<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Jan Kochanowski (z Czarnolasu, 1530 &#8211; 1584) Strażnik Wiary Przyrod(zone)y Słowian &#8211; I SSŚŚŚ Kraków	</title>
	<atom:link href="https://bialczynski.pl/2013/04/24/jan-kochanowski-z-czarnolasu-straznik-wiary-przyrodzoney-slowian-i-sssss-krakow/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://bialczynski.pl/2013/04/24/jan-kochanowski-z-czarnolasu-straznik-wiary-przyrodzoney-slowian-i-sssss-krakow/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=jan-kochanowski-z-czarnolasu-straznik-wiary-przyrodzoney-slowian-i-sssss-krakow</link>
	<description>oficjalna strona Czesława Białczyńskiego</description>
	<lastBuildDate>Wed, 23 Aug 2017 08:58:07 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.7.4</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: Zprowokowany		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2013/04/24/jan-kochanowski-z-czarnolasu-straznik-wiary-przyrodzoney-slowian-i-sssss-krakow/#comment-8660</link>

		<dc:creator><![CDATA[Zprowokowany]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 04 May 2013 09:57:32 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=31153#comment-8660</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2013/04/24/jan-kochanowski-z-czarnolasu-straznik-wiary-przyrodzoney-slowian-i-sssss-krakow/#comment-8605&quot;&gt;Spokojny&lt;/a&gt;.

Spokojny said, on 25 Kwiecień 2013 at 16:46

&quot;Widziałem tureckie podziemne miasta chrześcijan. Trzeba mieć wiele determinacji żeby zdecydować się spędzić życie pod ziemią. Myślę, że to nie była tylko kwestia przemocy. Ci ludzie czegoś poszukiwali. Być może przyjmowano kiedyś chrześcijaństwo z tych samych przyczyn z których my dziś je odrzucamy.&quot;

Strach i indoktrynacja i jeszcze troche wiecej strachu i indoktynacji i jeszcze dodatkowy strach i indoktrynacja. To takie proste. Po tym sam zakopiesz sie pod ziemie i kazesz zakopac sie innym.

P.S.
Widzialem tam te jaskinie i domy w Kapadocji. W jaskini jest zwyczajnie chlodniej...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2013/04/24/jan-kochanowski-z-czarnolasu-straznik-wiary-przyrodzoney-slowian-i-sssss-krakow/#comment-8605">Spokojny</a>.</p>
<p>Spokojny said, on 25 Kwiecień 2013 at 16:46</p>
<p>&#8222;Widziałem tureckie podziemne miasta chrześcijan. Trzeba mieć wiele determinacji żeby zdecydować się spędzić życie pod ziemią. Myślę, że to nie była tylko kwestia przemocy. Ci ludzie czegoś poszukiwali. Być może przyjmowano kiedyś chrześcijaństwo z tych samych przyczyn z których my dziś je odrzucamy.&#8221;</p>
<p>Strach i indoktrynacja i jeszcze troche wiecej strachu i indoktynacji i jeszcze dodatkowy strach i indoktrynacja. To takie proste. Po tym sam zakopiesz sie pod ziemie i kazesz zakopac sie innym.</p>
<p>P.S.<br />
Widzialem tam te jaskinie i domy w Kapadocji. W jaskini jest zwyczajnie chlodniej&#8230;</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: bialczynski		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2013/04/24/jan-kochanowski-z-czarnolasu-straznik-wiary-przyrodzoney-slowian-i-sssss-krakow/#comment-8659</link>

		<dc:creator><![CDATA[bialczynski]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 01 May 2013 08:23:12 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=31153#comment-8659</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2013/04/24/jan-kochanowski-z-czarnolasu-straznik-wiary-przyrodzoney-slowian-i-sssss-krakow/#comment-8656&quot;&gt;Spokojny&lt;/a&gt;.

W nawiązaniu do &quot;Mocny kontener&quot; z wypowiedzi Spokojnego. Drugiego tak pojemnego jak nasz się nie znajdzie we współczesnym świecie i zarazem tak mocnego. szeroką pojemność potwierdza choćby fakt, że trudno przytoczyć jakąkolwiek inną filozofię, która by dozwalała na tak głębokie ideologiczne różnice w podejściu Siły Sprawczej działającej we Wszechświecie (RzeczyIstności), które nie tylko nie narzucają jako kanonu, jej osobowej czy bezosobowej formy, jak i jej jedyności bądź wielorakości w działaniu. Nasz &quot;kontener&quot; nie narzuca pośrednictwa, nie narzuca obowiązkowo królującego bóstwa osobowego bądź bezosobowego, nie narzuca sposobu komunikacji, daje wybór priorytetów i wolność obrzędów lub zaniechania obrzędów, a ograniczenia się tylko do komunikacji z Siłą Sprawczą. Nawet jej nazwy są umowne, bo dla RKP to Świętowit, a dla nas Światło Świata jako Światło Nieskończonej Świadomości, a dla Rosjan to Rod, którego biorą ze starych kronik, jednakże nie doczytali się że tam napisano iż Rod jest także Switokiem - czyli Tokiem (Tworzystością ) Świtu - a Światła itp. Jednakże nikt nie odsadza nikogo od wiary z powodu różnic, z powodu różnych panteonów, tak różnych jak wedyjski i słowiański, czy japoński i peruwiański (aztecki).

Podnoszenie tak drobnego sporu jak spór o tłumaczenie słowa, i to niezbyt ważnego, i do tego w tłumaczeniu na język angielski, gdyby miał świadczyć o nietolerancji i braku miejsca na inne poglądy, to oznaczałoby porównując np. do polskiej sceny politycznej, że tam ile jest osób w sejmie to tyle partii politycznych. Tej rangi spory u nas świadczą o niewyobrażalnej tolerancji na odmienne sądy i koncepcje.

Granicą tejże tolerancji jednak zawsze musi pozostać logika, jako że jesteśmy wyznawcami światopoglądu naukowego i racjonalizmu, czyli &quot;wierzymy&quot; w siłę naszych zmysłów i rozumu indywidualnej osobowości (materialnej istności świadomej, indywidualnej) sprzężonej razem z innymi, razem, w zbiorową mądrość ludzkości, czy też Matki Ziemi.

Poza logiką rozumu, ale szeroko otwartego, racjonalnego w sposób obcy materialistom, bo otwartego na duchowość i świadomość, a więc wyobraźnię, intuicję i doświadczenia nieweryfikowalne naukowo, mamy też drugie ograniczenie, którym jest zasada: Nie szkodź innym istotom świadomym i Matce Ziemi, jako Naszemu Wspólnemu Dobru. Nie szkodź innym Istotom znaczy też nie szkodź innym ludziom - więc mówimy PRECZ wszelkiemu zamordyzmowi w jakiejkolwiek ideologicznej postaci i gospodarczo-politycznej praktyce.

Maria Janion nie budzi tu u nas żadnego specjalnego fermentu, jest ateistką i materialistką ale z wyobraźnią, której odważyła się użyć u progu życia, kiedy to już nie mogło zaszkodzić jej materialnym interesom. Użyła jej w słusznym celu i powiedziała słuszne rzeczy, za co zostałą zmieszana z błotem przez tzw Salon Warszawski, czyli popłuczyny pomarksistowskie. Wcześniej nie odważała się krakać inaczej niż oni, a teraz dostała za swoje, bo wyjechała z jakąś poganską religią, co pachnie reaktywacją duchowości w świecie bez ducha - marksistowskim.

Każdy ma tutaj u nas pełną swobodę oczywistą oceny jej dzieła, jak i użytych przez nią słow i intencji. Natomiast moją intencją w moim artykule było powiedzieć &quot;Amazing&quot; - co oświadczyłem i co powinno zamknąć ten temat, ale nie na zasadzie jedynej słuszności, tylko dokonanego przeze mnie wyboru, który uznałem za najwłaściwszy.

Życzyłbym wszystkim polskim środowiskom, zeby rózniły się w takich subtelnościach jedynie i spierały się o takie jedynie &quot;ważkie&quot; różnice.

Przedstawiona Tutaj formuła Ruchu Wolnych Ludzi i Wiary Przyrod(zone)y Słowian jednoczy wszelakie środowiska prosłowiańskie i proekologiczne i pronaukowe i proracjonalistyczne, wszystkie nowoczesne środowiska ludzkie. Wybór narzędzi które posłużą do dotarcia do celu czyli tego co po Wielkiej Zmianie - także jest wolną otwartą sprawą, która nas nie poróżni. Każdy dobiera narzędzia adekwatne dla swojej wizji i drogi do celu.



