<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Polska Wizja Baji &#8211; Tleledrag T.S. Marski &#8222;Księga Popiołów&#8221;	</title>
	<atom:link href="https://bialczynski.pl/2012/05/23/polska-wizja-slowianskiej-baji-tleledrag-marski-ksiega-popiolow/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://bialczynski.pl/2012/05/23/polska-wizja-slowianskiej-baji-tleledrag-marski-ksiega-popiolow/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=polska-wizja-slowianskiej-baji-tleledrag-marski-ksiega-popiolow</link>
	<description>oficjalna strona Czesława Białczyńskiego</description>
	<lastBuildDate>Tue, 12 Jan 2021 05:01:07 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.7.4</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: mk		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2012/05/23/polska-wizja-slowianskiej-baji-tleledrag-marski-ksiega-popiolow/#comment-26006</link>

		<dc:creator><![CDATA[mk]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 02 May 2016 13:00:58 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=24266#comment-26006</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2012/05/23/polska-wizja-slowianskiej-baji-tleledrag-marski-ksiega-popiolow/#comment-3771&quot;&gt;Mezamir&lt;/a&gt;.

Hindusi pochodzenie od-Ariowego zachowali jeszcze w dużej mierze rysy/fizjonomię ludu stepu/północy, więc z pewnością nie są tam obecni od bardzo zamierzchłych czasów. Już np. hindusi pochodzenia drawidyjskiego to będą rysy bardziej typowe dla gorącego, podzwrotnikowego klimatu. Co innego, czy to była &#039;inwazja&#039;. Prawdopodobnie jeden z wielu powrotów do dawnych siedzib i nie agresja, a raczej mniej lub bardziej pokojowa kolonizacja i przejęcie władzy, przynajmniej w części Indii. W każdym razie, kult krowy ewidentnie nie pasuje jako coś co mogło powstać w Indiach, a na stepach gdzie mleko krowie było podstawą do przeżycia/podstawowym źródłem białka.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2012/05/23/polska-wizja-slowianskiej-baji-tleledrag-marski-ksiega-popiolow/#comment-3771">Mezamir</a>.</p>
<p>Hindusi pochodzenie od-Ariowego zachowali jeszcze w dużej mierze rysy/fizjonomię ludu stepu/północy, więc z pewnością nie są tam obecni od bardzo zamierzchłych czasów. Już np. hindusi pochodzenia drawidyjskiego to będą rysy bardziej typowe dla gorącego, podzwrotnikowego klimatu. Co innego, czy to była 'inwazja&#8217;. Prawdopodobnie jeden z wielu powrotów do dawnych siedzib i nie agresja, a raczej mniej lub bardziej pokojowa kolonizacja i przejęcie władzy, przynajmniej w części Indii. W każdym razie, kult krowy ewidentnie nie pasuje jako coś co mogło powstać w Indiach, a na stepach gdzie mleko krowie było podstawą do przeżycia/podstawowym źródłem białka.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Jarek		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2012/05/23/polska-wizja-slowianskiej-baji-tleledrag-marski-ksiega-popiolow/#comment-3772</link>

		<dc:creator><![CDATA[Jarek]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 23 Jun 2015 16:55:36 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=24266#comment-3772</guid>

					<description><![CDATA[Odkopuję trochę ten temat w kontekście Łysej Góry, bo natknąłem się na ciekawy wątek
&quot;Sanskritsko &quot;lola&quot; znači &quot;krećući, nemirni, nestašni, okrećući&quot;. Sanskritsko &quot;lola&quot; je i &quot;munja i plodonosac&quot;. Sunce nikad mira nema, uvijek je u pokretu okretanja preko i oko zemlje. Sunce je vatra koja stvara munje, ono je pokretač i oplodna snaga Zemlje. Zbog svih tih osobina Sunce je lola, jer tako i djevojke (ženski princip Zemlje) svoje momke zovu (lola je muški oplodni princip).
Sanskritsko &quot;lela&quot; je ona koja treperi, drhti. To je simbolika Zemlje kao ženskog principa oličena u simbolici boginje Lele (Ljelje), a Sunce je lola Ljeljo, bog plodnosti. Sve to svojim postojanjem potkrepljuju srbska narodna imena Lela, Ljilja, Lelo i zajedničko muško ime &quot;lola&quot;.
       Vuk je zabilježio da jelena u Dubrovniku, Hercegovini, Bosni i Baranji zovu &quot;ljeljen&quot;, a jelen je u drevna vremena širom svijeta bio simbol Sunca: Ljeljo &#062; ljeljen. Ljeti je običaj paljenja tkz. lila nije ništa drugo do simbolika plodonosnog spajanja elemenata zemlje (drvetove kore) i vatre (Sunca). I ime cvijeća &quot;ljiljan&quot; svojim oblikom i svojom simbolikom upućuje na Sunce Lelu, Ljelju. &quot;
http://stecciibogumili.blogspot.com/2015/06/21-jun-vidovdan.html
Tak mnie zastanawia ,że te  dwa słowa &quot;lola&quot; i &quot;lela&quot; oraz ich opis i interpretacja trochę mi pasują do naszego Lelum Polelum ?]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Odkopuję trochę ten temat w kontekście Łysej Góry, bo natknąłem się na ciekawy wątek<br />
&#8222;Sanskritsko &#8222;lola&#8221; znači &#8222;krećući, nemirni, nestašni, okrećući&#8221;. Sanskritsko &#8222;lola&#8221; je i &#8222;munja i plodonosac&#8221;. Sunce nikad mira nema, uvijek je u pokretu okretanja preko i oko zemlje. Sunce je vatra koja stvara munje, ono je pokretač i oplodna snaga Zemlje. Zbog svih tih osobina Sunce je lola, jer tako i djevojke (ženski princip Zemlje) svoje momke zovu (lola je muški oplodni princip).<br />
Sanskritsko &#8222;lela&#8221; je ona koja treperi, drhti. To je simbolika Zemlje kao ženskog principa oličena u simbolici boginje Lele (Ljelje), a Sunce je lola Ljeljo, bog plodnosti. Sve to svojim postojanjem potkrepljuju srbska narodna imena Lela, Ljilja, Lelo i zajedničko muško ime &#8222;lola&#8221;.<br />
       Vuk je zabilježio da jelena u Dubrovniku, Hercegovini, Bosni i Baranji zovu &#8222;ljeljen&#8221;, a jelen je u drevna vremena širom svijeta bio simbol Sunca: Ljeljo &gt; ljeljen. Ljeti je običaj paljenja tkz. lila nije ništa drugo do simbolika plodonosnog spajanja elemenata zemlje (drvetove kore) i vatre (Sunca). I ime cvijeća &#8222;ljiljan&#8221; svojim oblikom i svojom simbolikom upućuje na Sunce Lelu, Ljelju. &#8221;<br />
<a href="http://stecciibogumili.blogspot.com/2015/06/21-jun-vidovdan.html" rel="nofollow ugc">http://stecciibogumili.blogspot.com/2015/06/21-jun-vidovdan.html</a><br />
Tak mnie zastanawia ,że te  dwa słowa &#8222;lola&#8221; i &#8222;lela&#8221; oraz ich opis i interpretacja trochę mi pasują do naszego Lelum Polelum ?</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Mezamir		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2012/05/23/polska-wizja-slowianskiej-baji-tleledrag-marski-ksiega-popiolow/#comment-3771</link>

