowokowany</a>.</p>
<p>Faktycznie dalsza dyskusja nie ma sensu. Ja rozumiem, że masz swoją wizję &#8222;oficjalnego językoznawstwa&#8221;, ale chyba nie mam dość sił, chęci i cierpliwości, aby z nią walczyć. Sam osobiście wolę patrzeć na to, co faktycznie twierdzą różni lingwiści, a nie przypisywać im swoich wyobrażeń. Do dyskusji na jakimś forum odsyłałem Cię po to, abyś zrozumiał, dlaczego uznawane są takie, a nie inne teorie. Z polskich forów wiem, że Conlanger:<br />
<a href="http://jezykotw.webd.pl/f/" rel="nofollow ugc">http://jezykotw.webd.pl/f/</a><br />
mimo swej nazwy ma również dział poświęcony językom naturalnym. Kojarzę, że kiedyś istniało Forum Językoznawców (gdzie, jak pamiętam, kiedyś dośc ostro krytykowano pracę W. Kossakowskiego), ale obecnie chyba już nie działa, bo nie umiem go znaleźć. Nie wiem, czy istnieja jakieś inne, bo nigdy nie czułem potrzeby aby się na jakimkolwiek zarejstrować.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Zprowokowany		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2014/04/24/39513/#comment-16395</link>

		<dc:creator><![CDATA[Zprowokowany]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 14 May 2014 10:42:25 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=39513#comment-16395</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2014/04/24/39513/#comment-16253&quot;&gt;Krzysztof Grzesik&lt;/a&gt;.

Krzysztof Grzesik said, on 12 Maj 2014 at 10:25

„Nie! Nie, ponieważ samogłoski w językach słowiańskich uległy innym przekształceniom, o czym możesz sie przekonać sprawdzając choćby tą tabelkę:
http://en.wikipedia.org/wiki/Indo-European_sound_laws#Vowels_and_syllabic_consonants”

HAHAHA!!! HIHIHI!!! HEHEHE!!! RECHRECHRECH!!! YYYYYYYYYY... :-) LOL
Dzięki za kolejnego samobója! Pomijając tylko to, że mamy tam podane TYLKO OFICJALNIE UZNANE przekształcenia, które w przypadku OCS są SZTUCZNIE ZANOTOWANE/UTWORZONE przez... romajów dla ich niewprawnych aparatów gębowych i zniekształconych systemów zapisu... (Nie dotykając nawet jak te znaczki &quot;brzmiały&quot; kiedyś i jak &quot;brzmią dzisiaj&quot;... itd.)...

Porównaj sobie tylko obie tabelki i policz stosunek przekształceń względem tzw. PIE klasycznego i tzw. PIE bez laryngałów (brak form wg.teorii glottalnej, która nie dopuszcza istnienia B z tzw. PIE) ... Ciekawe co Ci wyjdzie, bo matematyka nie kłamie i wynik musi być taki sam i dla Ciebie i dla mnie... :-)

Policz ilość przekształceń w &quot;germańskiej&quot; części obu prezentowanych tam tabelek, porównaj to potem do jedynego zamieszczonego tam OCS, potem do innych tzw. satem, potem do greki/helleńskiego, łąciny... i ciekawe co będziesz w stanie zobaczyć a następnie zrozumieć...

Ja skomentuje tylko jedną zakłamaną interpretację widoczną tam, żeby pokazać FAŁSZ tego co głosisz, tego co jest tam zamieszczone, jak i jednej z podstawowych zasad germańskiej lingwistyki - tzw. satemizacji!!!. To jest tak proste, że aż prostackie...

Za tą stroną: http://en.wikipedia.org/wiki/Indo-European_sound_laws#Vowels_and_syllabic_consonants

1.
Tzw. PIE z laryngałami (bo klasyczne PIE jest niepodane!) - dźwięk *ḱ - przekształcił się w OCS w &quot;s&quot;
Podczas gdy ta sama wiki podaje:

http://en.wikipedia.org/wiki/%E1%B8%B0
Ḱ ḱ (K with acute accent) is used in the following sense:
    transliteration of Cyrillic Kje that is used in the Macedonian language.
    /qʷ/ in the Saanich orthography
    representing the Proto-Indo-European phoneme /kʲ/

http://en.wiktionary.org/wiki/Appendix:List_of_Proto-Indo-European_roots/%E1%B8%B1
(...)
tzw. PIE (jakieś) *ḱermus - cherry - Gk. κερασός (kerasos) Lith. šermukšlė, Ltv. cērmaukša, Russ. черёмуха (čerjomuxa), czyli CZereśnia!!! (Wiem, wiem, to nie OCS, tylko j. polski i rosyjski... )
(...)
tzw. PIE (jakieś) *ḱlew - to hear -	Lat. cluēre, Gaul. clu, Gk. κλέος (kleos), Illyr. cleves, Lith. klausyti; šlovė, Ltv. klausīt, OCS слово (slovo), Russ. слово (slovo), Skr. श्रु (śru), Av. surunaoiti, Gm. hlut/laut, Eng. hlud/loud, Toch. klots/klautso; klāw/klāw; klyos, ON hljóðr, Goth. hliuþ, Arm. լու (lu), Alb. quaj; quhem, Polish słowo, Welsh clod; clywed, Ir. ro-cluinethar/; cloth/

Brak mi słów, jak germańscy lingwiści tłumaczą wyrazy SŁOWO... i SŁYSZEĆ i SŁUCHAĆ!!!

2.
Tzw. PIE z laryngałami (bo klasyczne PIE jest niepodane!) - dźwięk *kʷ - przekształcił się w OCS w k; č [tʃ];(5 Before a (PIE) front vowel (i, e)), c [ts] (10Before secondary (post-PIE) front-vowels).

*kʷetwóres - four - Lat. quattuor, Arm. չորք (čʿorkʿ), Alb. katër/katër, Lith. keturi, Ltv. četri, Gaul. petor, Gm. feor/vier, Eng. fēower/four, Gk. τέσσαρες (tessares), Av. čaθwar, Ir. cethir/ceahair, Kashmiri tsor, Kamviri što, Oscan ???????????????????????? (petora), ON fjórir, Old Prussian keturjāi, Osset. cyppar/cuppar, Pers. /čahār, OCS četĭire, Polish cztery, Russ. четыре (četyre), Skr. चतुर् (catur), Toch. śtwar/śtwer, Thrac. ketri-, Umbrian ???????????????????? (petor), Goth. fidwor, Welsh pedwar, Bret. pevar, Lyc. teteri, Kurd. čwar

Polish cztery (kentum)  i Toch. śtwar/śtwer (SATEM A NIE KENTUM DO DIASKA)!!!

*kʷékʷlo- *kʷol-o- wheel - Gk. pólos; pélesthai; pélein; κύκλος (kyklos), Lat. colere, Toch. kukäl/kokale, Skr. चक्र (čakrás), Russ. колесо (koleso), Eng. hwēol/wheel, Pers. čarka/čarx, Ir. cul/; bóchaill/, Old Pruss. kelan, Osset. calx, Pol. koło, Av. čaxra; čaraiti, Alb. sjell, ON hjōl; hvel, Lith. kelias; kãklas, Luw. kaluti-, Welsh ymochel; dymchwel; bochel

BRAK SATEMIZACJI i PALATYZACJI/ZMIĘKCZENIA!!!

Wyjątki i błędy nie potwierdzają reguły! Jest takiego chłamu cała masa, ale trzeba CHCIEĆ to ZOBACZYĆ i ZROZUMIEĆ!!!

P.S.
1.
Jest tam też podany nie wiadomo skąd NIGDZIE NIEZANOTOWANY tzw. Proto-Celtic... którego jak Proto-Italic, Proto-Greek nie było, co już tu kiedyś udowadniałem, powołując sięna prace lingwistów ze Stanfordu...(Z Proto-Germańskim jest tak samo, ale sami wiemy jak mocno trzymają się tego germańscy lingwiści... Bez tego oni znikają, jak krześcijanie bez ...)

2.
Panie Czesławie,
dzięki za ciepłe słowa, ale ja nie przeorałem germańskiej lingwistyki, ja tylko ją poskrobałem tu i tam, a następnie zestawiam, to co ta &quot;nauka&quot; wytworzyła... Ja tylko ciągle się uczę, ale rezultaty są wg. mnie niepodważalne i dlatego tak niewygodne...

