<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Nowe Przygody Baltazara Gąbki i jego Kompanii &#8211; Na tropie Czarnej Dziury (zapowiedź &#8211; z okazji  Dnia Dziecka)	</title>
	<atom:link href="https://bialczynski.pl/2012/05/30/24406/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://bialczynski.pl/2012/05/30/24406/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=24406</link>
	<description>oficjalna strona Czesława Białczyńskiego</description>
	<lastBuildDate>Fri, 15 Sep 2017 05:29:52 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.7.4</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: liviaether		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2012/05/30/24406/#comment-3823</link>

		<dc:creator><![CDATA[liviaether]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 08 Jun 2012 21:01:34 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=24406#comment-3823</guid>

					<description><![CDATA[Reblogged this on &lt;a href=&quot;http://salontajemnic.wordpress.com/2012/06/08/10523/&quot; rel=&quot;nofollow&quot;&gt;livia space....&lt;/a&gt;.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Reblogged this on <a href="http://salontajemnic.wordpress.com/2012/06/08/10523/" rel="nofollow">livia space&#8230;.</a>.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Mezamir		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2012/05/30/24406/#comment-3822</link>

		<dc:creator><![CDATA[Mezamir]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 02 Jun 2012 19:17:36 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=24406#comment-3822</guid>

					<description><![CDATA[http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&#038;v=uU6U-8LP1DY]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&#038;v=uU6U-8LP1DY" rel="nofollow ugc">http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&#038;v=uU6U-8LP1DY</a></p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Mezamir		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2012/05/30/24406/#comment-3821</link>

		<dc:creator><![CDATA[Mezamir]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 02 Jun 2012 09:17:34 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=24406#comment-3821</guid>

					<description><![CDATA[Chciałbym żeby w Radiowej Trójce przybyło kolejnej autorskiej audycji,tym razem z Panem Czesławem :)

W ramach audycji można by czytać fragmenty tych książek których nie da się wydać ale nie tylko,tych ogólnodostępnych również,ewentualnie czytać fragmenty artykułów z bloga,zapraszać gości,promować rodzimą sztukę itd itp.
Wstępnie można by też było po prostu wystąpić w jakiejś audycji jako gość.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Chciałbym żeby w Radiowej Trójce przybyło kolejnej autorskiej audycji,tym razem z Panem Czesławem 🙂</p>
<p>W ramach audycji można by czytać fragmenty tych książek których nie da się wydać ale nie tylko,tych ogólnodostępnych również,ewentualnie czytać fragmenty artykułów z bloga,zapraszać gości,promować rodzimą sztukę itd itp.<br />
Wstępnie można by też było po prostu wystąpić w jakiejś audycji jako gość.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: kunka marta		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2012/05/30/24406/#comment-3820</link>

		<dc:creator><![CDATA[kunka marta]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 02 Jun 2012 08:51:08 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=24406#comment-3820</guid>

					<description><![CDATA[Joanno, ja rowniez uwielbiam wiersze Swietobora, sa wspaniale.  Udalo mi sie niedawno, na allegro, kupic Ksiege Tura i jestem bardzo szczesliwa, ze mam ja nareszcie u siebie w domu! :)  I marze (!!!!) o kolejnych Ksiegach , napisanych przez pana Czeslawa ! (Ksiege Tura czytam codziennie, glosno, bo moja 3 letnia corka, choc taka mala, zawsze wybiera wlasnie Mitologie przed snem, mimo, ze ma wybor innych ksiazek, przeznaczonych dla dzieci). Chetnie przylacze sie do akcji wspierajacej wydrukowanie kolejnych Ksiag autorstwa pana Czeslawa jak i pieknej poezji Swietobora. Pozdrawiam, Marta]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Joanno, ja rowniez uwielbiam wiersze Swietobora, sa wspaniale.  Udalo mi sie niedawno, na allegro, kupic Ksiege Tura i jestem bardzo szczesliwa, ze mam ja nareszcie u siebie w domu! 🙂  I marze (!!!!) o kolejnych Ksiegach , napisanych przez pana Czeslawa ! (Ksiege Tura czytam codziennie, glosno, bo moja 3 letnia corka, choc taka mala, zawsze wybiera wlasnie Mitologie przed snem, mimo, ze ma wybor innych ksiazek, przeznaczonych dla dzieci). Chetnie przylacze sie do akcji wspierajacej wydrukowanie kolejnych Ksiag autorstwa pana Czeslawa jak i pieknej poezji Swietobora. Pozdrawiam, Marta</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Mezamir		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2012/05/30/24406/#comment-3819</link>

		<dc:creator><![CDATA[Mezamir]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 02 Jun 2012 08:20:57 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=24406#comment-3819</guid>