		<dc:creator><![CDATA[Mezamir]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 16 Jun 2012 06:33:22 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=24266#comment-3771</guid>

					<description><![CDATA[Znalazłem coś takiego

&quot;Inwazja Aryjczyków - fakt czy mit?
Teoria Aryjskiej inwazji jest z pewnością jednym z najbardziej kontrowersyjnych tematów w historii Indii. Trzeba jednak tutaj zaznaczyć, że inwazja czy najazd Aryjczyków jest i pozostaje tylko TEORIĄ. Nie ma konkretnej daty rzekomego najazdu, czy innych KONKRETNYCH I BEZSPORNYCH DOWODÓW. Są tylko teorie i gdybania; być może tak albo tak. Czyli jak to bywa z teoriami wszyscy wiemy.... są tylko teoriami.

Zaskakujące jest to, że teoria Inwazji Aryjczyków nie ma potwierdzenia w Wedach, Puranach, Itihasach czy w Mahabharacie.
Teoria została wymyślona w XIX wieku przez Europejskich badaczy kultury Indii (a potem wykorzystywana przez nazistów).

Europejczycy będący w rzeczywistości misjonarzami chrześcijańskimi (często bez wykształcenia w kierunku historii czy archeologii), wręcz nie chcieli przyjąć do wiadomości, że przed Abrahamem czy Jezusem mogła istnieć lepiej rozwinięta cywilizacja poza Europą. Chcieli oni w sposób jednoznaczny pokazać niższej rasowo i religijnie ludności, że Bóg chrześcijański jest lepszy, i że ich cywilizacja jest o wiele bardziej rozwinięta niż Indusów. &quot;

http://nama-hatta.pl/articles.php?article_id=111

Dziwne to wszystko,tym bardziej że obok jest coś jeszcze

&quot;Żydzi: Gałąź wedyjskiej rodziny
Na podstawie listu: Dhaneśvara Dasa&quot;
http://nama-hatta.pl/articles.php?article_id=175]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Znalazłem coś takiego</p>
<p>&#8222;Inwazja Aryjczyków &#8211; fakt czy mit?<br />
Teoria Aryjskiej inwazji jest z pewnością jednym z najbardziej kontrowersyjnych tematów w historii Indii. Trzeba jednak tutaj zaznaczyć, że inwazja czy najazd Aryjczyków jest i pozostaje tylko TEORIĄ. Nie ma konkretnej daty rzekomego najazdu, czy innych KONKRETNYCH I BEZSPORNYCH DOWODÓW. Są tylko teorie i gdybania; być może tak albo tak. Czyli jak to bywa z teoriami wszyscy wiemy&#8230;. są tylko teoriami.</p>
<p>Zaskakujące jest to, że teoria Inwazji Aryjczyków nie ma potwierdzenia w Wedach, Puranach, Itihasach czy w Mahabharacie.<br />
Teoria została wymyślona w XIX wieku przez Europejskich badaczy kultury Indii (a potem wykorzystywana przez nazistów).</p>
<p>Europejczycy będący w rzeczywistości misjonarzami chrześcijańskimi (często bez wykształcenia w kierunku historii czy archeologii), wręcz nie chcieli przyjąć do wiadomości, że przed Abrahamem czy Jezusem mogła istnieć lepiej rozwinięta cywilizacja poza Europą. Chcieli oni w sposób jednoznaczny pokazać niższej rasowo i religijnie ludności, że Bóg chrześcijański jest lepszy, i że ich cywilizacja jest o wiele bardziej rozwinięta niż Indusów. &#8221;</p>
<p><a href="http://nama-hatta.pl/articles.php?article_id=111" rel="nofollow ugc">http://nama-hatta.pl/articles.php?article_id=111</a></p>
<p>Dziwne to wszystko,tym bardziej że obok jest coś jeszcze</p>
<p>&#8222;Żydzi: Gałąź wedyjskiej rodziny<br />
Na podstawie listu: Dhaneśvara Dasa&#8221;<br />
<a href="http://nama-hatta.pl/articles.php?article_id=175" rel="nofollow ugc">http://nama-hatta.pl/articles.php?article_id=175</a></p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: zaganpolska		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2012/05/23/polska-wizja-slowianskiej-baji-tleledrag-marski-ksiega-popiolow/#comment-3770</link>

		<dc:creator><![CDATA[zaganpolska]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 15 Jun 2012 14:10:19 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=24266#comment-3770</guid>

