<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Dajny i &#8222;Laczplesis&#8221; Andrejsa Pumpursa &#8211; czyli pruska i łotewska wizja istyjsko-słowiańskiej Baji	</title>
	<atom:link href="https://bialczynski.pl/2012/05/03/dajny-i-laczplesis-czyli-lotewska-wizja-istyjsko-slowianskiej-baji/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://bialczynski.pl/2012/05/03/dajny-i-laczplesis-czyli-lotewska-wizja-istyjsko-slowianskiej-baji/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dajny-i-laczplesis-czyli-lotewska-wizja-istyjsko-slowianskiej-baji</link>
	<description>oficjalna strona Czesława Białczyńskiego</description>
	<lastBuildDate>Wed, 04 Oct 2017 08:40:48 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.7.5</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: Mezamir		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2012/05/03/dajny-i-laczplesis-czyli-lotewska-wizja-istyjsko-slowianskiej-baji/#comment-3537</link>

		<dc:creator><![CDATA[Mezamir]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 09 May 2012 13:47:53 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=23951#comment-3537</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2012/05/03/dajny-i-laczplesis-czyli-lotewska-wizja-istyjsko-slowianskiej-baji/#comment-3499&quot;&gt;Agnieszka &quot;Agnessa&quot; Wójcik&lt;/a&gt;.

Przepraszam, że tak osobiście piszę i mogłabym i więcej, ale jestem obserwatorką i rodzice widocznie zbagatelizowali mnie, albo byli nieświadomi, albo… nie byli gotowi do założenia rodziny, bo wyszło, że w ich rodzinach też były problemy, które wg nich nie są ważne, a które mogły mieć na to wszystko wpływ… &quot;- Pamiętaj że ten świat  urządzony jest chyba celowo tak dziwnie ;) że właśnie cierpienie jest w nim jedynym skutecznym sposobem na &quot;przebuddzenie&quot;/oświecenie duszy :)
Jeszcze się taki szaman nie urodził,który inicjację przechodziłby bezboleśnie.

&quot;Ja po prostu każdemu kto się tytułuje mianem szamana życzę inicjacji i zobaczymy czy nadal będą do praktyki z taką lekkością podchodzić&quot;
http://forum.shamanika.pl/szamanizm-miejski-f51/szamanizm-naszych-czasow-z-lukrem-czy-na-ostro-t1533.html

Widocznie tak musi być,żeby bolało,a zobacz jak system w którym żyjemy jest podstępnie skonstruowany.Wszystko jest pomyślane w taki sposób by osoby wrażliwe wykańczały się same,żeby dobić tych wrażliwych.To nie jest przypadek,ktoś komu do szczęścia wystarczy wóda i kiełbacha ,modne ciuchy,ktoś taki nigdy nie wpadnie w depresję bo jemu do szczęścia niewiele trzeba,władza o tym wie i dlatego świat idzie na dno ze swoim konsumpcjonizmem,bo tylko to się dziś liczy-w mordę kłaść i trawić.
Ja np nie potrzebuje rzeczy do szczęścia i co?Nie mam rzeczy nie potrzebuję ciągle nowych i droższych rzeczy pięćdziesiątej generacji,nie zabiegam o to by mieć rzeczy a jedyne co mam to depresja,nikt nie wie czemu,przecież mam ubranie i jedzenie i nawet suchy kąt do spania.Nikt mi śmiercią nie grozi i lufy nie przystawia do skroni a jednak mam nerwicę,od czego?Jak myślisz?

&quot;Żyję w kraju w którym wszyscy chcą mnie zrobić w CH&quot;.Z punktu widzenia państwa jestem szkodnikiem,nie potrzebuję kredytów bankowych,kart płatniczych itp nie mogą mnie doić jak resztę stada i wiesz,trzeba się pozbyć takich ludzi ;) są nie dochodowi,zbyt samowystarczalni.Wczoraj w Radiowej Trójce nadano audycję/reportaż o kobiecie która powróciła do Polski z Indii gdzie ćwiczyła jogę,po powrocie zostawiła sobie w domu tylko to co niezbędne,komputer i materac do spania,pozbyła się rzeczy,mówiła że u nas nie ma duchowych mistrzów ,u nas jest tylko Ego.U nas na wszystkim trzeba zarabiać,nawet na duchowości,&quot;szamańskie&quot;warsztaty za pieniądze?Leczenie u szamana za pieniądze??Od kiedy szaman posiada cennik usług?Może jeszcze szamańską kasę fiskalną wprowadzimy?Od kiedy Europa poznała obce zachodnie tradycje,lichwę itp.,duchowość jest dostępna tylko dla bogatych.
O Islandii też można by napisać książkę o tym jak nasi współcześni rodacy,pokolenie JPII,zawitali na wyspę.Zanim się nie pojawili ze swoimi postępowymi&quot;wartościami ogólnoludzkimi&quot;,Islandczycy nie zamykali domów po wyjściu z nich,bo nie znali złodziejstwa.Dzisiaj już znają i okradają siebie samych,mieli wzorce bezkonkurencyjne,globalne,już nie są zacofani jak dawniej.Teraz zamykają domy na 150 kłódek(których za darmo nikt im nie da) i montują kraty w oknach bo poznali czym jest złodziejstwo.Raz jeden jedyny była o tym mowa w Radiowej Trójce,po północy,żeby nie drażnić władzy.
Islandia to był piękny kraj i cywilizacja do niedawna.Podobnie Europa,ten sam obyczaj jest opisany w książce Wrzesława Mechło &quot;Pogańskie tajemnice Pomorza&quot;.Misjonarze byli wielce zdziwieni że Słowianie nie mają wielkich kufrów i stalowych zamków na nich,by chronić swoje skarby.

Więc nie przejmuj się i nie załamuj bo władza tylko na to czeka aż się poddasz,nie daj im satysfakcji :)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2012/05/03/dajny-i-laczplesis-czyli-lotewska-wizja-istyjsko-slowianskiej-baji/#comment-3499">Agnieszka &#8222;Agnessa&#8221; Wójcik</a>.</p>
<p>Przepraszam, że tak osobiście piszę i mogłabym i więcej, ale jestem obserwatorką i rodzice widocznie zbagatelizowali mnie, albo byli nieświadomi, albo… nie byli gotowi do założenia rodziny, bo wyszło, że w ich rodzinach też były problemy, które wg nich nie są ważne, a które mogły mieć na to wszystko wpływ… &#8222;- Pamiętaj że ten świat  urządzony jest chyba celowo tak dziwnie 😉 że właśnie cierpienie jest w nim jedynym skutecznym sposobem na &#8222;przebuddzenie&#8221;/oświecenie duszy 🙂<br />
Jeszcze się taki szaman nie urodził,który inicjację przechodziłby bezboleśnie.</p>
<p>&#8222;Ja po prostu każdemu kto się tytułuje mianem szamana życzę inicjacji i zobaczymy czy nadal będą do praktyki z taką lekkością podchodzić&#8221;<br />
<a href="http://forum.shamanika.pl/szamanizm-miejski-f51/szamanizm-naszych-czasow-z-lukrem-czy-na-ostro-t1533.html" rel="nofollow ugc">http://forum.shamanika.pl/szamanizm-miejski-f51/szamanizm-naszych-czasow-z-lukrem-czy-na-ostro-t1533.html</a></p>
<p>Widocznie tak musi być,żeby bolało,a zobacz jak system w którym żyjemy jest podstępnie skonstruowany.Wszystko jest pomyślane w taki sposób by osoby wrażliwe wykańczały się same,żeby dobić tych wrażliwych.To nie jest przypadek,ktoś komu do szczęścia wystarczy wóda i kiełbacha ,modne ciuchy,ktoś taki nigdy nie wpadnie w depresję bo jemu do szczęścia niewiele trzeba,władza o tym wie i dlatego świat idzie na dno ze swoim konsumpcjonizmem,bo tylko to się dziś liczy-w mordę kłaść i trawić.<br />
Ja np nie potrzebuje rzeczy do szczęścia i co?Nie mam rzeczy nie potrzebuję ciągle nowych i droższych rzeczy pięćdziesiątej generacji,nie zabiegam o to by mieć rzeczy a jedyne co mam to depresja,nikt nie wie czemu,przecież mam ubranie i jedzenie i nawet suchy kąt do spania.Nikt mi śmiercią nie grozi i lufy nie przystawia do skroni a jednak mam nerwicę,od czego?Jak myślisz?</p>
<p>&#8222;Żyję w kraju w którym wszyscy chcą mnie zrobić w CH&#8221;.Z punktu widzenia państwa jestem szkodnikiem,nie potrzebuję kredytów bankowych,kart płatniczych itp nie mogą mnie doić jak resztę stada i wiesz,trzeba się pozbyć takich ludzi 😉 są nie dochodowi,zbyt samowystarczalni.Wczoraj w Radiowej Trójce nadano audycję/reportaż o kobiecie która powróciła do Polski z Indii gdzie ćwiczyła jogę,po powrocie zostawiła sobie w domu tylko to co niezbędne,komputer i materac do spania,pozbyła się rzeczy,mówiła że u nas nie ma duchowych mistrzów ,u nas jest tylko Ego.U nas na wszystkim trzeba zarabiać,nawet na duchowości,&#8221;szamańskie&#8221;warsztaty za pieniądze?Leczenie u szamana za pieniądze??Od kiedy szaman posiada cennik usług?Może jeszcze szamańską kasę fiskalną wprowadzimy?Od kiedy Europa poznała obce zachodnie tradycje,lichwę itp.,duchowość jest dostępna tylko dla bogatych.<br />
O Islandii też można by napisać książkę o tym jak nasi współcześni rodacy,pokolenie JPII,zawitali na wyspę.Zanim się nie pojawili ze swoimi postępowymi&#8221;wartościami ogólnoludzkimi&#8221;,Islandczycy nie zamykali domów po wyjściu z nich,bo nie znali złodziejstwa.Dzisiaj już znają i okradają siebie samych,mieli wzorce bezkonkurencyjne,globalne,już nie są zacofani jak dawniej.Teraz zamykają domy na 150 kłódek(których za darmo nikt im nie da) i montują kraty w oknach bo poznali czym jest złodziejstwo.Raz jeden jedyny była o tym mowa w Radiowej Trójce,po północy,żeby nie drażnić władzy.<br />
Islandia to był piękny kraj i cywilizacja do niedawna.Podobnie Europa,ten sam obyczaj jest opisany w książce Wrzesława Mechło &#8222;Pogańskie tajemnice Pomorza&#8221;.Misjonarze byli wielce zdziwieni że Słowianie nie mają wielkich kufrów i stalowych zamków na nich,by chronić swoje skarby.</p>
<p>Więc nie przejmuj się i nie załamuj bo władza tylko na to czeka aż się poddasz,nie daj im satysfakcji 🙂</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: bialczynski		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2012/05/03/dajny-i-laczplesis-czyli-lotewska-wizja-istyjsko-slowianskiej-baji/#comment-3536</link>

