<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: 602. rocznica Bitwy pod Grunwaldem a sprawa demona krążącego nad Polską	</title>
	<atom:link href="https://bialczynski.pl/2012/07/11/602-rocznica-bitwy-pod-grunwaldem/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://bialczynski.pl/2012/07/11/602-rocznica-bitwy-pod-grunwaldem/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=602-rocznica-bitwy-pod-grunwaldem</link>
	<description>oficjalna strona Czesława Białczyńskiego</description>
	<lastBuildDate>Wed, 27 Jul 2022 18:30:52 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.7.4</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: Klausewitz Jr.		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2012/07/11/602-rocznica-bitwy-pod-grunwaldem/#comment-78002</link>

		<dc:creator><![CDATA[Klausewitz Jr.]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 27 Jul 2022 18:30:52 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=25279#comment-78002</guid>

					<description><![CDATA[Ciekawe w jakim języku mówiliby dzisiaj Rosjanie, gdybyśmy przegrali pod Grunwaldem.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ciekawe w jakim języku mówiliby dzisiaj Rosjanie, gdybyśmy przegrali pod Grunwaldem.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: WaldekW		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2012/07/11/602-rocznica-bitwy-pod-grunwaldem/#comment-75119</link>

		<dc:creator><![CDATA[WaldekW]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 25 Feb 2022 18:51:41 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=25279#comment-75119</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2012/07/11/602-rocznica-bitwy-pod-grunwaldem/#comment-4273&quot;&gt;Mezamir&lt;/a&gt;.

Tą klątwę rzucił chyba Jan XXIII, na co wskazuje poniższy artykuł 
https://wielkahistoria.pl/pierwsze-reakcje-na-bitwe-pod-grunwaldem-jak-europa-przyjela-zwyciestwo-jagielly/]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2012/07/11/602-rocznica-bitwy-pod-grunwaldem/#comment-4273">Mezamir</a>.</p>
<p>Tą klątwę rzucił chyba Jan XXIII, na co wskazuje poniższy artykuł<br />
<a href="https://wielkahistoria.pl/pierwsze-reakcje-na-bitwe-pod-grunwaldem-jak-europa-przyjela-zwyciestwo-jagielly/" rel="nofollow ugc">https://wielkahistoria.pl/pierwsze-reakcje-na-bitwe-pod-grunwaldem-jak-europa-przyjela-zwyciestwo-jagielly/</a></p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Rysi		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2012/07/11/602-rocznica-bitwy-pod-grunwaldem/#comment-4290</link>

		<dc:creator><![CDATA[Rysi]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 22 Aug 2012 21:18:46 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=25279#comment-4290</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2012/07/11/602-rocznica-bitwy-pod-grunwaldem/#comment-4283&quot;&gt;Spokojny&lt;/a&gt;.

&quot;Po pierwsze co do samej koncepcji przedstawicielskiej którą on proponuje swoim hasłem “wybierz dziesiątaka”. To jest bardzo uproszczona wizja. On twierdzi, że była stosowana historycznie. Nie wiem, możliwe. Chętnie bym się dowiedział gdzie konkretnie, tj. na jakim terenie i w jakich latach była ona stosowana i u którego historyka można o tym przeczytać. Gdzie to tak było, że kniaź to był ktoś kto przeszedł cały ten łańcuch wyboru od dziesiątaka i nie było to nijak dziedziczne. No ale załóżmy, że rzeczywiście istniała kiedyś struktura społeczna zorganizowana w taki sposób.&quot;

Np. w Polsce Piast Kołodziej został wybrany w wiecu, podobno z chłopa na księcia. Z tego co wiem każdy z piastowskich króli polskich miał 12 wojewodów. Przed Krakiem rządziło 12 wojewodów, a po wymarciu jego dynastii z powrotem 12 wojewodów. Dziedziczenie mogło być, ale z możliwością odwołania dynastii.
http://bc.bdsandomierz.pl/dlibra/docmetadata?id=181&#038;dirds=1&#038;tab=2]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2012/07/11/602-rocznica-bitwy-pod-grunwaldem/#comment-4283">Spokojny</a>.</p>
<p>&#8222;Po pierwsze co do samej koncepcji przedstawicielskiej którą on proponuje swoim hasłem “wybierz dziesiątaka”. To jest bardzo uproszczona wizja. On twierdzi, że była stosowana historycznie. Nie wiem, możliwe. Chętnie bym się dowiedział gdzie konkretnie, tj. na jakim terenie i w jakich latach była ona stosowana i u którego historyka można o tym przeczytać. Gdzie to tak było, że kniaź to był ktoś kto przeszedł cały ten łańcuch wyboru od dziesiątaka i nie było to nijak dziedziczne. No ale załóżmy, że rzeczywiście istniała kiedyś struktura społeczna zorganizowana w taki sposób.&#8221;</p>
<p>Np. w Polsce Piast Kołodziej został wybrany w wiecu, podobno z chłopa na księcia. Z tego co wiem każdy z piastowskich króli polskich miał 12 wojewodów. Przed Krakiem rządziło 12 wojewodów, a po wymarciu jego dynastii z powrotem 12 wojewodów. Dziedziczenie mogło być, ale z możliwością odwołania dynastii.<br />
<a href="http://bc.bdsandomierz.pl/dlibra/docmetadata?id=181&#038;dirds=1&#038;tab=2" rel="nofollow ugc">http://bc.bdsandomierz.pl/dlibra/docmetadata?id=181&#038;dirds=1&#038;tab=2</a></p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: gracjusz		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2012/07/11/602-rocznica-bitwy-pod-grunwaldem/#comment-4289</link>

		<dc:creator><![CDATA[gracjusz]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 22 Aug 2012 14:59:37 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=25279#comment-4289</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2012/07/11/602-rocznica-bitwy-pod-grunwaldem/#comment-4221&quot;&gt;Ktoś&lt;/a&gt;.

Z &quot;dobrego&quot; źródła wiem, że Jezusa zamordowała cywilizacja łacińska. TAK DOSŁOWNIE &quot;zamordowała&quot; !!!! wyraził się jakiś profesor w radiu maryja około wielkanocy 2012 roku.

A to oznacza, że w przyszłości judaiści mogą wysunąć roszczenia niewyobrażalnej wielkości od &quot;cywilizacji łacińskiej&quot; podówczas pogańskiej hi hi.

Wszak &quot;zamordować&quot; boga to już nie byle jaki holokaust.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2012/07/11/602-rocznica-bitwy-pod-grunwaldem/#comment-4221">Ktoś</a>.</p>
<p>Z &#8222;dobrego&#8221; źródła wiem, że Jezusa zamordowała cywilizacja łacińska. TAK DOSŁOWNIE &#8222;zamordowała&#8221; !!!! wyraził się jakiś profesor w radiu maryja około wielkanocy 2012 roku.</p>
<p>A to oznacza, że w przyszłości judaiści mogą wysunąć roszczenia niewyobrażalnej wielkości od &#8222;cywilizacji łacińskiej&#8221; podówczas pogańskiej hi hi.</p>
<p>Wszak &#8222;zamordować&#8221; boga to już nie byle jaki holokaust.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: zaganpolska		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2012/07/11/602-rocznica-bitwy-pod-grunwaldem/#comment-4288</link>

		<dc:creator><![CDATA[zaganpolska]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 27 Jul 2012 20:17:19 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=25279#comment-4288</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2012/07/11/602-rocznica-bitwy-pod-grunwaldem/#comment-4287&quot;&gt;bialczynski&lt;/a&gt;.