					<description><![CDATA[Minie z pół roku jak wszystko przeczytam i zanalizuję, ale wracając do języka. Czudinow (przytaczany i tutaj) na jednym z filmików wyśmiewa się z szeleszczącego jezyka polskiego, m.in. z &quot;przepraszam&quot;. Wrzuciłem w google słówko &quot;prasham&quot; i wyleciało --&#062; meaning of prasham - peace. A tyczy się to hinduskiego znaczenia imienia Prasham. Tak więc wynika, że jednak polski zachował najwięcej z praindoeuropejskiego, albo faktycznie jest prajęzykiem? Przedrostek prze jako największy a więc &quot;najmocniejszy pokój&quot;? a kiedyś mawialiśmy samo &quot;prasham&quot;?  Przeprosiny, to﻿ zapowiedź zgody, pokoju. To ma w mojej logice sens (o czym i na youtube przy filmiku Trechlebowa oznajmiłem). Pozdrawiam.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Minie z pół roku jak wszystko przeczytam i zanalizuję, ale wracając do języka. Czudinow (przytaczany i tutaj) na jednym z filmików wyśmiewa się z szeleszczącego jezyka polskiego, m.in. z &#8222;przepraszam&#8221;. Wrzuciłem w google słówko &#8222;prasham&#8221; i wyleciało &#8211;&gt; meaning of prasham &#8211; peace. A tyczy się to hinduskiego znaczenia imienia Prasham. Tak więc wynika, że jednak polski zachował najwięcej z praindoeuropejskiego, albo faktycznie jest prajęzykiem? Przedrostek prze jako największy a więc &#8222;najmocniejszy pokój&#8221;? a kiedyś mawialiśmy samo &#8222;prasham&#8221;?  Przeprosiny, to﻿ zapowiedź zgody, pokoju. To ma w mojej logice sens (o czym i na youtube przy filmiku Trechlebowa oznajmiłem). Pozdrawiam.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: bialczynski		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2012/05/23/polska-wizja-slowianskiej-baji-tleledrag-marski-ksiega-popiolow/#comment-3769</link>

		<dc:creator><![CDATA[bialczynski]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 30 May 2012 19:45:33 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=24266#comment-3769</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2012/05/23/polska-wizja-slowianskiej-baji-tleledrag-marski-ksiega-popiolow/#comment-3768&quot;&gt;Mezamir&lt;/a&gt;.

Znak &quot;V&quot; Victoria - został rozpowszechniony w Polsce przez hippisów, był w USA i Anglii i w Polsce znakiem zwycięstwa nad Władzą, która nie liczy się ze zdaniem obywateli. Hippisi używali go jako &quot;dzień dobry&quot; pozdrawiając się z daleka na ulicach oraz mówili &quot;hej&quot; zamiast cześć. Tak bardzo wyróżniali się ze zuniformizowanego tłum w garniturkach, że nawet jeśli zupełnie się nie znali mogli się spokojnie pozdrawiać z daleka. Dlatego też we wszystkich dużych miastach takich jak Kraków, Warszawa, Wrocław, Gdańsk- i mniejszych też jak np Bochnia (gdzie bracia Piekarczykowie- później TSA) były miejsca gdzie spotykali się, poznawali i przesiadywali. W Krakowie pod Ratuszem. Tu gdy ktoś przyjeżdżał z drugiego końca Polski mógł znaleźć kogoś kto go nakarmił i przygarnął na noc u siebie. A to w PRL nie była prosta sprawa. Był czas- wiele lat że w hotelu spisywali wszystkich z dowodu osobistego. Ponieważ te miejsca spotkań były znane milicji to co kilka godzin wpadali tam z pałami gonili hippisów, którzy po &quot;nalocie&quot; znów wracali na miejsce. To było bardzo demoralizujące widowisko dla przeciętnych obywateli - bo hippisi nic nikomu nie robili, nie byli nachalni - siedzieli sobie - a milicja pałowała ich i zgarniała kogoś co chwilę po to żeby nękać , spisać , straszyć, albo pobić. Najlepszy ubaw mieli z dziewczynami oczywiście , w skąpych sukienkach - dziewczyny zawsze mi imponowały w tamtych czasach swoją odwagą - tego się nie docenia, a gdyby ich z nami nie było to brutalność milicji w miejscach publicznych byłaby o wiele większa. Ponieważ 3/4 SKS-ów i Latające Uniwersytety i przeciętni uczestnicy KOR to byli hippisi więc ten znak łatwo się przeniósł do środowiska robotników po 1976 roku, po Radomiu. Wcześniej robotnicy gardzili hippisami - tego ich uczono na partyjnych propagandówkach zakładowych -nienawiści do tych nierobów, złotych ptaków, studenciaków, długowłosego śmiecia. Zalecam takie filmy jak &quot;Chłodnym Okiem&quot; nie wspomnę o &quot;Easy Rider&quot; i inne filmy nowojorskiej Nowej Fali z lat wczesnych 70-tych XX wieku - one pokazują że każdą policję i armię można pokonać dobierając metodę. Bierny opór zawsze jest niezastąpiony. Oczywiście w Polsce nie powstał nigdy żaden sensowny film o tym ruchu i nie wydano sensownej powieści - pierwszą miała być &quot;Śmierć buntownika&quot; ale nie wyszła. Rafał Wojaczek był oczywiście - &quot;wentylem&quot; bezpieczeństwa - ale szybko się okazało że nawet coś takiego rozsadza system - objęto go cenzurą. &quot;Niewinni czarodzieje&quot; i inne tego typu to namiastki - no i oczywiście musiał tam zaistnieć - jedyny słuszny punkt widzenia - klasy robotniczej - czyli PZPR - nadzorcy z ramienia Moskwy.

