<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Winicjusz Kossakowski &#8211; o znaczeniu słowa &#034;poganin&#034;	</title>
	<atom:link href="https://bialczynski.pl/2012/01/31/winicjusz-kossakowski-o-znaczeniu-slowa-poganin/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://bialczynski.pl/2012/01/31/winicjusz-kossakowski-o-znaczeniu-slowa-poganin/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=winicjusz-kossakowski-o-znaczeniu-slowa-poganin</link>
	<description>oficjalna strona Czesława Białczyńskiego</description>
	<lastBuildDate>Fri, 15 Sep 2017 04:59:21 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.7.4</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: Thotal		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2012/01/31/winicjusz-kossakowski-o-znaczeniu-slowa-poganin/#comment-34663</link>

		<dc:creator><![CDATA[Thotal]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 20 Mar 2017 18:14:11 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=22473#comment-34663</guid>

					<description><![CDATA[Serdeczne dzięki :)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Serdeczne dzięki 🙂</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Białczyński		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2012/01/31/winicjusz-kossakowski-o-znaczeniu-slowa-poganin/#comment-34655</link>

		<dc:creator><![CDATA[Białczyński]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 20 Mar 2017 08:43:30 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=22473#comment-34655</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2012/01/31/winicjusz-kossakowski-o-znaczeniu-slowa-poganin/#comment-34643&quot;&gt;Thotal&lt;/a&gt;.

Poganin czyli mieszkaniec Pogostu - Pagu - Pągu - Okręgu Plemiennego - Pęku-Pąku - Tego co wokół Rodowego Oś-ROD-ka pęcznieje i pączkuje. Ponieważ to zachodni Słowianie dzielili swoje włości i ziemice na pagi i pogosty stąd powstało słowo poganin u tych co ich z Rzymu krystianizowali. A być może potem wtórnie także i &quot;ganić&quot; - &quot;przyganiać&quot;- &quot;poganić&quot;. 

Jednakże Słowo Gon oznacza bitwę lub łowy - polowanie i jest znacznie starsze niż rzymskie określenie Poganin. Możliwe, że znaczenie &quot;poganin&quot; pochodzi lub nie pochodzi od &quot;pogostu&quot;, ale słowo &quot;pogost&quot; pochodzi od Gon - Dziki Gon - to najważniejsze wydarzenia kalenadrza Słowian i wszelkiej Wiary Przyrodzonej - Przesilenia Letnie i Zimowe (Dzikie Łowy Niebiańskie) oraz Zrównania Wiosenne i Jesienne (Wielkie Bitwy Niebieskie).

&lt;strong&gt;Zatem Poganie to Wyznawcy Dzikiego-Dziwego Gonu - Dziewiańskiej-Dewańskiej Wielkiej Gonitwy na Niebiosach. &lt;/strong&gt;]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2012/01/31/winicjusz-kossakowski-o-znaczeniu-slowa-poganin/#comment-34643">Thotal</a>.</p>
<p>Poganin czyli mieszkaniec Pogostu &#8211; Pagu &#8211; Pągu &#8211; Okręgu Plemiennego &#8211; Pęku-Pąku &#8211; Tego co wokół Rodowego Oś-ROD-ka pęcznieje i pączkuje. Ponieważ to zachodni Słowianie dzielili swoje włości i ziemice na pagi i pogosty stąd powstało słowo poganin u tych co ich z Rzymu krystianizowali. A być może potem wtórnie także i &#8222;ganić&#8221; &#8211; &#8222;przyganiać&#8221;- &#8222;poganić&#8221;. </p>
<p>Jednakże Słowo Gon oznacza bitwę lub łowy &#8211; polowanie i jest znacznie starsze niż rzymskie określenie Poganin. Możliwe, że znaczenie &#8222;poganin&#8221; pochodzi lub nie pochodzi od &#8222;pogostu&#8221;, ale słowo &#8222;pogost&#8221; pochodzi od Gon &#8211; Dziki Gon &#8211; to najważniejsze wydarzenia kalenadrza Słowian i wszelkiej Wiary Przyrodzonej &#8211; Przesilenia Letnie i Zimowe (Dzikie Łowy Niebiańskie) oraz Zrównania Wiosenne i Jesienne (Wielkie Bitwy Niebieskie).</p>
<p><strong>Zatem Poganie to Wyznawcy Dzikiego-Dziwego Gonu &#8211; Dziewiańskiej-Dewańskiej Wielkiej Gonitwy na Niebiosach. </strong></p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Thotal		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2012/01/31/winicjusz-kossakowski-o-znaczeniu-slowa-poganin/#comment-34643</link>

		<dc:creator><![CDATA[Thotal]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 19 Mar 2017 21:11:24 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=22473#comment-34643</guid>

					<description><![CDATA[Poganin, pogoniony, czy ganiony?
Czy to ten, którego się przegania z jego miejsca, czy &quot;tylko instaluje&quot; się poczucie wstydu?]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Poganin, pogoniony, czy ganiony?<br />
Czy to ten, którego się przegania z jego miejsca, czy &#8222;tylko instaluje&#8221; się poczucie wstydu?</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: bialczynski		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2012/01/31/winicjusz-kossakowski-o-znaczeniu-slowa-poganin/#comment-2961</link>

		<dc:creator><![CDATA[bialczynski]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 20 Feb 2012 18:35:24 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=22473#comment-2961</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2012/01/31/winicjusz-kossakowski-o-znaczeniu-slowa-poganin/#comment-2960&quot;&gt;Pioterus&lt;/a&gt;.

Piotreusie

Nie czuję się na razie kompetentny by opowiedzieć całą historię - to poważne zadanie myślę że kiedyś będzie wykonalne dzięki postępom nauk - genetyki między innymi.  Co innego mieć pewną bardzo prawdopodobną wizję dziejów - tę mam, ale pewnie za długo by mówić. O tym mówi i Księga Tura i Księga Ruty i powie też Księga Tanów gdy już dociągnie &quot;dzieje oparte na bardzo prawdopodobnym ale jednak domyśle i wizji&quot; do czasów kronik historycznych i pewnych &quot;naukowo&quot; potwierdzonych faktów i zapisów.

Ważna uwaga: Widzę, że wiele osób myli przynależność genetyczną z etnosem, czyli przynależnością etniczną - która jest wspólnotą języka, tradycji (kultury) i dziejów (historii skupionej wokół ośrodka władzy). Wspólnotę Polską współtworzą ludzie mówiący językiem polskim którzy się wywodzą z R1a (60%), R1b (16%), I (16%) i nieznacznych domieszek innych ludów ciągnących swoją dziejową linię z innych rejonów i od innych ojców genetycznych (E, J2, N itp). Tworzą ją ci ludzie którzy identyfikują się z tradycją słowiańską i dziejami ośrodka nadwiślańskiego Słowian zwanych dawniej różnie ale dzisiaj Polakami. Wspólnota Słowiańska to już trochę co innego - ale wszędzie w Europie R1a i I to nierozłączna para, przy czym I - oczywiście był w Europie od bardzo dawna a R1a i R1b są napływowe znad Jeziora Aralskiego (Harskiego ) gdzie ich Haryjska - Aryjska - Zerywańska Stara Koliba. Nie sadzę by można było mówić o jakimkolwiek podboju kogokolwiek przez kogokolwiek. Dlaczego? Było dosyć miejsca żeby się pomieścić obok siebie, było dosyć lasów, żarcia, - było wręcz pusto i nudno. Oczywiście dochodziło do lokalnych konfliktów - było tak że coś co określamy jako Kulturę Łużycką  (Słowiano-Staroeuropejsko-Scytyjską) najechali Scyci (Słowiano-Staroeuropejsko-Scyci) ze wschodu i popalili grody i nastąpiła zmiana kultury, bo w wyniku osłabienia ośrodków w Wielkopolsce i Małopolsce do głosu doszedł ośrodek Pomorski z trochę innymi naczyniami i wzorami które się przyjęły po tych wydarzeniach na całym terytorium nadwiślańskim. Być może ci tzw najeźdźcy wcale nie byli najeźdźcami tylko robili porządki, być może Ośrodek Nadwiślański zbuntował się wtedy wobec władcy Królestwa SIS, które wszak ciągnęło się jak dobrze wiemy od Łaby po Kamczatkę [wiemy to bo mamy poświadczenia nazwy od starożytności do dzisiaj  - Grecy wiedzieli że to Wielka Scytia, potem była Wielka Sarmacja, potem nazywane to było do końca XVIII wieku Tartarią, która to nazwa też wlecze się od starożytności (Tartar)].

