<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Gott mit Uns, Nasze Godło, czyli jak w nowym godzie, 2013, pogodzić nowe stare ze starym nowym	</title>
	<atom:link href="https://bialczynski.pl/2013/01/08/gott-mit-uns-nasze-godlo-czyli-jak-w-nowym-godzie-2013-pogodzic-nowe-stare-ze-starym-nowym/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://bialczynski.pl/2013/01/08/gott-mit-uns-nasze-godlo-czyli-jak-w-nowym-godzie-2013-pogodzic-nowe-stare-ze-starym-nowym/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=gott-mit-uns-nasze-godlo-czyli-jak-w-nowym-godzie-2013-pogodzic-nowe-stare-ze-starym-nowym</link>
	<description>oficjalna strona Czesława Białczyńskiego</description>
	<lastBuildDate>Sat, 30 Dec 2023 13:06:59 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.7.4</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: ORLICKI		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2013/01/08/gott-mit-uns-nasze-godlo-czyli-jak-w-nowym-godzie-2013-pogodzic-nowe-stare-ze-starym-nowym/#comment-85424</link>

		<dc:creator><![CDATA[ORLICKI]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 30 Dec 2023 13:06:59 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=28991#comment-85424</guid>

					<description><![CDATA[Wracając do sensu artykułu o godle Łużyc... Godło, to więc nic innego jak G - OD - ŁO ; G/Ż/H - od - to. Czytając zapisy runiczny z prawej na lewą, po starosłowiańsku/raseńsku zapewne; to - od/z - życia, czyli symbol jedności rodziny. Jak G-ŁO-WA; ta - tu/to - życiem (w sensie najwyższa, jak gora/hara ; g; g/h/k/ż; wysoka - moc, siła), ż-ar; palący, żywa - moc/wyższa, ga-ar; garnek, wa-ar; budowla obronna. Gołow-nia/Hołownia; głowiący/główny/z głowy, chociaż ten w TV to niezbyt z głową jest w porządku. Jest szereg nawiązań do godzenia, czyli łączenia, rodzenia, myślenia, aby z całą pewnością uznać, iż GODŁO odpowiada symbolowi połączenia w jedną głowę - rodzin, wspólnot plemiennych, zbudowanie ich w jeden ród - god/rod, skąd u nas w Polsce to rok, w Rosji god a oba znaczą okres Życia.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wracając do sensu artykułu o godle Łużyc&#8230; Godło, to więc nic innego jak G &#8211; OD &#8211; ŁO ; G/Ż/H &#8211; od &#8211; to. Czytając zapisy runiczny z prawej na lewą, po starosłowiańsku/raseńsku zapewne; to &#8211; od/z &#8211; życia, czyli symbol jedności rodziny. Jak G-ŁO-WA; ta &#8211; tu/to &#8211; życiem (w sensie najwyższa, jak gora/hara ; g; g/h/k/ż; wysoka &#8211; moc, siła), ż-ar; palący, żywa &#8211; moc/wyższa, ga-ar; garnek, wa-ar; budowla obronna. Gołow-nia/Hołownia; głowiący/główny/z głowy, chociaż ten w TV to niezbyt z głową jest w porządku. Jest szereg nawiązań do godzenia, czyli łączenia, rodzenia, myślenia, aby z całą pewnością uznać, iż GODŁO odpowiada symbolowi połączenia w jedną głowę &#8211; rodzin, wspólnot plemiennych, zbudowanie ich w jeden ród &#8211; god/rod, skąd u nas w Polsce to rok, w Rosji god a oba znaczą okres Życia.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: ORLICKI		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2013/01/08/gott-mit-uns-nasze-godlo-czyli-jak-w-nowym-godzie-2013-pogodzic-nowe-stare-ze-starym-nowym/#comment-44713</link>

		<dc:creator><![CDATA[ORLICKI]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 09 Mar 2018 21:00:42 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=28991#comment-44713</guid>

					<description><![CDATA[Poprawka; Mialo być; Słowianie bardzo często pisali z prawej strony na lewą , podobnie, jak Rasenowie/Etruskowie.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Poprawka; Mialo być; Słowianie bardzo często pisali z prawej strony na lewą , podobnie, jak Rasenowie/Etruskowie.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: ORLICKI		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2013/01/08/gott-mit-uns-nasze-godlo-czyli-jak-w-nowym-godzie-2013-pogodzic-nowe-stare-ze-starym-nowym/#comment-44712</link>

		<dc:creator><![CDATA[ORLICKI]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 09 Mar 2018 20:59:50 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=28991#comment-44712</guid>

					<description><![CDATA[Słowianie bardzo często pisali z lewej strony na prawą , podobnie, jak Rasenowie/Etruskowie. Mogli więc Frankowie przyjąć zapis prasłowiański wyglądający jak; &quot;god&quot;, z tym że &#039;d&#039; była czytana przez Słowian w kierunku lewym a więc jako pierwsza litera tego słowa i jako B. Czyli całość &quot;Bog&quot;. Jest to ewidentna poszlaka na posiadanie pisma przez Słowian i nauczenia go Celtów. Gdyby pozostałe wyrazy tego zdania miały podobne przejęcie, co raczej jest mało prawdopodobne, zdanie wymawiane przez Niemców jako &quot;God mits uns&quot; , brzmiałoby u Słowian jako &quot;Snu sti-m(o) Bog&quot;, jakby &quot;Snów/Snu stu/wielu/(w szwedzkim &quot;stim&quot; to &quot;ławica&quot;) ma Bóg/Duch&quot; lub &quot;Snu s(a)tim Bog&quot; ; &quot;Snów stu/wielu Bóg&quot;. Co by z tego wynikało? Do zastanowienia.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Słowianie bardzo często pisali z lewej strony na prawą , podobnie, jak Rasenowie/Etruskowie. Mogli więc Frankowie przyjąć zapis prasłowiański wyglądający jak; &#8222;god&#8221;, z tym że 'd&#8217; była czytana przez Słowian w kierunku lewym a więc jako pierwsza litera tego słowa i jako B. Czyli całość &#8222;Bog&#8221;. Jest to ewidentna poszlaka na posiadanie pisma przez Słowian i nauczenia go Celtów. Gdyby pozostałe wyrazy tego zdania miały podobne przejęcie, co raczej jest mało prawdopodobne, zdanie wymawiane przez Niemców jako &#8222;God mits uns&#8221; , brzmiałoby u Słowian jako &#8222;Snu sti-m(o) Bog&#8221;, jakby &#8222;Snów/Snu stu/wielu/(w szwedzkim &#8222;stim&#8221; to &#8222;ławica&#8221;) ma Bóg/Duch&#8221; lub &#8222;Snu s(a)tim Bog&#8221; ; &#8222;Snów stu/wielu Bóg&#8221;. Co by z tego wynikało? Do zastanowienia.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: ORLICKI		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2013/01/08/gott-mit-uns-nasze-godlo-czyli-jak-w-nowym-godzie-2013-pogodzic-nowe-stare-ze-starym-nowym/#comment-6354</link>

		<dc:creator><![CDATA[ORLICKI]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 16 Jan 2014 21:16:15 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=28991#comment-6354</guid>

					<description><![CDATA[Dodać należy, że nasze słowo/zawołanie  ‘Godło/Gody/Gadi’ wpływając na przyjęcie przez Niemców/Celtów tego wyrazu jako nazwy osobowej ‘Boga’, sprawiło, że zmiękczeniu uległa pod wpływem naszego ‘i/y’,  końcowa głoska ‘d’. Dlatego, Niemcy, nasi sąsiedzi w końcu, pod wpływem tegoż zmiękczenia, mają teraz  ‘t’ (Gott) i to podwójne (widocznie jakoś odczuwali nasze obie głoski ‘g-y’). Zaś Germanie-Anglowie, żyjący dalej na zachód, którzy już nie byli na styku kulturowym Słowianie – Celtowie, nie słysząc naszego ‘di/dy (y-przechodzącego jak to u plemion Laskich w dźwięk ‘i’), posiadają teraz wyłącznie ‘d’ (God), ale miękkie, o brzmieniu ‘ds’.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dodać należy, że nasze słowo/zawołanie  ‘Godło/Gody/Gadi’ wpływając na przyjęcie przez Niemców/Celtów tego wyrazu jako nazwy osobowej ‘Boga’, sprawiło, że zmiękczeniu uległa pod wpływem naszego ‘i/y’,  końcowa głoska ‘d’. Dlatego, Niemcy, nasi sąsiedzi w końcu, pod wpływem tegoż zmiękczenia, mają teraz  ‘t’ (Gott) i to podwójne (widocznie jakoś odczuwali nasze obie głoski ‘g-y’). Zaś Germanie-Anglowie, żyjący dalej na zachód, którzy już nie byli na styku kulturowym Słowianie – Celtowie, nie słysząc naszego ‘di/dy (y-przechodzącego jak to u plemion Laskich w dźwięk ‘i’), posiadają teraz wyłącznie ‘d’ (God), ale miękkie, o brzmieniu ‘ds’.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: ORLICKI		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2013/01/08/gott-mit-uns-nasze-godlo-czyli-jak-w-nowym-godzie-2013-pogodzic-nowe-stare-ze-starym-nowym/#comment-6353</link>

		<dc:creator><![CDATA[ORLICKI]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 16 Jan 2014 04:12:14 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=28991#comment-6353</guid>

