<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Kazimierz Moszyński „Duchowość Słowian dawniej i dziś” – komentarz Mezamir Snowid	</title>
	<atom:link href="https://bialczynski.pl/2011/10/09/kazimierz-moszynski-duchowosc-slowian-wczoraj-i-dzis-komentarz-mezamir-snowid/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://bialczynski.pl/2011/10/09/kazimierz-moszynski-duchowosc-slowian-wczoraj-i-dzis-komentarz-mezamir-snowid/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=kazimierz-moszynski-duchowosc-slowian-wczoraj-i-dzis-komentarz-mezamir-snowid</link>
	<description>oficjalna strona Czesława Białczyńskiego</description>
	<lastBuildDate>Fri, 01 Sep 2017 16:58:16 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.7.4</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: Słowianin		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2011/10/09/kazimierz-moszynski-duchowosc-slowian-wczoraj-i-dzis-komentarz-mezamir-snowid/#comment-2575</link>

		<dc:creator><![CDATA[Słowianin]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 29 Jun 2012 00:00:17 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=20373#comment-2575</guid>

					<description><![CDATA[Reblogged this on &lt;a href=&quot;http://slowianin.wordpress.com/2012/06/29/448/&quot; rel=&quot;nofollow&quot;&gt;Pagans / Poganie ( Rodzimowiercy słowiańscy ) - Poganin i Słowianin&lt;/a&gt;.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Reblogged this on <a href="http://slowianin.wordpress.com/2012/06/29/448/" rel="nofollow">Pagans / Poganie ( Rodzimowiercy słowiańscy ) &#8211; Poganin i Słowianin</a>.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Mezamir		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2011/10/09/kazimierz-moszynski-duchowosc-slowian-wczoraj-i-dzis-komentarz-mezamir-snowid/#comment-2574</link>

		<dc:creator><![CDATA[Mezamir]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 24 Oct 2011 13:44:43 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=20373#comment-2574</guid>

					<description><![CDATA[Michał Wróblewski
Gazeta Wyborcza
str. 07
mutacja: Toruń
04.04.2008


Smok w ogrodzie burmistrza

Nie tylko Kraków ma swojego smoka. W XVIII wieku rada miejska przeprowadziła dochodzenie w sprawie pojawienia się groźnej bestii w Toruniu. Pamięć o tych zdarzeniach nie przetrwała jednak w świadomości mieszkańców

Toruń, 13 czerwca 1746 r. Johann Georg Hieronimi o czwartej nad ranem otwiera okno i wygląda na zewnątrz. Wśród toruńskich murów ku swojemu przerażeniu zauważa tajemniczego stwora, którego w późniejszych zeznaniach przed miejską komisją nazwie „latającym wężem“. Nadlatująca od strony ruin zamku krzyżackiego bestia mierzy dwa metry, jego korpus jest czarny, a stopy jasnobrązowe. Po kilku tygodniach od tego zdarzenia nie może powiedzieć śledczym, czy zwierzę miało jakiekolwiek oczy.
Potwór po spokojnym i wolnym locie w kierunku Baszty Prochowej szybko wzbija się w powietrze i siada przy murze. Przesłuchujący uznali, że smok mógł się schować wśród ubytków w ścianie.
Katharina Storchin widziała smoka kilka tygodni wcześniej. Zwierz przeleciał dosłownie pod jej nosem, gdy rankiem wyglądała przez okno. Mimo że kobieta nie zauważyła żadnych skrzydeł, smok unosił się w powietrzu i leciał od strony Bramy Kotlarskiej, znajdującej się u wylotu dzisiejszej ulicy Szerokiej na wysokości ulicy Przedzamcze. Przerażona Storchin nie wyszła z domu, dlatego nie potrafiła później opisać, w którą stronę udało się dziwne stworzenie. Jakiś czas po zajściu pytała jeszcze sąsiadów, czy widzieli bestię. Zastanawiała się też, gdzie ewentualnie zwierz mógł się skryć. Nikt jednak jej nie pomógł. Podczas przesłuchania Storchin przypomniała sobie pewne zdarzenie z dzieciństwa. Trzydzieści lat przed przesłuchaniem widziała podobną istotę. W ogrodzie, który ówcześnie należał do burmistrza Torunia Kazimierza Leona Schwerdtmanna, zwierz biegał wolno po ziemi, po czym wskoczył do znajdującego się tam bajora.
***

Skąd te bestie?