		<dc:creator><![CDATA[bialczynski]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 08 May 2012 16:15:34 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=23951#comment-3536</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2012/05/03/dajny-i-laczplesis-czyli-lotewska-wizja-istyjsko-slowianskiej-baji/#comment-3535&quot;&gt;Mezamir&lt;/a&gt;.

Właśnie Adam Wojtanek przywiózł mi do Krakowa dawno dawno temu - grubo przed 1994 rokiem - o czym kiedyś wspominałem - jako pierwszy swoje spostrzeżenia  na temat ewidentnych związków słowiano-hinduskich na jakie wskazuje joga i wedy. To jego maszynopis mam u siebie w domu.
Nawet nie wiedziałem, że to w końcu ktoś opublikował - choćby nawet marginalnie.

To był ten pierwszy sygnał z Ceylonu - bo właśnie stamtąd wracał kiedy do mnie dotarł. Potem było dwóch profesorów z Bostonu - w tym jeden był Ceylończykiem a w końcu Vilasha Bhikkhu. widzę , że to jakiś nędzny skrót wstępu - musze przetrzasnąc archiwum i opublikować cąłość - jest tam też część językowa jak u Vilhasy.

Pozdrawiam 

CB]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2012/05/03/dajny-i-laczplesis-czyli-lotewska-wizja-istyjsko-slowianskiej-baji/#comment-3535">Mezamir</a>.</p>
<p>Właśnie Adam Wojtanek przywiózł mi do Krakowa dawno dawno temu &#8211; grubo przed 1994 rokiem &#8211; o czym kiedyś wspominałem &#8211; jako pierwszy swoje spostrzeżenia  na temat ewidentnych związków słowiano-hinduskich na jakie wskazuje joga i wedy. To jego maszynopis mam u siebie w domu.<br />
Nawet nie wiedziałem, że to w końcu ktoś opublikował &#8211; choćby nawet marginalnie.</p>
<p>To był ten pierwszy sygnał z Ceylonu &#8211; bo właśnie stamtąd wracał kiedy do mnie dotarł. Potem było dwóch profesorów z Bostonu &#8211; w tym jeden był Ceylończykiem a w końcu Vilasha Bhikkhu. widzę , że to jakiś nędzny skrót wstępu &#8211; musze przetrzasnąc archiwum i opublikować cąłość &#8211; jest tam też część językowa jak u Vilhasy.</p>
<p>Pozdrawiam </p>
<p>CB</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Mezamir		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2012/05/03/dajny-i-laczplesis-czyli-lotewska-wizja-istyjsko-slowianskiej-baji/#comment-3535</link>

		<dc:creator><![CDATA[Mezamir]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 08 May 2012 14:38:21 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=23951#comment-3535</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2012/05/03/dajny-i-laczplesis-czyli-lotewska-wizja-istyjsko-slowianskiej-baji/#comment-3499&quot;&gt;Agnieszka &quot;Agnessa&quot; Wójcik&lt;/a&gt;.

Trzymaj Aga,dla relaksu :) poczytaj sobie i nie smutaj.

Związki jogi z kulturą dawnych Słowian Adam Wojtanek
http://www.orbcity.com/suncross/shrividya/z-art1.htm

“Ziemią ojczystą tych, którzy tysiące lat temu wyruszyli na wschód i na zachód była dzisiejsza Polska i dawna Wielkoruś. Podobne nauki, na których opierają się Hinduizm i wyznania indoeuropejskie oraz spokrewnione z nimi stamtąd się wywodzą. ”
http://www.historycy.org/index.php?showtopic=8313&#038;mode=threaded&#038;pid=88945

http://www.babajoga.pl/

Baba Jaga,zła starucha?Bzdura.

&quot;Joga oznacza połączenie - człowieka, przyrody, boga,
w staropolskim było natomiast słowo jug co oznaczało &quot;łączyć&quot;
we współczesnym języku pozostała nam chyba z tego tylko baba jaga,
leśna pustelniczka oddająca się praktykom jogi ?&quot;

&quot;Klechy katolickie to tak wynaturzyły . To jest opiekunka pewnego konkretnego świata astralnego . &quot; Baba Joga &quot; , Baba -oznacza &quot; Bogini &quot; - każdy kto zaczyna wędrówkę do światów Nawii i Prawii ją spotyka - ona prowadzi wędrowców , pomaga.Wszystko to jest w staroruskich bajkach .&quot; . 

“Innym aspektem mitologicznym, na który zwraca uwagę Składankowa, jest interpretacja postaci Baby Jagi, jako istoty boskiej . Badaczka ta identyfikuje tą postać ze słowiańską boginią śmierci [Jaga = Jędza, tj. choroba; por. w języku staro-cerkiewno-słowiańskim jęзa = choroba, postacią smoczą (pożerającą!), ale też z istotą pomagającą w przejściu ze stanu śmierci do ponownego narodzenia. Byłaby więc Baba Jaga swoistą „matką inicjacyjną”, której aspekt groźny i destrukcyjny związany jest z aspektem rytualnej śmierci, natomiast aspekt twórczy, związany jest z faktem ponownych narodzin.”
http://zalmoxis-mitologiaiantropologia.blogspot.com/2010/08/basn-o-trzech-braciach.html]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2012/05/03/dajny-i-laczplesis-czyli-lotewska-wizja-istyjsko-slowianskiej-baji/#comment-3499">Agnieszka &#8222;Agnessa&#8221; Wójcik</a>.</p>
<p>Trzymaj Aga,dla relaksu 🙂 poczytaj sobie i nie smutaj.</p>
<p>Związki jogi z kulturą dawnych Słowian Adam Wojtanek<br />
<a href="http://www.orbcity.com/suncross/shrividya/z-art1.htm" rel="nofollow ugc">http://www.orbcity.com/suncross/shrividya/z-art1.htm</a></p>
<p>“Ziemią ojczystą tych, którzy tysiące lat temu wyruszyli na wschód i na zachód była dzisiejsza Polska i dawna Wielkoruś. Podobne nauki, na których opierają się Hinduizm i wyznania indoeuropejskie oraz spokrewnione z nimi stamtąd się wywodzą. ”<br />
<a href="http://www.historycy.org/index.php?showtopic=8313&#038;mode=threaded&#038;pid=88945" rel="nofollow ugc">http://www.historycy.org/index.php?showtopic=8313&#038;mode=threaded&#038;pid=88945</a></p>
<p><a href="http://www.babajoga.pl/" rel="nofollow ugc">http://www.babajoga.pl/</a></p>
<p>Baba Jaga,zła starucha?Bzdura.</p>
<p>&#8222;Joga oznacza połączenie &#8211; człowieka, przyrody, boga,<br />
w staropolskim było natomiast słowo jug co oznaczało &#8222;łączyć&#8221;<br />
we współczesnym języku pozostała nam chyba z tego tylko baba jaga,<br />
leśna pustelniczka oddająca się praktykom jogi ?&#8221;</p>
<p>&#8222;Klechy katolickie to tak wynaturzyły . To jest opiekunka pewnego konkretnego świata astralnego . &#8221; Baba Joga &#8221; , Baba -oznacza &#8221; Bogini &#8221; &#8211; każdy kto zaczyna wędrówkę do światów Nawii i Prawii ją spotyka &#8211; ona prowadzi wędrowców , pomaga.Wszystko to jest w staroruskich bajkach .&#8221; . </p>
<p>“Innym aspektem mitologicznym, na który zwraca uwagę Składankowa, jest interpretacja postaci Baby Jagi, jako istoty boskiej . Badaczka ta identyfikuje tą postać ze słowiańską boginią śmierci [Jaga = Jędza, tj. choroba; por. w języku staro-cerkiewno-słowiańskim jęзa = choroba, postacią smoczą (pożerającą!), ale też z istotą pomagającą w przejściu ze stanu śmierci do ponownego narodzenia. Byłaby więc Baba Jaga swoistą „matką inicjacyjną”, której aspekt groźny i destrukcyjny związany jest z aspektem rytualnej śmierci, natomiast aspekt twórczy, związany jest z faktem ponownych narodzin.”<br />
<a href="http://zalmoxis-mitologiaiantropologia.blogspot.com/2010/08/basn-o-trzech-braciach.html" rel="nofollow ugc">http://zalmoxis-mitologiaiantropologia.blogspot.com/2010/08/basn-o-trzech-braciach.html</a></p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Mezamir		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2012/05/03/dajny-i-laczplesis-czyli-lotewska-wizja-istyjsko-slowianskiej-baji/#comment-3534</link>

