<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: NIKLOT zaprasza – 8 marca – Neopogaństwo Ugrofińskie	</title>
	<atom:link href="https://bialczynski.pl/2012/03/07/niklot-zaprasza-8-marca-neopoganstwo-ugrofinskie-2/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://bialczynski.pl/2012/03/07/niklot-zaprasza-8-marca-neopoganstwo-ugrofinskie-2/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=niklot-zaprasza-8-marca-neopoganstwo-ugrofinskie-2</link>
	<description>oficjalna strona Czesława Białczyńskiego</description>
	<lastBuildDate>Thu, 19 Oct 2017 17:22:31 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.7.4</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: hmm		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2012/03/07/niklot-zaprasza-8-marca-neopoganstwo-ugrofinskie-2/#comment-3183</link>

		<dc:creator><![CDATA[hmm]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 10 Mar 2012 11:46:06 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=23019#comment-3183</guid>

					<description><![CDATA[Tym, czym w dawnej Jugosławii była Bośnia, a w Gruzji – Adżaria, jest w Bułgarii kraina Pomaków. Pomacy to bułgarskojęzyczny lud, który w wyniku panowania Turków przyjął islam i przy islamie pozostaje do dziś. Lud ten zresztą najczęściej za Bułgarów się uważa i odrzuca określenie „Pomak”, uznając je za pejoratywne. Właśnie tam, według Amerykanów, zagnieździć się próbuje radykalny islam.

Na stronie Bivol.bg, której administratorzy zamieszczają materiały dyplomatyczne dotyczące Bułgarii ujawnione przez portal WikiLeaks, zamieszczono depeszę byłego ambasadora USA w Sofii, wysłaną w 2005 roku. Wynika z niej, że Amerykanie obawiają się, że to właśnie bułgarscy Pomacy mogą być bazą dla radykalnego islamu w Bułgarii.

Ciężka sytuacja materialna i brak perspektyw, a także konserwatywne normy społeczne wśród Pomaków mogą być – według ambasadora – przyczynami, dla których mogą dać się oni uwieść radykałom. Radykałowie ci przenikać mają do Pomaków, których kilkaset tysięcy żyje na górskim pograniczu bułgarsko-grecko-tureckim, z krajów arabskich.
Pomacy faktycznie nie mają w Bułgarii łatwo. Pomijając ogólny stan gospodarki Bułgarii (granica turecko-bułgarska to bodaj jedyna granica zewnętrzna UE na której ruch gastarbeiterów odbywa się na zewnątrz Unii, a nie do Unii), Pomacy, jako mieszkańcy terenów głównie wiejskich, nierzadko nie tylko żyją w ubóstwie, ale i traktowani są przed chrześcijańską część społeczeństwa jako gorsi obywatele, „odstępcy”. W XX wieku kilkakrotnie przeprowadzano w środowisku Pomaków kampanie asymilacyjne, które – między innymi – polegały na zmianie tradycyjnych islamskich imion i nazwisk na „bułgarsko brzmiące”.

Opór Pomaków był łamany siłą. Na początku lat 70-tych w pomackich miejscowościach Barutin i Kornica protestujący przeciwko zmianie nazwisk napotykali milicyjne represje. Na ulicach wybuchły zamieszki, padły ofiary. Szczególnie opornych zamknięto w niesławnym obozie pracy na dunajskiej wyspie Belene, na granicy z Rumunią.

Tych Pomaków, którzy decydowali się na wyjazd do muzułmańskiej Turcji – czekał kolejny zawód. Turcy rzadko przyjmowali słowiańskich „braci w wierze” z otwartymi ramionami. Pomacy pozostali zawieszeni pomiędzy dwoma rzeczywistościami. W Bułgarii problemem jest ich islamskość („poturczenie”, jak to często ujmują Bułgarzy), a w Turcji natomiast – ich bułgarskość.


Podobnie, jak w przypadku wielu gruzińskich Adżarów, również niektórzy Pomakowie decydują się na konwersję na prawosławie. Czasem zdarza się, że chrzczą się całe wsie, jak to miało miejsce we wsi Zabardo. Inni zadowalają się tylko dobrowolną zmianą imion i nazwisk na bułgarskie (czyli często chrześcijańskie), jak we wsi Warbina, gdzie prawie połowa mieszkańców wymieniła dowody osobiste.

Istnieją jednak pomackie regiony (szczególnie w zachodniej części kraju), w których islam jest zasadniczy i zakorzeniony bardzo silnie, i gdzie trudno nawet sobie wyobrazić taką sytuację. To właśnie w nich – jak obawiają się Amerykanie – mogą zagnieździć się islamscy ekstremiści.