 Rzecz w tym że ta pomorska kultura jest tylko mutacją i kontynuacją łużyckiej.  Więc mimo lokalnych zadym i wojen ogólnie R1a i I przypadli sobie do gustu - musieli się chyba jakoś uzupełniać, coś sobie wzajem dawać - może jedni dawali konie i wozy a drudzy dawali żelazne miecze, może jedni dawali uprawę pszenicy a drudzy chmiel do piwa z tego ziarna - nie wiem. W każdym razie w całej Europie i jedni i drudzy szli ręka w rękę, żenili się , mnożyli, mieszali - tyle że ci z haplogrupą I przyjmowali język bądź od R1a bądź od R1b i ich język własny zaniknął - tak dzisiaj mówią a może ktoś się doszuka słów z tego języka we współczesnym indoeuropejskim - niektórzy twierdza już obecnie że to są na przykład nazwy rzeczne i inne.   Ja tę ludność nazywam Dawanami, Drakami-Trakami, Dachami-Dakami, Dardawianami - Dardanami itp a ogólnie nazywam ich Istami, bo uznałem że to ich zapisano jako Isti (Aesti), a także jako Iliri - Ilirowie i jako Ilmeri - Ilmerowie. To z mieszanki Ilmerów - I1 i R1a - powstali Skandynawowie ok 2400 p.n.e..

Język prastary Słowiano-Istyjsko-Skołocki (R1a) przekształcił się w słowiański czyli zmodyfikował zapewne w kontakcie i  wspolnocie z I2. Słowiano-Preskandynawskiego (R1a + I1) nie znamy, bo nie ma zapisów, a mówiony nie przetrwał, gdyż weszli tam Celtowie R1b i zamienił się nim go zapisano w skandynawski, jaki mniej więcej znamy (staroskandynawski).

Pozdrawiam

CB]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2012/01/31/winicjusz-kossakowski-o-znaczeniu-slowa-poganin/#comment-2960">Pioterus</a>.</p>
<p>Piotreusie</p>
<p>Nie czuję się na razie kompetentny by opowiedzieć całą historię &#8211; to poważne zadanie myślę że kiedyś będzie wykonalne dzięki postępom nauk &#8211; genetyki między innymi.  Co innego mieć pewną bardzo prawdopodobną wizję dziejów &#8211; tę mam, ale pewnie za długo by mówić. O tym mówi i Księga Tura i Księga Ruty i powie też Księga Tanów gdy już dociągnie &#8222;dzieje oparte na bardzo prawdopodobnym ale jednak domyśle i wizji&#8221; do czasów kronik historycznych i pewnych &#8222;naukowo&#8221; potwierdzonych faktów i zapisów.</p>
<p>Ważna uwaga: Widzę, że wiele osób myli przynależność genetyczną z etnosem, czyli przynależnością etniczną &#8211; która jest wspólnotą języka, tradycji (kultury) i dziejów (historii skupionej wokół ośrodka władzy). Wspólnotę Polską współtworzą ludzie mówiący językiem polskim którzy się wywodzą z R1a (60%), R1b (16%), I (16%) i nieznacznych domieszek innych ludów ciągnących swoją dziejową linię z innych rejonów i od innych ojców genetycznych (E, J2, N itp). Tworzą ją ci ludzie którzy identyfikują się z tradycją słowiańską i dziejami ośrodka nadwiślańskiego Słowian zwanych dawniej różnie ale dzisiaj Polakami. Wspólnota Słowiańska to już trochę co innego &#8211; ale wszędzie w Europie R1a i I to nierozłączna para, przy czym I &#8211; oczywiście był w Europie od bardzo dawna a R1a i R1b są napływowe znad Jeziora Aralskiego (Harskiego ) gdzie ich Haryjska &#8211; Aryjska &#8211; Zerywańska Stara Koliba. Nie sadzę by można było mówić o jakimkolwiek podboju kogokolwiek przez kogokolwiek. Dlaczego? Było dosyć miejsca żeby się pomieścić obok siebie, było dosyć lasów, żarcia, &#8211; było wręcz pusto i nudno. Oczywiście dochodziło do lokalnych konfliktów &#8211; było tak że coś co określamy jako Kulturę Łużycką  (Słowiano-Staroeuropejsko-Scytyjską) najechali Scyci (Słowiano-Staroeuropejsko-Scyci) ze wschodu i popalili grody i nastąpiła zmiana kultury, bo w wyniku osłabienia ośrodków w Wielkopolsce i Małopolsce do głosu doszedł ośrodek Pomorski z trochę innymi naczyniami i wzorami które się przyjęły po tych wydarzeniach na całym terytorium nadwiślańskim. Być może ci tzw najeźdźcy wcale nie byli najeźdźcami tylko robili porządki, być może Ośrodek Nadwiślański zbuntował się wtedy wobec władcy Królestwa SIS, które wszak ciągnęło się jak dobrze wiemy od Łaby po Kamczatkę [wiemy to bo mamy poświadczenia nazwy od starożytności do dzisiaj  &#8211; Grecy wiedzieli że to Wielka Scytia, potem była Wielka Sarmacja, potem nazywane to było do końca XVIII wieku Tartarią, która to nazwa też wlecze się od starożytności (Tartar)].</p>
<p> Rzecz w tym że ta pomorska kultura jest tylko mutacją i kontynuacją łużyckiej.  Więc mimo lokalnych zadym i wojen ogólnie R1a i I przypadli sobie do gustu &#8211; musieli się chyba jakoś uzupełniać, coś sobie wzajem dawać &#8211; może jedni dawali konie i wozy a drudzy dawali żelazne miecze, może jedni dawali uprawę pszenicy a drudzy chmiel do piwa z tego ziarna &#8211; nie wiem. W każdym razie w całej Europie i jedni i drudzy szli ręka w rękę, żenili się , mnożyli, mieszali &#8211; tyle że ci z haplogrupą I przyjmowali język bądź od R1a bądź od R1b i ich język własny zaniknął &#8211; tak dzisiaj mówią a może ktoś się doszuka słów z tego języka we współczesnym indoeuropejskim &#8211; niektórzy twierdza już obecnie że to są na przykład nazwy rzeczne i inne.   Ja tę ludność nazywam Dawanami, Drakami-Trakami, Dachami-Dakami, Dardawianami &#8211; Dardanami itp a ogólnie nazywam ich Istami, bo uznałem że to ich zapisano jako Isti (Aesti), a także jako Iliri &#8211; Ilirowie i jako Ilmeri &#8211; Ilmerowie. To z mieszanki Ilmerów &#8211; I1 i R1a &#8211; powstali Skandynawowie ok 2400 p.n.e..</p>
<p>Język prastary Słowiano-Istyjsko-Skołocki (R1a) przekształcił się w słowiański czyli zmodyfikował zapewne w kontakcie i  wspolnocie z I2. Słowiano-Preskandynawskiego (R1a + I1) nie znamy, bo nie ma zapisów, a mówiony nie przetrwał, gdyż weszli tam Celtowie R1b i zamienił się nim go zapisano w skandynawski, jaki mniej więcej znamy (staroskandynawski).</p>
<p>Pozdrawiam</p>
<p>CB</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Pioterus		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2012/01/31/winicjusz-kossakowski-o-znaczeniu-slowa-poganin/#comment-2960</link>

		<dc:creator><![CDATA[Pioterus]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 20 Feb 2012 10:35:51 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=22473#comment-2960</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2012/01/31/winicjusz-kossakowski-o-znaczeniu-slowa-poganin/#comment-2959&quot;&gt;bialczynski&lt;/a&gt;.

OK, jestem sobie I2a1b1 (na pewno L69=T, to że jestem L147 domyślam się, tudzież Ockhamuję to sobie brzytwą). Więc &quot;moje Ojce&quot; osiadły gdzieś na wschód od Wisły jakieś 2500 - 2000 lat temu i zaczęli się &quot;namnażać&quot;.

Jak wiem z badań autosomalnych Polako vel Dawidskiego i własnej historii rodzinnej - taki ze mnie trochę Mazowiecki (biało)rusin z odrobiną pomorzaka (zachodniego?) i  szczyptą Litwo/Estońca (Liwończyka?). Moi genetyczni kuzyni z 23andMe mają zarówno R1a1a... jak i R1b... I1/I2 N1c... etc... - (i teraz konkluzja) czyli, że haplogrupy męskie (i żeńskie) dobre są do badań dużych grup, ruchów migracyjnych i procesów obejmujących całe populacje, ale nieszczególnie definiują jednostki (mówie o genetyce, nie o kulturze - pamiętajmy - geny to nie memy, choć jakaś korelacja jednak istnieje).