Dyskusję uważam za zamkniętą, bo szkoda mi już czasu na wyważanie otwartych drzwi...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2014/04/24/39513/#comment-16253">Krzysztof Grzesik</a>.</p>
<p>Krzysztof Grzesik said, on 12 Maj 2014 at 10:25</p>
<p>„Nie! Nie, ponieważ samogłoski w językach słowiańskich uległy innym przekształceniom, o czym możesz sie przekonać sprawdzając choćby tą tabelkę:<br />
<a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Indo-European_sound_laws#Vowels_and_syllabic_consonants”" rel="nofollow ugc">http://en.wikipedia.org/wiki/Indo-European_sound_laws#Vowels_and_syllabic_consonants”</a></p>
<p>HAHAHA!!! HIHIHI!!! HEHEHE!!! RECHRECHRECH!!! YYYYYYYYYY&#8230; 🙂 LOL<br />
Dzięki za kolejnego samobója! Pomijając tylko to, że mamy tam podane TYLKO OFICJALNIE UZNANE przekształcenia, które w przypadku OCS są SZTUCZNIE ZANOTOWANE/UTWORZONE przez&#8230; romajów dla ich niewprawnych aparatów gębowych i zniekształconych systemów zapisu&#8230; (Nie dotykając nawet jak te znaczki &#8222;brzmiały&#8221; kiedyś i jak &#8222;brzmią dzisiaj&#8221;&#8230; itd.)&#8230;</p>
<p>Porównaj sobie tylko obie tabelki i policz stosunek przekształceń względem tzw. PIE klasycznego i tzw. PIE bez laryngałów (brak form wg.teorii glottalnej, która nie dopuszcza istnienia B z tzw. PIE) &#8230; Ciekawe co Ci wyjdzie, bo matematyka nie kłamie i wynik musi być taki sam i dla Ciebie i dla mnie&#8230; 🙂</p>
<p>Policz ilość przekształceń w &#8222;germańskiej&#8221; części obu prezentowanych tam tabelek, porównaj to potem do jedynego zamieszczonego tam OCS, potem do innych tzw. satem, potem do greki/helleńskiego, łąciny&#8230; i ciekawe co będziesz w stanie zobaczyć a następnie zrozumieć&#8230;</p>
<p>Ja skomentuje tylko jedną zakłamaną interpretację widoczną tam, żeby pokazać FAŁSZ tego co głosisz, tego co jest tam zamieszczone, jak i jednej z podstawowych zasad germańskiej lingwistyki &#8211; tzw. satemizacji!!!. To jest tak proste, że aż prostackie&#8230;</p>
<p>Za tą stroną: <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Indo-European_sound_laws#Vowels_and_syllabic_consonants" rel="nofollow ugc">http://en.wikipedia.org/wiki/Indo-European_sound_laws#Vowels_and_syllabic_consonants</a></p>
<p>1.<br />
Tzw. PIE z laryngałami (bo klasyczne PIE jest niepodane!) &#8211; dźwięk *ḱ &#8211; przekształcił się w OCS w &#8222;s&#8221;<br />
Podczas gdy ta sama wiki podaje:</p>
<p><a href="http://en.wikipedia.org/wiki/%E1%B8%B0" rel="nofollow ugc">http://en.wikipedia.org/wiki/%E1%B8%B0</a><br />
Ḱ ḱ (K with acute accent) is used in the following sense:<br />
    transliteration of Cyrillic Kje that is used in the Macedonian language.<br />
    /qʷ/ in the Saanich orthography<br />
    representing the Proto-Indo-European phoneme /kʲ/</p>
<p><a href="http://en.wiktionary.org/wiki/Appendix:List_of_Proto-Indo-European_roots/%E1%B8%B1" rel="nofollow ugc">http://en.wiktionary.org/wiki/Appendix:List_of_Proto-Indo-European_roots/%E1%B8%B1</a><br />
(&#8230;)<br />
tzw. PIE (jakieś) *ḱermus &#8211; cherry &#8211; Gk. κερασός (kerasos) Lith. šermukšlė, Ltv. cērmaukša, Russ. черёмуха (čerjomuxa), czyli CZereśnia!!! (Wiem, wiem, to nie OCS, tylko j. polski i rosyjski&#8230; )<br />
(&#8230;)<br />
tzw. PIE (jakieś) *ḱlew &#8211; to hear &#8211;	Lat. cluēre, Gaul. clu, Gk. κλέος (kleos), Illyr. cleves, Lith. klausyti; šlovė, Ltv. klausīt, OCS слово (slovo), Russ. слово (slovo), Skr. श्रु (śru), Av. surunaoiti, Gm. hlut/laut, Eng. hlud/loud, Toch. klots/klautso; klāw/klāw; klyos, ON hljóðr, Goth. hliuþ, Arm. լու (lu), Alb. quaj; quhem, Polish słowo, Welsh clod; clywed, Ir. ro-cluinethar/; cloth/</p>
<p>Brak mi słów, jak germańscy lingwiści tłumaczą wyrazy SŁOWO&#8230; i SŁYSZEĆ i SŁUCHAĆ!!!</p>
<p>2.<br />
Tzw. PIE z laryngałami (bo klasyczne PIE jest niepodane!) &#8211; dźwięk *kʷ &#8211; przekształcił się w OCS w k; č [tʃ];(5 Before a (PIE) front vowel (i, e)), c [ts] (10Before secondary (post-PIE) front-vowels).</p>
<p>*kʷetwóres &#8211; four &#8211; Lat. quattuor, Arm. չորք (čʿorkʿ), Alb. katër/katër, Lith. keturi, Ltv. četri, Gaul. petor, Gm. feor/vier, Eng. fēower/four, Gk. τέσσαρες (tessares), Av. čaθwar, Ir. cethir/ceahair, Kashmiri tsor, Kamviri što, Oscan ???????????????????????? (petora), ON fjórir, Old Prussian keturjāi, Osset. cyppar/cuppar, Pers. /čahār, OCS četĭire, Polish cztery, Russ. четыре (četyre), Skr. चतुर् (catur), Toch. śtwar/śtwer, Thrac. ketri-, Umbrian ???????????????????? (petor), Goth. fidwor, Welsh pedwar, Bret. pevar, Lyc. teteri, Kurd. čwar</p>
<p>Polish cztery (kentum)  i Toch. śtwar/śtwer (SATEM A NIE KENTUM DO DIASKA)!!!</p>
<p>*kʷékʷlo- *kʷol-o- wheel &#8211; Gk. pólos; pélesthai; pélein; κύκλος (kyklos), Lat. colere, Toch. kukäl/kokale, Skr. चक्र (čakrás), Russ. колесо (koleso), Eng. hwēol/wheel, Pers. čarka/čarx, Ir. cul/; bóchaill/, Old Pruss. kelan, Osset. calx, Pol. koło, Av. čaxra; čaraiti, Alb. sjell, ON hjōl; hvel, Lith. kelias; kãklas, Luw. kaluti-, Welsh ymochel; dymchwel; bochel</p>
<p>BRAK SATEMIZACJI i PALATYZACJI/ZMIĘKCZENIA!!!</p>
<p>Wyjątki i błędy nie potwierdzają reguły! Jest takiego chłamu cała masa, ale trzeba CHCIEĆ to ZOBACZYĆ i ZROZUMIEĆ!!!</p>
<p>P.S.<br />
1.<br />
Jest tam też podany nie wiadomo skąd NIGDZIE NIEZANOTOWANY tzw. Proto-Celtic&#8230; którego jak Proto-Italic, Proto-Greek nie było, co już tu kiedyś udowadniałem, powołując sięna prace lingwistów ze Stanfordu&#8230;(Z Proto-Germańskim jest tak samo, ale sami wiemy jak mocno trzymają się tego germańscy lingwiści&#8230; Bez tego oni znikają, jak krześcijanie bez &#8230;)</p>
<p>2.<br />
Panie Czesławie,<br />
dzięki za ciepłe słowa, ale ja nie przeorałem germańskiej lingwistyki, ja tylko ją poskrobałem tu i tam, a następnie zestawiam, to co ta &#8222;nauka&#8221; wytworzyła&#8230; Ja tylko ciągle się uczę, ale rezultaty są wg. mnie niepodważalne i dlatego tak niewygodne&#8230;</p>
<p>Dyskusję uważam za zamkniętą, bo szkoda mi już czasu na wyważanie otwartych drzwi&#8230;</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: bialczynski		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2014/04/24/39513/#comment-16394</link>

		<dc:creator><![CDATA[bialczynski]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 14 May 2014 05:31:26 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=39513#comment-16394</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2014/04/24/39513/#comment-16393&quot;&gt;Zprowokowany&lt;/a&gt;.

Zprowokowany
To nie jest dyskusja konstruktywna, to w ogóle nie jest dyskusja normalna. To dyskusja jezuicka, tzw makiawelizm. Po tej liczbie argumentów jaka zasypujesz nieustannie Krzysztofa widać, że stosuje on zasadę &quot;nie bo nie&quot;. Czepiając się szczegółów, szczególików coraz mniejszych i mniejszych, przykładów i przykładzików coraz słabszych i coraz śmieszniejszych, dochodzi gdzieś w końcu do zaprzeczenia samemu sobie.

