<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: O byku, który płakał idąc na rzeź.	</title>
	<atom:link href="https://bialczynski.pl/2013/10/17/o-byku-ktory-plakal-idac-na-rzez/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://bialczynski.pl/2013/10/17/o-byku-ktory-plakal-idac-na-rzez/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=o-byku-ktory-plakal-idac-na-rzez</link>
	<description>oficjalna strona Czesława Białczyńskiego</description>
	<lastBuildDate>Sat, 01 Jun 2019 21:00:51 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.7.4</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: Aga		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2013/10/17/o-byku-ktory-plakal-idac-na-rzez/#comment-54348</link>

		<dc:creator><![CDATA[Aga]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 01 Jun 2019 21:00:51 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=36577#comment-54348</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2013/10/17/o-byku-ktory-plakal-idac-na-rzez/#comment-10659&quot;&gt;bialczynski&lt;/a&gt;.

Wow.....sama prawda👍👍]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2013/10/17/o-byku-ktory-plakal-idac-na-rzez/#comment-10659">bialczynski</a>.</p>
<p>Wow&#8230;..sama prawda👍👍</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Anastazja		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2013/10/17/o-byku-ktory-plakal-idac-na-rzez/#comment-49875</link>

		<dc:creator><![CDATA[Anastazja]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 16 Oct 2018 03:03:26 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=36577#comment-49875</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2013/10/17/o-byku-ktory-plakal-idac-na-rzez/#comment-10658&quot;&gt;Raja&lt;/a&gt;.

Mialam owce 100 matek polski merinos.kiedy byl selekcja i rzeznik stawal w drzwiach owczarni wszyskie skupiay sie w jednym rogu ,prawym w ciszy ktorej nigdy nie bylo przedtem,zbijaly sie jak mogly,aby ..tak bylo kazdego razu raz na rok! smierc stala w drzwiach! Skonczylam SGGW wydzial nie zwiazany z hodowla zycie postawilo nas przed takim wyborem.DOSWIADCZENIE NIE DO ZAPOMNIENIA.STALAM SIE W CZASIE HODOWLI OCHOTNIKIEM WETERYNARZEM PRZYJMUJAC PORODY OWIEC,LECZAC JE...MIALAM JEDNA Z IMIENIEM ULUBIENIEC CHODZILA ZE MNA JAK PIES I WSZYSTKIE INNE OWCE KROCZYLY ZA NIA,WOLALAM JE DO DOMU ,PRZYCHODZILY,MADRE STWORZENIA Z BARDZO ROZWINIETA KROTKOWZROCZNOSCIA ,DOSKONALE ROZWINIETYM SLUCHEM I WECHEM,TEN WECH WSKKAZUJE NIEBEZPIECZENSTWO!!!!szanujmy kazde zycie my sa nim]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2013/10/17/o-byku-ktory-plakal-idac-na-rzez/#comment-10658">Raja</a>.</p>
<p>Mialam owce 100 matek polski merinos.kiedy byl selekcja i rzeznik stawal w drzwiach owczarni wszyskie skupiay sie w jednym rogu ,prawym w ciszy ktorej nigdy nie bylo przedtem,zbijaly sie jak mogly,aby ..tak bylo kazdego razu raz na rok! smierc stala w drzwiach! Skonczylam SGGW wydzial nie zwiazany z hodowla zycie postawilo nas przed takim wyborem.DOSWIADCZENIE NIE DO ZAPOMNIENIA.STALAM SIE W CZASIE HODOWLI OCHOTNIKIEM WETERYNARZEM PRZYJMUJAC PORODY OWIEC,LECZAC JE&#8230;MIALAM JEDNA Z IMIENIEM ULUBIENIEC CHODZILA ZE MNA JAK PIES I WSZYSTKIE INNE OWCE KROCZYLY ZA NIA,WOLALAM JE DO DOMU ,PRZYCHODZILY,MADRE STWORZENIA Z BARDZO ROZWINIETA KROTKOWZROCZNOSCIA ,DOSKONALE ROZWINIETYM SLUCHEM I WECHEM,TEN WECH WSKKAZUJE NIEBEZPIECZENSTWO!!!!szanujmy kazde zycie my sa nim</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Mezamir		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2013/10/17/o-byku-ktory-plakal-idac-na-rzez/#comment-10711</link>

		<dc:creator><![CDATA[Mezamir]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 29 Oct 2013 10:52:55 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=36577#comment-10711</guid>

					<description><![CDATA[Jeden z najbardziej znanych niemieckich buddystów, zmarły w 1985 roku Lama Anagarika Govinda, opisał medytację jako możliwość, &quot;poszerzenia granic świadomości poza tylko-indywidualne i ograniczone przez czas ramy&quot;.

Naukowcy tak mogliby przetłumaczyć tę wypowiedź na swój język: świadomość uwolniona od wszystkich nabytych i utrwalonych nawykami sposobów postrzegania może urzeczywistnić stan przypominający chwilę przed Wielkim Wybuchem, stan w którym obecny jest cały potencjał każdego dalszego rozwoju.

A mianowicie? I jak można tego dowieść?? Jeżeli chodzi o ocenę subiektywnych stanów świadomości buddyzm i nauka posiadają odmienne kryteria. Wynik eksperymentu z udziałem fotonów nie zależy od tego, kto go przeprowadza. Powinno więc być tak samo w przypadku badania czyjegoś stanu świadomości.


Debata została rozpoczęta. Buddyści postrzegają swoją wiedzę jako niezależną, posiadającą 2500 letnią tradycję i od tylu lat nie obaloną, naukę o świadomości. Pracowała jedynie na innym polu używając innych metod niż akademicka nauka zachodniego świata. Dlatego buddyści są też bardziej pewni siebie w dyskusjach niż chrześcijańscy teologowie, których argumentacja opiera się na świętych pismach.

Zasada sceptyczności odpowiada naukowej metodyce, tym bardziej, że pojawia się tu kolejna zgodność: brak wiary w to, co wydawałoby się być oczywiste. Buddyzm uczy, że pozory mylą, rzeczywistość w ostatecznym rozrachunku nie istnieje. Podobną ideę wysnuł już Platon w swym porównaniu rzeczywistości do jaskini, natomiast dla fizyków od XX wieku stwierdzenie to należy do podstaw ich nauki.

W niedawnej rozmowie z neurologami Dalaj Lama powiedział, że &quot;buddyści nie mogą zgodzić się z teorią, że świadomość pochodzi od materii. Może ona mieć na świadomość wpływ, nie jest jednak jej źródłem.&quot;. Umysł istnieje &quot;niezależnie od fizycznych cząstek&quot;, nie jest &quot;więźniem materii&quot;.

 buddyzm.edu.pl/cybersangha/page.php?id=291

Kto wyjaśni nam świat?
buddyzm.edu.pl/cybersangha/page.php?id=290

Wgląd poprzez eksperyment
buddyzm.edu.pl/cybersangha/page.php?id=292]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jeden z najbardziej znanych niemieckich buddystów, zmarły w 1985 roku Lama Anagarika Govinda, opisał medytację jako możliwość, &#8222;poszerzenia granic świadomości poza tylko-indywidualne i ograniczone przez czas ramy&#8221;.</p>
<p>Naukowcy tak mogliby przetłumaczyć tę wypowiedź na swój język: świadomość uwolniona od wszystkich nabytych i utrwalonych nawykami sposobów postrzegania może urzeczywistnić stan przypominający chwilę przed Wielkim Wybuchem, stan w którym obecny jest cały potencjał każdego dalszego rozwoju.</p>
<p>A mianowicie? I jak można tego dowieść?? Jeżeli chodzi o ocenę subiektywnych stanów świadomości buddyzm i nauka posiadają odmienne kryteria. Wynik eksperymentu z udziałem fotonów nie zależy od tego, kto go przeprowadza. Powinno więc być tak samo w przypadku badania czyjegoś stanu świadomości.</p>
<p>Debata została rozpoczęta. Buddyści postrzegają swoją wiedzę jako niezależną, posiadającą 2500 letnią tradycję i od tylu lat nie obaloną, naukę o świadomości. Pracowała jedynie na innym polu używając innych metod niż akademicka nauka zachodniego świata. Dlatego buddyści są też bardziej pewni siebie w dyskusjach niż chrześcijańscy teologowie, których argumentacja opiera się na świętych pismach.</p>
<p>Zasada sceptyczności odpowiada naukowej metodyce, tym bardziej, że pojawia się tu kolejna zgodność: brak wiary w to, co wydawałoby się być oczywiste. Buddyzm uczy, że pozory mylą, rzeczywistość w ostatecznym rozrachunku nie istnieje. Podobną ideę wysnuł już Platon w swym porównaniu rzeczywistości do jaskini, natomiast dla fizyków od XX wieku stwierdzenie to należy do podstaw ich nauki.</p>
<p>W niedawnej rozmowie z neurologami Dalaj Lama powiedział, że &#8222;buddyści nie mogą zgodzić się z teorią, że świadomość pochodzi od materii. Może ona mieć na świadomość wpływ, nie jest jednak jej źródłem.&#8221;. Umysł istnieje &#8222;niezależnie od fizycznych cząstek&#8221;, nie jest &#8222;więźniem materii&#8221;.</p>
<p> buddyzm.edu.pl/cybersangha/page.php?id=291</p>
<p>Kto wyjaśni nam świat?<br />
buddyzm.edu.pl/cybersangha/page.php?id=290</p>
<p>Wgląd poprzez eksperyment<br />
buddyzm.edu.pl/cybersangha/page.php?id=292</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Zprowokowany		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2013/10/17/o-byku-ktory-plakal-idac-na-rzez/#comment-10710</link>

		<dc:creator><![CDATA[Zprowokowany]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 25 Oct 2013 13:21:22 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=36577#comment-10710</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2013/10/17/o-byku-ktory-plakal-idac-na-rzez/#comment-10702&quot;&gt;Zprowokowany&lt;/a&gt;.

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Eksperci-o-uboju-rytualnym-wolnosc-religijna-nie-jest-nieograniczona,wid,16112859,wiadomosc.html

Eksperci o uboju rytualnym: wolność religijna nie jest nieograniczona

Wolność religijna, jak każda inna wolność konstytucyjna, nie jest nieograniczona i musi być miarkowana - podkreślali eksperci podczas konferencji zwołanej w sejmie przez Twój Ruch. Nie zgadzają się oni z opiniami, że ubój rytualny jest w Polsce dopuszczalny.