					<description><![CDATA[I w tym momencie należy się przyjrzeć, jaki wpływ na wykonawców i ich przekaz miało wyjście z podziemia. Pewnie, że dużo jest miernoty i kiczu &quot;-Najlepszy przykład Behemoth,kiedy Nergal śpiewał o pogaństwie siedział w podziemiu ,żeby zaistnieć w mediach musiał przejść na satanizm bo chodzi o to że modne i wspierane przez korporacje jest tylko to co związane z kk,jeśli ktoś odwołuje się do czegoś z czego kk nie ma zysku,wtedy ktoś taki nie istnieje.
Co by było gdyby Behemoth nadal pozostał w tematyce pogańskiej?Dziś znany na całym świecie mógłby promować Rodzimą Słowiańską kulturę prawda?Nie wolno było do tego dopuścić.Lepiej żeby śpiewał o biblijnych diabłach.

Do roku 90 scena metalowa wyglądała świetnie,potem przyszli biznesmeni i zaczęło się zarabianie na metalu,tzn na jego imitacji bo metal pozostał w podziemiu a to co wypłynęło na wierzch  to g...
Dziwne że scenę metalową spotkał ten sam los co rolnictwo,właściwie wszystko zaczęło się sypać po roku 90,jakaś magiczna data,&quot;upadł komunizm&quot; i zaczęła się &quot;wolność&quot;.

Najlepsza muzyka filmy i teksty powstały właśnie w PRLu a teraz jest lepiej,plastik i tandeta z każdej strony.Łesternizacja in progress.

W PRLu ludzie byli bliżej siebie,tworzyli coś w rodzaju małych plemion zbierających się przy ognisku żeby rozmawiać i być razem ,wtedy nie było internetu było...niby źle ale z drugiej strony ta &quot;źlejność&quot; wpływała na to że było dobrze.

Bardzo bym chciał żeby wrócił tamten klimat który się tworzył w drewnianym trzeszczącym domku  gdy dziadek rozpalał w piecu i schodzili się sąsiedzi...siedziałem wtedy na drewnianym skrzypiącym łóżku ,z belek pod sufitem kapała żywica  i kiedy te wszystkie szepty ludzi,odgłosy i zapachy drewna nałożyły się na siebie(bo zwykle ludzie mówili szeptem,spokojnie i powoli) można było wpaść w trans.

Najbardziej źle było tym którzy byli wygodni,najbardziej zadowoleni byli wtedy gdy mogli iść do sklepu i nakupić gotowych zapakowanych w plastik   świństw do jedzenia.

Osoby które miały po 80 lat wtedy gdy ja miałem 8, tego co przynoszono ze sklepu nawet dotykać nie chciały mówiąc ze to trucizna.Wszystkim pachniało i smakowało a im śmierdziało.Mówili że nawet świni  nie daliby tego co w sklepie daje się ludziom.Najciekawsze jest to że tamtejsi 80latkowie,harując w polu i jedząc trociny potrafili żyć ponad 80 lat w zdrowiu.
Ludziom poprzewracało się dupach,kiedyś pracowało się na polu,na słońcu na świeżym powietrzu,dzięki słońcu dochodzi do syntezy witaminy D w organizmie.Miało się kontakt z ziemią i przyrodą.