					<description><![CDATA[Bóg, Bog, Boh, God, Gody, Godło.
Myślę, że Niemcy mogli widzieć słowiańskie tańce wokół jakiegoś drzewa na wiosnę i okrzyki pląsających ludzi; „Bohie/Bożie Godi/God!”.
Czyli ‘Życia Rodzicielu!’ lub w podobnym znaczeniu „Życia Stwor-życielu’ a bardziej współcześnie; ‘Boże żywy!”.
Bo ‘Boż/Boh/Bog’ to nasz późniejszy ‘Bóg’, od ‘bo-żiw’. Stąd takie słowo jak; ‘z-boże’ od ‘bo-żiw’ czyli ‘z tego/to – żywe/życie’. Podobnie jak ‘żyto’ to &#039;życie’ od ‘żiw-tie’.
Niemieckie ‘God’ powstało więc prędzej pod wpływem zasłyszenia niż pisma, lecz odwrócenie liter runicznych (głoskowych), w układzie jaki opisuje Pan Czesław Białczyński, mogło utrwalić w nich ten zwrot, jako mylnie odczytane znaczenie ‘Bóg’, które chcieli sobie przywłaszczyć.
Dawne zawołanie słowiańskie „God!” odczytali, jako ‘Bog’, gdy znaczyło ‘ród’ od ‘godi/gody’, czyli ‘rodzenia życia’. A to nie to samo. Zapewne od Słowian zachodnich, gdzie nasze ‘god’ i ‘godlo’, to był ‘rod’ i ‘rodło’. Myśleli ze nasi wojowie wołali ruszając do ataku; „Boże!” i chcąc nas osłabić, podebrali nam to słowo. A oni wołając ‘Godło’ (co potwierdza A.Bruckner, że było to zawołanie rycerskie), wołali starożytnymi słowami ‘Ród-my/to!’, ‘Rodem-jesteśmy’, czyli ‘Rad-żem!’, stąd słowo ‘razem’.
Natomiast nasz prawdziwy wyraz oznaczający ‘Boga’, oznacza „Żywy/Zycie/Życiastworzyciel”, co postaram się dalej umotywować.
W ten sposób. Możliwe ze Germanie przyjęli naszą kulturę, nie wiedząc nawet, co przyjęli.
Wyraz ‘god(y)’, był więc wyraz bliskoznaczny z ‘rad’, czyli ‘ród/rodzina’, a ten z ‘rodzeniem’ i przez to z „życiem”, tak jak słowo „Bóg”. Zauważmy to podobieństwo; ‘g-od/r-od’. Stąd ruski, ‘god’ czyli ‘rok’, to w istocie ‘życie’. Zauważmy, ze w j. rosyjskim ‘god’ to ‘rok’, co pokrywa sie z niniejsza interpretacja, jako ‘życie’. Dawni Słowianie, musieli być niezwykle radośni, szczęśliwi z życia, skoro tak nazwali na Rusi cały ‘rok’. Natomiast ‘rok’ u Lechitów przypuszczalnie pochodzi od terminu ‘rad’ (rak/rok), co również nawiązuje do ‘radości życia’.
A czym są morfemy w ‘god’ jak nie ‘go-od/at’?… Nasze najstarsze wyrazy należy jak j.etruski interpretować w drugą stronę. Znaczyłyby one; ‘od/z – okręgu/kala/gala’, czyli ‘ze wspólnoty’, ‘z rodu’ bądź ‘z rodzenia’.
Wiele jest tych podobnych wyrazów; ‘Rod/Ród’, ‘God/Godność/Godło’.
Tak również nasz ‘gado-żer’, sokół, raróg, ruski ‘żar ptak’ jak go nazywali, stąd; Perski, Egipski i Scytyjski ‘ho-rus’ (duch jasny/rusow), to pierwszy symbol naszego ludu Lechickiego. Tak wiec ‘godło’ znaczyło dawniej więcej niż sam ‘znak’ rodu skoro nim wołano!. To dzisiaj tak na nie mówimy, a mówić ‘godło’ nie wiemy ze mówimy ‘My Ród’.
Ale to takie dywagacje, bo zastanowiły celne moim zdaniem spostrzeżenia P. Czesława Białczyńskiego w omawianiu niemieckiego zwrotu ‘God mit uns’. Cos w tym jest. Przejdźmy teraz rozważając te tajemnice do święta „Jare Gody”.
Dosyć obficie tym razem, podaje Wikipedia czym są ‘gody’: „Jare Święto (Jare Gody) – w kulturze słowiańskiej kilkudniowy cykl obrzędowy przypadający w okresie równonocy wiosennej[potrzebne źródło], związany z zakończeniem zimy i powitaniem wiosny. Okres zwyczajów i obrzędów magicznych (znanych z przedchrześcijańskiej kultury ludowej Słowian) rozpoczynały przygotowania do symbolicznego przepędzenia zimy, które polegało na topieniu lub spaleniu w pierwszy dzień wiosny - przypadający w okolicy równonocy wiosennej, zwykle (nie uwzględniając roku przestępnego) wypadającej 21 marca – słomianej kukły zwanej Marzanną. Czyniono to przy szczególnym wszczynaniu hałasu – trzaskaniu z batów, terkocie i klekocie grzechotek, śpiewie i grze na wszelkiego rodzaju instrumentach. Dalsza część przygotowań i zabiegów magicznych dotyczyła powitania wiosny i trwać mogła nawet do pierwszej niedzieli po równonocnej pełni Księżyca. Chcąc przyspieszyć oczekiwane przyjście wiosny i słonecznych dni mężczyźni na wzgórzach rozpalali ogniska. Młodzi wyruszali na łąki i do lasu w poszukiwaniu wierzbowych i leszczynowych witek, z których następnie &quot;budowali&quot; wiechy. W celu &quot;przepędzeniu starego, zasiedziałego zła&quot; wietrzono i sprzątano domostwa oraz tzw. obejście, prano i szykowano świeże odzienie. Całe gospodarstwo obchodzono i ziołami okadzano każdy jego zakątek. Pieczono również placki (szczególnie wiosenne kołacze). Najważniejsze prasłowiańskim zwyczajem było jednak malowanie jajek – mających wnieść do domostw energię i radość życia oraz mających zapewnić urodzaj i powodzenie na cały nowy rozpoczynający się wiosną nowy rok wegetacyjny. Kulminacją tych przygotowań były zazwyczaj urządzane na świętych wzgórzach uroczyste uczty, podczas których organizowano igrzyska połączone ze śpiewem i tańcem oraz obdarowywano się kraszankami. Nazajutrz dzień rozpoczynano od obmywania się w świętej wodzie. Obchodzono również Śmigus – rytuał polegający początkowo na uderzaniu się nawzajem rozkwitłymi witkami. W późniejszym okresie oba te zabiegi magiczne – mające oczyścić oraz przynieść siłę i zdrowie – połączono w znany nam współcześnie zwyczaj Śmigusa Dyngusa. Wieczorem udawano się natomiast na mogiły przodków, gdzie pozostawiano dla nich jadło i wspominano zmarłych. Współcześnie dla rodzimowierców słowiańskich (zrzeszonych m.in. w czterech formalnie zarejestrowanych w RP związkach wyznaniowych) święto obchodzone 21 marca, poświęcone szczególnie Matce Ziemi oraz związane z postacią bóstwa Jaryły. Święto ku czci odradzającego się życia (nawiązuję do świątecznego cyklu pożegnaniem zimy i powitaniem wiosny, sięgającego czasów pogańskich - p. analogicznie Maslenica). Jaryło, Jaryła, Jaruna – domniemane bóstwo słowiańskie, występujące w folklorze Słowian wschodnich i południowych, gdzie utożsamiany był ze św. Jerzym. Według innej koncepcji imię bóstwa sugeruje jego możliwy związek z zachodniosłowiańskim Jarowitem. Jaryło jest bogiem płodności, zwiastującym wiosnę. Przedstawianym był, jako bosy młodzieniec (lub rzadziej dziewczyna), w białej szacie, na białym koniu, z wiankiem na głowie. Atrybutami bóstwa są bazie lub snop zboża w jednej ręce, a w drugiej głowa ludzka. Dosyć często występuje motyw zastąpienia, wraz z nadchodzącą wiosną, &quot;starego&quot; Jaryłę przez Jaryłę &quot;młodego&quot;. Święto Jaryły 27 kwietnia obchodzono jeszcze w połowie XIX wieku na Białorusi.”
Jak więc widzimy, brak jest wyraźnej etymologii obu słów; ‘jare’ oraz ‘gody’.
Można ja jednak wyłowić ze wskazanych już powyżej slow oraz opisu tego święta i samego bóstwa Jaryło.
„Jar” to dzisiejszy „żar”, czyli ‘ciepło’, które sensualnie oznaczać może również ‘namiętność, miłość’, w nawiązaniu do owego ‘żaru’. (żal – to z kolei jego zaprzeczenie, czyli smutek, to zmiękczenie twardej głoski ‘r’ przez łagodną ‘l’). Stąd pochodzi słowo ‘żagiew’ od ‘jagiew’ (płonąca szczapa drewna, pochodnia), lub ‘jaranie’, czyli ‘palenie się’. To dlatego, ‘Jaryło’ był bogiem płodności, wiosny - jako odnowy ciepłych pór roku.
‘God(y)’ gdzie ‘y’ jest liczbą mnogą, już wyjaśniliśmy. ‘God’ to ‘rod/rodzina’ a ‘gody’, to ‘rodzenie/odradzanie’.
Tak więc oba wyrazy, noszą starożytne, słowiańskie znaczenie; ‘jare gody’ ; ‘gorączka rodzenia/stwarzania’.
Może być jeszcze poprawniejsze tłumaczenie tego wyrazu w odwrotnym kierunku, jako: ‘radość – ciepła(jare/jari)’ bo ‘radość’ również pochodzi od ‘rodzenia’(gody/godi). Wyraz ‘jare/jari’ ma wspólne źródło z ‘jawi’ i pochodzi zapewne od układu morfemicznego ‘ja-ra-wi/ti(ć,ci,si)’ czyli ‘ciepła-moc-rozswietla/widzieć’ a wiec ‘widać moc ciepła’. Czy ‘jar’ od  ‘ciepły’, czyli wąwóz osłonięty od wiatru. Słowa te, w liczbie pojedynczej, to; ‘jar’ = ‘żar, ciepło, gorąc’. Podobnie ‘jaskinia’ od starosłowiańskiego ‘jarskryni(e)’, a to od ‘jar-sk-ryt-nie’ czyli ‘jar/wgłębienie-ukryte’. [‘Sanskrit/sanskryt’,  to zapewne; ‘sa-ans-skryt’ czyli ‘to/jest-ich/mężów(anów)-spisane(wyryte)’]
Niemcy, przyjmując od nas słowo ‘god’, mogli niegdyś równie błędnie zinterpretować nasze zawołania podczas święta ‘Jarych Godów’ i odnieść je do wyimaginowanego ‘Boga-Goda’.
Jak zajrzymy do Wikipedii w celu przybliżenia terminu polskiego słowa ‘god(y,a)’, przeczytamy:
Gody (tylko l.mn.):
•	uroczystości weselne, połączone z wystawnym przyjęciem i tańcami
•	nazwa rocznicy małżeńskiej (np. złote gody) → patrz rocznice ślubu
•	okres godowy u zwierzyny:
o	rykowisko u jeleni
o	cieczka lisów
o	tokowisko cietrzewi
•	Święto Godowe - święto wywodzące się ze słowiańskiej tradycji ludowej.
•	Gody - w Kościele rzymskokatolickim okres od pierwszego dnia Świąt Bożego Narodzenia do Trzech Króli, a po nim następuje okres karnawału.
•	Gody - gra karciana wydawnictwa Portal
Jak widzimy, wszystkie pierwsze cztery pozycje to odniesienie do miłości, a więc rozmnażania, poczynania życia, raczej przyjemnych chwil.