Ustawa o ochronie zwierząt z 1997 r. zakłada, że zwierzę przeznaczone do uboju musi być wcześniej ogłuszone. Taka praktyka jest niezgodna z wymogami religii żydowskiej i muzułmańskiej. W 2004 r. ówczesny minister rolnictwa Wojciech Olejniczak (SLD) wydał rozporządzenie, które pozwalało na ubój rytualny, czyli bez ogłuszenia. W listopadzie ub. roku Trybunał Konstytucyjny jednak je zakwestionował i od stycznia tego roku ubój taki jest zakazany, mimo że unijne przepisy dopuszczają go dla celów religijnych. Jednak polskie przepisy prawne w tej kwestii nadal budzą kontrowersje; sprawą ma zająć się TK.

Według konstytucjonalisty prof. Wojciecha Sadurskiego z Uniwersytetu w Sydney i Centrum Europejskiego Uniwersytetu Warszawskiego, z punktu widzenia prawa ustawowego sytuacja w Polsce jest całkowicie jasna. Nie są dopuszczane żadne wyjątki zażynania zwierząt bez wcześniejszego ogłuszania - mówił ekspert podczas piątkowej konferencji zwołanej przez TR.

Prof. Sadurski podkreślał, że zgodnie z prawem UE państwo może wprowadzić wyjątek od tej reguły dla celów rytualnych, ale nie musi tego robić. &quot;Wolność religijna, jak każda inna wolność konstytucyjna, nie jest nieograniczona, musi być miarkowana w oparciu o inne prawa i wolności&quot; - powiedział ekspert. Zaznaczył także, iż wolność religijna nie może oznaczać odstępstw od wartości moralnych przyjętych przez społeczeństwo.

&quot;W innym przypadku moglibyśmy zapytać: a co z tymi religiami, które wymagają składania ofiar z ludzi&quot; - mówił prof. Sadurski. Dodał, że w polskiej moralności zwierzęta to istoty współpodmiotowe, odczuwające ból.

Zdaniem dr. Tomasza Pietrzykowskiego z Katedry Teorii i Filozofii Prawa Uniwersytetu Śląskiego, jest rzeczą niepokojącą, że niektóre organy i służby państwowe &quot;nazbyt opieszale&quot; egzekwują stosowanie przepisów ws. zakazu uboju rytualnego.

&quot;Zakaz nie jest kierowany niechęcią do mniejszości religijnych czy etnicznych, chodzi o przeciwstawienie się okrucieństwu wobec zwierząt. (...) Granicą wolności religijnej jest zadawanie okrutnych cierpień innym istotom&quot; - powiedział dr Pietrzykowski.

Konstytucjonalista prof. Marek Chmaj w opinii prawnej zaprezentowanej na początku września podkreśla, że Polska nie spełniła wymogów koniecznych do utrzymania krajowych przepisów zakazujących uboju rytualnego, gdyż dokonała bezskutecznej notyfikacji w Komisji Europejskiej. Według prof. Chmaja wprowadzenie zakazu uboju rytualnego wymagało uchwalenia odpowiedniej ustawy przed 1 stycznia 2013 r. Takiej ustawy nie uchwalono, w związku z tym - uważa - w Polsce obowiązuje unijne rozporządzenie dopuszczające ubój rytualny w rzeźniach.

Polscy muzułmanie i żydzi także podzielają ten pogląd. Ponadto twierdzą, że wolność sumienia i wyznania oraz swobodę praktyki religijnej w Polsce gwarantują m.in.: konstytucja, Europejska Konwencja Praw Człowieka, Karta Praw Podstawowych Unii Europejskiej, Powszechna Deklaracja Praw Człowieka. Zapowiedzieli, że w kwestii dopuszczalności w Polsce uboju religijnego zwrócą się do Komisji Europejskiej oraz Trybunału Sprawiedliwości UE. Ich zdaniem doszło do naruszenia europejskich przepisów.

Spór prawny zapoczątkowany został w końcu listopada ub. roku. TK orzekł wtedy, że przepis rozporządzenia ministra rolnictwa z 2004 r. był sprzeczny z ustawą o ochronie zwierząt, a przez to z konstytucją. Według TK ustawa pozwala na uśmiercanie zwierząt kręgowych tylko po uprzednim pozbawieniu ich świadomości, więc rozporządzenie wykroczyło poza materię ustawy.

Problem miała rozwiązać przedstawiona przez rząd nowelizacja przepisów o ochronie zwierząt, dopuszczająca ubój rytualny na poziomie ustawy. 12 lipca Sejm odrzucił jednak rządowy projekt. Zatem według obecnych przepisów ustawy o ochronie zwierząt taki ubój jest zakazany.

 ~Pan Sułek [pół godziny temu]
A niech się wyznawcy tych przedpotopowych guseł sami pozarzynają bez ogłuszania na cześć i chwałę tego którego tak wielbią.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2013/10/17/o-byku-ktory-plakal-idac-na-rzez/#comment-10702">Zprowokowany</a>.</p>
<p><a href="http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Eksperci-o-uboju-rytualnym-wolnosc-religijna-nie-jest-nieograniczona,wid,16112859,wiadomosc.html" rel="nofollow ugc">http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Eksperci-o-uboju-rytualnym-wolnosc-religijna-nie-jest-nieograniczona,wid,16112859,wiadomosc.html</a></p>
<p>Eksperci o uboju rytualnym: wolność religijna nie jest nieograniczona</p>
<p>Wolność religijna, jak każda inna wolność konstytucyjna, nie jest nieograniczona i musi być miarkowana &#8211; podkreślali eksperci podczas konferencji zwołanej w sejmie przez Twój Ruch. Nie zgadzają się oni z opiniami, że ubój rytualny jest w Polsce dopuszczalny.</p>
<p>Ustawa o ochronie zwierząt z 1997 r. zakłada, że zwierzę przeznaczone do uboju musi być wcześniej ogłuszone. Taka praktyka jest niezgodna z wymogami religii żydowskiej i muzułmańskiej. W 2004 r. ówczesny minister rolnictwa Wojciech Olejniczak (SLD) wydał rozporządzenie, które pozwalało na ubój rytualny, czyli bez ogłuszenia. W listopadzie ub. roku Trybunał Konstytucyjny jednak je zakwestionował i od stycznia tego roku ubój taki jest zakazany, mimo że unijne przepisy dopuszczają go dla celów religijnych. Jednak polskie przepisy prawne w tej kwestii nadal budzą kontrowersje; sprawą ma zająć się TK.</p>
<p>Według konstytucjonalisty prof. Wojciecha Sadurskiego z Uniwersytetu w Sydney i Centrum Europejskiego Uniwersytetu Warszawskiego, z punktu widzenia prawa ustawowego sytuacja w Polsce jest całkowicie jasna. Nie są dopuszczane żadne wyjątki zażynania zwierząt bez wcześniejszego ogłuszania &#8211; mówił ekspert podczas piątkowej konferencji zwołanej przez TR.</p>
<p>Prof. Sadurski podkreślał, że zgodnie z prawem UE państwo może wprowadzić wyjątek od tej reguły dla celów rytualnych, ale nie musi tego robić. &#8222;Wolność religijna, jak każda inna wolność konstytucyjna, nie jest nieograniczona, musi być miarkowana w oparciu o inne prawa i wolności&#8221; &#8211; powiedział ekspert. Zaznaczył także, iż wolność religijna nie może oznaczać odstępstw od wartości moralnych przyjętych przez społeczeństwo.</p>
<p>&#8222;W innym przypadku moglibyśmy zapytać: a co z tymi religiami, które wymagają składania ofiar z ludzi&#8221; &#8211; mówił prof. Sadurski. Dodał, że w polskiej moralności zwierzęta to istoty współpodmiotowe, odczuwające ból.</p>
<p>Zdaniem dr. Tomasza Pietrzykowskiego z Katedry Teorii i Filozofii Prawa Uniwersytetu Śląskiego, jest rzeczą niepokojącą, że niektóre organy i służby państwowe &#8222;nazbyt opieszale&#8221; egzekwują stosowanie przepisów ws. zakazu uboju rytualnego.</p>
<p>&#8222;Zakaz nie jest kierowany niechęcią do mniejszości religijnych czy etnicznych, chodzi o przeciwstawienie się okrucieństwu wobec zwierząt. (&#8230;) Granicą wolności religijnej jest zadawanie okrutnych cierpień innym istotom&#8221; &#8211; powiedział dr Pietrzykowski.</p>
<p>Konstytucjonalista prof. Marek Chmaj w opinii prawnej zaprezentowanej na początku września podkreśla, że Polska nie spełniła wymogów koniecznych do utrzymania krajowych przepisów zakazujących uboju rytualnego, gdyż dokonała bezskutecznej notyfikacji w Komisji Europejskiej. Według prof. Chmaja wprowadzenie zakazu uboju rytualnego wymagało uchwalenia odpowiedniej ustawy przed 1 stycznia 2013 r. Takiej ustawy nie uchwalono, w związku z tym &#8211; uważa &#8211; w Polsce obowiązuje unijne rozporządzenie dopuszczające ubój rytualny w rzeźniach.</p>
<p>Polscy muzułmanie i żydzi także podzielają ten pogląd. Ponadto twierdzą, że wolność sumienia i wyznania oraz swobodę praktyki religijnej w Polsce gwarantują m.in.: konstytucja, Europejska Konwencja Praw Człowieka, Karta Praw Podstawowych Unii Europejskiej, Powszechna Deklaracja Praw Człowieka. Zapowiedzieli, że w kwestii dopuszczalności w Polsce uboju religijnego zwrócą się do Komisji Europejskiej oraz Trybunału Sprawiedliwości UE. Ich zdaniem doszło do naruszenia europejskich przepisów.</p>
<p>Spór prawny zapoczątkowany został w końcu listopada ub. roku. TK orzekł wtedy, że przepis rozporządzenia ministra rolnictwa z 2004 r. był sprzeczny z ustawą o ochronie zwierząt, a przez to z konstytucją. Według TK ustawa pozwala na uśmiercanie zwierząt kręgowych tylko po uprzednim pozbawieniu ich świadomości, więc rozporządzenie wykroczyło poza materię ustawy.</p>
<p>Problem miała rozwiązać przedstawiona przez rząd nowelizacja przepisów o ochronie zwierząt, dopuszczająca ubój rytualny na poziomie ustawy. 12 lipca Sejm odrzucił jednak rządowy projekt. Zatem według obecnych przepisów ustawy o ochronie zwierząt taki ubój jest zakazany.</p>
<p> ~Pan Sułek [pół godziny temu]<br />
A niech się wyznawcy tych przedpotopowych guseł sami pozarzynają bez ogłuszania na cześć i chwałę tego którego tak wielbią.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: bialczynski		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2013/10/17/o-byku-ktory-plakal-idac-na-rzez/#comment-10709</link>

		<dc:creator><![CDATA[bialczynski]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 25 Oct 2013 09:14:49 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=36577#comment-10709</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2013/10/17/o-byku-ktory-plakal-idac-na-rzez/#comment-10708&quot;&gt;bialczynski&lt;/a&gt;.