pozdrawiam]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2012/05/23/polska-wizja-slowianskiej-baji-tleledrag-marski-ksiega-popiolow/#comment-3768">Mezamir</a>.</p>
<p>Znak &#8222;V&#8221; Victoria &#8211; został rozpowszechniony w Polsce przez hippisów, był w USA i Anglii i w Polsce znakiem zwycięstwa nad Władzą, która nie liczy się ze zdaniem obywateli. Hippisi używali go jako &#8222;dzień dobry&#8221; pozdrawiając się z daleka na ulicach oraz mówili &#8222;hej&#8221; zamiast cześć. Tak bardzo wyróżniali się ze zuniformizowanego tłum w garniturkach, że nawet jeśli zupełnie się nie znali mogli się spokojnie pozdrawiać z daleka. Dlatego też we wszystkich dużych miastach takich jak Kraków, Warszawa, Wrocław, Gdańsk- i mniejszych też jak np Bochnia (gdzie bracia Piekarczykowie- później TSA) były miejsca gdzie spotykali się, poznawali i przesiadywali. W Krakowie pod Ratuszem. Tu gdy ktoś przyjeżdżał z drugiego końca Polski mógł znaleźć kogoś kto go nakarmił i przygarnął na noc u siebie. A to w PRL nie była prosta sprawa. Był czas- wiele lat że w hotelu spisywali wszystkich z dowodu osobistego. Ponieważ te miejsca spotkań były znane milicji to co kilka godzin wpadali tam z pałami gonili hippisów, którzy po &#8222;nalocie&#8221; znów wracali na miejsce. To było bardzo demoralizujące widowisko dla przeciętnych obywateli &#8211; bo hippisi nic nikomu nie robili, nie byli nachalni &#8211; siedzieli sobie &#8211; a milicja pałowała ich i zgarniała kogoś co chwilę po to żeby nękać , spisać , straszyć, albo pobić. Najlepszy ubaw mieli z dziewczynami oczywiście , w skąpych sukienkach &#8211; dziewczyny zawsze mi imponowały w tamtych czasach swoją odwagą &#8211; tego się nie docenia, a gdyby ich z nami nie było to brutalność milicji w miejscach publicznych byłaby o wiele większa. Ponieważ 3/4 SKS-ów i Latające Uniwersytety i przeciętni uczestnicy KOR to byli hippisi więc ten znak łatwo się przeniósł do środowiska robotników po 1976 roku, po Radomiu. Wcześniej robotnicy gardzili hippisami &#8211; tego ich uczono na partyjnych propagandówkach zakładowych -nienawiści do tych nierobów, złotych ptaków, studenciaków, długowłosego śmiecia. Zalecam takie filmy jak &#8222;Chłodnym Okiem&#8221; nie wspomnę o &#8222;Easy Rider&#8221; i inne filmy nowojorskiej Nowej Fali z lat wczesnych 70-tych XX wieku &#8211; one pokazują że każdą policję i armię można pokonać dobierając metodę. Bierny opór zawsze jest niezastąpiony. Oczywiście w Polsce nie powstał nigdy żaden sensowny film o tym ruchu i nie wydano sensownej powieści &#8211; pierwszą miała być &#8222;Śmierć buntownika&#8221; ale nie wyszła. Rafał Wojaczek był oczywiście &#8211; &#8222;wentylem&#8221; bezpieczeństwa &#8211; ale szybko się okazało że nawet coś takiego rozsadza system &#8211; objęto go cenzurą. &#8222;Niewinni czarodzieje&#8221; i inne tego typu to namiastki &#8211; no i oczywiście musiał tam zaistnieć &#8211; jedyny słuszny punkt widzenia &#8211; klasy robotniczej &#8211; czyli PZPR &#8211; nadzorcy z ramienia Moskwy.</p>
<p>pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Mezamir		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2012/05/23/polska-wizja-slowianskiej-baji-tleledrag-marski-ksiega-popiolow/#comment-3768</link>

		<dc:creator><![CDATA[Mezamir]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 30 May 2012 10:57:04 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=24266#comment-3768</guid>

					<description><![CDATA[Przyjrzyjmy się w tych dniach dobrze robaczkom świętorujańskim&quot;

http://www.slideshare.net/AgataHofman/swiecace-bakterie-prof-wgrzyn

Lucyferyny – grupa pigmentów zdolnych do emitowania światła, obecnych w organizmach żywych zdolnych do bioluminescencji, takich jak: robaczki świętojańskie, ryby głębinowe i niektóre rodzaje drobnoustrojów.

Lucyferyna &quot;świeci&quot; na skutek reakcji utleniania katalizowanej enzymem o nazwie lucyferaza. Istnieje pięć zasadniczych typów lucyferyn:

    * Lucyferyny robaczków świętojańskich
    * Lucyferyny bakteryjne – które są obecne w bakteriach, ale też w niektórych rybach. Mają one zupełnie inną budowę chemiczną od lucyferyny robaczków – składają się z długiego, oligomerycznego łańcucha aldehydowego i zredukowanej formy fosforanu ryboflawiny.
    * Lucyferyna planktonu – jest pochodną chlorofilu i występuje u niektórych gatunków planktonu oraz w krylach.
    * Wargolina – obecna w małżoraczkach i niektórych gatunkach ryb głębinowych. Chemicznie jest to imidazolopirazyna.
    * Kolentrazyna – występuje u promienic, kałamarnic, parzydełkowców i widłonogów – chemicznie jest to białko o nazwie aekworina.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Lucyferyny

Lucyferyna robaczka świętojańskiego, wzór sumaryczny: C11H8N2O3S2

Trójwymiarowy model przestrzenny cząsteczki lucyferyny. Kolory oznaczają: żółty=siarka; niebieski=azot; czarny=węgiel (pierwiastek); czerwony=tlen; biały=wodór

Wszystko jest energią/światłem.
Ciekawość to pierwszy stopień do wiedzy a &quot;ciemność&quot; to wyłącznie to światło którego nie widzimy,np ultrafiolet=&quot;czarne światło&quot;.
Co ciekawe,ludzie autentycznie uduchowieni,zwykle promieniują fioletowym blaskiem.Tzw Trzecie Oko ma kolor fioletowy i umożliwia poznanie,wgląd w to co ukryte(tajemne,nieznane,niewidoczne,&quot;ciemne/czarne&quot;) dla zwykłych oczu.

Jeśli chodzi o symbolikę 11 to swego czasu zaciekawił mnie gest Solidarności,tzw wiktoria.

&quot;Dla Polaków gest ten ma szczególne znaczenie. Nieodłącznie kojarzy się z Lechem Wałęsą oraz ruchem Solidarność. Jest więc nie tylko znakiem zwycięstwa, ale i wolności, odzyskania niepodległości. Podobnie w całym kręgu kultury zachodniej „wiktoria” uważana jest za symbol triumfu i pokoju. Z tym że na terenie dawnego Imperium Brytyjskiego (a zwłaszcza w Anglii, Irlandii, Australii i Nowej Zelandii) trzeba bardzo uważać, jak się wykonuje ten gest. Jeśli zewnętrzną stroną dłoni skierowaną do odbiorcy – może to być dla niego obraźliwe. Odczyta on naszą „wiktorię” tak samo jak uniesienie środkowego palca.&quot;
http://www.kobieta.pl/rozrywka/kultura/zobacz/artykul/co-kraj-to-obyczaj-czyli-wymowa-gestow-na-swiecie/