Trechlebow dociera do mas, do przeciętnego ruskiego (w pozytywnym tego słowa znaczeniu). Musi upraszczać. Z całym szacunkiem - na stronie Białczyńskiego trzeba czasem dany tekst dwukrotnie przeczytać i trzykrotnie przemyśleć. U Trechlebowa jest inaczej. On daje wskazówki, i zmusza do szukania głębiej. Tak jak ja od Trechlebowa i spółki (Sidorow, Żarnikowa, nieszczęsny Lewaszow, generał Pietrow i dalsi) dotarłem tutaj. I na mój rozum nie należy strzelać focha na Trechlebowa lecz wyciągać z tego co mówi jak najwięcej i rozwijać i uzupełniać wiedzą choćby z tej strony.
Upraszczając napiszę, gdzieś na rosyjskim filmiku YT słyszałem, że ciągle trwa wojna  między Antami a resztą. A wszyscy wywodzą się z RODu/Rasy. Może i Rosjanie mają własną a my własną prawdę, ale aby nie doprowadzić do kolejnej wojny należy spróbować tym razem połączyć a nie podzielić, czego dobrym zaczynem jest dział pojednanie polsko-rosyjskie na tej stronie.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2012/07/11/602-rocznica-bitwy-pod-grunwaldem/#comment-4287">bialczynski</a>.</p>
<p>Trechlebow dociera do mas, do przeciętnego ruskiego (w pozytywnym tego słowa znaczeniu). Musi upraszczać. Z całym szacunkiem &#8211; na stronie Białczyńskiego trzeba czasem dany tekst dwukrotnie przeczytać i trzykrotnie przemyśleć. U Trechlebowa jest inaczej. On daje wskazówki, i zmusza do szukania głębiej. Tak jak ja od Trechlebowa i spółki (Sidorow, Żarnikowa, nieszczęsny Lewaszow, generał Pietrow i dalsi) dotarłem tutaj. I na mój rozum nie należy strzelać focha na Trechlebowa lecz wyciągać z tego co mówi jak najwięcej i rozwijać i uzupełniać wiedzą choćby z tej strony.<br />
Upraszczając napiszę, gdzieś na rosyjskim filmiku YT słyszałem, że ciągle trwa wojna  między Antami a resztą. A wszyscy wywodzą się z RODu/Rasy. Może i Rosjanie mają własną a my własną prawdę, ale aby nie doprowadzić do kolejnej wojny należy spróbować tym razem połączyć a nie podzielić, czego dobrym zaczynem jest dział pojednanie polsko-rosyjskie na tej stronie.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: bialczynski		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2012/07/11/602-rocznica-bitwy-pod-grunwaldem/#comment-4287</link>

		<dc:creator><![CDATA[bialczynski]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 27 Jul 2012 20:03:37 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=25279#comment-4287</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2012/07/11/602-rocznica-bitwy-pod-grunwaldem/#comment-4283&quot;&gt;Spokojny&lt;/a&gt;.

OCZYWIŚCIE PROPOZYCJA ORGANIZACJI SPOŁECZNEJ TRECHLEBOWA JEST TYLE SAMO WARTA CO JEGO WYWÓD NA TEMAT WYSOKOŚCI DOCHODÓW na łebka. Rosjanie często tak mają że jednak ich intuicje są słuszne - ale ktoś musiałby to uszczegółowić, przeanalizować.
To jak z ich teorią że historia to iz-tory pochodzi, niby tak a wcale nie, a jednak w głębi to prawda sensowna. Więc gdyby opracować jakiś model, rozwinąć szczegóły, przeanalizować - co niemożliwe po prostu wyrzucić - to kto wie co by z tego wyszło, może coś bardzo podobnego. Tyle że to co on mówi jest na pewno nierealne, ale idea Plemion jest do rozwinięcia - ona ma sens - tylko trzeba ją naprawdę solidnie opracować. Plemiona powstają na naszych oczach - sami tutaj tworzymy jedno z nich, ale rozprzestrzenione jest ono po świecie - Ekwador - USA - Polska- Korea- Katar - RPA - Szwecja - UK - tak wygląda plemię współczesne - jednoczy je sieć ale i realne terytorium - &lt;strong&gt;nie chcę chwalić dnia przed  zachodem , ale w jesieni być może będę mógł wam donieść że po Wydawnictwie które już mamy będziemy też mieć Ośrodek Tradycji i Wiary i to w super-fajnym miejscu - w miejscu po prostu niewiarygodnie IDEALNYM. Wierzę że to będzie, że już jest. &lt;/strong&gt;

To jest właśnie siła Wiary o której pisałem w poprzednim wpisie, wierzysz i rzecz zaczyna się realizować, staje się ciałem. Na razie najoporniej posuwa się sprawa tłumaczenia na obce języki naszych stron poświęconych naszej Wierze Przyrody - cóż może to jest jednak mniej ważne żeby inni wiedzieli? Sam nie wiem. A może potrzeba większych sił - może ktoś się jeszcze właczy w te tłumaczenia. To kuleje naprawdę.

Podpisuję się pod wywodem Spokojnego na temat faszyzmu  w ustach Trechlebowa- bardzo trafne - to pomieszanie z poplątaniem.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2012/07/11/602-rocznica-bitwy-pod-grunwaldem/#comment-4283">Spokojny</a>.</p>
<p>OCZYWIŚCIE PROPOZYCJA ORGANIZACJI SPOŁECZNEJ TRECHLEBOWA JEST TYLE SAMO WARTA CO JEGO WYWÓD NA TEMAT WYSOKOŚCI DOCHODÓW na łebka. Rosjanie często tak mają że jednak ich intuicje są słuszne &#8211; ale ktoś musiałby to uszczegółowić, przeanalizować.<br />
To jak z ich teorią że historia to iz-tory pochodzi, niby tak a wcale nie, a jednak w głębi to prawda sensowna. Więc gdyby opracować jakiś model, rozwinąć szczegóły, przeanalizować &#8211; co niemożliwe po prostu wyrzucić &#8211; to kto wie co by z tego wyszło, może coś bardzo podobnego. Tyle że to co on mówi jest na pewno nierealne, ale idea Plemion jest do rozwinięcia &#8211; ona ma sens &#8211; tylko trzeba ją naprawdę solidnie opracować. Plemiona powstają na naszych oczach &#8211; sami tutaj tworzymy jedno z nich, ale rozprzestrzenione jest ono po świecie &#8211; Ekwador &#8211; USA &#8211; Polska- Korea- Katar &#8211; RPA &#8211; Szwecja &#8211; UK &#8211; tak wygląda plemię współczesne &#8211; jednoczy je sieć ale i realne terytorium &#8211; <strong>nie chcę chwalić dnia przed  zachodem , ale w jesieni być może będę mógł wam donieść że po Wydawnictwie które już mamy będziemy też mieć Ośrodek Tradycji i Wiary i to w super-fajnym miejscu &#8211; w miejscu po prostu niewiarygodnie IDEALNYM. Wierzę że to będzie, że już jest. </strong></p>
<p>To jest właśnie siła Wiary o której pisałem w poprzednim wpisie, wierzysz i rzecz zaczyna się realizować, staje się ciałem. Na razie najoporniej posuwa się sprawa tłumaczenia na obce języki naszych stron poświęconych naszej Wierze Przyrody &#8211; cóż może to jest jednak mniej ważne żeby inni wiedzieli? Sam nie wiem. A może potrzeba większych sił &#8211; może ktoś się jeszcze właczy w te tłumaczenia. To kuleje naprawdę.</p>
<p>Podpisuję się pod wywodem Spokojnego na temat faszyzmu  w ustach Trechlebowa- bardzo trafne &#8211; to pomieszanie z poplątaniem.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: bialczynski		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2012/07/11/602-rocznica-bitwy-pod-grunwaldem/#comment-4286</link>

		<dc:creator><![CDATA[bialczynski]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 27 Jul 2012 19:51:11 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=25279#comment-4286</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2012/07/11/602-rocznica-bitwy-pod-grunwaldem/#comment-4285&quot;&gt;zaganpolska&lt;/a&gt;.

