<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Praca z bogami &#8211; kilka wypowiedzi (przykładów/przemyśleń) z dyskusji na Tarace w marcu 2012 roku	</title>
	<atom:link href="https://bialczynski.pl/2013/07/03/praca-z-bogami-kilka-przykladow-z-dyskusji-na-tarace-w-marcu-2012-roku/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://bialczynski.pl/2013/07/03/praca-z-bogami-kilka-przykladow-z-dyskusji-na-tarace-w-marcu-2012-roku/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=praca-z-bogami-kilka-przykladow-z-dyskusji-na-tarace-w-marcu-2012-roku</link>
	<description>oficjalna strona Czesława Białczyńskiego</description>
	<lastBuildDate>Thu, 19 Oct 2017 18:12:51 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.7.4</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: Mezamir		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2013/07/03/praca-z-bogami-kilka-przykladow-z-dyskusji-na-tarace-w-marcu-2012-roku/#comment-9466</link>

		<dc:creator><![CDATA[Mezamir]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 10 Jul 2013 09:43:19 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=32025#comment-9466</guid>

					<description><![CDATA[http://pl.wikipedia.org/wiki/Dzogczen

Zwięzły opis terminologii Dzokcien

&quot;Najbardziej Sekretnym Cykl&quot; dzogczen, zwany nintik, opierający się na kolekcji &quot;Siedemnastu Tantr&quot;, można zwięźle ująć w następującej terminologii:
Zgodnie z procesem reinkarnacji według dwunastu ogniw współzależnego powstawania, każda czująca istota zanim narodzi się w świecie cierpień samsary musi najpierw ulec niewiedzy w czasie śmierci poprzedniego życia oraz w czasie stanu pośredniego bardo przed narodzinami. Według dzogczen ta niewiedza to marigpa – brak wyzwolenia (przeciwieństwo rigpy), która uniemożliwia rozpoznanie pierwotnej czystości (wylie. Ka-dak) w czasie śmierci lub nie rozpoznanie spontanicznego urzeczywistnienia (wylie. Lhun-Grub) zjawisk w czasie stanu bardo dharmaty (wylie. Chos-nyid Bar-do); chodzi o pierwszy, świetlisty stan bardo pomiędzy śmiercią a następnym odrodzeniem. Dopiero po owych nierozpoznaniach manifestuje się stopniowo Umysł (wylie. Sems), który zaczyna doświadczać zjawisk jako dualistycznie oddzielonych od niego i w wyniku tego następuje przekształcenie się zjawisk w samsaryczne formy pięciu żywiołów (przestrzeni, wiatru, ogienia, wody, ziemi) w czasie drugiego stanu przejściowego bardo (wylie. Sidpai bardo), aż do odrodzenia po stanie bardo w świecie, a po odrodzeniu życie w świecie cierpień, dualności i konceptualności, kiedy aktywny jest Umysł[8][9].
W praktyce dzogczen „punktem wyjścia jest inicjacja w stan rigpy zwana rigpé tsel łang, poglądem jest bycie obecnym w tym stanie, gdzie trzy kaje są nierozdzielne, medytacją jest rozpoznanie pierwotnej czystości (wylie. Kad-ak) poprzez „przedarcie się” (wylie. Khregs chod) poza Umysł (wylie. Sems) poprzez praktykę trekciö oraz rozpoznanie spontanicznego urzeczywistnienia (wylie. Lhun-Grub) zjawisk poprzez praktykę tögal, właściwym (etycznym) prowadzeniem się jest bycie poza nadzieją i strachem, utrzymywaniem i porzucaniem, rezultatem jest stan Samantabhadry, &quot;pierwotnego buddy&quot;”[10].



Wiele pozycji źródłowych[11] [12] [13], jak i udokumentownych relacji, przytacza przykłady znaków wskazujących na całkowite zrealizowanie nauk trekciö bądź tögal. Mistrzowie historyczni, jak i współcześni, pod­czas procesu umierania przed zrealizowaniem pierwotnego stanu buddy Samantabhadry manifestują tzw. tęczowe ciało (wylie. ‘Ja-lus), tj. osoba taka umiera pośród świateł tęcz (w stanie trekciö) aż ciało jej znika pozostawiając po sobie jedynie włosy i paznokcie[14].


Natomiast nieprzerwane prze­bywanie w spon­tanicz­nym urzeczywist­nieniu (wylie. Lhun-Grub) w stanie tögal prowadzi do zamanifestowania tzw. świetlistego ciała (inaczej zwanego ciałem światła) (wylie. A’od-Phung); służy ono jako tzw. ciało wiel­kiego prze­niesienia (wylie. Pho-Ba Ch’en-Po) (brak współcześnie udokumentownych relacji). Padmasambhava, Wimalamitra (wylie. Dri-med Bshes-gnyen; VIII w.n.e) i tybetań­ski mistrz Czetsün Sengé Wangczuk (wylie. lce btsun seng ge dbang phyug; XI-XII w n.e.) osiągnęli ciała światła (wylie. A’od-Phung) a dzięki temu mogli używać ciała wiel­kiego przeniesienia, które nie podlega nigdy procesowi umierania[15].]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Dzogczen" rel="nofollow ugc">http://pl.wikipedia.org/wiki/Dzogczen</a></p>
<p>Zwięzły opis terminologii Dzokcien</p>
<p>&#8222;Najbardziej Sekretnym Cykl&#8221; dzogczen, zwany nintik, opierający się na kolekcji &#8222;Siedemnastu Tantr&#8221;, można zwięźle ująć w następującej terminologii:<br />
Zgodnie z procesem reinkarnacji według dwunastu ogniw współzależnego powstawania, każda czująca istota zanim narodzi się w świecie cierpień samsary musi najpierw ulec niewiedzy w czasie śmierci poprzedniego życia oraz w czasie stanu pośredniego bardo przed narodzinami. Według dzogczen ta niewiedza to marigpa – brak wyzwolenia (przeciwieństwo rigpy), która uniemożliwia rozpoznanie pierwotnej czystości (wylie. Ka-dak) w czasie śmierci lub nie rozpoznanie spontanicznego urzeczywistnienia (wylie. Lhun-Grub) zjawisk w czasie stanu bardo dharmaty (wylie. Chos-nyid Bar-do); chodzi o pierwszy, świetlisty stan bardo pomiędzy śmiercią a następnym odrodzeniem. Dopiero po owych nierozpoznaniach manifestuje się stopniowo Umysł (wylie. Sems), który zaczyna doświadczać zjawisk jako dualistycznie oddzielonych od niego i w wyniku tego następuje przekształcenie się zjawisk w samsaryczne formy pięciu żywiołów (przestrzeni, wiatru, ogienia, wody, ziemi) w czasie drugiego stanu przejściowego bardo (wylie. Sidpai bardo), aż do odrodzenia po stanie bardo w świecie, a po odrodzeniu życie w świecie cierpień, dualności i konceptualności, kiedy aktywny jest Umysł[8][9].<br />
W praktyce dzogczen „punktem wyjścia jest inicjacja w stan rigpy zwana rigpé tsel łang, poglądem jest bycie obecnym w tym stanie, gdzie trzy kaje są nierozdzielne, medytacją jest rozpoznanie pierwotnej czystości (wylie. Kad-ak) poprzez „przedarcie się” (wylie. Khregs chod) poza Umysł (wylie. Sems) poprzez praktykę trekciö oraz rozpoznanie spontanicznego urzeczywistnienia (wylie. Lhun-Grub) zjawisk poprzez praktykę tögal, właściwym (etycznym) prowadzeniem się jest bycie poza nadzieją i strachem, utrzymywaniem i porzucaniem, rezultatem jest stan Samantabhadry, &#8222;pierwotnego buddy&#8221;”[10].</p>
<p>Wiele pozycji źródłowych[11] [12] [13], jak i udokumentownych relacji, przytacza przykłady znaków wskazujących na całkowite zrealizowanie nauk trekciö bądź tögal. Mistrzowie historyczni, jak i współcześni, pod­czas procesu umierania przed zrealizowaniem pierwotnego stanu buddy Samantabhadry manifestują tzw. tęczowe ciało (wylie. ‘Ja-lus), tj. osoba taka umiera pośród świateł tęcz (w stanie trekciö) aż ciało jej znika pozostawiając po sobie jedynie włosy i paznokcie[14].</p>
<p>Natomiast nieprzerwane prze­bywanie w spon­tanicz­nym urzeczywist­nieniu (wylie. Lhun-Grub) w stanie tögal prowadzi do zamanifestowania tzw. świetlistego ciała (inaczej zwanego ciałem światła) (wylie. A’od-Phung); służy ono jako tzw. ciało wiel­kiego prze­niesienia (wylie. Pho-Ba Ch’en-Po) (brak współcześnie udokumentownych relacji). Padmasambhava, Wimalamitra (wylie. Dri-med Bshes-gnyen; VIII w.n.e) i tybetań­ski mistrz Czetsün Sengé Wangczuk (wylie. lce btsun seng ge dbang phyug; XI-XII w n.e.) osiągnęli ciała światła (wylie. A’od-Phung) a dzięki temu mogli używać ciała wiel­kiego przeniesienia, które nie podlega nigdy procesowi umierania[15].</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: bialczynski		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2013/07/03/praca-z-bogami-kilka-przykladow-z-dyskusji-na-tarace-w-marcu-2012-roku/#comment-9465</link>

		<dc:creator><![CDATA[bialczynski]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 09 Jul 2013 16:54:47 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=32025#comment-9465</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2013/07/03/praca-z-bogami-kilka-przykladow-z-dyskusji-na-tarace-w-marcu-2012-roku/#comment-9461&quot;&gt;Mezamir&lt;/a&gt;.

