<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Wzgórze Bugaj (Kalwaria Zebrzydowska) i Góra Zobrach (Lanckorońska)	</title>
	<atom:link href="https://bialczynski.pl/2013/09/11/wzgorze-bugaj-kalwaria-zebrzydowska-i-gora-zobrach-lanckoronska/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://bialczynski.pl/2013/09/11/wzgorze-bugaj-kalwaria-zebrzydowska-i-gora-zobrach-lanckoronska/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=wzgorze-bugaj-kalwaria-zebrzydowska-i-gora-zobrach-lanckoronska</link>
	<description>oficjalna strona Czesława Białczyńskiego</description>
	<lastBuildDate>Mon, 23 Oct 2017 17:01:20 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.7.4</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: bialczynski		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2013/09/11/wzgorze-bugaj-kalwaria-zebrzydowska-i-gora-zobrach-lanckoronska/#comment-10219</link>

		<dc:creator><![CDATA[bialczynski]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 11 Sep 2013 14:48:29 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=32616#comment-10219</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2013/09/11/wzgorze-bugaj-kalwaria-zebrzydowska-i-gora-zobrach-lanckoronska/#comment-10218&quot;&gt;Jacek Partyka&lt;/a&gt;.

No właśnie i czy to są jakieś obce języki, czy gwary tego samego języka?]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2013/09/11/wzgorze-bugaj-kalwaria-zebrzydowska-i-gora-zobrach-lanckoronska/#comment-10218">Jacek Partyka</a>.</p>
<p>No właśnie i czy to są jakieś obce języki, czy gwary tego samego języka?</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Jacek Partyka		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2013/09/11/wzgorze-bugaj-kalwaria-zebrzydowska-i-gora-zobrach-lanckoronska/#comment-10218</link>

		<dc:creator><![CDATA[Jacek Partyka]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 11 Sep 2013 11:41:45 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=32616#comment-10218</guid>

					<description><![CDATA[W ramach rewanżu :

Wisła, dnia 11.09.2013 r.

 Rusko przipowiastka po slondzku :

 Onego dnia chopy spytały dziada : - Toż żyjesz już z żeną pół wieka, Godej no ino nom, Jako je tego tajemnica ?

- Jak żem młody buł, chodziłech na schadzki, a po tym odprowadzałech je do dom pod rynką. Kochołech ten czos z dziołchami , Jednakowoż to im tyż nie szkodziuło.

W końcu prziszoł czos, co by się chajtnąć. Ale jak trefić kero godno żena, kaj w koło tela piknych dziołch buło, Nu i trza buło wybrać?

Ida z jedno..., nagle rynka chyto. -Lobejżij - co to jest?

Widza, kałuża przed nią

i na kraju ją obeszła,

jo szoł prosto bez nia.

Ale inkszo kałuża buła już celowo. To buło tak samo, jak i pierszy roz. I trza sie buło gipko żegnać. Ta dziołcha ni do mi szczynścia .

Chodziułech jeszcze z innemi tom drogom. Obroz buł taki som -kałuża minięto. I pomyśloł bez chwila, Pedziołech do siebie: - &quot;A byda chodziół &quot;

A trzeci , czwarty i piąty. Wszystkie robiuły to co ta pierwszo. Jest to smutne myśla se a życie nie łatwe.

Po jakimś tam czasie, a już ni pamiętom, wieda nowo do dom. No i jak zawsze ida bez ta kałuża, No a Ona bez niczego idzie za mną.

Czy nie widziołaś? Trza sprawdzić jak głemboko. Wlazujemy głębiej. No a lipsta- zero uwagi na kałuża. Łod tego casu , pół sto lat żyjemy zgodnie.

Wszystkie te piersze usta pootkrywali , Wtedy całą wsią zagomoniło.

- To bych pedzioł przed wszytkimi inkszymi szczegółami ,

Patrzysz..!!! - a bardzi ci sie poszczyńści.

To samo po rosyjsku :

Однажды мужики спросили деда: -Вот ты живешь с женой пол-сотни лет. Так ты уж нам ,неопытным,поведай, В чем данного явления секрет?

-Был молодым,ходил на посиделки. Затем домой под ручку провожал. Меня любили в это время девки, Я,впрочем,тоже их не обижал.

В конце концов пришла пора жениться. Но как найти достойную жену, Когда вокруг красавицы-девицы, А выбирать приходится одну?

Иду с одной. Вдруг руку вырывает. Смотрю – в чем дело ? Лужа впереди. Она ее по краю оббегает, А я продолжил так, как есть идти.

Но к новой луже шел уже нарочно. Все повторилось так, как в первый раз. Подумалось – прощаться надо срочно. Такая девка счастья мне не даст.