Mimo wszystko pożytek z tego jest taki że przeorałeś anglosaską lingwistykę bardzo solidnie i nazbierałeś setki przykładów kłamstw i naciąganych ideologicznie wniosków. Wykazałeś że nie jest to nauka ścisła tylko płynna pulpa z którą można postąpić w Anglii/Niemczech/Francji/Hiszpanii jak się chce, bo jest na to &quot;naukowa&quot; zgoda nieformalna.

W najbliższym czasie przedstawimy rewelacyjną pracę włoskiego lingwisty młodego pokolenia, który zajmuje się zupełnie czym innym - ewolucją znaku pisma łacińskiego - i źródłami tego pisma. Jest to jednak już praca naukowa nowego pokolenia i wykazuje ona jednoznacznie kulturę Vincza i Prasłowiańskie Kultury Naddunajskie jako praźródło alfabetów runicznych celtyckich, germańskich, etruskich, słowiańskich oraz alfabetu łacińskiego i greckiego. Pokazuje on także że jest owa kultura Prasłowiańska (nazwijmy ją scytyjska, lub aryjska, bo jak wiemy jest to lud hg Y-DNA R1a) obecna nad Dunajem - według niego - od 5000 p.n.e. oraz że jest kontynuatorką jeszcze starszego pisma wspólnego prawdopodobnie północnej Afryce i paleolitycznym Staroeuropejczykom Pirenejskim(hg Y-DNA I = I1 + I2) od 8000 p.n.e. Nie wiem dlaczego on nie uwzględnia że R1a jest obecny nad Adriatykiem i Dunajem od 8000 p.n.e. Nie pasowało mu to do tezy &quot;afrykańskiego&quot; pochodzenia znaków pisma i zafiksował się za bardzo - często tak bywa, to jest do wybaczenia, bo bez fiksacji trudno dojść do czegokolwiek, a człowiek jest ograniczony biologicznie - także ten z tytułem profesora lingwistyki.

Twoja dyskusja z Krzysztofem ma też tę zaletę, że doszła już do granic absurdu: Naprzeciw lawiny - setek przykładów - stanął ostatni jakiś marny przykładzik z jego strony że gdzieś tam, ktoś tam, raz jeden uwzględnił łaskawie, iż słowiański Perun nie jest zapożyczeniem. Dzięki temu samemu mechanizmowi fiksacji poglądów w związku z przyjętym &quot;wierzeniem osobistym&quot; dowiodłeś, że dyskusja jest już od jakiegoś czasu groteską dyskusji, a celem jej dla drugiej strony tego dyskursu nie jest poszerzenie wiedzy, lecz po prostu ZAPRZECZENIE.

ZAPRZECZENIE to, gdyby było prawdziwe, byłoby oczywiście zaprzeczeniem sensowności zastosowania lingwistyki i etymologii do odtworzenia mitologii  wiary starożytnej, a także możliwości odtworzenia ta drogą prawdziwych dziejów świata, tych poza kronikami pisanymi. Oczywiście dowiodłeś w sposób doskonały i niepodważalny bzdurności tak sformułowanej tezy.Bo dowiodłeś że lingwistyka nie jest nauką tylko systemem wierzeń, ale są to wierzenia oparte na powszechnie (a więc przez obie strony) przyjętych i stosowanych regułach - czyli oparte o tzw. metodę naukową.

Można wyznawać lingwistykę germańską albo słowiańską - żadna z nich nie jest lepsza ani gorsza do tego miejsca gdzie nie staje się czystą ideologią opartą na widzi mi się autora. W tym miejscu przestaje być nauką, a staje się czystym wyznaniem wiary i ideologią, dyskryminująca przeciwną wiarę (znany mechanizm religijny widzialny tutaj na polu nauki).

Ale już w latach 1928-1935 istniała wiedza na ten temat. Działał w USA pewien Polak, profesor, geniusz, który twierdził, że trzeba zawsze to brać pod uwagę, że widzimy świat tylko przez ludzkie zmysły jako odbicie a nie jako rzeczywistość i nauka ludzka zawsze będzie półślepa. Jest to odkrycie oraz Twierdzenie-Reguła-Zasada wielkiego polskiego naukowca, który pracował w USA i ogłosił Generalną Semantykę, nie mającą nic wspólnego z lingwistyką lecz z zasadami postrzegania i generalizowania spostrzeżeń oraz schematyzacją i matematyzacją systemu opisywania spostrzeżeń, w 1933 roku - niejakiego Korzybskiego Alfreda, powszechnie szanowanego za tęż dziedzinę wiedzy, którą dał światu - Instytut Międzynarodowy pracuje, rozwija się i obejmuje naukowców z całego świata. To z powodu mojej wiedzy o Regule Korzybskiego ja nazywam moją Mitologię Słowian literaturą i wiarą a nie nauką, a nie dlatego że nie zostały w niej zastosowane narzędzia naukowe. Nauka jest po prostu rodzajem wiary i literatury nieholistycznej.

Podziwiam cię Zprowokowany za cierpliwość i pasję w tłumaczeniu i poszukiwaniu tych niezliczonych przykładów ideologicznego rozstrzygania semantycznego w lingwistyce zachodnioeuropejskiej. Tak to jest, że jeśli podchodzi się holistycznie i korzysta się z wielokierunkowego oświetlenia danego badanego zagadnienia to pomoc przychodzi zewsząd i dowody sypią się ze strony genetyki i choćby z Włoch od badacza historii i rozwoju pisma łacińskiego, który niespodziewanie sam dla siebie dotarł do Światła i Źródła tego Światła.

Znam tę jego teorię od 2,5 roku, ale nie przywiązywałem do niej aż takiej wagi jak teraz ona nabiera, pod wpływem Twojej ZPROWOKOWANY dyskusji z KRZYSZTOFEM. Ta teoria jest ostatecznym argumentem potwierdzającym zasadność zastosowania do odtworzenia mitologii i systemu wierzeń (nie zapisanych w starożytności), narzędzia lingwistyki i językoznawstwa oraz narzędzi etymologicznych - mimo ich całej ułomności. Tym samym udowadnia że MOJA 30 letnia praca - bo o tym w ISTOCIE była ta reptiliańska-jezuicka dyskusja i była ona próbą obalenia tejże mitologii słowiańskiej odtworzonej etymologicznie - nie poszła na marne a narzędzie lingwistyczne zastosowałem logicznie i zasadnie.

Oczywiście tej Mojej Mitologii Słowiańskiej Odtworzonej nie da się obalić powołując się na jedną dziedzinę wiedzy, gdyż ona nie była budowana jedynie na przesłankach etymologicznych. Trzeba by obalić zastosowanie wielu innych nauk, które zastosowałem (archeologię, antropologię, religioznastwo, kulturoznawstwo, antropologię porównawczą, historię itp) no i obalić zapisy kronik, zwłaszcza słabo znanych pozaeuropejskich. Nie wspominam nawet o genetyce bo ona walnęła wszystkich niedowiarków w łeb jak Błyskawica PERUNA.

W każdym razie dzięki ci wielkie za trud, bo przeprowadziłeś wszechstronny dowód, który jak najbardziej zasługuje na określenie NAUKOWY i obnażyłeś fakt, że po drugiej stronie Krzysztofa, ale i nie tylko, także różnych innych którzy tutaj dawniej pisywali Spokojnych czy Racjonalnych, Sceptyków czy jeszcze wielu innych, że  mamy do czynienia z fiksacją na idei, przeciwnej idei, czyli wierze, a wiec z wiarą i uległością zastanej wiedzy, którą stawiają oni naprzeciw wiedzy NOWEJ.