Historię naszego potwora przypomniał dr Piotr Grochowski. Jego krótki tekst „Na tropach smoka toruńskiego“ ukazał się w książce „Z trzeciego brzegu Wisły“ - pracy zbiorowej pod redakcją Huberta Czachowskiego, Olgi Kwiatkowskiej i Adriana Trapszyca. Jak pisze, naszego smoka należy zaliczyć do „typu smoków powietrznych (draco volans), które są istotami posiadającymi cechy gada (tułów węża, nogi jaszczurki, ostro zakończone ogon i głowa) oraz ptaka (skrzydła, umiejętność latania)“. Z relacji świadków wyłania się obraz, który przypomina trochę węża opisywanego przez Pliniusza Starszego, pisarza i historyka z przełomu naszej ery.
Wielu etnografów stawia tezę, że legendzie smoków początek dały kości dinozaurów - ludzie na podstawie znalezisk zaczęli wyobrażać sobie wielkie stwory, które panują nad naturą. Inni badacze wypatrują źródeł tego mitu w psychologii - człowiek od zawsze bał się dzikich zwierząt, zwłaszcza węży, które niemal we wszystkich kulturach na świecie przedstawia się jako istoty złe i przebiegłe. Ten pierwotny lęk mają właśnie uosabiać smoki.
Na całym świecie istnieją różne wyobrażenia tych zwierząt. Czasami oddychają siarką i ogniem, plują truciznami. Zazwyczaj portretuje się je jako wykluwające się z jaj gady, pokryte pierzem lub twardą łuską. W Europie zwykło się pokazywać, że mają mocne skórzane skrzydła, które pozwalają im latać; azjatyckie potwory przypominają raczej ogromne węże.
Smok występuje też w opowieściach słowiańskich. Według wschodnioeuropejskich podań, zwierzę ma trzy głowy (w niektórych podaniach odcięte głowy odrastają), porusza się na dwóch tylnych kończynach i zionie ogniem. Słowianie mówią na niego „żmij“, co kojarzy to zwierzę z wężami. W języku polskim i białoruskim zyskał zaś określenie „smok“.
Bestia była symbolem chińskiego imperium. Do dziś kostiumy przedstawiające to mitologiczne zwierzę uchodzą za najbardziej charakterystyczny znak Państwa Środka. Azjatyckie lungi przyjęły się również w Japonii, Korei Południowej, Wietnamie i Azji Południowo-Wschodniej. Mają ciało węża, pysk wielbłąda, łuski karpia, łapy tygrysa i szpony orła. Azjaci wierzyli, że rzeki, jeziora i morza zamieszkiwane są przez smoki i dlatego w czasie suszy składano im ofiary, aby sprowadziły deszcz.
Toruński smok odpowiada zachodnim wyobrażeniom mitycznych zwierząt. Czy nasz potwór mógł stać się zagrożeniem dla mieszkańców? Zapewne tak. W europejskiej tradycji te potwory są zawsze agresywne i żądne krwi, a tymczasem na Dalekim Wschodzie smoki reprezentują łagodne sił natury, są mądrzejsze od ludzi, długowieczne, a niektóre nawet posiadły dar mowy. Na naszym kontynencie są groźnymi dzikimi zwierzętami. Ze względu na taki właśnie wizerunek smoka w zachodniej kulturze komitet olimpijski igrzysk w Pekinie nie zdecydował się na wykorzystanie swojej ikony jako maskotki.
***

Dokumenty zaginęły

Zeznania mieszkańców, którzy widzieli smoka, znajdują się w specjalnym protokole sporządzonym na zlecenie rady miejskiej z udziałem przedstawicieli senatu. Świadkowie tych dziwnych wydarzeń sprawiali wrażenie wiarygodnych. On - znany wówczas w Toruniu mistrz cechowy, ona - szanowana żona żołnierza miejskiego. Na podstawie ich słów sporządzono nawet rysopis dziwnego zwierzęcia.
Na osobną uwagę zasługuje historia tego protokołu. Obecnie nie wiadomo, co stało się z oryginałem, chociaż wspomina się o nim jeszcze w prasie międzywojennej. Marian Sydow, znany toruński dziennikarz i publicysta, specjalnie dla potrzeb artykułu w „Słowie Pomorskim“ dotarł do tego tekstu w Archiwum Ratusza Toruńskiego. Nie wiadomo, co stało się później z protokołem. Do dziś przetrwał jedynie przedruk w XIX-wiecznym czasopiśmie niemieckim, który ukazał się dzięki kwidzyńskiemu pastorowi von Flanssowi. Z tego powodu trudno wnioskować o randze dokumentu - nie wiadomo, jakie znaczenie miał w oczach ówczesnej administracji. Możemy jedynie przypuszczać, że skoro inne protokoły rady miejskiej z tamtego okresu nie wspominają o tym ani słowem, to sprawa smoka nie była aż tak znacząca.
***