Tak wiec skoro ‘god’ znaczyło ‘rodziciel/rodzic’ a w l.mnogiej; ‘miłość, odradzanie, rodzenie’. W języku polskim zatarło się znaczenie tego słowa w liczbie pojedynczej. Pozostała jedynie liczba mnoga z uwagi na grupowy obyczaj, jakim stały się ‘gody’. Kiedy przyjmiemy ze ‘god’ wywodzi się z ‘rod’ od morfemów ‘ro-od/at’ czyli ‘rodz/ródż/rodzenie-to’, sprawa się potwierdza. ‘Rod’ jak i ‘God’, znaczyło być może ‘początek życia, poczęcie’. Następnie ‘rodzenie’, z czego mamy ‘po-ród’ gdzie ‘o’ zastąpiło typowo ‘ó’ (kreskowane). Nic więc dziwnego, że z terminu ‘god’ powstał ‘rod’, później  ‘ród’. Czyli ‘z jednej matki/plemienia rodzeni’. A następnie ‘na-ród’ od ‘nad-rod’, czyli ‘coś, co łączy rody’, jest nad nimi.
Mamy tez staropolskie imię, które etymolodzy wywodzą (głownie z braku starych tekstów pisanych i życzliwych Niemcom teoriom wyssanym z palca przez językoznawców bez wyraźnego potwierdzenia, w tym przez A.Brucknera), od Germanów, brzmiące ‘Roch’.
Twierdzą oni, że to imię męskie może pochodzić (a więc brak jednoznacznych dowodów)  od germańskiego hrok - kruk, wrona. Staro-wysoko-niemiecki rdzeń Roho - &quot;surowy&quot; występował w germańskich imionach dwuczłonowych np. Rochbert, Rochold, Rochwin, Rochwald, których imię to może być skrótem osobowym utworzonym od staro-wysoko-niemieckiego Rochon - &quot;krzyczeć, wydawać okrzyk wojenny&quot;.
Tyle tylko, że na Łużycach wyginęły cale języki słowiańskie oraz ich pismo a jakoś to trzecie w kolejności (Rochwin) wydaje się imieniem bardzo słowiańskim. Zaś przypadkowa zbieżność brzmieniowa do slow niemieckich jeszcze nic nie znaczy. W Polsce, występowała tez odmiana tego imienia, wyraźnie słowiańska, uważana przez językoznawców, jako rodzime skrócenie ‘Koch’. Podobno od słowiańskich imion dwuczłonowych na Ro-, Rod- np. Rodsław. Tylko, że nie musiało być to skrócenie słowa niemieckiego a sensualne skrócenie wyrazu ‘koch-ać’, zgodnego z sensualnym znaczeniem imienia ‘Roch’, jeśli imię to pochodzi od staropolskiego ‘rochać’ ; czyli ‘ruszać’ a w odpowiednim kontekście właśnie ‘kochać się’. Stąd późniejsze, staropolskie  ‘ruchać’, czyli ruszać się, jak w akcie miłosnym. Morfem ‘ro’ jest zresztą słowotwórczym morfemem wielu wyrazów oznaczających ‘ruch’, jak nawet bardzo współczesnego ‘robot’, co wynika ze staroarjowych korzeni naszego języka, mających wpływ na; stara grekę, łacinę, celtycki i j. romańskie oraz germańskie.
Czy na zmianę znaczenia słowa ‘God’ w języku niemieckim (ze słowiańskiego ‘rodzić’ na germańskie ‘bóg’), mogły mieć dodatkowy wpływ słowiańskie runy – pismo?
Oczywiście. Mogły utrwalić germański kult traktowania ‘god’, jako ‘bóg’. Szczególnie, jeśli Słowianie zapisywali nasz wyraz ‘Bog/Boh’, jakimiś runami, typu; 1) kolo przekreślone poziomo lub podobny znak, symbolizujący głoskę ‘gh’,  2) koło symbolizujące głoskę ‘o’ lub opuszczali ją w tym wyrazie 3) trójkąt skierowany w prawo z pozioma kreską pośrodku, przypominający obecną, dużą literę ‘D’  (z niego pewnie powstał później znak B, czyli dwa trójkątne, ostre brzuszki) oznaczający głoskę, ‘bo’.  Kiedy Germanie a raczej Celtowie, widzieli taki znak wypisany pod jakimś wyrzeźbionym z drzewa lub kamienia słowiańskim bogiem (jak opisuje niemiecki podróżnik byli w Radogoszczy słowiańscy bogowie z wypisanymi imionami), to odczytać go mogli z lewej na prawo, jako ‘GD’ lub ‘GoD’. Odczytywali go w brzmieniu głoskowym tak jak słyszeli u Słowian w jare święto, czyli „jari god(i)’ gdzie ‘i’ było ledwie słyszalne i brali to wołanie za czczenie Boga, skro tak samo odczytywali słowo ‘Bogh’ jako ‘goD’.
Podczas gdy Słowianie czytali taki wyraz z prawej na lewo, jako ‘BOGH’, lub ‘BAGHŃ’, zapewne przy pomocy dwóch run; ‘BG’. Ciekaw jestem, czy mogły istnieć tego rodzaju głoskowe runy? Jasne, że mogły. Pismo łacińskie nie spadło nam z nieba. Jest wzięte z podobnych, starożytnych znaków.
Zauważmy, że tak, jak to opisuje Winicjusz Kossakowski, runy słowiańskie wywodzą się najprawdopodobniej z układu; krtani, warg, języka i zębów. W przypadku głoski ‘B’, usta mamy zamknięte a język wędruje do przodu, dotykając czubkiem dokładnie środka zębów. Ja to widzę tak; litera podobna do dużego D z kreską pozioma pośrodku. To z takiego runa mogła wyewoluować późniejsza litera B, wpierw ledwo rozwarta, później wyraźnie. Ale pierwsza faza artykułowania głoski ‘b’ jest słyszalna przy zamkniętych jeszcze ustach, gdy pęd powietrza nie wydobywa się na zewnątrz i wargi nie rozstępują.
Od słowa ‘god’ pochodzą inne słowiańskie terminy, jak; ‘godność’, od ‘god-ność’, czyli ‘rodu niesienie/wyniesienie(chwała),‘wiarygodność’;  (‘wiara’ to kolejne ważne słowo, to widzenie umysłem, co w polaczeniu daje ‘wiarę rodu’ ; ‘wi-ra’ ; ‘widzenie-mocą/mocne’ sensualnie ‘umysłem’)
Tak wiec zwrot ‘Got Bogh’, znaczyłby ‘Boży Rodzic’.
Stąd nasze ‘jare gody’ i słowo ‘gody/godi’, jako ‘zabawa weselna’ czy tez wyraz ‘godzenie się’, to ‘radosne/gorące kochanie’ a dosłownie ‘gorączka  rodzenie/miłosna’.
U dawnych Słowian, ‘godowanie’ znaczyło ‘rodowanie’, czyli ‘radość w rodzie’, a stąd ‘radowanie’ a w zasadzie biesiadowanie. U Słowian serbskich bądź czeskich, ‘u god’ bądź ‘w hod’, znaczyło ‘dogodny czas, właściwą porę’. Dlaczego? Bo ‘czas życia/rodzenia’. U Lechitów mówiło się ‘gody weselne’. Nie mogło to znaczyć ‘radosne weselenie’, bo byłoby to masło – maślane, a język jest logiczny. ‘Wesele’ to właśnie ‘radość’. Stąd zapewne nasza ‘wesna/wiesna/wisna’ od pierwotnego ‘wi-si-iń’ ; ‘to-(si)światła-(wi)widzenie’. ‘Gody weselne’ pochodzić muszą więc od znaczenia; ‘rodzina - wesoła’ czyli czytając w drugim kierunku;  ‘radość (tworzonej)rodziny/życia’. Od ‘god’ mamy tez czas, jako ‘godzinę’.
A. Bruckner pisze;  „My jedyni (Polacy) oprócz łużyczan, utraciliśmy liczbę pojedynczą „god”. Ale pień (rdzeń, może tez chodzi mu o morfem?) pozostał ten sam i u nas bardzo rozgałęziony”
Mieliśmy więc słowo „god”, w liczbie pojedynczej!
To potwierdza celność intuicyjnego odkrycia Pana Czesława, że germański ‘God’ może pochodzić od Słowian! A jeśli nazwę osobową Boga, mają od Nas - Słowian, to musimy być dla nich znacznie starszym bratem!  Dysponującym ważnymi słowami znacznie wcześniej. I duchową kulturą, również.
Niemieckie ‘gaden’, oznacza ‘godzić się’, czyli sensualnie; ‘razem’ jak ‘w rodzie’. Niemieckie ‘Gada’, podobnie, bo znaczy „łączyć”, zaś ‘gatte’ to ‘małżonek’, czyli ‘partner życia/miłości’. W końcu ‘gut’ czy Gocki ‘gott’, znaczą ‘dobry’, czyli nasz „życzliwy’, również sensualnie od „życia”.
Kiedyś mówiło się w Polszcze, gdy chodzili kolędnicy; „od gód do gód”, czyli ‘od rodziny do rodziny’. A wiec nasz ‘god’ czy ‘gody’ to ‘rodzina/rodzenie/miłość’, zależnie od kontekstu.
‘Jary’ – to gorący, ‘jarzyć się’ to ‘żarzyć się’, skąd pochodzi bliskoznaczny wyraz ‘jary’, jako ‘krzepki’, czyli w zasadzie ‘gorący jak młody/nastawiony na poczynanie życia-rodzenie’.  Stąd powiedzenie; ‘stary ale jary’. ‘Słońce jare’ to było ‘słoneczny gorąc’.
‘Jarina’, to była gęsta, a więc ‘ciepła’, wełna owcza. ‘Jar’ to leśna, ‘ciepła dolina’ z racji osłonięcia od wiatru. ‘Jarzmo’ pochodzi od ‘jar-mo’ czyli ‘ma żar/gorąc na ciele’, od uwięzi, niewoli.
Znaczenie naszego słowa ‘Bog/Boh/Bóg’, jako „Życie/Życiadawca”, potwierdza z pewnością poprawnie zachowana nazwa osobowa jednego z bóstw słowiańskich; ‘Dadżbóg’, co znaczyło dosłownie; ‘Dadż-bog’ ; ‘Dawca życia’ a raczej ‘Życiodawca’.