Teraz trzeba siedzieć o 12 godzin w betonowych trumnach,oddychać odświeżaczami  powietrza a jedyne promienie jakie do nas trafiają to te z monitorów,ale jest wygodnie prawda?Wygodna,nic nie trzeba robić,nawet myśleć,szef zdecyduje za nas,komputer wykona polecenie bez gadania,my tylko musimy siedzieć ,patrzeć  i tyć.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>I w tym momencie należy się przyjrzeć, jaki wpływ na wykonawców i ich przekaz miało wyjście z podziemia. Pewnie, że dużo jest miernoty i kiczu &#8222;-Najlepszy przykład Behemoth,kiedy Nergal śpiewał o pogaństwie siedział w podziemiu ,żeby zaistnieć w mediach musiał przejść na satanizm bo chodzi o to że modne i wspierane przez korporacje jest tylko to co związane z kk,jeśli ktoś odwołuje się do czegoś z czego kk nie ma zysku,wtedy ktoś taki nie istnieje.<br />
Co by było gdyby Behemoth nadal pozostał w tematyce pogańskiej?Dziś znany na całym świecie mógłby promować Rodzimą Słowiańską kulturę prawda?Nie wolno było do tego dopuścić.Lepiej żeby śpiewał o biblijnych diabłach.</p>
<p>Do roku 90 scena metalowa wyglądała świetnie,potem przyszli biznesmeni i zaczęło się zarabianie na metalu,tzn na jego imitacji bo metal pozostał w podziemiu a to co wypłynęło na wierzch  to g&#8230;<br />
Dziwne że scenę metalową spotkał ten sam los co rolnictwo,właściwie wszystko zaczęło się sypać po roku 90,jakaś magiczna data,&#8221;upadł komunizm&#8221; i zaczęła się &#8222;wolność&#8221;.</p>
<p>Najlepsza muzyka filmy i teksty powstały właśnie w PRLu a teraz jest lepiej,plastik i tandeta z każdej strony.Łesternizacja in progress.</p>
<p>W PRLu ludzie byli bliżej siebie,tworzyli coś w rodzaju małych plemion zbierających się przy ognisku żeby rozmawiać i być razem ,wtedy nie było internetu było&#8230;niby źle ale z drugiej strony ta &#8222;źlejność&#8221; wpływała na to że było dobrze.</p>
<p>Bardzo bym chciał żeby wrócił tamten klimat który się tworzył w drewnianym trzeszczącym domku  gdy dziadek rozpalał w piecu i schodzili się sąsiedzi&#8230;siedziałem wtedy na drewnianym skrzypiącym łóżku ,z belek pod sufitem kapała żywica  i kiedy te wszystkie szepty ludzi,odgłosy i zapachy drewna nałożyły się na siebie(bo zwykle ludzie mówili szeptem,spokojnie i powoli) można było wpaść w trans.</p>
<p>Najbardziej źle było tym którzy byli wygodni,najbardziej zadowoleni byli wtedy gdy mogli iść do sklepu i nakupić gotowych zapakowanych w plastik   świństw do jedzenia.</p>
<p>Osoby które miały po 80 lat wtedy gdy ja miałem 8, tego co przynoszono ze sklepu nawet dotykać nie chciały mówiąc ze to trucizna.Wszystkim pachniało i smakowało a im śmierdziało.Mówili że nawet świni  nie daliby tego co w sklepie daje się ludziom.Najciekawsze jest to że tamtejsi 80latkowie,harując w polu i jedząc trociny potrafili żyć ponad 80 lat w zdrowiu.<br />
Ludziom poprzewracało się dupach,kiedyś pracowało się na polu,na słońcu na świeżym powietrzu,dzięki słońcu dochodzi do syntezy witaminy D w organizmie.Miało się kontakt z ziemią i przyrodą.</p>
<p>Teraz trzeba siedzieć o 12 godzin w betonowych trumnach,oddychać odświeżaczami  powietrza a jedyne promienie jakie do nas trafiają to te z monitorów,ale jest wygodnie prawda?Wygodna,nic nie trzeba robić,nawet myśleć,szef zdecyduje za nas,komputer wykona polecenie bez gadania,my tylko musimy siedzieć ,patrzeć  i tyć.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Sceptyk		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2012/05/30/24406/#comment-3818</link>

		<dc:creator><![CDATA[Sceptyk]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 02 Jun 2012 06:36:27 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=24406#comment-3818</guid>

					<description><![CDATA[Ilustracje do &quot;Gąbki&quot; autorstwa jak sądzę Kiry i Sawy (tak są podpisane) są cudowne. Z jednej strony nawiązują do tych sprzed kilkudziesięcioleci, z drugiej są jednak inne, troszku nowocześniejsze. Bardzo ładnie zestawione kolory, bardzo ładnie zaprojektowane postacie, no i co ważne dla dzieci - bardzo sympatyczne w wyrazie. Bolo - rewelka!!! 

Pozdrawiam]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ilustracje do &#8222;Gąbki&#8221; autorstwa jak sądzę Kiry i Sawy (tak są podpisane) są cudowne. Z jednej strony nawiązują do tych sprzed kilkudziesięcioleci, z drugiej są jednak inne, troszku nowocześniejsze. Bardzo ładnie zestawione kolory, bardzo ładnie zaprojektowane postacie, no i co ważne dla dzieci &#8211; bardzo sympatyczne w wyrazie. Bolo &#8211; rewelka!!! </p>
<p>Pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Joanna		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2012/05/30/24406/#comment-3817</link>

		<dc:creator><![CDATA[Joanna]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 01 Jun 2012 23:21:03 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=24406#comment-3817</guid>