Ikona miasta

Bez wątpienia najsłynniejszym smokiem w polskich wierzeniach ludowych jest smok wawelski. Według podań, mieszkał w grocie pod wzgórzami Wawelu na brzegu Wisły - w czasie panowania króla Kraka, legendarnego założyciela Krakowa. Siał postrach wśród okolicznych mieszkańców, mordując chłopów i paląc ich domostwa. Pewnego dnia biedny szewczyk Dratewka postanowił zmierzyć się ze smokiem. Posłużył się podstępem. Wypchał owcę siarką i zostawił ją przed jamą. Smok od razu połknął przynętę, z pragnienia wypił pół Wisły i w końcu wybuchł. Dzielny Dratewka zgodnie z królewską umową ożenił się z księżniczką - i odtąd żyli długo i szczęśliwie.
Czy toruński smok doczeka się podobnej legendy? Olga Kwiatkowska, współautorka i współredaktorka książki „Z trzeciego brzegu Wisły“, twierdzi, że historia tajemniczej bestii nie istnieje w świadomości współczesnych mieszkańców naszego miasta. -Smok wawelski związany jest z konkretnym miejscem, wszyscy przecież wiemy, że mieszkał w smoczej jamie - mówi etnolog. - W Toruniu takowej brak, historia nie mogła zatem zakorzenić się w wyobraźni mieszkańców i nie powstały żadne legendy na ten temat. Sama opowieść zaś nie ma żadnych efektownych zdarzeń. Jest zwykłym zapisem faktów. Poza tym Toruń ma już swoje ikony - pierniki, Kopernika. Trudno jest wpisać coś nowego na tę listę z dnia na dzień.
Kamila Banasiak prowadzi na Rynku Staromiejskim sklep z pamiątkami „Przy Flisaku“. Nigdy nie słyszała o tej legendzie. - Smok jednak mógłby stać się pewną atrakcją turystyczną - podejrzewa. Gdyby Toruń znany był również ze takiego potwora, pamiątki z nim związane na pewno by się sprzedawały.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Michał Wróblewski<br />
Gazeta Wyborcza<br />
str. 07<br />
mutacja: Toruń<br />
04.04.2008</p>
<p>Smok w ogrodzie burmistrza</p>
<p>Nie tylko Kraków ma swojego smoka. W XVIII wieku rada miejska przeprowadziła dochodzenie w sprawie pojawienia się groźnej bestii w Toruniu. Pamięć o tych zdarzeniach nie przetrwała jednak w świadomości mieszkańców</p>
<p>Toruń, 13 czerwca 1746 r. Johann Georg Hieronimi o czwartej nad ranem otwiera okno i wygląda na zewnątrz. Wśród toruńskich murów ku swojemu przerażeniu zauważa tajemniczego stwora, którego w późniejszych zeznaniach przed miejską komisją nazwie „latającym wężem“. Nadlatująca od strony ruin zamku krzyżackiego bestia mierzy dwa metry, jego korpus jest czarny, a stopy jasnobrązowe. Po kilku tygodniach od tego zdarzenia nie może powiedzieć śledczym, czy zwierzę miało jakiekolwiek oczy.<br />
Potwór po spokojnym i wolnym locie w kierunku Baszty Prochowej szybko wzbija się w powietrze i siada przy murze. Przesłuchujący uznali, że smok mógł się schować wśród ubytków w ścianie.<br />
Katharina Storchin widziała smoka kilka tygodni wcześniej. Zwierz przeleciał dosłownie pod jej nosem, gdy rankiem wyglądała przez okno. Mimo że kobieta nie zauważyła żadnych skrzydeł, smok unosił się w powietrzu i leciał od strony Bramy Kotlarskiej, znajdującej się u wylotu dzisiejszej ulicy Szerokiej na wysokości ulicy Przedzamcze. Przerażona Storchin nie wyszła z domu, dlatego nie potrafiła później opisać, w którą stronę udało się dziwne stworzenie. Jakiś czas po zajściu pytała jeszcze sąsiadów, czy widzieli bestię. Zastanawiała się też, gdzie ewentualnie zwierz mógł się skryć. Nikt jednak jej nie pomógł. Podczas przesłuchania Storchin przypomniała sobie pewne zdarzenie z dzieciństwa. Trzydzieści lat przed przesłuchaniem widziała podobną istotę. W ogrodzie, który ówcześnie należał do burmistrza Torunia Kazimierza Leona Schwerdtmanna, zwierz biegał wolno po ziemi, po czym wskoczył do znajdującego się tam bajora.<br />
***</p>
<p>Skąd te bestie?</p>
<p>Historię naszego potwora przypomniał dr Piotr Grochowski. Jego krótki tekst „Na tropach smoka toruńskiego“ ukazał się w książce „Z trzeciego brzegu Wisły“ &#8211; pracy zbiorowej pod redakcją Huberta Czachowskiego, Olgi Kwiatkowskiej i Adriana Trapszyca. Jak pisze, naszego smoka należy zaliczyć do „typu smoków powietrznych (draco volans), które są istotami posiadającymi cechy gada (tułów węża, nogi jaszczurki, ostro zakończone ogon i głowa) oraz ptaka (skrzydła, umiejętność latania)“. Z relacji świadków wyłania się obraz, który przypomina trochę węża opisywanego przez Pliniusza Starszego, pisarza i historyka z przełomu naszej ery.<br />
Wielu etnografów stawia tezę, że legendzie smoków początek dały kości dinozaurów &#8211; ludzie na podstawie znalezisk zaczęli wyobrażać sobie wielkie stwory, które panują nad naturą. Inni badacze wypatrują źródeł tego mitu w psychologii &#8211; człowiek od zawsze bał się dzikich zwierząt, zwłaszcza węży, które niemal we wszystkich kulturach na świecie przedstawia się jako istoty złe i przebiegłe. Ten pierwotny lęk mają właśnie uosabiać smoki.<br />