No i coś na co szukam odpowiedzi więc zapytam i tutaj:
Panie Gospodarzu i sznowni goście tegoż bloga - jak Pan (Panowie i Panie) widzi Etnos I2a1b1 i jego ruchawki, zarówno w kontekście tego artykułu jak i szerszej wizji Słowiańszczyzny?

Interesuje mnie to, bo ostatnio jest zastój w haplo I2a..., a mamy wielką rewolucję w R1a1a... więc tak zupełnie na wyczucie i intuicję - co to za jegomoście byli ci moi Ojce w linii bezpośrednio męskiej (czyli jakaś kropla w morzu mej krwi)?

Na razie widzi mi się to tak: staroeuropejczycy I2a1b1(a) trafiają na Mazowsze i bagna Polesia (nieszczęsne bagna Prypeci), tam w ciszy i spokoju tej niedostępnej i wrogiej krainy (uwaga komary!) dokonują ekspansji populacyjnej (może tu im ta mutacja L147 wyrasta jak trzecia ręka?), następnie dochodzi do jakichś walk i większej zadymy obejmującej zapewne sporą część Mazowsza. Wówczas, po zeslawizowaniu(? - może to nastąpiło wcześniej) i spacyfikowaniu, tudzież &quot;ukierunkowaniu agresji&quot; przez R1a1a Słowian, dochodzi do marszu z mieczem i ogniem na Bałkany w VI wieku - i stąd mamy ten mit o Słowianach pojawiających się wszędzie i znikąd w tymże VI wieku oraz ogromne procentowo udziały I2a1b1a wśród populacji bałkańskich Słowian*.

Proszę o zdanie historycznie wykształceńszych :)

Tu mapka i inne takie:

http://knordtvedt.home.bresnan.net/Tree%20and%20Map%20for%20Hg%20I.pdf

http://en.wikipedia.org/wiki/Haplogroup_I2_(Y-DNA)#I2a1b1

*Jest to typowy efekt założyciela - duży udział procentowy w populacji męskiej, nikłe zróżnicowanie wewnętrzne czyli brak mutacji.
Wszyscy mężczyźni to potomkowie względnie niewielkiej i blisko spokrewnionej ze sobą grupy męskiej (najeźdźców), która na dane terytorium przybyła stosunkowo niedawno (więc brak różnicujących ją mutacji) i miała szczególnie uprzywilejowany dostęp do... kobiet i dóbr gospodarczych (więc mieli dużo synów, którzy też byli uprzywilejowani i też mieli dużo synów etc... etc...). Ech czemuż to ja się nie załapałem na taką ekskursję na piękne Bałkany :)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2012/01/31/winicjusz-kossakowski-o-znaczeniu-slowa-poganin/#comment-2959">bialczynski</a>.</p>
<p>OK, jestem sobie I2a1b1 (na pewno L69=T, to że jestem L147 domyślam się, tudzież Ockhamuję to sobie brzytwą). Więc &#8222;moje Ojce&#8221; osiadły gdzieś na wschód od Wisły jakieś 2500 &#8211; 2000 lat temu i zaczęli się &#8222;namnażać&#8221;.</p>
<p>Jak wiem z badań autosomalnych Polako vel Dawidskiego i własnej historii rodzinnej &#8211; taki ze mnie trochę Mazowiecki (biało)rusin z odrobiną pomorzaka (zachodniego?) i  szczyptą Litwo/Estońca (Liwończyka?). Moi genetyczni kuzyni z 23andMe mają zarówno R1a1a&#8230; jak i R1b&#8230; I1/I2 N1c&#8230; etc&#8230; &#8211; (i teraz konkluzja) czyli, że haplogrupy męskie (i żeńskie) dobre są do badań dużych grup, ruchów migracyjnych i procesów obejmujących całe populacje, ale nieszczególnie definiują jednostki (mówie o genetyce, nie o kulturze &#8211; pamiętajmy &#8211; geny to nie memy, choć jakaś korelacja jednak istnieje).</p>
<p>No i coś na co szukam odpowiedzi więc zapytam i tutaj:<br />
Panie Gospodarzu i sznowni goście tegoż bloga &#8211; jak Pan (Panowie i Panie) widzi Etnos I2a1b1 i jego ruchawki, zarówno w kontekście tego artykułu jak i szerszej wizji Słowiańszczyzny?</p>
<p>Interesuje mnie to, bo ostatnio jest zastój w haplo I2a&#8230;, a mamy wielką rewolucję w R1a1a&#8230; więc tak zupełnie na wyczucie i intuicję &#8211; co to za jegomoście byli ci moi Ojce w linii bezpośrednio męskiej (czyli jakaś kropla w morzu mej krwi)?</p>
<p>Na razie widzi mi się to tak: staroeuropejczycy I2a1b1(a) trafiają na Mazowsze i bagna Polesia (nieszczęsne bagna Prypeci), tam w ciszy i spokoju tej niedostępnej i wrogiej krainy (uwaga komary!) dokonują ekspansji populacyjnej (może tu im ta mutacja L147 wyrasta jak trzecia ręka?), następnie dochodzi do jakichś walk i większej zadymy obejmującej zapewne sporą część Mazowsza. Wówczas, po zeslawizowaniu(? &#8211; może to nastąpiło wcześniej) i spacyfikowaniu, tudzież &#8222;ukierunkowaniu agresji&#8221; przez R1a1a Słowian, dochodzi do marszu z mieczem i ogniem na Bałkany w VI wieku &#8211; i stąd mamy ten mit o Słowianach pojawiających się wszędzie i znikąd w tymże VI wieku oraz ogromne procentowo udziały I2a1b1a wśród populacji bałkańskich Słowian*.</p>
<p>Proszę o zdanie historycznie wykształceńszych 🙂</p>
<p>Tu mapka i inne takie:</p>
<p><a href="http://knordtvedt.home.bresnan.net/Tree%20and%20Map%20for%20Hg%20I.pdf" rel="nofollow ugc">http://knordtvedt.home.bresnan.net/Tree%20and%20Map%20for%20Hg%20I.pdf</a></p>
<p><a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Haplogroup_I2_(Y-DNA)#I2a1b1" rel="nofollow ugc">http://en.wikipedia.org/wiki/Haplogroup_I2_(Y-DNA)#I2a1b1</a></p>
<p>*Jest to typowy efekt założyciela &#8211; duży udział procentowy w populacji męskiej, nikłe zróżnicowanie wewnętrzne czyli brak mutacji.<br />
Wszyscy mężczyźni to potomkowie względnie niewielkiej i blisko spokrewnionej ze sobą grupy męskiej (najeźdźców), która na dane terytorium przybyła stosunkowo niedawno (więc brak różnicujących ją mutacji) i miała szczególnie uprzywilejowany dostęp do&#8230; kobiet i dóbr gospodarczych (więc mieli dużo synów, którzy też byli uprzywilejowani i też mieli dużo synów etc&#8230; etc&#8230;). Ech czemuż to ja się nie załapałem na taką ekskursję na piękne Bałkany 🙂</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: bialczynski		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2012/01/31/winicjusz-kossakowski-o-znaczeniu-slowa-poganin/#comment-2959</link>

		<dc:creator><![CDATA[bialczynski]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 13 Feb 2012 12:52:52 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=22473#comment-2959</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2012/01/31/winicjusz-kossakowski-o-znaczeniu-slowa-poganin/#comment-2958&quot;&gt;Spokojny&lt;/a&gt;.

W tym sensie Polska jest na różnych trzech poziomach:

 A) wspólnoty kulturowej - wspólnotą ludzi którzy wszyscy przeszli w poprzednich pokoleniach doświadczenie pogańskiej religii, w prehistorycznej i historycznej przeszłości i mówili wspólnym prasłowiańskim (słowiańskim) językiem - na poziomie wspólnoty kulturowej nie państwo jest czynnikiem decydującym o wspólnocie, tak samo jak i na następnym poziomie - nieco wyższym:

B) wspólnoty narodowościowej - czyli ludzi posługujących się językiem polskim, ale niekoniecznie ukształtowanych przez te same wspólne doświadczenia - bo np. w USA mieli inne doświadczenia na przestrzeni ostatnich 200 lat niż nad Wisłą, a w tej wspólnocie językowej są także ludzie którzy są od pokoleń poganami, islamistami, prawosławnymi i ateistami.