Są bez wątpienia ludzie naprawdę wyjątkowi, których warto poznać i słuchać. Przynajmniej na początek. Także wszelkie duchowe nauki posiadają swoją wartość. Kiedy ta droga zaczyna prowadzić w głąb nauk i staje się nauką o nauce przestaje służyć praktykowaniu życia a zamienia się w praktykę klasztorną. Praktykowanie Życia jest misja człowieka na planecie Ziemia. To misja poznawcza i doskonalenia Świadomości poprzez materialne narzędzie jakim jest ciało dane umysłowi do wykonywania działań w Materii, w łączności i kontakcie z Matką Ziemią - Istotą Świadomą i jej Przyrodą - Istotą Świadomą.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2013/07/03/praca-z-bogami-kilka-przykladow-z-dyskusji-na-tarace-w-marcu-2012-roku/#comment-9461">Mezamir</a>.</p>
<p>Są bez wątpienia ludzie naprawdę wyjątkowi, których warto poznać i słuchać. Przynajmniej na początek. Także wszelkie duchowe nauki posiadają swoją wartość. Kiedy ta droga zaczyna prowadzić w głąb nauk i staje się nauką o nauce przestaje służyć praktykowaniu życia a zamienia się w praktykę klasztorną. Praktykowanie Życia jest misja człowieka na planecie Ziemia. To misja poznawcza i doskonalenia Świadomości poprzez materialne narzędzie jakim jest ciało dane umysłowi do wykonywania działań w Materii, w łączności i kontakcie z Matką Ziemią &#8211; Istotą Świadomą i jej Przyrodą &#8211; Istotą Świadomą.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Ktoś		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2013/07/03/praca-z-bogami-kilka-przykladow-z-dyskusji-na-tarace-w-marcu-2012-roku/#comment-9464</link>

		<dc:creator><![CDATA[Ktoś]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 09 Jul 2013 15:06:17 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=32025#comment-9464</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2013/07/03/praca-z-bogami-kilka-przykladow-z-dyskusji-na-tarace-w-marcu-2012-roku/#comment-9460&quot;&gt;bialczynski&lt;/a&gt;.

W sumie nie tylko &quot;lamowie&quot; na to spotkanie powinni się pofatygować ale ja na nie nikogo za uszy ciągać nie będę bo jak powiadają &quot;Jeden wierny uczeń jest cenniejszy niż nawet bilionowe stado koniunkturalnych &quot;neo-czcicieli&quot; &quot;. A on dostał to o czym wielu bogów mimo porządania może tylko pomarzyć.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2013/07/03/praca-z-bogami-kilka-przykladow-z-dyskusji-na-tarace-w-marcu-2012-roku/#comment-9460">bialczynski</a>.</p>
<p>W sumie nie tylko &#8222;lamowie&#8221; na to spotkanie powinni się pofatygować ale ja na nie nikogo za uszy ciągać nie będę bo jak powiadają &#8222;Jeden wierny uczeń jest cenniejszy niż nawet bilionowe stado koniunkturalnych &#8222;neo-czcicieli&#8221; &#8222;. A on dostał to o czym wielu bogów mimo porządania może tylko pomarzyć.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Ktoś		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2013/07/03/praca-z-bogami-kilka-przykladow-z-dyskusji-na-tarace-w-marcu-2012-roku/#comment-9463</link>

		<dc:creator><![CDATA[Ktoś]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 09 Jul 2013 13:00:50 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=32025#comment-9463</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2013/07/03/praca-z-bogami-kilka-przykladow-z-dyskusji-na-tarace-w-marcu-2012-roku/#comment-9460&quot;&gt;bialczynski&lt;/a&gt;.

Ich problem. Drogiego zaproszenia na seans z Buddą w tle nie dostaną.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2013/07/03/praca-z-bogami-kilka-przykladow-z-dyskusji-na-tarace-w-marcu-2012-roku/#comment-9460">bialczynski</a>.</p>
<p>Ich problem. Drogiego zaproszenia na seans z Buddą w tle nie dostaną.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Mezamir		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2013/07/03/praca-z-bogami-kilka-przykladow-z-dyskusji-na-tarace-w-marcu-2012-roku/#comment-9462</link>

		<dc:creator><![CDATA[Mezamir]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 09 Jul 2013 10:56:54 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=32025#comment-9462</guid>

					<description><![CDATA[Szczególnie ważne jest to w początkowych etapach praktyki. Wszystko to oparte jest na wierze i oddaniu. Nie wiem jak wy rozumiecie tutaj wiarę, ale w USA ludzie czasami błędnie ją rozumieją. Czasami pewnym słowom przypisuje się określone znaczenia, a ponieważ nie lubi się tego znaczenia, nie lubi się także tych słów. Kiedy Tybetańczycy idą do świątyni, składają ręce w geście szacunku, zamykają oczy i skupiają swój umysł. Pojawia się wtedy odczucie głębokiego otwarcia serca, tak jakbyś mówił - Drzewo schronienia, ty wiesz - pomóż mi. Nazywają to jednoupunktowionym oddaniem. Wątpliwości w umyśle nie są dobrym przyczynkiem do praktyki.

Rozwinięcie takiego czystego oddania stanowi sprawę praktyki i wytrwałości, stałości w praktyce. Oddanie jest mocno ukierunkowane na uczucia, a uczucia rozwinięte w trakcie praktyki są długotrwałe. Chodzi tutaj właśnie o ich rozwinięcie, o zainicjowanie jakiegoś związku.



W Tybecie był mistrz nauczający zwierzęta, o którym opowiadałem już wam historie. Wszyscy wielcy mistrzowie umierając, pokazują w momencie śmierci wielkie znaki. Nawet zwykłe kobiety z plemion nomadów umierają w bardzo szczególny sposób, niekoniecznie muszą to być jacyś szczególni lamowie. Pewna kobieta umierając powiedziała, że teraz przyjdzie ją odwiedzić Rinpocze. Jej główny mistrz, Mynlam Rinpocze już dawno umarł więc ludzie pomyśleli, że zwariowała, skoro on już odszedł to jak może przyjść? Jednak jej oddanie było tak silne, że była w stanie wytworzyć poprzez nie połączenie i skomunikować się z nim. Nikt się nie przejmował tym co mówiła, pomyśleli że skoro umiera, to może sobie mówić co chce. Kobieta powiedziała im - Jutro rano umrę. Najpierw przyjdzie mój nauczyciel, Rinpocze, a później umrę. Wstała wcześnie rano, przygotowała się, umyła, powiedziała - O, teraz przyszedł Rinpocze, weszła do pokoju i zamknęła drzwi. Kiedy ludzie po chwili otworzyli drzwi siedziała w pozycji medytacyjnej. Wyciągnęli powoli spod niej dywan i okazało się że pomiędzy nią a ziemią jest wolna przestrzeń.