]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2013/04/24/jan-kochanowski-z-czarnolasu-straznik-wiary-przyrodzoney-slowian-i-sssss-krakow/#comment-8656">Spokojny</a>.</p>
<p>W nawiązaniu do &#8222;Mocny kontener&#8221; z wypowiedzi Spokojnego. Drugiego tak pojemnego jak nasz się nie znajdzie we współczesnym świecie i zarazem tak mocnego. szeroką pojemność potwierdza choćby fakt, że trudno przytoczyć jakąkolwiek inną filozofię, która by dozwalała na tak głębokie ideologiczne różnice w podejściu Siły Sprawczej działającej we Wszechświecie (RzeczyIstności), które nie tylko nie narzucają jako kanonu, jej osobowej czy bezosobowej formy, jak i jej jedyności bądź wielorakości w działaniu. Nasz &#8222;kontener&#8221; nie narzuca pośrednictwa, nie narzuca obowiązkowo królującego bóstwa osobowego bądź bezosobowego, nie narzuca sposobu komunikacji, daje wybór priorytetów i wolność obrzędów lub zaniechania obrzędów, a ograniczenia się tylko do komunikacji z Siłą Sprawczą. Nawet jej nazwy są umowne, bo dla RKP to Świętowit, a dla nas Światło Świata jako Światło Nieskończonej Świadomości, a dla Rosjan to Rod, którego biorą ze starych kronik, jednakże nie doczytali się że tam napisano iż Rod jest także Switokiem &#8211; czyli Tokiem (Tworzystością ) Świtu &#8211; a Światła itp. Jednakże nikt nie odsadza nikogo od wiary z powodu różnic, z powodu różnych panteonów, tak różnych jak wedyjski i słowiański, czy japoński i peruwiański (aztecki).</p>
<p>Podnoszenie tak drobnego sporu jak spór o tłumaczenie słowa, i to niezbyt ważnego, i do tego w tłumaczeniu na język angielski, gdyby miał świadczyć o nietolerancji i braku miejsca na inne poglądy, to oznaczałoby porównując np. do polskiej sceny politycznej, że tam ile jest osób w sejmie to tyle partii politycznych. Tej rangi spory u nas świadczą o niewyobrażalnej tolerancji na odmienne sądy i koncepcje.</p>
<p>Granicą tejże tolerancji jednak zawsze musi pozostać logika, jako że jesteśmy wyznawcami światopoglądu naukowego i racjonalizmu, czyli &#8222;wierzymy&#8221; w siłę naszych zmysłów i rozumu indywidualnej osobowości (materialnej istności świadomej, indywidualnej) sprzężonej razem z innymi, razem, w zbiorową mądrość ludzkości, czy też Matki Ziemi.</p>
<p>Poza logiką rozumu, ale szeroko otwartego, racjonalnego w sposób obcy materialistom, bo otwartego na duchowość i świadomość, a więc wyobraźnię, intuicję i doświadczenia nieweryfikowalne naukowo, mamy też drugie ograniczenie, którym jest zasada: Nie szkodź innym istotom świadomym i Matce Ziemi, jako Naszemu Wspólnemu Dobru. Nie szkodź innym Istotom znaczy też nie szkodź innym ludziom &#8211; więc mówimy PRECZ wszelkiemu zamordyzmowi w jakiejkolwiek ideologicznej postaci i gospodarczo-politycznej praktyce.</p>
<p>Maria Janion nie budzi tu u nas żadnego specjalnego fermentu, jest ateistką i materialistką ale z wyobraźnią, której odważyła się użyć u progu życia, kiedy to już nie mogło zaszkodzić jej materialnym interesom. Użyła jej w słusznym celu i powiedziała słuszne rzeczy, za co zostałą zmieszana z błotem przez tzw Salon Warszawski, czyli popłuczyny pomarksistowskie. Wcześniej nie odważała się krakać inaczej niż oni, a teraz dostała za swoje, bo wyjechała z jakąś poganską religią, co pachnie reaktywacją duchowości w świecie bez ducha &#8211; marksistowskim.</p>
<p>Każdy ma tutaj u nas pełną swobodę oczywistą oceny jej dzieła, jak i użytych przez nią słow i intencji. Natomiast moją intencją w moim artykule było powiedzieć &#8222;Amazing&#8221; &#8211; co oświadczyłem i co powinno zamknąć ten temat, ale nie na zasadzie jedynej słuszności, tylko dokonanego przeze mnie wyboru, który uznałem za najwłaściwszy.</p>
<p>Życzyłbym wszystkim polskim środowiskom, zeby rózniły się w takich subtelnościach jedynie i spierały się o takie jedynie &#8222;ważkie&#8221; różnice.</p>
<p>Przedstawiona Tutaj formuła Ruchu Wolnych Ludzi i Wiary Przyrod(zone)y Słowian jednoczy wszelakie środowiska prosłowiańskie i proekologiczne i pronaukowe i proracjonalistyczne, wszystkie nowoczesne środowiska ludzkie. Wybór narzędzi które posłużą do dotarcia do celu czyli tego co po Wielkiej Zmianie &#8211; także jest wolną otwartą sprawą, która nas nie poróżni. Każdy dobiera narzędzia adekwatne dla swojej wizji i drogi do celu.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Zprowokowany		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2013/04/24/jan-kochanowski-z-czarnolasu-straznik-wiary-przyrodzoney-slowian-i-sssss-krakow/#comment-8658</link>

		<dc:creator><![CDATA[Zprowokowany]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 30 Apr 2013 23:57:14 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=31153#comment-8658</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2013/04/24/jan-kochanowski-z-czarnolasu-straznik-wiary-przyrodzoney-slowian-i-sssss-krakow/#comment-8654&quot;&gt;Zprowokowany&lt;/a&gt;.

Zobacz sobie film &quot;The Soviet Story&quot; tam zobaczysz prawdziwa morde ateizmu-marksizmu i ateistyczny-marksistowski sposob interpretacji rzeczywistosci.
Lepiej nie rob tego przed posilkiem, bo stracisz apetyt.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2013/04/24/jan-kochanowski-z-czarnolasu-straznik-wiary-przyrodzoney-slowian-i-sssss-krakow/#comment-8654">Zprowokowany</a>.</p>
<p>Zobacz sobie film &#8222;The Soviet Story&#8221; tam zobaczysz prawdziwa morde ateizmu-marksizmu i ateistyczny-marksistowski sposob interpretacji rzeczywistosci.<br />
Lepiej nie rob tego przed posilkiem, bo stracisz apetyt.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Zprowokowany		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2013/04/24/jan-kochanowski-z-czarnolasu-straznik-wiary-przyrodzoney-slowian-i-sssss-krakow/#comment-8657</link>

		<dc:creator><![CDATA[Zprowokowany]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 30 Apr 2013 23:52:18 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=31153#comment-8657</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2013/04/24/jan-kochanowski-z-czarnolasu-straznik-wiary-przyrodzoney-slowian-i-sssss-krakow/#comment-8654&quot;&gt;Zprowokowany&lt;/a&gt;.

Nie sadzisz, ze Pan Czeslaw widzi i pisze, jak sie rzeczy mialy i maja, podobnie lub tak samo, jak je widzial i opisywal Kochanowski, w PRZECIWIENSTWIE do tego, jak je widzieli i opisywali i  nadal widza i opisuja, wszelkiej masci pogrobowcy judeo-kato-cokolwiek tradycji, w tym i pani profesor ateistka? Nie sadzisz, ze jak ktos nie wierzy w Boga, to Go i nie zobaczy i Go nie opisze i Go nie zinterpretuje dobrze, no bo go nie widzi, wiec Go nie ma, wiec nie ma co interpretowac, no nie?