Na całym świecie istnieją różne wyobrażenia tych zwierząt. Czasami oddychają siarką i ogniem, plują truciznami. Zazwyczaj portretuje się je jako wykluwające się z jaj gady, pokryte pierzem lub twardą łuską. W Europie zwykło się pokazywać, że mają mocne skórzane skrzydła, które pozwalają im latać; azjatyckie potwory przypominają raczej ogromne węże.<br />
Smok występuje też w opowieściach słowiańskich. Według wschodnioeuropejskich podań, zwierzę ma trzy głowy (w niektórych podaniach odcięte głowy odrastają), porusza się na dwóch tylnych kończynach i zionie ogniem. Słowianie mówią na niego „żmij“, co kojarzy to zwierzę z wężami. W języku polskim i białoruskim zyskał zaś określenie „smok“.<br />
Bestia była symbolem chińskiego imperium. Do dziś kostiumy przedstawiające to mitologiczne zwierzę uchodzą za najbardziej charakterystyczny znak Państwa Środka. Azjatyckie lungi przyjęły się również w Japonii, Korei Południowej, Wietnamie i Azji Południowo-Wschodniej. Mają ciało węża, pysk wielbłąda, łuski karpia, łapy tygrysa i szpony orła. Azjaci wierzyli, że rzeki, jeziora i morza zamieszkiwane są przez smoki i dlatego w czasie suszy składano im ofiary, aby sprowadziły deszcz.<br />
Toruński smok odpowiada zachodnim wyobrażeniom mitycznych zwierząt. Czy nasz potwór mógł stać się zagrożeniem dla mieszkańców? Zapewne tak. W europejskiej tradycji te potwory są zawsze agresywne i żądne krwi, a tymczasem na Dalekim Wschodzie smoki reprezentują łagodne sił natury, są mądrzejsze od ludzi, długowieczne, a niektóre nawet posiadły dar mowy. Na naszym kontynencie są groźnymi dzikimi zwierzętami. Ze względu na taki właśnie wizerunek smoka w zachodniej kulturze komitet olimpijski igrzysk w Pekinie nie zdecydował się na wykorzystanie swojej ikony jako maskotki.<br />
***</p>
<p>Dokumenty zaginęły</p>
<p>Zeznania mieszkańców, którzy widzieli smoka, znajdują się w specjalnym protokole sporządzonym na zlecenie rady miejskiej z udziałem przedstawicieli senatu. Świadkowie tych dziwnych wydarzeń sprawiali wrażenie wiarygodnych. On &#8211; znany wówczas w Toruniu mistrz cechowy, ona &#8211; szanowana żona żołnierza miejskiego. Na podstawie ich słów sporządzono nawet rysopis dziwnego zwierzęcia.<br />
Na osobną uwagę zasługuje historia tego protokołu. Obecnie nie wiadomo, co stało się z oryginałem, chociaż wspomina się o nim jeszcze w prasie międzywojennej. Marian Sydow, znany toruński dziennikarz i publicysta, specjalnie dla potrzeb artykułu w „Słowie Pomorskim“ dotarł do tego tekstu w Archiwum Ratusza Toruńskiego. Nie wiadomo, co stało się później z protokołem. Do dziś przetrwał jedynie przedruk w XIX-wiecznym czasopiśmie niemieckim, który ukazał się dzięki kwidzyńskiemu pastorowi von Flanssowi. Z tego powodu trudno wnioskować o randze dokumentu &#8211; nie wiadomo, jakie znaczenie miał w oczach ówczesnej administracji. Możemy jedynie przypuszczać, że skoro inne protokoły rady miejskiej z tamtego okresu nie wspominają o tym ani słowem, to sprawa smoka nie była aż tak znacząca.<br />
***</p>
<p>Ikona miasta</p>
<p>Bez wątpienia najsłynniejszym smokiem w polskich wierzeniach ludowych jest smok wawelski. Według podań, mieszkał w grocie pod wzgórzami Wawelu na brzegu Wisły &#8211; w czasie panowania króla Kraka, legendarnego założyciela Krakowa. Siał postrach wśród okolicznych mieszkańców, mordując chłopów i paląc ich domostwa. Pewnego dnia biedny szewczyk Dratewka postanowił zmierzyć się ze smokiem. Posłużył się podstępem. Wypchał owcę siarką i zostawił ją przed jamą. Smok od razu połknął przynętę, z pragnienia wypił pół Wisły i w końcu wybuchł. Dzielny Dratewka zgodnie z królewską umową ożenił się z księżniczką &#8211; i odtąd żyli długo i szczęśliwie.<br />
Czy toruński smok doczeka się podobnej legendy? Olga Kwiatkowska, współautorka i współredaktorka książki „Z trzeciego brzegu Wisły“, twierdzi, że historia tajemniczej bestii nie istnieje w świadomości współczesnych mieszkańców naszego miasta. -Smok wawelski związany jest z konkretnym miejscem, wszyscy przecież wiemy, że mieszkał w smoczej jamie &#8211; mówi etnolog. &#8211; W Toruniu takowej brak, historia nie mogła zatem zakorzenić się w wyobraźni mieszkańców i nie powstały żadne legendy na ten temat. Sama opowieść zaś nie ma żadnych efektownych zdarzeń. Jest zwykłym zapisem faktów. Poza tym Toruń ma już swoje ikony &#8211; pierniki, Kopernika. Trudno jest wpisać coś nowego na tę listę z dnia na dzień.<br />
Kamila Banasiak prowadzi na Rynku Staromiejskim sklep z pamiątkami „Przy Flisaku“. Nigdy nie słyszała o tej legendzie. &#8211; Smok jednak mógłby stać się pewną atrakcją turystyczną &#8211; podejrzewa. Gdyby Toruń znany był również ze takiego potwora, pamiątki z nim związane na pewno by się sprzedawały.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: bialczynski		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2011/10/09/kazimierz-moszynski-duchowosc-slowian-wczoraj-i-dzis-komentarz-mezamir-snowid/#comment-2573</link>

