<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Moloch a sprawa polska, czyli jak ze Świetlistej Krowy zrobiono w Izraelu pożeracza dzieci	</title>
	<atom:link href="https://bialczynski.pl/2014/01/18/moloch-a-sprawa-polska-czyli-jak-z-krowy-zrobiono-w-izraelu-pozeracza-dzieci/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://bialczynski.pl/2014/01/18/moloch-a-sprawa-polska-czyli-jak-z-krowy-zrobiono-w-izraelu-pozeracza-dzieci/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=moloch-a-sprawa-polska-czyli-jak-z-krowy-zrobiono-w-izraelu-pozeracza-dzieci</link>
	<description>oficjalna strona Czesława Białczyńskiego</description>
	<lastBuildDate>Tue, 12 Nov 2019 20:10:07 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.7.4</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: ORLICKI		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2014/01/18/moloch-a-sprawa-polska-czyli-jak-z-krowy-zrobiono-w-izraelu-pozeracza-dzieci/#comment-56322</link>

		<dc:creator><![CDATA[ORLICKI]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 12 Nov 2019 20:10:07 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=36295#comment-56322</guid>

					<description><![CDATA[Bardzo ciekawa dyskusja.

Meleh/melek, zapewne pochodzi od mele-ko/małako/mleko, jakiejś kaananejskiej odmiany języka arjo - scytyjskiego, czyli presłowiańskiego. Tym bardziej, że odkryto ewidentnie takie nałożenie kulturowe na Kaanan, zupełnie nie semickie, przed judejskie. Była też i Kartagina wenedzka/wandali z nad Wisły. Była S-amaria i Scytopolis. 
Melek, to więc raczej zwierzę mleczne, dające mleko. Tym bardziej, że jego obrazem jest krowa, często z misą na mleko na łbie. Mleko, to pokarm dzieci, więc prędzej je nim polewano niż palono. 
Mleko, to coś MIłEGO, dla dziecka, bo je karmi, pozbawia głodu.  Zapewne stąd ten termin. A od niego dopiero, czyli z języka w Europie bardzo rozprzestrzenionego, jakiegoś staroeuropejskiego, przyjętego i może rozniesionego szerzej przez Scytów, mamy następne terminy juz zachodnie. Jak wiele odsłowiańskich. Np. milk ; mleko. Czy milk może oznaczać miłe w germańskich? Chyba nie... 

Nazwa bydła, z rdzeniem &quot;gou&quot; to kolejny skrót angosasko - germański, przyjęty od presłowian wenedyjsko - scytyjskich. Dotarł poprzez Scyto - Arjów do Indii północnych z Wedami, dając tam sanskryt, a nie odwrotnie.  
Gowędo czy też gouwędo , jak podaje p. Czesław, to u dawnych Słowian bydło. Pochodzi przypuszczalnie od howędo (głoska g często przechodzi u Słowian w h lub odwrotnie), a od niego chów/chow. Pierwotnie jednak, ho-wedlo czyli żywe - wędrujące, wiedzione (wypas pod nadzorem ludzkim). Mamy dawne bydlęcia czyli gadzina/hadzina; żywe - dniem, wypasane za dnia. Od tego chadzać/Hadziacz. Mamy i gawra/hawra, czyli legowisko niedźwiedzia. Czyli how/chów - ra/mocnego. Mamy i gawęda, czyli wiedzenie żywej rozmowy, barwnego opowiadania. To wszystko wspólne rdzenie słowotwórcze potwierdzające co tutaj podał na temat bydła p. CB, nie występujące w takiej mnogości w j.zachodnich. 
Współczesny cowboy czytany jest przecież (a wymowa jest tu ważniejsza) jako kawboj. To nic innego jak kaw - boj od kraw - boj. Krawa/krowa, to bliskoznaczne do trawa, czyli rośliny którymi żyje to zwierzę. 

Poruszono i termin Demon wymawiany w greckim jako Dajmon. Przecież to nic innego, jak dający - mąż lub dający - myśl/rozum. Bo mon/man pochodzą od mans/manż &#062; mąż a ten termin, przyszedł od ma - an - ś/s; ma On (człowiek/mężczyzna) - jasność czyli myśl. W łacinie dlatego jest mansa czyli inteligencja, rozum. Stąd, poprzez języki vinczańskie przeszedł ten termin do etruskiego, stamtąd do rzymskiej łaciny ludowej i na inne języki zachodnie. Tworząc pod wpływami cesarstwa, zaborem Rzymu, izolacje od pierwotnej terminologii słowiańskiej. No to mamy taki efekt. 

O koniu już wyjaśnił bardzo dobrze p.CB. 

Lucyfer. Mamy swój Łuck, czy Słuck. Oba terminy od &quot;łuku&quot;. Czy nie Scytowie władali nimi najzwinniej, posiadając nawet  wyjątkowo silne, refleksyjne, krótkie łuki z cisu? To nie Mongołowie je wynaleźli, tylko Scytowie w Tart-Arii. Świetlisty łucznik miotający niebywale szybkie strzały, jakby świetlne, to scytyjski jeździec. Dlatego, to &quot;jutrzenka PÓŁNOCY&quot;. Czy niosący świt. Bo świt idzie zawsze ze wschodu, wtedy z Wielkiej Scytii. Scytowie zajmowali całą północ Europy, od Łaby po Chiny, ale od góry globu - północ - SZCZYT ziemi.  Lucyfer,  to z łac. – niosący światło. I znowu łacina tutaj przyszła z raseńskiego od vinczaskiego - presłowiańskiego wenedyjsko - scytyjskiego. mamy tu, lucis dopełniacz od lux: światło. Ale to jest od luck/łuk. Mamy też rdzeń romański późniejszy, ferre, od sferre (przestrzeń) lub nieść.
Cyt: &quot;We współczesnej oraz późnośredniowiecznej myśli chrześcijańskiej jeden z upadłych aniołów. Jednak w antropozofii (siedziba w Szwajcarii), 
jest on bratem Chrystusa. Był inspiratorem religii orientalnych, jak buddyzm i hinduizm. (wiemy, że i Zoroasteryzm pochodzi od Arjo - Scytów). Reprezentuje on erotykę, literaturę, prostą technikę, idee poprawy ziemskiego świata, jak demokracja czy ekologizm. Jest demonem słabszym od Arymana (Arji-mans). Widzimy tutaj jakby powrót w tej odnowionej religii , powrót do dawnych, symbolicznych korzeni tego pojęcia. Bo rzeczywiście, Arjowie nieśli te wartości, wiedzę o nich. A sam Zaroaster, czy Zoroaster, to przecież nic innego jak miano od Zaro - as - ti ; zaranna gwiazda/rodząca światło wysoko - ta. To człowiek dający poznanie, jak ci, od których pochodził z północy, ten mędrzec. Od takich terminów, skrótowo przejętych do mowy zachodniej, bez zrozumienia znaczenia ich rdzeni, mamy dzisiaj i aster, astro, asterix, abstraction, czyli pochodne do przestrzeni kosmicznej, tej skąd przychodzi światło Łucznika. Wiedza Scytów, pierwszych autochtonów centralnej i wschodniej Europy. A my do nich pokrewne terminy; szczyt, (s)czytanie, cytowanie, szczytowanie (miłość). Czyli najwyższe położenie, uniesienie, itd. Zachód nie ma takich odniesień w swej mowie.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Bardzo ciekawa dyskusja.</p>
<p>Meleh/melek, zapewne pochodzi od mele-ko/małako/mleko, jakiejś kaananejskiej odmiany języka arjo &#8211; scytyjskiego, czyli presłowiańskiego. Tym bardziej, że odkryto ewidentnie takie nałożenie kulturowe na Kaanan, zupełnie nie semickie, przed judejskie. Była też i Kartagina wenedzka/wandali z nad Wisły. Była S-amaria i Scytopolis.<br />
Melek, to więc raczej zwierzę mleczne, dające mleko. Tym bardziej, że jego obrazem jest krowa, często z misą na mleko na łbie. Mleko, to pokarm dzieci, więc prędzej je nim polewano niż palono.<br />
Mleko, to coś MIłEGO, dla dziecka, bo je karmi, pozbawia głodu.  Zapewne stąd ten termin. A od niego dopiero, czyli z języka w Europie bardzo rozprzestrzenionego, jakiegoś staroeuropejskiego, przyjętego i może rozniesionego szerzej przez Scytów, mamy następne terminy juz zachodnie. Jak wiele odsłowiańskich. Np. milk ; mleko. Czy milk może oznaczać miłe w germańskich? Chyba nie&#8230; </p>
<p>Nazwa bydła, z rdzeniem &#8222;gou&#8221; to kolejny skrót angosasko &#8211; germański, przyjęty od presłowian wenedyjsko &#8211; scytyjskich. Dotarł poprzez Scyto &#8211; Arjów do Indii północnych z Wedami, dając tam sanskryt, a nie odwrotnie.<br />
Gowędo czy też gouwędo , jak podaje p. Czesław, to u dawnych Słowian bydło. Pochodzi przypuszczalnie od howędo (głoska g często przechodzi u Słowian w h lub odwrotnie), a od niego chów/chow. Pierwotnie jednak, ho-wedlo czyli żywe &#8211; wędrujące, wiedzione (wypas pod nadzorem ludzkim). Mamy dawne bydlęcia czyli gadzina/hadzina; żywe &#8211; dniem, wypasane za dnia. Od tego chadzać/Hadziacz. Mamy i gawra/hawra, czyli legowisko niedźwiedzia. Czyli how/chów &#8211; ra/mocnego. Mamy i gawęda, czyli wiedzenie żywej rozmowy, barwnego opowiadania. To wszystko wspólne rdzenie słowotwórcze potwierdzające co tutaj podał na temat bydła p. CB, nie występujące w takiej mnogości w j.zachodnich.<br />
Współczesny cowboy czytany jest przecież (a wymowa jest tu ważniejsza) jako kawboj. To nic innego jak kaw &#8211; boj od kraw &#8211; boj. Krawa/krowa, to bliskoznaczne do trawa, czyli rośliny którymi żyje to zwierzę. </p>
<p>Poruszono i termin Demon wymawiany w greckim jako Dajmon. Przecież to nic innego, jak dający &#8211; mąż lub dający &#8211; myśl/rozum. Bo mon/man pochodzą od mans/manż &gt; mąż a ten termin, przyszedł od ma &#8211; an &#8211; ś/s; ma On (człowiek/mężczyzna) &#8211; jasność czyli myśl. W łacinie dlatego jest mansa czyli inteligencja, rozum. Stąd, poprzez języki vinczańskie przeszedł ten termin do etruskiego, stamtąd do rzymskiej łaciny ludowej i na inne języki zachodnie. Tworząc pod wpływami cesarstwa, zaborem Rzymu, izolacje od pierwotnej terminologii słowiańskiej. No to mamy taki efekt. </p>
<p>O koniu już wyjaśnił bardzo dobrze p.CB. </p>
<p>Lucyfer. Mamy swój Łuck, czy Słuck. Oba terminy od &#8222;łuku&#8221;. Czy nie Scytowie władali nimi najzwinniej, posiadając nawet  wyjątkowo silne, refleksyjne, krótkie łuki z cisu? To nie Mongołowie je wynaleźli, tylko Scytowie w Tart-Arii. Świetlisty łucznik miotający niebywale szybkie strzały, jakby świetlne, to scytyjski jeździec. Dlatego, to &#8222;jutrzenka PÓŁNOCY&#8221;. Czy niosący świt. Bo świt idzie zawsze ze wschodu, wtedy z Wielkiej Scytii. Scytowie zajmowali całą północ Europy, od Łaby po Chiny, ale od góry globu &#8211; północ &#8211; SZCZYT ziemi.  Lucyfer,  to z łac. – niosący światło. I znowu łacina tutaj przyszła z raseńskiego od vinczaskiego &#8211; presłowiańskiego wenedyjsko &#8211; scytyjskiego. mamy tu, lucis dopełniacz od lux: światło. Ale to jest od luck/łuk. Mamy też rdzeń romański późniejszy, ferre, od sferre (przestrzeń) lub nieść.<br />
Cyt: &#8222;We współczesnej oraz późnośredniowiecznej myśli chrześcijańskiej jeden z upadłych aniołów. Jednak w antropozofii (siedziba w Szwajcarii),<br />
jest on bratem Chrystusa. Był inspiratorem religii orientalnych, jak buddyzm i hinduizm. (wiemy, że i Zoroasteryzm pochodzi od Arjo &#8211; Scytów). Reprezentuje on erotykę, literaturę, prostą technikę, idee poprawy ziemskiego świata, jak demokracja czy ekologizm. Jest demonem słabszym od Arymana (Arji-mans). Widzimy tutaj jakby powrót w tej odnowionej religii , powrót do dawnych, symbolicznych korzeni tego pojęcia. Bo rzeczywiście, Arjowie nieśli te wartości, wiedzę o nich. A sam Zaroaster, czy Zoroaster, to przecież nic innego jak miano od Zaro &#8211; as &#8211; ti ; zaranna gwiazda/rodząca światło wysoko &#8211; ta. To człowiek dający poznanie, jak ci, od których pochodził z północy, ten mędrzec. Od takich terminów, skrótowo przejętych do mowy zachodniej, bez zrozumienia znaczenia ich rdzeni, mamy dzisiaj i aster, astro, asterix, abstraction, czyli pochodne do przestrzeni kosmicznej, tej skąd przychodzi światło Łucznika. Wiedza Scytów, pierwszych autochtonów centralnej i wschodniej Europy. A my do nich pokrewne terminy; szczyt, (s)czytanie, cytowanie, szczytowanie (miłość). Czyli najwyższe położenie, uniesienie, itd. Zachód nie ma takich odniesień w swej mowie.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Zbigniew		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2014/01/18/moloch-a-sprawa-polska-czyli-jak-z-krowy-zrobiono-w-izraelu-pozeracza-dzieci/#comment-45438</link>