Coś w tym jest, gdzieś dzwoni, ale znów to co oni mówią jest zbytnim uproszczeniem. Pojęcie greckie było podstawą do sformułowania dziedziny o nazwie historia - Skąd się bierze to &quot;h&quot; niech powiedzą lingwiści, bo po grecku to jest &quot;istorija&quot;. Jeśli to już wiemy to będziemy znów w źródle aryjskim czyli starosłowiańskim lub słowiano-indyjsko-scytyjskim jak to woli - gdzie &lt;em&gt;ist&lt;/em&gt;- byt, &lt;em&gt;ist&lt;/em&gt; - &quot;krew&quot; Swąta - jego &lt;em&gt;istota&lt;/em&gt; - energia i tworzywo (materia  i energia &quot;ciemną&quot; zwana przez naukę a światłem świata będąca w &lt;em&gt;istocie&lt;/em&gt;). Isto-Ryja to dobywanie czy też dobijanie się do istoty rzeczy - czyli rycie w przeszłości - w istocie rzeczy, czyli badanie dziejów.

Oto Wikipedia:

Historia jest najczęściej pojmowana w dwóch odrębnych znaczeniach – jako res gestae, czyli dzieje – przeszłość jako taka oraz rerum gestarum, czyli wszelkie relacje o tej przeszłości, w tym historiografia.

Wyraz „historia” pochodzi od greckiego słowa ἱστορία (istoria), pierwotnie znaczącego „badanie, dochodzenie do wiedzy” oraz „wiedza zdobyta poprzez badanie”. Herodot użył tego słowa do określenia charakteru swojej pracy: Oto przedstawienie badań (gr. ἱστορίης ἀπόδεξις istories apodexis) Herodota z Halikarnasu ; stąd pochodzi z kolei tradycyjny tytuł jego dzieła: Ἱστορίαι (&#039;Istoriai, tłumaczony zwykle jako Dzieje) i nazwa nauki.&quot;


Teraz - Jak wiemy wśród Greków jest bardzo duża domieszka Żydów (haplogrupy J), i Afrykańczyków (ich genów i krwi i ich tradycji i kultury).
Słowo Tora jest bardzo bliskie znaczeniowo pojęciu istu - tyle że akcentuje nie sam ist boski - nie samą &lt;em&gt;istotę&lt;/em&gt; ale TOR - kierunek - znaczy zatem wskazówkę co do kierunku istoty rzeczy, wskazanie (co my nazywamy kazaniem, przykazaniem i przekazaniem - kazać - opowiadać ale i wymagać przestrzegania tego co mówione jest) - To kazanie wskazanie Toru przez Ist- Istotę Najwyższą

Znów Wiki:
Pierwotnie słowo tora oznaczało jednostkową przestrogę lub pouczenie ojca (Prz 1,8; 4,3n i in.[1]) lub kapłana (Ag 2,11nn[2]). Z czasem nabrało ono znaczenia ogólnego, które obejmuje wszystkie przepisy, a ostatecznie odniesione zostało do kompleksu pięciu ksiąg przypisywanych Mojżeszowi[3]....&quot;

A zatem zasadniczo choć wywód słowa nie jest prawidłowy to myśl rosyjska w tym skrócie i wywodzie jest prawidłowa. Bo historia głoszona przez Greków wywodzących się z Żydów była zawsze tylko ich wersją - czyli grecką propagandą tak jak Tora jest propagandą Żydów. Musimy się trzymać czegoś co jest naszą własną HISTORIĄ - to Dzieje - ani tora ani istoryja.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2012/07/11/602-rocznica-bitwy-pod-grunwaldem/#comment-4285">zaganpolska</a>.</p>
<p>Coś w tym jest, gdzieś dzwoni, ale znów to co oni mówią jest zbytnim uproszczeniem. Pojęcie greckie było podstawą do sformułowania dziedziny o nazwie historia &#8211; Skąd się bierze to &#8222;h&#8221; niech powiedzą lingwiści, bo po grecku to jest &#8222;istorija&#8221;. Jeśli to już wiemy to będziemy znów w źródle aryjskim czyli starosłowiańskim lub słowiano-indyjsko-scytyjskim jak to woli &#8211; gdzie <em>ist</em>&#8211; byt, <em>ist</em> &#8211; &#8222;krew&#8221; Swąta &#8211; jego <em>istota</em> &#8211; energia i tworzywo (materia  i energia &#8222;ciemną&#8221; zwana przez naukę a światłem świata będąca w <em>istocie</em>). Isto-Ryja to dobywanie czy też dobijanie się do istoty rzeczy &#8211; czyli rycie w przeszłości &#8211; w istocie rzeczy, czyli badanie dziejów.</p>
<p>Oto Wikipedia:</p>
<p>Historia jest najczęściej pojmowana w dwóch odrębnych znaczeniach – jako res gestae, czyli dzieje – przeszłość jako taka oraz rerum gestarum, czyli wszelkie relacje o tej przeszłości, w tym historiografia.</p>
<p>Wyraz „historia” pochodzi od greckiego słowa ἱστορία (istoria), pierwotnie znaczącego „badanie, dochodzenie do wiedzy” oraz „wiedza zdobyta poprzez badanie”. Herodot użył tego słowa do określenia charakteru swojej pracy: Oto przedstawienie badań (gr. ἱστορίης ἀπόδεξις istories apodexis) Herodota z Halikarnasu ; stąd pochodzi z kolei tradycyjny tytuł jego dzieła: Ἱστορίαι (&#8217;Istoriai, tłumaczony zwykle jako Dzieje) i nazwa nauki.&#8221;</p>
<p>Teraz &#8211; Jak wiemy wśród Greków jest bardzo duża domieszka Żydów (haplogrupy J), i Afrykańczyków (ich genów i krwi i ich tradycji i kultury).<br />
Słowo Tora jest bardzo bliskie znaczeniowo pojęciu istu &#8211; tyle że akcentuje nie sam ist boski &#8211; nie samą <em>istotę</em> ale TOR &#8211; kierunek &#8211; znaczy zatem wskazówkę co do kierunku istoty rzeczy, wskazanie (co my nazywamy kazaniem, przykazaniem i przekazaniem &#8211; kazać &#8211; opowiadać ale i wymagać przestrzegania tego co mówione jest) &#8211; To kazanie wskazanie Toru przez Ist- Istotę Najwyższą</p>
<p>Znów Wiki:<br />
Pierwotnie słowo tora oznaczało jednostkową przestrogę lub pouczenie ojca (Prz 1,8; 4,3n i in.[1]) lub kapłana (Ag 2,11nn[2]). Z czasem nabrało ono znaczenia ogólnego, które obejmuje wszystkie przepisy, a ostatecznie odniesione zostało do kompleksu pięciu ksiąg przypisywanych Mojżeszowi[3]&#8230;.&#8221;</p>
<p>A zatem zasadniczo choć wywód słowa nie jest prawidłowy to myśl rosyjska w tym skrócie i wywodzie jest prawidłowa. Bo historia głoszona przez Greków wywodzących się z Żydów była zawsze tylko ich wersją &#8211; czyli grecką propagandą tak jak Tora jest propagandą Żydów. Musimy się trzymać czegoś co jest naszą własną HISTORIĄ &#8211; to Dzieje &#8211; ani tora ani istoryja.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: zaganpolska		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2012/07/11/602-rocznica-bitwy-pod-grunwaldem/#comment-4285</link>

		<dc:creator><![CDATA[zaganpolska]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 27 Jul 2012 19:10:03 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=25279#comment-4285</guid>

					<description><![CDATA[Z innej strony wiele ruskich stron wyjaśnia pojęcie historii --&#062; IZ TORy. Więc nie oczekujmy, ze w zakłamanej z założenia dziedzinie znajdziemy prawdę. Słowianie posiadają koszuny - przekazy ustne.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Z innej strony wiele ruskich stron wyjaśnia pojęcie historii &#8211;&gt; IZ TORy. Więc nie oczekujmy, ze w zakłamanej z założenia dziedzinie znajdziemy prawdę. Słowianie posiadają koszuny &#8211; przekazy ustne.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: bialczynski		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2012/07/11/602-rocznica-bitwy-pod-grunwaldem/#comment-4284</link>

		<dc:creator><![CDATA[bialczynski]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 27 Jul 2012 19:06:45 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=25279#comment-4284</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2012/07/11/602-rocznica-bitwy-pod-grunwaldem/#comment-4283&quot;&gt;Spokojny&lt;/a&gt;.