Agenci Tuskolandii opamiętajcie się! Strajk generalny puka wam do drzwi – Kwiaty zamiast karabinów!]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2013/10/17/o-byku-ktory-plakal-idac-na-rzez/#comment-10708">bialczynski</a>.</p>
<p>Agenci Tuskolandii opamiętajcie się! Strajk generalny puka wam do drzwi – Kwiaty zamiast karabinów!</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: bialczynski		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2013/10/17/o-byku-ktory-plakal-idac-na-rzez/#comment-10708</link>

		<dc:creator><![CDATA[bialczynski]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 25 Oct 2013 09:13:26 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=36577#comment-10708</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2013/10/17/o-byku-ktory-plakal-idac-na-rzez/#comment-10707&quot;&gt;bialczynski&lt;/a&gt;.

Oczywiście komentarze Zprowokowanego kwalifikowane automatycznie jako spam pod artykułami “Anatomia Upadku” i “Prognoza dla Polski”, “Chamstwo i mowa nienawiści” oraz “O byku który płakał” i pod “Grabarką” to nie jest spam przypadkowo zakwalifikowany lecz celowo. Tak się składa że “przypadkowo” do spamu wpadł artykuł o dwulicowości Islamu i roku więzienia dla muftiego za gwałt i zabicie własnej 5 letniej córki, oraz artykuł o podglądach i inwigilacjach CIA, a także o polskim grafenie i o walącej się na każdym kroku Wyspie Wiecznej Szczęśliwości zwanej Tuskolandią.

W dwa dni 6 spamów z jednego adresu i to selektywnie, pod ważnymi artykułami, wypowiedzi nieobojętne. CIA, albo Tuskolandia, albo ręka w rękę jedna ubecja Amerykańska z drugą ubecją Tuskolandzką, jedni z drugimi, jak w sprawie Polskich Więzień CIA – inwigilują codziennie Internet i zaczynają się “zabawiać” po chamsku z demokracją. Nie długo zaczną za nas pisać artykuły.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2013/10/17/o-byku-ktory-plakal-idac-na-rzez/#comment-10707">bialczynski</a>.</p>
<p>Oczywiście komentarze Zprowokowanego kwalifikowane automatycznie jako spam pod artykułami “Anatomia Upadku” i “Prognoza dla Polski”, “Chamstwo i mowa nienawiści” oraz “O byku który płakał” i pod “Grabarką” to nie jest spam przypadkowo zakwalifikowany lecz celowo. Tak się składa że “przypadkowo” do spamu wpadł artykuł o dwulicowości Islamu i roku więzienia dla muftiego za gwałt i zabicie własnej 5 letniej córki, oraz artykuł o podglądach i inwigilacjach CIA, a także o polskim grafenie i o walącej się na każdym kroku Wyspie Wiecznej Szczęśliwości zwanej Tuskolandią.</p>
<p>W dwa dni 6 spamów z jednego adresu i to selektywnie, pod ważnymi artykułami, wypowiedzi nieobojętne. CIA, albo Tuskolandia, albo ręka w rękę jedna ubecja Amerykańska z drugą ubecją Tuskolandzką, jedni z drugimi, jak w sprawie Polskich Więzień CIA – inwigilują codziennie Internet i zaczynają się “zabawiać” po chamsku z demokracją. Nie długo zaczną za nas pisać artykuły.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: bialczynski		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2013/10/17/o-byku-ktory-plakal-idac-na-rzez/#comment-10707</link>

		<dc:creator><![CDATA[bialczynski]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 25 Oct 2013 08:44:59 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=36577#comment-10707</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2013/10/17/o-byku-ktory-plakal-idac-na-rzez/#comment-10705&quot;&gt;Zprowokowany&lt;/a&gt;.

Ten komentarz Zprowokowanego przebywał z niewiadomych mi powodów w spanie jako zakwalifikowany tam przez Wordpress.  Nie wiem czy to przypadek gdy wypowiedź dotyczy Islamu. A może CIA która nas powszechnie szpieguje niedługo zacznie za nas pisać blogi, a nasze artykuły będzie usuwać do spamu?!]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2013/10/17/o-byku-ktory-plakal-idac-na-rzez/#comment-10705">Zprowokowany</a>.</p>
<p>Ten komentarz Zprowokowanego przebywał z niewiadomych mi powodów w spanie jako zakwalifikowany tam przez WordPress.  Nie wiem czy to przypadek gdy wypowiedź dotyczy Islamu. A może CIA która nas powszechnie szpieguje niedługo zacznie za nas pisać blogi, a nasze artykuły będzie usuwać do spamu?!</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Zprowokowany		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2013/10/17/o-byku-ktory-plakal-idac-na-rzez/#comment-10706</link>

		<dc:creator><![CDATA[Zprowokowany]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 24 Oct 2013 22:39:02 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=36577#comment-10706</guid>

					<description><![CDATA[http://www.pasterz.pl/Encyklopedia/Opowiesci/09_Mojzesz/Mojzesz.htm

„Za czasów Józefa ( dawniej Hebrajczyka a teraz już może Egipcjanina?) wielu Izraelitów (czyli kogo?, skoro Juda ciągle był Judą a nie jak Izraelem, jak go miał rzekomo ten bezimienny bóg przezwać) przybyło do Egiptu. (Czyżby Józef jakiś tam ciągle rozdawał nie swoje zboże itp. i faworyzował bardziej jakichś obcych i nie dbał o prawowitych Egipcjan?) Ponieważ dobrze im się tam mieszkało (Co tam w sumie robili, poza robieniem dzieci, spekulowali na zbożu?), naród izraelski (Czyli w sumie kto, czyżby sami potomkowie jednego Judy vel Izraela, tak szybko się rozmnożyli, podobnie zresztą jak wg allo-allo rozmnożyli się Słowianie na odwiecznych , aczkolwiek opuszczonych ziemiach germańskich, czyżby jednak w tym przypadku, nastąpił masowy chów wsobny?) w ziemi egipskiej stawał się coraz liczniejszy. (Nie dziwi nic)

Niestety, nie spodobało się to następnemu faraonowi (Dziwne, że w końcu oprzytomniał, bo nie miał zysków z darmozjadów i leniwych dzieciorobów? Ciekawe, co by zrobił na jego miejscu jakiś „izraelski faraon”, wszystkich od razu by rytualnie wyrżnął, czyli oddał klątwie?),  który obawiał się, że z czasem Izraelici staną się potężniejsi od samych Egipcjan. (Czy nie było to zwyczajne logiczne myślenie?) Wydał wtedy taki rozkaz: - Niech wszyscy Izraelici pracują dla Egipcjan! Niech dźwigają ciężkie kamienie, budują egipskie miasta i z mozołem pracują w polu! (I co, kogoś to dziwi, co władca swojej ziemi rozkazał? Miał nadal tolerować kogoś, kto był zwyczajnym pasożytem? P.S. Tzw. biblia mówi o tym dziwne rzeczy -http://www.nonpossumus.pl/ps/Wj/1.php -  „A synowie Izraela rozradzali się, pomnażali, potężnieli i umacniali się coraz bardziej, tak że cały kraj się nimi napełnił. 8 Lecz rządy w Egipcie objął nowy król, który nie znał Józefa. 9 I rzekł do swego ludu: &quot;Oto lud synów Izraela jest liczniejszy i potężniejszy od nas. 10 Roztropnie przeciw niemu wystąpmy, ażeby się przestał rozmnażać. W wypadku bowiem wojny mógłby się połączyć z naszymi wrogami w walce przeciw nam, aby wyjść z tego kraju&quot;. 11 Ustanowiono nad nim przełożonych robót publicznych, aby go uciskali ciężkimi pracami. Budowano wówczas dla faraona miasta na składy: Pitom i Ramses. 12 Ale im bardziej go uciskano, tym bardziej się rozmnażał i rozrastał, co jeszcze potęgowało wstręt do Izraelitów. 13 Egipcjanie bezwzględnie zmuszali synów Izraela do ciężkich prac 14 i uprzykrzali im życie uciążliwą pracą przy glinie i cegle oraz różnymi pracami na polu.”)

Skończyły się dobre czasy dla Izraelitów. (Nie mogli już pasożytować na Egipcjanach, jak to mieli w zwyczaju) Musieli teraz całymi dniami ciężko pracować w morderczym słońcu, mało jedząc i pijąc, a także znosząc nieustanne bicie, ponaglające ich do szybszej pracy. (Czyli nadal, zwyczajnie byli leniwi, jak na synów pastuchów przystało) Ale i tego Faraonowi było mało. Wciąż obawiając się Izraelitów kazał zabijać każdego nowo narodzonego chłopca izraelskiego. Bogobojne kobiety izraelskie nie chciały wypełniać tak nieludzkiego rozkazu (...) (Dlaczego więc do cholery, wszyscy ci prześladowani i co im tak źle było w tym strasznym nagle Egipcie, nie wyjechali z powrotem, do rzekomo mlekiem i miodem płynącego Kanaanu, ktoś ich tam trzymał na siłę?) Rozkaz faraona był bardzo okrutny, dlatego kobiety izraelskie płakały, kiedy go wydano. (Aha, czyli ojcowie tych chłopców przyjęli to, jak typowy dopust ich bezimiennego miłosiernego i wszechmogącego boga, a bogobojne kobiety izraelskie, nie płakały po swoich rzekomo zabijanych dzieciach, ale płakały tylko w chwili, wydawania tego rozkazu... hm... A skąd wiedziały, o tym rozkazie? Miały tam jakiś archaiczny TVN, który im to relacjonował na żywo, z pałacu faraona? I co, wiedząc to wszystko nadal siedziały (one i ich mężowie) na tyłkach i nie uciekli czym prędzej wszyscy razem, z tego okrutnego i anty-izraelskiego Egiptu, jak to zrobił inny Józef i Maryja, którzy uciekli z Izraela do Egiptu, przed takim samym rozkazem, tyle że wydanym przez izraelskiego władcę Heroda!? Dziwne. Nie myśleli, więc dlaczego i ich jakiś anioł nie ostrzegł? Dlaczego ten ich bóg, doprowadził do rzezi jego przyszłych wyznawców? Zrobił to jak zwykle z miłości?)