		<dc:creator><![CDATA[Zbigniew]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 31 Mar 2018 15:59:34 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=36295#comment-45438</guid>

					<description><![CDATA[Mnie się wydaje że Moloch oznacza po prostu mleko, czyli pokarm z którego przecież słynie krowa. Dlatego też Moloch jest rogatym bóstwem bo naturalnym pokarmem dzieci jest właśnie mleko.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Mnie się wydaje że Moloch oznacza po prostu mleko, czyli pokarm z którego przecież słynie krowa. Dlatego też Moloch jest rogatym bóstwem bo naturalnym pokarmem dzieci jest właśnie mleko.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Białczyński		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2014/01/18/moloch-a-sprawa-polska-czyli-jak-z-krowy-zrobiono-w-izraelu-pozeracza-dzieci/#comment-27714</link>

		<dc:creator><![CDATA[Białczyński]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 05 Aug 2016 07:18:34 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=36295#comment-27714</guid>

					<description><![CDATA[Udało mi się &quot;uwidzialnić&quot; tylko cześć komentarzy spod tego artykułu. Szkoda wysiłku. Komentarze starsze niż 28 luty 2016 będą włączone w poniedziałek 08 08 2016]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Udało mi się &#8222;uwidzialnić&#8221; tylko cześć komentarzy spod tego artykułu. Szkoda wysiłku. Komentarze starsze niż 28 luty 2016 będą włączone w poniedziałek 08 08 2016</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: bialczynski		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2014/01/18/moloch-a-sprawa-polska-czyli-jak-z-krowy-zrobiono-w-izraelu-pozeracza-dzieci/#comment-13486</link>

		<dc:creator><![CDATA[bialczynski]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 04 Mar 2015 19:40:39 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=36295#comment-13486</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2014/01/18/moloch-a-sprawa-polska-czyli-jak-z-krowy-zrobiono-w-izraelu-pozeracza-dzieci/#comment-13485&quot;&gt;ORLICKI&lt;/a&gt;.

RELIGIE USTANAWIAJĄ INSTYTUCJĘ POŚREDNIKÓW, POŚREDNICTWO WYPACZA W CELU ZNIEWOLENIA KARMICIELI DLA POŚREDNIKÓW-PASOŻYTÓW, KTÓRZY OD CZASU DO CZASU FUNDOWAĆ MUSZĄ, MUSZĄ! MOCNE WRAŻENIA I UZASADNIENIE KONIECZNOŚCI UTRZYMYWANIA POŚREDNIKÓW, CZYLI SAMYCH SIEBIE. TRZEBA SKOŃCZYĆ Z POŚREDNICZENIEM RELIGIJNYM I ZAUFAĆ LUDZIOM - DAĆ IM WOLNOŚĆ.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2014/01/18/moloch-a-sprawa-polska-czyli-jak-z-krowy-zrobiono-w-izraelu-pozeracza-dzieci/#comment-13485">ORLICKI</a>.</p>
<p>RELIGIE USTANAWIAJĄ INSTYTUCJĘ POŚREDNIKÓW, POŚREDNICTWO WYPACZA W CELU ZNIEWOLENIA KARMICIELI DLA POŚREDNIKÓW-PASOŻYTÓW, KTÓRZY OD CZASU DO CZASU FUNDOWAĆ MUSZĄ, MUSZĄ! MOCNE WRAŻENIA I UZASADNIENIE KONIECZNOŚCI UTRZYMYWANIA POŚREDNIKÓW, CZYLI SAMYCH SIEBIE. TRZEBA SKOŃCZYĆ Z POŚREDNICZENIEM RELIGIJNYM I ZAUFAĆ LUDZIOM &#8211; DAĆ IM WOLNOŚĆ.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: ORLICKI		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2014/01/18/moloch-a-sprawa-polska-czyli-jak-z-krowy-zrobiono-w-izraelu-pozeracza-dzieci/#comment-13485</link>

		<dc:creator><![CDATA[ORLICKI]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 04 Mar 2015 12:23:19 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=36295#comment-13485</guid>

					<description><![CDATA[Na ONECIE opublikowano ostatnio wykaz ośmiu kultur które składały ofiary z ludzi. Pozwoliłem sobie je rozszerzyć o kilka innych „kultur” oraz o uwagi czetelników. Bardzo proszę o ustosunkowanie się i uzupełnienia. To moralnie interesujący i ważny temat. Materiał z Onetu traktuje tylko jako wyjściowy. W każdym razie interesujące jest, jak wiele tak zwanych kultur „pogańskich” praktykowało takie zwyczaje a z nich wyrosły przecież kultury współczesne, w tym; judaizm, chrześcijaństwo, islam, faszyzm, nazizm, komunizm, konsumpcjonizm, globalizm.
Rafał ORLICKI


Osiem starożytnych kultur, które praktykowały rytualne ofiary z ludzi

Ofiary z ludzi były częścią praktyk religijnych większości dawnych kultur. Wszyscy słyszeli o krwiożerczości Inków, Majów i Azteków, którzy potrafili wyrywać z piersi ofiar jeszcze bijące serca. Potwierdzają to liczne zachowane do dziś reliefy i malunki. Składnie ofiar nie było jednak obce również Celtom czy Hindusom. Praktykowali je także nasi przodkowie, Słowianie! &quot;Świat na dłoni&quot; poprowadzi Was przez okrutną przeszłość ludzkości.

Ofiary z ludzi składano w ramach najróżniejszych rytuałów na całym świecie. Nasi przodkowie nie przeprowadzali ich jednak ze względu na okrucieństwo czy pragnienie krwi. U ich podstaw leżały przede wszystkim względy religijne i duchowe. Często praktykowano także w celu wyrównywania rachunków między zwaśnionymi plemionami i narodami. Najczęściej jednak celem obrzędów było zyskanie przychylności bogów dla osiągnięcia jakiejś korzyści, na przykład lepszego urodzaju, zakończenia epidemii czy większej ilości zwierzyny łownej w lasach.
1. INDYJCZYCY

Hindusi

W Indiach od wieków praktykowano składanie ludzkich ofiar całopalnych. Na stosach ginęły owdowiałe kobiety. Obrzęd ten nosił nazwę sati i długo był typowym rytuałem pogrzebowym w takiej sytuacji. Według legendy powodem palenia owdowiałych kobiet było zapobieganie truciu mężów, do czego mogły posuwać się niezadowolone żony. Wiedząc, że grozi im spalenie na stosie wraz ze zmarłym mężem, zwykle rezygnowały z tego kroku. Ludzkich ofiar żądali jednak także hinduscy bogowie. Na przykład krwawa bogini Kali, która przedstawiana jest w naszyjniku z czaszek i z od dwu do pięciu paroma rąk trzymających oderżnięte głowy, wyjątkowo lubiła tego typu ofiary.

