<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Czy Prasłowianie to to samo co Praindoeuropejczycy?	</title>
	<atom:link href="https://bialczynski.pl/2010/03/02/czy-praslowianie-to-to-samo-co-praindoeuropejczycy/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://bialczynski.pl/2010/03/02/czy-praslowianie-to-to-samo-co-praindoeuropejczycy/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-praslowianie-to-to-samo-co-praindoeuropejczycy</link>
	<description>oficjalna strona Czesława Białczyńskiego</description>
	<lastBuildDate>Wed, 01 Sep 2021 01:39:33 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.7.4</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: Tomasz		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2010/03/02/czy-praslowianie-to-to-samo-co-praindoeuropejczycy/#comment-71943</link>

		<dc:creator><![CDATA[Tomasz]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 01 Sep 2021 01:39:33 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=7770#comment-71943</guid>

					<description><![CDATA[Rozumiem , ze post jest przestarzały , niemniej zaintrygowała mnie podana przez Pana data na terenach Europy Środkowej nawiązująca do halogrupy R1 na 9000 lat  p.n.e. W tym okresie halogrupa I jak i jej gałęzie pokryły cała Europę, w przypadku naszego regionu I2a . Próbuję odszukać miejsce spotkania I2a (sprzed  Vincza) oraz R1a . Prosze wybaczyć , ale stoję po pańskiej stronie. Drążę temat od 3 lat równiez w źródłach zagranicznych .
Zauważyłem ,ze korelacja obu grup na większości forach , blogach jest zupełnie pomijana. Pomijając nacjonalistyczne tendencje skupiam sie na odkryciu prawdy historycznej i stworzeniu chronologii powstania PIE. 
Odnośnie DNA nie napisałem ,ze opieram sie na statystykach z tamtego okresu (Starcevo- Yamna). Zasugerowałem tylko ,ze ten okres był najważniejszy w kształtowaniu się nowej grupy etnicznej i w jej efekcie powstanie języka oraz początku jego dystrybucji na większe tereny. 
Opierając sie na badaniach współczesnych populacji  grupy I2a i R1a (Europedia) można odszyfrować  , w których regionach obie populacje zaczeły sie krzyżować . Moim zdaniem wspólna migracja obu tych grup  doprowadziła do powstania kultury Jamna na terenach zachodniej Ukrainy. Nie chce budowac nowej teorii za wcześnie , bo trzeba zbadać  szlak archeologiczny i powiązanie zwyczajów , warsztatów oraz wierzeń.
 Pomijając genetykę warto wspomnieć o neolitycznych rondlach na terenie Niemiec, Austrii , Polski , Czech i Węgier - tu należy zweryfikować od kogo one pochodzą . Arkaim przy nich wydaje się być dość młodą kopią . 

Kolejna sprawa to Serbołużyczanie - właściwie Serbowie, bo tak siebie nazywają.  Jest to temat rzeka , ale nakreśle tylko drogę z Lepeńskiego Wiru do Zachodniej Ukrainy  a stamtąd na tereny Zachodniej Polski i pogranicza Czech i Niemiec . 
Serbowie jak i Polanie i inne plemiona z tego regionu są z grupy Lechickiej - język. Niezalezni Serbscy historycy Suevów/Suebów nazywają Serbami , potomkami Illyrów (?), a Ci powiązywani są z wpływem na powstanie kultury Etrusków  i Traków poprzez podobieństwo pisma ,które uznane jest jako proto słowiańskie. 
Raścianie-Etruskowie byłi odpowiedzialni za budowę Rzymu . Można to powiązać równiez z naszymi bałtyckimi Wenedami w późniejszym okresie (weryfikacja).  Serbowie zaprzeczają teorii Berlin -Wiedeń 
(walczą z Kossinowskim bełkotem jak Polacy) , innymi słowy negują migrację w VI czy VII wieku na Bałkany. 
Głównym potwierdzeniem tej tezy jest oddzielenie sie grupy Serbów na Bałkanach w I wieku przez reżim i okupację Rzymian, co jest zupełnie pominięte w main streamie .
Oczywiście jest mowa powstaniu Ilyrczyków ,które zostało stłumione , natomiast niewiele o celu ich ucieczki . Tymczasem w rzeczywistości ich  wędrówka nie zakończyła sie na terenach Łużyc , a na terenie Bawarii ( rzeka Lech ). 
Niestety nie zdążyłem jeszcze się przyjrzeć Lugii , którzy byli wiązani z terenami Polski a potem Bawarii , następnie z Vindilli i z Suebami .
 
 Dziś wiemy , ze mamy ponad 300 nazw pochodzenia słowiańskiego na terenie  południowo zachodnich Niemiec , a najblizej sąsiadujący z nimi byli Serbowie - Łużyczanie. To oni prawdobodobnie utworzyli unie słowiańsko - germańską by zniszczyć Rzym.  Przypuszcza sie ,ze to tez oni stworzyli język kreolski - wystarczy spojrzeć na ang. wersję w Wiki - Język Połabski i porównać modlitwę &quot;Ojcze nasz &quot; w 5 językach . 
Biorąc jeszcze pod uwagę , ze Serbowie Północni to Wenedzi , a kroniki z okresu II-IV wiek wspomiają o Vindelici ,które są utożsamiane z Wandalami , a potem z Silingami i Ashtingami to dochodzimy do martwego punktu - przez manipulację main stremu. 

 Wiadomo tez o bitwie Wandali z Rzymianami nad jez. Bodeńskim ( pochówek ,w którym znaleziono 3 kobiety z rodowodem R1a). Wandalowie zostali stamtąd przepędzeni do Panonii... Potem mamy pisarzy po 300 i 400 latach , którzy bogato opisują ich germańskie korzenie , w momencie kiedy Wandalowie przepadli bez wieści zostawiając spuściznę na naszym Śląsku w postaci Silingów...   (Tymczasem Polska nauka wyśmiewa Kadłubka wrzucając jego spis dziejowy do legend , które czyta sie małym dzieciom . Gdyby nie przekaz ustny to prawdopodobnie nie powinniśmy istnieć ). 
 .... Odnośnie tychże pisarzy z 7 czy 8 wieku to mocno naciągane historyjki,  bez jakichkolwiek dowodów opartych jedynie na błednych interpretacjach nazw własnych , tłumaczonych na łacinę i germanizujących słowiańskie korzenie plemion. Tzw. Efekt zabawy w &quot;głuchy telefon&quot;.  

Mało kto też pisze o ewolucji samej łaciny w tym okresie - zaiste wiadomo ,ze w tym czasie (Bizancjum) literę V zamieniano na B . Takie udoskonalenia przechodził właściwie każdy język i jest to zupełnie zrozumiałe .  Wystarczy rzucic okiem na j.staropolski.
Wracając do wątku Panonii i Wandali , pisarze określali Góry Panońskie a potem jako G.Sarmackie (czyt. Karpaty) a tam umieścili wygnanych Wandali ,tzn., ze Słowiańszczyzna miała granice o wiele większe niż sie to obecnie powtarza. Wyjątkiem jest Germania ,gdzie była wspólnota mieszana , jak  sam Pan wspomniał - nasze ślady ciągnęły sie po Ren.  Tymczasem Kossinowski bełkot wrzuca wszystkich do jednego worka chrzcząc te ludy albo Germanami albo Celtami . 
Na blogu RudaWeb natrafiłem na zareklamowany film o  &quot;Paleontolagii Fizycznej&quot; . Autor filmu trafnie ocenia prace polskich naukowców ,którzy idą w kierunku literacko - archeologicznym bez wsparcia paleontologów fizycznych . To środowisko działa po omacku tworząc teorie , które są nadal utrzymywane dzięki braku współpracy z genealogami genetycznymi i paleontologami . A wystarczyłoby zrobić dokładny pomiar czaszek z całego CWC od Zachodniej Rosji po Niemcy i podać je analizie porównawczej . Czy ktoś to zrobił ? Odpowiedz brzmi - nikt.  
 