A. Bruckner pisze, że „Bóg” pochodzi od znaczenia „szczęście’ lub „pomyślność”. Lecz nie podaje żadnej pewnej myśli skąd takie twierdzenie. Bowiem terminy indyjskie ‘bhagas’ czy ‘bhadżati’, na które się powołuje, to ‘boży’ i ‘bogosławiony’ od ‘bha-dzati’, czyli ‘bog-daje/udziela’ a stad nasz obecny termin; ‘bogaty’. Bo człowiek boży jest w sensie duchowym bogaty. Dalej, podaje, że dawne znaczenie lub prawidłowe określenie słowa ‘Bóg’, jego pierwotna nazwa, zaginęła. Jak to możliwe, aby najwyższy duch, tytuł Stwórcy, zaginał u nas jak u Żydów?
Moim zdaniem, słowo Bóg pochodzi od ‘Bożiw/Bożyw’,  co znaczyło ‘bo-żiw’; ‘to/ty – żywe/żywy’. Podobnie jak słowo ‘rodzenie/odrodzenie’ w terminie ‘god(y), mamy tu znaczenie osobowe; ‘ty żywy/to żywe’.
Potwierdza ten fakt, dawne, ale późniejsze już słowo; ‘zboże’, które nie znaczy ‘z Boga’ Tylko ‘z-bo-żiw’ co przeszło w ‘sbo- żit/żić/żyć’; ‘z tego zycie’.  Stąd nasze ‘żyto’ od  ‘żiw-to’,  jako ‘życie to’.
Dariusz Perski pisał; „Bagahja radi”. Na Rusi mówiono ‘Boga radi’ co A.Bruckner tłumaczy ‘dla Boga’ a przecież znaczyło ‘Bogu mili/przychylny/rad’. Bądź jak w Polsce „Boga radzi”, czyli ‘pragnący Boga’ a wcześniej „ród Boży’. Boga dzieci (radzeni). A to trochę coś innego, bo skoro się jest dzieckiem Stwórcy (władcy życia), to chodziło tutaj pierwotnie, wyraźnie, o pojęcie ‘dzieci/ród życia/życiodawcy’. Bóg to u nas wiec najpewniej od dawien dawna, „BO-ŻIW’ czyli ‘ten-żiw’, czyli „Żywy/Życiodawca’. Możliwe, że pochodzi tez od ‘Botżiw’, czyli ‘dom-życia’, co znaczyłoby to samo; ‘Początek życia’.
Niepotrzeba było Słowianom żadnego innego słowa, bo takie znaczenie jest ponad wszystkimi sinymi! Nasz obecny Bóg to praktycznie ten sam Bóg (z małymi zmianami brzmienia poprzez skróty głosek morfemicznych), co Bóg dawnych Słowian!
Zaś ‘God’ to więc tylko najwyżej ‘rodzic’ i ‘rodzenie/odrodzenie’ w przypadku liczby mnogiej ‘godi/gody’. Nasz Bóg to ‘życia dawca’. Tak więc ‘Bóg’ Niemców, to stworzenie, człowiek rodzony, ‘God’. Nie żaden Bóg, który jest Duchem. A może to ‘Gad’* lub przeinaczenie z ‘Gog’* czy tez ‘Ma(n)gog’*?
Rafał Kopko – ORLICKI
* gad – gadzina, płaz,
* Gog / * Magog - postacie oraz kraina lub naród występujące w Biblii w kontekście apokaliptycznym. Mają one najechać i spustoszyć Izrael. Gog w Księdze Ezechiela jest apokaliptyczną postacią przybywającą z północy, władcą krainy Meszek i Tubal, która niszczy Izraela, ale potem zostaje sam pokonany przez Boga. Gog i Magog pojawiają się ponownie w Nowym Testamencie w 20 rozdziale Apokalipsy świętego Jana, gdzie zostają zebrani przez Szatana, a ostatecznie rozbici przez Boga: &quot;I wyjdzie, aby uwodzić narody z czterech stron świata, Goga i Magoga, aby ich zgromadzić na bój. &quot; (Ap 20, 8)[4].]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Bóg, Bog, Boh, God, Gody, Godło.<br />
Myślę, że Niemcy mogli widzieć słowiańskie tańce wokół jakiegoś drzewa na wiosnę i okrzyki pląsających ludzi; „Bohie/Bożie Godi/God!”.<br />
Czyli ‘Życia Rodzicielu!’ lub w podobnym znaczeniu „Życia Stwor-życielu’ a bardziej współcześnie; ‘Boże żywy!”.<br />
Bo ‘Boż/Boh/Bog’ to nasz późniejszy ‘Bóg’, od ‘bo-żiw’. Stąd takie słowo jak; ‘z-boże’ od ‘bo-żiw’ czyli ‘z tego/to – żywe/życie’. Podobnie jak ‘żyto’ to 'życie’ od ‘żiw-tie’.<br />
Niemieckie ‘God’ powstało więc prędzej pod wpływem zasłyszenia niż pisma, lecz odwrócenie liter runicznych (głoskowych), w układzie jaki opisuje Pan Czesław Białczyński, mogło utrwalić w nich ten zwrot, jako mylnie odczytane znaczenie ‘Bóg’, które chcieli sobie przywłaszczyć.<br />
Dawne zawołanie słowiańskie „God!” odczytali, jako ‘Bog’, gdy znaczyło ‘ród’ od ‘godi/gody’, czyli ‘rodzenia życia’. A to nie to samo. Zapewne od Słowian zachodnich, gdzie nasze ‘god’ i ‘godlo’, to był ‘rod’ i ‘rodło’. Myśleli ze nasi wojowie wołali ruszając do ataku; „Boże!” i chcąc nas osłabić, podebrali nam to słowo. A oni wołając ‘Godło’ (co potwierdza A.Bruckner, że było to zawołanie rycerskie), wołali starożytnymi słowami ‘Ród-my/to!’, ‘Rodem-jesteśmy’, czyli ‘Rad-żem!’, stąd słowo ‘razem’.<br />
Natomiast nasz prawdziwy wyraz oznaczający ‘Boga’, oznacza „Żywy/Zycie/Życiastworzyciel”, co postaram się dalej umotywować.<br />
W ten sposób. Możliwe ze Germanie przyjęli naszą kulturę, nie wiedząc nawet, co przyjęli.<br />
Wyraz ‘god(y)’, był więc wyraz bliskoznaczny z ‘rad’, czyli ‘ród/rodzina’, a ten z ‘rodzeniem’ i przez to z „życiem”, tak jak słowo „Bóg”. Zauważmy to podobieństwo; ‘g-od/r-od’. Stąd ruski, ‘god’ czyli ‘rok’, to w istocie ‘życie’. Zauważmy, ze w j. rosyjskim ‘god’ to ‘rok’, co pokrywa sie z niniejsza interpretacja, jako ‘życie’. Dawni Słowianie, musieli być niezwykle radośni, szczęśliwi z życia, skoro tak nazwali na Rusi cały ‘rok’. Natomiast ‘rok’ u Lechitów przypuszczalnie pochodzi od terminu ‘rad’ (rak/rok), co również nawiązuje do ‘radości życia’.<br />
A czym są morfemy w ‘god’ jak nie ‘go-od/at’?… Nasze najstarsze wyrazy należy jak j.etruski interpretować w drugą stronę. Znaczyłyby one; ‘od/z – okręgu/kala/gala’, czyli ‘ze wspólnoty’, ‘z rodu’ bądź ‘z rodzenia’.<br />
Wiele jest tych podobnych wyrazów; ‘Rod/Ród’, ‘God/Godność/Godło’.<br />
Tak również nasz ‘gado-żer’, sokół, raróg, ruski ‘żar ptak’ jak go nazywali, stąd; Perski, Egipski i Scytyjski ‘ho-rus’ (duch jasny/rusow), to pierwszy symbol naszego ludu Lechickiego. Tak wiec ‘godło’ znaczyło dawniej więcej niż sam ‘znak’ rodu skoro nim wołano!. To dzisiaj tak na nie mówimy, a mówić ‘godło’ nie wiemy ze mówimy ‘My Ród’.<br />
Ale to takie dywagacje, bo zastanowiły celne moim zdaniem spostrzeżenia P. Czesława Białczyńskiego w omawianiu niemieckiego zwrotu ‘God mit uns’. Cos w tym jest. Przejdźmy teraz rozważając te tajemnice do święta „Jare Gody”.<br />
Dosyć obficie tym razem, podaje Wikipedia czym są ‘gody’: „Jare Święto (Jare Gody) – w kulturze słowiańskiej kilkudniowy cykl obrzędowy przypadający w okresie równonocy wiosennej[potrzebne źródło], związany z zakończeniem zimy i powitaniem wiosny. Okres zwyczajów i obrzędów magicznych (znanych z przedchrześcijańskiej kultury ludowej Słowian) rozpoczynały przygotowania do symbolicznego przepędzenia zimy, które polegało na topieniu lub spaleniu w pierwszy dzień wiosny &#8211; przypadający w okolicy równonocy wiosennej, zwykle (nie uwzględniając roku przestępnego) wypadającej 21 marca – słomianej kukły zwanej Marzanną. Czyniono to przy szczególnym wszczynaniu hałasu – trzaskaniu z batów, terkocie i klekocie grzechotek, śpiewie i grze na wszelkiego rodzaju instrumentach. Dalsza część przygotowań i zabiegów magicznych dotyczyła powitania wiosny i trwać mogła nawet do pierwszej niedzieli po równonocnej pełni Księżyca. Chcąc przyspieszyć oczekiwane przyjście wiosny i słonecznych dni mężczyźni na wzgórzach rozpalali ogniska. Młodzi wyruszali na łąki i do lasu w poszukiwaniu wierzbowych i leszczynowych witek, z których następnie &#8222;budowali&#8221; wiechy. W celu &#8222;przepędzeniu starego, zasiedziałego zła&#8221; wietrzono i sprzątano domostwa oraz tzw. obejście, prano i szykowano świeże odzienie. Całe gospodarstwo obchodzono i ziołami okadzano każdy jego zakątek. Pieczono również placki (szczególnie wiosenne kołacze). Najważniejsze prasłowiańskim zwyczajem było jednak malowanie jajek – mających wnieść do domostw energię i radość życia oraz mających zapewnić urodzaj i powodzenie na cały nowy rozpoczynający się wiosną nowy rok wegetacyjny. Kulminacją tych przygotowań były zazwyczaj urządzane na świętych