Witam

I to jest właśnie to o co można podejrzewać kogoś kto nieustannie paple i wszędzie go pełno i to paple na wszystkie możliwe tematy, bez przestanku, bez opamiętania - jak katarynka. Efekt - człowiek staje się teraz po jednym dowodzie niewiarygodny we wszystkim co mówi. I po co mówić coś takiego? Teraz się zastanówmy o co w takim razie chodzi temu człowiekowi. Czy po prostu zbija kasę na swoich pogadankach? A może  jest to jakiś szerszy &quot;plan&quot; dla Rosjan, ale tych naiwnych oczywiście? Wśród Rosjan nie brak ludzi, którzy sceptycznie tego słuchają, ale pytanie - jakie jest masowe oddziaływanie jego &quot;gadek&quot;. Tak jak napisałem dawno dawno - nie pamiętam już kiedy była mowa o wiarygodności Trechlebowa - dla mnie on był mało wiarygodny z jednego tylko wysłuchanego przeze mnie wywodu. Potem wysłuchałem jeszcze kilku, ale były tam ewidentne uproszczenia no i ruso-rasizm, a tak naprawdę nie wiadomo kogo on zalicza do tych Rusów. To samo dotyczy - na co zwracałem uwagę  - filmu w odcinkach o Arkaimie i wojnie ludzi Rasy z ich przeciwnikami. Jest tam mowa o zatoce meksykańskiej i jeszcze inne rzeczy dziwne. Dlatego napisałem - niech każdy weźmie to co uważa za wiarygodne dla siebie i swojej wizji świata.

&lt;strong&gt;Musimy mieć świadomość, że oczywiście nie ma żadnej Jedynej Obiektywnej Wizji Rzeczywistości i Wszechświata - zatem jest uprawnione by każdy miał swoją wizję i nie jest ona gorsza od bajań fizyka kwantowego czy historyka, czy lingwisty. To że nauka współczesna wyznaje istnienie wyłącznie &quot;materialnego&quot; wszechświata  można wziąć na wiarę i wierzyć w to - wtedy jest się materialistą, &quot;racjonalistą&quot; i ateistą, albo w to nie wierzyć - wtedy jest się teistą i racjonalistą.&lt;/strong&gt; Twierdzenie to - ta wizja naukowa Wszechświata - jest do obalenia przy pomocy jednego wywodu opartego na samej naukowej koncepcji Wszechświata która stwierdza, że Wszechświat jest wypełniony materią tylko w 5% - reszty nie widzimy, reszta przelatuje przez nas i pozostaje nam co najwyżej tylko migotanie pod powieką jak astronautom amerykańskim po pobycie na orbicie.

&lt;strong&gt;Jeśli 95% Materii i Energii - nie widzimy i nie mierzymy, jeśli pozostaje ona poza naszym zasięgiem, to co w takim razie &quot;wiemy&quot;? Jaka jest podstawa żeby wierzyć, że to 5% Materii stwarza prawa i rządzi 95% innej niewidzialnej Materii  i Energii? - Ta podstawa to ANTROPOCENTRYZM - czyli to samo co kazało nam wierzyć iż Ziemia jest płaska a wszechświat kręci się wokół niej. &quot;Wiemy Coś&quot; co możemy powiedzieć o Wszechświecie jako istoty materialne (zbudowane z atomów materii - zmarszczek na czasoprzestrzeni), materialni obserwatorzy pustki, która de facto jest PEŁNA - ale czego? Tego już nie wiemy i nie widzimy.&lt;/strong&gt;

Bajanie, że nauka zbliża się do odkrycia Boga, że wszechświat wygląda tak i tak - że wiemy że ucieczka, że Wielki Wybuch - to tylko domniemania i wiara - nic pewnego -zapytajcie o to Bytów Duchowych i Nadświadomości - faktycznych gospodarzy Wszechświata - tych co go zasiedlają w 95% - a nie żyją na 5% Marginesie RzeczyIstności.


Znany eksperyment z &quot;kotem w pudełku i bombą z iperytem&quot; dowodzi czegoś z czego nauka współczesna wydaje się nie wyciągać wniosków - dowodzi że Jesteśmy Bogami gdyż nasza świadomość powoduje materializację kwantu i unicestwienie innych alternatyw w tej samej chwili materializacji - słowem od naszego wyboru zależy czy kot z eksperymentu przeżyje czy nie - zatem to Świadomość kształtuje Byt a nie Byt kształtuje Świadomość. No ale jeśli świadomość kształtuje sytuację na Ziemi powodując w każdym momencie jako &quot;zbiorowa&quot; wypadkowa takie a nie inne ukształtowanie wydarzeń to gdybyśmy mocno uwierzyli, że Polska wygra mistrzostwa Europy w piłce nożnej to by wygrała. Widać Polacy nie wierzą w sukces tej drużyny - ale ostatnio tak bardzo i tak wiele osób musiało chcieć żeby ta drużyna wygrała z Niemcami, że  prawie się to udało.&lt;strong&gt; Może Polacy nie odnoszą materialnego sukcesu bo kiepscy z nich materialiści ale w świadomość kształtującą byt też oduczono ich wierzyć - więc nic nie wychodzi.&lt;/strong&gt;

Mnie tam wychodzi - wszystko - dosłownie wszystko czego się tknę. Jak to wytłumaczyć? Wyzwoliłem się już dawno z klatki narzuconej obcej wiary - mam swoją własną i ją wyznaję żarliwie.

Wracając do Świadomości - od Świadomości zbiorowej ludzkości już tylko kroczek do Nadświadomości Kosmicznej. jak to mówiono - Wiara czyni Cuda? Ano tak - to prawda święta prawda i tylko prawda. Dlaczego nie sposób przewidzieć i sprawić żeby wygrać 15 mln w Lotto? Bo tutaj nie ma jednego zbiorowego pragnienia i świadomej akcji w jednym kierunku - tutaj pragnienia i świadomość jest tak zatomizowana , że działa Przypadek, który w eksperymencie choćby ze świecą, kiedy eksperymentator coś &quot;chce&quot; udowodnić&quot; już nie działa.

Wracając z kolei do Trechlebowa - to działanie nie jest pozbawione sensu - Rosjanie byli i są mocno zaawansowani w badaniu zjawisk paranormalnych i eksperymentach z odmiennymi stanami świadomości - to są tajne techniki wojenne. On wpływa na świadomość ludzi i kierunkuje ją ku czemuś. Rosjanie zaangażowali sporo środków w filmy w internecie i propagandę którą tym kanałem uprawiają i spore środki w działanie psychospołeczne u siebie. Czy fenomen Łukaszenki można tłumaczyć jakimś szczególnym niedorozwojem społecznym Białorusinów - moim zdaniem absolutnie nie. Tam zastosowano tę właśnie technikę i tę samą stosuje się u nas na masową skalę. Afera po aferze, ewidentne złodziejstwo i kolesiostwo, nepotyzm znany już od 20 lat, bieda, coraz więcej policji i zakazów, coraz mniej wolności -  a słupki poparcia Jedynej Słusznej Siły rosną.