 Jak wspominałem temat jest szerszy i ograniczam sie do minimum - bez cytatów, zródeł i  linków. 
Mozna by uznać to za kolejną teorie w stylu Imperium Lechickiego ,ale wiele wskazuje ,ze  koneksje Serbów i Lechitów są jedne z najistotniejszych do badań pochodzenia Słowian. Do tej pory nie ma jakichkolwiek dowodów by grupa R1a mówiła pierwsza językiem jaki można odczytać  w kulturze Starczewskiej , a to nasz jedyny pierwotny ślad pochodzenia naszej mowy. Na dzień dzisiejszy jest zbyt dużo pytań bez odpowiedzi ze świata nauki . Przyczyną są zaniedbania naukowców i ich podejście do pracy.

Na koniec porównanie auDNA dla Polski , Ukrainy i Serbii :

R1a :
PL     57,5 % 
UKR  40,4 %
SER   16%

I2a:
PL     5.5 %
UKR  20.5 %
SER   33%

I1 :
PL     8,5%
UKR  4,5%
SEB   8,5%

Stąd też przypuszczenia ( nie moje ) , ze Słowianie Bałkańscy pochodzą z terenów Ukrainy (odwrotnie być nie może ). 
Patrząc na okres czasu od Neolitu po wczesne Średniowiecze to właśnie Serbowie był najbardziej ruchliwym plemieniem wielokrotnie wędrujący z Bałkanów do Polski i odwrotnie ciągnąc swój dobytek kulturowy i język przez tysiące lat . 
Moja konkluzja zamykająca ten temat  : 

 Prasłowianie to staroeuropejczycy ,  z Indiami nie mającymi nic wspólnego jeśli chodzi o okres przed-Aryjski. 
   Obyśmy  nie ugrzęzli na wieki w doktrynie Rzymsko-Greckiej... 
                               https://lundiak.wordpress.com/2014/06/30/r1a-vs-i2a-ydna/

pozdrawiam . 

PS.
Serb to znaczy kuzyn]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Rozumiem , ze post jest przestarzały , niemniej zaintrygowała mnie podana przez Pana data na terenach Europy Środkowej nawiązująca do halogrupy R1 na 9000 lat  p.n.e. W tym okresie halogrupa I jak i jej gałęzie pokryły cała Europę, w przypadku naszego regionu I2a . Próbuję odszukać miejsce spotkania I2a (sprzed  Vincza) oraz R1a . Prosze wybaczyć , ale stoję po pańskiej stronie. Drążę temat od 3 lat równiez w źródłach zagranicznych .<br />
Zauważyłem ,ze korelacja obu grup na większości forach , blogach jest zupełnie pomijana. Pomijając nacjonalistyczne tendencje skupiam sie na odkryciu prawdy historycznej i stworzeniu chronologii powstania PIE.<br />
Odnośnie DNA nie napisałem ,ze opieram sie na statystykach z tamtego okresu (Starcevo- Yamna). Zasugerowałem tylko ,ze ten okres był najważniejszy w kształtowaniu się nowej grupy etnicznej i w jej efekcie powstanie języka oraz początku jego dystrybucji na większe tereny.<br />
Opierając sie na badaniach współczesnych populacji  grupy I2a i R1a (Europedia) można odszyfrować  , w których regionach obie populacje zaczeły sie krzyżować . Moim zdaniem wspólna migracja obu tych grup  doprowadziła do powstania kultury Jamna na terenach zachodniej Ukrainy. Nie chce budowac nowej teorii za wcześnie , bo trzeba zbadać  szlak archeologiczny i powiązanie zwyczajów , warsztatów oraz wierzeń.<br />
 Pomijając genetykę warto wspomnieć o neolitycznych rondlach na terenie Niemiec, Austrii , Polski , Czech i Węgier &#8211; tu należy zweryfikować od kogo one pochodzą . Arkaim przy nich wydaje się być dość młodą kopią . </p>
<p>Kolejna sprawa to Serbołużyczanie &#8211; właściwie Serbowie, bo tak siebie nazywają.  Jest to temat rzeka , ale nakreśle tylko drogę z Lepeńskiego Wiru do Zachodniej Ukrainy  a stamtąd na tereny Zachodniej Polski i pogranicza Czech i Niemiec .<br />
Serbowie jak i Polanie i inne plemiona z tego regionu są z grupy Lechickiej &#8211; język. Niezalezni Serbscy historycy Suevów/Suebów nazywają Serbami , potomkami Illyrów (?), a Ci powiązywani są z wpływem na powstanie kultury Etrusków  i Traków poprzez podobieństwo pisma ,które uznane jest jako proto słowiańskie.<br />
Raścianie-Etruskowie byłi odpowiedzialni za budowę Rzymu . Można to powiązać równiez z naszymi bałtyckimi Wenedami w późniejszym okresie (weryfikacja).  Serbowie zaprzeczają teorii Berlin -Wiedeń<br />
(walczą z Kossinowskim bełkotem jak Polacy) , innymi słowy negują migrację w VI czy VII wieku na Bałkany.<br />
Głównym potwierdzeniem tej tezy jest oddzielenie sie grupy Serbów na Bałkanach w I wieku przez reżim i okupację Rzymian, co jest zupełnie pominięte w main streamie .<br />
Oczywiście jest mowa powstaniu Ilyrczyków ,które zostało stłumione , natomiast niewiele o celu ich ucieczki . Tymczasem w rzeczywistości ich  wędrówka nie zakończyła sie na terenach Łużyc , a na terenie Bawarii ( rzeka Lech ).<br />
Niestety nie zdążyłem jeszcze się przyjrzeć Lugii , którzy byli wiązani z terenami Polski a potem Bawarii , następnie z Vindilli i z Suebami .</p>
<p> Dziś wiemy , ze mamy ponad 300 nazw pochodzenia słowiańskiego na terenie  południowo zachodnich Niemiec , a najblizej sąsiadujący z nimi byli Serbowie &#8211; Łużyczanie. To oni prawdobodobnie utworzyli unie słowiańsko &#8211; germańską by zniszczyć Rzym.  Przypuszcza sie ,ze to tez oni stworzyli język kreolski &#8211; wystarczy spojrzeć na ang. wersję w Wiki &#8211; Język Połabski i porównać modlitwę &#8222;Ojcze nasz &#8221; w 5 językach .<br />
Biorąc jeszcze pod uwagę , ze Serbowie Północni to Wenedzi , a kroniki z okresu II-IV wiek wspomiają o Vindelici ,które są utożsamiane z Wandalami , a potem z Silingami i Ashtingami to dochodzimy do martwego punktu &#8211; przez manipulację main stremu. </p>
<p> Wiadomo tez o bitwie Wandali z Rzymianami nad jez. Bodeńskim ( pochówek ,w którym znaleziono 3 kobiety z rodowodem R1a). Wandalowie zostali stamtąd przepędzeni do Panonii&#8230; Potem mamy pisarzy po 300 i 400 latach , którzy bogato opisują ich germańskie korzenie , w momencie kiedy Wandalowie przepadli bez wieści zostawiając spuściznę na naszym Śląsku w postaci Silingów&#8230;   (Tymczasem Polska nauka wyśmiewa Kadłubka wrzucając jego spis dziejowy do legend , które czyta sie małym dzieciom . Gdyby nie przekaz ustny to prawdopodobnie nie powinniśmy istnieć ).<br />
 &#8230;. Odnośnie tychże pisarzy z 7 czy 8 wieku to mocno naciągane historyjki,  bez jakichkolwiek dowodów opartych jedynie na błednych interpretacjach nazw własnych , tłumaczonych na łacinę i germanizujących słowiańskie korzenie plemion. Tzw. Efekt zabawy w &#8222;głuchy telefon&#8221;.  </p>
<p>Mało kto też pisze o ewolucji samej łaciny w tym okresie &#8211; zaiste wiadomo ,ze w tym czasie (Bizancjum) literę V zamieniano na B . Takie udoskonalenia przechodził właściwie każdy język i jest to zupełnie zrozumiałe .  Wystarczy rzucic okiem na j.staropolski.<br />
Wracając do wątku Panonii i Wandali , pisarze określali Góry Panońskie a potem jako G.Sarmackie (czyt. Karpaty) a tam umieścili wygnanych Wandali ,tzn., ze Słowiańszczyzna miała granice o wiele większe niż sie to obecnie powtarza. Wyjątkiem jest Germania ,gdzie była wspólnota mieszana , jak  sam Pan wspomniał &#8211; nasze ślady ciągnęły sie po Ren.  Tymczasem Kossinowski bełkot wrzuca wszystkich do jednego worka chrzcząc te ludy albo Germanami albo Celtami .<br />
Na blogu RudaWeb natrafiłem na zareklamowany film o  &#8222;Paleontolagii Fizycznej&#8221; . Autor filmu trafnie ocenia prace polskich naukowców ,którzy idą w kierunku literacko &#8211; archeologicznym bez wsparcia paleontologów fizycznych . To środowisko działa po omacku tworząc teorie , które są nadal utrzymywane dzięki braku współpracy z genealogami genetycznymi i paleontologami . A wystarczyłoby zrobić dokładny pomiar czaszek z całego CWC od Zachodniej Rosji po Niemcy i podać je analizie porównawczej . Czy ktoś to zrobił ? Odpowiedz brzmi &#8211; nikt.  </p>
<p> Jak wspominałem temat jest szerszy i ograniczam sie do minimum &#8211; bez cytatów, zródeł i  linków.<br />
Mozna by uznać to za kolejną teorie w stylu Imperium Lechickiego ,ale wiele wskazuje ,ze  koneksje Serbów i Lechitów są jedne z najistotniejszych do badań pochodzenia Słowian. Do tej pory nie ma jakichkolwiek dowodów by grupa R1a mówiła pierwsza językiem jaki można odczytać  w kulturze Starczewskiej , a to nasz jedyny pierwotny ślad pochodzenia naszej mowy. Na dzień dzisiejszy jest zbyt dużo pytań bez odpowiedzi ze świata nauki . Przyczyną są zaniedbania naukowców i ich podejście do pracy.</p>
<p>Na koniec porównanie auDNA dla Polski , Ukrainy i Serbii :</p>
<p>R1a :<br />
PL     57,5 %<br />
UKR  40,4 %<br />
SER   16%</p>
<p>I2a:<br />
PL     5.5 %<br />
UKR  20.5 %<br />
SER   33%</p>
<p>I1 :<br />
PL     8,5%<br />
UKR  4,5%<br />
SEB   8,5%</p>
<p>Stąd też przypuszczenia ( nie moje ) , ze Słowianie Bałkańscy pochodzą z terenów Ukrainy (odwrotnie być nie może ).<br />
Patrząc na okres czasu od Neolitu po wczesne Średniowiecze to właśnie Serbowie był najbardziej ruchliwym plemieniem wielokrotnie wędrujący z Bałkanów do Polski i odwrotnie ciągnąc swój dobytek kulturowy i język przez tysiące lat .<br />
Moja konkluzja zamykająca ten temat  : </p>
<p> Prasłowianie to staroeuropejczycy ,  z Indiami nie mającymi nic wspólnego jeśli chodzi o okres przed-Aryjski.<br />
   Obyśmy  nie ugrzęzli na wieki w doktrynie Rzymsko-Greckiej&#8230;<br />
                               <a href="https://lundiak.wordpress.com/2014/06/30/r1a-vs-i2a-ydna/" rel="nofollow ugc">https://lundiak.wordpress.com/2014/06/30/r1a-vs-i2a-ydna/</a></p>
<p>pozdrawiam . </p>
<p>PS.<br />
Serb to znaczy kuzyn</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Białczyński		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2010/03/02/czy-praslowianie-to-to-samo-co-praindoeuropejczycy/#comment-71930</link>