		<dc:creator><![CDATA[Mezamir]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 08 May 2012 07:25:45 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=23951#comment-3534</guid>

					<description><![CDATA[Drodzy Joanno i Mezamirze, niepotrzebnie reagujecie na zaczepki Sceptyka. Takich najlepiej ignorować.&quot;-o tym że Sceptyk jest na tym blogu tylko po to by głosić wyższość swego światopoglądu nad innymi wiem doskonale,a jeśłi chodzi o jego zaczepki to wcale mnie one nie denerwują,po prostu uważam że nie ma większego chamstwa niż wmawianie komuś swoich diabłów, w które się wierzy samemu a których się szuka wśród tych którzy w te diabły nie wierzą.Zarzucanie Rodzimowiercy jest tak na prawdę zarzucaniem komuś katolicyzmu,absurd totalny.Satanizm to antyteza dla tezy jaką jest judeochrześcijaństwo ze wszystkimi swoimi odnogami.Satanista to zbuntowany chrześcijanin a nie żaden innowierca.Satanizm powstał po to by kościół miał pełną kontrolę nad opozycją.Epitetu &quot;satanista&quot;po raz pierwszy użyli żydzi w stosunku do tych którzy postanowili zostać obojętni na ich&quot;boskość i wybraność&quot;.Potem zaczęli ludzi szantażować swoim antysemityzmem a satanizm stał się bronią w rękach ich młodszych braci w wierze-katolików.

Szatan jest postacią biblijną a nie pogańską Słowiańską,Tybetańską czy Indyjską lub Indiańska.Tylko kościoły &quot;objawione&quot;głoszą istnienie Szatana,wyznawcy &quot;objawień&quot;to jedyne osoby na tym świecie które uznają istnienie Szatana a więc tylko oni są prawdziwymi satanistami,nikt inny,bo kim jest człowiek który wierzy w Szatana?Satanistą.
(a kim jest człowiek nie wierzący w Szatana?Też satanistą :D wg kk,to jego największy sukces gdy ktoś w Szatana nie wierzy :D co za pokrętna logika,typowo objawiony mechanizm psychomanipulacji.)

Jeśli ktoś opiera swoją ideologią na Biblii-jest jej wyznawcą,jeżeli ktoś wierzy w Szatana-JEST CHRZEŚCIJANINEM.
Skoro Sceptyk uważa się za prokuratora i tylko wszystkich przepytuje,nie odpowiada na pytania bo musi wyklepać z pamięci po raz setny swoje frazesy,to ja też będę powtarzał w kółko to samo co już pisałem i może coś wreszcie dotrze pod kopułę.Sceptyk bardzo chce wszystkich bronić przed &quot;złem&quot;(które mu księża zdefiniowali wg własnych wygód,z czego kk nie ma korzyści to jest złe i fałszywe) ale ciekawe kto nas obroni przed Sceptykiem?;) Sceptyk podobnie jak 99% katolików na świecie,jest opętany obsesjami a kk tylko potęguje w takich ludziach jak Sceptyk poczucie zagrożenia.Szatan piekło NWO...tylko nie wiem czemu Sceptyk na to uwagi nie zwrócił że jedyna instytucja dążąca do wprowadzenia jednej światowej religii to właśnie jego bezkonkurencyjny święty kościół.Która to religia Sceptyku jest prawdziwa hm? ;) Na co powinien nawrócić się cały świat żeby było &quot;dobrze&quot;?Członkowie jakiego kościoła prowadzą misję dekulturacji na całym świecie obrzydzając ludziom ich tradycje rdzenne i odcinając ich od korzeni?Oczywiście katolictwo,lub islam,lub judeochrześcijaństwo,jedna religia tak na prawdę,prawdziwe NWO i globalizm.Tego owieczki nie widzą bo &quot;światłość&quot;którą się je karmi już dawno wypaliła im oczy.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Drodzy Joanno i Mezamirze, niepotrzebnie reagujecie na zaczepki Sceptyka. Takich najlepiej ignorować.&#8221;-o tym że Sceptyk jest na tym blogu tylko po to by głosić wyższość swego światopoglądu nad innymi wiem doskonale,a jeśłi chodzi o jego zaczepki to wcale mnie one nie denerwują,po prostu uważam że nie ma większego chamstwa niż wmawianie komuś swoich diabłów, w które się wierzy samemu a których się szuka wśród tych którzy w te diabły nie wierzą.Zarzucanie Rodzimowiercy jest tak na prawdę zarzucaniem komuś katolicyzmu,absurd totalny.Satanizm to antyteza dla tezy jaką jest judeochrześcijaństwo ze wszystkimi swoimi odnogami.Satanista to zbuntowany chrześcijanin a nie żaden innowierca.Satanizm powstał po to by kościół miał pełną kontrolę nad opozycją.Epitetu &#8222;satanista&#8221;po raz pierwszy użyli żydzi w stosunku do tych którzy postanowili zostać obojętni na ich&#8221;boskość i wybraność&#8221;.Potem zaczęli ludzi szantażować swoim antysemityzmem a satanizm stał się bronią w rękach ich młodszych braci w wierze-katolików.</p>
<p>Szatan jest postacią biblijną a nie pogańską Słowiańską,Tybetańską czy Indyjską lub Indiańska.Tylko kościoły &#8222;objawione&#8221;głoszą istnienie Szatana,wyznawcy &#8222;objawień&#8221;to jedyne osoby na tym świecie które uznają istnienie Szatana a więc tylko oni są prawdziwymi satanistami,nikt inny,bo kim jest człowiek który wierzy w Szatana?Satanistą.<br />
(a kim jest człowiek nie wierzący w Szatana?Też satanistą 😀 wg kk,to jego największy sukces gdy ktoś w Szatana nie wierzy 😀 co za pokrętna logika,typowo objawiony mechanizm psychomanipulacji.)</p>
<p>Jeśli ktoś opiera swoją ideologią na Biblii-jest jej wyznawcą,jeżeli ktoś wierzy w Szatana-JEST CHRZEŚCIJANINEM.<br />
Skoro Sceptyk uważa się za prokuratora i tylko wszystkich przepytuje,nie odpowiada na pytania bo musi wyklepać z pamięci po raz setny swoje frazesy,to ja też będę powtarzał w kółko to samo co już pisałem i może coś wreszcie dotrze pod kopułę.Sceptyk bardzo chce wszystkich bronić przed &#8222;złem&#8221;(które mu księża zdefiniowali wg własnych wygód,z czego kk nie ma korzyści to jest złe i fałszywe) ale ciekawe kto nas obroni przed Sceptykiem?;) Sceptyk podobnie jak 99% katolików na świecie,jest opętany obsesjami a kk tylko potęguje w takich ludziach jak Sceptyk poczucie zagrożenia.Szatan piekło NWO&#8230;tylko nie wiem czemu Sceptyk na to uwagi nie zwrócił że jedyna instytucja dążąca do wprowadzenia jednej światowej religii to właśnie jego bezkonkurencyjny święty kościół.Która to religia Sceptyku jest prawdziwa hm? 😉 Na co powinien nawrócić się cały świat żeby było &#8222;dobrze&#8221;?Członkowie jakiego kościoła prowadzą misję dekulturacji na całym świecie obrzydzając ludziom ich tradycje rdzenne i odcinając ich od korzeni?Oczywiście katolictwo,lub islam,lub judeochrześcijaństwo,jedna religia tak na prawdę,prawdziwe NWO i globalizm.Tego owieczki nie widzą bo &#8222;światłość&#8221;którą się je karmi już dawno wypaliła im oczy.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: bialczynski		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2012/05/03/dajny-i-laczplesis-czyli-lotewska-wizja-istyjsko-slowianskiej-baji/#comment-3533</link>

		<dc:creator><![CDATA[bialczynski]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 08 May 2012 06:23:34 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=23951#comment-3533</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2012/05/03/dajny-i-laczplesis-czyli-lotewska-wizja-istyjsko-slowianskiej-baji/#comment-3532&quot;&gt;Adam Smoliński&lt;/a&gt;.