Jest wiele bardzo inspirujących historii o uczniach. Ważne jest rzeczywiste zrozumienie głównej zasady praktyki i zachowanie jej istoty. Gdy nie gubi się istoty praktyki można wtedy dzięki temu osiągnąć wiele urzeczywistnień. Oddanie kobiety, o której wam opowiadałem, skierowane na jej nauczyciela było bardzo, bardzo wielkie. To bardzo ważne - oddanie jest podstawą.

http://a.bongaruda.pl/nauczanie/nauki/atri/guru-joga/]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Szczególnie ważne jest to w początkowych etapach praktyki. Wszystko to oparte jest na wierze i oddaniu. Nie wiem jak wy rozumiecie tutaj wiarę, ale w USA ludzie czasami błędnie ją rozumieją. Czasami pewnym słowom przypisuje się określone znaczenia, a ponieważ nie lubi się tego znaczenia, nie lubi się także tych słów. Kiedy Tybetańczycy idą do świątyni, składają ręce w geście szacunku, zamykają oczy i skupiają swój umysł. Pojawia się wtedy odczucie głębokiego otwarcia serca, tak jakbyś mówił &#8211; Drzewo schronienia, ty wiesz &#8211; pomóż mi. Nazywają to jednoupunktowionym oddaniem. Wątpliwości w umyśle nie są dobrym przyczynkiem do praktyki.</p>
<p>Rozwinięcie takiego czystego oddania stanowi sprawę praktyki i wytrwałości, stałości w praktyce. Oddanie jest mocno ukierunkowane na uczucia, a uczucia rozwinięte w trakcie praktyki są długotrwałe. Chodzi tutaj właśnie o ich rozwinięcie, o zainicjowanie jakiegoś związku.</p>
<p>W Tybecie był mistrz nauczający zwierzęta, o którym opowiadałem już wam historie. Wszyscy wielcy mistrzowie umierając, pokazują w momencie śmierci wielkie znaki. Nawet zwykłe kobiety z plemion nomadów umierają w bardzo szczególny sposób, niekoniecznie muszą to być jacyś szczególni lamowie. Pewna kobieta umierając powiedziała, że teraz przyjdzie ją odwiedzić Rinpocze. Jej główny mistrz, Mynlam Rinpocze już dawno umarł więc ludzie pomyśleli, że zwariowała, skoro on już odszedł to jak może przyjść? Jednak jej oddanie było tak silne, że była w stanie wytworzyć poprzez nie połączenie i skomunikować się z nim. Nikt się nie przejmował tym co mówiła, pomyśleli że skoro umiera, to może sobie mówić co chce. Kobieta powiedziała im &#8211; Jutro rano umrę. Najpierw przyjdzie mój nauczyciel, Rinpocze, a później umrę. Wstała wcześnie rano, przygotowała się, umyła, powiedziała &#8211; O, teraz przyszedł Rinpocze, weszła do pokoju i zamknęła drzwi. Kiedy ludzie po chwili otworzyli drzwi siedziała w pozycji medytacyjnej. Wyciągnęli powoli spod niej dywan i okazało się że pomiędzy nią a ziemią jest wolna przestrzeń.</p>
<p>Jest wiele bardzo inspirujących historii o uczniach. Ważne jest rzeczywiste zrozumienie głównej zasady praktyki i zachowanie jej istoty. Gdy nie gubi się istoty praktyki można wtedy dzięki temu osiągnąć wiele urzeczywistnień. Oddanie kobiety, o której wam opowiadałem, skierowane na jej nauczyciela było bardzo, bardzo wielkie. To bardzo ważne &#8211; oddanie jest podstawą.</p>
<p><a href="http://a.bongaruda.pl/nauczanie/nauki/atri/guru-joga/" rel="nofollow ugc">http://a.bongaruda.pl/nauczanie/nauki/atri/guru-joga/</a></p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Mezamir		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2013/07/03/praca-z-bogami-kilka-przykladow-z-dyskusji-na-tarace-w-marcu-2012-roku/#comment-9461</link>

		<dc:creator><![CDATA[Mezamir]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 09 Jul 2013 10:10:04 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=32025#comment-9461</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2013/07/03/praca-z-bogami-kilka-przykladow-z-dyskusji-na-tarace-w-marcu-2012-roku/#comment-9460&quot;&gt;bialczynski&lt;/a&gt;.

No ale są też mistrzowie którzy nauczają na całym świecie i nie są związani z klasztorami itp.
Mało tego,otwarcie krytykują i sprzeciwiają się kastowości
a nawet instytucji tzw reinkarnowanych lamów - Tulku
pomimo że sami są uznani prrzez lamó za reinkarnacje :)
Jednym z takich mistrzów(jakim prawdziwy mistrz być powinien)jest Czogjal Namkhai Norbu
70 letni emeryt jeżdżący po świecie z naukami i udzielający ich online za darmo
dla tych którzy nie mają możliwości spotkać się z nim w cztery oczy.

Za 2 tygodnie kolejne darmowe wykłady dla wszystkich
Retrit w Kunsangar South 19.07.2013 - 26.07.2013
http://www.shangshunginstitute.net/webcast/video.php]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2013/07/03/praca-z-bogami-kilka-przykladow-z-dyskusji-na-tarace-w-marcu-2012-roku/#comment-9460">bialczynski</a>.</p>
<p>No ale są też mistrzowie którzy nauczają na całym świecie i nie są związani z klasztorami itp.<br />
Mało tego,otwarcie krytykują i sprzeciwiają się kastowości<br />
a nawet instytucji tzw reinkarnowanych lamów &#8211; Tulku<br />
pomimo że sami są uznani prrzez lamó za reinkarnacje 🙂<br />
Jednym z takich mistrzów(jakim prawdziwy mistrz być powinien)jest Czogjal Namkhai Norbu<br />
70 letni emeryt jeżdżący po świecie z naukami i udzielający ich online za darmo<br />
dla tych którzy nie mają możliwości spotkać się z nim w cztery oczy.</p>
<p>Za 2 tygodnie kolejne darmowe wykłady dla wszystkich<br />
Retrit w Kunsangar South 19.07.2013 &#8211; 26.07.2013<br />
<a href="http://www.shangshunginstitute.net/webcast/video.php" rel="nofollow ugc">http://www.shangshunginstitute.net/webcast/video.php</a></p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: bialczynski		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2013/07/03/praca-z-bogami-kilka-przykladow-z-dyskusji-na-tarace-w-marcu-2012-roku/#comment-9460</link>

		<dc:creator><![CDATA[bialczynski]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 09 Jul 2013 09:41:22 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=32025#comment-9460</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2013/07/03/praca-z-bogami-kilka-przykladow-z-dyskusji-na-tarace-w-marcu-2012-roku/#comment-9458&quot;&gt;Ktoś&lt;/a&gt;.

Lamowie nie przybędą, ponieważ są tylko kastą pośredników żerujących na naiwnych buddystach, a w ich szeregach tak jak w judeo-chrześcijanstwie jest pełno osób które zrobiły sobie z tego sposób na wygodne życie klasztorne, nie maja żadnego powołania ani zdolności duchowych ani predyspozycji to bycia chociażby szamanami. Katoliccy księża, pastorzy, popowie, i lamowie,  i mułłowie, i rabini, to jedno i to samo barachło - pośrednicy w kontaktach ludzi z bogiem, deformatorzy, którzy nazywają religię &quot;wiarą&quot;, podczas gdy dysponują nie wiarą, tylko swoją wypaczoną re-ligią (re-lęgią - wtórną ligaturą). Wtórne popłuczyny typowe dla kalijugi.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2013/07/03/praca-z-bogami-kilka-przykladow-z-dyskusji-na-tarace-w-marcu-2012-roku/#comment-9458">Ktoś</a>.</p>
<p>Lamowie nie przybędą, ponieważ są tylko kastą pośredników żerujących na naiwnych buddystach, a w ich szeregach tak jak w judeo-chrześcijanstwie jest pełno osób które zrobiły sobie z tego sposób na wygodne życie klasztorne, nie maja żadnego powołania ani zdolności duchowych ani predyspozycji to bycia chociażby szamanami. Katoliccy księża, pastorzy, popowie, i lamowie,  i mułłowie, i rabini, to jedno i to samo barachło &#8211; pośrednicy w kontaktach ludzi z bogiem, deformatorzy, którzy nazywają religię &#8222;wiarą&#8221;, podczas gdy dysponują nie wiarą, tylko swoją wypaczoną re-ligią (re-lęgią &#8211; wtórną ligaturą). Wtórne popłuczyny typowe dla kalijugi.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Mezamir		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2013/07/03/praca-z-bogami-kilka-przykladow-z-dyskusji-na-tarace-w-marcu-2012-roku/#comment-9459</link>

		<dc:creator><![CDATA[Mezamir]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 09 Jul 2013 08:36:57 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=32025#comment-9459</guid>

					<description><![CDATA[Czym jest lęk?
Lęk to fizyczny i emocjonalny niepokój odczuwany w stosunku do czegoś znanego lub nieznanego, nad czym — jak czujemy — nie mamy kontroli, z czym nie umiemy sobie poradzić czy czego nie możemy doprowadzić do pożądanego skutku. Chcemy uwolnić się od tego, czego się boimy, i dlatego odczuwamy silną niechęć do tego. Nawet jeśli lęk jest ogólnym niepokojem niepowiązanym z żadnym określonym obiektem, którego się boimy, to i tak towarzyszy mu intensywna chęć pozbycia się tego niezidentyfikowanego „czegoś”.