		<dc:creator><![CDATA[Białczyński]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 31 Aug 2021 04:44:45 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=7770#comment-71930</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2010/03/02/czy-praslowianie-to-to-samo-co-praindoeuropejczycy/#comment-71928&quot;&gt;Tomasz&lt;/a&gt;.

Nawiązuje pan do artykułu sprzed 11 lat, który zapoczątkował serię innych artykułów na ten temat oraz ewolucję poglądów jaka miała miejsce przez te 11 lat. Strona źródłowa autora tego artykułu jest niedostępna od chwili zlikwidowania starego Histmagu i przejęcia tego portalu przez opcję katolicką w Polsce. 
Nie sądzę żeby autor był zainteresowany polemiką po 11 latach.

Generalnie jednak dyskusja jaka przez te lata trwała nie zmienia zasadniczo obrazu  nawiązania współpracy i zmieszania się Staroeutopejczyków (I1 i I2) z Indoeuropejczykami kiedy weszli oni do Europy (R1a oraz R1b) - co miało miejsce około 9000 lat pne i potem było kontynuowane w kulturach Stercevo, Vinca, Tripole, Łużyckiej, Pól Popielnicowych i dalszych.

Ja również nie jestem dzisiaj po 11 latach zainteresowany kontynuowaniem takiej bezowocnej dyskusji. 

&lt;strong&gt;Jedna uwaga na boku co do pańskiego rozumowania - Widzę , że posługuje się pan wyłącznie wynikami badań archeologicznych DNA - JEST TO GRUBY BŁĄD I NADUŻYCIE GDYŻ ELIMINUJE TO DNA WSZYSTKICH CIAŁOPALNYCH KULTUR I PLEMION. PRAWIDŁOWE JEST STOSOWANIE GENETYKI GENEALOGICZNEJ dna (Y - mt - au) WSPÓŁCZESNEJ POPULACJI. 
  &lt;/strong&gt;]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2010/03/02/czy-praslowianie-to-to-samo-co-praindoeuropejczycy/#comment-71928">Tomasz</a>.</p>
<p>Nawiązuje pan do artykułu sprzed 11 lat, który zapoczątkował serię innych artykułów na ten temat oraz ewolucję poglądów jaka miała miejsce przez te 11 lat. Strona źródłowa autora tego artykułu jest niedostępna od chwili zlikwidowania starego Histmagu i przejęcia tego portalu przez opcję katolicką w Polsce.<br />
Nie sądzę żeby autor był zainteresowany polemiką po 11 latach.</p>
<p>Generalnie jednak dyskusja jaka przez te lata trwała nie zmienia zasadniczo obrazu  nawiązania współpracy i zmieszania się Staroeutopejczyków (I1 i I2) z Indoeuropejczykami kiedy weszli oni do Europy (R1a oraz R1b) &#8211; co miało miejsce około 9000 lat pne i potem było kontynuowane w kulturach Stercevo, Vinca, Tripole, Łużyckiej, Pól Popielnicowych i dalszych.</p>
<p>Ja również nie jestem dzisiaj po 11 latach zainteresowany kontynuowaniem takiej bezowocnej dyskusji. </p>
<p><strong>Jedna uwaga na boku co do pańskiego rozumowania &#8211; Widzę , że posługuje się pan wyłącznie wynikami badań archeologicznych DNA &#8211; JEST TO GRUBY BŁĄD I NADUŻYCIE GDYŻ ELIMINUJE TO DNA WSZYSTKICH CIAŁOPALNYCH KULTUR I PLEMION. PRAWIDŁOWE JEST STOSOWANIE GENETYKI GENEALOGICZNEJ dna (Y &#8211; mt &#8211; au) WSPÓŁCZESNEJ POPULACJI.<br />
  </strong></p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Tomasz		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2010/03/02/czy-praslowianie-to-to-samo-co-praindoeuropejczycy/#comment-71928</link>

		<dc:creator><![CDATA[Tomasz]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 30 Aug 2021 21:33:36 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=7770#comment-71928</guid>