Rozmawiając publicznie bez cenzury bardzo szybko uczymy się i rozwijamy. Dlatego możliwość prowadzenia poważnej publicznej rozmowy i dyskusji jest tak ważna dla samoorganizującego i ewoluującego społeczeństwa. Dlatego właśnie uczyniono wiele wysiłku w Polsce żeby założyć knebel na publiczne media. Nie dyskutować, nie przedstawiać odmiennych punktów widzenia - tylko jedną wizję świata. 

Nawet jeśli dyskusja schodzi na samo dno, do inwektyw, ma swoją wartość, bo wyraźnie z niej widać w pewnym momencie jakie wartości znajdują się na szali po obu stronach. Taka dyskusja na tematy zamknięte, objęte do niedawna zakazem ma szczególną oczyszczającą moc i prowadzi do przewartościowań u podstaw naszego wewnętrznego systemu wartości i wewnętrznego ładu psychicznego. 

Kiedy coś takiego odbywa się w zaciszu zamkniętych ośrodków i gabinetów jest psychoterapią i ma wymiar wyłącznie osobisty, jednostkowy. Kiedy coś takiego odbywa się na forum publicznym - na co przecież nie odważyłoby się żadne medium typu TVP czy inna masówka idąca zgodnie z wyznaczonym  ideologicznym nurtem konsumpcjonizmu - staje się działaniem społecznym, budującym ogólną samoświadomość. Bez wpisów Sceptyka rzeczywiście nie pojawiłaby się tutaj masa osobistych przemyśleń różnych osób, masa argumentów, olbrzymie kompendium zebranych wypowiedzi historycznych i faktycznych zaleceń kościoła , nie wskazano by tak jaskrawo rozbieżności między ideologią Kościoła a praktyką i nie zobaczylibyśmy wszyscy tak jaskrawo, ani historycznej prawdy o krzewieniu nowej religii i skutkach tego procesu dla Słowian, ani o roli tej religii od jej wprowadzenia do całkowitego wypaczenia w XVIII wieku i do dzisiaj w dziejach naszego państwa. Nie zobaczylibyśmy jak na dłoni osobistych dramatów i jednostkowych przykładów w walce o własną świadomość i wolność kształtowania osobistej świadomości. 
Setki  kościelnych zaleceń, wypowiedzi hierarchów nie zostałyby zebrane w swoisty Słownik Indoktrynacji rozpisany na wieki działalności Kościoła wśród Słowian i w Polsce i wśród wszystkich nacji Świata. 

Przyjazd do Krakowa Rafała Święckiego był dla mnie kolejnym doświadczeniem jasno wykazującym iż każda WIARA przekształcona w instytucję musi się wyrodzić, a dalsze tolerowanie uzależnienia wewnętrznego ludzi od RELIGII jaką się staje KAŻDA WIARA po założeniu ram organizacyjnych i struktur hierarchicznych jest niczym innym jak świadomym kontynuowaniem wielowiekowej niewoli, niewoli umysłu Człowieka względem narzuconej mu od urodzenia obowiązującej lokalnie w danym punkcie globu doktryny.

Rafał jest członkiem Bractwa Światła Świata, ale bractwo to faktycznie bractwo, czyli nie organizacja ani stojące za nią pieniądze, ani system posad i synekur dożywotnich wynikających z hierarchii wewnętrznej. To skupisko podobnie myślących i działających osób. Identycznie jak w naszym przypadku - łączy nas wspólnota poglądów - suma wierzeń staje się wiarą sumy. Rafał jest geologiem, poszukiwaczem złota, zwyczajnym człowiekiem, ale jego rodzina już nie jest zwyczajna, bo składa się na nią mnóstwo adoptowanych indiańskich dzieci. Rafał niechętnie pisze ale chętnie mówi i kiedy będzie w sierpniu namówię go na nagranie, które cofnie nas w czasie i pokaże stopień zniewolenia względem doktryny i praktyki Kościoła Katolickiego który jest nam nieznany, który ja mgliście pamiętam z okolic roku 1959 -  mimo że tutaj w Polsce panował już wtedy &quot;oficjalny ateizm&quot; (ale był świeży - miał przecież niespełna 15 lat), a który nosi charakter zupełnie XIX wieczny - jest to obecna współczesna praktyka KK w Ameryce ŁACIŃSKIEJ W PIERWSZEJ POŁOWIE XXI WIEKU. Jest to praktyka USA stosowana w Iraku, Afganistanie i wszędzie dookoła gdzie imperialny interes USA, jest to praktyka Rosji stosowana w Gruzji i Czeczenii, jest to praktyka Chin w Tybecie, jest to praktyka Muzułmanów w Egipcie i gdzie indziej stosowana przeciw Katolikom, jest to praktyka Islamistów w Kaszmirze przeciw Hinduistom i Hinduistów przeciw Islamistom w tymże Kaszmirze. Są to setki podobnych przypadków w dziejach i obecnie - choćby praktyka Chorwatów, Serbów i Bośniaków z końca XX wieku, czy Polaków i Ukraińców (Prawosławnych i Katolików) z Ukrainy.   

Pamiętajmy jednak zawsze że Kościół rzeczywiście - z tych czy innych względów - pomógł przetrwać Polakom w poczuciu jedności czas 200 lat Kolonializmu. Być może czynił to w trosce o własny interes, wcześniej w tejże trosce doprowadził wszak do upadku Polski, a uboczny skutek okazał się taki że innowiercy wprowadzili swobodę wyznania niwelując zupełnie mono-wiarę jaką KK próbował ukształtować po Kontrreformacji na obszarze dawnej Rzeczpospolitej   
 
Cieszę się Joanno, że tak się wszystko poukładało. Cieszę się że upubliczniłaś to co było twoim osobistym doświadczeniem walki o wolność umysłu, godność osobistą, wyzwolenie świadomości. 

Wiele jest osób w Polsce, które były chrzczone i uczestniczyły pozornie w życiu religijnym oficjalnej jedynej religii jaką tutaj można było wyznawać dotychczas nie chcąc być traktowane jak NOSTROMO - Obcy. Widzimy co dzielna Kapitan robi z Nostromo, widzimy jak reżyser tego filmu widzi Nostromo - Nostromo filmowy to tylko uosobienie lęku Świata Zdoktrynalizowanego opanowanego przez Jedyną Wizję Rozumności i Poprawności - tam poprawne jest to co wygląda jak pani Kapitan a rozumne jest to co ma tak jak ona dwie nogi i nosi gacie. To wyjątkowo faszystowski film - &quot;Obcy, Ósmy pasażer Notromo&quot;.  Okazuje się, że wystarczy przeciwnika odczłowieczyć, żeby kręcenie i masowe upublicznianie treści jawnie faszystowskich było możliwe i odbywało siew świetle jupiterów. Tak odczłowiecza się przedstawicieli innych religii w optyce lokalnie rządzących religii (czytaj żerujących na niewolniczym uzależnieniu od doktryny religijnej) w różnych regionach Świata. 

Najpoważniejsza bitwa jaka wciąż stoi przed ludzkością to bitwa o prawo do Wolnej Świadomości Jednostki Ludzkiej. To wojna z własnym instynktem stadnym ludzkości, z instynktem władzy i podporządkowania sobie świata oraz innych jednostek własnego stada - z instynktem który realizuje się także w chęci posiadania i konsumpcjoniźmie. 