					<description><![CDATA[No dobra. Może mi całkiem rozum odjęło, ale co powiecie na taki scenariusz: 
Rozsyła się po ludziach informację, że oto zostaje otwarte konto o takim a takim numerze; jeżeli ktoś chce się przyczynić do wydania tych wierszy: 
http://wojciechswietobormytnik.blogspot.com/
może wpłacać pieniądze, ile i kiedy mu wygodnie. Załóżmy, że tylko 100 osób co miesiąc wpłaci 10 zł. 
1 mc – 10zł x 100 = 1000zł
1 rok – 1000zł x 12 = 12000zł
Jeżeli to mało, to można tak i dwa lata…
I teraz: żeby obejść zusy, podatki, całe to państwowe złodziejstwo, można na przykład podpiąć się pod reaktywowane „Gniazdo”. „Gniazdo” otrzymuje zebrane pieniądze i drukuje tomiki, dajmy na to – 500 sztuk. Czasopismo wydaje specjalny egzemplarz, z niby bezpłatnym dodatkiem, jakim byłby tomik – z okazji, no, dajmy na to, święta Jarych Godów. Być może w ten sposób „Gniazdo” mogłoby sobie ten druk wpisać w koszty, a dodatkowo, tak mi się wydaje, uniknęłoby dodatkowego podatku, bo to by był przecie „dodatek bezpłatny”. Czyli „Gniazdo” – przynajmniej – wychodzi na czysto.
Cały dowcip polegałby na tym, że do ludzi by się rozesłało wici, że guzik, a nie darmowy to „dodatek”, tylko niewiele kosztujący, bo np. 20zł tomik. Pieniądze ze sprzedaży dostałby oczywiście autor. Książeczki sprzedawane by mogły być podczas obchodów świąt, nawet przez głupiego facebooka.
No i zakładając, że mówimy o liczbie 500 egzemplarzy wychodzi to tak:
500 x 20zł = 10000zł DZIESIĘĆ TYSIĘCY ZŁOTYCH DLA POETY!!!
Pozostaje tylko kwestia, kto byłby „właścicielem” takiego konta. Sama mogłabym otworzyć, choćby w najbliższy poniedziałek, ale niektórzy mogliby mieć obawy, czy nie zawłaszczę pieniędzy. To może sam Wojciech Świętobór? On, nawet jakby zawłaszczył, to co z tego? Przecież i tak to wszystko z myślą o Nim! ;)
A następni w kolejce do publikacji Iwya i Kruk :)
____________________
I teraz czekam na krytykę. Proszę, napiszcie mi, albo – że mam nie po kolei w głowie, albo, że to w sumie mogłoby się udać… Jak już pisałam – nie jestem ekonomistą, ani prawnikiem, może faktycznie nie da się tak obejść „prawa”…]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>No dobra. Może mi całkiem rozum odjęło, ale co powiecie na taki scenariusz:<br />
Rozsyła się po ludziach informację, że oto zostaje otwarte konto o takim a takim numerze; jeżeli ktoś chce się przyczynić do wydania tych wierszy:<br />
<a href="http://wojciechswietobormytnik.blogspot.com/" rel="nofollow ugc">http://wojciechswietobormytnik.blogspot.com/</a><br />
może wpłacać pieniądze, ile i kiedy mu wygodnie. Załóżmy, że tylko 100 osób co miesiąc wpłaci 10 zł.<br />
1 mc – 10zł x 100 = 1000zł<br />
1 rok – 1000zł x 12 = 12000zł<br />
Jeżeli to mało, to można tak i dwa lata…<br />
I teraz: żeby obejść zusy, podatki, całe to państwowe złodziejstwo, można na przykład podpiąć się pod reaktywowane „Gniazdo”. „Gniazdo” otrzymuje zebrane pieniądze i drukuje tomiki, dajmy na to – 500 sztuk. Czasopismo wydaje specjalny egzemplarz, z niby bezpłatnym dodatkiem, jakim byłby tomik – z okazji, no, dajmy na to, święta Jarych Godów. Być może w ten sposób „Gniazdo” mogłoby sobie ten druk wpisać w koszty, a dodatkowo, tak mi się wydaje, uniknęłoby dodatkowego podatku, bo to by był przecie „dodatek bezpłatny”. Czyli „Gniazdo” – przynajmniej – wychodzi na czysto.<br />
Cały dowcip polegałby na tym, że do ludzi by się rozesłało wici, że guzik, a nie darmowy to „dodatek”, tylko niewiele kosztujący, bo np. 20zł tomik. Pieniądze ze sprzedaży dostałby oczywiście autor. Książeczki sprzedawane by mogły być podczas obchodów świąt, nawet przez głupiego facebooka.<br />
No i zakładając, że mówimy o liczbie 500 egzemplarzy wychodzi to tak:<br />
500 x 20zł = 10000zł DZIESIĘĆ TYSIĘCY ZŁOTYCH DLA POETY!!!<br />
Pozostaje tylko kwestia, kto byłby „właścicielem” takiego konta. Sama mogłabym otworzyć, choćby w najbliższy poniedziałek, ale niektórzy mogliby mieć obawy, czy nie zawłaszczę pieniędzy. To może sam Wojciech Świętobór? On, nawet jakby zawłaszczył, to co z tego? Przecież i tak to wszystko z myślą o Nim! 😉<br />
A następni w kolejce do publikacji Iwya i Kruk 🙂<br />
____________________<br />
I teraz czekam na krytykę. Proszę, napiszcie mi, albo – że mam nie po kolei w głowie, albo, że to w sumie mogłoby się udać… Jak już pisałam – nie jestem ekonomistą, ani prawnikiem, może faktycznie nie da się tak obejść „prawa”…</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Joanna		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2012/05/30/24406/#comment-3816</link>

		<dc:creator><![CDATA[Joanna]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 01 Jun 2012 20:43:52 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=24406#comment-3816</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2012/05/30/24406/#comment-3815&quot;&gt;Mezamir&lt;/a&gt;.