Odmieńmy swoją świadomość i uwierzmy wreszcie, że Wszechświat wygląda Całkiem Inaczej - uwierzmy, że możemy się kontaktować bezpośrednio z Energią/Bogiem i że przepuszczając i kierunkując przez swój mózg tęż Energię/Boga/Nadświadomość sprowadzamy ją w świat materialny i ona ten świat materialny ZMIENIA - zmienia go zgodnie z Naszą Intencją. Teoretycznie - wierzcie mi - Nic nie stoi na przeszkodzie by założyć grupę, która detonuje Bombę Świadomości - spójną, spojoną wspólnym wyobrażeniem i celem - I ta Bomba Zmieni Świadomość Tych Ludzi - Tutaj - Zmieni Tę Ziemię - Naszą Ojczystą i Macierzystą - tj Polskę i Planetę - To właśnie się moi drodzy dzieje obecnie: Świadomość Zbiorowa, przepuszczaa przez mózgi Ludzi Świadomych tę kosmiczną Nadświadomość/Energię/Boga (strumień) i zmienia Tę Ziemię, zmienia świadomość innych ludzi - na ile to jest ukształtowane i spójne to inna sprawa. Jest tym bardziej ukształtowane i spójne im więcej informacji wymieniamy między sobą - a to już czysta technologia - Internet tworzy Sieć Nowej Ziemskiej Świadomości.

Dowód na eksterytorialność Świadomości Jednostki Ludzkiej kiedyś dawniej byłby nie do przeprowadzenia, ale teraz kiedy gigabajty wiedzy i wyobrażeń kształtujących świadomość każdego z nas - posiadaczy komputera i sieci - spoczywają ewidentnie poza naszym mózgiem i sięgamy po nie aby kogoś do czegoś przekonać posiadając w umyśle jedynie klapkę - znak, obrazek - acha no tak przecież &quot;kot i bomba iperytowa&quot; go/ją przekona, ale jak to było? Tego jak to dokładnie było już nie pamiętamy - to jest w komputerze. Czasami odszukanie czegoś w moim komputerze zajmuje wiele czasu nawet przy pomocy wyszukiwarki, wtedy sięgam do Internetu, bo tam to jest pod linkami &quot;Ulubione&quot; - a więc sięgam na zewnątrz po dowód, po dokument, po wywód, sięgam do innych świadomości &quot; zakonserwowanych w druku, w sieci, w dokumencie i obrazie - i to buduje moją świadomość - Trzeba czegoś więcej by udowodnić że nasza świadomość nie jest zlokalizowana w naszym mózgu- przecież Świadomość to zbiór Wyobrażeń - łacznie z tym wyobrażeniem o własnym JA - EGO.