Sadzisz, ze &quot;Odprawa Poslow Greckich&quot; Kochanowskiego, zostala tak przez Niego napisana, bo On nie umial rymow ukladac? Czy moze, zostala tak napisana specjalnie, bo jedkak On wiedzial co i jak i dla kogo pisze? Sadzisz, ze on to pisal dla Grekow i Trojan, a nie dla Polakow, ku przestrodze? (No bo tam nie ma nic o Polakach, sa tylko Trojanie i Grecy...)
Interpretacja tego tekstu, zrobiona przez ateiste i marksiste, moge sie zalozyc, ze nie mowila by o Polsce, tylko o Troi i Grecji, no bo to takie proste i oczywiste, jak marksistowski poglad na wszystko. Taki nowszy szeol - trup to trup, nie ma duszy, nie ma Boga, nic nie ma. Tylko marks jest, a wlasciwie byl, a wlasciwie Marks byl, jest i bedzie, jak jhwh. AntySlowianski Marks to taki nowoczesniejszy jhwh, czczony jak ten &quot;dobry&quot; stary, mozna by rzec klasyczny jhwh, nie tylko przez fizycznie obrzezanych krwawych oblakancow. To jego bardziej popularna odmiana czczona, w wiekszosci wlasnie przez nieobrzezanych fizycznie a obrzezanych umyslowo nowoczesniejszych krwawych oblakancow, co maja taka lobotomie glebi poznania rzeczywistosci. Stad to ich materialne wszystko i kazda interpretacja wszystkiego. Niema nic poza marksem - materia. Jest tylko partia, bo marks to partia, to oni, nie My Slowianie. My Slowianie i Nasza Tradycja to ... (Nie bede cytowal co oni o Nas mysla, mowia, pisza i jak Nas nazywali i nazywaja.Talmud i wszystko jasbe, czyli ciemne.)

Wg mnie, Kochanowski ze wszelka cene, chcial nam zachowac i przekazac Cos Istotnego dla Niego - Jego i Nasza Slowianska Tradycje. To samo Cos, co wszyscy nasladowcy judeo niby tradycji chca zniszczyc, tez za wszelka cene. Kochanowski nawolywal  &quot;Trojan&quot;  do opamietania sie i naprawy ojczyzny - krolestwa zginienia bliskiego. Pan Czeslaw tu naucza PRAWDY i nawoluje jak Kochanowski, ale tak &quot;Trojan&quot; jak  i marksistow  do opamietania sie i niepodazania za wszelkiej masci marksizmami i ich niesamowicie dziwnie wypaczonym AUTOMATYCZNYM postrzeganiem i interpretowaniem rzeczywistosci. Ja natomiast nie nauczam. Ja chce wszelkiej masci marksistom odgrysc lby, jak niesamowita strzyga, co niesamowicie glosno zgrzyta zebami, jak im te bezbozne lby odgryza,  bo ja wiem, ze na opamietanie jest juz za pozno. Zreszta oni-marksisci nie chca sie opamietac. Oni chca nadal czcic marksa i mordwac Nas Slowian i Nasza Tradycje. Za duzo juz wiemy, co oni chca. Albo my albo oni. Zreszta juz wszedzie widac, ze oni sami siebie tez wyniszczaja. My musimy tylko wrocic do korzeni, ktore nie sa niezrozumiale dla Slowian. One sa niezrozumiale dla marksistow. Nasze korzenie byly i sa karczowane i palone na stosach, ale nie da sie zniszczyc tego drzewa. Ono i my jestesmy jak perz. Zawsze odrastamy silniejsi. A i z popiolow tez Cos sie odradza i wykluwa... Mezamir o tym pisal.

Dla mnie, mowimy caly czas o roznicach w postrzeganiu rzeczywistosci, ktore NIE SA DO POGODZENIA. Mowimy o ODWROTNYCH swiatopogladach. Tu nie ma miejsca na kompromis. Marks i jego obrzezana tradycja musza byc martwi, a po smierci przebici osikowymi kolkami, jak to powinno byc zrobione z niesamowicie niebezpiecznymi wampirami, zeby mimo tego ich dialektycznego materializmu, nie zmartwychwstali, jakos np. po 3 dniach....]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2013/04/24/jan-kochanowski-z-czarnolasu-straznik-wiary-przyrodzoney-slowian-i-sssss-krakow/#comment-8654">Zprowokowany</a>.</p>
<p>Nie sadzisz, ze Pan Czeslaw widzi i pisze, jak sie rzeczy mialy i maja, podobnie lub tak samo, jak je widzial i opisywal Kochanowski, w PRZECIWIENSTWIE do tego, jak je widzieli i opisywali i  nadal widza i opisuja, wszelkiej masci pogrobowcy judeo-kato-cokolwiek tradycji, w tym i pani profesor ateistka? Nie sadzisz, ze jak ktos nie wierzy w Boga, to Go i nie zobaczy i Go nie opisze i Go nie zinterpretuje dobrze, no bo go nie widzi, wiec Go nie ma, wiec nie ma co interpretowac, no nie?</p>
<p>Sadzisz, ze &#8222;Odprawa Poslow Greckich&#8221; Kochanowskiego, zostala tak przez Niego napisana, bo On nie umial rymow ukladac? Czy moze, zostala tak napisana specjalnie, bo jedkak On wiedzial co i jak i dla kogo pisze? Sadzisz, ze on to pisal dla Grekow i Trojan, a nie dla Polakow, ku przestrodze? (No bo tam nie ma nic o Polakach, sa tylko Trojanie i Grecy&#8230;)<br />
Interpretacja tego tekstu, zrobiona przez ateiste i marksiste, moge sie zalozyc, ze nie mowila by o Polsce, tylko o Troi i Grecji, no bo to takie proste i oczywiste, jak marksistowski poglad na wszystko. Taki nowszy szeol &#8211; trup to trup, nie ma duszy, nie ma Boga, nic nie ma. Tylko marks jest, a wlasciwie byl, a wlasciwie Marks byl, jest i bedzie, jak jhwh. AntySlowianski Marks to taki nowoczesniejszy jhwh, czczony jak ten &#8222;dobry&#8221; stary, mozna by rzec klasyczny jhwh, nie tylko przez fizycznie obrzezanych krwawych oblakancow. To jego bardziej popularna odmiana czczona, w wiekszosci wlasnie przez nieobrzezanych fizycznie a obrzezanych umyslowo nowoczesniejszych krwawych oblakancow, co maja taka lobotomie glebi poznania rzeczywistosci. Stad to ich materialne wszystko i kazda interpretacja wszystkiego. Niema nic poza marksem &#8211; materia. Jest tylko partia, bo marks to partia, to oni, nie My Slowianie. My Slowianie i Nasza Tradycja to &#8230; (Nie bede cytowal co oni o Nas mysla, mowia, pisza i jak Nas nazywali i nazywaja.Talmud i wszystko jasbe, czyli ciemne.)</p>
<p>Wg mnie, Kochanowski ze wszelka cene, chcial nam zachowac i przekazac Cos Istotnego dla Niego &#8211; Jego i Nasza Slowianska Tradycje. To samo Cos, co wszyscy nasladowcy judeo niby tradycji chca zniszczyc, tez za wszelka cene. Kochanowski nawolywal  &#8222;Trojan&#8221;  do opamietania sie i naprawy ojczyzny &#8211; krolestwa zginienia bliskiego. Pan Czeslaw tu naucza PRAWDY i nawoluje jak Kochanowski, ale tak &#8222;Trojan&#8221; jak  i marksistow  do opamietania sie i niepodazania za wszelkiej masci marksizmami i ich niesamowicie dziwnie wypaczonym AUTOMATYCZNYM postrzeganiem i interpretowaniem rzeczywistosci. Ja natomiast nie nauczam. Ja chce wszelkiej masci marksistom odgrysc lby, jak niesamowita strzyga, co niesamowicie glosno zgrzyta zebami, jak im te bezbozne lby odgryza,  bo ja wiem, ze na opamietanie jest juz za pozno. Zreszta oni-marksisci nie chca sie opamietac. Oni chca nadal czcic marksa i mordwac Nas Slowian i Nasza Tradycje. Za duzo juz wiemy, co oni chca. Albo my albo oni. Zreszta juz wszedzie widac, ze oni sami siebie tez wyniszczaja. My musimy tylko wrocic do korzeni, ktore nie sa niezrozumiale dla Slowian. One sa niezrozumiale dla marksistow. Nasze korzenie byly i sa karczowane i palone na stosach, ale nie da sie zniszczyc tego drzewa. Ono i my jestesmy jak perz. Zawsze odrastamy silniejsi. A i z popiolow tez Cos sie odradza i wykluwa&#8230; Mezamir o tym pisal.</p>
<p>Dla mnie, mowimy caly czas o roznicach w postrzeganiu rzeczywistosci, ktore NIE SA DO POGODZENIA. Mowimy o ODWROTNYCH swiatopogladach. Tu nie ma miejsca na kompromis. Marks i jego obrzezana tradycja musza byc martwi, a po smierci przebici osikowymi kolkami, jak to powinno byc zrobione z niesamowicie niebezpiecznymi wampirami, zeby mimo tego ich dialektycznego materializmu, nie zmartwychwstali, jakos np. po 3 dniach&#8230;.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Spokojny		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2013/04/24/jan-kochanowski-z-czarnolasu-straznik-wiary-przyrodzoney-slowian-i-sssss-krakow/#comment-8656</link>

		<dc:creator><![CDATA[Spokojny]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 30 Apr 2013 14:16:35 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=31153#comment-8656</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2013/04/24/jan-kochanowski-z-czarnolasu-straznik-wiary-przyrodzoney-slowian-i-sssss-krakow/#comment-8654&quot;&gt;Zprowokowany&lt;/a&gt;.