Jest to spór wielopłaszczyznowy między starym a nowym, między tradycyjnym a postępowym, między tymi co w klatce i tymi co z klatki się wyrywają. wszyscy jesteśmy jednak, co mnie pociesza, przynajmniej pasjonatami Słowiańszczyzny.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2014/04/24/39513/#comment-16393">Zprowokowany</a>.</p>
<p>Zprowokowany<br />
To nie jest dyskusja konstruktywna, to w ogóle nie jest dyskusja normalna. To dyskusja jezuicka, tzw makiawelizm. Po tej liczbie argumentów jaka zasypujesz nieustannie Krzysztofa widać, że stosuje on zasadę &#8222;nie bo nie&#8221;. Czepiając się szczegółów, szczególików coraz mniejszych i mniejszych, przykładów i przykładzików coraz słabszych i coraz śmieszniejszych, dochodzi gdzieś w końcu do zaprzeczenia samemu sobie.</p>
<p>Mimo wszystko pożytek z tego jest taki że przeorałeś anglosaską lingwistykę bardzo solidnie i nazbierałeś setki przykładów kłamstw i naciąganych ideologicznie wniosków. Wykazałeś że nie jest to nauka ścisła tylko płynna pulpa z którą można postąpić w Anglii/Niemczech/Francji/Hiszpanii jak się chce, bo jest na to &#8222;naukowa&#8221; zgoda nieformalna.</p>
<p>W najbliższym czasie przedstawimy rewelacyjną pracę włoskiego lingwisty młodego pokolenia, który zajmuje się zupełnie czym innym &#8211; ewolucją znaku pisma łacińskiego &#8211; i źródłami tego pisma. Jest to jednak już praca naukowa nowego pokolenia i wykazuje ona jednoznacznie kulturę Vincza i Prasłowiańskie Kultury Naddunajskie jako praźródło alfabetów runicznych celtyckich, germańskich, etruskich, słowiańskich oraz alfabetu łacińskiego i greckiego. Pokazuje on także że jest owa kultura Prasłowiańska (nazwijmy ją scytyjska, lub aryjska, bo jak wiemy jest to lud hg Y-DNA R1a) obecna nad Dunajem &#8211; według niego &#8211; od 5000 p.n.e. oraz że jest kontynuatorką jeszcze starszego pisma wspólnego prawdopodobnie północnej Afryce i paleolitycznym Staroeuropejczykom Pirenejskim(hg Y-DNA I = I1 + I2) od 8000 p.n.e. Nie wiem dlaczego on nie uwzględnia że R1a jest obecny nad Adriatykiem i Dunajem od 8000 p.n.e. Nie pasowało mu to do tezy &#8222;afrykańskiego&#8221; pochodzenia znaków pisma i zafiksował się za bardzo &#8211; często tak bywa, to jest do wybaczenia, bo bez fiksacji trudno dojść do czegokolwiek, a człowiek jest ograniczony biologicznie &#8211; także ten z tytułem profesora lingwistyki.</p>
<p>Twoja dyskusja z Krzysztofem ma też tę zaletę, że doszła już do granic absurdu: Naprzeciw lawiny &#8211; setek przykładów &#8211; stanął ostatni jakiś marny przykładzik z jego strony że gdzieś tam, ktoś tam, raz jeden uwzględnił łaskawie, iż słowiański Perun nie jest zapożyczeniem. Dzięki temu samemu mechanizmowi fiksacji poglądów w związku z przyjętym &#8222;wierzeniem osobistym&#8221; dowiodłeś, że dyskusja jest już od jakiegoś czasu groteską dyskusji, a celem jej dla drugiej strony tego dyskursu nie jest poszerzenie wiedzy, lecz po prostu ZAPRZECZENIE.</p>
<p>ZAPRZECZENIE to, gdyby było prawdziwe, byłoby oczywiście zaprzeczeniem sensowności zastosowania lingwistyki i etymologii do odtworzenia mitologii  wiary starożytnej, a także możliwości odtworzenia ta drogą prawdziwych dziejów świata, tych poza kronikami pisanymi. Oczywiście dowiodłeś w sposób doskonały i niepodważalny bzdurności tak sformułowanej tezy.Bo dowiodłeś że lingwistyka nie jest nauką tylko systemem wierzeń, ale są to wierzenia oparte na powszechnie (a więc przez obie strony) przyjętych i stosowanych regułach &#8211; czyli oparte o tzw. metodę naukową.</p>
<p>Można wyznawać lingwistykę germańską albo słowiańską &#8211; żadna z nich nie jest lepsza ani gorsza do tego miejsca gdzie nie staje się czystą ideologią opartą na widzi mi się autora. W tym miejscu przestaje być nauką, a staje się czystym wyznaniem wiary i ideologią, dyskryminująca przeciwną wiarę (znany mechanizm religijny widzialny tutaj na polu nauki).</p>
<p>Ale już w latach 1928-1935 istniała wiedza na ten temat. Działał w USA pewien Polak, profesor, geniusz, który twierdził, że trzeba zawsze to brać pod uwagę, że widzimy świat tylko przez ludzkie zmysły jako odbicie a nie jako rzeczywistość i nauka ludzka zawsze będzie półślepa. Jest to odkrycie oraz Twierdzenie-Reguła-Zasada wielkiego polskiego naukowca, który pracował w USA i ogłosił Generalną Semantykę, nie mającą nic wspólnego z lingwistyką lecz z zasadami postrzegania i generalizowania spostrzeżeń oraz schematyzacją i matematyzacją systemu opisywania spostrzeżeń, w 1933 roku &#8211; niejakiego Korzybskiego Alfreda, powszechnie szanowanego za tęż dziedzinę wiedzy, którą dał światu &#8211; Instytut Międzynarodowy pracuje, rozwija się i obejmuje naukowców z całego świata. To z powodu mojej wiedzy o Regule Korzybskiego ja nazywam moją Mitologię Słowian literaturą i wiarą a nie nauką, a nie dlatego że nie zostały w niej zastosowane narzędzia naukowe. Nauka jest po prostu rodzajem wiary i literatury nieholistycznej.</p>
<p>Podziwiam cię Zprowokowany za cierpliwość i pasję w tłumaczeniu i poszukiwaniu tych niezliczonych przykładów ideologicznego rozstrzygania semantycznego w lingwistyce zachodnioeuropejskiej. Tak to jest, że jeśli podchodzi się holistycznie i korzysta się z wielokierunkowego oświetlenia danego badanego zagadnienia to pomoc przychodzi zewsząd i dowody sypią się ze strony genetyki i choćby z Włoch od badacza historii i rozwoju pisma łacińskiego, który niespodziewanie sam dla siebie dotarł do Światła i Źródła tego Światła.</p>
<p>Znam tę jego teorię od 2,5 roku, ale nie przywiązywałem do niej aż takiej wagi jak teraz ona nabiera, pod wpływem Twojej ZPROWOKOWANY dyskusji z KRZYSZTOFEM. Ta teoria jest ostatecznym argumentem potwierdzającym zasadność zastosowania do odtworzenia mitologii i systemu wierzeń (nie zapisanych w starożytności), narzędzia lingwistyki i językoznawstwa oraz narzędzi etymologicznych &#8211; mimo ich całej ułomności. Tym samym udowadnia że MOJA 30 letnia praca &#8211; bo o tym w ISTOCIE była ta reptiliańska-jezuicka dyskusja i była ona próbą obalenia tejże mitologii słowiańskiej odtworzonej etymologicznie &#8211; nie poszła na marne a narzędzie lingwistyczne zastosowałem logicznie i zasadnie.</p>
<p>Oczywiście tej Mojej Mitologii Słowiańskiej Odtworzonej nie da się obalić powołując się na jedną dziedzinę wiedzy, gdyż ona nie była budowana jedynie na przesłankach etymologicznych. Trzeba by obalić zastosowanie wielu innych nauk, które zastosowałem (archeologię, antropologię, religioznastwo, kulturoznawstwo, antropologię porównawczą, historię itp) no i obalić zapisy kronik, zwłaszcza słabo znanych pozaeuropejskich. Nie wspominam nawet o genetyce bo ona walnęła wszystkich niedowiarków w łeb jak Błyskawica PERUNA.</p>
<p>W każdym razie dzięki ci wielkie za trud, bo przeprowadziłeś wszechstronny dowód, który jak najbardziej zasługuje na określenie NAUKOWY i obnażyłeś fakt, że po drugiej stronie Krzysztofa, ale i nie tylko, także różnych innych którzy tutaj dawniej pisywali Spokojnych czy Racjonalnych, Sceptyków czy jeszcze wielu innych, że  mamy do czynienia z fiksacją na idei, przeciwnej idei, czyli wierze, a wiec z wiarą i uległością zastanej wiedzy, którą stawiają oni naprzeciw wiedzy NOWEJ.</p>
<p>Jest to spór wielopłaszczyznowy między starym a nowym, między tradycyjnym a postępowym, między tymi co w klatce i tymi co z klatki się wyrywają. wszyscy jesteśmy jednak, co mnie pociesza, przynajmniej pasjonatami Słowiańszczyzny.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Zprowokowany		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2014/04/24/39513/#comment-16393</link>

		<dc:creator><![CDATA[Zprowokowany]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 13 May 2014 21:18:31 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=39513#comment-16393</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2014/04/24/39513/#comment-16253&quot;&gt;Krzysztof Grzesik&lt;/a&gt;.

Krzysztof Grzesik said, on 12 Maj 2014 at 10:25

&quot;Zprowokowany, jestem chyba jedyną osobą, która polemizuje tu z podanymi przez Ciebie informacjami, jednak, jak już kiedyś pisałem, językoznwstwo nie leży w centrum moich zainteresowań. Nie jest to temat, który fascynuje mnie na tyle, aby prowadzić zażarte dyskusje na temat poprawności danych praw czy zrekonstruowanych form.&quot; (...)