C) poziom wspólnoty narodowej - to ten gdzie ludzi łączy wspólnota kulturowa, narodowościowa i doświadczenia ukształtowane w oparciu o konkretny ośrodek władzy z którym się identyfikują -w wypadku Polski  Nadwiślański - tutaj także niekonieczne jest wspólne doświadczenie tej samej historii, ani wyznawanie tej samej wiary, ale konieczne jest przeżywanie czyli utożsamianie się z dziejami ośrodka zdefiniowanego powyżej.

A teraz D - Czwarty Najwyższy Poziom Wspólnoty - niepaństwowej a METANARODOWEJ - nadrzędnej nad ośrodkiem państwowym. To taka dobrowolna wspólnota która obejmuje cały świat i wszystkie osoby które chcą się utożsamiać z tymi trzema powyżej A B C - rodzajami wspólnotowości. I tutaj może wziąć udział w Metanarodzie Polskim każdy dosłownie każdy - Indianin Mohawe i Czarny z RPA i Chińczyk i żona Rafała Polaka urodzonego nad wisłą kóry mieszka w Ekwadorze a jego żona jest z narodu Inti, a ich dzieci są Indianami z puszczy Amazońskiej, - a łączy ich to, że wyznają kulturę polską i utożsamiają się z rodowodem scytyjskim i pogańskimi korzeniami i z tym co się tutaj dzieje nad Wisłą i mają ochotę współtworzyć tutaj Wspólnotę Świątyni Światła Świata i ja zbudować fizycznie z kamienia na tej ziemi a nie u siebie w Ekwadorze.

To oczywiście nie ma nic wspólnego z haplogrupami bo tak jak napisałem - tę ciągłość współczesnych Polaków tworzą nie tylko ludzie haplogrupy R1a1 i nie tylko oni ją tworzyli cały czas w przeszłości, w mojej rodzinie jest mnóstwo innej krwi niż R1a1 - ale to są ci - Ta część Celtów i Germanów którzy tutaj mieszkali, żyli i się w polskim żywiole roztopili bo się z nim zidentyfikowali i ta część Żydów która się identyfikuje z polskością. O haplogrupach mówimy tylko po to żeby przełamać dosyć kiepski i niezrozumiały stereotyp który utrwalił Kossina i hitlerowcy - ze Słowianie mieszkają nad Wisłą od Vi wieku ( a jeszcze 30 lat temu twierdzili oni że od X wieku, a za chwilę będą musieli uznać że od 1 wieku. itd itp. To jest nieprawda Słowianie mieszkali tutaj tak samo długo jak i wszyscy inni. Jest oczywiście grupa uprzywilejowana która zyła w Europie już 35 000 lat temu, kiedy Ariom i Celtom nie sniło się nawet jeszcze tu wprowadzać - ale to nie Germanie tylko Staroeuropejczycy ludność przedindoeuropejska haplogrup I1 i I2 - o tak oni mogą się naprawdę czuć gospodarzami tej Ziemi, ale oczywiście w sensie ograniczonym bo to co nad Dunajem tworzyli tak jak i my wspólnie z R1a1 i R1b1 oraz E, N i J.  Miejmy jednak świadomość że te wszystkie skorupy wykopane od czasów grubo przed Troją nad Wisłą i Dunajem i nad Adriatykiem to także dzieło naszych przodków, bo ludność R1a1 współtworzyła też starożytną Grecję i północny Rzym, w Alpach.   Nie powtarzajmy głupot za hitlerowcami w koło Macieju - Nie spadliśmy z Księżyca i z ziemianek nie pokonaliśmy Rzymu - Zajęliśmy pół Europy bo było nas wystarczająco dużo i od wystarczająco dawna na tym terytorium żeby tak się stało.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2012/01/31/winicjusz-kossakowski-o-znaczeniu-slowa-poganin/#comment-2958">Spokojny</a>.</p>
<p>W tym sensie Polska jest na różnych trzech poziomach:</p>
<p> A) wspólnoty kulturowej &#8211; wspólnotą ludzi którzy wszyscy przeszli w poprzednich pokoleniach doświadczenie pogańskiej religii, w prehistorycznej i historycznej przeszłości i mówili wspólnym prasłowiańskim (słowiańskim) językiem &#8211; na poziomie wspólnoty kulturowej nie państwo jest czynnikiem decydującym o wspólnocie, tak samo jak i na następnym poziomie &#8211; nieco wyższym:</p>
<p>B) wspólnoty narodowościowej &#8211; czyli ludzi posługujących się językiem polskim, ale niekoniecznie ukształtowanych przez te same wspólne doświadczenia &#8211; bo np. w USA mieli inne doświadczenia na przestrzeni ostatnich 200 lat niż nad Wisłą, a w tej wspólnocie językowej są także ludzie którzy są od pokoleń poganami, islamistami, prawosławnymi i ateistami.</p>
<p>C) poziom wspólnoty narodowej &#8211; to ten gdzie ludzi łączy wspólnota kulturowa, narodowościowa i doświadczenia ukształtowane w oparciu o konkretny ośrodek władzy z którym się identyfikują -w wypadku Polski  Nadwiślański &#8211; tutaj także niekonieczne jest wspólne doświadczenie tej samej historii, ani wyznawanie tej samej wiary, ale konieczne jest przeżywanie czyli utożsamianie się z dziejami ośrodka zdefiniowanego powyżej.</p>
<p>A teraz D &#8211; Czwarty Najwyższy Poziom Wspólnoty &#8211; niepaństwowej a METANARODOWEJ &#8211; nadrzędnej nad ośrodkiem państwowym. To taka dobrowolna wspólnota która obejmuje cały świat i wszystkie osoby które chcą się utożsamiać z tymi trzema powyżej A B C &#8211; rodzajami wspólnotowości. I tutaj może wziąć udział w Metanarodzie Polskim każdy dosłownie każdy &#8211; Indianin Mohawe i Czarny z RPA i Chińczyk i żona Rafała Polaka urodzonego nad wisłą kóry mieszka w Ekwadorze a jego żona jest z narodu Inti, a ich dzieci są Indianami z puszczy Amazońskiej, &#8211; a łączy ich to, że wyznają kulturę polską i utożsamiają się z rodowodem scytyjskim i pogańskimi korzeniami i z tym co się tutaj dzieje nad Wisłą i mają ochotę współtworzyć tutaj Wspólnotę Świątyni Światła Świata i ja zbudować fizycznie z kamienia na tej ziemi a nie u siebie w Ekwadorze.</p>
<p>To oczywiście nie ma nic wspólnego z haplogrupami bo tak jak napisałem &#8211; tę ciągłość współczesnych Polaków tworzą nie tylko ludzie haplogrupy R1a1 i nie tylko oni ją tworzyli cały czas w przeszłości, w mojej rodzinie jest mnóstwo innej krwi niż R1a1 &#8211; ale to są ci &#8211; Ta część Celtów i Germanów którzy tutaj mieszkali, żyli i się w polskim żywiole roztopili bo się z nim zidentyfikowali i ta część Żydów która się identyfikuje z polskością. O haplogrupach mówimy tylko po to żeby przełamać dosyć kiepski i niezrozumiały stereotyp który utrwalił Kossina i hitlerowcy &#8211; ze Słowianie mieszkają nad Wisłą od Vi wieku ( a jeszcze 30 lat temu twierdzili oni że od X wieku, a za chwilę będą musieli uznać że od 1 wieku. itd itp. To jest nieprawda Słowianie mieszkali tutaj tak samo długo jak i wszyscy inni. Jest oczywiście grupa uprzywilejowana która zyła w Europie już 35 000 lat temu, kiedy Ariom i Celtom nie sniło się nawet jeszcze tu wprowadzać &#8211; ale to nie Germanie tylko Staroeuropejczycy ludność przedindoeuropejska haplogrup I1 i I2 &#8211; o tak oni mogą się naprawdę czuć gospodarzami tej Ziemi, ale oczywiście w sensie ograniczonym bo to co nad Dunajem tworzyli tak jak i my wspólnie z R1a1 i R1b1 oraz E, N i J.  Miejmy jednak świadomość że te wszystkie skorupy wykopane od czasów grubo przed Troją nad Wisłą i Dunajem i nad Adriatykiem to także dzieło naszych przodków, bo ludność R1a1 współtworzyła też starożytną Grecję i północny Rzym, w Alpach.   Nie powtarzajmy głupot za hitlerowcami w koło Macieju &#8211; Nie spadliśmy z Księżyca i z ziemianek nie pokonaliśmy Rzymu &#8211; Zajęliśmy pół Europy bo było nas wystarczająco dużo i od wystarczająco dawna na tym terytorium żeby tak się stało.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Spokojny		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2012/01/31/winicjusz-kossakowski-o-znaczeniu-slowa-poganin/#comment-2958</link>