Wiem, że podziemie jest często nośnikiem najwartościowszych treści. Ale myślę, że przynajmniej tam, gdzie chodzi o nasz wspólny interes – naszą wspólną Ziemię, powinno się &quot;eksportować&quot; te treści na powierzchnię. Dam Ci przykład z &quot;Baltazara Gąbki&quot; wzięty: dzieciak czyta (albo ktoś mu czyta) o tych gałązkach, mających służyć jako chrust do ogniska, że powinny to być takie, które leżą na ziemi, stare, suche, co same się oberwały. Jest jakaś szansa, że dzieciak zapamięta i nie będzie potem obrywać i kaleczyć drzew. Część zapamięta, część nie, ale dla tych drzew, które nie zostaną okaleczone, to będzie miało znaczenie. Jeżeli &quot;Baltazar&quot; się nie ukaże, żadne z tych dzieci się nie dowie. I cóż drzewom z tego, że podziemie zyska kolejne wspaniałe dzieło?

Ja jako wychowanek starej szkoły metalowej, długie lata przekonana byłam, że ludzie się karmią tą serwowaną im przez media papką, bo sami chcą być nią karmieni. Ale powoli zmieniam zdanie. Oni praktycznie nie mają wyboru. A tam, gdzie niespodziewanie tryśnie źródełko głębszej myśli, nagle zbiera się wielu, żeby zaczerpnąć choć łyczek. Takim przykładem jest u nas obecnie pewna grupa raperów. I kiedy piszę te słowa ja - stary metalowiec, to znaczy, że jestem pod ogromnym pozytywnym wrażeniem. Z czegoś bardzo podziemnego stał się hip-hop w Polsce bardzo popularny, daje możliwość znanym wykonawcom dorobienia się sporych pieniędzy (zwłaszcza gdy muzyce towarzyszy przemysł np. odzieżowy). Można więc śmiało zacząć mówić, że nie jest to już podziemie - te płyty to bestsellery w empikach i innych molochach. Nieobecność rapu w TVP wynika w tej chwili chyba tylko z faktu, że strasznie tam klną. ;) Ale poza tym wszędzie go pełno - w sieci, w klubach, na plakatach, w sklepach.... I w tym momencie należy się przyjrzeć, jaki wpływ na wykonawców i ich przekaz miało wyjście z podziemia. Pewnie, że dużo jest miernoty i kiczu - ale o dziwo ta miernota i ten kicz nie cieszą się wielkim wzięciem. Bardzo popularne są natomiast projekty, obok których nawet ja - metalowiec - nie przechodzę całkiem obojętnie. Szukanie prawdziwych wartości, krytyka bezmyślnego konsumpcjonizmu, powrót do natury, rodzina... a i pogańskie elementy się zdarzają... ;) Dla mnie jest to ewidentny przykład wyjścia z podziemia, bez utraty &quot;podziemnej&quot; wartości, dowód, że popularność nie zawsze rujnuje przekaz.

http://www.youtube.com/watch?v=PIYRPVSMAmY



A przede wszystkim nie jestem fanem tego obrazka: 
http://de.wikipedia.org/w/index.php?title=Datei:Carl_Spitzweg_017_%28Der_arme_Poet%29.jpg&#038;filetimestamp=20110620184537

Jeżeli ktoś tworzy coś, co mnie zachwyca, inspiruje, uduchawia, to chcę go wspierać, jak mogę. Leży to także w moim interesie, bo chcę, żeby autor tworzył jak najwięcej, nie troszcząc się o tak przyziemne sprawy, czy go jakiś kato-wydawca z łaską i po cenzurze wyda, czy może nie. Mieliśmy już jednego poetę, którego starszy kolega po fachu systematycznie i skutecznie pozbawiał „rynku zbytu”. Skończyło się trwonieniem cennego czasu na jakieś biznesy, listy do matki z prośbą o &quot;pożyczkę&quot;; skończyło się suchotami i przedwczesną śmiercią, pogrzebem na obczyźnie i konduktem zaledwie czterdziestu żałobników. A dzisiaj sobie każdy poetą gębę wyciera, że wielkim poetą był. 
Jeden wyplata koszyki, drugi stawia domy, a inny pisze wiersze lub książki, albo tworzy muzykę. Jeżeli najpierw musi wyplatać koszyki, a po godzinach pisać, to o ile mniej stworzy? Ale w porządku, taki już ten świat dzisiejszy zorganizowany, że jak niszowy pisarz, to i &quot;normalnie&quot; pracować musi. Może powinien jeszcze zarobione na wyplataniu koszyków pieniądze zainwestować w wydanie swoich dzieł, po czym umrzeć z głodu?
Nie - tu powinna zaczynać się nasza rola. Kupując w sklepie strawę - wiemy, że trzeba zapłacić. Ale opychanie się za darmo strawą duchową, efektami czyjeś pracy, to już uważamy za normalne... Tak nie powinno być.