To prawda, szkoda że mimo niechęci do lingwistyki, tylko Ty polemizujesz tu, ale jest jak jest i na rzeczywistość nie zwykłem się obrażać. Nie musisz tego robić, ale czasem to robisz i ciągle podtrzymujesz tylko oficjalnie propagowane stanowisko, więc naturalne jest to, że dyskutuję z tym, kto chce dyskutować, zwłaszcza z tym, kto podważa zasadność poglądów tu prezentowanych. Sam rozumiesz, że nie ma sensu rozmawiać samemu ze sobą... Ja siebie już przekonałem, do mojego zdania. :-)

Co do konfrontacji i obalania oficjalnej indo-europejstyki itd, to proszę Cie bardzo przestań sobie dworować, czyli mówiąc po ludzku nie róbmy sobie jaj z pogrzebu ... Nic co tu jest zamieszczane, nie jest w stanie przekonać nawet Ciebie, a Ty mnie wysyłasz na jakieś językoznawcze forum... (Jest takie forum po polsku?) Po co? Przecież oficjalnych językoznawców nic ale to nic, za żadne skarby, tak jak Ciebie do niczego nie pasującego im nie przekona... Wy wszyscy wiecie lepiej... Nie będę Ci tu udowadniał, że często się mylicie, bo wiem, że i tak tego nie zaakceptujesz... Nic co piszę tu, nie piszę dla Ciebie, tylko dla mnie i innych. Ty jesteś tylko negatywnym katalizatorem moich poglądów, które zmieniają się ciągle pod wpływem różnych informacji. Jak wiesz, nie mam jednego oficjalnego zdania, jak Ty. A tak swoją drogą, trochę się przyznam wciągnąłem w ten temat niechcący zupełnie i widzę co się z tą dziedziną nauki dzieje. Dziesiątki poglądów, drzewek językowych, teorii i praw obalanych coraz przez kogoś itd... Ostatnio przekonałem się do laryngałow, a wiesz dlaczego...? bo wygląda, że w j. polskim mamy je nadal w postaci dźwięcznych i bezdźwięcznych H i CH... Jestem już za stary, na marnowanie czasu na czcze przekonywania niedowiarków, posłuchałem się mądrzejszych tu. Jeśli Tobie czy komuś innemu nie pasuje, co tu się pisze... no cóż... nie zastrzelę się... ale zawsze chętnie tu podyskutuję, bo to popycha mnie do przodu, a przy okazji ktoś coś też się nowego nauczy...

&quot;Mylisz się. Żeby daleko nie szukać, wystarczy choćby sprawdzić hasło „thunder god” w „Encyclopedia of Indo-European Culture” pod redakcją Mallory’ego i Adamsa (str. 582), aby przekonać się, że słowiański Perun nie jest uznawany za zapożyczenie.&quot;

BRAWO!!! Czyli właśnie po kilku podejściach w końcu jednak przyznałeś nie przyznając, że słowiański Piorun jest starszy od Fjorgyn i że nie jest to rzekome zapożyczenie od-irańskie, bo takie są konsekwencje tego co napisałeś! Oczywiście wiem, że się z tym co napisałem nie zgodzisz... powołując się... no właśnie... mówiąc znów to samo, czyli kręcąc się w miejscu. Fakty są takie, że P w tzw. PIE jest takie same jak w j. słowiańskim/polskim... ale to bez znaczenia dla Ciebie i innych oficjalnych lingwistów... itd... bo w germańskim jest przekształcone F i logiki nie można się w tym doszukiwać żadnej. I w pflug i pflugen tak samo... itd...

&quot;Nie! Nie, ponieważ samogłoski w językach słowiańskich uległy innym przekształceniom, o czym możesz sie przekonać sprawdzając choćby tą tabelkę:
http://en.wikipedia.org/wiki/Indo-European_sound_laws#Vowels_and_syllabic_consonants&quot;

Człowieku! Lingwistyka nie umie ustalić, czy były laryngały czy nie, czy w tzw. PIE była samogłoska A i spółgłoska B itd... Miej litość! Nie zwróciłeś oczywiście uwagi, że tam jest podany tylko &quot;zanotowany&quot; sztucznie stworzony OCS... itd... Krzysztof, jak nie chcesz dyskutować o etymologii i lingwistyce, to tego zwyczajnie nie rób, ja Cię nie zmuszam, ale proszę o powagę...

&quot;Co do: glad, small i apple, w Oxford English Dictionary przy okazji omawiania etymologii podawane są jako materiał porównawczy również formy słowiańskie, przede wszystkim SCS i rosyjskie. Nawet na Wiktionary bez wiekszych problemów można znaleźć słowiańskie odpowiedniki, jednak jak rozumiem, Ty również zamiast ich poszukać, wolisz udawać, że germańskojęzyczni językoznawcy je ignorują… tralala bumcykcyk…&quot;

I znów miód! Super, że znalazłeś inne przykłady tylko i co z tego ile jest innych, takich, które ich nie mają ?... Czy po germańsku jabłko/jobłkoko, to nie przypadkiem apfel, - znów piję do zniekształcenia P w F itd... Widzisz tu jakąś słowiańską etymologię? :-)

http://en.wiktionary.org/wiki/Apfel
Etymology
From Middle High German apfel, from Old High German apful, from Proto-Germanic *aplaz. Compare Dutch appel, West Frisian apel, English apple.