		<dc:creator><![CDATA[bialczynski]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 24 Oct 2011 07:59:57 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=20373#comment-2573</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2011/10/09/kazimierz-moszynski-duchowosc-slowian-wczoraj-i-dzis-komentarz-mezamir-snowid/#comment-2572&quot;&gt;Mezamir&lt;/a&gt;.

Najbardziej znane żmije-żnuje na świecie to pierzaste węże z Ameryki Południowej i Środkowej, węże Azteków i Majów. W wizerunkach przedstawianych na całym swiecie widać wyraźny podział na mocarne przyziemne smoki i o skrzydłach błoniastych i latające wysoko wężowe tzw,. smoki ale to sa właśnie żmije. Chińczycy oddają cześć jednym i drugim, ale przeważa tam wizerunek wężowego smoka - czyli Żmija-Żnuja.

Kukulkan (Kukulcan, Tepeu Gucumatz) – w kulturze Majów odpowiednik azteckiego boga &lt;strong&gt;Quetzalcoatla&lt;/strong&gt;, a także inkaskiego &lt;strong&gt;Wirakoczy&lt;/strong&gt;; Zielony Pierzasty Wąż, stworzyciel świata i krzewiciel cywilizacji - utożsamiany z twórcą kultury Majów Itzamną.

Kukulkan jako bóg i władca czterech elementów: ziemi, wiatru, wody oraz ognia - reprezentowanych kolejno przez jego atrybuty czyli kukurydzę, sępa, rybę i jaszczurkę uznawany był także za bóstwo odrodzenia i zmartwychwstania, natomiast w kulturze Tolteków za podniesionego do rangi bóstwa założyciela cywilizacji, twórcę medycyny i pierwszego systemu kalendarzowego, nauczyciela rolnictwa i rybołówstwa. Niekiedy nazywany także &quot;Bogiem B&quot;.

Kukulkan według legend Majów odpłynął na wschód skąd powróci tuż przed końcem świata, przedstawiany jest zwykle jako postać z dużym nosem, czasami z atrybutami charakterystycznymi dla Itzamny czyli wężem i muszlami.

Kukulkanowi poświęcona jest świątynia-piramida El Castillo w starożytnym mieście Majów Chichén Itzá.

Warto przeczytać o pierzastym wężu co następuje: 

http://enteofarmakognoza.blogspot.com/2009/07/2012-teoria-czasu-falowego-i-w-jaki.html
pozdrawiam

CB]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2011/10/09/kazimierz-moszynski-duchowosc-slowian-wczoraj-i-dzis-komentarz-mezamir-snowid/#comment-2572">Mezamir</a>.</p>
<p>Najbardziej znane żmije-żnuje na świecie to pierzaste węże z Ameryki Południowej i Środkowej, węże Azteków i Majów. W wizerunkach przedstawianych na całym swiecie widać wyraźny podział na mocarne przyziemne smoki i o skrzydłach błoniastych i latające wysoko wężowe tzw,. smoki ale to sa właśnie żmije. Chińczycy oddają cześć jednym i drugim, ale przeważa tam wizerunek wężowego smoka &#8211; czyli Żmija-Żnuja.</p>
<p>Kukulkan (Kukulcan, Tepeu Gucumatz) – w kulturze Majów odpowiednik azteckiego boga <strong>Quetzalcoatla</strong>, a także inkaskiego <strong>Wirakoczy</strong>; Zielony Pierzasty Wąż, stworzyciel świata i krzewiciel cywilizacji &#8211; utożsamiany z twórcą kultury Majów Itzamną.</p>
<p>Kukulkan jako bóg i władca czterech elementów: ziemi, wiatru, wody oraz ognia &#8211; reprezentowanych kolejno przez jego atrybuty czyli kukurydzę, sępa, rybę i jaszczurkę uznawany był także za bóstwo odrodzenia i zmartwychwstania, natomiast w kulturze Tolteków za podniesionego do rangi bóstwa założyciela cywilizacji, twórcę medycyny i pierwszego systemu kalendarzowego, nauczyciela rolnictwa i rybołówstwa. Niekiedy nazywany także &#8222;Bogiem B&#8221;.</p>
<p>Kukulkan według legend Majów odpłynął na wschód skąd powróci tuż przed końcem świata, przedstawiany jest zwykle jako postać z dużym nosem, czasami z atrybutami charakterystycznymi dla Itzamny czyli wężem i muszlami.</p>
<p>Kukulkanowi poświęcona jest świątynia-piramida El Castillo w starożytnym mieście Majów Chichén Itzá.</p>
<p>Warto przeczytać o pierzastym wężu co następuje: </p>
<p><a href="http://enteofarmakognoza.blogspot.com/2009/07/2012-teoria-czasu-falowego-i-w-jaki.html" rel="nofollow ugc">http://enteofarmakognoza.blogspot.com/2009/07/2012-teoria-czasu-falowego-i-w-jaki.html</a><br />
pozdrawiam</p>
<p>CB</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Mezamir		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2011/10/09/kazimierz-moszynski-duchowosc-slowian-wczoraj-i-dzis-komentarz-mezamir-snowid/#comment-2572</link>