Niezależnie jak jest daleko do zwycięstwa wierzę że Świadomość Jednostkowa zwycięży, bo wciąż jako Ludzkość wznosimy się jednak  i wartość Sumy Świadomości rośnie. Ta dyskusja również jest naszym wkładem w ten ogólny rozwój samoświadomości Człowieka.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2012/05/03/dajny-i-laczplesis-czyli-lotewska-wizja-istyjsko-slowianskiej-baji/#comment-3532">Adam Smoliński</a>.</p>
<p>Rozmawiając publicznie bez cenzury bardzo szybko uczymy się i rozwijamy. Dlatego możliwość prowadzenia poważnej publicznej rozmowy i dyskusji jest tak ważna dla samoorganizującego i ewoluującego społeczeństwa. Dlatego właśnie uczyniono wiele wysiłku w Polsce żeby założyć knebel na publiczne media. Nie dyskutować, nie przedstawiać odmiennych punktów widzenia &#8211; tylko jedną wizję świata. </p>
<p>Nawet jeśli dyskusja schodzi na samo dno, do inwektyw, ma swoją wartość, bo wyraźnie z niej widać w pewnym momencie jakie wartości znajdują się na szali po obu stronach. Taka dyskusja na tematy zamknięte, objęte do niedawna zakazem ma szczególną oczyszczającą moc i prowadzi do przewartościowań u podstaw naszego wewnętrznego systemu wartości i wewnętrznego ładu psychicznego. </p>
<p>Kiedy coś takiego odbywa się w zaciszu zamkniętych ośrodków i gabinetów jest psychoterapią i ma wymiar wyłącznie osobisty, jednostkowy. Kiedy coś takiego odbywa się na forum publicznym &#8211; na co przecież nie odważyłoby się żadne medium typu TVP czy inna masówka idąca zgodnie z wyznaczonym  ideologicznym nurtem konsumpcjonizmu &#8211; staje się działaniem społecznym, budującym ogólną samoświadomość. Bez wpisów Sceptyka rzeczywiście nie pojawiłaby się tutaj masa osobistych przemyśleń różnych osób, masa argumentów, olbrzymie kompendium zebranych wypowiedzi historycznych i faktycznych zaleceń kościoła , nie wskazano by tak jaskrawo rozbieżności między ideologią Kościoła a praktyką i nie zobaczylibyśmy wszyscy tak jaskrawo, ani historycznej prawdy o krzewieniu nowej religii i skutkach tego procesu dla Słowian, ani o roli tej religii od jej wprowadzenia do całkowitego wypaczenia w XVIII wieku i do dzisiaj w dziejach naszego państwa. Nie zobaczylibyśmy jak na dłoni osobistych dramatów i jednostkowych przykładów w walce o własną świadomość i wolność kształtowania osobistej świadomości.<br />
Setki  kościelnych zaleceń, wypowiedzi hierarchów nie zostałyby zebrane w swoisty Słownik Indoktrynacji rozpisany na wieki działalności Kościoła wśród Słowian i w Polsce i wśród wszystkich nacji Świata. </p>
<p>Przyjazd do Krakowa Rafała Święckiego był dla mnie kolejnym doświadczeniem jasno wykazującym iż każda WIARA przekształcona w instytucję musi się wyrodzić, a dalsze tolerowanie uzależnienia wewnętrznego ludzi od RELIGII jaką się staje KAŻDA WIARA po założeniu ram organizacyjnych i struktur hierarchicznych jest niczym innym jak świadomym kontynuowaniem wielowiekowej niewoli, niewoli umysłu Człowieka względem narzuconej mu od urodzenia obowiązującej lokalnie w danym punkcie globu doktryny.</p>
<p>Rafał jest członkiem Bractwa Światła Świata, ale bractwo to faktycznie bractwo, czyli nie organizacja ani stojące za nią pieniądze, ani system posad i synekur dożywotnich wynikających z hierarchii wewnętrznej. To skupisko podobnie myślących i działających osób. Identycznie jak w naszym przypadku &#8211; łączy nas wspólnota poglądów &#8211; suma wierzeń staje się wiarą sumy. Rafał jest geologiem, poszukiwaczem złota, zwyczajnym człowiekiem, ale jego rodzina już nie jest zwyczajna, bo składa się na nią mnóstwo adoptowanych indiańskich dzieci. Rafał niechętnie pisze ale chętnie mówi i kiedy będzie w sierpniu namówię go na nagranie, które cofnie nas w czasie i pokaże stopień zniewolenia względem doktryny i praktyki Kościoła Katolickiego który jest nam nieznany, który ja mgliście pamiętam z okolic roku 1959 &#8211;  mimo że tutaj w Polsce panował już wtedy &#8222;oficjalny ateizm&#8221; (ale był świeży &#8211; miał przecież niespełna 15 lat), a który nosi charakter zupełnie XIX wieczny &#8211; jest to obecna współczesna praktyka KK w Ameryce ŁACIŃSKIEJ W PIERWSZEJ POŁOWIE XXI WIEKU. Jest to praktyka USA stosowana w Iraku, Afganistanie i wszędzie dookoła gdzie imperialny interes USA, jest to praktyka Rosji stosowana w Gruzji i Czeczenii, jest to praktyka Chin w Tybecie, jest to praktyka Muzułmanów w Egipcie i gdzie indziej stosowana przeciw Katolikom, jest to praktyka Islamistów w Kaszmirze przeciw Hinduistom i Hinduistów przeciw Islamistom w tymże Kaszmirze. Są to setki podobnych przypadków w dziejach i obecnie &#8211; choćby praktyka Chorwatów, Serbów i Bośniaków z końca XX wieku, czy Polaków i Ukraińców (Prawosławnych i Katolików) z Ukrainy.   </p>
<p>Pamiętajmy jednak zawsze że Kościół rzeczywiście &#8211; z tych czy innych względów &#8211; pomógł przetrwać Polakom w poczuciu jedności czas 200 lat Kolonializmu. Być może czynił to w trosce o własny interes, wcześniej w tejże trosce doprowadził wszak do upadku Polski, a uboczny skutek okazał się taki że innowiercy wprowadzili swobodę wyznania niwelując zupełnie mono-wiarę jaką KK próbował ukształtować po Kontrreformacji na obszarze dawnej Rzeczpospolitej   </p>
<p>Cieszę się Joanno, że tak się wszystko poukładało. Cieszę się że upubliczniłaś to co było twoim osobistym doświadczeniem walki o wolność umysłu, godność osobistą, wyzwolenie świadomości. </p>
<p>Wiele jest osób w Polsce, które były chrzczone i uczestniczyły pozornie w życiu religijnym oficjalnej jedynej religii jaką tutaj można było wyznawać dotychczas nie chcąc być traktowane jak NOSTROMO &#8211; Obcy. Widzimy co dzielna Kapitan robi z Nostromo, widzimy jak reżyser tego filmu widzi Nostromo &#8211; Nostromo filmowy to tylko uosobienie lęku Świata Zdoktrynalizowanego opanowanego przez Jedyną Wizję Rozumności i Poprawności &#8211; tam poprawne jest to co wygląda jak pani Kapitan a rozumne jest to co ma tak jak ona dwie nogi i nosi gacie. To wyjątkowo faszystowski film &#8211; &#8222;Obcy, Ósmy pasażer Notromo&#8221;.  Okazuje się, że wystarczy przeciwnika odczłowieczyć, żeby kręcenie i masowe upublicznianie treści jawnie faszystowskich było możliwe i odbywało siew świetle jupiterów. Tak odczłowiecza się przedstawicieli innych religii w optyce lokalnie rządzących religii (czytaj żerujących na niewolniczym uzależnieniu od doktryny religijnej) w różnych regionach Świata. </p>
<p>Najpoważniejsza bitwa jaka wciąż stoi przed ludzkością to bitwa o prawo do Wolnej Świadomości Jednostki Ludzkiej. To wojna z własnym instynktem stadnym ludzkości, z instynktem władzy i podporządkowania sobie świata oraz innych jednostek własnego stada &#8211; z instynktem który realizuje się także w chęci posiadania i konsumpcjoniźmie. </p>
<p>Niezależnie jak jest daleko do zwycięstwa wierzę że Świadomość Jednostkowa zwycięży, bo wciąż jako Ludzkość wznosimy się jednak  i wartość Sumy Świadomości rośnie. Ta dyskusja również jest naszym wkładem w ten ogólny rozwój samoświadomości Człowieka.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Adam Smoliński		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2012/05/03/dajny-i-laczplesis-czyli-lotewska-wizja-istyjsko-slowianskiej-baji/#comment-3532</link>

		<dc:creator><![CDATA[Adam Smoliński]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 07 May 2012 22:02:19 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=23951#comment-3532</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2012/05/03/dajny-i-laczplesis-czyli-lotewska-wizja-istyjsko-slowianskiej-baji/#comment-3528&quot;&gt;Mezamir&lt;/a&gt;.

Drodzy Joanno i Mezamirze, niepotrzebnie reagujecie na zaczepki Sceptyka. Takich najlepiej ignorować. Dla nich największą karą są ich puste kościółki i brak kasy na tacy. To ich właśnie irytuje. Nie mogą już wybijać zębów i palić na stosie za nie chodzenie do kościółka. Myślę, że ten blog jest miejscem na poważne dyskusje, a nie na pyskówki z dyżurną koloratką. Jeżeli Sceptykowi nie podoba się ten blog, może go nie czytać. Ja mogę zrozumieć jego wewnętrzny przymus do nawracania wszystkich i wszędzie. Pali jak ogień piekielny, jak ciąg alkoholika. Ale zawsze można przytoczyć anegdotę o psach i karawanie. Nie warto tracić czas i energię na zaczepki marnego kibica z dala.
Pozdrawiam
A.S.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2012/05/03/dajny-i-laczplesis-czyli-lotewska-wizja-istyjsko-slowianskiej-baji/#comment-3528">Mezamir</a>.</p>
<p>Drodzy Joanno i Mezamirze, niepotrzebnie reagujecie na zaczepki Sceptyka. Takich najlepiej ignorować. Dla nich największą karą są ich puste kościółki i brak kasy na tacy. To ich właśnie irytuje. Nie mogą już wybijać zębów i palić na stosie za nie chodzenie do kościółka. Myślę, że ten blog jest miejscem na poważne dyskusje, a nie na pyskówki z dyżurną koloratką. Jeżeli Sceptykowi nie podoba się ten blog, może go nie czytać. Ja mogę zrozumieć jego wewnętrzny przymus do nawracania wszystkich i wszędzie. Pali jak ogień piekielny, jak ciąg alkoholika. Ale zawsze można przytoczyć anegdotę o psach i karawanie. Nie warto tracić czas i energię na zaczepki marnego kibica z dala.<br />
Pozdrawiam<br />
A.S.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Joanna		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2012/05/03/dajny-i-laczplesis-czyli-lotewska-wizja-istyjsko-slowianskiej-baji/#comment-3531</link>

		<dc:creator><![CDATA[Joanna]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 07 May 2012 21:48:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=23951#comment-3531</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2012/05/03/dajny-i-laczplesis-czyli-lotewska-wizja-istyjsko-slowianskiej-baji/#comment-3529&quot;&gt;bialczynski&lt;/a&gt;.