Człowiek zamiast kury

Jeszcze 500 lat temu sati było powszechną praktyką, a palone były również dzieci pozamałżeńskie. Rodziny często pozbywały się w ten sposób wdów, które po śmierci męża pozostawały na ich utrzymaniu. Było to dla nich zatem praktyczne rozwiązanie. Bogini Kali czasem pozwalała się „przekonać” i zaspokajała się jedynie ofiarą ze zwierzęcia, na przykład kury. Kiedy indziej, zwłaszcza w okresach nieurodzaju i głodu, ofiarowany musiał być człowiek.

Jak składano ofiary?

Rytualne ofiary w postaci palenia wdów przetrwały długie stulecia, nim ostatecznie zakazano ich w XIX wieku. Mimo to, nawet dziś pojawiają się informacje, że gdzieniegdzie w Indiach nadal kultywuje się ten zwyczaj. Wdowa była ubierana w uroczystą szatę i doprowadzana do stosu, na którym leżał jej mąż. Następnie kobieta siadała obok zmarłego i czekała na swój okrutny los. Co ciekawe, w większości kobiety te nie były przywiązywane, co wskazuje, że na śmierć szły dobrowolnie. Tylko gdy instynkt brał górę i kobieta próbowała uciekać, tłum chwytał ją i wrzucał z powrotem w ogień.

2. ŻYDZI

Izraelici i Kananejczycy

Z Fenicji do Palestyny przybyła praktyka czczenia boga Molocha, który żądał od swych wyznawców ofiar z ludzi. Przedstawiany był w formie olbrzymiego posągu, w którego środku płonął wieczny ogień. Bóg Moloch miał szczególne upodobanie do noworodków, które wrzucano żywcem do ognia. Ofiary składane z pierworodnych były w dawnej Palestynie szeroko rozpowszechnioną praktyką. W Jerozolimie składano je także za króla Salomona. Kananejczycy poświęcali życie ludzi jeszcze w VII wieku p.n.e.

Masowe zabijanie w imię boga

Jedną z praktyk składania ludzkich ofiar było wybijanie całych miast i osad. Celem było – jak zwykle – zyskanie przychylności boga, którą tym razem miało zapewnić brutalne wymordowanie wszystkich mieszkańców, w tym dzieci i kobiet, a nawet zwierząt domowych. W poświęcanych w ten sposób osadach „nie pozostawał kamień na kamieniu”, a ziemia była na zawsze przeklęta. Od VI wieku p.n.e. zaczęły zachodzić zmiany, wprowadzono reformę religijną i zaczęto likwidować miejsca składania ludzkich ofiar. Judaizm był jedną z pierwszych religii, która zabroniła tego typu praktyk, a ich wykonawcy byli ścigani przez prawo.

Jak składano ofiary?

Najczęstszym sposobem było palenie żywych ludzi. W ogniu kończyły życie nie tylko dzieci, ale często także dorośli. Według zachowanych zapisów Jahwe żądał czasem ofiar z dziewic. Częstą formą uśmiercenia było ukamienowanie ofiary – wzmiankę o tym znajdziemy nawet w Biblii. Ofiary z ludzi nie były na terenach izraelskich żadną osobliwością także za panowania króla Dawida. W kraju panował głód sprowadzony na lud przez króla Saula, który przelał krew Gibeonitów. Jak zapisano w Piśmie Świętym, aby zażegnać gniew boga Saul musiał ofiarować swoich siedmiu synów. &quot;Gibeonici wbili ich na pal na górze przed Panem, tak iż siedmiu ich zginęło naraz. Pozbawieni zaś zostali życia w pierwszych dniach żniwa na początku żniwa jęczmiennego&quot;.

Uwagi:
A CZY INACZEJ BYŁO W CZASACH JUŻ MOJZESZOWYCH, GDY ŻYDZI WESZLI DO ZIEMI KANANEJSKIEJ I WYCINALI W PIEŃ CALE NARODY Z WOLI JAHWE ?

A z drugiej strony mamy wersety Bibli:


Powtórzonego Prawa 18:10,12 BT

;10 Nie znajdzie się pośród ciebie nikt, kto by przeprowadzał przez ogień swego syna lub córkę,
12 Obrzydliwy jest bowiem dla Pana każdy, kto to czyni. Z powodu tych obrzydliwości wypędza ich Pan, Bóg twój, sprzed twego oblicza;

Czyżby podwójna moralność? Obcych można kiedyś i teraz a swoich można było rzezać na początku Israela a teraz już nie? Kłania się fundament Talmudu.

3. WIKINGOWIE

Chociaż nie dysponujemy wieloma świadectwami na temat ofiar z ludzi składanych przez narody Północy, wiemy na pewno, że miały miejsce i były nie mniej okrutne niż w innych kulturach świata. Cmentarzyska ludzkich ofiar odkryto na przykład na Islandii, a pochowane tam szczątki datuje się na rok 1000 p.n.e. Szkielety noszą ślady przemocy. Wikingowie najczęściej składali ofiary Odynowi, bogu mądrości i wojny. Istnieją ślady, które wskazują, że motywacja składania ofiar była u wikingów nie tylko religijna, ale kryły się za nimi również ciemne i zagadkowe powody…

Ofiary w świętych gajach

Miejscami, gdzie najczęściej praktykowano składanie ofiar z ludzi, były święte gaje, te szczególne świątynie północnych bogów. Zachowały się zapisy o ludzkich ofiarach złożonych w świętym gaju niedaleko Uppsali w Szwecji, gdzie ofiary wieszano na drzewach. Najczęściej ofiarowywano jeńców, pochodzących z licznych wypraw wojennych wikingów, oraz młodych mężczyzn. Na Północy nie składano ofiar z młodych kobiet czy dzieci.

Jak składano ofiary?

Wikingowie stosowali cały szereg okrutnych metod. Oprócz wspomnianego wieszania na drzewach wykorzystywali też kamień ofiarny boga Thora, na którym mężczyźni byli brutalnie zabijani. Okrucieństwo tych straszliwych rytuałów było wielkie, bowiem jeśli po torturach nadal żyła, przystępował do niej szaman i ostrą siekierą wykonywał głębokie cięcie na jej plecach. Następnie przez otwartą ranę wyjmował kolejno poszczególne organy, pozostawiając na sam koniec serce. Śmierć takiej ofiary była powolna i przerażająco bolesna.

Uwagi:
Wycinanie przez Wikingów orła na plecach (odsłanianie i odginanie żeber)nie było ofiarą tylko sposobem zadawania śmierci wrogom, którzy zaleźli im za skórę.
Bardzo bolesna śmierć.


4. CHIŃCZYCY

W starożytnych Chinach ofiary z ludzi były powszechną praktyką, zwłaszcza za dynastii Shang (1600–1046 p.n.e.). Chociaż większość ofiar stanowili jeńcy wojenni i zbrodniarze, składano również małe dzieci i młode dziewczęta. Ofiary miały na celu uspokojenie rzecznych bóstw w postaci smoków, a tym samym zapobieżenie powodziom, które nawiedzają Chiny do dziś. Ludzkie ofiary miały miejsce również w związku ze śmiercią wielkich władców, wraz z którymi grzebano ich żony i konkubiny oraz niewolników.

Zapłać lub daj dziecko!

Ponieważ wybór ofiar spośród dzieci był zwykle przypadkowy, gdy w takim zagrożeniu znalazło się dziecko bogatych Chińczyków, ci, podobnie jak Kartagińczycy, zastępowali własnego potomka dzieckiem odkupionym od kogoś biednego. Wydaje się, że te oszustwa w żaden sposób nie przeszkadzały bóstwom. Później, gdy ofiar z ludzi zakazano, zamiast nich wykorzystywano terakotowe posągi.

Jak składano ofiary?

Badacze przypuszczają, że w Chinach praktykowano trzy rodzaje ludzkich ofiar. Wskazują na to znajdywane szczątki. Do pierwszej kategorii należeli młodzi ludzie, dziewczęta i chłopcy. Ich ciała były poćwiartowane i pogrzebane bez majątku osobistego. Drugą grupę stanowiły dzieci i noworodki, a na podstawie znalezionych szczątków badacze nie wykluczają, że były one grzebane za życia. Trzecim rodzajem ofiar były młode dziewczęta uśmiercane w brutalny sposób. Ich ciała, w odróżnieniu od pozostałych, były grzebane z bogatym wyposażeniem, z klejnotami i darami ślubnym niczym panny młode.


Uwagi:
Współcześnie lub niedawno – zbrodnie Mao, niszczenie i zagarnięcie Tybetu.

5. KELTOWIE

Celtowie

Wierzenia Celtów reprezentują nie tylko uduchowieni, pokojowi druidzi oddający cześć drzewom. Ofiary z ludzi były stałą częścią celtyckich rytuałów religijnych, na co zachowały się liczne dowody, w tym pisemne świadectwa greckich i rzymskich historyków, stare irlandzkie teksty, a także znaleziska archeologiczne. Celtowie przynosili swym bogom ofiarę w postaci ludzi podczas ważnych obrzędów, które odbywały się co 5 lat. O wiele częściej ofiarowano ludzi, by wybłagać od bogów lepszy urodzaj.