Co do pieśni o sobótce to już pisałem wyżej jakoś chyba równolegle z twoją wypowiedzią. Przeczytałem ją raz jeszcze dziś sto lat po ukończeniu szkoły i myślę, że rzecz jest interesująca. Coś faktycznie może być na rzeczy i dlatego warto by się odwołać do wiedzy historyków literatury żeby zbadać na ile Kochanowski był zafascynowany słowiańską tradycją, czy możliwe jest, że miał jakieś kontakty z innymi osobami w tym zakresie itd. czy też po prostu jest to jedno z wielu odniesień i nie ma przełożenia na jego światopogląd. Weźmy takiego Nienackiego na przykład. Napisał Raz w roku w Skiroławkach gdzie jest masa nawiązań wprost do rdzennej tradycji. Napisał też Ja Dago, gdzie bawi się alternatywną historią przedpiastowską. Czy to coś znaczy? Ja nie wiem. O masonach też pisał. Dla dzieci. Co sądzić o Kochanowskim? No właśnie dlatego szkoda mi, że z Tratvą tu nie można liczyć na rozmowę w tym miejscu bo akurat ma wiedzę żeby coś tu sensownie skomentować.
A jak merytorycznie podchodzę do przedmiotu waszego sporu? No cóż, jak pewnie niektórzy pamiętają kiedy wprowadziłem fragmenty książki Janion na swoim blogu (chyba z rok temu) zostałem przez kolegę Opolczyka okrzyczany agentem także i za to (to już był chyba trzeci dowód talmudyczno komunistycznej mojej agentury jaki przytaczał) no więc teraz z niejakim rozbawieniem obserwowałem że znów pojawia się Janion i znów jest jakaś zadyma.
Jak dla mnie wersja zaproponowana przez kolegę Tratvę jest nieco trafniejsza niż pierwotna i merytorycznie bym się przychylał. Myślę jednak, że problem jest w innym miejscu. Tu nie o tłumaczenie poszło tylko o ambicję. Naprawdę widzę wielką słabość w tym, że nie ma zgody na to by się ludzie opiniami różnili. Mocne środowisko to powinien być mocny kontener który pomieszcza różne ciśnienia. Bo ludzie jak mają mózgi to nieuchronnie będą się różnić w wielu sprawach. Oczekiwanie, że się wszyscy ze wszystkim będą zgadzali jest nierealistyczne.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2013/04/24/jan-kochanowski-z-czarnolasu-straznik-wiary-przyrodzoney-slowian-i-sssss-krakow/#comment-8654">Zprowokowany</a>.</p>
<p>Co do pieśni o sobótce to już pisałem wyżej jakoś chyba równolegle z twoją wypowiedzią. Przeczytałem ją raz jeszcze dziś sto lat po ukończeniu szkoły i myślę, że rzecz jest interesująca. Coś faktycznie może być na rzeczy i dlatego warto by się odwołać do wiedzy historyków literatury żeby zbadać na ile Kochanowski był zafascynowany słowiańską tradycją, czy możliwe jest, że miał jakieś kontakty z innymi osobami w tym zakresie itd. czy też po prostu jest to jedno z wielu odniesień i nie ma przełożenia na jego światopogląd. Weźmy takiego Nienackiego na przykład. Napisał Raz w roku w Skiroławkach gdzie jest masa nawiązań wprost do rdzennej tradycji. Napisał też Ja Dago, gdzie bawi się alternatywną historią przedpiastowską. Czy to coś znaczy? Ja nie wiem. O masonach też pisał. Dla dzieci. Co sądzić o Kochanowskim? No właśnie dlatego szkoda mi, że z Tratvą tu nie można liczyć na rozmowę w tym miejscu bo akurat ma wiedzę żeby coś tu sensownie skomentować.<br />
A jak merytorycznie podchodzę do przedmiotu waszego sporu? No cóż, jak pewnie niektórzy pamiętają kiedy wprowadziłem fragmenty książki Janion na swoim blogu (chyba z rok temu) zostałem przez kolegę Opolczyka okrzyczany agentem także i za to (to już był chyba trzeci dowód talmudyczno komunistycznej mojej agentury jaki przytaczał) no więc teraz z niejakim rozbawieniem obserwowałem że znów pojawia się Janion i znów jest jakaś zadyma.<br />
Jak dla mnie wersja zaproponowana przez kolegę Tratvę jest nieco trafniejsza niż pierwotna i merytorycznie bym się przychylał. Myślę jednak, że problem jest w innym miejscu. Tu nie o tłumaczenie poszło tylko o ambicję. Naprawdę widzę wielką słabość w tym, że nie ma zgody na to by się ludzie opiniami różnili. Mocne środowisko to powinien być mocny kontener który pomieszcza różne ciśnienia. Bo ludzie jak mają mózgi to nieuchronnie będą się różnić w wielu sprawach. Oczekiwanie, że się wszyscy ze wszystkim będą zgadzali jest nierealistyczne.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Mezamir		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2013/04/24/jan-kochanowski-z-czarnolasu-straznik-wiary-przyrodzoney-slowian-i-sssss-krakow/#comment-8655</link>

		<dc:creator><![CDATA[Mezamir]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 29 Apr 2013 20:44:20 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=31153#comment-8655</guid>

					<description><![CDATA[1793 r. – Konwent Narodowy Francji uchwalił wniosek skierowany do Komitetu Oświecenia Publicznego `z propozycją wzniesienia pomnika proboszczowi Janowi Meslier … pierwszemu księdzu, który miał odwagę i siłę przekonania, aby wyrzec się błędów religijnych katolików. Janowi Meslier po swej śmierci zostawił parafianom dzieło swego życia testament duchowy, w którym wyznaje całą prawdę o religii, której był funkcjonariuszem. Meslier napisał: “Religia Rzymska w samej swojej istocie jest wrogiem radości i dobrobytu ludzi. Błogosławieni ubodzy! Błogosławieni, którzy płaczą! Błogosławieni są ci, co cierpią! Biada tym, którzy żyją w obfitości i radości! Oto rzadkie odkrycia, głoszone przez ten chrystianizm! (…) Myślę, drodzy parafianie, że dostatecznie zabezpieczyłem was przed tymi szaleństwami. Rozum wasz sprawi więcej jeszcze niż moje wywody. (…) Kończąc błagam Boga, tak przez tę sektę znieważonego, aby raczył nas przywrócić do religii naturalnej, której chrystianizm jest otwartym wrogiem, do tej świętej religii, którą Bóg włożył w serca wszystkich ludzi i która uczy: byśmy nie czynili bliźniemu, co nam nie jest miłe. A wtedy świat składać się będzie z dobrych obywateli, ze sprawiedliwych ojców, posłusznych dzieci i czułych przyjaciół”.
Fragment artykułu z:
http://kontakt24.tvn24.pl/artykul,bezlitosny-i-krwawy-chrzescijanizm,166598.html]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>1793 r. – Konwent Narodowy Francji uchwalił wniosek skierowany do Komitetu Oświecenia Publicznego `z propozycją wzniesienia pomnika proboszczowi Janowi Meslier … pierwszemu księdzu, który miał odwagę i siłę przekonania, aby wyrzec się błędów religijnych katolików. Janowi Meslier po swej śmierci zostawił parafianom dzieło swego życia testament duchowy, w którym wyznaje całą prawdę o religii, której był funkcjonariuszem. Meslier napisał: “Religia Rzymska w samej swojej istocie jest wrogiem radości i dobrobytu ludzi. Błogosławieni ubodzy! Błogosławieni, którzy płaczą! Błogosławieni są ci, co cierpią! Biada tym, którzy żyją w obfitości i radości! Oto rzadkie odkrycia, głoszone przez ten chrystianizm! (…) Myślę, drodzy parafianie, że dostatecznie zabezpieczyłem was przed tymi szaleństwami. Rozum wasz sprawi więcej jeszcze niż moje wywody. (…) Kończąc błagam Boga, tak przez tę sektę znieważonego, aby raczył nas przywrócić do religii naturalnej, której chrystianizm jest otwartym wrogiem, do tej świętej religii, którą Bóg włożył w serca wszystkich ludzi i która uczy: byśmy nie czynili bliźniemu, co nam nie jest miłe. A wtedy świat składać się będzie z dobrych obywateli, ze sprawiedliwych ojców, posłusznych dzieci i czułych przyjaciół”.<br />
Fragment artykułu z:<br />
<a href="http://kontakt24.tvn24.pl/artykul,bezlitosny-i-krwawy-chrzescijanizm,166598.html" rel="nofollow ugc">http://kontakt24.tvn24.pl/artykul,bezlitosny-i-krwawy-chrzescijanizm,166598.html</a></p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Zprowokowany		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2013/04/24/jan-kochanowski-z-czarnolasu-straznik-wiary-przyrodzoney-slowian-i-sssss-krakow/#comment-8654</link>

		<dc:creator><![CDATA[Zprowokowany]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 29 Apr 2013 12:31:02 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=31153#comment-8654</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2013/04/24/jan-kochanowski-z-czarnolasu-straznik-wiary-przyrodzoney-slowian-i-sssss-krakow/#comment-8653&quot;&gt;Spokojny&lt;/a&gt;.