Ruszyło mnie nagle, po przeczytaniu wpisu Agnieszki. Nie wiem, jak dokładnie sytuacja przedstawia się u niej, ale to miało być coś w stylu - zobacz, z czego mnie udało się otrząsnąć :)  Sceptyk pokierował to wszystko w zupełnie inną stronę, w co świadomie i podświadomie dałam się wciągnąć, bo jego słowa były mi bardzo znajome - zupełnie jakbym się przeniosła do tamtych lat... 

Odnośnie tego, o czym pisałam: otrząsnęłam się z tego wszystkiego pod wieloma względami. Czym jednak skorupka za młodu... Zostało wiele do nadrobienia, wiele wysiłku muszę jeszcze w siebie włożyć. W domu jest w porządku, z przyjaciółmi też. Na lepszego męża chyba nie mogłam trafić. Gorzej czuję się w naszym społeczeństwie - konsumpcyjnym, pędzącym gdzieś, nie wiadomo gdzie, dla którego nawet praca to nie praca, bo chodzi raczej o jakieś wrażenie, pozór pracy. Pod tym względem brakuje mi nerwów i sił, a może i woli, żeby biec z tym prądem. Kończę swoją pracę magisterską i zastanawiam się, czy najlepiej dla mnie nie będzie zatrudnić się w jakiejś fabryce za śmieciowe pieniądze. Chcę wreszcie odpocząć, a czy wciskając się w kostium sekretarki, odbierając telefony od różnej maści furiatów i neurotyków odpocznę? Nie wydaje mi się. 

Chcę jednak jasno i wyraźnie podkreślić, że niczego bym w moim życiu nie zmieniła. Ani rodziców, ani ich fanatyzmu, ani tych trudnych lat, kiedy naprawdę posmakowałam inkwizycji. Powiedzenie &quot;przez ciernie do gwiazd&quot; ma sens. Nic nie dzieje się bez przyczyny. Ani to, że już jako dziecko nie godziłam się z wieloma chrześcijańskimi dogmatami, ani dzieciństwo spędzone na wsi, gdzie była rzeka tak czysta, że roiło się w niej od raków, ani zatrucie mnie antybiotykami - tak silne, że do dziś wychodzą skutki, ani ta inkwizycja, ani wieczne problemy finansowe, ani zawiłe historie wewnątrzrodzinnych wojen o jakiś tam spadek, wojen, które nie ustępowały nawet w obliczu śmierci zwaśnionych stron. Myślę, że nadszedł czas zmian, że powoli trzeba zacząć porządkować sprawy w rodzinie, a przede wszystkim nasze podejście do przyrody - przestać na niej żerować, przypomnieć sobie jej prawa, które są mądrzejsze od nas. Tak sobie myślę - czy gdyby nie sypnęły się na mnie te wszystkie okropieństwa naraz, czy byłabym na tyle zdeterminowana, żeby - oczywiście zaczynając od siebie - zrobić WSZYSTKO, żeby przywrócić w rodzinie ład? Oczywiście nie zrobię tego sama i zapewne nie wystarczy mi na to tego jednego życia, ale CZUJĘ, że taka moja rola w Kole Życia. Wśród moich niemal równych wiekiem kuzynów i po moim bracie też widzę, że wszystko idzie ku lepszemu. Postawa proekologiczna, wzajemny szacunek, także na płaszczyźnie religijnej. Agresywne krzyki mojego taty: &quot;ekogłupy!&quot; stają się coraz cichsze. Niczego bardziej nie pragnę, jak wpoić moim dzieciom podejście proekologiczne i zmazać hańbę, jaką nie raz okrył się nasz ród. Tylko... pozwólże mi, Polsko, na luksus posiadania dzieci... W tej chwili jest nam ciężko wyżywić kota...

To, co było, panie Czesławie, już nie boli (bezpieczna odległość 500 km też swoje robi). Kocham moich staruszków, martwię się ich słabnącym zdrowiem i tęsknię za nimi (chociaż nigdy nie zostaję u nich dłużej jak tydzień). Jak wąż zrzuciłam starą skórę i jest mi dobrze. Teraz patrzę w przyszłość i to nawet nie moją własną, ale jakąś taką... dalszą... I wiem, że wszystko idzie w dobrą stronę, kiedyś nadejdzie dzień, gdy odbudowana zostanie Arkona.

Pozdrawiam serdecznie!
Joanna]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2012/05/03/dajny-i-laczplesis-czyli-lotewska-wizja-istyjsko-slowianskiej-baji/#comment-3529">bialczynski</a>.</p>
<p>Ruszyło mnie nagle, po przeczytaniu wpisu Agnieszki. Nie wiem, jak dokładnie sytuacja przedstawia się u niej, ale to miało być coś w stylu &#8211; zobacz, z czego mnie udało się otrząsnąć 🙂  Sceptyk pokierował to wszystko w zupełnie inną stronę, w co świadomie i podświadomie dałam się wciągnąć, bo jego słowa były mi bardzo znajome &#8211; zupełnie jakbym się przeniosła do tamtych lat&#8230; </p>
<p>Odnośnie tego, o czym pisałam: otrząsnęłam się z tego wszystkiego pod wieloma względami. Czym jednak skorupka za młodu&#8230; Zostało wiele do nadrobienia, wiele wysiłku muszę jeszcze w siebie włożyć. W domu jest w porządku, z przyjaciółmi też. Na lepszego męża chyba nie mogłam trafić. Gorzej czuję się w naszym społeczeństwie &#8211; konsumpcyjnym, pędzącym gdzieś, nie wiadomo gdzie, dla którego nawet praca to nie praca, bo chodzi raczej o jakieś wrażenie, pozór pracy. Pod tym względem brakuje mi nerwów i sił, a może i woli, żeby biec z tym prądem. Kończę swoją pracę magisterską i zastanawiam się, czy najlepiej dla mnie nie będzie zatrudnić się w jakiejś fabryce za śmieciowe pieniądze. Chcę wreszcie odpocząć, a czy wciskając się w kostium sekretarki, odbierając telefony od różnej maści furiatów i neurotyków odpocznę? Nie wydaje mi się. </p>
<p>Chcę jednak jasno i wyraźnie podkreślić, że niczego bym w moim życiu nie zmieniła. Ani rodziców, ani ich fanatyzmu, ani tych trudnych lat, kiedy naprawdę posmakowałam inkwizycji. Powiedzenie &#8222;przez ciernie do gwiazd&#8221; ma sens. Nic nie dzieje się bez przyczyny. Ani to, że już jako dziecko nie godziłam się z wieloma chrześcijańskimi dogmatami, ani dzieciństwo spędzone na wsi, gdzie była rzeka tak czysta, że roiło się w niej od raków, ani zatrucie mnie antybiotykami &#8211; tak silne, że do dziś wychodzą skutki, ani ta inkwizycja, ani wieczne problemy finansowe, ani zawiłe historie wewnątrzrodzinnych wojen o jakiś tam spadek, wojen, które nie ustępowały nawet w obliczu śmierci zwaśnionych stron. Myślę, że nadszedł czas zmian, że powoli trzeba zacząć porządkować sprawy w rodzinie, a przede wszystkim nasze podejście do przyrody &#8211; przestać na niej żerować, przypomnieć sobie jej prawa, które są mądrzejsze od nas. Tak sobie myślę &#8211; czy gdyby nie sypnęły się na mnie te wszystkie okropieństwa naraz, czy byłabym na tyle zdeterminowana, żeby &#8211; oczywiście zaczynając od siebie &#8211; zrobić WSZYSTKO, żeby przywrócić w rodzinie ład? Oczywiście nie zrobię tego sama i zapewne nie wystarczy mi na to tego jednego życia, ale CZUJĘ, że taka moja rola w Kole Życia. Wśród moich niemal równych wiekiem kuzynów i po moim bracie też widzę, że wszystko idzie ku lepszemu. Postawa proekologiczna, wzajemny szacunek, także na płaszczyźnie religijnej. Agresywne krzyki mojego taty: &#8222;ekogłupy!&#8221; stają się coraz cichsze. Niczego bardziej nie pragnę, jak wpoić moim dzieciom podejście proekologiczne i zmazać hańbę, jaką nie raz okrył się nasz ród. Tylko&#8230; pozwólże mi, Polsko, na luksus posiadania dzieci&#8230; W tej chwili jest nam ciężko wyżywić kota&#8230;</p>
<p>To, co było, panie Czesławie, już nie boli (bezpieczna odległość 500 km też swoje robi). Kocham moich staruszków, martwię się ich słabnącym zdrowiem i tęsknię za nimi (chociaż nigdy nie zostaję u nich dłużej jak tydzień). Jak wąż zrzuciłam starą skórę i jest mi dobrze. Teraz patrzę w przyszłość i to nawet nie moją własną, ale jakąś taką&#8230; dalszą&#8230; I wiem, że wszystko idzie w dobrą stronę, kiedyś nadejdzie dzień, gdy odbudowana zostanie Arkona.</p>
<p>Pozdrawiam serdecznie!<br />
Joanna</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Mezamir		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2012/05/03/dajny-i-laczplesis-czyli-lotewska-wizja-istyjsko-slowianskiej-baji/#comment-3530</link>