Ofiary na święta

Ofiarami byli przede wszystkim jeńcy wojenni i przestępcy. Celtyccy kapłani – druidzi – przygotowywali miejsce ofiarne, które znajdowało się przy poświęconym drzewie. Najważniejszym świętem było nadejście wiosny, znane pod nazwą Beltane (30 kwietnia), kiedy to składano ofiary za szybkie przybycie słońca i urodzaj. Równie ważne było święto Samhain (1 listopada), które traktowano jako punkt zwrotny między śmiercią a ponownymi narodzinami, jako koniec starego i nadejście nowego życia. Podobnych świąt celtyckich było całe mnóstwo, a przy ich okazji zawsze znajdowano powód do składania ofiar z ludzi.

Jak składano ofiary?

Pod święte drzewo przyprowadzano ofiarę, a kapłan zabijał ją długim nożem, który wbijał jej wprost w serce. Innym sposobem było przygotowanie ogromnej figury z trzciny, słomy i drewna, przymocowanej do wielkiej klatki. W środku zamykano bydło i składanych w ofierze ludzi. Następnie cała konstrukcja była podpalana, a ofiary płonęły żywcem. Opis takiej ceremonii przekazał grecki geografa i historyka Strabon: &quot;Oni (Celtowie) wznieśli ogromną figurę ze słomy i drewna, w której umieścili bydło i wszelkie wolno żyjące zwierzęta i ludzi, aby złożyć ich w ofierze całopalnej&quot;.




6. KARTAGIŃCZYCY przed podbiciem przez Wandalow w 439r.

Kartagińczycy

Choć Kartagina była jedną z najbogatszych i najbardziej cywilizowanych kultur starożytnego świata, i tak praktykowano tam okrutne rytuały. Paradoks? Niektóre tamtejsze obrzędy już współczesnym Kartagińczykom mieszkańcom reszty świata wydawały się szczytem barbarzyństwa. Chodzi tu zwłaszcza o masowe zabijanie noworodków. Dzisiejsi badacze uważają, że być może w ten sposób Kartagińczycy kontrolowali swoją szybko rosnącą populację. Inni uważają, że zwyczaj ten istniał przede wszystkim wśród bogatych rodzin, które nie chciały waśni przy podziale majątku między dzieci.

Wszystko dla bogini Tanit

Szacuje się, że od 800 do 146 roku p.n.e. (kiedy to Rzymianie zdobyli Kartaginę i zakazali okrutnych rytuałów), w Kartaginie złożono w ofierze nawet 20 000 noworodków. Badania archeologiczne sugerują jednak, że część dzieci umierała śmiercią naturalną, co przy ówczesnych warunkach higienicznych nie było niczym niezwykłym. Rytualne ofiary z ludzi składano przede wszystkim bogini Tanit, bóstwu płodności i wojny, której kult Kartagińczycy przejęli od plemion Libii. Szczątki ofiar są dziś znajdowane w tofetach, które były nie tylko miejscem składania ofiar, ale także świątyniami.

Jak składano ofiary?

Kartagińczycy stosowali metody nie mniej okrutne niż południowoamerykańscy Indianie. Ich ofiary także nierzadko kończyły życie pod nożem kapłanów, dzieci były też wrzucane żywcem do ognia. W odkrywanych dziś grobach pod płytami nagrobnymi badacze znajdują ukryte urny z prochami i kośćmi dzieci. Podobno niektórzy bogaci Kartagińczycy, którzy kochali swoje dzieci, zamiast własnych potomków przekazywali na ofiarę dzieci swoich niewolników. Tak miał zostać uratowany od śmierci w dzieciństwie sam słynny wódz Hannibal. Największa ofiara z ludzi w Kartaginie została złożona po porażce pod Syrakuzami, kiedy to Kartagińczycy rytualnie złożyli ofiarę z 40 000 jeńców.


Uwagi:

Akurat bogini Tanit nie żądała ofiar z ludzi (jej symbolem był gołąb i to gołębie składano jej w ofierze), autorowi pomyliło się z czczonym też przez Kartagińczyków Molochem.


7. INDIANIE ŚRODKOWO I POŁUDNIOWO AMERYKAŃSCY

Aztekowie

Ludzkie ofiary składano również wśród plemion Azteków. Czcili oni boga Słońca Huitzilopochtli, wierząc, że ludzka krew jest świętą siłą życiową. Krwawe ofiary praktykowali, by dodać Słońcu tej siły, ponieważ bez niej mogłoby zniknąć. Aztekowie daleko wyprzedzili Inków w okrucieństwie, ale też sens ich ofiar był nieco inny. Ich bogowie byli bardzo wymagający, skoro żądali tak surowych praktyk o takich rozmiarach. Rytualne egzekucje przebiegały w azteckich miastach praktycznie każdego dnia.

Tysiące ofiar dla bogów

Okazji do krwawych obrzędów Aztekom nie brakowało. Ofiarami byli zarówno jeńcy wojenni, jak i ochotnicy czy jednostki wybierane przez kapłanów. Na przykład na święto wiosny powszechną praktyką było wybieranie spośród młodzieńców chłopca, którego przebijano ostrymi kolcami używanymi do użyźniania ziemi. Podczas obrzędu Nowego Ognia, który był jednym z najważniejszych świąt kultury azteckiej i odbywał się raz na 52 lata, również zabijano młodych mężczyzn. Liczba ofiar mogła osiągać tysiące, a słynne ołtarze i stopnie piramid dosłownie spływały krwią. Podczas wspomnianego święta boga Huitzilopochtli rytualnie zabijano nawet 20 000 ludzi.

Jak składano ofiary?

Na szczycie świątynnej piramidy rozniecano ogień, do którego dodawano czerwony barwnik i odurzające zioła, przede wszystkim kokę. Gęsty, rudawy dym wprowadzał ofiary, ich katów oraz widzów w trans i odurzenie. Wybrane ofiary były ubierane w uroczyste szaty, a następnie po schodach świątyni wstępowały na kamień ofiarny, na którym się kładły. W tym momencie kapłan chwytał obsydianowy sztylet i rozpruwał ofiarę od gardła aż po brzuch. Następnie wyjmował serce i pokazywał przybyłemu tłumowi, który wydawał z siebie okrzyk radości. Ciało ofiary wnoszono do wnętrza świątyni, gdzie wyjmowano pozostałe organy.



Inkowie

Składanie ludzi w ofierze leżało w zwyczaju wszystkich narodów środkowej i południowej Ameryki w erze prekolumbijskiej. Z okrucieństwa słynęli Inkowie, którzy dla zjednania przychylności bogów nie wahali się składać ofiar z własnych dzieci. Ich kraj nawiedzały klęski żywiołowe, w tym trzęsienia ziemi, wybuchy wulkanów czy powodzie. Inkowie wierzyli, że mogą zapobiec tym katastrofom, składając ofiary z ludzi. Większość ich ofiar stanowili jeńcy, jednak jeśli po złożeniu ofiary z więźniów bogowie nadal byli rozgniewani, Inkowie poświęcali swoje dzieci.

Wybór według urody i pozycji

Dzieci przeznaczone na ofiarę w ramach rytuału capacocha wybierano dużo wcześniej spośród potomków inkaskiej arystokracji. Musiały odznaczać się urodą fizyczną i doskonałym zdrowiem, bo tylko taka ofiara była godna bogów. Dla rodziny, której dziecko zostało wybrane na ofiarę, był to wielki zaszczyt. Od tej chwili dziecko żyło wygodnie i w luksusowych warunkach, co mogło w pewnym stopniu rekompensować mu straszną przyszłość… Zaś po okrutnej śmierci, zgodnie z wierzeniami Inków, dziecko trafiało między bogów.

Jak składano ofiary?

O tym, jak wyglądały takie ofiary, opowiadają nam one same. A dokładniej – zmumifikowane ciała ofiarowanych dzieci, znajdywane wysoko w Andach. Maluchy najpierw ubierano w wełniane, uroczyste szaty, a na głowę zakładano im opaski z piórami. Następnie dzieci wprowadzano w trans i podawano im napój z liści koki, zawierających sporą ilość kokainy. Otumanione już w ten sposób, dostawały jeszcze mocny alkohol z palonej kukurydzy. Ich bezwładne ciała były składane do grobu i pokrywane kwiatami. Wraz z nimi składano rytualne dary, wśród których nie brakowało przedmiotów ze złota. Dzieci były zatem grzebane za życia, tyle że w stanie silnego upojenia.
8. RZYM STAROŻYTNY

Uwagi:

Lista w sumie fajna jako ciekawostka ale na pewno niekompletna. Wiadomo np że również w starożytnym Rzymie praktykowano ofiary z ludzi. Przykładowo po straszliwej klęsce pod Kannami w celu &quot;przebłagania bogów&quot; zakopano żywcem dwie pary reprezentujące &quot;wrogie narodowości&quot; Greka i Greczynkę oraz Galla i Gallijkę&quot;. Nie jestem teraz pewien a nie chce mi się szukać ale wydaje mi się,że podczas wojen markomańskich również złożono w ofierze parę tym razem &quot;germańską&quot;. Tak więc nie było to może zjawisko powszechne przynajmniej w późniejszym okresie ale na pewno też występowało. Generalnie rzymianie byli bardzo religijni i przesądni (szczególnie legioniści) i bali się obrażać nawet cudzych bogów stad &quot;na wszelki wypadek&quot; dołączali ich do swojego panteonu jak i szczególnie na prowincji kultywowali &quot;lokalne&quot; wierzenia.

9. CHRZESCIJANIE rożnych wyznań

Uwagi z wpisów:
polecam zapoznanie się z dokumentami ze średniowiecznej Anglii i Francji, dotyczącymi egzekucji. są też późniejsze - z XVI wieku.  
można się dowiedzieć jak duża była publiczność takich imprez i ile kosztowały miejsca w pierwszych rzędach. wszystko jest udokumentowane. w takiej Anglii to ok 1000 osób rocznie. dla Francji ilości są zbliżone.

a na ilości w przypadku takiej Mezoameryki, czy Inków mamy tylko szacunki konkwistadorów, więc ciężko mówić o danych. załóżmy jednak, że konkwistadorzy nie zawyżali i podawana przez nich ilość ok. 5000 ofiar rocznie jest prawdziwa.
nadal wydaje się, że Indianie to potwory?

no to porównajmy ilość mieszkańców w tamtym okresie. Anglia - ok 7 mln. Ziemie zamieszkane przez Majów i Azteków - ok 70 mln.  

teraz tylko prosta statystyka i okazuje się, że ówcześni a nawet późniejsi Europejczycy byli 2x bardziej &quot;żądni krwi&quot; od Azteków, czy Majów. ale czy ktoś pisze o średniowiecznej Anglii, że to kraj krwawych barbarzyńców.