		<dc:creator><![CDATA[Spokojny]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 13 Feb 2012 10:07:32 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=22473#comment-2958</guid>

					<description><![CDATA[To się faktycznie nie zrozumieliśmy, bo ja akurat zupełnie się do katolickiej czy w ogóle chrześcijańskiej tożsamości nie poczuwam. Jednak nie dlatego, by była mniej realna niż jakakolwiek inna. Każda jest równie iluzyjna, niektóre jednak są bardziej estetyczne i tu akurat chrześcijańska estetyka mnie zupełnie nie pociaga. Polska też nie. Lechia - Lugia być może miały jakiś związek. Generalnie orientacja ludzi w geografii nie mogła przecież w czasach rzymskich być taka jak dziś, więc pewne utożsamienia się nakładają. Ale to nie jest Polska.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>To się faktycznie nie zrozumieliśmy, bo ja akurat zupełnie się do katolickiej czy w ogóle chrześcijańskiej tożsamości nie poczuwam. Jednak nie dlatego, by była mniej realna niż jakakolwiek inna. Każda jest równie iluzyjna, niektóre jednak są bardziej estetyczne i tu akurat chrześcijańska estetyka mnie zupełnie nie pociaga. Polska też nie. Lechia &#8211; Lugia być może miały jakiś związek. Generalnie orientacja ludzi w geografii nie mogła przecież w czasach rzymskich być taka jak dziś, więc pewne utożsamienia się nakładają. Ale to nie jest Polska.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: bialczynski		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2012/01/31/winicjusz-kossakowski-o-znaczeniu-slowa-poganin/#comment-2957</link>

		<dc:creator><![CDATA[bialczynski]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 13 Feb 2012 09:29:09 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=22473#comment-2957</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2012/01/31/winicjusz-kossakowski-o-znaczeniu-slowa-poganin/#comment-2956&quot;&gt;Spokojny&lt;/a&gt;.

Witam

Dlatego piszę Mitologię Słowiańską a nie polską i nie mówię o Polsce tylko o Słowianach - chyba się zupełnie nie rozumiemy. A jeśli już chodzi o Polskę - to oczywiście jeśli się pan oprze na katolickich podręcznikach pisanych przez katolickich &quot;naukowców&quot; którzy rozpoczynają dzieje w 966 roku i tam widzą nazwę Polska to oczywiście dalej pan wzrokiem nie sięgnie.Ale naprawdę przy minimum wysiłku umysłowego trzeba zaliczyć do pocztu władców Polskich tych znanych w kronikach sprzed Mieszka czego katoliccy uczeni za diabła nie chcą uczynić.
Dalej idąc wystarczy naprawdę minimalna wiedza językoznawcza by nazwę Śląsk, Łużyce i Lechia wywieść od Lęgia-LUGIA - znana Rzymianom, znana z grupy plemion wymienionych z nazwy - i już pan ma ciągłość od Starożytności - zerwaną przez niemiecką inwazję kolonialno-religijną w świadomości osób które dały się skatoliczyć = zgermanizować i ciągłość historii w sobie i tożsamości utraciły.Naprawdę niewiele wysiłku trzeba by połączyć Tartar mitów Greckich z Tartarią ciągnącą się od Wisły i Morza czarnego do Kamczatki i z górami Tatrami - Tartarami i z Bramą Mora - Boga Śmierci i z Rzeką Welańską - bo Brama Mora to Brama Morawska a Welskie Rzeki są dwie - zachodnia w Pradze - Wełtawa i wschodnia pod Uralem - Wołga - Rha.

Przykro mi że nie chce pan mieć szerszej i starszej tożsamości niż katolicka ale to już naprawdę pańska sprawa - każdy ma taką świadomość jaką chce mieć. Możliwe są inne - i nikt nie ma monopolu na rację. To może najważniejsze stwierdzenie z tej dyskusji - nie starajmy się narzucać innym własnego punktu widzenia -  chrystianizacja = germanizacja to przeszłość NIEODWRACALNA - nawracanie niepotrzebne jest nikomu poza oczywiście Berlinem i Watykanem. My także nikogo na siłę nie nawracamy na inną tożsamość niż sobie ją życzy posiadać.

Pozdrawiam

CB]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2012/01/31/winicjusz-kossakowski-o-znaczeniu-slowa-poganin/#comment-2956">Spokojny</a>.</p>
<p>Witam</p>
<p>Dlatego piszę Mitologię Słowiańską a nie polską i nie mówię o Polsce tylko o Słowianach &#8211; chyba się zupełnie nie rozumiemy. A jeśli już chodzi o Polskę &#8211; to oczywiście jeśli się pan oprze na katolickich podręcznikach pisanych przez katolickich &#8222;naukowców&#8221; którzy rozpoczynają dzieje w 966 roku i tam widzą nazwę Polska to oczywiście dalej pan wzrokiem nie sięgnie.Ale naprawdę przy minimum wysiłku umysłowego trzeba zaliczyć do pocztu władców Polskich tych znanych w kronikach sprzed Mieszka czego katoliccy uczeni za diabła nie chcą uczynić.<br />
Dalej idąc wystarczy naprawdę minimalna wiedza językoznawcza by nazwę Śląsk, Łużyce i Lechia wywieść od Lęgia-LUGIA &#8211; znana Rzymianom, znana z grupy plemion wymienionych z nazwy &#8211; i już pan ma ciągłość od Starożytności &#8211; zerwaną przez niemiecką inwazję kolonialno-religijną w świadomości osób które dały się skatoliczyć = zgermanizować i ciągłość historii w sobie i tożsamości utraciły.Naprawdę niewiele wysiłku trzeba by połączyć Tartar mitów Greckich z Tartarią ciągnącą się od Wisły i Morza czarnego do Kamczatki i z górami Tatrami &#8211; Tartarami i z Bramą Mora &#8211; Boga Śmierci i z Rzeką Welańską &#8211; bo Brama Mora to Brama Morawska a Welskie Rzeki są dwie &#8211; zachodnia w Pradze &#8211; Wełtawa i wschodnia pod Uralem &#8211; Wołga &#8211; Rha.</p>
<p>Przykro mi że nie chce pan mieć szerszej i starszej tożsamości niż katolicka ale to już naprawdę pańska sprawa &#8211; każdy ma taką świadomość jaką chce mieć. Możliwe są inne &#8211; i nikt nie ma monopolu na rację. To może najważniejsze stwierdzenie z tej dyskusji &#8211; nie starajmy się narzucać innym własnego punktu widzenia &#8211;  chrystianizacja = germanizacja to przeszłość NIEODWRACALNA &#8211; nawracanie niepotrzebne jest nikomu poza oczywiście Berlinem i Watykanem. My także nikogo na siłę nie nawracamy na inną tożsamość niż sobie ją życzy posiadać.</p>
<p>Pozdrawiam</p>
<p>CB</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Spokojny		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2012/01/31/winicjusz-kossakowski-o-znaczeniu-slowa-poganin/#comment-2956</link>

		<dc:creator><![CDATA[Spokojny]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 13 Feb 2012 08:37:23 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=22473#comment-2956</guid>

					<description><![CDATA[Żeby wywieść tożsamość od starożytności nie wystarczy pokrewieństwo genetyczne. Trzeba by jeszcze dowieść jakiejś ciągłości idei, tożsamości grupy, nazwy, ciągłości przekazu władzy itd. A tu tego nie ma. Grecy mogą wywodzić tożsamość od Grecji starożytnej, ponieważ starożytna Grecja to już Grecja. Tymczasem Polski przed X wiekiem nie było. Istnieli tu ludzie, ta sama grupa genetyczna ale nie istniało państwo - twór administracyjny czy mentalny - który można by nazywać Polską. Tak więc żadnej &quot;polskości&quot; sprzed dziesiątego wieku wywieść się nie da.