wzgórzach uroczyste uczty, podczas których organizowano igrzyska połączone ze śpiewem i tańcem oraz obdarowywano się kraszankami. Nazajutrz dzień rozpoczynano od obmywania się w świętej wodzie. Obchodzono również Śmigus – rytuał polegający początkowo na uderzaniu się nawzajem rozkwitłymi witkami. W późniejszym okresie oba te zabiegi magiczne – mające oczyścić oraz przynieść siłę i zdrowie – połączono w znany nam współcześnie zwyczaj Śmigusa Dyngusa. Wieczorem udawano się natomiast na mogiły przodków, gdzie pozostawiano dla nich jadło i wspominano zmarłych. Współcześnie dla rodzimowierców słowiańskich (zrzeszonych m.in. w czterech formalnie zarejestrowanych w RP związkach wyznaniowych) święto obchodzone 21 marca, poświęcone szczególnie Matce Ziemi oraz związane z postacią bóstwa Jaryły. Święto ku czci odradzającego się życia (nawiązuję do świątecznego cyklu pożegnaniem zimy i powitaniem wiosny, sięgającego czasów pogańskich &#8211; p. analogicznie Maslenica). Jaryło, Jaryła, Jaruna – domniemane bóstwo słowiańskie, występujące w folklorze Słowian wschodnich i południowych, gdzie utożsamiany był ze św. Jerzym. Według innej koncepcji imię bóstwa sugeruje jego możliwy związek z zachodniosłowiańskim Jarowitem. Jaryło jest bogiem płodności, zwiastującym wiosnę. Przedstawianym był, jako bosy młodzieniec (lub rzadziej dziewczyna), w białej szacie, na białym koniu, z wiankiem na głowie. Atrybutami bóstwa są bazie lub snop zboża w jednej ręce, a w drugiej głowa ludzka. Dosyć często występuje motyw zastąpienia, wraz z nadchodzącą wiosną, &#8222;starego&#8221; Jaryłę przez Jaryłę &#8222;młodego&#8221;. Święto Jaryły 27 kwietnia obchodzono jeszcze w połowie XIX wieku na Białorusi.”<br />
Jak więc widzimy, brak jest wyraźnej etymologii obu słów; ‘jare’ oraz ‘gody’.<br />
Można ja jednak wyłowić ze wskazanych już powyżej slow oraz opisu tego święta i samego bóstwa Jaryło.<br />
„Jar” to dzisiejszy „żar”, czyli ‘ciepło’, które sensualnie oznaczać może również ‘namiętność, miłość’, w nawiązaniu do owego ‘żaru’. (żal – to z kolei jego zaprzeczenie, czyli smutek, to zmiękczenie twardej głoski ‘r’ przez łagodną ‘l’). Stąd pochodzi słowo ‘żagiew’ od ‘jagiew’ (płonąca szczapa drewna, pochodnia), lub ‘jaranie’, czyli ‘palenie się’. To dlatego, ‘Jaryło’ był bogiem płodności, wiosny &#8211; jako odnowy ciepłych pór roku.<br />
‘God(y)’ gdzie ‘y’ jest liczbą mnogą, już wyjaśniliśmy. ‘God’ to ‘rod/rodzina’ a ‘gody’, to ‘rodzenie/odradzanie’.<br />
Tak więc oba wyrazy, noszą starożytne, słowiańskie znaczenie; ‘jare gody’ ; ‘gorączka rodzenia/stwarzania’.<br />
Może być jeszcze poprawniejsze tłumaczenie tego wyrazu w odwrotnym kierunku, jako: ‘radość – ciepła(jare/jari)’ bo ‘radość’ również pochodzi od ‘rodzenia’(gody/godi). Wyraz ‘jare/jari’ ma wspólne źródło z ‘jawi’ i pochodzi zapewne od układu morfemicznego ‘ja-ra-wi/ti(ć,ci,si)’ czyli ‘ciepła-moc-rozswietla/widzieć’ a wiec ‘widać moc ciepła’. Czy ‘jar’ od  ‘ciepły’, czyli wąwóz osłonięty od wiatru. Słowa te, w liczbie pojedynczej, to; ‘jar’ = ‘żar, ciepło, gorąc’. Podobnie ‘jaskinia’ od starosłowiańskiego ‘jarskryni(e)’, a to od ‘jar-sk-ryt-nie’ czyli ‘jar/wgłębienie-ukryte’. [‘Sanskrit/sanskryt’,  to zapewne; ‘sa-ans-skryt’ czyli ‘to/jest-ich/mężów(anów)-spisane(wyryte)’]<br />
Niemcy, przyjmując od nas słowo ‘god’, mogli niegdyś równie błędnie zinterpretować nasze zawołania podczas święta ‘Jarych Godów’ i odnieść je do wyimaginowanego ‘Boga-Goda’.<br />
Jak zajrzymy do Wikipedii w celu przybliżenia terminu polskiego słowa ‘god(y,a)’, przeczytamy:<br />
Gody (tylko l.mn.):<br />
•	uroczystości weselne, połączone z wystawnym przyjęciem i tańcami<br />
•	nazwa rocznicy małżeńskiej (np. złote gody) → patrz rocznice ślubu<br />
•	okres godowy u zwierzyny:<br />
o	rykowisko u jeleni<br />
o	cieczka lisów<br />
o	tokowisko cietrzewi<br />
•	Święto Godowe &#8211; święto wywodzące się ze słowiańskiej tradycji ludowej.<br />
•	Gody &#8211; w Kościele rzymskokatolickim okres od pierwszego dnia Świąt Bożego Narodzenia do Trzech Króli, a po nim następuje okres karnawału.<br />
•	Gody &#8211; gra karciana wydawnictwa Portal<br />
Jak widzimy, wszystkie pierwsze cztery pozycje to odniesienie do miłości, a więc rozmnażania, poczynania życia, raczej przyjemnych chwil.</p>
<p>Tak wiec skoro ‘god’ znaczyło ‘rodziciel/rodzic’ a w l.mnogiej; ‘miłość, odradzanie, rodzenie’. W języku polskim zatarło się znaczenie tego słowa w liczbie pojedynczej. Pozostała jedynie liczba mnoga z uwagi na grupowy obyczaj, jakim stały się ‘gody’. Kiedy przyjmiemy ze ‘god’ wywodzi się z ‘rod’ od morfemów ‘ro-od/at’ czyli ‘rodz/ródż/rodzenie-to’, sprawa się potwierdza. ‘Rod’ jak i ‘God’, znaczyło być może ‘początek życia, poczęcie’. Następnie ‘rodzenie’, z czego mamy ‘po-ród’ gdzie ‘o’ zastąpiło typowo ‘ó’ (kreskowane). Nic więc dziwnego, że z terminu ‘god’ powstał ‘rod’, później  ‘ród’. Czyli ‘z jednej matki/plemienia rodzeni’. A następnie ‘na-ród’ od ‘nad-rod’, czyli ‘coś, co łączy rody’, jest nad nimi.<br />
Mamy tez staropolskie imię, które etymolodzy wywodzą (głownie z braku starych tekstów pisanych i życzliwych Niemcom teoriom wyssanym z palca przez językoznawców bez wyraźnego potwierdzenia, w tym przez A.Brucknera), od Germanów, brzmiące ‘Roch’.<br />
Twierdzą oni, że to imię męskie może pochodzić (a więc brak jednoznacznych dowodów)  od germańskiego hrok &#8211; kruk, wrona. Staro-wysoko-niemiecki rdzeń Roho &#8211; &#8222;surowy&#8221; występował w germańskich imionach dwuczłonowych np. Rochbert, Rochold, Rochwin, Rochwald, których imię to może być skrótem osobowym utworzonym od staro-wysoko-niemieckiego Rochon &#8211; &#8222;krzyczeć, wydawać okrzyk wojenny&#8221;.<br />
Tyle tylko, że na Łużycach wyginęły cale języki słowiańskie oraz ich pismo a jakoś to trzecie w kolejności (Rochwin) wydaje się imieniem bardzo słowiańskim. Zaś przypadkowa zbieżność brzmieniowa do slow niemieckich jeszcze nic nie znaczy. W Polsce, występowała tez odmiana tego imienia, wyraźnie słowiańska, uważana przez językoznawców, jako rodzime skrócenie ‘Koch’. Podobno od słowiańskich imion dwuczłonowych na Ro-, Rod- np. Rodsław. Tylko, że nie musiało być to skrócenie słowa niemieckiego a sensualne skrócenie wyrazu ‘koch-ać’, zgodnego z sensualnym znaczeniem imienia ‘Roch’, jeśli imię to pochodzi od staropolskiego ‘rochać’ ; czyli ‘ruszać’ a w odpowiednim kontekście właśnie ‘kochać się’. Stąd późniejsze, staropolskie  ‘ruchać’, czyli ruszać się, jak w akcie miłosnym. Morfem ‘ro’ jest zresztą słowotwórczym morfemem wielu wyrazów oznaczających ‘ruch’, jak nawet bardzo współczesnego ‘robot’, co wynika ze staroarjowych korzeni naszego języka, mających wpływ na; stara grekę, łacinę, celtycki i j. romańskie oraz germańskie.<br />
Czy na zmianę znaczenia słowa ‘God’ w języku niemieckim (ze słowiańskiego ‘rodzić’ na germańskie ‘bóg’), mogły mieć dodatkowy wpływ słowiańskie runy – pismo?<br />
Oczywiście. Mogły utrwalić germański kult traktowania ‘god’, jako ‘bóg’. Szczególnie, jeśli Słowianie zapisywali nasz wyraz ‘Bog/Boh’, jakimiś runami, typu; 1) kolo przekreślone poziomo lub podobny znak, symbolizujący głoskę ‘gh’,  2) koło symbolizujące głoskę ‘o’ lub opuszczali ją w tym wyrazie 3) trójkąt skierowany w prawo z pozioma kreską pośrodku, przypominający obecną, dużą literę ‘D’  (z niego pewnie powstał później znak B, czyli dwa trójkątne, ostre brzuszki) oznaczający głoskę, ‘bo’.  Kiedy Germanie a raczej Celtowie, widzieli taki znak wypisany pod jakimś wyrzeźbionym z drzewa lub kamienia słowiańskim bogiem (jak opisuje niemiecki podróżnik byli w Radogoszczy słowiańscy bogowie z wypisanymi imionami), to odczytać go mogli z lewej na prawo, jako ‘GD’ lub ‘GoD’. Odczytywali go w brzmieniu głoskowym tak jak słyszeli u Słowian w jare święto, czyli „jari god(i)’ gdzie ‘i’ było ledwie słyszalne i brali to wołanie za czczenie Boga, skro tak samo odczytywali słowo ‘Bogh’ jako ‘goD’.<br />