Stąd pomysł z tym kontem, może głupi, może ktoś ma lepszy :) To tylko taki cichy apel, spowodowany z jednej strony &quot;cudowną&quot; wieścią na temat cenzury w powyższym artykule, z drugiej - po prostu -  zachwytem niedawno opublikowanymi nowymi wierszami Świętobora. Tym wierszom należy się druk, żeby można je było zabierać w każdą podróż, do lasu, na piknik... Kto ma je wydać? Katolickie wydawnictwa? Przecież nie… To jest NASZ poeta, nasze zadanie… 
Książki pana Czesława to KSIĄŻKI, opasłe tomy ;) z tym byłoby gorzej, niestety… Ale tomik wierszy….]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2012/05/30/24406/#comment-3815">Mezamir</a>.</p>
<p>Wiem, że podziemie jest często nośnikiem najwartościowszych treści. Ale myślę, że przynajmniej tam, gdzie chodzi o nasz wspólny interes – naszą wspólną Ziemię, powinno się &#8222;eksportować&#8221; te treści na powierzchnię. Dam Ci przykład z &#8222;Baltazara Gąbki&#8221; wzięty: dzieciak czyta (albo ktoś mu czyta) o tych gałązkach, mających służyć jako chrust do ogniska, że powinny to być takie, które leżą na ziemi, stare, suche, co same się oberwały. Jest jakaś szansa, że dzieciak zapamięta i nie będzie potem obrywać i kaleczyć drzew. Część zapamięta, część nie, ale dla tych drzew, które nie zostaną okaleczone, to będzie miało znaczenie. Jeżeli &#8222;Baltazar&#8221; się nie ukaże, żadne z tych dzieci się nie dowie. I cóż drzewom z tego, że podziemie zyska kolejne wspaniałe dzieło?</p>
<p>Ja jako wychowanek starej szkoły metalowej, długie lata przekonana byłam, że ludzie się karmią tą serwowaną im przez media papką, bo sami chcą być nią karmieni. Ale powoli zmieniam zdanie. Oni praktycznie nie mają wyboru. A tam, gdzie niespodziewanie tryśnie źródełko głębszej myśli, nagle zbiera się wielu, żeby zaczerpnąć choć łyczek. Takim przykładem jest u nas obecnie pewna grupa raperów. I kiedy piszę te słowa ja &#8211; stary metalowiec, to znaczy, że jestem pod ogromnym pozytywnym wrażeniem. Z czegoś bardzo podziemnego stał się hip-hop w Polsce bardzo popularny, daje możliwość znanym wykonawcom dorobienia się sporych pieniędzy (zwłaszcza gdy muzyce towarzyszy przemysł np. odzieżowy). Można więc śmiało zacząć mówić, że nie jest to już podziemie &#8211; te płyty to bestsellery w empikach i innych molochach. Nieobecność rapu w TVP wynika w tej chwili chyba tylko z faktu, że strasznie tam klną. 😉 Ale poza tym wszędzie go pełno &#8211; w sieci, w klubach, na plakatach, w sklepach&#8230;. I w tym momencie należy się przyjrzeć, jaki wpływ na wykonawców i ich przekaz miało wyjście z podziemia. Pewnie, że dużo jest miernoty i kiczu &#8211; ale o dziwo ta miernota i ten kicz nie cieszą się wielkim wzięciem. Bardzo popularne są natomiast projekty, obok których nawet ja &#8211; metalowiec &#8211; nie przechodzę całkiem obojętnie. Szukanie prawdziwych wartości, krytyka bezmyślnego konsumpcjonizmu, powrót do natury, rodzina&#8230; a i pogańskie elementy się zdarzają&#8230; 😉 Dla mnie jest to ewidentny przykład wyjścia z podziemia, bez utraty &#8222;podziemnej&#8221; wartości, dowód, że popularność nie zawsze rujnuje przekaz.</p>
<p><a href="http://www.youtube.com/watch?v=PIYRPVSMAmY" rel="nofollow ugc">http://www.youtube.com/watch?v=PIYRPVSMAmY</a></p>
<p>A przede wszystkim nie jestem fanem tego obrazka:<br />
<a href="http://de.wikipedia.org/w/index.php?title=Datei:Carl_Spitzweg_017_%28Der_arme_Poet%29.jpg&#038;filetimestamp=20110620184537" rel="nofollow ugc">http://de.wikipedia.org/w/index.php?title=Datei:Carl_Spitzweg_017_%28Der_arme_Poet%29.jpg&#038;filetimestamp=20110620184537</a></p>
<p>Jeżeli ktoś tworzy coś, co mnie zachwyca, inspiruje, uduchawia, to chcę go wspierać, jak mogę. Leży to także w moim interesie, bo chcę, żeby autor tworzył jak najwięcej, nie troszcząc się o tak przyziemne sprawy, czy go jakiś kato-wydawca z łaską i po cenzurze wyda, czy może nie. Mieliśmy już jednego poetę, którego starszy kolega po fachu systematycznie i skutecznie pozbawiał „rynku zbytu”. Skończyło się trwonieniem cennego czasu na jakieś biznesy, listy do matki z prośbą o &#8222;pożyczkę&#8221;; skończyło się suchotami i przedwczesną śmiercią, pogrzebem na obczyźnie i konduktem zaledwie czterdziestu żałobników. A dzisiaj sobie każdy poetą gębę wyciera, że wielkim poetą był.<br />
Jeden wyplata koszyki, drugi stawia domy, a inny pisze wiersze lub książki, albo tworzy muzykę. Jeżeli najpierw musi wyplatać koszyki, a po godzinach pisać, to o ile mniej stworzy? Ale w porządku, taki już ten świat dzisiejszy zorganizowany, że jak niszowy pisarz, to i &#8222;normalnie&#8221; pracować musi. Może powinien jeszcze zarobione na wyplataniu koszyków pieniądze zainwestować w wydanie swoich dzieł, po czym umrzeć z głodu?<br />
Nie &#8211; tu powinna zaczynać się nasza rola. Kupując w sklepie strawę &#8211; wiemy, że trzeba zapłacić. Ale opychanie się za darmo strawą duchową, efektami czyjeś pracy, to już uważamy za normalne&#8230; Tak nie powinno być.</p>
<p>Stąd pomysł z tym kontem, może głupi, może ktoś ma lepszy 🙂 To tylko taki cichy apel, spowodowany z jednej strony &#8222;cudowną&#8221; wieścią na temat cenzury w powyższym artykule, z drugiej &#8211; po prostu &#8211;  zachwytem niedawno opublikowanymi nowymi wierszami Świętobora. Tym wierszom należy się druk, żeby można je było zabierać w każdą podróż, do lasu, na piknik&#8230; Kto ma je wydać? Katolickie wydawnictwa? Przecież nie… To jest NASZ poeta, nasze zadanie…<br />
Książki pana Czesława to KSIĄŻKI, opasłe tomy 😉 z tym byłoby gorzej, niestety… Ale tomik wierszy….</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Mezamir		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2012/05/30/24406/#comment-3815</link>