Lęk nie jest po prostu gniewem. Jednak, podobnie jak gniew, wiąże się z wyolbrzymianiem negatywnych właściwości obiektu, którego się boimy i rozdymaniem „ja”. Lęk dodaje do gniewu psychiczny czynnik rozpoznania (&#039; du-shes, rozpoznanie), że nie jesteśmy w stanie kontrolować sytuacji czy sobie z nią poradzić. Następnie kierujemy uwagę (yid-la byed-pa) na to, czego się boimy, i na nas samych w kategoriach tego sposobu rozpoznania. Ten rodzaj rozpoznania i kierowania uwagi może być właściwy lub nie.

Lękowi towarzyszy nieświadomość
Lękowi zawsze towarzyszy nieświadomość (ignorancja, dezorientacja) dotycząca pewnego rodzaju faktu — albo tego faktu nie znamy, albo wiedza, jaką na jego temat mamy, jest sprzeczna z rzeczywistością. Rozważmy sześć możliwych wariantów takiej sytuacji.

(1) Kiedy boimy się, że nie będziemy w stanie kontrolować sytuacji czy sobie z nią poradzić, naszemu lękowi może towarzyszyć nieświadomość prawa przyczyny i skutku i tego, w jaki sposób rzeczy istnieją. Konceptualizowane obiekty (zhen-yul, ukryty obiekt) naszego przepełnionego lękiem sposobu koncentrowania uwagi na nas samych i na tym, czego się boimy to:

trwale istniejące „ja”, które — swoją własną mocą — powinno kontrolować wszystko, na przykład to, aby nasze dziecko się nie zraniło;
trwale istniejąca rzecz, istniejąca sama z siebie i niepodlegająca wpływowi niczego innego, którą powinniśmy kontrolować dzięki naszym własnym wysiłkom, ale nie jesteśmy w stanie tego robić w wyniku pewnej osobistej niedoskonałości.
To są niemożliwe sposoby istnienia i niemożliwe sposoby działania prawa przyczyny i skutku.

(2) Kiedy boimy się, że nie będziemy mogli kontrolować sytuacji, towarzysząca temu nieświadomość może dotyczyć natury umysłu i nietrwałości. Lękamy się, że możemy nie poradzić sobie z naszymi emocjami albo utratą ukochanej osoby i jesteśmy nieświadomi, że nasze doświadczenia bólu i smutku są po prostu pojawianiem się złudnych przekonań. Są nietrwałe i przeminą — jak ból, który odczuwamy, gdy dentysta boruje nam ząb.

(3) Nasz lęk przed niezdolnością do kontrolowania sytuacji może być obawą, ze nie możemy jej kontrolować sami. Może także wiązać się ze strachem przed byciem samemu i samotnością. Myślimy, że możemy znaleźć kogoś, kto złagodzi tę sytuację. Konceptualizowanymi obiektami są tu:

trwale istniejące „ja”, które jest niekompetentne, niedoskonałe, nie dość dobre i które nigdy się nie nauczy;
trwale istniejący „ktoś inny”, kto jest lepszy niż ja i kto może mnie uratować.
To jest kolejna forma nieświadomości tego, jak inni i my istniejemy, oraz nieznajomości prawa przyczyny i skutku. Może być prawdą, że w danym momencie nie mamy wystarczającej wiedzy o czymś, na przykład o zepsutym samochodzie, a ktoś inny może taką wiedzę mieć i być w stanie nam pomóc. Jednak to nie oznacza, że — poznając działanie prawa przyczyny i skutku — że nie możemy się uczyć.

(4) Kiedy się kogoś boimy, na przykład naszych pracodawców, jesteśmy nieświadomi ich konwencjonalnej natury. Nasi pracodawcy są istotami ludzkimi, które doświadczają takich samych uczuć jak my. Chcą być szczęśliwi, a nie nieszczęśliwi, i pragną być lubiani, a nie nielubiani. Mają swoje życie poza biurem i ono wpływa na ich nastroje. Jeśli potrafimy traktować naszych pracodawców jak ludzi — pozostając jednocześnie świadomi, jakie pozycje zajmujemy i my, i oni — będziemy odczuwać mniej strachu.

(5) Podobnie kiedy boimy się węży czy owadów, także jesteśmy nieświadomi, że są one, tak jak my, istotami czującymi i chcą być szczęśliwe, a nie nieszczęśliwe. Z buddyjskiego punktu widzenia możemy być nieświadomi, że są one obecną manifestacją indywidualnego kontinuum mentalnego, które nie ma wrodzonej tożsamości jako przedstawiciel jednego gatunku czy innego. Jesteśmy nieświadomi tego, że te istoty mogły nawet być naszymi matkami w poprzednich żywotach.

(6) Kiedy boimy się niepowodzenia lub choroby, jesteśmy nieświadomi naszej konwencjonalnej natury jako ograniczonych istot samsarycznych. Nie jesteśmy doskonali i oczywiście popełniamy pomyłki i czasem coś nam się nie udaje albo zapadamy na jakąś chorobę. „Czegóż można spodziewać się po samsarze?”

Poczucie bezpieczeństwa
Z buddyjskiego punktu widzenia poczucie bezpieczeństwa nie oznacza:

zwracania się do jakiejś wszechpotężnej istoty, która nas ochroni, ponieważ wszechmoc jest niemożliwa;
składania ofiar lub poświęcania się jakiejś potężnej istocie w celu uzyskania ochrony lub pomocy, nawet jeśli taka istota mogłaby nam w jakiś sposób pomóc;
stania się samemu wszechpotężnym.
Aby poczuć się bezpiecznie, musimy:

wiedzieć, czego się boimy, i rozpoznać pomieszanie i nieświadomość, jaka się za tym strachem kryje;
mieć realistyczne pojęcie o tym, co to znaczy radzić sobie z tym, czego się boimy, zwłaszcza w kategoriach pozbywania się swojego pomieszania;
ocenić swoje możliwości radzenia sobie z tym, czego się boimy — zarówno w danym momencie, jak i w dalszej perspektywie — bez niedoceniania lub przeceniania siebie i zaakceptować obecny etap swojego rozwoju;
wdrożyć w życie to, co możemy zrobić teraz — jeśli to robimy, cieszyć się tym; jeśli tego nie robimy, postanowić, że będziemy to robić zgodnie z naszymi najlepszymi możliwościami, a następnie faktycznie próbować to zrobić;
dowiedzieć się, jak rozwinąć swoje umiejętności, abyśmy mogli zupełnie dać sobie radę z tym, czego się boimy, jeśli obecnie nie możemy poradzić sobie z tym całkowicie;
obrać sobie za cel ten stopień rozwoju i pracować nad jego osiągnięciem;
czuć, że zmierzamy w bezpiecznym kierunku.
Siedem powyższych kroków opisuje to, co buddyzm nazywa „obieraniem bezpiecznego kierunku” (przyjmowaniem schronienia). Nie jest to stan pasywny, ale aktywny stan zmierzania w bezpiecznym kierunku w naszym życiu — kierunku, w którym w realistyczny sposób pracujemy nad pozbyciem się naszych lęków. W konsekwencji czujemy się bezpieczni i chronieni, ponieważ wiemy, że idziemy w pozytywnym i właściwym kierunku w życiu, który w końcu pozwoli nam pozbyć się wszystkich problemów i trudności.

Realistyczne podejście do tego, jak radzić sobie z przerażającymi sytuacjami
Musimy pamiętać, że:

Cokolwiek dzieje się z naszymi ukochanymi osobami lub z nami, jest skutkiem dojrzewania olbrzymiej sieci zarówno indywidualnych, jak i historycznych, społecznych i ekonomicznych sił karmicznych. Wypadki i inne niepożądane rzeczy zdarzają się i nie możemy ochronić przed nimi naszych bliskich, bez względu na to, jak będziemy ostrożni i jak wielu rad im udzielimy, żeby na siebie uważali. Wszystko, co możemy zrobić, to dawać im rozsądne rady i dobrze im życzyć.
Aby przezwyciężyć wypadki i strach, musimy zyskać niekonceptualne zrozumienie pustki. Pozostawanie w stanie całkowitego wchłonięcia w pustce nie przypomina jednak włożenia głowy do dziury w ziemi. Nie polega na uciekaniu przed strachem, ale jest metodą eliminowania nieświadomości i pomieszania, które sprawiają, że nasza karma dojrzewa, przynosząc nam rzeczy, których nie chcemy i które powodują, że odczuwamy strach.
Pracując nad niekonceptualnym rozpoznaniem pustki w celu oczyszczenia się z karmy, będziemy nadal doświadczać nagłych zdarzeń i strachu przez całą drogę do stanu wyzwolenia z samsary (stanu arhata). Dzieje się tak dlatego, że naturą samsary są wzloty i upadki. Postęp nie jest linearny, czasem rzeczy układają się po naszej myśli, a czasem nie.
Nawet gdy osiągniemy stan arhata, nadal będziemy doświadczać nagłych zdarzeń i rzeczy, których nie chcemy w naszym życiu. Jednak będziemy przy ich okazji doznawać mniej bólu i cierpienia oraz — ponieważ będziemy wolni od wszystkich przeszkadzających emocji i postaw — mniej strachu. Dopiero w stanie arhata będziemy mogli w pełni radzić sobie z lękami w najgłębszy sposób.
Dopiero po osiągnięciu oświecenia nie będziemy już więcej doświadczać nagłych zdarzeń czy czegokolwiek niepożądanego. Jedynie budda jest wolny od strachu, znając:
swoje własne urzeczywistnienie wszystkich dobrych cech i umiejętności;
prawdziwe rozpuszczenie wszystkich zaciemnień uniemożliwiających wyzwolenie i oświecenie;
zaciemnienia, jakich inni muszą się pozbyć, aby osiągnąć wyzwolenie i oświecenie;
anitidota, na których inni muszą polegać, aby się pozbyć zaciemnień.