					<description><![CDATA[Jesli mogę się wtrącić - pierwszy raz słyszę (aktualizacja danych DNA 2021) aby farmerzy I2a i zbieracze R1 sie  połączyli z R1a juz 9000 lat temu . przepraszam 11 000 tys lat temu  - to są  dzieje ludów po człowieku z Goyet . 
&quot;Zmieszanie Indoeuropejczyków R1a ze Staroeuropejczykami I2 nastąpiło w Europie już około 9.000 p.n.e. R1a wkracza na tereny nad Renem , Łabą, Wisła , Bugiem od Dunaju (Starcevo, Vincza, Tripole) już6.000 p.n.e.. Nie stwierdzono przerwania żadnej ciągłości genetycznej R1a na obszarze Ren – Odra – Wisła – Dunaj – Dniepr od tamtego czasu aż do współczesno0ści.&quot;-
O ile wiadomo na bazie badań Lepeńskiego Wiru jest on datowany na max 8000 lat . 
Skąd więc ten wniosek o 9000 latach ? Z tego co wiadomo (2017)  kulturze Starcevo wykryto dna G2a (farmerzy z Anatolii ) chociaż Serbowie przypisują główny udział w tej kulturze grupie I2a . Na terenach Polski nie odnaleziono dna G2 nawet z pózniejszych okresów. Natomiast wiadomo o rozprzestrzenieniu sie na północ  właczając tereny Ukrainy i Niemiec ) grupy I2a  przed powstaniem kultury Vincza , na krótko przed powstaniem kultury Jamna. Proponuję przyjrzeć sie mapom DNA obu grup na terenie Ukrainy . Ja już wnioski wyciągnąłem . 
Jednak zanim przejdę do dywagacji na temat języka PIE czy tez proto-słowiańskiego chciałbym usłyszeć odpowiedz autora na temat tych 11.000 lat wstecz  i połączeniu sie tych dwóch grup  ( bałkańskiej i słowiańskiej) .]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jesli mogę się wtrącić &#8211; pierwszy raz słyszę (aktualizacja danych DNA 2021) aby farmerzy I2a i zbieracze R1 sie  połączyli z R1a juz 9000 lat temu . przepraszam 11 000 tys lat temu  &#8211; to są  dzieje ludów po człowieku z Goyet .<br />
&#8222;Zmieszanie Indoeuropejczyków R1a ze Staroeuropejczykami I2 nastąpiło w Europie już około 9.000 p.n.e. R1a wkracza na tereny nad Renem , Łabą, Wisła , Bugiem od Dunaju (Starcevo, Vincza, Tripole) już6.000 p.n.e.. Nie stwierdzono przerwania żadnej ciągłości genetycznej R1a na obszarze Ren – Odra – Wisła – Dunaj – Dniepr od tamtego czasu aż do współczesno0ści.&#8221;-<br />
O ile wiadomo na bazie badań Lepeńskiego Wiru jest on datowany na max 8000 lat .<br />
Skąd więc ten wniosek o 9000 latach ? Z tego co wiadomo (2017)  kulturze Starcevo wykryto dna G2a (farmerzy z Anatolii ) chociaż Serbowie przypisują główny udział w tej kulturze grupie I2a . Na terenach Polski nie odnaleziono dna G2 nawet z pózniejszych okresów. Natomiast wiadomo o rozprzestrzenieniu sie na północ  właczając tereny Ukrainy i Niemiec ) grupy I2a  przed powstaniem kultury Vincza , na krótko przed powstaniem kultury Jamna. Proponuję przyjrzeć sie mapom DNA obu grup na terenie Ukrainy . Ja już wnioski wyciągnąłem .<br />
Jednak zanim przejdę do dywagacji na temat języka PIE czy tez proto-słowiańskiego chciałbym usłyszeć odpowiedz autora na temat tych 11.000 lat wstecz  i połączeniu sie tych dwóch grup  ( bałkańskiej i słowiańskiej) .</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: CAB		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2010/03/02/czy-praslowianie-to-to-samo-co-praindoeuropejczycy/#comment-45540</link>

		<dc:creator><![CDATA[CAB]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 05 Apr 2018 12:08:10 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=7770#comment-45540</guid>

					<description><![CDATA[Jeśli chodzi o język Ormiański to zacytuję opinię Kondratowa (Zaginione cywilizacje).  Jeden z niewielu rozsądnych naukowców radzieckich, lingwista (książka powinna nazywać się zaginione języki).
Język Ormiański należy do tej samej grupy co język Frygijski, który z kolei spokrewniony był z Trackim. 
To oznacza zapewne, że oba narody pochodzą ze stepów nadczarnomorskich - jedna grupo powędrowała na wschód Ormianie, druga grupa na zachód Frygowie.
Przy tym najazd Ormian nalezy datować na około 2000 pne, o ile dobrze pamiętam historię Armenii (najpóźniej 1500 pne), natomiast najazd Frygów przez Grecję i Bosfor (zniszczenie państwa Hetytów) na okoó 1200 pne.
Niewykluczone jednak, że w Bułgarii byli już około 2000 pne. skąd potem zostali wyparci przez Traków.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jeśli chodzi o język Ormiański to zacytuję opinię Kondratowa (Zaginione cywilizacje).  Jeden z niewielu rozsądnych naukowców radzieckich, lingwista (książka powinna nazywać się zaginione języki).<br />
Język Ormiański należy do tej samej grupy co język Frygijski, który z kolei spokrewniony był z Trackim.<br />
To oznacza zapewne, że oba narody pochodzą ze stepów nadczarnomorskich &#8211; jedna grupo powędrowała na wschód Ormianie, druga grupa na zachód Frygowie.<br />
Przy tym najazd Ormian nalezy datować na około 2000 pne, o ile dobrze pamiętam historię Armenii (najpóźniej 1500 pne), natomiast najazd Frygów przez Grecję i Bosfor (zniszczenie państwa Hetytów) na okoó 1200 pne.<br />
Niewykluczone jednak, że w Bułgarii byli już około 2000 pne. skąd potem zostali wyparci przez Traków.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Białczyński		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2010/03/02/czy-praslowianie-to-to-samo-co-praindoeuropejczycy/#comment-41533</link>

		<dc:creator><![CDATA[Białczyński]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 20 Nov 2017 18:01:20 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=7770#comment-41533</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2010/03/02/czy-praslowianie-to-to-samo-co-praindoeuropejczycy/#comment-41530&quot;&gt;anonim&lt;/a&gt;.

Nakłada pan współczesną kalkę sposobu prowadzenia ekspansji i wojen etnicznych na głęboką przeszłość z zupełnie innym zagęszczeniem i innymi zasadami społecznymi nie mającymi nic wspólnego nie tylko z okresem XVIII wiecznego kapitalizmu, ale nawet z rzymskim feudalizmem. Nikt nie był wtedy przywiązany do ziemi ani skazany na niczyje towarzystwo, więc nikt nie podlegał wynarodowieniu z języka. Język przyjmowano wspólny tak jak w XIX wieku przyjmowano języki w Galicji w małżeństwach mieszanych. Ktoś kto nie pochodzi z Galicji nie doświadczył być może dostatecznie wielokulturowości, aby to sobie wyobrazić. My - przynajmniej w mojej rodzinie i rodzinie mojej żony, mamy przykłady wielu małżeństw i w związku w tym w szeroko rozumianych zadrugach, wielu rodzin o różnych korzeniach: ormiańskich, ukraińskich, czeskich, polskich, słowackich, węgierskich, łotewskich, wołoskich. Moja babcia była córką prababki pochodzącej z Czech Zbożilowej/Zborzilowej, babka mojej żony była z Moraw i mówiła w domu po śląsko-morawsku, rodzina dziadków żony, któregoś z Tillów była Austriakami z Budapesztu, a sądząc po nazwisku może i oni sami byli Austriakami z Wiednia. Był w rodzinie i Niemiec, który zginął w I wojnie światowej, a pierwszą miłością ojca mojej żony była piękna Żydówka. Wśród przyjaciół przewijali się Wołosi i Serbowie i Chorwaci znad Adriatyku. 
Przez 120 lat zaboru w Małopolsce nie straciliśmy ani języka ani historii, a w rodzinach panowały różne religie, obrzędy i języki. Dziecko poznawało język matki i ojca, a właściwie mieszaninę jaką mówiło się w domu. Nowy język powstawał jako mieszanina dwóch, albo trzech, jakie były w użyciu. Pisałem o tym wiele razy i mówiłem w innych miejscach, więc nie będę tego rozwijał. Ja uważam, że proces mieszania się języków jest dobrze udokumentowany, ODTWORZONY I OPISANY, a powtarzam to mając też za sobą AUTORYTETY NAUKOWE z dziedziny lingwistyki.

Jednak nawet zakładając, że ma pan rację co do języka i były jakieś dominacje i przepychanki itd. To cóż proszę pana, w takim wypadku musimy odłożyć tzw język jako narzędzie rozpoznawcze naszych przodków faktycznych na półkę, gdyż jest to narzędzie nieużyteczne, bo języka z roku 6000 pn.e. czy 3000 p.n.e. a potem 1250 p.n.e., itd, według żądanego przez pana kryterium 100% pewności, nie ustalimy. Zatem jak inaczej może pan dojść do swoich przodków, jak nie poprzez badanie genetyczne?  