		<dc:creator><![CDATA[Mezamir]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 01 Jun 2012 16:01:46 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=24406#comment-3815</guid>

					<description><![CDATA[Drukując, ma się wrażenie cofania się w czasie. Nie chcę, żeby zabrzmiało to jakoś patetycznie, ale to trochę tak, jak z nielegalnymi drukarniami kiedyś… &quot;-czy ja wiem,podam Ci taki przykład
Muzyką metalową &quot;zaraziłem&quot;się bardzo wcześnie ale słuchałem głównie tego co mi wciskała branża,kolorowe gazetki i tv.
Potem zacząłem poznawać podziemie i okazało się że tam tworzy się o wiele wartościowsze i ciekawsze rzeczy.Do dziś dnia czytam prasę podziemną,&quot;nielegalną&quot;(bo nikt nie płaci podatków ale też nie zarabia więc trudno żeby płacił za to że dokłada do interesu,w POlskim &quot;prawie&quot;niestety tak jest że podatek od zysku płacisz nawet wtedy gdy wychodzisz na zero lub bankrutujesz).

Okazało się że w prasie oficjalnej recenzje były zazwyczaj kupione,ponieważ wytwórnie dogadały się z redaktorami gazet i w efekcie każdy produkt był najlepszy o ile promował go &quot;pan właściciel wytwórni&quot;.
Jeśli na czymś(na muzyce niezależnego zespołu) nie zarabiał i trafiło to do recenzji w gazecie,dostawało najmniejsza liczbę punktów bez względu na to jaką wartość artystyczną sobą przedstawiało.

Oficjalne wydawnictwa to kółka adoracyjne.Wydaje się produkty po znajomości,stawia się na ilość,wydaje się to czego ludzie chcą słuchać,trend jest wyznacznikiem,jeśli coś jest nie modne to jest złe.

Nie chodzi tylko o muzykę i książki,chodzi o wszystko.Ludzie są wytresowani,zapatrzeni w autorytety,znany ktoś tam polecił coś tam,coś pokazali w tv-czyli ze dobre,jak zespół jest nieznany tzn że gorszy,bo znaność jest wyznacznikiem poziomu artystycznego :D

Nie ma sensu się rozpisywać,cały mój komentarz zawiera się w tej piosence
http://www.youtube.com/watch?v=Lo1mhLWZUOA&#038;feature=player_embedded

Podziemie istniało istnieje i będzie istnieć.