Podczas gdy Słowianie czytali taki wyraz z prawej na lewo, jako ‘BOGH’, lub ‘BAGHŃ’, zapewne przy pomocy dwóch run; ‘BG’. Ciekaw jestem, czy mogły istnieć tego rodzaju głoskowe runy? Jasne, że mogły. Pismo łacińskie nie spadło nam z nieba. Jest wzięte z podobnych, starożytnych znaków.<br />
Zauważmy, że tak, jak to opisuje Winicjusz Kossakowski, runy słowiańskie wywodzą się najprawdopodobniej z układu; krtani, warg, języka i zębów. W przypadku głoski ‘B’, usta mamy zamknięte a język wędruje do przodu, dotykając czubkiem dokładnie środka zębów. Ja to widzę tak; litera podobna do dużego D z kreską pozioma pośrodku. To z takiego runa mogła wyewoluować późniejsza litera B, wpierw ledwo rozwarta, później wyraźnie. Ale pierwsza faza artykułowania głoski ‘b’ jest słyszalna przy zamkniętych jeszcze ustach, gdy pęd powietrza nie wydobywa się na zewnątrz i wargi nie rozstępują.<br />
Od słowa ‘god’ pochodzą inne słowiańskie terminy, jak; ‘godność’, od ‘god-ność’, czyli ‘rodu niesienie/wyniesienie(chwała),‘wiarygodność’;  (‘wiara’ to kolejne ważne słowo, to widzenie umysłem, co w polaczeniu daje ‘wiarę rodu’ ; ‘wi-ra’ ; ‘widzenie-mocą/mocne’ sensualnie ‘umysłem’)<br />
Tak wiec zwrot ‘Got Bogh’, znaczyłby ‘Boży Rodzic’.<br />
Stąd nasze ‘jare gody’ i słowo ‘gody/godi’, jako ‘zabawa weselna’ czy tez wyraz ‘godzenie się’, to ‘radosne/gorące kochanie’ a dosłownie ‘gorączka  rodzenie/miłosna’.<br />
U dawnych Słowian, ‘godowanie’ znaczyło ‘rodowanie’, czyli ‘radość w rodzie’, a stąd ‘radowanie’ a w zasadzie biesiadowanie. U Słowian serbskich bądź czeskich, ‘u god’ bądź ‘w hod’, znaczyło ‘dogodny czas, właściwą porę’. Dlaczego? Bo ‘czas życia/rodzenia’. U Lechitów mówiło się ‘gody weselne’. Nie mogło to znaczyć ‘radosne weselenie’, bo byłoby to masło – maślane, a język jest logiczny. ‘Wesele’ to właśnie ‘radość’. Stąd zapewne nasza ‘wesna/wiesna/wisna’ od pierwotnego ‘wi-si-iń’ ; ‘to-(si)światła-(wi)widzenie’. ‘Gody weselne’ pochodzić muszą więc od znaczenia; ‘rodzina &#8211; wesoła’ czyli czytając w drugim kierunku;  ‘radość (tworzonej)rodziny/życia’. Od ‘god’ mamy tez czas, jako ‘godzinę’.<br />
A. Bruckner pisze;  „My jedyni (Polacy) oprócz łużyczan, utraciliśmy liczbę pojedynczą „god”. Ale pień (rdzeń, może tez chodzi mu o morfem?) pozostał ten sam i u nas bardzo rozgałęziony”<br />
Mieliśmy więc słowo „god”, w liczbie pojedynczej!<br />
To potwierdza celność intuicyjnego odkrycia Pana Czesława, że germański ‘God’ może pochodzić od Słowian! A jeśli nazwę osobową Boga, mają od Nas &#8211; Słowian, to musimy być dla nich znacznie starszym bratem!  Dysponującym ważnymi słowami znacznie wcześniej. I duchową kulturą, również.<br />
Niemieckie ‘gaden’, oznacza ‘godzić się’, czyli sensualnie; ‘razem’ jak ‘w rodzie’. Niemieckie ‘Gada’, podobnie, bo znaczy „łączyć”, zaś ‘gatte’ to ‘małżonek’, czyli ‘partner życia/miłości’. W końcu ‘gut’ czy Gocki ‘gott’, znaczą ‘dobry’, czyli nasz „życzliwy’, również sensualnie od „życia”.<br />
Kiedyś mówiło się w Polszcze, gdy chodzili kolędnicy; „od gód do gód”, czyli ‘od rodziny do rodziny’. A wiec nasz ‘god’ czy ‘gody’ to ‘rodzina/rodzenie/miłość’, zależnie od kontekstu.<br />
‘Jary’ – to gorący, ‘jarzyć się’ to ‘żarzyć się’, skąd pochodzi bliskoznaczny wyraz ‘jary’, jako ‘krzepki’, czyli w zasadzie ‘gorący jak młody/nastawiony na poczynanie życia-rodzenie’.  Stąd powiedzenie; ‘stary ale jary’. ‘Słońce jare’ to było ‘słoneczny gorąc’.<br />
‘Jarina’, to była gęsta, a więc ‘ciepła’, wełna owcza. ‘Jar’ to leśna, ‘ciepła dolina’ z racji osłonięcia od wiatru. ‘Jarzmo’ pochodzi od ‘jar-mo’ czyli ‘ma żar/gorąc na ciele’, od uwięzi, niewoli.<br />
Znaczenie naszego słowa ‘Bog/Boh/Bóg’, jako „Życie/Życiadawca”, potwierdza z pewnością poprawnie zachowana nazwa osobowa jednego z bóstw słowiańskich; ‘Dadżbóg’, co znaczyło dosłownie; ‘Dadż-bog’ ; ‘Dawca życia’ a raczej ‘Życiodawca’.<br />
A. Bruckner pisze, że „Bóg” pochodzi od znaczenia „szczęście’ lub „pomyślność”. Lecz nie podaje żadnej pewnej myśli skąd takie twierdzenie. Bowiem terminy indyjskie ‘bhagas’ czy ‘bhadżati’, na które się powołuje, to ‘boży’ i ‘bogosławiony’ od ‘bha-dzati’, czyli ‘bog-daje/udziela’ a stad nasz obecny termin; ‘bogaty’. Bo człowiek boży jest w sensie duchowym bogaty. Dalej, podaje, że dawne znaczenie lub prawidłowe określenie słowa ‘Bóg’, jego pierwotna nazwa, zaginęła. Jak to możliwe, aby najwyższy duch, tytuł Stwórcy, zaginał u nas jak u Żydów?<br />
Moim zdaniem, słowo Bóg pochodzi od ‘Bożiw/Bożyw’,  co znaczyło ‘bo-żiw’; ‘to/ty – żywe/żywy’. Podobnie jak słowo ‘rodzenie/odrodzenie’ w terminie ‘god(y), mamy tu znaczenie osobowe; ‘ty żywy/to żywe’.<br />
Potwierdza ten fakt, dawne, ale późniejsze już słowo; ‘zboże’, które nie znaczy ‘z Boga’ Tylko ‘z-bo-żiw’ co przeszło w ‘sbo- żit/żić/żyć’; ‘z tego zycie’.  Stąd nasze ‘żyto’ od  ‘żiw-to’,  jako ‘życie to’.<br />
Dariusz Perski pisał; „Bagahja radi”. Na Rusi mówiono ‘Boga radi’ co A.Bruckner tłumaczy ‘dla Boga’ a przecież znaczyło ‘Bogu mili/przychylny/rad’. Bądź jak w Polsce „Boga radzi”, czyli ‘pragnący Boga’ a wcześniej „ród Boży’. Boga dzieci (radzeni). A to trochę coś innego, bo skoro się jest dzieckiem Stwórcy (władcy życia), to chodziło tutaj pierwotnie, wyraźnie, o pojęcie ‘dzieci/ród życia/życiodawcy’. Bóg to u nas wiec najpewniej od dawien dawna, „BO-ŻIW’ czyli ‘ten-żiw’, czyli „Żywy/Życiodawca’. Możliwe, że pochodzi tez od ‘Botżiw’, czyli ‘dom-życia’, co znaczyłoby to samo; ‘Początek życia’.<br />
Niepotrzeba było Słowianom żadnego innego słowa, bo takie znaczenie jest ponad wszystkimi sinymi! Nasz obecny Bóg to praktycznie ten sam Bóg (z małymi zmianami brzmienia poprzez skróty głosek morfemicznych), co Bóg dawnych Słowian!<br />
Zaś ‘God’ to więc tylko najwyżej ‘rodzic’ i ‘rodzenie/odrodzenie’ w przypadku liczby mnogiej ‘godi/gody’. Nasz Bóg to ‘życia dawca’. Tak więc ‘Bóg’ Niemców, to stworzenie, człowiek rodzony, ‘God’. Nie żaden Bóg, który jest Duchem. A może to ‘Gad’* lub przeinaczenie z ‘Gog’* czy tez ‘Ma(n)gog’*?<br />
Rafał Kopko – ORLICKI<br />
* gad – gadzina, płaz,<br />
* Gog / * Magog &#8211; postacie oraz kraina lub naród występujące w Biblii w kontekście apokaliptycznym. Mają one najechać i spustoszyć Izrael. Gog w Księdze Ezechiela jest apokaliptyczną postacią przybywającą z północy, władcą krainy Meszek i Tubal, która niszczy Izraela, ale potem zostaje sam pokonany przez Boga. Gog i Magog pojawiają się ponownie w Nowym Testamencie w 20 rozdziale Apokalipsy świętego Jana, gdzie zostają zebrani przez Szatana, a ostatecznie rozbici przez Boga: &#8222;I wyjdzie, aby uwodzić narody z czterech stron świata, Goga i Magoga, aby ich zgromadzić na bój. &#8221; (Ap 20, 8)[4].</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: zaganpolska		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2013/01/08/gott-mit-uns-nasze-godlo-czyli-jak-w-nowym-godzie-2013-pogodzic-nowe-stare-ze-starym-nowym/#comment-6352</link>