A merytorycznie? Czytales tamten artykul o ktorym byla mowa? Znajdziesz tam cos na poparcie jego tezy?
Wyzej, napisalem komentarz do interpretacji &quot;Piesni o Sobotce&quot; Kochanowskiego, skomentuj go prosze, jesli laska.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2013/04/24/jan-kochanowski-z-czarnolasu-straznik-wiary-przyrodzoney-slowian-i-sssss-krakow/#comment-8653">Spokojny</a>.</p>
<p>A merytorycznie? Czytales tamten artykul o ktorym byla mowa? Znajdziesz tam cos na poparcie jego tezy?<br />
Wyzej, napisalem komentarz do interpretacji &#8222;Piesni o Sobotce&#8221; Kochanowskiego, skomentuj go prosze, jesli laska.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Spokojny		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2013/04/24/jan-kochanowski-z-czarnolasu-straznik-wiary-przyrodzoney-slowian-i-sssss-krakow/#comment-8653</link>

		<dc:creator><![CDATA[Spokojny]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 29 Apr 2013 11:01:17 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=31153#comment-8653</guid>

					<description><![CDATA[Kolego Zprowokowany no ale co ja tu mam komentować? Przecież to jest jakaś paranoja od początku do końca. Ktoś zgłasza zastrzeżenie albo krytykę i od razu zaczyna się masakra, jakieś &quot;wy&quot;, wymyślanie od agentów, szukanie spisków, unoszenie się honorem i to idzie za chwilę z obu stron a kończy się tym, że ktoś trzaska drzwiami i wychodzi. Dla mnie jest olbrzymia różnica między rozmową o czymś a rozmową o kimś. Jeśli dla kogoś zakwestionowanie jego opinii jest równoznaczne z zakwestionowaniem jego samego a osoba mająca inne zdanie jest automatycznie wrogiem to się kończy jak tu widać. Możesz sobie wyobrazić taką sytuację że ktoś myśli inaczej niż ty a mimo to nie ma wobec ciebie wrogich zamiarów? Dobra nie ma co spamować wątku bo i tak gospodarz to zaraz skasuje.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Kolego Zprowokowany no ale co ja tu mam komentować? Przecież to jest jakaś paranoja od początku do końca. Ktoś zgłasza zastrzeżenie albo krytykę i od razu zaczyna się masakra, jakieś &#8222;wy&#8221;, wymyślanie od agentów, szukanie spisków, unoszenie się honorem i to idzie za chwilę z obu stron a kończy się tym, że ktoś trzaska drzwiami i wychodzi. Dla mnie jest olbrzymia różnica między rozmową o czymś a rozmową o kimś. Jeśli dla kogoś zakwestionowanie jego opinii jest równoznaczne z zakwestionowaniem jego samego a osoba mająca inne zdanie jest automatycznie wrogiem to się kończy jak tu widać. Możesz sobie wyobrazić taką sytuację że ktoś myśli inaczej niż ty a mimo to nie ma wobec ciebie wrogich zamiarów? Dobra nie ma co spamować wątku bo i tak gospodarz to zaraz skasuje.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Zprowokowany		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2013/04/24/jan-kochanowski-z-czarnolasu-straznik-wiary-przyrodzoney-slowian-i-sssss-krakow/#comment-8652</link>

		<dc:creator><![CDATA[Zprowokowany]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 28 Apr 2013 21:50:20 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=31153#comment-8652</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2013/04/24/jan-kochanowski-z-czarnolasu-straznik-wiary-przyrodzoney-slowian-i-sssss-krakow/#comment-8636&quot;&gt;Zprowokowany&lt;/a&gt;.

Pytanie do Spokojnego:
To jak to jest ? Co tu nie gra? Co u diabla jest z wami &quot;Slowianami i Rodzimowiercami&quot; nie tak, ze nie widzicie tego, co inni widza, ze nie rozumiecie tego, co inni rozumieja, ze nie dostrzegacie tego, co inni dostrzegaja?

Ja taki nikt, bez solidnego wyksztalcenia, jako historyk literatury, pisarz itp. jak ty i twoj promowany tu na autorytet przez ciebie kolega, wklepuje w googla, na chybil trafil, z glupia frant to: piesn swietojanska o sobotce i otrzymuje to na pierwszej stronie:

http://renesans.ostatnidzwonek.pl/a-1881.html

Pieśń świętojańska o Sobótce - interpretacja i analiza

Podzielony na dwanaście odrębnych części utwór Jana Kochanowskiego „Pieśń świętojańska o Sobótce” dotyka wielu wątków i problemów. Idąc za opracowaniem Jerzego Ziomka („Renesans”, PWN, Warszawa 1999), głównymi wątkami każdej z pieśni są:

    Panna I - świętowanie po wykonanej pracy,
    Panna II i III – pochwała tańca,
    Panna IV i V - pieśń miłosna,
    Panna VI i XII – mit arkadyjski,
    Panna VII - zanegowanie myślistwa,
    Panna VIII - tematyka pasterska,
    Panna IX - opowiedzenie mitu o Filomeli, zamienionej w słowika,
    Panna X - zanegowanie wojny,
    Panna XI – pochwała Doroty, żony Kochanowskiego.

Utwór rozpoczyna się 16-wersowym wstępem, w którym podmiot liryczny informuje o zorganizowaniu w środku lasu obchodów święta przesilenia letniego, stanowiącego w XVI wieku odpowiednik dzisiejszych walentynek.

Doskonałym wprowadzeniem do interpretacji wiersza jest zacytowanie fragmentu książki Marii Ziółkowskiej „Szczodry wieczór, szczodry dzień. Obrzędy, zwyczaje, zabawy”, w którym autorka przybliża ogólny charakter oraz znaczenie poszczególnych czynności wykonywanych w Noc Kupały:

„Noc świętojańska zjawiająca się na chwilę, jasna, prawie przezroczysta, wonna akacjami i jaśminem, zwiewna - jest porą wyjątkową. I to od zamierzchłych czasów, kiedy nie nazywała się nocą świętojańską, bo na jej patrona, św . Jana Chrzciciela jeszcze długo przyszło światu czekać. Ale już wtedy była nocą zabaw. Nasi dalecy pradziadowie, wrażliwi na każdy impuls natury jak ptaki, wyczuli w kościach i pojęli sercem to przedziwne zjawisko przesilenia letniego. Zdjęci nagłą wesołością rozpalali ogniska, by skakać koło nich, prowadzić korowody. Już wtedy, w okresie ustalania się prymitywnych wierzeń religijnych uważano taniec za rzecz piękną, więcej - za czynność magiczną. Najpierwsze tańce powstały wcale nie z radości, lecz ze strachu. Nasz daleki protoplasta kierujący się tylko intuicją i rozumujący na podstawie wrażeń zmysłowych - bał się wszystkiego, co go otaczało, nawet własnego cienia. W roślinach, zwierzętach, kamieniach, w słońcu, księżycu, błyskawicach widział złe duchy, czyhające na niego, biedaka, podstępne i zajadłe. Znał wprawdzie i dobre duchy, ale zawsze bardziej zależało mu na przekupieniu złych, niż na przypodobaniu się dobrym, z natury swej niegroźnym.