No a nasza mitologia - katolicka religia, przecież do XVIII wieku składano ofiary palenia żywcem (stosy inkwizycji) posądzanych o czary lub o herezję czy innowierstwo.


10. ISLAM

Uwagi:
ICH ALLACH DO DZISIAJ ŻADA OFIAR Z LUDZI NIEWIERNYCH, STĄD TERRORYZM

11. SŁOWIANIE

Uwagi:

Warto doliczyć jeszcze Słowian (masowe ofiary z ludzi np. w Arkonie na Rugii), Bałtów.

Praktycznie wszystkie kultury to praktykowały.

12. KOMUNIŚCI z czasów Lenin – Stalin i później, na całym świecie

Co najmniej 60 milionów ofiar, mordów, wywózek na sybir na śmierć, planowanego głodu, pacyfikacji, wojen ekspansywnych.

Uwagi:
Wcześniej krwawe panowanie, często sadystyczne, niszczenie całych ludzkich osad i mordy tylko dla przyjemności władcy; Mongołowie, Khazarzy, carowie.

13. NIEMCY z czasów podboju Słowian zachodnich

Kto wie, ilu Słowian celowo wymordowali?

14 NAZISCI NIEMIECCY z czasów Hitlera

Co najmniej 15 milionów ofiar celowych mordów.

15. ARABOWIE
Wzajemne mordy, często ludobójstwo.


16. TURCY

Rzeż na Ormianach.


17. AMERYKANIE
Użycie broni nuklearnej na mieszkańcach cywilnych miast

18. TAK ZWANA CYWILIZACJA EKUMENICZNA (łacińska i bizantyjska)
ROSJA WSPÓLCZESNA, ZACHODNIA EUROPA, AMERYKANIE

Mordowanie lub pozwalanie na mordowanie dla ziemi, politycznych interesów, jak na Ukrainie.


UWAGI:
Dużo w tekstach uproszczeń i skrótów myślowych. Wiele z opisów rzekomych ofiar z ludzi zostało zostawionych przez obcych, nie obeznanych z opisywana kulturą i religia, a obarczonych często głębokimi uprzedzeniami (np. Izraelici o Filistynach, Rzymianie o Kartagińczykach, Hiszpanie o Inkach i Aztekach). Wielokrotnie zawyżano w opisach liczbę ofiar (por. teksty o Aztekach i Kartagińczykach). Często były to formy egzekucji przestępców: to tak jakby ktoś opisując współczesną egzekucję uznał, że skoro jest ksiądz, to jest to ofiara składana przez Chrześcijan ich Bogu (zwłaszcza, że przed śmiercią ofiary wykonuje on jakieś obrzędy religijne). A że egzekucje przestępców były okrutne wystarczy popatrzeć na przykład Azji w &quot;Panu Wołodyjowskim&quot; lub obejrzeć w &quot;Braveheart&quot;. Polecam nowsze badania o ofiarach z dzieci wśród Kartagińczyków - nie ma dowodu, że do ognia szły żywe dzieci, a nie zmarłe wcześniej z powodu chorób. Oczywiście każda religia i obrzęd ulega wypaczeniu, czego przykładem jest ISIS.

Czytałam, że nadal robi się to samo, tylko w formie zakamuflowanej. Gdzie się podziewają tysiące dzieci , które giną tylko w samej Ameryce bez śladu ?Człowiek wcale,się nie zmienił , a tylko zmieniają się gadżety którymi się posługuje. Zawsze był chciwy, pyszny i krwiożerczy. Lubi przemoc i czyjeś cierpienie. Człowiek, to chodząca destrukcja , zagrażająca nawet samemu sobie. Jakie zwierzę wymyśliłoby Oświęcim dla swojego gatunku ?Jakie zwierzę zabija dla przyjemności ? Jakie zwierzę zakłada sobie pętlę na szyję lub pobratymcowi ? Człowiek, jest gorszy niż największy drapieżnik przebiegły, podstępny, mściwy, pazerny i okrutny. Szkoda , że nie można wybierać sobie gatunku.

Za jakieś 5000 lat o nas będą mówić, że nasza cywilizacja przebiła wszystkie poprzednie bo też składaliśmy ofiary z ludzi i w tej najgorszej, najbardziej okrutnej postaci, że matki składały w ofierze swoje nienarodzone dzieci (aborcja). A co ciekawe, część społeczeństwa twierdzi że to jest normalne, czy Aztekowie też tak mówili wyrywając serca swoim ofiarom?