Niby wszystko jasne,tylko że: symbol V,jest w symbolice jezuickiej/iluminackiej,uważany za symbol Tyfona niszczyciela mocy solarnych.
Mniejsza o to co faktycznie reprezentuje Tyfon,ważne że dla jezuitów/iluminatów oznacza on niszczyciela mocy solarnych.Wałęsa jest katolikiem czyli watykanistą...czyli wyznawcą &quot;mądrości&quot;jezuickiej.
Często gości w JewSA,parę lat temu słynna afera z wynoszeniem dokumentów z IPNu.
Doktor honoris causa zupełnie jak Brzeziński który otwarcie mówi o budowaniu NWO na gruzach Rosji. Wszystko bardzo ciekawie wygląda gdy się pododaje to wszystko do siebie.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Przyjrzyjmy się w tych dniach dobrze robaczkom świętorujańskim&#8221;</p>
<p><a href="http://www.slideshare.net/AgataHofman/swiecace-bakterie-prof-wgrzyn" rel="nofollow ugc">http://www.slideshare.net/AgataHofman/swiecace-bakterie-prof-wgrzyn</a></p>
<p>Lucyferyny – grupa pigmentów zdolnych do emitowania światła, obecnych w organizmach żywych zdolnych do bioluminescencji, takich jak: robaczki świętojańskie, ryby głębinowe i niektóre rodzaje drobnoustrojów.</p>
<p>Lucyferyna &#8222;świeci&#8221; na skutek reakcji utleniania katalizowanej enzymem o nazwie lucyferaza. Istnieje pięć zasadniczych typów lucyferyn:</p>
<p>    * Lucyferyny robaczków świętojańskich<br />
    * Lucyferyny bakteryjne – które są obecne w bakteriach, ale też w niektórych rybach. Mają one zupełnie inną budowę chemiczną od lucyferyny robaczków – składają się z długiego, oligomerycznego łańcucha aldehydowego i zredukowanej formy fosforanu ryboflawiny.<br />
    * Lucyferyna planktonu – jest pochodną chlorofilu i występuje u niektórych gatunków planktonu oraz w krylach.<br />
    * Wargolina – obecna w małżoraczkach i niektórych gatunkach ryb głębinowych. Chemicznie jest to imidazolopirazyna.<br />
    * Kolentrazyna – występuje u promienic, kałamarnic, parzydełkowców i widłonogów – chemicznie jest to białko o nazwie aekworina.</p>
<p><a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Lucyferyny" rel="nofollow ugc">http://pl.wikipedia.org/wiki/Lucyferyny</a></p>
<p>Lucyferyna robaczka świętojańskiego, wzór sumaryczny: C11H8N2O3S2</p>
<p>Trójwymiarowy model przestrzenny cząsteczki lucyferyny. Kolory oznaczają: żółty=siarka; niebieski=azot; czarny=węgiel (pierwiastek); czerwony=tlen; biały=wodór</p>
<p>Wszystko jest energią/światłem.<br />
Ciekawość to pierwszy stopień do wiedzy a &#8222;ciemność&#8221; to wyłącznie to światło którego nie widzimy,np ultrafiolet=&#8221;czarne światło&#8221;.<br />
Co ciekawe,ludzie autentycznie uduchowieni,zwykle promieniują fioletowym blaskiem.Tzw Trzecie Oko ma kolor fioletowy i umożliwia poznanie,wgląd w to co ukryte(tajemne,nieznane,niewidoczne,&#8221;ciemne/czarne&#8221;) dla zwykłych oczu.</p>
<p>Jeśli chodzi o symbolikę 11 to swego czasu zaciekawił mnie gest Solidarności,tzw wiktoria.</p>
<p>&#8222;Dla Polaków gest ten ma szczególne znaczenie. Nieodłącznie kojarzy się z Lechem Wałęsą oraz ruchem Solidarność. Jest więc nie tylko znakiem zwycięstwa, ale i wolności, odzyskania niepodległości. Podobnie w całym kręgu kultury zachodniej „wiktoria” uważana jest za symbol triumfu i pokoju. Z tym że na terenie dawnego Imperium Brytyjskiego (a zwłaszcza w Anglii, Irlandii, Australii i Nowej Zelandii) trzeba bardzo uważać, jak się wykonuje ten gest. Jeśli zewnętrzną stroną dłoni skierowaną do odbiorcy – może to być dla niego obraźliwe. Odczyta on naszą „wiktorię” tak samo jak uniesienie środkowego palca.&#8221;<br />
<a href="http://www.kobieta.pl/rozrywka/kultura/zobacz/artykul/co-kraj-to-obyczaj-czyli-wymowa-gestow-na-swiecie/" rel="nofollow ugc">http://www.kobieta.pl/rozrywka/kultura/zobacz/artykul/co-kraj-to-obyczaj-czyli-wymowa-gestow-na-swiecie/</a></p>
<p>Niby wszystko jasne,tylko że: symbol V,jest w symbolice jezuickiej/iluminackiej,uważany za symbol Tyfona niszczyciela mocy solarnych.<br />
Mniejsza o to co faktycznie reprezentuje Tyfon,ważne że dla jezuitów/iluminatów oznacza on niszczyciela mocy solarnych.Wałęsa jest katolikiem czyli watykanistą&#8230;czyli wyznawcą &#8222;mądrości&#8221;jezuickiej.<br />
Często gości w JewSA,parę lat temu słynna afera z wynoszeniem dokumentów z IPNu.<br />
Doktor honoris causa zupełnie jak Brzeziński który otwarcie mówi o budowaniu NWO na gruzach Rosji. Wszystko bardzo ciekawie wygląda gdy się pododaje to wszystko do siebie.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: bialczynski		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2012/05/23/polska-wizja-slowianskiej-baji-tleledrag-marski-ksiega-popiolow/#comment-3767</link>

		<dc:creator><![CDATA[bialczynski]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 30 May 2012 09:07:13 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=24266#comment-3767</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2012/05/23/polska-wizja-slowianskiej-baji-tleledrag-marski-ksiega-popiolow/#comment-3765&quot;&gt;Mezamir&lt;/a&gt;.

Dwa filary to Brama - Zwora Bytu - Brama między Zaświatami za Światem Żywych - to dwa bieguny pomiędzy którymi rozgrywa sie wszystko co widzialne i niewidzialne - to Lewa i Prawa - to samo dotyczy symboliki masonów i gnostyków i ezoteryków - bo to uniwersalny Przyrodzony Symbol - coś czego świadomość płynie nie tylko z obserwacji świata ale i z przekazu otrzymywanego przez otwarty umysł od Światła Świata. 