Jeżeli jest pan R1a (a 60% Polaków jest), albo I (a 15% Polaków jest) to może pan być pewien, że osobnicy o tych haplogrupach uczestniczyli we wszystkich kulturach archeologicznych nad Dunajem, Wisłą, Łabą, Dnieprem (tam gdzie ich odnajdujemy jako R1a lub I w szczątkach kopalnych) poczynając od ok. 9000 lat p.n.e. aż do dzisiaj - w sposób nieprzerwany. Mogą oni też być szerzej, dalej, głębiej - czego już się nie dowiemy ze względu na obrządek polegający na spopieleniu zwłok zmarłych. 
Nie ma znaczenia czy mój Praszczur w roku 6000 p.n.e. na Kujawach mówił po grecku czy po lapońsku, a potem w 4000 p.n.e, mówił po mongolsku, a potem w 2000 p.n.e. po szwedzku, a potem jeszcze inaczej. Ważne że idąc tak przez wieki i przekazując z pokolenia na pokolenie tę niezawodną diabelską pieczęć jaką jest mutacja R1a i mówiąc jak mówił, doszedł do mnie dzisiejszego, do mnie R1a mówiącego w języku polskim. Skąd by się ten język polski nie wziął nad Wisłą to jest faktem, który bierze się z ciągłości genetycznej moich przodków. Ta ciągłość genetyczna jest nadrzędna ponad innymi możliwymi do zastosowania narzędziami odtwarzającymi drogi ewolucyjne naszej tradycji i kultury i języka do ich dzisiejszej postaci.

Kryterium genetycznego dziedziczenia jest niepodważalne, uznawane przez wszystkie sądy na świecie - tak samo jak kryterium genetycznego ojcostwa. W tym sensie jestem w prostej linii spadkobiercą wszystkich kultur archeologicznych, w których moja szeroko rozumiana rodzina po linii męskiej brała udział.

Proszę nie brać tej mojej wypowiedzi za wyrzeczenie się ustalenia spadku kulturowego poprzez odtworzenie przeszłości języków na bazie lingwistyki porównawczej.Uważam, że profesor Alinei i inni językoznawcy (np. profesor Mańczak z Krakowa już dawno) w sposób dostateczny ustalili na chwilę obecną zarówno starożytność języków słowiańskich, jak i ich źródłowość dla wielu pojęć dotyczących wiary, religii i cywilizacji, w stosunku do wielu innych języków indoeuropejskich, w tym łaciny, greki, a zwłaszcza języków germańskich. 

Oczywiście w miarę postępów nauki dowiemy się jeszcze więcej. 

Dodam też, że użyłem nieuzasadnionego uogólnienia pisząc, że wędrówek i podbojów nie było - były i lokalnie mogły mieć taki wpływ, jaki osiągnęli Węgrzy dając swój język Słowianom Panońskim (z uwzględnieniem, że Panonia była gdy oni przyszli naprawdę bardzo wyludniona i proporcja między nimi a Słowianami na tym obszarze była zapewne inna niż dzisiaj. Proszę jednak pamiętać, że w XIX wieku w języku węgierskim liczba rdzeni słowiańskich i słów słowiańskich wynosiła ponad 50%, a w języku rumuńskim była jeszcze większa. To XIX wiek, wiek maszyn i pary oraz nauki i ideologii, spowodował powstawanie czystych języków literackich narodowych, wyrugowanie z nich gwar i ustalenie zasad pisarskich i składniowych, które stały się nadrzędną normą dla wykształconych np. Polaków czy Czechów.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2010/03/02/czy-praslowianie-to-to-samo-co-praindoeuropejczycy/#comment-41530">anonim</a>.</p>
<p>Nakłada pan współczesną kalkę sposobu prowadzenia ekspansji i wojen etnicznych na głęboką przeszłość z zupełnie innym zagęszczeniem i innymi zasadami społecznymi nie mającymi nic wspólnego nie tylko z okresem XVIII wiecznego kapitalizmu, ale nawet z rzymskim feudalizmem. Nikt nie był wtedy przywiązany do ziemi ani skazany na niczyje towarzystwo, więc nikt nie podlegał wynarodowieniu z języka. Język przyjmowano wspólny tak jak w XIX wieku przyjmowano języki w Galicji w małżeństwach mieszanych. Ktoś kto nie pochodzi z Galicji nie doświadczył być może dostatecznie wielokulturowości, aby to sobie wyobrazić. My &#8211; przynajmniej w mojej rodzinie i rodzinie mojej żony, mamy przykłady wielu małżeństw i w związku w tym w szeroko rozumianych zadrugach, wielu rodzin o różnych korzeniach: ormiańskich, ukraińskich, czeskich, polskich, słowackich, węgierskich, łotewskich, wołoskich. Moja babcia była córką prababki pochodzącej z Czech Zbożilowej/Zborzilowej, babka mojej żony była z Moraw i mówiła w domu po śląsko-morawsku, rodzina dziadków żony, któregoś z Tillów była Austriakami z Budapesztu, a sądząc po nazwisku może i oni sami byli Austriakami z Wiednia. Był w rodzinie i Niemiec, który zginął w I wojnie światowej, a pierwszą miłością ojca mojej żony była piękna Żydówka. Wśród przyjaciół przewijali się Wołosi i Serbowie i Chorwaci znad Adriatyku.<br />
Przez 120 lat zaboru w Małopolsce nie straciliśmy ani języka ani historii, a w rodzinach panowały różne religie, obrzędy i języki. Dziecko poznawało język matki i ojca, a właściwie mieszaninę jaką mówiło się w domu. Nowy język powstawał jako mieszanina dwóch, albo trzech, jakie były w użyciu. Pisałem o tym wiele razy i mówiłem w innych miejscach, więc nie będę tego rozwijał. Ja uważam, że proces mieszania się języków jest dobrze udokumentowany, ODTWORZONY I OPISANY, a powtarzam to mając też za sobą AUTORYTETY NAUKOWE z dziedziny lingwistyki.</p>
<p>Jednak nawet zakładając, że ma pan rację co do języka i były jakieś dominacje i przepychanki itd. To cóż proszę pana, w takim wypadku musimy odłożyć tzw język jako narzędzie rozpoznawcze naszych przodków faktycznych na półkę, gdyż jest to narzędzie nieużyteczne, bo języka z roku 6000 pn.e. czy 3000 p.n.e. a potem 1250 p.n.e., itd, według żądanego przez pana kryterium 100% pewności, nie ustalimy. Zatem jak inaczej może pan dojść do swoich przodków, jak nie poprzez badanie genetyczne?  </p>
<p>Jeżeli jest pan R1a (a 60% Polaków jest), albo I (a 15% Polaków jest) to może pan być pewien, że osobnicy o tych haplogrupach uczestniczyli we wszystkich kulturach archeologicznych nad Dunajem, Wisłą, Łabą, Dnieprem (tam gdzie ich odnajdujemy jako R1a lub I w szczątkach kopalnych) poczynając od ok. 9000 lat p.n.e. aż do dzisiaj &#8211; w sposób nieprzerwany. Mogą oni też być szerzej, dalej, głębiej &#8211; czego już się nie dowiemy ze względu na obrządek polegający na spopieleniu zwłok zmarłych.<br />
Nie ma znaczenia czy mój Praszczur w roku 6000 p.n.e. na Kujawach mówił po grecku czy po lapońsku, a potem w 4000 p.n.e, mówił po mongolsku, a potem w 2000 p.n.e. po szwedzku, a potem jeszcze inaczej. Ważne że idąc tak przez wieki i przekazując z pokolenia na pokolenie tę niezawodną diabelską pieczęć jaką jest mutacja R1a i mówiąc jak mówił, doszedł do mnie dzisiejszego, do mnie R1a mówiącego w języku polskim. Skąd by się ten język polski nie wziął nad Wisłą to jest faktem, który bierze się z ciągłości genetycznej moich przodków. Ta ciągłość genetyczna jest nadrzędna ponad innymi możliwymi do zastosowania narzędziami odtwarzającymi drogi ewolucyjne naszej tradycji i kultury i języka do ich dzisiejszej postaci.</p>
<p>Kryterium genetycznego dziedziczenia jest niepodważalne, uznawane przez wszystkie sądy na świecie &#8211; tak samo jak kryterium genetycznego ojcostwa. W tym sensie jestem w prostej linii spadkobiercą wszystkich kultur archeologicznych, w których moja szeroko rozumiana rodzina po linii męskiej brała udział.</p>
<p>Proszę nie brać tej mojej wypowiedzi za wyrzeczenie się ustalenia spadku kulturowego poprzez odtworzenie przeszłości języków na bazie lingwistyki porównawczej.Uważam, że profesor Alinei i inni językoznawcy (np. profesor Mańczak z Krakowa już dawno) w sposób dostateczny ustalili na chwilę obecną zarówno starożytność języków słowiańskich, jak i ich źródłowość dla wielu pojęć dotyczących wiary, religii i cywilizacji, w stosunku do wielu innych języków indoeuropejskich, w tym łaciny, greki, a zwłaszcza języków germańskich. </p>
<p>Oczywiście w miarę postępów nauki dowiemy się jeszcze więcej. </p>
<p>Dodam też, że użyłem nieuzasadnionego uogólnienia pisząc, że wędrówek i podbojów nie było &#8211; były i lokalnie mogły mieć taki wpływ, jaki osiągnęli Węgrzy dając swój język Słowianom Panońskim (z uwzględnieniem, że Panonia była gdy oni przyszli naprawdę bardzo wyludniona i proporcja między nimi a Słowianami na tym obszarze była zapewne inna niż dzisiaj. Proszę jednak pamiętać, że w XIX wieku w języku węgierskim liczba rdzeni słowiańskich i słów słowiańskich wynosiła ponad 50%, a w języku rumuńskim była jeszcze większa. To XIX wiek, wiek maszyn i pary oraz nauki i ideologii, spowodował powstawanie czystych języków literackich narodowych, wyrugowanie z nich gwar i ustalenie zasad pisarskich i składniowych, które stały się nadrzędną normą dla wykształconych np. Polaków czy Czechów.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: marcinwoj		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2010/03/02/czy-praslowianie-to-to-samo-co-praindoeuropejczycy/#comment-41531</link>