Czyli co jabłko, w j. słowiańskim/polskim mamy z łaciny - malus, czy z Proto-germańskiego aplaz? Daj spokój... Jak już pisałem, kręcisz się w kółko... Ty nie chcesz zobaczyć i przyznać, na podstawie przykładów, które ja podaję, że słowiańskie etymologie są ignorowane itd, ok. Masz inne zdanie, ok. Niestety nie przekonujesz mnie, podobnie jak Ciebie z reguły nie przekonują inne niż oficjalne etymologie i tłumaczenia. Każdy zostaje przy swoim i to jest właśnie urok pracy z Tobą tutaj... To jest jak usypywanie mandali... ciągłe budowanie i burzenie... i budowanie... i znów burzenie... Jedna głupia literka F niszczy całą tę germańską supremację nad j. słowiańskim... Taka jest logiczna i niestety niewygodna dla wielu PFrawda...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2014/04/24/39513/#comment-16253">Krzysztof Grzesik</a>.</p>
<p>Krzysztof Grzesik said, on 12 Maj 2014 at 10:25</p>
<p>&#8222;Zprowokowany, jestem chyba jedyną osobą, która polemizuje tu z podanymi przez Ciebie informacjami, jednak, jak już kiedyś pisałem, językoznwstwo nie leży w centrum moich zainteresowań. Nie jest to temat, który fascynuje mnie na tyle, aby prowadzić zażarte dyskusje na temat poprawności danych praw czy zrekonstruowanych form.&#8221; (&#8230;)</p>
<p>To prawda, szkoda że mimo niechęci do lingwistyki, tylko Ty polemizujesz tu, ale jest jak jest i na rzeczywistość nie zwykłem się obrażać. Nie musisz tego robić, ale czasem to robisz i ciągle podtrzymujesz tylko oficjalnie propagowane stanowisko, więc naturalne jest to, że dyskutuję z tym, kto chce dyskutować, zwłaszcza z tym, kto podważa zasadność poglądów tu prezentowanych. Sam rozumiesz, że nie ma sensu rozmawiać samemu ze sobą&#8230; Ja siebie już przekonałem, do mojego zdania. 🙂</p>
<p>Co do konfrontacji i obalania oficjalnej indo-europejstyki itd, to proszę Cie bardzo przestań sobie dworować, czyli mówiąc po ludzku nie róbmy sobie jaj z pogrzebu &#8230; Nic co tu jest zamieszczane, nie jest w stanie przekonać nawet Ciebie, a Ty mnie wysyłasz na jakieś językoznawcze forum&#8230; (Jest takie forum po polsku?) Po co? Przecież oficjalnych językoznawców nic ale to nic, za żadne skarby, tak jak Ciebie do niczego nie pasującego im nie przekona&#8230; Wy wszyscy wiecie lepiej&#8230; Nie będę Ci tu udowadniał, że często się mylicie, bo wiem, że i tak tego nie zaakceptujesz&#8230; Nic co piszę tu, nie piszę dla Ciebie, tylko dla mnie i innych. Ty jesteś tylko negatywnym katalizatorem moich poglądów, które zmieniają się ciągle pod wpływem różnych informacji. Jak wiesz, nie mam jednego oficjalnego zdania, jak Ty. A tak swoją drogą, trochę się przyznam wciągnąłem w ten temat niechcący zupełnie i widzę co się z tą dziedziną nauki dzieje. Dziesiątki poglądów, drzewek językowych, teorii i praw obalanych coraz przez kogoś itd&#8230; Ostatnio przekonałem się do laryngałow, a wiesz dlaczego&#8230;? bo wygląda, że w j. polskim mamy je nadal w postaci dźwięcznych i bezdźwięcznych H i CH&#8230; Jestem już za stary, na marnowanie czasu na czcze przekonywania niedowiarków, posłuchałem się mądrzejszych tu. Jeśli Tobie czy komuś innemu nie pasuje, co tu się pisze&#8230; no cóż&#8230; nie zastrzelę się&#8230; ale zawsze chętnie tu podyskutuję, bo to popycha mnie do przodu, a przy okazji ktoś coś też się nowego nauczy&#8230;</p>
<p>&#8222;Mylisz się. Żeby daleko nie szukać, wystarczy choćby sprawdzić hasło „thunder god” w „Encyclopedia of Indo-European Culture” pod redakcją Mallory’ego i Adamsa (str. 582), aby przekonać się, że słowiański Perun nie jest uznawany za zapożyczenie.&#8221;</p>
<p>BRAWO!!! Czyli właśnie po kilku podejściach w końcu jednak przyznałeś nie przyznając, że słowiański Piorun jest starszy od Fjorgyn i że nie jest to rzekome zapożyczenie od-irańskie, bo takie są konsekwencje tego co napisałeś! Oczywiście wiem, że się z tym co napisałem nie zgodzisz&#8230; powołując się&#8230; no właśnie&#8230; mówiąc znów to samo, czyli kręcąc się w miejscu. Fakty są takie, że P w tzw. PIE jest takie same jak w j. słowiańskim/polskim&#8230; ale to bez znaczenia dla Ciebie i innych oficjalnych lingwistów&#8230; itd&#8230; bo w germańskim jest przekształcone F i logiki nie można się w tym doszukiwać żadnej. I w pflug i pflugen tak samo&#8230; itd&#8230;</p>
<p>&#8222;Nie! Nie, ponieważ samogłoski w językach słowiańskich uległy innym przekształceniom, o czym możesz sie przekonać sprawdzając choćby tą tabelkę:<br />
<a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Indo-European_sound_laws#Vowels_and_syllabic_consonants" rel="nofollow ugc">http://en.wikipedia.org/wiki/Indo-European_sound_laws#Vowels_and_syllabic_consonants</a>&#8221;</p>
<p>Człowieku! Lingwistyka nie umie ustalić, czy były laryngały czy nie, czy w tzw. PIE była samogłoska A i spółgłoska B itd&#8230; Miej litość! Nie zwróciłeś oczywiście uwagi, że tam jest podany tylko &#8222;zanotowany&#8221; sztucznie stworzony OCS&#8230; itd&#8230; Krzysztof, jak nie chcesz dyskutować o etymologii i lingwistyce, to tego zwyczajnie nie rób, ja Cię nie zmuszam, ale proszę o powagę&#8230;</p>
<p>&#8222;Co do: glad, small i apple, w Oxford English Dictionary przy okazji omawiania etymologii podawane są jako materiał porównawczy również formy słowiańskie, przede wszystkim SCS i rosyjskie. Nawet na Wiktionary bez wiekszych problemów można znaleźć słowiańskie odpowiedniki, jednak jak rozumiem, Ty również zamiast ich poszukać, wolisz udawać, że germańskojęzyczni językoznawcy je ignorują… tralala bumcykcyk…&#8221;</p>
<p>I znów miód! Super, że znalazłeś inne przykłady tylko i co z tego ile jest innych, takich, które ich nie mają ?&#8230; Czy po germańsku jabłko/jobłkoko, to nie przypadkiem apfel, &#8211; znów piję do zniekształcenia P w F itd&#8230; Widzisz tu jakąś słowiańską etymologię? 🙂</p>
<p><a href="http://en.wiktionary.org/wiki/Apfel" rel="nofollow ugc">http://en.wiktionary.org/wiki/Apfel</a><br />
Etymology<br />
From Middle High German apfel, from Old High German apful, from Proto-Germanic *aplaz. Compare Dutch appel, West Frisian apel, English apple.</p>
<p>Czyli co jabłko, w j. słowiańskim/polskim mamy z łaciny &#8211; malus, czy z Proto-germańskiego aplaz? Daj spokój&#8230; Jak już pisałem, kręcisz się w kółko&#8230; Ty nie chcesz zobaczyć i przyznać, na podstawie przykładów, które ja podaję, że słowiańskie etymologie są ignorowane itd, ok. Masz inne zdanie, ok. Niestety nie przekonujesz mnie, podobnie jak Ciebie z reguły nie przekonują inne niż oficjalne etymologie i tłumaczenia. Każdy zostaje przy swoim i to jest właśnie urok pracy z Tobą tutaj&#8230; To jest jak usypywanie mandali&#8230; ciągłe budowanie i burzenie&#8230; i budowanie&#8230; i znów burzenie&#8230; Jedna głupia literka F niszczy całą tę germańską supremację nad j. słowiańskim&#8230; Taka jest logiczna i niestety niewygodna dla wielu PFrawda&#8230;</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Krzysztof Grzesik		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2014/04/24/39513/#comment-16392</link>

		<dc:creator><![CDATA[Krzysztof Grzesik]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 12 May 2014 08:25:20 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=39513#comment-16392</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2014/04/24/39513/#comment-16388&quot;&gt;Zprowokowany&lt;/a&gt;.

Zprowokowany, jestem chyba jedyną osobą, która polemizuje tu z podanymi przez Ciebie informacjami, jednak, jak już kiedyś pisałem, językoznwstwo nie leży w centrum moich zainteresowań. Nie jest to temat, który fascynuje mnie na tyle, aby prowadzić zażarte dyskusje na temat poprawności danych praw czy zrekonstruowanych form. Jeśli chcesz skonfrontować swój punkt widzenia z pogladami przedstawicieli &quot;oficjalnej&quot; lingwistyki, powinieneś podzielić się swoimi odkryciami i teoriami na jakimś forum jezykoznawczym, gdzie znajdziesz osoby lepiej zorientowane w tym temacie niż ja. W ten sposób przekonasz się też, czy faktycznie obalasz oficjalną indo-europeistykę, czy jedynie swoje wyobrażęnie o niej.


Mam jednak parę małych uwag:


Zprowokowany said, on 7 Maj 2014 at 19:38
&quot;Krzysztofie, każdy popełnia błędy, problem w tym, że mogę się z Tobą założyć, że NIE ZNAJDZIESZ germańskiego lingwisty, który by tłumaczył „zapożyczenia” tego typu jak PIERUN w j. słowiańskich/bałtyckich, inaczej jak zapożyczeniami od-irańskimi/odscytyjskimi, nawet nie od-indyjskimi…&quot;
Mylisz się. Żeby daleko nie szukać, wystarczy choćby sprawdzić hasło &quot;thunder god&quot; w &quot;Encyclopedia of Indo-European Culture&quot; pod redakcją Mallory&#039;ego i Adamsa (str. 582), aby przekonać się, że słowiański Perun nie jest uznawany za zapożyczenie.

&quot;J. słowiański jest tzw. SATEM, jak indo-irańskie i nie widzę dlaczego to prawo ma nie obowiązywać też w tym języku… Nie bo nie? DLACZEGO? &quot;
Nie! Nie, ponieważ samogłoski w językach słowiańskich uległy innym przekształceniom, o czym możesz sie przekonać sprawdzając choćby tą tabelkę:
http://en.wikipedia.org/wiki/Indo-European_sound_laws#Vowels_and_syllabic_consonants


Co do: glad, small i apple, w Oxford English Dictionary przy okazji omawiania etymologii podawane są jako materiał porównawczy również formy słowiańskie, przede wszystkim SCS i rosyjskie. Nawet na Wiktionary bez  wiekszych problemów można znaleźć słowiańskie odpowiedniki, jednak jak rozumiem, Ty również zamiast ich poszukać, wolisz udawać, że germańskojęzyczni językoznawcy je ignorują... tralala bumcykcyk...