Pokonywanie lęku

Awaryjne (szybkie) metody radzenia sobie z lękiem
W buddyzmie tybetańskim żeńska forma buddy, Tara, reprezentuje aspekt buddy, który chroni nas przed lękiem. Tara symbolizuje wiatry energii w ciele oraz oddech. Kiedy są one oczyszczone, reprezentuje ona także zdolność do działania i realizowania celów. Ta symbolika sugeruje kilka awaryjnych metod radzenia sobie z lękiem poprzez pracę z oddechem i subtelnymi energiami.

Te szybkie metody wywodzą się z praktyk przygotowawczych (wstępnych), które wykonujemy przed rozpoczęciem medytacji oraz studiowania i słuchania nauk. Same w sobie praktyki te pomagają nam uspokoić się w trudnych sytuacjach, kiedy jesteśmy przerażeni albo zaczynamy wpadać w panikę. Mogą nam także posłużyć jako pierwsze środki zaradcze, które podejmujemy przed zastosowaniem głębszych metod.

Liczymy cykle oddechu z zamkniętymi oczami (przyjmujemy, że cykl to wdech i wydech) i skupiamy się na odczuwaniu, jak powietrze wchodzi, schodzi w dół, jak unosi nam się dolna część brzucha, następnie opada i powietrze wychodzi.
Liczymy cykle oddechu z półprzymkniętymi oczami, z niezbyt napiętą uwagą, patrzymy w dół na podłogę (przyjmujemy, że cykl to wydech, pauza i wdech), skupiając się na takich samych odczuciach jak opisane powyżej, a po chwili włączamy świadomość, że nasze pośladki dotykają krzesła lub podłogi.
Potwierdzamy ponownie naszą motywację lub cel, jaki chcemy osiągnąć (uzyskanie większego spokoju).
Wyobrażamy sobie, że nasz umysł i energia nabierają „ostrości” — jak obiektyw aparatu fotograficznego.
Bez liczenia oddechów skupiamy się na tym, jak dolna część brzucha unosi się i opada w czasie oddychania i jak wszystkie energie w ciele przepływają harmonijnie.
[Zobacz: Praktyki wstępne przed medytacją i studiowaniem nauk: Siedmioczęściowa praktyka .]
http://www.berzinarchives.com/web/pl/archives/sutra/level3_lojong_material/general/hand_fear.html]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Czym jest lęk?<br />
Lęk to fizyczny i emocjonalny niepokój odczuwany w stosunku do czegoś znanego lub nieznanego, nad czym — jak czujemy — nie mamy kontroli, z czym nie umiemy sobie poradzić czy czego nie możemy doprowadzić do pożądanego skutku. Chcemy uwolnić się od tego, czego się boimy, i dlatego odczuwamy silną niechęć do tego. Nawet jeśli lęk jest ogólnym niepokojem niepowiązanym z żadnym określonym obiektem, którego się boimy, to i tak towarzyszy mu intensywna chęć pozbycia się tego niezidentyfikowanego „czegoś”.</p>
<p>Lęk nie jest po prostu gniewem. Jednak, podobnie jak gniew, wiąże się z wyolbrzymianiem negatywnych właściwości obiektu, którego się boimy i rozdymaniem „ja”. Lęk dodaje do gniewu psychiczny czynnik rozpoznania (&#8217; du-shes, rozpoznanie), że nie jesteśmy w stanie kontrolować sytuacji czy sobie z nią poradzić. Następnie kierujemy uwagę (yid-la byed-pa) na to, czego się boimy, i na nas samych w kategoriach tego sposobu rozpoznania. Ten rodzaj rozpoznania i kierowania uwagi może być właściwy lub nie.</p>
<p>Lękowi towarzyszy nieświadomość<br />
Lękowi zawsze towarzyszy nieświadomość (ignorancja, dezorientacja) dotycząca pewnego rodzaju faktu — albo tego faktu nie znamy, albo wiedza, jaką na jego temat mamy, jest sprzeczna z rzeczywistością. Rozważmy sześć możliwych wariantów takiej sytuacji.</p>
<p>(1) Kiedy boimy się, że nie będziemy w stanie kontrolować sytuacji czy sobie z nią poradzić, naszemu lękowi może towarzyszyć nieświadomość prawa przyczyny i skutku i tego, w jaki sposób rzeczy istnieją. Konceptualizowane obiekty (zhen-yul, ukryty obiekt) naszego przepełnionego lękiem sposobu koncentrowania uwagi na nas samych i na tym, czego się boimy to:</p>
<p>trwale istniejące „ja”, które — swoją własną mocą — powinno kontrolować wszystko, na przykład to, aby nasze dziecko się nie zraniło;<br />
trwale istniejąca rzecz, istniejąca sama z siebie i niepodlegająca wpływowi niczego innego, którą powinniśmy kontrolować dzięki naszym własnym wysiłkom, ale nie jesteśmy w stanie tego robić w wyniku pewnej osobistej niedoskonałości.<br />
To są niemożliwe sposoby istnienia i niemożliwe sposoby działania prawa przyczyny i skutku.</p>
<p>(2) Kiedy boimy się, że nie będziemy mogli kontrolować sytuacji, towarzysząca temu nieświadomość może dotyczyć natury umysłu i nietrwałości. Lękamy się, że możemy nie poradzić sobie z naszymi emocjami albo utratą ukochanej osoby i jesteśmy nieświadomi, że nasze doświadczenia bólu i smutku są po prostu pojawianiem się złudnych przekonań. Są nietrwałe i przeminą — jak ból, który odczuwamy, gdy dentysta boruje nam ząb.</p>
<p>(3) Nasz lęk przed niezdolnością do kontrolowania sytuacji może być obawą, ze nie możemy jej kontrolować sami. Może także wiązać się ze strachem przed byciem samemu i samotnością. Myślimy, że możemy znaleźć kogoś, kto złagodzi tę sytuację. Konceptualizowanymi obiektami są tu:</p>
<p>trwale istniejące „ja”, które jest niekompetentne, niedoskonałe, nie dość dobre i które nigdy się nie nauczy;<br />
trwale istniejący „ktoś inny”, kto jest lepszy niż ja i kto może mnie uratować.<br />
To jest kolejna forma nieświadomości tego, jak inni i my istniejemy, oraz nieznajomości prawa przyczyny i skutku. Może być prawdą, że w danym momencie nie mamy wystarczającej wiedzy o czymś, na przykład o zepsutym samochodzie, a ktoś inny może taką wiedzę mieć i być w stanie nam pomóc. Jednak to nie oznacza, że — poznając działanie prawa przyczyny i skutku — że nie możemy się uczyć.</p>
<p>(4) Kiedy się kogoś boimy, na przykład naszych pracodawców, jesteśmy nieświadomi ich konwencjonalnej natury. Nasi pracodawcy są istotami ludzkimi, które doświadczają takich samych uczuć jak my. Chcą być szczęśliwi, a nie nieszczęśliwi, i pragną być lubiani, a nie nielubiani. Mają swoje życie poza biurem i ono wpływa na ich nastroje. Jeśli potrafimy traktować naszych pracodawców jak ludzi — pozostając jednocześnie świadomi, jakie pozycje zajmujemy i my, i oni — będziemy odczuwać mniej strachu.</p>
<p>(5) Podobnie kiedy boimy się węży czy owadów, także jesteśmy nieświadomi, że są one, tak jak my, istotami czującymi i chcą być szczęśliwe, a nie nieszczęśliwe. Z buddyjskiego punktu widzenia możemy być nieświadomi, że są one obecną manifestacją indywidualnego kontinuum mentalnego, które nie ma wrodzonej tożsamości jako przedstawiciel jednego gatunku czy innego. Jesteśmy nieświadomi tego, że te istoty mogły nawet być naszymi matkami w poprzednich żywotach.</p>
<p>(6) Kiedy boimy się niepowodzenia lub choroby, jesteśmy nieświadomi naszej konwencjonalnej natury jako ograniczonych istot samsarycznych. Nie jesteśmy doskonali i oczywiście popełniamy pomyłki i czasem coś nam się nie udaje albo zapadamy na jakąś chorobę. „Czegóż można spodziewać się po samsarze?”</p>
<p>Poczucie bezpieczeństwa<br />
Z buddyjskiego punktu widzenia poczucie bezpieczeństwa nie oznacza:</p>
<p>zwracania się do jakiejś wszechpotężnej istoty, która nas ochroni, ponieważ wszechmoc jest niemożliwa;<br />