Przyjrzyjmy się w tych dniach dobrze robaczkom świętorujańskim - tak naprawdę są to owady Światła Świata  - Świętowita - nawet substancję którą one świecą nazwano na jego cześć lucyferyną. To one w tych dniach będą wabić zakochane pary w głąb boru, a Mądre Sowy i Promienie Łuny-Księżyca będą owe pary prowadzić po kwiat paproci (Pąp Rudzi). Pozdrawiam wszystkich przed wielkim świętem - palcie ognie i rzucajcie wianki i podziwiajcie Robaczki Świętowita tańczące w Jego Świątyni (Przyrodzie) podczas Święta. W tą sobotę udaję się na Spotkanie na Szczycie, a po nim koło 20 czerwca kilka ważnych słow o Kryszeniu-Krisznie i Kresie - święcie którego nazwę znał jeszcze Jan Długosz choć jej nie rozumiał Święto Krasu - Kresoły-Dziewanny i Dziwienia - Kupały - Krasy-Krasatiny-Kriszny i Dzidzielji, lecz to także Święto Kresu beztroski i wolności - Swobody - Swątbody-Jimieli-Jemioły, czas kiedy tryumfuje Rudź, Przyroda i Huć-Kupała i poczynane są dzieci, zawiązywane są pąpy ródcze, kładzione są podwaliny pod Rody i Narody. To święto wiąże się z podaniem przechowanym w najpełniejszej wersji tylko i wyłącznie przez Persów potomków Parnów, Jątszyszów i Dachów-Dawianów dzięki Zaratustrze- Zoroastrowi, ale o tym 20 czerwca, po moim powrocie z najważniejszej Góry Rodów i Przyrody na Świecie.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2012/05/23/polska-wizja-slowianskiej-baji-tleledrag-marski-ksiega-popiolow/#comment-3765">Mezamir</a>.</p>
<p>Dwa filary to Brama &#8211; Zwora Bytu &#8211; Brama między Zaświatami za Światem Żywych &#8211; to dwa bieguny pomiędzy którymi rozgrywa sie wszystko co widzialne i niewidzialne &#8211; to Lewa i Prawa &#8211; to samo dotyczy symboliki masonów i gnostyków i ezoteryków &#8211; bo to uniwersalny Przyrodzony Symbol &#8211; coś czego świadomość płynie nie tylko z obserwacji świata ale i z przekazu otrzymywanego przez otwarty umysł od Światła Świata. </p>
<p>Przyjrzyjmy się w tych dniach dobrze robaczkom świętorujańskim &#8211; tak naprawdę są to owady Światła Świata  &#8211; Świętowita &#8211; nawet substancję którą one świecą nazwano na jego cześć lucyferyną. To one w tych dniach będą wabić zakochane pary w głąb boru, a Mądre Sowy i Promienie Łuny-Księżyca będą owe pary prowadzić po kwiat paproci (Pąp Rudzi). Pozdrawiam wszystkich przed wielkim świętem &#8211; palcie ognie i rzucajcie wianki i podziwiajcie Robaczki Świętowita tańczące w Jego Świątyni (Przyrodzie) podczas Święta. W tą sobotę udaję się na Spotkanie na Szczycie, a po nim koło 20 czerwca kilka ważnych słow o Kryszeniu-Krisznie i Kresie &#8211; święcie którego nazwę znał jeszcze Jan Długosz choć jej nie rozumiał Święto Krasu &#8211; Kresoły-Dziewanny i Dziwienia &#8211; Kupały &#8211; Krasy-Krasatiny-Kriszny i Dzidzielji, lecz to także Święto Kresu beztroski i wolności &#8211; Swobody &#8211; Swątbody-Jimieli-Jemioły, czas kiedy tryumfuje Rudź, Przyroda i Huć-Kupała i poczynane są dzieci, zawiązywane są pąpy ródcze, kładzione są podwaliny pod Rody i Narody. To święto wiąże się z podaniem przechowanym w najpełniejszej wersji tylko i wyłącznie przez Persów potomków Parnów, Jątszyszów i Dachów-Dawianów dzięki Zaratustrze- Zoroastrowi, ale o tym 20 czerwca, po moim powrocie z najważniejszej Góry Rodów i Przyrody na Świecie.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: bialczynski		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2012/05/23/polska-wizja-slowianskiej-baji-tleledrag-marski-ksiega-popiolow/#comment-3766</link>

		<dc:creator><![CDATA[bialczynski]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 30 May 2012 08:43:05 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=24266#comment-3766</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2012/05/23/polska-wizja-slowianskiej-baji-tleledrag-marski-ksiega-popiolow/#comment-3765&quot;&gt;Mezamir&lt;/a&gt;.

11 Września to odpowiedź świata arabsko-turecko-tatrskiego (mon[ż]golskiego) na inny akt dokonany niestety rękami króla polskiego Jana Sobieskiego pod Wiedniem, w obronie Świata Zachodniego i jego wartości a tak naprawdę Stolicy Apostolskiej - klęskę zadana Turkom i sprzymierzonym z nimi Tatarom, Arabom - całemu muzułmańskiemu konglomeratowi - 11 września 1683 roku. Stąd data ataku na World Trade Center.

Niestety  po raz kolejny polski król posłuchał wtedy doradców z Watykanu i odmówił Turkom sojuszu, w wyniku którego Polska i Turcja zdobyłyby Rzym - zlikwidowały Kontrreformację, uczyniły lenno z Paryża, Berlina, na rzecz Polski, a z Rzymu i Madrytu na rzecz Turków. Następstwem byłoby wspólne pokonanie Rosji - to była ostatnia szansa I Rzeczpospolitej na dziejową wygraną. Po tym była już tylko równia pochyła.