Taniec był jedną z możliwości przypodobania się tym złym duchom, wyprowadzenia ich w pole, dosłownie, jak najdalej od siedzib ludzkich. Wyczyniano więc różne tańce dla zimnego wiatru, aby powiał gdzieś daleko za góry, za lasy, tańczono dla słońca, by nie wypaliło traw sypiących ziarnem i nie wysuszyło wodopojów , skakano dla zwierza, aby nie pożarł myśliwego, lecz przeciwnie, sam pozwolił pożreć się z kopytami. Skakanie koło ognia i przez ogień w dobie przesilenia letniego jest jednym z najstarszych nabożeństw, radosnym obrzędem ku czci słońca, &quot;białego boga&quot;. Nie zanikło w czasach, gdy nasz praprzodek stworzył sobie już materialną formę swoich bogów, ulepił je z gliny na obraz i podobieństwo swoje albo wyciosał z pni drzew po borach. Stało się jednym ze stałych świąt pogańskich, które niewiele zmieniając formę przetrwało długie wieki i zakorzenione w tradycji licznych narodów istnieje szczątkowo do dziś. Święto palenia ognisk było także, w czasach odległych od naszej ery , porą powrotu na świat ludzi zmarłych. Korzystali tu ze sposobności ogrzania wystudzonych dusz. A ludzie żywi mieli okazję do praktykowania najrozmaitszych wróżb i guseł, którym duchy zmarłych skutecznie patronowały” (Maria Ziółkowska, „Szczodry wieczór, szczodry dzień. Obrzędy, zwyczaje, zabawy”, Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza 1989).

Ludowe obyczaje i obrzędy rozpoczynają się w „Czarnym Lesie”, w określonym czasie:
„Gdy słońce Raka zagrzewa,
A słowik więcej nie spiewa”.

Święto ognia, wody, słońca i księżyca, urodzaju, płodności, radości i miłości zgromadziło wiele osób:
„Tam goście, tam i domowi
Sypali się ku ogniowi”.

Powszechne podniecenie i radość udzieliła się także naturze, ona również pozostałą wierna obrzędowi:
„Bąki za raz troje grały
A sady się sprzeciwiały”.

Gdy już „Siedli wszyscy na murawie”, sześć par wstało. Oczy zebranych skupiły się na jednakowo ubranych dziewczętach, których suknie były przewiązane „belicą” - legendarnym kwiatem paproci, mającym zakwitać raz w roku, właśnie w czasie Nocy Świętojańskiej. Znalezienie go miało zapewnić bogactwo i dostatek (jak np. w Irlandii czterolistna koniczyna, albo w Szkocji - biały wrzos), dlatego poszukiwania były nieodłącznym elementem obchodów słowiańskiego święta Kupały.

Ze względu na swoje „magiczne” działanie, kwiat paproci stał się bohaterem także innych poetyckich utworów. Marian Hemar, poeta, dramaturg, satyryk, orator, fraszkopisarz i liryk poświęcił my strofę wiersza „Czerwiec”:
„Kwiat paproci w gęstwinie
Mignie na ćwierć minuty
I wtedy ludzkim altem
Zapieją złote koguty”.

Motyw zielonej rośliny wystąpił także w kulturze masowej, na przykład w znanej piosence polskiego zespołu Alibabki - „Kwiat jednej nocy”:
„Zakwita raz, tylko raz, biały kwiat.
Przez jedną noc pachnie tak, ach!
Przez taką noc Królowa Jednej Nocy ogląda świat.
A światło dnia zdmuchuje kwiatu płomień na wiele lat”.

Wracając do „Pieśni” renesansowego miłośnika natury, ostatni czterowiersz wstępu kończy nakreślenie sytuacji lirycznej:
„Wszytki spiewać nauczone,
W tańcu także niezganione;
Więc koleją zaczynały,
A pierwszej tak począć dały:”

Otwierająca pieśń wypływa z ust „Panny I”. W pierwszych słowach zwraca się ona do pozostałych dziewcząt. Nazywając je „siostrami”, proponuje wzięcie się za ręce i wspólny śpiew. Nic nie stoi na przeszkodzie oddaniu się magii chwili, okoliczności są aż nadto sprzyjające:
„(...) ogień napalono
I placu nam postąpiono”.

Bohaterka w dalszych słowach zwraca się do „pięknej nocy”, prosząc ją o życzliwą pogodę, umożliwiającą coroczną zabawę:
„Piękna nocy, życz pogody,
Broń wiatrów i nagłej wody;
Dziś przyszedł czas, że na dworze
Mamy czekać ranej zorze”.

Dziewczyna nie wyobraża sobie, żeby „na dzień świętego Jana” nie wziąć udziału w celebrowaniu święta Sobótki. Jest przywiązana do tej tradycji, zna ją od dziecka, podobnie jak jej matka oraz babka:
„Tak to matki nam podały,
Samy także z drugich miały”.

Szacunek dla ludowych obyczajów widać także w kolejnej zwrotce, gdy „Panna I” zwraca się do dzieci. Zależy jej, aby nowe pokolenie kultywowało tradycję Nocy Kupały:
„Dzieci, rady mej słuchajcie,
Ojcowski rząd zachowajcie:
Święto niechaj świętem będzie,
Tak bywało przed tym wszędzie”.

Pobożność i zachowanie ciągłości zwyczajów przodków zapewni ludziom miłość Boga oraz obfitość plonów:
„Święta przed tym ludzie czcili,
A przedsię wszytko zrobili;
A ziemia hojnie rodziła,
Bo pobożność Bogu miła”.

Bohaterka dokonuje podsumowania swego życia oraz życia bliskich jej osób. Jest ono wypełnione ciężką pracą („Dziś bez przestanku pracujem”), uniemożliwiającą czasem wierność przykazaniu o „święceniu dnia świętego” („I dniom świętym nie folgujem:”). Nieustanna praca i brak czasu na kontynuowanie ludowych obrzędów oraz modlitwę jest powodem przeświadczenia o otaczającej człowieka pustce, mimo zarabiania pieniędzy (..)

Radze przeczytac calosc. Zobaczycie jak mozna interpretowac Kochanowskiego, jako PRAWDZIWEGO WIELKIEGO STRAZNIKA WIARY SLOWIANSKIEJ!

Dodatkowe pytanie jest takie:
Jak to jest mozliwe, ze takie tegie glowy jak wy nie sa w stanie same tego &quot;odkryc&quot;?

Moze jest wiele wytlumaczen, ja podam swoje.

Byliscie i jestescie typowymi produktami &quot;polskiej lub jew-ropejskiej nauki&quot;. Jestescie wyksztalceni tak, ze nie chcecie lub nie umiecie, nie tylko interpretowac faktow, ale te fakty zatajacie lub ich prosta interpretacje komplikujecie, dla jakichs waszych tajemniczych celow.

Moglbym tu dac przyklad z tego, jak mozna blednie zinterpretowac tytul artykulu, w oparciu o cytat wziety z tytulu ksiazki innego pisarza, uzytego celem zaprzeczenia i odniesienia sie do tego, w jak bledny sposob mozna zinterpretowac Indo-Europejska/Slowianska Tradycje, Kulture i Mitologie. Mino, ze w calym tekscie tego wspomnianego artykulu, nic nie wskazuje na inna interpretacje, niz ta, jaka autor sugeruje, juz w swoim tytule, osoba wyksztalcona zgodnie z zasadami &quot;polskiej lub jew-ropejskiej nauki&quot;, odczyta sens i przeslanie tego tytulu i calego artykulu blednie, BO TAK ZOSTALA NAUCZONA i przez swoje mentalne naukowe skrzywienie, bedzie trwala w bledzie i bronila tej swojej oderwanej od rzeczywistego znaczenia interpretacji. Moglbym dac ten przyklad, ale nie dam, bo nie chce zeby Autor Tego Tu Artykulu mnie zbanowal. :-)

Wobec powyzszego, dam inny przyklad na poparcie moich wszystkich powyzszych tez.

bialczynski said, on 25 Kwiecień 2013 at 18:00

&quot;Dla zrozumienia wiary Jana Kochanowskiego kluczowa jest książka której fragment zamieszczam , pióra Joanny Salamon. Piszę o dębie i “nauce” polskiej i to ma dąb do nauki polskiej i kopiec Kraka, to jak go przebadano. Jak przebadano kopiec i dąb tak i poznano do głębi twórczośc Jana Kochanowskiego, jego zycie i wiarę, po jezuicku albo po marksistowsku. Dopiero Salamon odkryła coś co leżało 500 lat, tak jak Barbara Walczak odkryła Matejkę i to co malował i to co mówił – to już nie zajęło 500 lat – ale tylko dlatego, że skończyła się kalijuga – bo obie panie poruszają się na obrzeżach oficjalnej nauki tak jak Łągiewka i inni “wyklęci” naukowcy. Jaka nauka taki i światopogląd naukowy. Ale Walczak jest niezależna i mówi co chce tak samo jak Salamon – nie mają respektu dla UJ i UW. Miały i mają ich gdzieś. Nie wkleiłem dzisiejszych informacji o PAN w Poznaniu, ani o twittowaniu pani z Ministerstwa Nauki, bo to już do rozpuku PRL BIS. Polska nauka w 95% to ciemna materia z ciemną energią.&quot; :-(

SLAWA JANOWI KOCHANOWSKIEMU, Ktory Wielkim Rodzimowierskim Poeta Byl!
Ktory to, JAN KOCHANOWSKI umial przekazac Nam Slowianom i Rodzimowiercom, wcale nie az tak strasznie zaszyfrowana wiedze o Indo-Europejskiej/SLowianskiej Tradycji, Kulturze i MItologii.