składania ofiar lub poświęcania się jakiejś potężnej istocie w celu uzyskania ochrony lub pomocy, nawet jeśli taka istota mogłaby nam w jakiś sposób pomóc;<br />
stania się samemu wszechpotężnym.<br />
Aby poczuć się bezpiecznie, musimy:</p>
<p>wiedzieć, czego się boimy, i rozpoznać pomieszanie i nieświadomość, jaka się za tym strachem kryje;<br />
mieć realistyczne pojęcie o tym, co to znaczy radzić sobie z tym, czego się boimy, zwłaszcza w kategoriach pozbywania się swojego pomieszania;<br />
ocenić swoje możliwości radzenia sobie z tym, czego się boimy — zarówno w danym momencie, jak i w dalszej perspektywie — bez niedoceniania lub przeceniania siebie i zaakceptować obecny etap swojego rozwoju;<br />
wdrożyć w życie to, co możemy zrobić teraz — jeśli to robimy, cieszyć się tym; jeśli tego nie robimy, postanowić, że będziemy to robić zgodnie z naszymi najlepszymi możliwościami, a następnie faktycznie próbować to zrobić;<br />
dowiedzieć się, jak rozwinąć swoje umiejętności, abyśmy mogli zupełnie dać sobie radę z tym, czego się boimy, jeśli obecnie nie możemy poradzić sobie z tym całkowicie;<br />
obrać sobie za cel ten stopień rozwoju i pracować nad jego osiągnięciem;<br />
czuć, że zmierzamy w bezpiecznym kierunku.<br />
Siedem powyższych kroków opisuje to, co buddyzm nazywa „obieraniem bezpiecznego kierunku” (przyjmowaniem schronienia). Nie jest to stan pasywny, ale aktywny stan zmierzania w bezpiecznym kierunku w naszym życiu — kierunku, w którym w realistyczny sposób pracujemy nad pozbyciem się naszych lęków. W konsekwencji czujemy się bezpieczni i chronieni, ponieważ wiemy, że idziemy w pozytywnym i właściwym kierunku w życiu, który w końcu pozwoli nam pozbyć się wszystkich problemów i trudności.</p>
<p>Realistyczne podejście do tego, jak radzić sobie z przerażającymi sytuacjami<br />
Musimy pamiętać, że:</p>
<p>Cokolwiek dzieje się z naszymi ukochanymi osobami lub z nami, jest skutkiem dojrzewania olbrzymiej sieci zarówno indywidualnych, jak i historycznych, społecznych i ekonomicznych sił karmicznych. Wypadki i inne niepożądane rzeczy zdarzają się i nie możemy ochronić przed nimi naszych bliskich, bez względu na to, jak będziemy ostrożni i jak wielu rad im udzielimy, żeby na siebie uważali. Wszystko, co możemy zrobić, to dawać im rozsądne rady i dobrze im życzyć.<br />
Aby przezwyciężyć wypadki i strach, musimy zyskać niekonceptualne zrozumienie pustki. Pozostawanie w stanie całkowitego wchłonięcia w pustce nie przypomina jednak włożenia głowy do dziury w ziemi. Nie polega na uciekaniu przed strachem, ale jest metodą eliminowania nieświadomości i pomieszania, które sprawiają, że nasza karma dojrzewa, przynosząc nam rzeczy, których nie chcemy i które powodują, że odczuwamy strach.<br />
Pracując nad niekonceptualnym rozpoznaniem pustki w celu oczyszczenia się z karmy, będziemy nadal doświadczać nagłych zdarzeń i strachu przez całą drogę do stanu wyzwolenia z samsary (stanu arhata). Dzieje się tak dlatego, że naturą samsary są wzloty i upadki. Postęp nie jest linearny, czasem rzeczy układają się po naszej myśli, a czasem nie.<br />
Nawet gdy osiągniemy stan arhata, nadal będziemy doświadczać nagłych zdarzeń i rzeczy, których nie chcemy w naszym życiu. Jednak będziemy przy ich okazji doznawać mniej bólu i cierpienia oraz — ponieważ będziemy wolni od wszystkich przeszkadzających emocji i postaw — mniej strachu. Dopiero w stanie arhata będziemy mogli w pełni radzić sobie z lękami w najgłębszy sposób.<br />
Dopiero po osiągnięciu oświecenia nie będziemy już więcej doświadczać nagłych zdarzeń czy czegokolwiek niepożądanego. Jedynie budda jest wolny od strachu, znając:<br />
swoje własne urzeczywistnienie wszystkich dobrych cech i umiejętności;<br />
prawdziwe rozpuszczenie wszystkich zaciemnień uniemożliwiających wyzwolenie i oświecenie;<br />
zaciemnienia, jakich inni muszą się pozbyć, aby osiągnąć wyzwolenie i oświecenie;<br />
anitidota, na których inni muszą polegać, aby się pozbyć zaciemnień.</p>
<p>Pokonywanie lęku</p>
<p>Awaryjne (szybkie) metody radzenia sobie z lękiem<br />
W buddyzmie tybetańskim żeńska forma buddy, Tara, reprezentuje aspekt buddy, który chroni nas przed lękiem. Tara symbolizuje wiatry energii w ciele oraz oddech. Kiedy są one oczyszczone, reprezentuje ona także zdolność do działania i realizowania celów. Ta symbolika sugeruje kilka awaryjnych metod radzenia sobie z lękiem poprzez pracę z oddechem i subtelnymi energiami.</p>
<p>Te szybkie metody wywodzą się z praktyk przygotowawczych (wstępnych), które wykonujemy przed rozpoczęciem medytacji oraz studiowania i słuchania nauk. Same w sobie praktyki te pomagają nam uspokoić się w trudnych sytuacjach, kiedy jesteśmy przerażeni albo zaczynamy wpadać w panikę. Mogą nam także posłużyć jako pierwsze środki zaradcze, które podejmujemy przed zastosowaniem głębszych metod.</p>
<p>Liczymy cykle oddechu z zamkniętymi oczami (przyjmujemy, że cykl to wdech i wydech) i skupiamy się na odczuwaniu, jak powietrze wchodzi, schodzi w dół, jak unosi nam się dolna część brzucha, następnie opada i powietrze wychodzi.<br />
Liczymy cykle oddechu z półprzymkniętymi oczami, z niezbyt napiętą uwagą, patrzymy w dół na podłogę (przyjmujemy, że cykl to wydech, pauza i wdech), skupiając się na takich samych odczuciach jak opisane powyżej, a po chwili włączamy świadomość, że nasze pośladki dotykają krzesła lub podłogi.<br />
Potwierdzamy ponownie naszą motywację lub cel, jaki chcemy osiągnąć (uzyskanie większego spokoju).<br />
Wyobrażamy sobie, że nasz umysł i energia nabierają „ostrości” — jak obiektyw aparatu fotograficznego.<br />
Bez liczenia oddechów skupiamy się na tym, jak dolna część brzucha unosi się i opada w czasie oddychania i jak wszystkie energie w ciele przepływają harmonijnie.<br />
[Zobacz: Praktyki wstępne przed medytacją i studiowaniem nauk: Siedmioczęściowa praktyka .]<br />
<a href="http://www.berzinarchives.com/web/pl/archives/sutra/level3_lojong_material/general/hand_fear.html" rel="nofollow ugc">http://www.berzinarchives.com/web/pl/archives/sutra/level3_lojong_material/general/hand_fear.html</a></p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Ktoś		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2013/07/03/praca-z-bogami-kilka-przykladow-z-dyskusji-na-tarace-w-marcu-2012-roku/#comment-9458</link>

		<dc:creator><![CDATA[Ktoś]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 09 Jul 2013 00:12:36 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=32025#comment-9458</guid>

					<description><![CDATA[(mały chłopiec czyli malutki Budda)


Praca z ludzmi:

&quot;Witam serdecznie.
Wewnętrzne spontaniczne płynące myśli.
Nadszedł czas aby,wszyscy Lamowie, jogini przybyli do Polski.
Polska jest źródłem Światła i tutaj Lamowie,Buddowie zakończą swoją podróż.
Lamowie mają się, zjednoczyć tworząc krąg w Polsce.
Wszystkie nauki połączyć w jedną całość, gdyż jedno jest źródło.
Jeśli ktoś z was ma kontakt z Lamami Tybetańskimi. Proszę przekazać treść wiadomości.&quot;