		<dc:creator><![CDATA[marcinwoj]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 20 Nov 2017 17:06:07 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=7770#comment-41531</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2010/03/02/czy-praslowianie-to-to-samo-co-praindoeuropejczycy/#comment-41530&quot;&gt;anonim&lt;/a&gt;.

No tak, tak wszyscy to wiemy Hensel i inni i język to nie geny. Tyle że u nas i geny i język ten sam od pradziejów.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2010/03/02/czy-praslowianie-to-to-samo-co-praindoeuropejczycy/#comment-41530">anonim</a>.</p>
<p>No tak, tak wszyscy to wiemy Hensel i inni i język to nie geny. Tyle że u nas i geny i język ten sam od pradziejów.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: anonim		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2010/03/02/czy-praslowianie-to-to-samo-co-praindoeuropejczycy/#comment-41530</link>

		<dc:creator><![CDATA[anonim]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 20 Nov 2017 16:11:27 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=7770#comment-41530</guid>

					<description><![CDATA[Z genetyką jest kilka problemów:
1. Genetyka nie odzwierciedla jezyka.
Prosty przykład - gdyby zbadać żeńskie DNA Ameryki Łacińskiej mielibyśmy z grubsza DNA indiańskie. Gdyby zbadać męskie, z grupsza DNA europejskie. Badając DNA zazwyczaj bada się DNA żeńskie, mitochondrialne, ponieważ męskie jest trudne do uchwycenia.

Z historii wiadomo, że do zdominowania obszaru przez określony język, wystarczy, aby przez pewien czas obszar był podbity przez stanowiącą ok 10-20% ludności warst zdobywców. miejcowa ludność przejmuje język zdobywców, DNA pozostaje miejscowe.

Dlatego tak naprawdę DNA indoeuropejskie jest na obszarach Polski, Bałkanów, Ukrainy - bardziej na zachód mamy już DNA &quot;celtyckie&quot; czyli mieszaninę DNA rolników idacych od strony Bałkanów z falą rolników idacych od strony Hiszpanii. Na obszarze Skandynawii jest pewna domieszka DNA zbieraczy-łowców europejskich. Na obszarze Rosji domieszka DNA łowców powiedzmy azjatyckich (lapońskich/ugrofińskich).
Dane antropologiczne najstarszych rolników na obszarze Polski wykazują mieszaninę (circa 5000 pne) - około 50% typ śródziemnomorski 20% typ &quot;nordycki&quot; (zbieracze europejski) po 10% typ &quot;lapoński&quot; 10% typ kaukaski (żródło Hensel Polska Starożytna)

Przepraszam, powinienem napisać, że chodzi mi o migrację kulturową (rozprzestrzenianie się kultury indoeuropejskiej, a właściwie jezyków), która ma szerszy zasięg niż ekspansja fizyczna DNA. Spora część ludności o genotypie drawidyjskim mówi w Indiach w Hindi.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Z genetyką jest kilka problemów:<br />
1. Genetyka nie odzwierciedla jezyka.<br />
Prosty przykład &#8211; gdyby zbadać żeńskie DNA Ameryki Łacińskiej mielibyśmy z grubsza DNA indiańskie. Gdyby zbadać męskie, z grupsza DNA europejskie. Badając DNA zazwyczaj bada się DNA żeńskie, mitochondrialne, ponieważ męskie jest trudne do uchwycenia.</p>
<p>Z historii wiadomo, że do zdominowania obszaru przez określony język, wystarczy, aby przez pewien czas obszar był podbity przez stanowiącą ok 10-20% ludności warst zdobywców. miejcowa ludność przejmuje język zdobywców, DNA pozostaje miejscowe.</p>
<p>Dlatego tak naprawdę DNA indoeuropejskie jest na obszarach Polski, Bałkanów, Ukrainy &#8211; bardziej na zachód mamy już DNA &#8222;celtyckie&#8221; czyli mieszaninę DNA rolników idacych od strony Bałkanów z falą rolników idacych od strony Hiszpanii. Na obszarze Skandynawii jest pewna domieszka DNA zbieraczy-łowców europejskich. Na obszarze Rosji domieszka DNA łowców powiedzmy azjatyckich (lapońskich/ugrofińskich).<br />
Dane antropologiczne najstarszych rolników na obszarze Polski wykazują mieszaninę (circa 5000 pne) &#8211; około 50% typ śródziemnomorski 20% typ &#8222;nordycki&#8221; (zbieracze europejski) po 10% typ &#8222;lapoński&#8221; 10% typ kaukaski (żródło Hensel Polska Starożytna)</p>
<p>Przepraszam, powinienem napisać, że chodzi mi o migrację kulturową (rozprzestrzenianie się kultury indoeuropejskiej, a właściwie jezyków), która ma szerszy zasięg niż ekspansja fizyczna DNA. Spora część ludności o genotypie drawidyjskim mówi w Indiach w Hindi.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Białczyński		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2010/03/02/czy-praslowianie-to-to-samo-co-praindoeuropejczycy/#comment-41527</link>

		<dc:creator><![CDATA[Białczyński]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 20 Nov 2017 13:17:57 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=7770#comment-41527</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2010/03/02/czy-praslowianie-to-to-samo-co-praindoeuropejczycy/#comment-41525&quot;&gt;anonim&lt;/a&gt;.

