<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: A SERBSCE? (AND SERBSCE?) [pol/eng]	</title>
	<atom:link href="https://bialczynski.pl/2013/03/16/a-serbsce/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://bialczynski.pl/2013/03/16/a-serbsce/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=a-serbsce</link>
	<description>oficjalna strona Czesława Białczyńskiego</description>
	<lastBuildDate>Wed, 18 Oct 2017 18:38:36 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.7.4</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: Alicja		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2013/03/16/a-serbsce/#comment-7840</link>

		<dc:creator><![CDATA[Alicja]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 04 Nov 2014 21:41:47 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=31010#comment-7840</guid>

					<description><![CDATA[proszę napiszcie gdzie on teraz jest jaki jest jego stan i jakiej konkretnie pomocy potrzebuje i co z tymi squrwielami co tak pieska urządzili]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>proszę napiszcie gdzie on teraz jest jaki jest jego stan i jakiej konkretnie pomocy potrzebuje i co z tymi squrwielami co tak pieska urządzili</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: kaeisia		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2013/03/16/a-serbsce/#comment-7839</link>

		<dc:creator><![CDATA[kaeisia]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 28 Mar 2013 21:36:34 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=31010#comment-7839</guid>

					<description><![CDATA[Biedna kochana psinka. Mam nadzieję, ze z Lelusiem jest lepiej (dla wielu &#039;&#039;ludzi&#039;&#039; zwierzę to rzecz pozbawiona duszy - jak to zwierze może mieć duszę, no nie?!!!).

Komentarz został napisany 16.03 Czy nadal są zbierane pieniądze? Jak wpłacić z zagranicy?]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Biedna kochana psinka. Mam nadzieję, ze z Lelusiem jest lepiej (dla wielu &#8221;ludzi&#8221; zwierzę to rzecz pozbawiona duszy &#8211; jak to zwierze może mieć duszę, no nie?!!!).</p>
<p>Komentarz został napisany 16.03 Czy nadal są zbierane pieniądze? Jak wpłacić z zagranicy?</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Mezamir		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2013/03/16/a-serbsce/#comment-7838</link>

		<dc:creator><![CDATA[Mezamir]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 16 Mar 2013 18:33:52 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=31010#comment-7838</guid>

					<description><![CDATA[https://fbcdn-sphotos-b-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/548571_563869776970230_1803902450_n.jpg

Leluś trafił do schroniska w Słupsku 17 stycznia 2013 roku z ul. Lelewela 24. Został pobity, a później znaleziony w kontenerze na śmieci. Był przytomny, ale nie reagował na żadne bodźce. Mocno wychudzony – widoczne żebra, wyrostki kolczyste kręgosłupa, kości biodrowe i kulszowe, zanik mięśni na kończynach. Temperatura ciała niemierzalna. Silnie zapchlony, sierść matowa pokryta błotem. Pazury bardzo długie. Psiak miał ranę ciętą pod prawym okiem oraz ropę w kanale słuchowym zewnętrznym prawym. Po oględzinach w schronisku przez lekarza weterynarii został natychmiast przewieziony do Przychodni Weterynaryjnej ARKA gdzie udzielono mu dalszej pomocy. Po diagnostyce stwierdzono ranę kłutą, nadżerkę i otarcie skóry zewnętrznej małżowiny usznej prawej, ropny wypływ z worka spojówkowego prawego oraz ubytek skóry na nosie. W przychodni psiak został natychmiast ogrzany oraz zostały podane mu dożylnie płyny.
Lelewelek ma ok. 10 lat. Jego „właściciel” prawdopodobnie znęcał się nad nim dużo wcześniej czego efektem jest mocne wychudzenie oraz zapchlenie. Podejrzewamy, że został uderzony ostrym narzędziem a gdy stracił przytomność jegooprawca miał nadzieję, że nie żyje i wrzucił go do kontenera. Wola życia Lelusia jest bardzo duża. Pomimo cierpienia jakiego doznał ze strony człowieka wciąż chce żyć i mu ufa. Dzielnie znosi zabiegi jakie przy nim wykonujemy, jakby wiedział, że to dla jego dobra. Otrzymuje codziennie kroplówki oraz leki po których czuje się coraz lepiej.

Jeszcze długa droga przed nim i przed nami ale nie poddajemy się i walczymy. Wierzymy, że z Waszą pomocą i wsparciem psiak wyzdrowieje i będzie szukał nowego, tym razem odpowiedzialnego domu, który zasłuży na tak wyjątkowego psa.

Prosimy o pomoc w leczeniu i ratowaniu Lelusia – numer konta 80 1020 4649 0000 7902 0149 3816 „dla Lelewelka”

Źródło: otoz.pl]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="https://fbcdn-sphotos-b-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/548571_563869776970230_1803902450_n.jpg" rel="nofollow ugc">https://fbcdn-sphotos-b-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/548571_563869776970230_1803902450_n.jpg</a></p>
<p>Leluś trafił do schroniska w Słupsku 17 stycznia 2013 roku z ul. Lelewela 24. Został pobity, a później znaleziony w kontenerze na śmieci. Był przytomny, ale nie reagował na żadne bodźce. Mocno wychudzony – widoczne żebra, wyrostki kolczyste kręgosłupa, kości biodrowe i kulszowe, zanik mięśni na kończynach. Temperatura ciała niemierzalna. Silnie zapchlony, sierść matowa pokryta błotem. Pazury bardzo długie. Psiak miał ranę ciętą pod prawym okiem oraz ropę w kanale słuchowym zewnętrznym prawym. Po oględzinach w schronisku przez lekarza weterynarii został natychmiast przewieziony do Przychodni Weterynaryjnej ARKA gdzie udzielono mu dalszej pomocy. Po diagnostyce stwierdzono ranę kłutą, nadżerkę i otarcie skóry zewnętrznej małżowiny usznej prawej, ropny wypływ z worka spojówkowego prawego oraz ubytek skóry na nosie. W przychodni psiak został natychmiast ogrzany oraz zostały podane mu dożylnie płyny.<br />
Lelewelek ma ok. 10 lat. Jego „właściciel” prawdopodobnie znęcał się nad nim dużo wcześniej czego efektem jest mocne wychudzenie oraz zapchlenie. Podejrzewamy, że został uderzony ostrym narzędziem a gdy stracił przytomność jegooprawca miał nadzieję, że nie żyje i wrzucił go do kontenera. Wola życia Lelusia jest bardzo duża. Pomimo cierpienia jakiego doznał ze strony człowieka wciąż chce żyć i mu ufa. Dzielnie znosi zabiegi jakie przy nim wykonujemy, jakby wiedział, że to dla jego dobra. Otrzymuje codziennie kroplówki oraz leki po których czuje się coraz lepiej.</p>
<p>Jeszcze długa droga przed nim i przed nami ale nie poddajemy się i walczymy. Wierzymy, że z Waszą pomocą i wsparciem psiak wyzdrowieje i będzie szukał nowego, tym razem odpowiedzialnego domu, który zasłuży na tak wyjątkowego psa.</p>
<p>Prosimy o pomoc w leczeniu i ratowaniu Lelusia – numer konta 80 1020 4649 0000 7902 0149 3816 „dla Lelewelka”</p>
<p>Źródło: otoz.pl</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