W jednej z izraelskich rodzin narodził się ładny chłopiec. Jego mamie żal było go wydać żołnierzom faraona. - Czyż nie jest piękny? (Czy jak by był brzydki, to by go wydała?) (...)Chłopiec ten dostanie niedługo na imię Mojżesz i w przyszłości otrzyma od Boga wielkie zadanie do wypełnienia. Lecz na razie jego życie jest w ogromnym niebezpieczeństwie.  (Jeśli już, to było a nie jest! Za takie mieszanie czasów, kiedyś na lekcjach j. polskiego dostawało się dwóje!) (...)

...więc jego mama wymyśliła sprytny plan. Uplotła koszyk, włożyła do niego małego Mojżesza i wczesnym rankiem położyła koszyk na rzece. (Ale sprytny plan! Sama go oddała rzece! P.S. W tzw. biblii jest mowa o skrzynce itd. - http://www.nonpossumus.pl/ps/Wj/2.php - „A nie mogąc ukrywać go dłużej, wzięła skrzynkę z papirusu, powlekła ją żywicą i smołą, i włożywszy w nią dziecko, umieściła w sitowiu na brzegu rzeki. 4 Siostra zaś jego stała z dala, aby widzieć, co się z nim stanie”. ) Rzeka uniosła Mojżesza, a jego siostra poszła jej brzegiem i obserwowała czy nie dzieje się mu nic złego. (Aha, a co jakby rzeka poniosła koszyk/skrzynkę na drugi brzeg Nilu, co jest wielka rzeka lub zwyczajnie zrobiła mu coś złego, np. utopiła? Co wtedy zrobiłaby siostra naszego małego bohatera?) Chłopiec płynął (On tylko leżał, a to koszyk płynął!), aż zrobiło się południe i stało się bardzo gorąco (Czy płynęli, tak intensywnie, że aż zrobiło się gorąca i południe, czy jak się zrobiło południe i gorąco, to przestał płynąć?).

Córka faraona zapragnęła się wykąpać. (Lew głośno zaryczał, a figa spadła z figowca. Stylistyka iście biblijna! Nie mogli ci pasterze.pl napisać, że „w tym samym czasie”..?) - Och, jak jest strasznie gorąco! Chodźmy nad rzekę się ochłodzić! (Taa... i zamiast na basen z czystą wodą, co się znajdował w pałacu jej ojca, córka faraona co bardzo nie lubił leniwych izraelczyków, poszła w upale hen daleko nad brudny Nil, pełen krokodyli, żeby się wykąpać, koło ich obozowiska! Co za cudowna znajomość zwyczajów rodziny panującej i środowiska naturalnego Egiptu, w wykonaniu spisujących te niestworzone is-tory-jki!) (...) Córka faraona zobaczyła w koszyku płaczącego chłopca i zrobiło się jej go żal. - To pewnie dziecko Izraelitów - powiedziała. (Proszę jaki wspaniały przykład współczucia, dla przedstawiciela innej prymitywnej społeczności, swoją drogą, bardzo rzadko spotykany wśród współplemieńców naszego małego bohatera i to nie tylko w wypadku innych, ale bardzo często własnych rodaków!) I po chwili dodała - Nie chcę, by tak piękne dziecko umarło! (Czyli, matka i siostra   zwyczajnie wydały go na pewną śmierć, jak nie w odmętach rzeki lub w paszczy krokodyla, to z powodu odwodnienia i przegrzania organizmu. Zaiste miały sprytny plan!) Tylko, co ja mam zrobić? - zastanawiała się. (Jaki skomplikowany proces myślowy... tyle służących...komu go dać?) Wtedy podeszła do niej siostra Mojżesza i zaproponowała: - Pomogę Ci znaleźć opiekunkę dla tego chłopca, o pani. - Wspaniale! - ucieszyła się córka faraona. - Zrób tak. Wtedy siostra Mojżesza przyprowadziła swoją mamę. (Czyli, albo córka faraona ot tak sobie czekała kolejne kilka godzin w skwarze, na siostrę i matkę bohatera, tylko po to, żeby go im oddać z powrotem, nie domyślając się przy tym, że to są kobiety izraelskie, które były własnością swoich mężów, ale bez ich zgody mogły jakoś się same samowolnie oddalić od ich obozowiska (to było kilka dobrych godzin marszu), albo córka i matka posiadły cudowną moc błyskawicznego przemieszczania się z miejsca na miejsce, czyli teleportacji! Zaiste kolejny nie ogłoszony cud biblijny!) - Daję ci tego chłopca pod opiekę. Dałam mu na imię Mojżesz, co znaczy &quot;wyciągnięty z wody&quot;. Opiekuj się nim dobrze, a ja hojnie ci zapłacę. (Aha, czyli jakaś kobieta nawet nie izraelka, nadała imię, też nie izraelskie, ich przyszłemu przywódcy i wszyscy, łącznie z jego ojcem to zaakceptowali?! I co, oddała go w miejsce, gdzie inni izraelscy chłopcy, byli cały czas zwyczajnie zabierani przez żołnierzy egipskich i wrzucani do Nilu z rozkazu jej własnego ojca?! I co, nie bała się, że np. być może jeszcze tego samego dnia, jakiś wierny sługa jej ojca (i jej samej), zwyczajnie wypełniając wolę jej ojca, nie wyrzuci tego ciągle przecież izraelskiego chłopca do rzeki i zniweczy tym razem jej (kolejny sprytny) zamysł? Nie miała lepszego pomysłu, na znalezienie bezpiecznego miejsca, w celu przechowania/ukrycia go przed rekami jej własnych sług, czyli inaczej mówiąc egipskich srogich anty-izraelskich siepaczy?!) - Dobrze o pani. Zrobię jak każesz. - Kiedy już podrośnie oddasz mi go z powrotem. Dziękuję ci, że zgodziłaś się nim zaopiekować. (Co za niepewny interes! Nie dość, że wydała go w to samo niebezpieczne miejsce, bez gwarancji, że ten piękny chłopiec przeżyje kolejny dzień, bo przecież niebezpieczeństwo nie minęło, to jeszcze za to zapłaciła!? P.S. http://www.nonpossumus.pl/ps/Wj/2.php - „Gdy chłopiec podrósł, zaprowadziła go do córki faraona, i był dla niej jak syn. Dała mu imię Mojżesz mówiąc: &quot;Bo wydobyłam go z wody&quot;.” )

W taki oto cudowny sposób Bóg zatroszczył się o Mojżesza, z którym wiązał wielkie plany. (Bez komentarza)

Kiedy Mojżesz dorósł, zapragnął zobaczyć jak żyją jego rodacy. (Gdzie on był w końcu przez te kilkanaście, czy kilkadziesiąt lat? Jak rozumiem, nie został zabity jak wszyscy inni nowo narodzeni chłopcy izraelscy. Źródła mówią przecież, że wychowywał się w pałacu samego faraona!) Tak kochał, tych  swoich współplemieńców, że nie miał pojęcia, co wszyscy inni izraelscy mężczyźni (może i kobiety też) robią przez całe dnie. Tak swoją drogą, to kto w końcu pracował na tych Egipcjan, jak wszyscy inni nowo narodzeni chłopcy izraelscy byli systematycznie zabijani przez tych okrutnych egipskich siepaczy, sami starcy?! I to miało być wydajne? Taki geriatryczny pra-nazistowski egipski obóz zagłady?) Wybrał się w miejsce, gdzie pracowali Izraelici. Zobaczył tam jak ciężka jest ich praca i jak okrutnie są traktowani. ( Nie mógł iść tam wcześniej? Co go powstrzymało? Czy zwyczajnie olewał swoich współplemieńców, czy kolaborował z Egipcjanami?) Zobaczył też jak pewien Egipcjanin szczególnie znęca się nad słabym Izraelitą. Zdenerwował się, stracił panowanie nad sobą i w przypływie gniewu zabił Egipcjanina. Potem ukrył jego ciało, aby nikt nie dowiedział się o tym, co uczynił. (Ukrywał dowody swojej zbrodni i nikt tego nie widział?!) Jednak po niedługim czasie zabójstwo się wydało. Żródła mówią, że zakapował go inny izraelczyk!!! http://www.nonpossumus.pl/ps/Wj/2.php - 11 „W tym czasie Mojżesz dorósł, poszedł odwiedzić swych rodaków i zobaczył jak ciężko pracują. Ujrzał też Egipcjanina bijącego pewnego Hebrajczyka, jego rodaka. 12 Rozejrzał się więc na wszystkie strony, a widząc, że nie ma nikogo, zabił Egipcjanina i ukrył go w piasku. 13 Wyszedł znowu nazajutrz, a oto dwaj Hebrajczycy kłócili się ze sobą. I rzekł do winowajcy: &quot;Czemu bijesz twego rodaka?&quot; 14 A ten mu odpowiedział: &quot;Któż cię ustanowił naszym przełożonym i rozjemcą? Czy chcesz mię zabić, jak zabiłeś Egipcjanina?&quot; Przeląkł się Mojżesz i pomyślał: &quot;Z całą pewnością sprawa się ujawniła&quot;.”

Także faraon się o nim dowiedział. (Czyli ta głośna zbrodnia odbiła się echem nawet w uszach samego faraona! Faraon dbał o swoich służących, bo jak widać przejmował się losem byle poganiacza leniwych izraelskich robotników. Nie miał nic innego do roboty?) Faraon zamierzał w związku z tym zgładzić Mojżesza. (Czy to kogoś dziwi, ze chciał dochodzić sprawiedliwości? Wątpię, przy tej okazji żeby sam osobiście chciał zgładzić pospolitego mordercę, bo od tego miał swe liczne sługi, co na jego dawny i nie odwołany rozkaz, codziennie pewno zabijały całe rzesze jakimś cudem nowo narodzonych izraelskich chłopców, nie licząc pewno i innych izraelczyków, zabijanych  podczas ich pracy itp. - Muszę uciekać - postanowił Mojżesz. (Dobrze kombinował)
Wziął najbardziej przydatne w podróży rzeczy i wyruszył w drogę. (Dziwne, że nie wziął tych najmniej przydatnych. Swoją drogą, nie wyglądana to, żeby jakoś nagle uciekał, skoro zwyczajnie wyruszył...)