Pozdrawiam!]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2014/04/24/39513/#comment-16388">Zprowokowany</a>.</p>
<p>Zprowokowany, jestem chyba jedyną osobą, która polemizuje tu z podanymi przez Ciebie informacjami, jednak, jak już kiedyś pisałem, językoznwstwo nie leży w centrum moich zainteresowań. Nie jest to temat, który fascynuje mnie na tyle, aby prowadzić zażarte dyskusje na temat poprawności danych praw czy zrekonstruowanych form. Jeśli chcesz skonfrontować swój punkt widzenia z pogladami przedstawicieli &#8222;oficjalnej&#8221; lingwistyki, powinieneś podzielić się swoimi odkryciami i teoriami na jakimś forum jezykoznawczym, gdzie znajdziesz osoby lepiej zorientowane w tym temacie niż ja. W ten sposób przekonasz się też, czy faktycznie obalasz oficjalną indo-europeistykę, czy jedynie swoje wyobrażęnie o niej.</p>
<p>Mam jednak parę małych uwag:</p>
<p>Zprowokowany said, on 7 Maj 2014 at 19:38<br />
&#8222;Krzysztofie, każdy popełnia błędy, problem w tym, że mogę się z Tobą założyć, że NIE ZNAJDZIESZ germańskiego lingwisty, który by tłumaczył „zapożyczenia” tego typu jak PIERUN w j. słowiańskich/bałtyckich, inaczej jak zapożyczeniami od-irańskimi/odscytyjskimi, nawet nie od-indyjskimi…&#8221;<br />
Mylisz się. Żeby daleko nie szukać, wystarczy choćby sprawdzić hasło &#8222;thunder god&#8221; w &#8222;Encyclopedia of Indo-European Culture&#8221; pod redakcją Mallory&#8217;ego i Adamsa (str. 582), aby przekonać się, że słowiański Perun nie jest uznawany za zapożyczenie.</p>
<p>&#8222;J. słowiański jest tzw. SATEM, jak indo-irańskie i nie widzę dlaczego to prawo ma nie obowiązywać też w tym języku… Nie bo nie? DLACZEGO? &#8221;<br />
Nie! Nie, ponieważ samogłoski w językach słowiańskich uległy innym przekształceniom, o czym możesz sie przekonać sprawdzając choćby tą tabelkę:<br />
<a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Indo-European_sound_laws#Vowels_and_syllabic_consonants" rel="nofollow ugc">http://en.wikipedia.org/wiki/Indo-European_sound_laws#Vowels_and_syllabic_consonants</a></p>
<p>Co do: glad, small i apple, w Oxford English Dictionary przy okazji omawiania etymologii podawane są jako materiał porównawczy również formy słowiańskie, przede wszystkim SCS i rosyjskie. Nawet na Wiktionary bez  wiekszych problemów można znaleźć słowiańskie odpowiedniki, jednak jak rozumiem, Ty również zamiast ich poszukać, wolisz udawać, że germańskojęzyczni językoznawcy je ignorują&#8230; tralala bumcykcyk&#8230;</p>
<p>Pozdrawiam!</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Krzysztof Grzesik		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2014/04/24/39513/#comment-16391</link>

		<dc:creator><![CDATA[Krzysztof Grzesik]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 11 May 2014 16:44:05 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=39513#comment-16391</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2014/04/24/39513/#comment-16388&quot;&gt;Zprowokowany&lt;/a&gt;.

Zprowokowany, jestem chyba jedyną osobą, która polemizuje tu z podanymi przez Ciebie informacjami, jednak, jak już kiedyś pisałem, językoznwstwo nie leży w centrum moich zainteresowań. Nie jest to temat, który fascynuje mnie na tyle, aby prowadzić zażarte dyskusje na temat poprawności danych praw czy zrekonstruowanych form. Jeśli chcesz skonfrontować swój punkt widzenia z pogladami przedstawicieli &quot;oficjalnej&quot; lingwistyki, powinieneś podzielić się swoimi odkryciami i teoriami na jakimś forum jezykoznawczym, gdzie znajdziesz osoby lepiej zorientowane w tym temacie niż ja. W ten sposób przekonasz się też, czy faktycznie obalasz oficjalną indo-europeistykę, czy jedynie swoje wyobrażęnie o niej.

Mam jednak parę małych uwag:

Zprowokowany said, on 7 Maj 2014 at 19:38
&quot;Krzysztofie, każdy popełnia błędy, problem w tym, że mogę się z Tobą założyć, że NIE ZNAJDZIESZ germańskiego lingwisty, który by tłumaczył „zapożyczenia” tego typu jak PIERUN w j. słowiańskich/bałtyckich, inaczej jak zapożyczeniami od-irańskimi/odscytyjskimi, nawet nie od-indyjskimi…&quot;
Mylisz się, żeby daleko nie szukać, wystarczy choćby sprawdzić hasło o bogu burzy w &quot;Encyclopedia of Indo-European Culture&quot; pod redakcją Mallory&#039;ego i Adamsa (str. 582), aby przekonać się, że słowiański Perun nie jest uznawany za zapożyczenie.

Co do etymologii: glad, small i apple, po paru minutach na wiktionary, można zobaczyć, że od rekonstruowanych PIE form wywodzone są też wersje słowiańskie. Podane sa tam takie przykłady jak SCS gladъkъ oraz rosyjskie mályj i jábloko.

Pozdrawiam!]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2014/04/24/39513/#comment-16388">Zprowokowany</a>.</p>
<p>Zprowokowany, jestem chyba jedyną osobą, która polemizuje tu z podanymi przez Ciebie informacjami, jednak, jak już kiedyś pisałem, językoznwstwo nie leży w centrum moich zainteresowań. Nie jest to temat, który fascynuje mnie na tyle, aby prowadzić zażarte dyskusje na temat poprawności danych praw czy zrekonstruowanych form. Jeśli chcesz skonfrontować swój punkt widzenia z pogladami przedstawicieli &#8222;oficjalnej&#8221; lingwistyki, powinieneś podzielić się swoimi odkryciami i teoriami na jakimś forum jezykoznawczym, gdzie znajdziesz osoby lepiej zorientowane w tym temacie niż ja. W ten sposób przekonasz się też, czy faktycznie obalasz oficjalną indo-europeistykę, czy jedynie swoje wyobrażęnie o niej.</p>
<p>Mam jednak parę małych uwag:</p>
<p>Zprowokowany said, on 7 Maj 2014 at 19:38<br />
&#8222;Krzysztofie, każdy popełnia błędy, problem w tym, że mogę się z Tobą założyć, że NIE ZNAJDZIESZ germańskiego lingwisty, który by tłumaczył „zapożyczenia” tego typu jak PIERUN w j. słowiańskich/bałtyckich, inaczej jak zapożyczeniami od-irańskimi/odscytyjskimi, nawet nie od-indyjskimi…&#8221;<br />
Mylisz się, żeby daleko nie szukać, wystarczy choćby sprawdzić hasło o bogu burzy w &#8222;Encyclopedia of Indo-European Culture&#8221; pod redakcją Mallory&#8217;ego i Adamsa (str. 582), aby przekonać się, że słowiański Perun nie jest uznawany za zapożyczenie.</p>
<p>Co do etymologii: glad, small i apple, po paru minutach na wiktionary, można zobaczyć, że od rekonstruowanych PIE form wywodzone są też wersje słowiańskie. Podane sa tam takie przykłady jak SCS gladъkъ oraz rosyjskie mályj i jábloko.</p>
<p>Pozdrawiam!</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: bialczynski		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2014/04/24/39513/#comment-16390</link>

		<dc:creator><![CDATA[bialczynski]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 10 May 2014 04:09:47 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=39513#comment-16390</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2014/04/24/39513/#comment-16388&quot;&gt;Zprowokowany&lt;/a&gt;.

To powszechne pomijanie odsłowiańskich korzeni etymologicznych u Angoli to naprawdę jakaś totalna żenada, która podważa w ogóle etymologię jako naukę, czyniąc z niej czystą propagandę.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2014/04/24/39513/#comment-16388">Zprowokowany</a>.</p>
<p>To powszechne pomijanie odsłowiańskich korzeni etymologicznych u Angoli to naprawdę jakaś totalna żenada, która podważa w ogóle etymologię jako naukę, czyniąc z niej czystą propagandę.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: bialczynski		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2014/04/24/39513/#comment-16389</link>

		<dc:creator><![CDATA[bialczynski]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 10 May 2014 04:07:45 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=39513#comment-16389</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2014/04/24/39513/#comment-16388&quot;&gt;Zprowokowany&lt;/a&gt;.

Dzięki ci Zprowokowany za całą tę olbrzymią pracę jaką tutaj wykonujesz w dziedzinie etymologii porównawczej i upowszechnienia podstawowej wiedzy na jej temat, a także na temat dziwaczności germańskiej etymologii, która po prostu prawie nigdzie i nigdy nie zna, nie uznaje i nie stosuje słowiańskich rodowodów słów. Jest tak dlatego, że to obala automatycznie wszelkie wywody germańskości  od PIE bez pośrednictwa ario-słowiańskiego. Zawsze wyłazi owo pośrednictwo, co uwłacza Niemcom i Anglikom. Ich godność jest głęboko zraniona.

Każdy anglo-saksoński kundel robi wszystko by uchodzić za psa rasowego,więc trudno wymagać aby sam sobie udowadniał coś przeciwnego.