Bo skoro inni Go tak interpretuja, to i ja moge, co Nam Wszystkim polecam robic. :-)

Serdecznie Pozdrawiam.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2013/04/24/jan-kochanowski-z-czarnolasu-straznik-wiary-przyrodzoney-slowian-i-sssss-krakow/#comment-8636">Zprowokowany</a>.</p>
<p>Pytanie do Spokojnego:<br />
To jak to jest ? Co tu nie gra? Co u diabla jest z wami &#8222;Slowianami i Rodzimowiercami&#8221; nie tak, ze nie widzicie tego, co inni widza, ze nie rozumiecie tego, co inni rozumieja, ze nie dostrzegacie tego, co inni dostrzegaja?</p>
<p>Ja taki nikt, bez solidnego wyksztalcenia, jako historyk literatury, pisarz itp. jak ty i twoj promowany tu na autorytet przez ciebie kolega, wklepuje w googla, na chybil trafil, z glupia frant to: piesn swietojanska o sobotce i otrzymuje to na pierwszej stronie:</p>
<p><a href="http://renesans.ostatnidzwonek.pl/a-1881.html" rel="nofollow ugc">http://renesans.ostatnidzwonek.pl/a-1881.html</a></p>
<p>Pieśń świętojańska o Sobótce &#8211; interpretacja i analiza</p>
<p>Podzielony na dwanaście odrębnych części utwór Jana Kochanowskiego „Pieśń świętojańska o Sobótce” dotyka wielu wątków i problemów. Idąc za opracowaniem Jerzego Ziomka („Renesans”, PWN, Warszawa 1999), głównymi wątkami każdej z pieśni są:</p>
<p>    Panna I &#8211; świętowanie po wykonanej pracy,<br />
    Panna II i III – pochwała tańca,<br />
    Panna IV i V &#8211; pieśń miłosna,<br />
    Panna VI i XII – mit arkadyjski,<br />
    Panna VII &#8211; zanegowanie myślistwa,<br />
    Panna VIII &#8211; tematyka pasterska,<br />
    Panna IX &#8211; opowiedzenie mitu o Filomeli, zamienionej w słowika,<br />
    Panna X &#8211; zanegowanie wojny,<br />
    Panna XI – pochwała Doroty, żony Kochanowskiego.</p>
<p>Utwór rozpoczyna się 16-wersowym wstępem, w którym podmiot liryczny informuje o zorganizowaniu w środku lasu obchodów święta przesilenia letniego, stanowiącego w XVI wieku odpowiednik dzisiejszych walentynek.</p>
<p>Doskonałym wprowadzeniem do interpretacji wiersza jest zacytowanie fragmentu książki Marii Ziółkowskiej „Szczodry wieczór, szczodry dzień. Obrzędy, zwyczaje, zabawy”, w którym autorka przybliża ogólny charakter oraz znaczenie poszczególnych czynności wykonywanych w Noc Kupały:</p>
<p>„Noc świętojańska zjawiająca się na chwilę, jasna, prawie przezroczysta, wonna akacjami i jaśminem, zwiewna &#8211; jest porą wyjątkową. I to od zamierzchłych czasów, kiedy nie nazywała się nocą świętojańską, bo na jej patrona, św . Jana Chrzciciela jeszcze długo przyszło światu czekać. Ale już wtedy była nocą zabaw. Nasi dalecy pradziadowie, wrażliwi na każdy impuls natury jak ptaki, wyczuli w kościach i pojęli sercem to przedziwne zjawisko przesilenia letniego. Zdjęci nagłą wesołością rozpalali ogniska, by skakać koło nich, prowadzić korowody. Już wtedy, w okresie ustalania się prymitywnych wierzeń religijnych uważano taniec za rzecz piękną, więcej &#8211; za czynność magiczną. Najpierwsze tańce powstały wcale nie z radości, lecz ze strachu. Nasz daleki protoplasta kierujący się tylko intuicją i rozumujący na podstawie wrażeń zmysłowych &#8211; bał się wszystkiego, co go otaczało, nawet własnego cienia. W roślinach, zwierzętach, kamieniach, w słońcu, księżycu, błyskawicach widział złe duchy, czyhające na niego, biedaka, podstępne i zajadłe. Znał wprawdzie i dobre duchy, ale zawsze bardziej zależało mu na przekupieniu złych, niż na przypodobaniu się dobrym, z natury swej niegroźnym.</p>
<p>Taniec był jedną z możliwości przypodobania się tym złym duchom, wyprowadzenia ich w pole, dosłownie, jak najdalej od siedzib ludzkich. Wyczyniano więc różne tańce dla zimnego wiatru, aby powiał gdzieś daleko za góry, za lasy, tańczono dla słońca, by nie wypaliło traw sypiących ziarnem i nie wysuszyło wodopojów , skakano dla zwierza, aby nie pożarł myśliwego, lecz przeciwnie, sam pozwolił pożreć się z kopytami. Skakanie koło ognia i przez ogień w dobie przesilenia letniego jest jednym z najstarszych nabożeństw, radosnym obrzędem ku czci słońca, &#8222;białego boga&#8221;. Nie zanikło w czasach, gdy nasz praprzodek stworzył sobie już materialną formę swoich bogów, ulepił je z gliny na obraz i podobieństwo swoje albo wyciosał z pni drzew po borach. Stało się jednym ze stałych świąt pogańskich, które niewiele zmieniając formę przetrwało długie wieki i zakorzenione w tradycji licznych narodów istnieje szczątkowo do dziś. Święto palenia ognisk było także, w czasach odległych od naszej ery , porą powrotu na świat ludzi zmarłych. Korzystali tu ze sposobności ogrzania wystudzonych dusz. A ludzie żywi mieli okazję do praktykowania najrozmaitszych wróżb i guseł, którym duchy zmarłych skutecznie patronowały” (Maria Ziółkowska, „Szczodry wieczór, szczodry dzień. Obrzędy, zwyczaje, zabawy”, Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza 1989).</p>
<p>Ludowe obyczaje i obrzędy rozpoczynają się w „Czarnym Lesie”, w określonym czasie:<br />
„Gdy słońce Raka zagrzewa,<br />
A słowik więcej nie spiewa”.</p>
<p>Święto ognia, wody, słońca i księżyca, urodzaju, płodności, radości i miłości zgromadziło wiele osób:<br />
„Tam goście, tam i domowi<br />
Sypali się ku ogniowi”.</p>
<p>Powszechne podniecenie i radość udzieliła się także naturze, ona również pozostałą wierna obrzędowi:<br />
„Bąki za raz troje grały<br />
A sady się sprzeciwiały”.</p>
<p>Gdy już „Siedli wszyscy na murawie”, sześć par wstało. Oczy zebranych skupiły się na jednakowo ubranych dziewczętach, których suknie były przewiązane „belicą” &#8211; legendarnym kwiatem paproci, mającym zakwitać raz w roku, właśnie w czasie Nocy Świętojańskiej. Znalezienie go miało zapewnić bogactwo i dostatek (jak np. w Irlandii czterolistna koniczyna, albo w Szkocji &#8211; biały wrzos), dlatego poszukiwania były nieodłącznym elementem obchodów słowiańskiego święta Kupały.</p>
<p>Ze względu na swoje „magiczne” działanie, kwiat paproci stał się bohaterem także innych poetyckich utworów. Marian Hemar, poeta, dramaturg, satyryk, orator, fraszkopisarz i liryk poświęcił my strofę wiersza „Czerwiec”:<br />
„Kwiat paproci w gęstwinie<br />
Mignie na ćwierć minuty<br />
I wtedy ludzkim altem<br />
Zapieją złote koguty”.</p>
<p>Motyw zielonej rośliny wystąpił także w kulturze masowej, na przykład w znanej piosence polskiego zespołu Alibabki &#8211; „Kwiat jednej nocy”:<br />
„Zakwita raz, tylko raz, biały kwiat.<br />