		<dc:creator><![CDATA[Mezamir]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 23 Oct 2011 16:39:22 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=20373#comment-2572</guid>

					<description><![CDATA[&quot;Niedola nie mija,Pytaj króla Żmija,Poradzi wysłucha I przyjdzie otucha&quot; :)

Zastanawiam się od kilku dni czy to dobry pomysł aby stworzyć na blogu dział pt Żmij/Smok i zamieszczać w nim wszystkie zebrane informacje na temat smoków/węży w kulturze świata z naciskiem na Słowian,z pominięciem tych kultur które w wężach i smokach widzą zło...bo we wszystkim widzą zło tak jak erotoman któremu wszystko kojarzy się z jednym.

Na kilku forach czytałem krótkie rozmowy o Żmijach w kulturze ludowej Słowian ale tego jest za mało,mam niedosyt,nie mam książek na ten temat,nie stać mnie na książki :/ 
Ostatnio kupiłem dwie za 40zl w sumie,była okazja kupić używane ale nie mam w nich niczego o Słowianach a tym bardziej Żmijach.
Sądzę że dział pt &quot;Uwolnić Żmija&quot; :D (od stereotypów),byłby bardzo pożyteczny.
Taka przeciwwaga do tego wszystkiego co o smokach ludzie wiedzą z Biblii.
No nie może być tak że tylko jedna strona i pogląd jest słuszny.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>&#8222;Niedola nie mija,Pytaj króla Żmija,Poradzi wysłucha I przyjdzie otucha&#8221; 🙂</p>
<p>Zastanawiam się od kilku dni czy to dobry pomysł aby stworzyć na blogu dział pt Żmij/Smok i zamieszczać w nim wszystkie zebrane informacje na temat smoków/węży w kulturze świata z naciskiem na Słowian,z pominięciem tych kultur które w wężach i smokach widzą zło&#8230;bo we wszystkim widzą zło tak jak erotoman któremu wszystko kojarzy się z jednym.</p>
<p>Na kilku forach czytałem krótkie rozmowy o Żmijach w kulturze ludowej Słowian ale tego jest za mało,mam niedosyt,nie mam książek na ten temat,nie stać mnie na książki :/<br />
Ostatnio kupiłem dwie za 40zl w sumie,była okazja kupić używane ale nie mam w nich niczego o Słowianach a tym bardziej Żmijach.<br />
Sądzę że dział pt &#8222;Uwolnić Żmija&#8221; 😀 (od stereotypów),byłby bardzo pożyteczny.<br />
Taka przeciwwaga do tego wszystkiego co o smokach ludzie wiedzą z Biblii.<br />
No nie może być tak że tylko jedna strona i pogląd jest słuszny.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Mezamir		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2011/10/09/kazimierz-moszynski-duchowosc-slowian-wczoraj-i-dzis-komentarz-mezamir-snowid/#comment-2571</link>

		<dc:creator><![CDATA[Mezamir]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 21 Oct 2011 08:31:09 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=20373#comment-2571</guid>

					<description><![CDATA[http://www.youtube.com/watch?v=AQqx5BcrTXo

Wspaniały film,sporo o szamanizmie i symbolice węża.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.youtube.com/watch?v=AQqx5BcrTXo" rel="nofollow ugc">http://www.youtube.com/watch?v=AQqx5BcrTXo</a></p>
<p>Wspaniały film,sporo o szamanizmie i symbolice węża.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Mezamir		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2011/10/09/kazimierz-moszynski-duchowosc-slowian-wczoraj-i-dzis-komentarz-mezamir-snowid/#comment-2570</link>

		<dc:creator><![CDATA[Mezamir]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 14 Oct 2011 08:55:49 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=20373#comment-2570</guid>

					<description><![CDATA[http://www.youtube.com/watch?v=3qOgCNbxsPM&#038;NR=1

Kolejny ciekawy film]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.youtube.com/watch?v=3qOgCNbxsPM&#038;NR=1" rel="nofollow ugc">http://www.youtube.com/watch?v=3qOgCNbxsPM&#038;NR=1</a></p>
<p>Kolejny ciekawy film</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Oblicza Aniołów &#171; My journeys between worlds&#8230;		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2011/10/09/kazimierz-moszynski-duchowosc-slowian-wczoraj-i-dzis-komentarz-mezamir-snowid/#comment-2569</link>

		<dc:creator><![CDATA[Oblicza Aniołów &#171; My journeys between worlds&#8230;]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 12 Oct 2011 18:35:59 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=20373#comment-2569</guid>

					<description><![CDATA[[...] http://bialczynski.wordpress.com/2011/10/09/kazimierz-moszynski-duchowosc-slowian-wczoraj-i-dzis-kom... [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>[&#8230;] <a href="http://bialczynski.wordpress.com/2011/10/09/kazimierz-moszynski-duchowosc-slowian-wczoraj-i-dzis-kom" rel="nofollow ugc">http://bialczynski.wordpress.com/2011/10/09/kazimierz-moszynski-duchowosc-slowian-wczoraj-i-dzis-kom</a>&#8230; [&#8230;]</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Mezamir		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2011/10/09/kazimierz-moszynski-duchowosc-slowian-wczoraj-i-dzis-komentarz-mezamir-snowid/#comment-2568</link>