		<dc:creator><![CDATA[zaganpolska]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 19 Jan 2013 20:36:35 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=28991#comment-6352</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2013/01/08/gott-mit-uns-nasze-godlo-czyli-jak-w-nowym-godzie-2013-pogodzic-nowe-stare-ze-starym-nowym/#comment-6348&quot;&gt;Zbylut&lt;/a&gt;.

@ Zbylut ciąg dalszy:

a tutaj zrzut ekranu:
http://postimage.org/image/gq47vznln/full/

I tak z ciekawości. Dlaczego jednym przypisujesz dobre intencje i pozwalasz się mylić i wybaczasz im, a innych z góry potępiasz zamiast podjąć dyskusję? :)
Wróć do pierwszego mojego postu, przeczytaj ze zrozumieniem. Pisałem tam, że żadnych ani tych “najmojszych” z familytreedna ani tych moich (podjętych po poście pana Białczyńskiego pod artykułem o Niesamowitej Słowiańszczyźnie) wyników badać DNA nie można przyjąć za pewnik:
“4. Na ile te wyrywkowe badania są wiarygodne, skoro u Węgrów R1a1 miało być bardzo dużo a po kolejnych testach w kolejnych latach procentowy udział tej haplogrupy leci na łeb i szyję w dół”.

Mało tego wcześniej nie raz pisałem, że to nie nasza kultura już nie raz klasyfikowała, dzieliła, opisywała i mierzyła ludzi – np. podczas II WŚ. I że to do niczego dobrego raczej nigdy nie prowadziło.

Ale skoro, swatacie tu R1a z I1 i I2 to podjąłem grę proponując inne reguły.

Z taką agresją nic nie zbudujecie, a już na pewno nie ten swój Nowy Porządek Światowy ;)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2013/01/08/gott-mit-uns-nasze-godlo-czyli-jak-w-nowym-godzie-2013-pogodzic-nowe-stare-ze-starym-nowym/#comment-6348">Zbylut</a>.</p>
<p>@ Zbylut ciąg dalszy:</p>
<p>a tutaj zrzut ekranu:<br />
<a href="http://postimage.org/image/gq47vznln/full/" rel="nofollow ugc">http://postimage.org/image/gq47vznln/full/</a></p>
<p>I tak z ciekawości. Dlaczego jednym przypisujesz dobre intencje i pozwalasz się mylić i wybaczasz im, a innych z góry potępiasz zamiast podjąć dyskusję? 🙂<br />
Wróć do pierwszego mojego postu, przeczytaj ze zrozumieniem. Pisałem tam, że żadnych ani tych “najmojszych” z familytreedna ani tych moich (podjętych po poście pana Białczyńskiego pod artykułem o Niesamowitej Słowiańszczyźnie) wyników badać DNA nie można przyjąć za pewnik:<br />
“4. Na ile te wyrywkowe badania są wiarygodne, skoro u Węgrów R1a1 miało być bardzo dużo a po kolejnych testach w kolejnych latach procentowy udział tej haplogrupy leci na łeb i szyję w dół”.</p>
<p>Mało tego wcześniej nie raz pisałem, że to nie nasza kultura już nie raz klasyfikowała, dzieliła, opisywała i mierzyła ludzi – np. podczas II WŚ. I że to do niczego dobrego raczej nigdy nie prowadziło.</p>
<p>Ale skoro, swatacie tu R1a z I1 i I2 to podjąłem grę proponując inne reguły.</p>
<p>Z taką agresją nic nie zbudujecie, a już na pewno nie ten swój Nowy Porządek Światowy 😉</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: zaganpolska		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2013/01/08/gott-mit-uns-nasze-godlo-czyli-jak-w-nowym-godzie-2013-pogodzic-nowe-stare-ze-starym-nowym/#comment-6351</link>

		<dc:creator><![CDATA[zaganpolska]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 19 Jan 2013 20:34:55 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=28991#comment-6351</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2013/01/08/gott-mit-uns-nasze-godlo-czyli-jak-w-nowym-godzie-2013-pogodzic-nowe-stare-ze-starym-nowym/#comment-6348&quot;&gt;Zbylut&lt;/a&gt;.

@ Zbylut
Mój wpis oczekuje moderacji - nieco dziwne, albo dlatego, że podalem 2 linki, albo zapanował jakiś rodzaj strachu, więc rozbiję moją odpowiedź na dwie części:
No to masz tutaj link:
http://bialczynski.wordpress.com/2012/12/20/ta-niesamowita-slowianszczyzna-wielka-tajemnica-i-wielka-mistyfikacja/#comments]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2013/01/08/gott-mit-uns-nasze-godlo-czyli-jak-w-nowym-godzie-2013-pogodzic-nowe-stare-ze-starym-nowym/#comment-6348">Zbylut</a>.</p>
<p>@ Zbylut<br />
Mój wpis oczekuje moderacji &#8211; nieco dziwne, albo dlatego, że podalem 2 linki, albo zapanował jakiś rodzaj strachu, więc rozbiję moją odpowiedź na dwie części:<br />
No to masz tutaj link:<br />
<a href="http://bialczynski.wordpress.com/2012/12/20/ta-niesamowita-slowianszczyzna-wielka-tajemnica-i-wielka-mistyfikacja/#comments" rel="nofollow ugc">http://bialczynski.wordpress.com/2012/12/20/ta-niesamowita-slowianszczyzna-wielka-tajemnica-i-wielka-mistyfikacja/#comments</a></p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: zaganpolska		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2013/01/08/gott-mit-uns-nasze-godlo-czyli-jak-w-nowym-godzie-2013-pogodzic-nowe-stare-ze-starym-nowym/#comment-6350</link>

		<dc:creator><![CDATA[zaganpolska]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 19 Jan 2013 20:30:16 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=28991#comment-6350</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2013/01/08/gott-mit-uns-nasze-godlo-czyli-jak-w-nowym-godzie-2013-pogodzic-nowe-stare-ze-starym-nowym/#comment-6348&quot;&gt;Zbylut&lt;/a&gt;.

@ Zbylut
No to masz tutaj link:
http://bialczynski.wordpress.com/2012/12/20/ta-niesamowita-slowianszczyzna-wielka-tajemnica-i-wielka-mistyfikacja/#comments
a tutaj zrzut ekranu:
http://postimage.org/image/gq47vznln/full/

I tak z ciekawości. Dlaczego jednym przypisujesz dobre intencje i pozwalasz się mylić i wybaczasz im, a innych z góry potępiasz zamiast podjąć dyskusję? :)
Wróć do pierwszego mojego postu, przeczytaj ze zrozumieniem. Pisałem tam, że żadnych ani tych &quot;najmojszych&quot; z familytreedna ani tych moich (podjętych po poście pana Białczyńskiego pod artykułem o Niesamowitej Słowiańszczyźnie) wyników badać DNA nie można przyjąć za pewnik:
&quot;4. Na ile te wyrywkowe badania są wiarygodne, skoro u Węgrów R1a1 miało być bardzo dużo a po kolejnych testach w kolejnych latach procentowy udział tej haplogrupy leci na łeb i szyję w dół&quot;.