Jak widać chwila zastanowienia nad Trechlebowem może daleko człowieka zaprowadzić.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2012/07/11/602-rocznica-bitwy-pod-grunwaldem/#comment-4283">Spokojny</a>.</p>
<p>Witam</p>
<p>I to jest właśnie to o co można podejrzewać kogoś kto nieustannie paple i wszędzie go pełno i to paple na wszystkie możliwe tematy, bez przestanku, bez opamiętania &#8211; jak katarynka. Efekt &#8211; człowiek staje się teraz po jednym dowodzie niewiarygodny we wszystkim co mówi. I po co mówić coś takiego? Teraz się zastanówmy o co w takim razie chodzi temu człowiekowi. Czy po prostu zbija kasę na swoich pogadankach? A może  jest to jakiś szerszy &#8222;plan&#8221; dla Rosjan, ale tych naiwnych oczywiście? Wśród Rosjan nie brak ludzi, którzy sceptycznie tego słuchają, ale pytanie &#8211; jakie jest masowe oddziaływanie jego &#8222;gadek&#8221;. Tak jak napisałem dawno dawno &#8211; nie pamiętam już kiedy była mowa o wiarygodności Trechlebowa &#8211; dla mnie on był mało wiarygodny z jednego tylko wysłuchanego przeze mnie wywodu. Potem wysłuchałem jeszcze kilku, ale były tam ewidentne uproszczenia no i ruso-rasizm, a tak naprawdę nie wiadomo kogo on zalicza do tych Rusów. To samo dotyczy &#8211; na co zwracałem uwagę  &#8211; filmu w odcinkach o Arkaimie i wojnie ludzi Rasy z ich przeciwnikami. Jest tam mowa o zatoce meksykańskiej i jeszcze inne rzeczy dziwne. Dlatego napisałem &#8211; niech każdy weźmie to co uważa za wiarygodne dla siebie i swojej wizji świata.</p>
<p><strong>Musimy mieć świadomość, że oczywiście nie ma żadnej Jedynej Obiektywnej Wizji Rzeczywistości i Wszechświata &#8211; zatem jest uprawnione by każdy miał swoją wizję i nie jest ona gorsza od bajań fizyka kwantowego czy historyka, czy lingwisty. To że nauka współczesna wyznaje istnienie wyłącznie &#8222;materialnego&#8221; wszechświata  można wziąć na wiarę i wierzyć w to &#8211; wtedy jest się materialistą, &#8222;racjonalistą&#8221; i ateistą, albo w to nie wierzyć &#8211; wtedy jest się teistą i racjonalistą.</strong> Twierdzenie to &#8211; ta wizja naukowa Wszechświata &#8211; jest do obalenia przy pomocy jednego wywodu opartego na samej naukowej koncepcji Wszechświata która stwierdza, że Wszechświat jest wypełniony materią tylko w 5% &#8211; reszty nie widzimy, reszta przelatuje przez nas i pozostaje nam co najwyżej tylko migotanie pod powieką jak astronautom amerykańskim po pobycie na orbicie.</p>
<p><strong>Jeśli 95% Materii i Energii &#8211; nie widzimy i nie mierzymy, jeśli pozostaje ona poza naszym zasięgiem, to co w takim razie &#8222;wiemy&#8221;? Jaka jest podstawa żeby wierzyć, że to 5% Materii stwarza prawa i rządzi 95% innej niewidzialnej Materii  i Energii? &#8211; Ta podstawa to ANTROPOCENTRYZM &#8211; czyli to samo co kazało nam wierzyć iż Ziemia jest płaska a wszechświat kręci się wokół niej. &#8222;Wiemy Coś&#8221; co możemy powiedzieć o Wszechświecie jako istoty materialne (zbudowane z atomów materii &#8211; zmarszczek na czasoprzestrzeni), materialni obserwatorzy pustki, która de facto jest PEŁNA &#8211; ale czego? Tego już nie wiemy i nie widzimy.</strong></p>
<p>Bajanie, że nauka zbliża się do odkrycia Boga, że wszechświat wygląda tak i tak &#8211; że wiemy że ucieczka, że Wielki Wybuch &#8211; to tylko domniemania i wiara &#8211; nic pewnego -zapytajcie o to Bytów Duchowych i Nadświadomości &#8211; faktycznych gospodarzy Wszechświata &#8211; tych co go zasiedlają w 95% &#8211; a nie żyją na 5% Marginesie RzeczyIstności.</p>
<p>Znany eksperyment z &#8222;kotem w pudełku i bombą z iperytem&#8221; dowodzi czegoś z czego nauka współczesna wydaje się nie wyciągać wniosków &#8211; dowodzi że Jesteśmy Bogami gdyż nasza świadomość powoduje materializację kwantu i unicestwienie innych alternatyw w tej samej chwili materializacji &#8211; słowem od naszego wyboru zależy czy kot z eksperymentu przeżyje czy nie &#8211; zatem to Świadomość kształtuje Byt a nie Byt kształtuje Świadomość. No ale jeśli świadomość kształtuje sytuację na Ziemi powodując w każdym momencie jako &#8222;zbiorowa&#8221; wypadkowa takie a nie inne ukształtowanie wydarzeń to gdybyśmy mocno uwierzyli, że Polska wygra mistrzostwa Europy w piłce nożnej to by wygrała. Widać Polacy nie wierzą w sukces tej drużyny &#8211; ale ostatnio tak bardzo i tak wiele osób musiało chcieć żeby ta drużyna wygrała z Niemcami, że  prawie się to udało.<strong> Może Polacy nie odnoszą materialnego sukcesu bo kiepscy z nich materialiści ale w świadomość kształtującą byt też oduczono ich wierzyć &#8211; więc nic nie wychodzi.</strong></p>
<p>Mnie tam wychodzi &#8211; wszystko &#8211; dosłownie wszystko czego się tknę. Jak to wytłumaczyć? Wyzwoliłem się już dawno z klatki narzuconej obcej wiary &#8211; mam swoją własną i ją wyznaję żarliwie.</p>
<p>Wracając do Świadomości &#8211; od Świadomości zbiorowej ludzkości już tylko kroczek do Nadświadomości Kosmicznej. jak to mówiono &#8211; Wiara czyni Cuda? Ano tak &#8211; to prawda święta prawda i tylko prawda. Dlaczego nie sposób przewidzieć i sprawić żeby wygrać 15 mln w Lotto? Bo tutaj nie ma jednego zbiorowego pragnienia i świadomej akcji w jednym kierunku &#8211; tutaj pragnienia i świadomość jest tak zatomizowana , że działa Przypadek, który w eksperymencie choćby ze świecą, kiedy eksperymentator coś &#8222;chce&#8221; udowodnić&#8221; już nie działa.</p>
<p>Wracając z kolei do Trechlebowa &#8211; to działanie nie jest pozbawione sensu &#8211; Rosjanie byli i są mocno zaawansowani w badaniu zjawisk paranormalnych i eksperymentach z odmiennymi stanami świadomości &#8211; to są tajne techniki wojenne. On wpływa na świadomość ludzi i kierunkuje ją ku czemuś. Rosjanie zaangażowali sporo środków w filmy w internecie i propagandę którą tym kanałem uprawiają i spore środki w działanie psychospołeczne u siebie. Czy fenomen Łukaszenki można tłumaczyć jakimś szczególnym niedorozwojem społecznym Białorusinów &#8211; moim zdaniem absolutnie nie. Tam zastosowano tę właśnie technikę i tę samą stosuje się u nas na masową skalę. Afera po aferze, ewidentne złodziejstwo i kolesiostwo, nepotyzm znany już od 20 lat, bieda, coraz więcej policji i zakazów, coraz mniej wolności &#8211;  a słupki poparcia Jedynej Słusznej Siły rosną.</p>
<p>Odmieńmy swoją świadomość i uwierzmy wreszcie, że Wszechświat wygląda Całkiem Inaczej &#8211; uwierzmy, że możemy się kontaktować bezpośrednio z Energią/Bogiem i że przepuszczając i kierunkując przez swój mózg tęż Energię/Boga/Nadświadomość sprowadzamy ją w świat materialny i ona ten świat materialny ZMIENIA &#8211; zmienia go zgodnie z Naszą Intencją. Teoretycznie &#8211; wierzcie mi &#8211; Nic nie stoi na przeszkodzie by założyć grupę, która detonuje Bombę Świadomości &#8211; spójną, spojoną wspólnym wyobrażeniem i celem &#8211; I ta Bomba Zmieni Świadomość Tych Ludzi &#8211; Tutaj &#8211; Zmieni Tę Ziemię &#8211; Naszą Ojczystą i Macierzystą &#8211; tj Polskę i Planetę &#8211; To właśnie się moi drodzy dzieje obecnie: Świadomość Zbiorowa, przepuszczaa przez mózgi Ludzi Świadomych tę kosmiczną Nadświadomość/Energię/Boga (strumień) i zmienia Tę Ziemię, zmienia świadomość innych ludzi &#8211; na ile to jest ukształtowane i spójne to inna sprawa. Jest tym bardziej ukształtowane i spójne im więcej informacji wymieniamy między sobą &#8211; a to już czysta technologia &#8211; Internet tworzy Sieć Nowej Ziemskiej Świadomości.</p>
<p>Dowód na eksterytorialność Świadomości Jednostki Ludzkiej kiedyś dawniej byłby nie do przeprowadzenia, ale teraz kiedy gigabajty wiedzy i wyobrażeń kształtujących świadomość każdego z nas &#8211; posiadaczy komputera i sieci &#8211; spoczywają ewidentnie poza naszym mózgiem i sięgamy po nie aby kogoś do czegoś przekonać posiadając w umyśle jedynie klapkę &#8211; znak, obrazek &#8211; acha no tak przecież &#8222;kot i bomba iperytowa&#8221; go/ją przekona, ale jak to było? Tego jak to dokładnie było już nie pamiętamy &#8211; to jest w komputerze. Czasami odszukanie czegoś w moim komputerze zajmuje wiele czasu nawet przy pomocy wyszukiwarki, wtedy sięgam do Internetu, bo tam to jest pod linkami &#8222;Ulubione&#8221; &#8211; a więc sięgam na zewnątrz po dowód, po dokument, po wywód, sięgam do innych świadomości &#8221; zakonserwowanych w druku, w sieci, w dokumencie i obrazie &#8211; i to buduje moją świadomość &#8211; Trzeba czegoś więcej by udowodnić że nasza świadomość nie jest zlokalizowana w naszym mózgu- przecież Świadomość to zbiór Wyobrażeń &#8211; łacznie z tym wyobrażeniem o własnym JA &#8211; EGO.</p>
<p>Jak widać chwila zastanowienia nad Trechlebowem może daleko człowieka zaprowadzić.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Spokojny		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2012/07/11/602-rocznica-bitwy-pod-grunwaldem/#comment-4283</link>

		<dc:creator><![CDATA[Spokojny]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 27 Jul 2012 13:53:18 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=25279#comment-4283</guid>

					<description><![CDATA[Jeszcze kilka uwag do pana Trechlebova na zakończenie. Po pierwsze co do samej koncepcji przedstawicielskiej którą on proponuje swoim hasłem &quot;wybierz dziesiątaka&quot;. To jest bardzo uproszczona wizja. On twierdzi, że była stosowana historycznie. Nie wiem, możliwe. Chętnie bym się dowiedział gdzie konkretnie, tj. na jakim terenie i w jakich latach była ona stosowana i u którego historyka można o tym przeczytać. Gdzie to tak było, że kniaź to był ktoś kto przeszedł cały ten łańcuch wyboru od dziesiątaka i nie było to nijak dziedziczne. No ale załóżmy, że rzeczywiście istniała kiedyś struktura społeczna zorganizowana w taki sposób. Przy bardzo prostych społeczeństwach które niewiele skompikowanych operacji przeprowadzają jest to nawet teoretycznie do pomyślenia.