Иду с другой по прежнему маршруту. Картина та же – лужу обошла. И я, не сомневаясь ни минуты, Сказал себе :- &quot;Опять не подошла&quot;.

И с третьей, и с четвертою, и с пятой Все повторялось так, как в первый раз. Я, думами печальными объятый, Уже решил, что жизнь не задалась.

В который раз, и не припоминаю, Зазнобу новую веду домой. И, по привычке, в лужу забредаю, А та, без колебаний, вслед за мной.

Что, не заметила ? Проверить нужно. Мы в более глубокую идем. Подруга – ноль внимания на лужу. С тех пор пол-сотни лет живем ладком.

Все поначалу рты пооткрывали, Затем загомонило все село : - Вот раньше бы поведал все детали, Глядишь – и нам бы больше повезло…]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W ramach rewanżu :</p>
<p>Wisła, dnia 11.09.2013 r.</p>
<p> Rusko przipowiastka po slondzku :</p>
<p> Onego dnia chopy spytały dziada : &#8211; Toż żyjesz już z żeną pół wieka, Godej no ino nom, Jako je tego tajemnica ?</p>
<p>&#8211; Jak żem młody buł, chodziłech na schadzki, a po tym odprowadzałech je do dom pod rynką. Kochołech ten czos z dziołchami , Jednakowoż to im tyż nie szkodziuło.</p>
<p>W końcu prziszoł czos, co by się chajtnąć. Ale jak trefić kero godno żena, kaj w koło tela piknych dziołch buło, Nu i trza buło wybrać?</p>
<p>Ida z jedno&#8230;, nagle rynka chyto. -Lobejżij &#8211; co to jest?</p>
<p>Widza, kałuża przed nią</p>
<p>i na kraju ją obeszła,</p>
<p>jo szoł prosto bez nia.</p>
<p>Ale inkszo kałuża buła już celowo. To buło tak samo, jak i pierszy roz. I trza sie buło gipko żegnać. Ta dziołcha ni do mi szczynścia .</p>
<p>Chodziułech jeszcze z innemi tom drogom. Obroz buł taki som -kałuża minięto. I pomyśloł bez chwila, Pedziołech do siebie: &#8211; &#8222;A byda chodziół &#8221;</p>
<p>A trzeci , czwarty i piąty. Wszystkie robiuły to co ta pierwszo. Jest to smutne myśla se a życie nie łatwe.</p>
<p>Po jakimś tam czasie, a już ni pamiętom, wieda nowo do dom. No i jak zawsze ida bez ta kałuża, No a Ona bez niczego idzie za mną.</p>
<p>Czy nie widziołaś? Trza sprawdzić jak głemboko. Wlazujemy głębiej. No a lipsta- zero uwagi na kałuża. Łod tego casu , pół sto lat żyjemy zgodnie.</p>
<p>Wszystkie te piersze usta pootkrywali , Wtedy całą wsią zagomoniło.</p>
<p>&#8211; To bych pedzioł przed wszytkimi inkszymi szczegółami ,</p>
<p>Patrzysz..!!! &#8211; a bardzi ci sie poszczyńści.</p>
<p>To samo po rosyjsku :</p>
<p>Однажды мужики спросили деда: -Вот ты живешь с женой пол-сотни лет. Так ты уж нам ,неопытным,поведай, В чем данного явления секрет?</p>
<p>-Был молодым,ходил на посиделки. Затем домой под ручку провожал. Меня любили в это время девки, Я,впрочем,тоже их не обижал.</p>
<p>В конце концов пришла пора жениться. Но как найти достойную жену, Когда вокруг красавицы-девицы, А выбирать приходится одну?</p>
<p>Иду с одной. Вдруг руку вырывает. Смотрю – в чем дело ? Лужа впереди. Она ее по краю оббегает, А я продолжил так, как есть идти.</p>
<p>Но к новой луже шел уже нарочно. Все повторилось так, как в первый раз. Подумалось – прощаться надо срочно. Такая девка счастья мне не даст.</p>
<p>Иду с другой по прежнему маршруту. Картина та же – лужу обошла. И я, не сомневаясь ни минуты, Сказал себе :- &#8222;Опять не подошла&#8221;.</p>
<p>И с третьей, и с четвертою, и с пятой Все повторялось так, как в первый раз. Я, думами печальными объятый, Уже решил, что жизнь не задалась.</p>
<p>В который раз, и не припоминаю, Зазнобу новую веду домой. И, по привычке, в лужу забредаю, А та, без колебаний, вслед за мной.</p>
<p>Что, не заметила ? Проверить нужно. Мы в более глубокую идем. Подруга – ноль внимания на лужу. С тех пор пол-сотни лет живем ладком.</p>
<p>Все поначалу рты пооткрывали, Затем загомонило все село : &#8211; Вот раньше бы поведал все детали, Глядишь – и нам бы больше повезло…</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