Mało tego wcześniej nie raz pisałem, że to nie nasza kultura już nie raz klasyfikowała, dzieliła, opisywała i mierzyła ludzi - np. podczas II WŚ. I że to do niczego dobrego raczej nigdy nie prowadziło.

Ale skoro, swatacie tu R1a z I1 i I2 to podjąłem grę proponując inne reguły.

Z taką agresją nic nie zbudujecie, a już na pewno nie ten swój Nowy Porządek Światowy ;)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2013/01/08/gott-mit-uns-nasze-godlo-czyli-jak-w-nowym-godzie-2013-pogodzic-nowe-stare-ze-starym-nowym/#comment-6348">Zbylut</a>.</p>
<p>@ Zbylut<br />
No to masz tutaj link:<br />
<a href="http://bialczynski.wordpress.com/2012/12/20/ta-niesamowita-slowianszczyzna-wielka-tajemnica-i-wielka-mistyfikacja/#comments" rel="nofollow ugc">http://bialczynski.wordpress.com/2012/12/20/ta-niesamowita-slowianszczyzna-wielka-tajemnica-i-wielka-mistyfikacja/#comments</a><br />
a tutaj zrzut ekranu:<br />
<a href="http://postimage.org/image/gq47vznln/full/" rel="nofollow ugc">http://postimage.org/image/gq47vznln/full/</a></p>
<p>I tak z ciekawości. Dlaczego jednym przypisujesz dobre intencje i pozwalasz się mylić i wybaczasz im, a innych z góry potępiasz zamiast podjąć dyskusję? 🙂<br />
Wróć do pierwszego mojego postu, przeczytaj ze zrozumieniem. Pisałem tam, że żadnych ani tych &#8222;najmojszych&#8221; z familytreedna ani tych moich (podjętych po poście pana Białczyńskiego pod artykułem o Niesamowitej Słowiańszczyźnie) wyników badać DNA nie można przyjąć za pewnik:<br />
&#8222;4. Na ile te wyrywkowe badania są wiarygodne, skoro u Węgrów R1a1 miało być bardzo dużo a po kolejnych testach w kolejnych latach procentowy udział tej haplogrupy leci na łeb i szyję w dół&#8221;.</p>
<p>Mało tego wcześniej nie raz pisałem, że to nie nasza kultura już nie raz klasyfikowała, dzieliła, opisywała i mierzyła ludzi &#8211; np. podczas II WŚ. I że to do niczego dobrego raczej nigdy nie prowadziło.</p>
<p>Ale skoro, swatacie tu R1a z I1 i I2 to podjąłem grę proponując inne reguły.</p>
<p>Z taką agresją nic nie zbudujecie, a już na pewno nie ten swój Nowy Porządek Światowy 😉</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: zaganpolska		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2013/01/08/gott-mit-uns-nasze-godlo-czyli-jak-w-nowym-godzie-2013-pogodzic-nowe-stare-ze-starym-nowym/#comment-6349</link>

		<dc:creator><![CDATA[zaganpolska]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 19 Jan 2013 20:00:35 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=28991#comment-6349</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2013/01/08/gott-mit-uns-nasze-godlo-czyli-jak-w-nowym-godzie-2013-pogodzic-nowe-stare-ze-starym-nowym/#comment-6348&quot;&gt;Zbylut&lt;/a&gt;.

@ Zbylut

Proszę sobie samemu odnaleźć pod którym tekstem pan Białczyński raczył przytaczać ów link a potem mnie ewentualnie przeprosić.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2013/01/08/gott-mit-uns-nasze-godlo-czyli-jak-w-nowym-godzie-2013-pogodzic-nowe-stare-ze-starym-nowym/#comment-6348">Zbylut</a>.</p>
<p>@ Zbylut</p>
<p>Proszę sobie samemu odnaleźć pod którym tekstem pan Białczyński raczył przytaczać ów link a potem mnie ewentualnie przeprosić.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Zbylut		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2013/01/08/gott-mit-uns-nasze-godlo-czyli-jak-w-nowym-godzie-2013-pogodzic-nowe-stare-ze-starym-nowym/#comment-6348</link>

		<dc:creator><![CDATA[Zbylut]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 19 Jan 2013 07:19:43 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=28991#comment-6348</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2013/01/08/gott-mit-uns-nasze-godlo-czyli-jak-w-nowym-godzie-2013-pogodzic-nowe-stare-ze-starym-nowym/#comment-6223&quot;&gt;zaganpolska&lt;/a&gt;.

@aganpolska

&quot;Posługiwał się w postach nie artykułach, a przekopywać komentarzy pod artykułami nie będę.&quot;

dlaczego pan kłamie ? Ten link który podaje po raz piąty odnosi się do artykułu szanownego gospodarza tego portalu

http://bialczynski.files.wordpress.com/2010/02/haplo-ii.png?w=720

tu znajduje cały w/w artykuł:

http://bialczynski.wordpress.com/slowianie-tradycje-kultura-dzieje/dzieje/slowianie-pochodza-znad-dunaju-i-wisly/genetyczne-odkrycia-2010-%E2%80%93-nowa-genealogia-slowian-i-innych-ludow-bialego-ladu-europy/

 a opiera się o badania przeprowadzone w latach 2009-2012 przez Rożanskij i A. Klosowa.

&quot;Widzę, że pan panie Czesławie włączył się w nurt zakrzyczenia mnie :) zamiast zaprzeczyć lub przytaknąć temu, że używał pan linka, z którym zaciekle walczy tu “Zbylut” a który przytoczyłem na podstawie pana postów w jednym z całkiem niedawnych artykułów.&quot;

A możesz podać link do artykułu w którym szanowny redaktor Białczyński użył - być może zupełnie przez pomyłkę - nierzetelnych  danych ze strony którą tak usilnie promujesz -a której jak się wydaje jedynym celem jest forsowanie śmiesznej już dzisiaj teorii &quot;o normańskim pochodzeniu DNA grup I1&quot; ?


Ja powyżej podałem Ci konkretne linki do artykułów redaktora Białczyńskiego gdzie powołuje się na konkretne badania naukowców (m.in. Rożanskij i A. Klosow) jak i konkretne badania internetowe:

http://www.familytreedna.com/public/R1a/default.aspx?section=results


na które redaktor Białczyński powoływał się w swoich artykułach. Czekam na linki z twojej strony i naprawdę zaczyna mnie ciekawić z jakiego to powodu tak mocno ci zależy na promowaniu obalonej już dawno -nawet na tym forum- teorii o rzekomym &quot;normańskim pochodzeniu DNA grupy I1&quot;]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2013/01/08/gott-mit-uns-nasze-godlo-czyli-jak-w-nowym-godzie-2013-pogodzic-nowe-stare-ze-starym-nowym/#comment-6223">zaganpolska</a>.</p>
<p>@aganpolska</p>
<p>&#8222;Posługiwał się w postach nie artykułach, a przekopywać komentarzy pod artykułami nie będę.&#8221;</p>
<p>dlaczego pan kłamie ? Ten link który podaje po raz piąty odnosi się do artykułu szanownego gospodarza tego portalu</p>
<p><a href="http://bialczynski.files.wordpress.com/2010/02/haplo-ii.png?w=720" rel="nofollow ugc">http://bialczynski.files.wordpress.com/2010/02/haplo-ii.png?w=720</a></p>
<p>tu znajduje cały w/w artykuł:</p>
<p><a href="http://bialczynski.wordpress.com/slowianie-tradycje-kultura-dzieje/dzieje/slowianie-pochodza-znad-dunaju-i-wisly/genetyczne-odkrycia-2010-%E2%80%93-nowa-genealogia-slowian-i-innych-ludow-bialego-ladu-europy/" rel="nofollow ugc">http://bialczynski.wordpress.com/slowianie-tradycje-kultura-dzieje/dzieje/slowianie-pochodza-znad-dunaju-i-wisly/genetyczne-odkrycia-2010-%E2%80%93-nowa-genealogia-slowian-i-innych-ludow-bialego-ladu-europy/</a></p>
<p> a opiera się o badania przeprowadzone w latach 2009-2012 przez Rożanskij i A. Klosowa.</p>
<p>&#8222;Widzę, że pan panie Czesławie włączył się w nurt zakrzyczenia mnie 🙂 zamiast zaprzeczyć lub przytaknąć temu, że używał pan linka, z którym zaciekle walczy tu “Zbylut” a który przytoczyłem na podstawie pana postów w jednym z całkiem niedawnych artykułów.&#8221;</p>
<p>A możesz podać link do artykułu w którym szanowny redaktor Białczyński użył &#8211; być może zupełnie przez pomyłkę &#8211; nierzetelnych  danych ze strony którą tak usilnie promujesz -a której jak się wydaje jedynym celem jest forsowanie śmiesznej już dzisiaj teorii &#8222;o normańskim pochodzeniu DNA grup I1&#8221; ?</p>
<p>Ja powyżej podałem Ci konkretne linki do artykułów redaktora Białczyńskiego gdzie powołuje się na konkretne badania naukowców (m.in. Rożanskij i A. Klosow) jak i konkretne badania internetowe:</p>
<p><a href="http://www.familytreedna.com/public/R1a/default.aspx?section=results" rel="nofollow ugc">http://www.familytreedna.com/public/R1a/default.aspx?section=results</a></p>
<p>na które redaktor Białczyński powoływał się w swoich artykułach. Czekam na linki z twojej strony i naprawdę zaczyna mnie ciekawić z jakiego to powodu tak mocno ci zależy na promowaniu obalonej już dawno -nawet na tym forum- teorii o rzekomym &#8222;normańskim pochodzeniu DNA grupy I1&#8221;</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