Co innego stwierdzić, że się Polacy wywodzą od grupy słowiano indo scytyjskiej a co innego stwierdzić, że wszyscy którzy wywodzą się od tej grupy to Polacy. To podstawowy błąd kategorii. Jest nawet gorzej. Gdyby naprawdę udało się wykazać, że przez kilka tysięcy lat w ramach jakiejś wspólnoty słowiańskiej istniały silne związki kulturowe, to jest to bardzo logiczny powód by totalnie odrzucać coś takiego jak &quot;polska tożsamość&quot; czy &quot;polskość&quot; jako twór całkowicie sztuczny, właśnie przez chrześcijaństwo odgórnie narzucony. I w tym głównie rzecz. Jeśli się umawiamy, że się będziemy nazywać Słowianami, to o ile niemal każdy Polak jest Słowianinem, to nie każdy Słowianin jest przecież Polakiem. Polska to twór znacznie późniejszy i przed chrześcijaństwem nie ma żadnych dowodów by był.

Wszelkie takie wspólnotowości są jednak w gruncie rzeczy równie umowne. Wspólnota powstaje przez podobne doświadczenia, nie tylko przez język. Kiedy się bada wyniki wyborów parlamentarnych w Polsce, okazuje się, że preferencje głosujących rozkładają się zgodnie z granicami dawnych zaborów. Rosyjski zabór to PiS (wyjąwszy Warszawę, bo to odrębna świeża wspólnota), pruski to PO, Galicja mniej więcej po połowie, zależnie czy większe ośrodki czy mniejsze. Istnieje wspólnota kulturowa przynależności do dawnych Austrowęgier, wspólnota doświadczenia byłych republik ZSRR, wspólnota byłych demoludów, wspólnota państw w których reformacja przegrała i utrzymał się katolicyzm, wspólnota państw protestanckich, wspólnota UE, wspólnota państw przez pewien czas chrześcijańskich, które znalazły się w pewnym momencie pod panowaniem tureckim, wspólnota państw które były koloniami, wspólnota państw anglojęzycznych, wspólnota alfabetu łacińskiego, wspólnota czarnych, wspólnota białych, wspólnota żółtych, wspólnota międzynarodowa tych z dostępem do internetu i oglądających youtube, wspólnota międzynarodowa ludzi żyjących z kapitału spekulacyjnego, analogiczna - ludzi żyjących z pracy on-line, freelancerów itd.. Każda z tych wspólnot się w czymśtam wyraża i śmiem twierdzić, że jak na dzisiejsze czasy to kombinacja wspólnej tożsamości dwu osób z których każda:
- ogląda youtube
- posługuje się łacińskim alfabetem
- żyje na terenie dawnych Austro Węgier
- ma od 25 do 35 lat
- mają wyższe wykształcenie
- pracują jako freelancerzy

jest bez porównania silniejsza, niż kombinacja wspólnej tożsamości dwu osób które
- mają tę samą haplogrupę
- urodziły się obie na obszarze, gdzie w czasach Polski od morza do morza była Polska
- jedna z nich korzysta z internetu, druga nigdy
- jedna z nich pracuje jako prawnik, druga jest bezrobotna
- jedna z nich ma 32 lata, druga 54
- jedna jest ateistą, druga jest prawosławna
- jedna mieszka w Poznaniu we własnym stumetrowym mieszkaniu na kredyt, druga we wsi pod Wołyniem, w bloku po dawnym kołchozie
- jedna głosuje na Palikota, druga z nostalgią wspomina czasy Stalina

Jeśli ta osoba z Poznania któregoś dnia zwariuje na tyle, by pojechać pod ten Wołyń i przekonywać tę drugą, że razem są Polakami to chętnie obejrzę stosownego videobloga który będzie dokumentował ten projekt :)

Metafora wiary przyrody vs. wiary pustyni na pewno ciekawa, ale zwracam uwagę, że jest ona bardzo współczesna i naznaczona bardzo dzisiejszymi doświadczeniami - rozczarowaniem katolicyzmem, rozczarowaniem współczesną polityką Izraela itd. Równie dobrze można by mówić przecież o wierze oazy zamiast o wierze pustyni. Albo o wierze narodowców (gdzie zarówno ortodoksyjni Żydzi jak i ortodoksyjni narodowi rodzimowiercy byliby w jednej grupie) vs. wierze uniwersalistów, gdzie należeliby na równi chrześcijanie jak europejscy buddyści.

Nie, nie sądzę żeby 44 post coś szczególnego znaczył.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Żeby wywieść tożsamość od starożytności nie wystarczy pokrewieństwo genetyczne. Trzeba by jeszcze dowieść jakiejś ciągłości idei, tożsamości grupy, nazwy, ciągłości przekazu władzy itd. A tu tego nie ma. Grecy mogą wywodzić tożsamość od Grecji starożytnej, ponieważ starożytna Grecja to już Grecja. Tymczasem Polski przed X wiekiem nie było. Istnieli tu ludzie, ta sama grupa genetyczna ale nie istniało państwo &#8211; twór administracyjny czy mentalny &#8211; który można by nazywać Polską. Tak więc żadnej &#8222;polskości&#8221; sprzed dziesiątego wieku wywieść się nie da.</p>
<p>Co innego stwierdzić, że się Polacy wywodzą od grupy słowiano indo scytyjskiej a co innego stwierdzić, że wszyscy którzy wywodzą się od tej grupy to Polacy. To podstawowy błąd kategorii. Jest nawet gorzej. Gdyby naprawdę udało się wykazać, że przez kilka tysięcy lat w ramach jakiejś wspólnoty słowiańskiej istniały silne związki kulturowe, to jest to bardzo logiczny powód by totalnie odrzucać coś takiego jak &#8222;polska tożsamość&#8221; czy &#8222;polskość&#8221; jako twór całkowicie sztuczny, właśnie przez chrześcijaństwo odgórnie narzucony. I w tym głównie rzecz. Jeśli się umawiamy, że się będziemy nazywać Słowianami, to o ile niemal każdy Polak jest Słowianinem, to nie każdy Słowianin jest przecież Polakiem. Polska to twór znacznie późniejszy i przed chrześcijaństwem nie ma żadnych dowodów by był.</p>
<p>Wszelkie takie wspólnotowości są jednak w gruncie rzeczy równie umowne. Wspólnota powstaje przez podobne doświadczenia, nie tylko przez język. Kiedy się bada wyniki wyborów parlamentarnych w Polsce, okazuje się, że preferencje głosujących rozkładają się zgodnie z granicami dawnych zaborów. Rosyjski zabór to PiS (wyjąwszy Warszawę, bo to odrębna świeża wspólnota), pruski to PO, Galicja mniej więcej po połowie, zależnie czy większe ośrodki czy mniejsze. Istnieje wspólnota kulturowa przynależności do dawnych Austrowęgier, wspólnota doświadczenia byłych republik ZSRR, wspólnota byłych demoludów, wspólnota państw w których reformacja przegrała i utrzymał się katolicyzm, wspólnota państw protestanckich, wspólnota UE, wspólnota państw przez pewien czas chrześcijańskich, które znalazły się w pewnym momencie pod panowaniem tureckim, wspólnota państw które były koloniami, wspólnota państw anglojęzycznych, wspólnota alfabetu łacińskiego, wspólnota czarnych, wspólnota białych, wspólnota żółtych, wspólnota międzynarodowa tych z dostępem do internetu i oglądających youtube, wspólnota międzynarodowa ludzi żyjących z kapitału spekulacyjnego, analogiczna &#8211; ludzi żyjących z pracy on-line, freelancerów itd.. Każda z tych wspólnot się w czymśtam wyraża i śmiem twierdzić, że jak na dzisiejsze czasy to kombinacja wspólnej tożsamości dwu osób z których każda:<br />
&#8211; ogląda youtube<br />
&#8211; posługuje się łacińskim alfabetem<br />
&#8211; żyje na terenie dawnych Austro Węgier<br />
&#8211; ma od 25 do 35 lat<br />
&#8211; mają wyższe wykształcenie<br />
&#8211; pracują jako freelancerzy</p>
<p>jest bez porównania silniejsza, niż kombinacja wspólnej tożsamości dwu osób które<br />
&#8211; mają tę samą haplogrupę<br />
&#8211; urodziły się obie na obszarze, gdzie w czasach Polski od morza do morza była Polska<br />
&#8211; jedna z nich korzysta z internetu, druga nigdy<br />
&#8211; jedna z nich pracuje jako prawnik, druga jest bezrobotna<br />
&#8211; jedna z nich ma 32 lata, druga 54<br />
&#8211; jedna jest ateistą, druga jest prawosławna<br />
&#8211; jedna mieszka w Poznaniu we własnym stumetrowym mieszkaniu na kredyt, druga we wsi pod Wołyniem, w bloku po dawnym kołchozie<br />
&#8211; jedna głosuje na Palikota, druga z nostalgią wspomina czasy Stalina</p>
<p>Jeśli ta osoba z Poznania któregoś dnia zwariuje na tyle, by pojechać pod ten Wołyń i przekonywać tę drugą, że razem są Polakami to chętnie obejrzę stosownego videobloga który będzie dokumentował ten projekt 🙂</p>
<p>Metafora wiary przyrody vs. wiary pustyni na pewno ciekawa, ale zwracam uwagę, że jest ona bardzo współczesna i naznaczona bardzo dzisiejszymi doświadczeniami &#8211; rozczarowaniem katolicyzmem, rozczarowaniem współczesną polityką Izraela itd. Równie dobrze można by mówić przecież o wierze oazy zamiast o wierze pustyni. Albo o wierze narodowców (gdzie zarówno ortodoksyjni Żydzi jak i ortodoksyjni narodowi rodzimowiercy byliby w jednej grupie) vs. wierze uniwersalistów, gdzie należeliby na równi chrześcijanie jak europejscy buddyści.</p>
<p>Nie, nie sądzę żeby 44 post coś szczególnego znaczył.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: bialczynski		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2012/01/31/winicjusz-kossakowski-o-znaczeniu-slowa-poganin/#comment-2955</link>