CDN...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.pasterz.pl/Encyklopedia/Opowiesci/09_Mojzesz/Mojzesz.htm" rel="nofollow ugc">http://www.pasterz.pl/Encyklopedia/Opowiesci/09_Mojzesz/Mojzesz.htm</a></p>
<p>„Za czasów Józefa ( dawniej Hebrajczyka a teraz już może Egipcjanina?) wielu Izraelitów (czyli kogo?, skoro Juda ciągle był Judą a nie jak Izraelem, jak go miał rzekomo ten bezimienny bóg przezwać) przybyło do Egiptu. (Czyżby Józef jakiś tam ciągle rozdawał nie swoje zboże itp. i faworyzował bardziej jakichś obcych i nie dbał o prawowitych Egipcjan?) Ponieważ dobrze im się tam mieszkało (Co tam w sumie robili, poza robieniem dzieci, spekulowali na zbożu?), naród izraelski (Czyli w sumie kto, czyżby sami potomkowie jednego Judy vel Izraela, tak szybko się rozmnożyli, podobnie zresztą jak wg allo-allo rozmnożyli się Słowianie na odwiecznych , aczkolwiek opuszczonych ziemiach germańskich, czyżby jednak w tym przypadku, nastąpił masowy chów wsobny?) w ziemi egipskiej stawał się coraz liczniejszy. (Nie dziwi nic)</p>
<p>Niestety, nie spodobało się to następnemu faraonowi (Dziwne, że w końcu oprzytomniał, bo nie miał zysków z darmozjadów i leniwych dzieciorobów? Ciekawe, co by zrobił na jego miejscu jakiś „izraelski faraon”, wszystkich od razu by rytualnie wyrżnął, czyli oddał klątwie?),  który obawiał się, że z czasem Izraelici staną się potężniejsi od samych Egipcjan. (Czy nie było to zwyczajne logiczne myślenie?) Wydał wtedy taki rozkaz: &#8211; Niech wszyscy Izraelici pracują dla Egipcjan! Niech dźwigają ciężkie kamienie, budują egipskie miasta i z mozołem pracują w polu! (I co, kogoś to dziwi, co władca swojej ziemi rozkazał? Miał nadal tolerować kogoś, kto był zwyczajnym pasożytem? P.S. Tzw. biblia mówi o tym dziwne rzeczy -http://www.nonpossumus.pl/ps/Wj/1.php &#8211;  „A synowie Izraela rozradzali się, pomnażali, potężnieli i umacniali się coraz bardziej, tak że cały kraj się nimi napełnił. 8 Lecz rządy w Egipcie objął nowy król, który nie znał Józefa. 9 I rzekł do swego ludu: &#8222;Oto lud synów Izraela jest liczniejszy i potężniejszy od nas. 10 Roztropnie przeciw niemu wystąpmy, ażeby się przestał rozmnażać. W wypadku bowiem wojny mógłby się połączyć z naszymi wrogami w walce przeciw nam, aby wyjść z tego kraju&#8221;. 11 Ustanowiono nad nim przełożonych robót publicznych, aby go uciskali ciężkimi pracami. Budowano wówczas dla faraona miasta na składy: Pitom i Ramses. 12 Ale im bardziej go uciskano, tym bardziej się rozmnażał i rozrastał, co jeszcze potęgowało wstręt do Izraelitów. 13 Egipcjanie bezwzględnie zmuszali synów Izraela do ciężkich prac 14 i uprzykrzali im życie uciążliwą pracą przy glinie i cegle oraz różnymi pracami na polu.”)</p>
<p>Skończyły się dobre czasy dla Izraelitów. (Nie mogli już pasożytować na Egipcjanach, jak to mieli w zwyczaju) Musieli teraz całymi dniami ciężko pracować w morderczym słońcu, mało jedząc i pijąc, a także znosząc nieustanne bicie, ponaglające ich do szybszej pracy. (Czyli nadal, zwyczajnie byli leniwi, jak na synów pastuchów przystało) Ale i tego Faraonowi było mało. Wciąż obawiając się Izraelitów kazał zabijać każdego nowo narodzonego chłopca izraelskiego. Bogobojne kobiety izraelskie nie chciały wypełniać tak nieludzkiego rozkazu (&#8230;) (Dlaczego więc do cholery, wszyscy ci prześladowani i co im tak źle było w tym strasznym nagle Egipcie, nie wyjechali z powrotem, do rzekomo mlekiem i miodem płynącego Kanaanu, ktoś ich tam trzymał na siłę?) Rozkaz faraona był bardzo okrutny, dlatego kobiety izraelskie płakały, kiedy go wydano. (Aha, czyli ojcowie tych chłopców przyjęli to, jak typowy dopust ich bezimiennego miłosiernego i wszechmogącego boga, a bogobojne kobiety izraelskie, nie płakały po swoich rzekomo zabijanych dzieciach, ale płakały tylko w chwili, wydawania tego rozkazu&#8230; hm&#8230; A skąd wiedziały, o tym rozkazie? Miały tam jakiś archaiczny TVN, który im to relacjonował na żywo, z pałacu faraona? I co, wiedząc to wszystko nadal siedziały (one i ich mężowie) na tyłkach i nie uciekli czym prędzej wszyscy razem, z tego okrutnego i anty-izraelskiego Egiptu, jak to zrobił inny Józef i Maryja, którzy uciekli z Izraela do Egiptu, przed takim samym rozkazem, tyle że wydanym przez izraelskiego władcę Heroda!? Dziwne. Nie myśleli, więc dlaczego i ich jakiś anioł nie ostrzegł? Dlaczego ten ich bóg, doprowadził do rzezi jego przyszłych wyznawców? Zrobił to jak zwykle z miłości?)</p>
<p>W jednej z izraelskich rodzin narodził się ładny chłopiec. Jego mamie żal było go wydać żołnierzom faraona. &#8211; Czyż nie jest piękny? (Czy jak by był brzydki, to by go wydała?) (&#8230;)Chłopiec ten dostanie niedługo na imię Mojżesz i w przyszłości otrzyma od Boga wielkie zadanie do wypełnienia. Lecz na razie jego życie jest w ogromnym niebezpieczeństwie.  (Jeśli już, to było a nie jest! Za takie mieszanie czasów, kiedyś na lekcjach j. polskiego dostawało się dwóje!) (&#8230;)</p>
<p>&#8230;więc jego mama wymyśliła sprytny plan. Uplotła koszyk, włożyła do niego małego Mojżesza i wczesnym rankiem położyła koszyk na rzece. (Ale sprytny plan! Sama go oddała rzece! P.S. W tzw. biblii jest mowa o skrzynce itd. &#8211; <a href="http://www.nonpossumus.pl/ps/Wj/2.php" rel="nofollow ugc">http://www.nonpossumus.pl/ps/Wj/2.php</a> &#8211; „A nie mogąc ukrywać go dłużej, wzięła skrzynkę z papirusu, powlekła ją żywicą i smołą, i włożywszy w nią dziecko, umieściła w sitowiu na brzegu rzeki. 4 Siostra zaś jego stała z dala, aby widzieć, co się z nim stanie”. ) Rzeka uniosła Mojżesza, a jego siostra poszła jej brzegiem i obserwowała czy nie dzieje się mu nic złego. (Aha, a co jakby rzeka poniosła koszyk/skrzynkę na drugi brzeg Nilu, co jest wielka rzeka lub zwyczajnie zrobiła mu coś złego, np. utopiła? Co wtedy zrobiłaby siostra naszego małego bohatera?) Chłopiec płynął (On tylko leżał, a to koszyk płynął!), aż zrobiło się południe i stało się bardzo gorąco (Czy płynęli, tak intensywnie, że aż zrobiło się gorąca i południe, czy jak się zrobiło południe i gorąco, to przestał płynąć?).</p>
<p>Córka faraona zapragnęła się wykąpać. (Lew głośno zaryczał, a figa spadła z figowca. Stylistyka iście biblijna! Nie mogli ci pasterze.pl napisać, że „w tym samym czasie”..?) &#8211; Och, jak jest strasznie gorąco! Chodźmy nad rzekę się ochłodzić! (Taa&#8230; i zamiast na basen z czystą wodą, co się znajdował w pałacu jej ojca, córka faraona co bardzo nie lubił leniwych izraelczyków, poszła w upale hen daleko nad brudny Nil, pełen krokodyli, żeby się wykąpać, koło ich obozowiska! Co za cudowna znajomość zwyczajów rodziny panującej i środowiska naturalnego Egiptu, w wykonaniu spisujących te niestworzone is-tory-jki!) (&#8230;) Córka faraona zobaczyła w koszyku płaczącego chłopca i zrobiło się jej go żal. &#8211; To pewnie dziecko Izraelitów &#8211; powiedziała. (Proszę jaki wspaniały przykład współczucia, dla przedstawiciela innej prymitywnej społeczności, swoją drogą, bardzo rzadko spotykany wśród współplemieńców naszego małego bohatera i to nie tylko w wypadku innych, ale bardzo często własnych rodaków!) I po chwili dodała &#8211; Nie chcę, by tak piękne dziecko umarło! (Czyli, matka i siostra   zwyczajnie wydały go na pewną śmierć, jak nie w odmętach rzeki lub w paszczy krokodyla, to z powodu odwodnienia i przegrzania organizmu. Zaiste miały sprytny plan!) Tylko, co ja mam zrobić? &#8211; zastanawiała się. (Jaki skomplikowany proces myślowy&#8230; tyle służących&#8230;komu go dać?) Wtedy podeszła do niej siostra Mojżesza i zaproponowała: &#8211; Pomogę Ci znaleźć opiekunkę dla tego chłopca, o pani. &#8211; Wspaniale! &#8211; ucieszyła się córka faraona. &#8211; Zrób tak. Wtedy siostra Mojżesza przyprowadziła swoją mamę. (Czyli, albo córka faraona ot tak sobie czekała kolejne kilka godzin w skwarze, na siostrę i matkę bohatera, tylko po to, żeby go im oddać z powrotem, nie domyślając się przy tym, że to są kobiety izraelskie, które były własnością swoich mężów, ale bez ich zgody mogły jakoś się same samowolnie oddalić od ich obozowiska (to było kilka dobrych godzin marszu), albo córka i matka posiadły cudowną moc błyskawicznego przemieszczania się z miejsca na miejsce, czyli teleportacji! Zaiste kolejny nie ogłoszony cud biblijny!) &#8211; Daję ci tego chłopca pod opiekę. Dałam mu na imię Mojżesz, co znaczy &#8222;wyciągnięty z wody&#8221;. Opiekuj się nim dobrze, a ja hojnie ci zapłacę. (Aha, czyli jakaś kobieta nawet nie izraelka, nadała imię, też nie izraelskie, ich przyszłemu przywódcy i wszyscy, łącznie z jego ojcem to zaakceptowali?! I co, oddała go w miejsce, gdzie inni izraelscy chłopcy, byli cały czas zwyczajnie zabierani przez żołnierzy egipskich i wrzucani do Nilu z rozkazu jej własnego ojca?! I co, nie bała się, że np. być może jeszcze tego samego dnia, jakiś wierny sługa jej ojca (i jej samej), zwyczajnie wypełniając wolę jej ojca, nie wyrzuci tego ciągle przecież izraelskiego chłopca do rzeki i zniweczy tym razem jej (kolejny sprytny) zamysł? Nie miała lepszego pomysłu, na znalezienie bezpiecznego miejsca, w celu przechowania/ukrycia go przed rekami jej własnych sług, czyli inaczej mówiąc egipskich srogich anty-izraelskich siepaczy?!) &#8211; Dobrze o pani. Zrobię jak każesz. &#8211; Kiedy już podrośnie oddasz mi go z powrotem. Dziękuję ci, że zgodziłaś się nim zaopiekować. (Co za niepewny interes! Nie dość, że wydała go w to samo niebezpieczne miejsce, bez gwarancji, że ten piękny chłopiec przeżyje kolejny dzień, bo przecież niebezpieczeństwo nie minęło, to jeszcze za to zapłaciła!? P.S. <a href="http://www.nonpossumus.pl/ps/Wj/2.php" rel="nofollow ugc">http://www.nonpossumus.pl/ps/Wj/2.php</a> &#8211; „Gdy chłopiec podrósł, zaprowadziła go do córki faraona, i był dla niej jak syn. Dała mu imię Mojżesz mówiąc: &#8222;Bo wydobyłam go z wody&#8221;.” )</p>
<p>W taki oto cudowny sposób Bóg zatroszczył się o Mojżesza, z którym wiązał wielkie plany. (Bez komentarza)</p>
<p>Kiedy Mojżesz dorósł, zapragnął zobaczyć jak żyją jego rodacy. (Gdzie on był w końcu przez te kilkanaście, czy kilkadziesiąt lat? Jak rozumiem, nie został zabity jak wszyscy inni nowo narodzeni chłopcy izraelscy. Źródła mówią przecież, że wychowywał się w pałacu samego faraona!) Tak kochał, tych  swoich współplemieńców, że nie miał pojęcia, co wszyscy inni izraelscy mężczyźni (może i kobiety też) robią przez całe dnie. Tak swoją drogą, to kto w końcu pracował na tych Egipcjan, jak wszyscy inni nowo narodzeni chłopcy izraelscy byli systematycznie zabijani przez tych okrutnych egipskich siepaczy, sami starcy?! I to miało być wydajne? Taki geriatryczny pra-nazistowski egipski obóz zagłady?) Wybrał się w miejsce, gdzie pracowali Izraelici. Zobaczył tam jak ciężka jest ich praca i jak okrutnie są traktowani. ( Nie mógł iść tam wcześniej? Co go powstrzymało? Czy zwyczajnie olewał swoich współplemieńców, czy kolaborował z Egipcjanami?) Zobaczył też jak pewien Egipcjanin szczególnie znęca się nad słabym Izraelitą. Zdenerwował się, stracił panowanie nad sobą i w przypływie gniewu zabił Egipcjanina. Potem ukrył jego ciało, aby nikt nie dowiedział się o tym, co uczynił. (Ukrywał dowody swojej zbrodni i nikt tego nie widział?!) Jednak po niedługim czasie zabójstwo się wydało. Żródła mówią, że zakapował go inny izraelczyk!!! <a href="http://www.nonpossumus.pl/ps/Wj/2.php" rel="nofollow ugc">http://www.nonpossumus.pl/ps/Wj/2.php</a> &#8211; 11 „W tym czasie Mojżesz dorósł, poszedł odwiedzić swych rodaków i zobaczył jak ciężko pracują. Ujrzał też Egipcjanina bijącego pewnego Hebrajczyka, jego rodaka. 12 Rozejrzał się więc na wszystkie strony, a widząc, że nie ma nikogo, zabił Egipcjanina i ukrył go w piasku. 13 Wyszedł znowu nazajutrz, a oto dwaj Hebrajczycy kłócili się ze sobą. I rzekł do winowajcy: &#8222;Czemu bijesz twego rodaka?&#8221; 14 A ten mu odpowiedział: &#8222;Któż cię ustanowił naszym przełożonym i rozjemcą? Czy chcesz mię zabić, jak zabiłeś Egipcjanina?&#8221; Przeląkł się Mojżesz i pomyślał: &#8222;Z całą pewnością sprawa się ujawniła&#8221;.”</p>
<p>Także faraon się o nim dowiedział. (Czyli ta głośna zbrodnia odbiła się echem nawet w uszach samego faraona! Faraon dbał o swoich służących, bo jak widać przejmował się losem byle poganiacza leniwych izraelskich robotników. Nie miał nic innego do roboty?) Faraon zamierzał w związku z tym zgładzić Mojżesza. (Czy to kogoś dziwi, ze chciał dochodzić sprawiedliwości? Wątpię, przy tej okazji żeby sam osobiście chciał zgładzić pospolitego mordercę, bo od tego miał swe liczne sługi, co na jego dawny i nie odwołany rozkaz, codziennie pewno zabijały całe rzesze jakimś cudem nowo narodzonych izraelskich chłopców, nie licząc pewno i innych izraelczyków, zabijanych  podczas ich pracy itp. &#8211; Muszę uciekać &#8211; postanowił Mojżesz. (Dobrze kombinował)<br />
Wziął najbardziej przydatne w podróży rzeczy i wyruszył w drogę. (Dziwne, że nie wziął tych najmniej przydatnych. Swoją drogą, nie wyglądana to, żeby jakoś nagle uciekał, skoro zwyczajnie wyruszył&#8230;)</p>
<p>CDN&#8230;</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Zprowokowany		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2013/10/17/o-byku-ktory-plakal-idac-na-rzez/#comment-10705</link>