&quot;Nowe symbole
Sztuczni idole
Promocja przeboje
Wszystko gówno warte
Chcą was obłaskawić
Oswoić na tyle
By móc wasze klatki
Zostawi otwarte

Podpisz najbardziej
Korzystne umowy
Wam zalepi uszy
Przetworzona papka
Powielaj bzdury
Nie przyjdzie wam do głowy
że łykacie tylko to
Co wam wciska branża&quot;
http://www.youtube.com/watch?v=IQtUD5aVVK8]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Drukując, ma się wrażenie cofania się w czasie. Nie chcę, żeby zabrzmiało to jakoś patetycznie, ale to trochę tak, jak z nielegalnymi drukarniami kiedyś… &#8222;-czy ja wiem,podam Ci taki przykład<br />
Muzyką metalową &#8222;zaraziłem&#8221;się bardzo wcześnie ale słuchałem głównie tego co mi wciskała branża,kolorowe gazetki i tv.<br />
Potem zacząłem poznawać podziemie i okazało się że tam tworzy się o wiele wartościowsze i ciekawsze rzeczy.Do dziś dnia czytam prasę podziemną,&#8221;nielegalną&#8221;(bo nikt nie płaci podatków ale też nie zarabia więc trudno żeby płacił za to że dokłada do interesu,w POlskim &#8222;prawie&#8221;niestety tak jest że podatek od zysku płacisz nawet wtedy gdy wychodzisz na zero lub bankrutujesz).</p>
<p>Okazało się że w prasie oficjalnej recenzje były zazwyczaj kupione,ponieważ wytwórnie dogadały się z redaktorami gazet i w efekcie każdy produkt był najlepszy o ile promował go &#8222;pan właściciel wytwórni&#8221;.<br />
Jeśli na czymś(na muzyce niezależnego zespołu) nie zarabiał i trafiło to do recenzji w gazecie,dostawało najmniejsza liczbę punktów bez względu na to jaką wartość artystyczną sobą przedstawiało.</p>
<p>Oficjalne wydawnictwa to kółka adoracyjne.Wydaje się produkty po znajomości,stawia się na ilość,wydaje się to czego ludzie chcą słuchać,trend jest wyznacznikiem,jeśli coś jest nie modne to jest złe.</p>
<p>Nie chodzi tylko o muzykę i książki,chodzi o wszystko.Ludzie są wytresowani,zapatrzeni w autorytety,znany ktoś tam polecił coś tam,coś pokazali w tv-czyli ze dobre,jak zespół jest nieznany tzn że gorszy,bo znaność jest wyznacznikiem poziomu artystycznego 😀</p>
<p>Nie ma sensu się rozpisywać,cały mój komentarz zawiera się w tej piosence<br />
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=Lo1mhLWZUOA&#038;feature=player_embedded" rel="nofollow ugc">http://www.youtube.com/watch?v=Lo1mhLWZUOA&#038;feature=player_embedded</a></p>
<p>Podziemie istniało istnieje i będzie istnieć.</p>
<p>&#8222;Nowe symbole<br />
Sztuczni idole<br />
Promocja przeboje<br />
Wszystko gówno warte<br />
Chcą was obłaskawić<br />
Oswoić na tyle<br />
By móc wasze klatki<br />
Zostawi otwarte</p>
<p>Podpisz najbardziej<br />
Korzystne umowy<br />
Wam zalepi uszy<br />
Przetworzona papka<br />
Powielaj bzdury<br />
Nie przyjdzie wam do głowy<br />
że łykacie tylko to<br />
Co wam wciska branża&#8221;<br />
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=IQtUD5aVVK8" rel="nofollow ugc">http://www.youtube.com/watch?v=IQtUD5aVVK8</a></p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Mezamir		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2012/05/30/24406/#comment-3814</link>

		<dc:creator><![CDATA[Mezamir]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 01 Jun 2012 14:41:36 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=24406#comment-3814</guid>

					<description><![CDATA[http://mivalsten.wrzuta.pl/audio/4AwFKxYdMp0/slasice_i_lonie

http://w100.wrzuta.pl/audio/91JR3sZsDnP/artur_andrus_-_glanki_i_pacyfki]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://mivalsten.wrzuta.pl/audio/4AwFKxYdMp0/slasice_i_lonie" rel="nofollow ugc">http://mivalsten.wrzuta.pl/audio/4AwFKxYdMp0/slasice_i_lonie</a></p>
<p><a href="http://w100.wrzuta.pl/audio/91JR3sZsDnP/artur_andrus_-_glanki_i_pacyfki" rel="nofollow ugc">http://w100.wrzuta.pl/audio/91JR3sZsDnP/artur_andrus_-_glanki_i_pacyfki</a></p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