		<dc:creator><![CDATA[bialczynski]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 11 Feb 2012 20:19:58 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=22473#comment-2955</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2012/01/31/winicjusz-kossakowski-o-znaczeniu-slowa-poganin/#comment-2954&quot;&gt;Spokojny&lt;/a&gt;.

Witam

Nie postulujemy tu Polski od morza do morza tylko tożsamość uwzględniającą ciągłość od starożytności - dokładnie tak jak to czynią inne europejskie nacje.

Nowoczesny naród polski o czym nie wszyscy jeszcze wiedzą nie ogranicza się do terytorium między Odrą a Wisłą - Polacy żyją na całym świecie a łączą się we wspólnotę w Internecie - ich domem jest Sieć, a nie Warszawa czy Łódź. Mówią po polsku i piszą, rozmawiają ze sobą i realizują wspólne plany - te plany dotyczą rożnych terytoriów fizycznych, ale łączy ich wspólna przestrzeń wirtualna, łączą poglądy, wrażliwość, język, tradycja z którą się utożsamiają np. Świątynia Światła Świata - ale nie każdy musi się utożsamiać i należeć do tej Polski. Są też Polski inne - te co zaczynają się w X wieku i można do nich należeć.

Teraz jest wiele Polsk, a tylko jedna z nich jest tą fizyczną nad Wisłą i możemy ją ograniczyć tak jak w XIX wieku do Republiki Krakowskiej, która zawsze pozostawała wolna duchowo i zawsze była Polską, ale tą Polską starszą, wolną - sprzed Kontrreformacji.Polska obecnie nie musi być od morza do morza, nie musi leżeć nad jednym morzem, nawet może zostać wymazana z map - a i tak będzie!

Świątynia Światła Świata - to właśnie Polska która łączy Polaków na płaszczyźnie wspólnej tożsamości kulturowej i wiary. Kto do niej chce należeć ten należy - także Rafał z Ekwadoru ze swoją żoną Indianką INTI i sześciorgiem dzieci indiańskich adoptowanych  - bo wierzą w pogaństwo tutaj wyznawane i to im się podoba i ta tradycja właśnie spełnia ich potrzeby wewnętrzne. Do Narodu może należeć każdy kto się z nim utożsamia.

 Nie widzę żeby Niemcy mieli jakieś opory aby się wywodzić od Wandali którzy zburzyli Rzym, wręcz odwrotnie ostatnio obserwujemy jak usiłują wywieść się od Scytów, bo Scytowie starsi (wymieniani przez &#124;Biblię jako ciemiężyciele Judei - może stąd nienawiść zapiekła biblistów  starego i nowego testamentu do ich - Scytów  - Boga - Światła Świata - Luciferusa) a oni odkryli że ludność R1a1 współtworzyła Skandynawię i kulturę tamtejszą oraz spostrzegli że nie ma germańskiej haplogrupy na świecie a więc nie są prastarą aryjską rasą. Gorzej - odkryli że są mieszańcami a ich język jest kreolską, uproszczoną  odmianą tego co kiedyś uważano za język praindoeuropejski, a co okazało się być językiem Irańczyków, Hindusów i Słowian - tych właśnie ludów, które używają archaicznej - satemowej odmiany języka Ariów, dzisiaj podzielonego już na 3 grupy językowe. Dlatego sięgam R1a1 a nie do Afryki i Adama i Ewy , że ten wspólny język stworzył wspólne pojęcia wspólnej kultury w tak archaicznej przeszłości do której pan nie chce sięgnąć żeby się z nią utożsamić. Ale oczywiście każdy ma prawo utożsamiać się z czym chce - można się utożsamić z Polską Katolicką albo z Polską sprzed XVIII wieku czyli sprzede reformacji kiedy oprócz chrześcijaństwa i judaizmu można tu było wyznawać islam i szamanizm, i odszczepieńcze ariańskie wyznania które dały podstawę wolnomularstwu i masonerii i Wolnej Ameryce i USA. Można się utożsamiać z czymś szerszym niż Polska Mieszka I, ale nikt tego nie musi.

Chłopstwo na Mazowszu jeszcze w roku 1970 składała pogańskie ofiary na kamieniu Jościa, który ksiądz kazał rozkruszyć i wbudować w kaplicę całkiem niedawno - głupi ksiądz myśli że można zniszczyć wiarę łupiąc kamień - tak jak myślano 1000 lat temu niszcząc posągi w Kijowie i jak myślano 800 lat temu w Arkonie paląc i mordując tamtejszych pogan, czy jak jeszcze w kazaniach XVIII wiecznych straszono poddanych że pójdą się smażyć w piekle jeśli będą potrząsać tyłkami i puszczać wianki na Kupałę albo taczać jaja po kopcu Kraka w Wielkanoc.

A jest się tu z czym utożsamiać bo tę wspólną wiarę i wspólne słowa i pojęcia Wiary jak bóg, ksiądz, kniaż, kagan, bałwan, swarog, swarga, ist, budda, byt, góru,kryszna, dagbog,  i kilkaset innych związanych z wiarą (co można przeczytać w artykule na czarnym pasku o języku pali w którym na Ceylonie zapisano Wedy) - to właśnie tradycja wspólna przechowana w Wedach w Indiach na Ceylonie i w Aweście w Persji i Zaratusztrianizmie - to rozwinięcie twórcze wspólnych prastarych wątków pogańskich i wspólnej mitologii. Warto też wiedzieć że cała przepyszna mitologia perska to popłuczyny i powtórka po Scytach - to ich podania, a Scyci mieszkają do dzisiaj w Polsce i w Skandynawii i w Kazachstanie i w Kirgizji. Poza wszystkim, TO co nam tu na zachodzie chciano ogniem i mieczem wypalić i wyplenić, czyli Wiarę Rodzimą, tam przetrwało nienaruszone we wspólnym prastarym języku zapisane. Współczesnym Irańczykom trudno objaśnić w ich języku słowo Awesta ale nam Słowianom łatwiej (Obwiesta, jak w Obwieścić i Wieszczyć) - - więc to dowód  że warto sięgnąć do korzeni do tejże wspólnoty, która wyruszyła kiedyś znad Jeziora Aralskiego i ukształtowała przez 17000 lat swoją specyficzną tożsamość i język i przeniosła ją do dzisiaj przez ten język i podstawowe pojęcia takie jak woda, niebo, bóg, słońce, ogień. Ku tej wspólnocie sięgam która nie mówi językiem chińskim, ani żadnym afrykańskim i ma wspólne pojęcia podstawowe.

Ale jak ktoś chce to może sięgnąć i do Afryki - to jego sprawa - ja uważam że to by było już jak z pańskim IBM i Nokią - za daleko, bo z tamtej wspólnoty nawet mity nie przetrwały ani też wspólne słowa które by zbudowały wspólną kulturę. Ale zgadza się oczywiście że wszyscy jesteśmy dziećmi tego samego Boga-Słońca i Przyrody-Rodżany i Matki Ziemi - więc zawsze będzie nas łączyć to co nas spośród innych gatunków wyróżnia &quot;sposób bycia - myślenia i działania&quot; inny niż orangutanów i wilków i inny rodzaj bytu niż jodły syberyjskiej - które to gatunki ja zaliczam do wielkiej rodziny Życia na Ziemi i pragnąłbym je czerpiąc z prastarej tradycji i świadomości korzeni które łączą wszystko co żywe ze wszystkim zachować i ocalić od zagłady przez Wiarę Przyrody - Rodzimą, odmienną od wiary Pustyni, która z naszej Ziemi pustynię czyni.