pozdrawiam

CB]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2012/05/23/polska-wizja-slowianskiej-baji-tleledrag-marski-ksiega-popiolow/#comment-3765">Mezamir</a>.</p>
<p>11 Września to odpowiedź świata arabsko-turecko-tatrskiego (mon[ż]golskiego) na inny akt dokonany niestety rękami króla polskiego Jana Sobieskiego pod Wiedniem, w obronie Świata Zachodniego i jego wartości a tak naprawdę Stolicy Apostolskiej &#8211; klęskę zadana Turkom i sprzymierzonym z nimi Tatarom, Arabom &#8211; całemu muzułmańskiemu konglomeratowi &#8211; 11 września 1683 roku. Stąd data ataku na World Trade Center.</p>
<p>Niestety  po raz kolejny polski król posłuchał wtedy doradców z Watykanu i odmówił Turkom sojuszu, w wyniku którego Polska i Turcja zdobyłyby Rzym &#8211; zlikwidowały Kontrreformację, uczyniły lenno z Paryża, Berlina, na rzecz Polski, a z Rzymu i Madrytu na rzecz Turków. Następstwem byłoby wspólne pokonanie Rosji &#8211; to była ostatnia szansa I Rzeczpospolitej na dziejową wygraną. Po tym była już tylko równia pochyła.</p>
<p>pozdrawiam</p>
<p>CB</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Mezamir		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2012/05/23/polska-wizja-slowianskiej-baji-tleledrag-marski-ksiega-popiolow/#comment-3765</link>

		<dc:creator><![CDATA[Mezamir]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 30 May 2012 06:57:48 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=24266#comment-3765</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2012/05/23/polska-wizja-slowianskiej-baji-tleledrag-marski-ksiega-popiolow/#comment-3763&quot;&gt;Adam Smoliński&lt;/a&gt;.

to jak Słowianie traktowali złoto, słychać w ich języku – “to zło” – “zło to”. &quot;-no nie wiem,złoto ma też swoje charakterystyczne właściwości i ciężko(w niektórych przypadkach)zastąpić złoto czymś innym.
Mnie ciekawi coś innego,symbolika 11,dwa filary,słupy,nawet w Krzyżakach mamy dwa nagie miecze 11.
WTC?Dwa filary...można się w jedenastce  doszukiwać powiązań z osią wszechświata?
11-dwie ścieżki,tam i spowrotem/wdech i wydech?.

http://www.youtube.com/watch?v=rM_5UIuf3EM]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2012/05/23/polska-wizja-slowianskiej-baji-tleledrag-marski-ksiega-popiolow/#comment-3763">Adam Smoliński</a>.</p>
<p>to jak Słowianie traktowali złoto, słychać w ich języku – “to zło” – “zło to”. &#8222;-no nie wiem,złoto ma też swoje charakterystyczne właściwości i ciężko(w niektórych przypadkach)zastąpić złoto czymś innym.<br />
Mnie ciekawi coś innego,symbolika 11,dwa filary,słupy,nawet w Krzyżakach mamy dwa nagie miecze 11.<br />
WTC?Dwa filary&#8230;można się w jedenastce  doszukiwać powiązań z osią wszechświata?<br />
11-dwie ścieżki,tam i spowrotem/wdech i wydech?.</p>
<p><a href="http://www.youtube.com/watch?v=rM_5UIuf3EM" rel="nofollow ugc">http://www.youtube.com/watch?v=rM_5UIuf3EM</a></p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: bialczynski		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2012/05/23/polska-wizja-slowianskiej-baji-tleledrag-marski-ksiega-popiolow/#comment-3764</link>

		<dc:creator><![CDATA[bialczynski]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 29 May 2012 15:12:41 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=24266#comment-3764</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2012/05/23/polska-wizja-slowianskiej-baji-tleledrag-marski-ksiega-popiolow/#comment-3763&quot;&gt;Adam Smoliński&lt;/a&gt;.

Zgadzam się w całej rozciągłości zarówno z logicznym wywodem, który jest oczywistym dowodem, jak i z interpretacją o łupieżczych wyprawach Greków na Gołgolidię-Kolchidę po złoto i do Hylaji-Halissji-Kałużji-Halanii po konie i bydło, po zboże, po bursztyn-elektron. Ten wywód potwierdzają dodatkowo wcześniejsze argumenty T.S. Marskiego. Trudno dyskutować z tą logiką.

Natomiast dziwi  mnie ciągłe ekwilibrystyczne &quot;poszukiwanie&quot; prawdy jak najdalej od treści mitów greckich. Ja w Księdze Ruty nie zrobiłem nic innego jak przedstawiłem te właśnie mity od strony Scyto-Perskiej. Tam jest wszystko jak na dłoni. Te wszystkie nazwy z Anatolii, Hettyci (ciekaw jestem co z ich haplogrupą - nikt nie bada - tak samo jak Kozyryjczyków - Asyryjczyków, czy Hyksosów pochodzących z Wharatu i dowodzonych przez Awarysa-Obarysa-Bierłę - a może też chodzić o innych faraonów - bo Siwa Ziemia, Boharia, Kosz-Haria i Zaharia - to fakty). 

Do tego sama nazwa Egiptu- Mlekomedir, Medir, i Media - Miodewia - Mediro-Dawania, Medowie, Parnowie, Massagetowie-Mężo-Gątowie, Amazonki i Morze Mazonek - (aM)azowskie - przecież tam podano te sprawy na tacy, tylko germańska wymowa i zapis nałożony na grecki zapis i grecka wymowa - zniekształcają jako że są kreolskimi odmianami praindoeuropejskiego - poza tym wszystko jest napisane. Tyle, że przekręcone, upudrowane grecką pychą i zamącone krętactwem, które przedstawia ich zawsze jako zbawców, ojców świata i bohaterów i zwycięzców. 

Wszędzie się pisze o tym że Dionizos to bóg północny, jak i Diana (Dziwień-Kupała i Dziewanna)  być może tracki - a Traków (Draków, Drakonów - Smoków, Żmijów) nawet na mapach przedstawia się jako Scyto-Traków (a więc R1a1 + I2).  

Bosfor - Bąt-zwora - Bytu Zwora - Zamykająca się Brama z Morza Mora do Morza Czarnego - Morza Zaświatów - Morza Tartarskiego, uproszczone w wyowie i zapisie z bą-tz-wora do bo-s-fora. Zawierająca się i Rozwierająca Brama Mora - strzeżona przez Troję-Trójorzę - Złoty Róg. Druga tzw Mała Zwora Bytu prowadziła z Morza Czarnego na Morze Mazonek - i tak się nazywa do dzisiaj: Małym Bosforem. Dardanele - wpływ na Morze Mora strzeżone było przez Troję Wilusę i było we władaniu Dar-Dawianów (Dawianów czyli &quot;dawnych&quot; - Staroeuropejczyków - hapl I2). Dar-Dan władca  - to Tyrs Dawianów lub Darjusz Dawiański.  Chodzi oczywiście o Widłużę z zapisów hetyckich i asyryjskich, czyli tęż Troję-Ilusę, którą Grecy zwali potem Ilionem (gdyż to Jil-Morowie, Jilirowie, Jątowie-Istowie z hapl. I2) w czasie wojny o Helenę. Tyle że wojna była o Gelenos-Gołuń, o bogactwa i śpichrze Świata, o broń żelazną, o zboże, a nie o kobietę-symbol. O kobiety oczywiście też bo te podbite, z plemion przegranych były brankami i niewolnicami zwycięzców - także i za czasów (M)Azji T(uh)aj-Byja - w XVII wieku ne. 