Przez jedną noc pachnie tak, ach!<br />
Przez taką noc Królowa Jednej Nocy ogląda świat.<br />
A światło dnia zdmuchuje kwiatu płomień na wiele lat”.</p>
<p>Wracając do „Pieśni” renesansowego miłośnika natury, ostatni czterowiersz wstępu kończy nakreślenie sytuacji lirycznej:<br />
„Wszytki spiewać nauczone,<br />
W tańcu także niezganione;<br />
Więc koleją zaczynały,<br />
A pierwszej tak począć dały:”</p>
<p>Otwierająca pieśń wypływa z ust „Panny I”. W pierwszych słowach zwraca się ona do pozostałych dziewcząt. Nazywając je „siostrami”, proponuje wzięcie się za ręce i wspólny śpiew. Nic nie stoi na przeszkodzie oddaniu się magii chwili, okoliczności są aż nadto sprzyjające:<br />
„(&#8230;) ogień napalono<br />
I placu nam postąpiono”.</p>
<p>Bohaterka w dalszych słowach zwraca się do „pięknej nocy”, prosząc ją o życzliwą pogodę, umożliwiającą coroczną zabawę:<br />
„Piękna nocy, życz pogody,<br />
Broń wiatrów i nagłej wody;<br />
Dziś przyszedł czas, że na dworze<br />
Mamy czekać ranej zorze”.</p>
<p>Dziewczyna nie wyobraża sobie, żeby „na dzień świętego Jana” nie wziąć udziału w celebrowaniu święta Sobótki. Jest przywiązana do tej tradycji, zna ją od dziecka, podobnie jak jej matka oraz babka:<br />
„Tak to matki nam podały,<br />
Samy także z drugich miały”.</p>
<p>Szacunek dla ludowych obyczajów widać także w kolejnej zwrotce, gdy „Panna I” zwraca się do dzieci. Zależy jej, aby nowe pokolenie kultywowało tradycję Nocy Kupały:<br />
„Dzieci, rady mej słuchajcie,<br />
Ojcowski rząd zachowajcie:<br />
Święto niechaj świętem będzie,<br />
Tak bywało przed tym wszędzie”.</p>
<p>Pobożność i zachowanie ciągłości zwyczajów przodków zapewni ludziom miłość Boga oraz obfitość plonów:<br />
„Święta przed tym ludzie czcili,<br />
A przedsię wszytko zrobili;<br />
A ziemia hojnie rodziła,<br />
Bo pobożność Bogu miła”.</p>
<p>Bohaterka dokonuje podsumowania swego życia oraz życia bliskich jej osób. Jest ono wypełnione ciężką pracą („Dziś bez przestanku pracujem”), uniemożliwiającą czasem wierność przykazaniu o „święceniu dnia świętego” („I dniom świętym nie folgujem:”). Nieustanna praca i brak czasu na kontynuowanie ludowych obrzędów oraz modlitwę jest powodem przeświadczenia o otaczającej człowieka pustce, mimo zarabiania pieniędzy (..)</p>
<p>Radze przeczytac calosc. Zobaczycie jak mozna interpretowac Kochanowskiego, jako PRAWDZIWEGO WIELKIEGO STRAZNIKA WIARY SLOWIANSKIEJ!</p>
<p>Dodatkowe pytanie jest takie:<br />
Jak to jest mozliwe, ze takie tegie glowy jak wy nie sa w stanie same tego &#8222;odkryc&#8221;?</p>
<p>Moze jest wiele wytlumaczen, ja podam swoje.</p>
<p>Byliscie i jestescie typowymi produktami &#8222;polskiej lub jew-ropejskiej nauki&#8221;. Jestescie wyksztalceni tak, ze nie chcecie lub nie umiecie, nie tylko interpretowac faktow, ale te fakty zatajacie lub ich prosta interpretacje komplikujecie, dla jakichs waszych tajemniczych celow.</p>
<p>Moglbym tu dac przyklad z tego, jak mozna blednie zinterpretowac tytul artykulu, w oparciu o cytat wziety z tytulu ksiazki innego pisarza, uzytego celem zaprzeczenia i odniesienia sie do tego, w jak bledny sposob mozna zinterpretowac Indo-Europejska/Slowianska Tradycje, Kulture i Mitologie. Mino, ze w calym tekscie tego wspomnianego artykulu, nic nie wskazuje na inna interpretacje, niz ta, jaka autor sugeruje, juz w swoim tytule, osoba wyksztalcona zgodnie z zasadami &#8222;polskiej lub jew-ropejskiej nauki&#8221;, odczyta sens i przeslanie tego tytulu i calego artykulu blednie, BO TAK ZOSTALA NAUCZONA i przez swoje mentalne naukowe skrzywienie, bedzie trwala w bledzie i bronila tej swojej oderwanej od rzeczywistego znaczenia interpretacji. Moglbym dac ten przyklad, ale nie dam, bo nie chce zeby Autor Tego Tu Artykulu mnie zbanowal. 🙂</p>
<p>Wobec powyzszego, dam inny przyklad na poparcie moich wszystkich powyzszych tez.</p>
<p>bialczynski said, on 25 Kwiecień 2013 at 18:00</p>
<p>&#8222;Dla zrozumienia wiary Jana Kochanowskiego kluczowa jest książka której fragment zamieszczam , pióra Joanny Salamon. Piszę o dębie i “nauce” polskiej i to ma dąb do nauki polskiej i kopiec Kraka, to jak go przebadano. Jak przebadano kopiec i dąb tak i poznano do głębi twórczośc Jana Kochanowskiego, jego zycie i wiarę, po jezuicku albo po marksistowsku. Dopiero Salamon odkryła coś co leżało 500 lat, tak jak Barbara Walczak odkryła Matejkę i to co malował i to co mówił – to już nie zajęło 500 lat – ale tylko dlatego, że skończyła się kalijuga – bo obie panie poruszają się na obrzeżach oficjalnej nauki tak jak Łągiewka i inni “wyklęci” naukowcy. Jaka nauka taki i światopogląd naukowy. Ale Walczak jest niezależna i mówi co chce tak samo jak Salamon – nie mają respektu dla UJ i UW. Miały i mają ich gdzieś. Nie wkleiłem dzisiejszych informacji o PAN w Poznaniu, ani o twittowaniu pani z Ministerstwa Nauki, bo to już do rozpuku PRL BIS. Polska nauka w 95% to ciemna materia z ciemną energią.&#8221; 🙁</p>
<p>SLAWA JANOWI KOCHANOWSKIEMU, Ktory Wielkim Rodzimowierskim Poeta Byl!<br />
Ktory to, JAN KOCHANOWSKI umial przekazac Nam Slowianom i Rodzimowiercom, wcale nie az tak strasznie zaszyfrowana wiedze o Indo-Europejskiej/SLowianskiej Tradycji, Kulturze i MItologii.</p>
<p>Bo skoro inni Go tak interpretuja, to i ja moge, co Nam Wszystkim polecam robic. 🙂</p>
<p>Serdecznie Pozdrawiam.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: bialczynski		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2013/04/24/jan-kochanowski-z-czarnolasu-straznik-wiary-przyrodzoney-slowian-i-sssss-krakow/#comment-8651</link>

		<dc:creator><![CDATA[bialczynski]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 28 Apr 2013 06:19:06 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=31153#comment-8651</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2013/04/24/jan-kochanowski-z-czarnolasu-straznik-wiary-przyrodzoney-slowian-i-sssss-krakow/#comment-8650&quot;&gt;tratva&lt;/a&gt;.

Przerywam tę dyskusję zaprzeszłą. Proszę o Janie Kochanowskim. Ten temat będę kasował.

pozdrawiam]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2013/04/24/jan-kochanowski-z-czarnolasu-straznik-wiary-przyrodzoney-slowian-i-sssss-krakow/#comment-8650">tratva</a>.</p>
<p>Przerywam tę dyskusję zaprzeszłą. Proszę o Janie Kochanowskim. Ten temat będę kasował.</p>
<p>pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