ZAUWAŻCIE, ŻE WSZYSTKIE DAWNIEJSZE A W ISLAMIE WSPÓLCZESNE  ZBRODNIE SĄ EFEKTEM RELIGII – CZYLI IDEOLOGII NARZUCONEJ DANEJ SPOŁECZNOŚCI. Natomiast zbrodnie wojenne, współczesne jak i dawniej, w tej religijnej mentalności znajdują swój fundament!]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Na ONECIE opublikowano ostatnio wykaz ośmiu kultur które składały ofiary z ludzi. Pozwoliłem sobie je rozszerzyć o kilka innych „kultur” oraz o uwagi czetelników. Bardzo proszę o ustosunkowanie się i uzupełnienia. To moralnie interesujący i ważny temat. Materiał z Onetu traktuje tylko jako wyjściowy. W każdym razie interesujące jest, jak wiele tak zwanych kultur „pogańskich” praktykowało takie zwyczaje a z nich wyrosły przecież kultury współczesne, w tym; judaizm, chrześcijaństwo, islam, faszyzm, nazizm, komunizm, konsumpcjonizm, globalizm.<br />
Rafał ORLICKI</p>
<p>Osiem starożytnych kultur, które praktykowały rytualne ofiary z ludzi</p>
<p>Ofiary z ludzi były częścią praktyk religijnych większości dawnych kultur. Wszyscy słyszeli o krwiożerczości Inków, Majów i Azteków, którzy potrafili wyrywać z piersi ofiar jeszcze bijące serca. Potwierdzają to liczne zachowane do dziś reliefy i malunki. Składnie ofiar nie było jednak obce również Celtom czy Hindusom. Praktykowali je także nasi przodkowie, Słowianie! &#8222;Świat na dłoni&#8221; poprowadzi Was przez okrutną przeszłość ludzkości.</p>
<p>Ofiary z ludzi składano w ramach najróżniejszych rytuałów na całym świecie. Nasi przodkowie nie przeprowadzali ich jednak ze względu na okrucieństwo czy pragnienie krwi. U ich podstaw leżały przede wszystkim względy religijne i duchowe. Często praktykowano także w celu wyrównywania rachunków między zwaśnionymi plemionami i narodami. Najczęściej jednak celem obrzędów było zyskanie przychylności bogów dla osiągnięcia jakiejś korzyści, na przykład lepszego urodzaju, zakończenia epidemii czy większej ilości zwierzyny łownej w lasach.<br />
1. INDYJCZYCY</p>
<p>Hindusi</p>
<p>W Indiach od wieków praktykowano składanie ludzkich ofiar całopalnych. Na stosach ginęły owdowiałe kobiety. Obrzęd ten nosił nazwę sati i długo był typowym rytuałem pogrzebowym w takiej sytuacji. Według legendy powodem palenia owdowiałych kobiet było zapobieganie truciu mężów, do czego mogły posuwać się niezadowolone żony. Wiedząc, że grozi im spalenie na stosie wraz ze zmarłym mężem, zwykle rezygnowały z tego kroku. Ludzkich ofiar żądali jednak także hinduscy bogowie. Na przykład krwawa bogini Kali, która przedstawiana jest w naszyjniku z czaszek i z od dwu do pięciu paroma rąk trzymających oderżnięte głowy, wyjątkowo lubiła tego typu ofiary.</p>
<p>Człowiek zamiast kury</p>
<p>Jeszcze 500 lat temu sati było powszechną praktyką, a palone były również dzieci pozamałżeńskie. Rodziny często pozbywały się w ten sposób wdów, które po śmierci męża pozostawały na ich utrzymaniu. Było to dla nich zatem praktyczne rozwiązanie. Bogini Kali czasem pozwalała się „przekonać” i zaspokajała się jedynie ofiarą ze zwierzęcia, na przykład kury. Kiedy indziej, zwłaszcza w okresach nieurodzaju i głodu, ofiarowany musiał być człowiek.</p>
<p>Jak składano ofiary?</p>
<p>Rytualne ofiary w postaci palenia wdów przetrwały długie stulecia, nim ostatecznie zakazano ich w XIX wieku. Mimo to, nawet dziś pojawiają się informacje, że gdzieniegdzie w Indiach nadal kultywuje się ten zwyczaj. Wdowa była ubierana w uroczystą szatę i doprowadzana do stosu, na którym leżał jej mąż. Następnie kobieta siadała obok zmarłego i czekała na swój okrutny los. Co ciekawe, w większości kobiety te nie były przywiązywane, co wskazuje, że na śmierć szły dobrowolnie. Tylko gdy instynkt brał górę i kobieta próbowała uciekać, tłum chwytał ją i wrzucał z powrotem w ogień.</p>
<p>2. ŻYDZI</p>
<p>Izraelici i Kananejczycy</p>
<p>Z Fenicji do Palestyny przybyła praktyka czczenia boga Molocha, który żądał od swych wyznawców ofiar z ludzi. Przedstawiany był w formie olbrzymiego posągu, w którego środku płonął wieczny ogień. Bóg Moloch miał szczególne upodobanie do noworodków, które wrzucano żywcem do ognia. Ofiary składane z pierworodnych były w dawnej Palestynie szeroko rozpowszechnioną praktyką. W Jerozolimie składano je także za króla Salomona. Kananejczycy poświęcali życie ludzi jeszcze w VII wieku p.n.e.</p>
<p>Masowe zabijanie w imię boga</p>
<p>Jedną z praktyk składania ludzkich ofiar było wybijanie całych miast i osad. Celem było – jak zwykle – zyskanie przychylności boga, którą tym razem miało zapewnić brutalne wymordowanie wszystkich mieszkańców, w tym dzieci i kobiet, a nawet zwierząt domowych. W poświęcanych w ten sposób osadach „nie pozostawał kamień na kamieniu”, a ziemia była na zawsze przeklęta. Od VI wieku p.n.e. zaczęły zachodzić zmiany, wprowadzono reformę religijną i zaczęto likwidować miejsca składania ludzkich ofiar. Judaizm był jedną z pierwszych religii, która zabroniła tego typu praktyk, a ich wykonawcy byli ścigani przez prawo.</p>
<p>Jak składano ofiary?</p>
<p>Najczęstszym sposobem było palenie żywych ludzi. W ogniu kończyły życie nie tylko dzieci, ale często także dorośli. Według zachowanych zapisów Jahwe żądał czasem ofiar z dziewic. Częstą formą uśmiercenia było ukamienowanie ofiary – wzmiankę o tym znajdziemy nawet w Biblii. Ofiary z ludzi nie były na terenach izraelskich żadną osobliwością także za panowania króla Dawida. W kraju panował głód sprowadzony na lud przez króla Saula, który przelał krew Gibeonitów. Jak zapisano w Piśmie Świętym, aby zażegnać gniew boga Saul musiał ofiarować swoich siedmiu synów. &#8222;Gibeonici wbili ich na pal na górze przed Panem, tak iż siedmiu ich zginęło naraz. Pozbawieni zaś zostali życia w pierwszych dniach żniwa na początku żniwa jęczmiennego&#8221;.</p>
<p>Uwagi:<br />
A CZY INACZEJ BYŁO W CZASACH JUŻ MOJZESZOWYCH, GDY ŻYDZI WESZLI DO ZIEMI KANANEJSKIEJ I WYCINALI W PIEŃ CALE NARODY Z WOLI JAHWE ?</p>
<p>A z drugiej strony mamy wersety Bibli:</p>
<p>Powtórzonego Prawa 18:10,12 BT</p>
<p>;10 Nie znajdzie się pośród ciebie nikt, kto by przeprowadzał przez ogień swego syna lub córkę,<br />
12 Obrzydliwy jest bowiem dla Pana każdy, kto to czyni. Z powodu tych obrzydliwości wypędza ich Pan, Bóg twój, sprzed twego oblicza;</p>
<p>Czyżby podwójna moralność? Obcych można kiedyś i teraz a swoich można było rzezać na początku Israela a teraz już nie? Kłania się fundament Talmudu.</p>
<p>3. WIKINGOWIE</p>
<p>Chociaż nie dysponujemy wieloma świadectwami na temat ofiar z ludzi składanych przez narody Północy, wiemy na pewno, że miały miejsce i były nie mniej okrutne niż w innych kulturach świata. Cmentarzyska ludzkich ofiar odkryto na przykład na Islandii, a pochowane tam szczątki datuje się na rok 1000 p.n.e. Szkielety noszą ślady przemocy. Wikingowie najczęściej składali ofiary Odynowi, bogu mądrości i wojny. Istnieją ślady, które wskazują, że motywacja składania ofiar była u wikingów nie tylko religijna, ale kryły się za nimi również ciemne i zagadkowe powody…</p>
<p>Ofiary w świętych gajach</p>
<p>Miejscami, gdzie najczęściej praktykowano składanie ofiar z ludzi, były święte gaje, te szczególne świątynie północnych bogów. Zachowały się zapisy o ludzkich ofiarach złożonych w świętym gaju niedaleko Uppsali w Szwecji, gdzie ofiary wieszano na drzewach. Najczęściej ofiarowywano jeńców, pochodzących z licznych wypraw wojennych wikingów, oraz młodych mężczyzn. Na Północy nie składano ofiar z młodych kobiet czy dzieci.</p>
<p>Jak składano ofiary?</p>
<p>Wikingowie stosowali cały szereg okrutnych metod. Oprócz wspomnianego wieszania na drzewach wykorzystywali też kamień ofiarny boga Thora, na którym mężczyźni byli brutalnie zabijani. Okrucieństwo tych straszliwych rytuałów było wielkie, bowiem jeśli po torturach nadal żyła, przystępował do niej szaman i ostrą siekierą wykonywał głębokie cięcie na jej plecach. Następnie przez otwartą ranę wyjmował kolejno poszczególne organy, pozostawiając na sam koniec serce. Śmierć takiej ofiary była powolna i przerażająco bolesna.</p>
<p>Uwagi:<br />
Wycinanie przez Wikingów orła na plecach (odsłanianie i odginanie żeber)nie było ofiarą tylko sposobem zadawania śmierci wrogom, którzy zaleźli im za skórę.<br />
Bardzo bolesna śmierć.</p>
<p>4. CHIŃCZYCY</p>
<p>W starożytnych Chinach ofiary z ludzi były powszechną praktyką, zwłaszcza za dynastii Shang (1600–1046 p.n.e.). Chociaż większość ofiar stanowili jeńcy wojenni i zbrodniarze, składano również małe dzieci i młode dziewczęta. Ofiary miały na celu uspokojenie rzecznych bóstw w postaci smoków, a tym samym zapobieżenie powodziom, które nawiedzają Chiny do dziś. Ludzkie ofiary miały miejsce również w związku ze śmiercią wielkich władców, wraz z którymi grzebano ich żony i konkubiny oraz niewolników.</p>
<p>Zapłać lub daj dziecko!</p>
<p>Ponieważ wybór ofiar spośród dzieci był zwykle przypadkowy, gdy w takim zagrożeniu znalazło się dziecko bogatych Chińczyków, ci, podobnie jak Kartagińczycy, zastępowali własnego potomka dzieckiem odkupionym od kogoś biednego. Wydaje się, że te oszustwa w żaden sposób nie przeszkadzały bóstwom. Później, gdy ofiar z ludzi zakazano, zamiast nich wykorzystywano terakotowe posągi.</p>
<p>Jak składano ofiary?</p>
<p>Badacze przypuszczają, że w Chinach praktykowano trzy rodzaje ludzkich ofiar. Wskazują na to znajdywane szczątki. Do pierwszej kategorii należeli młodzi ludzie, dziewczęta i chłopcy. Ich ciała były poćwiartowane i pogrzebane bez majątku osobistego. Drugą grupę stanowiły dzieci i noworodki, a na podstawie znalezionych szczątków badacze nie wykluczają, że były one grzebane za życia. Trzecim rodzajem ofiar były młode dziewczęta uśmiercane w brutalny sposób. Ich ciała, w odróżnieniu od pozostałych, były grzebane z bogatym wyposażeniem, z klejnotami i darami ślubnym niczym panny młode.</p>
<p>Uwagi:<br />
Współcześnie lub niedawno – zbrodnie Mao, niszczenie i zagarnięcie Tybetu.</p>
<p>5. KELTOWIE</p>
<p>Celtowie</p>
<p>Wierzenia Celtów reprezentują nie tylko uduchowieni, pokojowi druidzi oddający cześć drzewom. Ofiary z ludzi były stałą częścią celtyckich rytuałów religijnych, na co zachowały się liczne dowody, w tym pisemne świadectwa greckich i rzymskich historyków, stare irlandzkie teksty, a także znaleziska archeologiczne. Celtowie przynosili swym bogom ofiarę w postaci ludzi podczas ważnych obrzędów, które odbywały się co 5 lat. O wiele częściej ofiarowano ludzi, by wybłagać od bogów lepszy urodzaj.</p>
<p>Ofiary na święta</p>
<p>Ofiarami byli przede wszystkim jeńcy wojenni i przestępcy. Celtyccy kapłani – druidzi – przygotowywali miejsce ofiarne, które znajdowało się przy poświęconym drzewie. Najważniejszym świętem było nadejście wiosny, znane pod nazwą Beltane (30 kwietnia), kiedy to składano ofiary za szybkie przybycie słońca i urodzaj. Równie ważne było święto Samhain (1 listopada), które traktowano jako punkt zwrotny między śmiercią a ponownymi narodzinami, jako koniec starego i nadejście nowego życia. Podobnych świąt celtyckich było całe mnóstwo, a przy ich okazji zawsze znajdowano powód do składania ofiar z ludzi.</p>
<p>Jak składano ofiary?</p>
<p>Pod święte drzewo przyprowadzano ofiarę, a kapłan zabijał ją długim nożem, który wbijał jej wprost w serce. Innym sposobem było przygotowanie ogromnej figury z trzciny, słomy i drewna, przymocowanej do wielkiej klatki. W środku zamykano bydło i składanych w ofierze ludzi. Następnie cała konstrukcja była podpalana, a ofiary płonęły żywcem. Opis takiej ceremonii przekazał grecki geografa i historyka Strabon: &#8222;Oni (Celtowie) wznieśli ogromną figurę ze słomy i drewna, w której umieścili bydło i wszelkie wolno żyjące zwierzęta i ludzi, aby złożyć ich w ofierze całopalnej&#8221;.</p>
<p>6. KARTAGIŃCZYCY przed podbiciem przez Wandalow w 439r.</p>
<p>Kartagińczycy</p>