Ja nie wdaje się w te spory, bo to zbędne - robisz to lepiej ode mnie, a poza tym po dwudziestu pięciu latach robienia tego nie mam już siły.Potrzeba było w tej dziedzinie świeżej krwi, zwłaszcza że profesor Mańczak jest już emerytem a jemu przez całe życie też się nie udało wykorzenić tych ujadających zewsząd profesorskich kundli z Berlina i Londynu. Ci Kundle muszą wymrzeć, żeby zmienić ogólny pogląd &quot;nauki&quot;. Gorzej, że przyjmują na katedry tylko takich samych jak i oni NAUKAWCÓW.

pozdrowienia serdeczne i Chwała Ci - a także Chwała i Sława naszym Przodkom.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2014/04/24/39513/#comment-16388">Zprowokowany</a>.</p>
<p>Dzięki ci Zprowokowany za całą tę olbrzymią pracę jaką tutaj wykonujesz w dziedzinie etymologii porównawczej i upowszechnienia podstawowej wiedzy na jej temat, a także na temat dziwaczności germańskiej etymologii, która po prostu prawie nigdzie i nigdy nie zna, nie uznaje i nie stosuje słowiańskich rodowodów słów. Jest tak dlatego, że to obala automatycznie wszelkie wywody germańskości  od PIE bez pośrednictwa ario-słowiańskiego. Zawsze wyłazi owo pośrednictwo, co uwłacza Niemcom i Anglikom. Ich godność jest głęboko zraniona.</p>
<p>Każdy anglo-saksoński kundel robi wszystko by uchodzić za psa rasowego,więc trudno wymagać aby sam sobie udowadniał coś przeciwnego.</p>
<p>Ja nie wdaje się w te spory, bo to zbędne &#8211; robisz to lepiej ode mnie, a poza tym po dwudziestu pięciu latach robienia tego nie mam już siły.Potrzeba było w tej dziedzinie świeżej krwi, zwłaszcza że profesor Mańczak jest już emerytem a jemu przez całe życie też się nie udało wykorzenić tych ujadających zewsząd profesorskich kundli z Berlina i Londynu. Ci Kundle muszą wymrzeć, żeby zmienić ogólny pogląd &#8222;nauki&#8221;. Gorzej, że przyjmują na katedry tylko takich samych jak i oni NAUKAWCÓW.</p>
<p>pozdrowienia serdeczne i Chwała Ci &#8211; a także Chwała i Sława naszym Przodkom.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Zprowokowany		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2014/04/24/39513/#comment-16388</link>

		<dc:creator><![CDATA[Zprowokowany]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 09 May 2014 23:36:32 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=39513#comment-16388</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2014/04/24/39513/#comment-16253&quot;&gt;Krzysztof Grzesik&lt;/a&gt;.

Proszę i tu mamy ten sam &quot;dziwny&quot; problem, czyli najbardziej OCZYWISTA etymologia &quot;nie wiedzieć czemu&quot; jest nie ujęta... small = (s)mało/(s)mała/(s)mały...

http://www.etymonline.com/index.php?term=small
Old English smæl &quot;thin, slender, narrow; fine,&quot; from Proto-Germanic *smal- &quot;small animal; small&quot; (cognates: Old Saxon, Danish, Swedish, Middle Dutch, Dutch, Old High German smal, Old Frisian smel, German schmal &quot;narrow, slender,&quot; Gothic smalista &quot;smallest,&quot; Old Norse smali &quot;small cattle, sheep&quot;), perhaps from a PIE root *(s)melo- &quot;smaller animal&quot; (cognates: Greek melon, Old Irish mil &quot;a small animal;&quot; Old Church Slavonic malu &quot;bad&quot;).

Przy okazji:
1.
http://forum.wordreference.com/showthread.php?t=2475535&#038;page=1
Etymology of &quot;apple&quot;

PIE *abal = ablo/oblo/obły

2.
Zeus, Dzeus, Deus, Diva, Divine, Deva, Dzienia...itd, to zwyczajnie Dziw nad dziwy, jak dziwny, dziewka... = Bóg
Za &quot;Comparative Mythology&quot; by Jaan Puhvel]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2014/04/24/39513/#comment-16253">Krzysztof Grzesik</a>.</p>
<p>Proszę i tu mamy ten sam &#8222;dziwny&#8221; problem, czyli najbardziej OCZYWISTA etymologia &#8222;nie wiedzieć czemu&#8221; jest nie ujęta&#8230; small = (s)mało/(s)mała/(s)mały&#8230;</p>
<p><a href="http://www.etymonline.com/index.php?term=small" rel="nofollow ugc">http://www.etymonline.com/index.php?term=small</a><br />
Old English smæl &#8222;thin, slender, narrow; fine,&#8221; from Proto-Germanic *smal- &#8222;small animal; small&#8221; (cognates: Old Saxon, Danish, Swedish, Middle Dutch, Dutch, Old High German smal, Old Frisian smel, German schmal &#8222;narrow, slender,&#8221; Gothic smalista &#8222;smallest,&#8221; Old Norse smali &#8222;small cattle, sheep&#8221;), perhaps from a PIE root *(s)melo- &#8222;smaller animal&#8221; (cognates: Greek melon, Old Irish mil &#8222;a small animal;&#8221; Old Church Slavonic malu &#8222;bad&#8221;).</p>
<p>Przy okazji:<br />
1.<br />
<a href="http://forum.wordreference.com/showthread.php?t=2475535&#038;page=1" rel="nofollow ugc">http://forum.wordreference.com/showthread.php?t=2475535&#038;page=1</a><br />
Etymology of &#8222;apple&#8221;</p>
<p>PIE *abal = ablo/oblo/obły</p>
<p>2.<br />
Zeus, Dzeus, Deus, Diva, Divine, Deva, Dzienia&#8230;itd, to zwyczajnie Dziw nad dziwy, jak dziwny, dziewka&#8230; = Bóg<br />
Za &#8222;Comparative Mythology&#8221; by Jaan Puhvel</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Zprowokowany		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2014/04/24/39513/#comment-16387</link>

		<dc:creator><![CDATA[Zprowokowany]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 09 May 2014 12:21:05 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=39513#comment-16387</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2014/04/24/39513/#comment-16253&quot;&gt;Krzysztof Grzesik&lt;/a&gt;.

Mówi się, że leżącego się nie kopie... A można kogoś kopnąć, zwyczajnie tylko pisząc prawdę, widoczną gołym okiem.., jeśli nie jest się oślepłym z nadmiaru piasku i raz ustalonych niezmiennych dogmatów...

http://www.lacus.org/volumes/23/12.pulju.pdf
INDO-EUROPEAN ‘JAW, CHEEK, CHIN’ by Tim Pulju Rice University

Proszę, oto kolejny przykład wybiórczego germańskiego rasistowskiego i nie naukowego podejścia w stosunku do tzw. PIE. Czy znajdzie się śmiałek i odnajdzie NIE WYMIENIONE W OGÓLE- CZYLI WG. AUTORA NIEISTNIEJĄCE (SKORO ICH NIE MA WYMIENIONYC w tym opracowaniu), słowiańskie rdzenie i wyrazy? Ja nie podpowiem, żeby było ciekawiej... Może ktoś napisze? :-)

P.S.
Pisałem już o tym?
http://digilib.phil.muni.cz/bitstream/handle/11222.digilib/101542/A_Linguistica_47-1999-1_2.pdf
VACLAV BLAZER INDO-EUROPEAN &quot;ONE&quot; AND &quot;FIRST&quot;]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2014/04/24/39513/#comment-16253">Krzysztof Grzesik</a>.</p>
<p>Mówi się, że leżącego się nie kopie&#8230; A można kogoś kopnąć, zwyczajnie tylko pisząc prawdę, widoczną gołym okiem.., jeśli nie jest się oślepłym z nadmiaru piasku i raz ustalonych niezmiennych dogmatów&#8230;</p>
<p><a href="http://www.lacus.org/volumes/23/12.pulju.pdf" rel="nofollow ugc">http://www.lacus.org/volumes/23/12.pulju.pdf</a><br />
INDO-EUROPEAN ‘JAW, CHEEK, CHIN’ by Tim Pulju Rice University</p>
<p>Proszę, oto kolejny przykład wybiórczego germańskiego rasistowskiego i nie naukowego podejścia w stosunku do tzw. PIE. Czy znajdzie się śmiałek i odnajdzie NIE WYMIENIONE W OGÓLE- CZYLI WG. AUTORA NIEISTNIEJĄCE (SKORO ICH NIE MA WYMIENIONYC w tym opracowaniu), słowiańskie rdzenie i wyrazy? Ja nie podpowiem, żeby było ciekawiej&#8230; Może ktoś napisze? 🙂</p>
<p>P.S.<br />
Pisałem już o tym?<br />
<a href="http://digilib.phil.muni.cz/bitstream/handle/11222.digilib/101542/A_Linguistica_47-1999-1_2.pdf" rel="nofollow ugc">http://digilib.phil.muni.cz/bitstream/handle/11222.digilib/101542/A_Linguistica_47-1999-1_2.pdf</a><br />
VACLAV BLAZER INDO-EUROPEAN &#8222;ONE&#8221; AND &#8222;FIRST&#8221;</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