Niemniej dziś, jeśli będziesz zarządzał dosłownie czymkolwiek i wcale niekoniecznie państwem - wystarczy, że będziesz zarządzał kwartałem ogródków działkowych, wspólnotą mieszkańców bloku, stowarzyszeniem karateków które dwa razy do roku zawody organizuje, nadaje stopnie, pobiera składki i wydaje certyfikaty, cechem grawerów czy dosłownie czymkolwiek to się szybko zorientujesz, że oparcie wszystkiego wyłącznie na takiej piramidzie się nie uda. Po prostu każda większa struktura robi masę złożonych operacji i ludzie specjalizują się w okreslonych pionach. Stąd obojętnie czy chiński cesarz, czy rzymski cesarz czy polski król czy etiopski cesarz czy Łukaszenka czy ktokolwiek kto dostaje w łapę władze to pierwsze co robi jak dochodzi do władzy to powołuje doradców od określonych tematów. Od obronności, zdrowia, edukacji, polityki zagranicznej, od infrastruktury i w ogóle od wszystkiego bo nie ma człowieka który by się na tym wszystkim znał na raz. Drugie co robi, to określa sobie te piony czyli definiuje ministerstwa i powołuje ministrów. Którzy tworzą własną strukturę. I tu jest oczywiście cała dyskusja zawsze czy np. transport i łączność ma być w ramach jednego ministerstwa, czy edukacja i nauka razem czy oddzielnie, czy zdrowie z obronnością, a może rolnictwo z przemysłem, a może oddzielnie.. To wielki temat i poważne wybory i wiele od nich zależy, a ministrów nie da się już wybierać na zasadzie takiego &quot;dziesiątaka&quot; ani urzędników niższego szczebla też nie a bez nich żadnego państwa nie stworzysz. Czyli ta cała dziecinna piramida się rozwala, bo państwa nie da się zorganizować na zasadzie prostej hierarchii wojskowej w górę jak rzymskie legiony. Muszą być ludzie wyspecjalizowani w określonych dziedzinach którzy tworzą własne rozgałęzione struktury zarządzania. Bardzo szybko byś się zetknął z tym problemem nawet jak spróbujesz stworzyć stowarzyszenie rodzimowiercze albo wydawnictwo albo cokolwiek takiego. Muszą powstać różne specjalizacje a nie, że usiądzie jeden, będzie rządził siesięcioma, każdy z nich znowu dziesięcioma i tak dalej w dół. Choćby z tego tytułu, że nie do każdego zadania tyle samo ludzi potrzeba i rodzajów zadań też nie zawsze jest dziesięć :)

To pierwsze zastrzeżenie. Drugie jest trochę nieładne, bo to nie jest ładnie mówić o kimś że zmyśla, ja wiem. Ale jednak powiem. Moim zdaniem pan Trechlebov kiedy mówił o tym, że ekonomiści wyliczyli, że każdy &quot;z nas&quot; (diabli więdzą kto to &quot;my&quot; czy ci Rosjanie, czy może biali ludzie jak zakładam, że mu jednak tu o Rosjan chodzi kiedy mówi to &quot;nasze, nasze&quot;) powinien miesięcznie zarabiać 300 000 dolarów bo taka wielka jest wartość tego co Rosja dostarcza i co jest &quot;nasze&quot;. Ja już w internecie drugi raz mam taką historię. Pierwszy raz to pani Agnieszka Graff, znana feministka napisała o odpłatnej pracy domowej kobiet, czyli, że kobiety powinny dostawać za pracę we własnym domu ileś tam pieniędzy i też im jacyś ekonomiści rzekomo wyliczyli jakieś astronomiczne sumy wartości tej pracy. Zrobiłem wtedy prostą operację przeliczenia i wyszło podobnie jak tu w przypadku Trechlebova.

Otóż nie jest możliwe, żeby jacykolwiek ekonomiści mu wyliczyli coś takiego. O to po prostu zmyślił na poczekaniu co nawet widać jak się mu uważniej przyjrzeć. Zadał pytanie, nie mógł wybrnąć więc podał na miejscu pierwszą z brzegu liczbę z palca wyssaną.
Nie potrafię tego udowodnić na sto procent, ale potrafię zrobić co innego.
1. Odpalam kalkulator.
2. wchodzę na wikipedię, znajduję Rosję i mam dane demograficzne. Są tutaj:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Rosja#Statystyki_demograficzne

Wynika z nich, że w Rosji jest w wieku produkcyjnym 102 223 230 ludzi. Sto dwa miliony osób.

3. teraz mnożę te sto dwa miliony przez trzysta tysięcy.
102 223 230 x 300 000 = 30 666 969 000 000

Wiele osób może mieć kłopot z odczytaniem tej liczby. Ja skorzystałem z wikipedii i dzięki temu wiem, że jak jest cztery razy po trzy zera tak jak tutaj to mamy do czynienia z bilionem. To można znaleźć tutaj:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Bilion

Czyli liczba która wyszła to jest 30 bilionów dolarów. Tyle według Trechlebova ekonomiści wyliczyli, że Rosjanie powinni zarabiać miesięcznie.

No więc na świecie nie istnieje taka ilość dolarów. Zwykli ludzie tego nie wiedzą, ale ekonomista to wie, więc jest niemożliwe, by się tak wygłupił. Ilość dolarów będących w obiegu światowym to w ogóle ciekawy temat. Ja to tłumaczę troszkę w swoim tekście kiedy komentuję artykuł pani Graff i to samo tam mam zastrzeżenie. Wtedy ja pisałem o tym tak:

&quot;(..) ilość wszystkich pieniędzy jest z wielu względów trudna do policzenia ale dolary akurat da się policzyć.

Fachowcy używają tu trzech różnych pojęć. Pierwsze,to tak zwane M0, czyli ilość gotówki - banknotów i bilonu dolarowego na świecie to jest w tym momencie 908 miliardów dolarów.

Pozostałe wartości, tak zwane M1, M2 i M3 czyli w skrócie wartości na rachunkach bankowych i cała magia tak zwanej kreacji pieniądza plus to M0 to daje w sumie nieco ponad 10,3 bilionów dolarów. To na angielski tłumacząc będzie zdaje się 10,3 tryliona dolarów, więc się obawiam, że jak pani Agnieszka Graff pisała o tych trylionach to chodziło o biliony. Ale tak czy siak jest na świecie tylko 10,3 bilionów (czy też po angielsku trylionów) dolarów więc jeśli ktoś chce dostać więcej to pozostają kasztany albo ruble transferowe. Ewentualnie trzeba by to jednak jakoś szybko dodrukować. (...)&quot;

Czyli na świecie jest co najmniej trzy razy za mało dolarów, żeby pragnienia pana Trechlebova zaspokoić. Cały ten artykuł jest tutaj:

http://spokojny-blog.blogspot.com/2011/11/odpatna-praca-domowa-kobiet-czyli-ile.html