		<dc:creator><![CDATA[Zprowokowany]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 24 Oct 2013 12:02:52 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=36577#comment-10705</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2013/10/17/o-byku-ktory-plakal-idac-na-rzez/#comment-10658&quot;&gt;Raja&lt;/a&gt;.

O pusty-nnej moralnosci (nieetyce) stworow, tym razem w wykonaniu wahabicko-arabskim...

http://konflikty.wp.pl/kat,1020345,title,Arabia-Saudyjska-sad-podwyzszyl-wyrok-dla-islamskiego-kaznodziei-ktory-zabil-i-zgwalcil-corke,wid,16058069,wiadomosc.html

Arabia Saudyjska: sąd podwyższył wyrok dla islamskiego kaznodziei, który zabił i zgwałcił córkę

Saudyjski kaznodzieja, który zgwałcił i zabił swoją pięcioletnią córkę, został skazany na osiem lat więzienia i 600 batów - donosi &quot;Daily Mail&quot;. Wyrok jest efektem kampanii na rzecz zaostrzenia kary dla oprawcy, ale obrońcy praw człowieka wciąż uważają, że jest on zbyt łagodny. W lutym tego roku Fayhan al-Ghamdi wyszedł na wolność zaledwie po kilku miesiącach w więzieniu i wypłaceniu odszkodowania matce dziewczynki o równowartości ok. 150 tys. złotych.

Sąd ponownie rozpatrzył sprawę kaznodziei, który do czasu popełnienia zbrodni regularnie pojawił się w telewizyjnych audycjach religijnych. Jak pisze &quot;Daily Mail&quot;, opinia publiczna ponownie uznała wyrok za zbyt łagodny. Oprócz kary cielesnej i pozbawienia wolności, kaznodzieja musi zapłacić także kolejne odszkodowanie o równowartości ok. 800 tys. złotych.

Pięciolatka zmarła w szpitalu w październiku ubiegłego roku po 10 miesiącach rekonwalescencji. Przyczyną śmierci były ciężkie rany, które odniosła podczas tortur zadawanych przez ojca. Miała zmiażdżoną czaszkę, złamane żebra i lewe ramię oraz rozległe oparzenia i siniaki na całym ciele. Lekarze stwierdzili także ślady po gwałcie, choć jej matka zaprzeczyła, by Fayhan al-Ghamdi się go dopuścił. Mężczyzna przyznał się jedynie do bicia dziewczynki kablem i laską.

Kaznodzieja po raz pierwszy trafił do więzienia w listopadzie 2012 roku, ale ze względu na niski wymiar kary wyszedł na wolność już w lutym tego roku. Sąd nakazał mu również wypłacenie rekompensaty matce o równowartości ok. 150 tys. złotych. Jak podkreślali wówczas obrońcy praw człowieka, ta suma byłaby dwukrotnie wyższa, gdyby dziecko było chłopcem.

Według islamskiego prawa, odszkodowanie może zostać wypłacone w celu uniknięcia kary śmierci. W Arabii Saudyjskiej nie można przeprowadzić egzekucji mężczyzny, który zabił swoje dzieci lub żonę. Za takie zbrodnie sądy zwykle wymierzają kary od pięciu do 12 lat pozbawienia wolności.

 ~Mia [pół godziny temu]
POTWÓR, ZGOTOWAŁ PIEKŁO WŁASNEMU DZIECKU, NO I TA POŻAL SIĘ BOŻE PSEUDO MATKA...

 ~hehe [2013-10-12 11:39]
według tamtejszych praw jego żona jest jego własnością. Czyli wypłaci odszkodowanie swojej własności i uniknie kary śmierci. To tak jakby wypłacił odszkodowanie swojemu kotu albo telewizorowi. Fajny kraj.

 ~sowa [2013-10-09 21:22]
Taki jest islam i niech mi ktoś teraz powie że mam to tolerować

 ~och [2013-10-09 15:54]
A władze Polski zezwoliły saudyjczykom na budowę meczetu w Warszawie....

 ~Ozero Głupawka [2013-10-13 14:02]
@och ^ Zezwolenie wydano, gdy prezydentem Warszawy był Kaczyński.