		<dc:creator><![CDATA[Mezamir]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 07 May 2012 19:25:12 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=23951#comment-3530</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2012/05/03/dajny-i-laczplesis-czyli-lotewska-wizja-istyjsko-slowianskiej-baji/#comment-3529&quot;&gt;bialczynski&lt;/a&gt;.

Proponuję żeby Pan wprowadził u siebie na blogu obyczaj znany z katolickich for,tzn kasował wszystkie wpisy katolików bo po co ten blog ma być ich kolejną tubą propagandową?Oni  nie pytają po to by zrozumieć cokolwiek,oni i tak lepiej wiedzą.Jedyne o co tym ludziom chodzi to sprowadzić rozmówcę do swego poziomu a następnie udowodnić swą wyższość.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2012/05/03/dajny-i-laczplesis-czyli-lotewska-wizja-istyjsko-slowianskiej-baji/#comment-3529">bialczynski</a>.</p>
<p>Proponuję żeby Pan wprowadził u siebie na blogu obyczaj znany z katolickich for,tzn kasował wszystkie wpisy katolików bo po co ten blog ma być ich kolejną tubą propagandową?Oni  nie pytają po to by zrozumieć cokolwiek,oni i tak lepiej wiedzą.Jedyne o co tym ludziom chodzi to sprowadzić rozmówcę do swego poziomu a następnie udowodnić swą wyższość.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: bialczynski		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2012/05/03/dajny-i-laczplesis-czyli-lotewska-wizja-istyjsko-slowianskiej-baji/#comment-3529</link>

		<dc:creator><![CDATA[bialczynski]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 07 May 2012 19:21:30 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=23951#comment-3529</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2012/05/03/dajny-i-laczplesis-czyli-lotewska-wizja-istyjsko-slowianskiej-baji/#comment-3527&quot;&gt;Sceptyk&lt;/a&gt;.

Wtrącam się dla porządku jako jedyny admin. System Wordpressu nadaje swoje znaczniki - te kolorowe &quot;dzińdziboły&quot; obok nicków jakimi przedstawiają się piszący komentarze. Ten dzińdziboł jest związany bezpośrednio z adresem mailowym z jakiego wysyła pocztę autor wpisu. Po pierwsze więc nikt tutaj się za nikogo podstawić nie może. Po drugie zaś każda osoba jest nam znana z maila i IP, jeżeli nie jest nam znana bliżej, a często jest znana bliżej. Po trzecie po raz kolejny apeluję żeby nie schodzić w dyskusji do poziomu skrajnych emocji i epitetów, bo epitet nic nie wyjaśni, niczego nie załatwi nikogo nie przekona.  

Zasada Wordpressa zastosowana przy wpisach jest przejrzysta i likwiduje spotykane gdzie indziej procedery, kiedy to pod różnymi nickami występuje ta sama osoba. Ta zasada jest u nas stosowana szerzej . Ktoś w którymś wpisie wziął mnie i Mezamira za jedną osobę - Wyjaśniam: Osoby sygnują swoje artykuły nazwiskiem bądź pseudonimem ale są nam znane wtedy z nazwiska, maila, albo jeszcze bliżej - np. osobiście. Jest tylko jeden przypadek w którym autor artykułów wolał występować pod twórczym pseudonimem jako autor dzieł plastycznych. Pseudonim dopuszczamy wyjątkowo - ze względów środowiskowych - jeśłi idzie o autoró - bo małe zamknięte społeczności - niestety Katolików - są nietolerancyjne i mściwe.   

Nie ma tu zatem na WORDPRESSie żadnej możliwości podstawienia kogoś za kogoś. Historia Joanny jest prawdziwa i jest mi znana skądinąd, ale tylko Joanna może o niej opowiadać i to w takim jedynie zakresie w jakim sama to ujawnia. Nie uprzedziłem Joanny, że Sceptyka nie da się przekonać - może to mój błąd, bo jej szczere wyznanie nabrało rozpędu a musiało trafić kulą w płot.

Do JOANNY: 
Prawdę mówiąc nie spodziewałem się Joanno, że zdecydujesz się publicznie opowiedzieć tę straszną historię. 

Do WSZYSTKICH uczestników dialogu:
Przypadek Joanny - jeśli wolno to tak spłycić, bo to nie przypadek tylko Człowiek i Jego JEDYNE Życie - Pokazuje jak bliskie osoby, najbliższe, potrafią zatruć życie innym swoim bliskim z powodu wpojonych im, &quot;wdrukowanych&quot; ich umysł od urodzenia doktryn uznawanych za JEDYNE PRAWDZIWE.Jest to też skrajny przypadek emocjonalnego szantażu, którego nie wyobrażałem sobie do momentu kiedy nie poznałem jej - Joanny - historii. 

To co tu zostało przez nią wyznane to ułamek oczywiście całej sytuacji, ale kiedy to przeczytałem byłem pewien że wywoła burzę, chylę czoła przed odwagą nawet dla tego fragmentarycznego wyznania.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2012/05/03/dajny-i-laczplesis-czyli-lotewska-wizja-istyjsko-slowianskiej-baji/#comment-3527">Sceptyk</a>.</p>
<p>Wtrącam się dla porządku jako jedyny admin. System WordPressu nadaje swoje znaczniki &#8211; te kolorowe &#8222;dzińdziboły&#8221; obok nicków jakimi przedstawiają się piszący komentarze. Ten dzińdziboł jest związany bezpośrednio z adresem mailowym z jakiego wysyła pocztę autor wpisu. Po pierwsze więc nikt tutaj się za nikogo podstawić nie może. Po drugie zaś każda osoba jest nam znana z maila i IP, jeżeli nie jest nam znana bliżej, a często jest znana bliżej. Po trzecie po raz kolejny apeluję żeby nie schodzić w dyskusji do poziomu skrajnych emocji i epitetów, bo epitet nic nie wyjaśni, niczego nie załatwi nikogo nie przekona.  </p>
<p>Zasada WordPressa zastosowana przy wpisach jest przejrzysta i likwiduje spotykane gdzie indziej procedery, kiedy to pod różnymi nickami występuje ta sama osoba. Ta zasada jest u nas stosowana szerzej . Ktoś w którymś wpisie wziął mnie i Mezamira za jedną osobę &#8211; Wyjaśniam: Osoby sygnują swoje artykuły nazwiskiem bądź pseudonimem ale są nam znane wtedy z nazwiska, maila, albo jeszcze bliżej &#8211; np. osobiście. Jest tylko jeden przypadek w którym autor artykułów wolał występować pod twórczym pseudonimem jako autor dzieł plastycznych. Pseudonim dopuszczamy wyjątkowo &#8211; ze względów środowiskowych &#8211; jeśłi idzie o autoró &#8211; bo małe zamknięte społeczności &#8211; niestety Katolików &#8211; są nietolerancyjne i mściwe.   </p>
<p>Nie ma tu zatem na WORDPRESSie żadnej możliwości podstawienia kogoś za kogoś. Historia Joanny jest prawdziwa i jest mi znana skądinąd, ale tylko Joanna może o niej opowiadać i to w takim jedynie zakresie w jakim sama to ujawnia. Nie uprzedziłem Joanny, że Sceptyka nie da się przekonać &#8211; może to mój błąd, bo jej szczere wyznanie nabrało rozpędu a musiało trafić kulą w płot.</p>
<p>Do JOANNY:<br />
Prawdę mówiąc nie spodziewałem się Joanno, że zdecydujesz się publicznie opowiedzieć tę straszną historię. </p>
<p>Do WSZYSTKICH uczestników dialogu:<br />
Przypadek Joanny &#8211; jeśli wolno to tak spłycić, bo to nie przypadek tylko Człowiek i Jego JEDYNE Życie &#8211; Pokazuje jak bliskie osoby, najbliższe, potrafią zatruć życie innym swoim bliskim z powodu wpojonych im, &#8222;wdrukowanych&#8221; ich umysł od urodzenia doktryn uznawanych za JEDYNE PRAWDZIWE.Jest to też skrajny przypadek emocjonalnego szantażu, którego nie wyobrażałem sobie do momentu kiedy nie poznałem jej &#8211; Joanny &#8211; historii. </p>
<p>To co tu zostało przez nią wyznane to ułamek oczywiście całej sytuacji, ale kiedy to przeczytałem byłem pewien że wywoła burzę, chylę czoła przed odwagą nawet dla tego fragmentarycznego wyznania.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Mezamir		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2012/05/03/dajny-i-laczplesis-czyli-lotewska-wizja-istyjsko-slowianskiej-baji/#comment-3528</link>

		<dc:creator><![CDATA[Mezamir]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 07 May 2012 19:03:46 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=23951#comment-3528</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2012/05/03/dajny-i-laczplesis-czyli-lotewska-wizja-istyjsko-slowianskiej-baji/#comment-3525&quot;&gt;Joanna&lt;/a&gt;.