Dziwne ale akurat ten komentarz mój jest 44 pod tym artykułem - zbieg okoliczności, przeznaczenie-splot, czy znak jakiś od Bogów - czy przypadek statystyczny?

Pozdrawiam

CB]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2012/01/31/winicjusz-kossakowski-o-znaczeniu-slowa-poganin/#comment-2954">Spokojny</a>.</p>
<p>Witam</p>
<p>Nie postulujemy tu Polski od morza do morza tylko tożsamość uwzględniającą ciągłość od starożytności &#8211; dokładnie tak jak to czynią inne europejskie nacje.</p>
<p>Nowoczesny naród polski o czym nie wszyscy jeszcze wiedzą nie ogranicza się do terytorium między Odrą a Wisłą &#8211; Polacy żyją na całym świecie a łączą się we wspólnotę w Internecie &#8211; ich domem jest Sieć, a nie Warszawa czy Łódź. Mówią po polsku i piszą, rozmawiają ze sobą i realizują wspólne plany &#8211; te plany dotyczą rożnych terytoriów fizycznych, ale łączy ich wspólna przestrzeń wirtualna, łączą poglądy, wrażliwość, język, tradycja z którą się utożsamiają np. Świątynia Światła Świata &#8211; ale nie każdy musi się utożsamiać i należeć do tej Polski. Są też Polski inne &#8211; te co zaczynają się w X wieku i można do nich należeć.</p>
<p>Teraz jest wiele Polsk, a tylko jedna z nich jest tą fizyczną nad Wisłą i możemy ją ograniczyć tak jak w XIX wieku do Republiki Krakowskiej, która zawsze pozostawała wolna duchowo i zawsze była Polską, ale tą Polską starszą, wolną &#8211; sprzed Kontrreformacji.Polska obecnie nie musi być od morza do morza, nie musi leżeć nad jednym morzem, nawet może zostać wymazana z map &#8211; a i tak będzie!</p>
<p>Świątynia Światła Świata &#8211; to właśnie Polska która łączy Polaków na płaszczyźnie wspólnej tożsamości kulturowej i wiary. Kto do niej chce należeć ten należy &#8211; także Rafał z Ekwadoru ze swoją żoną Indianką INTI i sześciorgiem dzieci indiańskich adoptowanych  &#8211; bo wierzą w pogaństwo tutaj wyznawane i to im się podoba i ta tradycja właśnie spełnia ich potrzeby wewnętrzne. Do Narodu może należeć każdy kto się z nim utożsamia.</p>
<p> Nie widzę żeby Niemcy mieli jakieś opory aby się wywodzić od Wandali którzy zburzyli Rzym, wręcz odwrotnie ostatnio obserwujemy jak usiłują wywieść się od Scytów, bo Scytowie starsi (wymieniani przez |Biblię jako ciemiężyciele Judei &#8211; może stąd nienawiść zapiekła biblistów  starego i nowego testamentu do ich &#8211; Scytów  &#8211; Boga &#8211; Światła Świata &#8211; Luciferusa) a oni odkryli że ludność R1a1 współtworzyła Skandynawię i kulturę tamtejszą oraz spostrzegli że nie ma germańskiej haplogrupy na świecie a więc nie są prastarą aryjską rasą. Gorzej &#8211; odkryli że są mieszańcami a ich język jest kreolską, uproszczoną  odmianą tego co kiedyś uważano za język praindoeuropejski, a co okazało się być językiem Irańczyków, Hindusów i Słowian &#8211; tych właśnie ludów, które używają archaicznej &#8211; satemowej odmiany języka Ariów, dzisiaj podzielonego już na 3 grupy językowe. Dlatego sięgam R1a1 a nie do Afryki i Adama i Ewy , że ten wspólny język stworzył wspólne pojęcia wspólnej kultury w tak archaicznej przeszłości do której pan nie chce sięgnąć żeby się z nią utożsamić. Ale oczywiście każdy ma prawo utożsamiać się z czym chce &#8211; można się utożsamić z Polską Katolicką albo z Polską sprzed XVIII wieku czyli sprzede reformacji kiedy oprócz chrześcijaństwa i judaizmu można tu było wyznawać islam i szamanizm, i odszczepieńcze ariańskie wyznania które dały podstawę wolnomularstwu i masonerii i Wolnej Ameryce i USA. Można się utożsamiać z czymś szerszym niż Polska Mieszka I, ale nikt tego nie musi.</p>
<p>Chłopstwo na Mazowszu jeszcze w roku 1970 składała pogańskie ofiary na kamieniu Jościa, który ksiądz kazał rozkruszyć i wbudować w kaplicę całkiem niedawno &#8211; głupi ksiądz myśli że można zniszczyć wiarę łupiąc kamień &#8211; tak jak myślano 1000 lat temu niszcząc posągi w Kijowie i jak myślano 800 lat temu w Arkonie paląc i mordując tamtejszych pogan, czy jak jeszcze w kazaniach XVIII wiecznych straszono poddanych że pójdą się smażyć w piekle jeśli będą potrząsać tyłkami i puszczać wianki na Kupałę albo taczać jaja po kopcu Kraka w Wielkanoc.</p>
<p>A jest się tu z czym utożsamiać bo tę wspólną wiarę i wspólne słowa i pojęcia Wiary jak bóg, ksiądz, kniaż, kagan, bałwan, swarog, swarga, ist, budda, byt, góru,kryszna, dagbog,  i kilkaset innych związanych z wiarą (co można przeczytać w artykule na czarnym pasku o języku pali w którym na Ceylonie zapisano Wedy) &#8211; to właśnie tradycja wspólna przechowana w Wedach w Indiach na Ceylonie i w Aweście w Persji i Zaratusztrianizmie &#8211; to rozwinięcie twórcze wspólnych prastarych wątków pogańskich i wspólnej mitologii. Warto też wiedzieć że cała przepyszna mitologia perska to popłuczyny i powtórka po Scytach &#8211; to ich podania, a Scyci mieszkają do dzisiaj w Polsce i w Skandynawii i w Kazachstanie i w Kirgizji. Poza wszystkim, TO co nam tu na zachodzie chciano ogniem i mieczem wypalić i wyplenić, czyli Wiarę Rodzimą, tam przetrwało nienaruszone we wspólnym prastarym języku zapisane. Współczesnym Irańczykom trudno objaśnić w ich języku słowo Awesta ale nam Słowianom łatwiej (Obwiesta, jak w Obwieścić i Wieszczyć) &#8211; &#8211; więc to dowód  że warto sięgnąć do korzeni do tejże wspólnoty, która wyruszyła kiedyś znad Jeziora Aralskiego i ukształtowała przez 17000 lat swoją specyficzną tożsamość i język i przeniosła ją do dzisiaj przez ten język i podstawowe pojęcia takie jak woda, niebo, bóg, słońce, ogień. Ku tej wspólnocie sięgam która nie mówi językiem chińskim, ani żadnym afrykańskim i ma wspólne pojęcia podstawowe.</p>
<p>Ale jak ktoś chce to może sięgnąć i do Afryki &#8211; to jego sprawa &#8211; ja uważam że to by było już jak z pańskim IBM i Nokią &#8211; za daleko, bo z tamtej wspólnoty nawet mity nie przetrwały ani też wspólne słowa które by zbudowały wspólną kulturę. Ale zgadza się oczywiście że wszyscy jesteśmy dziećmi tego samego Boga-Słońca i Przyrody-Rodżany i Matki Ziemi &#8211; więc zawsze będzie nas łączyć to co nas spośród innych gatunków wyróżnia &#8222;sposób bycia &#8211; myślenia i działania&#8221; inny niż orangutanów i wilków i inny rodzaj bytu niż jodły syberyjskiej &#8211; które to gatunki ja zaliczam do wielkiej rodziny Życia na Ziemi i pragnąłbym je czerpiąc z prastarej tradycji i świadomości korzeni które łączą wszystko co żywe ze wszystkim zachować i ocalić od zagłady przez Wiarę Przyrody &#8211; Rodzimą, odmienną od wiary Pustyni, która z naszej Ziemi pustynię czyni.</p>
<p>Dziwne ale akurat ten komentarz mój jest 44 pod tym artykułem &#8211; zbieg okoliczności, przeznaczenie-splot, czy znak jakiś od Bogów &#8211; czy przypadek statystyczny?</p>
<p>Pozdrawiam</p>
<p>CB</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