Pisanie współcześnie - z tą wiedzą jaką mamy - Mitologii Słowian bez uwzględnienia tych faktów byłoby nonsensem. Także wywód złota jest prawidłowy, ale oczywiście złoto ma swoje nawiązanie przede wszystkim do Taj i do tego jakie zło ściągnęła na Zerywanów próba wykradzenia Taj, i ich zakopania, które sie okazało wielkim złem - w Tajchu Żywieckim (Beskid) lub co bardziej prawdopodobne, w  Zeł-Taju - Załataju - Ałtaju - Górach Złotych Taj - Złych Taj, Górach Złotych.

pozdrawiam wszystkich

CB]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2012/05/23/polska-wizja-slowianskiej-baji-tleledrag-marski-ksiega-popiolow/#comment-3763">Adam Smoliński</a>.</p>
<p>Zgadzam się w całej rozciągłości zarówno z logicznym wywodem, który jest oczywistym dowodem, jak i z interpretacją o łupieżczych wyprawach Greków na Gołgolidię-Kolchidę po złoto i do Hylaji-Halissji-Kałużji-Halanii po konie i bydło, po zboże, po bursztyn-elektron. Ten wywód potwierdzają dodatkowo wcześniejsze argumenty T.S. Marskiego. Trudno dyskutować z tą logiką.</p>
<p>Natomiast dziwi  mnie ciągłe ekwilibrystyczne &#8222;poszukiwanie&#8221; prawdy jak najdalej od treści mitów greckich. Ja w Księdze Ruty nie zrobiłem nic innego jak przedstawiłem te właśnie mity od strony Scyto-Perskiej. Tam jest wszystko jak na dłoni. Te wszystkie nazwy z Anatolii, Hettyci (ciekaw jestem co z ich haplogrupą &#8211; nikt nie bada &#8211; tak samo jak Kozyryjczyków &#8211; Asyryjczyków, czy Hyksosów pochodzących z Wharatu i dowodzonych przez Awarysa-Obarysa-Bierłę &#8211; a może też chodzić o innych faraonów &#8211; bo Siwa Ziemia, Boharia, Kosz-Haria i Zaharia &#8211; to fakty). </p>
<p>Do tego sama nazwa Egiptu- Mlekomedir, Medir, i Media &#8211; Miodewia &#8211; Mediro-Dawania, Medowie, Parnowie, Massagetowie-Mężo-Gątowie, Amazonki i Morze Mazonek &#8211; (aM)azowskie &#8211; przecież tam podano te sprawy na tacy, tylko germańska wymowa i zapis nałożony na grecki zapis i grecka wymowa &#8211; zniekształcają jako że są kreolskimi odmianami praindoeuropejskiego &#8211; poza tym wszystko jest napisane. Tyle, że przekręcone, upudrowane grecką pychą i zamącone krętactwem, które przedstawia ich zawsze jako zbawców, ojców świata i bohaterów i zwycięzców. </p>
<p>Wszędzie się pisze o tym że Dionizos to bóg północny, jak i Diana (Dziwień-Kupała i Dziewanna)  być może tracki &#8211; a Traków (Draków, Drakonów &#8211; Smoków, Żmijów) nawet na mapach przedstawia się jako Scyto-Traków (a więc R1a1 + I2).  </p>
<p>Bosfor &#8211; Bąt-zwora &#8211; Bytu Zwora &#8211; Zamykająca się Brama z Morza Mora do Morza Czarnego &#8211; Morza Zaświatów &#8211; Morza Tartarskiego, uproszczone w wyowie i zapisie z bą-tz-wora do bo-s-fora. Zawierająca się i Rozwierająca Brama Mora &#8211; strzeżona przez Troję-Trójorzę &#8211; Złoty Róg. Druga tzw Mała Zwora Bytu prowadziła z Morza Czarnego na Morze Mazonek &#8211; i tak się nazywa do dzisiaj: Małym Bosforem. Dardanele &#8211; wpływ na Morze Mora strzeżone było przez Troję Wilusę i było we władaniu Dar-Dawianów (Dawianów czyli &#8222;dawnych&#8221; &#8211; Staroeuropejczyków &#8211; hapl I2). Dar-Dan władca  &#8211; to Tyrs Dawianów lub Darjusz Dawiański.  Chodzi oczywiście o Widłużę z zapisów hetyckich i asyryjskich, czyli tęż Troję-Ilusę, którą Grecy zwali potem Ilionem (gdyż to Jil-Morowie, Jilirowie, Jątowie-Istowie z hapl. I2) w czasie wojny o Helenę. Tyle że wojna była o Gelenos-Gołuń, o bogactwa i śpichrze Świata, o broń żelazną, o zboże, a nie o kobietę-symbol. O kobiety oczywiście też bo te podbite, z plemion przegranych były brankami i niewolnicami zwycięzców &#8211; także i za czasów (M)Azji T(uh)aj-Byja &#8211; w XVII wieku ne. </p>
<p>Pisanie współcześnie &#8211; z tą wiedzą jaką mamy &#8211; Mitologii Słowian bez uwzględnienia tych faktów byłoby nonsensem. Także wywód złota jest prawidłowy, ale oczywiście złoto ma swoje nawiązanie przede wszystkim do Taj i do tego jakie zło ściągnęła na Zerywanów próba wykradzenia Taj, i ich zakopania, które sie okazało wielkim złem &#8211; w Tajchu Żywieckim (Beskid) lub co bardziej prawdopodobne, w  Zeł-Taju &#8211; Załataju &#8211; Ałtaju &#8211; Górach Złotych Taj &#8211; Złych Taj, Górach Złotych.</p>
<p>pozdrawiam wszystkich</p>
<p>CB</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