Zwróć uwagę że Sceptyk na tym blogu zachowuje się jak prokurator,jego można pytać o wszystko on nie ma obowiązku żeby odpowiadać na pytania,on jest od zadawania pytań to my musimy się tłumaczyć.Ciekawe po co pyta skoro i tak wie lepiej?Jest opętany obsesjami na temat swojego Szatana,sprawia wrażenie osoby poddanej praniu mózgu,moja racja jest najmojsza i albo się zgadzasz ze Sceptykiem albo kłamiesz.
Sens życia katolika polega na tym by każdemu wciskać swoje diabły i dyskredytować wszystko co nie katolickie.

„Wiele tradycji Bon ginie pod rządami Chińczyków w Tybecie. Zagrożonych jest również wiele innych tradycji.
Na temat religii Bon pojawia się wiele błędnych przekonań, nawet pośród tybetańskich buddystów.
Religię tę (Bon) spotkał los wielu innych rdzennych religii Europy i obu Ameryk, kiedy wprowadzono tam chrześcijaństwo.

Kiedy bowiem judeo chrzescijaństwo/katolictwo rozprzestrzenia się w jakiejś kulturze,wspiera swój rozwój zniesławianiem rodowitej religii zachęcając do jej całkowitego odrzucenia.

Wielu Tybetańczyków nawet wysokich lamów którzy nic nie wiedzą na temat tradycji Bon chętnie wygłasza negatywne opinie na jej temat.Na szczęście istnieje wielu ludzi świeckich i mnichów, zwyczajnych zjadaczy chleba, spadkobierców niesekciarskiego ruchu który rozkwitł w Tybecie w XIX wieku.
Najwybitniejszą z tych osób jest Jego Świątobliwość Dalajlama który oficjalnie uznał Bon za jedną z pięciu głównych tradycji duchowych Tybetu.

Skierował słowa zachęty i wsparcia do Lungtoga Tenpi Nimy Rinpocze oraz Lopona Tenzina Namdaka Rinpocze prosząc ich,aby nie ustawali w pracy dla zachowania starożytnego dziedzictwa Bon jako skarbu wszystkich Tybetańczyków.”-Tenzin Wangyal Rinpocze

To są słowa rdzennego Tybetańczka,Rodzimowiercy Tybetańskiego,ale to są kłamstwa bo katolik i tak wie lepiej co jest prawdą a co nie jest.
 

Ehhh,megalomani narcyzi,upierdliwcy.Świadek Jehowy  nie potrafi się powstrzymać gdy widzi drzwi musi podejść i zapukać,katolik to samo,on MUSI wszędzie widzieć swoje diabły bo inaczej dzień się nie liczy gdy kogoś nie nazwie satanistą.Satanizm w rękach katolika(krypto satanisty,nikt poza dogmatolubcami nie wierzy w istnienie Szatana)jest tym samym czym antysemityzm w rękach żyda.W końcu jedni i drudzy to bracia w wierze,stosują te same metody psychomanipulacji.

Albo jesteś katolikiem albo sekciarzem.Żałosne.

Parafrazując słowa ks Dziewieckiego

&quot;Podejmowanie dyskusji ze Sceptykiem przypomina podejmowanie dyskusji z człowiekiem chorym psychicznie.
Aby chory mógł podjąć z kimś racjonalną dyskusje, musiałby uwolnić się z choroby, w której tkwi. Podobnie jest w przypadku Sceptyka i każdego katolika,świadka Jehowy,muzułmanina czy judeochrześcijanina.&quot;
http://forum.e-budda.pl/viewtopic.php?f=27&#038;t=2589&#038;sid=7d4a83e8d2aa0a9d80e466cd81f5acd8]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2012/05/03/dajny-i-laczplesis-czyli-lotewska-wizja-istyjsko-slowianskiej-baji/#comment-3525">Joanna</a>.</p>
<p>Zwróć uwagę że Sceptyk na tym blogu zachowuje się jak prokurator,jego można pytać o wszystko on nie ma obowiązku żeby odpowiadać na pytania,on jest od zadawania pytań to my musimy się tłumaczyć.Ciekawe po co pyta skoro i tak wie lepiej?Jest opętany obsesjami na temat swojego Szatana,sprawia wrażenie osoby poddanej praniu mózgu,moja racja jest najmojsza i albo się zgadzasz ze Sceptykiem albo kłamiesz.<br />
Sens życia katolika polega na tym by każdemu wciskać swoje diabły i dyskredytować wszystko co nie katolickie.</p>
<p>„Wiele tradycji Bon ginie pod rządami Chińczyków w Tybecie. Zagrożonych jest również wiele innych tradycji.<br />
Na temat religii Bon pojawia się wiele błędnych przekonań, nawet pośród tybetańskich buddystów.<br />
Religię tę (Bon) spotkał los wielu innych rdzennych religii Europy i obu Ameryk, kiedy wprowadzono tam chrześcijaństwo.</p>
<p>Kiedy bowiem judeo chrzescijaństwo/katolictwo rozprzestrzenia się w jakiejś kulturze,wspiera swój rozwój zniesławianiem rodowitej religii zachęcając do jej całkowitego odrzucenia.</p>
<p>Wielu Tybetańczyków nawet wysokich lamów którzy nic nie wiedzą na temat tradycji Bon chętnie wygłasza negatywne opinie na jej temat.Na szczęście istnieje wielu ludzi świeckich i mnichów, zwyczajnych zjadaczy chleba, spadkobierców niesekciarskiego ruchu który rozkwitł w Tybecie w XIX wieku.<br />
Najwybitniejszą z tych osób jest Jego Świątobliwość Dalajlama który oficjalnie uznał Bon za jedną z pięciu głównych tradycji duchowych Tybetu.</p>
<p>Skierował słowa zachęty i wsparcia do Lungtoga Tenpi Nimy Rinpocze oraz Lopona Tenzina Namdaka Rinpocze prosząc ich,aby nie ustawali w pracy dla zachowania starożytnego dziedzictwa Bon jako skarbu wszystkich Tybetańczyków.”-Tenzin Wangyal Rinpocze</p>
<p>To są słowa rdzennego Tybetańczka,Rodzimowiercy Tybetańskiego,ale to są kłamstwa bo katolik i tak wie lepiej co jest prawdą a co nie jest.</p>
<p>Ehhh,megalomani narcyzi,upierdliwcy.Świadek Jehowy  nie potrafi się powstrzymać gdy widzi drzwi musi podejść i zapukać,katolik to samo,on MUSI wszędzie widzieć swoje diabły bo inaczej dzień się nie liczy gdy kogoś nie nazwie satanistą.Satanizm w rękach katolika(krypto satanisty,nikt poza dogmatolubcami nie wierzy w istnienie Szatana)jest tym samym czym antysemityzm w rękach żyda.W końcu jedni i drudzy to bracia w wierze,stosują te same metody psychomanipulacji.</p>
<p>Albo jesteś katolikiem albo sekciarzem.Żałosne.</p>
<p>Parafrazując słowa ks Dziewieckiego</p>
<p>&#8222;Podejmowanie dyskusji ze Sceptykiem przypomina podejmowanie dyskusji z człowiekiem chorym psychicznie.<br />
Aby chory mógł podjąć z kimś racjonalną dyskusje, musiałby uwolnić się z choroby, w której tkwi. Podobnie jest w przypadku Sceptyka i każdego katolika,świadka Jehowy,muzułmanina czy judeochrześcijanina.&#8221;<br />
<a href="http://forum.e-budda.pl/viewtopic.php?f=27&#038;t=2589&#038;sid=7d4a83e8d2aa0a9d80e466cd81f5acd8" rel="nofollow ugc">http://forum.e-budda.pl/viewtopic.php?f=27&#038;t=2589&#038;sid=7d4a83e8d2aa0a9d80e466cd81f5acd8</a></p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