(http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/trwa-silna-burza-magnetyczna-wywolana-emisja-dziury-koronalnej#comment-143295)



Praca z Bogami:

&quot;Witaj Zenek. Dziękuje za prezent. W sercu zobaczyłem mentalnie światło. Skąd wiedziałeś, iż nie będę oddychał???
Czakra serce świetnie się, zachowała.
Zdajesz sobie sprawę,iż mamy kontakt między sobą ,ten wyjątkowy sposób komunikacji.
Odczytałem dodatkowe informacje.
Jak sądzisz, czy mam napisać ???&quot;

(http://innemedium.pl/wiadomosc/bardzo-skomplikowany-piktogram-polu-we-wloszech#comment-48822)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>(mały chłopiec czyli malutki Budda)</p>
<p>Praca z ludzmi:</p>
<p>&#8222;Witam serdecznie.<br />
Wewnętrzne spontaniczne płynące myśli.<br />
Nadszedł czas aby,wszyscy Lamowie, jogini przybyli do Polski.<br />
Polska jest źródłem Światła i tutaj Lamowie,Buddowie zakończą swoją podróż.<br />
Lamowie mają się, zjednoczyć tworząc krąg w Polsce.<br />
Wszystkie nauki połączyć w jedną całość, gdyż jedno jest źródło.<br />
Jeśli ktoś z was ma kontakt z Lamami Tybetańskimi. Proszę przekazać treść wiadomości.&#8221;</p>
<p>(<a href="http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/trwa-silna-burza-magnetyczna-wywolana-emisja-dziury-koronalnej#comment-143295" rel="nofollow ugc">http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/trwa-silna-burza-magnetyczna-wywolana-emisja-dziury-koronalnej#comment-143295</a>)</p>
<p>Praca z Bogami:</p>
<p>&#8222;Witaj Zenek. Dziękuje za prezent. W sercu zobaczyłem mentalnie światło. Skąd wiedziałeś, iż nie będę oddychał???<br />
Czakra serce świetnie się, zachowała.<br />
Zdajesz sobie sprawę,iż mamy kontakt między sobą ,ten wyjątkowy sposób komunikacji.<br />
Odczytałem dodatkowe informacje.<br />
Jak sądzisz, czy mam napisać ???&#8221;</p>
<p>(<a href="http://innemedium.pl/wiadomosc/bardzo-skomplikowany-piktogram-polu-we-wloszech#comment-48822" rel="nofollow ugc">http://innemedium.pl/wiadomosc/bardzo-skomplikowany-piktogram-polu-we-wloszech#comment-48822</a>)</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Mezamir		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2013/07/03/praca-z-bogami-kilka-przykladow-z-dyskusji-na-tarace-w-marcu-2012-roku/#comment-9457</link>

		<dc:creator><![CDATA[Mezamir]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 08 Jul 2013 07:48:17 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=32025#comment-9457</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2013/07/03/praca-z-bogami-kilka-przykladow-z-dyskusji-na-tarace-w-marcu-2012-roku/#comment-9455&quot;&gt;zbigniew1108&lt;/a&gt;.

Trzy bramy: ciało, mowa i umysł
 &#039;Całe doświadczenie, na jawie i we śnie, ma podstawę energetyczną.
Ta życiowa energia nazywa się w języku tybetańskim &#039;lung&#039;,
ale na zachodzie lepiej znana jest pod sanskrycką nazwą &#039;prana&#039;.

Struktura będąca podłożem każdego doświadczenia jest precyzyjną kombinacją różnych warunków i przyczyn. Kiedy potrafimy rozpoznać jego umysłowe, fizyczne i energetyczne składniki, wtedy potrafimy powtórzyć te doświadczenia lub je zmieniać. To pozwala nam tworzyć doświadczenia, które wspierają duchową praktykę i unikać tych, które są niekorzystne.&#039;

Nasze fizyczne ciało, mowa lub energia i umysł nazywane są trzema bramami, poprzez które można praktykować i osiągnąć oświecenie. Ciało energetyczne, reprezentowane przez pranę lub oddech, można określić mianem ogniwa łączącego umysł i ciało fizyczne. Trul khor posługuje się kierowanym ruchem fizycznym, który prowadzi pranę, a ta niesie umysł. Sanskryckim odpowiednikiem trul khor jest jantra joga. Tą nazwą określany jest także trul khor pochodzący od sławnego uczonego i tłumacza z 8. wieku, Wairoczany, nauczany na zachodzie przez Namkhaia Norbu Rinpocze. Oba te terminy, trul khor i jantra, oznaczają &#039;coś magicznego&#039;, &#039;maszynę&#039; i &#039;ruch&#039;; podczas gdy joga (tybetańskie neljor) może oznaczać &#039;zjednoczenie&#039;, &#039;praktykę&#039;, lub, w swym najgłębszym sensie, &#039;pierwotną wiedzę&#039; lub &#039;rozumienie&#039;. Według Namkhaia Norbu Rinpocze &#039;nal&#039; oznacza &#039;oryginalny&#039;, &#039;autentyczny&#039;, &#039;niezmienny, nieprzekształcony&#039;, &#039;pierwotne warunki&#039;, a &#039;jor&#039; oznacza &#039;posiadający lub odkrywający tę wiedzę lub rozumienie&#039;. Tak więc joga naprawdę oznacza odkrycie naszego prawdziwego stanu.2 W tym sensie ciało jest jak maszyna lub narzędzie, dzięki któremu praktykujący może zrozumieć swoją własną prawdziwą naturę, swój prawdziwy stan. Praktyki trul khor bezpośrednio wykorzystują ciało, mowę i umysł w połączeniu, które podobne jest do znanych na zachodzie praktyk wpływania na umysł poprzez ciało. Życiowy oddech jest aspektem mowy czy energii i jest podstawą dla trul khor tak, jak pranayama jest kluczowa dla praktyki różnego rodzaju hatha jogi. W rzeczywistości trul khor zakłada wprost lub nie, w zależności od tekstu, że praktykujący zna praktyki tsa lung. Tsa odnosi się do &#039;subtelnych kanałów&#039;, a lung do oddechu życiowego lub prany. Innymi słowy tsa lung jest kluczowy dla wytrenowania i zharmonizowania oddechu życiowego, który jest podstawą trul khor.

 Tenzin Wangyal Rinpocze oparł wiele z praktyk tsa lung, których uczy, na starożytnym tekście tradycji Bon Tantry Matki lub ma gyu.

http://www.youtube.com/watch?v=aBnI5S_4Xek

Pięć zasadniczych ćwiczeń tsa lung pochodzi z rozdziału &#039;Sfera Żywiołów&#039; (jun we tigle) Tantry Matki i zapoznaje praktykującego z pięcioma rodzajami oddechu. Poprzez proste ruchy ciała oddech życiowy kieruje umysł do poszczególnych miejsc, czakr, otwierając i harmonizując te miejsca z doświadczeniami, które mogą wspierać praktykę medytacji. Te miejsca i doświadczenia odpowiadają także pięciu elementom i związanym z nimi żywiołom.

 Tantra Matki używa metafory dzikiego konia jako określenie oddechu życiowego i jeźdźca jako umysłu. Dziki koń jest ślepy i potrzebuje przewodnika a jeździec jest kulawy i sam nie potrafi się poruszać. Potrzebują się oni nawzajem by wspólnie podążać ścieżkami subtelnych kanałów. Praktyki tsa lung pomagają utrzymać umysł na oddechu, który prowadzi go przez różne kanały tak, że praktykujący może zyskać dostęp do właściwości, które są korzystne dla jego czy jej praktyki i rozwinąć je.

 W systemie Wairoczany którego uczy Namkhai Norbu Rinpocze jest osiem ruchów które oczyszczają oddech (lung sang). Są one uważane za bardzo ważne ruchy przygotowujące do jantra jogi.

Trul khor
 Po wytrenowaniu oddechu życiowego i subtelnych kanałów, ruchy jogi trul khor wskazują różne postawy ciała, które zarówno zmieniają przepływ życiowego oddechu przez manipulowanie subtelnymi kanałami, jak też stabilizują umysł wraz z życiowym oddechem w kanale centralnym. Gdy do tego dochodzi, przebudzona zostaje świadomość naturalnego stanu umysłu praktykującego.