Wygląda to dosyć solidnie, ale nie uwzględnia wyników genetyki genealogicznej. Zmieszanie Indoeuropejczyków R1a ze Staroeuropejczykami I2 nastąpiło w Europie już około 9.000 p.n.e. R1a wkracza na tereny nad Renem , Łabą, Wisła , Bugiem  od Dunaju (Starcevo, Vincza, Tripole) już6.000 p.n.e.. Nie stwierdzono przerwania żadnej ciągłości genetycznej R1a na obszarze Ren - Odra - Wisła - Dunaj - Dniepr od tamtego czasu aż do współczesno0ści. Wynika z tego że nie było żadnych tzw Wielkich Migracji - rozumianych jako zniknięcie, odejście, porzucenie cywilizacyjne terenu. Część ludności nad Wisłą mieszka nieprzerwanie od 6.000 p.n.e. do dzisiaj. A część tejże ludności która przeszła różne mutacje na Kujawach (mn.Z283, Z93) ruszyła na podbój Stepu, Persji i Indii, Egiptu, Krety, Grecji między 2.200 a 1.500 p.n.e., a także do Skandynawii. Języki tak staroeuropejskie jak i indoeuropejskie powstawały od paleolitu do początku neolitu, około 6000 pn.e. istniał już wspólny język scyto-ario-słowiański.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2010/03/02/czy-praslowianie-to-to-samo-co-praindoeuropejczycy/#comment-41525">anonim</a>.</p>
<p>Wygląda to dosyć solidnie, ale nie uwzględnia wyników genetyki genealogicznej. Zmieszanie Indoeuropejczyków R1a ze Staroeuropejczykami I2 nastąpiło w Europie już około 9.000 p.n.e. R1a wkracza na tereny nad Renem , Łabą, Wisła , Bugiem  od Dunaju (Starcevo, Vincza, Tripole) już6.000 p.n.e.. Nie stwierdzono przerwania żadnej ciągłości genetycznej R1a na obszarze Ren &#8211; Odra &#8211; Wisła &#8211; Dunaj &#8211; Dniepr od tamtego czasu aż do współczesno0ści. Wynika z tego że nie było żadnych tzw Wielkich Migracji &#8211; rozumianych jako zniknięcie, odejście, porzucenie cywilizacyjne terenu. Część ludności nad Wisłą mieszka nieprzerwanie od 6.000 p.n.e. do dzisiaj. A część tejże ludności która przeszła różne mutacje na Kujawach (mn.Z283, Z93) ruszyła na podbój Stepu, Persji i Indii, Egiptu, Krety, Grecji między 2.200 a 1.500 p.n.e., a także do Skandynawii. Języki tak staroeuropejskie jak i indoeuropejskie powstawały od paleolitu do początku neolitu, około 6000 pn.e. istniał już wspólny język scyto-ario-słowiański.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: anonim		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2010/03/02/czy-praslowianie-to-to-samo-co-praindoeuropejczycy/#comment-41525</link>

		<dc:creator><![CDATA[anonim]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 20 Nov 2017 11:06:08 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=7770#comment-41525</guid>

					<description><![CDATA[Powiedziałbym, że rzecz wygląda trochę inaczej - Indoeuropejczycy (typ śródziemnomorski) najpierw wyemigrowali z Anatolii na Bałkany i w kierunku Ukrainy (około 7-5 BC). Pragermanie dotarli na obszar pn. Niemiec przez Czechy, Śląsk, doliną Łaby, tam zmieszali się z ludnością przedrolniczą (blondyni/rudzi łowcy i zbieracze) oraz z falą rolników nadchodzącą z Hiszpanii i Maroka. Dlatego języki germańskie są silnie zniekształcone.
Ludnosć słowiańska to odłam Indoeuropejskich rolników, który z Węgier skręcił na północ na obszar Polski i Galicji, zdominował demograficznie miejscową ludnosć przedrolniczą. 
Równolegle inny odłam skręcił przez Rumunię na Ukrainę tworząc na żyznych czarnoziemach zaawansowaną kulturę Cucucteni-Tripole (być może przodkowie Celtów, Italików, Ilirów, Greków).  
Oswojenie konia i wynalazek koła (wozu) umozliwiło części Indoeuropejczyków przejście do koczowniczego trybu życia i eksploracje stepów między Dnieprem a Wołgą. 
Około 3000 BC upada kultura Cucucteni-Tripole (być moze zniszczona przez indoeuropejskich koczowników), co powoduje kolejną wielką migrację Indoeuropejczyków, tym razem z powrotem na południe (dolina Dunaju) i na stepy za Wołgą. Prawdopodobni również ekspansję ludów ceramiki sznurowej zaasymilowanych przez Słowain i Germanów. W tym okresie następuje zapewne ekspansja Słowain na Ukrainę (Wołyń, Kijów) oraz na obszar Baiłorusi, gdzie po wymieszaniu się z miejscową ludnością łowców i zbieraczy powstaja języki Bałtyjskie.
Około 2100 BC kryzys w obszarze Bliskiego Wschodu i powiązany z nim upadek wczesnej Troi, kultur przedgreckich oraz metalurgicznyc  kultur kaukaskich wyzwala kolejna fazę migracji: Hetyci Ormianie i Ariowie przez Kaukaz do Anatolii i Iranu. Grecy do Grecji.
Około 2000-1500 rozwija się w rejonie Czech (Austrii, Śląska, Połabia) metalurgiczna kultura Unietycko Straubińska. upadek tej kultury w połączeniu z upadkiem kultury minojskiej powoduje kolejne migracjie (ekspansja ludów ościennych na boki, jak zwykle zaczyna się 2 stulecia przed upadkiem sąsiadującej z nimi kultury będacej centrum :
- pierwszą migrację Celtów na zachód z obszarów Austrii, Bawarii
- migrację Italików do Italii
- rozrost zachodnio słowiańskiej kultury Łużyckiej.
Upadek kultury Harappa-Mohendżo-Daro owocuje podbojem Indii przez Ariów
Kolejne migracje indoeuropejskie związane są z upadkiem Troi i państwa Hetytów 1200 BC (migracja Frygów i Traków). Sukcesywnie z rejonu stepów nadczarnomorskich będą wychodzić kolejne migracje: Kimerów, Scytów, Sarmatów.
Na Zachodzie Celtowie w kolejnych falachopanowują (1800-300 BC) kontynent dzięki sąsiadowaniu z kolejnymi centrami kulturowymi:
Najpierw kulturą Unietycką, potem Etruskami oraz przewadze technologicznej: wytop brązu, wytop żelaza. Po czym sami stają się cywilizacją Centrum dla Germanów uruchamiając ich migrację około 100 BC - 0 BC.
Podobnie dzięki przewadze technologicznej Słowianie w epoce żelaza wypieraja Bałtów z obszarów Białorusi (właściwie asymilują). 
Wreszcie upadek Cesarstwa Rzymskiego powoduje najpierw ekspansję Germanów a w drugiej fazie Słowian (z obszarów Polski i Ukrainy).

Innymi słowy jezyki indoeuropejskie mieszały się ze sobą wielokrotnie. Tworzenie drzewa pokrewieństwa mija sie z celem. Języki słowaińskie (uwzględniając zmiany w pisowni i wymowie) moga się pokrywać w znacznym stopniu z językiem praindoeuropejskim, ponieważ pozostawały na uboczu, więc najrzadziej ulegały mieszaniu oraz dodatkowo sąsiadowały z kulturą Cucuteni-Tripole.