Nie chce mi się już podawać linków do źródeł, jak ktoś jest zainteresowany to wystarczy wstukać w google &quot;ile jest dolarów na świecie&quot; i znajdzie sporo ciekawych tekstów na ten temat. W każdym razie ta suma 300 000 miesięcznie jest ewidentnie wyssana z palca. Gostek po prostu to zmyślił. Tradycja Rasputina widać w Rosji wiecznie żywa ;)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jeszcze kilka uwag do pana Trechlebova na zakończenie. Po pierwsze co do samej koncepcji przedstawicielskiej którą on proponuje swoim hasłem &#8222;wybierz dziesiątaka&#8221;. To jest bardzo uproszczona wizja. On twierdzi, że była stosowana historycznie. Nie wiem, możliwe. Chętnie bym się dowiedział gdzie konkretnie, tj. na jakim terenie i w jakich latach była ona stosowana i u którego historyka można o tym przeczytać. Gdzie to tak było, że kniaź to był ktoś kto przeszedł cały ten łańcuch wyboru od dziesiątaka i nie było to nijak dziedziczne. No ale załóżmy, że rzeczywiście istniała kiedyś struktura społeczna zorganizowana w taki sposób. Przy bardzo prostych społeczeństwach które niewiele skompikowanych operacji przeprowadzają jest to nawet teoretycznie do pomyślenia.</p>
<p>Niemniej dziś, jeśli będziesz zarządzał dosłownie czymkolwiek i wcale niekoniecznie państwem &#8211; wystarczy, że będziesz zarządzał kwartałem ogródków działkowych, wspólnotą mieszkańców bloku, stowarzyszeniem karateków które dwa razy do roku zawody organizuje, nadaje stopnie, pobiera składki i wydaje certyfikaty, cechem grawerów czy dosłownie czymkolwiek to się szybko zorientujesz, że oparcie wszystkiego wyłącznie na takiej piramidzie się nie uda. Po prostu każda większa struktura robi masę złożonych operacji i ludzie specjalizują się w okreslonych pionach. Stąd obojętnie czy chiński cesarz, czy rzymski cesarz czy polski król czy etiopski cesarz czy Łukaszenka czy ktokolwiek kto dostaje w łapę władze to pierwsze co robi jak dochodzi do władzy to powołuje doradców od określonych tematów. Od obronności, zdrowia, edukacji, polityki zagranicznej, od infrastruktury i w ogóle od wszystkiego bo nie ma człowieka który by się na tym wszystkim znał na raz. Drugie co robi, to określa sobie te piony czyli definiuje ministerstwa i powołuje ministrów. Którzy tworzą własną strukturę. I tu jest oczywiście cała dyskusja zawsze czy np. transport i łączność ma być w ramach jednego ministerstwa, czy edukacja i nauka razem czy oddzielnie, czy zdrowie z obronnością, a może rolnictwo z przemysłem, a może oddzielnie.. To wielki temat i poważne wybory i wiele od nich zależy, a ministrów nie da się już wybierać na zasadzie takiego &#8222;dziesiątaka&#8221; ani urzędników niższego szczebla też nie a bez nich żadnego państwa nie stworzysz. Czyli ta cała dziecinna piramida się rozwala, bo państwa nie da się zorganizować na zasadzie prostej hierarchii wojskowej w górę jak rzymskie legiony. Muszą być ludzie wyspecjalizowani w określonych dziedzinach którzy tworzą własne rozgałęzione struktury zarządzania. Bardzo szybko byś się zetknął z tym problemem nawet jak spróbujesz stworzyć stowarzyszenie rodzimowiercze albo wydawnictwo albo cokolwiek takiego. Muszą powstać różne specjalizacje a nie, że usiądzie jeden, będzie rządził siesięcioma, każdy z nich znowu dziesięcioma i tak dalej w dół. Choćby z tego tytułu, że nie do każdego zadania tyle samo ludzi potrzeba i rodzajów zadań też nie zawsze jest dziesięć 🙂</p>
<p>To pierwsze zastrzeżenie. Drugie jest trochę nieładne, bo to nie jest ładnie mówić o kimś że zmyśla, ja wiem. Ale jednak powiem. Moim zdaniem pan Trechlebov kiedy mówił o tym, że ekonomiści wyliczyli, że każdy &#8222;z nas&#8221; (diabli więdzą kto to &#8222;my&#8221; czy ci Rosjanie, czy może biali ludzie jak zakładam, że mu jednak tu o Rosjan chodzi kiedy mówi to &#8222;nasze, nasze&#8221;) powinien miesięcznie zarabiać 300 000 dolarów bo taka wielka jest wartość tego co Rosja dostarcza i co jest &#8222;nasze&#8221;. Ja już w internecie drugi raz mam taką historię. Pierwszy raz to pani Agnieszka Graff, znana feministka napisała o odpłatnej pracy domowej kobiet, czyli, że kobiety powinny dostawać za pracę we własnym domu ileś tam pieniędzy i też im jacyś ekonomiści rzekomo wyliczyli jakieś astronomiczne sumy wartości tej pracy. Zrobiłem wtedy prostą operację przeliczenia i wyszło podobnie jak tu w przypadku Trechlebova.</p>
<p>Otóż nie jest możliwe, żeby jacykolwiek ekonomiści mu wyliczyli coś takiego. O to po prostu zmyślił na poczekaniu co nawet widać jak się mu uważniej przyjrzeć. Zadał pytanie, nie mógł wybrnąć więc podał na miejscu pierwszą z brzegu liczbę z palca wyssaną.<br />
Nie potrafię tego udowodnić na sto procent, ale potrafię zrobić co innego.<br />
1. Odpalam kalkulator.<br />
2. wchodzę na wikipedię, znajduję Rosję i mam dane demograficzne. Są tutaj:<br />
<a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Rosja#Statystyki_demograficzne" rel="nofollow ugc">http://pl.wikipedia.org/wiki/Rosja#Statystyki_demograficzne</a></p>
<p>Wynika z nich, że w Rosji jest w wieku produkcyjnym 102 223 230 ludzi. Sto dwa miliony osób.</p>
<p>3. teraz mnożę te sto dwa miliony przez trzysta tysięcy.<br />
102 223 230 x 300 000 = 30 666 969 000 000</p>
<p>Wiele osób może mieć kłopot z odczytaniem tej liczby. Ja skorzystałem z wikipedii i dzięki temu wiem, że jak jest cztery razy po trzy zera tak jak tutaj to mamy do czynienia z bilionem. To można znaleźć tutaj:<br />
<a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Bilion" rel="nofollow ugc">http://pl.wikipedia.org/wiki/Bilion</a></p>
<p>Czyli liczba która wyszła to jest 30 bilionów dolarów. Tyle według Trechlebova ekonomiści wyliczyli, że Rosjanie powinni zarabiać miesięcznie.</p>
<p>No więc na świecie nie istnieje taka ilość dolarów. Zwykli ludzie tego nie wiedzą, ale ekonomista to wie, więc jest niemożliwe, by się tak wygłupił. Ilość dolarów będących w obiegu światowym to w ogóle ciekawy temat. Ja to tłumaczę troszkę w swoim tekście kiedy komentuję artykuł pani Graff i to samo tam mam zastrzeżenie. Wtedy ja pisałem o tym tak:</p>
<p>&#8222;(..) ilość wszystkich pieniędzy jest z wielu względów trudna do policzenia ale dolary akurat da się policzyć.</p>
<p>Fachowcy używają tu trzech różnych pojęć. Pierwsze,to tak zwane M0, czyli ilość gotówki &#8211; banknotów i bilonu dolarowego na świecie to jest w tym momencie 908 miliardów dolarów.</p>
<p>Pozostałe wartości, tak zwane M1, M2 i M3 czyli w skrócie wartości na rachunkach bankowych i cała magia tak zwanej kreacji pieniądza plus to M0 to daje w sumie nieco ponad 10,3 bilionów dolarów. To na angielski tłumacząc będzie zdaje się 10,3 tryliona dolarów, więc się obawiam, że jak pani Agnieszka Graff pisała o tych trylionach to chodziło o biliony. Ale tak czy siak jest na świecie tylko 10,3 bilionów (czy też po angielsku trylionów) dolarów więc jeśli ktoś chce dostać więcej to pozostają kasztany albo ruble transferowe. Ewentualnie trzeba by to jednak jakoś szybko dodrukować. (&#8230;)&#8221;</p>
<p>Czyli na świecie jest co najmniej trzy razy za mało dolarów, żeby pragnienia pana Trechlebova zaspokoić. Cały ten artykuł jest tutaj:</p>
<p><a href="http://spokojny-blog.blogspot.com/2011/11/odpatna-praca-domowa-kobiet-czyli-ile.html" rel="nofollow ugc">http://spokojny-blog.blogspot.com/2011/11/odpatna-praca-domowa-kobiet-czyli-ile.html</a></p>
<p>Nie chce mi się już podawać linków do źródeł, jak ktoś jest zainteresowany to wystarczy wstukać w google &#8222;ile jest dolarów na świecie&#8221; i znajdzie sporo ciekawych tekstów na ten temat. W każdym razie ta suma 300 000 miesięcznie jest ewidentnie wyssana z palca. Gostek po prostu to zmyślił. Tradycja Rasputina widać w Rosji wiecznie żywa 😉</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