 ~allaha mam w d..... [2013-10-10 09:39]
@och ^ To bedzie gril]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2013/10/17/o-byku-ktory-plakal-idac-na-rzez/#comment-10658">Raja</a>.</p>
<p>O pusty-nnej moralnosci (nieetyce) stworow, tym razem w wykonaniu wahabicko-arabskim&#8230;</p>
<p><a href="http://konflikty.wp.pl/kat,1020345,title,Arabia-Saudyjska-sad-podwyzszyl-wyrok-dla-islamskiego-kaznodziei-ktory-zabil-i-zgwalcil-corke,wid,16058069,wiadomosc.html" rel="nofollow ugc">http://konflikty.wp.pl/kat,1020345,title,Arabia-Saudyjska-sad-podwyzszyl-wyrok-dla-islamskiego-kaznodziei-ktory-zabil-i-zgwalcil-corke,wid,16058069,wiadomosc.html</a></p>
<p>Arabia Saudyjska: sąd podwyższył wyrok dla islamskiego kaznodziei, który zabił i zgwałcił córkę</p>
<p>Saudyjski kaznodzieja, który zgwałcił i zabił swoją pięcioletnią córkę, został skazany na osiem lat więzienia i 600 batów &#8211; donosi &#8222;Daily Mail&#8221;. Wyrok jest efektem kampanii na rzecz zaostrzenia kary dla oprawcy, ale obrońcy praw człowieka wciąż uważają, że jest on zbyt łagodny. W lutym tego roku Fayhan al-Ghamdi wyszedł na wolność zaledwie po kilku miesiącach w więzieniu i wypłaceniu odszkodowania matce dziewczynki o równowartości ok. 150 tys. złotych.</p>
<p>Sąd ponownie rozpatrzył sprawę kaznodziei, który do czasu popełnienia zbrodni regularnie pojawił się w telewizyjnych audycjach religijnych. Jak pisze &#8222;Daily Mail&#8221;, opinia publiczna ponownie uznała wyrok za zbyt łagodny. Oprócz kary cielesnej i pozbawienia wolności, kaznodzieja musi zapłacić także kolejne odszkodowanie o równowartości ok. 800 tys. złotych.</p>
<p>Pięciolatka zmarła w szpitalu w październiku ubiegłego roku po 10 miesiącach rekonwalescencji. Przyczyną śmierci były ciężkie rany, które odniosła podczas tortur zadawanych przez ojca. Miała zmiażdżoną czaszkę, złamane żebra i lewe ramię oraz rozległe oparzenia i siniaki na całym ciele. Lekarze stwierdzili także ślady po gwałcie, choć jej matka zaprzeczyła, by Fayhan al-Ghamdi się go dopuścił. Mężczyzna przyznał się jedynie do bicia dziewczynki kablem i laską.</p>
<p>Kaznodzieja po raz pierwszy trafił do więzienia w listopadzie 2012 roku, ale ze względu na niski wymiar kary wyszedł na wolność już w lutym tego roku. Sąd nakazał mu również wypłacenie rekompensaty matce o równowartości ok. 150 tys. złotych. Jak podkreślali wówczas obrońcy praw człowieka, ta suma byłaby dwukrotnie wyższa, gdyby dziecko było chłopcem.</p>
<p>Według islamskiego prawa, odszkodowanie może zostać wypłacone w celu uniknięcia kary śmierci. W Arabii Saudyjskiej nie można przeprowadzić egzekucji mężczyzny, który zabił swoje dzieci lub żonę. Za takie zbrodnie sądy zwykle wymierzają kary od pięciu do 12 lat pozbawienia wolności.</p>
<p> ~Mia [pół godziny temu]<br />
POTWÓR, ZGOTOWAŁ PIEKŁO WŁASNEMU DZIECKU, NO I TA POŻAL SIĘ BOŻE PSEUDO MATKA&#8230;</p>
<p> ~hehe [2013-10-12 11:39]<br />
według tamtejszych praw jego żona jest jego własnością. Czyli wypłaci odszkodowanie swojej własności i uniknie kary śmierci. To tak jakby wypłacił odszkodowanie swojemu kotu albo telewizorowi. Fajny kraj.</p>
<p> ~sowa [2013-10-09 21:22]<br />
Taki jest islam i niech mi ktoś teraz powie że mam to tolerować</p>
<p> ~och [2013-10-09 15:54]<br />
A władze Polski zezwoliły saudyjczykom na budowę meczetu w Warszawie&#8230;.</p>
<p> ~Ozero Głupawka [2013-10-13 14:02]<br />
@och ^ Zezwolenie wydano, gdy prezydentem Warszawy był Kaczyński.</p>
<p> ~allaha mam w d&#8230;.. [2013-10-10 09:39]<br />
@och ^ To bedzie gril</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Zprowokowany		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2013/10/17/o-byku-ktory-plakal-idac-na-rzez/#comment-10704</link>

		<dc:creator><![CDATA[Zprowokowany]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 21 Oct 2013 22:49:40 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=36577#comment-10704</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2013/10/17/o-byku-ktory-plakal-idac-na-rzez/#comment-10701&quot;&gt;Zprowokowany&lt;/a&gt;.

Niestety, zupełnie niechcący przeczytałem więcej tych niestworzonych is-tory-jek, zamieszczonych na tej pro-pasterskiej stronie. (Przez szacunek dla Naszej Słowianskiej Tradycji, nigdy już tych prymitywnych przypowiastek pusty-nnych pastuchów, nie nazwę bajkami. Obiecuje!)

Przyznam się, ze najpierw się obśmiałem z tego co tam znalazłem jak młody bóbr, ale chwile potem złapałem potwornego dola, bo zdałem sobie sprawę, jak wiele bezdennie pusty-nnej propagandy, tzw. &quot;prawdy, logiki, dobra i miłości&quot; niesie w sobie ta niby beztroska stronka dla niewinnych polskich dzieci. Wiem, ze nie ma żadnego sensu skarżyć się na to, pragnę wiec pokazać Wam o co mi chodzi.

Przysięgam na Boga Najwyższego, jeśli przez to co robię, uratuje choćby jedno dziecko, przed umysłowym obrzezaniem, było warto na to poświęcać mój czas i nie spocznę jeśli nie uratuję kolejnego!

Na wstępie muszę wyjaśnić, ze nie zamierzam tu cytować całych tych zmanipulowanych i ocenzurowanych is-tory-jek, a jedynie ich fragmenty, istotne dla zrozumienia problemu. Będę je od razu komentował, żeby uniknąć nieporozumienia. Nie będę raczej zamieszczał cytatów z innych tzw. źródeł/wersji/tłumaczeń tej samej is-tory-jki, ale jedynie sygnalizował nieścisłości. Jak ktoś chce, może sobie sam poszukać dokładnych cytatów, z którejś tam interpretacji, jaka sobie zapragnie. Mnie dzielenie tego jednego włosa na czworo, już dawno przestało interesować.

Przypomnijmy, pasterz A-brahman z Ur (Irak) poszedł do ziemi Kanaan (Palestyna), bo mu tak kazał jakiś bezimienny bóg. Tamże, jego jedyny syn Izaak, jako dowód miłości i bojaźni do tego boga, miał być rytualnie zarżnięty przez swego bogobojnego i posłusznego ojca i ofiarowany temu bezimiennemu bogu przez ciałopalenie. W ostatniej chwili nie doszło do tego. Potem Izaak ma synów – patrz poprzedni mój komentarz i is-tory-jka o Ezawie i Jakubie/Izraelu.

http://www.pasterz.pl/Encyklopedia/Opowiesci/08_Jozef/Jozef.htm

„Jakub, człowiek wybrany przez Boga, mieszkał w Kanaanie. Założył rodzinę i miał 12 synów, z których najbardziej kochał Józefa. (Już nie Izrael, ale ciągle Jakub).Gdy Józef miał 17 lat, ojciec podarował mu piękną kolorową szatę. Starsi bracia widzieli, że ojciec bardziej kocha Józefa niż ich, dlatego znienawidzili swojego brata. Stali się zazdrośni i przestali z nim przyjaźnie rozmawiać. Pewnego razu Józef miał sen i opowiedział go swoim braciom. -Śniło mi się, że wiązaliśmy na polu snopy. Wtedy mój snop podniósł się i powstał, a wasze snopy otoczyły go kołem i oddały mu pokłon. Nie spodobał się braciom sen Józefa i rozgniewali się.  (...) Pochwycili więc Józefa i wrzucili do pustej studni.  Ale Bóg czuwał nad Józefem. Właśnie nadjechała karawana kupców. Bracia wyciągnęli Józefa ze studni i sprzedali kupcom. (Super rodzinka, nie ma co). Kupcy zabrali Józefa ze sobą do Egiptu.

W kraju tym panował faraon. (...), (który miał sen o tych siedmiu krowach itd. i nikt nie mógł  wymyślić wytłumaczenia tego snu itd. i wtedy...) Jeden z dworzan przypomniał sobie jednak, że poznał kiedyś człowieka, który tłumaczył sny - Hebrajczyka o imieniu Józef.  (Proszę zwrócić uwagę – Józef, czyli wnuk jakiegoś bliżej nieokreślonego pasterza z Iraku, - kto był ojcem A-brahmana?, będąc jednocześnie synem  Jakuba lub Izraela z Kanaan, niby po zmianie jego imienia, dokonanej przecież przez tego bezimiennego boga, następnie został nazwany Hebrajczykiem, czyli kim i po kim? Ten Józef już Hebrajczyk, wytłumaczył ten sen i...) Faraon uwierzył Józefowi. Spodobała mu się jego mądrość i rozsądek. Uczynił Józefa zarządcą całego Egiptu i od tej pory zarządzał on państwem faraona. (Aha, no ładnie, pewno mu uwierzył, no bo przecież Józef był tym Hebrajczykiem, a to wszystko tłumaczyło, cokolwiek to bycie Hebrajczykiem oznaczało...) Przez siedem lat urodzaju gromadził Józef żywność: w sadach zrywano owoce, na polach zbierano zboże, a w rzece Nil łowiono ryby i tymi dobrami napełniano spichlerze. Wszyscy Egipcjanie byli Józefowi posłuszni i wykonywali każde jego polecenie. (To nie Józef Hebrajczyk gromadził żywność, on tylko „zarządzał” z rozkazu faraona, inni odwalali cała brudną robotę!)