 Jest wiele rodzajów praktyk trul khor w różnych tybetańskich tradycjach i są one stopniowo odsłaniane na zachodzie. Jantra joga, która nauczana jest przez Wspólnotę Dzogczen Namkhaia Norbu, oparta jest na tekście zatytułowanym &#039;Magiczne Koło Zjednoczenia Słońca i Księżyca&#039; (trul khor nyida kha jor). Trul khor którego naucza Instytut Ligmincza Tenzina Wangyala Rinpocze pochodzi z &#039;Instrukcji Zawierających Kwintesencję Ustnego Przekazu Mądrości Magicznego Koła z Ustnego Przekazu Wielkiej Doskonałości z Siang Siung&#039; (dzogpa chenpo zhang zhung nyen guy le trul khor shel zhe men ngag) oraz komentarza do niego napisanego przez sławnego mistrza medytacji i uczonego Shardza Tashi Gyaltsena (ur. 1859 urzeczywistnił tęczowe ciało w 1934), który ułożył także tekst &#039;Krople Serca Dharmakaji&#039; oraz wiele innych tekstów. Komentarz Shardza Rinpocze nazywa się &#039;Magiczne Koło, Kanały i Oddech Życiowy Ustnej Tradycji Siang Siung&#039; (nyen gyu tsa lung trul khor) i zawarty jest w jego zbiorze &#039;Wielkiej Skarbnicy Rozległego Głębokiego Nieba&#039; (yang zab namkha dzod chen). Dalszy opis trul khor w tym artykule oparty jest w większości na tym ostatnim tekście. Na końcu załączone są także wskazówki jak zdobyć więcej informacji o obu tradycjach.

http://a.bongaruda.pl/nauczanie/nauki/base/praktyki/trulkhor/]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2013/07/03/praca-z-bogami-kilka-przykladow-z-dyskusji-na-tarace-w-marcu-2012-roku/#comment-9455">zbigniew1108</a>.</p>
<p>Trzy bramy: ciało, mowa i umysł<br />
 'Całe doświadczenie, na jawie i we śnie, ma podstawę energetyczną.<br />
Ta życiowa energia nazywa się w języku tybetańskim 'lung&#8217;,<br />
ale na zachodzie lepiej znana jest pod sanskrycką nazwą 'prana&#8217;.</p>
<p>Struktura będąca podłożem każdego doświadczenia jest precyzyjną kombinacją różnych warunków i przyczyn. Kiedy potrafimy rozpoznać jego umysłowe, fizyczne i energetyczne składniki, wtedy potrafimy powtórzyć te doświadczenia lub je zmieniać. To pozwala nam tworzyć doświadczenia, które wspierają duchową praktykę i unikać tych, które są niekorzystne.&#8217;</p>
<p>Nasze fizyczne ciało, mowa lub energia i umysł nazywane są trzema bramami, poprzez które można praktykować i osiągnąć oświecenie. Ciało energetyczne, reprezentowane przez pranę lub oddech, można określić mianem ogniwa łączącego umysł i ciało fizyczne. Trul khor posługuje się kierowanym ruchem fizycznym, który prowadzi pranę, a ta niesie umysł. Sanskryckim odpowiednikiem trul khor jest jantra joga. Tą nazwą określany jest także trul khor pochodzący od sławnego uczonego i tłumacza z 8. wieku, Wairoczany, nauczany na zachodzie przez Namkhaia Norbu Rinpocze. Oba te terminy, trul khor i jantra, oznaczają 'coś magicznego&#8217;, 'maszynę&#8217; i 'ruch&#8217;; podczas gdy joga (tybetańskie neljor) może oznaczać 'zjednoczenie&#8217;, 'praktykę&#8217;, lub, w swym najgłębszym sensie, 'pierwotną wiedzę&#8217; lub 'rozumienie&#8217;. Według Namkhaia Norbu Rinpocze 'nal&#8217; oznacza 'oryginalny&#8217;, 'autentyczny&#8217;, 'niezmienny, nieprzekształcony&#8217;, 'pierwotne warunki&#8217;, a 'jor&#8217; oznacza 'posiadający lub odkrywający tę wiedzę lub rozumienie&#8217;. Tak więc joga naprawdę oznacza odkrycie naszego prawdziwego stanu.2 W tym sensie ciało jest jak maszyna lub narzędzie, dzięki któremu praktykujący może zrozumieć swoją własną prawdziwą naturę, swój prawdziwy stan. Praktyki trul khor bezpośrednio wykorzystują ciało, mowę i umysł w połączeniu, które podobne jest do znanych na zachodzie praktyk wpływania na umysł poprzez ciało. Życiowy oddech jest aspektem mowy czy energii i jest podstawą dla trul khor tak, jak pranayama jest kluczowa dla praktyki różnego rodzaju hatha jogi. W rzeczywistości trul khor zakłada wprost lub nie, w zależności od tekstu, że praktykujący zna praktyki tsa lung. Tsa odnosi się do 'subtelnych kanałów&#8217;, a lung do oddechu życiowego lub prany. Innymi słowy tsa lung jest kluczowy dla wytrenowania i zharmonizowania oddechu życiowego, który jest podstawą trul khor.</p>
<p> Tenzin Wangyal Rinpocze oparł wiele z praktyk tsa lung, których uczy, na starożytnym tekście tradycji Bon Tantry Matki lub ma gyu.</p>
<p><a href="http://www.youtube.com/watch?v=aBnI5S_4Xek" rel="nofollow ugc">http://www.youtube.com/watch?v=aBnI5S_4Xek</a></p>
<p>Pięć zasadniczych ćwiczeń tsa lung pochodzi z rozdziału 'Sfera Żywiołów&#8217; (jun we tigle) Tantry Matki i zapoznaje praktykującego z pięcioma rodzajami oddechu. Poprzez proste ruchy ciała oddech życiowy kieruje umysł do poszczególnych miejsc, czakr, otwierając i harmonizując te miejsca z doświadczeniami, które mogą wspierać praktykę medytacji. Te miejsca i doświadczenia odpowiadają także pięciu elementom i związanym z nimi żywiołom.</p>
<p> Tantra Matki używa metafory dzikiego konia jako określenie oddechu życiowego i jeźdźca jako umysłu. Dziki koń jest ślepy i potrzebuje przewodnika a jeździec jest kulawy i sam nie potrafi się poruszać. Potrzebują się oni nawzajem by wspólnie podążać ścieżkami subtelnych kanałów. Praktyki tsa lung pomagają utrzymać umysł na oddechu, który prowadzi go przez różne kanały tak, że praktykujący może zyskać dostęp do właściwości, które są korzystne dla jego czy jej praktyki i rozwinąć je.</p>
<p> W systemie Wairoczany którego uczy Namkhai Norbu Rinpocze jest osiem ruchów które oczyszczają oddech (lung sang). Są one uważane za bardzo ważne ruchy przygotowujące do jantra jogi.</p>
<p>Trul khor<br />
 Po wytrenowaniu oddechu życiowego i subtelnych kanałów, ruchy jogi trul khor wskazują różne postawy ciała, które zarówno zmieniają przepływ życiowego oddechu przez manipulowanie subtelnymi kanałami, jak też stabilizują umysł wraz z życiowym oddechem w kanale centralnym. Gdy do tego dochodzi, przebudzona zostaje świadomość naturalnego stanu umysłu praktykującego.</p>
<p> Jest wiele rodzajów praktyk trul khor w różnych tybetańskich tradycjach i są one stopniowo odsłaniane na zachodzie. Jantra joga, która nauczana jest przez Wspólnotę Dzogczen Namkhaia Norbu, oparta jest na tekście zatytułowanym 'Magiczne Koło Zjednoczenia Słońca i Księżyca&#8217; (trul khor nyida kha jor). Trul khor którego naucza Instytut Ligmincza Tenzina Wangyala Rinpocze pochodzi z 'Instrukcji Zawierających Kwintesencję Ustnego Przekazu Mądrości Magicznego Koła z Ustnego Przekazu Wielkiej Doskonałości z Siang Siung&#8217; (dzogpa chenpo zhang zhung nyen guy le trul khor shel zhe men ngag) oraz komentarza do niego napisanego przez sławnego mistrza medytacji i uczonego Shardza Tashi Gyaltsena (ur. 1859 urzeczywistnił tęczowe ciało w 1934), który ułożył także tekst 'Krople Serca Dharmakaji&#8217; oraz wiele innych tekstów. Komentarz Shardza Rinpocze nazywa się 'Magiczne Koło, Kanały i Oddech Życiowy Ustnej Tradycji Siang Siung&#8217; (nyen gyu tsa lung trul khor) i zawarty jest w jego zbiorze 'Wielkiej Skarbnicy Rozległego Głębokiego Nieba&#8217; (yang zab namkha dzod chen). Dalszy opis trul khor w tym artykule oparty jest w większości na tym ostatnim tekście. Na końcu załączone są także wskazówki jak zdobyć więcej informacji o obu tradycjach.</p>
<p><a href="http://a.bongaruda.pl/nauczanie/nauki/base/praktyki/trulkhor/" rel="nofollow ugc">http://a.bongaruda.pl/nauczanie/nauki/base/praktyki/trulkhor/</a></p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