Ambasador namawiać miał Bułgarów do wytworzenia własnej przeciwwagi dla importowanego z zagranicy islamu i rządowe finansowanie islamskiej edukacji religijnej, która propagowałaby islam umiarkowany i tolerancyjny.

Ziemowit Szczerek
http://swiatowidz.pl/?p=2964]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Tym, czym w dawnej Jugosławii była Bośnia, a w Gruzji – Adżaria, jest w Bułgarii kraina Pomaków. Pomacy to bułgarskojęzyczny lud, który w wyniku panowania Turków przyjął islam i przy islamie pozostaje do dziś. Lud ten zresztą najczęściej za Bułgarów się uważa i odrzuca określenie „Pomak”, uznając je za pejoratywne. Właśnie tam, według Amerykanów, zagnieździć się próbuje radykalny islam.</p>
<p>Na stronie Bivol.bg, której administratorzy zamieszczają materiały dyplomatyczne dotyczące Bułgarii ujawnione przez portal WikiLeaks, zamieszczono depeszę byłego ambasadora USA w Sofii, wysłaną w 2005 roku. Wynika z niej, że Amerykanie obawiają się, że to właśnie bułgarscy Pomacy mogą być bazą dla radykalnego islamu w Bułgarii.</p>
<p>Ciężka sytuacja materialna i brak perspektyw, a także konserwatywne normy społeczne wśród Pomaków mogą być – według ambasadora – przyczynami, dla których mogą dać się oni uwieść radykałom. Radykałowie ci przenikać mają do Pomaków, których kilkaset tysięcy żyje na górskim pograniczu bułgarsko-grecko-tureckim, z krajów arabskich.<br />
Pomacy faktycznie nie mają w Bułgarii łatwo. Pomijając ogólny stan gospodarki Bułgarii (granica turecko-bułgarska to bodaj jedyna granica zewnętrzna UE na której ruch gastarbeiterów odbywa się na zewnątrz Unii, a nie do Unii), Pomacy, jako mieszkańcy terenów głównie wiejskich, nierzadko nie tylko żyją w ubóstwie, ale i traktowani są przed chrześcijańską część społeczeństwa jako gorsi obywatele, „odstępcy”. W XX wieku kilkakrotnie przeprowadzano w środowisku Pomaków kampanie asymilacyjne, które – między innymi – polegały na zmianie tradycyjnych islamskich imion i nazwisk na „bułgarsko brzmiące”.</p>
<p>Opór Pomaków był łamany siłą. Na początku lat 70-tych w pomackich miejscowościach Barutin i Kornica protestujący przeciwko zmianie nazwisk napotykali milicyjne represje. Na ulicach wybuchły zamieszki, padły ofiary. Szczególnie opornych zamknięto w niesławnym obozie pracy na dunajskiej wyspie Belene, na granicy z Rumunią.</p>
<p>Tych Pomaków, którzy decydowali się na wyjazd do muzułmańskiej Turcji – czekał kolejny zawód. Turcy rzadko przyjmowali słowiańskich „braci w wierze” z otwartymi ramionami. Pomacy pozostali zawieszeni pomiędzy dwoma rzeczywistościami. W Bułgarii problemem jest ich islamskość („poturczenie”, jak to często ujmują Bułgarzy), a w Turcji natomiast – ich bułgarskość.</p>
<p>Podobnie, jak w przypadku wielu gruzińskich Adżarów, również niektórzy Pomakowie decydują się na konwersję na prawosławie. Czasem zdarza się, że chrzczą się całe wsie, jak to miało miejsce we wsi Zabardo. Inni zadowalają się tylko dobrowolną zmianą imion i nazwisk na bułgarskie (czyli często chrześcijańskie), jak we wsi Warbina, gdzie prawie połowa mieszkańców wymieniła dowody osobiste.</p>
<p>Istnieją jednak pomackie regiony (szczególnie w zachodniej części kraju), w których islam jest zasadniczy i zakorzeniony bardzo silnie, i gdzie trudno nawet sobie wyobrazić taką sytuację. To właśnie w nich – jak obawiają się Amerykanie – mogą zagnieździć się islamscy ekstremiści.</p>
<p>Ambasador namawiać miał Bułgarów do wytworzenia własnej przeciwwagi dla importowanego z zagranicy islamu i rządowe finansowanie islamskiej edukacji religijnej, która propagowałaby islam umiarkowany i tolerancyjny.</p>
<p>Ziemowit Szczerek<br />
<a href="http://swiatowidz.pl/?p=2964" rel="nofollow ugc">http://swiatowidz.pl/?p=2964</a></p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