Kiedy minęło siedem lat urodzaju w Egipcie, nadeszło siedem lat głodu. Ze wszystkich krajów przybywali ludzie, by kupować zboże od Józefa, bo wszędzie nastała klęska głodu. Także w ojczyźnie Józefa. (Czyli w końcu gdzie?) Gdy Jakub (vel Israel Kanaanejczyk) dowiedział się, że w Egipcie jest zboże, (bo oczywiście Egipcjanie nie jedli zboża, bo Józef już Hebrajczyk je sprzedawał na prawo i lewo. Robił dokładnie tak samo, jak tzw. żydo-komuniści na Ukrainie w 1933r!) posłał swoich synów (tych samych, co tak niecnie postąpili z ich bratem Józefem, wtedy jeszcze chyba Kanaanejczykiem?) by zakupili je i przywieźli do domu. Przybywszy do Egiptu udali się do dworu po zboże. (To oczywiste, że zborze znajdowało się we dworze, tam gdzie był Józef już Hebrajczyk, a nie w spichlerzach, gdzie je wcześniej ludność egipska, a nie hebrajska zgromadziła). Józef rozpoznał swoich braci (Wcale się mu nie dziwie), oni jednak nie wiedzieli, że to jest ich brat (Wcale się też im nie dziwię, kiedyś syn Jakuba, vel Israela Kananejczykow, a teraz już Hebrajczyk!).

Dopiero po pewnym czasie, Józef wyznał, że jest ich bratem. (Aha przyczajony jak tygrys, ukrywał się jak smok, bo miał słuszne powody by być podejrzliwy, ale jednak po namyśle, nie kazał ich rzucić krokodylom lub mrówkom na pożarcie. A może już wtedy coś knuł i potrzebował wsparcia ludzi podobnych do niego, więc zmienił zdanie, bo trafiła się okazja? Swych braci już przecież dobrze poznał i wiedział do jakich łotrostw byli zdolni, a przez swoją władzę, trzymał ich przecież w garści!) Wybaczył im zło jakie mu wyrządzili i z wielką radością ugościł ich w swoim domu (Chłodna kalkulacja, jak trzymaj przyjaciół swoich blisko, a nieprzyjaciół jeszcze bliżej?). Obficie obdarował swoich braci zbożem. (Czyli rozdał  za darmo złoczyńcom zborze Egipcjan, a nie jego własne! Co za szlachetny gest!)

Potem wszyscy bracia Józefa wraz z ojcem zamieszkali w Egipcie. (A łyżka na to, niemożliwe!)

CDN...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2013/10/17/o-byku-ktory-plakal-idac-na-rzez/#comment-10701">Zprowokowany</a>.</p>
<p>Niestety, zupełnie niechcący przeczytałem więcej tych niestworzonych is-tory-jek, zamieszczonych na tej pro-pasterskiej stronie. (Przez szacunek dla Naszej Słowianskiej Tradycji, nigdy już tych prymitywnych przypowiastek pusty-nnych pastuchów, nie nazwę bajkami. Obiecuje!)</p>
<p>Przyznam się, ze najpierw się obśmiałem z tego co tam znalazłem jak młody bóbr, ale chwile potem złapałem potwornego dola, bo zdałem sobie sprawę, jak wiele bezdennie pusty-nnej propagandy, tzw. &#8222;prawdy, logiki, dobra i miłości&#8221; niesie w sobie ta niby beztroska stronka dla niewinnych polskich dzieci. Wiem, ze nie ma żadnego sensu skarżyć się na to, pragnę wiec pokazać Wam o co mi chodzi.</p>
<p>Przysięgam na Boga Najwyższego, jeśli przez to co robię, uratuje choćby jedno dziecko, przed umysłowym obrzezaniem, było warto na to poświęcać mój czas i nie spocznę jeśli nie uratuję kolejnego!</p>
<p>Na wstępie muszę wyjaśnić, ze nie zamierzam tu cytować całych tych zmanipulowanych i ocenzurowanych is-tory-jek, a jedynie ich fragmenty, istotne dla zrozumienia problemu. Będę je od razu komentował, żeby uniknąć nieporozumienia. Nie będę raczej zamieszczał cytatów z innych tzw. źródeł/wersji/tłumaczeń tej samej is-tory-jki, ale jedynie sygnalizował nieścisłości. Jak ktoś chce, może sobie sam poszukać dokładnych cytatów, z którejś tam interpretacji, jaka sobie zapragnie. Mnie dzielenie tego jednego włosa na czworo, już dawno przestało interesować.</p>
<p>Przypomnijmy, pasterz A-brahman z Ur (Irak) poszedł do ziemi Kanaan (Palestyna), bo mu tak kazał jakiś bezimienny bóg. Tamże, jego jedyny syn Izaak, jako dowód miłości i bojaźni do tego boga, miał być rytualnie zarżnięty przez swego bogobojnego i posłusznego ojca i ofiarowany temu bezimiennemu bogu przez ciałopalenie. W ostatniej chwili nie doszło do tego. Potem Izaak ma synów – patrz poprzedni mój komentarz i is-tory-jka o Ezawie i Jakubie/Izraelu.</p>
<p><a href="http://www.pasterz.pl/Encyklopedia/Opowiesci/08_Jozef/Jozef.htm" rel="nofollow ugc">http://www.pasterz.pl/Encyklopedia/Opowiesci/08_Jozef/Jozef.htm</a></p>
<p>„Jakub, człowiek wybrany przez Boga, mieszkał w Kanaanie. Założył rodzinę i miał 12 synów, z których najbardziej kochał Józefa. (Już nie Izrael, ale ciągle Jakub).Gdy Józef miał 17 lat, ojciec podarował mu piękną kolorową szatę. Starsi bracia widzieli, że ojciec bardziej kocha Józefa niż ich, dlatego znienawidzili swojego brata. Stali się zazdrośni i przestali z nim przyjaźnie rozmawiać. Pewnego razu Józef miał sen i opowiedział go swoim braciom. -Śniło mi się, że wiązaliśmy na polu snopy. Wtedy mój snop podniósł się i powstał, a wasze snopy otoczyły go kołem i oddały mu pokłon. Nie spodobał się braciom sen Józefa i rozgniewali się.  (&#8230;) Pochwycili więc Józefa i wrzucili do pustej studni.  Ale Bóg czuwał nad Józefem. Właśnie nadjechała karawana kupców. Bracia wyciągnęli Józefa ze studni i sprzedali kupcom. (Super rodzinka, nie ma co). Kupcy zabrali Józefa ze sobą do Egiptu.</p>
<p>W kraju tym panował faraon. (&#8230;), (który miał sen o tych siedmiu krowach itd. i nikt nie mógł  wymyślić wytłumaczenia tego snu itd. i wtedy&#8230;) Jeden z dworzan przypomniał sobie jednak, że poznał kiedyś człowieka, który tłumaczył sny &#8211; Hebrajczyka o imieniu Józef.  (Proszę zwrócić uwagę – Józef, czyli wnuk jakiegoś bliżej nieokreślonego pasterza z Iraku, &#8211; kto był ojcem A-brahmana?, będąc jednocześnie synem  Jakuba lub Izraela z Kanaan, niby po zmianie jego imienia, dokonanej przecież przez tego bezimiennego boga, następnie został nazwany Hebrajczykiem, czyli kim i po kim? Ten Józef już Hebrajczyk, wytłumaczył ten sen i&#8230;) Faraon uwierzył Józefowi. Spodobała mu się jego mądrość i rozsądek. Uczynił Józefa zarządcą całego Egiptu i od tej pory zarządzał on państwem faraona. (Aha, no ładnie, pewno mu uwierzył, no bo przecież Józef był tym Hebrajczykiem, a to wszystko tłumaczyło, cokolwiek to bycie Hebrajczykiem oznaczało&#8230;) Przez siedem lat urodzaju gromadził Józef żywność: w sadach zrywano owoce, na polach zbierano zboże, a w rzece Nil łowiono ryby i tymi dobrami napełniano spichlerze. Wszyscy Egipcjanie byli Józefowi posłuszni i wykonywali każde jego polecenie. (To nie Józef Hebrajczyk gromadził żywność, on tylko „zarządzał” z rozkazu faraona, inni odwalali cała brudną robotę!)</p>
<p>Kiedy minęło siedem lat urodzaju w Egipcie, nadeszło siedem lat głodu. Ze wszystkich krajów przybywali ludzie, by kupować zboże od Józefa, bo wszędzie nastała klęska głodu. Także w ojczyźnie Józefa. (Czyli w końcu gdzie?) Gdy Jakub (vel Israel Kanaanejczyk) dowiedział się, że w Egipcie jest zboże, (bo oczywiście Egipcjanie nie jedli zboża, bo Józef już Hebrajczyk je sprzedawał na prawo i lewo. Robił dokładnie tak samo, jak tzw. żydo-komuniści na Ukrainie w 1933r!) posłał swoich synów (tych samych, co tak niecnie postąpili z ich bratem Józefem, wtedy jeszcze chyba Kanaanejczykiem?) by zakupili je i przywieźli do domu. Przybywszy do Egiptu udali się do dworu po zboże. (To oczywiste, że zborze znajdowało się we dworze, tam gdzie był Józef już Hebrajczyk, a nie w spichlerzach, gdzie je wcześniej ludność egipska, a nie hebrajska zgromadziła). Józef rozpoznał swoich braci (Wcale się mu nie dziwie), oni jednak nie wiedzieli, że to jest ich brat (Wcale się też im nie dziwię, kiedyś syn Jakuba, vel Israela Kananejczykow, a teraz już Hebrajczyk!).</p>
<p>Dopiero po pewnym czasie, Józef wyznał, że jest ich bratem. (Aha przyczajony jak tygrys, ukrywał się jak smok, bo miał słuszne powody by być podejrzliwy, ale jednak po namyśle, nie kazał ich rzucić krokodylom lub mrówkom na pożarcie. A może już wtedy coś knuł i potrzebował wsparcia ludzi podobnych do niego, więc zmienił zdanie, bo trafiła się okazja? Swych braci już przecież dobrze poznał i wiedział do jakich łotrostw byli zdolni, a przez swoją władzę, trzymał ich przecież w garści!) Wybaczył im zło jakie mu wyrządzili i z wielką radością ugościł ich w swoim domu (Chłodna kalkulacja, jak trzymaj przyjaciół swoich blisko, a nieprzyjaciół jeszcze bliżej?). Obficie obdarował swoich braci zbożem. (Czyli rozdał  za darmo złoczyńcom zborze Egipcjan, a nie jego własne! Co za szlachetny gest!)</p>
<p>Potem wszyscy bracia Józefa wraz z ojcem zamieszkali w Egipcie. (A łyżka na to, niemożliwe!)</p>
<p>CDN&#8230;</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