Dodatkowo zapewne na obszarach nadłabia, może Czech istniał zapewne odłam językowy pośredni miedzy germańskim a słowiańskim (pre-Suebowie), wchłonięty stopniowo i zasymilowany przez Germanów około 300-100 BC]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Powiedziałbym, że rzecz wygląda trochę inaczej &#8211; Indoeuropejczycy (typ śródziemnomorski) najpierw wyemigrowali z Anatolii na Bałkany i w kierunku Ukrainy (około 7-5 BC). Pragermanie dotarli na obszar pn. Niemiec przez Czechy, Śląsk, doliną Łaby, tam zmieszali się z ludnością przedrolniczą (blondyni/rudzi łowcy i zbieracze) oraz z falą rolników nadchodzącą z Hiszpanii i Maroka. Dlatego języki germańskie są silnie zniekształcone.<br />
Ludnosć słowiańska to odłam Indoeuropejskich rolników, który z Węgier skręcił na północ na obszar Polski i Galicji, zdominował demograficznie miejscową ludnosć przedrolniczą.<br />
Równolegle inny odłam skręcił przez Rumunię na Ukrainę tworząc na żyznych czarnoziemach zaawansowaną kulturę Cucucteni-Tripole (być może przodkowie Celtów, Italików, Ilirów, Greków).<br />
Oswojenie konia i wynalazek koła (wozu) umozliwiło części Indoeuropejczyków przejście do koczowniczego trybu życia i eksploracje stepów między Dnieprem a Wołgą.<br />
Około 3000 BC upada kultura Cucucteni-Tripole (być moze zniszczona przez indoeuropejskich koczowników), co powoduje kolejną wielką migrację Indoeuropejczyków, tym razem z powrotem na południe (dolina Dunaju) i na stepy za Wołgą. Prawdopodobni również ekspansję ludów ceramiki sznurowej zaasymilowanych przez Słowain i Germanów. W tym okresie następuje zapewne ekspansja Słowain na Ukrainę (Wołyń, Kijów) oraz na obszar Baiłorusi, gdzie po wymieszaniu się z miejscową ludnością łowców i zbieraczy powstaja języki Bałtyjskie.<br />
Około 2100 BC kryzys w obszarze Bliskiego Wschodu i powiązany z nim upadek wczesnej Troi, kultur przedgreckich oraz metalurgicznyc  kultur kaukaskich wyzwala kolejna fazę migracji: Hetyci Ormianie i Ariowie przez Kaukaz do Anatolii i Iranu. Grecy do Grecji.<br />
Około 2000-1500 rozwija się w rejonie Czech (Austrii, Śląska, Połabia) metalurgiczna kultura Unietycko Straubińska. upadek tej kultury w połączeniu z upadkiem kultury minojskiej powoduje kolejne migracjie (ekspansja ludów ościennych na boki, jak zwykle zaczyna się 2 stulecia przed upadkiem sąsiadującej z nimi kultury będacej centrum :<br />
&#8211; pierwszą migrację Celtów na zachód z obszarów Austrii, Bawarii<br />
&#8211; migrację Italików do Italii<br />
&#8211; rozrost zachodnio słowiańskiej kultury Łużyckiej.<br />
Upadek kultury Harappa-Mohendżo-Daro owocuje podbojem Indii przez Ariów<br />
Kolejne migracje indoeuropejskie związane są z upadkiem Troi i państwa Hetytów 1200 BC (migracja Frygów i Traków). Sukcesywnie z rejonu stepów nadczarnomorskich będą wychodzić kolejne migracje: Kimerów, Scytów, Sarmatów.<br />
Na Zachodzie Celtowie w kolejnych falachopanowują (1800-300 BC) kontynent dzięki sąsiadowaniu z kolejnymi centrami kulturowymi:<br />
Najpierw kulturą Unietycką, potem Etruskami oraz przewadze technologicznej: wytop brązu, wytop żelaza. Po czym sami stają się cywilizacją Centrum dla Germanów uruchamiając ich migrację około 100 BC &#8211; 0 BC.<br />
Podobnie dzięki przewadze technologicznej Słowianie w epoce żelaza wypieraja Bałtów z obszarów Białorusi (właściwie asymilują).<br />
Wreszcie upadek Cesarstwa Rzymskiego powoduje najpierw ekspansję Germanów a w drugiej fazie Słowian (z obszarów Polski i Ukrainy).</p>
<p>Innymi słowy jezyki indoeuropejskie mieszały się ze sobą wielokrotnie. Tworzenie drzewa pokrewieństwa mija sie z celem. Języki słowaińskie (uwzględniając zmiany w pisowni i wymowie) moga się pokrywać w znacznym stopniu z językiem praindoeuropejskim, ponieważ pozostawały na uboczu, więc najrzadziej ulegały mieszaniu oraz dodatkowo sąsiadowały z kulturą Cucuteni-Tripole.</p>
<p>Dodatkowo zapewne na obszarach nadłabia, może Czech istniał zapewne odłam językowy pośredni miedzy germańskim a słowiańskim (pre-Suebowie), wchłonięty stopniowo i zasymilowany przez Germanów około 300-100 BC</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: bialczynski		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2010/03/02/czy-praslowianie-to-to-samo-co-praindoeuropejczycy/#comment-1156</link>

		<dc:creator><![CDATA[bialczynski]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 20 Jun 2014 19:09:09 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=7770#comment-1156</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2010/03/02/czy-praslowianie-to-to-samo-co-praindoeuropejczycy/#comment-1155&quot;&gt;Virtus&lt;/a&gt;.

Skoro na podstawie badania genetycznego śladów na miejscu zabójstwa identyfikuje się zbrodniarza i skazuje go następnie na karę śmierci - a wynik tego badania daje 99, 995 procenta pewności że skazano właściwą osobę, skoro dzieje się to w USA a nie w Polsce czy Rosji, to może pan być pewien, że to pan się całkowicie myli. Zdumiewa mnie brak pańskiego zaufania do wyników badań GENETYCZNYCH. Chyba tkwi pan jeszcze myślowo w jakiejś innej epoce, która już dawno się skończyła. Proszę postudiować artykuły na temat genetyki na Czarnym Pasie - jest ich kilkanaście. Na pana miejscu nie kwestionowałbym wyników badań naukowych i wiedzy specjalistów, tylko zastanowił się nad sobą i stanem swojej wiedzy.

I co ma do rzeczy genetyczna różnica między małpą a człowiekiem? Chyba tylko tyle, że małpy należy traktować z należytym szacunkiem, jak i wszystkie inne zwierzęta, bo mają one duszę tak jak ludzie i świadomość oraz odczuwają ból podobnie jak ośmiornica, czy kot. Należy im stworzyć im pole do życia tak jak to się dzieje w Indiach, a nie trzymać w więziennych klatkach i eksperymentować na nich jak w obozach koncentracyjnych faszystowskich Niemiec i komunistycznej ZSRS, czy też mordować jak krowy i świnie podrzynając im gardła w uboju rytualnym zadając śmierć przez wykrwawienie. Nie wspomnę już o tych obozach koncentracyjnych dla zwierząt jakimi są współczesne hodowle przemysłowe mięsa - kurczaków, świń , krów i innych zwierząt. To hańba dla człowieczeństwa. Humanizm jest fikcją a człowiek wciąż żyje w epoce kamienia łupanego. 1000 lat katolicyzmu nie przyniosło żadnego postępu moralnego, tylko dewastację Matki Ziemi i masowe zbrodnie ludobójstwa.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2010/03/02/czy-praslowianie-to-to-samo-co-praindoeuropejczycy/#comment-1155">Virtus</a>.</p>
<p>Skoro na podstawie badania genetycznego śladów na miejscu zabójstwa identyfikuje się zbrodniarza i skazuje go następnie na karę śmierci &#8211; a wynik tego badania daje 99, 995 procenta pewności że skazano właściwą osobę, skoro dzieje się to w USA a nie w Polsce czy Rosji, to może pan być pewien, że to pan się całkowicie myli. Zdumiewa mnie brak pańskiego zaufania do wyników badań GENETYCZNYCH. Chyba tkwi pan jeszcze myślowo w jakiejś innej epoce, która już dawno się skończyła. Proszę postudiować artykuły na temat genetyki na Czarnym Pasie &#8211; jest ich kilkanaście. Na pana miejscu nie kwestionowałbym wyników badań naukowych i wiedzy specjalistów, tylko zastanowił się nad sobą i stanem swojej wiedzy.</p>
<p>I co ma do rzeczy genetyczna różnica między małpą a człowiekiem? Chyba tylko tyle, że małpy należy traktować z należytym szacunkiem, jak i wszystkie inne zwierzęta, bo mają one duszę tak jak ludzie i świadomość oraz odczuwają ból podobnie jak ośmiornica, czy kot. Należy im stworzyć im pole do życia tak jak to się dzieje w Indiach, a nie trzymać w więziennych klatkach i eksperymentować na nich jak w obozach koncentracyjnych faszystowskich Niemiec i komunistycznej ZSRS, czy też mordować jak krowy i świnie podrzynając im gardła w uboju rytualnym zadając śmierć przez wykrwawienie. Nie wspomnę już o tych obozach koncentracyjnych dla zwierząt jakimi są współczesne hodowle przemysłowe mięsa &#8211; kurczaków, świń , krów i innych zwierząt. To hańba dla człowieczeństwa. Humanizm jest fikcją a człowiek wciąż żyje w epoce kamienia łupanego. 1000 lat katolicyzmu nie przyniosło żadnego postępu moralnego, tylko dewastację Matki Ziemi i masowe zbrodnie ludobójstwa.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