<p>Choć Kartagina była jedną z najbogatszych i najbardziej cywilizowanych kultur starożytnego świata, i tak praktykowano tam okrutne rytuały. Paradoks? Niektóre tamtejsze obrzędy już współczesnym Kartagińczykom mieszkańcom reszty świata wydawały się szczytem barbarzyństwa. Chodzi tu zwłaszcza o masowe zabijanie noworodków. Dzisiejsi badacze uważają, że być może w ten sposób Kartagińczycy kontrolowali swoją szybko rosnącą populację. Inni uważają, że zwyczaj ten istniał przede wszystkim wśród bogatych rodzin, które nie chciały waśni przy podziale majątku między dzieci.</p>
<p>Wszystko dla bogini Tanit</p>
<p>Szacuje się, że od 800 do 146 roku p.n.e. (kiedy to Rzymianie zdobyli Kartaginę i zakazali okrutnych rytuałów), w Kartaginie złożono w ofierze nawet 20 000 noworodków. Badania archeologiczne sugerują jednak, że część dzieci umierała śmiercią naturalną, co przy ówczesnych warunkach higienicznych nie było niczym niezwykłym. Rytualne ofiary z ludzi składano przede wszystkim bogini Tanit, bóstwu płodności i wojny, której kult Kartagińczycy przejęli od plemion Libii. Szczątki ofiar są dziś znajdowane w tofetach, które były nie tylko miejscem składania ofiar, ale także świątyniami.</p>
<p>Jak składano ofiary?</p>
<p>Kartagińczycy stosowali metody nie mniej okrutne niż południowoamerykańscy Indianie. Ich ofiary także nierzadko kończyły życie pod nożem kapłanów, dzieci były też wrzucane żywcem do ognia. W odkrywanych dziś grobach pod płytami nagrobnymi badacze znajdują ukryte urny z prochami i kośćmi dzieci. Podobno niektórzy bogaci Kartagińczycy, którzy kochali swoje dzieci, zamiast własnych potomków przekazywali na ofiarę dzieci swoich niewolników. Tak miał zostać uratowany od śmierci w dzieciństwie sam słynny wódz Hannibal. Największa ofiara z ludzi w Kartaginie została złożona po porażce pod Syrakuzami, kiedy to Kartagińczycy rytualnie złożyli ofiarę z 40 000 jeńców.</p>
<p>Uwagi:</p>
<p>Akurat bogini Tanit nie żądała ofiar z ludzi (jej symbolem był gołąb i to gołębie składano jej w ofierze), autorowi pomyliło się z czczonym też przez Kartagińczyków Molochem.</p>
<p>7. INDIANIE ŚRODKOWO I POŁUDNIOWO AMERYKAŃSCY</p>
<p>Aztekowie</p>
<p>Ludzkie ofiary składano również wśród plemion Azteków. Czcili oni boga Słońca Huitzilopochtli, wierząc, że ludzka krew jest świętą siłą życiową. Krwawe ofiary praktykowali, by dodać Słońcu tej siły, ponieważ bez niej mogłoby zniknąć. Aztekowie daleko wyprzedzili Inków w okrucieństwie, ale też sens ich ofiar był nieco inny. Ich bogowie byli bardzo wymagający, skoro żądali tak surowych praktyk o takich rozmiarach. Rytualne egzekucje przebiegały w azteckich miastach praktycznie każdego dnia.</p>
<p>Tysiące ofiar dla bogów</p>
<p>Okazji do krwawych obrzędów Aztekom nie brakowało. Ofiarami byli zarówno jeńcy wojenni, jak i ochotnicy czy jednostki wybierane przez kapłanów. Na przykład na święto wiosny powszechną praktyką było wybieranie spośród młodzieńców chłopca, którego przebijano ostrymi kolcami używanymi do użyźniania ziemi. Podczas obrzędu Nowego Ognia, który był jednym z najważniejszych świąt kultury azteckiej i odbywał się raz na 52 lata, również zabijano młodych mężczyzn. Liczba ofiar mogła osiągać tysiące, a słynne ołtarze i stopnie piramid dosłownie spływały krwią. Podczas wspomnianego święta boga Huitzilopochtli rytualnie zabijano nawet 20 000 ludzi.</p>
<p>Jak składano ofiary?</p>
<p>Na szczycie świątynnej piramidy rozniecano ogień, do którego dodawano czerwony barwnik i odurzające zioła, przede wszystkim kokę. Gęsty, rudawy dym wprowadzał ofiary, ich katów oraz widzów w trans i odurzenie. Wybrane ofiary były ubierane w uroczyste szaty, a następnie po schodach świątyni wstępowały na kamień ofiarny, na którym się kładły. W tym momencie kapłan chwytał obsydianowy sztylet i rozpruwał ofiarę od gardła aż po brzuch. Następnie wyjmował serce i pokazywał przybyłemu tłumowi, który wydawał z siebie okrzyk radości. Ciało ofiary wnoszono do wnętrza świątyni, gdzie wyjmowano pozostałe organy.</p>
<p>Inkowie</p>
<p>Składanie ludzi w ofierze leżało w zwyczaju wszystkich narodów środkowej i południowej Ameryki w erze prekolumbijskiej. Z okrucieństwa słynęli Inkowie, którzy dla zjednania przychylności bogów nie wahali się składać ofiar z własnych dzieci. Ich kraj nawiedzały klęski żywiołowe, w tym trzęsienia ziemi, wybuchy wulkanów czy powodzie. Inkowie wierzyli, że mogą zapobiec tym katastrofom, składając ofiary z ludzi. Większość ich ofiar stanowili jeńcy, jednak jeśli po złożeniu ofiary z więźniów bogowie nadal byli rozgniewani, Inkowie poświęcali swoje dzieci.</p>
<p>Wybór według urody i pozycji</p>
<p>Dzieci przeznaczone na ofiarę w ramach rytuału capacocha wybierano dużo wcześniej spośród potomków inkaskiej arystokracji. Musiały odznaczać się urodą fizyczną i doskonałym zdrowiem, bo tylko taka ofiara była godna bogów. Dla rodziny, której dziecko zostało wybrane na ofiarę, był to wielki zaszczyt. Od tej chwili dziecko żyło wygodnie i w luksusowych warunkach, co mogło w pewnym stopniu rekompensować mu straszną przyszłość… Zaś po okrutnej śmierci, zgodnie z wierzeniami Inków, dziecko trafiało między bogów.</p>
<p>Jak składano ofiary?</p>
<p>O tym, jak wyglądały takie ofiary, opowiadają nam one same. A dokładniej – zmumifikowane ciała ofiarowanych dzieci, znajdywane wysoko w Andach. Maluchy najpierw ubierano w wełniane, uroczyste szaty, a na głowę zakładano im opaski z piórami. Następnie dzieci wprowadzano w trans i podawano im napój z liści koki, zawierających sporą ilość kokainy. Otumanione już w ten sposób, dostawały jeszcze mocny alkohol z palonej kukurydzy. Ich bezwładne ciała były składane do grobu i pokrywane kwiatami. Wraz z nimi składano rytualne dary, wśród których nie brakowało przedmiotów ze złota. Dzieci były zatem grzebane za życia, tyle że w stanie silnego upojenia.<br />
8. RZYM STAROŻYTNY</p>
<p>Uwagi:</p>
<p>Lista w sumie fajna jako ciekawostka ale na pewno niekompletna. Wiadomo np że również w starożytnym Rzymie praktykowano ofiary z ludzi. Przykładowo po straszliwej klęsce pod Kannami w celu &#8222;przebłagania bogów&#8221; zakopano żywcem dwie pary reprezentujące &#8222;wrogie narodowości&#8221; Greka i Greczynkę oraz Galla i Gallijkę&#8221;. Nie jestem teraz pewien a nie chce mi się szukać ale wydaje mi się,że podczas wojen markomańskich również złożono w ofierze parę tym razem &#8222;germańską&#8221;. Tak więc nie było to może zjawisko powszechne przynajmniej w późniejszym okresie ale na pewno też występowało. Generalnie rzymianie byli bardzo religijni i przesądni (szczególnie legioniści) i bali się obrażać nawet cudzych bogów stad &#8222;na wszelki wypadek&#8221; dołączali ich do swojego panteonu jak i szczególnie na prowincji kultywowali &#8222;lokalne&#8221; wierzenia.</p>
<p>9. CHRZESCIJANIE rożnych wyznań</p>
<p>Uwagi z wpisów:<br />
polecam zapoznanie się z dokumentami ze średniowiecznej Anglii i Francji, dotyczącymi egzekucji. są też późniejsze &#8211; z XVI wieku.  <br />
można się dowiedzieć jak duża była publiczność takich imprez i ile kosztowały miejsca w pierwszych rzędach. wszystko jest udokumentowane. w takiej Anglii to ok 1000 osób rocznie. dla Francji ilości są zbliżone.</p>
<p>a na ilości w przypadku takiej Mezoameryki, czy Inków mamy tylko szacunki konkwistadorów, więc ciężko mówić o danych. załóżmy jednak, że konkwistadorzy nie zawyżali i podawana przez nich ilość ok. 5000 ofiar rocznie jest prawdziwa.<br />
nadal wydaje się, że Indianie to potwory?</p>
<p>no to porównajmy ilość mieszkańców w tamtym okresie. Anglia &#8211; ok 7 mln. Ziemie zamieszkane przez Majów i Azteków &#8211; ok 70 mln.  </p>
<p>teraz tylko prosta statystyka i okazuje się, że ówcześni a nawet późniejsi Europejczycy byli 2x bardziej &#8222;żądni krwi&#8221; od Azteków, czy Majów. ale czy ktoś pisze o średniowiecznej Anglii, że to kraj krwawych barbarzyńców.</p>
<p>No a nasza mitologia &#8211; katolicka religia, przecież do XVIII wieku składano ofiary palenia żywcem (stosy inkwizycji) posądzanych o czary lub o herezję czy innowierstwo.</p>
<p>10. ISLAM</p>
<p>Uwagi:<br />
ICH ALLACH DO DZISIAJ ŻADA OFIAR Z LUDZI NIEWIERNYCH, STĄD TERRORYZM</p>
<p>11. SŁOWIANIE</p>
<p>Uwagi:</p>
<p>Warto doliczyć jeszcze Słowian (masowe ofiary z ludzi np. w Arkonie na Rugii), Bałtów.</p>
<p>Praktycznie wszystkie kultury to praktykowały.</p>
<p>12. KOMUNIŚCI z czasów Lenin – Stalin i później, na całym świecie</p>
<p>Co najmniej 60 milionów ofiar, mordów, wywózek na sybir na śmierć, planowanego głodu, pacyfikacji, wojen ekspansywnych.</p>
<p>Uwagi:<br />
Wcześniej krwawe panowanie, często sadystyczne, niszczenie całych ludzkich osad i mordy tylko dla przyjemności władcy; Mongołowie, Khazarzy, carowie.</p>
<p>13. NIEMCY z czasów podboju Słowian zachodnich</p>
<p>Kto wie, ilu Słowian celowo wymordowali?</p>
<p>14 NAZISCI NIEMIECCY z czasów Hitlera</p>
<p>Co najmniej 15 milionów ofiar celowych mordów.</p>
<p>15. ARABOWIE<br />
Wzajemne mordy, często ludobójstwo.</p>
<p>16. TURCY</p>
<p>Rzeż na Ormianach.</p>
<p>17. AMERYKANIE<br />
Użycie broni nuklearnej na mieszkańcach cywilnych miast</p>
<p>18. TAK ZWANA CYWILIZACJA EKUMENICZNA (łacińska i bizantyjska)<br />
ROSJA WSPÓLCZESNA, ZACHODNIA EUROPA, AMERYKANIE</p>
<p>Mordowanie lub pozwalanie na mordowanie dla ziemi, politycznych interesów, jak na Ukrainie.</p>
<p>UWAGI:<br />
Dużo w tekstach uproszczeń i skrótów myślowych. Wiele z opisów rzekomych ofiar z ludzi zostało zostawionych przez obcych, nie obeznanych z opisywana kulturą i religia, a obarczonych często głębokimi uprzedzeniami (np. Izraelici o Filistynach, Rzymianie o Kartagińczykach, Hiszpanie o Inkach i Aztekach). Wielokrotnie zawyżano w opisach liczbę ofiar (por. teksty o Aztekach i Kartagińczykach). Często były to formy egzekucji przestępców: to tak jakby ktoś opisując współczesną egzekucję uznał, że skoro jest ksiądz, to jest to ofiara składana przez Chrześcijan ich Bogu (zwłaszcza, że przed śmiercią ofiary wykonuje on jakieś obrzędy religijne). A że egzekucje przestępców były okrutne wystarczy popatrzeć na przykład Azji w &#8222;Panu Wołodyjowskim&#8221; lub obejrzeć w &#8222;Braveheart&#8221;. Polecam nowsze badania o ofiarach z dzieci wśród Kartagińczyków &#8211; nie ma dowodu, że do ognia szły żywe dzieci, a nie zmarłe wcześniej z powodu chorób. Oczywiście każda religia i obrzęd ulega wypaczeniu, czego przykładem jest ISIS.</p>
<p>Czytałam, że nadal robi się to samo, tylko w formie zakamuflowanej. Gdzie się podziewają tysiące dzieci , które giną tylko w samej Ameryce bez śladu ?Człowiek wcale,się nie zmienił , a tylko zmieniają się gadżety którymi się posługuje. Zawsze był chciwy, pyszny i krwiożerczy. Lubi przemoc i czyjeś cierpienie. Człowiek, to chodząca destrukcja , zagrażająca nawet samemu sobie. Jakie zwierzę wymyśliłoby Oświęcim dla swojego gatunku ?Jakie zwierzę zabija dla przyjemności ? Jakie zwierzę zakłada sobie pętlę na szyję lub pobratymcowi ? Człowiek, jest gorszy niż największy drapieżnik przebiegły, podstępny, mściwy, pazerny i okrutny. Szkoda , że nie można wybierać sobie gatunku.</p>
<p>Za jakieś 5000 lat o nas będą mówić, że nasza cywilizacja przebiła wszystkie poprzednie bo też składaliśmy ofiary z ludzi i w tej najgorszej, najbardziej okrutnej postaci, że matki składały w ofierze swoje nienarodzone dzieci (aborcja). A co ciekawe, część społeczeństwa twierdzi że to jest normalne, czy Aztekowie też tak mówili wyrywając serca swoim ofiarom?</p>
<p>ZAUWAŻCIE, ŻE WSZYSTKIE DAWNIEJSZE A W ISLAMIE WSPÓLCZESNE  ZBRODNIE SĄ EFEKTEM RELIGII – CZYLI IDEOLOGII NARZUCONEJ DANEJ SPOŁECZNOŚCI. Natomiast zbrodnie wojenne, współczesne jak i dawniej, w tej religijnej mentalności znajdują swój fundament!</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Dzieciobójstwo – smutne refleksje z okazji Świąt Bożego Narodzenia &#124; Piotr Bein&#039;s blog = blog Piotra Beina		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2014/01/18/moloch-a-sprawa-polska-czyli-jak-z-krowy-zrobiono-w-izraelu-pozeracza-dzieci/#comment-13484</link>