		<dc:creator><![CDATA[Mezamir]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 11 Oct 2011 09:58:29 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=20373#comment-2568</guid>

					<description><![CDATA[Jeremy  Narby &quot;Kosmiczny wąż&quot;

Przez dziesięć lat, Jeremy Narby badał Amazońskie lasy deszczowe, biblioteki Europy oraz niektóre z najbardziej tajemniczych na świecie, naukowych czasopism, podążając dziwnymi tropami, nie tłumionymi intuicjami oraz niezwykłymi zbiegami okoliczności.
 Zgromadził on dowody i zbadał na pozór nieprawdopodobne możliwości na temat tego, że wiedza może w jakiś sposób być przenoszona poprzez DNA, genetyczną informację w sercu każdej komórki wszystkich istot żyjących, do leczniczo przygotowanej świadomości. Początek poszukiwań Narby&#039; ego leży u Peruwiańskich Indian, którzy twierdzą, że ich wiedza dotycząca chemicznych interakcji - teraz naukowo potwierdzonych, ma swoje źródła w roślinie wywołującej halucynacje. Podczas tych doświadczeń oni uzyskują wiedzę, która nie mogłaby być zdobyta poprzez metodę prób i błędów.
Narby dowodzi, że tubylcy i starożytni ludzie wiedzieli o tym od tysiąca lat - i nawet narysowali strukturę podwójnej spirali, coś, co konwencjonalna nauka odkryła dopiero w 1953 roku. Sugeruje również, że DNA i życie, które są zakodowane na poziomie komórkowym są &quot;ukierunkowane&quot;. W pierwszoosobowej narracji na temat naukowego odkrycia, które otwiera nowe perspektywy w biologii, wiedzy o rdzennych ludach, antropologii i limitach racjonalizmu .

&quot;Kosmiczny wąż&quot; (The Cosmic Serpent) odkrywa, jak zadziwiająco inny świat wokół nas pojawia się, kiedy otworzymy na to nasze umysły.
To jest jedna z najważniejszych książek tego stulecia. Rzadko książka lub odkrycie jakiegokolwiek rodzaju ma efekt na tak wiele przełomowych zagadnień, zarówno w rozwoju jednostki, jak i ewolucji ludzkiego społeczeństwa. Ze swoją inteligencją i odświeżająco rzetelnym studium kultury zaklasyfikowanej jako &quot;prymitywna&quot;, wspólnie z najnowszymi odkryciami dokonanymi przez biologię molekularną, Dr Narby spina mostem lukę pomiędzy tym, co postrzegamy jako prawdziwe oraz zbiorową nieświadomością każdej żyjącej rzeczy znanej w egzystencji. Jego książka określa cel i niewiarygodną moc DNA.
Niezwykłe wglądy w mistyczną wiedzę; Autor, Jeremy Narby skacze między nauką a mistycyzmem w jego dążeniu do wyjaśnienia, jak kilka tysięcy lat temu, myśliwi epoki kamienia, żyjący w Peruwiańskich lasach deszczowych nauczyli się botanicznych właściwości i chemii roślin.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jeremy  Narby &#8222;Kosmiczny wąż&#8221;</p>
<p>Przez dziesięć lat, Jeremy Narby badał Amazońskie lasy deszczowe, biblioteki Europy oraz niektóre z najbardziej tajemniczych na świecie, naukowych czasopism, podążając dziwnymi tropami, nie tłumionymi intuicjami oraz niezwykłymi zbiegami okoliczności.<br />
 Zgromadził on dowody i zbadał na pozór nieprawdopodobne możliwości na temat tego, że wiedza może w jakiś sposób być przenoszona poprzez DNA, genetyczną informację w sercu każdej komórki wszystkich istot żyjących, do leczniczo przygotowanej świadomości. Początek poszukiwań Narby&#8217; ego leży u Peruwiańskich Indian, którzy twierdzą, że ich wiedza dotycząca chemicznych interakcji &#8211; teraz naukowo potwierdzonych, ma swoje źródła w roślinie wywołującej halucynacje. Podczas tych doświadczeń oni uzyskują wiedzę, która nie mogłaby być zdobyta poprzez metodę prób i błędów.<br />
Narby dowodzi, że tubylcy i starożytni ludzie wiedzieli o tym od tysiąca lat &#8211; i nawet narysowali strukturę podwójnej spirali, coś, co konwencjonalna nauka odkryła dopiero w 1953 roku. Sugeruje również, że DNA i życie, które są zakodowane na poziomie komórkowym są &#8222;ukierunkowane&#8221;. W pierwszoosobowej narracji na temat naukowego odkrycia, które otwiera nowe perspektywy w biologii, wiedzy o rdzennych ludach, antropologii i limitach racjonalizmu .</p>
<p>&#8222;Kosmiczny wąż&#8221; (The Cosmic Serpent) odkrywa, jak zadziwiająco inny świat wokół nas pojawia się, kiedy otworzymy na to nasze umysły.<br />
To jest jedna z najważniejszych książek tego stulecia. Rzadko książka lub odkrycie jakiegokolwiek rodzaju ma efekt na tak wiele przełomowych zagadnień, zarówno w rozwoju jednostki, jak i ewolucji ludzkiego społeczeństwa. Ze swoją inteligencją i odświeżająco rzetelnym studium kultury zaklasyfikowanej jako &#8222;prymitywna&#8221;, wspólnie z najnowszymi odkryciami dokonanymi przez biologię molekularną, Dr Narby spina mostem lukę pomiędzy tym, co postrzegamy jako prawdziwe oraz zbiorową nieświadomością każdej żyjącej rzeczy znanej w egzystencji. Jego książka określa cel i niewiarygodną moc DNA.<br />
Niezwykłe wglądy w mistyczną wiedzę; Autor, Jeremy Narby skacze między nauką a mistycyzmem w jego dążeniu do wyjaśnienia, jak kilka tysięcy lat temu, myśliwi epoki kamienia, żyjący w Peruwiańskich lasach deszczowych nauczyli się botanicznych właściwości i chemii roślin.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Mezamir		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2011/10/09/kazimierz-moszynski-duchowosc-slowian-wczoraj-i-dzis-komentarz-mezamir-snowid/#comment-2567</link>