		<dc:creator><![CDATA[Dzieciobójstwo – smutne refleksje z okazji Świąt Bożego Narodzenia &#124; Piotr Bein&#039;s blog = blog Piotra Beina]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 23 Dec 2014 05:22:59 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=36295#comment-13484</guid>

					<description><![CDATA[[&#8230;] https://bialczynski.wordpress.com/2014/01/18/moloch-a-sprawa-polska-czyli-jak-z-krowy-zrobiono-w-izr&#8230; [&#8230;]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>[&#8230;] <a href="https://bialczynski.wordpress.com/2014/01/18/moloch-a-sprawa-polska-czyli-jak-z-krowy-zrobiono-w-izr&#038;#8230" rel="nofollow ugc">https://bialczynski.wordpress.com/2014/01/18/moloch-a-sprawa-polska-czyli-jak-z-krowy-zrobiono-w-izr&#038;#8230</a>; [&#8230;]</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Zprowokowany		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2014/01/18/moloch-a-sprawa-polska-czyli-jak-z-krowy-zrobiono-w-izraelu-pozeracza-dzieci/#comment-13483</link>

		<dc:creator><![CDATA[Zprowokowany]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 24 Jan 2014 21:25:34 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=36295#comment-13483</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2014/01/18/moloch-a-sprawa-polska-czyli-jak-z-krowy-zrobiono-w-izraelu-pozeracza-dzieci/#comment-13389&quot;&gt;Mezamir&lt;/a&gt;.

Wygląda, że znów ci się coś pomyliło...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2014/01/18/moloch-a-sprawa-polska-czyli-jak-z-krowy-zrobiono-w-izraelu-pozeracza-dzieci/#comment-13389">Mezamir</a>.</p>
<p>Wygląda, że znów ci się coś pomyliło&#8230;</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Raja		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2014/01/18/moloch-a-sprawa-polska-czyli-jak-z-krowy-zrobiono-w-izraelu-pozeracza-dzieci/#comment-13482</link>

		<dc:creator><![CDATA[Raja]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 22 Jan 2014 15:27:50 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=36295#comment-13482</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2014/01/18/moloch-a-sprawa-polska-czyli-jak-z-krowy-zrobiono-w-izraelu-pozeracza-dzieci/#comment-13389&quot;&gt;Mezamir&lt;/a&gt;.

Nie spodziewaj się już ode mnie jakiejkolwiek reakcji na twoje słowa. Twoje baty są jak brzęczenie malutkiej  muchy.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2014/01/18/moloch-a-sprawa-polska-czyli-jak-z-krowy-zrobiono-w-izraelu-pozeracza-dzieci/#comment-13389">Mezamir</a>.</p>
<p>Nie spodziewaj się już ode mnie jakiejkolwiek reakcji na twoje słowa. Twoje baty są jak brzęczenie malutkiej  muchy.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Zprowokowany		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2014/01/18/moloch-a-sprawa-polska-czyli-jak-z-krowy-zrobiono-w-izraelu-pozeracza-dzieci/#comment-13481</link>

		<dc:creator><![CDATA[Zprowokowany]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 21 Jan 2014 22:27:39 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=36295#comment-13481</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2014/01/18/moloch-a-sprawa-polska-czyli-jak-z-krowy-zrobiono-w-izraelu-pozeracza-dzieci/#comment-13388&quot;&gt;Zprowokowany&lt;/a&gt;.

Żeby rozmawiać, trzeba chociaż chcieć mieć coś sensownego do powiedzenia.
Trolowanie, wykręty i ściemnianie nie wystarczą i mam nadzieję, że się chociaż tego tutaj nauczyłaś :-)
Pamiętaj, że ja od szczepionek o tobie pamiętam i nie zapominam, więc następnym razem bądź ostrożna i myśl, co piszesz, albo znów dostaniesz zasłużone baty, bo ręka mi nie drygnie, jak znów zaczniesz wypisywać jakieś bzdury...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2014/01/18/moloch-a-sprawa-polska-czyli-jak-z-krowy-zrobiono-w-izraelu-pozeracza-dzieci/#comment-13388">Zprowokowany</a>.</p>
<p>Żeby rozmawiać, trzeba chociaż chcieć mieć coś sensownego do powiedzenia.<br />
Trolowanie, wykręty i ściemnianie nie wystarczą i mam nadzieję, że się chociaż tego tutaj nauczyłaś 🙂<br />
Pamiętaj, że ja od szczepionek o tobie pamiętam i nie zapominam, więc następnym razem bądź ostrożna i myśl, co piszesz, albo znów dostaniesz zasłużone baty, bo ręka mi nie drygnie, jak znów zaczniesz wypisywać jakieś bzdury&#8230;</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Raja		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2014/01/18/moloch-a-sprawa-polska-czyli-jak-z-krowy-zrobiono-w-izraelu-pozeracza-dzieci/#comment-13480</link>

		<dc:creator><![CDATA[Raja]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 21 Jan 2014 16:50:56 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=36295#comment-13480</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2014/01/18/moloch-a-sprawa-polska-czyli-jak-z-krowy-zrobiono-w-izraelu-pozeracza-dzieci/#comment-13388&quot;&gt;Zprowokowany&lt;/a&gt;.

Nie ma  tobą sensu rozmawiać.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2014/01/18/moloch-a-sprawa-polska-czyli-jak-z-krowy-zrobiono-w-izraelu-pozeracza-dzieci/#comment-13388">Zprowokowany</a>.</p>
<p>Nie ma  tobą sensu rozmawiać.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