		<dc:creator><![CDATA[Mezamir]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 10 Oct 2011 11:19:02 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=20373#comment-2567</guid>

					<description><![CDATA[http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/c/c8/Snakesacrifice.jpg
Podczas zgromadzenia na wężowej jadźni Dźanamedźaji Wajśampajan wygłasza ryszim i munim Mahabharatę

Machabchara(sanskr. Mahābhārata; zwana też Bharata lub Dźaja) – jeden z dwóch głównych hinduistycznych poematów epickich (obok Ramajany), znajdujący się w kategorii smryti i należący do głównych dzieł literatury hinduskiej. W hinduizmie nazywany jest piątą Wedą. Utwór jest najdłuższym utworem literackim i eposem na świecie (zawiera 1100000 ślok, tak więc jest dziesięć razy dłuższy od Odysei i Iliady razem wziętych)[1]. Epos opowiada o historii starożytnych Indii. W jego skład wchodzi najświętsze dzieło hinduizmu – Bhagawadgita.


Według tradycji hinduistycznej i samej Mahabharaty, utwór ten skomponował Wedawjasa, zawierając w nim esencję Wed, Wedang i Upaniszadów. Ponadto w eposie można znaleźć nauki z zakresu dziedzin wiedzy takich jak logika, edukacja, medycyna, astronomia, sztuka wojenna, joga, ekonomia, architektura, sztuka miłosna, etyka




Chciałbym kiedyś poczytać tę księgę.Zwłaszcza część &#039;budowa Indraprasthy i zamieszkanie Pandawów w lesie&#039; oraz &#039;12 lat życia Pandawów w lesie&#039;]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/c/c8/Snakesacrifice.jpg" rel="nofollow ugc">http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/c/c8/Snakesacrifice.jpg</a><br />
Podczas zgromadzenia na wężowej jadźni Dźanamedźaji Wajśampajan wygłasza ryszim i munim Mahabharatę</p>
<p>Machabchara(sanskr. Mahābhārata; zwana też Bharata lub Dźaja) – jeden z dwóch głównych hinduistycznych poematów epickich (obok Ramajany), znajdujący się w kategorii smryti i należący do głównych dzieł literatury hinduskiej. W hinduizmie nazywany jest piątą Wedą. Utwór jest najdłuższym utworem literackim i eposem na świecie (zawiera 1100000 ślok, tak więc jest dziesięć razy dłuższy od Odysei i Iliady razem wziętych)[1]. Epos opowiada o historii starożytnych Indii. W jego skład wchodzi najświętsze dzieło hinduizmu – Bhagawadgita.</p>
<p>Według tradycji hinduistycznej i samej Mahabharaty, utwór ten skomponował Wedawjasa, zawierając w nim esencję Wed, Wedang i Upaniszadów. Ponadto w eposie można znaleźć nauki z zakresu dziedzin wiedzy takich jak logika, edukacja, medycyna, astronomia, sztuka wojenna, joga, ekonomia, architektura, sztuka miłosna, etyka</p>
<p>Chciałbym kiedyś poczytać tę księgę.Zwłaszcza część 'budowa Indraprasthy i zamieszkanie Pandawów w lesie&#8217; oraz &#8217;12 lat życia Pandawów w lesie&#8217;</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Mezamir		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2011/10/09/kazimierz-moszynski-duchowosc-slowian-wczoraj-i-dzis-komentarz-mezamir-snowid/#comment-2566</link>

		<dc:creator><![CDATA[Mezamir]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 09 Oct 2011 16:41:57 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=20373#comment-2566</guid>

					<description><![CDATA[W życiu bym nie przypuszczał że na Pańskim blogu spotkam osobę z zagranicy która zna doskonale moich krewnych w USA i ma z nimi kontakt na co dzień...nigdy nie wierzyłem w przypadki ale teraz nie wierzę w nie jeszcze bardziej :D]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W życiu bym nie przypuszczał że na Pańskim blogu spotkam osobę z zagranicy która zna doskonale moich krewnych w USA i ma z nimi kontakt na co dzień&#8230;nigdy nie wierzyłem w przypadki ale teraz nie wierzę w nie jeszcze bardziej 😀</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
